Cytat:
Zjakim cudem piłka przeszła po ziemi z rożnego przez całe pole karne do stojącego przed nim zawodnika.
|
To wyglądało na ćwiczone zagranie. Skorża lubi czasem pokombinować z niekonwencjonalnym rozegraniem sfg - zwłaszcza że dla Legii tradycyjne rozegranie nie jest jakoś szczególnie korzystne - nie mamy wielu dobrze walczących w powietrzu zawodników (w zasadzie tylko Jędza i Vrdoljak).
Cytat:
Trzeci gol to strzał życia Serba.
|
Ljuboja już strzelał takie bramki, aczkolwiek nie w Polsce - to fakt.
Cytat:
Jedynie czwartą bramkę z rożnego wypracowali sobie goście.
|
Tak Bogiem a prawdą, to czwarta bramka była bardziej zawiniona przez Śląsk niż druga, a tym bardziej trzecia. Stoi sobie taki tyczkowaty Astiz w samym środku pola karnego i nawet nikt do niego nie podejdzie. Dostał dobre dogranie, wystarczyło podskoczyć i skierować piłkę do bramki, więcej swobody Astiz nie miałby nawet na treningach.
Tak czy siak - nie licząc tych akcji, były jeszcze dwie akcje Novo i jedna Kucharczyka, każda z nich mogła (powinna) była się skończyć bramką. Ładnie strzelał po ładnej akcji jeszcze Wolski, dużo się nie pomylił. Tak więc bez przesady, to nie jest tak że Śląsk sobie zapakował 4 samobóje, a Legia była poza tym bezradna.
Cytat:
to wszystkie założenia taktyczne biorą "w łeb".
|
To już drugi mecz jak założenia Oresta biorą w łeb. Dodać do tego, że Śląsk nigdy nie grał jakąś szczególnie zmyślną taktyką (a sam Lenczyk nie jest jakimś wybitnym specjalistą od taktyki), wydaje się ze Orest mógł trochę niepotrzebnie przekombinować. W dodatku Śląsk wydaje się tracić na tym, co do tej pory było jego atutem - na wybieganiu i kondycji. Teraz z nami to akurat nie było tego widać o tyle, że ich człapanie można zrzucić na fatalny dla nich przebieg spotkania, ale z Ruchem też Śląsk nie wyglądał fenomenalnie kondycyjnie. W dodatku kilku kluczowych zawodników (w szczególności Mila!) wygląda, jakby z nich powietrze zeszło. Zobaczymy jak będzie dalej, ale może się okazać, że Lenczyk zajechał sobie drużynę.
Cytat:
o mistrzostwie???? ja mam nadzieje że się chociaż na puchary załapiemy a Ty o mistrzostwie ...
|
Biorąc pod uwagę w jakiej lidze gramy, dopóki ktoś ma matematyczne szanse na zdobycie MP, dopóty bym go nie skreślał. Wszystko jeszcze się może zdarzyć, także wasz MP.
A tak zupełnie z innej beczki - jak czytam wynurzenia Świerczewskiego, to naprawdę mam nadzieję, że ŁKS wysoko zgnoimy. A po nas także wszyscy inni, którzy z nimi się będą mierzyć.
Cytat:
Pierwotnie napisane przez Świerczewski
W Polsce, niestety, szkoła trenerów to jedno wielkie nieporozumienie. Na tym samym kursie uczą się ludzie, którzy chcą pracować z dorosłymi, i ci, których pasją jest trenowanie dzieci. Połowa z nich nigdy nie grała w piłkę. (...) Mówią to pewnie ci eksperci, którzy nigdy nie grali w piłkę. Mnie nic nie dziwi, przenoszę swoje doświadczenia, choćby z Francji. I ŁKS, który już niedługo będzie miał nowy stadion, zacznie funkcjonować w warunkach, do jakich jestem przyzwyczajony, jakie widziałem na Zachodzie. (...) Zresztą jak absolwenci naszych kursów mają budować wielkie kluby, skoro tego nie widzieli, nigdy nie dotknęli wielkiej piłki? Właśnie dlatego stoimy w miejscu, nie gonimy Europy.
|
Dalej w tym samym tonie.
Się napuszył, biegał za piłką we Francji, to teraz jest przygotowany do przygotowywania mikrocykli, do rozpracowywania przeciwników, do zestawiania taktycznego drużyny, do przygotowywania wariantów rozwiązań i indywidualnych zadań, do określania formy i zakresu współpracy konkretnych formacji itd. itp. Szkoda tylko, że spośród uznawanych obecnie za najlepszych polskich trenerów (Lenczyk, Skorża, Fornalik, Probierz, niech będzie na wyrost jeszcze Michniewicz), w piłkę za granicą grał tylko Probierz, a i też nie w jakichś super-klubach.
Ja nie mówię, że polska szkoła trenerska w jakikolwiek sposób się broni, żeby nikt tak nie pomyślał :) Mnie tylko wkurza takie napuszenie, że "gdzie to ja nie byłem, czego to ja nie widziałem, teraz przyjeżdżam na zaścianek nieść kaganek oświaty, spijajcie wiedzę z moich ust leszcze". My już paru przedstawicieli "zachodniej myśli szkoleniowej" też mieliśmy i jakoś nie udało się im pokazać nam innego lepszego świata - a byli to zawodowi i cokolwiek doświadczeni trenerzy.