Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Gwiaździsty 25.07.2012 09:49

Wśród tych 25 POsłow dla których dwóch facetów to małżeństwo jakże znane nazwiska: Kidawa - Błońska, Mucha, Kopacz, Arłukowicz, Kudrycka, Grabarczyk, Zdrojewski no i dwie sportsmenki Guzowska i z Małopolski ...Jagna Marczułajtis. Wypada tylko POgratulowa ich wyborcom.

yoda79 25.07.2012 09:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez P.e.c.h (Post 1264676)
Cała lista
http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/19_2/$file/glos_19_2.pdf

Zdrojewski wydawal się w miarę sensownym gościem z tej kliki, ale to jednak złudzenie było.

Drozd 25.07.2012 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yoda79 (Post 1264742)
Zdrojewski wydawal się w miarę sensownym gościem z tej kliki, ale to jednak złudzenie było.

Ten co na polderach zalewowych we Wrocławiu wybudował TBSy miałby być sensowny? Nie żartuj.

wislak68 25.07.2012 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1264739)
znów konfabulujesz i piszesz teorie spiskowe. Już się przyzwyczaiłem, ze osoby z legitymacja partyjną tak mają.
Ale do rzeczy: albo mamy kontrakt, albo go nie mamy. Dwie oddzielne sprawy.

1. Mamy kontrakt, to walczymy o niższe ceny. Jest taki zapis i Nam się to należy. A że Ruscy nie chcą zejść, od tego jest arbitraż.
2. Ruskie zrywają kontrakt. Sami są w dupie na miliardy.Myslisz, ze Ruscy są tak bogaci i tak głupi, żeby zrezygnować z takich pieniędzy?
My budujemy gazoport, który ma mieć miejsce na 7 mld gazu. Od Ruskich bierzemy teraz 7,5 mld (kontrakt do 2022 roku). Jakoś te 0,5 mld znajdziemy - choćby przez zwiększenie ruchu przez inter-kolektor południowy.

Polska nieudolność przy kontraktach gazowych z Rosją to fakt. Ale na Boga, mamy narzędzia, aby to odkręcić, więc się ich trzymajmy i nie piszmy bajek i histerycznych teorii spipskowych.

Szpeniu: bredzisz
1. Zdajesz sobie sprawę jak długo trwa arbitraż? Lata. A wynik według wszelkiego prawdopodobieństwa był by korzystny dla Rosji bo Pawlak podpisał się pod tym aby indeksować cenę gazu wg ceny ropy.
2. Jeśli dostarcza się do kraju 65% gazu to wystarczy przykręcić trochę kurek aby druga strona była na kolanach. Co ruscy testowali już z powodzeniem na Białorusi i Ukrainie. Nie trzeba zrywać żadnego kontraktu bo wystarczy dostarczac tylko "gaz opłacony"
3. W zeszłym roku od ruskich kupiliśmy 9 mld m3. Powiedz mi prosze gdzie chcesz kupić co roku taką ilość gazu? Na spocie?
Gazoport budujemy. Kontraktowa data jego ukończenia to czerwiec 2014. Dodatkowo właśnie zbankrutowało dwóch członków konsorcjum. Czyli jeszcze przez dwa lata (wersja bardzo optymistyczna) gazu jak odebrać nie mamy. Jego planowana moc przeładunkowa to 5 mld m3 (z (możliwością rozbudowy po 2014 do 7,5 mld m3). Czyli nawet za dwa lata brakje nam możliwości przetransportowania 4 mld m3.
Czy zdajesz sobie sprawę jakie inwestycje należałoby ponieść aby, zakładając nawet możliwości przeładunkowe gazoportu, rozdystrbuować taką ilość gazu?
Podsumowując: nie masz Szpeniu zupełnie pojęcia o czym piszesz. Bredzisz jak w malignie. Robią was w bambuko w tej waszej młodzieżówce. A Pana Boga to nie wzywaj na daremno, szczególnie jeśli wydaje Ci się że jesteś mądrzejszy od Niego.

A jeśli chodzi o to: "...konfabulujesz i piszesz teorie spiskowe. Już się przyzwyczaiłem, ze osoby z legitymacja partyjną tak mają" to czy chodzi Ci o to że wreszcie zaczynasz dostrzegać jak robi Cię w konia Twój ryży idol?

martin_6 25.07.2012 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1264739)
1. Mamy kontrakt, to walczymy o niższe ceny. Jest taki zapis i Nam się to należy. A że Ruscy nie chcą zejść, od tego jest arbitraż.

Aha, w porządku, idziemy się procesować, wkurzeni Ruscy odcinają nam gaz, przemysł w Polsce staje, indywidualni odbiorcy nie mają na czym gotować, ale jest spoko! Jest taki zapis i Nam się to należy! A że Ruscy nie chcą zejść, to od tego jest arbitraż. Za 10 lat może przyznają nam rację i Rosjanie włączą nam gaz z powrotem...

Drozd 25.07.2012 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1264757)
Aha, w porządku, idziemy się procesować, wkurzeni Ruscy odcinają nam gaz, przemysł w Polsce staje, indywidualni odbiorcy nie mają na czym gotować, ale jest spoko! Jest taki zapis i Nam się to należy! A że Ruscy nie chcą zejść, to od tego jest arbitraż. Za 10 lat może przyznają nam rację i Rosjanie włączą nam gaz z powrotem...

Właśnie w celu uniemożliwienia ruskim szantażu w 2012 mieliśmy otwierać gazoport. Co w tej sprawie rudy zdziałał przez pięć lat? Jak długo 90 lat temu budowano Gdynię?

A media mają mamę madzi, albo związki partnerskie kogo to do h...... obchodzi?

JEDREK76 25.07.2012 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1264745)
Ten co na polderach zalewowych we Wrocławiu wybudował TBSy miałby być sensowny? Nie żartuj.

Jak rozumiem Kolegę Yoda79 sensowny w kontekście tego, że pośród platformerskiego bezhołowia kojarzony był przez długi czas jako polityk o poglądach raczej konserwatywnych, co raczej już wcześniej zdyskredytował hojnym (wręcz niebotycznie hojnym) dofinansowywaniem lewackiej "Krytyki Politycznej".
Ja osobiście miałem do Niego sporo szacunku, kiedy na pogrzebie śp. Janusza Kurtyki potrafił powiedzieć, jako jedyny polityk PO słowo "Przepraszam" za to całe błoto, którym Był obrzucany śp. Prezes IPN (zresztą pomimo, że pomówienia okazały się bzdurą wyssaną z brudnego palucha, nadal są powielane choćby niedawno na naszym forum przez usera "emj").

Drozd 25.07.2012 15:45

Wiadomo, że z braku laku i kit dobry, ale bez przesady. Żaden rozsądny i uczciwy w PO nie ma szans.

Gwiaździsty 25.07.2012 15:53

A ryży dalej "buduje" autostrady. Może na przyszłe Euro w Polsce się wyrobi :) :

Cytat:

Budowa A4 - GDDKiA zerwała kontrakt z Hydrobudową Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała kontrakt z Hydrobudową na autostradzie A4 pomiędzy Tarnowem a Dębicą - poinformowało radio RMF FM. Nowy wykonawca będzie mógł kontynuować budowę najwcześniej od wiosny przyszłego roku. O tym, że na 30-kilometrowym odcinku praktycznie nic się nie dzieje, pisaliśmy w "Gazecie Krakowskiej" w sobotę.

- Konsorcjum firm SIAC Construction Ltd, PBG S.A., APRIVIA S.A. i Hydrobudowa Polska S.A., mimo zeszłotygodniowych deklaracji, nie wywiązywało się z zapisów kontraktowych, przestało realizować budowę autostrady A4 Tarnów-Dębica. Zażądało też niezgodnego z prawem zwiększenia wartości kontraktu o 200 mln złotych - informuje Joanna Rarus, rzecznik GDDKiA w Rzeszowie.

Doprowadziło to do zerwania umowy między konsorcjum a Skarbem Państwa-Generalną Dyrekcją Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.



  • przy budowie A2 Stryków-Konotopa czy A4 Brzesko - Wierzchosławice, gdzie po wypowiedzeniu umowy dotychczasowemu wykonawcy została wyłoniona nowa firma, która przejęła budowę drogi - dodaje Rarus.

    Procedurę wyboru nowego wykonawcy robót budowlanych GDDKiA rozpocznie niezwłocznie, tak by zakończenie prac na 35-kilometrowym odcinku Tarnów (węzeł Krzyż) - Dębica Pustynia było możliwe do końca 2013 roku. Pierwotnie odcinek miał być oddany w sierpniu 2012 roku.

    Żaden z sześciu odcinków A4, po jednej i drugiej stronie Tarnowa, nie jest gotowy. Wciąż też nie wiadomo, kiedy wyczekiwana droga zostanie ostatecznie oddana do użytku.

    - Możliwości kontynuowania kontraktu przez nasze konsorcjum uzależnione są od efektów rozmów z wierzycielami, głównie z bankami, ale i współpracującymi z nami kontrahentami - wyjaśnia Krzysztof Woch z Hydrobudowy.

    W rzeszowskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznają, że sytuacja jest fatalna, a brak płynności finansowej wykonawcy rzutuje na tempo prowadzonych prac. Na całym odcinku ułożono do tej pory jedynie... 300 metrów asfaltu. Czytaj cały artykuł Budowa A4 wygląda katastrofalnie.





http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...dowa,id,t.html

uposledzony_ale_kumaty 25.07.2012 17:02

TW Bolek i jego faworyt http://www.youtube.com/watch?v=RrdX2...eature=related

Gwiaździsty 25.07.2012 17:21

A tu jakby ktos chciał ogladnąć kolejny występ Niesioła, byłego Marszałak Sejmu z nadania Tuska, kwintesencję PO skupiajacą jak w soczewce jej kulturę i inteligencje zarazem :) :
http://vod.gazetapolska.pl/2132-komp...ero-argumentow

Gorąco polecam. warto.

uposledzony_ale_kumaty 25.07.2012 17:25

Cytat:

Elewarr to tylko wierzchołek góry lodowej. Platforma wzięła 140 tysięcy stanowisk, PSL - 60 tysięcy!

Afera związana z Elewarrem otworzyła puszkę Pandory z której na światło dzienne wypełzają kolejne informacje o wszelakich układach, nepotyzmie i szastaniu publicznymi pieniędzmi przez rządzących. Dzisiejszy "Fakt" wylicza, że Platforma wzięła 140 tysięcy stanowisk, PSL - 60 tysięcy! Publikuje też listę spółek Skarbu Państwa, w których swoich ludzi instalowali politycy PO i PSL. Czasem byli to członkowie rodzin, innym razem przyjaciele. Dla każdego znalazła się posada, lukratywny kontrakt czy wygrany przetarg. Oto kilka przykładów:
Całkiem niedawno prezesem PGE Energia Jądrowa został Aleksander Grad, polityk PO i były minister skarbu, który zasłynął z negocjacji w sprawie zakupu przez Katarczyków stoczni w Gdynii i Szczecinie. Nowo wybrany prezes będzie zarabiał 110 tys. złotych miesięcznie.
Swoich ludzi PO ma także w KGHM, gdzie w radzie nadzorczej firmy zasiada Franciszek Adamczyk, wielokrotnie startujący z list Platformy Obywatelskiej. KGHM ma także swoje spółki-córki. I tak na przykład w Lubinie szefem rady nadzorczej jednej z takich spółek został przewodniczący zarządu powiatowego PO, Arkadiusz Gierałt. W innej posadę znalazła żona jednego z posłów PO, Norberta Wojnarowskiego. Politycy Platformy potrafili też zadbać o jednego z warszawskich radnych PO, Piotra Kalbarczyka, którego firma dostała bez przetargu kontrakty przy wykańczaniu Stadionu Narodowego.
Myliłby się jednak ten, kto twierdziłby, że takie sytuacje to domena jedynie Platformy Obywatelskiej. PSL nie ustępuje swojemu większemu koledze. I tak poza opisywanym przez nas wielokrotnie Elewarrem, gdzie posady znaleźli członkowie rodzin polityków PSL-u (mowa m.in. o Jarosławie Kalinowskim, Eugeniuszu Kłopotku oraz Stanisławie Żelichowskim), peeselowcy obsadzili swoich ludzi w Agencji Rynku Rolnego, czy na przykład Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie prezesem jest Tomasz Kołodziej, syn niedawno zmarłego działacza ludowców.
Ludowcy zajęli także Agencję Nieruchomości Rolnych oraz specjalne strefy ekonomiczne, których jest w Polsce czternaście. Szefową jednej z nich jest Jolanta Fedak, była minister pracy, innej Urszula Solińska-Marek, znajoma wicepremiera Pawlaka, a kolejnej Adam Grabowiecki, były poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Takich miejsc jest z pewnością więcej. I choć niektórzy, jak prof. Rybiński załamują ręce, że nepotyzm w spółkach Skarbu Państwa będzie nas drogo kosztował , a inni narzekają na brak standardów w polskiej polityce, niewiele wskazuje, aby mogło się to zmienić.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/32901...psl-60-tysiecy

Gwiaździsty 25.07.2012 17:52

Doją wszarze kasę z Polski. Jak pluskwy dorwali sie do jej ciała. Nie ma na leki dla chorych na raka, nie ma na dziurawe drogi, nie ma na zasiłki dla rodzin itd. bo banda ryżego wyprowadza kasę do swoich kieszeni. Ciekawe kiedy podniosa podatki ?

AYALA 25.07.2012 18:11

ryży pryśnie do Brukseli, bo chyba jest zbyt bystry żeby nie widziec że to sie wali

Marszałek 25.07.2012 19:21

Pytanie kto zostanie rzucony ludowi na pożarcie w momencie zmiany władzy.

wislak68 26.07.2012 00:23

Gwiaździsty mnie uprzedził ale link z interii o zerwaniu kontraktu na kolejny odcinek A4:
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...ady-a4,1825817
Siwy: masz cojones?? Potrafisz przyznać że przegrałeś zakład czy nadal będziesz się zasłaniał emj10??

wislak68 26.07.2012 00:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1264866)
Pytanie kto zostanie rzucony ludowi na pożarcie w momencie zmiany władzy.

Post nad Twoim masz odpowiedź. Powtórzę: ryży knecht który automatycznie pryśnie do Brukseli. Na jego miejsce Grzesiu Schetyna z odwodem w postaci Palikota. I szafa gra!

wislak68 26.07.2012 00:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uposledzony_ale_kumaty (Post 1264833)

Powtórzę się. Tym sposobem dowiadujemy się skąd wziął się ten zdumiewający wzrost administracji za rządów ryżego knechta. Dla swoich posadki dla ludzi wyższe podatki i krótsze emerytury. By żyło się lepiej!

Szpen 26.07.2012 11:38

PKB 2012:
http://inwestor.msp.gov.pl/dokumenty...4/4-6781_g.jpg

Bezrobocie:
http://i43.tinypic.com/wv3mnd.jpg

Deficyt budżetowy:
http://www.bankier.pl/static/att/900...icytUE2011.JPG

Dług publiczny:
http://www.artykul.com.pl/wp-content...y-1024x389.jpg

No i jeszcze: Smoleńsk ....a!, - ale mi się nie chce szukać grafiki.

Jak to nie jest CUD, że mamy takie wyniki po 3 latach kryzysu na świecie, to ja już nie wiem co nazywacie cudem. Chyba tylko chodzenie po wodzie ...

Pozdrawiam

martin_6 26.07.2012 12:21

Wiesz, że odpowiednio dobranymi statystykami to można wszystko udowodnić. Zresztą, za chwilę ktoś to pewnie zrobi, udowadniając równie prawdziwymi statystykami, że jest beznadziejnie. Póki jednak ktoś to zrobi, to ja się wezmę za pokazywanie, że piszesz totalne bzdury.

Cud? Czyli co najmniej w kilku krajach w Europie mamy cuda, bo niektóre mają zbliżone statystyki do nas. Jeśli coś jest powszechne, to nie bardzo wyczerpuje definicję cudu. Słowem - ogarnij się.

Nie mam pojęcia o co Ci chodzi ze Smoleńskiem? Jesteś widocznie z tych, którym wszystko się ze Smoleńskiem kojarzy, nawet słupki ze statystykami.

Teraz bardziej konkretnie, czyli patrzymy na kolejne wykresy. PKB - zauważ, jakie kraje mają również przyzwoity, a nawet większy przyrost. Tak, kraje z naszego regionu! Więc możemy przyjąć że akurat we wszystkich krajach naszego regionu trafili się genialni przywódcy na miarę naszego Donalda (oby żył wiecznie!) albo zgodzimy się, że ten wskaźnik jest bardziej uzależniony od czynników obiektywnych, czyli aktualnej koniunktury w regionie.

Bezrobocie - dobra, mogło być gorzej, ale jeśli dla Ciebie to cud, to masz niskie wymagania co do cudów...

Dług - my dopiero niedawno zaczęliśmy się tak chętnie zadłużać (ciekawe, że dziwnym trafem zbiega się to z początkiem rządów PO), więc tu nie jest źle. Jeśli chcemy jednak na podstawie statystyk oceniać rządy PO, to ciekawsza byłaby statystyka pokazująca, jaki był względny wzrost zadłużenia w ciągu ostatnich... powiedzmy 5 lat. Ciekawe, czy ktokolwiek by nas pobił?

Pozdrawiam i mam nadzieję, że skoro zacząłeś nowy temat, to odpuściłeś sobie przekonywanie, że rosyjski gaz to w sumie nie jest nam za bardzo potrzebny i Putin z chęcią obniży nam cenę jak tylko ładnie poprosimy...

yoda79 26.07.2012 12:35

Tyle,że teraz bezrobocie wynosi 12,4, więc ten wykres można wypieprzyc.
"Jak to nie jest CUD" - padłem.

Ajax 26.07.2012 12:43

Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Nie jest ani tak dobrze jak twierdzi PO ani tak źle jak twierdzi PIS. Niestety na dzień dzisiejszy wybór polityczny w tym kraju można porównać do pytania:

"Czy chce Pan umrzeć na dżumę czy cholerę?"

Można się kłócić która opcja lepsza ale jakoś nie widzę w tym sensu:)

PO nie można odebrać pewnych sukcesów, przede wszystkim jeśli chodzi o infrastrukturę ale wydaje mi się, że na fali Euro nie oni jedyni by tak Polskę rozbudowali. Ale zastępowanie argumentów grą pod publiczkę durnymi ustawami i straszeniem PIS`em robi się nudne.

PIS to aktualnie partia wojująca z wszystkim. Trochę pasująca do "modlitwy Polaka" z końca dnia świra. Wszystko jest złe, wszędzie jest źle. Oraz ich wieczne zastępowanie argumentów szabelkami i szarżowaniem na wszystkich jest równie nudne.

Dodajmy do tego obraz mediów. Pełnych małej Madzi, obrażania się polityków i tępych wypowiedzi. I mamy Polskę dziś. Obawiam się, że aktualnie żadna poważna i konstruktywna siła polityczna w tym kraju nie ma szans się wybić.

Reforma emerytalna na przykład:

Miler śpiewa "Mury" z Solidarnością, która odcina kupony od dawnej sławy i protestuje przeciwko ustawie, która protestujących nie dotyczy.

W mediach roztrząsa się kto kogo uderzył listwą od pomidorów, a kto popchnął dziennikarkę. W sejmie dyskusja o Smoleńsku, Hitlerze i telefonach do brata.

A argumenty, propozycje, kontrpropozycje, dyskusja? To się w sterowanych mediach wieczorem gawiedzi przy kotlecie nie spodoba. Gawiedź musi mieć "szoł" pasujący do małej Madzi. Więc tego nie będzie...

Szpen 26.07.2012 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1264976)
Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.

dokładnie. Ani wychwalanie rządu Tuska, ani podzielanie opinii " jak to zaraz wszystko jebnie" jest błędne czy nawet głupie.
Tutaj jest tylko "jechane" na rząd. W sprawie gospodarki to już w ogóle tylko same ..... lecą. A prawda jest taka, że mamy największy kryzys finansowy na świecie od 3 lat, więc dziwnym byłoby gdybyśmy mieli super wyniki. My nie jesteśmy Niemcami jak to niektórym tutaj się wydaje, jesteśmy na dorobku, a swoje inwestycje finansujemy długiem. Albo się chce mieć infrastrukturę, albo nie.

Martin - porównujesz Litwę, Łotwę i Estonię do Polski? Kraje wielkości jednego naszego województwa? Gdzi wystarczy postawić jedną fabrykę i już parę procent bezrobocia znika? Spójrz na początek kryzysu w jakiej dupie byli.

Co do gazu - tak, jestem zdania że Putin zejdzie z ceny po arbitrażu. I jestem zdania, że Nam kurków nie zakręcą, bo nie są głupcami.

wislak68 26.07.2012 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1264988)
dokładnie. Ani wychwalanie rządu Tuska, ani podzielanie opinii " jak to zaraz wszystko jebnie" jest błędne czy nawet głupie.
Tutaj jest tylko "jechane" na rząd. W sprawie gospodarki to już w ogóle tylko same ..... lecą. A prawda jest taka, że mamy największy kryzys finansowy na świecie od 3 lat, więc dziwnym byłoby gdybyśmy mieli super wyniki. My nie jesteśmy Niemcami jak to niektórym tutaj się wydaje, jesteśmy na dorobku, a swoje inwestycje finansujemy długiem. Albo się chce mieć infrastrukturę, albo nie.

Martin - porównujesz Litwę, Łotwę i Estonię do Polski? Kraje wielkości jednego naszego województwa? Gdzi wystarczy postawić jedną fabrykę i już parę procent bezrobocia znika? Spójrz na początek kryzysu w jakiej dupie byli.

Co do gazu - tak, jestem zdania że Putin zejdzie z ceny po arbitrażu. I jestem zdania, że Nam kurków nie zakręcą, bo nie są głupcami.

Szpeniu,
Nierozsądny (eufemizm) to jak zwykle jesteś Ty. Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero nadchodzi. A będzie DRAMAT. W ostatnich kilku latach gospodarka była trzymana na sztucznej kroplówce przez wydatki budżetowe związane z Euro i dotacjami unijnymi. Innymi słowy: jeśli popatrzysz na wzrost naszego długu publicznego to dokładnie jego zwiększenie finansowało nasz wzrost w ostatnich latach. Sytuacja zmieniła się dramatycznie bo na chwilę obecną budżet (i to nie tylko państwowy ale i lokalny) nie jest w stanie sfinasować już praktycznie żadnych inwestycji, co oznacza że w porównaniu z poprzednimi latami będziemy mieć do czynienia z dramatycznym spadkiem. A sprawa jest tym gorsza że na wskutek wzrastajacego zadłużenia, rosnących kosztów finansowania i osłabiajacej się złotówki bardzo znacząco zaczynają rosnąć koszty obsługi już istniejącego długu. Powoli wpadamy w pułapkę zadłużenia. Jeśli dodamy do tego że poczynione inwestycje (chociażby drogowe) na wskutek żenujących błędów w najbliższym czasie nie przyniosą gospodarce żadnych korzyści a wręcz generować będą dodatkowe wydatki to dostaniemy obraz czarnej d... w którą właśnie za sprawą miłościwie nam panujacych wkraczamy. Na chwilę obecną naprawdę nie widać nawet skąd miałoby przyjść swiatełko: eksport leży bo nasi głównii partnerzy w Unii przeżywają kryzys, konsumpcja wewnętrzna jest skutecznie duszona przez wzrastajace podatki i rosnace bezrobocie a inwestycje (o tych budżetowych już pisałem) przedsiębiorstw leżą bo banki koncentrują się na tym jak wyciągnąć kasę z padających przedsiębiorstw i transferować ją do upadających firm matek a nie na finansowaniu nowych kredytów inwestycyjnych. Zapłacimy teraz Szpeniu z baaardzo dużymi procentami za ten chwilowy Matrix który zafundował nam Twoj ryży idol.
Od 3 lat to mamy permanentny kryzys. Nie wiem na czym ma polegać jego "największość" akurat teraz.
Jest jeszcze trzecia opcja: jeśli wybierze się PO to można nie mieć infrastruktury i mieć długi.
Śmieszne jest to że nie podoba Ci się porównanie do Pribałtyki a sam w swoim zestawieniu porównujesz do: Malty, Belgi, Portugali, Grecji czy Cypru.
Co do zejścia z ceny gazu po arbitrażu to wyjątkowo zgodzę się z Tobą. Za jakieś 5-6 lat gdy arbitraż (wraz z odwołaniami) się skończy to zakładając że będziemy mieli: gotowy gazoport, udokumentowane złoża łupków na których rozpoczniemy eksploatację, z dziesięć nowych łączników z siecią gazową Unii, powiększony kilkukrotnie potencjał magazynowy to myślę że ruscy zgodzą się wtedy na obniżenie ceny gazu a nawet na odejście od formuły indeksacji. Tyle tylko że wtedy nie będzie to już mieć nic wspólnego z arbitrażem.

Ajax 26.07.2012 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1264991)
Szpeniu,
Nierozsądny (eufemizm)to jesteś Ty. Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero nadchodzi. A będzie DRAMAT. W ostatnich kilku latach gospodarka była trzymana na sztucznej kroplówce przez wydatki budżetowe związane z Euro i dotacjami unijnymi. Innymi słowy: jeśli popatrzysz na wzrost naszego długu publicznego to dokładnie jego zwiększenie finansowało nasz wzrost w ostatnich latach. Sytuacja zminiła się dramatycznie bo na chwilę obecną budżet (i to nie tylko państwowy ale i lokalny) nie jest w stanie sfinasować już praktycznie żadnych inwestycji co oznacza że w porównaniu w poprzednimi latami będziemy mieć do czynienia z dramatycznym spadkiem. A sprawa jest tym gorsza że na wskutek wzrastajacego zadłużenia i rosnących kosztów finansowania dramtycznie zaczynają rosnąć koszty obsługi naszego długu. Powoli wpadamy w pułapkę zadłużenia. Jeśli dodamy do tego że poczynione inwestycje (chociażby drogowe) na wskutek żenujących błędów w najbliższym czasie nie przyniosą gospodarce żadnych korzyści a wręcz generować będą dodatkowe wydatki (patrzmy chociażby na drogi) to dostaniemy obraz czarnej d... w którą właśnie za sprawą miłościwie nam panujacych wkraczamy. Na chwilę obecną naprawdę nie widać nawet skąd miałoby przyjść swiatełko: eksport leży bo nasi głównii partnerzy w Unii przeżywają kryzys, konsumpcja wewnętrzna jest skutecznie duszona przez wzrastajace podatki a inwestycje (o tych budżetowych już pisałem) przedsiębiorstw leżą bo banki koncentrują się na tym jak wyciągnąć kasę z padających przedsiębiorstw i transferować ją do upadających firm matek a nie na nowych kredytach inwestycyjnych.


Na szczęście nie jest tak do końca jak mówisz, nasz dług publiczny w latach 2001-2006 wzrósł 7 krotnie i czy nie było nas stać na finansowanie długu? Pamiętasz jakiś wielki kryzys czy krach bo ja nie.

W latach 2006-2011 nasz dług wzrósł 1,5 raza, nie jest to tak. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam katastrofa. Od początku kryzysu nasz eksport w relacji do PKB miał tendencje wzrostową, teraz pojawiały się pierwsze prognozy, że spadnie.

Pamiętaj również o szarej strefie która w takich warunkach jest poduszką powietrzną. Sporo "bezrobotnych" to ludzie którzy pracują na czarno w UE i przesyłają kasę do PL. Spowolnienie gospodarcze musi nastąpić nie można ciągle żyć na kredyt. Z drugiej strony jakakolwiek próba reform w tym kraju spotka się z murem nie do przejścia. Spowolnimy ale ciągle będziemy mieli wzrost gospodarczy. Mamy zbyt zaradnych ludzi w tym kraju. Chociaż rząd robi co może, żeby przeszkadzać.

Reforma emerytalna która jest dalece za mało restrykcyjna i radykalna i tak została zaatakowana. Gawiedź musi pojąć, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.

wislak68 26.07.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1264976)
1. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.
2. PIS to aktualnie partia wojująca z wszystkim. Trochę pasująca do "modlitwy Polaka" z końca dnia świra. Wszystko jest złe, wszędzie jest źle. Oraz ich wieczne zastępowanie argumentów szabelkami i szarżowaniem na wszystkich jest równie nudne.

Nie zgadzam się ze zdecydowaną większością tez które postawileś (z niektórymi się zgadzam). Żeby jednak nie robić niepotrzebnie wykładu skoncntruję się tylko na tych dwóch sprawach:
ad1
Zakładam że to zdanie nie jest tylko figurą retoryczną. I naprawdę uważasz że najlepszą metodą poznania prawdy jest "wycentrowanie" dwóch skrajnych stanowisk. Moim zdaniem oczywista nieprawda. Tak jakby twierdzić że kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna. Prawda zwyczajnie istnieje i nie ma nic wspólnego z tym w jaki sposób jest ona przedstawiana przez jedną lub drugą stonę konfliktu. A jeśli chodzi o prognozy gospodarcze to prawda jest taka że (tak jak napisałem w poście powyżej) są one bardzo złe. Złe na tyle że nawet nieprzytomny Vincent poinformował że jednym z rozważanych scenariuszy jest scenariusz recesji.
ad2
Absolutnie nie zgodzę się z Twoją prezenacją PiS. To znaczy: być może Twój obraz tej partii jest własnie taki jak go przedstawiłeś ale nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością a jest zwykłą kliszą forsowaną w mediach. Myślę że PiS jest jedyną partią która na chwilę obecną próbuje pracować nie tylko medialnie ale również koncepcyjnie. Oraganizowanych jest bardzo dużo konferencji i paneli (np w maju druga edycja Polska Wielki Projekt). Bardzo aktywnie działa Instytut Sobieskiego który jest takim pisowskim think-tankiem. Jeśli byłbyś zainteresowany polecam link:
http://www.sobieski.org.pl/
Wszystkie te akcje są z oczywistych powodów "przykrywane" przez mainstream ale nie zmienia to faktu że Twoja opinia na temat PiS jest raczej dowodem Twojej niewiedzy na temat tego co ta partia robi niż tego jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Zresztą nawet PO w sprawach o strategicznym znaczeniu (np: łupki i nominacja dla Woźniaka) sięga po ekspertow PiS po prostu dlatego że lepszych nie mają.
To o szabelkach i szarżowaniu to jak rozumiem retoryka bo chyba nie piszesz tego na poważnie?

Ajax 26.07.2012 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1264995)
Nie zgadzam się ze zdecydowaną większością tez które postawileś (z niektórymi się zgadzam). Żeby jednak nie robić niepotrzebnie wykładu skoncntruję się tylko na tych dwóch sprawach:
ad1
Zakładam że to zdanie nie jest tylko figurą retoryczną. I naprawdę uważasz że najlepszą metodą poznania prawdy jest "wycentrowanie" dwóch skrajnych stanowisk. Moim zdaniem oczywista nieprawda. Tak jakby twierdzić że kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna. Prawda zwyczajnie istnieje i nie ma nic wspólnego z tym w jaki sposób jest ona przedstawiana przez jedną lub drugą stonę konfliktu. A jeśli chodzi o prognozy gospodarcze to prawda jest taka że (tak jak napisałem w poście powyżej) są one bardzo złe. Złe na tyle że nawet nieprzytomny Vincent poinformował że jednym z rozważanych scenariuszy jest scenariusz recesji.

Jest to pewne uproszczenie na potrzeby forum. Prawdy objawionej nie ma. Było by pięknie gdyby było to tak łatwe jak " kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna". (Dobrze napisane)

Chodzi mi raczej o odrzucenie niskiej (zerowej) jakości polityki oraz dyskusji w tym kraju. Idealna opcja polityczna nie istnieje. Nikt nie dogodzi wszystkim.

Recesja nadchodzi jest to pewne. Katastrofy nie będzie. Ale kto ma rację dowiemy się dopiero post factum. Dziś możemy podyskutować.

To tak jak z forum są tu użytkownicy z którymi się nie zgadzam natomiast ich poglądy nie są tępą kalką tego co widzieli/słyszeli w TV. Dużo chętniej widział bym u władzy partię z którą programowo się nie zgadzam ale są to konkretni ludzi o konkretnych pomysłach, a nie prostaccy krzykacze jak (PO, PIS i cała reszta w sejmie). Jest też wielu takich użytkowników których zaliczył bym do gawiedzi. Żyją czarno białymi-uproszczeniami. Na próbę jakiejkolwiek dyskusji odpowiadają utartymi schematami, agresją i obrażaniem (notabene idealnie nadawali by się do sejmu:P)

wislak68 26.07.2012 15:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1264994)
1. Na szczęście nie jest tak do końca jak mówisz, nasz dług publiczny w latach 2001-2006 wzrósł 7 krotnie i czy nie było nas stać na finansowanie długu? Pamiętasz jakiś wielki kryzys czy krach bo ja nie. W latach 2006-2011 nasz dług wzrósł 1,5 raza, nie jest to tak. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam katastrofa. Od początku kryzysu nasz eksport w relacji do PKB miał tendencje wzrostową, teraz pojawiały się pierwsze prognozy, że spadnie.
2. Pamiętaj również o szarej strefie która w takich warunkach jest poduszką powietrzną. Sporo "bezrobotnych" to ludzie którzy pracują na czarno w UE i przesyłają kasę do PL. Spowolnienie gospodarcze musi nastąpić nie można ciągle żyć na kredyt. Z drugiej strony jakakolwiek próba reform w tym kraju spotka się z murem nie do przejścia. Spowolnimy ale ciągle będziemy mieli wzrost gospodarczy. Mamy zbyt zaradnych ludzi w tym kraju. Chociaż rząd robi co może, żeby przeszkadzać.
3. Reforma emerytalna która jest dalece za mało restrykcyjna i radykalna i tak została zaatakowana. Gawiedź musi pojąć, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.

ad1.
Zakladam że rozmawiam z człowiekiem który nie chce tu uprawiać demagogi i ma jakieś pojęcie o tym o czym piszę. Dlatego argument o 7 krotnym wzroście długu (nawet nie sprawdzam czy ten wzrost wyniósł faktycznie tyle) przyjmuje z ogromnym zdziwieniem. Przecież powinieneś doskonale zdawać sobie sprawę z tego że problemem jest nie tyle sam wzrost długu co jego proporcja do PKB. I właśnie dlatego że w koło roku 2004-2006 zaczęliśmy mieć z tym problem (tzn dług zbliżył się do 50% PKB) zaczęła się akcja ratowania budżetu. I PiS doskonale sobie z tym problemem poradził. Tak samo ostatni wzrost długu: jego nawarstwiania zaczęło się od 2009 gdy Donio zaczał kupować poparcie (czytaj utrzymanie wzrostu) zwiększaniem długu. Polityka dokładnie taka samą jaką wcześniej prowadził Gierek. I wbrew temu co piszesz katastrofa nam grozi. Po pierwsze jesteśmy na granicy limitów ustawowych (przypominam: 50% i 60%) przekroczenie których powoduje (a przynajmniej powinno) automatyczne wstrzymanie niektórych wydatków (prawda jest taka że limit 50% dawno już przekroczylismy co widać chociażby po załączonych przez Szpenia wykresach, opartych jak sądze o dane z Unii, Vincent oszukuje w żywe oczy tylko po to aby utrzymać deificyt poniżej 50%). Po drugie sprawdź sobie proszę jaka ilość środków została zabudżetowana na obsługę długu. Jeśli dodasz do tego deficyt który musisz sfinansować i kredyt który musimy w ciągu roku zrolować to okazuje się że nasze potrzeby pożyczkowe na bardzo niebezpieznym rynku stają się naprawdę spore. Tusk zafundował nam ekspozycję w absolutnie fatalnym momencie. I jestem gotów się z Tobą założyć że przyjdzie nam za to bardzo drogo zapłacić. Cwaniaki z Londynu i Nowego Jorku juz nas mają na muszce.
Powiem szczerze że gdy piszesz o "eksporcie w relacji do PKB" to za bardzo nie wiem co masz na myśli. Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego istotny jest sam wzrostu eksportu. A z tym nie jest najlepiej. O ile pamiętam dobrze ostatnie dane to eksport wyrażony w USD wręcz spadał. Tym niemniej prawdziwym problemem będzie to co stanie się z eksportem w sytuacji (i moim zdaniem jest to już raczej pewnik) wypadania poszczególnych krajów ze strefy euro. A dla naszego eksportu będzie to mieć bardzo negatywny wpływ.
ad2
Moim zdaniem zupełnie się mylisz. Będziemy mieć klasyczną recesję z ujemnym wzrostem. Wcześniej uzasadniłem dlaczego tak sądze.
ad3
Zanim zaczniesz tłumaczyć gawiedzi dlaczego: "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" wytłumacz jej najpierw prosze dlaczego: w kraju pogrążonym w kryzysie liczba urzędników wzrosła o 140 tysięcy, dlaczego cały czas funkcjonuje kilkadziesiąt agencji dysponujących gigantycznym majątkiem rozkradanym systematycznie przez krewnych i znajomych Króliczka, jak zagospodarowano otrzymane z Unii dotacje (chociażby na budowę dróg), gdzie podziały się środki z KFD, itp itd. Wybacz ale mom zdaniem podchodisz do rozwiązania problemu z niewłasciwej strony. Tak długo jak długo w tym kraju faktyczną władzę sprawować będzie oligarchia, tak długo naiwnym będzie ten kto pod hasłem "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" będzie się dawał robić w bambuko. Ze swojego ciastka zrezygnuje dopiero wtedy gdy zobaczę że rezygnują z niego Solorz, Walter, Kulczyk, Tusk, Schetyna itp, itd.

Ajax 26.07.2012 15:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1265004)
ad1.
Zakladam że rozmawiam z człowiekiem który nie chce tu uprawiać demagogi i ma jakieś pojęcie o tym o czym piszę. Dlatego argument o 7 krotnym wzroście długu (nawet nie sprawdzam czy ten wzrost wyniósł faktycznie tyle) przyjmuje z ogromnym zdziwieniem. Przecież powinieneś doskonale zdawać sobie sprawę z tego że problemem jest nie tyle sam wzrost długu co jego proporcja do PKB. I właśnie dlatego że w koło roku 2004-2006 zaczęliśmy mieć z tym problem (tzn dług zbliżył się do 50% PKB) zaczęła się akcja ratowania budżetu. I PiS doskonale sobie z tym problemem poradził. Tak samo ostatni wzrost długu: jego nawarstwiania zaczęło się od 2009 gdy Donio zaczał kupować poparcie (czytaj utrzymanie wzrostu) zwiększaniem długu. Polityka dokładnie taka samą jaka wcześniej prowadził Gierek. I wbrew temu co piszesz katastrofa nam grozi. Po pierwsze jesteśmy na granicy limitów ustawowych (przypominam: 50% i 60%) przekroczenie których powoduje automatyczne wstrzymanie niektórych wydatków (prawda jest taka że limit 50% dawno już przekroczylismy co widać chociażby po załączonych przez Szpenia wykresach, opartych jak sądze o dane z Unii, Vincent oszukuje w żywe oczy tylko po to aby utrzymać deificyt poniżej 50%). Po drugie sprawdź sobie proszę jaka ilość środków została zabudżetowana na obsługę długu. Jeśli dodasz do tego deficyt który musisz sfinasować i kredyt który musimy w ciągu roku zrolwać to okazuje sie że nasze potrzeby pożyczkowe na bardzo niebezpieznym rynku stają się naprawdę ryzykowne. Tusk zafundował nam ekspozycję w absolutnie fatalnym momencie. I jestem gotów się z Tobą założyć że przyjdzie nam za to bardzo drogo zapłacić. Cwaniaki z Londynu i Nowego Jorku juz nas mają na muszce.


Argument wzrostu długu raczej przytoczony żeby pokazać, że sam wzrost długu w sobie kryzysu nie gwarantuję.

Ale muszę się przyznać, że błędnie odczytałem dane, (czeski błąd:) ) ale w dalszym ciągu dług wzrósł około 2 krotnie.

Co do deficytu się zgadzam. Aktualnie mamy deficyt na poziomie około 55%-58% PKB. Na szczęście jest ustawa, która odpowiednio zadziała w momencie przekroczenie 60%. Więc na szczęście nie możemy radośnie jak Grecja przekroczyć 100% i dalej szarżować w rozdawnictwie.

Polska wymaga szybkich i konkretnych reform. Niestety nikt w sejmie nie jest nimi zainteresowany. Wiecznie łatanie ZUS i NFZ zamiast prawdziwych reform stosowane jest od wielu lat. I tylko ekipy z opozycji mówią mądrze jak się dorwą do koryta to troszkę zapominają.

Na pewno musimy za to zapłacić, za życie na kredyt zawsze trzeba płacić. Już płacimy akcyzą i VATem. Teraz dojdą podatki lokalne, które muszą sfinansować zadłużone miasta.

Mówię tylko, że nie będzie totalnej katastrofy, którą część ludzi przewiduję.
Chętnie się założę, ale musimy dokładnie sprecyzować co dokładnie jest przedmiotem zakładu.

Jestem również gotów się założyć, że gdyby politycy zamiast uprawiać niską demagogię zastanawiali się jak reformować kraj realnie nie musielibyśmy się dziś zakładać;)

Widzę ułomność tego, rządu. Nie widzę natomiast żadnej alternatywy.


Cytat:

ad2
Moim zdaniem zupełnie się mylisz. Będziemy mieć klasyczną recesję z ujemnym wzrostem. Wcześniej uzasadniłem dlaczego tak sądze.
ad3
Zanim zaczniesz tłumaczyć gawiedzi dlaczego: "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" wytłumacz jej najpierw prosze dlaczego: w kraju pogrążonym w kryzysie liczba urzędników wzrosła o 140 tysięcy, dlaczego cały czas funkcjonuje kilkadziesiąt agencji dysponujących gigantycznym majątkiem rozkradanym systematycznie przez krewnych i znajomych Króliczka, jak zagospodarowano otrzymane z Unii dotacje (chociażby na budowę dróg), gdzie podziały się środki z KFD, itp itd. Wybacz ale mom zdaniem podchodisz do rozwiązania problemu z niewłasciwej strony. Tak długo jak długo w tym kraju faktyczną władzę sprawować będzie oligarchia, tak długo naiwnym będzie ten kto pod hasłem "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" będzie się dawał robić w bambuko. Ze swojego ciastka zrezygnuje dopiero wtedy gdy zobaczę że rezygnują z niego Solorz, Walter, Kulczyk, Tusk, Schetyna itp, itd.
ad2. No cóż zobaczymy, widzę sens w Twoich argumentach. Jeśli jesteś pewien zacznij kupować dolary lub złoto za całe oszczędności.

Jesteś tak pewny załamania u nas, że postawisz na to swoje pieniądze?

ad3. A dlaczego mam tłumaczyć rząd którego nie lubię i z którym się nie zgadzam. Niestety moim zdaniem gawiedź właśnie taki rząd wybrała bo nie rozumie pewnych systemów. I dalej od argumentów ważniejsze są utarczki słowne polityków. Właśnie to cały czas próbuje Ci wytłumaczyć.

Kto wybrał rząd, kto daje się wodzić za nos politykom? Gawiedź niestety. Gdyby nie poparcie ich głosów i pieniędzy nie było by takiego problemu. Ale dziś żadna konstruktywna partia nie ma żadnych szans się przebić. To wina rządzących czy ludzi, którzy dają się oszukiwać i napuszczać na siebie.

Jakoś nie widzę, żeby na dzień dzisiejszy propozycja zdecydowanych reform mająca uchronić również przed tym o czym Ty piszesz miała poparcie kogokolwiek w tym kraju?
Najlepszym przykładem jest właśnie reforma emerytalna, która mogła być krokiem milowym a jest zwykłym bublem.

PS: pisz proszę w kolnych postach bo będziemy się edytować non stop

Gwiaździsty 26.07.2012 18:15

My tu gadu gadu a białorusyzacja Polski staje sie faktem. Właśnie Senat przyjął nowelizacje dotyczaca zgromadzeń. Miała być 2 Irlandia a jest 2 Białoruś. Ryży i jego banda boi sie zgromadzeń do tego stopnia , że po podwyżkach pensji dla pałkarzy zaczyna ograniczać demokratyczne prawo do zgromadzeń.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/senat...wiadomosc.html

wislak68 26.07.2012 23:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1265011)
1. Argument wzrostu długu raczej przytoczony żeby pokazać, że sam wzrost długu w sobie kryzysu nie gwarantuję.
Ale muszę się przyznać, że błędnie odczytałem dane, (czeski błąd:) ) ale w dalszym ciągu dług wzrósł około 2 krotnie.
Co do deficytu się zgadzam. Aktualnie mamy deficyt na poziomie około 55%-58% PKB. Na szczęście jest ustawa, która odpowiednio zadziała w momencie przekroczenie 60%. Więc na szczęście nie możemy radośnie jak Grecja przekroczyć 100% i dalej szarżować w rozdawnictwie.
Polska wymaga szybkich i konkretnych reform. Niestety nikt w sejmie nie jest nimi zainteresowany. Wiecznie łatanie ZUS i NFZ zamiast prawdziwych reform stosowane jest od wielu lat. I tylko ekipy z opozycji mówią mądrze jak się dorwą do koryta to troszkę zapominają.
Na pewno musimy za to zapłacić, za życie na kredyt zawsze trzeba płacić. Już płacimy akcyzą i VATem. Teraz dojdą podatki lokalne, które muszą sfinansować zadłużone miasta.
Mówię tylko, że nie będzie totalnej katastrofy, którą część ludzi przewiduję.
Chętnie się założę, ale musimy dokładnie sprecyzować co dokładnie jest przedmiotem zakładu.
Jestem również gotów się założyć, że gdyby politycy zamiast uprawiać niską demagogię zastanawiali się jak reformować kraj realnie nie musielibyśmy się dziś zakładać;)
Widzę ułomność tego, rządu. Nie widzę natomiast żadnej alternatywy.
ad2. No cóż zobaczymy, widzę sens w Twoich argumentach. Jeśli jesteś pewien zacznij kupować dolary lub złoto za całe oszczędności. Jesteś tak pewny załamania u nas, że postawisz na to swoje pieniądze?
ad3. A dlaczego mam tłumaczyć rząd którego nie lubię i z którym się nie zgadzam. Niestety moim zdaniem gawiedź właśnie taki rząd wybrała bo nie rozumie pewnych systemów. I dalej od argumentów ważniejsze są utarczki słowne polityków. Właśnie to cały czas próbuje Ci wytłumaczyć. Kto wybrał rząd, kto daje się wodzić za nos politykom? Gawiedź niestety. Gdyby nie poparcie ich głosów i pieniędzy nie było by takiego problemu. Ale dziś żadna konstruktywna partia nie ma żadnych szans się przebić. To wina rządzących czy ludzi, którzy dają się oszukiwać i napuszczać na siebie.
Jakoś nie widzę, żeby na dzień dzisiejszy propozycja zdecydowanych reform mająca uchronić również przed tym o czym Ty piszesz miała poparcie kogokolwiek w tym kraju?
Najlepszym przykładem jest właśnie reforma emerytalna, która mogła być krokiem milowym a jest zwykłym bublem.

PS: pisz proszę w kolnych postach bo będziemy się edytować non stop

Zacznę od końca: nie wiem co to są "kolne" posty ale na podstawie wieloletnich dyskusji na tym forum wydaje mi się że przyjęty przeze mnie sposób odpowiadania na posty jest stosunkowo czytelny.
ad1
Wzrost długu może spowodować kryzys. Jednak generalnie jest on raczej objawem niż przyczyną kryzysu. Podkreślę jeszcze raz: z punktu widzenia gospodarki ważny jest nie tyle wzrost wartości długu w stosunku do jego salda z lat poprzednich ale jego wzrost w stosunku do PKB. Nie traćmy czasu retorykę.
Jeśli chodzi o ustawę: zaskakuje mnie to że zgadzasz się z opinią że faktyczny dług przekroczył ustawowe 50% (przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo) i jednocześnie sadzisz że w momencie gdy przekroczymy próg 60% oszuści którzy kłamali i fałszowalili przy 50% nagle poczują skruchę i postanowią ciąć wydatki. Dla mnie to naprawdę dziwny sposób rozumowania. Zresztą już od jakiegoś czasu koalicja chodzi koło tego aby progi ostrożnościowe znieść. Nie liczyłbym w tym względzie na opamiętanie.
Nie zgadzam się z Twoją ocena opozycji a konkretnie PiS. Zdecydowanie pokazała że jest w stanie realizować reformy wzmacniające kraj.
Vat wzrósł przede wszystkim dlatego że: dramtycznie wzrosła liczba urzędników i zwiazane z tym koszty, pozwolono na kontynuowanie marnotrawstwa środków w agencjach rządowych, w sposób skandaliczny realizowano inwestycje finansowane przez państwo itp, itd. Proste ruchy eliminujące tylko te zjawiska pozwoliłyby na oszczędności idące w dziesiątki miliardów PLN. Ale do tego potrzebna jest zdecydowana wola polityczna.
Wyjaśnij w takim razie czym różni się Twoim zdaniem "katastrofa" od "totalnej katastrofy" a ja zdecyduje czy przyjmuje zakład.
I podstawowa różnica między nami: ja widzę realną alternatywę. I myślę ze na tym powinniśmy skoncentrować sie w dalszej dyskusji. Żeby nie przedłużać jej w tej chwili napisze tylko że moim zdaniem polityka taka powinna koncentrowac się na "odzyskaniu" państwa z rąk postubeckiej oligarchi (bo to jest w moim odczuciu praprzyczyna wszystkich problemów o których wspomniałeś).
ad2
Pieniądze na wariant kryzysowy postawiłem już jakiś czas temu. Jednak wybrałem instrumenty inne niż te sugerowane przez Ciebie.
ad3
Widzisz wydaje mi się że w swojej analizie obecnej sytuacji politycznej posunąłem sie jednak krok dalej. Zadałem sobie mianowicie pytanie dlaczego jak to piszesz "gawiedź" (mnie osobiście nie podoba się to słowo, sugeruje protekcjonalność komentatora) wybrała taki rząd. I Twoja sugestia jakoby było to spowodowane "brakiem zrozumienia pewnych systemów" wydaje mi sie być błędna. Moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: bo została zmanipulowana. Co prowadzi do szeregu następnych pytań: przez kogo, w jaki sposób i w jakim celu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą do konkluzji którą nakreśliłem w ostatnich zdaniach punktu 1 i o której mam nadzieję będziemy mieli okazję podyskutować. Bo moim zdaniem zmiany kraju bynajmniej nie należy zaczynać od zmiany systemu emerytalnego, tak samo jak budowy domu nie powinno zaczynać się od konstrukcji dachu.

funkykoval 27.07.2012 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1264792)
Jak rozumiem Kolegę Yoda79 sensowny w kontekście tego, że pośród platformerskiego bezhołowia kojarzony był przez długi czas jako polityk o poglądach raczej konserwatywnych, co raczej już wcześniej zdyskredytował hojnym (wręcz niebotycznie hojnym) dofinansowywaniem lewackiej "Krytyki Politycznej".
Ja osobiście miałem do Niego sporo szacunku, kiedy na pogrzebie śp. Janusza Kurtyki potrafił powiedzieć, jako jedyny polityk PO słowo "Przepraszam" za to całe błoto, którym Był obrzucany śp. Prezes IPN (zresztą pomimo, że pomówienia okazały się bzdurą wyssaną z brudnego palucha, nadal są powielane choćby niedawno na naszym forum przez usera "emj").

Dużo szacunku ???
Przyjacielu - minister Zdrojewski w przepraszaniu i w wygłaszaniu krągłych mów z rozmaitych okazji powoli równa do mistrza Kwaśniewskiego. Ja do niego z tej okazji szacunku nie poczułem ani przez chwillę, gdyż to przepraszam Zdrojewski powiedział bo tak wypadało zrobić.

Facet, który na powodzi w 1997 roku budował swój mit Prezydenta Miasta walczącego z powodzią (TV Wrocław zawsze była na czas i w konkretnym miejscu, gdzie pojawiał się Zdrojewski z podwiniętymi rękawami koszuli i bez krawata.....

Przykro mi ale to nie ten kaliber. Dutkiewicz co by o nim złego nie powiedzieć to półka zdecydowanie wyższa.....

Ajax 27.07.2012 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1265112)
Zacznę od końca: nie wiem co to są "kolne" posty ale na podstawie wieloletnich dyskusji na tym forum wydaje mi się że przyjęty przeze mnie sposób odpowiadania na posty jest stosunkowo czytelny.
ad1
Wzrost długu może spowodować kryzys. Jednak generalnie jest on raczej objawem niż przyczyną kryzysu. Podkreślę jeszcze raz: z punktu widzenia gospodarki ważny jest nie tyle wzrost wartości długu w stosunku do jego salda z lat poprzednich ale jego wzrost w stosunku do PKB. Nie traćmy czasu retorykę.
Jeśli chodzi o ustawę: zaskakuje mnie to że zgadzasz się z opinią że faktyczny dług przekroczył ustawowe 50% (przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo) i jednocześnie sadzisz że w momencie gdy przekroczymy próg 60% oszuści którzy kłamali i fałszowalili przy 50% nagle poczują skruchę i postanowią ciąć wydatki. Dla mnie to naprawdę dziwny sposób rozumowania. Zresztą już od jakiegoś czasu koalicja chodzi koło tego aby progi ostrożnościowe znieść. Nie liczyłbym w tym względzie na opamiętanie.
Nie zgadzam się z Twoją ocena opozycji a konkretnie PiS. Zdecydowanie pokazała że jest w stanie realizować reformy wzmacniające kraj.
Vat wzrósł przede wszystkim dlatego że: dramtycznie wzrosła liczba urzędników i zwiazane z tym koszty, pozwolono na kontynuowanie marnotrawstwa środków w agencjach rządowych, w sposób skandaliczny realizowano inwestycje finansowane przez państwo itp, itd. Proste ruchy eliminujące tylko te zjawiska pozwoliłyby na oszczędności idące w dziesiątki miliardów PLN. Ale do tego potrzebna jest zdecydowana wola polityczna.
Wyjaśnij w takim razie czym różni się Twoim zdaniem "katastrofa" od "totalnej katastrofy" a ja zdecyduje czy przyjmuje zakład.
I podstawowa różnica między nami: ja widzę realną alternatywę. I myślę ze na tym powinniśmy skoncentrować sie w dalszej dyskusji. Żeby nie przedłużać jej w tej chwili napisze tylko że moim zdaniem polityka taka powinna koncentrowac się na "odzyskaniu" państwa z rąk postubeckiej oligarchi (bo to jest w moim odczuciu praprzyczyna wszystkich problemów o których wspomniałeś).
ad2
Pieniądze na wariant kryzysowy postawiłem już jakiś czas temu. Jednak wybrałem instrumenty inne niż te sugerowane przez Ciebie.
ad3
Widzisz wydaje mi się że w swojej analizie obecnej sytuacji politycznej posunąłem sie jednak krok dalej. Zadałem sobie mianowicie pytanie dlaczego jak to piszesz "gawiedź" (mnie osobiście nie podoba się to słowo, sugeruje protekcjonalność komentatora) wybrała taki rząd. I Twoja sugestia jakoby było to spowodowane "brakiem zrozumienia pewnych systemów" wydaje mi sie być błędna. Moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: bo została zmanipulowana. Co prowadzi do szeregu następnych pytań: przez kogo, w jaki sposób i w jakim celu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą do konkluzji którą nakreśliłem w ostatnich zdaniach punktu 1 i o której mam nadzieję będziemy mieli okazję podyskutować. Bo moim zdaniem zmiany kraju bynajmniej nie należy zaczynać od zmiany systemu emerytalnego, tak samo jak budowy domu nie powinno zaczynać się od konstrukcji dachu.

Kolne = kolejne, zwykła literówka.
Ja coś napisałem, a następnie zedytowałeś swój post, ja żeby nie robić podwójnych musiałem zrobić to samo.

ad1.

"Minister" Rostowski sam przyznał że dług publiczny w relacji do PKB może spaść w 2012 roku poniżej 50%. Więc zakładam, że on wie

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rostoswski w kwietniu
Przy bardzo sprzyjających warunkach już w tym roku relacja długu publicznego do PKB, według definicji krajowej, może spaść poniżej 50 proc.

Z tego co wiem budżet był napisany wariant: poniżej 50%, w zakresie 50-60 i powyżej 60% i my realizujemy ten środkowy wariant. Niestety tak naprawdę co się działo dowiemy się na końcu roku. Przejawem tej opcji jest min likwidacji ulg na internet i pierwsze dziecko.

Eurostat za I kwartał tego roku podaje relację długu po PKB coś około 56%.
Jakby nie liczyć czy tzw. metodą krajową czy europejską dług jest powyżej 50%.

Co do realnej alternatywy chętnie podyskutuję. Odniosę się do tego na końcu postu

Co do zakładu IMHO najlepiej przyjąć wskaźnik wzrostu gospodarczego moim zdaniem nie spadniemy mocno poniżej -1,0% w najgorszym momencie. Do końca 2013. Podaj swoją opcję:)

ad.2 W takim razie nie pozostaje nic jak tylko czekać.
Rzadko spotka się kogoś kto nie tylko pisze o kryzysie ale stawia na to swoje pieniądze.

ad.3
Również masz rację została zmanipulowana bo nie rozumie, nie chce im się pojmować pewnych systemów. I teraz wszyscy za to zapłacimy. Na dzień dzisiejszy dostęp do wiedzy i edukacji jest na niespotykanym (wysokim) wcześniej poziomie. O ile np. za komuny ludzie byli manipulowani i nie mogli się temu przeciwstawić na dzień dzisiejszy tak nie jest. To na dzień dzisiejszy "konformizm" pewnej części społeczeństwa sprowadza nas dokładnie tam gdzie jesteśmy.

Gdzie indziej widzimy winnych tej samej sytuacji ja winie pewną część społeczeństwa, że daje sobą manipulować bo nie chce im się myśleć, ani spróbować zacząć pojmować pewnych systemów.

Ty widzisz (słusznie), że ludzi są manipulowani przez media i rząd. Z tym się zgadam.

Ale proszę wybacz, gdyby to były jakieś cudowne techniki, zawiłe plany. A to jest prostackie granie na najniższych instynktach. Opozycja również się daje w to wciągać.Niestety nie ludzie łykają wszystko jak pelikany (często mają też wszystko w 4 literach).

Bez prostackich tekstów i populizmu w żaden sposób do mediów się nie dostaną. Więc jak to pasożyty dostosowują się do panujących warunków.

Również musiałeś zauważyć wręcz kloaczny poziom mediów w tym kraju. Moim zdaniem dają ludziom dokładnie to co chcą, dostosowują się do tej naszej "pewnej części społeczeństwa". Wiesz, że jedynym rentownym dziennikiem na dzień dzisiejszy jest Fakt! O czym to świadczy. Każde media które będą chciały w większym zakresie promować myślenie i ciekawe materiały zginą w konfrontacji z Faktem.

Naprawy kraju nie powinno się zaczynać od zmiany system emerytalnego. Ale przyznasz, że przez ZUS wyciekają gigantyczne ilości pieniędzy i tak samo jak służba zdrowia wymaga gruntowych reform.


A teraz wróćmy do alternatyw politycznych.

Opozycja w tym PIS wpisuje się idealnie w ten cały obraz. Łatwo dali się wciągnąć w grę PO pt. "Zły pis zje wasze dzieci i psy". Nie są opozycją konstruktywną. Dobrym przykładem jest reforma emerytalna którą już wcześniej wspominałem. Poziom dyskusji na ten tama (z obu stron) był zatrważająco niski.

Telefony do brata, nienawidzenie własnego narodu, Hitler?? Post factum najważniejsza była kłótnia czy Niesiołowski bardziej obraził dziennikarkę czy ktoś z PO dostał bardziej kijem czy może listewką.

PIS był by dla mnie realną alternatywą gdyby potrafił być ponad takie zagrywki. Przedstawiać swój pomysł ratowania gospodarki.
Dodatkowym argumentem przeciwko jest to, że niestety PIS bardziej przedstawia pomysły pro-socjalne niż realny twardy program naprawczy.

Ale z drugiej strony PIS rządził bardzo krótko i nie miał realnej władzy nad swoimi koalicjantami. Kilka ich inicjatyw było godnych odnotowania (CIT, podatek od darowizn, były też wpadki jak reforma edukacji, becikowe).

Postesbecka oligarchia ma się dobrze. Ale czy naprawę państwa powinno się zaczynać od walki z wiatrakami? System jest tak zbudowany, że mają się dobrze ciepłe posadki w ZUSach KRUSach, NFZetach, pseudo agencjach rządowych. Ten system jest bardzo silny. Moim zdaniem należy zmienić system polityczno-prawny tak aby oni nie mieli rację bytu. Przyznasz chyba, że złapać ich oskarżyć i skazać to setki lat. A ten pokrój ludzi jest niczym hydra, złapiesz jednego a już czterech czyha na jego miejsce.

Oczywiście należy ich ścigać i pakować do więzień ale myślę, że dużo skuteczniejsze jest pozbawienie ich źródełka to sami pozdychają.

Jak myślisz ilu z nich ma się świetnie dzięki głębokiemu syfowi w ZUS?
A ilu by straciło gdyby dokonano dobrej reformy całego tego systemu?

wislak68 28.07.2012 00:59

Ajax,
Twój post powyżej (szczególnie ad3) jest moim zdaniem podstawą do bardzo interesującej dyskusji. Obiecuję że po weekendzie (wtorek/środa) postaram się do niego odnieść.

Gwiaździsty 28.07.2012 21:21

Ciekawe czy Tusk "walkę" z nepotyzmem zacznie od ...swego syna ?:

Cytat:

Młodzi PiS apelują do premiera, by jego syn zrezygnował z państwowej posady

Młodzieżówka PiS apeluje do premiera Donalda Tuska, by jego syn zrezygnował z posady w Porcie Lotniczym Gdańsk. Według przewodniczącego młodych PiS Marcina Mastalerka w przeciwnym razie nie można "poważnie traktować" słów premiera o walce z nepotyzmem.
- Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, dostał posadę w Porcie Lotniczym w Gdańsku bez żadnego konkursu. Jak można walczyć, panie premierze, z nepotyzmem, jeśli we własnej pana rodzinie pański syn zajmuje stanowisko bez konkursu – mówił Mastalerek, podczas briefingu zwołanego przed kancelarią premiera.

Zaapelował do szefa rządu i jego syna, by ów zrezygnował z dotychczasowego stanowiska. - Premier wymaga, i słusznie, od syna ministra Kalemby (Stanisława, wskazanego na nowego szefa resortu rolnictwa - PAP), by ten zrezygnował z pracy, więc konsekwencją tego jest to, by jego syn również zrezygnował ze swojej pracy - dodał.

Zaznaczył, że właścicielami portu jest samorząd województwa - gdzie rządzi PO - oraz Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze i gminy Gdańsk, Sopot, Gdynia. - PO kontroluje port lotniczy, a tam zatrudniony jest syn premiera Donalda Tuska - podkreślił Mastalerek.

O całej sprawie media pisały w kwietniu br. "Super Express" poinformował, że syn premiera dostał posadę bez konkursu i zarabia ok. 4 tys. zł.

Michał Dargacz z działu analiz ekonomicznych i marketingu gdańskiego lotniska, pełniący funkcję rzecznika prasowego tego portu, potwierdził w rozmowie z PAP, że syn premiera został przyjęty do pracy bez konkursu. - Nie jesteśmy spółką skarbu państwa, a spółką prawa handlowego i jako taka po prostu nie ogłaszamy konkursów na konkretne stanowiska: dobieramy pracowników według własnych preferencji – powiedział Dragacz dodając, że także on sam został zatrudniony w porcie bez konkursu.

Dargacz wyjaśnił, że syn premiera pracuje od maja jako specjalista w dziale analiz ekonomicznych i marketingu, a o przyjęcie go na to stanowisko zabiegał od dawna sam Port Lotniczy. - Jako dziennikarz (Michał Tusk pracował wcześniej w trójmiejskim dodatku do "Gazety Wyborczej" - PAP) był nam dobrze znany, bo zajmował się sprawami dotyczącymi transportu – zarówno kolejowego, jak i lotniczego – powiedział Dargacz.

Dodał, że nawet gdyby syn premiera stanął do konkursu, z pewnością by go wygrał. - Ma w małym palcu wiedzę o tej branży, bo to jest jego pasja – powiedział Dargacz dodając, że Michał Tusk jest o tyle cennym nabytkiem dla portu, że zna zagadnienia związane z gdańskim lotniskiem zarówno od strony jego władz, jak i przewoźników. - Wiele razy jako dziennikarz mówił nam: "dlaczego nie zrobicie tego tak a tak", więc w końcu powiedzieliśmy: "masz tysiąc i jeden dobrych pomysłów, wprowadź je w życie, spróbuj" – powiedział Dargacz.

W piątek, podczas konferencji dotyczącej nowego ministra rolnictwa, premier zapowiedział, że we wrześniu przedstawi rozwiązania legislacyjne i organizacyjne, które mają ukrócić zjawiska szeroko pojętego nepotyzmu. Wyraził nadzieję, że do końca roku powstanie i zostanie przyjęty projekt, który uporządkuje sytuację w spółkach Skarbu Państwa i ich spółkach córkach, także jeśli chodzi o reguły wynagradzania.

Dymisja dotychczasowego ministra rolnictwa Marka Sawickiego i zapowiedź premiera ma związek z tzw. taśmami PSL, czyli ujawnionymi przez media nagraniami, na których szef kółek rolniczych Władysław Serafin rozmawiał z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa (w tym także kwestii zatrudniania w spółkach członków rodzin osób powiązanych z PSL - PAP).

Gdy pojawiły się informacje o tym, że nowym ministrem rolnictwa ma zostać Kalemba, media podały, że jego syn jest kierownikiem jednej z sekcji poznańskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. Premier również w piątek poinformował, że uzyskał zapewnienie od prezesa PSL Waldemara Pawlaka, że syn przyszłego ministra rolnictwa będzie gotowy zrezygnować z pracy w tej agencji.

Sam Kalemba wyjaśniał, że jego syn pracuje w Agencji Rynku Rolnego od ponad 10 lat i ma odpowiednie kwalifikacje do pełnienia swojej funkcji.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mlodz...wiadomosc.html

yoda79 29.07.2012 12:41

Wczorajsza impreza, męskie grono, ze szwagrami zaczynamy o polityce. i wiecie co? Kaczyński ma małe szanse na wygrana, a jak wygra jego rządy będą bezlitośnie atakowane i obśmiewane. Dwóch szwagrów po tym jak merytorycznie padli powiedzieli "niech Tusk nic robi,ale i tak wolę go od Kaczynskiego". Zero argumentów, zero. tylko jakas irracjonalana nienawiść i żółć. Nie wiem jak to możliwe, ale elektorat negatywny PIS jest bardzo duży.

Pablo84 29.07.2012 13:44

Dziwisz się? TVN`y Wojewódzkie, Lisy, stokrotki, wykonały swoją robote.
Ewentualnie trzeba zachęcić "wykształconych, inteligentnych z dużych miast", nową edycją "Ju ken dens" lub "X faktor" z przekazem podprogowym.
:lol: :lol:

FraMat 29.07.2012 15:14

Dajcie spokój. Truizmem jest stwierdzene, że PO i jego POplecznicy prowadzą nieustannie kampanię wyśmiewania i szyderstwa oraz robienia z PiS żądnych krwi buraków.
Niedawno byłem u rodziny na POmorzu z odwiedzinami i w pewnym momencie, na ekranie telewizora pojawiła się twarz Kaczyńskiego.
Ciotka, głucha, nie słysząca niczego, co Kaczyński mówił, od razu poczerwieniała i z wściekłością rzuciła: "Czemu ten PiS tak zawsze tylko judzi?"
Zero informacji (głuchota), zero refleksji, tylko zakodowana przez media i bratanka, nienawiść.
A pomyśleć, że mogłaby być moherowym beretem (prawie 80 lat)

AYALA 29.07.2012 17:28

Jarosław ma bez dwóch zdań trudny charakter i ryży to punktuje bajkami bez pokrycia,pozatym jak już wyżej wspomniano mainstream Kaczyńskiego nienawidzii.Szkoda troche Ziobry że odszedł, ale co poradzic....

Gwiaździsty 29.07.2012 19:52

A myśleliście, ile taki Piłsudski miał elektoratu negatywnego ? A i tak z grupką zapaleńców robił swoje. Jak wyruszył z wiślackich terenów , z Oleandrów gdzie wtedy znajdował się stadion Wisły (która użyczyła go strzelcom na ćwiczenia) z I Kadrową i dotarł do Kielc to ludziska przed polskim wojskiem okna zamykali, taka była świadomość narodowa. Akurat tamten teren mnie nie dziwi , bo tam modlą się do dzisiaj do tow. Jaskierni.
Cała endecja nawet w w wolnej POlsce pluła na niego (Piłsudskiego) do końca jego dni. Swiadomej części narodu zawsze jest mniej niż tępej bezwolnej masy prowadzonej na POstronku jak bydło.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:37.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl