Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Bogusław Cupiał były właściciel Wisły - archiwum, ocena wspomnienia (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8846)

rav 12.06.2015 23:32

Nie znam się. Ale na logikę.

Nie bardzo wierzę w opinie, że klub jest niesprzedawalny, bo banki się nie zgodzą.

Nie byłoby działaniem na niekorzyść firmy (Tele-Fonika) sprzedanie firmy zależnej (Wisła), która rok do roku przynosi straty, po cenie odzierciedlającej jej wartość wg rzetelnej wyceny.

Opcje są przecież dwie. Albo:

1. TF trzyma Wisłę jeszcze 3 lata. Przez ten czas dług Wisły rośnie, na końcu Wisła upada, licytuje się co się da, odzyskano niewiele.

2. TF sprzedaje Wisłę za kwotę niższą niż długi, ale ma kłopot z głowy.

Opcję 1 przerabiamy od lat, żadne restrukturyzacje póki co nie przynoszą sukcesu.

wikink1 13.06.2015 05:09

Weście pod uwagę to ze Wisła przez te lata spłaca w zasadzie jedynie oprocentowanie od długo i to sa bardzo poważne sumy (za tych drani holendrów ) splata odsetek przekroczyła 25% budżetu klubu. Cupiał Wisły nie sprzedaje z wielu powodów z jakich ja nie wiem ale w miłości do klubu WYBACZCIE niewierze .

milosz 13.06.2015 08:09

(wikink1) Następny nawiedzony "myśliciel". Wisła nie spłaca żadnych długów po Holendrach (którzy dali MP, najlepszy wynik w europejskich pucharach Wisły od 9 lat i korzyści z pucharów, które gdyby były powtarzalne, zbudowałyby nowoczesny klub sportowy), bo ich nie ma i nie było. Wystarczy zrobić proste zestawienie kosztów i korzyści, czyli kilku pensji i korzyści z pucharów.. nawet jak był jakiś minus, to były transfery, te tuż przed Maaskantem i te po nim.. od Marcelo do Meliksona i kolejne miliony euro.. teraz inny nawiedzony "myśliciel", który będzie zamiast obłędu anty-holenderskiego w Wiśle, prezentował inny, podobny np. przeciw Smudzie, to napisze, że Wisła spłaca teraz Smudę ..otóż Wisła nie bankrutuje z powodu pensji Smudy, czy Genkowa, ani nikogo innego.. podpisywano kontrakty za wola, wiedzą i zgodą Bogusława Cupiała, po czym za jego wolą, wiedzą i zgodą te kontrakty nie wypełniano, albo je zrywając jednostronnie, albo po prostu nie płacąc na czas.. jeśli to decyzje właściciela, to wyłącznie on ponosi za nie odpowiedzialność. Przyczyną biedy w Wiśle jest więc polityka właściciela, a nie tych co lepiej lub gorzej jego plany realizowali, lub realizują nadal.. Wkrótce Wisła będzie płacić prawdopodobnie 3 trenerom jednocześnie, czyli w naszym klubie nic nowego.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1404385)
Nie znam się. Ale na logikę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1404385)
Nie bardzo wierzę w opinie, że klub jest niesprzedawalny, bo banki się nie zgodzą.
Nie byłoby działaniem na niekorzyść firmy (Tele-Fonika) sprzedanie firmy zależnej (Wisła), która rok do roku przynosi straty, po cenie odzierciedlającej jej wartość wg rzetelnej wyceny.
Opcje są przecież dwie. Albo:
1. TF trzyma Wisłę jeszcze 3 lata. Przez ten czas dług Wisły rośnie, na końcu Wisła upada, licytuje się co się da, odzyskano niewiele.
2. TF sprzedaje Wisłę za kwotę niższą niż długi, ale ma kłopot z głowy.
Opcję 1 przerabiamy od lat, żadne restrukturyzacje póki co nie przynoszą sukcesu.

A może prawda jest bardziej prozaiczna, posiadanie Wisły SA, daje możliwość wykazywania braku zysków, upraszczając, co hipotetycznie zarobi TF, to zawsze może stracić Wisła, wykazywanie długu, jego dowolna manipulacja,bywa widać bardzo przydatna. A po drugie, jest (była) też sfera prestiżu, bo Wisła taki dawała..teraz nie daje, słowem ..patrz zdanie pierwsze.

wikink1 13.06.2015 08:51

MILOSZ nie zrozumiałeś mnie mamy identyczne zdanie POZDRAWIAM

milosz 13.06.2015 09:10

Fakt, mój błąd, nie zrozumiałem Twojej ironii o "draniach", sorry ;), też pozdrawiam.

jendrus 13.06.2015 09:35

Wisla prowadzi zla polityke od 96 r. Wtedy juz byly mln naklady w klub. Nieliczono rie z niczym.

rozarian 13.06.2015 11:59

W 96 r., to tu była ch..,dupa,i kamieni kupa, a nie milionowe nakłady.
Nadzieje na wielką Wisłę padły w lecie 2003, gdy Cupiał rozp...ił drużynę Kasperczaka.

qqq_b 13.06.2015 12:57

Mam nadzieję, że Cupiał sprzeda Wisłe. Oby jak najszybciej.

Patryko 13.06.2015 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1404385)
Nie znam się. Ale na logikę.

Nie bardzo wierzę w opinie, że klub jest niesprzedawalny, bo banki się nie zgodzą.

Nie byłoby działaniem na niekorzyść firmy (Tele-Fonika) sprzedanie firmy zależnej (Wisła), która rok do roku przynosi straty, po cenie odzierciedlającej jej wartość wg rzetelnej wyceny.

Opcje są przecież dwie. Albo:

1. TF trzyma Wisłę jeszcze 3 lata. Przez ten czas dług Wisły rośnie, na końcu Wisła upada, licytuje się co się da, odzyskano niewiele.

2. TF sprzedaje Wisłę za kwotę niższą niż długi, ale ma kłopot z głowy.

Opcję 1 przerabiamy od lat, żadne restrukturyzacje póki co nie przynoszą sukcesu.

Też mi się wydaje, że banki nie miałyby nic przeciwko sprzedaniu spółki-córki z takim saldem ujemnym. Tutaj chyba bardziej chodzi o to, że Cupiał nie odpuścii pieniędzy, które włożył w klub.

FraMat 13.06.2015 13:29

Oczywiste jest, że banki zgodzą się na sprzedanie spółki- córki nawet za przysłowiową złotówkę.

Pod jednym warunkiem, nabywca albo wykupi zadłużenie od razu, albo je przejmie, czyli zobowiąże się do jego spłacenia w ustalonym terminie tak, żeby Telefonika nie poniosła straty.

Inaczej ani Telefonika, ani banki sobie tego nie wyobrażają.

crazykaro 13.06.2015 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1404451)
Oczywiste jest, że banki zgodzą się na sprzedanie spółki- córki nawet za przysłowiową złotówkę.

Pod jednym warunkiem, nabywca albo wykupi zadłużenie od razu, albo je przejmie, czyli zobowiąże się do jego spłacenia w ustalonym terminie tak, żeby Telefonika nie poniosła straty.

Inaczej ani Telefonika, ani banki sobie tego nie wyobrażają.

Nikt nie odzyska tych pieniedzy od Wisly, bo ani nie jest ona tyle warta ani nie ma jak na Wisle tego odrobic, szczegolnie przy obecnej polityce, wiec banki sie na wszystko zgodza przy odpowoedniej cenie i na pewno nie jest to cena 100mln zl

A ciekawa jest Informacja ze Wisla splaca corocznie odsetki od tych 100mln bo na pewno nie jest to niska kwota, no i latwy zysk dla wierzyciela.

ABGwislakABG 13.06.2015 13:38

Wyobrażacie sobie, że ktoś kupuje 18 letni samochód z wliczonymi kosztami wszystkich napraw i tankowań?

Patryko 13.06.2015 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1404453)
Wyobrażacie sobie, że ktoś kupuje 18 letni samochód z wliczonymi kosztami wszystkich napraw i tankowań?

18-letni samochód z wciąż niespłaconym kredytem... tak bym to widział.

FraMat 13.06.2015 14:28

nie porównuj samochodu do firmy...
Samochód jest środkiem trwałym, który się zużywa, a firma ma bilans ze wszystkimi wierzytelnościami i zobowiązaniami.

Fiti 13.06.2015 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1404453)
Wyobrażacie sobie, że ktoś kupuje 18 letni samochód z wliczonymi kosztami wszystkich napraw i tankowań?

Tylko pod warunkiem że ma pomysł jak zrobić z tego samochodu śmigające ferrari.

ABGwislakABG 13.06.2015 15:26

Cytat:

Samochód jest środkiem trwałym, który się zużywa
To w końcu trwały, czy się zużywa?

Cytat:

a firma ma bilans ze wszystkimi wierzytelnościami i zobowiązaniami.
Wobec samochodu też masz zobowiązania. Inaczej przestaje on jeździć. Filtry paliwa, ogumienie, stan i temperatura oleju, ilość paliwa w baku etc. Bez realizacji tego auto nie jest wierzytelne w sensie możliwości dalszego prowadzenia, komfortowego, szybkiego itd.

Podobnie jest z Wisłą i Cupiałem. Zostawia on ją w takim stanie, że nasz samochodzik ląduje na 6 pozycji w lidze i nawala w najważniejszym momencie przez brak dotankowania/serwisowania/smarowania któregoś, a wg mnie którychś elementów (piłkarze) przed (patrząc sportowo, nie kibicowsko) najważniejszym meczem/wyścigiem sezonu warunkującym dalszą pozycję i ilość funduszy na naprawy, wymiany części i na benzynę.

Cytat:

Tylko pod warunkiem że ma pomysł jak zrobić z tego samochodu śmigające ferrari.
W obecnej sytuacji zadowoliłbym się sprawną hondą. Mierz siły na zamiary.

Proud 13.06.2015 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1404468)
To w końcu trwały, czy się zużywa?

Doczytaj co to jest "środek trwały".

ABGwislakABG 13.06.2015 15:55

Super - a możesz się odnieść do meritum?

FraMat 13.06.2015 16:12

nie ma sensu dopóki nie rozumiesz podstaw

ABGwislakABG 13.06.2015 16:33

Podstawy rozumiem, i dużo dużo więcej. Zapewne z racji wykonywanego zawodu nienawidzę korpo gadki, serwowanej m.in. przez Gaszyńskiego. Patryko jak i Fiti zrozumieli przenośnię, w porównaniu do byłego czerwonego. Można pieprzyć 3po3, pytanie - po co?

Podstawą do rozumienia czegokolwiek jest biznes kablowy i jego specyfika, inwestycje Cupiała i stan ekonomiczno-marketingowy Telefoniki. Nie widzę tutaj o tym dyskusji, tylko coś w stylu czy dla Cupiała 100 tys. euro to jest jak dla kibica 100zł czy jednak nie.

Przyuważ z kim fruwasz, ptaszku.

crazykaro 13.06.2015 16:39

Oho, finansisci sie znaleźli z którymi nie pogadasz.

Ale biorąc pod uwagę ze rozmawiamy o sytuacji klubu a nie o definicjach finansowych to uważam ze porównanie do samochodu 18-letniego jest bardzo dobre. Kosztuje on pewna kwotę i bez dolozenia w odrestaurowanie wszystkiego, nikt ci go nie kupi za cenę nowego samochodu. I właściciel i bank doskonale powinni sobie z tego zdawać sprawę.
Klub jest warty tyle ile jest w stanie miec zysków w najbliższych latach, albo za ile jest w stanie ktos go kupić. W żadnym z przypadków Wisla nie jest warta 100mln zl, a na postepowaniu upadlosciowym nikt sie nie dorobi bo za bardzo nie ma na czym, gdyż są to zawodnicy z kontraktami których można sprzedać i cchyba jeszcze baza treningowa i to by bylo na tyle.

Merkury 13.06.2015 16:45

Problem ze sprzedażą Wisły (Spółki) wiąże się przede wszystkim z osławionym długiem względem Telefoniki a dalej wobec Banków (kredyt inwestycyjny). W uproszczeniu ten kto zdecyduje się na kupno klubu kupuje DŁUG przewyższający wartość obecnie Spółki. Telefonika inwestując w Wisłę pieniądze miała to spłacenia niecałe 20 mln zł obecnie Spółka-Wisła zadłużona jest względem tamtego czasu kilkakrotnie bardziej. Kiedy Telefonika łożyła największe środki na Wisłę, w latach 1998-2003, zbiegło się to z dużymi dotacjami ze strony Państwa dla zakładów pracy chronionej, lukami w prawie podatkowym etc. Czy Wisłę przy obecnej formie zarządzania ktoś jest w stanie kupić bez przeprowadzenia audytu wewnętrznego, obawiam się że nie a to jest dla potencjalnych kontrahentów Telefoniki sprawa kluczowa na którą Cupiał nie chciał się do tej pory zgodzić. Uważam, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest ogłoszenie upadłości a dopiero później znalezienie odpowiedniego właściciela albowiem przy obecnym finansowaniu, braku przejrzystości nikt poważny nie będzie w stanie zainwestować w Wisłę. Jak widać od kilku lat Telefonika przestaje z roku na rok co jest widoczne inwestować w Spółkę-córkę czego konsekwencją jest coraz niższa pozycja w tabeli, niestety w tej sytuacji nie będzie lepiej a gorzej.

ABGwislakABG 13.06.2015 16:51

Cytat:

baza treningowa i to by bylo na tyle.
Właścicielem bazy treningowej Wisły jest spółka Sport Myślenice.

Cytat:

Szacowany koszt inwestycji to około 7 mln zł. brutto. Inwestorem będzie spółka Sport Myślenice, która w dniu podpisania umowy ogłosiła przetarg na realizację inwestycji. Zgodnie z założeniami do 15 grudnia 2013 roku ma zostać zamknięty proces budowlany i oddanie do użytkowania obiektów, tak aby z nadejściem nowego roku - zgodnie z umową mogła zadomowić się tutaj Wisła. – Pieniądze będą pochodziły z budżetu Spółki Sport Myślenice i na ten cel zostanie zaciągnięty kredyt, natomiast przez pierwsze 3 lata chcemy, aby finansowanie było zapewnione przez zwycięzcę przetargu, który zostanie ogłoszony w formie „Sfinansuj i wybuduj” – wyjaśnia burmistrz Maciej Ostrowski.
Umowa najmu obiektów zostaje zawarta na okres 20 lat. Jako kluczowe zabezpieczenie interesów spółki wskazano gwarantowany okres 10 lat najmu obiektów. Wisła będzie posiadała obiekty na własny użytek.
Tak w kwestii sprzedaży.

FraMat 13.06.2015 16:54

Matko i córko...
samochód jest środkiem trwałym, co do którego w firmie dokonuje się cyklicznie odpisów amortyzacyjnych, tak że po ustalonym czasie jest wart 0 zł. Choćbyś go pokrywał złotem.
Firma nie podlega amortyzacji ale ma bilans czyli pewne aktywa i pasywa powiązane z innymi podmiotami gospodarczymi. Wisła nie jest pewnie warta 100 mln, ale jej zobowiązania sprawiają, że jej potencjalny kupiec musi liczyć się z koniecznością pokrycia deficytu na kwotę 100 mln chyba, że dotychczasowy właściciel je umorzy. A tego nie zrobi, bo Wisła musiałaby od umorzenia pożyczki, czyli od dochodu zapłacić wysoki podatek, a Telefonika wykazać olbrzymią stratę, i stracić podstawy do bycia kredytowaną przez banki, narazić się na postępowanie upadłościowe.

Ale dalej sobie porównujcie to do samochodu....

crazykaro 13.06.2015 19:14

^^Dlatego pisałem ze definicje stricte finansowe nie maja tutaj sensu. Może i samochód sie amortyzuje do 0zl, ale jak go pokryjesz zlotem to go i tak możesz sprzedać za milion złotych nawet jesli ma 30lat i sie juz kilkukrotnie zamortyzowal;)
Nikt nie zapłaci za Wisłę 100mln zl ani Wisla nie wygeneruje tyle zysku nawet i za 20 lat, wiec ktokolwiek jest wierzycielem musi miec świadomość ze nie odzyska calosci sumy. A wiec z finansowego punktu widzenia musi wyciągnąć jak najwięcej ale nie może przeginac paly bo nic nie odzyska. Dla banku i TF albo znajdzie sie jakiś kupiec co wylozy kilkadziesiat milionów, albo wierzyciele dostana to co jest warta loicencja i znak firmowy (czyli kilka milionów max), bo zawodnicy będą mogli rozwiązać kontrakty z winy klubu i nikt nie dostanie za nich złamanego grosza

Ogryzek 13.06.2015 19:34

Wisła z takim długiem może być sprzedana co najwyżej za przysłowiową złotówkę. Może jeszcze Cupiał (Tele-Fonika) pozbyć się długu i niekoniecznie przez proste umorzenie (co spowodowałby powstanie przychodu w Wiśle i problem z podatkami). I wtedy Cupiał mógłby dostać kasę za sprzedaż Wisły.
Legia to dobrze rozwiązała - emisja nowych udziałów przez Wisłę i pokrycie ich przez dług Wisły wobec Tele-Foniki. A potem sprzedać udziały Wisły o wartości nominalnej np 120 mln za 50 mln itd.

Pytanie czy utrudniłoby to funkcjonowanie Tele-Foniki i obniżyło jej zdolność kredytową? Zdroworozsądkowo Tele-Fonika powinna zaktualizować wartość posiadanych aktywów czyli zrobić rezerwę na nieściągalne należności. Sądzę że banki już biorą pod uwagę nieściągalność tej pożyczki z Wisły. Więc to nie powinien być problem

Wg mnie tutaj brak dobrej woli u Cupiała. Albo sprzedaje Wisłę za "złotówkę" - albo "spisuje" pożyczkę i sprzedaje Wisłę za jakąś konkretniejszą kwotę. Teraz jest trwanie bez perspektyw.
(Zawsze zostaje upadłość spółki i start od III ligi).

s1mone 13.06.2015 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 1404475)
Oho, finansisci sie znaleźli z którymi nie pogadasz.

Ale biorąc pod uwagę ze rozmawiamy o sytuacji klubu a nie o definicjach finansowych to uważam ze porównanie do samochodu 18-letniego jest bardzo dobre.

Jest zwyczajnie kretyńskie i świadczy o nieznajomości podstawowych zasad działania ekonomii.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1404468)
To w końcu trwały, czy się zużywa?

http://files.adme.ua/files/comment/p...408358581.jpeg
http://www.google.pl/imgres?imgurl=h...IVxVcUCh3tVAD9

Lukasz 13.06.2015 21:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1404513)
Jest zwyczajnie kretyńskie i świadczy o nieznajomości podstawowych zasad działania ekonomii.

A na pytanie dlaczego Cupiał Wisłę potrzebuje co ekonomia odpowiada?
Gdyby Cypr nie istaniał, znalazłbym wytłumaczenie, ale tak?

s1mone 13.06.2015 22:10

Mój mózg właśnie wykonał wymyk w kierunku lewego ucha próbując dobrnąć do sedna twojego przekazu i niestety nic.

Rozwiń proszę, bo nijak nie widzę związku pomiędzy cytowanym fragmentem a Twoimi pytaniami.

Lukasz 13.06.2015 23:29

Zastanawiam sie czy nie istanieje jakis sensowny powód by trzymać dług na spółce-córce.
Lub szerzej - czy istnieje powód dla którego spółka jaką jest klub piłkarski mogłaby być korzystna dla matki. Np optymalizacja podatkowa poprzez sponsoring lub fakt ze na spółce jest duza strata ksiegowa.

Jakaby okazało się że Wisła jest w jakis sposo potrzebna TeleFonice w takiej a nie innej formie, byłby to krok do przodu. Cupiał z jakiegoś powodu nie chce się pozbyć Wisły więc jeśli założyć ze nie jest to tylko miłosć to co?

Dlaczego ktoś może nie chcieć sprzedać starego auta w które włożył 100 milionów je ozłacając, do którego dokłada nadal, z którego osiągów nie jest zadowolony? Znam ludzi którzy jeżdzą w firmie żukiem a lancerem prywatnie, stąd moje pytanie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:53.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl