Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Drozd 01.09.2012 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1273734)
Jak rzadko się ze Szpeniem zgadzam, tak teraz mógłbyś odpowiedzieć na to pytanie. Bo jestem ciekaw, czy PiS zrobił coś w kierunku wyczyszczenia z SB-ków polskiej dyplomacji, kiedy rządził.

Przez 1,5 roku ciężko coś zmienić, bo "kadencje" ambasadorów trwają dłużej. Pamiętam tylko że płacz i złorzeczenia na Lecha nie ustawały kiedy zwlekał z podpisaniem nominacji wysuniętym przez PO ambasadorom. Nikt nie pytał dlaczego prezydent nie chce ich nominować, tylko rządali podpisu.

wislak68 02.09.2012 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1273734)
Jak rzadko się ze Szpeniem zgadzam, tak teraz mógłbyś odpowiedzieć na to pytanie. Bo jestem ciekaw, czy PiS zrobił coś w kierunku wyczyszczenia z SB-ków polskiej dyplomacji, kiedy rządził.

martinie6, jakiś czas nie było Cię tutaj dlatego dla Twojej informacji: ze Szpeniem merytorycznych rozmów na tym forum prowadzić już nie będę. Jest zwykłym chamem i dokładnie w taki sposób będę go traktował.
Żeby jednak odnieść się do Twojej prośby: czy za "zrobienie czegoś w kierunku wyczyszczenia z SB-ków polskiej dyplomacji" uznasz fakt zerwania z zasadą powoływania na stanowisko ministra spraw zagranicznych byłych TW (WB nie liczę)? Czy eliminacja z MSZ ludzi z "koncernu Geremka" (oczywiście też zarejstrowanego jako TW) może zostać uznane za "zrobienie czegoś"? To tylko tak z grubej rury. W szczegółach wygląda to jeszcze lepiej.

martin_6 02.09.2012 19:21

Chętnie poznałbym więc szczegóły. Nie bardzo mnie interesują Twoje relacje ze Szpeniem, tak czy inaczej pytanie przez niego zadane wydało mi się ciekawe.

wislak68 02.09.2012 21:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1273949)
Chętnie poznałbym więc szczegóły. Nie bardzo mnie interesują Twoje relacje ze Szpeniem, tak czy inaczej pytanie przez niego zadane wydało mi się ciekawe.

Proszę bardzo:
http://www.gazetapolska.pl/126-niewygodni-sledczy-z-ipn
"Faktyczna lustracja pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych rozpoczęła się w czasie, gdy szefem MSZ była Anna Fotyga. Za jej kadencji tylko w samej centrali MSZ do współpracy ze służbami specjalnymi PRL przyznało się ponad 60 osób. Lustracja w MSZ spotkała się z atakami „salonu”.
„Pani minister ma wprost obsesję na punkcie lustracji – słyszymy od rozmówców z resortu. Do gmachu na Szucha napływają z placówek więc wciąż nowe oświadczenia lustracyjne. Jak mówią dyplomaci, którzy pracują w MSZ od kilkunastu lat (zwani przez PiS korporacją Geremka), lustracja to ciąg dalszy "odzyskiwania" MSZ przez PiS” – pisała „GW” w 2007 r.
W tym czasie niektórzy pracownicy służby zagranicznej odeszli z ministerstwa właśnie z powodu konieczności złożenia oświadczeń lustracyjnych. Co ciekawe, niektórzy z nich – jak np. Tomasz Turowski (opisany przez „Rz” tajny współpracownik wywiadu PRL) – zrezygnowali z pracy w MSZ i wrócili dopiero po przejęciu władzy przez PO, gdy szefem MSZ został Radosław Sikorski"
Jeśli nie pamiętasz już tamtych realiów to polecam wrzucenie w googla chasło lustracja, MSZ, 2007 a będziesz miał okazję zobaczyć jaką histerię nad lustracyjnymi działaniami Fotygi w MSZ wyprawiała GW do spóły z Geremkiem. Warto sobie przypomnieć.

martin_6 02.09.2012 22:19

Ciekawe materiały. Dzięki.

Gwiaździsty 03.09.2012 07:16

Bolek przy pomocy PO-stkomunistycznego sądu chce zniszczyć Wyszkowskiego, za to, że ten powiedział o nim prawdę:

Cytat:

Wałęsa nasyła komornika na Wyszkowskiego


Sąd zdecydował, że Krzysztof Wyszkowski ma przeprosić Lecha Wałęsę. Jeśli tego nie zrobi, może zostać zlicytowany przez komornika.

Choć w 2010 roku Gdański Sąd Okręgowy uznał, że Krzysztof Wyszkowski nazywając Wałęsę „gorliwym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Bolek” nie naruszył jego dóbr osobistych, z informacji „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że Lech Wałęsa złożył apelację i uzyskał klauzulę wykonalności wyroku.

Krzysztof Wyszkowski ma przeprosić Wałęsę w głównym wydaniu „Faktów” i lokalnym wydaniu „Panoramy” TVP Gdańsk. Współtwórca Wolnych Związków Zawodowych tłumaczy, że nie ma zamiaru przepraszać, ponieważ musiałby wówczas poświadczyć nieprawdę.

Koszt emisji oświadczenia w telewizjach może wynieść nawet kilkaset tysięcy, a jedynym majątkiem Krzysztofa Wyszkowskiego jest jego mieszkanie. Wałęsa jednak nie daje za wygraną i złożył w warszawskim Sądzie Rejonowym wniosek o wykonanie wyroku na koszt Wyszkowskiego. Wałęsa będzie mógł wyegzekwować dług przy pomocy komornika.

Ze względu na zły stan zdrowia Krzysztof Wyszkowski nie złożył w odpowiednim terminie zażalenia na decyzję o wykonaniu wyroku na jego koszt.

wislak68 03.09.2012 10:34

Trochę o gazie i gospodarce:
http://biznes.interia.pl/raport/gaz-...polsce,1838049
"Jak możemy przeczytać w Biuletynie Rady Gospodarczej działającej przy premierze, zmieniło to prognozowane przepływy handlowe ropy i gazu, skłaniając do obniżenia zakładanych w dotychczasowej strategii plany wydobycia ze złóż konwencjonalnych. Jednocześnie Gazprom zamroził plany eksploatacji arktycznego podmorskiego złoża gazu Sztokman, ponieważ koszty okazały się zbyt wysokie. Rosja nie jest przygotowana na kryzys: gospodarka jest w dużej mierze uzależniona od cen surowców i od politycznych decydentów. To nie sprzyja długofalowym inwestycjom. - Ryzyko jest tu wysokie, ale i zyski mogą być dość wysokie - ocenia Iwona Wiśniewska, ekspertka z Ośrodka Studiów Wschodnich."
I trochę o AG:
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/...odzine,1838353
"A może komisja byłaby tym antidotum, które znalazłoby ten biznesowy układ, o którym pan mówi, że być może chciał się zemścić na premierze?
Ja nie wykluczam, że faktycznie część tzw. postkomunistycznego biznesu może być rozczarowana rządami Platformy i mogła dojść do wniosku, że jest pora na to, żeby wysadzić Donalda Tuska z siodła, ale jeżeli tak było, to się przeliczyli.
Ale oni wykreowali Marcina P., czy tylko skłonili Marcina P., żeby zatrudnił syna premiera?
Ja sądzę, że za Amber Gold stoi świat przestępczy, a nie żadna część biznesu, czy innego. Natomiast to, że tak mocno wyeksponowano w całej tej sprawie współpracę Michała Tuska to już nie był przypadek"
Gowin po raz kolejny wskazuje na "źródła" afery AG.
I jeszcze to:
"A nie wkurza pana, że on nie straci majątku pozyskanego na tym przestępstwie i na paru innych, które popełnił wcześniej?
Nawet w oparciu o obecne przepisy da się znaczną część majątku odzyskać, natomiast faktycznie w z Ministerstwie Sprawiedliwości, a wiec precyzyjniej w komisji kodyfikacyjnej przygotowujemy rozwiązania, które pozwolą w przyszłości odbierać przestępcom majątki.
Czyli będzie konfiskata mienia przestępców i nie tylko - mienia pochodzącego z przestępstwa?
Takie są nasze plany.
Bo to pomysł Prawa i Sprawiedliwości, podkrada pan...
To jest pomysł np. amerykański. Taki, któremu myślę, że większość Polaków przyklaśnie, bo chyba wszyscy mamy takie poczucie, ze państwo polskie i polskie prawo jest zbyt pobłażliwe wobec ciężkich przestępców, a zbyt surowe wobec tych, którzy popełniają drobne przewinienia.
Ale pan wie, ze będzie taki projekt?
Tak, zapowiadam"
To się nazywa ekspres w kopiowaniu pomysłów. PiS wczoraj Gowin dzisaj :).

martin_6 03.09.2012 10:54

Ale chyba powinieneś się akurat cieszyć, że Gowin chce wdrożyć w życie jakąś część programu PiS-u?

wislak68 03.09.2012 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1274039)
Ale chyba powinieneś się akurat cieszyć, że Gowin chce wdrożyć w życie jakąś część programu PiS-u?

To nie widać jak bardzo się cieszę? Tak bardzo że aż boki zrywam. Przede wszystkim z tego że PO po pięciu latach rządów potrzebuje wystąpienia JK aby wpaść na taki pomysł. Biorąc pod uwagę ten ich "entuzjazm" dla proponowanego rozwiązania zaczynam jednak mieć obawy że, moim zdaniem bardzo pożyteczne przy zwalczaniu korupcji możliwości, zostaną przez nich wykorzystane tak samo jak np: CBA. Przyjdzie do konfiskaty majątku np: Mira i okaże się że "nie można bo to prowokacja". Z krowy nie zrobi się nigdy konia wyścigowego.

Szpen 03.09.2012 12:50

dziś u Rymanowskiego Ziobro powiedział, że nie ma w polityce słowa plagiat. Odniósł się do expose JK w którym proponuje zwolnienia podatkowe dla emerytur i rent poniżej 1000 zł. To był postulat Solidarnej Polski.

Wiślak - hasło piszemy przez H

Wizard 03.09.2012 12:55

http://fakty.tvn24.pl/pomysl-na-polske,274382.html

Materiał z wczorajszych Faktów :) Obejrzyjcie, polecam zwłaszcza szpeniowi :) Red. Sobieniowski w formie, czyli jak sprowadzić opozycję do rangi nieodpowiedzialnych idiotów, tym samym pochlebiając naszemu wodzowi Donaldowi i całemu rządowi :) Może starsi wiekiem się wypowiedzą, gdyż ja niestety nie mogę tego pamiętać - propaganda rodem z lat 70 i 80? ;) No i ten hit - gimnazjum wprowadziło PiS! W 1999r! Co z tego, że nawet jeszcze nie istnieli, co z tego, że to przeszło przez AWS głosami Donalda, Komora itp - to reforma nieistniejącego PiSu i już! :)

Czy wczorajszy nagłówek na Onecie - "Kaczyński: chcemy wprowadzić nowy podatek". Ot "mała" propaganda, czego się nie zrobi dla naszego wodza D.T. :)

Jakby to powiedział Pan Wajda - zaprzyjaźnione stacje nam pomogą, bo przecież z PO się śmiać nie wolno (Miszczak :))


Tymczasem na GW - SuperPremier, ratujący z poświęceniem omdlałe dziecko w czasie inaguracji roku szkolnego. To nie ptak, to nie Superman - to SuperTusk! ;) Pamiętacie podobne akcje z Putinem czy Kim'em? ;)

Gwiaździsty 03.09.2012 13:06

Znając życie, to któryś z rodziców tego dziecka jest przypadkowo działaczem PO a "omdlenie" zostało starannie przygotowane by służalcze media przedstawiły go w korzystnej sytuacji. Stare sowieckie metody. Pewnie we wszystkich po-stkomunistycznych telewizjach będzie leciała ta pokazówka jako najważniejsza wiadomość dnia.
Czekam jeszcze aż obezwładni na ulicy gangsterów, odda krew w szpitalu dla zwykłego szaraczka i pomoże starszej pani w polu podczas wykopków.

Szpen 03.09.2012 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1274088)
Znając życie, to któryś z rodziców tego dziecka jest przypadkowo działaczem PO a "omdlenie" zostało starannie przygotowane by służalcze media przedstawiły go w korzystnej sytuacji. Stare sowieckie metody. Pewnie we wszystkich po-stkomunistycznych telewizjach będzie leciała ta pokazówka jako najważniejsza wiadomość dnia.
Czekam jeszcze aż obezwładni na ulicy gangsterów, odda krew w szpitalu dla zwykłego szaraczka i pomoże starszej pani w polu podczas wykopków.

możesz być spokojny, należąca do PiS gazeta Polska na pewno wyciągnie jakieś kwity, a jak nie znajdzie to coś wymyśli.

Arapaho 03.09.2012 13:40

Plany PIS są ciekawe. Ciekawe jak żadne plany od wielu lat jakiejkolwiek partii .Natomiast martwi mnie brak realnych propozycji dla przedsiębiorców. Widać że tak gałąź ich polityki leży .Wiązałem co prawda nadzieję ze Wipler coś zrobi w tej kwestii a tu nic.
Nie wiem czy się kiedykolwiek doczekam np. ustawy o zwolnieniu z płacenia podatków od niezapłaconych faktur i przeniesienia tego obowiązku na płatnika faktury czy ustawy o zwolnieniu z płacenia składek emerytalnych jeśli przedsiebiorca wykaże dochód zerowy w danym miesiącu.Psia ich mać liberałowie 5 lat rządzą i nic z tym nie robią a uchwalają jakies pseudo" jedne okienka" albo proponuja połączenia PIT i CIT (to PIS teraz ale tez chyba Pawlak o tym mówił) co ma drugorzędne znaczenie dla przedsiębiorów

Drozd 03.09.2012 13:43

Hi hi hi należący do cudaka leming poświęci własne dziecko dla dobra propagandy. Tusk ratownik medyczny :D. Szpeniu może stworzysz hymn pochwalny. Nie wahaj się, cudak tego potrzebuje.

Pablo84 03.09.2012 13:52

Rozwalił mnie komentarz kumpla:

"jakby to zrobił Kaczyński to nagłówek by brzmiał " Jarosław Kaczyński bił dziecko po twarzy "


:D:D:D

Szpen 03.09.2012 14:03

gdzie mogę poczytać o programie PiS dla Polski? nie chce artykułów, chce listę.

Kocur 03.09.2012 14:04

Oj śmiejecie się.

Pewnie chłopak zemdlał bo się dowiedział że jeszcze pracować nie zaczął a ma do spłacenia ponad 20 k długu publicznego ;)

Drozd 03.09.2012 14:05

Co robi Tusk ?

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29789/donald...en_pap600.jpeg

Wg propagandy "śpieszy z pomocą" :D

Choć pozycja taka trochę sedesowa.

martin_6 03.09.2012 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1274094)
Plany PIS są ciekawe. Ciekawe jak żadne plany od wielu lat jakiejkolwiek partii .Natomiast martwi mnie brak realnych propozycji dla przedsiębiorców. Widać że tak gałąź ich polityki leży .Wiązałem co prawda nadzieję ze Wipler coś zrobi w tej kwestii a tu nic.
Nie wiem czy się kiedykolwiek doczekam np. ustawy o zwolnieniu z płacenia podatków od niezapłaconych faktur i przeniesienia tego obowiązku na płatnika faktury czy ustawy o zwolnieniu z płacenia składek emerytalnych jeśli przedsiebiorca wykaże dochód zerowy w danym miesiącu.Psia ich mać liberałowie 5 lat rządzą i nic z tym nie robią a uchwalają jakies pseudo" jedne okienka" albo proponuja połączenia PIT i CIT (to PIS teraz ale tez chyba Pawlak o tym mówił) co ma drugorzędne znaczenie dla przedsiębiorów

Podobne odczucia mam. Sporo ciekawych propozycji, edukację i sądownictwo z miejsca bym na dzisiaj PiS-owi oddał, bo w pełni popieram ich pomysły w tym zakresie. Natomiast gospodarczo niestety nic interesująco we wczorajszym wystąpieniu nie odnalazłem, niektóre obietnice, jak stworzenie 1,2 miliona miejsc pracy wręcz mnie rozbawiły. Ogólnie trochę konkretów, trochę populizmu, sumarycznie całkiem nieźle, jedna z lepszych propozycji programowych, jakie się pojawiły w ostatnich latach.

Szpen 03.09.2012 15:35

propozycji to My mamy na pęczki, od lew do prawa. Co rusz przy kolejnych wyborach mamy propozycje.

Mnie interesuje za co te propozycje zrobimy i skąd te pieniądze weźmiemy. Obiecać socjal może każdy, bony, mniejsze podatki czy wolne kwoty każdy potrafi powiedzieć. Tylko nikt nie ma pomysłu, skąd wziąć na to środki. A tego nie ma ani tutaj, ani wcześniej nie było.
Populizm typu - zredukujemy rozrośniętą kadrę budżetowa, odrzucam z miejsca. Ani nie jest rozrośnięta, ani dobrze opłacana ..

wislak68 03.09.2012 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wizard (Post 1274086)
http://fakty.tvn24.pl/pomysl-na-polske,274382.html
Tymczasem na GW - SuperPremier, ratujący z poświęceniem omdlałe dziecko w czasie inaguracji roku szkolnego. To nie ptak, to nie Superman - to SuperTusk! ;) Pamiętacie podobne akcje z Putinem czy Kim'em? ;)

To jeszcze śmieszniejsze jest:
http://fakty.interia.pl/polska/news/...i-roku,1838540
"Podczas uroczystości, która odbywała się na boisku szkolnym, zasłabł nagle stojący blisko szefa rządu chłopiec. Premier pochylił się nad leżącym na sztucznej trawie uczniem i próbował go ocucić. Dość szybko jednak do akcji wkroczyli strażacy i służby medyczne. Chłopiec został przeniesiony do karetki. Zdarzenie zrelacjonowała "Gazecie Wyborczej" Anna Gonia, reporterka Polsatu. "Chwilę później w tłumie dzieci zemdlała jeszcze jedna dziewczynka. Mam wrażenie, że organizatorzy trochę przesadzili z długością przemówień. Najdłuższe miał wójt i to właśnie podczas jego przemowy stojące na rozpalonym słońcem placu dzieci zaczęły mdleć" - powiedziała"
Biednym dzieciakom kazano stać w słońcu i wysłuchiwać dyrdmał plecionych przez ryżego knechta tak długo aż w końcu zaczęły mdleć. A żydowska zgodnie z najlepszymi wzorcami maniplacji zamiast napisać że "Premier doprowadził dzieci do omdlenia" pisze "Premier ratował omdlałego chłopca". Gdyby to nie było tak tragiczne to było by naprawdę śmieszne.

wislak68 03.09.2012 16:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1274083)
Wiślak - hasło piszemy przez H

Poraszka fornalu.

wislak68 03.09.2012 16:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1274132)
Podobne odczucia mam. Sporo ciekawych propozycji, edukację i sądownictwo z miejsca bym na dzisiaj PiS-owi oddał, bo w pełni popieram ich pomysły w tym zakresie. Natomiast gospodarczo niestety nic interesująco we wczorajszym wystąpieniu nie odnalazłem, niektóre obietnice, jak stworzenie 1,2 miliona miejsc pracy wręcz mnie rozbawiły. Ogólnie trochę konkretów, trochę populizmu, sumarycznie całkiem nieźle, jedna z lepszych propozycji programowych, jakie się pojawiły w ostatnich latach.

Czemu Cię rozbawiły? Uważasz że to niemożliwe do zrealizowania?
Abstrahując od realności tej propozycji (akurat moim zdaniem jak najbardziej do zrobienia) uważam że tak jak w 2005 PiS wygrał na haśle "walki z przestępczością" tak następne wybory (jestem przekonany że przedterminowe) wygra się moim zdaniem na dwóch hasłach: "walki z bezrobociem" i "walki z korupcją". Podjęcie tych dwóch tematów przez PiS wydaje mi się być dobrym ruchem z punktu widzenia strategii wyborczej. Partia która przekona wyborców że jest w stanie zrealizować te hasła wygra wybory.

Arapaho 03.09.2012 17:07

Żeby stworzyć miejsca pracy trzeba :
a) zachęcić wielkie -kolejne- koncerny do inwestycji w Polsce
b) zmniejszyć koszty pracy i hiper obciążenia dla polskich przedsiębiorców (o czym wyżej juz pisałem)
c) uprościć prawo podatkowe i cywilne w sensie zmniejszyć możliwość interpretacyjne sądów (w kontekście działania firm)
Obecne propozycje PIS to może 30% potrzeb (słyszałem tylko o punkcie c)) , a jako że trzeba wziąśc pod uwagę że z uwagi na koniecznośc koalicji i możliwych kompromisów z koalicjantem - to do zrealizowania będzie połowa z tego czyli nic. W związku z tym 1,2 mln miejsc pracy jest nierealne. Ma Jarek dobre kontakty z Kluską - brać go na eksperta - chłop wie co trzeba zrobić i ułoży plan gospodarczy :)

wislak68 03.09.2012 17:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1274182)
Żeby stworzyć miejsca pracy trzeba :
a) zachęcić wielkie -kolejne- koncerny do inwestycji w Polsce
b) zmniejszyć koszty pracy i hiper obciążenia dla polskich przedsiębiorców (o czym wyżej juz pisałem)
c) uprościć prawo podatkowe i cywilne w sensie zmniejszyć możliwość interpretacyjne sądów (w kontekście działania firm)
Obecne propozycje PIS to może 30% potrzeb (słyszałem tylko o punkcie c)) , a jako że trzeba wziąśc pod uwagę że z uwagi na koniecznośc koalicji i możliwych kompromisów z koalicjantem - to do zrealizowania będzie połowa z tego czyli nic. W związku z tym 1,2 mln miejsc pracy jest nierealne. Ma Jarek dobre kontakty z Kluską - brać go na eksperta - chłop wie co trzeba zrobić i ułoży plan gospodarczy :)

Jeśli chodzi o punkt b to padła propozycja redukcji podatków dla podmiotów tworzących nowe miejsca pracy. I moim zdaniem to jest to. W zalezności od sposobu przeprowadzenia tej propozycji moim zdaniem istnieje bardzo duże pole do wejścia w "oficjalny obieg" tego co do tej pory było "szarą strefą". Dodatkowo duże projekty infrastrukturalne (elektrownia atomowa, gaz łupkowy, dokończenie budowy autostrad, itp) finansowane redukcją kosztów "miejsc pracy tworzonych dla PO i PSL", dotacjami z Unii (przy ich racjonalizacji) i podatkiem "bankowym i supermarketowym" a myślę że jest spora szansa na bardzo znaczący wzrost zatrudnienia. W tym scenariuszu stworzenie 1,2 mln nowych miejsc pracy jest moim zdaniem realne.

wislak68 03.09.2012 20:40

Było już trochę o tym "jak to się robi" na kolei. Kontynuacja:
http://niezalezna.pl/32501-kolejowa-pajeczyna
I szacunki naszego długu publicznego:
http://niezalezna.pl/32499-trzy-bili...szlych-pokolen

wislak68 04.09.2012 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1272361)
1. No dobrze a skąd ten właściciel ZOO ma to wiedzieć? Pamiętaj, że właścicielowi ZOO na tych pieniądzach bardzo zależy. Ale zakładając teoretycznie, że ten właściciel powie, że AG jest ok to już nie ma sprawy. Naprawdę nie wierzę, że właściciele instytucji które brały kasę od AG o tym nie wiedziały.
Zresztą post factum wszystkie organizację poza kościołem oddały dobrowolnie pieniądze od AG w dyspozycję odpowiedniego sądu.
W naszym państwie również społeczeństwo ma święte prawo ocenić lub nie premiera Tuska, zgodnie z własnym sumieniem w kontekście pracy dla AG. Jest to informacja jawna podana z tego co słyszałem nawet na TVN, na ich stronie internetowej również była. Czyli wszystko jest zachowane zgodnie z Twoją definicją więc dalej nie widzę w tym problemu.
2. Akurat ekonomia to moja działka z wykształcenie. Można najwyżej powiedzieć, że Kryzys w ujęciu Iksińskiego jest wtedy kiedy wzrost jest ujemny przez dwa kwartały. Dowolność kreowania pojęć i definicji (pod warunkiem poparcie tego merytorycznie) jest bardzo duża.
Gospodarka ciągłego wzrostu już jakiś czas temu przeszłą do historii, rządzący zdają się tego nie zauważać ale za 2 lata definicja kryzysu będzie zgoła inna.
Może być 31.08 lub 30.09 2014 jak wolisz. Instytucją może być GUS, jestem również otwarty na Twoją propozycję kto ma to zmierzyć.
3. Wiem, że PIS ustawy piszę, chociażby przez pryzmat ostatnich wyborów. Chodziło mi bardziej o siłę i kreację przekazu.
Tak jak już pisałem co do mediów się już raczej nie zgodzimy widzę Twoje argumenty i sposób rozumowania. Zaryzykuję stwierdzenie, że moje są równoważne.
To, że w innych krajach jest gorzej lub podobnie moim zdaniem nie sprawiedliwa i nie zwalani naszego narodu od wysiłku w stronę zmiany poprawy na lepsze. Wybacz ale nigdy nie przyjmę argumentu, że u kogoś jest gorzej więc u nas nie tak źle to minimalizm. I takie myślenie zwalcza skutecznie chęć zmian czy edukacji.
Zaskoczę Cię ale przeczytałem całą wypowiedź JK. I nie zmienia to mojego odczucia sytuacji. Dopóki nie zmienimy mentalności w naszym kraju i myślenia ludzi przewały w naszym kraju są były nie obawiam się, że będą. Zadko stosuję zasadę mniejszego zła ale wolę aby wałki robiono na drogach po których mogę sobie jechać szybko i bezpiecznie niż na czymś z czego korzystać nie mogę.
Mamy drogi, wiem że sporo wałków było ale skok cywilizacyjny został dokonany.
Chyba nie zaprzeczysz, że drogi fizycznie są wybudowane. Już wcześniej pisałem że plan przedstawiony przed Euro był typowo polski czyli zbyt optymistyczny. Realne było wybudowanie maksymalnie połowy założonego planu. Zresztą wielu niezależnych ekspertów powątpiewało w ten plan i miało podobne odczucia do moich (max 50%)
Nieudolności rządu czy przepłacenia inwestycji nie musisz mi wskazywać bo o tym doskonale wiem. Zresztą niczego innego się nie spodziewałem. Wina nie leży tylko po stronie rządowej (ale w większości tam jest). Sporo wykonawców składało świadomie oferty poniżej kosztów wykonania. Tylko po to aby z premedytacją przerzucić te problemy na podwykonawców. Całą ustawa związana z zamówieniami publicznymi jest do kosza.
4. Odpowiem pytaniem a właściwie prośbą.
Wypisz mi od myślników największe osiągnięcia PIS w walce z oligarchami.
Niestety nie wiesz co będzie w przyszłości równie dobrze może to być sytuacja jak Niemców w 1942-1945 roku. Dla nich lepiej było się poddać po Kursku/Stalingradzie niż ciągnąć walkę.
Nie zrozumiałeś w ogóle mojego pomysłu.
Ja wiem (i to napisałem wcześniej), że pieniędzy z ZUS`u nigdy nie zobacze. Dlatego chciałbym większość mojej składki nawet całość przez jakiś czas przekazać na zamknięcie aktualnego systemu (emerytów + ludzi na krótko przed emeryturą)
Ludzie Ci będą umierać (składka ZUS nie przechodzi po śmierci) na i przed emeryturą z czasem koszt utrzymania starego system będzie coraz mniejszy a zatem pieniądze na moją realną prywatną emeryturę znacznie większe. Nawet jeśli dziś będę mógł odkładać tylko 20% dla siebie i tak dla mnie i wszystkich uczciwie pracujących ludzi w przyszłości emerytura będzie znacznie wyższa. Dziś i tak dokładamy do emerytur. Dlatego bardzo ważne była by normalna reforma, (skasowanie przywilejów, mundurówek, 13 i 15 pensji itp. ) Myślę, że oszczędności były by znaczne zważywszy na to jak gigantyczne pieniądze wydaliśmy do tej pory na przywileje emerytalne. Ważne były by też znaczne cięcia w ZUS`ie (sprzedaż działek) znaczące zmniejszenie, zatrudnienia i bajońskich pensji) Wydaję mi się, że jest to do zamknięcia w rozrachunku ekonomicznym. Również warunki demograficzne jak najbardziej przemawiają za jak najszybszym pozbyciem się ZUS`u.
Jeśli taka ustawa weszła by w życie oligarchowie stracili by wpływy. Ja czekam na nową siłę polityczną bo wierzę, że oni to zmienią pomimo oligarchii. Ty czekasz na PIS bo wierzysz, że to zmienią jak będzie zobaczymy:)
5. O ile mi wiadomo osoba skazana za oszustwo finansowe nie może prowadzić działalności i nie można mieć kilku wyroków w zawieszeniu. Niestety jeśli coś jest spójne z chwilowymi interesami władzy teoria i praktyka mocno się rozjeżdżają. Dlatego też nie widzę wielkiej przyszłości w PIS`ie (nawet zakładając ich dobre intencję) mentalność ludzi jest jaka jest.
Nie jest żadnym problemem ubezpieczenie medyczne które będzie obejmowało również te ciężkie przypadki. W momencie zaistnienia efektu skali i znacznie zmniejszonej niegospodarności te pieniądze się znajdą.
Mitem jest, że ubezpieczenie na dzień dzisiejszy jest darmowe. Jest płatne a do tego dużo droższe niż w systemie prywatnym tylko aparat polityczno-urzędniczy zjada większość pieniędzy po drodze.
Dla zwykłego uczciwie pracującego kowalskiego koszt. Osoba zarabiająca 3000 PLN Brutto rocznie płaci, a właściwie traci 2.800 PLN rocznie na poczet ubezpieczenia medycznego. Koszt pełnego pakietu medycznego dla pracownika korporacji jest mniejszy niż to. A ile będzie kosztował nie dla 1000 ludzi, ale dla 38 milionów?
Różnica jest znaczna.
6. Nie obchodzi mnie jak to się udało w NRD, my jako Polacy nie jesteśmy w stanie stworzyć sobie normalnego wolnego państwa pomimo wcale nie najgorszych warunków. Nie istnieje u nas w ogóle pojęcie państwa obywatelskiego. Od 23 lat żyjemy w wolnym państwie. Czas skończyć narzekać na 45 lat komuny i zabrać się do roboty.
Smoleńsk (...) Nie chce mi się tu rozprawiać o Smoleńsku temat z mojej strony umyślnie zamykam:)

1. Właściciel ZOO (czyli w tym wypadku miasto) ma swój wydział kontroli wewnętrznej (audyt wewnętrzny) którego jednym z zadań jest sprawdzanie czy dotacje które otrzymuje miasto nie wpływają od firm od których miasto nie chciałoby ich otrzymać. O ile dobrze rozumiem (chociażby z wypowiedzi Tuska) to wiedza o „szemranym” pochodzeniu AG była w Gdańsku dość powszechnie znana. I w takiej sytuacji audyt po otrzymaniu informacji że AG chce darować ZOO 1 mln PLN powinien przygotować dla prezydenta informację że spółka miejska jaką jest ZOO nie powinna tych pieniędzy przyjąć. Jeśli prezydent podjął by decyzję przeciwną to już na swoją odpowiedzialność. Ponieważ zgadzam się z Tobą że: „Naprawdę nie wierzę że właściciele instytucji które brały kasę od AG o tym nie wiedziały” dlatego moim zdaniem mamy ewidentnie do czynienia z działaniem w złej wierze.
Jeśli piszę się najpierw tak: „syn premiera jest dużym chłopcem i może robić co chce”to po stwierdzeniu takim jak to: „W naszym państwie również społeczeństwo ma święte prawo ocenić lub nie premiera Tuska (po działalności jego syna jak mniemam), zgodnie z własnym sumieniem w kontekście pracy dla AG” odnajduję postęp na tyle duży że mogę spokojnie potwierdzić że „nie ma problemu”.
2. Tak się składa że jestem w podobnej sytuacji. Nie mam zamiaru polemizować na temat tego jaka jest definicja recesji bo tak jak wspomniałeś jest ona sama w sobie dość subiektywna. Podkreślę tylko że przy całym subiektywizmie najbardziej rozpowszechnioną definicją (i stąd moje „uznaje się” zamiast „jest” w poprzednim poście) jest ta zakładająca dwa sukcesywne kwartały spadku GDP. To stwierdzenie: „Gospodarka ciągłego wzrostu już jakiś czas temu przeszłą do historii” to absolutna nieprawda (od biedy można próbować dowodzić że jest to prawda w warunkach kryzysu gospodarczego). Jeśli chodzi jednostkę mierzącą: zgoda na GUS, sugeruje jednak dane kwartalne a nie miesięczne i przyjęcie recesji w wersji „klasycznej” (a więc dwa następujące po sobie kwartały spadku GDP).
3. Jeśli weźmiemy pod uwagę Twoje poprzednie stwierdzenie: „PIS to aktualnie partia wojująca z wszystkim. Trochę pasująca do "modlitwy Polaka" z końca dnia świra. Wszystko jest złe, wszędzie jest źle. Oraz ich wieczne zastępowanie argumentów szabelkami i szarżowaniem na wszystkich jest równie nudne” to stwierdzenia takie jak to: „Linki przeczytałem, rzeczywiście PIS prowadzi działania koncepcyjne. Z tego twierdzenia się wycofuję dalej niestety nie jest alternatywą dla rządzącej dżumy” czy to „Wiem, że PIS ustawy piszę, chociażby przez pryzmat ostatnich wyborów. Chodziło mi bardziej o siłę i kreację przekazu” trudno odebrać inaczej niż jako pewien postęp.
Jeśli przez „równoważność” argumentów w dyskusji o mediach rozumiesz to że opinia o „głupocie Polaków” odpowiadającej za obecny stan kraju jest równoważna z argumentami wskazującymi na to że stan kraju jest w pewnym stopniu funkcją absolutnej dominacji w mediach tylko jednej ze stron dyskursu , to pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Zacytuję tu opinię jednego z dziennikarzy: „Nasze największe telewizje maja swoje korzenie jeszcze w czasach PRL. Ironia losu: od początku III RP budujemy rzekomo transparentny system demokratyczny, ale jego znaczącym elementem są media budowane na zakulisowych grach i niejasnych układach o których wiedza jest zwykle zastrzeżona i poufna. Jeśli zardzewiałą, zanieczyszczoną rurą puścić wodę, choćby czystą, ona i tak się zabrudzi. PO otrzymała prezent: życzliwość i parasol ochronny ze strony niemal wszystkich mediów. To oznacza codzienną, docierającą do większości Polaków prorządową propagandę i brak możliwości krytycznego wglądu w rzeczywisty stan kraju i kondycję władzy. Przekłada się to na nastroje, oczekiwania i wyobrażenie społeczne.” Podobnie niewłaściwie odbierasz wskazanie na podobieństwa rynku medialnego w krajach postkomunistycznych. Bynajmniej nie chodzi mi o przekonywanie że Polacy nie powinni się rozwijać intelektualnie. Wręcz przeciwnie: wskazuję że problemem w tym rozwoju jest utrwalony w systemie oligarchicznym układ medialny charakterystyczny dla obszaru postkomunistycznego.
Zupełnie nie zgadzam się z Twoją oceną inwestycji infrastrukturalnych. Absolutnie nie dostrzegam tego aby dokonał się „skok cywilizacyjny”. Powiedziałbym że wręcz przeciwnie. Mamy bowiem do czynienia z nieprawdopodobnym wręcz regresem w sektorze budowlanym spowodowanym korupcją i niekompetencją władz. Jestem przekonany że przy właściwym zarządzaniu (takim jakie było za Polaczyka) można było zrealizować nie 50% inwestycji jak sugerujesz, ale w granicach 80-90%. Przypomnę Ci że zrealizowano około 20%. Po drodze topiąc gotówkę w różne: DSS, Radko, NDI, Granity, PDiM i całą masę innych wynalazków. Tej ilości środków które udostępniła nam na inwestycje infrastrukturalne Unia prawdopodobnie nie będziemy mieć już nigdy. I zostało to stracone przez niekompetencję i zwykłe oszustwa. Mało tego że straciliśmy tę szansę to jeszcze prawdziwą hekatombę przeżywa nasz sektor budowlany. Bankructwa: PBG i PMX są tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dobrym przykładem symbolizującym to co PO zafundowało nam zamiast inwestycji infrastrukturalnych jest DSS dostający dzięki pomocy „lobbysty” bez przetargu kontrakt na budowę autostrady, znikający z kasą za jej budowę i pozostawiający setki podwykonawców którym po raz drugi musi zapłacić państwo. I wbrew temu co piszesz w ramach obowiązujących regulacji (ustawy o zamówieniach publicznych) można było ten proces zorganizować dobrze, bez płacenia „podatku korupcyjnego”. Tyle tylko że wymagało by to wcześniejszej eliminacji „czworokąta bermudzkiego”. No ale to wymagałoby zmiany rządzących . I kółko się zamyka. Jako puentę tego tematu pozwolę sobie zacytować posła koalicji i jednocześnie wiceprzewodniczącego sejmowej komisji infrastruktury Piechocińskiego: „To kompromitacja państwa i polityków. To zaczyna być syndrom klęski w procesach inwestycyjnych” (i link http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/piechocinski-wirus-upadlosci-przyszedl-z-drog,1835817,4199 ).
4. No cóż, najwyraźniej czytasz moje posty niezbyt uważnie. Twoja prośbę spełniłem już wcześniej (post numer 19010 z 24.08) ale proszę odpowiedni cytat: „Biorąc pod uwagę bardzo krótki okres rządów, bardzo chwiejną większość sejmową i wściekłą nagonkę w mediach PiS zrobił dla rozwalenia układu znacznie więcej niż można się było spodziewać: likwidacja WSI, powołanie CBA, lustracja, aktywizacja sądów i prokuratury w walce z korupcją i aferami gospodarczymi, przygotowanie raportów na temat działalności WSI, rozwój IPN itp., itd. Naprawdę trudno jest mi zrozumieć jak można twierdzić że PiS zrobił „za mało” w kwestii walki z „układem?”. Ponieważ jak widać temat Cię intryguje pozwolę sobie w tym miejscu dopisać kilka elementów: „oczyszczanie” MSZ z osób związanych ze służbami komunistycznymi, tworzenie od podstaw SKW i SWW, odsunięcie od kierowania prokuraturą i sądami ludzi „uwikłanych w układy”, ujawnienie „afery paliwowej”, działania przeciwko politykom oskarżonym o korupcję (Sawicka, Lepper, Lipiec), odsunięcie od służb osób pokroju Dukaczewskiego czy Czempińskiego to tak z pamięci i na szybko. Jeśli podane przykłady jednak Cię nie przekonały mogę podać ich znacznie więcej. Moim zdaniem jednak jak na 1,5 roku pracy w bardzo niesprzyjającym środowisku to chyba nie ma się czego wstydzić?
Jeśli chodzi o Twoją propozycję to niestety nie zrozumiałeś mojego tłumaczenia, w obecnym systemie, finansując ze swojej składki emerytury poprzedników nigdy nie zbierzesz środków wystarczających na to aby sfinansować swoją emeryturę. Ale może przykład numeryczny. Załóżmy że koszt emerytur roku 2010 wynosi 100. Przy czym 80 z tego jest finansowane składkami obecnie pracujących a reszta (ponieważ nie wystarcza środków z bieżących składek) jest finansowana z dotacji budżetu. Powiedzmy że w roku następnym na wskutek zgonów koszt emerytur zmniejszył się o 10 ale jednocześnie doszli nowi emeryci których koszt wynosi 15. A więc do sfinansowania jest 105. Ponieważ wpływy z bieżących składek nie rosną (wynoszą ciągle 80) zatem budżet musi dołożyć 25. Biorąc pod uwagę obecną sytuację demograficzną i rynek pracy za 20 lat (powiedzmy że wtedy przejdziesz na emeryturę) do wypłacenia w roku 2030 będzie 120 z czego ze składki uzyskasz 80 (bez zmian) a resztę sfinansować będzie musiało państwo. Innymi słowy: nie dość że wszystkie Twoje składki zostały wydane na emerytury Twoich poprzedników i z Twoich pieniędzy „w kasie” nie ma zupełnie nic to jeszcze dodatkowo udział budżetu państwa w finansowaniu emerytur wzrósł z 20 do 40. Wypłacanie Twoich emerytur zależeć będzie tylko od tego ile składek uda się zebrać od Twoich następców oraz od tego na jakie dofinansowanie zdecyduje się budżet. Nic takiego: „koszt utrzymania starego system będzie coraz mniejszy a zatem pieniądze na moją realną prywatną emeryturę znacznie większe. Nawet jeśli dziś będę mógł odkładać tylko 20% dla siebie i tak dla mnie i wszystkich uczciwie pracujących ludzi w przyszłości emerytura będzie znacznie wyższa” nie będzie mieć miejsca. Koszt utrzymania starego systemu będzie rósł (to efekt przedłużenia średniego okresu życia) a pieniędzy na Twoją realną prywatną emeryturę nie będzie żadnych, bo pójdą one w całości na sfinansowanie emerytur poprzedników. Ze swoje składki nie odłożysz nic , a w przyszłosci będziesz musiał polegać na składkach swoich wstępnych i (w coraz większym stopniu) na dofinansowaniu z budżetu. Mam nadzieję że ten opis jest już wystarczająco jasny. Podsumowując: swoim pomysłem nie tylko nie rozbijesz oligarchii ale w ogóle nie będziesz w stanie zmienić systemu.
5. Jeśli to: „Niestety jeśli coś jest spójne z chwilowymi interesami władzy teoria i praktyka mocno się rozjeżdżają. Dlatego też nie widzę wielkiej przyszłości w PIS`ie (nawet zakładając ich dobre intencję) mentalność ludzi jest jaka jest.” ma oznaczać że Twojego znajomego lekarza trzymano w czasach rządu PiS ponad 48 godzin bez postawienia zarzutu po powiem szczerze że wątpię (i to jest eufemizm). Zdecydowanie bardziej przekonuje mnie argument że Twój znajomy „ściemnia” tudzież z jakichś powodów nie chce powiedzieć wszystkiego. Ponieważ nie mam możliwości merytorycznego odniesienia się do tego przypadku (a podana przez Ciebie argumentacja w ogóle mnie nie przekonuje) a zestawianie go z AG brzmi dla mnie wręcz kuriozalnie proponuję zostawić ten temat.
Nie jestem pewien co skłoniło Cię do cytowania tutaj tak oklepanych stwierdzeń jak to: „Mitem jest, że ubezpieczenie na dzień dzisiejszy jest darmowe”. Nie przypominam sobie abym w trakcie dyskusji negował taką oczywistą oczywistość. Podobnie to: „Nie jest żadnym problemem ubezpieczenie medyczne które będzie obejmowało również te ciężkie przypadki”, bez wchodzenie w szczegóły analizy kosztów „chirurgii ciężkiej” można wykazać że koszt jej finansowania jest problemem wskazując że pomimo niewątpliwego zapotrzebowania na rynku nie pojawiły się firmy oferujące tego typu usługi. Również porównanie systemu „publicznego” i „korporacyjnego” nie bierze zupełnie pod uwagę faktu że zdecydowana większość usług medycznych w systemie „publicznym” (w granicach 70-80%) jest świadczona dla emerytów i rencistów których wkład w finansowanie sytemu jest znikomy. Gdyby przeprowadzić teoretyczny eksperyment polegający na tym że do sytemu „korporacyjnego” odsyła się wszystkich emerytów („uwalniając” od nich tym samym system „publiczny”) to okazało by się że system „korporacyjny” pada (tak w sensie operacyjnym jak i finansowym) a ten „publiczny” staje się jednym z najlepszych na świecie. Uwagi dotyczące meandrów finansowania sytemu opieki zdrowotnej są takie same te opisujące system emerytalny w punkcie powyżej.
6. Chyba nie zrozumiałeś analogii. Przypominam Ci przykłady z Koreą i Niemcami. Problemem okazali się nie obywatele ale rządzący. Tak jak potrafili sobie poradzić (i zbudować sprawnie funkcjonujące państwa) w RFN i Korei Płd tak samo ci sami Niemcy i Koreańczycy rządzeni przez hołotę spieprzyli swoje państwa w NRD i KRLD. I to jest przypadek Polski: ta sama hołota która spieprzyła PRL pierzy teraz III RP. A tezy takie jak te: „Czas skończyć narzekać na 45 lat komuny i zabrać się do roboty” mają sens tylko wtedy jeśli naprawdę najpierw zaczniemy od skończenia z komuną. Inaczej będzie tak jak z robieniem domu ze stajni (analogia Arapaho) : tak długo jak nie wywalisz gnoju i wszystkiego nie uporządkujesz tak długo samo wstawianie nowych mebli do istniejącego syfu nie zrobi ze stajni domu.

Pablo84 04.09.2012 06:44

Cytat:

Gdy jeden z czołowych działaczy PZPR-u, który pełnił potem najwyższe funkcje państwowe w III RP, usłyszał, że Solidarność chce tworzyć Kasy, powiedział: „Umowa była przecież taka, że to my bierzemy sektor bankowy" - z Grzegorzem Biereckim, prezesem Krajowej Spółdzielczej Kasy Kredytowej, senatorem PiS-u, rozmawia Artur Dmochowski.

Ustawa o SKOK-ach, która ma wejść w życie w październiku, pobiła rekord w liczbie zaskarżonych przepisów. Zakwestionowano aż 72 jej zapisy – liczba naruszeń była niemal równa liczbie artykułów w ustawie. Jak wiadomo, prezydent Komorowski po przejęciu władzy wycofał 70 spośród nich. Tymczasem teraz, jeszcze zanim weszła w życie, w Sejmie już pojawiła się jej nowelizacja. O co w niej chodzi?
Gdy dowiedziałem się, że posłowie PO mają zamiar nowelizować ustawę, sądziłem, że zamierzają usunąć te naruszenia konstytucji, którymi Trybunał nie mógł się zająć, gdyż uniemożliwił to prezydent Komorowski. Myślałem więc, że chodzi o uchronienie prezydenta przed kompromitującą sytuacją, w której on, jako strażnik zgodności prawa z konstytucją, dopuszcza do wejścia w życie ustawy, która w oczywisty sposób konstytucję narusza.

Niestety tak się nie stało. Projekt, który został obecnie wniesiony, jest wręcz niesłychanym popisem bezprawia legislacyjnego.

Nazwał go Pan „chorym projektem". Skąd aż tak mocne określenie?
Nawet konstytucjonaliści, znani i szanowani profesorowie, którzy rzadko wyrażają w swoich opiniach emocje, w tym wypadku nie powstrzymali się od oburzenia, mówienia wprost o „niechlujstwie legislacyjnym" i o naruszaniu prawa. Przecież ta ustawa działa wstecz, nakazuje jednostronne rozwiązanie przez Kasy wcześniej zawartych umów i wreszcie wprowadza pomysł, który jest niemożliwy do zrealizowania na gruncie naszego prawa, ale pokazuje intencje posłów PO: daje Komisji Nadzoru Finansowego prawo przyłączania Kas do banków! To oznaczałoby po prostu wywłaszczenie naszych członków, którzy są przecież właścicielami Spółdzielczych Kas i przekazanie ich majątku właścicielom banku.

Chyba że zostaliby w zamian akcjonariuszami banków – choć to oczywiście żart, bo rozumiem, że nie takie są intencje projektodawców…
Oczywiście, projekt nie wskazuje nawet przyczyn, dla których takie połączenie miałoby nastąpić. Mówi jedynie, że urząd państwowy miałby otrzymać pełną dowolność w podjęciu takiej decyzji. To niesłychane.

Mówi się wiele o budowie społeczeństwa obywatelskiego. SKOK-i są jego wzorcowym wręcz przykładem – budowane oddolnie, bez pomocy państwa przez miliony członków. Dlaczego w takim razie rządzący posuwają się wobec nich do – jak Pan to określił – bezprawia legislacyjnego?
Pamiętam spotkanie grupy zajmującej się problemami wdrożenia porozumień Okrągłego Stołu. Gdy reprezentujący władze PRL-u jeden z czołowych działaczy PZPR-u, który pełnił potem najwyższe funkcje państwowe w III RP, usłyszał, że Solidarność chce tworzyć Kasy, powiedział: „Umowa była przecież taka, że to my bierzemy sektor bankowy". Tak to zostało zaprojektowane.

Kasy powstały zatem poza oligarchicznym systemem finansowo-politycznym III RP i zakłócają jego interesy…
To, że sektor bankowy wciąż jest pod kontrolą jednego środowiska, które jest na tyle silne, że potrafi sobie zapewnić wpływ nawet, gdy pojawia się zagraniczny właściciel, to skutek umowy okrągłostołowej. Nowi właściciele, wchodząc na rynek, zachowują się zresztą racjonalnie, wiedzą, z kim trzeba robić interesy, żeby móc zarobić. Wystarczy spojrzeć na biografie prezesów znaczących banków w Polsce. I stąd pewnie m.in. kłopoty IPN-u: chodzi o to, byśmy nie mogli się dowiedzieć, kim są ludzie, którzy mają władzę i wpływy.

Co jest w tym projekcie nowelizacji najważniejsze?
Myślę, że właśnie prawo do przejęcia majątku Kas przez banki. Pod pretekstem wzmacniania bezpieczeństwa klientów Kas, próbuje się przejąć nad nimi kontrolę. Bulwersujące, że decyzje o tym zapadły na najwyższych szczeblach władzy. Mówimy przecież o działaniach, w które zaangażowany jest prezydent, premier, minister finansów, a teraz ma to być także szef Komisji Nadzoru Finansowego. Mamy zatem sytuację, w której musimy bronić wolności gospodarczej i prawa własności przed zamachem ze strony polityków.

A co oznaczałoby podporządkowanie SKOK-ów Komisji Nadzoru Finansowego?
Trzeba pamiętać, że KNF jest organem rządowym, czyli upolitycznionym, a nie całkowicie niezależnym i niezawisłym, jak to próbują przedstawiać usłużni publicyści. KNF składa się przecież z osób mianowanych przez premiera, ministrów i prezydenta. Zatem nadzór Komisji nad SKOK-ami oznacza sił? rzeczy kontrolą rzeczy kontrolę polityczną. Warto też zwrócić uwagę na podejmowane wcześniej przez tych samych urzędników decyzje, że przypomnę tylko dwie z najbardziej kontrowersyjnych: zgodę na przejęcie BIG Banku Gdańskiego i prywatyzację Banku Śląskiego, która doczekała się nawet komisji śledczej.

KNF najwyraźniej nie radzi sobie z nadzorem, co wyszło na jaw ostatnio przy okazji afery Amber Gold. W czym rozciągnięcie kompetencji KNF-u na SKOK-i pomoże klientom Kas?
Chcielibyśmy wierzyć, że w czymś pomoże, ale wydaje się, że będzie raczej tylko obciążeniem finansowym. Przecież za nadzór KNF-u będziemy musieli zapłacić, a te, niemałe zresztą, koszty poniosą niestety nasi członkowie.

Komu w takim razie ta ustawa jest tak naprawdę potrzebna? Czy jej faktycznym autorem jest lobby bankowe?
Wspiera ją nasza konkurencja. Nie ukrywa zresztą tego specjalnie, wręcz jawnie ciesząc się z tego, że po jej wejściu w życie Kasy nie będą już mogły oferować tak konkurencyjnych usług finansowych jak obecnie.

Pan jednak nie wierzy, że ta ustawa wejdzie w życie?
Mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny wypowie się szybko w tej sprawie i nie dopuści do tego, by ustawa tak wyraźnie naruszająca konstytucję zaczęła działać.

Jaki jest w takim razie prawdziwy cel ustawy?
Chodzi o wywołanie poczucia niepewności – to stała taktyka przyjęta wobec nas. Już przecież w 2004 r. konkurencja wynajęła agencję, która zaczęła produkować „czarny PR" wobec SKOK-ów, licząc na wywarcie psychologicznego wpływu na klientów. Teraz to się nasiliło w związku z naszym rozwojem i sukcesami. Nasza konkurencja stała się bardziej agresywna i wytoczyła przeciw nam znacznie większe działa. Sektor bankowy, zdominowany przez kapitał zagraniczny, ma niestety swoich lobbystów w strukturach rządowych, które inicjują regulacje dotyczące rynku finansowego.

Pojawiały się ostatnio w mediach i ze strony polityków PO sugestie łączące SKOK-i z aferą Amber Gold. Czy są jakieś podstawy do takich skojarzeń?
Są one całkowicie nieuprawnione. Ogarnął mnie gorzki śmiech, gdy usłyszałem, jak w tym duchu wypowiadał się Dariusz Rosati, który był członkiem Rady Nadzorczej WGI TFI, spółki zależnej od znanej piramidy finansowej z 2006 r.

Czy oszczędności są bardziej bezpieczne w bankach, czy w Kasach?
SKOK-i dysponują wyższymi środkami w systemie gwarancyjnym w stosunku do środków zgromadzonych na kontach, niż banki, które mają zabezpieczenie w wysokości jedynie 2 proc. oszczędności. Ponadto trzeba pamiętać, że jak pokazał kryzys, bankowe fundusze gwarancyjne nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa w wypadku problemów dużych banków. Gdyby np. w Polsce wskutek zarażenia przez włoskiego właściciela bank Pekao SA wpadł w kłopoty, to Bankowy Fundusz Gwarancyjny nie wystarczyłby na pokrycie depozytów. Dlatego wielu ekonomistów uważa, że fundusze te są szkodliwą fikcją, gdyż stwarzają fałszywe złudzenie bezpieczeństwa, które jedynie zachęca banki do podejmowania ryzykownych operacji.
http://niezalezna.pl/32440-przeszkadzamy-bankom

A to pewnie już było wiele razy, ale nie zaszkodzi przypomnieć :)
http://www.youtube.com/watch?v=pGWNnFnQ5AI

Arapaho 04.09.2012 08:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1274186)
Jeśli chodzi o punkt b to padła propozycja redukcji podatków dla podmiotów tworzących nowe miejsca pracy. I moim zdaniem to jest to. W zalezności od sposobu przeprowadzenia tej propozycji moim zdaniem istnieje bardzo duże pole do wejścia w "oficjalny obieg" tego co do tej pory było "szarą strefą". Dodatkowo duże projekty infrastrukturalne (elektrownia atomowa, gaz łupkowy, dokończenie budowy autostrad, itp) finansowane redukcją kosztów "miejsc pracy tworzonych dla PO i PSL", dotacjami z Unii (przy ich racjonalizacji) i podatkiem "bankowym i supermarketowym" a myślę że jest spora szansa na bardzo znaczący wzrost zatrudnienia. W tym scenariuszu stworzenie 1,2 mln nowych miejsc pracy jest moim zdaniem realne.

To jest złe myślenie i widać gołym okiem nie konsultowane z żadnym poważnym przedsiębiorcom. Sztuczne tworzenie miejsc pracy nie może na dłuższą metę zmienić sytuacji ponieważ chodzi chyba o to żeby te miejsca były stabilne a poprzez opresyjne działanie państwa (poprzez ściąganie haraczu od uczciwych przedsiębiorców w formie podatków od niezapłaconych faktur i opłacania składek ZUS przy zerowych dochodach-czasami nawet stratach) są to tymczasowe miejsca - co z tego że cię zwolnia przez rok z podatkow za pracownika jak po tym roku nie będziesz w stanie go utrzymać. I nie chodzi o to że sobie przedsiebiorcy nie radzą i słabi musza upaść tylko coraz mniej firm stać na kredyty obrotowe na opłacanie nienależnych podatków
Projekty o których piszesz elektrownia atomowa czy gaz łupkowy - to projekty bardzo specjalistyczne dla ograniczonego grona fachowców w dużej mierze dla zagranicznych firm. Do tego energia atomowa to niebezpieczna "zabawka' z której wycofuje się prawie cały zachodni świat. Niemcy tworzą plan 2016 a USA przeznacza 640 tyś hektarów przeznaczonych na energie odnawialną http://www.systemykomfortu.pl/energi...ergi-odnawialn

wislak68 04.09.2012 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1274308)
To jest złe myślenie i widać gołym okiem nie konsultowane z żadnym poważnym przedsiębiorcom. Sztuczne tworzenie miejsc pracy nie może na dłuższą metę zmienić sytuacji ponieważ chodzi chyba o to żeby te miejsca były stabilne a poprzez opresyjne działanie państwa (poprzez ściąganie haraczu od uczciwych przedsiębiorców w formie podatków od niezapłaconych faktur i opłacania składek ZUS przy zerowych dochodach-czasami nawet stratach) są to tymczasowe miejsca - co z tego że cię zwolnia przez rok z podatkow za pracownika jak po tym roku nie będziesz w stanie go utrzymać. I nie chodzi o to że sobie przedsiebiorcy nie radzą i słabi musza upaść tylko coraz mniej firm stać na kredyty obrotowe na opłacanie nienależnych podatków
Projekty o których piszesz elektrownia atomowa czy gaz łupkowy - to projekty bardzo specjalistyczne dla ograniczonego grona fachowców w dużej mierze dla zagranicznych firm. Do tego energia atomowa to niebezpieczna "zabawka' z której wycofuje się prawie cały zachodni świat. Niemcy tworzą plan 2016 a USA przeznacza 640 tyś hektarów przeznaczonych na energie odnawialną http://www.systemykomfortu.pl/energi...ergi-odnawialn

Oj kolega chyba makroekonomi się nie uczył. Podstawą działania w kryzysie jest polityka antycykliczna (tzn: wspomaganie rozwoju tam gdzie wzrost ekonomiczny słabnie i hamowanie rozwoju wtedy gdy następuje przegrzanie). I jak sądze właśnie tego typu działania miał na myśli JK proponując aktywizację rynku pracy. Generalnie jest tak (i to jest fakt stwierdzany od wieków i na wszystkich kontynentach) że w momencie wyjścia z kryzysu (a więc w największym skrócie zwiększenia się popytu a co za tym idzie również sprzedaży, zysków, poprawy płynności i dostępności kredytów) działania jak je nazywasz "sztuczne" przestają być potrzebne bo gospodarka zaczyna funkcjonować bez potrzeby "wspomagania" przez rząd. I w tym momencie można podjąć działania "strukturalne" (to znaczy zmieniające strukturę gospodarki) które jak sadzę miałeś na myśli w swoim poście. Tyle tylko że tak jak wspomniałem, działania o których mówił JK w zakresie wzrostu zatrudnienia mają być w zamyśle działaniem antycyklicznym.
Wstępne szacunki mówią że rozwój wydobycia w Polsce gazu łupkowego jest w stanie wygenerować około 200k nowych miejsc pracy. I to bynajmniej nie tylko dla "specjalistów" (w USA w tym momencie szacuje się że dzieki łupkom powstało tych miejsc kilka milionów). Podobnie z energetyką jądrową: sama budowa da zatrudnienie tysiącom ludzi (i to bynajmniej nie tylko fizykom jądrowym ale głównie polskim budowlańcom) i dziesiątkom tysięcy podwykonawców i dostawców. Jesli chodzi o "ryzyko" energetyki jądrowej to taka Francja ma z niej około 80% energii i "ryzyka" jakoś nie widzi, Niemcy po przeliczeniu kosztów przejścia na "energie odnawialną" zaczynają rozważać "wycofanie się z wycofania" z energii jądrowej a w USA jednym z głównych punktów krytyki Obamy w kampanii wyborczej jest jego idiotyczny pomysł rozwoju "odnawialnych źródeł energii". Jeśli Polska ma się rozwijać to potrzebuje taniej energii a na chwile obecną możemy otrzymać ją tylko z atomu.

hunter 04.09.2012 11:06

http://www.rp.pl/artykul/924017,9300...tra-fakty.html

Donald skłamał? Nie wierzę! ;-( Taka ostoja pracowitości, mądrości, uczciwości, braku powiązań z półświatkiem; prawdziwy patriota co walczy o Polskę na każdym kroku, mąż stanu, świetny ekonomista, ekspert od damskich guziczków. I on miałby kłamać? Wszystkie ideały w tym kraju zostaną zszargane :-(

kreseq 04.09.2012 11:41

http://zmieleni.pl/ Może było ale warto powtórzyć :)

Arapaho 04.09.2012 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1274330)
Oj kolega chyba makroekonomi się nie uczył. Podstawą działania w kryzysie jest polityka antycykliczna (tzn: wspomaganie rozwoju tam gdzie wzrost ekonomiczny słabnie i hamowanie rozwoju wtedy gdy następuje przegrzanie). I jak sądze właśnie tego typu działania miał na myśli JK proponując aktywizację rynku pracy. Generalnie jest tak (i to jest fakt stwierdzany od wieków i na wszystkich kontynentach) że w momencie wyjścia z kryzysu (a więc w największym skrócie zwiększenia się popytu a co za tym idzie również sprzedaży, zysków, poprawy płynności i dostępności kredytów) działania jak je nazywasz "sztuczne" przestają być potrzebne bo gospodarka zaczyna funkcjonować bez potrzeby "wspomagania" przez rząd. I w tym momencie można podjąć działania "strukturalne" (to znaczy zmieniające strukturę gospodarki) które jak sadzę miałeś na myśli w swoim poście. Tyle tylko że tak jak wspomniałem, działania o których mówił JK w zakresie wzrostu zatrudnienia mają być w zamyśle działaniem antycyklicznym.
Wstępne szacunki mówią że rozwój wydobycia w Polsce gazu łupkowego jest w stanie wygenerować około 200k nowych miejsc pracy. I to bynajmniej nie tylko dla "specjalistów" (w USA w tym momencie szacuje się że dzieki łupkom powstało tych miejsc kilka milionów). Podobnie z energetyką jądrową: sama budowa da zatrudnienie tysiącom ludzi (i to bynajmniej nie tylko fizykom jądrowym ale głównie polskim budowlańcom) i dziesiątkom tysięcy podwykonawców i dostawców. Jesli chodzi o "ryzyko" energetyki jądrowej to taka Francja ma z niej około 80% energii i "ryzyka" jakoś nie widzi, Niemcy po przeliczeniu kosztów przejścia na "energie odnawialną" zaczynają rozważać "wycofanie się z wycofania" z energii jądrowej a w USA jednym z głównych punktów krytyki Obamy w kampanii wyborczej jest jego idiotyczny pomysł rozwoju "odnawialnych źródeł energii". Jeśli Polska ma się rozwijać to potrzebuje taniej energii a na chwile obecną możemy otrzymać ją tylko z atomu.

Właśnie to co napisałeś o nauce makroekonomii jest doskonałym przykładem życia w świecie teorii oderwanych o rzeczywistości. Zamiast otworzyć rynek poprzez ograniczenie barier prawno-formalno-finansowych to próbuje się stawiać kosztowne zapory a energię przedsiębiorców puszczać małymi strumyczkami .Wtedy nie trzeba tworzyć żadnych państwowych planów wzrostu zatrudnienia gdyż że tak powiem przedsiębiorczy przedsiebiorcy sami to zrobią.
Co do gazu łupkowego się nie wypowiadalem , natomiast co do energii odnawialnej mylisz się i to bardzo. Niemcy,Japonia, USA pracują nad tymi technologiami od jakiegoś czasu i jeśli prześpimy ten moment walki technologicznej będziemy je kupować za wielkie pieniądze już niedługo (10-15 lat)
Francja na razie się nie wycofuje boi jest jednym z głównych eksporterów technologi jądrowych więc nie może tego zrobić z tego właśnie powodu. A w NIemczech i USA sa oczywiście krytyce podobnie jak w przypadku gazu łupkoweg .Polecam posłuchać prof Oriona Jędryska .

wislak68 04.09.2012 13:44

I jeszce o drogacch:
http://motoryzacja.interia.pl/raport...-80-km,1838965
Trzeci, którego liderem budowy jest upadła firma PBG, ma znaczące opóźnienie. Witecki podkreślił, że ten odcinek może spowodować paraliż budowy całej drogi. Stąd też GDDKiA chce rozstać się polubownie z partnerami z konsorcjum realizującego ten kontrakt.
Co oznacza ni mniej ni więcej tylko tyle że mamy kolejny odcinek autostrady z którego zostanie wyrzucony dotychczasowy wykonawca. Następny do zakładu. Siwy, jesteś tam?

wislak68 04.09.2012 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1274360)
Właśnie to co napisałeś o nauce makroekonomii jest doskonałym przykładem życia w świecie teorii oderwanych o rzeczywistości. Zamiast otworzyć rynek poprzez ograniczenie barier prawno-formalno-finansowych co próbuje się stawiać kosztowne zapory a energię przedsiębiorców puszczać małymi strumyczkami .Wtedy nie trzeba tworzyć żadnych państwowych planów wzrostu zatrudnienia gdyż że tak powiem przedsiębiorczy przedsiebiorcy sami to zrobią.
Co do gazu łupkowego się nie wypowiadalem , natomiast co do energii odnawialnej mylisz się i to bardzo. Niemcy,Japonia, USA pracują nad tymi technologiami od jakiegoś czasu i jeśli prześpimy ten moment walki technologicznej będziemy je kupować za wielkie pieniądze już niedługo (10-15 lat)
Francja na razie się nie wycofuje boi jest jednym z głównych eksporterów technologi jądrowych więc nie może tego zrobić z tego właśnie powodu. A w NIemczech i USA sa oczywiście krytyce podobnie jak w przypadku gazu łupkoweg .Polecam posłuchać prof Oriona Jędryska .

No cóż, jeśli mamy dyskutować używając tego typu argumentów to pozwolę sobie zauważyć że obalanie zasad polityki antycyklicznej za pomocą argumentów o oderwaniu świata teorii od rzeczywistości przypomina mi trochę argumentację znajomego górala, który oburzał się gdy tłumaczyłem mu że to ziemia krąży wokół słońca, kiedy on przecież każdego dnia widzi że jest dokładnie na odwrót. Twierdzenie że makroekonomia jest "teorią oderwaną od rzeczywistosci" jest kompletnym nieporozumieniem. Myślę że jest to prawdopodobnie jedyna z nauk społecznych która jest weryfikowalna aż do bólu (i to w sensie dosłownym). Dlatego wybacz Arapaho ale nie negując sensu Twoich propozycji zwracam uwagę że ich przesłanki oparte są o bardzo wąskie doświadczenie (problemy z płynnością) odczuwaneprzede wszystkim przez tylko jeden z sektorów gospodarki (jak rozumiem pracujesz w budownctwie). Konstruowanie rozwiązań dla całej gospodarki tylko w oparciu o tak specyficzne doświadczenia byłoby dużym błędem. Mogę od ręki wskazać że dwa postulowane przez Ciebie działania( ściąganie haraczu od uczciwych przedsiębiorców w formie podatków od niezapłaconych faktur i opłacania składek ZUS przy zerowych dochodach-czasami nawet stratach) spowodowałoby powstanie od ręki kilkunasto/kilkudziesięcio miliardowej dziury w przychodach budżetu. Dlatego tak jak wspomniałem wcześniej, podejmowanie takich działań (z natury strukturalnych) w warunkach recesji byłoby bardzo dużym błędem. To na czym należy się obecnie koncentrować to działania antyrecesyjne, skierowane przede wszystkim na poprawę rynku pracy. Możesz mi wierzyć że działania podjęte w tym kierunku w przeciągu kilku miesięcy wpłynęłyby również na poprawę sytuacji budownictwa (poprzez zwiększenie popytu i płynności). Działania strukturalne to następny etap.
Jeśli chodzi o energię atomową to sądze że jednak to Ty się mylisz. Absolutnie nic nie wskazuje na to aby "energia alternatywna" miała być kiedykolwiek tańsza od atomwej. Myślę że jeszcze bardzo długo będzie tak że "wiatrak"i będą zwykłym fiubździu bogatych dla których utopijne pomysły ekologów będą ważniejsze niż pieniądze. Polska jest za biedna aby pozwalać sobie na takie brewerie. Wspomniane technologie będziemy kupować tylko wtedy jeśli zmuszą nas do tego jakieś kretyńskie umowy międzynarodowe (takie ja ta o CO2).
Oprócz Francji eksporterami technologii jądrowych są również USA i Japonia. Dlaczego zatem wg Ciebie równocześnie wycofują się z produkcji energii jądrowej w swoim kraju? Odpowiedź jest prosta: w USA polityka (ukłon Obamy wobec ekologów, ale jak wspomniałem: obecnie wszyscy widzą że był to błąd) w Japonii katastrofa (ale nawet tam po przeliczeniu kosztów rozważają "wycofanie się z wycofania"). Dla atomu nie ma w Polsce alternatywy.

emj10 04.09.2012 14:00

Siwy, gdzie jesteś? Lubię te monologi z tego tematu :D

Daję podkładkę do kolejnego zakładu z Ajaxem żeby nie było później niejasności w chwili jego finalizowania.

http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/...-polski-na.jpg

http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/...-polski-na.jpg

wislak68 04.09.2012 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1274380)
Siwy, gdzie jesteś? Lubię te monologi z tego tematu :D
Daję podkładkę do kolejnego zakładu z Ajaxem żeby nie było później niejasności w chwili jego finalizowania.

Kolego emj10 bardzo dziękuję za dobre chęci tym niemniej było by miło z Twojej strony gdybyś zamiast dawać "podkładki po kolejny zakład" był uprzejmy określić się w temacie "podkładki" pod zakład już zawarty, w którym zechciałeś pełnić rolę arbitra. Bo zaczynam mieć obawy że jedyną przeszkodą przed jednoznacznym wypowiedzeniem się w tym temacie jest personalna niechęć do publicznego przyznania że zakład wygrałem. W takim wypadku, jako osobę której wiarygodność została poddana w wątpliwość, będziemy musieli z Ajaxem wykluczyć Cię z jakiejkolwiek formy partycypacji w naszym zakladzie. Nie mowię że będzie to łatwe ale, sorry Winetou :).

emj10 04.09.2012 14:22

A kto liczył na rolę arbitra w tym zakładzie? No chyba nie ja. Jednak jak czytam problemy z ustaleniem warunków to zaczynam się śmiać do rozpuchu gdyż wiem, że będzie powtórka z finału ostatniego zakładu :D

Drozd 04.09.2012 14:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1274385)
A kto liczył na rolę arbitra w tym zakładzie? No chyba nie ja. Jednak jak czytam problemy z ustaleniem warunków to zaczynam się śmiać do rozpuchu gdyż wiem, że będzie powtórka z finału ostatniego zakładu :D

Czyli sędzia nawieje? Tak jak niejaki emj10. Nie wiem tylko co w tym śmiesznego. Dać dupy i się z tego cieszyć.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl