![]() |
Cytat:
Maaskant w Polsce trenował czołową drużynę z reprezentanatmi kilku krajów, w Holandii z całym szacunkiem dostał taki Bełchatów ( z nonamami), a nawet mniej, bo ta drużyna najwyżej była kiedyś na 3 miejsu w lidze. Kiedy Maaskant przejął Wisłę, już po kilku meczach Wisła grała znacznie lepiej. Probierz przejął Wislę pół roku temu i zmieniły się tylko stałe fragmenty Jakieś uwagi co porównania Maaskanta i Probierza? |
Cytat:
A skoro mowa o bieganiu, gdyby w ramach drugiego treningu zrobili dwa kółka wkoło błoń na pewno wyszłoby im to na dobre:) |
tylko że to wysokie miejsce Groningen to był taki typowy fuks jak Ruchu Chorzów / Śląsk, nie mają szans na ósemkę w tym sezonie...
|
Cytat:
Możemy szukać po 3 czy 4 ligach, grać samymi Polakami, ale co się będzie działo na forum jak spadniemy ? Młody diament ma w Wiśle szanse się przebić ( Paweł Brożek, Małecki), solidny gracz ligowy nie ma szans najmniejszych ( Kwiek, Mączyński) taka specyfika klubu walczącego stale o mistrzostwo! |
Cytat:
|
Cytat:
Taką drogą podąża Legia i jak narazie z bardzo dobrym skutkiem - gra w pucharach, jest w czubie ligi, frajersko przerżnęła mistrzostwo (ale przynajmniej w odróżnieniu od nas miała szanse). |
Cytat:
|
Chrapek od Garguły myślę, że gorzej by nie zagrał... Ogólnie na jakiej pozycji gra Buras? Wiem że pomoc, ale dokładnie która strona i jaka jest charakterystyka tego gracza?
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
P.S. W holenderskich mediach przeważa opinia, że Maaskant zapowiadał się bardzo dobrze, ale po dobrym początku obniżył loty i nie do końca wiadomo, jaka jest jego prawdziwa wartość. |
Ja nie mówię o zapleczu o organizacji tylko o warsztacie trenerskim
|
Cytat:
Romell niczym od Adamka się nie różni, tak samo ma chęci i żadnego pojęcia o taktyce, biega jak po Orliku :) Cytat:
Nie ma na pewno złotego środka, ale w naszym wypadku na szkółkę nie ma szans :/ Cytat:
|
Cytat:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener. I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski. Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera. Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego. Jakieś wnioski? Bo ja mam jeden: PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce |
Cytat:
Cytat:
Osobiście będę go bronił, pod warunkiem, że zapewnią mu sztab ludzi z prawdziwego zdarzenia, bo w innym wypadku, to może lepiej by Kulawik przejął stery w pierwszej drużynie. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie będzie wyników jeżeli w Wiśle nie zostanie w końcu zatrudniony przyzwoity zagraniczny trener. Nie przemawia do mnie teoria zaciskania pasa, bo można sprzedać Kirma i kasa na kontrakt się znajdzie. Dobry trener powinien się przełożyć na wyniki, a te na zapełnianie stadionu itd. Kasa szybko się zacznie zgadzać. Dobrym przykładem jest wiele razy wymieniany APOEL, który notabene o mało nie został ograny przez przeciętnego Maaskant'a... Dopóki Cupiał tego nie zrozumie, to niech nie oczekuje na jakieś cuda. |
Cytat:
Ogólnie temat rzeka, natomiast nie czarujmy się - żaden trener , dysponujący takim składem i takimi możliwościami zmian personalnych, jak jest od dawna - szału nie zrobi. Ja już nawet odpuszczam Probierzowi, którego grubo krytykowałem bo wiem że kolejna zmiana trenera to będzie ten sam jałowy manewr, wynikający tylko z kompletnej bezradności. |
Moim zdaniem od tematu wymiany trenera dzieli nas jeszcze co najmniej kilka kiepskich meczów. Ja daję Probierzowi czas do spotkania z Legią. No, chyba że po drodze zaliczymy jakąś serię porażek. Mówienie, o zwolnieniu trenera już teraz, uważam za panikowanie. Jesteśmy po trzech meczach o stawkę, mamy nowe ustawienie i ciągłe problemy ze skompletowaniem obrony. Jeśli ktoś pisze, że już w tej chwili widać, że zespół nie będzie grał lepiej, to ja proponuję rzucić okiem na pierwsze spotkania Legii i Lecha z tego sezonu. My jesteśmy właśnie na tym etapie. Nie twierdzę, że poprawa na pewno nadejdzie, ale zwracam uwagę, że trzy mecze to marna podstawa do ocenienia zespołu.
Tak, wiem że Probierz jest tu już kilka ładnych miesięcy, ale dopiero teraz przepracował z zespołem okres przygotowawczy i ustawił go po swojemu. W najbliższych spotkaniach okaże się ile jego pomysł na Wisłę jest wart. |
Uspokójcie się z tym zwalnianiem Probierza. Poprzedni sezon i karuzela trenerska pokazały, że to nie jest rozwiązanie. Zwolnienie gościa wcześniej niż po tej rundzie (i to też dopiero jak będzie BARDZO źle - w sensie 'ratować się bo spadniemy!') to samobójstwo! Jak pracował Maaskant to pisałem, żeby dać mu czas, niech dokończy rundę, ewentualnie potem zostawi zespół innemu trenerowi na okres przygotowawczy, żeby mógł sobie to poustawiać po swojemu. Powszechny lament kibiców i bardzo niefortunne wypowiedzi Pięknego doprowadziły jednak do jego zwolnienia i potem było już tylko gorzej (nawet za Moskala - co to za styl, który kończy się 30 metrów od bramki przeciwnika?).
Niech sobie to chłop zestawia do końca rundy, a potem normalnie, w cywilizowany sposób rozliczy się go z wyników. |
Cytat:
Tam zbudowano drużynę opartą nie na gwiazdach i wielkich pieniądzach, co na pomyśle Petrescu a kluczem do sukcesu była jedo filozofia i jego pomysł na grę. Przecież piłkarze Wisły jakiś tam przyzwoity poziom prezentowali i niebyło powodów by nie przełożyć tego na rozgrywki europejskie. No ale niestety, jak wszyscy wiemy zazwyczaj zabawa się szybko kończyła w.......em. Często problemem nie były umiejętności piłkarzy tylko błędne decyzje taktyczne podejmowane przez sztab. Chyba tylko za czasów Kasperczaka Wisłą grała w pucharach to samo co grała w lidze. W pozostałych latach były to zawsze dwie odmienne druzyny. Wisła ligowa, grająca z polotem i dyktująca warunki oraz wystraszona i pełna kompleksów ta występująca w Europie. Niestety ale prawda jest taka że polski trener to nieudacznik bez większych sukcesów. Chorobliwie bojący się utraty pracy. Brak mu doświadczenia międzynarodowego i i fundamentów na których mogł by opierać swoją karierę . Często są ograniczeni i pozbawieni wizji jak powinien wyglądać futbol. Najchętniej to grali by tylko z kontry a wynik 1-0 zaczynają bronić juz od 46 minuty. Nie będę się nad nimi pastwił bo i po co? Przecież oni sami są tego świadomi ! Potrafią godzinami kłamać przed kamerami i owijać perfidnie w bawełnę. Często mam wrażenie że rozmawiają o innym meczu . Obraz nędzy i rozpaczy a tu kązdy trener jest zadowolony z postawy swojej drużyny, każdego ....a rozpiera duma bo chłopaki pokazały charakter. Że coś tam widać na treningach i że idą w dobrym kierunku , że sedzia wypaczył wynik i inne podobne kocopoły. No niema choć jednego który by po męsku wstał i powiedział... przepraszam dojebaliśmy! Obecnie nie mamy pomysłu na grę gdyż po miesiącu żmudnych treningów okazało się że nie mamy zawodnika potrafiącego celnie wrzucić piłkę w biegu na pole karne. Jestem zmuszony opracować coś innego... Po meczu Jaga - Górnik na konferencji było miło i przyjemnie. Hajto piał z zachwytów nad warsztatem Nawałki a on był pod wrażeniem pracy jaką Tomek wykonuje w Białymstoku. Następnie oboje pochwali własne druzyny za walkę o zwycięstwo i podjęte próby zdobycia gola w końcówce meczu. Nawałka pozazdrościł Hajcie Franusia, a Milik dowiedział się że zrobi karierę większą niż Lewandowski bo trenuje go Nawałka. Adam Jako były piłkarz doskonale wie jak pokierować karierą nłodego zawodnika i oczywiście trenerem tez jest dlatego zajebistym... słusznie zauważył Hajto, dentysta z zawodu. |
Cytat:
I to właśnie smuci najbardziej. Ktokolwiek przyjdzie, kimkolwiek będzie, nic się nie zmieni, bo nie w trenerze tu problem. |
Drużyna gra chaos jak w okręgówce( ostatnio do 60 minuty walczyliśmy jak równy z równym z czwartoligowcem) skoro to nie problem w trenerze to w czym? Ten sam skład niecały rok temu wygrał z drużyną z najmocniejszej ligi świata. W 10 miesięcy zapomnieli jak się gra? Czy są już przygnieceni wiekiem, 10 miesięcy to jednak szmat czasu.
|
Nie moge zrozumieć wszystkich, którzy tak rozpaczają nad Probierzem. Przecież koniec końców to piłkarze grają a nie on, i to oni przede wszystkim odpowiadają za wyniki! A u nas zawsze winny jest trener..
Tylko że to nie jest tak że jakbym zebrał 10 kolegów zatrudnił Mourinho i kazał mu nas trenowć to bylibyśmy najlepsi na świecie.. Bo jak zawodnik w piłke grać nie umie, albo sie mu niechce to żaden trener nie pomoże! Niestety... |
Mielcarski wczoraj powiedział w Lidze + extra, że puchary będą sukcesem. Ja niestety się z tym muszę zgodzić, jest to trudne do zaakceptowania ale taką mamy kadrę, dlatego nie oczekuje od Probierza że dużo więcej z tego wyciśnie.
Przydałoby się aby ktoś z dwójki Uryga, Chrapek był w gronie kandydatów na objawienie sezonu bo potrzebny jest nam piłkarz do środkowej strefy który wniesie nowy powiew. Do tej pory nie rozumiem jak można było przecz większość okresu przygotowawczego forsować tak bezradniejmy pomysł z Wilkiem i Gułą w środku pola.... Jak na ten moment tradycyjnie żaden z transferów Bednarza nie wzmocnił naszej kadry.... Głowa wróciłby do nas jakby nie było nawet Bednarza, Quioto może ma jakieś perspektywy ale jest to piłkarz do oszlifowania. Czy Bednarz jest tą osobą, która będzie potrafiła wzmocnić tą kadrę w nadchodzących okienkach ? Jest to bardzo wątpliwie. Perspektywa kolejnych wzmocnię od włoskiego menagrera jakoś mi się nie uśmiecha, zabrakło tylko Boliwijczyka Bejarano na lewa obronę aby Bednarz strzelił hattricka. |
Dlatego moim zdaniem największym naszym problemem, jest brak wprowadzania utalentowanych graczy do pierwszego składu, brak akademii piłkarskiej i słabe transfery. Uryga, Buras, Chrapek jak teraz ich nie wprowadzimy do składu to kiedy? Wtedy kiedy będą mieli po 23lat na karku i będziemy mówić jacy to objecujący piłkarze?
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Na zakończenie jeszcze jedna rzecz. Ktoś kto dobrze radził sobie w Holandii, nie zawsze musi dobrze radzić sobie w Polsce. Najlepszym przykładem są choćby Jaliens i zachowując proporcje Voskamp oraz V.D.Biezen. Cytat:
|
Cytat:
Tak pisałeś jak trenerem był Maaskant: Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Do tej pory uważałem Probierza za trenera, który dość dobrze czyta to co dzieje się na boisku i potrafi zareagować w miarę sensownymi zmianami.
Dlatego też w sobotę z lekka zszokowała mnie zmiana Garguły na Wilka. Długo zastanawiałem się co ona miała wnieść i ni huhu nic nie wymyśliłem. Może jestem mało inteligentny:help:?? Czemu miało służyć wzmocnienie środka pola od strony defensywnej w momencie kiedy PBB mało kiedy przekraczało środek boiska?? No chyba że masz treneiro był zadowolony z wyniku. Druga sprawa. Mieliśmy grać ponoć 4-4-2. Jak jest na boisku Sikorski to w miarę, powtarzam w miarę przypomina to grę dwoma napastnikami. Kiedy gra Quioto gramy typowe 4-5-1. Z pozytywów, widać dobre przygotowanie fizyczne do sezonu. Na tle Podbeskidzia, które zawsze fizycznie prezentowało się bardzo dobrze, Wisła wyglądała naprawdę dobrze i w końcówce miała więcej sił. A że w naszej lidze przygotowaniem fizycznym i kondycją można zajść naprawę daleko ( przykład Ruch i Korona ) to nie powinno być źle. Plus za to, że potrafimy póki co odrabiać straty. A z tym bywało baaaaaardzo słabo. No i stwarzamy zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych niż w poprzednim sezonie. Ktoś napisał, że nie mieliśmy praktycznie żadnej sytuacji. Sorry, ale jeśli sam na sam Genkowa, strzał w słupek, czy sytuacje Kirma lub Ilieva nie były sytuacjami bramkowymi to ja się nie znam na piłce. Plus zagrożenie po stałych fragmentach. Praktycznie po każdej centrze któryś z wiślaków dochodził do strzału. Może nie najgroźniejszego, ale zawsze. W poprzednim nic takiego się nie działo. Szału ni ma. Ale ja widzę postęp w porównaniu z poprzednim sezonem. Niewielki, ale jednak. |
Postęp w Stałych Fragmentów Gry, nie wiem jaki ty postęp widzisz w grze ro temu też nie mogliśmy stworzyć klasyczynych setek, nie wmawiaj nikomu że strzały Ilieva czy Kirma to zagrożenie, ja pamiętam ile razy Iliev w poprzednim sezonie strzelał, zawsze lekko nad bramką.
|
Jest jeszcze jeden postep - po stracie bramki potrafimy wrocic do gry co w tamtym sezonie było nie do pomyslenia.
|
Skoro Ty nie widzisz postępu przy stałych fragmentach gry to chyba nie oglądałeś ani meczu z Bełchatowem ani z PBB. Gol Genkowa czy nie aby po stałym fragmencie??? Sytuacja Głowackiego, kiedy Stachowiak cudem wybił piłkę, czy aby nie po stałym fragmencie??? Strzał Genkowa w słupek czy aby nie po stałym fragmencie??? Mówisz, że sytuacje Kirma i Ilieva to kiepskie sytuacje??? Goście mają piłkę 15 metrów ( w porywach ) do bramki i nie są przez nikogo atakowani. Toż to faktycznie beznadziejna okazja.
Jak lubisz krytykować to krytykuj. Ale rób to z sensem. Przyczep się do stylu, do kiepskiej gry Garguły, słabiutkiej obrony, ale tam gdzie jest lepiej to przyznaj to. Już to kiedyś pisałem. Krytyka dla samej krytyki jest bez sensu. A widać jesteś wyznawcą tej dewizy. |
Cytat:
A dobrze się grało Lechii, która ograła nas 1:0 w Krakowie; Legii, która pojechała nas 2:0; Podbeskidziu, które w Krakowie ograło nas 1:0 po bardzo wyrównanym meczu; w końcu Cracovii, która wygrała z nami 1:0 ? Było takich frykasów więcej. Ależ napędziliśmy stracha tym drużynom - nawet nie strzelając im gola :) Podań wszerz na pewno za to było sporo ;) |
Cytat:
|
Maaskant miał taką niesamowitą wizję, umiejętności, że praktycznie nie potrafił w żadnym meczu spowodować, żeby zawodnicy zdominowali rywala (poza nielicznymi momentami) - nawet amatorów z Łotwy.
Problemem na tym forum jest to, że wielcy eksperci nie oglądają spotkań, a potem piszą bzdury i manipulują innymi. Jakość gry z wiosny 2011 r. była tylko niewiele lepsza niż teraz. Na jesieni 2011 r. przyjechał Górnik, przyjechali z Bielska, ustawili pressing, włożyli trochę więcej serca w grę i od razu był spory problem. Ten wielki Maaskant w trzech spotkaniach nie potrafił ograć Podbeskidzia, nie wygrał przekonywająco derbów (raz gol Boukhariego w samej końcówce), a raz się skompromitował. Wygrał z Fulham? Skorża wygrał z Barceloną. Jedni i drudzy olali spotkania, więc dla mnie takie mecze nie są wyznacznikiem. Taki meczyk towarzyski z lepszą oprawą (coś w stylu Wisła - Sevilla - 1:0 i 1:0, Legia - Arsenal - 5:6). Gdy na Craven Cottage Anglicy zagrali trochę bardziej na swoim poziomie i w silniejszym składzie, to mogło się skończyć masakrą. Nie wiem jaki to sukces wygrać z poważnym zespołem, który grał na 20, 30% swoich możliwości. Tak samo jak podniecać się, że Śląsk strzelił trzy gole Hannoverowi. Gdyby Niemcy grali cały mecz na poważnie, mogłaby być dwucyfrówka do zera. Dla mnie wyznacznikiem była porażka z Odense u siebie, męczarnie w Bułgarii, mecz w Nikozji, czyli zespołami o porównywalnym budżecie, warunkach. Jakoś żaden piłkarz Wisły po wygraniu z Fulham nie trafił do Anglii... |
Cytat:
Wisła - Łotwa 3:0 Śląsk - Czarnogóra 2:1, jeszcze ledwo, Skonto nie stworzyło żadnej sytuacji, my też nie ale to chyba dlatego że nie umieli grać w piłkę i kopali gdzie się dało pod łydkach, kostkach itd. |
Cytat:
Cytat:
Niestety olbrzymim problemem jest to, że rzekomo w naszej lidze liczy się efekt - a narazie przy takim stanie polskiego futbolu to nie powinien być najważniejszy czynnik w budowie zespołu. Szczerze - bierze mnie na mdłości, jak słyszę w telewizji, że naszą specjalnością i reprezentacji Polski i polskich klubów jest gra z kontry. Dlaczego? Bo to oznaka słabości całego piłkarstwa w Polsce. Dopóki zachodnie standardy w wyszkoleniu nie przyjdą do Polski - nie osiągniemy nic konkretnego. To powinna być infrastruktura, stadiony, szkolenia zagraniczne etc. - tylko musi być chęć wprowadzenia tych zmian, bo inaczej na nic nam z transferów zagranicznych, na nic nam z transferów polskich piłkarzy, jak oni nie będą potrafili nawet prosto kopnąć piłki. Powiedzmy sobie szczerze - polska liga do jakiś dwudziesty sort w Europie. Przed nami jest wiele innych europejskich lig. Poza tym - żeby wprowadzić lepszą organizację gry, trzeba poniekąd wpoić taką a nie inną mentalność zawodnikom. U nas, w naszej kopanej kultura gry nie gra roli. I od tego powinniśmy zaczynać w ogóle dyskusję. |
Cytat:
Dalej twierdzę, że jeżeli potrafiliśmy grać w miarę równo z ćwierćfinalistą CL to w naszej .....lidze powinniśmy mieć 15 pkt przewagi. Mając 70% posiadania piłki nie próbować strzelać przez cały mecz to zwykły sabotaż albo tumiwisizm. Z czym trener ma niewiele wspólnego. Zachowanie po strzeleniu gola (cóż za bramka) w Lubinie to kolejny dowód na olewactwo, bo wszyscy wiedzieli jak grać żeby wygrać, a chcieli dowieźć. Co tu winny trener? Różnica między tamtymi a obecnym jest taka że wtedy było widać że drużyna do pewnego momentu ( przeciwnik cofnięty głęboko) miała pełną kontrolę. Znaczy stoperzy mogli sobie klepać do woli. Brakowało ryzyka pod bramką, każdy chciał podać kolejnemu ( chcieli wjechać do bramki). Teraz wymienienie kilku podań, nawet w tyłach stwarza problem. I to jest problem. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl