![]() |
Cytat:
|
Całkowity brak pomysłu na ograniczanie wydatków niestety...
Bo te mgliste gadki o KRUSie to pamiętamy sprzed 4 lat. I co, ruszyło się coś? Jak dla mnie, to całkowicie nietknięta pozostaje cała budżetówka (a przepraszam, podwyżki dla policjantów) w szczególności pół melona urzędasów. Jeżeli tniemy i wszyscy mają zaciskać pasa to dlaczego oni są z tego wyłączeni? Na pierwszy ogień powinna iść całkowita likwidacja "trzynastek", przecież to przyniosłoby zarówno budżetowi centralnemu jak i samorządom (pensje nauczycieli) naprawdę ogromne oszczędności. Sama idea "trzynastek" to jakiś chory twór. Oczywiście Jego Tuskowatość nie zająknął się o podwyżce VAT w 2012, w końcu zawsze może się tłumaczyć, że to już jest obowiązujące prawo. Co do wydłużenia wieku emerytalnego - czy ktoś naprawdę wierzy, że w 2040 ZUS będzie wypłacał cokolwiek? Ba, czy on nawet będzie istniał? Przecież to jest praktycznie trup, sztucznie podtrzymywany pod respiratorem (czytaj drugą transzą środków z OFE tudzież innych funduszy, np. rezerwy demograficznej). Ja osobiście jakoś średnio wyobrażam sobie ludzi pracujących fizycznie, którzy mają zasuwać po 8 godzin w wieku 66 lat. Jasne, przy pracach umysłowych i dobrej formie jak najbardziej ale przy pracy fizycznej... Reasumując, całkowity brak pomysłów na obcinanie wydatków. No ale tutaj trzeba by zadrzeć z wieloma grupami zawodowymi... |
Drogie dziadki. Pan Premier musiał coś powiedzieć,bo tego wymaga tradycja, przepisy itd. No to powiedział, a że kupy się to nie trzyma. To już Wasze czepialstwo i nie znajomość tematu. Wszak mówił do swoich wyborców a jak się to kiedś J.E. Donald Tusk wyraził, jego wyborcom wystarczy ciepła woda w kranie. No to czego Wy oczeujecie. Kroi pod swoich i tyle.
|
Wyliczenia co do spadku długu publicznego opierają się na założeniach, że będziemy mieli wzrost PKB 4% i kurs euro 3,5.
|
Cytat:
|
Co więcej - rolnicy mają być objęci podatkiem dochodowym. Przecież żeby ogarnąć większą liczbę rozliczeń podatkowych potrzeba więcej urzędników. Według logiki administracyjnej oczywiście. Każdy z nich pewnie potrzebuje biurko, krzesło i komputer. I tak się kręci.
|
Cytat:
Jest mnóstwo zawodów, w których 65-67 letni pracownicy są świetni. Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i urzędników czy nawet sprzedawców. W Macy's w USA specjalnie w dziale męskim zatrudniają sędziwych, szacownie wyglądających dziadków by sprzedawali garnitury Ralpha Laurena. Ale widziałem też starszą panią, sprzedającą hamburgery w Wendy's. Obecny wiek emerytalny w Polsce jest efektem dawnego systemu i dawnych realiów. Wtedy faktycznie pracownik po 60tce był ewenementem, a po 50tce przymykano oko na pracę na pół gwizdka. Obecnie machających łopatą jest coraz mniej, liczy się doświadczenie zawodowe. Z resztą nie ma innego wyjścia, jak zatrudniać starszych - więcej młodszych nie będzie. Demografii nie oszukasz. Cytat:
Ja mogę podać inny przykład: mój dziadek rok temu definitywnie przeszedł na emeryturę - w wieku 85 lat. Moja babcia nadal częściowo pracuje na część etatu, będąc w tym samym wieku. Natomiast twoje teorie to typowy agism, który w cywilizowanym społeczeństwie może nawet prowadzić do pozwu sądowego. Dyskryminowanie ze względu na płeć to też dyskryminacja. Absurdem ekonomicznym jest dawanie emerytur osobom, które statystycznie tą emeryturę będą pobierać przez 20 lat i więcej. Nie mamy na to pieniędzy i pora to wreszcie zrozumieć. To nie Tusk to zaproponował - on tylko przychylił się do głosów środowiska naukowego - demografów i ekonomistów, którzy trąbią o takiej potrzebie od blisko 10 lat. Podniesienie wieku emerytalnego jest absolutną koniecznością, robi to większość gospodarek zachodnich. Co do strat "dla bezrobocia". To jest mit, że 25 latek zastąpi 65-latka. W firmie jeden zaczyna jako stażysta, drugi na ogół jest menedżerem. Podobnie w urzędach i na uczelniach. Więc nie jest tak, że jeden automatycznie nie zyskuje pracy kosztem drugiego. W dodatku zapominasz, że właśnie kończy się wyż demograficzny. Zaczyna się niż. Za 5 lat pracodawcy będą narzekać, że nie ma sensownych młodych kandydatów przy rekrutacji. Za 10 lat będzie naprawdę kiepsko, a za 20 lat - będzie dramat. Więc kiedy zacząć zmuszać ludzi do dłuższej pracy, jeśli nie teraz? BTW: mitem było to, że ludzie po 65 roku życia przestawali pracować. Spora część zostawała na stanowisku, pobierając całą emeryturę i pracując np. na 0,5 etatu. Efekt był ten sam - "blokowali" stanowisko, ale już korzystali z emerytur, za które płaci podatnik. Teraz legalnie popracują dłużej, ale będą dzięki temu mieli wyższe emerytury. |
Cytat:
|
Nie ma co się w ogole rozpisywać nad expose, przecież to tylko gadanie. Każdy premier coś tam mówi i co z tego wynika? Co dopiero rozpisywać się nad wydłużeniem wieku emerytalnego do 2040 roku.
Nie znosze jego PR, jego mediów i jego kłamstw. Mało mnie interesuje czy Kaczyński jest lepszy czy gorszy. Sam rozpętał wojne a teraz zwala na innych. Znalazł sobie kolejne zdarzenie do swojej wojenki. O ile Tuska i tak się pokona, bo odejdzie, to gorzej z GW i TVN. To jest wyzwanie. ;) |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Wzrost gospodarczy opiera się na sile i kreatywności pokolenia 30-50. Nauczycieli ? Rozumiem, że mówisz o nauczycielach akademickich. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
I o jakich dwudziestu latach Ty piszesz. Wiek emerytalny 65 lat. Średnia wieku mężczyzn w Polsce 71 lat. Dla kobiet jest 60/80. Ja wiem, że to jest statystyka, ale... A jest przecież cała masa ludzi, którzy składki płacili a wieku emerytalnego nie dożywają. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Przypadkowo dotknąłeś jednak sedna zagadnienia, Europejczycy jako nacja biologicznie ginie, rodzi się coraz mniej dzieci. I oto organizmowi, który trawi śmiertelna choroba proponuje sie jako główne antidotum podanie aspiryny. Bo jakby przypadkowo w przyszłości miała wystąpić gorączka to będzie w sam raz na zbicie. Problem zrównoważenia budżetu jest, ale nie rozwiążemy go nieprzystającym do naszej rzeczywistości rozwiązaniem, byle tylko w podskokach spełnić wymogi mosk ups.. brukselskiej centrali. Edit. Cytat:
Oczywiscie można się nie zgadzać z formą, ale rzeczywistości nie zmienisz. Cytat:
|
Cytat:
|
A tymczasem zobaczcie kto zasiądzie w parlamencie Europejskim:
http://www.wykop.pl/link/953295/amel...roparlamencie/ |
Cytat:
|
właśnie miałem wrzucać :) Gruba sprawa. Ciekawe czy zwykła kłótnia w rodzinie czy coś więcej, zobaczymy. na razie wydarzenie numer jeden po wyborach. Zastanawia mnie jakie wpływy ma/miał taki Gromek i jaki (czy w ogóle) będzie kontratak .
|
I to jest przykład kto krajem rządzi i kto go rozsprzedawał/ a może i nadal to robi. Za to ważne są bezdetne tematy zastępcze. Rozliczenie komuny to fikcja, a jak ktoś tego sie domaga to jest medialnie niszczony... tak to wygląda.
|
Cytat:
Ale jak sobie siądziecie spokojnie z hebratką w ręku,zamkniecie oczy i uzmysłowicie sobie,że o korupcje oskarżony jest szeł służb w tak strategicznie położonym kraju, to zaraz ta herbatka robi się zimna. Zobaczymy co ze sprawy wyjdzie ale poszło z grubej rury. |
Myślicie że po co są ludzie ze służb w Radach Nadzorczych różnych spółek? Tylko prawdziwi idoci nie widzieli i nie widzą tego. Wystarczy przegladnąć sobie np.rady nadzorcze spółek giełdowych . Ilu oficerów SB,WSI itp. siedzi w bankach,w firmach znanych biznesmenów? Jakiś czas temu przegladam Bioton - firma zajmująca się produkcją sztucznej insuliny a tam ...gen.Petelicki. Bre bank....patrzę a tam gen.Czempiński. Noż ku...a bankowcy jak sie patrzy.
Przewały szły bo stada baranów dały sobie wmówić że rozliczenia komunistów to wymysły agresywnego Kaczora i Macierewicza. Piali -trzeba patrzeć w przyszłosć itp. No to nas rozkradali biorąc miliony euro i usd łapówek. O bankach czy hutach w tym Sendzimira krażą legendy jakie kwoty łyknęli. A wystarczyła tylko zasłona medialna Michnika,Waltera i Solorza i ludzie przestali używać mózgów. Teraz jakby policzyć że na kilkudziesięciu spółkach Państwo ma straty kilkanaście miliardów (jednorazowo) - a wielokrotność tej sumy w przypadku niektórych firm z tytułu dywidend - bo nie jedną sprzedali dochodową - to wiemy czemu np. ludzie umierają czekając na operacje bo nie ma kasy w NFZ a w tym czasie komunistyczni towarzysze i ich post solidarnościowi kumple pławią sie w luksusach |
Widać, że środowiska, które ogólnie nazwałbym jako establishment 3RP, znowu zaczęły się żreć. Nawalanka między środowiskami GW i FiM, teraz wycinanie dotychczas, jak się wydawało, "nietykalnych". Najwyraźniej uznano, że wróg zewnętrzny, czyli PiS, już przestał być realnym zagrożeniem i można już spokojnie walczyć o wpływy.
|
Polecam przedlisowy WPROST;
Niezbędniacy biznesu Numer: 44/2004 (1144) Gromosław Czempiński jest ojcem kapitalizmu bezpieczniaków Państwo to my - mogą powiedzieć o sobie byli i obecni oficerowie służb specjalnych. Jeśli się przyjrzeć największym prywatyzacjom i publicznym przetargom w naszym kraju, a także największym aferom, prawie zawsze w tle, a często w pierwszoplanowych rolach znajdziemy oficerów służb specjalnych. Wprawdzie również w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych (a także w Rosji) pracują oni w prywatnym biznesie czy lobbują podczas przetargów, ale zwykle za zgodą państwa i w jego interesie. W Polsce najczęściej reprezentują własny lub grupowy interes. Można wręcz mówić u nas o istnieniu bezpieczniackiego kapitalizmu. Jest on pochodną kapitalizmu politycznego i hubą na normalnym kapitalizmie. Twórcą tego bezpieczniackiego kapitalizmu jest gen. Gromosław Czempiński, szef Urzędu Ochrony Państwa w latach 1993-1996, od 1970 r. związany ze służbami specjalnymi. Pośrednik Gromosław Czempiński pośredniczył w kontaktach Jana Kulczyka z firmą Rotch Energy, która była zainteresowana prywatyzacją Rafinerii Gdańskiej. Wynika to z ujawnionych w ubiegłym tygodniu notatek polskiego wywiadu w sprawie spotkań Jana Kulczyka z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem. Gen. Czempiński był także pośrednikiem podczas przygotowywania prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej. - Nie widzę nic złego w pracy dla Rotch Energy. Tym bardziej że to ja zatrzymałem Łukoil - nikt inny, tylko ja � mówi "Wprost" gen. Gromosław Czempiński. Za swoje usługi miał zażądać od Kulczyka miliona dolarów. - Ta suma jest nieprawdziwa. Ale abstrahując od niej, trzeba pamiętać, że jest to rozliczenie za sześć lat mojej pracy i nie dotyczyło tylko mnie, ale również mojego partnera. Prawdą jest natomiast, że bardzo się cenię - opowiada Czempiński. - Nie wiem, co trzeba by zrobić, żeby zarobić takie pieniądze. Ale wiem, że w podobny sposób utrzymuje się większość byłych oficerów specsłużb - mówi Piotr Niemczyk, były wiceszef wywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Biznesmen z wywiadu Czempiński biznesem zainteresował się na początku lat 90., będąc zastępcą dyrektora ds. operacyjnych Zarządu Wywiadu UOP. Według ówczesnych współpracowników generała, w tamtych czasach poznał blisko lobbystę Marka Dochnala. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura we wrześniu tego roku zarzuciły Dochnalowi skorumpowanie posła SLD Andrzeja Pęczaka - w zamian za tajne informacje o prywatyzacji polskiej energetyki. Na początku lat 90. Dochnal był udziałowcem i prezesem spółki Proxy. Henryka Bochniarz, minister przemysłu i handlu w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, zleciła firmie Proxy przygotowanie programu restrukturyzacji przemysłu zbrojeniowego. Konsultantami Proxy byli m.in. obywatele Niemiec, których podejrzewano o to, że są kadrowymi pracownikami obcego wywiadu. O sprawie powiadomiono wtedy prokuraturę i UOP, czyli m.in. Czempińskiego, lecz nie wszczęto żadnego postępowania. Proxy Dochnala, na zlecenie rządu, przygotowała też ekspertyzę na temat połączenia Huty Katowice z Hutą Sendzimira w Krakowie. Z kolei w 1993 r. państwowy Ciech miał kupić za 20 mln USD obligacje kierowanej przez Dochnala spółki Chemico Holding. Interes był tak wymyślony, że Ciech, kupując obligacje, nie miałby kontroli nad Chemico. Współpracownicy Gromosława Czempińskiego z wywiadu, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą że to dzięki Czempińskiemu nikomu nie znana firma Dochnala dostawała tak lukratywne zlecenia od państwa. Wspólniczka Dochnala ze spółki Proxy Jolanta Kramarz, z którą w 1992 r. zajmował się on przygotowaniem planu restrukturyzacji polskiego przemysłu zbrojeniowego, zasiadała później z Czempińskim w radzie nadzorczej agencji ochrony Konsalnet. W 1994 r. założono ją z inicjatywy m.in. Czempińskiego. Dochnal i Czempiński kryją się za polskimi interesami Siergieja Gawriłowa, rosyjskiego bankiera z paszportem Belize. Opuścił on Polskę w związku z podejrzeniami o pracę dla rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i pranie pieniędzy. Interesy z Gawriłowem oficerowie Zarządu Wywiadu UOP robili w okresie, gdy Czempiński był zastępcą szefa urzędu, nadzorującym właśnie wywiad. Służba ta założyła spółkę Światowe Centrum Finansów i Handlu ze Wschodem, której udziałowcem był Gawriłow. Centrum miało być przykrywką dla działalności wywiadu gospodarczego, ale jego aktywność zakończyła się fiaskiem i stratami finansowymi wywiadu. Do dziś nie wyjaśniono, jaką rolę odgrywał Czempiński w operacji "Zielone bingo". Chodziło o lokowanie pieniędzy wywiadu w akcjach firmy ubezpieczeniowej Warta (jej udziałowcem był już wówczas Jan Kulczyk). Podczas tej operacji UOP zatrudniał jako konsultanta byłego szefa FOZZ Grzegorza Żemka, współpracownika WSI, oskarżonego obecnie o gigantyczne defraudacje publicznych pieniędzy. Multiinstrumentalista Po odejściu z UOP w 1996 r. Gromosław Czempiński zajął się biznesem. W kwietniu 1996 r. założył firmę Doradztwo GC i rozpoczął ekspansję. W pewnym momencie pracował dla 23 firm. Były wśród nich krajowe i zagraniczne banki (od 2000 r. jest członkiem rady nadzorczej BRE Banku), firmy najbogatszych Polaków (Jana Kulczyka, Sobiesława Zasady), duże spółki (Deloitte & Touche, PLL LOT) i małe firmy (Quantum Group), spółki notowane na giełdzie (Energomontaż Północ, Szeptel). Trudno znaleźć branżę, w której Czempiński nie działał: finanse, telekomunikacja, transport, opakowania dla przemysłu spożywczego (Forcan), a nawet utylizacja opon. Byli agenci są najbardziej odpowiedzialnymi ludźmi, bo kto lepiej niż oni potrafi powiedzieć, co jest dobre, a co nie dla państwa. Gdy rozmawiam z moimi angielskimi kolegami, mówią: "Gromek, tacy ludzie jak ty trafiają na najwyższe stanowiska w firmach, w bankach. Bo my nie musimy was uczyć, wy wiecie najlepiej, jak chronić interes państwa" - chwali się Czempiński. Twierdzi, że on i inni byli agenci są rozchwytywani, bo mają umiejętności planowania, przewidywania, dokonywania wyprzedzających ruchów. Generałowie wsparcia Podobnie jak Czempiński, lecz na mniejszą skalę, w biznes zaangażowali się jego koledzy z wywiadu. Gen. Sławomir Petelicki, oficer wywiadu PRL, a potem twórca jednostki Grom (nazwę nadał jej ponoć na cześć przyjaciela), znalazł przystań w przedstawicielstwie międzynarodowej firmy doradczo-audytorskiej Ernst & Young. Byli oficerowie polskich służb specjalnych angażują się w interesy, które nie tylko są sprzeczne z interesem państwa, ale nawet noszą znamiona przestępstwa. Gen. Andrzej Kapkowski, były szef UOP (1996-1997), będąc doradcą premiera Leszka Millera, pomagał też Romanowi Niemyjskiemu, biznesmenowi z Elbląga oskarżonemu o oszustwa i wyłudzenie (Prokuratura Okręgowa w Toruniu oskarżyła Niemyjskiego o oszukanie dwóch cukrowni na 8,5 mln zł i wyłudzenie ponad 29 mln zł z BRE). Gdy właściciel Haleksu trafił do aresztu, Kapkowski za niego poręczył, co ułatwiło elbląskiemu przedsiębiorcy wyjście na wolność. Kapkowski zaangażował się też w interesy byłego skarbnika SLD Wiesława Huszczy i tureckiego biznesmena Vahapa Toya, którzy planowali budowę gigantycznego centrum biznesu i rozrywki pod Białą Podlaską. Admirał Kazimierz Głowacki, szef Wojskowych Służb Informacyjnych (1996-1997) - jak ujawniła "Rzeczpospolita" -pracował dla spółki Advanced Chemical Technologies, którą interesuje się generalny inspektor informacji finansowej odpowiedzialny za zwalczanie prania pieniędzy. Spółka uczestniczyła w interesach, w których wyniku państwowy polski Petrobaltic utracił na korzyść Rosjan kontrolę nad swą inwestycją w złoża ropy naftowej na Litwie. Nawet gdy byli oficerowie służb specjalnych zajmują stanowiska wymagające rekomendacji państwa, nie oznacza to, że działają w interesie publicznym. Niedawno "Rzeczpospolita" opisywała historię płk. Janusza Luksa, szefa Biura Offsetu Agencji Rozwoju Przemysłu (był szefem Zarządu Wywiadu UOP w latach 1992-1994, kiedy prowadzono dziwne przedsięwzięcia gospodarcze z udziałem UOP), który negocjował umowy offsetowe w imieniu rządu, podczas gdy jego firma Metatron zarabiała na stwarzaniu warunków "do realizacji dużych projektów dla instytucji rządowych", czyli na załatwianiu dojścia do offsetu. Dla firmy Metatron pracował też m.in. płk Andrzej Derlatka, obecny zastępca ds. operacyjnych szefa Agencji Wywiadu. Lobbyści własnego państwa Byli oficerowie polskich służb specjalnych i ci, którzy ich zatrudniają, twierdzą, że w ich pracy dla biznesu nie ma nic nadzwyczajnego, bo podobnie dzieje się na Zachodzie. Tyle że tam byli oficerowie służb najczęściej zostają ulokowani w prywatnych korporacjach za przyzwoleniem państwa. Po prostu państwo zachowuje na wypadek sytuacji awaryjnej możliwość wglądu w interesy biznesu o strategicznym znaczeniu. Gdy polscy dziennikarze w 2002 r. odwiedzali francuskie zakłady zbrojeniowe, ich partnerem w podparyskiej siedzibie koncernu Snecma okazał się emerytowany generał Jean Chretien, były szef wywiadu wojskowego Francji. Jakkolwiek oceniać szpiega Władimira Ałganowa biesiadującego przez lata z po- litykami III RP, to do rad nadzorczych rosyjskich spółek energetycznych skierowało go jego państwo, aby pilnował interesów Rosji. Trudno sobie wyobrazić, żeby były pracownik KGB, GRU czy Służby Wywiadu Rosji lobbował w imieniu firm francuskich czy amerykańskich w Moskwie. Polskie państwo nie tylko straciło kontrolę nad byłymi wysokimi oficerami służb, ale często to oni mają wpływ na funkcjonowanie instytucji państwa. Sprzyja temu ich umiejętność kamuflowania tego, jakich interesów naprawdę bronią. Pytanie tylko, czy kapitalizm bezpieczniaków (często praktykowany pod przykryciem) służy państwu, czy wręcz przeciwnie - na państwie pasożytuje i wciąga je w dwuznaczne interesy, na przykład przejmowanie strategicznych sektorów przez Rosjan. Kariera agenta 1970 Gromosław Czempiński rozpoczyna pracę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych 1972 kończy naukę w Ośrodku Kształcenia Kadr Wywiadu w Kiejkutach 1975 oficjalnie zostaje zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych 1975-1976 pracuje w Konsulacie Generalnym PRL w Chicago 1982-1987 pracuje w przedstawicielstwie PRL przy ONZ w Genewie 1990 zostaje zatrudniony w Urzędzie Ochrony Państwa jako zastępca szefa wywiadu 1990 współtworzy jednostkę Grom, uczestniczy w przygotowaniu polsko-amerykańskiej operacji wywiezienia agentów CIA z Iraku 1992 zostaje zastępcą szefa UOP 1993-1996 pełni funkcję szefa UOP 1994 ostrzega Józefa Oleksego, że Władimir Ałganow jest rosyjskim szpiegiem 1996-2003 zakłada firmę Doradztwo GC, wiąże się z firmami Jana Kulczyka, zasiada w radach nadzorczych kilkunastu firm, zajmuje się konsultingiem 2004 jego nazwisko pojawia się w notatkach Agencji Wywiadu dotyczących spotkań Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem Autor: Jarosław Jakimczyk Współpraca: Daniel Walczak, Paweł Rusak |
Niektórzy powyżej piszą o zwalnianiu 50,60 latków. Nie w tym tkwi problem bo pracownik 50 letni ma już jakieś doświadczenie i ugruntowaną pozycję w firmie.Takich ludzi się nie zwalnia.
Problem natomiast wystąpi z zatrudnianiem takich ludzi, należałoby zrezygnować z pobierania składek ZUS od kobiet i mężczyzn powiedzmy w wieku 55+ (składki byłyby opłacane z budżetu państwa). Wtedy byliby konkurencyjni na rynku pracy i rzeczywiście mogli pracować do 67. |
Cytat:
|
http://mercurius.myslpolska.pl/2011/...jekt-chybiony/
http://www.ekonomia24.pl/artykul/706...niec-euro.html UE i Euro to historia, trzeba być przygotowanym na to, że będziemy mogli niedługo zadecydować o tym jaki kształt ma mieć polskie państwo i to będzie najważniejszy moment w powojennej historii Polski, bo "dzięki" kryzysowi ci co kradli mogą mało lub nic. Liczy się idea i sprawność organizacyjna.Wolna Polska tuż, tuż! Nie spać! :) |
no to Boomcha ma dla Ciebie złą wiadomość. W chwili obecnej nie ma nikogo kto pomógłby Ci pomóc zdecydować o losach Polski...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
http://www.rp.pl/artykul/680647,7612...solwentow.html
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jak się uda, to będę jednym z pierwszych, którzy Tuska pochwalą. A co, i jego można pochwalić, jak akurat zasłuży. Inna sprawa, że przeciwko otwieraniu zawodów jest duża i wpływowa część establishmentu i sądzę, że ostatecznie Tusk się przestraszy z nimi zadzierać. |
Cytat:
Na bieżąco mamy absolwentów w biurze którzy są jednym słowem zieloni jak trawa w lecie.NIezaleznie czy są z PK, AGH czy AR. bez jaj - student robi w czasie studiów jeden, góra dwa projekty domków jednorodzinnych a dostanie uprawnienia żeby projektować nawet wieżowce. A wystarczy niech Tusk zwolni z podatków biura które zatrudniaja absolwentów albo niech dopłacą jak PFRON dla rencistów to młodzi nabędą wiedzę i sobie zarobią a potem zdadza egzamin. Ale po co ruszać głową lepiej walnąć babola ustawowego (jak z gimnazjami na przykład) a potem się martwić |
Dzieciak ma widocznie pecha i jakichś zaangażowanych politycznie rodziców :D
|
Prawie się udławiłem kolacją. Jak żywo przypomina mi to wierszyki powtarzane przez dzieci w kwiecie PRL-u.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:06. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl