Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

westersyl 06.10.2010 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 991566)
Jak też jestem zdania, że Pietia załatałby jakoś lewą obronę tak jak to zazwyczaj robił od 2-3 sezonów, a z Paljicem na skrzydle gra nabrałaby więcej dynamiki i szybkości. Oczywiście trener ich widzi na treningach i wie lepiej aczkolwiek np. uporczywa gra Żurawia w 11 za wiele pożytku nie przynosi...

Obudz się chłopie... Pietia był kontuzjowany, a Paljić był wystawiany tam z konieczności. Mając takich asów w obronie jak Cikosz, Bunoza, Kowalski, Cleber w obecnej formie to wystawienie kogoś na obronei kto potrafi wyprowadzić piłkę jest koniecznością. Wymieniona 4 potrafi zagrać tylko dzidę.

willow 06.10.2010 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 991573)
Obudz się chłopie... Pietia był kontuzjowany, a Paljić był wystawiany tam z konieczności. Mając takich asów w obronie jak Cikosz, Bunoza, Kowalski, Cleber w obecnej formie to wystawienie kogoś na obronei kto potrafi wyprowadzić piłkę jest koniecznością. Wymieniona 4 potrafi zagrać tylko dzidę.

To, że grają dzidę, to nie do końca tylko ich wina. Problem z przegraniem piłki przez środek polega na tym, że nasi pomocnicy są nieruchawi i nie podchodzą pod linię obrony po piłkę tylko lecą do przodu jak popyrtani. Przy pressingu rywala często nie pozostaje nic innego jak właśnie dzida. Lepsze to, niż strata futbolówki 30 metrów od bramki.
Natomiast zgadzam się oczywiście z tym, że Paljic gra tam gdzie gra z powodu kontuzji Pietji. Co niestety nie zmienia faktu, że to nie jest jego pozycja i z tymi warunkami, jakie posiada, powinien grać na lewej pomocy zamiast Boukhariego. Również jestem zdania, że z Marokańczyka większy pożytek byłby w środku, przynajmniej póki nie poprawi szybkości i kondycji.

A wracając jeszcze do dyskusji na temat wyższości jakości nad zgraniem, to ta dyskusja ma taki sam sens, jak dysertacje naukowe na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
Obie rzeczy są równie ważne i jeśli zabraknie którejkolwiek z nich, zaczynają się.problemy. Oczywiście, gdyby ktokolwiek w swoich czysto teoretycznych rozważaniach poprosił mnie, abym koniecznie wskazał na którąś z nich, odpowiedziałbym: zgranie. Obecna runda pokazuje, że drużyny posiadające w swych szeregach indywidualności (Wisła, Legia czy Lech), a którym równocześnie brakuje zrozumienia i zgrania, radzą sobie znacznie gorzej niż te zespoły, które co prawda gwiazd w swoich szeregach nie mają, ale za to tworzą na boisku monolit, dobrze się rozumieją i wspierają (GKS, Korona, Jaga, Lechia).

Ale tak jak mówię, dla mnie to czysta teoria. Optymalne rozwiązanie jest takie, że jest zgranie i zrozumienie i przy okazji 2-3 indywidualności, które dają drużynie jakość, potrafią ją poderwać w trudnej chwili do walki lub jedną akcją przesądzić w losach meczu.

arti 06.10.2010 09:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 991573)
Obudz się chłopie... Pietia był kontuzjowany, a Paljić był wystawiany tam z konieczności. Mając takich asów w obronie jak Cikosz, Bunoza, Kowalski, Cleber w obecnej formie to wystawienie kogoś na obronei kto potrafi wyprowadzić piłkę jest koniecznością. Wymieniona 4 potrafi zagrać tylko dzidę.

Obudziłem się jakieś 5 godzin temu. Sam napisałeś Pietia BYŁ kontuzjowany, Paljic BYŁ LO... . Zauważyłem to... powtórzę więc - chodzi mi o obecną sytuację, gdy PB jest zdrowy i może grać.

bonawentura 06.10.2010 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 991541)
Z Tym co napisałeś niżej(w innym poście) mogę się zgodzić, natomiast uwierz że takie stawianie sprawy jak w cytacie to najgorsze co może być.Pół biedy kiedy to na forum wychodzi ale jak ktoś przekona do tego Bossa, to będzie tragedia.

to że 2 sezony temu wydarliśmy mistrza a w zeszłym zabrakło dosłownie kilku sekund do niego, to tak na prawdę zasługa znakomitej jak na naszą ligę obrony.Przez te 2 lata graliśmy bardzo często słabo ale oni ratowali nam dupę często nie tylko broniąc ale i strzelając.

Dużo osób tego nie doceniło - myślało że po wyprzedaży 'jakoś to będzie', że sztuka jest sztuka i wystarczy że kupiono nową obronę i wszystko się ułoży.

U mnie to nie jest tak że powaliła mnie magia kraju z którego pochodzi nasz trener.To nie tak - W Maaskancie ujęła mnie jego wizja, profesjonalizm, ogromny zapał i co najważniejsze to, że on o tym nie tylko mówi ale z całą stanowczością wprowadza w życie.

Efektów gołym okiem nie widać ale to tylko pokazuje jak wielka praca przed nim a nie to że jest kiepski.
Oczywiście możemy sobie tu dyskutować dlaczego ten gra tam a nie tamten ale naiwność niektórych mnie po prostu przeraża(nie pije tu do Ciebie)

Czemu gramy dwoma DM?...gramy temu że nie mamy obrony i musimy jakoś to zneutralizować.To pokazuje kunszt trenera który nie ma zamiaru grać radosnej piłki a nie to że boi się.Skorża całe lata grał dwoma DM i to przy świetnej obronie i tu można było się doszukiwać tchórzostwa a nie teraz.Jestem przekonany że gdyby Mourinho tu przyszedł i zobaczył z jakim zespołem ma do czynienia to nie dość żeby grał dwoma DM to jeszcze kazał by grac tylko i wyłącznie z kontry

Reasumując - na dziś nie mamy składu na mistrza w tym seoznie - w przyszłym kto wie ale jeśli chodzi o ten to tylko realne wzmocnienia w zimie i to też może nie wystarczyć, bo np straty mogą być już po tej rundzie za duże albo jak to u nas, wszystko będzie na ostatnią minutę.
Jeśłi Maaskant zdobędzie tego mistrza, bądź wejdzie do pucharów to będzie dla mnie mistrzem, natomiast nerwusy muszą się przygotować na bardzo ciężką końcówkę rundy, nawet wtopę z parchami.

Ja zacznę mieć poważne wątpliwości co do trenera, jeśli wyjdziemy na wiosnę i będzie to tak wyglądało jak zeszłej wiosny, czyli po 2 latach trenowania, drużyna przez bodajże 7 godzin nie może strzelić gola, i nie jest to wynik jakiegoś pecha, tylko tego że wygląda jakby spotkali się na boisku pierwszy raz w życiu.
Wtedy bedę pierwszy który rzuci kamieniem.

1q2 - ja naprawdę wierzę jednak w to, że nadchodzą trochę lepsze czasy dla zespołu. Z tego względu, że będzie nowy wielki stadion na 30 tysięcy miejsc - zawsze zwiększy to klubowy budżet i myślę, że zimą w klubie nie poskąpią na 2 dobre transfery. Jak mówiłem - do tego nie potrzeba wielu pieniędzy, być może są do wyciągnięcia gracze całkiem przyzwoitej, jak na polskie warunki, jakości, którzy zrobiliby duży skok, jeżeli chodzi o naszą grę - mówię tutaj o jakimś playmakerze i albo obrońcy albo napastniku.

Niektóre transfery są całkiem przyzwoite, np. taki Bunoza, który ma wprawdzie lepsze i gorsze momenty, to jednak uważam, że jest to dość dobry obrońca, poprawi się trochę w organizacji gry i będzie git.

A pisząc te słowa, które zacytowałeś, myślałem raczej o jakimś optimum, na jakie nas stać(ale może przesadzam - nie chcę się o to kłócić). Wierzę jednak głęboko, że pierwsza trójka jest nadal w naszym zasięgu. Dlaczego tak myślę? Widzę, co robią faworyci, jak grają słabo w lidze- zarówno Lech jak i Legia, a powoli wyrastają nam zupełnie niespodziewani, groźni rywale tacy jak GKS, Korona, czy Jagiellonia, która wydaje się urastać do roli faworyta tych rozgrywek. Dlatego mam wrażenie, że nasza gra jeszcze się poprawi, podobnie jak gra Lecha, czy Legii, a siła rażenia pierwszych trzech drużyn Ekstraklasie spadnie. Mam taką nadzieję.

Kłopot w tym, że nasi kopacze mają ciągle kłopoty w organizacji gry, co Maaskant musi poprawić. Taktyka bardzo szwankuje. Często tracimy bramki po kontrach i stratach w ofensywie, co powoduje złamanie poszczególnych formacji, a w konsekwencji prowadzi do bramek dla rywali. Dlatego sam osobiście mam wrażenie, że Maaskantowi brakuje zawodników ofensywnych, a nie defensywnych.

Oczywiście byłem wręcz zdziwiony, że Wisła sprzedała Głowackiego, bo sprzedaży Marcelo mogłem się spodziewać, tak jak każdy. I to jest nieodpowiedzialność ze strony działaczy. Tyle, że Wisła powinna teraz iść na jakość, a nie na ilość, powinna ewoluować a nie od razu się rewolucjonizować, eliminować słabe ogniwa(sprzedawać bądź przesuwać do ME) i wprowadzać nowe, świeże.

arti 06.10.2010 10:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991598)
1q2 - ja naprawdę wierzę jednak w to, że nadchodzą trochę lepsze czasy dla zespołu. Z tego względu, że będzie nowy wielki stadion na 30 tysięcy miejsc - zawsze zwiększy to klubowy budżet i myślę, że zimą w klubie nie poskąpią na 2 dobre transfery. Jak mówiłem - do tego nie potrzeba wielu pieniędzy, być może są do wyciągnięcia gracze całkiem przyzwoitej, jak na polskie warunki, jakości, którzy zrobiliby duży skok, jeżeli chodzi o naszą grę - mówię tutaj o jakimś playmakerze i albo obrońcy albo napastniku.

Nieco złośliwie zauważę, że jak nie będzie gry i wyników to stadion wypełni się bardziej może 3x - derby, Legia i Amica, a poza tym będzie może ok. 10-12 tysięcy ludzi.

enzo 06.10.2010 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 991541)
Jestem przekonany że gdyby Mourinho tu przyszedł i zobaczył z jakim zespołem ma do czynienia to nie dość żeby grał dwoma DM to jeszcze kazał by grac tylko i wyłącznie z kontry

Praktycznie ze wszystkim, co napisałeś zdecydowanie się zgadzam, ale jednak gra z kontry w przypadku tak kiepskiej obrony też byłaby zupełnie bez sensu. Bo zanim cokolwiek byśmy strzelili, to przeciwnicy i tak zdążyliby nam zapewne wbić kilka farfoclowatych bramek.

Nasza formacja defensywna zarówno indywidualnie, jak i zespołowo popełnia zbyt dużo prostych i głupich błędów - dlatego uważam, że Maaskant naprawdę sensownie dobiera taktykę meczową. Choć na przykład Żurawski w pierwszym składzie jest dla mnie wciąż wielką zagadką, bo znajomość języka angielskiego nie jest chyba wyłączną determinantą takiego stanu rzeczy, a przynajmniej taką mam nadzieję...

P!

bonawentura 06.10.2010 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 991602)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991598)
1q2 - ja naprawdę wierzę jednak w to, że nadchodzą trochę lepsze czasy dla zespołu. Z tego względu, że będzie nowy wielki stadion na 30 tysięcy miejsc - zawsze zwiększy to klubowy budżet i myślę, że zimą w klubie nie poskąpią na 2 dobre transfery. Jak mówiłem - do tego nie potrzeba wielu pieniędzy, być może są do wyciągnięcia gracze całkiem przyzwoitej, jak na polskie warunki, jakości, którzy zrobiliby duży skok, jeżeli chodzi o naszą grę - mówię tutaj o jakimś playmakerze i albo obrońcy albo napastniku.

Nieco złośliwie zauważę, że jak nie będzie gry i wyników to stadion wypełni się bardziej może 3x - derby, Legia i Amica, a poza tym będzie może ok. 10-12 tysięcy ludzi.

Ja mam tego świadomość, ale jednocześnie mam też świadomość możliwości finansowych klubu oraz świadomość tego, że rewolucja nigdy nie będzie dobra dla zespołu. Jak się buduje zespół, to przez kilka lat. My może zaczynamy trochę budowę od podstaw, ale z całkiem przyzwoitym trenerem i ciekawym dyrektorem sportowym. Wiadomo, że każdy by chciał od razu nie wiadomo jakich efektów, ale jak nie mamy zespołu na mistrza, to po co nam ten mistrz? Przecież to oczywiste, że MP zdobywa się nie tylko po to by była wielka radość wśród kibiców, nie po to by dostać jakąś tam kasę - bo powiedzmy sobie szczerze jest ona niewielka za MP, tylko po to, by walczyć skutecznie w pucharach - conajmniej tak jak Lech teraz.

Ja, owszem wybieram się na najbliższy mecz Wisły, będę kibicował na Reymonta ze wszystkich sił, ale też kibicuję Basałajowi, Valcksowi i Maaskantowi, by wreszcie coś ciekawego z Wisłą zrobili i by Wisła grała na przyzwoitym poziomie nie tylko w Ekstraklasie, ale i w europejskich pucharach.

jachting 06.10.2010 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991612)
ale jak nie mamy zespołu na mistrza, to po co nam ten mistrz?

Jak jest mistrz , to znaczy że jest też zespół na mistrza .
---

Ja też jestem optymistycznie nastawiony .
Jest duże prawdopodobieństwo że okienko transeferowe będzie przeprowadzene z głową i bardzo możliwe że skuteczniej niż dotychczas . Po za tym przynajmniej na papierze wydaje się że Wisła ma duży potencjał , tylko wymienić jakieś drobne elementy i to poskładać ...
W pomocy i ataku już dawno nie było takie szerokiej kadry , żeby jeszcze więcej piłkarzy błyszczało formą ...

bomber85 06.10.2010 12:11

Wisła podpisała kontrakt z pawłoskim?? Cos ktos wie wiecej bo nie mam czasu grzebać w necie :/

Semper Fidelis 1985 06.10.2010 12:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bomber85 (Post 991620)
Wisła podpisała kontrakt z pawłoskim?? Cos ktos wie wiecej bo nie mam czasu grzebać w necie :/


Tak, roczny, bedzie trenował z młodymi

witeq 06.10.2010 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991507)
A nic mi nie udowodniłeś. Oceny w szkole nie zawsze są sprawiedliwe... Wisła musi być budowana rozważnie, by coś z niej było. Nie od razu buduje się silną drużynę - taka budowa musi chwilę potrwać - popatrz np. na Real Madryt, gdzie kupują niby cały gwiazdozbiór a i tak nie zdobywa najwyższych trofeów. To nie tak funkcjonuje, jak ty myślisz - kupią zupełnie 10 nowych piłkarzy, wymienią cały skład i co? I nic. Bo i tak ci piłkarze będą musieli się zgrywać.

Maaskant chyba poniekąd mówi prawdę - nie rwałby się aż tak z motyką na słońce. Przecież realnie mógł sobie spojrzeć na możliwości finansowe klubu i wiedział, że polskie kluby nie przeznaczą na zawodników milionów. Co najwyżej zapewnią pewną stabilizację, nic więcej... Ludzie, myślmy choć trochę realnie, popatrzmy, jak się buduje jakość.

ale co ty tak o tej szkole :) ja nic o niej nie pisałem, ty sobie dopisałeś historię że to oceny szkolne
a tak nie jest, pokazałem ci na prostej zasadzie matematycznej że dołożenie większej wartości do dużej grupy małej wartości nieznacznie podnosi średnią całości. Poza tym jeśli już tak o szkole - to na kolosa czy egzamin możesz się nauczyć w tydzień, a przyjmowania piłki i piłkarskiego rzemiosła nie poprawisz tak szybko - jeśli w ogóle.

Oczywiste że Wisła powinna być budowana z głową, oczywiste że budowa drużyny zajmuje chwilę, że musi się zgrać - to nie ulega wątpliwości. Ale na Boga zacznijmy w końcu tą drużynę budować, bo na razie tak nie jest. Czyż nie budowaniem, na nasze skromne możliwości, jest pozbycie się np Łobo Guły i Jirsaka, i zrobienie miejsca w budżecie na lepszych piłkarzy w ich miejsce? Przecież oni i tak nie graja w pierwszym składzie, to jaka to strata dla budowy?

Twoje budowanie niestety musi zostać poprzedzone zwalnianiem miejsca i środków finansowych, właśnie przez nasze jak sam piszesz skromne środki finansowe. Bo Wisły nie stać na nowych pilkarzy, jeśli ma utrzymywać sowite kontrakty piłkarzy jej nieprzydatnych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez momo
Niestety ale się nie zgodzę, i moje zdanie podzielają koledzy powyżej. Drużynę buduję się dokładając poszczególne elementy, a nie pozostawiając pojedyncze. Zresztą moim zdaniem lepszą jest drużyna zgrania, niż posiadająca indywidualną jakość poszczególnych zawodników. Jako przykład niech będzie ulubiony ostatnio na tym forum Małecki, praktycznie każdy twierdzi że ma to coś co nazywasz jakością, lecz jaka jest z niego teraz korzyść dla drużyny ? Bo w tej chwili nikt nie ma pojęcia kiedy Mały raczy wrzucić piłkę, ani my ani przeciwnik. A jaka będzie korzyść gdy na pamięć będzie mu wychodził zawodnik w drugie/trzecie tempo do dośrodkowań ?

kolejna oczywistość. W czym przeszkadza pozbycie się piłkarzy którzy wielokrotnie udowodnili że nie ma w nich jakości, i na ich miejsca "dołożenie" nowych elementów, w budowie zespołu? Ci piłkarze i tak nie grają w pierwszym składzie. Żadna strata dla zgrania. To jest właśnie budowa zespołu - wymiana słabych i drogich na lepszych. Albo chociaż nowych dających szanse na rozwój.

A drużyna w której jest dużo jakości jest lepsza dlatego, że w ciągu roku się zgra i będzie wszystkich miażdżyć. Drużyna tylko zgrana wyżej pewnego poziomu nie fiknie, bo umiejętności braknie. Dlatego, zachowując odpowiednie proporcje, powinna nas czekać rewolucja kadrowa w ciągu dwóch najbliższych okienek, i wymiana piłkarzy i tak nie grających w pierwszym składzie a kosztujących nas dużo na kogoś lepszego.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991507)
Jak się buduje zespół, to przez kilka lat.

więc zacznijmy to w końcu robić. Skoro jak sam piszesz nas nie stać na wiele, musimy poszukać oszczędności tam, gdzie środki są najbardziej marnowane. Czyli na piłkarzach w żaden sposób nie rokujących do dobrej gry.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991507)
Ja, owszem wybieram się na najbliższy mecz Wisły, będę kibicował na Reymonta ze wszystkich sił, ale też kibicuję Basałajowi, Valcksowi i Maaskantowi, by wreszcie coś ciekawego z Wisłą zrobili i by Wisła grała na przyzwoitym poziomie nie tylko w Ekstraklasie, ale i w europejskich pucharach.

dlatego właśnie potrzeba nam jakości. Bo Levadia to mógł być przypadek, ale Arka, Cracovia, Karabach czy słynny brak gola przez kilka godzin gry na początku poprzedniej rundy już nie. To po prostu oznacza że nasza kadra ofensywna jest słaba, i to nie wina kolejnego trenera że grają jak grają.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wolfy
trener cudotwórcą nie jest, a materiał ktoś mu sprowadził

materiał też jakiś już był wcześniej, i jego jakość jeszcze bardziej mierna biorąc pod uwagę koszty utrzymania a wpływ na zespoł

bonawentura 06.10.2010 15:47

Witku czy ty aby naprawdę uważasz, że drużynę piłkarską da się sprowadzić do tak prostej arytmetyki? Moim zdaniem nie. Jest może kilka ogniw, które warto byłoby zastąpić innymi, ale nie ma co się burzyć i od razu przewracać czegoś do góry nogami. Nie po to sprowadzano trenera z zagranicy, by teraz robić rewolucję w składzie. Potrzeba racjonalnej polityki transferowej, a nie nagminnego kupowania jakichś nowych piłkarzy. Wówczas dopiero wpadniemy w wir bylejakości...

Jak dla mnie futbol nie sprowadza się do czystej arytmetyki. Pomyśl sobie, choćby na przykładzie Wisły, jakby ona grała, gdyby Żurawskiego, Kosowskiego, Szymkowiaka, czy Uche zastąpić innymi zawodnikami. Ano pewnie nie tak samo i nie dotarlibyśmy tak daleko, gdzie dotarliśmy w 2003 roku. Tutaj potrzeba dobrych zakupów, dobrego trenera. Czy uważasz, że Lech ma jakichś fantastycznych piłkarzy? Nie ma. W lidze nie gra zbyt dobrze bo teraz skupił się bardziej na LE, ale jestem przekonany, że i w Ekstraklasie forma mu wróci. Tutaj potrzeba rozważnych ruchów transferowych, zgrania dotychczas zakupionych zawodników etc. Nie można mieć wszystkiego od razu, bo w Krakowie tak nigdy nie było i pewnie nie będzie. Ale wierzę, że stać nas na tak rozważną politykę transferową, jak ta, którą prowadzi Lech.

Maaskant dostał pewien materiał do trenowania. I trenuje - od tego jest. Znajdzie słabe ogniwa, wyeliminuje, a w zamian myślę, że można spodziewać się 1-2 transferów zimą.

momo 06.10.2010 21:38

Witeq, odnośnie rezerwowych, którzy jak twierdzisz nic nie wnoszą do drużyny. Pytanie pierwsze. Najlepszy sezon Brożka to ten w którym za konkurentów miał Matusiaka i Niedzielana, drogich zawodników, którzy nic nie wnosili. Brak konkurencji, Brożek gra słabo. Przypadek? Pytanie drugie. Łobo, Guła, Jirsak, jak napisałeś zbędni - kim byli w momencie przechodzenia do Wisły? Anonimowi gracze? Czy może uznani za 'gwiazdy' ligi ? To gdzie znaleść lepszych ? Zaraz powiesz że Wisła powinna zabezpieczyć się odpowiednim kontraktem, odpowiedź brzmi Golański, nie jesteśmy już monopolistą na rynku. Wyjaśnij mi też pojęcie 'rewolucja w odpowiednich proporcjach', to znaczy ilu zawodników ? Weźmy tych trzech o których pisałeś (Guła, Łobo, Jirsak) wymieńmy ich, do tego zastępcy odchodzących Clebera i Pawełka. Mamy pięciu zawodników, zapewne potrzebny jest jeszcze lewy/środkowy obrońca - to już sześciu. Jeżeli mają być wzmocnieniem powinni występować w pierwszej 11. Masz wymienione ponad (lub niecałe jeśli zrezygnujesz z obrońcy) 50% składu, jak dla mnie to jest rewolucja pełną gęba.

Fugiel 06.10.2010 22:54

Najlepszy w reportażu z Zakopanego był Dragan, który stwierdził, że ciężkie treningi to chyba dla niektórych były nowością .... :D

1q2 06.10.2010 22:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SeQ (Post 991605)
Praktycznie ze wszystkim, co napisałeś zdecydowanie się zgadzam, ale jednak gra z kontry w przypadku tak kiepskiej obrony też byłaby zupełnie bez sensu. Bo zanim cokolwiek byśmy strzelili, to przeciwnicy i tak zdążyliby nam zapewne wbić kilka farfoclowatych bramek.

Nasza formacja defensywna zarówno indywidualnie, jak i zespołowo popełnia zbyt dużo prostych i głupich błędów - dlatego uważam, że Maaskant naprawdę sensownie dobiera taktykę meczową. Choć na przykład Żurawski w pierwszym składzie jest dla mnie wciąż wielką zagadką, bo znajomość języka angielskiego nie jest chyba wyłączną determinantą takiego stanu rzeczy, a przynajmniej taką mam nadzieję...

P!

Tak na prawdę to ze słabą obroną w ogóle ciężko dobrać dobrą taktykę.Ofensywna(w założeniu też bardziej ryzykowna) przy chaosie jaki jest i w przodzie, powoduje że jedna głupia strata i już mamy mokro w majtach bo nie dość że im zespół gra bardziej ofensywnie, tym gorzej idzie mu asekuracja, to sama obrona jest kiepska.

Tak więc taka delikatna kontra a nie na siłę atak pozycyjny, może nie była by zła bo wtedy robi się tłok u nas i chcąc nie chcąc grajki asekurują a przeciwnik wali łbem w mur a dziś to my walimy łbem w mur a przeciwnik kontruje i często wychodzi 1/1, potem dośrodkowanie, znów 1/1 i tracimy gola.

Gdzie ja nie chcę byśmy grali z kontry i tez uważam że Maaskant tu mądrze i przyszłościowo ustala taktykę.

Z Żurawskim to faktycznie jest dziwna sprawa , mi się wydaje że tu nie chodzi o angielski a o to że Żuraw mentalnie bardzie pasuje do tego by jakoś ten zespół zrobić.Gdzie wybitnie słaba gra ma też druga stronę medalu - nie może być przywódcą koleś co sam okropnie kaleczy

Semper Fidelis 1985 07.10.2010 09:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fugiel (Post 991763)
Najlepszy w reportażu z Zakopanego był Dragan, który stwierdził, że ciężkie treningi to chyba dla niektórych były nowością .... :D


No bo taka prawda, ile oni trenowali za Maćka? 3x w tygodniu po 1 godz? :>

Pan Jotka 07.10.2010 10:20

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html Buehehhee...To ja mam pomysł "nowy"/ Sprzedajmy tej zimy napastników i ściagmy nowego trenera np. z Niemiec. Co ten cupiał ma w głowie to nie potrafię tego pojąć. Choć mam nadzieję, że to zwykłe pieprzenie Szymka do jakiego nas już przyzwyczaił.

Sylwek1906 07.10.2010 11:02

No właśnie bo wychodzi na to że w Polsce gra trener a nie zawodnicy.
Z całym szacunkiem panie Cupiał ale takie zmiany trenera gówno dadzą, daj pan na transfery!!!

QBAS 07.10.2010 11:05

Znowu podniecacie się onetowymi newsami?

brylant17 07.10.2010 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 991819)
Znowu podniecacie się onetowymi newsami?

właśnie, ja tam jestem spokojny DAJMY MU CZAS!!

BigLeb 07.10.2010 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sylwek1906 (Post 991816)
Z całym szacunkiem panie Cupiał ale takie zmiany trenera gówno dadzą, daj pan na transfery!!!

A co wspólnego z luźnymi przypuszczeniami Szymka ma Cupiał, że go tak z mety tykasz?

bonawentura 07.10.2010 12:25

Ojej ojej... PS napisał taką pierdołę, a Wy się już podniecacie. Nic się nie dzieje, przerwa na reprezentację, więc muszą jakieś bzdury wypisywać, żeby tacy jak Wy to podłapali.

witeq 07.10.2010 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991666)
Witku czy ty aby naprawdę uważasz, że drużynę piłkarską da się sprowadzić do tak prostej arytmetyki? Moim zdaniem nie.

oczywiście że nie, natomiast pewne porównania mogą obrazowo przedstawić mój sposób rozumowania. Pilkarz dobry dodany do grupy słabych podniesie poziom zespołu, ale czemu nie możemy dążyć do sytuacji aby do piłkarzy średnich dodawać dobrych?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991666)
Jak dla mnie futbol nie sprowadza się do czystej arytmetyki. Pomyśl sobie, choćby na przykładzie Wisły, jakby ona grała, gdyby Żurawskiego, Kosowskiego, Szymkowiaka, czy Uche zastąpić innymi zawodnikami. Ano pewnie nie tak samo i nie dotarlibyśmy tak daleko, gdzie dotarliśmy w 2003 roku. Tutaj potrzeba dobrych zakupów, dobrego trenera. Czy uważasz, że Lech ma jakichś fantastycznych piłkarzy? Nie ma. W lidze nie gra zbyt dobrze bo teraz skupił się bardziej na LE, ale jestem przekonany, że i w Ekstraklasie forma mu wróci. Tutaj potrzeba rozważnych ruchów transferowych, zgrania dotychczas zakupionych zawodników etc. Nie można mieć wszystkiego od razu, bo w Krakowie tak nigdy nie było i pewnie nie będzie. Ale wierzę, że stać nas na tak rozważną politykę transferową, jak ta, którą prowadzi Lech.

ale czy ty nie dostrzegasz tej subtelnej różnicy, że Łobodziński to nawet nie jest ćwierć umiejętności Uche, Garguła może Kosowskiemu buty czyścic zarówno pod względem gry jak i wartości mentalnej dla zespołu, a Szymkowiak dla Jirsaka to poziom Mount Everest? Przecież ja nie chcę pozbywać się zawodników dobrych, ja bym chciał aby takich właśnie Wisła sprowadziła na miejsce tych co nie dają rady, nie chcę pozbywać się tych stanowiących o naszej sile, z pierwszego składu - tylko zawodników nie grających w składzie i będących obciążeniem dla budżetu - jak się ma do tego twój argument o braku zgrania, skoro oni i tak nie grają? To kiedy za nich mają przyjść nowi zawodnicy i się ogrywać, skoro te miejsca w zespole są zajęte?
A skoro mają zostać, to jak się ma do tego Twój argument o małych możliwościach finansowych Wisły? Znów będziemy mieć kadrę rozrośnięta ponad stan, i będziemy płacić piłkarzom nieprzydatnym?

Chyba że uważasz że Łobodziński Garguła i Jirsak to są piłkarze pokroju Szymkowiaka Uche czy Kosy - tylko ukrywają się ze swoim potencjałem bo są wstydliwi i Patryk ich pewnie niszczy na treningach machaniem. Ale wtedy wybacz, ale dalsza dyskusja nie ma sensu.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez momo
Witeq, odnośnie rezerwowych, którzy jak twierdzisz nic nie wnoszą do drużyny. Pytanie pierwsze. Najlepszy sezon Brożka to ten w którym za konkurentów miał Matusiaka i Niedzielana, drogich zawodników, którzy nic nie wnosili. Brak konkurencji, Brożek gra słabo. Przypadek? Pytanie drugie. Łobo, Guła, Jirsak, jak napisałeś zbędni - kim byli w momencie przechodzenia do Wisły? Anonimowi gracze? Czy może uznani za 'gwiazdy' ligi ? To gdzie znaleść lepszych ? Zaraz powiesz że Wisła powinna zabezpieczyć się odpowiednim kontraktem, odpowiedź brzmi Golański, nie jesteśmy już monopolistą na rynku. Wyjaśnij mi też pojęcie 'rewolucja w odpowiednich proporcjach', to znaczy ilu zawodników ? Weźmy tych trzech o których pisałeś (Guła, Łobo, Jirsak) wymieńmy ich, do tego zastępcy odchodzących Clebera i Pawełka. Mamy pięciu zawodników, zapewne potrzebny jest jeszcze lewy/środkowy obrońca - to już sześciu. Jeżeli mają być wzmocnieniem powinni występować w pierwszej 11. Masz wymienione ponad (lub niecałe jeśli zrezygnujesz z obrońcy) 50% składu, jak dla mnie to jest rewolucja pełną gęba.

Nieprawda, bo Brożek funkcjonuje najlepiej wtedy, kiedy Wisła funkcjonuje najlepiej, jak typowy napastnik żyjący z podań kolegów. I nie ma tu żadnej zależności z Matusiakiem (który jest motorycznie tragiczny po powrocie z Włoch, i nie rozumiem jak ktoś tak ociężały może grac w eklasie) i Niedzielanem (który był po ciężkiej kontuzji). Poza tym, Paweł ma w Wiśle status napastnika nr 1, a ciężko grac na dwóch typowych snajperów z przodu, zawsze musi być ktoś kto odwali czarną robotę i wykreuje sytuację bramkową.

Nie rozumiem co ma na celu również przypominanie wątpliwych zasług trzech muszkieterów - nawet jeśli kiedyś prosto kopnęli piłkę, co to ma wspólnego z ich obecną (nie)przydatnością dla Wisły Kraków? Czyli mamy trzymać piłkarzy którzy zagrali gdzieś dobrze jedną rundę i dla których szczytem marzeń jest kontrakt w Wiśle? I którzy w tejże Wiśle już nigdy nie zbliżą się do poziomu jaki kiedyś w innym klubie grali? Gdzie znaleźć lepszych pytasz - można wszędzie, tylko trzeba chcieć i zatrudnić ludzi którzy rzetelnie potrafią ocenić potencjał, a nie Zdzisia trzymanego po znajomościach, albo brać hurtem od "menadżerów" mających prowizję od obrotu i motto "byle go gdzieś upchnąć". A na polską lige to dużo lepszymi skrzydłowymi od Loba są Gancarczyk czy Wróbel, pierwsi z brzegu,bo przynajmniej dynamikę i wrzutkę mają przyzwoitą, a gdy dodamy do tego że czasem kogoś potrafią ominąć dryblingiem, to już jest poziom dla Wojtka niedościgniony. A to był Śląsk i Bełchatów, i były takie momenty że byli do wzięcia za darmo - tyle że Wisła wolała "reprezentanta" Beenhakkera. Piłkarzy lepszych można znaleźć wszędzie, tylko trzeba umieć szukać.

A co do tej "połowy drużyny" którą wg Ciebie chce sprzedać, to ta trójka jest żelaznymi rezerwowymi - żadna strata dla ogrania. Za Clebera będzie Chavez, już sie ogrywa, a za Pawełka Kurto albo Jovanic. Zastępcy są, sprowadzamy trzech nowych i lepszych piłkarzy w miejsce podanej trójki, zgrywają się pół roku. W lecie kolejna wymiana 3 piłkarzy słabych, nierokujących, i nie grających w pierwszym składzie, i mamy pomału kadrę która może się zgrywać i w przyszłym sezonie walczyć o puchary - bo w tym nam one niestety nie grożą, i radzę to przyjąć do wiadomości, bo się srogo rozczarujesz.

Poza tym mam wrażenie że obaj, koledzy, macie niezrozumiała dla mnie wiarę w umiejętności piłkarzy naszej kadry i stad proste pytanie- czy uważacie, że obecna kadra Wisły jest składem na mistrzostwo? I Levadia, Karabach, kilka godzin bez gola, Cracovia, Arka, Korona czy obecne kopanie się po czole są winą trenera? A odejścia Głowackiego, Marcelo czy Diaza nie pozostawiły śladu w tym zespole? I że trener jest w stanie nauczyć ich podstaw gry w piłkę, podczas gdy inni trenerzy nie potrafili, tylko dlatego że jest holendrem?

tofik 07.10.2010 12:46

Dobrze, że Robert zrobił ten mikrocykl, może od strony fizycznej kopacze będą wyglądać choć trochę lepiej.
Niczego bym nie chciał bardziej, niż żeby zaczeli grać i trener miał większą swobodę i mógł spokojnie pracować.
Bo już się pojawiają jakieś bzdury typu ta wersja Szymka, że Cupiał "z ambicji' zwolni trenera. Większej durnoty dawno nie czytałem.

bonawentura 07.10.2010 12:49

Witku ale ja się nie kłócę z tobą o to czy trzeba, czy nie trzeba sprzedać kilku zawodników, tylko kłócę się o to, czy ten zespół prawie całościowo jest do dupy - tak ty twierdzisz, czy nie jest - tak ja twierdze. Dlatego proszę nie wkładaj mi tego, o czym sam nie mówiłem, wmawiając mi iż nie chciałbym by Łobodziński, Jirsak czy Garguła nie grali dalej w Wiśle. Owszem - w tym miejscu się z tobą zgadzam - ich trzeba sprzedać, ale to nie temat do tego - trochę od tematu odchodzimy, bo w tym temacie rozmawiamy o Maaskancie, a my tutaj nagle zaczynamy dyskutować nt. polityki transferowej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez witeq (Post 991477)
Ta drużyna potrzebuje rewolucji, ścinania głów gilotyną i marsylianki. A jeden dobry zawodnik to zginie w tym tłumie miernot. Weź sobie do 10 dwójek dołóż jedną piątkę, i zobacz ile podniosła się średnia. 25/11 = 2.27 Dużo mnie niż 11 trójek, co by nie podnosić za wysoko poziomu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez witeq (Post 991477)
oczywiście że nie, natomiast pewne porównania mogą obrazowo przedstawić mój sposób rozumowania. Pilkarz dobry dodany do grupy słabych podniesie poziom zespołu, ale czemu nie możemy dążyć do sytuacji aby do piłkarzy średnich dodawać dobrych?

Zresztą widzę, że nasza dysusja staje się bardzo jałowa. Poprzestańmy na tym, a jakby co, to jestem skory dyskutować albo w temacie o polityce transferowej, albo o sportowo - finansowej, bo nasza dyskusja bardziej pasuje do tych tematów...

szprotson 07.10.2010 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MirekSzymkowiak
Nie brak głosów, że Roberta Maaskanta chroni całkiem niedawna dymisja Henryka Kasperczaka. Bogusław Cupiał nie pozwoli sobie na wyrzucanie trenera co kwartał...
- Nie jestem pewien, czy właściciel klubu wytrzyma ciśnienie. To ambitny człowiek i w tej chwili z postawy zespołu zadowolony nie jest. Myślę, że jeśli Wisła nadal będzie drużyną bez stylu, prezes nie zawaha się przed radykalnymi posunięciami..

jaki kuźwa prezes, ten sam co zatudnił Stana i Roberta? Czyli w 2 miesiace przyzna się do tego że źle wykonuje swoją pracę.
Skoro Cupiał jest ambitny, to pierwsze co powinien to zwolnić prezesa za zły dobór pracowników.
Zresztą, najlepieji jak wszyscy oceniają Cupiała pt"i w tej chwili z postawy zespołu zadowolony nie jest" - a skąd On to wie, rozmawiał z nim przed wywiadem i mu boss zdradził sekret tak?
.......enie o dupie maryni

wislak68 07.10.2010 16:04

A dla mnie to jest dziwne. Chłopaki nie wygrali w lidze meczu od miesiąca, jadą na obóz a tam zamiast tyrać to skoczą sobie w góry, powspinają się na linach, postrzelają paintballem a na dokładkę pobawią się z koszykarkami w rzucanie piłki do kosza.
Żeby zacytować klasyka: to jest wojsko czy burdel!
Mam nadzieję że RM nie pójdzie drogą MS. Bo narazie wygląda to dość podobnie.

bonawentura 07.10.2010 16:10

No może wygląda, ale jednak treningi na 2, 5 godziny to trochę większe wymagania niż wymagania ze strony MS. Ja jestem spokojny. To miał być też obóz inegracyjny. Drużyna musi się przecież dobrze porozumiewać na boisku, ale nie tylko, również poza nim. Więc taki mini wypad w góry uważam za duży plus dla Maaskanta...

TS Girl 07.10.2010 16:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 991915)
A dla mnie to jest dziwne. Chłopaki nie wygrali w lidze meczu od miesiąca, jadą na obóz a tam zamiast tyrać to skoczą sobie w góry, powspinają się na linach, postrzelają paintballem a na dokładkę pobawią się z koszykarkami w rzucanie piłki do kosza.
Żeby zacytować klasyka: to jest wojsko czy burdel!
Mam nadzieję że RM nie pójdzie drogą MS. Bo narazie wygląda to dość podobnie.

Ależ bzdury. Jak to nie tyrali? Paljić mówił, że trenowali tak ciężko, że dla paru graczy było to coś nowego (wiadomo, że dla polskich :-/). Maaskant zaś, że zawodnicy na pewno będą zmęczeni, jeśli już nie byli. A dodatkowe zajęcia nie stanowią żadnego kłopotu. Team spirit też trzeba budować. Zapominasz, że oprócz tego całkiem dużo trenowali. Odsyłam do oficjalki.

wislak68 07.10.2010 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TS Girl (Post 991920)
Ależ bzdury. Jak to nie tyrali? Paljić mówił, że trenowali tak ciężko, że dla paru graczy było to coś nowego (wiadomo, że dla polskich :-/). Maaskant zaś, że zawodnicy na pewno będą zmęczeni, jeśli już nie byli. A dodatkowe zajęcia nie stanowią żadnego kłopotu. Team spirit też trzeba budować. Zapominasz, że oprócz tego całkiem dużo trenowali. Odsyłam do oficjalki.

Dziękuję za komentarz. Oficjałkami kierować się nie chcę i Tobie też nie radzę. To co dały treningi będziemy oceniać nie na podstawie opinii RM i Paljicia ale na podstwie tego co chłopaki pokażą już niedługo w Zabrzu. Osobiście myślę sobie że jeśli treningi były by faktycznie tak wyczerpujące to w wolnym czasie nie wybierałbym się na spacer w góry, wspinanie po linach czy bawienie się w wojnę tylko leżał bym brzuchem do góry i zbierał siły na następny trening.

barney501 07.10.2010 17:13

jak chlopaki takie zmeczone tak dlugimi treningami to powinni smigac po murawie dobre 120 minut bez przerwy;)

Ale jak na razie na boisku pokazują starą dobra polską piłkę;/ Maskant miał trenować naszych chłopców a wygląda na to że to nasi chłopcy wytrenowali Roberta;/

szprotson 07.10.2010 17:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 991922)
Dziękuję za komentarz. Oficjałkami kierować się nie chcę i Tobie też nie radzę. To co dały treningi będziemy oceniać nie na podstawie opinii RM i Paljicia ale na podstwie tego co chłopaki pokażą już niedługo w Zabrzu. Osobiście myślę sobie że jeśli treningi były by faktycznie tak wyczerpujące to w wolnym czasie nie wybierałbym się na spacer w góry, wspinanie po linach czy bawienie się w wojnę tylko leżał bym brzuchem do góry i zbierał siły na następny trening.

czyli jak trening 2.5h rozpoczęli o dajmy na to 9.30 to od godziny 12.00 powinni do nastepnego dnia do 9.30 leżeć do góry brzuchem?

p.s. miałeś kiedyś wyczerpujący trening ?

oczywiście swój post, podpierasz tym że jestes fizjologiem, badz masz dość dokładną wiedzę nt. ludzkiego organizmu, jak reaguje na wysiłek i zmęczenie i jak się wtedy zachowywać.

Oficjalną sie nie kierujmy bo kłamią czy jak?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 991915)
Żeby zacytować klasyka: to jest wojsko czy burdel!
.

?? w moim mniemaniu jest to drużyna piłkarska...

Hrluc 07.10.2010 17:50

To im nic nie pomoże.Rzemieślnik pozostanie rzemieślnikiem,tu jest potrzebna pasja a nie zgaszeni,którzy poznali już swoje ograniczenia i zależy im tylko jako tako dobić do końca kariery.Podsumowując,ściągajmy młodych ale zdolnych i głodnych sukcesu.Tylko z takimi piłkarzami można coś osiągnąć.Żaden trener ze złomu złota nie wydobędzie.

AYALA 07.10.2010 19:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hrluc (Post 991934)
Podsumowując,ściągajmy młodych ale zdolnych i głodnych sukcesu.Tylko z takimi piłkarzami można coś osiągnąć.Żaden trener ze złomu złota nie wydobędzie.

ale tacy młodzi zdolni kosztują np. za Sobiech ponad milion € chciał Ruch a My takich pieniędzy na obecną chwile nie mamy i w tym problem.No ale trzeba wierzyc że Boukhari przypomni sobie jak kiedyś wymiatał w lidze mistrzów z Ajaxem czy Żuraw jak ładował gole Schalke

wislak68 07.10.2010 19:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 991930)
czyli jak trening 2.5h rozpoczęli o dajmy na to 9.30 to od godziny 12.00 powinni do nastepnego dnia do 9.30 leżeć do góry brzuchem?

p.s. miałeś kiedyś wyczerpujący trening ?

oczywiście swój post, podpierasz tym że jestes fizjologiem, badz masz dość dokładną wiedzę nt. ludzkiego organizmu, jak reaguje na wysiłek i zmęczenie i jak się wtedy zachowywać.

Oficjalną sie nie kierujmy bo kłamią czy jak?


?? w moim mniemaniu jest to drużyna piłkarska...

A więc po kolei:

1. Miałem kiedyś (i to nie raz) bardzo wyczerpujący trening.
2. Po bardzo wyczerpującym treningu nie myślałem o niczym innym niż tylko o tym żeby walnąć się na łóżko i dojść do siebie. Popołudniowe spacery czy zabawy w wojnę nie były mi wtedy w głowie ale nawet gdyby to nie byłbym w stanie skorzystać bo nogi odmawiały posłuszeństwa. Co najwyżej jakaś regeneracja/masażyk/jacuzzi. Aby być do życia na dzień następny.
3. Jeśli chłopaki miały siłę na zabawy to znaczy że spokojnie mogli robić drugi trening (o ile mi zresztą wiadomo to tak było za MS).
4. Mam dość dokładną wiedzę na temat ludzkiego organizmu. Dokładnie swojego organizmu. A o zmęczeniu wiem tyle że...
5. Z Twojego postu wnioskuję z kolei że nie jesteś fizjologiem/nie masz wiedzy na temat ludzkiego organizmu. Czyli zakładając (zgodnie z Twoją sugestią) że wypowiadać powinni się w tej sprawie tylko ci którzy są fizjologami powinieneś w zasadzie siedzieć cicho.
6. Gdybyś jednak chciał bardziej zainteresować się tematem to dowiedziałbyś się że nawet gdybyśmy mieli na forum (powiedzmy) 100 fizjologów to prawdopodobnie nie doszli by do wspólnego zdania na temat tego w jaki sposób powinnien zostać przeprowadzony prawidłowy trening. Istnieją różne szkoły i style. To co kiedyś było standardem po kilku latach staje się passe tylko po to aby za lat kilka znowu stać się standardem. Temat jest generalnie z tych ciągle jeszcze bardzo mało zbadnych.
7. Strona oficjalna kolego jest jak sama nazwa wskazuje "oficjalna". A co za tym przekazuje informacje oficjalne. A informacje "oficjalne" nie znaczą "prawdziwe". Żeby wytłumaczyć ci to bardziej obrazowo (bo odnoszę wrazenie że ze względu na młody wiek umiejętność tzw: czytania między wierszami jest ci obca) przypomę ci sytuację z transferem Wilka gdzie oficjalnie dementowano coś o czym wszyscy wiedzieli że jest prawdą.
8. Czyli mniemasz że to jest drużyna piłkarska czy to jest drużyna piłkarska? Pytam bom ciekaw.

Orson 07.10.2010 19:59

wislak68
wtrącę się do dyskusji
odnosnie punktu drugiego Twojej listy
Obecnie w fizjologii panuje pogląd że największa efektywność treningu jest przy 60-75% VO2 max (czyli 60-70% maksymalnego minutowego poboru tlenu) i przy częstości skurczów serca nie przekraczających 80% maksymalnej wartości. Po takim treningu napewno mogli... baaa, powinni mieć siłę na zabawę.
Większy wysiłek może spowodowac mikrourazy mięśniowe i spadek wydolności na najbliższe dni.

PS.
Fizjologiem nie jestem, ale uczyłem się jej przez 1,5 roku. Teraz znowu mam do czynienia z tym tematem na następnych studiach.

willow 07.10.2010 20:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 991964)
wislak68
wtrącę się do dyskusji
odnosnie punktu drugiego Twojej listy
Obecnie w fizjologii panuje pogląd że największa efektywność treningu jest przy 60-75% VO2 max (czyli 60-70% maksymalnego minutowego poboru tlenu) i przy częstości skurczów serca nie przekraczających 80% maksymalnej wartości. Po takim treningu napewno mogli... baaa, powinni mieć siłę na zabawę.
Większy wysiłek może spowodowac mikrourazy mięśniowe i spadek wydolności na najbliższe dni.

PS.
Fizjologiem nie jestem, ale uczyłem się jej przez 1,5 roku. Teraz znowu mam do czynienia z tym tematem na następnych studiach.

A skąd kolega ma takie dane?
Bo ja z kolei wiem, że VO2 max powinno mieścić się między 70 - 85% przy częstości 90%, przynajmniej według amerykańskich specjalistów od przygotowania fizycznego...

To jeszcze raz potwierdza, że są różne szkoły...
Tak czy owak, na wieczorny spacer powinni mieć siłę, więc nie przesadzajmy.

Orson 07.10.2010 20:45

To tylko potwierdza tą teorię o różnych szkołach. Mnie tak prof. Żołądź uczył, w każdym razie najważniejsze jest to że obie teorie nie dopuszczają ekstremalnego wyczerpania :)

edit:
poprawka 65-75% VO2 max i 80% jak sprawdziłem w notatkach jest dla amatorów i osób niewytrenowanych - Twoje dane dotyczą juz stricte sportowców wyczynowych. Wiec mówimy o tym samym tylko jest większy przedział - powiązany z indywidualnymi parametrami poszczególnych "osobników'' :)

momo 07.10.2010 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez witeq (Post 991842)
Poza tym mam wrażenie że obaj, koledzy, macie niezrozumiała dla mnie wiarę w umiejętności piłkarzy naszej kadry i stad proste pytanie- czy uważacie, że obecna kadra Wisły jest składem na mistrzostwo? I Levadia, Karabach, kilka godzin bez gola, Cracovia, Arka, Korona czy obecne kopanie się po czole są winą trenera? A odejścia Głowackiego, Marcelo czy Diaza nie pozostawiły śladu w tym zespole? I że trener jest w stanie nauczyć ich podstaw gry w piłkę, podczas gdy inni trenerzy nie potrafili, tylko dlatego że jest holendrem?

Z Twojej wypowiedzi wnioskuję: 1. Piłkarze są do d... 2. Trener jest do d... Koniec wniosków. Zamiast nich chcesz sprowadzać zawodników których cechy sam określiłeś jako 'przeciętne'. Mojej wypowiedzi też nie zrozumiałeś. Więc inaczej, możesz sobie wybrać jednego z zawodników, są za darmo, w takim samym wieku: a) reprezentanta kraju, wyróżniającego się w każdym meczu; b) zawodnika 'przeciętnego'. Kogo kupisz ? Serio... ? Gratuluje, kupił Pan Łobodzińskiego. Po 2 latach zawodnik z drugiej ligi niemieckiej okazuje się lepszy od Twojego zakupu.

A teraz 'Holenderski trener', zapewne jesteś zwolennikiem zatrudnienia Probierza, pokazał z Jaga co potrafi. Już to przerabialiśmy, razem z Łobodzińskim przyszedł Skorża. Też jeden z najlepszych w Polsce, a okazuje się że jednak również na poziomie drugiej ligi niemieckiej. A dlaczego obecny trener zasługuje na ogromne poparcie? Po prostu miał się od kogo uczyć, grał przeciwko uznanym trenerom, oceniono go pozytywnie. A jakiego uznanego trenera miałeś w Polsce w ciągu ostatnich 10-ciu lat ? Od kogo podpatrywać młodzi trenerzy mieli rozwiązania taktyczne? Chyba tylko z TV i stąd mamy tylu znamienitych forumowych fachowców.

willow 07.10.2010 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 991984)
To tylko potwierdza tą teorię o różnych szkołach. Mnie tak prof. Żołądź uczył, w każdym razie najważniejsze jest to że obie teorie nie dopuszczają ekstremalnego wyczerpania :)

edit:
poprawka 65-75% VO2 max i 80% jak sprawdziłem w notatkach jest dla amatorów i osób niewytrenowanych - Twoje dane dotyczą juz stricte sportowców wyczynowych. Wiec mówimy o tym samym tylko jest większy przedział - powiązany z indywidualnymi parametrami poszczególnych "osobników'' :)

No ale mam nadzieję, że nasi kopacze zaliczają się.raczej do grupy sportowców wyczynowych :D
Choć po ich ostatnich popisach to człowiek sam już nie wie, co ma myśleć :D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl