![]() |
Nie no.. Jaroo1 ma rację.
Skoro teraz obowiązuje narracja, że mamy nieudolnych piłkarzy to tylko geniuszowi Rude zawdzięczamy, ze pozostał cień cienia szansy na baraże. |
Żeby był jakiś cień szansy należy spełnić warunek: wygrać z niecieczą w ostatniej kolejce, a w 3 poprzednich meczach zdobyliśmy 1pkt.
|
Który tak się pruł, że Rude gra asekuracyjnie bo coś tam trójką zostaje w tyle? Chyba s1mone :D Zaraz po tym chwalił, że wreszcie podłączamy się pod ataki większą ilością zawodników i nagle posypały się liczby w obronie :]
Niby cała drużyna broni: Rodado ora z jednego końca na drugi, Alfaro póki ma siły też dużo wraca i pomaga, Duda fajnie odbiera, Carbo wiadomo... no tutaj ewidetnie widać, że ostatnia linia kopie się po czole z dodatkiem taktyki trenera. |
Łukaszu Nikodemie
nie kompromitujcie się |
Cytat:
Ja oceniam pod kątem interesu klubu, nie "zemsty", ulżenia swoim negatywnym emocjom etc. Podstawowym pytaniem - jak bardzo realne jest zrealizowanie awansu z takim składem? Niestety, takie rzeczy da się ocenić tylko po czasie. Ja od początku sezonu stwierdziłem że obrona to kpina i "ogrywanie talentów" wyjdzie nam bokiem. Z drugiej strony - nie da się ograniczyć kadry i poprawić obrony skoro na kontraktach są Colley, Uryga i Łasicki, chociaż dodanie do nich Satrusteguiego to był już strzał w kolano. Można tak długo. Pisanie że awans jest najważniejszy to kłamstwo - gdyby tak było to: 1) Odpuszczono by Puchar Polski, bo nie mamy kadry na dwa fronty 2) Odpuszczono by "młode talenty" poza minimum wymaganym licencją (żadnego forowania Krzyżanowskiego, żadnego Olejarki który nie młodzieżowcem w pierwszej lidze) 3) Nie eksperymentowano by z trenerem 4) Nie wymagano by ofensywnej gry Dla Ciebie prywatnie może być jedynym kryterium, ale po ruchach w klubie tak nie wygląda... |
Cytat:
postanowił spektakularnie zbankrutować w czerwcu dlatego awans oddano vo zatrudniając stażystę z erasmusa i forując młodzieżowców idze idze bajoku |
Dla grajków ważniejszy był puchar pod kątem prestiżu, awans mieli w dvpie bo nie mieli gwarancji że będą tu dalej.Po drugie przez cały sezon nie zagrali żadnego meczu na tym poziomie jak z Widzewem, Piastem czy Pogonią.
|
Cytat:
Pisałem i pisze - niech zajmie 6 miejsce i awansuje po barażach, znaczy zrealizował CEL Nie awansuje - wtedy moze zaczne. Moze... Reszta to twoje bełkoty urojeniowe jako "nowego Napoleona" którego świat nie rozumie "zakompleksiony narcyzie". |
Cytat:
Przykładowo, ten konkretny wątek, zgodnie z tytułem, służy do dyskusji o tym, jak wygląda praca Alberta Rude jako trenera Wisły Kraków. Podobnie jak w cholerę innych wątków dotyczących poprzednich trenerów, działaczy, właścicieli itp. - w każdym odbywa się dyskusja o tym jak NASZYMI OCZAMI wygląda Rude jako trener, Kiko jako dyrektor sportowy, Królewski jako właściciel/prezes itp., itd. W międzyczasie, w toku tych dyskusji pada w cholerę stwierdzeń, opinii, teorii, ocen. W przypadku niektórych forumowiczów pada też w cholerę oskarżeń, obrażania, wulgaryzmów, ale to inna sprawa. A na koniec przychodzi jeden z uczestników takich wielomiesięcznych dyskusji, ochoczych i bardzo aktywnych uczestników, taki, który wielokrotnie innym coś wypominał, wielokrotnie z pozycji ex cathedra, często i gęsto obrażając tych, którzy uważali inaczej, któremu niestety akurat tym razem się prognozy nie sprawdziły i zaczyna coś opowiadać o tym, że po co to komu, że to hejtowanie i w ogóle. Pół roku temu mu to nie przeszkadzało, sam jeździł po poprzednim trenerze jak po burej suce, a także, oczywiście, po innych forumowiczach. Teraz okazuje się, że tak nie wolno, to nieładnie i takie tam. No więc, szanowny kolego forumowiczu, to jest forum dyskusyjne i apeluję o to, żeby nie kończyć dyskusji na temat Rude jako trenera w momencie, kiedy coś tam się nie zgadza z twierdzeniami. Jeśli można było dyskutować przez 5 miesięcy na temat tego jak się sprawdza Rude jako trener i głosić wiele teorii o tym, jak poprawia grę, rozwija zawodników, punktuje lepiej od Sobolewskiego, wydobywa głęboko ukryty talent Iberyjczyków, to można to robić także teraz, kiedy powoli dochodzimy do momentu, w którym rzeczywiście baza do takich ocen pozwala na ocenę czy te teorie się sprawdziły, czy też nie. Nie ma tak, że jak baza była za mała, to można było dyskutować o tych aspektach do woli, a kiedy już staje się adekwatna, to udajemy, że tematu nie ma. Tak, uczciwość polega między innymi na tym, aby pociągnąć tę dyskusję do końca, a nie zasłaniać się seansami nienawiści - i to, sorry, ale przez jednego z użytkowników, który na tym forum dziesiątki razy takie seanse sam organizował. Cytat:
I sorry, ale na prawdę nie rozumiem dlaczego dwa miesiące temu "klasyfikacja Wolfy'ego" była OK, ale teraz jest już zemstą. Cytat:
Cytat:
A Ty mylisz nieumiejętne dostosowanie przez klub środków do celu (którego symptomy wymieniasz) z tym, że cel był inny. Nie był. Zawsze celem był awans, natomiast nikt w klubie nie potrafił w związku z tym poczynić adekwatnych ruchów i popełniono milion błędów w przekonaniu, że to albo nie przeszkodzi (np. koncentracja na dwóch frontach), albo wręcz pomoże (np. upieranie się przez Królewskiego przy konkretnym systemie gry, w którym wyniki muszą przyjść, wystarczy odpowiednio długo i konsekwentnie iść w tym kierunku). Nie pierwszy i nie ostatni raz. Ale rozumiem, że teraz będziesz wykrzywiał rzeczywistość i dowodził, ze tak naprawdę wcale nam nie zależało na awansie, bo wyniki się (przynajmniej na tę chwilę) nie zgadzają. Jeśli za chwilę się okaże, że jednak awansowaliśmy, to co wtedy z tą argumentacją? |
Cytat:
W lidze tak się nie da, pomijając już oczywiście to, że w lidze sytuacja była akurat odwrotna - to na nas się spinali, nie odwrotnie. A że od roku nie mamy trenera, który potrafiłby wymyślić skuteczny sposób na typową I-ligową młóckę to tylko pogłębiło problem. |
Cytat:
Problem polega na tym ze o ile w PP grali na 120% mozliwosci to wydaje sie ze w lidze na 50%. Zauwaz tez ze np w takim meczu z Pogonia Wislacy oprocz anbicji i zaangazowania pokazali pilkarskie umiejetnosci. Ci zawodnicy potrafia grac w pilke. |
Cytat:
Może i piłkarze potrafią grać w piłkę, ale trener nie potrafi tego zespołu ustawić pod grę w 1 lidze. Inna sprawa jest postawa naszych rywali w PP, którzy podeszli do Wisły mniej więcej tak jak Wisła podchodzi do większości rywali w 1 lidze. Czyli nie dość że za bardzo ich nie interesowała ich nasza taktyka to doszedł element lekceważenia z powodu poczucia wyższości nad rywalem. |
Cytat:
Oczywiście, że każda z drużyn w PP wychodziła do nas jak na pierwszoligowca, co pomogło. Dodatkowo Widzew chciał wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Piast dostał szybko gonga i musiał grać przez całe spotkanie coś czego nie potrafi, a Pogoń albo się obsrała albo przemotywowała. Te trzy mecze łączy jeden element, z którym mamy rzadko do czynienia w 1 lidze. Wszystkie drużyny grały w miarę otwarte mecze. Nie broniły się całym zespołem przed pierwszoligowcem, tylko próbowały narzucać swoje warunki. I tak jak Legii grało się przyjemniej z Aston Villą niż Puszczą, tak nam zdecydowanie fajniej z ekstraklasowcami niż pierwszoligowcami. W pierwszej lidze musimy grać zazwyczaj atak pozycyjny i od razu widać różnicę. Można mieć najlepsze podejście, ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Mamy tu swoją renomę, kluby się na nas specjalnie nastawiają i większość z nich wie, ze nawet na moment nie można zostawić nam miejsca. Takie granie, jak nasze jest zawsze dużo trudniejsze, ale nawet nie to nas zgubiło. Drużyna z aspiracjami, która chce awansować do ekstraklasy nie może stracić 47 bramek. I żeby nie było, iż jest to grzech tylko w tym sezonie. Od lat za łatwo i w zbyt banalnych sytuacjach tracimy bramki. |
Cytat:
|
Co do PP. Przeanalizujcie to na spokojnie. W PP gra była ambitna, była walka , mecze wyglądały zupełnie inaczej. Były szybsze, otwarte i o dziwo to Wisla prowadziła grę. I to tyle z plusów.
Minusy: brak skuteczności. Realia: wygraliśmy z Piastem i po męczarniach zaliczyliśmy w podstawowym czasie gry 2 remisy, z Widzewem i Pogonią. Graliśmy dobrze ale ugraliśmy tam 5 pkt w 3 meczach, z czego te remisy były na farcie bo w ostatnich minutach. Dwa mecze były u siebie więc to też była przewaga. Także mimo dobrej gry, to nie sa jakieś niesamowite punktowe zdobycze. Co do wyniku, okoliczności spotkań to można te mecze włożyć do jednego worka z tymi I ligowymi. Czyli trochę walenia głową w mur, trochę nieskuteczności, na koniec zdobycze punktowe małe i ratowanie wyników na koniec meczu. Różnica jedynie taka, że te mecze były szybsze, ładniejsze dla oka, a w I lidze jest kopanina i koniec końców albo ktoś nam wali bramy z kontry albo nie wiem, z braku koncentracji cały mecz tracimy jakieś bramki z dupy. |
Więc dlatego ja nie rozumiem dlaczego Rude nie spróbuje w I lidze ustawić zespołu inaczej:
- wycofać się na swoją połowę, sprowokować rywala do ataku, kontrować. Takie mecze pewnie byłyby brzydkie, ale może bardziej skuteczne? |
Cytat:
|
Cytat:
to FC Barcelona i Wisła i w obu przypadkach to "DNA" zatrważająco blisko jest słowa dno |
Perspektywa gry w europejskich pucharach jest fantastyczna dla klubu, bardzo ekscytująca. Ale jak państwo wiecie, podstawowym celem tego projektu jest awans do ekstraklasy. Nie będę się poddawał, będę wierzył, że możemy ten sezon zakończyć pozytywnie. Będę w to wierzył tak jak wierzyłem w 99 minucie finału Pucharu Polski.
A.Rude To tak w kwestii jaki cel był wyznaczony.... |
Cytat:
Być może mecz z GIeksa z kolei będzie dla niego nauka że wysoko ustawiona obrona leży wolnych jak wóz z węglem obrońcach to zwykle samobójstwo. Fajny trener, tylko wyników nie ma i musi się jeszcze duzo uczyć. Szkoda że na Wiśle. I szkoda że na Wiśle w takim a nie innym położeniu Abstrahując że nie wierzę w baraże a co dopiero w awans, to chciałbym powiedzieć w niedzielę ok 17... "Przynajmniej ma szczęście" |
Cytat:
|
nastepnego trenera W. bedzie hejtował róbcie screeny
|
Cytat:
|
Cytat:
Czy Wisła ma w tym przypadku szczęście? Szczerze wątpię. |
wolfy niestety choruje na chorobę umyślaną.
Jak sobie coś umyśli, upierdzieli w tym swoim móżdżku to nie ma bata na zmianę zdania. Wystarczy, że napisze gdzieś, że ktoś jest dobry to będzie go bronił do usranej i dorabiał sobie fakty pod tezę. Trener może przegrać wszystko co się da, wyjść na murawę i postawić klocka w kółku podczas meczu, a i tak będzie super fachowcem, bo wolfy za wczasu tak napisał na forumach :D Powinniśmy zmienić przysłowie na 'tylko wolfy zdania nie zmienia' :D |
Wolf po prostu ma to co Trójca Święta (co widać cały czas u Jarka w ostatnim czasie) czy aktywiści sociosów.
Poczucie nieomylności za rzekomo wielkie zasługi. W rzeczywistości jest jak jest. Największa kompromitacja w historii Wisły od dwóch lat i jest cały czas coraz większa. |
Przecież po takich ludziach jak wolfy, lesiupw, markus i drozd to widać, że zacietrzewione jednostki, które bronią syfu do upadłego. Jakieś w tym interesy muszą mieć albo po prostu takie charaktery chore.
Na przykładzie Rude widać jak się zachowali. Dopóki nie było meczów do weryfikacji trenera to pisali PRZEMĄDRE elaboraty o zajebistości Rude, a jak ten zaczął się ośmieszać wynikami to zaczęli stosować takie fikołki intelektualne, że nawet ktoś będący debilem z IQ 40 by się wstydził za umieszczanie czegoś takiego w sieci. I niestety takie osoby są najgorsze bo bronią chorych układów w Wiśle czy innych klubach. To jest jeden do jednego podejście Zaskrońca, gdzie używał słów "moi ludzie", "dopóki ja tu robię to on będzie trenerem", forumowi eksperci robią tak samo. A później jak się coś zesra i np. trener odchodzi to zero analizy, rozliczeń itp. |
Cytat:
Hahaha Przestań się kompromitować. |
Cytat:
|
Królewski: awans jest najważniejszy
Rude: awans jest najważniejszy Piłkarze: awans jest najważniejszy Forumowicze TWSD: awans jest najważniejszy Wolfy: kłamstwem jest pisanie że awans jest najważniejszy Kto z kogo robi idiote? |
Awans nie jest najważniejszy, punktów mamy mniej niż miał Sobol, wygrywamy niżej niż za Sobola, nie mamy serii wygranych jak za Sobola.
Kurła, to po co odchodził Sobol skoro osiągał wszystkie cele z Wisła. Pytanie dlaczego wtedy algorytm bronił Sobola ale wolfy go krytykował, pytanie dlaczego teraz algorytm nie broni(?) Rudego ale wolfy go broni hahaha Mi się wydaje, że wolfy i spółka mogli zostać ukąszeni przez Zaskrońca i jakiś magiczny jad im wstrzyknął, mimo, że Zaskrońce niby jadowite nie sa. Cytat:
FraMat - Rude musi uczyć się ligi Forum TWSD - Rude musi uczyć się ligi Markus: Rude nie musi uczyć się ligi hahaha |
Wg Markusika masowe sprowadzanie szrotu zagranicznego to najlepsza metoda na budowę drużyny.
W teorii wszystko jest, a w praktyce... Tak jak kiedyś. Najbogatsza Wisła w historii jesienią 2011 r. kompromitowała się w Ekstraklasie, gwiazdy Valckxa sprowadzone za ciężkie pieniądze miały duże problemy z regularnym wygrywaniem w lidze, a tamten zespół pogrążył amator z Holandii van der Biezen. Taki chichot historii. W zeszłym sezonie to była Puszcza, która pokazała gwiazdom z Hiszpanii miejsce w szeregu, a teraz inne zespoły, a baraży może nie być. |
Cytat:
- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony - Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry - zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca - taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd. Czyny, nie słowa. Wielokrotnie przed sezonem pisałeś bzdury o tabunach młodych takentów które muszą dostawać minuty w pierwszej drużynie, a ja pisałem że nie bo awans jest najważniejszy. Jak widać myliłem się. Ważniejsze było liczenie na to że Krzyżanowski nauczy się bronić, no bo ile razy pod rząd może nie wrócić do obrony? Skończyło się na 7-miu straconych punktach. Mogło być 8, ale Niepsuj nie trafił sam na sam po tym gdy nasz megatalent odprowadził go wzrokiem. Teraz połowa tych punktów załatwiłaby sprawę. No ale awans jest najważniejszy :lol: Tylko taki wywalczony naszymi młodymi chłopakami. To kto z kogo robi idiotę? @MaLk - są też cytaty z Królewskiego (a to on decyduje) o AI w zarządzaniu klubem, że to wielkie laboratorium, o tym że nawet jak trener będzie wygrywał ale bez stylu to go zwolni (sparafrazowane przez Sobolewskiego jako "nie sztuką jest wygrać byle jak" po kolejnej porażce czy tam remisie). Jest dużo cytatów z Królewskiego. Podobnie piłkarze opowiadający że "awans jest najważniejszy, ale puchar to ich marzenie" po olaniu kolejnego meczu w sezonie. Ja nie zauważyłem w meczu z Chrobrym żeby awans był najważniejszy. Nie widziałem żeby Sobczak wykonując karnego z Sosnowcem podchodził do niego jako kroku do najważniejszego celu w sezonie. Krzyżanowski bardziej dbał żeby mu się fryzura nie popsuła niż o odebranie piłki. Można tak długo. Są wyjątki, nie mam wątpliwości że Duda, Carbo, Alfaro, Baena i Rodado dawali z siebie wszystko żeby awansować, ale generalnie to graliśmy jakby awans był już zaklepany. Z kibicami też jest ciekawa sprawa, są tutaj tacy którzy graliby połową składu rezerw bo to super młode talenty i TRZEBA je ogrywać, w temacie o Pucharze Polski pultali się od początku Ci dla których "to tylko kilka meczy więcej". Też chyba awans nie był dla nich najważniejszy.. Paradoksalnie, co dla Rude jest najważniejsze ma najmniejsze znaczenie. Jak mu piłkarze mecz odpuszczają bo za chwilę ich wymarzony mecz w pucharze to ma ograniczone pole manewru, zwłaszcza jak właściciel zrobił już tour medialne z okazji przejścia kolejnej rundy. Ale wygranie PP i to jeszcze pierwszoligowcem to bardzo solidny wpis w CV, podczas gdy awans robi trzech trenerów rocznie i większość z nich traci pracę jeszcze w następnej rundzie... Wiesz dlaczego jedyne miarodajne sondaże są anonimowe? Bo twarzą w twarz większość powie to co myśli że powinno się powiedzieć. Zapytany czego powinno być więcej w telewizji powie że kultury wysokiej, a nie kabaretów, teleturniejów i oper mydlanych. Napisanie czy powiedzenie że awans jest najważniejszy nic nie kosztuje. Ba, nie można powiedzieć inaczej. Tyle że to u nas puste deklaracje. Awans jest najważniejszy, ale puchar to marzenie :> |
Wolfy przecież dla Ciebie ,Markusa czy Drozda wyniki i miejsce Wisły to sprawa drugorzędna.Najważniejsze dla was jest żeby mieć racje,żeby wyszło na wasze.Tylko ostrożnie,karku sobie nie skręćcie przy tych fikołkach...
|
Cytat:
- Krzyżanowski powinien grać, ale w taktyce bez wahadłowych - Puchar Polski nie musiał być odpuszczony, bo to żaden brak kadry tylko brak zaangażowania w ligowa młóckę - w którym momencie zamiast Olejarki powinien przyjść doświadczony boczny obrońca? Po, czy przed przyjściem Rude? - taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana? a może o wiele prostsza? Bez analitycznych dupereli, tylko ustawienie autobusu i kontry? Inni w ten sposób sobie poradzili? |
Cytat:
- Krzyżanowski zawala bez względu na taktykę, to samo było u Sobolewskiego. Na tym zresztą polega to mityczne "ogrywanie" młodych, że popełniają błędy na których teoretycznie powinni się uczyć, ale różnie bywa... Dlatego zajmują się tym zwykle drużyny środka tabeli, nie takie z celem sportowym, albo takie z naprawdę świetnym szkoleniem, które realnie mają kogo ogrywać i mogą nimi rotować mając kilku w szerokiej kadrze. - kpisz sobie. Te kontuzje obrońców (zwłaszcza Jarocha) na pewno nie miały nic wspólnego z dodatkowymi meczami, z czego dwa po stokilkadziesiąt minut :> Z Chrobrym sami piłkarze przyznali że myślami byli gdzie indziej... - kiedy miał przyjść obrońca zamiast Olejarki? Pewnie w okienku kiedy ściągaliśmy Olejarkę, myślę. Tak na logikę. - taktyka powinna być bardziej wyrachowana, bez bzdur o krakowskiej piłce. A skład dobrany pod nią. I tu Cię zaskoczę - bardzo możliwe że wtedy trenerem nadal byłby Sobolewski, ale ustawiający drużynę tak jak potrafi, bez konieczności nabijania pustych statystyk posiadania piłki i "groźnych ataków". Ale Sobolewski mający grać jak Wisła Kasperczaka z materiałem jaki posiadamy - naprawdę, nietrudno było przewidzieć efekty... Strasznie to marne co napisałeś FraMat, strasznie marne. Bo wychodzi że wszystko było zajebiście, tylko Rude zawalił taktyką. Super analiza, Królewski się pewnie pod nią podpisze. Ale moim zdaniem było inaczej, awans wcale nie był najważniejszy. Zabrakło skupienia się na celu nadrzędnym, identycznie jak w sezonie spadkowym gdzie próbowaliśmy: - grać krakowską piłkę ze słowackim trenerem - ogrywać tabuny młodych i wygrać PJS - awansować do pucharów - grać w Pucharze Polski - zarobić na sprzedaży kluczowych piłkarzy w połowie rundy - zainwestować część pieniędzy w prospekty takie jak Colley i Fazlagić. A przecież przez ostatnie dwa sezony walczyliśmy o utrzymanie niemal do końca! Spoiler - nie udało się osiągnąć żadnego z celów :> Teraz przynajmniej mamy Puchar Polski i europejskie puchary o których wielu tak marzyło. Osobiście nie rozumiem co nam da jak nasi frajerzy poza Sosnowcem czy Głogowem zostaną ośmieszeni jeszcze na zakaukaziu, ale co kto lubi... |
W zasadzie to wycofuję się częściowo z tego, co napisałem.
Przyznaję, że dałem się wpuścić w maliny przez manipulację wolfy'ego i odpowiedziałem na coś, o czym wolfy chciał w ostateczności rozmawiać, czyli na bzdury, przy pominięciu istoty sprawy. To, że wolfy uważa iż działania w klubie pokazują co innego, aniżeli cel, jakim w klubie był awans do ekstraklasy nie oznacza, że tak naprawdę cel był inny. To po prostu oznacza, że w tym sezonie klubem zarządzano fatalnie, nawet jeśli weźmie się pod uwagę ograniczony budżet (i tak sporo wyższy od budżetów klubów, z którymi Wiśle przyszło rywalizować). - Popełniono poważne błędy personalne zmieniając trenera pod koniec rundy jesiennej, gdy należało to zrobić wcześniej. - Popełniono poważne błędy personalne sprowadzając trenera, co do którego łudzono się, że ogarnie I ligę, a po czasie okazało się, że pod koniec rundy ten zrozumiał, że musi tej ligi się nauczyć. - Popełniono poważne błędy personalne stawiając na zawodników, którzy nigdy nie powinni byli pojawić się w Wiśle, a mianowicie: Roman, Brejgu, Satrustegui, Raton i ... wisienka na torcie Omrani. Nie pozbyto się przy okazji takich ananasów jak Basha, Sapała, Junca... Podsumowując: celem zarządu, trenera i być może nawet piłkarzy był awans do Ekstraklasy. Jednak na drodze (chyba juz na 99.99%) stanęły: brak umiejętności zarządzania, słabi trenerzy, nieudana polityka transferowa (częściowo rozgrzeszona przez ograniczenia budżetowe i posiadanie na liście płac zawodników zbędnych a drogich). Błędy nie oznaczają, że klub nie stawiał sobie, trenerowi i zawodnikom awansu, jako celu. |
Nie no Rude top. Gorsze wyniki od Sobola ale nie zawalił nic heheh
|
@FraMat - ależ awans celem był. Tyle że nie najważniejszym, poza sferą deklaracji. A podnoszę to ponieważ męczy mnie już hipokryzja na tym forum i w mediach.
Jutro gramy mecz ostatniej szansy i to niekoniecznie, bo zależymy od innych wyników. Podejdziemy do niego łatając naszą i tak gównianą obronę juniorami. Tak jakbyśmy mieli jednak za wąską kadrę na grę na dwóch frontach. W następnym sezonie gramy na trzech... No ale awans jest najważniejszy! |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl