Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

BBudowniczy 28.08.2012 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1272173)
Wiślak - popraw tą poraszkę w swoim poście ...

:haha:
Człowieku czy Ty naprawdę tak za free się tu wypowiadasz czy masz płacone za robienie z siebie bęcwała? Przecież "poraszka" to Twoj babol, a Wiślak tylko cytuje......

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen;
uważam temat IPNu za zamknięty i poraszkę Wiślaka i Jedrusia.

A pisanie do Serka :
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen;
Kultury gburze

to Himalaje bezczelności, mając na uwadze takie oto Twoje wypowiedzi:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen;
Pisowskie mordy skamlały
normalnie na miescie dostalbys w ryj, a pozniej jeszcze kopa
Prosty siurek jestes.

Żeby nie było OT: Z bramy Stoczni Gdańskiej znikł wreszcie Lenin. Brawo!

http://niezalezna.pl/32310-odpilowal...czniowej-bramy

serek.c2 28.08.2012 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1272173)
słuchaj kolego, jak nie masz nic do powiedzenia ciekawego i na temat - a widzę że nie masz, bo każda twoja wypowie tutaj jest bez związku z meritum i tematem to daruj sobie pisanie. Skończ też z inwektywami, bo osioł to możesz mówić na swojego starego który Cię dla naszego pecha począł. Kultury gburze, bo inaczej będziesz za każdym jednym razem czytał całą litanię przezwisk i wyzwisk na swój temat. I nie wyskakuj mi tutaj z tekstem, za sam takich uzywam. Używam tylko w odpowiedzi na takie zaczepki jak Twoja.

Wiślak - popraw tą poraszkę w swoim poście ...

Miałem Cie już na "ignorze" no ale skoro Cię koledzy cytują...

Gdyby choć jeden Twój post był ciekawy i na temat, a do tego choć raz nie byłby stekiem bzdur bardzo bym się ucieszył...

Wchodzę tu poczytać dyskusję ludzi, którzy zabierają głos na tematy o których mają pojęcie. Rzadko coś tutaj napiszę - po pierwsze dlatego, że czas mi na długie wymiany poglądów nie pozwala a po drugie dlatego, że są tu osoby, które maja bardzo podobne zdanie do mojego i nie widzę sensu by "kopiować" ich posty. Nie będę też - w przeciwienstwie do Ciebie - udawał, że pozjadałem wszystkie rozumy i znam się na wszystkim. Wiemy drogi osiołku, że wg siebie (szkoda, że pogląd ten podzielasz tylko Ty i bidulek pysio) znasz się na bankowości, ekonomii, teologii, historii, polityce i czort wie czym jeszcze.

Prawda dla Ciebie jest jednak brutalna. Dyrdymały jakie wypisujesz robią z Ciebie - naprawdę dobrze to Wiślak ujął -Bigosa tego forum (a Bigos miał nad Tobą taka przewagę, że jego mimo wszystko dało się lubić). Ośmieszasz się podczas dyskusji na każdy temat jaki tu podejmujesz. Z reguły nie masz pojęcia o czym piszesz. Coś tam przeczytasz, coś tam połączysz a na koniec wrzucisz jakąś mapkę bądź wykresik i wychodzi jak zwykle kupa, bo wiedzy to Ty chłopie nie masz. Co i tak nie zmąci Ci dobrego samopoczucia - najlepszy przykład z zakonczeniem przez Ciebie triumfalnie dyskusji o IPN :D

Inwektywy ćwierćinteligencie zacząłeś stosować Ty (cofnij się do postu o pisowskich mordach) - moja odpowiedź była może i za ostra, jednak kolejne Twoje wypociny utwierdziły mnie w przekonaniu, że jednak słuszna. Od mojego "starego" to ty się kmiotku lepiej odstosunkuj...

ps. Fujarka Ci zmiękła i już nie chcesz nikomu "dawać w ryj i poprawić kopem"?

Bogdan81 28.08.2012 18:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1271640)
buehee, niezłe jajcarze jesteście.

Ruch został sprywatyzowany, tutaj radze poczytać co to jest prywatyzacja kapitałowa i jej etapy. W 2006 roku jego akcje zostały wprowadzone do obrotu na giełdzie. Skarb Państwa zmniejszył zaangażowanie do 57%. Nie ma tu znaczenia, że skarb Państwa ma wiekszość. Wieksi akcjonariusze mogą desygnować do rady swoich przedstawicieli, którzy maja realny wpływ na działalność spółki. Naprawdę nie trzeba być wielkim finansistą żeby o tym wiedzieć.

Co do meritum. Wydzielenie majątku ze spółki Ruch trzeba było zrobić przed upublicznieniem jego akcji. To jest proste jak cep. Wyciągając majatek z firmy upublicznionej jest ciężkie, można pokusić sie o stwierdzenia działania na szkodę firmy, a do tego wiąże się z odpisami na majątku oraz realnym zmniejszeniem wartości firmy. Skarb Państwa miał 2 możliwości. Albo zostawić jak jest i sprzedać Ruch za wyższą kwotę (co było i jest zawsze priorytetem), albo znacznie opóźnić sprzedaż firmy, gdyż wspomniane odpisy i zmniejszona wartość akcji działałyby na szkodę skarbu państwa. Postanowiono sprzedać firmę drożej, a IPNowie, czyli najemcy zaproponowano inne lokalizacje. Orzy budżecie 220 milionów złotych nie jest problemem w okresie 2-3 lat odłożenie 15 milionów na nową siedzibę czy dostosowanie innej placówki.

Co się tyczy 17 milionów w błoto za przystosowanie budynku do działalności IPN. Wszelkie kokszty przystosowania budynku do swoich potrzeb zawsze należy do najemcy. Najemca musi się z tym liczyć, że po wygaśnięciu umowy najmu, te pieniądze są nie do odzyskania.

Czołgiem.

ja .......ę...

Drozd 29.08.2012 10:10

Nareszcie :)
Wszyscy sie zastanawiają dlaczego Partia Oszołomów mimo już niemal pięcioletniej serii klęsk i kompromitacji w sondażach niezagrożenie lideruje. Byli tacy którzy twierdzili ze to wina słabości opozycji, czy dobrego PR, albo inaczej nachalnej propagandy. Okazuje się ze odpowiedź jest banalnie prosta :)

Cytat:

Centrum Badania Opinii Społecznej powołane przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego w stanie wojennym jest dziś całkowicie zależne od Platformy Obywatelskiej. Politycy PO wybierają skład rady CBOS – przedstawicielem premiera Donalda Tuska jest Radosław Markowski, który w prorządowych mediach jest przedstawiany jako niezależny politolog.

http://niezalezna.pl/32333-cbos-premiera-tuska

Twórcą CBOS był zausznik Jaruzelskiego płk Kwiatkowski, ojciec b. prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego. W CBOS pracowała Agnieszka Kublik, obecnie dziennikarka „Gazety Wyborczej" – częstym gościem Agnieszki Kublik jest „niezależny" politolog Radosław Markowski. Znalazł się on w składzie obecnej kadencji Rady Centrum Badania Opinii Społecznej. Zapytaliśmy dyrektor Centrum prof. Mirosławę Grabowską o tę nominację.

– Ja też jestem tą nominacją zaskoczona. Nie mogę jej komentować. Zarząd CBOS podlega radzie – mówiła nam Grabowska. Przypomniała, że poprzednio premiera reprezentował pracownik jego kancelarii Zbigniew Rykowski.

Komentujący wydarzenia polityczne Markowski nie pozostawia suchej nitki na opozycji krytykującej rząd. „PiS – nie jest partią, ale »jakąś przybudówką do wodza«, która nie ma ludzi" – mówił, odnosząc się do wyników wyborów parlamentarnych z 2011 r.

Po opublikowaniu raportu Jerzego Millera dotyczącego przyczyn katastrofy smoleńskiej wyraził swoje oburzenie na brak potwierdzenia w nim tezy o naciskach na pilotów. „Tam musiało być wymuszone lądowanie, pilot pamiętał wydarzenia z lotu do Tbilisi w 2008 r., wiedział, że Lech Kaczyński zabrał tylu gości, że zaczyna kampanię wyborczą. Młody pilot zdawał sobie sprawę, że decyzja o lądowaniu np.: w Witebsku, nie spodoba się prezydentowi..." – mówił Markowski.

Ustawowo CBOS jest zależny od Prezesa Rady Ministrów. To Prezes Rady Ministrów sprawuje nadzór nad tą instytucją i może dokonywać dowolnych zmian w jej statucie.

Dziś na powołanie wszystkich członków rady ma wpływ Platforma Obywatelska. W składzie tego organu jest przedstawiciel premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu. Jest też siedmiu członków, których dobiera premier ze środowisk naukowych.

CBOS znane jest z sondażowych wpadek przeszacowujących wyniki wyborcze PO. Rażące rozbieżności z rzeczywistością nie wywołują jednak żadnych reakcji w mediach. Nie wiążą się też z żadnymi konsekwencjami.

Nawet gdy inne ośrodki badań opinii publicznej są bardziej wstrzemięźliwe, CBOS podaje wyniki pozytywne dla obecnej koalicji. Było tak po wybuchu afery Amber Gold, uwikłaniu w nią syna premiera. CBOS podało, że różnica między PO a PiS wynosi… 16 proc. Dla porównania – według przeprowadzonego kilka dni wcześniej badania ośrodka Homo Homini, PO popiera 30 proc., a PiS – 29 proc. wyborców

Gwiaździsty 29.08.2012 10:35

A co słychać w trójmiejskim mateczniku Tuska ?, a przewala się ...kasę na konta:

Cytat:

Trójmiejska sitwa Platformy


Działacze Platformy Obywatelskiej, którzy dzięki partii zajmują finansowane z budżetu państwa stanowiska, są jednocześnie hojnymi darczyńcami PO. Widać to zwłaszcza w pomorskiej PO, mateczniku premiera Donalda Tuska.

Nazwiska radnych i działaczy, którzy są jednocześnie darczyńcami Platformy Obywatelskiej, można bez trudu znaleźć w oficjalnych rejestrach. Trójmiejską listę PO otwiera prezydent Paweł Adamowicz, który to stanowisko piastuje nieprzerwanie od 1998 r. Jak lukratywną synekurą jest zajmowanie samorządowego stanowiska z partyjnego nadania, można się przekonać, czytając jego oświadczenia majątkowe. Paweł Adamowicz, darczyńca Platformy Obywatelskiej, posiada m.in. 7 mieszkań, dwie działki i papiery wartościowe o wartości ponad 500 tys. zł. Stanowisko prezydenta nie jest dla Pawła Adamowicza jedynym źródłem utrzymania – zasiada on także w radach nadzorczych Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA oraz Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, za co w sumie otrzymał ponad 117 tys. zł, a jego wynagrodzenie z tytułu stanowiska prezydenta Gdańska wyniosło w ubiegłym roku ponad 176 tys. zł.

Wśród pomorskich radnych PO, którzy zajmują stanowiska w spółkach będących własnością skarbu państwa lub samorządów i które finansują PO, są m.in. Małgorzata Chmiel, Tomasz Skłodowski, Piotr Skiba czy Mirosław Zdanowicz. Radna Małgorzata Chmiel, która zasłynęła jazdą samochodem pod wpływem alkoholu (sąd warunkowo umorzył postepowanie w tej sprawie), pracuje w gdańskiej pracowni architektonicznej Teatr, która opracowała koncepcje rozbudowy Teatru Muzycznego w Gdyni (jego właścicielem jest samorząd).

Z kolei Piotr Skiba, dyrektor biura zarządu regionu pomorskiego PO, członek rady programowej Radia Gdańsk oraz członek rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Słupsku, tylko w ubiegłym roku z tytułu zajmowanych stanowisk zarobił w sumie ponad 100 tys. zł.

Piotr Skiba zasłynął m.in. z nielegalnej agitacji wyborczej. W czerwcu 2010 r. w czasie kampanii wyborczej podczas sesji Rady Miasta założył koszulkę z napisem „Głosuję na Bronka”. Nielegalna agitacja nie zaszkodziła radnemu Skibie, o czym świadczą jego dochody.

Darczyńcą PO jest także prawnik Szymon Moś, radny Gdańska, b. dyrektor biura posła Sławomira Nowaka i doradca Ewy Kopacz. Według nieoficjalnych informacji obecnie Moś jest współpracownikiem Sławomira Nowaka w Ministerstwie Transportu.

– W Platformie Obywatelskiej obowiązuje nieformalna zasada: dostajesz stanowisko w spółce samorządowej albo skarbu państwa, to płacisz na partię i w ten sposób PO jest finansowana z państwowych pieniędzy. To ewidentne łamanie prawa, tylko nikt się nie chce tym zająć – mówią nasi rozmówcy z PO.


wislak68 29.08.2012 10:53

No to i ja coś dodam:
http://fakty.interia.pl/polska/news/...dprawy,1836717
"Gazeta przypomina, że szefów gabinetów zatrudnia się na czas określony. Gdy ministrowie tracą stanowisko, odchodzą wraz z nimi, a odprawy im nie przysługują. Mimo to pieniądze wypłacono w takiej sytuacji m.in. w resorcie infrastruktury i... sprawiedliwości"
"Otrzymała ona ok. 30 tys. zł odprawy i nie oddała tych pieniędzy, mimo że nowy szef resortu Stanisław Kalemba po czterech dniach zatrudnił ją ponownie na tym samym stanowisku."

Ajax 29.08.2012 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1271278)
1. Mam wrażenie że jeśli chodzi o to: „Bo wpłacający są sami sobie winni” i o to „Wymagasz takiej analizy od ludzi biorących pieniędzy od sponsorów, a nie wymagasz jej jednocześnie od ludzi wpłacających do AB?” to dyskutujesz nie ze mną ale sam ze sobą. Nigdzie nie postawiłem tez które mi suponujesz. Mam nadzieję że tym sposobem wyjaśniłem też problem wyimagowanej sprzeczności w mojej wypowiedzi na którą byłeś uprzejmy zwrócić uwagę.
Jeśli chodzi o to: „Czyli ZOO miało nie przyjąć tych pieniędzy od Amber Gold?” i o to „Czy to było zadaniem ZOO zastanawiać się czy AB jest złe czy dobre” to odpowiedź jest bardzo jednoznaczna: w tej sytuacji ZOO powinno zwrócić się do swojego właściciela z pytaniem czy może przyjąć tę konkretną darowiznę od tego konkretnego darczyńcy. I właściciel podejmuje ostateczną decyzje czy przyjęcie darowizny nie grozi złamaniem regulacji o zapobieganiu „prania brudnych pieniędzy” tudzież uszczerbkowi wizerunkowemu. Taka procedura funkcjonuje w całym cywilizowanym świecie właśnie po to aby zapobiegać przenikaniu do struktur państwowych zorganizowanej przestępczości. Zapewne w sposób formalny ta procedura jest zapisana również w przypadku Gdańska, aczkolwiek w tym wypadku (biorąc pod uwagę że prezydent miasta był uprzejmy osobiście zwrócić się do skazanego za oszustwo o pomoc finansową) skończyło by to się zapewne tym samym. Tyle tylko że trudno było by wtedy podnosić argument o braku kompetencji kierownictwa ZOO do podejmowania decyzji finansowych.
Fundamentem kapitalizmu jest to, że syn premiera nie może pracować gdzie chce? Proszę rozwiń tą myśl bo nie wiem jak się do tego ustosunkować”. Służę. Oczywiście że syn premiera może podejmować pracę jako: stripizer, żigolak czy egzekutor długów. Tyle tylko że w normalnym społeczeństwie ludzie mają prawo oceniać takie postępowanie premierowicza i formułować na tej podstawie ocenę zdolności przywódczych jego ojca (jeśli wychował syna na żigolaka to czy nadaje się do tego aby kierować państwem?). A ponieważ podstawą kapitalizmu są wartości (uczciwość, solidność, wiarygodność) dlatego wszelkie kontrowersyjne zachowania potomków przywódców cywilizowanego świata są pilnie obserwowane przez wyborców i media w tych krajach (jak chociażby ostatnie przykłady z Francji i Wlk Brytanii). W przeciwieństwie do krajów w rodzaju Libii czy Korei Płn. gdzie postępowanie „następców” odbierane jest z niejaką „pobłażliwością”.
2. Dzięki za link. Jeśli chodzi o zakład: wybieranie jako benchmarku daty 24.08 jest mało rozsądne. Żadna instytucja nie publikuje swoich danych na taki dzień. Jeśli chcemy przyjąć jakąś datę to zdecydowanie musi to być początek albo koniec miesiąca. Następna sprawa to instytucja na podstawie której będziemy oceniać wzrost oraz rodzaj raportów (miesięczne, kwartalne, roczne?). Potrafią się między sobą różnić dość znacząco. I na koniec meritum. O ile dobrze rozumiem chcesz się założyć że kumulatywny wzrost w okresie dwuletnim będzie dodatni. Powiem szczerze że biorąc pod uwagę fakt iż za recesję uznaje się negatywny wzrost w okresie dwóch kwartałów to warunek postawiony przez Ciebie jest wyjątkowo rygorystyczny. Powiedziałbym wręcz że wskazuje na bardzo małą wiarę w gospodarkę polską.
3. Czyli jak rozumiem na chwilę obecną ustaliliśmy że PiS działania koncepcyjne jednak prowadzi. Na początek dobre i to. Z ciekawości zadam pytanie czy zastanowiłeś się nad tym dlaczego dopiero z forum kibiców dowiadujesz się że wbrew temu co sądziłeś do tej pory PiS jednak pracuje koncepcyjnie? Wydaje mi się że odpowiedź na tak sformułowane pytanie mogłaby wskazać na pewne wnioski użyteczne w późniejszej dyskusji.
Zresztą program PIS studiowałem przy okazji ostatnich wyborów. (Brałem pod rozwagę zagłosowanie na nich) i tak jak dziś ich pomysł na Polskę na kolana mnie nie rzuca” . No więc muszę Ci powiedzieć że w moim wypadku jest tak: nie rzuca mnie kolana program PiS (ale rozumiem że dla partii ogólnonarodowej program siłą rzeczy musi być jakimś kompromisem) natomiast rzuca mnie na kolana ich „pomysł na Polskę” i to co udało im się zrobić w ciągu niespełna dwóch lat rządów. Zwróciłeś zapewne uwagę ze na tym poziomie naszej dyskusji nie wchodzę w szczegóły rozwiązań programowych proponowanych przez PiS. Temat jest na pewno ważny i wart głębszej analizy natomiast uważam że nie jest priorytetem. Tak jak pisałem już wiele razy wcześniej: na chwilę obecną najważniejsza jest eliminacja „układu”. A PiS udowodnił że faktycznie chce to zrobić i co więcej, wie jak to zrobić. Na chwilę obecna na polskiej scenie nie ma żadnego innego ugrupowania które było by w stanie to zadanie zrealizować. I dlatego uważam że pomimo tego że pewne rozwiązania proponowane przez PiS mogą wydawać się niektórym kontrowersyjne jedyną realną opcją pchnięcia kraju do przodu jest PiS.
O tym co sądzę o sposobie narracji w którym „przyczyną obecnych problemów jest głupota Polaków” już napisałem. Nie będę się powtarzał. Natomiast jeśli chodzi o media i ich wpływ na opinię publiczną to powtórzę: tak długo jak na rynku medialnym będziemy mieć do czynienia z tak dramatyczną przewagą oligarchii tak długo jakiekolwiek narzekania na „brak chęci Polaków do tego aby się edukować” będą przypominać głos wołającego na pustyni. Taka sytuacja występuje w zdecydowanej większości krajów postkomunistycznych (wg mojej wiedzy różni się nieco w Czechach na Ukrainie i na Węgrzech) i Polacy ze swoją „niechęcią do zdobywania wiedzy" nie są tu żadnym wyjątkiem.
„nie widzę klęski w tym, że przed Euro powstało najwięcej autostrad, dróg ekspresowych i dworców. To, że nie były wszystkie skończone na Euro mnie nie obchodzi. Łopaty powbijana machina ruszyła czy będą dziś czy za dwa lata jest sprawą wtórną liczy się że w końcu będą”. I to jest bardzo dobry przykład na to: „Dziś ludzie głosują pieniędzmi i głosują za prosta kolorową formą. Wzbudzającą zaufanie”. Podejrzewam że nawet nie zadałeś sobie trudu aby wysłuchać całości wypowiedzi JK. Ale wiesz że JK się jak zwykle czepia , Euro było cool a drogi których nie wybudowaliśmy i tak wybudujemy: ludzie głosują za prosta kolorową formą. Na tym forum już od jakiegoś czasu dyskutujemy o infrastrukturze. Na tyle długo że gdybyś zadał sobie trud prześledzenia choć części z tych postów zapewne bez trudu zauważyłbyś co JK chciał powiedzieć i jak wiele racji było w jego opinii. Zupełnie tylko skrótowo: mieliśmy największą zapewne w naszej historii szansę na skok infrastrukturalny finansowany pieniędzmi z Unii (około 60 mld EUR). Ten skok miał spowodować prężny rozwój polskiego sektora budownictwa (tak jak stało się to w Hiszpanii czy Portugalii) i polskiej gospodarki. Skończyło się kompletną kompromitacją: z budowanych autostrad udało się zrealizować niewielki procent inwestycji (w granicach 20-30%), większość z nich stoi rozkopana bez widocznej perspektywy na dokończenia ich budowy, polski sektor budowlany poszedł na dno (w sensie dosłownym) ciągnąc za sobą całą gospodarkę, bankrutują setki małych firm budowlanych a te największe (notowane na giełdzie) same składają wnioski o upadłość, ilość afer które towarzyszyły budowom jest niepotykana (DSS, Stadion Narodowy, Covec) a i tak jest to tylko wierzchołek góry lodowej, wykonawcy żądają od inwestora (czyli państwa) miliardów z tytułu odszkodowań i odsetek karnych a inwestor nie jest w stanie wyegzekwować nawet jednej gwarancji bankowej wystawionej przez wykonawców (bo sądy przyznają rację wykonawcom). Poziom niekompetencji, chaosu i zwykłej korupcji funkcjonującej wokół spraw związanych z budową infrastruktury jest absolutnie dramatyczny (znacznie większy niż w przypadku służby zdrowia o której rozmawialiśmy wcześniej). Dość powiedzieć że w momencie śmierci Petelickiego spekulowano że jest ona związana z budową autostrad. Przez złodziei z PO kraj zmarnował swoją historyczną szansę. A jeśli chodzi o „czerwone linie” na Twojej mapie to przeczytaj chociaż kilka z załączanych przeze mnie linków a zobaczysz w jak ogromnym jesteś błędzie. Łopaty wbito, machina staneła.
4. Nie widzę tu niekonsekwencji”. No cóż, ja widzę. Jeśli PO miało Twoim zdaniem dobre pomysły ale nie było w stanie ich zrealizować to dlaczego jakiejś innej partii miało by to się udać? No ale nie dyskutujmy o wzroku.
Jeśli układ wciąga, każdą partię to skąd pewność, że tylko PIS jest w stanie się temu przeciwstawić? Nawet zakładając, że tak to czemu nie może to być inna nowa partia? Jak wskazują dokonania PiS w walce z układem (wymienione w poprzednim poście) i zaciekłość z jaką PiS zwalczany jest obecnie możemy śmiało postawić tezą że PiS jest jedyną partią której udało się oparcie układowi (co wcześniej nie udawało się np.: KO czy AWS). I ta konkluzja jest również odpowiedzią na pytanie drugie: skoro mamy partię która po pierwsze jest sprawdzona w „opieraniu się układowi” a po drugie ma już odpowiednie doświadczenie, wiedzę, ludzi i struktury to dlaczego mamy szukać innego rozwiązania?
Twierdzę tak ponieważ realnej poprawy nie widzę. Kogoś zamknięto, kogoś skazano ale summa summarum pojawili się nowi i system jest ten sam”. Bitwa przegrana wojna trwa. Gdyby rozumować w sposób zaprezentowany przez Ciebie to Brytyjczycy powinni poddać się Niemcom w maju 1940, Sowieci w 1941 a Amerykanie ulec Japonii w 1942. Być może tego nie widzisz ale dzięki działaniom rządu PiS w latach 2005-2007 jesteśmy znacznie bliżej rozwalenia układu. Przede wszystkim są już ludzie mający doświadczenie w walce z nim (Kamiński, Macierewicz itp) , jest wiedza na temat tego jak układ funkcjonuje (np.: raporty z likwidacji WSI, informacje IPN, działania prokuratorskie) , świadomość część opinii publicznej itp., itd. To naprawdę znacznie więcej niż w 2005.
„Dlatego twierdzę, że droga do poprawy jest gdzie indziej”. Gdzie? Bo chyba nie chodzi Ci o to: „Przy odpowiedniej liczbie podmiotów i konkurencji oligarchowie powoli tracili by wpływy? Jeśli jednak tak to moje pytanie brzmi: jak chcesz wprowadzić konkurencyjność jeśli nie pozwolą na to oligarchowie? I wracamy do punktu wyjścia: żeby wprowadzić konkurencyjność najpierw trzeba rozwalić oligarchię i przywrócić sprawność państwu.
obliczyć kosz zamknięcia obecnego system (opłacić wszystkich którzy są i niedługo przejdą na emeryturę), Koszt ten spłacić częścią mojej składki początkowo było by to pewnie z 70%(może więcej). I tak ani grosza z moich składek na ZUS nie zobaczę. Resztę mogę inwestować sam, wraz z biegiem czasu procent mojej składki zamykającej stary system były coraz mniejszy”. Wszystko pięknie tyle tylko że zakładasz jedną rzecz która nie jest prawdą: Koszt ten spłacić częścią mojej składki. Na finansowanieobecnych emerytur idzie nie część Twojej składki ale jej całość . Co więcej państwo musi jeszcze dopłacać do nich ze swoich przychodów z tytułu podatków. I biorąc pod uwagę pogarszanie się warunków demograficznych nic nie wskazuje na to aby ta tendencja miała ulec zmianie. Innymi słowy: w momencie gdy emerytem staniesz się Ty z wpłaconych przez Ciebie pieniędzy w ZUS nie zostanie już nic. W oczekiwaniu na swoją emeryturę będziesz musiał liczyć na to że państwo zagarnie na wypłaty dla Ciebie składki wpłacane przez Twoich wstępnych. I tak kółko się zamyka.
5. „Linku nie podam bo człowieka znam osobiście” . Powtórzę w takim razie jeszcze raz: O ile mi wiadomo to bez postawienia zarzutu nie można zatrzymać nikogo na więcej niż 48 godzin. Prawdopodobnie musiało być jakieś przekłamanie w informacji która do Ciebie dotarła. W to łamanie życia niewinnym nie bardzo wierzę. Jeśli jednak faktycznie siedział „za niewinność” to należy współczuć. Bez poznania sprawy trudno jest mi się odnieść do niej w inny sposób.
W taki sam sposób jak w przypadku emerytur”. W takim razie odpowiem to samo co w przypadku emerytur: na poczet kosztów związanych z leczeniem idzie więcej niż wynosi Twoja składka na ZUS. W momencie przejścia na emeryturę będziesz zależał od wpłat Twoich wstępnych bo Twoje środki zostały już wydane na leczenie obecnych emerytów.
Miałem przyjemność kilka razy korzystać z usług prywatnych lecznic”. Nie jestem tylko pewien czy zwróciłeś uwagę na to że leczenie prywatne koncentruje się na diagnostyce i tanich zabiegach. Leczenie „ciężkie” (transplantacje, ortopedia, onkologia itp.) są realizowane w systemie państwowym z tego względu że dla systemu prywatnego są zwyczajnie za drogie.
Nie żyjemy w Korei Północnej. Gdybyśmy żyli już dawno siedziałbyś w obozie pracy, a prasy odmiennej od rządzących nie kupił byś w kiosku ruchu”. Obawiam się że nie zrozumiałeś mojego przykładu. Żadną miarą nie chciałem porównywać sytemu politycznego Korei Płn i Polski (gdybym to robił użyłbym raczej przykładu Rosji). Chodziło mi o pokazanie efektu gwałtownego przejścia z systemu państwowej opieki zdrowotnej na system prywatny w warunkach zubożałego społeczeństwa. Oznaczało by to że praktycznie z dnia na dzień bardzo duża część społeczeństwa (w przypadku Korei oceniłem to na 95%) zostałaby praktycznie pozbawiona opieki medycznej. Dokładnie to samo stało by się w Polsce (aczkolwiek skala zjawiska byłaby zapewne nieco mniejsza).
6. „Tylko, że my jesteśmy społeczeństwem które, żyje w lepszych warunkach niż ówczesne Niemcy zachodnie a stworzyć sobie prawdziwego państwa nie potrafimy”. I wniosek jaki wyciągasz z tego faktu jest taki że Polacy są „gorsi” niż Niemcy i nie potrafią zorganizować sobie swojego państwa? A jak udała się Niemcom organizacja ich państwa w NRD?
Żyjemy w wolnym społeczeństwie które samo buduję sobie mury i przeszkody”. O Korei już było. Mam nadzieję ze wyjaśniłem nieporozumienie. A jeśli chodzi o społeczeństwo: ono nigdy nie buduje sobie murów i przeszkód samo. Zawsze jest ktoś kto robi to za nie. Nasz polski problem polega na tym że po 45 latach komunizmu w zasadzie nie mieliśmy polskiej elity politycznej. Całość władzy: politycznej, ekonomicznej, medialnej, kulturalnej itp, to była postkomuna. I zbudowali nam państwo według swojego wzorca, doświadczenia i umiejętności. Przez jakiś czas jeszcze to chodziło ale okazuje się że teraz przestaje już dychać. Nadchodzi czas na zmiany a naszą sprawą jest to aby tym razem nie dać się wykiwać tak jak w 1989. I moim zdaniem PiS jest tą partią która w największym stopniu zapewnia że to się może udać.

Smoleńsk
No cóż. To Ty wywołałeś ten temat. Dlatego bardzo krótko: „bzdurą jest to że Tusk złośliwie zabił Kaczyńskiego przy pomocy Rosyjskiej maszyny do mgły, bzdurą jest to że drzewo nie może uszkodzić lecącego samolotu i bzdurą jest to, że KGB chciało kogoś zabić”. Odwołam się do tematu zamieszczonego na tym forum. Myślę że po nawet pobieżnym zapoznaniu się z zamieszczonymi tam informacjami uznasz że: bzdurą jest wypisywanie podobnych bzdur.


1. No dobrze a skąd ten właściciel ZOO ma to wiedzieć? Pamiętaj, że właścicielowi ZOO na tych pieniądzach bardzo zależy. Ale zakładając teoretycznie, że ten właściciel powie, że AG jest ok to już nie ma sprawy. Naprawdę nie wierzę, że właściciele instytucji które brały kasę od AG o tym nie wiedziały.

Zresztą post factum wszystkie organizację poza kościołem oddały dobrowolnie pieniądze od AG w dyspozycję odpowiedniego sądu.

W naszym państwie również społeczeństwo ma święte prawo ocenić lub nie premiera Tuska, zgodnie z własnym sumieniem w kontekście pracy dla AG. Jest to informacja jawna podana z tego co słyszałem nawet na TVN, na ich stronie internetowej również była. Czyli wszystko jest zachowane zgodnie z Twoją definicją więc dalej nie widzę w tym problemu.

2. Akurat ekonomia to moja działka z wykształcenie. Można najwyżej powiedzieć, że Kryzys w ujęciu Iksińskiego jest wtedy kiedy wzrost jest ujemny przez dwa kwartały. Dowolność kreowania pojęć i definicji (pod warunkiem poparcie tego merytorycznie) jest bardzo duża.

Gospodarka ciągłego wzrostu już jakiś czas temu przeszłą do historii, rządzący zdają się tego nie zauważać ale za 2 lata definicja kryzysu będzie zgoła inna.

Może być 31.08 lub 30.09 2014 jak wolisz. Instytucją może być GUS, jestem również otwarty na Twoją propozycję kto ma to zmierzyć.

3. Wiem, że PIS ustawy piszę, chociażby przez pryzmat ostatnich wyborów. Chodziło mi bardziej o siłę i kreację przekazu.

Tak jak już pisałem co do mediów się już raczej nie zgodzimy widzę Twoje argumenty i sposób rozumowania. Zaryzykuję stwierdzenie, że moje są równoważne.

To, że w innych krajach jest gorzej lub podobnie moim zdaniem nie sprawiedliwa i nie zwalani naszego narodu od wysiłku w stronę zmiany poprawy na lepsze. Wybacz ale nigdy nie przyjmę argumentu, że u kogoś jest gorzej więc u nas nie tak źle to minimalizm. I takie myślenie zwalcza skutecznie chęć zmian czy edukacji.

Zaskoczę Cię ale przeczytałem całą wypowiedź JK. I nie zmienia to mojego odczucia sytuacji. Dopóki nie zmienimy mentalności w naszym kraju i myślenia ludzi przewały w naszym kraju są były nie obawiam się, że będą. Zadko stosuję zasadę mniejszego zła ale wolę aby wałki robiono na drogach po których mogę sobie jechać szybko i bezpiecznie niż na czymś z czego korzystać nie mogę.

Mamy drogi, wiem że sporo wałków było ale skok cywilizacyjny został dokonany.

Chyba nie zaprzeczysz, że drogi fizycznie są wybudowane. Już wcześniej pisałem że plan przedstawiony przed Euro był typowo polski czyli zbyt optymistyczny. Realne było wybudowanie maksymalnie połowy założonego planu. Zresztą wielu niezależnych ekspertów powątpiewało w ten plan i miało podobne odczucia do moich (max 50%)

Nieudolności rządu czy przepłacenia inwestycji nie musisz mi wskazywać bo o tym doskonale wiem. Zresztą niczego innego się nie spodziewałem. Wina nie leży tylko po stronie rządowej (ale w większości tam jest). Sporo wykonawców składało świadomie oferty poniżej kosztów wykonania. Tylko po to aby z premedytacją przerzucić te problemy na podwykonawców. Całą ustawa związana z zamówieniami publicznymi jest do kosza.

4. Odpowiem pytaniem a właściwie prośbą.
Wypisz mi od myślników największe osiągnięcia PIS w walce z oligarchami.

Niestety nie wiesz co będzie w przyszłości równie dobrze może to być sytuacja jak Niemców w 1942-1945 roku. Dla nich lepiej było się poddać po Kursku/Stalingradzie niż ciągnąć walkę.

Nie zrozumiałeś w ogóle mojego pomysłu.
Ja wiem (i to napisałem wcześniej), że pieniędzy z ZUS`u nigdy nie zobacze. Dlatego chciałbym większość mojej składki nawet całość przez jakiś czas przekazać na zamknięcie aktualnego systemu (emerytów + ludzi na krótko przed emeryturą)

Ludzie Ci będą umierać (składka ZUS nie przechodzi po śmierci) na i przed emeryturą z czasem koszt utrzymania starego system będzie coraz mniejszy a zatem pieniądze na moją realną prywatną emeryturę znacznie większe. Nawet jeśli dziś będę mógł odkładać tylko 20% dla siebie i tak dla mnie i wszystkich uczciwie pracujących ludzi w przyszłości emerytura będzie znacznie wyższa. Dziś i tak dokładamy do emerytur. Dlatego bardzo ważne była by normalna reforma, (skasowanie przywilejów, mundurówek, 13 i 15 pensji itp. ) Myślę, że oszczędności były by znaczne zważywszy na to jak gigantyczne pieniądze wydaliśmy do tej pory na przywileje emerytalne. Ważne były by też znaczne cięcia w ZUS`ie (sprzedaż działek) znaczące zmniejszenie, zatrudnienia i bajońskich pensji) Wydaję mi się, że jest to do zamknięcia w rozrachunku ekonomicznym. Również warunki demograficzne jak najbardziej przemawiają za jak najszybszym pozbyciem się ZUS`u.

Jeśli taka ustawa weszła by w życie oligarchowie stracili by wpływy. Ja czekam na nową siłę polityczną bo wierzę, że oni to zmienią pomimo oligarchii. Ty czekasz na PIS bo wierzysz, że to zmienią jak będzie zobaczymy:)


5. O ile mi wiadomo osoba skazana za oszustwo finansowe nie może prowadzić działalności i nie można mieć kilku wyroków w zawieszeniu. Niestety jeśli coś jest spójne z chwilowymi interesami władzy teoria i praktyka mocno się rozjeżdżają. Dlatego też nie widzę wielkiej przyszłości w PIS`ie (nawet zakładając ich dobre intencję) mentalność ludzi jest jaka jest.

Nie jest żadnym problemem ubezpieczenie medyczne które będzie obejmowało również te ciężkie przypadki. W momencie zaistnienia efektu skali i znacznie zmniejszonej niegospodarności te pieniądze się znajdą.

Mitem jest, że ubezpieczenie na dzień dzisiejszy jest darmowe. Jest płatne a do tego dużo droższe niż w systemie prywatnym tylko aparat polityczno-urzędniczy zjada większość pieniędzy po drodze.

Dla zwykłego uczciwie pracującego kowalskiego koszt. Osoba zarabiająca 3000 PLN Brutto rocznie płaci, a właściwie traci 2.800 PLN rocznie na poczet ubezpieczenia medycznego. Koszt pełnego pakietu medycznego dla pracownika korporacji jest mniejszy niż to. A ile będzie kosztował nie dla 1000 ludzi, ale dla 38 milionów?

Różnica jest znaczna.

6. Nie obchodzi mnie jak to się udało w NRD, my jako Polacy nie jesteśmy w stanie stworzyć sobie normalnego wolnego państwa pomimo wcale nie najgorszych warunków. Nie istnieje u nas w ogóle pojęcie państwa obywatelskiego. Od 23 lat żyjemy w wolnym państwie. Czas skończyć narzekać na 45 lat komuny i zabrać się do roboty.

Smoleńsk (...) Nie chce mi się tu rozprawiać o Smoleńsku temat z mojej strony umyślnie zamykam:)

BBudowniczy 29.08.2012 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1272361)
Smoleńsk, wybacz ale nie mogę traktować poważnie tez ludzi którzy próbują udowodnić, że samolot może wlecieć i wylecieć z lasu. Jak nie ta jedna brzoza to było ich tam ileś set. Jeśli dobrze pamiętam tuż przed katastrofą samolot leciał z prędkością około 200km/h to jest 50 metrów na sekundę. Ile drzew można po drodze złapać. Znasz jakikolwiek przypadek dużego samolotu który wleciał i wyleciał z lasu?

Przepraszam bardzo, ale znasz kogoś kto próbuje udowodnić że samolot może wlecieć i wylecieć z lasu? Mógłbyś zacytować stosownym linkiem z wypowiedzi jakiegoś naukowca, komisji albo artykułu z gazety? Przecież to co piszesz to zwykła manipulacja, próbująca wmówić oponentowi jakieś fantazje które narodziły się tylko w głowie Ajaxa.
Eksperci Zespołu Parlamentarnego za to udowodnili że:
- samolot nie uderzył w brzozę gdyż znajdował się kilkanaście metrów nad nią co potwierdzają odczyty TAWS, a w szczególności TAWS38 dziwnym trafem zatajony przez Komisję Millera.
- nawet gdyby jednak uderzył w tą nieszczęsną brzozę, to nie ma możliwości by spowodowało to urwanie skrzydła Tu154 co obliczeniowo udowodnił prof. Bienienda, a potwierdziło wielu profesorów polskich uczelni technicznych

Dodatkowo nie znam samolotu który wleciał i wyleciał z lasu, ale jest cała masa przypadków gdy samolot wleciawszy do lasu nie uległ aż takiej destrukcji jak Tu154. I nie próbuj tu porównywać katastrofy w lesie kabackim (standardowy "argument" ludzi od "brzoza to jedno z najtwardszych drzew"), gdzie samolot spadł prawie pionowo w las do Katastrofy Smoleńskiej gdzie samolot leciał pod niewielkim kątem.
Jak chcesz o tym szerzej porozmawiać to zapraszam do sąsiedniego wątku o Smoleńsku.

Gwiaździsty 29.08.2012 17:22

A kumpel Plichty z Amber Gold, prezydent Gdańska Adamowicz oburzony bo stoczniowcy ściagneli napis "im. Lenina" z bramy głownej stoczni :):

Cytat:

Szef "Solidarności" odciął Lenina


Piotr Duda ubrany w strój roboczy ze szlifierką w rękach odciął ze stoczniowej bramy kontrowersyjny napis "im. Lenina". - Jesteśmy oburzeni zaistniałym incydentem – mówi rzecznik prezydenta Gdańska, Antoni Pawlak.
Litery z napisem „im. Lenina” odcinął przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda. Pomagali mu inni związkowcy. W akcji uczestniczyli także: wiceprzewodniczący "Solidarności" w Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz i posłowie PiS Janusz Śniadek, Andrzej Jaworski oraz związkowcy obecni podczas rozpoczętego dziś posiedzenia komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
- Lenin wrócił na swoje miejsce do śmietnika - komentuje Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ "Solidarność. - Przed świętami robi się porządki - dodaje.
Po odcięciu napisu, związkowcy zanieśli go do sali BHP. - Jest zabezpieczony i może posłużyć prokuraturze, a potem będzie częścią wystawy - informuje Andrzej Jaworski, szef pomorskiego PiS.
Policja czeka na wniosek od pokrzywdzonego

- Działaniom związkowców przyglądała się policja, ale nie interweniowała. Jest spokojnie - relacjonuje Miłosz Sakowski, reporter TVN24.
- Policjanci nagrywali całe zajście. Aby podjąć odpowiednie kroki musimy dostać wniosek od pokrzywdzonego (władz miasta - red.) - informuje podkom. Magdalena Michalewska, rzecznik prasowy policji w Gdańsku.
Prezydent miasta jest „zaszokowany”
- Jeśli będzie potrzebny oficjalny wniosek, to na 99 proc. taki napiszemy. Jesteśmy oburzeni zaistniałym incydentem – mówi rzecznik prezydenta Gdańska, Antoni Pawlak. – Piotr Duda dopuścił się przestępstwa, ponieważ wtargnął i zniszczył mienie publiczne - dodaje. Według niego oburzający jest również fakt, że całej sytuacji biernie przyglądali się posłowie Śniadek i Jaworski.
- Opinia rzecznika prezydenta z Platformy Obywatleskiej mnie nie interesuje - odpowiada Andrzej Jaworski.
Stocznia "Solidarności"
Spór o wygląd historycznej bramy, wiodącej niegdyś do stoczni, toczy się od momentu przywrócenia jej nazwy „im. Lenina”.
Pomysł od początku budził kontrowersje. Anna Fotyga, Maciej Łopiński i Andrzej Jaworski z PiS złożyli nawet doniesienie do prokuratury. Ta jednak nie dopatrzyła się przestępstwa i umorzyła postępowanie w sprawie propagowania przez władze Gdańska idei komunistycznych poprzez instalację bramy z PRL-owskimi symbolami.

Powrotowi na bramę napisu z Leninem sprzeciwiała się też komisja zakładowa NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańsk. Jej działacze zagrozili w kwietniu, że jeśli dojdzie do rekonstrukcji bramy, to rozpoczną zbierać podpisy pod referendum o odwołanie Pawła Adamowicza.
Protesty, farba i „Soldarność”
Prezydent Gdańska od pomysłu jednak nie odstąpił i w połowie maja „Lenin” wrócił na bramę. Powieszono też metalowy Order Sztandaru Pracy i napisy dobrze znane z sierpnia 1980 r. – „Proletariusze wszystkich zakładów łączcie się”, „Dziękujemy za dobrą pracę”, a także postulaty strajkowe.
Na reakcje mieszkańców nie trzeb było długo czekać. Ktoś ochlapał napis czerwoną farbą. Zorganizowano protest i konkurs rzucania jajkami do „Lenina”.
Odtworzenie bramy kosztowało prawie 68 tys. zł.

Gwiaździsty 30.08.2012 07:05

Kumple Plichty z Amber Gold to trójmiejska wierchuszka PO:

Cytat:

Amber Gold aferą Platformy


Pieniądze Amber Gold na finansowanie imprezy organizowanej przez polityka PO. Bliskie kontakty Marcina P. ze znajomymi premiera i współpracownikami Jana Krzysztofa Bieleckiego, szefa Rady Gospodarczej przy premierze. Te przykłady wskazują, że afera AG nie mogła się rozwinąć bez przyzwolenia polityków i działaczy PO.

Do niedawna Marcin P., mimo ciążących na nim prawomocnych wyroków za oszustwo, brylował w polityczno-biznesowym układzie Trójmiasta. Miał doskonałe kontakty z Tomaszem Kloskowskim, dyrektorem Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, bliskim znajomym Donalda Tuska i prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. To właśnie Kloskowski zabiegał u Marcina P. o pracę dla Michała Tuska w liniach lotniczych OLT Express, których właścicielem był Amber Gold. Kontakty Marcina P. i Tomasza Kloskowskiego zaowocowały projektem rozbudowy lotniska, o którym pisała trójmiejska „Gazeta Wyborcza”.

31 marca Kloskowski był gospodarzem imprezy inauguracyjnej nowoczesnego terminalu gdańskiego lotniska. Wspólnie bawili się na niej przedstawiciele Amber Gold, OLT Express oraz politycy PO, m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Na inauguracji był także minister transportu Sławomir Nowak.

Kilka miesięcy wcześniej firma Marcina P. była sponsorem tytularnym Trójmiejskich Targów Motoryzacyjnych Amber Gold 2011. Oprócz AG partnerami imprezy były m.in. urzędy miasta w Gdańsku i Sopocie. Co ciekawe, organizatorem „Amber Gold 2011” była firma reklamowa należąca do Wojciecha Stybora, członka lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej. Partnerami zaś były zarządzane przez PO Gdańsk i Sopot (prezydentem Gdyni jest bezpartyjny Wojciech Szczurek). – Nigdy nie łączę działalności politycznej z zawodową – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Wojciech Stybor. Lokalny polityk nie chce jednak zdradzić, jaką kwotą Amber Gold wsparł organizację targów. – Kwota nie była znaczna – ucina. Na terenie targów zarówno Amber Gold, jak i uruchamiane wówczas OLT Express miały swoje stoiska. Były również sponsorami nagród w organizowanych podczas imprezy wyborach miss. Najpiękniejsza z uczestniczek otrzymała 1000 zł na 10-procentowej lokacie w złocie.

Premier Donald Tusk, tłumacząc współpracę swojego syna z Marcinem P., przekonywał, że bez mała wszyscy na Pomorzu wiedzieli, kim jest szef Amber Gold. – O prezesie Amber Gold, właścicielu OLT Express, głośno było w mediach. Pojawiały się w nich informacje o niejasnej przeszłości pana P. – przekonywał Tusk podczas konferencji prasowej po ujawnieniu, że jego syn brał pieniądze za współpracę z OLT.

Chcieliśmy zapytać Tomasza Kloskowskiego, szefa gdańskiego lotniska, o związki z Marcinem P., ale nie odbierał od nas telefonu.

Wśród współpracowników i znajomych Marcina P. pojawiają się ludzie z otoczenia Jana Krzysztofa Bieleckiego, który uchodzi za szarą eminencję Platformy Obywatelskiej. Osoby, o których mowa, pracowały razem z Bieleckim w jego firmie konsultingowej „Doradca”.

Kilkanaście dni temu podczas rozmowy z Marcinem P. zapytaliśmy, czy miał kontakty z najważniejszymi politykami. – Chciał się ze mną spotkać Jan Krzysztof Bielecki, ale do spotkania nie doszło – mówił nam Marcin P.

W AG byli zatrudnieni bliscy współpracownicy Jana Krzysztofa Bieleckiego, o czym już pisaliśmy w „Gazecie Polskiej Codziennie”. Dyrektorem Biura Szkoleń w AG był dr Mirosław Ciesielski, wieloletni pracownik GE Money Banku. Przez wiele lat współpracował z Bieleckim w jego firmie konsultingowej „Doradca”. Z kolei Mirosław Bieliński, także bliski człowiek Bieleckiego i członek Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów, jako prezes spółki skarbu państwa Energa podjął decyzję o sponsorowaniu filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa”. Drugim sponsorem była spółka Amber Gold.

hunter 30.08.2012 08:04

I dziwnym trafem jakoś Szpenio nam zamilkł ostatnio :lol:

W Grójcu zapewne gorączkowe szukanie tematu zastępczego.

Drozd 30.08.2012 08:09

Zaraz napisze ze posłowie PiS to wandale bo odpiłowali lenina, a on przecież 30 lat temu nikomu nie przeszkadzał :)

wislak68 30.08.2012 11:47

No to znów parę linków. To o PKB
http://biznes.interia.pl/makroekonom...-o-pkb,1837238
To o ZUS:
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...adzach,1825629
Powyższe linki ze specjalnym pozdrowieniem dla dla kolegi Ajax. Będę sie na nie powoływał udzielając odpoiwedzi na Twój ostatni post. Mam nadzieję że pomoże on wyjaśnić Ci zarówno to na czym polega (jak sądzę) błąd w Twoim rozumowaniu dotyczącym recesji jak proponowej przez Ciebie "reformy" ZUS.
A teraz jeszcze coś o budowlance:
http://biznes.interia.pl/raport/kryz...inusie,1836440
i o naszym długu:
http://biznes.interia.pl/raport/kryz...lotych,1836875

Gwiaździsty 30.08.2012 13:21

A to dla Szpenia i innych oszołomionych platformiana propagandą :) (powieść kryminalna z Trójmiasta, aktorzy też znani, z górnej półki ):

Cytat:

Lisiewicz: Trójmiasto mafii i Platformy


Znajomy „Nikosia” Marius O., w którego domu według „Wprost” odbywały się narady na temat interesów Amber Gold, był w 2006 r. na imieninach Lecha Wałęsy – ustaliła „Gazeta Polska”. Były prezydent reklamował też produkowaną przez Mariusa O. wódkę Hevelius na okładce niszowego pisma trójmiejskich elit „Twój wieczór”. Jego redaktorem naczelnym jest inny znajomy „Nikosia” – Michał Antoniszyn ps. Mecenas, dawny właściciel klubu „Maxim”.

19 czerwca 2006 r. Lech Wałęsa wyprawia imieniny z udziałem licznych VIP-ów, na czele z liderem opozycji Donaldem Tuskiem. Razem z nimi bawi się Marius O., o którym głośno jest w ostatnich tygodniach przy okazji afery Amber Gold. „Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś” – napisał o nim wspomniany tygodnik.

Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska.

Wśród śmietanki politycznej III RP uwijają się hostessy w niebieskich sukienkach w odcieniu kobaltowym ze wstęgami z napisem „Hevelius Vodka”. Producentem wódki jest Marius O. Lech Wałęsa robi sobie zdjęcie z dwiema młodymi hostessami. Umieszczone zostaje ono na okładce pisma „Twój wieczór”.

Według pisma, ta współpraca nie była jednorazowa. Mariusz O. „produkuje wódkę Hevelius, promowaną na wielu wybrzeżowych przyjęciach, m.in. na urodzinach i imieninach prezydenta Lecha Wałęsy” – czytamy w artykule z 8 kwietnia 2008 r.

„Twój wieczór” to niszowe pismo, specjalizuje się w fotoreportażach z życia trójmiejskich elit. Jego redaktorem naczelnym jest Michał Antoniszyn. W 1990 r., dzięki interesom z czasów PRL, obaj wymienieni znajomi „Nikosia” znajdowali się na liście najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”. Marius O. zajmował na niej miejsce 10., a Michał Antoniszyn 35.

„Żarłoczny rekin” zachwycony Tuskiem

Przenikanie się świata polityki, biznesu, kultury i przestępczości zorganizowanej to zjawisko typowe dla III RP. Nigdzie jednak po 1989 r. lokalne elity nie robiły tego tak otwarcie jak w Trójmieście. Stąd strach Donalda Tuska przed powołaniem komisji śledczej ws. afery Amber Gold, która ujawniłaby te powiązania na oczach milionów telewidzów.

Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r.

W ostatnich latach w gazecie Antoniszyna nie brak zachwytów nad Tuskiem i jego rządami. „Rządowi Tuska należą się za nią wielkie brawa. I tylko dziwi, że poprzedni rząd – PiS, tak odważny w reformowaniu Polski, tą sprawą się nie zajął” – czytamy w jednym ze wstępniaków, dotyczącym OFE. „Premier Donald Tusk przekazał na licytację osobiste pióro i kryształowy przycisk do papieru z mosiężnym orłem. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski podarował płaskorzeźbę wartą kilka tysięcy złotych” – głosi relacja z balu charytatywnego w Pomorskiej Izbie Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy. Inny z tekstów zachwala działacza PO Michała Owczarczaka: „Mieliście go Państwo okazję poznać jako asystenta Donalda Tuska. (...) za najciekawsze doświadczenie uważa pomoc (mimo że niewielką) w pisaniu ostatniej książki Donalda Tuska”.

Marius O. na salonach

Także Marius O. przez lata był człowiekiem, z którym nie wstydziły się pokazywać trójmiejskie elity, nie tylko na imieninach Wałęsy. Mimo że wszyscy dobrze poinformowani znali jego przeszłość.

7 lipca 2007 r. odbywa się jego ślub z Wiolettą Jażdżewską, Miss Ziemi Kościerskiej oraz Miss Wybrzeżowej Gastronomii. Ceremonia odbywa się w Pałacu Opatów w Oliwie, a wesele w sopockim Grand Hotelu. Prawdziwą sensacją jest pojawienie się na weselu niemieckiego zespołu Boney M.

Poprawiny odbywają się w domu O., tym samym, w którym według „Wprost” naradzano się w sprawie Amber Gold, czemu sami zainteresowani zresztą gorąco zaprzeczają. Na weselu pojawia się m.in. znany aktor Zbigniew Buczkowski oraz Barbara Tomaszewska – właścicielka firmy „Thomas”. Są także Dobromir Kułakowski i Bartosz Głowacki, jak określa „Twój wieczór” –„młodzi biznesmeni, właściciele kilku dyskotek, restauracji i Hotelu Królewskiego na gdańskiej Ołowiance”.

W 2007 r. z okazji otwarcia zmodernizowanego klubu Złoty Ul w Sopocie Marius O. urządza pokaz mody. Konferansjerkę w czasie pokazu prowadzi reżyser i aktor Mariusz Pujszo, znany ostatnio z filmu „Kac Wawa” oraz serialu „Ojciec Mateusz”.

Z kolei w 2006 r. Marius O. uczestniczy w bankiecie z okazji Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. Są na nim czołowi aktorzy, na czele z Krystyną Jandą, Janem Englertem i Krzysztofem Kolbergerem.

Płonie dyskoteka asystenta Karnowskiego

Środowisko restauratorów stanowi istotną część trójmiejskiego układu – to na klubach, dyskotekach i restauracjach zarabia się w nadmorskich kurortach. Jak wyglądają owe interesy, pokazuje przykład Sopotu, którego prezydent Jacek Karnowski był niegdyś skarbnikiem pomorskiej PO, macierzystej organizacji partyjnej Donalda Tuska. Dziś zasiada on w radzie nadzorczej Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, który zatrudnił jego syna.

8 lutego 2009 r. nad Sopotem unosi się potężna chmura dymu. To płonie dyskoteka Copacabana. A jej początki wyglądały obiecująco. W 2004 r. Sopot organizował konkursy na wynajem plaży. Jacek Karnowski był wówczas skarbnikiem pomorskiej PO. Wojciech Chmielecki, asystent Karnowskiego, zasiadał wtedy w komisji rozpatrującej konkursowe oferty.

Na północny odcinek plaży wpłynęła tylko jedna oferta – od Fundacji Żeglarskiej. W jej władzach, jak pisała lokalna „GW”, zasiadał... Wojciech Chmielecki. Fundacja otrzymała prawo do użytkowania plaży przez cztery letnie miesiące przez trzy lata. Za półdarmo – miała płacić 10 tys. zł czynszu.

Dlatego tak tanio? Chodziło o misję. Miała ona rozwijać żeglarstwo – budować pomosty, otwierać wypożyczalnie łódek. Tymczasem stanęła tam potężna dyskoteka, przy której realizacja misji znalazła się na marginesie. Obroty firm dzierżawiących teren od fundacji zaczęły sięgać milionów złotych.

Tak kręciło się to aż do 2008 r., gdy nagłośnienie sprawy stało się już niebezpieczne dla władz Sopotu. 22 stycznia 2009 r. wojewoda pomorski nakazał rozebrać dyskotekę. Dwa tygodnie później Copacabana w niewyjaśnionych okolicznościach spłonęła. W czerwcu 2009 r. prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie. Jak poinformowała prokurator Barbara Skibicka, z powodu niewykrycia sprawcy podpalenia.

O Chmieleckim głośno było w 2006 r. za sprawą zdarzenia, do którego doszło na sopockim Monciaku. Sopocki artysta Bartek „Kali” Kalinowski śpiewał tam przy okazji miejskiej parady piosenkę o mafijnych układach rządzących miastem, w którym „żyją jak lordy ubeckie mordy”.

Jak relacjonował, po jej odśpiewaniu podszedł do niego Chmielecki, podał mu telefon, mówiąc, że ktoś chce z nim rozmawiać. Jak się okazało, był to jeden z sopockich restauratorów. Powiedział artyście, by nie śpiewał piosenek o Karnowskim, bo z jego układu „my wszyscy żyjemy”. Według relacji Kalinowskiego spytał go, czy chce kopać sobie dół w lesie, pływać w worku w Motławie albo trafić do psychiatryka, gdzie dyrektorami są „znajomi”. Chmielecki wszystkiemu zaprzeczył. Prokuratura umorzyła sprawę.

Edwin Myszk i rzecznik Adamowicza

Wpływową postacią w Trójmieście pozostaje biznesmen Edwin Myszk, który był wtyką SB w trójmiejskiej opozycji, a także wspólnikiem „Nikosia”. W 1988 r. Myszk i „Nikoś” zorganizowali podziemne wydawnictwo. „Tajna” oficyna wydawała zakazane książki, a nawet… Biblię, którą rozprowadziły parafie.

Za postać odrażającą uznawało Myszka nawet wielu przeciwników lustracji. „Edwin obciążał nas dokładnie tak, jak życzył sobie tego oficer śledczy” – pisał w książce „Gwiezdny czas” Jacek Kuroń. Za najniebezpieczniejszego z agentów rozpracowujących opozycję uznał go Bogdan Borusewicz. Myszk na powielaczu wydał m.in. dwa fałszywe numery „Robotnika Wybrzeża”. Zaatakował w nich Borusewicza i Andrzeja Gwiazdę, twierdząc, że reprezentują linię antyrobotniczą.

Można pomyśleć, że kto jak kto, ale taka postać obłożona będzie przez elity infamią. Ale nie w Trójmieście. W III RP, gdy wyszła na jaw jego przeszłość, redaktorem naczelnym działu książkowego Tower Press Edwina Myszka był Antoni Pawlak. Dziś jest on rzecznikiem Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.
Nie dziwne, że chłoPOki będa robić wszystko aby nie powstała Komisja Śledcza w Sejmie bo musieliby sie nieźle POcić. :)

Pablo84 30.08.2012 13:45

Coś jeszcze

Cytat:

Bank BGŻ już 15 maja informował Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że Amber Gold to przedsięwzięcie przestępcze. Według informacji reporterów "Gazety Polskiej Codziennie", po wpłynięciu pisma BGŻ do ABW odbyło się w tej sprawie spotkanie z premierem Tuskiem. Ten jednak kazał nie nagłaśniać sprawy ze względu na zbliżające się Euro 2012.
:)

http://niezalezna.pl/uploads/foto/20...830-104550.jpg
http://niezalezna.pl/32376-ujawniamy...-ws-amber-gold

wislak68 30.08.2012 15:08

A tu nowy wątek sprawy AG:
http://biznes.onet.pl/to-oni-stoja-z...adomosci-detal
Gowin: "Część biznesu, zwłaszcza o korzeniach sięgających PRL, może dążyć do obalenia Tuska" ;" Polityk, który ostatnio był krytykowany za sprawę Amber Gold, w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" dodaje też, że ostatnia afera związana ze spółką Marcina P. może być "zemstą jakichś kręgów biznesowych"
Dodaje bo powyższe pokrywa się w dużym stopniu z informacjami które sam uzyskałem (i o których pisałem na tym forum) na ten temat.

Gwiaździsty 30.08.2012 15:13

Gdzie jest Szpenio i POdobni ? :) . Pewnie zaraz zmienią temat na ....in vitro :) A kombinatorzy jada dalej :

Cytat:



Totolotek może przynieść większą kompromitację niż Amber Gold



- Jeden minister odebrał Totolotkowi licencję na prowadzenie zakładów bukmacherskich, a instytucje podległe drugiemu mianowały tę prywatną firmę w tym samym czasie swoim partnerem biznesowym – stwierdził w rozmowie z Wprost.pl były prezes Totalizatora Sportowego dr Mirosław Roguski.
Chodzi o prowadzenie przez Totolotka gier liczbowych, które są objęte monopolem państwa. – Z punktu widzenia realizacji prawa, to może być tak samo albo jeszcze bardziej kompromitująca sprawa, jak Amber Gold – dodaje.
Firma Totolotek S.A. już od marca nie posiada licencji na prowadzenie zakładów bukmacherskich. Cofnął ją minister finansów Jacek Rostowski. Mimo to firma nadal przyjmuje zakłady. – Oni stosują pewną sztuczkę prawną. Zaskarżyli decyzję w tej sprawie, bo to jest decyzja administracyjna, do sądu i czekają na rozprawę. A do rozprawy może dojść bardzo późno. Ten okres, kiedy nie ma prawomocnego wyroku, wykorzystują na kontynuowanie zakładów – stwierdził Roguski.
Byłego prezesa Totalizatora Sportowego dziwi opieszałość urzędników państwowych. – Minister od marca nie podjął żadnych działań kontrolnych. Przecież to jest pół roku! Z jednej strony opowiada o tym, jak to będzie walczył z parabankami, a z drugiej, dopiero po sześciu miesiącach sprawdza, czy spółka zastosowała się do jego decyzji – zaznaczył.
– W międzyczasie spółka, która realizuje monopol Skarbu Państwa – czyli Totalizator Sportowy Sp. z o.o. – tejże spółce Totolotek S.A. zleciła prowadzenie gier liczbowych, które są objęte monopolem państwa. Minister finansów powinien odpowiedzieć na pytanie, czy w takiej sytuacji, jeżeli dany podmiot jest pozbawiony prawa prowadzenia działalności hazardowej, bo jak pozbawia się go licencji, to pozbawia się automatycznie w ogóle tego prawa, może realizować monopol państwa w jakimś stopniu? – powiedział Roguski.
Jak zaznaczył, „z punktu widzenia realizacji prawa, to może być tak samo albo jeszcze bardziej kompromitująca sprawa, jak Amber Gold”.
Totolotek S.A. jest organizatorem zakładów wzajemnych w Polsce od 1992 roku. Działalność prowadzi w oparciu o ustawę o grach hazardowych na podstawie koncesji i regulaminów gry przyznawanych przez Ministerstwo Finansów. Zgodnie z informacją podaną na stronie internetowej spółki, Totolotek dysponuje największą siecią przyjmowania zakładów wzajemnych w Polsce, liczącą blisko 450 punktów. Większościowym udziałowcem Totolotka jest Intralot, grecki potentat branży hazardowej.

Pablo84 30.08.2012 22:12

Trochę humoru


http://img214.imageshack.us/img214/4...1433945307.jpg

wislak68 30.08.2012 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1272842)
Gdzie jest Szpenio i POdobni ?

Mnie tam Szpenia nie brakuje .

funkykoval 31.08.2012 09:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1271640)
buehee, niezłe jajcarze jesteście.

Ruch został sprywatyzowany, tutaj radze poczytać co to jest prywatyzacja kapitałowa i jej etapy. W 2006 roku jego akcje zostały wprowadzone do obrotu na giełdzie. Skarb Państwa zmniejszył zaangażowanie do 57%. Nie ma tu znaczenia, że skarb Państwa ma wiekszość. Wieksi akcjonariusze mogą desygnować do rady swoich przedstawicieli, którzy maja realny wpływ na działalność spółki. Naprawdę nie trzeba być wielkim finansistą żeby o tym wiedzieć.

Co do meritum. Wydzielenie majątku ze spółki Ruch trzeba było zrobić przed upublicznieniem jego akcji. To jest proste jak cep. Wyciągając majatek z firmy upublicznionej jest ciężkie, można pokusić sie o stwierdzenia działania na szkodę firmy, a do tego wiąże się z odpisami na majątku oraz realnym zmniejszeniem wartości firmy. Skarb Państwa miał 2 możliwości. Albo zostawić jak jest i sprzedać Ruch za wyższą kwotę (co było i jest zawsze priorytetem), albo znacznie opóźnić sprzedaż firmy, gdyż wspomniane odpisy i zmniejszona wartość akcji działałyby na szkodę skarbu państwa. Postanowiono sprzedać firmę drożej, a IPNowie, czyli najemcy zaproponowano inne lokalizacje. Orzy budżecie 220 milionów złotych nie jest problemem w okresie 2-3 lat odłożenie 15 milionów na nową siedzibę czy dostosowanie innej placówki.

Co się tyczy 17 milionów w błoto za przystosowanie budynku do działalności IPN. Wszelkie kokszty przystosowania budynku do swoich potrzeb zawsze należy do najemcy. Najemca musi się z tym liczyć, że po wygaśnięciu umowy najmu, te pieniądze są nie do odzyskania.

Czołgiem.

Widzisz Twoim problemem jest to, że nie masz pojęcia czym różni się komercjalizacja od prywatyzacji, co pokazałeś w jednym z wcześniejszych postów, ba nawet chyba sobie sprawy nie zdajesz z tego, że przy akcie komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego Skarb państwa ustala ilość członków Rady Nadzorczej rteprezentujących Skarb państwa i dopóki posiada większość w KZ spółki to również posiada większość w RN tej Spółki.
Biorąc pod uwagę, że posiadając większość w KZ Skarb Państwa mógł przegłosować każdą uchwałę i nakazać jej wykonanie tym bardziej, że zamiana nieruchomości została określona wcześniejszą umową, a nieruchomość zamienna nie mogłaby wartością odbiegać od siedziby IPN-u to Twoje dywagacje na temat działań na szkodę Spółki są żałosne i mają jedynie cel propagandowy. Czyli krótko ujmując pieprzysz chociaż dupą nie ruszasz....
Zamiana nie powodowałaby uszczuplenia majątku firmy a co za tym idzie zmniejszenia jej wartości. Dokonanie zamiany nie wpłynęłoby na uzyskaną cenę za sprzedane akcje !!!!!!!!!
Co do nakładów inwestycyjnych na najmowaną nieruchomość - są one do odzyskania - może nie w całości, ale na pewno w części - art. 676 k.c.
Wychodzi nie po raz pierwszy, że nie masz pojęcia o wielu sprawach, o których piszesz - masz zarys przedstawiony hasłowo usprawiedliwiający drugą stronę. Gdybyś te hasłowe "usprawiedliwienia" skonfrontował z rzeczywistością (przepisy, stosunki ekonomiczne etc.) pewnie nie pisałbyś połowy banialuków. Natomiast Ty przyjmujesz to jako istniejącą rzeczywistość co niestety o Tobie najlepiej nie świadczy.....
Oczywistym jest fakt, że nie zawarcie tej umowy zamiany przez szereg lat obciąża kolejne ekipy rządzące, ale to co Ty piszesz szukając usprawiedliwienia problemu jest sprzeczne ze zwykłym rozsądkiem.

wislak68 31.08.2012 10:58

Ma ktoś zdjęcie które pokazał wczoraj Macierewicz podczas debaty w Sejmie:)?

Arapaho 31.08.2012 11:15

A tak a propos to panowie z tego wątku (poza wiadomymi "gwiazdami" i tymi którzy już tam są) mam nadzieję zawitają do grona Wiślackich Patriotów w świecie rzeczywistym . Kilka osób chyba jeszcze nigdy nie zaszczyciła grupy swoja obecnością.Poklikać w necie sobie można, ale z tego nic nie wynika.

hunter 31.08.2012 11:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1273182)
Ma ktoś zdjęcie które pokazał wczoraj Macierewicz podczas debaty w Sejmie:)?

http://wpolityce.pl/wydarzenia/35158...nii-lotniczych

http://niezalezna.pl/uploads/foto/20...tnisko-pap.jpg

http://niezalezna.pl/uploads/foto/20...oadamowicz.jpg

wislak68 31.08.2012 12:02

W swojej symbolice to zdjęcie jest: :D:D:D

Szpen 31.08.2012 12:22

piękne zdjęcia, od razu widać że to OLT Express ... reklama rarytas ...

tylko ktoś zapomniał dopisać, że zdjęcie robione było z okazji otwarcia nowego terminalu na lotniasku

funkykoval - odpowiedz na jedno pytanie. Kiedy był lepszy czas na wyciągnięcie budynku? w 2006 roku przed komercjalizacja, czy po niej? I poszukaj mojego zdania w którym stwierdziłem, że winą za tą sytuacje można obciążać wszystkich, włacznie z PO. Każdy dorzucił swoje, a kubeł zimnej wody dostaje ostatni.

AYALA 31.08.2012 12:26

to zdjęcie symbolizuje wciągnie naszego Kraju w przepaśc...

Ajax 31.08.2012 12:31

Może mi ktoś naświetlić o co chodzi z tym zdjęciem?

wislak68 31.08.2012 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1273216)
Może mi ktoś naświetlić o co chodzi z tym zdjęciem?

Jeśli nie zna się kontekstu to trzeba dodać że: ciągnącymi jest elita PO z Wybrzeża a samolot należy do OLT :D. W trakcie wczorajszej debaty Macierewicz wyciągnął to zdjęcie aby symbolicznie pokazać w jaki sposób mogła tak długo funcjonować firma założona przez oszusta :D.

St@chu 31.08.2012 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1273216)
Może mi ktoś naświetlić o co chodzi z tym zdjęciem?

Tu masz wszystko to czego nie ma we wpisie wislak68 i czego nie było (jakież to zaskakujące) w wypowiedzi Macierewicza: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias...ki_gotowe.html

wislak68 31.08.2012 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St@chu (Post 1273226)
Tu masz wszystko to czego nie ma we wpisie wislak68 i czego nie było (jakież to zaskakujące) w wypowiedzi Macierewicza: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias...ki_gotowe.html

W świetle zamieszczonego przez kolegę linku sprawa robi się jeszcze bardziej zabawna. Zerknijcie proszę na autora artykułu :D:D:D. Że też Antek tego nie zauważył. To by dopiero było.

wislak68 31.08.2012 13:45

I jeszcze coś o drogach:
http://motoryzacja.interia.pl/raport...w,1835520,4336
http://motoryzacja.interia.pl/raport...yglada,1837897

Ajax 31.08.2012 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1273234)
W świetle zamieszczonego przez kolegę linku sprawa robi się jeszcze bardziej zabawna. Zerknijcie proszę na autora artykułu :D:D:D. Że też Antek tego nie zauważył. To by dopiero było.

To jest syn premiera? Czy przypadkowa zbieżność nazwisk?

No cóż, zdjęcie rzeczywiście symboliczne. Macierewicz musiał się ucieszyć jak je znalazł:)

JEDREK76 31.08.2012 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1273212)
[...]funkykoval - odpowiedz na jedno pytanie. Kiedy był lepszy czas na wyciągnięcie budynku? w 2006 roku przed komercjalizacja, czy po niej? I poszukaj mojego zdania w którym stwierdziłem, że winą za tą sytuacje można obciążać wszystkich, włacznie z PO. Każdy dorzucił swoje, a kubeł zimnej wody dostaje ostatni.

Ty naprawdę masz problemy z prostymi pojęciami i jesteś najlepszym przykładem na trafność staropolskiego powiedzenia "Uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak świnia".
KOMERCJALIZACJA – ogół zmian mających na celu oparcie czegoś na zasadach komercyjnych (handlowych).
Inaczej mówiąc przystosowanie państwowego przedsiębiorstwa do warunków gospodarki rynkowej poprzez jego przekształcenie w spółkę Skarbu Państwa. W przypadku RUCHu przekształcenie przedsiębiorstwa w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa miało miejsce 15 kwietnia 1992 r.

Przypomnę tylko twoje wcześniejsze wynurzenia na temat wejścia spółki RUCH S.A. na GPW

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen
[...]Cytat:
ej prywatyzacja nastąpiła w grudniu 2006 roku i to jest myślę bardzo istotny fakt. Zacytuję tylko jedno zdanie. Otóż "ta oferta zakończyła się niekwestionowanym sukcesem", oferta prywatyzacyjna spółki Ruch. I to są słowa ministra skarbu państwa Wojciecha Jasińskiego z grudnia 2006 roku. Przed upublicznieniem Ruchu na giełdzie można było wydzielić budynek przy ul. Towarowej z procesu prywatyzacyjnego i przekazać ją faktycznie już na wieczność dla IPN-u, tak aby nie było już później roszczeń. Myślę, że przeoczono tą kwestię - stwierdził minister[...]

Pomijając już fakt, że plączesz się w swoich "zeznaniach" jak "Piekarski na mękach", to wedle tegoż twojego[?] cytatu przedsiębiorstwami prywatnymi są już KGHM Polska Miedź (Skarb Państwa posiada 31,79% akcji), PKN Orlen S.A. (27,52%), czy też bliższa przykładowi RUCHU - Grupa LOTOS S.A. gdzie Skarb Państwa posiada pakiet większościowy akcji (53,19%).

Tak już całkiem serio mówiąc to nie wiem czy wiesz, ale zaczynasz kwestionować w tej chwili dwa wyroki sądowe, w których PiS przegrał z PO, kiedy zarzucał tejże formacji, że komercjalizacja szpitali jest etapem ich prywatyzacji. W sumie potwierdzasz w tej chwili zarzuty Kaczyńskiego. Czy twoi pryncypałowie są tego świadomi?

Co do kwestii, która cię wielce nurtuje jak widzę

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen
[...]Co do meritum. Wydzielenie majątku ze spółki Ruch trzeba było zrobić przed upublicznieniem jego akcji. To jest proste jak cep. Wyciągając majatek z firmy upublicznionej jest ciężkie, można pokusić sie o stwierdzenia działania na szkodę firmy, a do tego wiąże się z odpisami na majątku oraz realnym zmniejszeniem wartości firmy. Skarb Państwa miał 2 możliwości. Albo zostawić jak jest i sprzedać Ruch za wyższą kwotę (co było i jest zawsze priorytetem), albo znacznie opóźnić sprzedaż firmy, gdyż wspomniane odpisy i zmniejszona wartość akcji działałyby na szkodę skarbu państwa.[...]

Wystarczyło żeby minister Skarbu Państwa zrealizował umowę zawartą w 2000 r. przez rząd Buzka i te hektary trawników, które zamieściłeś w swoich wcześniejszych wypocinach jako propozycje wobec IPN-u, przekazał wówczas spółce RUCH S.A., której był jeszcze większościowym właścicielem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen
[...] uważam temat IPNu za zamknięty i poraszkę Wiślaka i Jedrusia. Chcieli dobrze, ale nie wyszło. Temat zamykamy..

:D
Dziecinko chyba będę musiał cię usunąć z ignorowanych, co rusz bowiem wprawiasz mnie w rozbawienie, co jest istotną wartością w tych smutnych czasach. To, że nie mam ochoty wdawać się w dysputę z tępakiem mającym problemy ze zrozumieniem prostego tekstu, w żadnym przypadku nie oznacza mojej porażki, a wręcz przeciwnie...

Arapaho 31.08.2012 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1273246)
To jest syn premiera? Czy przypadkowa zbieżność nazwisk?

No cóż, zdjęcie rzeczywiście symboliczne. Macierewicz musiał się ucieszyć jak je znalazł:)

Chyba nawet Macierewicz ani nikt z PIS nie zauważyl kto jest autorem . Byłoby głośniej .A oczywiście "Bolek" też musiał być na imprezie

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias...6779.html?i=20

wislak68 31.08.2012 17:58

Chyba warto zamieścić ten link:
http://niezalezna.pl/32357-w-msz-pracuje-131-agentow
W kierowanym przez Radosława Sikorskiego resorcie pracuje 131 byłych tajnych współpracowników służb PRL, a siedmiu kieruje polskimi placówkami dyplomatycznymi.

Szpen 31.08.2012 21:38

a ilu z nich zostało zatrudnionych w resorcie za Radka, a ilu pracuje tam "od zawsze"? Ktoś wie? Po wypowiedzi Fotygi, wnioskuję że są tam od zawsze ...

wislak68 31.08.2012 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1273388)
a ilu z nich zostało zatrudnionych w resorcie za Radka, a ilu pracuje tam "od zawsze"? Ktoś wie? Po wypowiedzi Fotygi, wnioskuję że są tam od zawsze ...

Fornalu: weekend. Łap się za jabola a nie baw się w udawanie mądrzejszego niż jesteś.

Drozd 01.09.2012 09:28

Nie dziw się płatnemu klakierowi, on musi tak bredzić. Dziś słyszałem od jakiegoś POmatołka ze za afere AG odpowiada Ziobro bo pierwsze dwa zawiasy P. dostał w 2007, a wina polega na tym że Ziobro nie nakazał sądowi orzeczenia kary pozbawienia wolności. Te debile chyba myślą ze mogą kłamać ile wlezie. Oczywiście Ziobro brednie chciał od razu sprostować, ale pani prowadząca dyskusję nie pozwoliła "będzie pan mógł sprostować ale nie od razu". I tak właśnie przy pomocy sprzedajnych dziennikarzyn banda cudaka działa już pięć lat.

AYALA 01.09.2012 09:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1273554)
Dziś słyszałem od jakiegoś POmatołka ze za afere AG odpowiada Ziobro bo pierwsze dwa zawiasy P. dostał w 2007, a wina polega na tym że Ziobro nie nakazał sądowi orzeczenia kary pozbawienia wolności.

to mi przypomina jak prowadzono "dochodzenie" ws. porawania Olewnika,tam też próbowano sledztwo na boczne tory kierowac sugerując że Olewnik porwał sie sam albo w sprawie Papały wmawiając że generała zastrzelono dla jego koreańskiego Deawoo

martin_6 01.09.2012 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1273473)
Fornalu: weekend. Łap się za jabola a nie baw się w udawanie mądrzejszego niż jesteś.

Jak rzadko się ze Szpeniem zgadzam, tak teraz mógłbyś odpowiedzieć na to pytanie. Bo jestem ciekaw, czy PiS zrobił coś w kierunku wyczyszczenia z SB-ków polskiej dyplomacji, kiedy rządził.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl