Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XII kolejka] Wisła Kraków - Piast Gliwice, 18-10-2019, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10225)

Rustin 23.10.2019 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gunner1906 (Post 1544538)
1. Z tej wypowiedzi niby co wynika?

2. Nie, nie bez końca bo my dalej mamy ogromne długi i dalej nie ma pewności a wręcz jest spore ryzyko, że jednak się nie podniesiemy. W tym meczu wszyscy piłkarze oprócz Maka którzy mogli by zrobić różnicę nie grali (Basha, Savicevic, Błaszczykowski, Wojtkowski). Ty jesteś zawiedziony grą? Jakie miałeś oczekiwania na ten mecz?

3. No przecież Piast zdobył mistrzostwo z 25mln budżetem, jeśli my mamy 30 to mistrzostwo to powinien być cel minimum na ten sezon (czemu by nie pójść o krok dalej?). Jeśli jest inaczej to na .... przywołałeś ten kretyński przykład

4. A na pewno wszyscy piłkarze którzy zarabiają 30tysięcy chcielby czuć presję gościa który jednym kliknięciem myszki zarabia 100 tysięcy. Czy ktoś komuś zabronił być piłkarzem i zarabiania dużych pieniędzy? Nie! Takie jest życie, zawsze można znaleźć gorszy przykład. Równie dobrze kobieta której zostało miesiąc życia chciałaby być na miejscu tej która jest samotną matką. A ta Kobieta która patrzy jak umiera jej 5 letnie dziecko chciałaby być pewnie na miejscu tej której zostało miesiąc życia. Przywoływanie tego do zawodu piłkarza, jest po prostu ŻAŁOSNE

To, że ktoś korzysta z usług psychologa nie znaczy, że musi to przynieść natychmiastowe efekty. Nawet nie daje gwarancji. że kiedykolwiek przyniesie efekty.

Nie mogę znaleźć wywiadu z Ferdinandem ale co on tam może mówić?: ,, Za moich czasów...."? Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu i nic na to nie poradzimy. Za 15 lat Ci piłkarze którzy są teraz młodzi będą narzekać na następców. I tak w kółko....

Całkiem sprawna manipulacja z pomocą wycięcia kilku zdań. Z tej wypowiedzi, ale pełnej, wynika kluczowe: "Piast jeśli dobrze pamiętam miał budżet na poziomie 25mln gdy zdobył mistrzostwo, my mamy około 30mln (opieram się na danych z wywiadów i artykułów, które łatwo można znaleźć). Na obecnym poziomie finansowym naprawdę można zbudować solidną drużynę. Solidną, nie na miarę Mistrza Polski czy Ligi Mistrzów, więc dwie rzeczy - czytanie ze zrozumieniem i prośba o nie przypisywanie jakiejś opinii na potrzebę przyznania sobie racji.

2. Czego oczekuję? Kilku akcji, pokazania woli walki i czegoś więcej, niż tylko 1 celny strzał na bramkę. To tak mocno ogólnie.

3. Ten przykład był po to, aby pokazać, że nie trzeba wielkiego budżetu, żeby zbudować solidną (podkreślam) drużynę. Oczywiście, inne kluby nie mają być może tylu wierzycieli i na pewno takiego "wsparcia" ze strony miasta. Ale nie oznacza to, że nie mają długów. Mają i nie tylko my mieliśmy nadzory finansowe przez ostatnie ciężkie miesiące. Na tym bym zakończył ten wątek.

4. Przykład z Ferdinandem był pierwszym, który mi przyszedł do głowy. Chodziło o to, żeby podkreślić, że piłkarzom nie ma czego współczuć. Jestem w stanie uwierzyć, że taki Głowacki czy Sobolewski przeżywali te porażki bardziej niż przeciętny zawodnik, zżyli się z klubem itd. Równocześnie prezentowali poziomi nieosiągalny dla obecnych zawodników, których docenia się czasem już za to, że biegają. Absurd. Nie będę im współczuł, bo tak naprawdę powinni być wdzięczni kibicom, którzy uratowali ten klub. Na koniec dwa cytaty:
"- Żyjesz jak w bańce. Wszystko jest robione za ciebie, masz tylko grać. Kiedy przychodzisz do szatni, twoje ubranie jest w szafce. Po meczu rzucasz wszystko na ziemię, ktoś to zbiera, pierze ubrania, czyści buty. Na lotnisku nawet nie patrzysz na kontrolę, po prostu idziesz za osobą, która prowadzi. To samo z lekarzami, zawsze korzystasz z klubowych specjalistów - opowiada Ferdinand"
"W trakcie piłkarskiej kariery Żurawski koncentrował się wyłącznie na grze. Z kolei wiele osób z jego najbliższego otoczenia załatwiało za niego resztę rzeczy. Były reprezentant Polski żył tak kilkanaście lat i dopiero po zawieszeniu korków na kołku przeżył bolesny szok. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" były zawodnik Wisły Kraków przyznał, że trudno było mu płacić rachunki.
- Zaczynasz odczuwać pewnego rodzaju niepełnosprawność. Ludziom wydaje się, że opłacanie rachunków jest bardzo proste. Ale skoro nigdy wcześniej tego nie robiłeś, to zaczynasz się zastanawiać, gdzie masz z nimi iść, nie mając pojęcia, jak się tym zająć – mówił Żurawski".

Naprawdę, porównywanie skali codziennych "problemów" piłkarzy do codzienności przeciętnego człowieka ma się jak porównanie Ekstraklasy choćby do Serie A. Mamy tutaj inne zdanie - trudno.

Gunner1906 24.10.2019 11:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rustin (Post 1544557)
Całkiem sprawna manipulacja z pomocą wycięcia kilku zdań. Z tej wypowiedzi, ale pełnej, wynika kluczowe: "Piast jeśli dobrze pamiętam miał budżet na poziomie 25mln gdy zdobył mistrzostwo, my mamy około 30mln (opieram się na danych z wywiadów i artykułów, które łatwo można znaleźć). Na obecnym poziomie finansowym naprawdę można zbudować solidną drużynę. Solidną, nie na miarę Mistrza Polski czy Ligi Mistrzów, więc dwie rzeczy - czytanie ze zrozumieniem i prośba o nie przypisywanie jakiejś opinii na potrzebę przyznania sobie racji.

2. Czego oczekuję? Kilku akcji, pokazania woli walki i czegoś więcej, niż tylko 1 celny strzał na bramkę. To tak mocno ogólnie.

3. Ten przykład był po to, aby pokazać, że nie trzeba wielkiego budżetu, żeby zbudować solidną (podkreślam) drużynę. Oczywiście, inne kluby nie mają być może tylu wierzycieli i na pewno takiego "wsparcia" ze strony miasta. Ale nie oznacza to, że nie mają długów. Mają i nie tylko my mieliśmy nadzory finansowe przez ostatnie ciężkie miesiące. Na tym bym zakończył ten wątek.

4. Przykład z Ferdinandem był pierwszym, który mi przyszedł do głowy. Chodziło o to, żeby podkreślić, że piłkarzom nie ma czego współczuć. Jestem w stanie uwierzyć, że taki Głowacki czy Sobolewski przeżywali te porażki bardziej niż przeciętny zawodnik, zżyli się z klubem itd. Równocześnie prezentowali poziomi nieosiągalny dla obecnych zawodników, których docenia się czasem już za to, że biegają. Absurd. Nie będę im współczuł, bo tak naprawdę powinni być wdzięczni kibicom, którzy uratowali ten klub. Na koniec dwa cytaty:
"- Żyjesz jak w bańce. Wszystko jest robione za ciebie, masz tylko grać. Kiedy przychodzisz do szatni, twoje ubranie jest w szafce. Po meczu rzucasz wszystko na ziemię, ktoś to zbiera, pierze ubrania, czyści buty. Na lotnisku nawet nie patrzysz na kontrolę, po prostu idziesz za osobą, która prowadzi. To samo z lekarzami, zawsze korzystasz z klubowych specjalistów - opowiada Ferdinand"
"W trakcie piłkarskiej kariery Żurawski koncentrował się wyłącznie na grze. Z kolei wiele osób z jego najbliższego otoczenia załatwiało za niego resztę rzeczy. Były reprezentant Polski żył tak kilkanaście lat i dopiero po zawieszeniu korków na kołku przeżył bolesny szok. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" były zawodnik Wisły Kraków przyznał, że trudno było mu płacić rachunki.
- Zaczynasz odczuwać pewnego rodzaju niepełnosprawność. Ludziom wydaje się, że opłacanie rachunków jest bardzo proste. Ale skoro nigdy wcześniej tego nie robiłeś, to zaczynasz się zastanawiać, gdzie masz z nimi iść, nie mając pojęcia, jak się tym zająć – mówił Żurawski".

Naprawdę, porównywanie skali codziennych "problemów" piłkarzy do codzienności przeciętnego człowieka ma się jak porównanie Ekstraklasy choćby do Serie A. Mamy tutaj inne zdanie - trudno.

To o jakim poziomie finansowym ty mówisz? Nie dociera do Ciebie, że my jesteśmy na granicy BANKRUCTWA a nie z nadzorem finansowym i jesteśmy w klikukrotnie gorszej sytuacji od Piasta jeśli chodzi o finanse? Ogólnie w tej materii to jesteśmy w najgorszej sytuacji z całej ekstraklasy więc solidnej drużyny się zbudować NIE DA. Da się zbudować drużynę która będzie walczyła o utrzymanie i której może się to uda, a nie będzie żadnej walki o najwyższe cele. Czas się wreszcie obudzić.

No to było kilka sytuacji, była wola walki, z więcej niż jednym strzałem celnym się nie udało (za to było 5 niecelnych) - może w następnym meczu spełnią twoje oczekiwania.

To właśnie TY zacząłeś porównania piłkarza do życia codziennego. No i o czym te wywiady świadczą? Jak się jest gwiazdą to ma się takie życie, że są ludzie co za Ciebie wszystko robią i nie tylko piłkarze, ale i piosenkarze, aktorzy itp. Multum z nich miało depresje i popadało w różne nałogi. Piłkarz też odczuwa presję. Wychodzi na boisko wie, że patrzy na niego w .... ludzi i nagle to co wydaje się być banalnie proste i na treningu wychodzi bez zarzutu, staje się nieco (albo dużo bardziej - zależy od człowieka) trudniejsze. Oczywiście musi sobie z tym poradzić, bo jak nie to jego kariera będzie hamować, tak samo jak samotna matka musi sobie poradzić z wychowywaniem dzieci bo mogą jej je zabrać.

Rustin 25.10.2019 16:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gunner1906 (Post 1544570)
To o jakim poziomie finansowym ty mówisz? Nie dociera do Ciebie, że my jesteśmy na granicy BANKRUCTWA a nie z nadzorem finansowym i jesteśmy w klikukrotnie gorszej sytuacji od Piasta jeśli chodzi o finanse? Ogólnie w tej materii to jesteśmy w najgorszej sytuacji z całej ekstraklasy więc solidnej drużyny się zbudować NIE DA. Da się zbudować drużynę która będzie walczyła o utrzymanie i której może się to uda, a nie będzie żadnej walki o najwyższe cele. Czas się wreszcie obudzić.

No to było kilka sytuacji, była wola walki, z więcej niż jednym strzałem celnym się nie udało (za to było 5 niecelnych) - może w następnym meczu spełnią twoje oczekiwania.

To właśnie TY zacząłeś porównania piłkarza do życia codziennego. No i o czym te wywiady świadczą? Jak się jest gwiazdą to ma się takie życie, że są ludzie co za Ciebie wszystko robią i nie tylko piłkarze, ale i piosenkarze, aktorzy itp. Multum z nich miało depresje i popadało w różne nałogi. Piłkarz też odczuwa presję. Wychodzi na boisko wie, że patrzy na niego w .... ludzi i nagle to co wydaje się być banalnie proste i na treningu wychodzi bez zarzutu, staje się nieco (albo dużo bardziej - zależy od człowieka) trudniejsze. Oczywiście musi sobie z tym poradzić, bo jak nie to jego kariera będzie hamować, tak samo jak samotna matka musi sobie poradzić z wychowywaniem dzieci bo mogą jej je zabrać.

Zapytałbym ponownie, na jakiej podstawie twierdzisz, że mamy najgorszą sytuację finansową w Ekstraklasie, ale pewnie masz dane z każdego klubu, tylko nie możesz ich ujawnić. Ok, nie da się, mamy najgorzej, nie wolno niczego podważyć, to mi coś przypomina...

Tutaj mamy zupełnie inne oczekiwania, jeśli wystarczy ci jeden celny strzał na mecz i ta bezradność od kilku meczów, to zazdroszczę, bo przynajmniej jesteś mniej rozczarowany.

Wywiady świadczą o tym, że piłkarze mogą w większości skupić się głównie na piłce, nie obchodzi ich wiele rzeczy, które przeciętny człowiek musi mieć na uwadze. Nie rozwijaj tematu na piosenkarzy i aktorów, bo za chwilę przejdziemy do wielkich "artystów" ćpunów i będziemy im współczuć, szkoda czasu. Jak ktoś nie jest w stanie sobie poradzić na poziomie tej żałosnej ligi, to nie powinien w ogóle w tym zespole być. Nie będę dalej analizował psychiki zawodników, którzy są po prostu słabi piłkarsko i to od dłuższego czasu.

czaro 25.10.2019 19:35

To nie ma sensu.

mAnS 26.10.2019 08:45

Właśnie w kwestii sensu mam pytanie do kolegów...

W przypadku najgorszym czyli spadku z ekstraklasy i braku mozliwosci splacenia dlugów (brak wpływów z transmisji etc...) klub raczej sie pogrąży. Czy magistrat nie orientuje się, że on sam zostanie z tym kołchozem - patrz stadionem R22 bez klubu, który byłoby stać na opłacanie haraczu 120tys PLN za mecz?

A może miasto inwestuje jakies ogromne pieniadze w utrzymanie stadionu a Wisełka nic tylko korzysta...

Generalnie jak dla mnie wszyscy wysysają co się da... a jak się już nie da więcej to wszyscsy popatrzymy na piękny koniec klubu :(

nero 26.10.2019 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mAnS (Post 1544603)
Właśnie w kwestii sensu mam pytanie do kolegów...

W przypadku najgorszym czyli spadku z ekstraklasy i braku mozliwosci splacenia dlugów (brak wpływów z transmisji etc...) klub raczej sie pogrąży. Czy magistrat nie orientuje się, że on sam zostanie z tym kołchozem - patrz stadionem R22 bez klubu, który byłoby stać na opłacanie haraczu 120tys PLN za mecz?

A może miasto inwestuje jakies ogromne pieniadze w utrzymanie stadionu a Wisełka nic tylko korzysta...

Generalnie jak dla mnie wszyscy wysysają co się da... a jak się już nie da więcej to wszyscsy popatrzymy na piękny koniec klubu :(

Miasto może by zmiękło gdyby spróbować to trochę mądrze rozegrać.
Znaleźć alternatywę zamiast R22, naprawdę ją znaleźć, ustalić warunki, zacząć podpisywać jakieś wstępne umowy. Zarząd powinien dogadać się z jakimś stadionem, który wynajmie nam stadion dużo taniej, następnie porozmawiać z kibicami, aby rozumieli tą decyzję.
Gdy miasto poczuję, że coś jest na rzeczy i odejście z R22 jest bardzo prawdopodobne może zaczęliby myśleć na poważnie o rozmowach negocjacyjnych.
Gdybym był Majchrowskim nie opuściłbym nam za wynajem ani gorsza, za chuja. Po co? I tak czuję, że to zostaniemy i będziemy płacić.

Karherop 27.10.2019 07:06

Przecież to już Sarapata zrobiła, podpisując umowę z Piastem na wynajem stadionu. I co to dało?
Miasto patrzy TYLKO na kasę i to w przekroju jednej kadencji. Po Majchrowskim będzie wielka wymiana kadr.

A nas nie stać na grę poza Remonta z dwóch powodów: zysków z biletów i wynajmu loz VIP. Nawet biorąc pod uwagę chory haracz za mecz, to nie zarobimy nigdzie wiecej bo do Gliwic nie pojedzie za Wisła 25k osób.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:15.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl