![]() |
Mogą być- ale nie dla klubów, bo kluby sprzedały zarządzanie reklamami firmie bodajże BT Sport i to ona dostanie w pałę- klubowi nic do tego.
|
Najlepiej dla Wisły byłoby, gdyby pan Cupiał zamiast się klubem bawić jako hobbysta, zaczął nim poważnie rządzić. Jeśli nie ma tego w planach, to nic się nie zmieni. Dalej będzie rok zajebiście, rok słabo i tak w kółko, a my będziemy stać w miejscu, a nawet się cofać.
Bogusław ma swoje własne problemy w TF, niech się nią zajmie. A Wisłę odda w ręce poważnych ludzi. Najlepiej byłoby zacząć ich szukać już teraz i sprzedać ok 2012 roku korzystając z chwilowej popularności piłki w Polsce w związku z EURO. |
Cytat:
|
Prosta sprawa. Menedżerka klubem to nie fabryka guzików. Jak to mówił Benhałer 2+2 nigdy nie równa się 4.
Ale jest to chyba sytuacja do przeskoczenia. Trzeba sie otworzyć na zachód i stamtąd wziąć ogarniętych ludzi. Dla chcącego nic trudnego. Tylko obawiam się, że jak do tej pory nic takego się nie zdarzyło, to już się nie wydarzy. Kiedyś właściciel miał ten zapał do angażowania się, czego przejawem była oczywiście duża kasa pompowana w klub. Tylko patrząc z perspektywy czasu to te pieniądze przeciekły chyba przez palce. Jeśli z uwagi na problemy TF itp Wisłę spycha się na dalszy plan i jest 5 kołem u wozu to chyba lepiej szukać nowego inwestora. Nowe spojrzenie i nowe chęci tego potrzebujemy. Bo dopadła klub taka bolesna stagnacja. Nie chciałbym byc odebrany jak narzekacz, ani kibic sukcesu. Na pewno nie oczekuje Araba czy Ruska który tu przyjdzie i sypnie milionami. Bardziej bym oczekiwał wdrożenia pewnej strategii, żeby to co się dzieje w klubie sportowo jak i marketingowo/ finansowo było uzasadnione konkretnym długoletnim planem. |
|
zatrudnienie menedżera z zagranicy to nie tylko kwestia pieniędzy na jego pensję, to także kwestia zaufania. Cupiał musiałby znaleźć nie tylko kompetentnego ale i zaufanego człowieka, któremu nie zawahałby się powierzyć pełni władzy nad swoją - mam nadzieję, że ciągle ulubioną - zabawką. Do tej pory zaufał bezgranicznie Kasperczakowi i zawiódł się. I poniósł konsekwencje tego zawodu on a nie kto inny. Ale pozostawienie sytuacji samopas, nie wytwarzanie pracujących struktur prowadzi również w dół. Nie ma łatwo :) Cudowne rozwiązania to tylko na forum :)
|
Cytat:
Dokladnie ,mnie tez ta kwestia meczy. Wisla jest jakby bez planu zawieszona w "powietrzu" ,wszytsko jest przyapdkiem czego przykladem moze byc chocby to okienko trnansferowe,nasi scouci ... Klub jak sam piszesz nie ma zadnej strategii wiec jak on wogole moze funkcjonowac. Cupial juz dawno zakrecil kurek.,zobaczyl mecze z Levadia i juz komletnie odechcialo mu sie ogladac Wisle.... A wystarczylo powazne podjescie do Estonczykow... |
Trzeba się powaznie zastanowić w jakim kierunku zmierza klub. I dla kogo powstaje stadion.
Bo nie licząc hardcore ultra fans, którzy mogliby stać i tyłem do boiska, to chyba nikt nie będzie chciał płacić za takie widowisko jakim raczy nas piłkarska Wisła. Osobiście nie wyobrażam sobie, opłacania Cupiałowego folwarku. Kasę, która miałbym przeznaczyć na bilet/karnet zdecydowanie wolę wpłacić na TS. |
A jest wogole jakas strategia? Takze odnosnie ME bo te chlopaczki chyba tam graja tylko rekreacyjnie skoro przy Skorzy zaden z nich nie ma najmniejszych szans wejsc do pierwszego szerokiego skladu.
Druga sprawa to sciaganie zawodnikow za piec dwunasta do rozpoczecia ligi. Przeciez to jest kompromitacja zwazywszy na fakt ze okienko trwalo az 2 miechy a i tak sprowadzilismy zapchajdziure. Rownie dobrze mozna bylo juz 1 stycznia sprowadzic Panusevica czy kogos podobnego. Wedlug mnie w klubie nie ma zadnej strategii, wszystko odbywa sie na 'hurra' i 'jakos to bedzie'. |
Maciuś - pięknie podsumowałeś w ostatnim zdaniu sytuację w klubie - czy uważasz, że to jest sytuacja komfortowa dla trenera?
Młodzi piłkarze nie mają szans wejścia do I drużyny z 3 powodów: z powodów mentalnych - gwiazdorzenie po 2-3 dobrych kopnięciach oraz lenistwo, słabej klasy sportowej i kiepskiej ogólnej opieki ze strony klubu (czyli znów zła organizacja). Pisałem to już w innym miejscu, że poziom gry Wisły w tej chwili jest żenujący, ale nie obwiniajmy Skorży za wszelkie zło, które się w Wiśle dzieje. Może jest w ME i w ogóle w Wiśle kilku dobrych, młodych chłopaków, ale widocznie nie są tak dobrzy, żeby grać w I składzie Mistrza Polski? Nie mów, że Skorża nie stawia na młodych, bo zwyczajnie skłamiesz - zawsze na zgrupowania zabiera kilku najlepszych młodziaków, włącza też niektórych do treningów pierwszej drużyny, w pierwszym składzie grali lub grają Marcelo, Małecki, Ćwielong, Boguski - dziś już są to w jakimś sensie nazwiska. Czy to wina Skorży, że następni młodzi nie walczą? Jak Skorża zdobywał z Wisłą MP, to nikomu nic nie przeszkadzało. U nas od miłości do nienawiści jest często pół kroku. Nie zapomnę jak niedawno cała armia ludzi nadawała na Cupiała - też mu każdy wrzucał ile mógł, że nie daje już na transfery, że Cupiałowi się już znudziło, więc ma odejść - nikt nie brał pod uwagę, że facet podniósł ten nasz klub, który już leżał, że wpompował kilkadziesiąt milionów złotych, że dzięki Jego kasie i zaangażowaniu mogliśmy zdobywać kolejne MP, oglądać w swoich barwach najlepszych polskich piłkarzy i mecze w pucharach z ciekawymi przeciwnikami. Cupiał popełnił i popełnia masę błędów i krytykuję go za nie, ale jednocześnie szanuję go, za to, co robi dla klubu, którego jestem kibicem. Na szczęście te najazdy na Cupiała trochę przycichły ostatnio. Teraz chłopcem do bicia i łatwym celem został Skorża. Skorża też błędy popełnia, ale cenię go za wiele rzeczy. Ja widzę po nim zaangażowanie, widzę, że przeżywa bardzo niepowodzenia drużyny i widzę, że bardzo mu zależy, żeby wszystko było OK. Nie sprawia wrażenia olewającego wszystko najemnika. Nie jest cwaniakiem jak Engel, po którym wszystko spływało, nie jest Okuką gburowatym legionistą itd. Sportowo-organizacyjnie jest w tej chwili słabo. Bez stadionu, bez prezesa, ze zdziesiątkowaną kontuzjami kadrą, bez wyników , bez punktów - jednym słowem gó....niano! W takich chwilach potrzeba spokoju i zjednoczenia, a nie nerwów i krzyku! Więcej spokoju nam wszystkim życzę! |
Pomyślałem, że warto skonstruować i poddać dyskusji plan naprawy sportowo-finansowo-organizacyjnego naszego klubu w punktach. Moim zdaniem kolejność powinna być taka(kolejność nieprzypadkowa):
1.Znaleźć dobrego i prężnego kandydata na prezesa - idealny byłby Z.Boniek , ale to w kategorii marzenie. Najlepiej były sportowiec, może piłkarz, który dobrze porusza się w świecie biznesu - to jest podstawa! Ten człowiek powinien porządnie skonstruować model funkcjonowania klubu - czy angielski z trenerem-managerem, czy model z dyrektorem sportowym i trenerem itd. Powinien też wynegocjować i uprościć sprawy zatwierdzania ruchów transferowych. 2.Znaleźć ludzi - managerów - do zbudowania pionu marketingu i pionu sportowego. W Europie Zachodniej jest kryzys - można wyłapać dobrych fachowców. Argument, że nie znają naszej rzeczywistości odrzucam - mają nie znać i mają narzucić od góry do dołu swoją mentalność i rzeczywistość. 3.Zrezygnować z budowy siatki skautów i nie narażać się na śmieszność. Na takie rozwiązanie potrzebna jest potężna baza i pieniądze - inaczej wyników nie będzie. Co z tego, że znajdziemy jakiś talent jak nie będziemy mieli kasy, żeby go ściągnąć? Owszem ze 2 ludzi do obserwowania konkretnych zawodników i t wszystko. Wszelkie pieniądze skierować na zatrudnienie dobrych trenerów z zacięciem do szkolenia dzieciaków i stworzenie im warunków - boiska, stroje, turnieje - stworzenie porządnej szkółki 4. Działania marketingowe. Za chwile będziemy mieli stadion na ponad 30 tysięcy ludzi. Jeżeli Wisła będzie jego operatorem, to to miejsce musi żyć! Koncerty, imprezy komercyjne to może być dobre źródło dochodu dla klubu, ale to jest zadania "na wczoraj" . Trzeba poprawić sprawę pamiątek i gadżetów klubowych, żeby w sklepiku nie straszyły już nas te kieliszki i karafki, wprowadzić możliwość zakupu biletu w internecie i masę innych, normalnych na świecie norm. Zadbać PR-owo o markę i nazwę klubu. Znaleźć sponsorów, w tym głównego. 5. Sportowo - jeśli mamy utrzymać się w czołówce teraz , a bić o MP w przyszłości, to spokojnie szkolić młodzież, delikatnie żegnać starszych zawodników, uzupełniać skład młodymi i zadbać o dobrego trenera z dobrym warsztatem. Jeżeli walczyć o Mistrzostwo i puchary od razu, to ze względu na klasę sportową, jak i marketingowe znaczenie - znaleźć 3-4 zawodników klasy sportowej jak Makinwa - pomogą oni zapełnić trybuny (więc kasa z biletów, łatwiej znaleźć sponsora, więcej wpływów z walki w pucharach) i i podniosą poziom sportowy. Dodalibyście coś? |
Cytat:
Nie sądzę. Podam takie nazwisko jak Jean Michel Aulas, przedsiębiorca, specjalista od zarządzania, który od 1987 roku jest prezesem Olympique Lyon i który wydobył ten klub z drugiej ligi czyniąc z niego potęgę nie tylko piłkarską, ale i finansową poprzez dywersyfikowanie źródeł przychodów dla klubu i stworzenie holdingu OL Group. Nigdy nie był pilkarzem... |
FraMat - chyba mnie źle zrozumiałeś :) Podstawą jest to, żeby "dobrze poruszał się w świecie biznesu" , a nie był byłym sportowcem. Wydaje mi się, że były sportowiec lepiej połączy swoją wiedzę ze sportu i doświadczenie z biznesu.
|
Cytat:
|
Aulas jest również właścicielem klubu i budując potęge Lyonu nie miał na sobie presji zwolnienia. Więc mógł budować od podstaw tak, jak to uważał za słuszne i kasę lokować tam gdzie mu się podoba. Dlatego pisałem, z Cupiałem nie ma na to szans. Chyba, że weźmie wszystko w swoje ręce i sam zacznie rządzić, bo wtedy nie miałby kogo zwolnić, chyba, że siebie.
Taka zabawa hobbystyczna jak jest teraz do niczego dobrego nie doprowadzi najwyżej ściągnie nas na dno. |
Apropo polityki sportowej. Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ważny fakt, który może być powodem ostatnich niepowodzeń Wisły. Jest nim czynnik mentalny
Około 2000 roku do Wisły trafili tacy piłkarze jak Baszczyński, Głowacki, Kosowski, Żurawski, Szymkowiak... To byli piłkarze w wieku 20-25 lat, perspektywiczni, mający coś do udowodnienia, wiele do zyskania i zarazem wiele do stracenia, a przez to ambitni, nie odstawiający nogi. Młode gniewne wilki. Ten zaciąg był jednym z głównych powodów, jakby nie patrzeć dużych sukcesów w latach 2002-2005. Nawiasem mówiąc - dziś taki skład ma Lech Poznań. Później w polityce transferowej popełniono jakiś błąd stawiając na zbyt starych, wypalonych piłkarzy, dla których najważniejsze jest już dorabianie do emerytury. Popatrzmy na obecny skład - średnia wielu oscyluje wokół 30 lat, niektórzy zbliżają się do końca swojej kariery (Sobolweski, Głowacki). Za 2-3 lata Brożki z Łobodzińskim będą mieć po 30 lat. Nie mamy młodych wilków, piłkarzy perspektywicznych, muszących zrobić wszystko by udowodnić swoją wartość. Nie mamy młodych, którzy wywieraliby presję na starsze pokolenie piłkarzy. Dziś żeby zacząć znów dobrze grać musimy przede wszystkim przebudować i odmłodzić skład. Postawić na młode gniewne wilki, które nie będą mieć nic do stracenia. Taki Glik w wielu elementach piłkarskiego rzemiosła już dziś jest lepszy od Głowackiego. Mówimy że jest za drogi, jednak radze przypomnieć sobie ile kosztował Żurawski czy Kosowski. Nie ma innego wyjścia jak wyłożyć kasę na niego. My musimy już mieć następcę dla Głowackiego, który ma przed sobą jeszcze ze 2 lata gry... Nawiasem mówiąc, to mieliśmy już takiego, nazwał się Kokoszka, ale uciekł bo w Wiśle nie stawiano na młodych tak jak 10 lat temu. Jestem pewny, że gdyby do Wisły w odpowiednim czasie trafili tacy piłkarze jak Jeleń, Wasilewski, Peszko, Golański, Murawski, Majewski, czy też ostatnio Kamil Glik, to nie mielibyśmy takich problemów jak obecnie. |
Cytat:
|
Cytat:
Tutaj jest struktura własności OL: ICMI (P.Morale)34.17% Pathé (P.Morale)22.78% Amiral Gestion (P.Morale)9.17% Administrateurs (P.Morale)3.00% Olympique Lyonnais Groupe (P.Morale)1.99% to wszystko to osoby prawne |
bez zainwestowania 2-3 milionów € w drużyne nic sie nie zmieni.Lige może jakoś wygramy chociaż już tak łatwo nie będzie ale w pucharach bez wzmocnień to znowu będzie Lewadia.
Pomysł budowania zespołu na puchary opartego na darmowych zawodnikach z zachodu albo 3-rzędnych (Jirsak) spalił na panewce. |
Czasami za duża wiedza o sporcie jest przeszkodą. Ciężej wtedy zobaczyć inne możliwości bo za dużo ma sie "wyuczonych" pewników, a OL to fenomen, żaden inny klub we Francji nie zrobił takiego postępu. Trzeba jednak dodać że były ku temu obiektywne warunki. Zamożny region z dużą ilością mieszkańców i brak większej konkurencji w walce o "widzów" kibiców a co za tym idzie i sponsorów. W Polsce obawiam się najbliżej zbudowania takiego klubu jest Lech. Wielkopolska (3 mln mieszkańców) ma 1 klub, a Rutkowski wbrew chichom z jego buńczucznych zapowiedzi o "majstrze" rozsądniej buduje klub niż Wisła. U nas to wszystko pospolite ruszenie i amatorka. Bliższe nam wzorce to Grecja, jak są pieniądze to można "porządzić". Rutkowski zmierza bardziej w stronę Niemiec.
|
Cytat:
|
Cytat:
PS A co się dzieje z legendarnym Kitą i jego Nantes? |
Dzimi - czy Diaz, Marcelo, Małecki, Boguski, a nawet Kirm i Alvarez to piłkarze starzy i wypaleni? O tym, że będziemy kupować młodych i perspektywicznych zawodników zapomnij - przynajmniej na razie. Jak to ktoś określił - przechodziliśmy okres grecki - czyli wydawanie kasy. Cupiał za namową swoich "doradców" wydawał te pieniądze i czekał na efekt w postaci LM i niestety jak po raz kolejny okazało się, że nic z tego, to zakręcił kran z kasą. Póki jeszcze Cupiał jest i nie odszedł, to warto spróbować ten bardziej perspektywiczny model, ale to wymaga ludzi i struktur.
Tak w ogóle przez przypadek zajęliśmy się OL... |
Cytat:
|
Cytat:
Powołano go na prezesa zarządu kiedy OL był w 2 lidze. Sądzę więc, że jesli chodzi o sposób zarządzania OL w latach 80 a Wisły dzisiaj, to wspólnych punktów znalazło by sie co niemiara. I dlatego zacząłem pisać o Aulasie. Czy po 23 latach od jego wejścia do OL nie mamy czego się od niego nauczyc? |
Cytat:
|
to podziel się, bo ja nigdzie nie trafiłem na informację, jakoby Aulas w 1987 roku miał udziały w OL, tym bardziej, że OL stał się SSA dopiero po przyjściu Aulasa jako prezesa
|
No racja, był prezesem grupy biznesowej, która przejęła klub. No i syf zrobilismy zeby bylo na twoim. Nie wiem co wnioslo to do tematu, nic.
|
Cytat:
On nie był prezesem tej grupy biznesowej. Informacja na wiki jest nieścisła. Na wiosne 1987 roku zaproponowano, żeby dobrze rokujący przemysłowiec stanął na czele OL. W klubie o budżecie około 2,3 mln euro udziały miało wtedy około setki drobnych przemysłowców na zasadzie spółki akcyjnej. Prezesem był niejaki Charles Mighirian Aulas dołączył do akcjonariuszy wykupując niewielki udział i przez prezesa został manowany administratorem klubu. Ta funkcja pozwolila mu na kandydowanie na funkcje prezesa zarządu, co uczynił i 15 czerwca 1987 stał się prezesem, ale nie właścicielem, ani też nie "prezesem grupy biznesowej, która przejęła klub". Do dzisiaj nie ma on zadnego większościowego pakietu, ale autorytet sprawia, że nadal pełni tę funkcje. Dlaczego tak sie przy tym upieram? Dlaczego podaję przyklad OL i Aulasa? Otóż kiedy Cupiał inwestował w Wisłę, przykład Aulasa był już dobrze znany. Wystarczyło go naśladować: - zatrudnić na prezesa zarządu kompetentną, przebojową osobę, dając jej wolną rękę - zapewnić pozyskiwanie środków do budżetu z różnych źródeł (nie tylko z Telefoniki) - dopuścić większą ilość udziałowców (w OL udziały mają przynajmniej trzy duże firmy) - utworzyć i wspierać rozwój holdingu gospodarczego związanego z Wisłą, ktorego zadaniem jest generowanie przychodów dla klubu i... - podobnie jak Aulas zaryzykować, sprowadzając w pierwszych latach za duże pieniądze czołowych piłkarzy nie polskiej ligi, ale piłkarzy swiatowego formatu, którzy wprowadzili OL na wyższy poziom nie tylko sportowy, ale przede wszystkim, dzieki podniesieniu poziomu sportowego, na wyższy poziom biznesowy, co z kolei gwarantowało coroczne podnoszenie poziomu sportowego, kiedy osiągane przychody gwarantowały możliwość sprowadzania najlepszych piłkarzy, zamaist szukania no'nameów z karta na ręku w ostatni dzien okienka transferowego. Dlatego, narobiłem "tyle syfu" w tym temacie... Bo sprawy są powiązane. Dopóki bedziemy obniżali poziom sportowy klubu nie osiągniemy sukcesu finansowego. Dopóki nie będzie środków finansowych, nie podniesiemy poziomu sportowego. Reszta to bajki niekompetentnych prezesów, księgowych, zarzadu i rady nadzorczej. Reszta to bajki wujka Cupiała |
Cytat:
|
Po co o tym pisac jak nigdy to nie wejdzie w życie? Cupiał jest jak uparte dziecko, musi postawic na swoim. Za darmo, bez dołożenia jakichkolwiek finansów na tak słaby na poziomie europejskim klub jak Wisła nie ma szans żeby się wypromowac w Europie i zarobic $ na podniesienie poziomu sportowego (czytaj: awans / awanse? do LM)....
EDIT 1: Uprzedzam. Nie jestem kibicem sukcesu. Jestem fanem patrzący na Wisłę przez pryzmat klubu, który chce regularnie awansowywac do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Sam kupuję systematycznie pamiątki klubowe i jeżdżę na mecze. EDIT 2: Jestem wdzięczny Cupiałowi za to, co zrobił dla tego klubu. |
Uważam, że stworzenie profesjonalnego modelu zarządzania klubem nie kosztowałoby Cupiała dużo, może nawet tyle samo co obecnie. Potrzeba Nam prezesa, który jest doskonale zorientowany w świecie biznesu i ma pojęcie o zarządzaniu przedsiębiorstwem. Jak napisałem wcześniej taką osobą mógłby być Robert Pietryszyn. Prezes dobrałby sobie wysoko wykwalifikowanych współpracowników, jednego takowego już posiadamy (vide Jakub Jarosz-dyrektor wykonawczy), a potrzebujemy jeszcze (ograniczam się do najważniejszych stanowisk): dyrektora d/s marketningu, dyrektora finansowego oraz dyrektora sportowego (bardzo dobrym kandydatem na to stanowisko byłby Grzegorz Mielcarski). Prezes powinien jasno sprecyzować kompetencje swoich podwładnych. Za stronę sportową powinni odpowiadać dyrektor wykonawczy i dyrektor d/s sportowych wykonawczy odpowiadałby za podpisywanie kontraktów z osobami wskazanymi przez dyr d/s sportowych; dyr d/s sportowych szukałby we współpracy z trenerem ludzi mogących pomóc w podniesieniu jakości drużyny). Dyrektorzy d/s marketingowych i finansowych zajeliby się gromadzeniem środków na funkcjonowanie klubu (narazie ten element (jak zresztą wszystkie pozostałe) u nas leży)...
|
Niestety w tej chwili w Wiśle mamy sytuację patową - z jednej strony żal nam paru groszy na piłkarzy, nie mamy porządnego prezesa, dyrektora sportowego (który odciążyłby trenera-menadżera nawet, gdyby to on miał mieć decydujące zdanie), a z drugiej strony chcemy wyników na wczoraj.
Tak samo my - z jednej strony krzyczymy, że jest źle, że nie dajemy szansy młodym zawodnikom, że nie ma długoterminowej polityki, a z drugiej po dwóch przegranych meczach (wiem, wiem, trochę tu upraszczam...) zwalniamy trenera. Zgadzam się, że powinniśmy brać przykład z OL czy choćby z Lecha (z naszego podwórka) - dywersyfikować źródła przychodów, zacząć od zatrudnienia porządnych ludzi, którzy będą mieć wizję i będą ją realizować, wyrobić markę. Powinniśmy brać przykład z Lecha - zatrudniać "młode wilki", jak to ktoś ładnie określił (przecież choćby Robert Lewandowski czy Kriwiec mogli spokojnie grać w Wiśle). Powinniśmy szukać w niższych ligach, dawać więcej szans młodym czy wreszcie zacząć sami ich porządnie kształcić - zbudować szkółkę i ośrodki treningowe z prawdziwego zdarzenia (czy naprawdę musimy jeździć do Myślenic, żeby móc potrenować?). Ale na to wszystko potrzeba czasu i cierpliwości. Taka machina nie powstanie w jeden dzień, a na owoce jej pracy być może trzeba poczekać z rok, dwa. Czy jesteśmy tacy cierpliwi? Czy Cupiał jest tak cierpliwy? Jak dla mnie - nie musimy być mistrzem rok w rok. Owszem, mistrzostwo Polski to super sprawa, ale tak naprawdę chyba nie tylko ja wolałbym wreszcie znowu zobaczyć Wisłę walczącą jak równy z równym z najlepszymi zespołami europejskimi w LM czy PE. Wolę żeby w lidze było cztery, pięć zespołów, które walczą zaciekle o mistrza, bo wtedy i fajniej ogląda się mecze i poziom tych drużyn (więc i Wisły) naturalnie jest wyższy. Wtedy nasze drużyny, a więc i Wisła, będą miały wreszcie szanse coś w tych pucharach zwojować. Ja na coś takiego mogę poczekać. Tylko czy właściciel Wisły też? Może tu jest problem? Z całym szacunkiem dla Pana Cupiała, ale może rzeczywiście czas najwyższy coś tam na górze zmienić? Może czas najwyższy uzbroić się w cierpliwość i zbudować drużynę, która będzie cieszyć nasze oczy. Może czas najwyższy trochę spuścić ciśnienie i dać trenerowi popracować? A może czas najwyższy sprzedać drużynę komuś, dla kogo to będzie interes, a nie hobby... |
Cytat:
|
Ale zauważmy jeden fakt. My już chyba nie chcemy wyników na wczoraj. Bo normalnie, to Cupiał by Skorżę pożegnał natychmiast po Levadii. A co dopiero po takich wtopach jak w lidze, Legia, Lech, Craxa, Bełchatów, Arka. Wszystko co się rusza to nas bije. Cupiał się już nie angażuje moim zdaniem. Będzie nowy właściciel, albo trzeba będzie zacisnąć pasa, biedować i liczyć na wpływy ze stadionu i dopinanie budżetu robiąc transfery z klubu. Takie naturalne oczyszczenie składu z gwiazd nastąpi. Może to i lepiej ? Oczywiście ucierpi na tym pozycja w ekstraklasie nie mam wątpliwości, ale jak to się mówi : "Ch. z wynikami"
|
Tofik, ja się boję jednak że nie nastąpi. Bo prędzej Cupiał zwolni prezesa niż ruszy którąś z dziewczyn z drużyny. Niestety to piłkarze to najbardziej uprzywilejowana warstwa w polskich klubach...
|
Cytat:
(Nie interesują mnie jakieś PiS czy PO i inne dyskusje dyskusje polityczne!) Jakim przedsiębiorstwem kierował ten Pietryszyn jeśli nie liczyć państwowego klubu Zagłębie Lubin? To pewnie jakiś były radny albo coś... (polityk) a nie żaden menadżer. |
Cytat:
A tak poważnie - nie, nie znam w tej chwili takiej osoby. Zresztą nie mi jej szukać tak, jak nie szukam wirtualnie piłkarzy. Myślę, że jak pójdzie fama, że drużyna jest na sprzedaż, ktoś się znajdzie... Był swego czasu Kita - czy byłby lepszy od Cupiała - ciężko powiedzieć, ale może wprowadziłby inne standardy. Zgadzam się, że Wisła dla Cupiała jest teraz na dalszym planie przez problemy w TK. Fakt, że Cupiał nie reaguje ostatnio nerwowo (choć czekam na przyszły tydzień ;) ), ale też nie mam poczucia, że ta drużyna jest dobrze zarządzana, a trener ma swobodę i komfort pracy... Co do piłkarzy - dopóki będzie taka presja na wynik, Skorża (czy każdy inny trener) będzie stawiał na gwiazdy, a one będą czuły się nietykalne. Zresztą przykład Petrescu, jeżeli prawdą jest, że to piłkarze go zwolnili, pokazuje, że trener ma u nas za słabą pozycję. Wreszcie - całkiem niedawno pokazywaliśmy, że potrafimy wygrywać mecze bez teoretycznie kluczowych graczy i to w niezłym stylu. Jako drużyna - tego też mi zresztą ostatnio brakuje... |
Cytat:
Do tego stawiał na takich trenerów jak Nawałka czy Okuka ? To lepiej żeby dalej się nie angażował , teraz przynajmniej skład zasodniczo nie był osłabiany a raczej uzupełniany , nie było też gwałtownych ruchów które mogły tylko zaszkodzić . Jakie Pan Bogusław ma podejście i plany to się okaże w następnym sezonie , gdy będzie już Stadion . Czy nie daj ... , jesli coś teraz nie pojdzie, jakie decyzje podejmie . Jest wtedy pare możliwości : Ja bym zostawił Skorże i skupił się na zarządzaniu i inwestycjach . Ewentualnie postawił na trenera zagranicznego z nieco już wyrobionym nazwiskiem . |
Co robią teraz nasi skauci? Szukają kogoś z kartą na ręku?
Przydałby się jakiś wywiad z nimi. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:55. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl