Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

flamengista 04.01.2012 00:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1206852)
(...)

Zawsze mnie zastanawiało czemu Polaków traktuje się jak traktowało się Indian w XVI wieku - rzucić towar 5x droższy i też będzie ok bo tłum poleci na metkę (kiedyś na świecidełko).

Marże wyższe 3-krotnie niż gdziekolwiek na świecie a dochód narodowy jak Burkina Faso

Już ci odpowiadam. Bo Polacy to frajerzy, którzy dają a nawet lubią się oszukiwać i robić w konia. Przecież gdyby się sklepom odzieżowym to nie opłacało, to by tego nie robiły. Widocznie Polacy kupują ten towar o 20% taniej, czyli z marżą nie 300%, a 260-280%.

Na Zachodzie konsument jest wybredny, uświadomiony i może liczyć na wsparcie NGOsów. U nas Federacja Ochrony Konsumentów chyba już zawiesiła działalność, w każdym razie nic o niej nie słychać.

Ja mam prostą zasadę:
1. staram się kupować ciuchy głównie za granicą
2. tylko przecenione, bo w przypadku odzieży marże są najwyższe

Ale odzież to nic, najlepsze jest obuwie. Taki Gino Rossi produkował kiedyś naprawdę niezłe buty za przyzwoitą cenę. Miałem do nich sentyment i kupowałem, bo podobało mi się, że Polacy potrafią robić przyzwoite buty. Teraz przyzwoite buty do garnituru/marynarki kosztują nawet 600 zł, czyli dochodzą do cen Prady i Todd'sa. Przynajmniej cen outletowych. Ale ja do Gino Rossi nie mam pretensji, tylko do klientów którzy te buty po absurdalnych cenach kupują.

Arapaho 04.01.2012 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207011)
Zrozumcie wreszcie, że pożyczanie pieniędzy jest dobre! Pożyczanie to najtanśza opcja pozyskania pieniądza. Nawet gdy kraj jest bogaty, ma na koncie miliardy to i tak emituje obligacje i sprzedaje je, bo to mu sie oplaca. Lezaca kasa na kontach zarabia, caly czas ja mamy, a pozyczony kapital splacamy w transzach ktore nie maja wiekszego obciazenia/znaczenia dla budzetu. Im zdrowsza gospodarka, tym pozyczanie pieniadza jest tansze. Jak widac na rycinie powyzej, oprocentowanie wegrów skoczyło do 8-9 procent. W Polsce za 10-latki dają teraz 5,75 na rynku otwartym. Minimum 30% mniej niż madziary.

.....

Wszystko jest dla ludzi - pożyczki też. Tylko pożyczać powinien ten (albo tyle) kto w razie czego ma z czego splacić.A ten który ryzykuje licząc ze jak pożyczy to na tyle zarobi żeby spłacić a nie ma żadnych zabezpieczeń jest frajerem albo naciagaczem.A naszym konkretnym przypadku pożyczamy żeby w razie czego spłacac poprzez podnoszenia składek ZUS, zwiększania podatków,zamykanie szkół, prywatyzacje wszystkiego co się da etc., etc..To jest normalne dla wielu tylko dlatego że inni też pożyczają.No a jak Francuz,Belg czy Grek pożycza to my też musimy.

A tak poza tym - przemilczane info o tym kto i za ile wygrywa przetargi na promocję w mediach miasta Warszawy.No kto wygrywa i za ile? http://wpolityce.pl/wydarzenia/20882...22-tys-zlotych

Cytat:

Nie od dziś wiemy, że los Polski bez "Gazety Wyborczej" - tego bezkompromisowego strażnika standardów - byłby marny. "Gazeta" niczym dzielny Sauron obserwuje nasze życie społeczne, polityczne i gospodarcze, i pilnuje, by reguły były przestrzegane. Troublemakerów "GW" karze surowo!

Sama "Gazeta" umie jednak o siebie zadbać. Nakłady prasy lecą na łeb na szyję ("Gazety" stosunkowo najszybciej), więc należy szukać każdego grosza.

A sposobów dorobienia jest wiele. Np. można promować akcje organizowane przez władze miasta. Taką akcją była próba zdobycia przez Warszawę tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w roku 2016. Ostatecznie wygrał Wrocław, ale władze miasta zdołały wydać na promocję kandydatury Warszawy 15 mln złotych - w latach 2008 -2011 r.

Co ciekawe, o tych wydatkach wiemy dlatego, że "Gazeta Stołeczna" skutecznie domagała się ujawnienia szczegółowych tabel z wydatkami - i swego dopięła! I nawet napisała tak:

Rozrzutność, chaos, niekompetencja w podejmowaniu decyzji - do takich wniosków można dojść, analizując, na co miasto wydawało publiczne pieniądze przeznaczone na start Warszawy w konkursie na Europejską Stolicę Kultury.

Ale już o Agorze jako beneficjencie miejskiej szczodrości "Stołeczna" nie wspomniała (prawda, że urocze?). A byłoby o czym:


Organizator Agora S.A.

Konkurs "Wykreuj Warszawę", propagacja idei ESK 2016

Wykonanie 339 999,99



Organizator Agora S.A.

Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej pod nazwą "Zrób to w Warszawie Europejskiej Stolicy Kultury 2016" na łamach dodatku do Gazety Wyborczej pt. "Co jest Grane"

Wykonanie 62 000,00



Organizator osoba fizyczna

Nazwa zadania Przygotowanie materiałów promocyjnych i informacyjnych o projekcie ESK 2016 w dodatku w Gazecie Wyborczej, organizacja i promocja filmu "Warszawa2016", organizacja współpracy z Honorowymi Ambasadorami Warszawy ESK 2016, prowadzenia monitoringu działań pro

Wykonanie 32 939,20



Organizator Agora S.A.

Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej "Zrób to w Warszawie Europejskiej Stolicy Kultury 2016" na łamach w dodatku do Gazety Wyborczej pt. Gazeta co jest grane, oraz na stronie www.zrobtowwarszawie.pl

Wykonanie 222 000,00



Organizator Agora S.A
.

Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej pod nazwą "Zrób to w Warszawie ESK 2016"

Wykonanie 65 190,00



W sumie - ponad 712 000 złotych! Tylko w przypadku jednej akcji promocyjnej Warszawy. A o ilu nie wiemy?

Oto "niezależna" "Gazeta Wyborcza"!

Czy podobny mechanizm działa w przypadku seryjnych ataków "GW" na SKOK-i?

Kto jest właścielem gazociągów na Pomorzu i jak to możliwe że nie PGNIG?

Cytat:

Już pod koniec tego roku 3,5 tys. mieszkańców pomorskich gmin w okolicach Pucka i Władysławowa będzie korzystać z gazu łupkowego, a ich rachunki za ogrzewanie spadną – dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna”

Produkcja gazu łupkowego na przemysłową skale ma ruszyć w Polsce dopiero w 2014 r., jednak pierwsze jego ilości trafią do odbiorców za kilka miesięcy. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo chce w drugiej połowie tego roku rozpocząć testy produkcyjne na odwiercie w Lubocinie na Pomorzu.

Jak ustaliła gazeta, do PGNiG zgłosiła się niemiecka firma G.EN, spółka zależna koncernu VNG będąca właścicielem sieci gazociągów w kilku pomorskich gminach, która chce odkupić gaz wydobyty przy okazji testów. Będzie go przesyłać swoją siecią do ok. 3,5 tys. odbiorców zamieszkałych m.in. w Parszczycach, Połchówku, Jeldzinie, Białogórze, Brzynie, Prusewiu, Karlikowie, Lisewie i Sobieńczycach.


Zdaniem cytowanych przez gazetę ekspertów, zużywający gaz łupkowy do gotowania i ogrzewania mogą zapłacić o 100 – 200 zł mniejsze rachunki w skali roku.

Więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

cpc 04.01.2012 10:33

http://www.youtube.com/watch?v=CF8mzq7mAJM - genialny link, szybka lekcja kapitalizmu prowadzona przez Petera Shiffa w sprawie okupacji Wall Street.
Peter Shiff przewidział kryzys w 2008 roku więc na prawdę warto posłuchać co ma do powiedzenia.
Przy okazji garść argumentów na rozmowy z lewactwem :-D

Przy okazji jak się w Polsce zaczną sypać finanse publiczne - a to już niedługo, to jako obywatele będziemy musieli się opowiedzieć za jakimiś rozwiązaniami. Warto wyrobić sobie jakieś zdanie na ten temat.

Arapaho 04.01.2012 10:36

Urżnięta vel chora na chorobe filipińską tuba propagandowa rządu red.Miecugow na antenie WSI24 :

http://wpolityce.pl/wydarzenia/20884...e-ciezki-stres

emj10 04.01.2012 11:31

Także zaczyna się stan wyrównywać: Kruk, Gosiewski, Dorn vs. Kwaśniewski, Durczok i Miecugow. Kogoś pominąłem?

Bóg Trybun (objawion) 04.01.2012 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1207073)
Urżnięta vel chora na chorobe filipińską tuba propagandowa rządu red.Miecugow na antenie WSI24 :

http://wpolityce.pl/wydarzenia/20884...e-ciezki-stres

wierny kibic pasów
gratulować :-)

taki off

Arapaho 04.01.2012 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1207079)
Także zaczyna się stan wyrównywać: Kruk, Gosiewski, Dorn vs. Kwaśniewski, Durczok i Miecugow. Kogoś pominąłem?

Kruk i Gosiewski to kiedy? Nie wyłapałem

Belzebub 04.01.2012 13:45

Co się stało na Węgrzech..Znalezione gdzies w necie..

Cytat:

Co się stało na Węgrzech?

Odsunięto komunistów i liberałów od władzy, którzy
rozkradli kraj i doprowadzili prawie do
bankructwa, a ich upadająca gazeta "Nepszabadsag"
istnieje tylko jako źródło kształtowania wizerunku
obecnych Węgier za granicą.

Wprowadzono limit maksymalnych miesięcznych
zarobków dla pracowników państwowych firm i
instytucji do poziomu 2 mln forintów (ok. 30 tys.
zł),

Wprowadzono nowe prawo medialne - lewactwo unijne
oraz liberalni zboczeńcy, którzy marzą o
całkowitym zniszczeniu młodego pokolenia, zaniku
rodziny jako podstawy bytu danego narodu, rzuciło
się na rząd węgierski jak wściekłe psy. Bo to co
robią posłowie węgierscy stoi w poprzek ich
chorych ambicji,

Po raz pierwszy w Unii opodatkowano banki - inne
rządy regionu walczące z deficytami budżetowymi
skopiowały już pomysł węgierskiego rządu,

Jako pierwszy kraj w Unii zakończył współpracę z
MFW dając przykład innym,

Zlikwidowano wszystkie 19 prywatne fundusze
emerytalne OFE (będące haraczem na rzecz obcej
finansjery),

Uchwalono nowa Konstytucję zaczynającą się od słów
"Boże, pobłogosław Węgrów!" bardzo często
krytykowaną przez media unijne, która wchodzi w
życie 1 stycznia 2012 roku,

Dla bezrobotnych stworzono wiele możliwości pracy
na miejscu zamieszkania i okolicznych plantacjach,
np. malin, brzskwiń, moreli, arbuzów czy winogron.
Kto ma własny ogród otrzymał za darmo nasiona
warzyw i owoców (drzewka) oraz niezbędny sprzęt
ogrodniczy. W małych miasteczkach zniesiono zakaz
hodowli drobiu i zwierząt zachęcając do domowego
przetwórstwa mleka, mięsa, warzyw, owoców oraz
palinki (węgierskiej wódki z owoców).

Weszły w życie nowe ustawy dotyczące zamówień
publicznych, które w sposób istotny preferują
małych i średnich producentów mleka, warzyw i
owoców w celu bezpośredniego dostarczania do
sklepów oraz do najbliższych placówek oświatowych
swoich wyrobów w ramach unijnych akcji

flamengista 04.01.2012 13:47

Nie rozumiem tej satysfakcji, że "zaczyna się wyrównywać". Dla mnie tak samo żenujące jest zachowanie Miecugowa, jak Karskiego na meleksie.

A najbardziej się dziwię, że profesjonalista biorący za swoją pracę dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, ma czelność występować w studiu w takim stanie.

Stacji już się nie dziwię, bo to nie pierwszy wyskok i nie pierwszy dziennikarz, który tak się produkuje. Widać sami uważają, że ich audycji na trzeźwo nie da się słuchać:-D

Drozd 04.01.2012 13:54

Bo Arapaho TVN za rzadko oglądasz :).

Ktoś sfałszował stenogramy sejmowe ze słynnej wypowiedzi Kopacz i przesiewaniu ziemi na głębokość metra. Gdyby nie było nagrania, ałtorytety sprawę by zagadały. A tak bigos.

http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA


"Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie" - brzmi treść stenogramu.

http://wiadomosci.wp.pl/title,Sfalsz...l?ticaid=1dade

Lemingi oczywiście nie widzą problemu, bo kogo obchodzi katastrofa w której zginął urzędujący prezydent.

Flamengista
Moze jednak to co kto robi na wakacjach jest jego prywatną sprawą, w przeciwieństwie do bełkotania o wydarzeniach 2011 roku w roli eksperta "opiniotwórczej telewizji"

Belzebub
Dlatego właśnie taki kwik. Węgrzy dali przykład i teraz elyty sie boją ze ktoś będzie ich naśladował, a wtedy koniec eldorado.

AYALA 04.01.2012 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1207079)
Także zaczyna się stan wyrównywać: Kruk, Gosiewski, Dorn vs. Kwaśniewski, Durczok i Miecugow. Kogoś pominąłem?

Przemysław Gosiewski poległ pod Smoleńskiem,może Ci chodzi o jedną z byłych jego żon które dostały sie do sejmu ?

AS82 04.01.2012 15:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1207105)
Przemysław Gosiewski poległ pod Smoleńskiem,może Ci chodzi o jedną z byłych jego żon które dostały sie do sejmu ?

Poległ to żołnierz na wojnie,a Gosiewski zginął w wypadku .A z tego co pamietam to dzwonił na bani do studia TV Trwam . Jeśli chodzi o Kruk to chodziła najebana po Sejmie i mówiła przed kamerami ,że "umie coś tam coś" . Nie wolno też zapominać o niewymienionym tu Karolu Meleksie Karskim

A pro po fajna emotikona :alleluja:

Szpen 04.01.2012 16:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1207018)
PS.I wytłumacz mi jakim cudem leżąca na koncie kasa zarabia, przy takiej inflacji jaka ma miejsce dzisiaj 3-4%(nie jestem studentem/absolwentem ekonomi, więc może się mylę)..Pożyczki są dobre? Same dzisiejsze odsetki od zadłużenia Polski, pozwoliłyby na budowę jednego nowego Stadionu Narodowego tygodniowo!!! I to nawet po naszych "polskich" cenach..

lokaty międzybankowe, obligacje skarbu państwa daja 5% i więcej.obligacje dają zysk inflacja plus minimum 1,5%.

a z drugą sprawą to jedbnąłęś nieźle, takie cyrki to chyba tylko w GP mogli napisać. Wedlyg tej glupoty splacalibysmy ponad 100 mld rocznie samych odsetek. przy budzecie 250 mld. hehe dobre

Radz dobrze poczytac co to dlug publiczny, deficyt budzetowy, pozyczka. Bo dla Ciebie to wszystko jest to samo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1207023)
Witam, proszę podaj przykład takiego kraju, będę bardzo wdzięczny.

Norwegia, Szwecja, Singapur, Luxemburg, Katar, ZEA, Niemcy,USA, Japonia itd itd

Radze poczytac, a nie osmieszac sie.

Kolumbus 04.01.2012 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1207128)
Poległ to żołnierz na wojnie,a Gosiewski zginął w wypadku .A z tego co pamietam to dzwonił na bani do studia TV Trwam . Jeśli chodzi o Kruk to chodziła najebana po Sejmie i mówiła przed kamerami ,że "umie coś tam coś" . Nie wolno też zapominać o niewymienionym tu Karolu Meleksie Karskim

A pro po fajna emotikona :alleluja:

na wia sem to "a propos" :)

Drozd 04.01.2012 16:09

W wypadku to Tusk został premierem, w dodatku nieszczęśliwym.

Dzwonił na bani? A to TPsa ma alkomaty na łączach czy w TVN ałtorytet pierdnął a ty jak rasowy leming wtórujesz?

Ja tam nie wnikam co POwcy robią na wakacjach, bo wystarczy posłuchać łgarstw w ramach etatu. A to dużo wstydliwsze niż jazda meleksem.

ps. Czy zawsze twoje wynurzenia muszą być takie miałkie i bez treści? Brałeś lekcje u Tarasa? :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207131)

a z drugą sprawą to jedbnąłęś nieźle, takie cyrki to chyba tylko w GP mogli napisać. Wedlyg tej glupoty splacalibysmy ponad 100 mld rocznie samych odsetek. przy budzecie 250 mld. hehe dobre

Radz dobrze poczytac co to dlug publiczny, deficyt budzetowy, pozyczka. Bo dla Ciebie to wszystko jest to samo.

Norwegia, Szwecja, Singapur, Luxemburg, Katar, ZEA, Niemcy,USA, Japonia itd itd

Radze poczytac, a nie osmieszac sie.

Że jaki mamy budżet? Kto tu się ośmiesza :). Ty się chcesz z Norwegią porównywać? Albo z Japonią? Gdzieś ty te studia kończył? U Majchrowskiego ? :)

Długu dzięki lemingom mamy prawie bilion, deficyt roczny za czasów cudaka średnio 100 miliardów a pożyczka to metoda prostaka na rządzenie.

Szpen 04.01.2012 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1207135)
Że jaki mamy budżet? Kto tu się ośmiesza :). Ty się chcesz z Norwegią porównywać? Albo z Japonią? Gdzieś ty te studia kończył? U Majchrowskiego ? :)

Długu dzięki lemingom mamy prawie bilion, deficyt roczny za czasów cudaka średnio 100 miliardów a pożyczka to metoda prostaka na rządzenie.

Drozd strzel sobie barana o sciane, bo to twoje pienienie sie niczemu dobremu nie sluzy. Nie umiesz grzeczniej odpowiadac? Wklej swoje zdjecie lub daj linka do kamerki, chetnie zobacze jak Ci slina cieknie z mordy gdy odpisujesz na watku.

Jestes tak przezarty frystracja ze do Ciebie nie trafiaja zadne sensowne argumenty, ba, w odpowiedzi na nie dajesz za kazdym razem brednie. Ja sie pomylilem w cyferkach budzetowych o 25 mld w stosunku do zakonczonego roku 2011. Pomylilo mi sie, sorry.

Ale Twoje brednie na temat 100 mld deficytu to lekka przesada. W koczacym sie wlasnie roku mialo byc 35 mld, bedzie 25 albo nawet ciut mniej. 2010 byl rekordowy to fakt, ale do granicy 100 mld nawet sie nie zblizylismy. Wiec nie koloruj, tylko pisz prawde. Wez sobie do serca banner na niezaleznej, pisza prawde - bo oni klamia.

PS1. I nie wkladaj mi do ust swoich bredni, tylko naucz sie czytac ze zrozumieniem. Ja nigdzie nie napisalem ze mamy porownywac sie do do japonii czy innej Norwegii. POdalem przyklady panstw, ktore jak kazde inne, wypuszcza obligacje aby zdobyc tani pieniadz. Kolega nie wierzyl, to mu podalem. A ty jak zawsze zrozumiales jak chciales. Kto tu jest lemingiem?

flamengista 04.01.2012 18:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1207104)
(...)
Moze jednak to co kto robi na wakacjach jest jego prywatną sprawą, w przeciwieństwie do bełkotania o wydarzeniach 2011 roku w roli eksperta "opiniotwórczej telewizji"
(...)

Nie jest prywatną sprawą, bo jest posłem RP i reprezentuje nasz kraj - również na wakacjach. Z resztą nie chodzi tylko o to, że się zabawił - ale że za zrobienie bydła nie chciał zapłacić, co było kompletnym wieśniactwem.

Z resztą poseł Karski i jemu podobni drażnią mnie szczególnie. I to nie za poglądy, a za dziadostwo. Nie po to im płacimy naprawdę godne pieniądze, by chodzili w garniturze z Tesco za 300 zł, do fryzjera chodzili od wielkiego święta, a buty zakupywali na tandecie.

Poseł jest reprezentantem narodu i ma przyzwoicie wyglądać.

I żeby nie było - nie tylko w PiSie mamy takich dziadów i dziadówy, ale w każdej partii. A później za granicą śmieją się z nas jak z jakiś boratów.

Drozd 04.01.2012 18:31

Drogi makroekonomisto Ty mnie lepiej kultury nie ucz. Odpowiedziałeś na cokolwiek merytorycznie? Nie bo skoro twoim zdaniem budżet Polski to 250 mld. Poczytaj sobie jak na studiach grałeś w karty.

http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl

2007 dług publiczny 527.5 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 22.16
2008 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 46.88
2009 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 98.7
2010 - l l - 747.9 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 111.17
2011 - l l - 817.00 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 88.24 mld

Faktycznie daleko nam do 100 mld deficytu rocznie :).

Żeby mieć tani pieniądz z obligacji to trzeba mieć na ich wykup w każdej chwili. Tak jak Norwegia czy Japonia. Nam rocznie na bierzące wydatki przy cudaku brakuje około 100 mld. I pitolenie ze skoro Norwegia może to my też możemy jest przejawem skrajnego debilizmu. Przepraszam ale to nie moja wina.

Belzebub 04.01.2012 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207131)

. Wedlyg tej glupoty splacalibysmy ponad 100 mld rocznie samych odsetek. przy budzecie 250 mld. hehe dobre

Norwegia, Szwecja, Singapur, Luxemburg, Katar, ZEA, Niemcy,USA, Japonia itd itd

Radze poczytac, a nie osmieszac sie.

No odsetki z tego co wiem to 40 mld zł rocznie..Fakt, pomylilem się, bo wziąłem za cenę Stadionu Narodowego 1 mld zamiast 1,5 mld. W takim razie lepiej będzie wyglądać 80 stadionów Wisły rocznie? I to po naszej cenie..bo w Niemczech by wybudowali za to pewnie 120 albo i więcej wg http://www.weszlo.com/news/4770-Stad...ena_jest_chora...

Cytat:

Radz dobrze poczytac co to dlug publiczny, deficyt budzetowy, pozyczka. Bo dla Ciebie to wszystko jest to samo.
Dzięki za radę, faktycznie pierwszy raz się spotkałem z tymi pojęciami..

Drozd 04.01.2012 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1207164)
Nie jest prywatną sprawą, bo jest posłem RP i reprezentuje nasz kraj - również na wakacjach. Z resztą nie chodzi tylko o to, że się zabawił - ale że za zrobienie bydła nie chciał zapłacić, co było kompletnym wieśniactwem.

Z resztą poseł Karski i jemu podobni drażnią mnie szczególnie. I to nie za poglądy, a za dziadostwo. Nie po to im płacimy naprawdę godne pieniądze, by chodzili w garniturze z Tesco za 300 zł, do fryzjera chodzili od wielkiego święta, a buty zakupywali na tandecie.

Poseł jest reprezentantem narodu i ma przyzwoicie wyglądać.

I żeby nie było - nie tylko w PiSie mamy takich dziadów i dziadówy, ale w każdej partii. A później za granicą śmieją się z nas jak z jakiś boratów.

To w garniturze za 300 nie można dobrze wyglądać. Wolisz Kopacz w kiecce za 3000 która z trybuny ściemnia aż miło? Nie przypuszczałem ze można oceniać w takich kategoriach posła. W dresie przecież nie chodzi. Największym błędem Jarka też były przecież sznurowadła. Żal.

Sprawa Karskiego i meleksa to TVNowska wydmuszka. Podniecali się tym dwa lata. Myślisz ze Tusk na wakacjach nie pije? A jakże tyle ze jak coś spieprzy to dziennikarzyny go kryją licząc na premię, takie to trudne?

Szpen 04.01.2012 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1207166)
Drogi makroekonomisto Ty mnie lepiej kultury nie ucz. Odpowiedziałeś na cokolwiek merytorycznie? Nie bo skoro twoim zdaniem budżet Polski to 250 mld. Poczytaj sobie jak na studiach grałeś w karty.

http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl

2007 dług publiczny 527.5 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 22.16
2008 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 46.88
2009 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 98.7
2010 - l l - 747.9 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 111.17
2011 - l l - 817.00 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 88.24 mld

Faktycznie daleko nam do 100 mld deficytu rocznie :).

Żeby mieć tani pieniądz z obligacji to trzeba mieć na ich wykup w każdej chwili. Tak jak Norwegia czy Japonia. Nam rocznie na bierzące wydatki przy cudaku brakuje około 100 mld. I pitolenie ze skoro Norwegia może to my też możemy jest przejawem skrajnego debilizmu. Przepraszam ale to nie moja wina.

tak ograniczonej umyslowo osoby jak Ty dawno nie spotkalem. Czy ty wiesz co to jest deficyt sektora finansow publicznych? Wiesz co na niego sie sklada?

Dam Ci jeden przyklad - wystarczajaco wyrazny, abys go zrozumial.

W Warszawie buduja metro - koszt odcinka od Daszynskiego do Wileniaka to 3 miliardy złotych (zaokraglilem dla Ciebie). Unia daje na to kase. Super, za ich kase, zbudujemy sobie metro mozna sobie pomyslec.
Tylko Unia da Nam ta kase, jak rozliczymy sie z faktur. Bedzie fajnie, tylko za co rozliczymy sie z tych faktur? Budzet Warszawy to ok. 12-13 mld zlotych. Kupa kasy.Tylko ta kupa kasy potrzebna jest na szkolnictwo, szpitale, urzednikow (1mld sic!) itd. To skad wziac 3 mld na metro? A no z pozyczki. Warszawa wydaje obligacje, ktore bedzie splacala x lat. Ale bedzie miala kase zeby oddac za metro, co usprawni komunikacje i da swietnego kopa do rozwoju. Dzieki temu stolica sie rozwinie, zdobedzie nowych pracodawcow, w podatkach ludzie kase zwroca. Tylko ze teraz, mamy 3 mld deficytu bo wzielismy pozyczke.

Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa. Bo ty wolisz nie miec nic, niz miec deficyt ktory splacasz regularnie.

Elefant 04.01.2012 19:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1207164)

Poseł jest reprezentantem narodu i ma przyzwoicie wyglądać.

Poseł jest reprezentantem narodu i ma mądrze działać na korzyść tego narodu.

A reszta jest bez znaczenia.
Jak dla mnie może to robić nawet w worku pokutnym.

A zdanie "europejczyków" (zwłaszcza wobec posłów którzy działają jak w zdaniu 1) mam w d... znaczy się w nosie.

Drozd 04.01.2012 19:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207173)
tak ograniczonej umyslowo osoby jak Ty dawno nie spotkalem. Czy ty wiesz co to jest deficyt sektora finansow publicznych? Wiesz co na niego sie sklada?

Dam Ci jeden przyklad - wystarczajaco wyrazny, abys go zrozumial.

W Warszawie buduja metro - koszt odcinka od Daszynskiego do Wileniaka to 3 miliardy złotych (zaokraglilem dla Ciebie). Unia daje na to kase. Super, za ich kase, zbudujemy sobie metro mozna sobie pomyslec.
Tylko Unia da Nam ta kase, jak rozliczymy sie z faktur. Bedzie fajnie, tylko za co rozliczymy sie z tych faktur? Budzet Warszawy to ok. 12-13 mld zlotych. Kupa kasy.Tylko ta kupa kasy potrzebna jest na szkolnictwo, szpitale, urzednikow (1mld sic!) itd. To skad wziac 3 mld na metro? A no z pozyczki. Warszawa wydaje obligacje, ktore bedzie splacala x lat. Ale bedzie miala kase zeby oddac za metro, co usprawni komunikacje i da swietnego kopa do rozwoju. Dzieki temu stolica sie rozwinie, zdobedzie nowych pracodawcow, w podatkach ludzie kase zwroca. Tylko ze teraz, mamy 3 mld deficytu bo wzielismy pozyczke.

Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa. Bo ty wolisz nie miec nic, niz miec deficyt ktory splacasz regularnie.


Deficyt to ujemna różnica między dochodami i wydatkami.

A gdzie masz napisane ze te 111 miliardów deficytu (o tyle cudak więcej wydał niż zarobił) poszły na metro i drogi a nie na np stadion Legii albo wypłaty dla 50 000 nowych urzędasów albo loty Tuska do Gdańska dwa razy w tygodniu? Dlaczego w 2007 deficytu było 25 mld a w 2009 111 mld? Cztery razy tyle dróg wybudowali? Gdzie te drogi? A może kilometr w 2007 był cztery razy tańszy niż w 2009? Masz chłopie zamydlone oczy i ja Ci ich płukać nie mam zamiaru.

Nie chcesz wiedzieć co widzę jak czytam Twoje posty. Uwierz. A teksty że bez pożyczania kasy nie da sie wybudować drogi zwłaszcza gdy w 70% kasę daje unia to chyba efekt Twojego studiowania :).

ps. Jak to jest że cudak regularnie spłaca deficyt a dług mu wzrósł o 250 mld w ciągu jednej kadencji?

wislak68 04.01.2012 19:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1206913)
o matko :szok

Drozd, wróć na studia lub jak nie byłeś, to zapisz się na wieczorowe, bo wiedzy o makroekonomii nie masz żadnej. Nawet elementarnej.

Zaślepiony jesteś pierdołami nacjonalistycznymi, które nijak się mają do ekonomii i sytuacje tejże w danym kraju. Już zapomniaiłeś albo nie zrozumiałeś że madziarzy mają 27% VAT? U Nas skoczył o punkt procentowy i całe prawicowe środowisko mówiło o skandalu. To samo jest teraz z ich bankiem centralnym. Została zachwiana jego niezależność, a u Nas gdy była "plotka" o ruszeniu rezerw to był placz i lament srodowisk prawicowych czyli m.in. Ciebie.

Generalnie podsumować Twój post można tak: ja o zupie, Ty o dupie. Nie komentuje każdej z wymienionych przez Ciebie pseudo tez, bo są nic nie warte w świetle twojego zaślepienia.

Zresztą o czym my tu gadamy. Jednego dnia Węgry proszą o 15 mld Euro, bo nie mają na życie. Drugiego dnia robią atak na niezależność banku centranego, po czym dostają prztyka w nos i muszą obejść się smakiem 15 mld Euro z MFW. I wielcy teraz tłumaczą, że Unię to mają w dupie, sami sobie poradzą. Proszę bardzo.

Taką politykę preferujesz?

Powiem szczerze że jak na osobę która: ma wiedzę o makroekonomii (jak rozumiem ogromną) i nie jest zaślepiona nacjonalistycznymi pierdołami które nijak się mają do ekonomii to odnoszę wrażenie że w sposób szalenie mało przekonywujący argumentujesz swoją tezę o: upadku Węgier pod rządami Orbana. Postarałem się wyłuskać z Twojego słowotoku te elementy które od biedy można uznać za merytoryczne argumenty i dostałem coś takiego:
1. " Już zapomniaiłeś albo nie zrozumiałeś że madziarzy mają 27% VAT";
2. "Jednego dnia Węgry proszą o 15 mld Euro, bo nie mają na życie. Drugiego dnia robią atak na niezależność banku centranego, po czym dostają prztyka w nos i muszą obejść się smakiem 15 mld Euro z MFW.";
3. "Wegry ida zla droga, Orban przesadza, probuje zwiekszyc socjal, zrobic gopodarke sterowana centralnie."
Jak rozumiem mają one potwierdzić tezę że:
"Juz teraz wylazi zbuntowane 100 kola na marsz. Za kilka miesiecy, gdy nikt nie bedzie chcial pozyczyc im pieniedzy i braknie na wyplaty sektorowi publicznemu lub na leczenie, albo pozycza ale na duzy procent, to dopiero beda strajki."
Ponieważ moim zdaniem, wbrew Twoje opinii na swój temat, reprezentujesz żenujący poziom wiedzy ekonomicznej nie mam zamiaru prowadzić z Tobą dyskusji. Pozwolę sobie tylko odnieść się konkretnie do podniesionych przez Ciebie powyżej punktów:
1. Orban podniósł VAT. Tyle tylko że podniósł go z poziomu 25% (o ile się orientuję juz wówczas najwyższego w UE) odziedziczonego po komuchach. Dodatkowo na tyle na ile znam sytuację węgierską bardzo duża cześć przedsiebiorców jest spod działania VAT w ogóle wyłączona. Nie znam badań porównawczych ale myślę że można spokojnie założyć że wielkość obciążenia (nie mylić ze stawką!) z tytułu VAT jest dla gospodarki węgierskiej znacznie niższa niż w większości krajów UE. Nie ruszono też stawki VAT dla podstawowych artykułów żywnościowych i oświatowych (18% i 5%). Ponieważ tak ogromną wagę przywiązujesz do opinii instytucji międzynarodowych to dodam jeszcze że KE poparła zaproponowane przez Orbana podwyższenie stawki VAT.
2. Węgry nie mają "na życie" w takim samym sensie w jakim nie ma "na życie" Polska i w związku z tym otwiera w instytucjach światowych linię na 20 mld EUR. Być może tego nie wiesz ale kredyty zaciągane w BŚ czy MFW są z defincji najdroższe. Udziela się je krajom które nie są w stanie pozyskać ich na rynku. A myślę że akurat z tym Madziarzy nie będą mieć problemu. A jeśli chodzi o tzw: "niezależność Banku Centralnego" to wszystkie tego typu argumenty podnoszone w momencie gdy Sarkozy do spóły z Merkel dyktują "niezależnym BC" w Grecji, Hiszpani, Włoszech czy Polsce co mają robić, brzmią kuriozalnie. Szczególnie w przypadku kraju walczącego z recesją gdzie postkomunistyczny nominat na stanowisku prezesa BC w sposób bezczelny robi co może żeby zrobić Orbanowi "na złość".
3. Uwag o "zwiększeniu socjalu" i "wprowadzaniu gospodarki sterownej ręcznie" nie rozumiem. Chyba że chodzi Ci oto że chce obciąć komunistycznemu nominatowi na stanowisku prezesa BC zupełnie odstające od realiów wynagrodzenie. Ale to chyba zmniejszenie socjalu?
Podsumowując: bardziej obawiałbym się że przedstwiony przez Ciebie scenariusz: "...za kilka miesiecy, gdy nikt nie bedzie chcial pozyczyc im pieniedzy i braknie na wyplaty sektorowi publicznemu lub na leczenie, albo pozycza ale na duzy procent, to dopiero beda strajki." zrealizuje się w przypadku Grecji, Portugali, Włoch czy Hiszpanii niż w przypadku akurat Węgier. Madziarzy mają już za sobą najgorsze cięcia, o których wspomniane wcześniej nacje boją się póki co nawet myśleć. Dodatkowo na czele rządu stoi mądry i doświadczony przywódzca z jasnym planem działania i silnym poparciem politycznym (pomimo społecznych kosztów reform Fidesz jest nadal najbardziej popularną partią polityczną na Węgrzech) w przeciwieństwie do Grecji czy Włoch gdzie rządzą brukselscy nominaci bez żadnego poparcia zarówno w parlamencie jak i w społeczeństwie. Problemy na pewno nie przyjdą z Węgier.

Szpen 04.01.2012 20:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1207176)
Dlaczego?

Unia nie daje, tylko ZWRACA. Najpierw trzeba wsadzić. Poruszamy się w planie Unijnym 2007-2013, więc teraz jesteśmy na minusie, bo raz że inwestujemy, a dwa że Unia odda kasę gdy projekty będą gotowe. Wiem, że Tobie Kaczor wybudowałby drogę w rok, Donek potrzebuje więcej czasu ...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1207177)
1. Orban podniósł VAT.[...]Ponieważ tak ogromną wagę przywiązujesz do opinii instytucji międzynarodowych to dodam jeszcze że KE poparła zaproponowane przez Orbana podwyższenie stawki VAT.

Zgadza sie, tylko dlaczego KE to zatwierdziła? A no dlatego, że sytuacja Węgier jest cienka. Maja 80% zadłużenia PKB, nrak środków w kasie. Muszą zabrać kasę od ludzi. A przypominam Ci, że VAT nie wali w przedsiębiorców, tylko w zwykłych ludzi, którym drożeją zakupy. Do tego dochodzi inflacja, która przez to rośnie. Bank centralny jako tako chamował inflację, tylko Orban był na nich przez to zły, bo dusili wzrost gospodarczy przez duszenie inflacji i pilnowaniem stóp procentowych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1207177)
2. Węgry nie mają "na życie" w takim samym sensie w jakim nie ma "na życie" Polska i w związku z tym otwiera w instytucjach światowych linię na 20 mld EUR. Być może tego nie wiesz ale kredyty zaciągane w BŚ czy MFW są z defincji najdroższe. Udziela się je krajom które nie są w stanie pozyskać ich na rynku. A myślę że akurat z tym Madziarzy nie będą mieć problemu. A jeśli chodzi o tzw: "niezależność Banku Centralnego" to wszystkie tego typu argumenty podnoszone w momencie gdy Sarkozy do spóły z Merkel dyktują "niezależnym BC" w Grecji, Hiszpani, Włoszech czy Polsce co mają robić, brzmią kuriozalnie. Szczególnie w przypadku kraju walczącego z recesją gdzie postkomunistyczny nominat na stanowisku prezesa BC w sposób bezczelny robi co może żeby zrobić Orbanowi "na złość".

To co napisałeś nie trzyma się kupy. Skoro rośnie im oprocentowanie obligacji (już 10%)to znaczy że nikt o zdrowych zmysłach nie da im kasy, bez swojego zabezpieczenia. Będzie to Węgrów kosztowało więcej niż pożyczka z MFW.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1207177)
3. Uwag o "zwiększeniu socjalu" i "wprowadzaniu gospodarki sterownej ręcznie" nie rozumiem. Chyba że chodzi Ci oto że chce obciąć komunistycznemu nominatowi na stanowisku prezesa BC zupełnie odstające od realiów wynagrodzenie. Ale to chyba zmniejszenie socjalu?

o zmianach w BC napisałem wyżej.
Jeżeli chodzi o resztę to w dużym skrócie można opisać to tak: Orabn nie tylko zrobił skok na BC, ale także na swój naród i konstytucję wprowadzając zapisy które umożliwiają mu wdrażać ustawy bez konsultacji społecznych. Gdzie tu demokracja? Pomijam fakt zdelegalizowania komuchów, bo ja ich również nie lubie, ale te zmiany odcinają społeczeństwo i inna od komuchów opozycje od wszystkiego.
.
zresztą - dobrą puentą powyższej jest dzisiejsze zachowanie forinta - jest najniżej w historii do EUR. Taka jest wiara w Orbana przez instytucje finansowe z całego świata.

wislak68 04.01.2012 20:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1206992)
Temat Węgier był wielokrotnie poruszany na łamach tego tematu, w tym głównie z mojej inicjatywy i moje prognozy dotyczące tego, że stopniowa nacjonalizacja majątku państwa i niezależnych instytucji w wykonaniu Orbana przyczynią się do realnego bankructwa tego kraju zaczynają się spełniać. Pamiętajcie, że powoli kończą im się środki na wyciąganie pieniędzy do łatania budżetu.

- OFE zlikwidowali, a środki włączono do budżetu
- Bank Narodowy Węgier jako niezależne ciało został praktycznie w tej chwili zlikwidowany
- uderzenie w banki przez ustalenie stałego kursu przy ratach hipotecznych (banki austriackie straciły miliardy euro)
- stawka VAT 27% jest już na maksymalnym poziomie jaki jest możliwy do ustalenia w UE
- podniesienie podatków, czyli odejście od linówki (tak Orban wprowadził liniówkę o czym już tu kiedyś pisałem) może uderzyć w konsumpcję

Rezerwy walutowe Węgier wynoszą obecnie 35 mld euro (w Polsce jest to ponad 70 mld euro). Z MFW chcieli pożyczyć od 15 do 20 mld euro, ale staje się to coraz mniej prawdopodobne. Licząc problemy ze spłatą długu na początku roku w wysokości 5 mld euro oraz możliwe wielokrotne interwencje w tym roku może oznaczać to, że rezerwy stopnieją do okolic 20-25 mld euro.

http://forsal.pl/artykuly/578674,weg...tunkowych.html
http://g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/...84-wykres2.jpg

Ad rem:

1. OFE. Zrobili dokładnie to samo co Tusk. Dlaczego w związku z tym uważasz że ich sytucja ma być w tym kontekście gorsza niż sytucja Polski?
2. Bank Centralny. "Niezależność" została zlikwidowana w tym samym sensie w jakim Merkel do spóły z Sarkozym "zlikwidowali" niezależność CBE czy banków: Grecji, Włoch, Hiszpani czy Polski.
3. Kurs walutowy przy spłacie kredytów. O ile mnie pamięć nie myli to dokładnie takie samo rozwiązanie proponował niedawno rząd polski. Zabrakło mu jednak jaj żeby przełamać wtedy opór lobby finansowego. Jak widać Orban jest znacznie twardszy.
4. VAT. Podniesiony z poziomu 25% (o ile się orientuję juz wówczas najwyższego w UE).
odziedziczonego po komuchach a więc niewiele więcej niż przez Donka. Najważniejsze jednak jest to że na tyle na ile znam sytuację węgierską to bardzo duża cześć przedsiebiorców jest spod działania VAT w ogóle wyłączona. Nie znam badań porównawczych ale myślę że można spokojnie założyć że wielkość obciążenia (nie mylić ze stawką!) z tytułu VAT jest dla gospodarki węgierskiej znacznie niższa niż w większości krajów UE. Dodam że KE poparła zaproponowane przez Orbana podwyższenie stawki VAT.
5. Podatki. Znów brak analiz porównawczych ale sądzę że jeśli weźmiemy pod uwagę wyłączenie podatkowe i niższą stawke podatku CIT to okaże sie że skala obciążeń podatkowych na Węgrzech nie jest wyższa niż Polsce.
6. Rezerwy. To teraz odnieś proszę te rezerwy do: ilości ludność, GDP etc i zobaczysz kto jest w tym sensie lepiej zabezpieczony: Polska czy Węgry?
7. Wykres. W porównaniu kosztów finansowania ważny jest nie tyle sam jego poziom w danym kraju (wiadomo że różna jest np: inflacja) co spread czyli różnica pomiędzy kosztami poszczególnych krajów. I w przypadku Polski i Węgier ten poziom utrzymuje się już od jakiegoś czasu na poziomie około 1,5%. Są oczywiście odchylenia ale to zupełnie normalne na rynku. Wystarczy że pojawi się informacja taka jak ta o zawieszeniu rozmów z MFW i na parę dni spread się zwiększa. Potem wszystko wraca do normy.

emj10 04.01.2012 20:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207188)
To co napisałeś nie trzyma się kupy. Skoro rośnie im oprocentowanie obligacji (już 10%)to znaczy że nikt o zdrowych zmysłach nie da im kasy, bez swojego zabezpieczenia. Będzie to Węgrów kosztowało więcej niż pożyczka z MFW.

Też mnie zdziwiło to co napisał wislak68 w sprawie tego, że sytuacja między naszą linią kredytową w MFW, która na chwilę obecną ma przedłużoną ważność do 2013 roku i opiewa na ok. 30 mld euro (wcześniej ok. 20 mld euro), a tym, że Orban wykorzystał już niemal wszystkie sposoby na wyciągnięcie potrzebnych mu mld euro z rynku wewnętrznego (oprócz podwyższenia podatków) i ostatnią deską ratunku przed niemożnością wykupu obligacji w kwietniu-maju br. będzie pożyczka od MFW, albo posłużenie się rezerwami BC jest zbieżna. W żadnym calu nie jest ona zbieżna. To tak jakby porównać ze sobą nowobogackiego yupiessa, który przeszarżował z zakupami przez co ma problem ze spłaceniem swojej złotej karty i teraz musi ograniczyć przez kilka miesięcy swoje skłonności do bycia trendtestterem z rodziną, w której oboje małżonków straciło pracę i do marca będą otrzymywali zasiłek dla bezrobotnych, a od kwietnia muszą znaleźć inny sposób na spłacanie rat 2500 zł miesięcznie przez kolejne 28 lat.

Jak będą jakieś niejasności względem tego, że widzę nierówność między naszą linią kredytową w MFW, a żebrami Orbana w MFW pewną nierówność to odpiszę rano.

Widzę, że jednak będzie co odpisywać, a zatem do rana jak wrócę z trasy.

wislak68 04.01.2012 21:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207188)
1. Zgadza sie, tylko dlaczego KE to zatwierdziła? A no dlatego, że sytuacja Węgier jest cienka. Maja 80% zadłużenia PKB, nrak środków w kasie. Muszą zabrać kasę od ludzi. A przypominam Ci, że VAT nie wali w przedsiębiorców, tylko w zwykłych ludzi, którym drożeją zakupy. Do tego dochodzi inflacja, która przez to rośnie. Bank centralny jako tako chamował inflację, tylko Orban był na nich przez to zły, bo dusili wzrost gospodarczy przez duszenie inflacji i pilnowaniem stóp procentowych.

2. To co napisałeś nie trzyma się kupy. Skoro rośnie im oprocentowanie obligacji (już 10%)to znaczy że nikt o zdrowych zmysłach nie da im kasy, bez swojego zabezpieczenia. Będzie to Węgrów kosztowało więcej niż pożyczka z MFW.

3. o zmianach w BC napisałem wyżej.
Jeżeli chodzi o resztę to w dużym skrócie można opisać to tak: Orabn nie tylko zrobił skok na BC, ale także na swój naród i konstytucję wprowadzając zapisy które umożliwiają mu wdrażać ustawy bez konsultacji społecznych. Gdzie tu demokracja? Pomijam fakt zdelegalizowania komuchów, bo ja ich również nie lubie, ale te zmiany odcinają społeczeństwo i inna od komuchów opozycje od wszystkiego.
.
zresztą - dobrą puentą powyższej jest dzisiejsze zachowanie forinta - jest najniżej w historii do EUR. Taka jest wiara w Orbana przez instytucje finansowe z całego świata.

Po kolei:
1. Na szczęście KE nie zatwierdza jeszcze stawki VAT w krajach członkowskich. Co najwyżej popiera. Nikt nie dyskutuje też z faktem że Węgrzy mają kłopoty. Oczywiste jest również to że przyczyną tych kłopotów nie jest Orban (i jego rząd) ale postkomuna (i rządząca wraz z nimi "węgierska UW"). Rozmawiamy o tym czy Orban dobrze sobie radzi ze sprzątaniem po nich. I ponieważ zauważam u Ciebie mocny sentyment w stronę "poparcia ze strony instytucji międzynarodowych" (osobiście uważam że ktoś kto przejmuje sie takimi "opiniam" nie jest do końca rozsądny) użyłem argumentu potwierdzającego tezę że również zdaniem KE (biorąc pod uwagę obecną sytuację Węgrów) działania podjęte przez Orbana są właściwe. Wiadomo że podwyższenie VAT jest jakimś balancem: z jednej strony obiżasz popyt (a zatem przychodzy podatkowe) z drugiej generujesz dodatkowe wpływy. Cały szkopuł polega na tym aby znaleźć równowagę. I jak rozumiem symulacje przeprowadzone przez Orbana zgadzaja sie z tymi przeprowadzonymi przez KE.
Zastanawia mnie też że nie odniosłeś sie do argumentu o niższym obciążeniu podatkiem VAT na Węgrzech niż w większości krajów UE. Jesli obawiasz się o wpływ podwyżki VAT na gospodarkę Węgier to pownieneś drżeć na samą myśl o tym jak podobna podwyżka VAT wpłynie na sytuację Polski (w kontekście faktu że obciążenie z tytułu VAT jest w Polsce prawdopodobnie i tak wyższe niż na Węgrzech po podwyżce).
Jeśli chodzi o BC to bardzo podoba mi sie zastosowane przez Ciebie określenie: chamował inflację. Nie mylić z hamowaniem. Gdybyś zapoznał się trochę bardziej z genezą tego konfliktu to zobaczyłbyś że mniej jest w niej dyskusji o stopach procentowych (które obecnie są przedstawiane jako główny przedmiot sporu) a bardziej o polityce (pozycję postkomuchów), lobbies (podatek bankowy) czy bezczelności obecnego prezesa (wynagrodzenie). Lewicowe media (europejskie) robią co mogą aby przyprawić gębę Orbanowi i ze zwykłego ubeka robią "ofiarę systemu". A kto głupi to łapie takie bzdury.
2. Przyznam szczerze że zupełnie nie rozumiem Twojego toku rozumowania jeśli chodzi koszty finansowania długiem rynkowym wersus pożyczkami z instystucji międzynarodowych. Jeśli wyjaśnisz to bardziej szczegółowo odniosę się. Na chwile obecną przyjmij po prostu że w praktyce jest tak iż bank pożycza "na rynku" i dodaje do tego swoją marżę która obejmuje: ryzyko kraju któremu się pożycza, koszty operacyjne i zysk. Musi być drożej.
Przepraszam że edytuję po upływie kilku dni al dopiero teraz mam czas żeby dokończyć komentarz:
3. O BC już było. Dodam tylko raz jeszcze że jest zupełnie kuriozalnym stawianie Węgrom zarzutu o pozbawienie BC swobody działania w sytuacji w której w sposób zupełnie instrumentalny traktuje się BC większości krajów UE (w tym Polski).
Jeśli chodzi o pozostałe zarzuty (tzn: "socjal" i "ręczne sterowanie") to o ile dobrze rozumiem wycofujesz się z argumentacji o "zwiększenie socjalu" (a przynajamniej nie podajesz przykładów mających Twoim zdaniem świadczyć o takiej właśnie działalności Orbana). Domniemuję zatem że w Twoich wypowiedziach "zwiększenie socjalu" ma pełnić funkcję nie tyle merytoryczną co raczej stylistycznego rymu dla "ręcznego sterowania". Tak samo mniej więcej jak np: "pierdoła nacjonalistyczna" jest dobrym rymem dla "pisowskiego oszołoma". Ot taka poetyka.
Trudno jest się natomiast zgodzić że stwierdzeniem że przykładem "ręcznego sterowania" miałoby być: " wprowadzene zapisów które umożliwiają mu wdrażać ustawy bez konsultacji społecznych" . Ponieważ sam w sobie argument wydaje się być idiotyczny pozwole sobie ograniczyć się do absolutnego minimum i zafalsyfikować go poprzez wskazanie krajw w których istnieją zapisy obligujące do przeprowadzania konsultacji społecznych a co w żaden spsób nie uchroniło ich przed "ręcznym sterowaniem". Proszę bardzo: Rosja, Chiny, Iran, Syria, Algieria itp, itd.

flamengista 04.01.2012 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1207172)
To w garniturze za 300 nie można dobrze wyglądać. Wolisz Kopacz w kiecce za 3000 która z trybuny ściemnia aż miło? Nie przypuszczałem ze można oceniać w takich kategoriach posła. W dresie przecież nie chodzi. Największym błędem Jarka też były przecież sznurowadła. Żal.

Sprawa Karskiego i meleksa to TVNowska wydmuszka. Podniecali się tym dwa lata. Myślisz ze Tusk na wakacjach nie pije? A jakże tyle ze jak coś spieprzy to dziennikarzyny go kryją licząc na premię, takie to trudne?

Ale dlaczego stawiasz mnie przed takim wyborem?

Posłowie to elita narodu, nasi reprezentanci. Oczekiwałbym od nich wysokich kompetencji zawodowych, profesjonalizmu, kultury osobistej i schludnego wyglądu.

Wiem, jestem niedzisziejszy, staroświecki i idealistyczny.

Tobie wystarcza najwyraźniej uczciwy, który jest fajtłapą i nie potrafi się ubrać. Cóż, jest demokracja - masz do tego prawo.

Kopacz - nie spełnia podstawowego warunku. Jest kompletną dyletantką, jeśli chodzi o realne możliwości reform w służbie zdrowia. I właśnie zbieramy owoce jej niekompetencji. Kiecka za 3000 tu nie pomoże, Lepper też się kiedyś dobrze ubierał.

Co do Tuska - nie lubię faceta, ale pić to trzeba umieć.

A co do Karskiego - gość nie ma za grosz klasy. Nie on jeden, rzecz jasna. Ale razi mnie u niego to, że robi dziadowskie oszczędności. Tu przecież nie chodzi o garnitur szyty na miarę za 10 tys. Wystarczyłaby zwykła marynarka z Vistuli czy Bytomia za 600 zł, do tego spodnie za 200 i przyzwoite buty (choćby od Ryłko - by wspierać polskich producentów) - za 250. Koszula od Wólczanki - 150 i krawat (100 zł). No i wizyta u fryzjera - góra 50 zł (nie tylko włosy, ale przystrzyżenie tej nieszczęsnej brody). Czyli wydając max. 1500 zł facet wyglądałby schludnie i przyzwoicie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1207175)
Poseł jest reprezentantem narodu i ma mądrze działać na korzyść tego narodu.

A reszta jest bez znaczenia.
Jak dla mnie może to robić nawet w worku pokutnym.

A zdanie "europejczyków" (zwłaszcza wobec posłów którzy działają jak w zdaniu 1) mam w d... znaczy się w nosie.

To twoje zdanie, więc uszanuj i moje. W dodatku chyba nie rozumiesz, że niestety w obecnym świecie ludzi ocenia się również przez pryzmat ubioru. W dresie nie wpuszczą cię do fajnego klubu czy restauracji. Przyjdziesz w podartych dżinsach na rozmowę kwalifikacyjną - nie dostaniesz pracy.

Bardzo fajnie sobie pisać "luz-blues", gwiżdżę na wszystko i jestem wolnym człowiekiem. Ale przykra rzeczywistość jest taka, że liczy się niestety wygląd zewnętrzny. Dlatego zawsze Doda i Ibisz będą mieli z górki, a Kempa i Karski - pod górkę. Cudów nie wymagajmy, ale gdyby Karski dbał o cerę i lepiej się ubierał, już na starcie robiłby dużo lepsze wrażenie. I lepiej wypadałby w mediach.

Arapaho 05.01.2012 09:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1207173)
tak ograniczonej umyslowo osoby jak Ty dawno nie spotkalem. Czy ty wiesz co to jest deficyt sektora finansow publicznych? Wiesz co na niego sie sklada?

Dam Ci jeden przyklad - wystarczajaco wyrazny, abys go zrozumial.

W Warszawie buduja metro - koszt odcinka od Daszynskiego do Wileniaka to 3 miliardy złotych (zaokraglilem dla Ciebie). Unia daje na to kase. Super, za ich kase, zbudujemy sobie metro mozna sobie pomyslec.
Tylko Unia da Nam ta kase, jak rozliczymy sie z faktur. Bedzie fajnie, tylko za co rozliczymy sie z tych faktur? Budzet Warszawy to ok. 12-13 mld zlotych. Kupa kasy.Tylko ta kupa kasy potrzebna jest na szkolnictwo, szpitale, urzednikow (1mld sic!) itd. To skad wziac 3 mld na metro? A no z pozyczki. Warszawa wydaje obligacje, ktore bedzie splacala x lat. Ale bedzie miala kase zeby oddac za metro, co usprawni komunikacje i da swietnego kopa do rozwoju. Dzieki temu stolica sie rozwinie, zdobedzie nowych pracodawcow, w podatkach ludzie kase zwroca. Tylko ze teraz, mamy 3 mld deficytu bo wzielismy pozyczke.

Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa. Bo ty wolisz nie miec nic, niz miec deficyt ktory splacasz regularnie.

Widzisz każdy normalny człowiek byłby hiperszczęsliwy jakby UE dawała kasę Polsce (nawet kosztem większego deficytu) na to aby leczyć chore na białaczkę dzieci , żeby dawała kase na zamykane szkoły , żeby dotowała żywność a nie ograniczała jeszcze moce produkcyjne krajów mających potencjał rolniczy. A nie dawała na drogi , mosty czy metra bo wiesz gdzie ja je mam jak widzę umieralnie w centrum onkologii ? jak widze dzieciaki które bedą w przyszłym roku tłoczone w 40 osobowych klasach i dojeżdzających godzine do podstawówki bo im pozamykali na osiedlach?
Odpowiedz mi łaskwco czemu w UE na to nie dają? Odpowiedz mi czemu Tusk nie weźmie tych 3 mld z metra na leczenie czy szkoły, nie powie jak mąż stanu- NA DROGI I METRA POCZEKAMY ALE SĄ WAŻNIEJSZE SPRAWY. Czemu UE nie zależy żeby leczyć i uczyć Polaków. Czemu w Polsce ludzie są tak głupi a mądrzeją dopiero wtedy jak sami mają problem? Już nawet nie pisze o stanie polskiej armii bo o tym dorobkiewicze zapatrzeni w "fachowców" nawet nie wspominają- bo albo nam jest armia nie potrzebna i zlikwidować tego molocha zjadającego kase albo ją tak zmodernizować żebyśmy mogli walczyc dłużej niż te przysłowiowe 3 dni.
Ale ważniejsze są drogi,metra i z całym szacunkiem stadiony. Z razie katastrofy zawsze można przecież przespać się na Narodowym i śmignąć taczkami po A1

Cytat:

Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa
Bo jesteśmy zaściankiem Europy razem z kilkoma innymi krajami a będziemy jeszcze większym a szpitali i szkół będzie coraz mniej więc juz się kompromituj bo chyba nie widzisz co sie dzieje. Wyznacznikiem dobrobytu nie jest to że można na kredyt kupić samochód czy TV LCD. I żeby nie było ze jestem przeciwnikiem kredytów czy rozsądnego deficytu narodowego ,ale jest pewna gradacja ważności spraw


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl