Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

Obserwator 13.07.2023 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greg25 (Post 1605523)
Można było pójść drogą, którą proponował Jażdżyński, czyli totalne cięcie kosztów, bo żyjemy ponad stan, ale wtedy skazani byli byśmy prawdopodobnie na kolejny spadek i granie wychowankami, którzy chcieliby tu zostać...

Widzę, że nawet największa bzdura wystarczająco często powtarzana staje się prawdą objawioną. Ponieważ akurat ta manipulacja jest groźna i może utrudniać komuś innemu ewentualne rozsądne działania w przyszłości pozwolę sobie się nie zgodzić i skomentować.

Przyrównać profesjonalnie przeprowadzoną restrukturyzację, którą ja planowałem w lecie 2022 do „totalnych cięć kosztów” przez które „skazani bylibyśmy na spadek” może wyłącznie osoba nie mająca najmniejszego pojęcia o zarządzaniu kryzysowym, taka która czerpie tą wiedzę z ludowych opowieści i własnych wyobrażeń lub ktoś o bardzo dużej dozie złej woli usiłujący manipulować opinią publiczną.

Restrukturyzacja to takie dostosowanie kosztów i krzywej rozwoju biznesu do posiadanych możliwości, aby w możliwie efektywny i optymalny sposób osiągnąć najlepszy cel nie tracąc płynności, a nie bezmyślne cięcia wszystkiego i wszystkich. Często powiązana z renegocjacją zadłużenia i innymi działaniami finansowymi.

W Wiśle nikt, a już na pewno nie ja, nie planował skrajnie głębokich cięć bo kadry pozasportowe są już bardzo okrojone i miałoby to też fatalny skutek dla wyników sportowych. W Wiśle można było stworzyć budżet samobilansujący się, bądź prawie samobilansujący się bez istotnego naruszenia ostatecznego wyniku sportowego.

Na tym forum od lat pojawia się wiele dyskusji finansowych czy biznesowych. Część szacunków jest zadziwiająco trafna, część kompletnie od czapy. Może zatem dla odmiany garść faktów. Sezon już się skończył więc kilka informacji nikomu już nie zaszkodzi. Spółka miała w lecie prognozę finansową z której wynikał niedobór na co najmniej 12 milionów. Z drugiej strony była nadzieja na zaległe wpływy około 4-6 milionów złotych netto (po kosztach agentów itp.) z wcześniejszych kontraktów. W tej sytuacji w wersji optymistycznej należało szukać oszczędności na 6 milionów, w wersji pesymistycznej na 12 milionów, a w wersji zdroworozsądkowej (którą ja bym wybrał) 8 milionów.

Wisła była wtedy w posiadaniu oferty na Colley’a na 1,5 miliona złotych. Zawodnik bardzo chciał odejść więc można było dołożyć kolejne oszczędności na zaległych prowizjach czy premiach. Po zejściu z prezentowanych rynkowi nierealnych oczekiwań praktycznie pewne było pozyskanie kolejnych 3 milionów z transferów Gruszkowskiego (reprezentant młodzieżowy ze sporym wtedy zainteresowaniem) i Biegańskiego. Same te operacje generowały 4,5 miliona złotych z transferów i 1,5 miliona oszczędności na budżecie wynagrodzeń. W sumie 6 milionów. Wpływ na wartość sportową drużyny niewielki (jedynie Mikołaj wymagał by zastępstwa). Kolejne pół miliona było do uzyskania z umożliwienia odejść jednemu czy dwóm zawodnikom, którzy niekoniecznie mieściliby się w składzie. Chętni byli. Brakujące 1,5 miliona oszczędności to byłoby jedyne działanie znacząco wpływające na siłę kadry. Należało albo zrezygnować z transferu Rodado lub pozwolić odejść zdeterminowanemu do tego na początku okienka Fernandezowi. W sumie dałoby to 8 milionów oszczędności (wszystkie powyższe liczby są w pewnych zaokrągleniach aby nie zdradzać poufnych liczby z kontraktów).

W ten sposób budżet na pierwszą drużynę i tak pozostawałby najwyższy w lidze i przy założeniu zatrudnienia odpowiedniego sztabu trenerskiego (co najmniej z doświadczeniem w odnoszeniu sukcesów na tym poziomie rozgrywkowym) jestem przekonany, że wynik rundy jesiennej i potem sezonu (po kolejnych ruchach optymalizujących jakość drużyny w zimie) byłby nie gorszy od tego, który ostatecznie Wisła uzyskała. Pisanie o potencjalnym spadku jest piramidalną bzdurą i manipulacją.

Jak wiemy stabilność finansowa spółki nie została uznana za priorytet i moi wspólnicy jednomyślnie wdrożyli inną strategię. Nie zostały dokonane żadne działania mające dostosować koszty do generowanych przychodów. Klub jest dalej w pierwszej lidze przy długach wyższych o 7-8 milionów i ze strukturą kosztów nie pozwalającą na zbilansowanie kolejnego roku finansowego bez rewolucji niszczącej szanse na awans w nadchodzącym sezonie (dziś nie ma już takich nieistotnych dla siły drużyny opcji transferowych jak rok temu). Zadłużenie będzie musiało więc wzrosnąć po raz kolejny. Uważam, że moja koncepcja była bez porównania rozsądniejsza. Być może również nie udałoby się awansować, ale sytuacja finansowa i operacyjna Wisły byłaby niewspółmiernie lepsza.

Dlatego bardzo proszę o nie powielanie kłamstw, że nie było w lecie 2022 rozsądnej alternatywy do tego co się rzeczywiście wydarzyło. Ewentualnie o tym, że planowałem cięcia, które doprowadziłyby do rozkładu firmy i spadku. To bzdury wyssane z palca.

Pozdrawiam,
TJ

PS. Lato 2022 było ostatnim momentem, w którym spółkę bez bardzo dużych nakładów z zewnątrz można było wprowadzić znów na ścieżkę ogólnego wzrostu na której przez chwilę była w latach 2019-2020. Na jesieni było już potrzebne 8 milionów złotych (stąd moja propozycja, że przy takim wkładzie podejmę się ratowania biznesu). Ponieważ żadne działania restrukturyzacyjne nie zostały przeprowadzone to te w przyszłości będą kosztowały wielokrotnie więcej lub będą wielokrotnie bardziej dewastujące dla organizacji.

adfurle 13.07.2023 13:53

Królewski siedział na kanapie na początku kwietnia i gaworzył sobie o nowym inwestorze.
"Proces nie zakłada rewolucji", czyli miało być tak, że niezależnie czy będzie awans czy nie, znaczących zmian osobowych (poza piłkarzami) prezes nie zakładał :P
Maksymalnie przeciągał negocjacje, bo liczył, że po awansie, ewentualnego inwestora można będzie odesłać w piz.. Inwestor pewnie nie naciskał mocno na zmiany osobowe w pionie sportowym, bo wtedy była szansa na awans i nie było powodu, by dociskać JK.
Jednak po masakrze niepołomickiej pewnie powiedzieli Królewskiemu, ty możesz zostać, ale przegrywy ze sztabu i parę innych osób z TWA (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji) muszą odejść.
No i to zdecydowało o odrzuceniu oferty (sam o tym JK powiedział).
Nie wiadomo, kim naprawdę są ludzie chcący przejąć Wisłę (choć niedługo przekonamy się co w Gdańsku piszczy :-)), ale prezes zapewniał, że wynajął "światową"kancelarię i wszystko jest sprawdzone.
Wszystko było sprawdzone, ale inwestor się zbiesił i zapragnął zmian w dziale sportowym. Co za chamstwo.

wierność83 13.07.2023 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Obserwator (Post 1605624)
Widzę, że nawet największa bzdura wystarczająco często powtarzana staje się prawdą objawioną. Ponieważ akurat ta manipulacja jest groźna i może utrudniać komuś innemu ewentualne rozsądne działania w przyszłości pozwolę sobie się nie zgodzić i skomentować.

Przyrównać profesjonalnie przeprowadzoną restrukturyzację, którą ja planowałem w lecie 2022 do „totalnych cięć kosztów” przez które „skazani bylibyśmy na spadek” może wyłącznie osoba nie mająca najmniejszego pojęcia o zarządzaniu kryzysowym, taka która czerpie tą wiedzę z ludowych opowieści i własnych wyobrażeń lub ktoś o bardzo dużej dozie złej woli usiłujący manipulować opinią publiczną.

Restrukturyzacja to takie dostosowanie kosztów i krzywej rozwoju biznesu do posiadanych możliwości, aby w możliwie efektywny i optymalny sposób osiągnąć najlepszy cel nie tracąc płynności, a nie bezmyślne cięcia wszystkiego i wszystkich. Często powiązana z renegocjacją zadłużenia i innymi działaniami finansowymi.

W Wiśle nikt, a już na pewno nie ja, nie planował skrajnie głębokich cięć bo kadry pozasportowe są już bardzo okrojone i miałoby to też fatalny skutek dla wyników sportowych. W Wiśle można było stworzyć budżet samobilansujący się, bądź prawie samobilansujący się bez istotnego naruszenia ostatecznego wyniku sportowego.

Na tym forum od lat pojawia się wiele dyskusji finansowych czy biznesowych. Część szacunków jest zadziwiająco trafna, część kompletnie od czapy. Może zatem dla odmiany garść faktów. Sezon już się skończył więc kilka informacji nikomu już nie zaszkodzi. Spółka miała w lecie prognozę finansową z której wynikał niedobór na co najmniej 12 milionów. Z drugiej strony była nadzieja na zaległe wpływy około 4-6 milionów złotych netto (po kosztach agentów itp.) z wcześniejszych kontraktów. W tej sytuacji w wersji optymistycznej należało szukać oszczędności na 6 milionów, w wersji pesymistycznej na 12 milionów, a w wersji zdroworozsądkowej (którą ja bym wybrał) 8 milionów.

Wisła była wtedy w posiadaniu oferty na Colley’a na 1,5 miliona złotych. Zawodnik bardzo chciał odejść więc można było dołożyć kolejne oszczędności na zaległych prowizjach czy premiach. Po zejściu z prezentowanych rynkowi nierealnych oczekiwań praktycznie pewne było pozyskanie kolejnych 3 milionów z transferów Gruszkowskiego (reprezentant młodzieżowy ze sporym wtedy zainteresowaniem) i Biegańskiego. Same te operacje generowały 4,5 miliona złotych z transferów i 1,5 miliona oszczędności na budżecie wynagrodzeń. W sumie 6 milionów. Wpływ na wartość sportową drużyny niewielki (jedynie Mikołaj wymagał by zastępstwa). Kolejne pół miliona było do uzyskania z umożliwienia odejść jednemu czy dwóm zawodnikom, którzy niekoniecznie mieściliby się w składzie. Chętni byli. Brakujące 1,5 miliona oszczędności to byłoby jedyne działanie znacząco wpływające na siłę kadry. Należało albo zrezygnować z transferu Rodado lub pozwolić odejść zdeterminowanemu do tego na początku okienka Fernandezowi. W sumie dałoby to 8 milionów oszczędności (wszystkie powyższe liczby są w pewnych zaokrągleniach aby nie zdradzać poufnych liczby z kontraktów).

W ten sposób budżet na pierwszą drużynę i tak pozostawałby najwyższy w lidze i przy założeniu zatrudnienia odpowiedniego sztabu trenerskiego (co najmniej z doświadczeniem w odnoszeniu sukcesów na tym poziomie rozgrywkowym) jestem przekonany, że wynik rundy jesiennej i potem sezonu (po kolejnych ruchach optymalizujących jakość drużyny w zimie) byłby nie gorszy od tego, który ostatecznie Wisła uzyskała. Pisanie o potencjalnym spadku jest piramidalną bzdurą i manipulacją.

Jak wiemy stabilność finansowa spółki nie została uznana za priorytet i moi wspólnicy jednomyślnie wdrożyli inną strategię. Nie zostały dokonane żadne działania mające dostosować koszty do generowanych przychodów. Klub jest dalej w pierwszej lidze przy długach wyższych o 7-8 milionów i ze strukturą kosztów nie pozwalającą na zbilansowanie kolejnego roku finansowego bez rewolucji niszczącej szanse na awans w nadchodzącym sezonie (dziś nie ma już takich nieistotnych dla siły drużyny opcji transferowych jak rok temu). Zadłużenie będzie musiało więc wzrosnąć po raz kolejny. Uważam, że moja koncepcja była bez porównania rozsądniejsza. Być może również nie udałoby się awansować, ale sytuacja finansowa i operacyjna Wisły byłaby niewspółmiernie lepsza.

Dlatego bardzo proszę o nie powielanie kłamstw, że nie było w lecie 2022 rozsądnej alternatywy do tego co się rzeczywiście wydarzyło. Ewentualnie o tym, że planowałem cięcia, które doprowadziłyby do rozkładu firmy i spadku. To bzdury wyssane z palca.

Pozdrawiam,
TJ

PS. Lato 2022 było ostatnim momentem, w którym spółkę bez bardzo dużych nakładów z zewnątrz można było wprowadzić znów na ścieżkę ogólnego wzrostu na której przez chwilę była w latach 2019-2020. Na jesieni było już potrzebne 8 milionów złotych (stąd moja propozycja, że przy takim wkładzie podejmę się ratowania biznesu). Ponieważ żadne działania restrukturyzacyjne nie zostały przeprowadzone to te w przyszłości będą kosztowały wielokrotnie więcej lub będą wielokrotnie bardziej dewastujące dla organizacji.

Dziękuję za ten wpis Panie Tomaszu. Czyli skoro jest tak źle i spółka wymaga dofinansowania z zewnątrz, a właściwie to można odczytywać jako ratunku dla klubu, bo bez tego będzie generował coraz większe zadłużenie i ryzykował utratą szans na rywalizację sportową, znów trzeba spytać dlaczego Pan J. Królewski, odrzucił lekką ręką 100 mln zł na inwestycję, wiarygodnego, podmiotu? Czy leci z nami pilot?! Jaka jest alternatywa?? Mamy mgliste zapowiedzi z rozmowy z B. Karczem o rozmowach z innymi inwestorami, ale kto wie czy to realne czy to nie kolejne bajki, aby podkręcić ludzi, a na koniec znajdzie się pretekst żeby rozmowy zerwać, żeby koniecznie zostać w Wiśle i zachować swoich ludzi.

Kac 13.07.2023 14:37

nie jest to wszystko pocieszajace co tu czytam, czyli pewnie w ktoryms momencie sezonu zaczna sie duze problemy i pytanie tylko co tam planuje Jaro

Piter00 13.07.2023 16:56

Ja tam już nigdy nikomu w żadnego inwestora nie uwierzę. Obecnie finansowo pikujemy w dół z zawrotną prędkością a na pokładzie trwa wystawny bal by odciągnąć uwagę od zbliżającej się wielkimi krokami tragedii.

Jaroo1 13.07.2023 17:10

Panie Tomaszu szkoda sobie strzępić klawiatury... Każdy tutaj swoją rację i prawdę ma i jej nie odpuści. Zakochani w Królewskim czy Kubie wiedzą swoje i do nich nic nie dotrze.

Sam fakt tego, że Królewski twierdzi iż podmiot chcący przejać Wisłę był w pełni sprawdzony i godny zaufania, oferował 100 mln złotych i do tej transakcji nie doszło... Przecież za takie zagranie Królewski powinien być pogoniony... Sam nic nie gwarantuje, Wisła nie awansowała, długi rosną, pomysłów nie ma co dalej i odrzuca taką ofertę. Śmiech na sali.

W tym klubie nic się nie zmienia na lepsze, także ten sezon zwiastuje kolejny syf

PS I ja nie twierdzę, że Pan był tam ideałem i jedyną słuszną opcją, która przyniesie wielki sukces, poza tym razem z nimi przez pewien czas Pan to ciągnął i firmował swoją osobą ale jakby nie patrzeć to najsensowniej Pan działa i mówi, a też zanim każdy się obudził z tej romantycznej wizji trio musiało trochę czasu upłynąć i dopiero każdy z Was jakieś kroki zaczął podejmować de facto po spadku. Wiadomo, że nikt np. pół roku po przejęciu klubu nie powie poddaję się, ja tak nie chcę. Pan się zawinął z tego cyrku najwczesniej i dobrze. A niedobrze, że nic się nie zmieniło i cyrk trwa dalej.

MaLk 13.07.2023 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Obserwator (Post 1605624)
W ten sposób budżet na pierwszą drużynę i tak pozostawałby najwyższy w lidze i przy założeniu zatrudnienia odpowiedniego sztabu trenerskiego (co najmniej z doświadczeniem w odnoszeniu sukcesów na tym poziomie rozgrywkowym) jestem przekonany, że wynik rundy jesiennej i potem sezonu (po kolejnych ruchach optymalizujących jakość drużyny w zimie) byłby nie gorszy od tego, który ostatecznie Wisła uzyskała. Pisanie o potencjalnym spadku jest piramidalną bzdurą i manipulacją.

Przekonanie o tym, że tak to działa akurat doprowadziło nas do już jednego spadku (mając jeden z najwyższych budżetów w ekstraklasie, w składzie gwiazdy zza południowej granicy i talenty za pół miliona euro oraz sztab trenerski z doświadczeniem w odnoszeniu sukcesów, ba w pewnym momencie nawet z byłym selekcjonerem na czele), więc byłbym ostrożny z takimi deklaracjami.

Moim skromnym zdaniem nasze problemy są gdzieś na poziomie wizji funkcjonowania działania klubu jako takiego, a nie w tym jaki mamy budżet i kogo na ławce. Ostatnie lata pokazały, że jesteśmy w stanie przepalić każdy budżet i każdy trener jest w stanie się u nas wyłożyć.

Oczywiście jest to tylko opinia zwykłego, nomen omen, obserwatora z zewnątrz.

doktor granat 13.07.2023 17:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1605623)
Dramat. Rakow jest dzisiaj gdzie jest dzieki Brzeczkowi:lol:

Z tej kołaczykowej akademii to wyjdzie kiedyś jakiś chłopak, który po jakimś czasie wzmocni jedenastkę?
@jagul
Oprócz 2 punktów, które podałeś może być tak, że 2 wymienionych panów już się nie nadaje do zawodowej piłki (tak jak JB i Basha).

krysztal 13.07.2023 17:57

Wqurwia strasznie to,że niby zeszło się trzech poważnych gości i żaden nie .......nął ręką w stół jak znowu zaczęło szambo wybijać.Nic tylko jajka ogolić i do przedszkola.Do kamer i blasku fleszy robiło się dobre miny i klepało wzajemnie po plecach a w gabinetach panował chaos...

doktor granat 13.07.2023 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Obserwator (Post 1605624)
Widzę, że nawet największa bzdura wystarczająco często powtarzana staje się prawdą objawioną. Ponieważ akurat ta manipulacja jest groźna i może utrudniać komuś innemu ewentualne rozsądne działania w przyszłości pozwolę sobie się nie zgodzić i skomentować.

Przyrównać profesjonalnie przeprowadzoną restrukturyzację, którą ja planowałem w lecie 2022 do „totalnych cięć kosztów” przez które „skazani bylibyśmy na spadek” może wyłącznie osoba nie mająca najmniejszego pojęcia o zarządzaniu kryzysowym, taka która czerpie tą wiedzę z ludowych opowieści i własnych wyobrażeń lub ktoś o bardzo dużej dozie złej woli usiłujący manipulować opinią publiczną.

Restrukturyzacja to takie dostosowanie kosztów i krzywej rozwoju biznesu do posiadanych możliwości, aby w możliwie efektywny i optymalny sposób osiągnąć najlepszy cel nie tracąc płynności, a nie bezmyślne cięcia wszystkiego i wszystkich. Często powiązana z renegocjacją zadłużenia i innymi działaniami finansowymi.

W Wiśle nikt, a już na pewno nie ja, nie planował skrajnie głębokich cięć bo kadry pozasportowe są już bardzo okrojone i miałoby to też fatalny skutek dla wyników sportowych. W Wiśle można było stworzyć budżet samobilansujący się, bądź prawie samobilansujący się bez istotnego naruszenia ostatecznego wyniku sportowego.

Na tym forum od lat pojawia się wiele dyskusji finansowych czy biznesowych. Część szacunków jest zadziwiająco trafna, część kompletnie od czapy. Może zatem dla odmiany garść faktów. Sezon już się skończył więc kilka informacji nikomu już nie zaszkodzi. Spółka miała w lecie prognozę finansową z której wynikał niedobór na co najmniej 12 milionów. Z drugiej strony była nadzieja na zaległe wpływy około 4-6 milionów złotych netto (po kosztach agentów itp.) z wcześniejszych kontraktów. W tej sytuacji w wersji optymistycznej należało szukać oszczędności na 6 milionów, w wersji pesymistycznej na 12 milionów, a w wersji zdroworozsądkowej (którą ja bym wybrał) 8 milionów.

Wisła była wtedy w posiadaniu oferty na Colley’a na 1,5 miliona złotych. Zawodnik bardzo chciał odejść więc można było dołożyć kolejne oszczędności na zaległych prowizjach czy premiach. Po zejściu z prezentowanych rynkowi nierealnych oczekiwań praktycznie pewne było pozyskanie kolejnych 3 milionów z transferów Gruszkowskiego (reprezentant młodzieżowy ze sporym wtedy zainteresowaniem) i Biegańskiego. Same te operacje generowały 4,5 miliona złotych z transferów i 1,5 miliona oszczędności na budżecie wynagrodzeń. W sumie 6 milionów. Wpływ na wartość sportową drużyny niewielki (jedynie Mikołaj wymagał by zastępstwa). Kolejne pół miliona było do uzyskania z umożliwienia odejść jednemu czy dwóm zawodnikom, którzy niekoniecznie mieściliby się w składzie. Chętni byli. Brakujące 1,5 miliona oszczędności to byłoby jedyne działanie znacząco wpływające na siłę kadry. Należało albo zrezygnować z transferu Rodado lub pozwolić odejść zdeterminowanemu do tego na początku okienka Fernandezowi. W sumie dałoby to 8 milionów oszczędności (wszystkie powyższe liczby są w pewnych zaokrągleniach aby nie zdradzać poufnych liczby z kontraktów).

W ten sposób budżet na pierwszą drużynę i tak pozostawałby najwyższy w lidze i przy założeniu zatrudnienia odpowiedniego sztabu trenerskiego (co najmniej z doświadczeniem w odnoszeniu sukcesów na tym poziomie rozgrywkowym) jestem przekonany, że wynik rundy jesiennej i potem sezonu (po kolejnych ruchach optymalizujących jakość drużyny w zimie) byłby nie gorszy od tego, który ostatecznie Wisła uzyskała. Pisanie o potencjalnym spadku jest piramidalną bzdurą i manipulacją.

Jak wiemy stabilność finansowa spółki nie została uznana za priorytet i moi wspólnicy jednomyślnie wdrożyli inną strategię. Nie zostały dokonane żadne działania mające dostosować koszty do generowanych przychodów. Klub jest dalej w pierwszej lidze przy długach wyższych o 7-8 milionów i ze strukturą kosztów nie pozwalającą na zbilansowanie kolejnego roku finansowego bez rewolucji niszczącej szanse na awans w nadchodzącym sezonie (dziś nie ma już takich nieistotnych dla siły drużyny opcji transferowych jak rok temu). Zadłużenie będzie musiało więc wzrosnąć po raz kolejny. Uważam, że moja koncepcja była bez porównania rozsądniejsza. Być może również nie udałoby się awansować, ale sytuacja finansowa i operacyjna Wisły byłaby niewspółmiernie lepsza.

Dlatego bardzo proszę o nie powielanie kłamstw, że nie było w lecie 2022 rozsądnej alternatywy do tego co się rzeczywiście wydarzyło. Ewentualnie o tym, że planowałem cięcia, które doprowadziłyby do rozkładu firmy i spadku. To bzdury wyssane z palca.

Pozdrawiam,
TJ

PS. Lato 2022 było ostatnim momentem, w którym spółkę bez bardzo dużych nakładów z zewnątrz można było wprowadzić znów na ścieżkę ogólnego wzrostu na której przez chwilę była w latach 2019-2020. Na jesieni było już potrzebne 8 milionów złotych (stąd moja propozycja, że przy takim wkładzie podejmę się ratowania biznesu). Ponieważ żadne działania restrukturyzacyjne nie zostały przeprowadzone to te w przyszłości będą kosztowały wielokrotnie więcej lub będą wielokrotnie bardziej dewastujące dla organizacji.

Osoba, której Pan odpowiedział jest dla mnie ewidentnie kimś kto swoim pisaniem odwraca tu kota ogonem i wciska ciemnotę żeby odwrócić uwagę od dziwnych działań J&J&co.
Zmieniając temat - mam nadzieję, że Pana działania spowodują, że koszykarki wrócą do 1 ligi, a potem może kiedyś na medalowe pozycje, trzymam za to kciuki.
Jak byłem dzieckiem i nastolatkiem to wiele sobót wyglądało tak, że szło się na całe popołudnie na halę na kosza mężczyzn potem kobiet, a na końcu była siatkówka albo piłka na stadionie. I kk i siatka to były wtedy medalowe sekcje. A dziś wielka bieda.

krysztal 13.07.2023 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1605644)
Osoba, której Pan odpowiedział jest dla mnie ewidentnie kimś kto swoim pisaniem odwraca tu kota ogonem i wciska ciemnotę żeby odwrócić uwagę od dziwnych działań J&J&co.
Zmieniając temat - mam nadzieję, że Pana działania spowodują, że koszykarki wrócą do 1 ligi, a potem może kiedyś na medalowe pozycje, trzymam za to kciuki.
Jak byłem dzieckiem i nastolatkiem to wiele sobót wyglądało tak, że szło się na całe popołudnie na halę na kosza mężczyzn potem kobiet, a na końcu była siatkówka albo piłka na stadionie. I kk i siatka to były wtedy medalowe sekcje. A dziś wielka bieda.

To po prostu Jurek trener

Piter00 13.07.2023 18:21

I nadal tak jest. W Wiśle zawsze wyżej stawiano PR niż rzetelność a ta cala gadka o transparentności jest żałosna. W żadnym klubie żadnej transparentności być nie może, ponieważ wszystko jest obwarowane umowami nie pozwalającymi na ujawnianie szczegółów. Co nas obchodzi transparentność w mało istotnych kwestiach jak te najważniejsze i tak pozostaną bez odpowiedzi. Transparentność to mrzonka brzmiąca pięknie PRowo nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością

KOALIK 13.07.2023 18:29

Greg25 to Grześ S. Powiązany z Radą Seniorów TS-u.

Cały czas żyjący w otchłaniach spisku, że wrogie siły chcą zniszczyć Wisłę.

Podobny do typowego biskupa, który za pedofilię obarcza wykorzystane dzieci.

Wielki obrońca Smudy, Gaszyńskiego, TS-u, Boguskiego, Marzeny i jej ekipy, Dawida i Jurka, ogólnie wszystkich.

Od lat twierdzi, że nie ma podstaw do krytyki kolejnych szkodników, którzy doprowadzili Wisłę do ruiny.

Jedynym złem wg niego są kibice, którzy ośmielają się słusznie krytykować.

wolfy 13.07.2023 18:36

To jest przerażające co TJ pisze.

skarabeus 13.07.2023 19:40

Nikt na to nie zwraca uwagi, ale transfer Fernandeza do Lechii to skompromitowanie po całości Królewskiego. I mam wrażenie, że MADA zrobiła to celowo, na zasadzie rewanżu za potraktowanie.
Pisałem wcześniej, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji, że inwestor czuje się bardzo kiepsko traktowany i cała sytuacja jest średnio na miejscu... No to mamy. I wcale się nie zdziwię jak sypną groszem na Pola, Igbekeme.



Wracając do skompromitowania.
Królewski opowiadał jak to są w kontakcie z Fernandezem, że ten odchodzi, bo potrzebuje nowych wyzwań. No to sobie znalazł nowe/stare wyzwanie awansu do eklasy, ale z Lechią :D
Pinokio rośnie nos jak stąd do... Gdańska. Traktem Wisły. Ale jakby wyprostować ten zawijaniec to będzie na sam biegun :D



I ta sytuacja pokazuje jak Jaro "jest robiony" w rozmowach biznesowych.
Albo jak Jaro "robi na szaro" kibiców Wisły.

Sam nie wiem co gorsze.

sandomingo 13.07.2023 19:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1605648)
To jest przerażające co TJ pisze.

Ale poważnie jesteś zaskoczony?
Wisła zmierza prostą drogą do 4 ligi i każda choć trochę myśląca i nie "szefująca" osoba musi mieć tego świadomość.

Tutaj w zasadzie szkoda już nerwów, klawiatury a przede wszystkim pieniędzy.

KOALIK 14.07.2023 07:50

Tu trzeba czym prędzej udać się z pielgrzymką do Cupiała, poprosić na kolanach o wybaczenie i raz jeszcze namówić na wejście do Wisły jak niegdyś przed laty, gdy Wisła w krótkim czasie stała się absolutnym, wieloletnim dominatorem.

Arkadiusz.Czerepach 14.07.2023 08:58

miałem napisać że po co nam kolejny Miętta (chodzi mi o wiek) , ale sprawdzilem i dopiero 67 lat ma Bogusław

wychodzi na to że gigantyczną TF założył po 30 (czyli będąc młodszym , niż taki dajmy na to Lucjusz) , a wisłe przejął mając zaledwie 42 lata , ale pamięć płata figle , postrzegałem go wtedy jako starszego Pana , a był circa about w wieku Miśka gdy ten przejmował klub w 2016

takie ciekawe spostrzeżenia

LucjuszWielki 14.07.2023 10:53

Albo założył po 30 czyli będąc młodszym, niż taki dajmy na to Arkadiusz lub xxxx i( w miejsce XXX można wpisać wielu usersów). Nie rozumiem, czego ma się tyczyć taka ciekawostka ?

Elendil 14.07.2023 12:55

Ale coś więcej uwiarygadnia ten fundusz poza ściągnięciem Fernandeza, który, jak się okazało, nie miał innych opcji? Bo atmosfera taka, jakby właśnie Lechia tym transferem zagwarantowała sobie wejście z marszu do E-klasy. Przypominam, że w zeszłym sezonie był jeden klub, w którym grał Fernandez, wspomagany na dodatek swoimi rodakami, który nie potrafił awansować, a w kluczowych momentach, w najważniejszych meczach Fernandez znikał (lub pojawiał się tylko po to, żeby rozkładać ręcę i rzucać fochem). Lodu panowie. To nigdy nie był i nie będzie Carlitos.

krysztal 14.07.2023 15:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elendil (Post 1605672)
Ale coś więcej uwiarygadnia ten fundusz poza ściągnięciem Fernandeza, który, jak się okazało, nie miał innych opcji? Bo atmosfera taka, jakby właśnie Lechia tym transferem zagwarantowała sobie wejście z marszu do E-klasy. Przypominam, że w zeszłym sezonie był jeden klub, w którym grał Fernandez, wspomagany na dodatek swoimi rodakami, który nie potrafił awansować, a w kluczowych momentach, w najważniejszych meczach Fernandez znikał (lub pojawiał się tylko po to, żeby rozkładać ręcę i rzucać fochem). Lodu panowie. To nigdy nie był i nie będzie Carlitos.

Nie no myślę że Madziara nie dałby się w chuja zrobić więc pewnie też dostał kasę skoro przyklepał deal.
Czyli masz już pewnie gruby przelew za podpis dla Fernandeza i pewnie jeszcze grubszy dla Mandziary.Poza tym osoba dyrektora sportowego.Coraz więcej wskazuje na to,że to nie żadni przebierańcy

tedyy 14.07.2023 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1605642)
Wqurwia strasznie to,że niby zeszło się trzech poważnych gości i żaden nie .......nął ręką w stół jak znowu zaczęło szambo wybijać.Nic tylko jajka ogolić i do przedszkola.Do kamer i blasku fleszy robiło się dobre miny i klepało wzajemnie po plecach a w gabinetach panował chaos...

Nie wiesz dlaczego bo każdy kto chciałby uderzyć w JB zostałby natychmiast zlinczowany .

Manhunt. 14.07.2023 16:56

I co ci ten Cupiał koalik da? Znowu wpakuje kupe kasy i nie zbuduje żadnych podstaw?

doktor granat 14.07.2023 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1605656)
Tu trzeba czym prędzej udać się z pielgrzymką do Cupiała, poprosić na kolanach o wybaczenie i raz jeszcze namówić na wejście do Wisły jak niegdyś przed laty, gdy Wisła w krótkim czasie stała się absolutnym, wieloletnim dominatorem.

Ale to już było i nie wróci więcej
I choć tyle się zdarzyło do Cupiała wciąż wyrywa głupie serce :)
Ale to już było, znikło gdzieś za nami itd. itp.

Obawiam się, że to nie te czasy, nie ta Wisła, nie ten Cupiał, nie te pieniądze:(

gizmowisla 14.07.2023 18:23

Ja pare lat temu temu tez po cichu myslalem ze moze Cupialowi wlaczy sie sentyment do Wisly i wroci, nie jako wlasciciel, ale np TF jako sponsor na koszulki

doktor granat 14.07.2023 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1605683)
Ja pare lat temu temu tez po cichu myslalem ze moze Cupialowi wlaczy sie sentyment do Wisly i wroci, nie jako wlasciciel, ale np TF jako sponsor na koszulki

Jakiś sentyment do Wisły może i ma, ale to raczej nie jest nie jest typ człowieka, który da pieniądze (miliony) i potem będzie tylko patrzył jak J&J je przepier.alają na trzydziestego piątego, szóstego i siódmego kopacza do kadry. Co oczywiście jest w 100% zrozumiałe.

Smok 14.07.2023 20:47

Tak cos mi się wydaje, że Cupiał miał bardzo powazne p\zejścia zdrowotne (raki, zawały czy inne jakies takie) i zarządzanie firmą i finansami scedował na córkę, a ta ma wyjebane na Wisłe.... I tyle w temacie pielgrzymek do Cupiała.

krysztal 14.07.2023 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manhunt. (Post 1605681)
I co ci ten Cupiał koalik da? Znowu wpakuje kupe kasy i nie zbuduje żadnych podstaw?

Tak jakbyśmy teraz cokolwiek zbudowali....

azor 14.07.2023 21:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1605682)
Ale to już było i nie wróci więcej
I choć tyle się zdarzyło do Cupiała wciąż wyrywa głupie serce :)
Ale to już było, znikło gdzieś za nami itd. itp.

Obawiam się, że to nie te czasy, nie ta Wisła, nie ten Cupiał, nie te pieniądze:(

może najwyższa pora, żęby kumaci - których do dziś nie brakuje - .......neli się w łeb za akcje z Bednarzem, ostrzeliwaniem stadionu, złotówce od biletu itp. - to naprawdę obrzydził Cupiałowi zabawkę jaką była Wisła.

MaLk 14.07.2023 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1605688)
może najwyższa pora, żęby kumaci - których do dziś nie brakuje - .......neli się w łeb za akcje z Bednarzem, ostrzeliwaniem stadionu, złotówce od biletu itp. - to naprawdę obrzydził Cupiałowi zabawkę jaką była Wisła.

Przecież Bednarz do dzisiaj jest "tym złym" nawet na tym forum.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl