![]() |
taaa... ponoć na poczatku poprzedniej rundy najlepsze VO2max mieli Marcelo (nic dziwnego) oraz... Cleber i Pawełek, a to zakrawa na żart że 35latek i bramkarz są lepiej wytrenowani niż młodsi i grający w polu, dlatego też z rezerwą podchodze do tej informacji, chociaż nie zdziwiłoby mnie to aż tak bardzo a'propos ich wyczynow...
|
Cytat:
Co do podatności na urazy, to wielu byłych piłkarzy zwraca uwagę na katorżnicze treningi na początku kariery które sprawiły, że później przy mocniejszych obciążeniach nasi szybciej łapią kontuzje. Podejrzewam, że bieganie po pastwiskach i średniowieczne metody treningowe za młodu zostawiają ślad. Pisałem już zresztą o tej "selekcji naturalnej" zawodników w niższych ligach. W cywilizowanych krajach robi się ją już na poziomie szkółek piłkarskich, u nas chłopak musi sobie rozpieprzyć kolano żeby się okazało, że do wyczynowego sportu się nie nadaje. |
Panowie Orson i willow: bardzo dziekuję za fachowe informacje. To bardzo miłe że wpis który w założeniu miał być takim "miękkim żartem" spowodował wymiane tak fachowych postów. Okazuje się ze z poziomem forum nie jest tak źle jak zwykło się mówić.
Ze swej strony dodam że ja osobiście pozostanę przy swoim stanowisku że wszystkie te "fizjologiczne bajery" to w duzym stopniu ściema. Zajmowałem się (i dalej zajmuje się ale już bardziej rekreacyjnie) zupełnie innym sportem ale z coraz większym rozbawieniem obserwuję jak w cyklu mniej więcej pięcioletnim zmienia się: metodyka treningu, regeneracji, diety itp. Śmieszne jest to że to co pięć lat temu było passe nagle okazuje się być trendy tylko po to aby za pięć lat zmienić się rolami. Moim zdaniem prawda jest taka że tak naprawdę o fizjologii sportu wiemy cały czas bardzo niewiele a to co rozwija się bujnie to "fizjologia koksowania". |
Jak Makant powoduje że nasi bedą współpracować fajna zabawa
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...wiadomosc.html lub http://naszsport.iq24.pl/default.asp...86535&nr_str=1 |
Cytat:
|
Cytat:
Snucie opowieści o katorżniczej eksploatacji w młodości jest tylko wygodnym alibi i starannie kultywowanym przez środowisko piłkarskie tłumaczeniem własnej postawy. Przecież oficjalnie musi istnieć jakieś wyjaśnienie, a żaden piłkarz nie powie, że jest mizerny fizycznie i mało wybiegany z powodu własnego lenistwa oraz treningów po kilkanaście minut dziennie, zaprawionych grą "na stojąco" przez większą część meczów o stawkę oraz bezwzględnym zwalnianiem wszystkich trenerów, którzy mają kaprys zmuszać go do cięższej pracy. Nie martw się, polski piłkarz potrafi o swój komfort pracy zadbać. A że i kadra szkoleniowa w Polsce jest faktycznie mierna, to o zwalanie całej winy za ów stan rzeczy na trenerów łatwo i wszyscy to kupują nie dopatrując się już odpowiedzialności samych najbardziej zainteresowanych. |
Nie jestem fizjologiem, ale na chłopski rozum:
skoro ja w wakacje byłem w stanie biegać rano przez godzinę, a wieczorem pływać na basenie 1,5 godziny, następnego dnia ten "wyczyn" powtarzając (i tak przez miesiąc) to ośmielę się zaryzykować tezę, że.... ... zawodowy piłkarz, który trenuje od co najmniej kilkunastu lat, jest w stanie spokojnie wytrzymać 2 razy po 2,5 godziny treningu dziennie. Co więcej, sądzę że tylko wyjdzie to mu na zdrowie. U naszych piłkarzy są więc w zasadzie niezwykłe wręcz rezerwy, problem w tym jak wydobyć ich z chronicznego lenistwa i olewnictwa. Jedyna sensowna rada dla Maaskanta i Cupiała: wynająć na treningi 10 osiłków z batami, skandujących monotonnie dwa słowa: k...a, z...lać! i smagających tymi batami opornych. |
Maaskant jak większośc Holendrów dba o zdrowie, do pracy jeździ rowerem.
http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Ob...6324504012.jpg |
He he już mu dużo czasu na rower nie zostało, za tydzień zima : )
|
I nawet rower ma taki... holenderski :)
Stara klasyczna Amsterdamka :) |
No wiesz, nie wiem jak wyglądają Rumuni, czy mają oni jakąkolwiek technikę, czy taktykę, ale Petrescu tam z jakiejś wsi zrobił dobry zespół grający w Lidze Mistrzów, a poza tym widać że pod koniec meczów nasi grajkowie ruszają się jak muchy w smole, więc intensywniejsze treningi pod wodzą Maaskanta im nie zaszkodzą. Mecz wpierw trzeba wybiegać - tak w sumie mówił Petrescu i jest w tym trochę prawdy.
|
moze i nie, ale zawsze lepiej miec sile biegac i moc cos zrobic nawet bedac drewnianym, niz byc drewnianym i jeszcze nie miec sil biegac :]
|
Jest to spowodowane wszystkim. Ale w pucharze uefa mogliby pomykać, gdyby tylko chciało się chłopcom biegać.
|
W Holandii się zimą nie przejmują i też na rowerach jeżdżą. ;)
|
Widzę że zaczynacie tworzyć jakieś mity.Są 2 tygodnie przerwy więc trochę trochę intensywniej przez chwile potrenują i tyle.
|
No ja jako kibic wymagałbym tego od naszych kopaczy. Przecież jako kibice, którzy płacą pieniądze chodząc na mecz też wymagają od zawodników, zarówno zwycięstw jak i efektownej gry, więc zacznijmy zarówno od trenera jak i piłkarzy(od nich to przede wszystkim) by zaczęli trenować mocniej i by ich treningi zaczęły przynosić efekty.
|
Pytanie podstawowe, czy im się nie chciało biegać, czy nie mogli? Bo to znacząca różnica.
A co do pytania kacpergawlo: Jak masz wytrzymałość i siłę, to i inne rzeczy przychodzą dużo łatwiej, np. trzymanie taktyki. |
Cytat:
Mnie zdziwiło to, że wrócili na mecz charytatywny do Krakowa (nie można było tego przełożyć albo na dzień przed wyjazdem do Zakopanego, albo na dzień po przyjeździe?). Powinni byli zostać w tych górach i zrobić solidny obóz kondycyjny. Ew. pojechać w inne miejsce, bo to może się źle kojarzyć po tym, co odwalono w lecie. |
Cytat:
Maaskant powinien teraz pracować przede wszystkim nad taktyką i grą zespołową (i to chyba robi). To w taki sposób może poprawić znacząco grę Wisły w tym momencie. Bo myślę, że fizycznie nie odstajemy teraz od żadnego klubu Ekstraklasy. Jeśli nasi będą szybko i dużo biegać oraz gryźć trawę ale będą to robić bez ładu i składu to na naszą grę dalej nie będzie się dało patrzeć. |
Hard work to nie same zwycięstwa już teraz.To na dzisiaj remisy i brzydka gra.
Wróćmy na moment do historii,aby spojrzeć z dystansu na dzień dzisiejszy: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35800,3609379.html Mam cichą nadzieję,że po przeczytaniu tego artykułu inaczej spojrzymy na dzisiejszą grę Wisełki i cierpliwość będzie naszą zaletą |
No, jakaś tygodniowa masakra to raczej nie teraz;)
Jak dla mnie fajnie tą przerwę wykorzystano , trochę potu, trochę zabawy, trochę chłopaki sobie pooglądały bo co by o Zakopcu nie mówić, to urokliwe miejsce;) Fajnie by to jakoś się przełożyło już na ten następny tydzień.Ja generalnie mam pełne zaufanie do trenera i na pierwsze efekty mogę spokojnie poczekać do wiosny, tyle że patrząc choćby na to forum które jest jakimś tam wyznacznikiem nastrojów, to jak 'jutro' nie będzie efektu to i trener do wiosny nie doczeka. Niektórzy już chcą wywalać, niektórzy wspaniałomyślnie dają czas do Zabrza a tu najbardziej działające mecze na psyche , dopiero przed nami. Jeszcze nas Amika ogra, parchy w swoim markecie i jatka się zacznie okrutna ps , jeśli jeszcze chodzi o te rozpalone głowy to ja dokładnie pamiętam co było za 'pierwszego' Kasperczaka...dogranie rundy nieciekawe, początek następnego sezonu kiepski(jak na tą ekipę co mieliśmy).Pamiętam że po tym jak nas Odra ograła a był to tragiczny mecz, założyłem chyba pierwszy temat w życiu.Coś w stylu 'Czy Kasperczak musi odejść' i byłem zdecydowanie za tym bo to już było kilkanaście meczów, okres przygotowawczy a gra często aż zęby bolały.Akurat tak się zdarzyło że ta wtopa z Odrą była ostatnim tak paskudnym wydarzeniem do czasu Valerengi a co było pomiędzy to każdy pamięta.Też myślę że każdy widzi różnice - wtedy żegnało się słabych i dokupywało rokujących - dziś żegna się tych co są coś warci a bierze się totalne niewiadome. Ja jestem zdania że ten sezon to powinien być poligon doświadczalny , uda się coś ugrać - świetnie, nie uda - trudno |
Cytat:
No wlasnie,wystarczy wtopic z Legia,Amika i nie daj Boze pejsami a glowa Maaskanta znajdzie sie pod toporem. traktowac sezon jako poligon ..tak ale sam wiesz ze nam kibicom ew wtopy z w/w druzynami po raz drugi ciezko bedzie przetrawic. Mimo wszytsko mam zaufanie do trenra i do wiosny na wynik poczekac moge :) |
I jeszcze coś na deser
http://www.sport.pl/sport/1,65025,3623001.html zły wynik w Zabrzu też przyjmę z pokorą, chociaż marze o zwycięstwie |
Cytat:
Do tej pory wszystkie incydentalne sukcesy naszych klubów w Europie - Wisły, Groclinu i Amiki - spowodowane były: - zlekceważeniem polskich klubów przez przeciwnika (Saragossa, Manchester City, Juventus); - zabieganiem przeciwnika (Parma, Schalke, Austria Wiedeń). Odpowiednia kondycja i ambicja zawodników to warunek konieczny, choć oczywiście niewystarczający do sukcesów w europejskich pucharach. Polską ligę, jak dobrze wiemy można wygrać mając kulawego króla strzelców (Legia&Svitlica) oraz ruszającego się jak mucha w smole skrzydłowego, który akurat ma sezon konia (Wisła&Zieńczuk). Na Europę to jednak nie wystarcza - nawet na Karabach i Levadię. Dlatego od Maaskanta oczekuję tego samego, co od Dana Petrescu. Hard work! PS. żebym nie został źle zrozumiany: ja nie oczekuję, żeby Maaskant w 2 tygodnie przerwy zrobił z nich cyborgów. 2 tygodnie to zdecydowanie za mało, by poprawić kondycję. Ale w przerwie zimowej powinien być krew, pot i łzy. |
Maaskant na głównej (oficjalnej) :D
|
Panie trenerze bardzo ładny ma pan ten garnitur,zastanawia mnie tylko czy ma pan jakieś inne?
|
niestety mam wrazenie ze gra jednym napastnikiem bo nie czarujmy sie ze gramy trzema nie sprawdza sie
musimy wrocic do 442 |
Cytat:
|
Z charakteru Engel ze sposobu gry Liczka.
|
Powolutku i do przodu. Nie ma stresu. Trzeba zbudować drużynę a nie przebierać w koszulki Barcelony i wmawiać, że jest świetnie. Na razie trener robi co może, źle nie jest. Kilka wzmocnień w zimie, ciężka praca na treningach i może w końcu Cupiałowi uda się zbudować prawdziwy twór piłkarski (drużyna, klub, stadion, zaplecze).
|
Wydaje mi się jednak, że Maaskant popełnił błędy w meczu - zbyt długo przetrzymał na boisku człapiącego i spowalniającego grę Marokańczyka oraz zdjął Brożka - mimo wszystko Brożek powodował, że zabrzanie musieli ciągle na niego uważać. Po zejściu Brożka nabrali trochę odwagi do atakowania. Niestety musimy uzbroić się w cierpliwość. Poukładanie tej drużyny jeszcze potrwa i będą potrzebne nowe elementy.
|
narazie bez szalu, mimo ze nie pamietam takiej padliny mysle ze nalezy mu sie czas... nasze pilkarki znowu poczulyby ze moga dokonac zmiany trenera kiedy tylko chca. Ja zyczylbym sobie zeby nasz Wlasciciel wszedldo szatni i "wytargal" za ucho chlopakow i postawil sprawe jasno. DLUGO W SZTABIE SZKOLENIOWYM NIC SIE NIE ZMIENI.
i bez lamentu ze Maaskant jest zly. Probierz i Kafarski tez odrazu wielkich druzyn nie zbudowali a tylko dzieki cierpliwosci prezesow ich druzyny sa gdzie sa... Ja od dawna jestem zwolennikiem angielskiego systemu pracy gdzie Wlasciciele maja ogromny kredyt zaufania dla trenerow trenujacych angielskie druzyny. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Hej tam Boguś z Bogdanem, czy jesteście gotowi na zbliżający się finał tej rundy ??
Uwaga, uwaga...... nadchodzi Lechia Gdańsk a potem już nikt nie zatrzyma tego samograja. Oklep od Lecha. Szydera od Legii :rotfl: Jeśli i to przetrzymają nasi szefowie, to niewątpliwie kibice wkroczą do akcji, po ponownym uratowaniu Cracovii od spadku z ligii przez Wisłę i dopiero po takim spoliczkowaniu, zobaczymy dokąd zmierza Wisła ??. Kto będzie grał i trenował wiosną ?? Odbudowa obrony, potrzebuje jakiś 2 lat zgrania oraz piłkarzy klasy uprzedniej. Stworzenie skutecznej ofensywy na ligę oraz przede wszystkim puchary, w systemie 1/4/3/3, wymaga kasy, jakiej Wisła jeszcze nigdy nie wydała na transfery. Dlatego ocena duetu holendrerskiego, wymaga 2 lat pracy przynajmniej i to pod warunkiem transferowych inwestycji w każdą formację boiskową. Należy sobie uzmysłowić obecną tragedię w Wiśle i z góry założyć, że trzeba być może z pianą na ustach, ale przetrzymać kolejne upokorzenia ze strony drużyny, gdyż tej drużyny na więcej niż była i aktualna błazenada ligowa, czyli od lidera do outsidera, najzwyczajniej w świecie nie stać. Nawet jeśli chemia znowu by zaistniała między piłkarzami, trenerem i klubem, to i tak na końcu mistrzowskiej drogi stanąłby kolejny Karabach lub Levadia. Lepiej więc przygotować się ponownie na Cracovia Pany itp, przeżyć to godnie i mądrze spożytkować, wszystkie powtarzajace się, doswiadczenia ostatnich lat. Inaczej mówiąc dać czas i szansę Wiśle, zdolnej do gry nie tylko o mistrza, ale i o LM. Im szybciej zaczniemy jej budowę, tym lepiej i dlatego warto już zimą dokonać przewartościowania wszystkich za i przeciw i z bólem serca pożegnać wszystko co bez sensu, choćby bolało bardziej niż kiedykolwiek. Warunek jest jeden. Nietykalny przez dwa lata duet holenderski, z wolną ręką transferową w ramach środków własnych z dokonanej sprzedaży piłkarzy i dopiero jego ocena. Innej drogi do LM ja nie widzę i nie obchodzi mnie, ile razy po tej drodze do LM, nieudani piłkarze naplują mi w twarz. Kto i co tym razem zwycięży w Wiśle ?? Trener?? Dyrektor sportowy?? Prezes?? Piłkarze?? Wszyscy razem czy też nikt ??. Czas największej próby dla Cupiała, nadchodzi milowymi krokami :-) |
Cytat:
|
Wojtek Kowalczyk powiedział że trenera można ocenic po 7 kolejkach ligowych.
Dziś był 6 mecz Maaskanta w roli trenera i myśle że na razie zbyt dobrze nie jest.Jestem jednak zdania że to klasa sporotwa obecnych zawodników jest przyczyną słbej gry.Skorża,Kasperczak,Maaskant... cudów nie osiągneli z tymi zawodnikami.Potrzeba lepszych, znacznie lepszych grajków |
Cytat:
|
Maaskanta nie ruszac, wiadomo ze nam brak glownie defensywy i jakis wzmocnien, z takim skladem jaki mamy teraz to kazdy trener mialby problem, przypomnijcie sobie Kasperczaka, tez kiepsko mu szło..
Po drugie widac postepy Wisły z Maaskantem i wybiera tych zaowodnikow, ktorych i my kibice bysmy wybrali do skladu.. |
Panowie jaka Liga Mistrzów???
Grunt to podstawa, a tu nie ma żadnej - piłkarze każdy z innej parafii. Nie wierzę, absolutnie nie wierzę, że ich cele są wspólne i jednolite. Dla niektórych to co jest to jest max co mogą osiągnąć i oni to wiedzą, więc będą pielęgnować ten stan jak tylko się da. Tymczasem to co dla niektórych jest sufitem dla innych jest podłogą - to powoduje frustrację, ale nawet sfrustrowany Żurawski, który ma już ewidentnie z górki nie widzi specjalnego sensu motywowania kogoś w szatni. Co miesiąc kasa się zgadza, więc można ją połykać jadąc na remisach i nawet na takich kaszalotach jak dzisiaj. Uważam, że wyróżnianie kogokolwiek jest nie na miejscu, bo przyjdzie czas oddzielenia ziarna od plew - oby tylko ziarno nie było już do tego czasu zasyfione. Dzisiaj jak oglądałem ten mecz to stwierdzam jedno - tzw "czołowe kluby" (Wisła, Lech, Legia) i inne które budują stadiony (Śląsk, Cracovia) zajęte są budowaniem stadionów a nie budową drużyn. To nie Jaga jest taka mocna, tylko cała reszta na czele z Lechem "Stadiony Świata" Poznań zdziadziała do reszty. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl