Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Arapaho 14.08.2012 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268906)
Nie mow mi co ja robilem bo ja nie mowie w tej chwili o sobie ani nie pytam sie co Ty wtedy robiles tylko oceniam postawe Kaczynskiego, ktora byla zla. Nie wyskakuj wiec mi z tymi kontrargumentami tylko ....a przyznaj, ze zle zrobil ŚP Lech

Nie do mnie bylo ale masz trochę racji i trochę jej nie masz. Źle zrobil ale praktycznie nie miał wyjścia i każdy to wie kto analizował sytuacje w tamtym okresie. Takiej nagonki nie miał chyba żaden polityk od 1990 r., poza tym tylko laik w sprawach politycznych może sugerowac że poza skierowaniem do Trybunału Konstytucyjnego mógł coś więcej zrobić. To nie USA czy Rosja gdzie prezydenci mogą prawie wszystko



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268906)
Oszust, kłamca a jednym slowem polityk. On sie nie rozni niczym od reszty tych szumowin. Jest to typowy polityk, ktory dzis cie klepie po ramieniu bo ma w tym cel a jutro cie kopnie w dupe jak mu nie bedziesz potrzebny. Przyklady ci podalem wyzej, nie raz sie juz osmieszal raz chwalac kibicow na drugi dzien ich lzac, to samo bylo z lewica i mniejszosci niemieckiej. Poza tym co to za wodz, ktory po bodajze 5 czy 6 przegranych wyborach zamiast ustapic stanowiska to dalej sie trzyma stołka

Ciezko mi sie z toba rozmawia bo jak ja napisze, ze jebie Tuska i Po to i tak jestem dla ciebie pisofobem, protuskowcem, lemingiem, ciezko bo pod nazwisko Kaczynski podstawic nazwisko Tusk i juz bys jechal po tusku, ze podpisal traktat lizbonski, ciezko bo nawet w wyniku naszych sportowcow na IO dopatrzyles sie winy Tuska a zle wyniki polskich sportowcow za rzadow PiSu wybielasz hahaha. jestes chory na PiS. A jesli nie to mi podaj kilka przykladow zlych dzialan Kaczynskich, PiSu, kilka ich porazek.

Może podasz przyklady :
a) kogo oszukal JK
b) kogo okłamał

A kiedy to usłysząłeś że JK lżył kibiców ? Jakiś link , filmik z youtuba?- bo teraz to strzeliłeś głupotę

serek.c2 14.08.2012 16:36

Jaroo1 - Ty naprawdę sądzisz, że Lech Kaczynski mógł nie podpisać TL?

Drozd 14.08.2012 16:46

Jaroo1

Mam proste pytanie, dlaczego teraz w sytuacji kiedy już drugą kadencje za wszystko odpowiada PO/PSL Ty masz ochotę dyskutować o PiS? Przecież to strata czasu. O to chodzi?

wislak68 14.08.2012 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268874)
1..ale zatrwazajaca jest twoja slepota na ich bledy i absurdalne tlumaczenie sobie kazdego zlego ruchu tej partii. To jest fanatyczne zaslepienie, obled, ktory moglby doprowadzic Polske (gdyby mial takich sekciarzy jak ty) do katastrofy. Bo dla ciebie Kaczynski to jest Bog i on wszystko moze, pewnie jakby kazal jutro dla dobra Polski zabic kilka osob to bys to zrobil bo w koncu to nie taki glupi pomysl - rozwiazalby problem bezrobocia.
2... ale Jarek to oszust i populista czystej krwi. Juz nie raz klamal, udawal fajnego, np slodzil kibicom zeby pozniej ich mieszac z blotem (np 11 listopada 2012, przestal mowic na lewice postkomunisci i jesli dobrze pamietam to tez cos tam na temat ludnosci slaskiej swirowal (mniejszosc niemiecka) a pozniej to odkrecal). To taki sam oszust i klamca jak Tusk a rozni sie tylko tym ze jest w opozycji a nie u wladzy. Obudz sie wreszcie

ad1.
Czy to powyżej odnosi się także do wyborców JKM?
ad2
Jedyne konkretne zarzuty wobec JK które znalazłem w całej tej Twojej filipice: "slodzil kibicom zeby pozniej ich mieszac z blotem (np 11 listopada 2012, przwstal mowic na lewice postkomunisci i jesli dobrze pamietam to tez cos tam na temat ludnosci slaskiej swirowal (mniejszosc niemiecka) a pozniej to odkrecal"
Każdy nieprawdziwy: daj link potwierdzający że JK po 11 listpada 2012 (to chyba Twój błąd) "mieszał kibiców z błotem". Moim zdaniem konfabulujesz ale jeśli rzeczywiście tak było przyznam Ci rację.
Jeśli zaprzestanie używania określenia "postkomuniści"ma dowodzić oszustwa i populizmu to Piłsudskiego należało by nazwać hipokrytą i karierowiczem za to że: "wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość".
Z ludnością śląską to już zupełnie odjechałeś. Sprawdź jak było a potem przeproś wszystkich na tym forum za wypisywanie takich farmazonów.

Drozd 14.08.2012 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268906)
Ciezko mi sie z toba rozmawia bo jak ja napisze, ze jebie Tuska i Po to i tak jestem dla ciebie pisofobem, protuskowcem, lemingiem, ciezko bo pod nazwisko Kaczynski podstawic nazwisko Tusk i juz bys jechal po tusku, ze podpisal traktat lizbonski, ciezko bo nawet w wyniku naszych sportowcow na IO dopatrzyles sie winy Tuska a zle wyniki polskich sportowcow za rzadow PiSu wybielasz hahaha. jestes chory na PiS. A jesli nie to mi podaj kilka przykladow zlych dzialan Kaczynskich, PiSu, kilka ich porazek.

Dobra, dobra. Nie wmawiaj mi kolejny raz co bym zrobił bo to śmieszne. A kto odpowiada za wyniki Polaków na igrzyskach? Chyba pani ministra, podległa Tuskowi. Za krótkich rządów PiS Polska była wicemistrzem świata w siatkówkę, ręczną i pierwszy raz wywalczyła awans na euro w piłce nożnej. Co tu jest do wybielania?

Największym błędem PiS było zaufanie cudakowi i jego bandzie, ludzie zapłacili za to życiem. Kolejnym błędem było nie poruszanie tematu katastrofy w kampanii prezydenckiej, czyli znów zaufanie fałszywcom. Niestety brak lustracji pozostawił po PRL pole minowe, całe szczęście PiS ma wiele żyć :)

Jaroo1 14.08.2012 17:08

Dobra, czesc. Nie dyskutuje z Wami (szczegolnie z Drozdem bo jego przypadek to sie juz chyba kwalifikuje na leczenie) bo zaraz sie okaze, ze Tusk jest winien wszystkiego. Jebac tych wszystkich pasozytow co siedza przy korycie i zra za nasze pieniadze a wy byscie za nich glowe nadstawili

wislak68 14.08.2012 17:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268924)
Dobra, czesc. Nie dyskutuje z Wami (szczegolnie z Drozdem bo jego przypadek to sie juz chyba kwalifikuje na leczenie) bo zaraz sie okaze, ze Tusk jest winien wszystkiego. Jebac tych wszystkich pasozytow co siedza przy korycie i zra za nasze pieniadze a wy byscie za nich glowe nadstawili

Jeśli tylko wydaje Ci się że Twój przypadek jest "lżejszy" niż "przypadek Drozda" to jako osoba postronna muszę wyprowadzić Cię z błędu.

Drozd 14.08.2012 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268924)
Dobra, czesc. Nie dyskutuje z Wami (szczegolnie z Drozdem bo jego przypadek to sie juz chyba kwalifikuje na leczenie) bo zaraz sie okaze, ze Tusk jest winien wszystkiego. Jebac tych wszystkich pasozytow co siedza przy korycie i zra za nasze pieniadze a wy byscie za nich glowe nadstawili

Halo tu ziemia, Tusk nie jest winny wszystkiemu, ale odpowiada za wszystko! Jak ma wszędzie burdel to choć może bezpośrednio winny nie jest ale odpowiedzialność ponosi. Jeżeli takie banały trzeba Ci tłumaczyć to nie wesoło.

A teksty że wszyscy są tacy sami, to wyświechtana bzdura, najczęściej powielana przez tych którzy mają najwięcej za uszami.

felipe 14.08.2012 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1268930)
Jeśli tylko wydaje Ci się że Twój przypadek jest "lżejszy" niż "przypadek Drozda" to jako osoba postronna muszę wyprowadzić Cię z błędu.

Postronna :lol:

Takiego kabaretu jak w tym temacie to od czasów TEY nie było. Odpuść jaroo1 mimo wszystko.

Pablo84 14.08.2012 20:14

Szkoda,że odpuszczacie. Typowe :-)
Bardzo fajnie krzyczeć i obrzucać sloganami zza barykady.Jednak gdy trzeba merytorycznie porozmawiać i zmierzyć się na argumenty, to się biedaki wycofują.

wislak68 14.08.2012 20:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1268951)
Postronna :lol:

Takiego kabaretu jak w tym temacie to od czasów TEY nie było. Odpuść jaroo1 mimo wszystko.

Ponieważ to ja zostałem zacytowany dlatego z pewą niechęcią ale jednak czuję sie w obowiązku odpowiedzieć. Żeby trzymać poziom to może w stylu TEY'a:
O bulwa ... ale zimniok

felipe 14.08.2012 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1268972)
Szkoda,że odpuszczacie. Typowe :-)
Bardzo fajnie krzyczeć i obrzucać sloganami zza barykady.Jednak gdy trzeba merytorycznie porozmawiać i zmierzyć się na argumenty, to się biedaki wycofują.

Pablo, na niemal każdej z kilkuset stron tego tematu wiślak68 i Drozd klepią się po plecach i prześcigają w podrzucaniu monotematycznych wypowiedzi / artykułów itp (z którymi nota bene bardzo często się zgadzam). Jeśli potem jeden z w/w panów nazywa się postronnym "w sporze", to wybacz, ale mnie to śmieszy... W tym temacie panuje pewnego rodzaju "jedynie słuszny" pogląd, co samo w sobie nie jest złe. Tutaj bardziej chodzi o skalę całego zjawiska.

I druga sprawa - trudno rozmawiać o konkretach z kimś, kto nawet sukcesy sportowe łączy z ekipą rządzącą (bieżące! zapominając, że na sukces np. w 2007 roku pracuej się od 1995 - 2000, a nie od początku kadencji Kaczyńskiego...). To juz mimo wszystko przykład obłędu, zaślepienia. Są lemingi peowskie, tu mamy przykład zaślepionego leminga pisowskiego. Siebie warci.
Nie dziw się zatem, że mało kto wchodzi w polemikę z taką osobę - po co? Ja np. w polemikę wchodzę, kiedy ona może do czegoś prowadzić. Tutaj jedna strona ma monopol na prawdę.

Pozdrawiam, tyle z mojej strony.

BBudowniczy 14.08.2012 22:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1268924)
Dobra, czesc. Nie dyskutuje z Wami (szczegolnie z Drozdem bo jego przypadek to sie juz chyba kwalifikuje na leczenie) bo zaraz sie okaze, ze Tusk jest winien wszystkiego. Jebac tych wszystkich pasozytow co siedza przy korycie i zra za nasze pieniadze a wy byscie za nich glowe nadstawili

Super! Może w pierwszej kolejności:

Michał "Amber Bąk" Tusk
Zbigniew "na 90% załatwię" Chlebowski
Marcin "Pędzący Królik" Rosół
Julia "dorsz za 8,5 zł " Pitera
Ewa "przekopana ziemia" Kopacz
Donald "obniżymy podatki" Tusk
Aleksander "katarski inwestor" Grad
Beata "kręcimy lód" Sawicka
"Miro" Drzewiecki
Janusz "musicie wyrzec się polskości" Palikot
Stefan "damski bokser" Niesiołowski
Jacek "ale on chciałby jedno mieszkanie" Karnowski
Bronisław "arcybolesny" Komorowski
Cezary "DSS" Grabarczyk

Dajesz. PiS nie rządzi już d 5 lat.

Jaroo1 14.08.2012 22:40

Cytat:

Dajesz. PiS nie rządzi już d 5 lat.
No, a przy korycie siedzi i zre za nasze

Cytat:

Janusz "musicie wyrzec się polskości" Palikot
Jego usun bo nie rzadi i jest niezgodne z linia umieszczanie go tutaj

Drozd 14.08.2012 23:07

To chyba drogi Jaroo1 nie wiesz co to jest koryto. To między innymi setki stanowisk w spółkach skarbu państwa które obsadzają rządzący. Łapiesz o co chodzi z tym byciem przy włazy? Jak są przy niej złodzieje to robią takie akcje jak w Elewarze.

wislak68 14.08.2012 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1269021)
No, a przy korycie siedzi i zre za nasze
Jego usun bo nie rzadi i jest niezgodne z linia umieszczanie go tutaj

Czy tu aby nie mamy przykładu braku konsekwencji? PiS siedzi przy korycie i żre za nasze ale Palikota należy usunąć bo nie rządzi i jest niezgodne z linią umieszczanie go tutaj?

Drozd 14.08.2012 23:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1268991)
Pablo, na niemal każdej z kilkuset stron tego tematu wiślak68 i Drozd klepią się po plecach i prześcigają w podrzucaniu monotematycznych wypowiedzi / artykułów itp (z którymi nota bene bardzo często się zgadzam). Jeśli potem jeden z w/w panów nazywa się postronnym "w sporze", to wybacz, ale mnie to śmieszy... W tym temacie panuje pewnego rodzaju "jedynie słuszny" pogląd, co samo w sobie nie jest złe. Tutaj bardziej chodzi o skalę całego zjawiska.

I druga sprawa - trudno rozmawiać o konkretach z kimś, kto nawet sukcesy sportowe łączy z ekipą rządzącą (bieżące! zapominając, że na sukces np. w 2007 roku pracuej się od 1995 - 2000, a nie od początku kadencji Kaczyńskiego...). To juz mimo wszystko przykład obłędu, zaślepienia. Są lemingi peowskie, tu mamy przykład zaślepionego leminga pisowskiego. Siebie warci.
Nie dziw się zatem, że mało kto wchodzi w polemikę z taką osobę - po co? Ja np. w polemikę wchodzę, kiedy ona może do czegoś prowadzić. Tutaj jedna strona ma monopol na prawdę.

Pozdrawiam, tyle z mojej strony.

Skala jest jaka jest bo tylko desperat mógłby bronić serwowanych przez mainstream bredni, posługując się argumentami. Z prostej przyczyny, argumenty typu " bo X coś powiedział" nie wystarczają, a o rzeczowe trudno. Bo jak inaczej zjawisko tłumaczyć?

Skoro nie z ekipą rządzącą to z kim łączyć EFEKTY poczynań polskich sportowców? Bo niestety przez ostatnie cztery lata polecieliśmy dziesięć miejsc w klasyfikacji. To od czego jest minister sportu? To że wymieniłem osiągnięcia Polaków w krótkim okresie rządów PiS było spowodowane zarzutem że wybielam PiSowskie wtopy, wiec pytam dlaczego teraz nie mamy takich wtop? Takie pieprzenie że na efekty trzeba pracować latami to przekłamanie. Efekty dobrej pracy wiać po roku, a lata pracy można łatwo zaprzepaścić. Wczoraj w studiu TVP info był Jacek Wszoła i dał przykład ze swojej dyscypliny. Jakiś nasz zawodnik który skoczył trzy tygodnie przed igrzyskami 228, na igrzyska nie pojechał bo ktoś uznał że to za mało, a okazało się że 229 dawało medal. Wiec nie pitol o dziesięcioletnich przygotowaniach. Jak jest syf to w sporcie też jest syf. Jeżeli za to nie opowiada rząd to mam dwa pytania.

Kto za to odpowiada?

Za co w Polsce Tuska opowiada rząd?

wislak68 15.08.2012 00:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1268991)
I druga sprawa - trudno rozmawiać o konkretach z kimś, kto nawet sukcesy sportowe łączy z ekipą rządzącą (bieżące! zapominając, że na sukces np. w 2007 roku pracuej się od 1995 - 2000, a nie od początku kadencji Kaczyńskiego...). To juz mimo wszystko przykład obłędu, zaślepienia. Są lemingi peowskie, tu mamy przykład zaślepionego leminga pisowskiego. Siebie warci.

Pomijając resztę występu kolegi felipe (jeśli tak bardzo frustrują Cię posty moje i Drozda jest na to naprawde bardzo prosta rada) to powyższe stwierdzenia zwyczajnie przeczą faktom. Mam wrażenie że kolega nadrabia swoją niewiedzę na temat sposobu organizacji sportu wyczynowego w Polsce jakąś niewytłumaczalną agresją. Dlatego może wyjaśnię: poza pilką nożną i siatkówką (które mają niezależne źródła finansowania) każdy inny związek sportowy jest w swoich przygotowaniach całkowicie zależny (w sensie zatwierdzenia planu przygotowań oraz sfinasowania go) od Ministerstwa Sportu. W ministerstwie istnieje specjalny departament zajmujący się tylko i wyłącznie sportem wyczynowym. I to właśnie ten departament w zakresie przygotowań sportowców jest nadrzędny nawet w stosunku do samych związków. Dlatego twierdzenie że sukcesy sportowe nie łączą się z pracą Ministerstwa Sportu jest samo w sobie przykładem jakiegoś niezrozumiałego "obłędu i zaślepienia". Od razu zaznaczam że z całą pewnościa nie jest to czynnik jedyny (przecież zawsze mamy do czynienia z przypadkami, kontuzjami, błędami itp) natomiast jeśli nie najważniejszy to z całą pewnością jeden z najważniejszych. A prawda jest taka że w trakcie przygotowań do ostatniej olimpiady praca ministerstwa wyglądała naprawdę źle. Bez sięgania do wiedzy "nieoficjalnej" (a mam parę takich informacji z kadry bokserskiej) wystarczy wskazać na to co działo się ostanimi czasy w Ministerstwie Sportu aby stało się jasnym że sprawy przygotowań mocno zaniedbano, bo koncentrowano się na zupelnie innych sprawach: duża fluktuacja na stanowisku ministra sportu (Drzewiecki, Person, Mucha) i związane z tym bardzo częste zmiany wyższego personelu w ministerstwie, skandale wokół ministerstwa (afera ze stadionem narodowym, afera hazardowa) powodujące że koncentrowano się na zupełnie innych sprawach niż przygotowania sportowców, inne priorytety ministerstwa (chociażby przgotowania do Euro) i zwykła niekompetencja (przecież pamiętamy chyba wszyscy fryzjera zostającego dyrektorem czy minister Muchę pytającą o skład Superpucharu) dały w sumie efekt taki że przygotowania olimpijskie zeszły na bardzo daleki plan. Czego efekt mieliśmy okazję zobaczyć w Londynie.
Opinia że fatalna praca ministerstwa nie miała wpływu na nasze wyniki w Londynie a kto twierdzi inaczej jest "pisowskim lemingiem" (czemu nie moherem?) jest sama w sobie kuriozalna. Jak to robić pokazali nam chociażby Brytyjczycy (ich przygotowania do igrzysk były również koordynowane i finansowane centralnie) czy Chińczycy (u nich to machina państwowego przygotowania do igrzysk pracuje efektywnie już od parunastu lat). U nas, pomimo podobnego systemu przygotowań, temat kompletnie zawalono.

Zwierze 15.08.2012 07:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269033)
Skoro nie z ekipą rządzącą to z kim łączyć EFEKTY poczynań polskich sportowców? Bo niestety przez ostatnie cztery lata polecieliśmy dziesięć miejsc w klasyfikacji. ?

O ja pier... Ja pójdę dalej. Przez ten zły rząd zajęliśmy któreś tam miejsce w lidze. Bo jak inaczej to tłumaczyć? Z drugiej strony nieźle wypadliśmy w pucharach, ale w sumie mało polaków grało...

Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Drozd 15.08.2012 09:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269046)
O ja pier... Ja pójdę dalej. Przez ten zły rząd zajęliśmy któreś tam miejsce w lidze. Bo jak inaczej to tłumaczyć? Z drugiej strony nieźle wypadliśmy w pucharach, ale w sumie mało polaków grało...

Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Faktycznie pier....isz. Zamiast wymyślać kuriozalne historie może odpowiesz na proste pytania które zadałem? Nie, Ty wolisz rzucić mięsem i dowcipkować, myślisz że to czegoś dowiedzie? Owszem ale mam wrażenie ze nie o taki dowód Ci chodziło.

W bardzo prosty, 12 latek jak reszta 12 latków chodzi o szkoły podstawowej na 60 m jest najszybszy w szkole, nigdzie niczego nie trenował, na międzyszkolnych zawodach (kto powinien je organizować) na 60 m jest trzeci. Ten bieg obserwował trener juniorów w lekkiej. Proponuje pierwszym czterem w biegu gimnazjum o profilu lekkoatletycznym ( są takie? kto powinien takie stworzyć?) Decyduje się dwóch którzy przez kolejne trzy lata chodzą normalnie o szkoły, ale po lekcjach mają zajęcia z trenerem (kto płaci lub nie trenerowi). Na koniec szkoły znów są zawody, znów potrzebny jest trener który najlepszym zaproponuje profilowaną szkołę średnią w której dalej teraz już 16-18 latkowie oprócz zwykłych zajęć biegają skaczą rzucają co tam który robi najlepiej. Szkoła średnia się kończy i trzeba podejmować decyzje. Dalej biegamy i skaczemy czy te kilka lat to już wystarczy, jaką decyzję podejmą ? Od czego to zależy? Ano od perspektyw w kolejnych kilku latach, od trenera, od programów sportowych, od wielu czynników za których większość odpowiada rząd. Bo rząd trzyma kasę. Ten moment jest kluczowy, bo 18 latków którzy rokują na przyszłość jest pełno tylko jeżeli się takiemu nie pomoże nie wpuści się go w system przygotowań to po roku bumelowania wszystkie poprzednie lata szlag trafia. A to przecież dopiero teraz zaczyna się trenowanie sportowca, wszystkie te wcześniejsze etapy powinny być w skali masowe, wtedy co roku średnią szkołę kończy kilkuset młodych ludzi mniej lub bardziej ( żeby sprawdzić potrzebna uniwersjada) przygotowanych do rozpoczęcia poważnego treningu który za rok dwa trzy ma dać szanse na medal olimpijski. A ten rok dwa trzy to już mniej niż jedna sejmowa kadencja. Ile lat miał Niemiec który był za Majewskim? 21? Jak to możliwe ze o lat nie mamy reprezentanta w skoku w dal? 10 lat trzeba takiego trenować? Bez jaj.

Wynika więc z powyższego że rząd ma wpływ na wyniki sportowe od poziomu gimnazjum( bo może zapłacić trenerowi lub nie) i zbierać tego efekty, aż do ostatniego momentu prze wyjazdem na igrzyska ( może kogoś zabrać albo nie). I niech mi nikt nie wciska że rząd nie ma wpływu na związki, bo jeżeli dzieli kasę to trudno o większy wpływ.

Natomiast sukcesy Justyny Kowalczyk to tylko i wyłącznie zasługa Kowalczyk, ile w nich zasługi związku a dalej patrząc rządu. Widać po wynikach reszty biegaczek. Ta sama sytuacja jest z Radwańską.

JEDREK76 15.08.2012 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269046)
O ja pier... Ja pójdę dalej. Przez ten zły rząd zajęliśmy któreś tam miejsce w lidze. Bo jak inaczej to tłumaczyć? Z drugiej strony nieźle wypadliśmy w pucharach, ale w sumie mało polaków grało...

Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Zwierze kiedyś w zamierzchłej "ciemnej" przeszłości, co to CBA, ABW i prokuratury ścigały niewinnych aferzystów o 6.00 rano łamały mir domowy, budząc mieszkańców, zakuwając w kajdanki łapowników, opozycyjna wówczas partia miłości broniąca "demokracji" i "praworządności" usiłowała udowodnić, że to o co pytasz, czyli znalezienie talentu i wyszkolenie go jest możliwe w ciągu 5 miesięcy.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/34042...je-z-2006-roku

Nie dziw się więc, jeśli obecnie ktoś próbuje rozliczać za "osiągnięcia" polskich sportowców partię, która rządzi od 5 lat.

felipe 15.08.2012 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269033)
Kto za to odpowiada?

?

Oczywiste, że rząd (resort sportu), ale nie jeden. Nie wierzę, że tak trudno to pojąć... Taki wspominany wyżej olimpijski sukces Brytyjczyków nei wziął się z tego, że fajnie rządzi Cameron, tylko z tego, że po Atlancie (gdzie w rankingu medalowym byli na naszym aktualnym pozomie) dokonali reformy sposobu finansowania i organizacji sportu w kraju. I efekt przychodził z Igrzysk na Igrzyska, krok po kroku. Ale tam wiedzieli, że jest to proces wieloletni, a o sukcesie nie decyduje biezący rok, czy nawet dwa, co niektórzy próbują tutaj udowodnić.

Zresztą w poście do użytkownika Zwierze sam to potwierdzasz, pewnie nieumyślnie...

Cytat:

Wynika więc z powyższego że rząd ma wpływ na wyniki sportowe od poziomu gimnazjum( bo może zapłacić trenerowi lub nie) i zbierać tego efekty, aż do ostatniego momentu prze wyjazdem na igrzyska ( może kogoś zabrać albo nie). I niech mi nikt nie wciska że rząd nie ma wpływu na związki, bo jeżeli dzieli kasę to trudno o większy wpływ.
Mamy uzdolnionego 12 latka, na Igrzyskach wystąpi pierwszy raz w wieku np. 20, ostatni w wieku 28/32. Nie widzisz, że przez ten czas koalicje się zmieniają? Że o jego rozwój gdy był w liceum mógł "dbać" minister pisowski, a gdy pojechał na olimpiadę peowski? I każdy z tych okresów ma wpływ na rozwój sportowca?

Jeśli mamy odnosić sukcesy masowo, poprzez posiadnie kilku dyscyplin wiodących, to potrzeba wychowywać sportowców przez lata, czy tego chcesz czy nie. Bo inaczej pozostaje czekać na uzdolnione jednostki pokroju Małysz, Majewski, Radwańska, Otylia, czy Justyna Kowalczyk. A te mogą przyjść, ale nie muszą. W ich przypadku ważne, by im po prostu nie przeszkadzać, tu sie zgadzamy.

Drozd 15.08.2012 11:31

Tylko że umożliwienia dzieciom uprawiania sportu i zdrowego rozwoju ja nie traktuję jako przygotowań do igrzysk. Dla mnie przygotowania do igrzysk zaczynają sie w wieku 18-19 lat kiedy spośród grupy młodych ludzi, większej lub mniejszej. Co zależy do ogólnego stanu edukacji. Wybieramy tych którzy z racji na predyspozycje,osiągane dotychczas wyniki, chęci i wiele innych czynników mogą za kilka lat osiągnąć poziom uprawniający ich o wyjazdu na Igrzyska i walki o medale. To nie ja wymyśliłem ze igrzyska są co 4 lata. Twierdzisz że zdrowego wysportowanego 19 latka nie da się w dwa lata nauczyć skakać w dal? Albo rzucać oszczepem? Wiadomo że nie ma co się ścigać z murzynami, ale skoki rzuty to powinna być nasza domena. Tylko trzeba znaleźć kasę na trenera, miejsce gzie można trenować w cywilizowanych warunkach itd. Niestety na to potrzeba kasy, a kasa ucieka na 100 000 premii po miesiącu pracy dla urzędasów cudaka i później brakuje. Był COS w Zakopanym z którego nasza kara zawsze wylatywała na igrzyska, od dziesięcioleci, co się z nim stało? A Zieliński trenuje za własną kasę w Gruzji.

ps. Uzdolniony 12 latek jest w każdej szkole, każdy z nich pojedzie na igrzyska? Nie. Pojedzie jeden może dwóch w skali całego kraju, niestety w wieku 12 lat nie można powiedzieć który. Dlatego nie można traktować sportu młodzieżowego jako przygotowań do igrzysk. Tylko jako przygotowanie ludzi do życia, w jak najszerszej skali. Wtedy 20 % z tych 12 latków w wieku 18-19 lat będzie prezentowało poziom uprawniający ich o rozpoczęcia przygotowań do igrzysk. Nie dziesięcioletnich a kilkuletnich, w zależności o terminu igrzysk. Za ten właśnie okres opowiada rząd najbardziej bezpośrednio, bo tu już nie ma żartów, albo się z młodego zdolnego zrobi mistrza, albo nie i w tym wypadku 4 lata to wystarczający zapas czasu. Tłumaczenie ze nie ma wyników bo cztery lata temu nie było w 40 000 000 kraju żadnego 19 latka który rokował by na dobry występ jest na prawdę żenujące.

felipe 15.08.2012 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269076)
Twierdzisz że zdrowego wysportowanego 19 latka nie da się w dwa lata nauczyć skakać w dal? Albo rzucać oszczepem?

Dokładnie tak twierdzę.
Tzn oczywiście, że da się nauczyć wielu rzeczy, ale moim zdaniem absolutnie nie na poziomie medalowym. "Geniusz" rzecz jasna coś osiągnie w krótkim czasie, ba - nawet się przebranżowi (np. taki Marcin Gortat, który jeszcze relatywnie nie tak dawno trenował jako bramkarz piłkarski), ale my tu cały czas chcemy uzdrowić system, a więc rozmawiamy o sporcie "masowym". A do niego trzeba ciągłości i wieloletniej pracy od podstaw, z tysiącami dzieciaków. Tak - dzieciaków. Jako osoba interesująca się sportem wiesz zapewne doskonale, że w dzisiejszym sporcie mamy pełno triumfatorów - nastolatków. Mało kto zaczyna "prawdziwy" trening w wieku 19 lat, jeśli chce znaczyć cokolwiek więcej w swojej dyscyplinie na szczeblu profesjonalnym.

Cytat:

Uzdolniony 12 latek jest w każdej szkole, każdy z nich pojedzie na igrzyska? Nie. Pojedzie jeden może dwóch w skali całego kraju, niestety w wieku 12 lat nie można powiedzieć który. Dlatego nie można traktować sportu młodzieżowego jako przygotowań do igrzysk. Tylko jako przygotowanie ludzi do życia, w jak najszerszej skali. Wtedy 20 % z tych 12 latków w wieku 18-19 lat będzie prezentowało poziom uprawniający ich o rozpoczęcia przygotowań do igrzysk. Nie dziesięcioletnich a kilkuletnich, w zależności o terminu igrzysk. Za ten właśnie okres opowiada rząd najbardziej bezpośrednio, bo tu już nie ma żartów, albo się z młodego zdolnego zrobi mistrza, albo nie i w tym wypadku 4 lata to wystarczający zapas czasu. Tłumaczenie ze nie ma wyników bo cztery lata temu nie było w 40 000 000 kraju żadnego 19 latka który rokował by na dobry występ jest na prawdę żenujące.
Ale ja nigdzie nie powiedziałem, że celem Państwa jest np. wskazanie 12 letniego biegacza Jasia Kowalskiego jako przyszłego Olimpijczyka i inwestowanie w niego. To byłby absurd, przeceiż Jaś może zacząć pić alkohol, zmienić dyscyplinę w wieku 16 lat, czy w najlepszym przypadku odkryć w sobie talent matematyczny i (już jako Jan) pójść na AGH :) Bardziej chodziło mi o to, że celem każdego rządu jest dbanie o profesjonalne kluby sportowe / związki (np. kajakowe, lekkoatletyczne) miały spokój i warunki do ciągłości pracy. Z Jasiem i jego kolegami w różnym wieku. Świat idzie do przodu i obawiam się, że kto rozpoczyna poważny trening w wieku wskazanym przez Ciebie może nie zdążyć z sukcesami.
W tym kontekście mówiłem o ciągłości i pracy wieloletniej. Z setki dwunastolatków na Olimpiadę pojedzie jeden - tu masz rację. Chodzi o to, by dać im szansę, taka jaką mają ich rówieśnicy z Zachodu.

wislak68 15.08.2012 12:38

I jeszcze coś o AG:
http://biznes.interia.pl/finanse-oso...prawia,1831762
"W październiku 2007 sąd w Starogardzie Gdańskim skazał go na 2 lata, w zawieszeniu na 4 lata, za wyłudzenie 30 tys. zł i podrobienie dokumentów. Z kolei w październiku 2008 sąd w Malborku - na rok i 9 miesięcy, w zawieszeniu na 2 lata, za sprawę Multikas, gdzie wyłudził od ponad 300 osób 174 tys. zł. Zobowiązany przez sąd do oddania poszkodowanym pieniędzy, nigdy tego nie zrobił. Ostatni wyrok jest z sierpnia 2009 - sąd Gdańsk-Północ orzekł 2 lata w zawieszeniu na 5 lat i 3,6 tys. zł grzywny. Za wyłudzenie 100 tys. zł kredytu przy wykorzystaniu 12 "słupów", którym sfałszował dokumenty i podpisy. Łącznie w zawiasach Plichta dostał do tej pory 7 lat i 3 miesiące. Z powodu stawianych mu zarzutów spędził też trzy miesiące w areszcie. Chociaż prawo zabrania osobom skazanym za przestępstwo przeciwko mieniu zasiadać w kierownictwie spółek, Plichta bez kłopotu rejestrował kolejne firmy. Żaden sąd nie sprawdził, czy był karany, a Plichta nie przedstawiał sądowi rejestrowemu zaświadczenia o niekaralności."

Belzebub 15.08.2012 12:42

Heh Drozd proszę Cię..Chyba nie masz pojęcia o trenowaniu, tym bardziej o walczeniu o medale olimpijskie..W tym wieku (19 lat) to można zacząć trenować którąkolwiek dyscypline sportu, ale tylko w wymiarze amatroskim.
Aby realnie mysleć o sukcesach na arenie Polskiej trzeba zacząć trenować w wieku najpóźniej 10 lat :)
Co powinno zrobić Państwo? Dać pieniądzę na selekcje właśnie w wieku 8-10 lat całego rocznika, w całej Polsce..Fizyczne testy kompetencji w szerokim zakresie,z takich wyników da się już trochę przewidzieć. Po drugie zwiekszyć pieniądze na Szkoły Sportowe, SKSy działające na zasadzie prawdziwego klubu (sprzęt, zawody itd.), a nie tylko miejsca by się móc "poruszać"..Infrastrukturę do wielu dyscyplin posiadamy, trochę trzeba doinwestować i na salach gimnastcznych, orlikach dałoby się wytrenować przedstawicieli niemal każdej dyscypliny sportu..Wystarczy godnie opłacić trenerów, w klubach sportowych również,, dać pieniądzę na "sprzęt" i w perspektywie kilku(nastu) lat sukcesu może przyjdą..

Drozd 15.08.2012 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1269104)
Heh Drozd proszę Cię..Chyba nie masz pojęcia o trenowaniu, tym bardziej o walczeniu o medale olimpijskie..W tym wieku (19 lat) to można zacząć trenować którąkolwiek dyscypline sportu, ale tylko w wymiarze amatroskim.
Aby realnie mysleć o sukcesach na arenie Polskiej trzeba zacząć trenować w wieku najpóźniej 10 lat :)
Co powinno zrobić Państwo? Dać pieniądzę na selekcje właśnie w wieku 8-10 lat całego rocznika, w całej Polsce..Fizyczne testy kompetencji w szerokim zakresie,z takich wyników da się już trochę przewidzieć. Po drugie zwiekszyć pieniądze na Szkoły Sportowe, SKSy działające na zasadzie prawdziwego klubu (sprzęt, zawody itd.), a nie tylko miejsca by się móc "poruszać"..Infrastrukturę do wielu dyscyplin posiadamy, trochę trzeba doinwestować i na salach gimnastcznych, orlikach dałoby się wytrenować przedstawicieli niemal każdej dyscypliny sportu..Wystarczy godnie opłacić trenerów, w klubach sportowych również,, dać pieniądzę na "sprzęt" i w perspektywie kilku(nastu) lat sukcesu może przyjdą..

Panowie o ch... czytajcie co piszę. W wieku 18-19 lat zaczyna się poważny trening, ale gdzie ja napisałem że wcześniej treningu nie było? Był ale miał inny cel, niż przygotowania olimpijskie. Miał cel tak pokierować rozwojem dorastającego człowieka który już w wieku 12 lat wyrastał ponad przeciętność, żeby jako 18 latek prezentował poziom rokujący na przestrzeni kilku kolejnych lat na osiągnięcie pozycji medalowej. Czyli do wieku 18-19 lat szkolenie powinno być ogólnorozwojowe, a cel wyćwiczyć jak najwięcej 18 19 latków którzy będą gotowi poświęcić się prawdziwym przygotowaniom już nie traktowanym jako ciekawe zajęcia poza szkołą, a jako formę zawodu sposób życia, podporządkowany jednemu celowi. I tu jest potrzebne państwo z systemem stypendiów, siecią ośrodków przygotowań, zapleczem trenerskim itd. To w tym okresie można z mistrza świata juniorów zrobić mistrza olimpijskiego albo zmarnowany talent.

wislak68 15.08.2012 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269046)
Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Jesteś zdecydowanie za młody. Dlatego wyjaśniam:
1. W przygotowaniach bazujesz generalnie na zawodnikach którzy na poprzedniej olimpiadzie startowali/byli w kręgu zainteresowań. I jest to główna cześć kadry objęta przygotowaniami.
2. Grupa ta w spoób naturalny zmniejsza się w wyniku starzenia się zawodników/kontuzji. Jest jednak uzupełniania w sposób naturalny poprzez dopływ zawodników nowych (młodych, wyleczonych itp).
3. Twierdzenie że "nowy rząd" ma każdorazowo co cztery lata szkolić nowych zawodników na IO jest wyjątkowo demagogiczne. "Nowy rząd" obejmuje już pewne "aktywa"(w sensie istniejącego potencjału zawodników) i zaczyna tym "gospodarować". Jeśli robi to dobrze te "aktywa" rosną, jeśli robi to źle spadają. IO są miarą za pomocą której możemy to ocenić.
4. Piękny przykład tego jak zarządzać tymi aktywami dały Chiny (2004-2008 ilość medali wzrosła z 63 do 100) czy GB (2004-2012 ilość medali wzrosła 30 do 65). Mająca podobny system organizacji sportu wyczynowego Polska podąża w kierunku odwrotnym.
5. Przykład Kowalczyk akurat niczego nie wyjaśnia. Z tego względu że to ona sama finansuje zarówno przygotowania jak i swoją ekipę (trenerzy, smarowanie nart itp; być może nie masz tego świadomości ale w trakcie np: mistrzostw świata jej trenerzy i ludzie od smarowania pracują tylko dla niej i nie pomagają w żadnym stopniu innym polskim zawodnikom). Podobnie jak np: Radwańska. Od czasu do czasu zdarzają się takie fenomeny które samą tylko siłą swojego talentu i osobowości potrafią funcjonować nie w systemie ale obok niego (a w zasadzie wbrew niemu).

wislak68 15.08.2012 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1269060)
Zwierze kiedyś w zamierzchłej "ciemnej" przeszłości, co to CBA, ABW i prokuratury ścigały niewinnych aferzystów o 6.00 rano łamały mir domowy, budząc mieszkańców, zakuwając w kajdanki łapowników, opozycyjna wówczas partia miłości broniąca "demokracji" i "praworządności" usiłowała udowodnić, że to o co pytasz, czyli znalezienie talentu i wyszkolenie go jest możliwe w ciągu 5 miesięcy.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/34042...je-z-2006-roku

Nie dziw się więc, jeśli obecnie ktoś próbuje rozliczać za "osiągnięcia" polskich sportowców partię, która rządzi od 5 lat.

Celowo nie chciałem podnosic tego argumentu bo w sumie jaki jest sens powoływania się na blagierstwa PO. Jako ciekawostkę dodam tylko że konferencja na której obarczano PiS odpowiedzialnością za "porażkę na olimpiadzie w Turynie" odbywała się akurat w czasie gdy medale zdobywali Sikora i Kowalczyk. Do dziś pamiętam głupią minę Mira gdy dziennikarze poprosili go o skomentowanie wyników polskiej biegaczki i biatlonisty.
I dygresja druga: jak widać sama ministra zauważa potrzebę zmian w zwiazkach i systemie przygotowań. Oczywiste pytanie które się nasuwa: dlaczego dopiero teraz?

wislak68 15.08.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1269084)
Dokładnie tak twierdzę.
Tzn oczywiście, że da się nauczyć wielu rzeczy, ale moim zdaniem absolutnie nie na poziomie medalowym. "Geniusz" rzecz jasna coś osiągnie w krótkim czasie, ba - nawet się przebranżowi (np. taki Marcin Gortat, który jeszcze relatywnie nie tak dawno trenował jako bramkarz piłkarski), ale my tu cały czas chcemy uzdrowić system, a więc rozmawiamy o sporcie "masowym". A do niego trzeba ciągłości i wieloletniej pracy od podstaw, z tysiącami dzieciaków. Tak - dzieciaków. Jako osoba interesująca się sportem wiesz zapewne doskonale, że w dzisiejszym sporcie mamy pełno triumfatorów - nastolatków. Mało kto zaczyna "prawdziwy" trening w wieku 19 lat, jeśli chce znaczyć cokolwiek więcej w swojej dyscyplinie na szczeblu profesjonalnym.

Moim zdaniem to podkreślone to kompletne nieporozumienie. Przełożenie "masowości sportu" na wyniki w sporcie wyczynowym jest absolutnie minimalne. O ile mi wiadomo to pomimo ostatnich sukcesow Brytyjczyków czy Chińczyków "masowość" sportu w tych krajach bynajmniej nie wzrosła. Sukcesy w sporcie wyczynowym osiąga się nie poprzez zwiększenia liczby uprawiajacych dany sport ale poprzez intensyfikację nakładów (trenerzy,warunki treningowe, opieka medyczna, farmakologia, sparingpartnerzy, odżywianie, utrzymanie zawodnika itp, itd) na grupkę już wyselekcjonowanych. I w tym procesie efekt przygotowań jest znacznie ważniejszy niż efekt wstępnej selekcji. W dziesiejszych czasach medale zdobywają nie "fenomeny" (choć i to się zdarza) ale "pracusie".

Zwierze 15.08.2012 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1269112)
Jesteś zdecydowanie za młody. Dlatego wyjaśniam:
1. W przygotowaniach bazujesz generalnie na zawodnikach którzy na poprzedniej olimpiadzie startowali/byli w kręgu zainteresowań. I jest to główna cześć kadry objęta przygotowaniami.

Aż tak strasznie nie śledziłem olimpiady. Ale co do tego punktu, to przejechaliśmy się na nim. A dokładniej to na zawodnikach którzy startowali na poprzedniej olimpiadzie a w tym roku po prostu nie powinni jechać na IO bo są za starzy...
Ale to raczej temat nie do tego wątku.

felipe 15.08.2012 15:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1269126)
Sukcesy w sporcie wyczynowym osiąga się nie poprzez zwiększenia liczby uprawiajacych dany sport ale poprzez intensyfikację nakładów (trenerzy,warunki treningowe, opieka medyczna, farmakologia, sparingpartnerzy, odżywianie, utrzymanie zawodnika itp, itd) na grupkę już wyselekcjonowanych.

Ale to stwierdzenie nie wyklucza się z moją tezą.
Obaj widzimy to, że sukcesy osiągają w większości "pracusie". Pracusie, którzy muszą być wyselekcjonowani w wieku np. 18/19 lat, i w rozwój których nalezy od tego momentu inwestować duże środki. Aby jednak mieć grupę np. 20 uzdolnionych, pracowitych wioślarzy we wspomnianym wieku (z których później kilku będzie mialo szanse medalowe na najważniejszych imprezach), wcześniej treningowi wioślarskiemu i obserwacji musi być moim zdaniem poddana grupa np. 40 / 60/ 100 amatorów w wieku licealnym, czy nawet gimnazjalnym (tak się sport rozwija np. w pływaniu czy gimnastyce)! Czyli grupa sportowców poddawana jest stosownemu reżimowi treningowemu kilka lat, podczas rządzenia różnych partii.

Musi była rywalizacja, wybór już na poziomie juniorskim sensu stricte- tutaj widzę raczej tą masowość. Może się nieprecyzyjnie wyraziłem wcześniej.

wislak68 15.08.2012 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269142)
Aż tak strasznie nie śledziłem olimpiady. Ale co do tego punktu, to przejechaliśmy się na nim. A dokładniej to na zawodnikach którzy startowali na poprzedniej olimpiadzie a w tym roku po prostu nie powinni jechać na IO bo są za starzy...
Ale to raczej temat nie do tego wątku.

No widzisz i tu jest między nami różnica. Ty twierdzisz że problemem jest wiek a ja że zawalono przygotowania. Żeby nie być gołosłownym podam przykład Majewskiego. Chłop ma już swoje lata ale nie przeszkodziło mu to wygrać. Z drugiej strony weźmy chociażby Kszczota czy Lewandowskiego. Młode chłopaki które nie są w stanie zrobić na IO nawet swojej życiówki. Czy to nie każe się zastanowić nad przygotowaniami? Jeśli weźmiemy pod uwagę że pływacy czy lekkoatleci generalnie osiągali wyniki mocno poniżej swoich życiówek a nasz drugi złoty medalista przygotowywał sie do IO za własne pieniądze i poza kadrą to wnioski na temat systemu przygotowań nasuwają się chyba same. Z czym zgadza się w załączonym przez jedrka linku nawet sama ministra.
Dlatego zamiast koncentrować się na demagogi w rodzaju tej o "braku możliwości wytrenowania w ciągu cztrech lat mistrza olimpijskiego" warto było by zrozumieć przyczyny dla których nie wykorzystano potencjału już istniejącego.

wislak68 15.08.2012 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1269147)
Ale to stwierdzenie nie wyklucza się z moją tezą.
Obaj widzimy to, że sukcesy osiągają w większości "pracusie". Pracusie, którzy muszą być wyselekcjonowani w wieku np. 18/19 lat, i w rozwój których nalezy od tego momentu inwestować duże środki. Aby jednak mieć grupę np. 20 uzdolnionych, pracowitych wioślarzy we wspomnianym wieku (z których później kilku będzie mialo szanse medalowe na najważniejszych imprezach), wcześniej treningowi wioślarskiemu i obserwacji musi być moim zdaniem poddana grupa np. 40 / 60/ 100 amatorów w wieku licealnym, czy nawet gimnazjalnym (tak się sport rozwija np. w pływaniu czy gimnastyce)! Czyli grupa sportowców poddawana jest stosownemu reżimowi treningowemu kilka lat, podczas rządzenia różnych partii.

Musi była rywalizacja, wybór już na poziomie juniorskim sensu stricte- tutaj widzę raczej tą masowość. Może się nieprecyzyjnie wyraziłem wcześniej.

Selekcja o której wspominasz (a w zasadzie preselekcja) dokonywana jest w sposób ciągły i żadne rządy nic do tego nie mają. Żeby nie być gołosłownym to sprawdź proszę ilu nowych wioślarzy (żeby trzymać się tego przykładu) mieliśmy w kadrze w porównaniu do Pekinu. Problem ostatnich IO był zdecydowanie etap przygotowań. A za to odpowiada również ministerstwo. W poprzednich postach wymieniłem czyniki które na to wpłynęły. Mogę jeszcze zasugerować prześledzenie w tym kontekście losów Słomińskiego i jego teamu pływackiego. Bardzo pouczjąca historia pokazująca jak spieprzyć coś co przynosi efekty. Dlatego twierdzenie że obwinianie ministerstwa za kiepskie wyniki na Olimpiadzie to przykład "obłędu i zaślepienia" które może okazywać tylko "pisowski leming" wydaje mi się być bardzo mocno na wyrost. Zdecydowanie istnieją mocne przesłanki aby winą (a przynajmniej sporą jej częścią) obciążać właśnie ministerswo. Co przyznaje zresztą sama ministra.

AYALA 16.08.2012 09:02

nie od dziś wiadomo że najlepsi sportowcy pochodza z dołów społecznych a niestety treningi w klubach piłkarskich dla dzieci i młodzieży są już od kilku lat płatne (trzeba opłacc trenera,kupic sprzęt,zapłacic za obóz)i nie kazdego rodzica jest przy obecnym kryzysie na to stac , dlatego najbardziej utalentowani chłopcy często do klubów nie trafiają więc i potem trenerzy mają słabszy materiał do trenowania

Drozd 16.08.2012 09:05

Cytat:

Przez cztery lata nikt nie sprawdził, czy Amber Gold ma pozwolenie na handel złotem. Nie zrobił tego także Narodowy Bank Polski – pisze „Rzeczpospolita”.

Marcin Plichta wykorzystał – według gazety - dziurę w polskim prawie. Jako osoba karana nie miał szans na wpis do rejestru firm handlujących złotem. Obracał nim więc bez zezwolenia. Nikt jednak nie sprawdził, czy Amber Gold w ogóle może prowadzić taką działalność.

Handel złotem lub np. platyną to tzw. działalność kantorowa, która jest rejestrowana i kontrolowana przez Narodowy Bank Polski.
– Działalność kantorowa bez zezwolenia jest nielegalna – przyznaje „Rzeczpospolitej” Joanna Borowczak z NBP. Podkreśla, że NBP może kontrolować tylko przedsiębiorców starających się o wpis do rejestru. – Robimy to, sprawdzamy także niekaralność przedsiębiorcy – zapewnia Borowczak.

NBP nie sprawdził jednak, czy firma, która działa na rynku i prowadzi szeroką kampanię promocyjną, jest do rejestru wpisana. Nie zrobiła tego także żadna inna instytucja publiczna.

http://niezalezna.pl/31923-amber-gol...bez-pozwolenia

wislak68 16.08.2012 12:47

A tutaj taka ciekawostka:
http://fakty.interia.pl/polska/news/...mojego,1832911
"B. przywódca Solidarności podkreślił, że nie ma nic wspólnego z powstającym filmem."
Biedny Bolek.
Pamiętam że niektórzy na tym forum bronili Adamowicza argumentując że chwaląc AG wypowiadał tylko standardowe formułki. A zatem proszę link:
http://niezalezna.pl/31918-polityk-p...ld-o-pieniadze
„Na prośbę Pana Andrzeja Wajdy przesyłam Panu ofertę współpracy przy realizacji jego najnowszego filmu pt. "Lech Wałęsa";. Gorąco namawiam Pana do wsparcia tego projektu"– napisał prezydent Adamowicz pod koniec 2011 r. do skazanego siedmioma wyrokami za oszustwa finansowe Marcina Plichty, prezesa Amber Gold.

Drozd 16.08.2012 15:27

By uzyskać wyższe limity CO2 Polska zgłosiła Komisji Europejskiej inwestycję, której budowa do dziś nie ruszyła, informuje "Rzeczpospolita".
Ciężki zarzut o okłamywaniu KE postawił Warszawie EurActiv.com, opiniotwórczy portal informujący o sprawach związanych z UE, piszący w 15 językach.

Zdaniem portalu Polska próbowała wprowadzić w błąd Komisję Europejską, wpisując elektrownię Łęczna na listę inwestycji, objętych zwolnieniami z opłat za emisję dwutlenku węgla. Warunkiem ulgi w wysokości 33 mln euro było fizyczne uruchomienie procesu inwestycyjnego do końca 2008 r. Tymczasem do dziś w miejscu, gdzie według polskiego rządu powstaje elektrownia, rolnicy uprawiają pola.


To są jakieś jaja. Co na to lemingi? Może jakiś komentarz?

wislak68 16.08.2012 15:38

W nawiązaniu do dyskusji makroekonomicznej z kolegą Ajaxem pozwolę sobie zamieścić link do kolejnego artykułu prognozującego duże kłopoty:
http://biznes.interia.pl/raport/kryz...udzkim,1832893
A a nawiązaniu do dyskusji o "czworokącie bermudzkim" coś o tym jak to się robi na kolei:
http://niezalezna.pl/31919-sami-swoi-na-kolei
"Frąk przez wiele lat pracował w Polskich Kolejach Państwowych, po podziale przedsiębiorstwa na wiele podmiotów trafił do PKP Polskie Linie Kolejowe. Pełnił tam funkcję dyrektora biura automatyki i telekomunikacji. Od niedawna Frąk jest prezesem prywatnej spółki… [zakaz publikacji wyrokiem sądu z dn. 24 lipca 2012 r. z powództwa firmy Kombud]. Radomska spółka to potentat na polskim rynku kolejowym. Wygrała wiele przetargów na prace przy inwestycjach kolejowych w Polsce. Inwestycje te zamawia PLK, czyli wieloletni pracodawca Frąka.
Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie", prezes radomskiego potentata wciąż jest w państwowej spółce zatrudniony, choć przebywa na urlopie bezpłatnym. Frąk do prywatnej spółki przeszedł na zasadzie… umowy zawartej między PLK a firmą radomską.
„Kazimierz Frąk jest urlopowanym pracownikiem PKP PLK SA na mocy porozumienia zawartego między PKP PLK SA a Z.A. Kombud SA opartego na artykule 174 1 par. 1 Kodeksu Pracy" – przyznał w przysłanym nam mejlu Michał Ilczewski, członek zarządu spółki… [zakaz publikacji wyrokiem sądu z dn. 24 lipca 2012 r. z powództwa firmy Kombud].
De facto oznacza to, że państwowa spółka zamawiająca przetargi oddelegowała swojego pracownika do firmy w przetargach tych uczestniczącej"
Od siebie dodam że pan Frąk jest bardzo aktywnym działaczem PO (zdaje się że był nawet w komitecie poparcie Komoruskiego). Z innych ciekawostek: jego firma instalowała urządzenia na odcinku koło Szczekocin (tam gdzie zdarzył się wypadek). Uzyskał sądowy zakaz publikacji przez GPC nazwy jego firmy.

Arapaho 17.08.2012 09:47

Finlandia coraz poważniej rozważa wyjście ze strefy Euro

Cytat:

Fińscy urzędnicy opracowali już plan dotyczący ewentualnego rozpadu strefy euro. Według szefa fińskiego MSZ, taki scenariusz jest nieunikniony.

- Nie ma żadnych zasad wychodzenia ze strefy euro, ale to tylko kwestia czasu. Południe lub północ będą musiały się odłączyć, ponieważ te ograniczenia walutowe uprzykrzają życie milionom ludzi i niszczą przyszłość Europy. To całkowita katastrofa. Jeśli będziemy iść tą drogą, zabraknie nam pieniędzy. Ale nikt w Europie nie chce jako pierwszy wyjść ze strefy euro i wziąć odpowiedzialności - oświadczył minister spraw zagranicznych Finlandii.

Szef fińskiego MSZ twierdzi, że już teraz europejscy przywódcy powinni się przygotować na zbliżający się rozpad strefy euro, i podkreśla, że rozpad eurolandu nie oznacza końca Unii Europejskiej. Zgodnie z jego zapewnieniami, Finlandia opracowała już „plan operacyjny na każdą ewentualność”.

Finlandia, która może wykorzystać prawo weta do zablokowania nowych środków ratunkowych, nalega na gwarancje ze strony Grecji i Hiszpanii w zamian za pożyczki pomocowe.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:41.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl