Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Gwiaździsty 29.07.2012 20:17

A tu temat i sportowy i polityczny. Na przykładzie kibiców Sląska , którzy pojechali do Czarnogóry możemy się przekonać jak działają służby Radzia Apelbaum Sikorskiego czyli Polaku za granicą radż sobie sam bo konsul czy ambasador i tak nie przyjedzie, bo właśnie w ciepłych pantofelkach grzeje whisky przed telewizorem a rano po śniadaniu wybiera się na plaże. Wcześniej jeszcze sprawdzi czy wpłynął na konto przekaz w euro bo ma duże wydatki. Zona wypatrzyła fajną suknię.Taka grupa darmozjadów na placówkach to są te kadry pogeremkowe i obecne po-wskie, kolesiowskie i rodzinne układziki.

Cytat:

Kibice Śląska: Źle potraktowała nas i policja, i konsul. Będą skargi

Według świadków policjanci byli wyjątkowo brutalni
Kibice Śląska Wrocław, którzy pojechali na mecz z Budućnostią Podgorica, przez wiele godzin byli uwięzieni w autokarze przez miejscową policję. Mimo ich próśb, polski konsul w Czarnogórze nie przyjechał na miejsce. W ambasadzie nawet nie odbierano telefonów.

Dwa autokary i auto osobowe z kibicami zostały zatrzymane na przedmieściach Podgoricy.

- Policja długo nie pozwalała nam wyjechać z parkingu - opowiada Piotr Szczepanik, który na mecz wybrał się z 16-letnim synem. - Zaczęliśmy iść pieszo w stronę stolicy. Policjanci uzbrojeni w pałki i tarcze siłą zaciągnęli nas z powrotem do autokaru.
Mimo upału, wrocławianom przez kilka godzin nie pozwalano wychodzić z pojazdów.

- Mój syn doznał udaru od wysokiej temperatury - mówi Piotr Szczepanik.

Według świadków policjanci atakowali każdego, kto próbował wysiąść, wybili nawet szybę w autokarze. Wrocławskich kibiców najbardziej oburza jednak zachowanie polskiego konsula w Czarnogórze.

- Kilkanaście razy dzwoniliśmy do ambasady. Nikt nie odbierał - mówi Michał Olejnik, jeden z uczestników wyjazdu.
- W końcu konsul odebrał i powiedział, że ma dość naszych telefonów. I numer telefonu do ambasady w ogóle przestał działać - dodaje Piotr Szczepanik.

Kibice zadzwonili do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o pomoc. Usłyszeli, że konsul jedzie już na miejsce.
- Chcieliśmy, żeby spisał protokół. Mielibyśmy dowód tego, jak nas potraktowano. Rozmawiałem z konsulem przez telefon, kazał nam czekać na miejscu - twierdzi pan Michał.

Konsul jednak nie dojechał. Po kolejnych godzinach czekania wrocławscy kibice opuścili Czarnogórę i ruszyli z powrotem do Polski.
Co na to Radosław Gruk, konsul RP w Czarnogórze ? Nie wiadomo, bo nie zgodził się na rozmowę z naszą redakcją.

Głos w sprawie zabrało MSZ. - Liczba dzwoniących mogła mieć wpływ na problemy z dodzwonieniem się do placówki - podaje biuro prasowe ministerstwa. - Ambasada niezwłocznie podjęła interwencję w sztabie policji i bezpośrednio u szefa policji w Podgoricy.

Kibice obiecują, że nie zostawią tak tej sprawy. Planują złożyć skargę na pracę ambasady.

Drozd 31.07.2012 09:13

Polska dostanie pożyczkę z Banku Światowego

Cytat:

- Zakładamy, że w sierpniu Bank Światowy wypłaci drugą transzę z zaplanowanej na ten rok pożyczki, w takiej samej wysokości jak pierwsza część, czyli 750 mln euro - powiedziała PAP osoba znająca kulisy sprawy.

- To jest bardzo nisko oprocentowany kredyt. Pożyczka obniży nasze potrzeby pożyczkowe - dodała.
http://finanse.wp.pl/kat,58434,title...wiadomosc.html

Chyba tylko całkowity bezmózg, nie wstydzi się, że przyłożył rękę do wyboru Partii Oszustów.

Cytat:

Ogromna skala nepotyzmu i kolesiostwa wśród radnych warszawskiej PO. Trzy czwarte z nich, poza etatami w dzielnicy, ma pracę w instytucjach zależnych od partyjnych kolegów z podwójnymi pensjami opłacanymi z miejskiej kasy. Znaczną większość z nich zatrudniono w instytucjach skarbu państwa już po tym, jak zostali radnymi.

Praktycznie każdy warszawski radny Platformy jest zatrudniony na lukratywnym stanowisku w jednostkach publicznych podległych PO lub PSL – mówi radny PiS-u
Maciej Maciejowski.


Anna Nehrebecka-Byczewska, radna PO, pracuje w Teatrze Polskim, który podlega samorządowi województwa mazowieckiego.

Z kolei Lech Jaworski jest radnym PO, a jednocześnie szefem Max-Filmu, spółki samorządu województwa mazowieckiego zarządzającej sześcioma kinami, także na terenie stolicy. Wcześniej był wiceszefem Agencji Rozwoju Mazowsza. Piotr Kalbarczyk – prowadzi własną działalność gospodarczą w branży budowlanej. W oświadczeniu majątkowym za 2011 r. wykazał brak dochodów, choć jest akcjonariuszem większościowym w czterech spółkach. W rubryce dotyczącej posiadanego majątku wpisał m.in. sześć domów. Jego firma Aluglass-Realizacja dostała bez przetargu kontrakty przy wykańczaniu Stadionu Narodowego.

Radni PO ulokowali się też w spółce Mazowiecki Regionalny Fundusz Pożyczkowy. Doradcą zarządu jest Michał Bitner, a do władz spółki należy Lech Jaworski. Jest on członkiem rady nadzorczej Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Pieniądze z miejskiej kasy bierze też Małgorzata Żuber-Zielicz za wiceszefowanie Muzeum Sportu i Turystyki.

Niemal wszyscy radni dzielnicy Śródmieście są zatrudnieni na lukratywnych stanowiskach zasilanych z miejskiej kasy. I tak: Hubert Aszyk jest zatrudniony w spółce Gminna Gospodarka Komunalna Ochota, Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska (żona posła PO Marcina Kierwińskiego) pracuje w Fundacji Rozwoju Edukacji zasilanej z pieniędzy MEN. Radna Agnieszka Grudziąż i Paweł Martofel mają etaty w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim, Daniel Łaga w Urzędzie Pracy, a Krzysztof Pietrzykowski w Ministerstwie Kultury. Grzegorz Rogólski jest prezesem Fundacji Centrum Promocji Miast, a Marcin Rolnik dorabia w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.

Na Ursynowie ośmiu z jedenastu radnych klubu Platformy Obywatelskiej zasiada w instytucjach zależnych od partyjnych kolegów. Były burmistrz Ursynowa, a obecnie radny dzielnicy Tomasz Mencina dorabia w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Anna Krzepkowska, od kiedy została radną, ma drugi etat w Sejmie RP. Podobnie Krystian Malesa – członek biura europoseł Danuty Huebner. Reżyser Marek Wiernik pracuje w Radiu dla Ciebie, rozgłośni należącej do spółki Polskie Radio. Sylwia Krajewska pracuje dodatkowo w Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Również nieruchomościami, tyle że w Mazowieckim Zarządzie Nieruchomościami, który podlega pod Urząd Marszałkowski, zajmuje się radny Ryszard Zięciak. Pod UM podlegają też Wojewódzki Urząd Pracy, w którym zatrudnienie znalazł radny Tomasz Sieradz, oraz Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU), w której etat ma Anna Mioduszewska.

MJWPU to ciepły kącik dla kilkudziesięciu radnych i członków klubu warszawskiej Platformy. Znaleźli tam drugi etat politycy właściwie ze wszystkich dzielnic i ściągnęli ze sobą rodziny i przyjaciół. Wszystkie etaty są opłacane z naszych podatków. Wymienienie wszystkich nazwisk zbyt dużo miejsca, oto więc kilka z nich, losowo wybranych: Justyna Adamek, Maria Porębowicz, Michał Suliborski – radni PO na Pradze-Południu, Renata Michałowska, Michał Jamiński, Krzysztof Miszewski – radni PO Targówek, Małgorzata Laskus – radna PO na Mokotowie, Ilona Soja-Kozłowska i Robert Wróbel – radni PO na Bielanach, Joanna Tracz-Łaptaszyńska – radna PO na Woli.

Podwójne pensje od skarbu państwa biorą także radni dzielnicy Praga-Północ. Specjalny etat stworzono podobno dla syna posłanki PO Alicji Dąbrowskiej. Marcin Dąbrowski odpowiedzialny za zagospodarowanie podwórek zarabia ponad 7 tys. zł. w praskim Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami. Podwójny etat mają też inni radni Pragi-Północ. Barbara Kwaśniewska w praskim urzędzie pracy, Piotr Pietruszyński w stołecznym Muzeum Łazienki Królewskie, natomiast Andrzej Siborenko w zarządzie Praskich Terenów Publicznych.

Więcej chętnych do podwójnej pensji jest w dzielnicy Targówek. Jędrzej Kunowski jest zastępcą biura sprzedaży Warszawskiego Holdingu Nieruchomości. Joanna Mroczek pracuje w Przedsiębiorstwie Oczyszczania Miasta, natomiast Bartosz Szajkowski w lokalnym ośrodku sportu i rekreacji.

By żyło się lepiej ... Banda POmatołów.

http://niezalezna.pl/31472-synekury-...nych-platformy

Arapaho 31.07.2012 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yoda79 (Post 1265400)
Wczorajsza impreza, męskie grono, ze szwagrami zaczynamy o polityce. i wiecie co? Kaczyński ma małe szanse na wygrana, a jak wygra jego rządy będą bezlitośnie atakowane i obśmiewane. Dwóch szwagrów po tym jak merytorycznie padli powiedzieli "niech Tusk nic robi,ale i tak wolę go od Kaczynskiego". Zero argumentów, zero. tylko jakas irracjonalana nienawiść i żółć. Nie wiem jak to możliwe, ale elektorat negatywny PIS jest bardzo duży.

No to poniżej dyskusja jak znalazł dla Ciebie - czyli jak rozmawiać z lemingami przedstawia prof.Zybertowicz. Myślę że każdy w jego wypowiedzi znajdzie sytuacje które miał niejednokrotnie z ludzmi POsłusznymi woli rządu imć ryżego.Naprawdę warto posłuchać.

http://wpolityce.pl/wideo/33125-ewa-...-wygrac-wybory

A dodatkowo

Cytat:

Lis szukał haków na Jadwigę Kaczyńską?

Reżyser Sylwester Latkowski zarzucił na Twitterze Tomaszowi Machale, współpracownikowi Tomasza Lisa, że razem z byłym naczelnym "Wprost" chcieli „prześwietlić życiorys” Jadwigi Kaczyńskiej, która leżała wówczas w szpitalu.

Spore zamieszanie wywołał wpis Sylwestra Latkowskiego na Twitterze. Oświadczył on, że zdecydował się na odejście z redakcji „Wprost”, ponieważ Tomasz Lis oraz Tomasz Machała (obecnie współpracownik "Newsweeka" oraz redaktor naczelny związanego z Lisem portalu NaTemat.pl) zamierzali żerować na taniej sensacji i szukać haków na leżącą w szpitalu matkę Jarosława Kaczyńskiego.

- Niech Tomek z Tobą przyzna się, dlaczego odszedłem z "Wprost", bo chcieliście prześwietlać życiorys leżącej w szpitalu matki JK – napisał na Twitterze Latkowski.

- Nie mam pojęcia o twoim odejściu z Wprost, nigdy nie rozmawiałem o tym z Tomkiem ani żadną inną osobą. That's it - stwierdził Machała. Potem na portalu NaTemat.pl napisał: Nigdy nie brałem we "Wprost" udziału w żadnej rozmowie z Tomaszem Lisem dotyczącej Jadwigi Kaczyńskiej. Nigdy nie zajmowałem się jej chorobą, leczeniem, ani życiorysem. Nigdy o tym nie pisałem, nigdy o tym nie rozmawiałem. Dla "Wprost" robiłem wywiady jako zewnętrzny autor. Nie uczestniczyłem nawet w kolegiach redakcyjnych. Nie wiem, jakie były plany redakcji, kto jakie teksty przynosił, które były wybierane, kto je realizował. W związku ze sporem z Sylwestrem Latkowskim zadzwoniłem jednak do kilku osób, które w kolegiach uczestniczyły. I usłyszałem, że powody rozstania redaktora Latkowskiego z "Wprost" były zasadniczo inne, niż dziś Latkowski twierdzi na Twitterze. Nie chodziło o tekst o Jadwidze Kaczyńskiej, który chciałem rzekomo ja, ale o tekst o Marcie Kaczyńskiej, który przyniósł Sylwester Latkowski. Temat dotyczył prywatnego życia córki Lecha Kaczyńskiego, Latkowski chciał koniecznie sprawę opisać, redaktor naczelny się nie zgodził. Co to był za temat, nie ma teraz sensu pisać. Na wszystko są świadkowie.

Latkowski odpowiedział wpisem na swojej stronie: W momencie, kiedy chciano napisać lustracyjny życiorys leżącej w szpitalu Jadwigi Kaczyńskiej, jako szef działu społecznego zaprotestowałem, a rano zjawiłem się z wypowiedzeniem, bo nie wyobrażałem sobie dalszej współpracy. Natomiast tekst na temat Marty Kaczyńskiej, o którym piszesz, jak najbardziej ukazał się we Wprost w czerwcu 2010, przy pełnej aprobacie naczelnego, ale nie ja byłem jego autorem, a jeden z dziennikarzy.



Spór pomiędzy Machałą i Latkowskim rozgorzał na dobre po tym, jak portal natemat.pl opublikował zdjęcie jednej z najlepszych tenisistek stołowych w Europie (i startującej na olimpiadach mimo tego, że urodziła się bez przedramienia) z pytaniem, czy „Natalia Partyka to wielki sportowiec czy niepełnosprawna tenisistka stołowa?”.

- Szok! Nie wytrzymałem i napisałem do Toma Machały na Twitter: To k...wo. Wiem ,że klikalność, ale… Ciesz się, że masz ręce – napisał do Machały Latkowski.

Po interwencji oburzonych czytelników tytuł w tekście o Natalii Partyce zmieniono. Obecnie brzmi on: „Natalia Partyka to nie tylko niepełnosprawna tenisistka stołowa. To jest wzór sportowca”.

Pod tekstem Machała zamieścił swoje oświadczenie o następującej treści:

Nie pracuję w redakcji 24 godziny na dobę, ale ta sytuacja wymagała mojej szybkiej reakcji. Przepraszam, że zbyt późnej. Oryginalny tytuł tego tekstu uznałem za niewłaściwy i nakazałem jego zmianę. Przypomnę. Dziennikarz zatytułował artykuł: "Natalia Partyka to wielki sportowiec, czy niepełnosprawna tenisistka stołowa? W Londynie wzbudza wielkie zainteresowanie". Uważam Natalię Partykę za wielkiego sportowca. U podstaw jej kariery leży nie tylko gigantyczna praca, ale heroiczne przekonanie, że mimo ograniczeń ciała jest w stanie wejść na najwyższy poziom. Weszła, udział w Igrzyskach Olimpijskich jest tego dowodem. Podziwiam Natalię Partykę, wierzę że jest ona przykładem dla tysięcy, nie tylko sportowców, że poświęcenie, oddanie, ciężka praca, wyznaczenie sobie celu doprowadzą każdego do każdego miejsca. Jeszcze wyjaśnienie techniczne. Ponieważ zmiana tytułu usuwa komentarze, to poniżej dokładnie przeklejam te które się pokazały, a które były krytyczne wobec nas. Podzielam Waszą krytykę, stąd moje decyzje.

Sebastian Rutkowski · Warsaw, Poland:Tytułem to się nie popisaliście.
Paweł Rzeźniczak · Poznan University of Medical Sciences: na głupotę nie ma lekarstwa... można tylko izolować
Jakub K. Bielański · Subskrybuj · University of Gdańsk: Żenujący tytuł. Skandaliczny wręcz. Granie na uczuciach i pogoń za "klikami".
Piotr Czerniawski · Wroclaw, Poland: dodajcie jeszcze w tytule "dziwadło" i powiększcie czcionkę! buce

Szpen 31.07.2012 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1265614)
No to poniżej dyskusja jak znalazł dla Ciebie - czyli jak rozmawiać z lemingami przedstawia prof.Zybertowicz.

nie czytam linku bo mnie nie interesuje. Ja w inne tony uderzam.

Zarówno po stronie klęczący socjalistów są takie stwory, jak i z komuszej i centralnej. Dla jednych Kaczyński to zbawca Polski, dla drugich głosowanie na PO to mniejsze zło, a dla trzeciego całujące się pedały to naturalny widok.
Społeczeństwo ma szerokie horyzonty, więc nie ma się co nastawiać na daną grupę. Po to walczyliśmy jako kraj za demokrację, aby można było robić co się chce i jak chce - w imię litery prawa oczywiście.

sanderuss 31.07.2012 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1265598)
...Pożyczka obniży nasze potrzeby pożyczkowe - dodała...

Po jakiemu to jest?
I jakim cudem zapedzanie sie w kolejne dlugi ma nam pomoc? O ile jeszcze mamy w miare dobry rating i nasze dziesieciolatki sa na wzglednym poziomie to krwa nikt nie kuma ze po upadku Euro tez dostaniemy po dupie?

Ajax 31.07.2012 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1265636)
Po jakiemu to jest?
I jakim cudem zapedzanie sie w kolejne dlugi ma nam pomoc? O ile jeszcze mamy w miare dobry rating i nasze dziesieciolatki sa na wzglednym poziomie to krwa nikt nie kuma ze po upadku Euro tez dostaniemy po dupie?

To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału:)

Szpen 31.07.2012 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1265640)
To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału:)

brało się, bierze i będzie brało. i nie jest to nic nadzwyczajnego. W tym roku ma być coś koło 175 mld złotych. Od roku 2000 tylko raz potrzeby spadły poniżej 100 mld.

http://www.mf.gov.pl/_files_/dlug_pu...oczny_2007.pdf

sanderuss 31.07.2012 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1265640)
To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału:)

Ty tak na poważnie? Ty w to wierzysz? Zdajesz sobie sprawe ze zaciaganie nowych pozyczek by splacic stare to nie jest najlepszy plan na przyszlosc. Szczegolnie jak wiekszosc z tego co zostanie jest przejadana.

Szpen 31.07.2012 15:13

chyba będziecie mieć swój kanał ...

Cytat:

Wczesną jesienią KRRiT rozpisze konkurs, w ramach którego obsadzi cztery kanały w pierwszym pakiecie naziemnej telewizji cyfrowej. Jedno miejsce Rada zdecydowała się przeznaczyć na kanał o tematyce społeczno-religijnej. Poinformował Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1265648)
Ty tak na poważnie? Ty w to wierzysz? Zdajesz sobie sprawe ze zaciaganie nowych pozyczek by splacic stare to nie jest najlepszy plan na przyszlosc. Szczegolnie jak wiekszosc z tego co zostanie jest przejadana.

a to dlaczego? sam kiedyś refinansowałem kredyt hipoteczny, bo inny bank dawaj mi mniejsze oprocentowanie (czytaj niższą ratę).

Drozd 31.07.2012 15:17

Tylko raz? :O Niewiarygodne. A tak retorycznie zapytam, kto konstruował budżet w którym potrzeby pożyczkowe spadły poniżej 100 mld? I czy ten ktoś robił to tylko raz przez te dwadzieścia lat? I jeżeli tak to dlaczego tak jest?


Cytat:

Szanowni Państwo!
Pragniemy przedstawić Państwu publikację „Dług Publiczny - Raport Roczny 2007” zawierającą
podstawowe elementy zarządzania długiem publicznym w Polsce w 2007 r. na tle lat
wcześniejszych i uwarunkowań makroekonomicznych.
W 2007 r. realne tempo wzrostu PKB w Polsce wyniosło 6,6% r/r przy inflacji średniorocznej
na poziomie 2,5%. Deficyt budżetowy wyniósł 16,0 mld zł, co stanowiło tylko 53,3% kwoty
przyjętej w ustawie budżetowej. Deficyt całego sektora instytucji rządowych i samorządowych
(general government) wyniósł 23,7 mld zł, co odpowiadało 2,0% PKB.
Państwowy dług publiczny wzrósł o 21,2 mld zł, do poziomu 527,4 mld zł, co stanowiło 45,2%
PKB (spadek o 2,6 pkt proc.).
Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (general government) wzrósł o 22,4 mld zł,
do poziomu 527,6 mld zł, co stanowiło 45,2% PKB (spadek o 2,4 pkt. proc.).

Na koniec 2007 r. Polska wypełniała kryteria konwergencji odnośnie poziomu: długoterminowej
nominalnej stopy procentowej, inflacji HICP, długu sektora instytucji rządowych
i samorządowych w relacji do PKB oraz deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych
(general government) w relacji do PKB.
Odzwierciedleniem bardzo dobrych wyników polskiej gospodarki, perspektyw jej
dalszego dynamicznego rozwoju oraz poprawiającej się sytuacji finansów publicznych
były decyzje agencji ratingowych o podniesieniu ratingu Polski dla emisji zagranicznych –
18 stycznia przez Fitch do poziomu A- oraz 29 marca przez Standard & Poor’s również do
poziomu A-. Oznacza to, że po 12 latach od przyznania Polsce pierwszego ratingu ocena
wiarygodności kredytowej Polski określona przez trzy najważniejsze agencje osiągnęła
poziom „A”. Na początku 2008 r. agencja Standard & Poor’s dodatkowo podniosła
perspektywę ratingu Polski ze stabilnej do pozytywnej.
W 2007 r. poziom potrzeb pożyczkowych netto budżetu państwa ukształtował się
na poziomie 35,4 mld zł i był o 14,7 mld zł niższy od zakładanego.
Prowadzona
polityka emisyjna stanowiła realizację „Strategii zarządzania długiem sektora finansów
publicznych w latach 2007-2009”
A tu podobny, a jakże inny wstęp z roku 2009 :)

Cytat:

Szanowni Państwo!
Oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie „Raportu Rocznego – Dług Publiczny 2009”. Znajdują się w nim
informacje dotyczące zarządzania polskim długiem publicznym, w tym dotyczące warunkującego go otoczenia
makroekonomicznego oraz realizacji kryteriów konwergencji, będących warunkiem wejścia Polski do Unii
Gospodarczej i Walutowej.
Rok 2009 upłynął pod znakiem głębokiego spowolnienia gospodarki światowej. Wśród krajów europejskich
jedynie Polska zdołała utrzymać dodatnie tempo wzrostu (1,8% r/r), do czego przyczyniły się głównie inwestycje
publiczne, konsumpcja prywatna oraz eksport. Pozytywnie wyróżniająca się sytuacja ekonomiczna Polski
miała swoje odbicie m.in. w niezmienionych ocenach ratingowych (A-, A-, A2 odpowiednio wg: Standard &
Poor’s, Fitch i Moody’s) w kontekście fali obniżek ratingów wielu innych państw.
Światowy kryzys dotknął jednak również i Polskę. Najwyraźniej uwidocznił się w niższym wolumenie obrotów
handlowych, produkcji przemysłowej oraz w sytuacji na rynku pracy. O ile szybszy spadek dynamiki importu
w porównaniu do eksportu przyczynił się do poprawy bilansu handlowego, o tyle tendencje na rynku pracy
były zdecydowanie niekorzystne - stopa bezrobocia w grudniu 2009 r. osiągnęła wartość 11,9% (wyższa
o 2,4 pp. w porównaniu do grudnia roku poprzedniego).
Zaburzenia na rynkach finansowych znalazły swoje odbicie w gorszej kondycji finansów publicznych. Polska
została objęta procedurą nadmiernego deficytu (w 2009 r. wyniósł on 7,1% PKB), który w ciągu dwóch kolejnych
lat zobligowana jest zmniejszyć zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej.
W 2009 r. państwowy dług publiczny wyniósł 669,9 mld zł i był o 72,1 mld zł (10,8%) wyższy aniżeli w roku
poprzednim co odpowiadało 49,8% PKB (46,9% PKB w 2008 r.). Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych
osiągnął wartość 684,4 mld zł (w porównaniu z 600,8 mld zł w 2008 r.), co stanowiło 50,9% PKB
(odpowiednio 47,2% PKB w roku wcześniejszym) wciąż poniżej wartości referencyjnej - 60%.
Potrzeby pożyczkowe netto ukształtowały się na poziomie 57,8 mld zł i były o 1,1 mld zł niższe od zakładanych
w ustawie budżetowej. Prowadzona polityka emisyjna stanowiła realizację „Strategii zarządzania długiem
sektora finansów publicznych w latach 2009-2011”

http://www.mf.gov.pl/_files_/dlug_pu...oczny_2009.pdf

Arapaho 31.07.2012 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1265621)
nie czytam linku bo mnie nie interesuje. Ja w inne tony uderzam.

Zarówno po stronie klęczący socjalistów są takie stwory, jak i z komuszej i centralnej. Dla jednych Kaczyński to zbawca Polski, dla drugich głosowanie na PO to mniejsze zło, a dla trzeciego całujące się pedały to naturalny widok.
Społeczeństwo ma szerokie horyzonty, więc nie ma się co nastawiać na daną grupę. Po to walczyliśmy jako kraj za demokrację, aby można było robić co się chce i jak chce - w imię litery prawa oczywiście.

Primo - nie do ciebie był link więc nie wiem czemu komentujesz
Secudno- tego co jest w linku się nie czyta tylko ogląda materiał video- myśle że powinieneś ale twoja sprawa
Tercio - ostatnie zdanie jest szczytem twojej hipokryzji gdyż od samego poczatku odmawiasz pewnych praw jednej z grup społecznych, która jest rugowana z życia publicznego , ludzie ją popierający są zwalniani z pracy (dziennikarze, aktorzy , satyrycy) w mediach jest wyśmiewana i wyszydzana bo promowana jest tylko jedna świadomość polityczno-kulturalna . I na koniec - nie my jako kraj walczyliśmy o demokrację- bo ktoż to walczył ? Jaruzelski?Kiszczak? Kania? Wiem, wiem Bolek sam obalił komune - sam jeden samiuśki.A poważnie to walczyły o tę demokrację konkretne osoby w tym Macierewicz, Kaczyńscy,Walentynowicz, Gwiazda,Wyszkowski na które to osoby jest przyzwolenie do pogardzania nimi ,plucia na nich , obrażania przez pseudo politykierów, marnej jakości aktorzyny i zwykłych gówniarzy na forach internetowych.

Drozd 31.07.2012 15:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1265649)
chyba będziecie mieć swój kanał ...

Dworak to sobie może, podłubać w nosie. Teraz jak śmierdzi prokuratorem, to robi łaskę. Jest ponad 2 000 000 podpisów Polaków z żądaniem umieszczenia na polskiej państwowej platformie cyfrowej konkretnej stacji telewizyjnej. To wola ponad 5% obywateli Dworak ma obowiązek ją spełnić i tyle.

Więc nie chyba a na pewno drogi Szpeniu., będzie można ze szklanego okienka otrzymać rzetelną informację a nie bolszewicką propagandę.

Ajax 31.07.2012 16:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1265648)
Ty tak na poważnie? Ty w to wierzysz? Zdajesz sobie sprawe ze zaciaganie nowych pozyczek by splacic stare to nie jest najlepszy plan na przyszlosc. Szczegolnie jak wiekszosc z tego co zostanie jest przejadana.

Co do przejadania to inny temat.

Ale zastępowanie linii kredytowych, "podmienianie" kredytów" jest dość popularną praktyką w dużych firmach.
To jest matematyka tu nie ma miejsca na wiarę. Liczysz czy bardziej Ci się opłaca zamknąć stary kredyt nowym czy nie. Potęga procentu składanego jest gigantyczna. W przypadku kredytów na 10-30 lat zmniejszenie oprocentowania o 0,5% w skali roku może być bardzo korzystne. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę prowizję i inne koszty otwarcia/zamknięcia kredytu.

Nie ma to nic wspólnego z działaniem Kowalskiego który nie umie policzyć 10% ze 100 i oszukują go na kredycie konsolidacyjnym. Co prowadzi do klasycznej pętli kredytowej.

Jeśli zaciągniecie nowego kredytu zmniejsza koszt kapitału to jest to działanie bardzo dobre.

EBC pożyczał kiedyś bankom centralnym pieniądze na 1% (nie 1%+Wibor!) a tylko 1%. Jeśli to jest tego typu kredyt to można na takiej operacji zaoszczędzić kupę kasy:)

Kamyk 31.07.2012 22:23

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostry...wiadomosc.html

Pajac je.any.

Pablo84 31.07.2012 23:40

Dokladnie.Pajac jebany vel Bolek ma czelność pchać się i udawać Bóg wie kogo.Mam nadzieje, że jeszcze zapłaci kiedyś zapłaci za swoją przeszłość.

Gwiaździsty 01.08.2012 10:38

W dodatku trzeba bedzie sie jeszcze pewnie zrzucić z naszych POdatków (dopłacić) do kręconej przez kolejnego dziada epopeji o Bolku :

Cytat:

Amber Gold załatwi Wałęsę?


Potężne kłopoty, jakie dotknęły firmę Amber Gold, mogą odcisnąć się piętnem nie tylko na polskiej gospodarce, ale i kulturze, czy wręcz wizerunku międzynarodowym. Okazuje się bowiem, że nadciągający upadek kolosa na glinianych nogach może naruszyć filary, na których opiera się produkcja filmu o Lechu Wałęsie.

http://adv.wp.pl/RM/ads/adstream_lx....v1,616;5;32350

A miało być tak pięknie. Jeszcze 8 maja, na stronie spółki, chwalono się udziałem w produkcji biografii naszego noblisty i dynamicznym rozwojem firmy.

- Prezydent Gdańska oficjalnie podziękował sponsorom filmu m.in. Grupie Amber Gold, która jak dodał, fantastycznie się rozwija - mogliśmy dowiedzieć się z materiałów spółki. Rozwój był tak prężny, że nawet trzy miesiące nie minęły, gdy grupa odwołała loty swoich samolotów, jednocześnie zaprzestając wypłat zysków z tytułu wygasłych lokat.

Ironią losu jest to, że jeden ze sponsorów filmu o czasach historycznych sukcesów Solidarności, upadając wturlał się pod nogi uczestniczki tamtych wydarzeń, uniemożliwiając jej wypełnianie swoich obowiązków (czytaj więcej).

To jednak jeszcze nic, w porównaniu z tym, co może się zdarzyć.




Na początku lipca 2012 zakończono zdjęcia do filmu "Wałęsa", ogłaszając pełen sukces. Kłopoty jednego (a tak naprawdę dwóch - OLT Express oraz Amber Gold) z najważniejszych sponsorów nadal mogą wpłynąć na dalsze losy filmu.

- Nie wiemy, co z dystrybucją i z montażem. To wszystko przecież kosztuje - mówi anonimowo jedna z osób z branży.

- Mamy świadomość, jak doniosłym dziełem ma być ten film i jaka idea mu przyświeca, ale.. ideą dzieci nie wykarmimy. Niektórzy są zaniepokojeni, by nie powiedzieć roztrzęsieni, rozsiewanymi przez kogoś plotkami. Na szczęście mamy też innych sponsorów, którzy zapewne przejmą na swoje barki ewentualne zobowiązania, zadeklarowane przez grupę Amber - konkluduje informator.Ten, wydawałoby się, wyimaginowany problem może narastać na zasadzie kuli śnieżnej. Nie jest bowiem oczywistym, czy inni sponsorzy z chęcią szerzej otworzą swoje sakiewki, by naprawiać cudze błędy.

A to może z kolei doprowadzić do sytuacji, gdy ledwo wiążąc koniec z końcem twórcy, a wraz z nimi polska kinematografia, narażą się na wstyd, jednocześnie wystawiając na pośmiewisko. Nie pomoże im wtedy nawet mocno nadszarpnięty autorytet Wałęsy. No bo, jak to - skoro na film o swoim "bohaterze" nie potrafili uzbierać funduszy, to co to za film? I co za bohater?

Miejmy nadzieję, że film uda się dokończyć w zamierzony sposób, a nie metodą "prezydencką". Bo produkcji marki "nie chcem, ale muszem" mamy od groma. Na stronie filmu Amber Gold i OLT Express wciąż figurują w gronie sponsorów filmu.
http://politykier.pl/kat,1025795,wid...l?ticaid=5ee8b

wislak68 02.08.2012 02:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1265190)
Kolne = kolejne, zwykła literówka.
Ja coś napisałem, a następnie zedytowałeś swój post, ja żeby nie robić podwójnych musiałem zrobić to samo.

ad1.

"Minister" Rostowski sam przyznał że dług publiczny w relacji do PKB może spaść w 2012 roku poniżej 50%. Więc zakładam, że on wie



Z tego co wiem budżet był napisany wariant: poniżej 50%, w zakresie 50-60 i powyżej 60% i my realizujemy ten środkowy wariant. Niestety tak naprawdę co się działo dowiemy się na końcu roku. Przejawem tej opcji jest min likwidacji ulg na internet i pierwsze dziecko.

Eurostat za I kwartał tego roku podaje relację długu po PKB coś około 56%.
Jakby nie liczyć czy tzw. metodą krajową czy europejską dług jest powyżej 50%.

Co do realnej alternatywy chętnie podyskutuję. Odniosę się do tego na końcu postu

Co do zakładu IMHO najlepiej przyjąć wskaźnik wzrostu gospodarczego moim zdaniem nie spadniemy mocno poniżej -1,0% w najgorszym momencie. Do końca 2013. Podaj swoją opcję:)

ad.2 W takim razie nie pozostaje nic jak tylko czekać.
Rzadko spotka się kogoś kto nie tylko pisze o kryzysie ale stawia na to swoje pieniądze.

ad.3
Również masz rację została zmanipulowana bo nie rozumie, nie chce im się pojmować pewnych systemów. I teraz wszyscy za to zapłacimy. Na dzień dzisiejszy dostęp do wiedzy i edukacji jest na niespotykanym (wysokim) wcześniej poziomie. O ile np. za komuny ludzie byli manipulowani i nie mogli się temu przeciwstawić na dzień dzisiejszy tak nie jest. To na dzień dzisiejszy "konformizm" pewnej części społeczeństwa sprowadza nas dokładnie tam gdzie jesteśmy.

Gdzie indziej widzimy winnych tej samej sytuacji ja winie pewną część społeczeństwa, że daje sobą manipulować bo nie chce im się myśleć, ani spróbować zacząć pojmować pewnych systemów.

Ty widzisz (słusznie), że ludzi są manipulowani przez media i rząd. Z tym się zgadam.

Ale proszę wybacz, gdyby to były jakieś cudowne techniki, zawiłe plany. A to jest prostackie granie na najniższych instynktach. Opozycja również się daje w to wciągać.Niestety nie ludzie łykają wszystko jak pelikany (często mają też wszystko w 4 literach).

Bez prostackich tekstów i populizmu w żaden sposób do mediów się nie dostaną. Więc jak to pasożyty dostosowują się do panujących warunków.

Również musiałeś zauważyć wręcz kloaczny poziom mediów w tym kraju. Moim zdaniem dają ludziom dokładnie to co chcą, dostosowują się do tej naszej "pewnej części społeczeństwa". Wiesz, że jedynym rentownym dziennikiem na dzień dzisiejszy jest Fakt! O czym to świadczy. Każde media które będą chciały w większym zakresie promować myślenie i ciekawe materiały zginą w konfrontacji z Faktem.

Naprawy kraju nie powinno się zaczynać od zmiany system emerytalnego. Ale przyznasz, że przez ZUS wyciekają gigantyczne ilości pieniędzy i tak samo jak służba zdrowia wymaga gruntowych reform.


A teraz wróćmy do alternatyw politycznych.

Opozycja w tym PIS wpisuje się idealnie w ten cały obraz. Łatwo dali się wciągnąć w grę PO pt. "Zły pis zje wasze dzieci i psy". Nie są opozycją konstruktywną. Dobrym przykładem jest reforma emerytalna którą już wcześniej wspominałem. Poziom dyskusji na ten tama (z obu stron) był zatrważająco niski.

Telefony do brata, nienawidzenie własnego narodu, Hitler?? Post factum najważniejsza była kłótnia czy Niesiołowski bardziej obraził dziennikarkę czy ktoś z PO dostał bardziej kijem czy może listewką.

PIS był by dla mnie realną alternatywą gdyby potrafił być ponad takie zagrywki. Przedstawiać swój pomysł ratowania gospodarki.
Dodatkowym argumentem przeciwko jest to, że niestety PIS bardziej przedstawia pomysły pro-socjalne niż realny twardy program naprawczy.

Ale z drugiej strony PIS rządził bardzo krótko i nie miał realnej władzy nad swoimi koalicjantami. Kilka ich inicjatyw było godnych odnotowania (CIT, podatek od darowizn, były też wpadki jak reforma edukacji, becikowe).

Postesbecka oligarchia ma się dobrze. Ale czy naprawę państwa powinno się zaczynać od walki z wiatrakami? System jest tak zbudowany, że mają się dobrze ciepłe posadki w ZUSach KRUSach, NFZetach, pseudo agencjach rządowych. Ten system jest bardzo silny. Moim zdaniem należy zmienić system polityczno-prawny tak aby oni nie mieli rację bytu. Przyznasz chyba, że złapać ich oskarżyć i skazać to setki lat. A ten pokrój ludzi jest niczym hydra, złapiesz jednego a już czterech czyha na jego miejsce.

Oczywiście należy ich ścigać i pakować do więzień ale myślę, że dużo skuteczniejsze jest pozbawienie ich źródełka to sami pozdychają.

Jak myślisz ilu z nich ma się świetnie dzięki głębokiemu syfowi w ZUS?
A ilu by straciło gdyby dokonano dobrej reformy całego tego systemu?

Obiecałem się odnieść.
Tłumaczyłem to już kilka razy ale wytłumaczę jeszcze raz: posty zapisuję stopniowo aby nie utracić tego co już napisałem (zdarzało mi się to wielokrotnie). Jeśli chcesz odnosić się do całego postu najlepiej poczekaj kilka godzin a będziesz miał pewność że tekst jest ostateczny.
Ad1
To co mówi minister Rostowski to moim zdaniem kompletne dyrdymały (co zademonstrował już wielokrotnie) dlatego jego opinia na temat perspektyw naszego dług jest dla mnie wyjątkowo mało wiarygodna.
Jeśli chodzi o wzrost (i potencjalny zakład) to z pewnym zdziwieniem zauważam że Twój deklarowany optymizm jest chyba nieco mniejszy niż ten faktyczny. O ile dobrze pamiętam to we wcześniejszych postach deklarowałeś się z opinią że recesji (spadku GDP) nie będzie. Teraz jako banchmark proponujesz -1%. Wyjaśnijmy sobie najpierw dwie sprawy: czy chodzi Ci o spadek w skali roku czy w skali jakiegoś innego okresu oraz o to według danych podawanych przez którą instytucję. Po ustaleniu tych dwóch elementów zastanowię się nad zakładem.
Ad2
Zdziwiłbyś się jak dużo ludzi i instytucji stawia pieniądze na kryzys w Polsce. Powiedziałbym wręcz że ten trend jest raczej dominujący.
Ad3
Na początek wątek poboczny: nie uważam aby na tle innych nacji poziom manipulacji medialnej tudzież naiwność /głupoty Polaków była jakoś szczególnie wyróżniający się. Myślę że wszędzie stosuje się mniej więcej tę samą socjotechnikę a zaryzykowałbym tezę że poziom wykształcenia w Polsce jest wyższy niż średnio w krajach Zachodnich. Na czym zatem polega problem? Na dramatycznej nierównowadze medialnej w naszym kraju. Dominacja mediów jednej ze stron dyskursu jest w Polsce w porównaniu z krajami rozwiniętymi wręcz dramatyczna. Zwróć proszę uwagę że gdy mówimy o „manipulacjach” praktycznie od razu myślimy o tych dokonywanych przez jedną ze stron konfliktu. Druga, nawet gdyby chciała postępować w ten sam sposób, nie ma po temu technicznych możliwości. To oczywiście nasuwa analogie z Rosją czy Białorusią gdzie teoretycznie istnieje wolność słowa i wolne wybory jednaj na wskutek dominacji jednej opcji stają się one zupełną fikcją. I to niestety jest również przypadek polski. Dlatego argumenty o dostosowaniu się do „poziomu kloacznego” przez PiS absolutnie mnie nie przekonują. Cokolwiek by PiS nie zrobił, jak bardzo merytoryczną akcję by nie przeprowadził i tak zostanie przedstawiony jako prymitywny agresor niszczący polską demokrację. Pozwolę sobie w tym miejscu wskazać chociażby na fakt że Ty sam krytykujesz PiS za brak „propozycji merytorycznych” nie wiedząc nawet o pracy koncepcyjnej wykonywanej przez tę partię (załączyłem Ci poprzednio link do jednej z takich inicjatyw, zapoznałeś się z nim?). To samo jeśli chodzi o emerytury: przywołujesz przykład awantury z Niesiołowskim a zapominasz o tym że w trakcie dyskusji PiS przedstawił bardzo ciekawą alternatywę: system kanadyjski. Podobnych przykładów można mnożyć. Konkluzja jest moim zdaniem taka że przy obecnej dominacji mediów postubeckich niezależnie od merytoryczności swojej pracy PiS zawsze przedstawiany będzie jako „czarny lud”. I właściwymi pytaniami zadawanymi w tym kontekście powinny być te: dlaczego tak się stało i co zrobić aby to zmienić?
I tym sposobem przechodzimy do części właściwej. Temat ma oczywiście swoją literaturę (polecam chociażby prace Zybertowicza) ale dla potrzeb tej dyskusji pozwolę sie odwołać do niedawnej publikacji FAZ. Otóż w kontekście ostatnich zawirowań w Rumunii pozwolili oni sobie na stwierdzenie że:
prezes PiS „dokonał interesującego odkrycia", którym był „czworokąt bermudzki”. Od trójkąta bermudzkiego różnił się nie tylko położeniem, ale też tym, że „definiowano go nie za pomocą geograficznych, a politycznych współrzędnych”. Niemiecki dziennik zwraca uwagę, że tworzyły go „kliki służb specjalnych, byli komuniści, którzy stali się socjaldemokratami, biznesmeni wywodzący się z dawnej nomenklatury oraz zorganizowana przestępczość”. W czworokącie bermudzkim Kaczyńskiego nie znikały samoloty i statki, ale - jego zdaniem - polska demokracja i bardzo dużo pieniędzy. Na ten gospodarczo-polityczny biotop Kaczyńscy zwrócili dużą część swojej energii, gdy jesienią 2005 roku wygrali wybory prezydenckie i parlamentarne. Ich zdeklarowanym celem było wysuszenie tego bagna i nadrobienie w ten sposób tego, co w ich mniemaniu zaniedbano po transformacji 1989 roku. Gazeta zauważa, że podobna sytuacja panuje aktualnie na Węgrzech, gdzie głównym powodem miażdżącego zwycięstwapartii Fidesz pod wodzą Viktora Orbana była złość narodu na kumoterstwo i samoobsługową mentalność socjalistów.Według „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Celem Orbana, tak jak kilka lat temu Kaczyńskich w Polsce, jest dokończenie przełomu systemowego z 1989 roku, poprzez ostateczne złamanie władzy beneficjentów dyktatury oraz ich spadkobierców.
Ze swojej strony dodam że sytuacja którą FAZ opisuje w kontekście Rumunii (tu akurat okazało się że Niemcom nie podobają się działania służb postkomunistycznych, w przypadku krajów w których służby idą z nimi ręka w rękę jak np.: w Polsce, nie mają z tym problemu) oprócz Węgier i Polski jest widoczna praktycznie w całej postkomunistycznej Europie. Jeśli masz ochotę podyskutować na temat charakterystyki tego specyficznego sytemu oligarchicznego oczywiście jestem do dyspozycji. Zakładam jednak że nie kwestionujesz tego że ten system jest faktycznym systemem politycznym w naszym kraju oraz tego że z punktu widzenia rozwoju tego kraju jest to największy problem.
Dlatego na postawione przez Ciebie pytanie (w zamyśle jak zakładam retoryczne) czy naprawę państwa powinno się zaczynać od walki z wiatrakami?” odpowiadam że sam sposób jego sformułowania sugeruje już odpowiedź. Odpowiedź moim zdaniem zdecydowanie błędną. Po pierwsze walka z postubecją nie jest „walką z wiatrakami” co pokazał niespełna dwuletni okres rządów PiS. Po drugie uważam że każdy rozsądny człowiek musi zgodzić się z tym że naprawę Państwa powinno się zdecydowanie zacząć od eliminacji postubecji. Natomiast zgadzam się co do metody: „należy zmienić system polityczno-prawny tak aby oni nie mieli rację bytu”. Przez co rozumiem między innymi: immunizację sytemu sądowniczego i prokuratury, odzyskanie przez Państwo kontroli nad służbami specjalnymi, rewitalizację CBA, odpowiednie regulacje dotyczące przetargów państwowych, regulacje antykorupcyjne, wzmocnienie kontroli nad jednostkami samorządowymi, lustrację itp., itd. Wydaje mi się że dopiero po podjęciu takich działań hydra o której piszesz mogła by stracić swoją głowę. Problem polega na tym że po obecnie rządzących tego typu działań spodziewać się nie możemy z tej prostej przyczyny że ich korzenie są organicznie splecione ze wspomnianym powyżej „czworokątem bermudzkim”. Są bieżącą twarzą postubeckiego układu. Odwołując się do zadanych przez Ciebie pytań: „Jak myślisz ilu z nich ma się świetnie dzięki głębokiemu syfowi w ZUS? A ilu by straciło gdyby dokonano dobrej reformy całego tego systemu?” odpowiadam z graniczącym z pewnością przekonaniem: w obecnym układzie reformy ZUS spowodowałyby tylko zwiększenie środków dzięki którym „ci którzy mają się świetnie” mieliby się jeszcze „świetniej”. Natomiast za lat dziesięć okazałoby się że konieczne są następne „reformy”. Oczywiście wiadomo kto byłby ich głównym beneficjentem. Reforma Państwa realizowana z „oligarchią” jest nonsensem z tej prostej przyczyny że „oligarchia” nie jest zainteresowana żadną reformą. Ich interesuje obecny stan bezwładu w którym można „łowić swoje ryby”. Każdy kto będzie próbował ten stan zmienić z założenia stanie się ich wrogiem. Wydaje mi się że dość zgrabnie ujął to „wódz Jarosław”:
„To już nie jest kapitalizm polityczny, tylko korupcja. Nazwijmy rzecz po imieniu: to rak korupcji, tej najcięższej choroby systemów życia publicznego i gospodarczego. Są systemy, którym to nie przeszkadza w rozwoju, potrafią jakoś ją zaabsorbować, jak np. kiedyś Japonia czy Turcja. W polskim typie kultury, jeśli chcemy się szybko rozwijać, musimy okiełznać korupcję, a to oznacza konieczność przeprowadzenia daleko idących zmian w establishmencie i to od szczebla powiatowego po najwyższy. System zawłaszczania państwa jest tak rozbudowany, że paraliżuje wielkie przedsięwzięcia zbiorowe – budowa autostrad to najlepszy tego przykład, ale paraliżuje praktycznie wszystko. Tak spektakularne ujawnienie tego, jak w przypadku taśm PSL-u, świadczy jednak też o tym, że system władzy znalazł się w kryzysie. I ta erozja powinna się pogłębiać. Tu ogromnie dużo zależy także od naszej strony, tzn. od umiejętności właściwego rozegrania tego kryzysu władzy, nawiązania kontaktu z dużą częścią opinii publicznej, z którą w tej chwili kontaktu w istocie nie mamy. Musimy tę blokadę przełamać.”
I pod tym się podpisuję.

Arapaho 02.08.2012 11:51

Bronek w oczekiwaniu na trumny smoleńskie. Bez komentarza


http://i.minus.com/ibyqrXCALBeKwP.gif

uposledzony_ale_kumaty 02.08.2012 12:23

Wygwizdana "bufetowa" http://www.youtube.com/watch?v=nmC9e6THSUk

AYALA 02.08.2012 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uposledzony_ale_kumaty (Post 1266114)

ta pani powinna raczej do Knesetu kandydowac

Ajax 02.08.2012 16:02

@wislak68 w takim razie jeszcze poczekam na edycję.

Jutro uciekam z miasta na króciutki urlop więc ustosunkuję się po weekendzie.

Gwiaździsty 02.08.2012 19:24

Bronka dzisiaj lansowano w TVP 1 gdzie bawił się wspólnie z prezydentem Niemiec Gaukiem na Przystanku Woodstok. Owsiak specjalnie dla nich rozgrzał im widownię dzieciaczków, zmuszając do śpiewania im ...100 lat ! Pojawiła się nawet na widowni flaga białoczerwona tak nam znana z Euro 2012. Będzie teraz pewnie objazdowo wykorzystywana na przyjaznych prorządowych imprezach :).

Arapaho 03.08.2012 08:23

A ja zmienię temat : Prezydent Łotwy sugeruje stworzenie nowego państwa z krajów bałtyckich.

Cytat:

Prezydent Łotwy Andris Berzinš stwierdził, że Łotwa, Litwa i Estonia są zbyt małymi państwami i w dłuższej perspektywie nie są w stanie przetrwać samodzielnie – podaje agencja Regnum.


Prezydent Łotwy w wywiadzie dla stacji LTV podkreślił, że państwa bałtyckie muszą rozwijać jak
najbardziej ścisłą współpracę. – Jeśli chcemy przeżyć we współczesnym świecie, to musimy połączyć siły – zaakcentował.

Mówiąc o przyszłości państw bałtyckich, stwierdził: "Jeśli w ciągu najbliższych 10 lat nie znajdziemy sposobu, aby stać się sobie nawzajem bliższymi, to żadnego z tych państw nie będzie".

Obiecał, że - mając na uwadze interesy narodowe Łotwy - będzie intensywnie rozwijał kontakty z Estonią i Łotwą.

- Estonii udało się nawiązać współpracę z Finlandią, wykorzystać jej doświadczenia w wielu sferach. Łotwa i Litwa w procesie budowy państwa przeszły przez etap starć interesów biznesowych, które
często były stawiane wyżej niż interesy państwa. Ale teraz już jesteśmy dojrzalsi – podkreślił.

Agencja Regnum przypomina, że dyskusje na temat stworzenia na bazie Łotwy, Litwy i Estonii jednego państwa są prowadzone przez elity tych krajów od lat 30 XX wieku. Główny argument był zawsze taki sam i teraz podniósł go prezydent Andris Berzinš : państwa bałtyckie oddzielnie są zbyt słabymi graczami w polityce światowej.

(regnum.ru, TSz)

Gwiaździsty 03.08.2012 09:49

No to Putin może im zaproponować pobyt w jeszcze większym państwie niż te 3 republiki bałtyckie :). Troche dziwna wypowiedź tego prezia Łotwy. Ledwo co wybili sie na niepodległość a on składa jakieś pomysły wspólnego kołchozu.

Arapaho 03.08.2012 11:09

^^^ Otóż to. Dlatego nie ma czasu do stracenia dla Polski żeby zaangażowac się w sprawy naszych Kresów i Polaków tam żyjących nim je stracimy kolejny raz

yoda79 03.08.2012 13:02

Poroniony pomysł, podejrzewam,że wyśmiewany przez 80-90% społeczeństwa. No chyba, ze językiem urzędowym będzie rosyjski.

Gwiaździsty 03.08.2012 13:53

Na naszych oczach trwa gigantyczna operacja wyprowadzania pieniędzy z Polski. Po firmach budowlanych, biurach turystycznych, transportowych przyszła kolej na Amber Gold (ten od filmu o Wałęsie). Pieniadze wypływają, w POlsce zostają puste konta i długi do pokrycia przez ....polskiego podatnika. Dzieje się to przy całkowitym bierności i braku reakcji rządu PO. Można się tylko domyślać dlaczego. W mediach za to mamy Olimpiadę, Mamę Madzi, pytanie kto buczał i dlaczego tak głośno ? Owsiaka robiącego klakę Komorowskiemu na Przystanku Woodstok itp. pierdoły. A jesień coraz bliżej, niektórzy finansują sobie już tratwy ratunkowe z naszych pieniędzy.

Cytat:

Amber Gold nie może wypłacić klientom pieniędzy

Prezes Amber Gold Marcin Plichta zapewnia, że spółka posiada wystarczające środki, ale na razie nie ma "technicznych możliwości", żeby wypłacić pieniądze swoim klientom - poinformowała TVP Info.



Plichta poinformował, że w czwartek banki zablokowały ostatni rachunek bankowy firmy. W rozmowie z TVP Info zaznaczył, że pieniądze klientów znajdują się na rachunku technicznym, który może je przesłać na wskazany przez spółkę nowy rachunek bankowy, ale tego nie chce otworzyć żaden polski bank.

Zdaniem szefa Amber Gold to działania KNF-u mają negatywny wpływ na całą sytuację. Plichta uważa, że KNF wydaje wyroki zamiast sądu, przekracza swoje uprawnienia, co zostanie zgłoszone do prokuratury. Wcześniej prezes zaprezentował w mediach dokument, z którego wynika, że ABW prowadziła tajną akcję pod kryptonimem „Ikar" przeciwko Amber Gold.

Jak pisze TVP Info, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odrzuca zarzuty prezesa Amber Gold i złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie sfałszowania notatki służbowej ABW.

Prezes Plichta poinformował również, że w 2009 roku wysyłał pismo do KNF-u, czy prowadzona przez firmę działalność - obrót (zakup i sprzedaż) oraz przechowywanie metali szlachetnych w imieniu klientów - jest wymagana zgoda KNF na tego typu działalność. W piśmie, które spółka otrzymała KNF udzieliła odpowiedź, iż taka forma działalności nie należy do działalności reglamentowanej.

Jak poinformował rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz w TVN CNBC, każdy może przesłać do Komisji pismo, zapytanie, ale to nie będzie wniosek. Podkreślił, że to nie ta sama działalność, co spółka prowadziła później, czyli przyjmowanie środków pieniężnych i obciążania go ryzykiem.

- Technicznie Amber Gold to jedna wielka ściema i wszystko jeden wielki kant - mówi anonimowo Wirtualnej Polsce jeden z analityków rynku.

Podkreśla, że Amber Gold to piramida finansowa. Nie mają pieniędzy, OLT nie dał im tyle, ile chcieli, a jak w przypadku każdej piramidy, kiedy wyciągnięta zostanie jedna cegiełka, to całość się sypie - tłumaczy.

Władze spółki zapewniają, że pieniądze klientów są bezpieczne. Jeszcze parę dni temu Amber Gold opublikował na swojej stronie komunikat, w którym zapewnia, że kondycja finansowa spółki jest bardzo dobra.

„Amber Gold pragnie uspokoić swoich Klientów. Wbrew pojawiającym się w mediach nieprawdziwym doniesieniom, firma jest w dobrej kondycji finansowej. Za kilka dni zakończy się badanie finansowe prowadzone przez biegłych rewidentów. Bilans spółki zostanie publicznie zaprezentowany w taki sam sposób, jak przedstawiają swoje wyniki spółki giełdowe.” – czytamy w komunikacie z 31 lipca.

W rozmowie z TVN CNBC prezes Amber Gold szanse na przetrwanie spółki ocenił na 90 procent. - Gdyby firma miała ogłosić upadłość, wypłaci klientom cały kapitał plus nagromadzone odsetki - zapewnia Marcin Plichta.

Tymczasem klienci trącą cierpliwość. Problemy z odzyskaniem zainwestowanych pieniędzy zaczęły się już w lipcu.

Początkowo firma tłumaczyła się problemami technicznymi. Według Amber Gold jeden z banków, w którym firma miała swój rachunek, wypowiedział jej umowę i zmiana musiała być konieczna, a kłopoty z przelewem pieniędzy miały być rozwiązane w ciągu paru dni. Tak się jednak nie stało. W wtorek Wirtualna Polska informowała, że klienci Amber Gold przygotowują pozew zbiorowy. Więcej na ten temat tutaj: Klienci idą na wojnę z Amber Gold �





Szpen 03.08.2012 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1266517)
Dzieje się to przy całkowitym bierności i braku reakcji rządu PO.

jest ostrzeżenie KNF i tyle w temacie. Ludzie sami są sobie winni. Mamieni dużym zyskiem w pseudo firemce.

http://www.knf.gov.pl/o_nas/ostrzeze...zne/index.html

Ajax 03.08.2012 15:48

@Gwiażdzisty aktualnie na stronie głównej TVN24.pl są trzy duże artykuły o nieprawidłowościach w AmberGold.

Są tuż pod medalem olimpijskim doskonale widoczne.

Do tego jak kolega pisał są już od dawna na czarnej liście instytucji rządowej zwanej KNF.

Gwiaździsty 03.08.2012 19:01

Taaaaa, ostrzeżenie i wystarczy. Oszustwa na masową skale (nie tylko Amber Gold), tysiace wykiwanych i okradzionych obywateli a ...Tusk i spółka sobie tylko mówi "ostrzegaliśmy" w KNF . Jaja sobie chyba robicie.

wislak68 03.08.2012 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1266536)
Do tego jak kolega pisał są już od dawna na czarnej liście instytucji rządowej zwanej KNF.

Czy Twoim zdanie jest zatem normalne że firma która znajduje sie na "czarnej liście" KNF:
".... cieszy się uznaniem prezydenta miasta Pawła Adamowicza, jednego z założycieli Platformy Obywatelskiej. Właściciele firmy nie martwią się o przyszłość, mimo że należące do nich linie lotnicze OLT Express właśnie upadły. Niedługo przed krachem przewoźnika nabyli pałac z parkiem i folwarkiem wart wiele milionów złotych.
Amber Gold hojnie wspiera kulturę. Jest m.in. sponsorem filmu Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz na konferencji prasowej 7 maja br. chwalił sponsorów: „Czujecie ten moment, czujecie innowacyjność. Wałęsa też był innowacyjny dla swoich czasów, bardzo Wam dziękuję”. Uznaniem prezydenta Gdańska Amber Gold szczyci się stale na swojej stronie internetowej."
I link: http://niezalezna.pl/31451-sponsor-%E2%80%9Ewalesy%E2%80%9D-w-tarapatach
Tym bardziej że:
"Założyciel Amber Gold ma wyrok za przywłaszczenie mienia. Prezes gdańskiej spółki był bowiem niegdyś pod nazwiskiem Stefański współwłaścicielem sieci punktów Multikasa, w których klienci mogli płacić za rachunki kuszeni niskimi prowizjami. Część pieniędzy, zamiast na konta zakładów energetycznych czy gazowni, trafiła jednak do kieszeni właściciela."
Czy Twoim zdaniem nie jest to przykład "czworokąta bermudzkiego" o którym pisałem w poprzednim poście?
edycja:
Okazuje się że młody rudzielec też pracował dla grupy Amber Gold:
http://praca.wp.pl/title,Tusk-pracow...l?ticaid=1ef03
Chłop jest na umowie zleceniu ale współpracuje z prezesem firmy i spotyka się z jej właścicielem :). Ale papa Tusk był przeciwny :). Saperzy rozbrajają minę.

wislak68 04.08.2012 13:34

http://fakty.interia.pl/raport/tarcz...etowej,1828965
A więc nasz Gajowy będzie budował "polską tarczę" będącą częscią "systemu NATO". Najpierw Radzio odstrzelił amerykański projekt pod koniec kadencji Busha a teraz Bronek "mówi Ławrowem" o tym samym projekcie. Putin tylko zaciera ręce.
Jak czytam takie informacje to zaczynam coraz bardziej wierzyć że katastrofa smoleńska nie była jednak wypadkiem.

Arapaho 06.08.2012 17:52

^^^ To już uwalili projekt Bumaru który od jakiegoś czasu pracuje nad projektem naszej polskiej tarczy antyrakietowej?
Kolejny polski projekt po korwecie Gawron uwalony? Duet Komor-Ryży jest najlepszą grupą lobby rosyjsko-niemieckiego jakie mogli sobie nasi sąsiedzi wymarzyć.

Szpen 06.08.2012 18:55

Cytat:

PiS zaskarżył ustawę o SKOK do Trybunału Konstytucyjnego

PiS_zaskarzyl_ustawe_o_SKOK_do_Trybunalu_Konstytuc yjnego.html#ixzz22n28csAd[/url]
Klub PiS zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych, która przewiduje, że nadzór nad SKOK-ami obejmie Komisja Nadzoru Finansowego. Ustawa nadmiernie ingeruje w działalność kas - uważa PiS.
Ustawa m.in. wprowadza nadzór państwowy nad kasami i Kasą Krajową. Kompetencje Kasy Krajowej w tym zakresie przejmie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Zgodnie z ustawą nadzór KNF obejmie też czynności związane z tworzeniem kas - komisja będzie udzielać zgody na utworzenie kasy oraz zatwierdzać jej statut. Ustawa wprowadza też tzw. generalną normę ostrożnościową, nakładającą na kasy obowiązek posiadania funduszy własnych dostosowanych do rozmiaru prowadzonej działalności.

W ocenie posłów PiS - jak napisano w przesłanym PAP komunikacie biura prasowego - ustawa narusza m.in. art. 2 konstytucji, czyli zasadę demokratycznego państwa prawnego, ponieważ "ingerencja legislacyjna jest nadmierna, nieproporcjonalna i niesprawiedliwa", a "projektodawcy nie przedstawili żadnych okoliczności, uzasadniających nie tylko konieczność, ale nawet potrzebę tak głębokich zmian organizacji i działalności kas oraz tak daleko idących ograniczeń ich swobody".

Ustawa narusza też - zdaniem Prawa i Sprawiedliwości - "wolności prowadzenia działalności gospodarczej i wolności zrzeszania się, poprzez odebranie członkom kas i Kasy Krajowej, które są spółdzielniami, możliwości kształtowania struktury organizacyjnej, wyboru władz i zmian statutu, prowadzące do przekreślenia w przypadku kas Międzynarodowych Zasad Spółdzielczych, w szczególności zasady samorządności i niezależności spółdzielni".

"Zarzuty obejmują także naruszenie konstytucyjnej zasady praworządności, przewidującej działanie organów władzy publicznej tylko na podstawie i w granicach prawa, poprzez przyznanie Komisji Nadzoru Finansowego możliwości podejmowania wobec kas decyzji o charakterze uznaniowym" - argumentują w komunikacie posłowie PiS.

Zaznaczają ponadto, że "regulacja szeregu spraw najistotniejszych dla funkcjonowania kas, takich jak normy ostrożnościowe, wymogi kwalifikacyjne członków zarządu, została przeniesiona do rozporządzeń, przy czym do projektu ustawy nie dołączono czytelnych założeń tych aktów wykonawczych". Według PiS, ustawa narusza także zasadę równości wobec prawa, "dyskryminując SKOK względem innych spółdzielni, banków i innych przedsiębiorców".

Zasadnicze wady ustawy to - zdaniem PiS - "nadmierna reglamentacja działalności SKOK i Kasy Krajowej, destrukcja funkcjonującego w kasach Programu Ochrony Oszczędności poprzez odebranie mocy wiążącej normie ostrożnościowej Kasy Krajowej (...) oraz odebranie Kasie Krajowej możliwości racjonalnego gospodarowania funduszem stabilizacyjnym na zasadach rachunku ekonomicznego". "Błędny jest także przewidziany w ustawie model nadzoru nad kasami, jest to model dysfunkcjonalny, kosztowny i uciążliwy - uważają posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł PiS Andrzej Duda powiedział PAP, że wniosek do TK jest bardzo obszerny. "W dużej mierze to są te zastrzeżenia, które wcześniej podnosił prezydent Lech Kaczyński, a później zostały wycofane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. My uważamy, że one nadal są zasadne" - dodał Duda.

Przyjęta w maju ustawa o SKOK-ach usuwała przepisy, które w styczniu TK uznał za niezgodne z konstytucją. Pierwszy z przepisów uznany przez TK za niezgodny z ustawą zasadniczą mówił, że w SKOK-ach, zamiast zgromadzenia wszystkich członków, ma występować zebranie wybranych przedstawicieli. Drugi z przepisów dotyczył tzw. funduszu stabilizacyjnego, na który składają się wszystkie kasy; w ustawie zapisano, że w latach 2009-10 może być on przeznaczony na pokrycie roszczeń osób oszczędzających, które stracą pieniądze w przypadku upadłości którejś z kas.

W 2009 roku ustawę o SKOK-ach do Trybunału zaskarżył w całości prezydent Lech Kaczyński. W marcu 2011 r. prezydent Bronisław Komorowski wycofał część zarzutów sformułowanych przez swego poprzednika. Ostatecznie Trybunał zajął się badaniem dwóch przepisów .

Ustawa wprowadza dla kas tzw. współczynnik wypłacalności na poziomie co najmniej 5 proc. oraz zasadę, zgodnie z którą każdej kasie, niezależnie od posiadanych udziałów w Kasie Krajowej, przysługuje jeden głos na walnym zgromadzeniu Kasy Krajowej (zasada "jeden członek - jeden głos"; obecnie liczba głosów zależy od wielkości udziałów).

Zgodnie z ustawą Kasa Krajowa będzie miała zakaz prowadzenia działalności innej niż określona w ustawie. Określono zasady inwestowania wolnych środków kas oraz Kasy Krajowej, wskazując m.in., że środki finansowe mogą być inwestowane w papiery wartościowe, lokaty w bankach oraz jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych rynku pieniężnego.


klientelizm. sprzedajne k.urwy

Pablo84 06.08.2012 21:19

Czy mógł byś rozwinąć swoją wypowiedź?Bo w tej chwili ciężko się do niej odnieść.

Szpen 06.08.2012 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1267069)
Czy mógł byś rozwinąć swoją wypowiedź?Bo w tej chwili ciężko się do niej odnieść.

a do czego chciałbyś się odnieść? do obrony swojego senatora Biereckiego? czy może do tego, że jak przyjdzie kryzys to SKOKi padna, a wtedy będzie większy płacz niż przy Amber Gold.

wislak68 06.08.2012 22:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1267073)
a do czego chciałbyś się odnieść? do obrony swojego senatora Biereckiego? czy może do tego, że jak przyjdzie kryzys to SKOKi padna, a wtedy będzie większy płacz niż przy Amber Gold.

Sądząc z jakości podanych przez Ciebie argumentów wnioskuję że w tym konkretnym przypadku sprzedajną k.. wą jesteś Ty. Podejrzewam że za pieniądze robisz w sieci "czarny PR". Jeśli Twoi mocodawcy wysilą się na tyle aby podać Ci jakiekolwiek merytoryczne argumenty uzasadniające odrzucenie wniosku PiS to będziemy mogli o tym dyskutować. Tak długo jak one nie padną pozostaje tylko wyrazić ubolewanie nad poziomem upodlenia do jakiego może doprowadzić małomiasteczkowego parweniusza chęć łatwego zysku.

Gwiaździsty 07.08.2012 07:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1267073)
a do czego chciałbyś się odnieść? do obrony swojego senatora Biereckiego? czy może do tego, że jak przyjdzie kryzys to SKOKi padna, a wtedy będzie większy płacz niż przy Amber Gold.

Szpeniu, Ty lepiej przyciśnij swojego premiera o tą zapowiadaną walkę z nepotyzmem, bo jego synuś służył za przykrywkę Plichcie (Amber Gold) znanemu już wcześniej hochsztaplerowi z Wybrzeża, który zatrudnił go w OLT za 5,5 tys. miesiecznie, żeby otwierał mu swoim nazwiskiem drzwi. Oczywiście synuś Tuska pracował równiez w tym samym czasie na drugim etacie w POrcie im. Bolka w Gdańsku.

Gwiaździsty 07.08.2012 08:25

Radzio Apelbaum Sikorski nadal robi swoja krecią robotę:

[QUOTE]"Rzeczpospolita": szabrownik opowie o Polsce


Polskie placówki otrzymały polecenie promowania publikacji, która przedstawia Polaków jako szmalcowników – donosi "Rzeczpospolita". Ministerstwo Spraw Zagranicznych nakazało naszym placówkom dyplomatycznym promowanie anglojęzycznej książki "Inferno of Choices" (Piekło wyborów). Dominującym tematem opracowania jest nasz antysemityzm, a bohaterami - szmalcownicy i Polacy szabrujący żydowskie majątki.

MSZ broni książki. - To wybór tekstów znakomitych polskich historyków, a także materiałów i dokumentów Polskiego Państwa Podziemnego przedstawiających kontekst historyczny, w jakim dokonywała się zagłada Żydów na terenach okupowanej przez Niemcy Polski - tłumaczy Marcin Bosacki, rzecznik MSZ.
Faktycznie, w książce znalazły się pozycje wybitnych autorów, m.in. wyciąg z książki prof. Władysława Bartoszewskiego czy opracowanie Marcina Urynowicza pokazujące polską martyrologię i okupacyjne realia. Jednak na siedem kluczowych opracowań pięć mówi o polskich szabrownikach, o tym, jak Polacy pomagali Żydom za pieniądze, o antysemityzmie czy kolaboracji z Niemcami.
[/QUOTE]

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/-rzec...wiadomosc.html

Ciekawe czy kiedyś ktos oczyści tą stajnie Augiasza jakim jest MSZ ?

hunter 07.08.2012 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1267073)
a do czego chciałbyś się odnieść? do obrony swojego senatora Biereckiego? czy może do tego, że jak przyjdzie kryzys to SKOKi padna, a wtedy będzie większy płacz niż przy Amber Gold.

Jaki kryzys?! W Polsce przecież nie było, nie ma i kryzysu nie będzie! Budżet jest w fantastycznym stanie i na horyzoncie coraz lepsze czasy. Tako przecież rzecze premier i jego prawa ręka "żąn vęnsą". Czyżbyś tracił wiarę w ten zbawienny dla Polski rząd?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl