![]() |
Cytat:
|
Poki co to Bielska nie ma co krytykowac bo finansowo stoja niezle, boiska nie maja takiego tragicznego no i graja duzo lepiej niz dol naszej ligii. A ze stadionu jeszcze nie maja, chamstwem jest wymagac od klubow stadionow budowanych za miejska kase!
|
Ja rozumiem, że to forum zrobiło się typowo Wiślackie, że co poza Wisłą to be.
Ale przypomnę, Lechia ma 10mln długu wobec Wrocławskiego Stowaszyszenia - czyli de facto Kucharowi. Ile Wisła ma długu wobec Telefoniki ( Ciupała ), czy Legia wobec ITI ( Walterów ) ? Pewnie mniej niż te 10 mln co ma Lechia. Ogarnijcie się, klapki na oczy dawno na tym forum wszystkim zapadły - a wszystko co pozą Wisłą, to be. |
Tak jak myślałem - sam nie wiesz o co ci chodzi. Generalnie jesteś przedstawicielem typowego piknika (podpis pod nickiem masz widzę adekwatny) - zawsze będzie ci mało.
Mamy najlepszy sezon od nastu lat - ale nie mamy stabilizacji. Brr. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A z Koroną to o co ci chodzi? Są i będą typowym średniakiem. Ktoś nim musi w tej lidze być. Cytat:
Cytat:
Nie wiem czego oczekujesz. Że wszyscy będą grać dobrze i nikt nie będzie walczył o utrzymanie? :rotfl: Że nie wiem, będzie dwóch outsiderów którzy będą przegrywać wszystkie mecze? O co ci chodzi? Cytat:
Wyniki w pucharach mamy lepsze niż 5 - 10 lat temu? Tak. Kiedyś w pucharach grała tylko Wisła, reszta się ośmieszała, dzisiaj dwa sezony bardzo dobrze pokazał się Lech, w tym pokazały sie już dwie drużyny, a Śląsk też wstydu nie przyniósł. Finansowo stoimy lepiej? Zdecydowanie, budżety pierwszej dziesiątki znacząco poszły do góry. Stadiony? Ogromna różnica. Gigantyczny postęp. Również jeśli popatrzymy na obiekty drugo, trzecio, czy czwartoligowe. Frekwencja? Gigantyczny postęp. Kiedyś podniecaliśmy 10 tys na Wiśle, później 20 tys na Lech-Legia, dzisiaj narzekamy, że na mecz z GKSem przychodzi "tylko" 15 tys... |
Wypada się zgodzić z Konradem. Wszystko u nas idze do przodu, tylko Polacy to taki naród, że tylko narzekać, że trawa zawsze bardziej zielona u sąsiadów. Mentalność postkolonialna, prawie murzyńska, pozaborowa, postkomunistyczna. Zmieni się za 30-40 lat jak homo sovieticus wymrze.
Imho naprawdę kuleje tylko szkolenie młodzieży, ale wchodzą powoli nowe regulacje licencyjne, zbudowali 3 tys orlików, mam nadzieje, że będzie lepiej. |
Niestety część z tych boisk stoi pusta, na części jest konieczna wymiana sztucznej trawy, a nikt tego nie robi, a na niemal wszystkich brakuje trenerów zatrudnionych na etat.
|
Cytat:
Nie no oczywiście, że nie wszystko jest różowe i rumiane. Brakuje kasy i organizacji. Ale ja wole się cieszyc z tego, że z 3 tys boisk na 2,8 tys ludzie grają od rana do wieczora i trzeba robić zapisy, żeby się dostać, niż płakać, że 200 stoi odłogiem. Lepiej jest MIEĆ gdzie grać bez trenera, niż NIE MIEĆ gdzie grać bez trenera. Poza tym, założeniem Orlików było, że są samowystarczalne i budowane w miejscach, gdzie można im zapewnić opiekę i zainteresowanie. Przy szkołach, domach kultury itp. Jeśli ktoś się wystarał o Orlika, np. żeby się czymś pochwalić kandydując na wójta, na co pańśtwo dało pieniądze, a teraz nie potrafi go utrzymać, to nie wina samego programu i Państwa, tylko głupiego chvja co się porywał z motyką na słońce i wyciągnął kasę na zmarnowanie, która mogła sie przydać gdzie indziej. Takie jednostki trzeba rozliczać, a nie narzekać na sam program. |
Cytat:
|
Jeśli już o Legii mowa: rozbawił mnie temat poruszany w dzisiejszym Przeglądzie Sportowym i sam trener Smuda, który nie bez powodu zrywa cięgi od weszło.
Otóż Legia chce grać ze Śląskiem 27 lutego. Ma oczywiście argumenty: 23 lutego (czwartek) gra ze Sportingiem rewanż, wcześniej seria 3 meczy w bardzo krótkim czasie (2 ligowe i Sporting u siebie). Można zrozumieć, że chcą się odpowiednio przygotować do meczu we Wrocławiu, być może decydującego o MP. Choć jak słyszę, że Jóźwiak "liczy na zrozumienie, bo przecież Legia reprezentuje Polskę w europejskich pucharach", to martwię się o zdrowie psychiczne dyrektora sportowego z Warszawy. Problem w tym, że Śląsk tego nie chce - czemu też trudno się dziwić. Woli osłabionego rywala i pełny stadion w niedzielę. I taki mały szczególik: 29 lutego reprezentacja PZPN gra z Portugalią i jest to jeden z ostatnich (a ostatni poważny) sprawdzianów przed Euro. Czyli kluby muszą zwolnić powołanych reprezentantów 48 godzin przed meczem - w niedzielę wieczorem. No i nasz Dyzma mówi, że trudno, najwyżej Wawrzyniak czy Rybus nie zagrają. Jaja, po prostu jaja: http://www.weszlo.com/news/9285-Smud...ej_nie_zagraja Mam nadzieję, że jednak dobro reprezentacji PZPN jest ważniejsze, od interesu Legii. Ale w tym kraju wszystko możliwe. |
Slask sie nie zgodził i Warszawka nic nie zrobi
|
z drugiej strony lepiej pokazać w Europie mecz Śląsk - Legia na nowoczesnym stadionie niż mecz... GKS-u Bełchatów z Górnikiem Zabrze
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Wzgledy? Glupota pewnych ludzi we Wrocławiu :)
Za jakis czas kazdy sobie cos tam wymysli byle nie wpuszczac kibicow gosci przez cala runde, a najlepiej przez caly rok :lol: Oczywiscie to zart.Maja problem i zaslaniaja sie tym ze w Lechu tak bylo... Niech graja gdzie chca, jak chca i kiedy chca. Znowu bedzie placz o Warszawke :) Zagrac z nimi kiedy tam im pasuje, zainkasowac 3 punkty i po sprawie. "Śląsk Wrocław wystąpił niedawno o pozwolenie na niewpuszczanie do końca sezonu kibiców gości, na nowy stadion we Wrocławiu. Jesienią przyjezdni na nowy stadion Śląska zostali wpuszczeni dwukrotnie, ale w obu przypadkach były to mecze z zaprzyjaźnionymi drużynami, więc wydzielenie dla przyjezdnych osobnego sektora nie było konieczne. Wydawało się, że tradycyjnie, prośba o możliwość nieprzyjmowania przyjezdnych zostanie podtrzymana. Tymczasem Wydział Bezpieczeństwa PZPN postawił wrocławianom ultimatum. Albo Śląsk przygotuje na nowym stadionie sektor dla kibiców gości, albo będzie musiał wrócić na stary stadion przy Oporowskiej. "Mogę powiedzieć tylko tyle, że posiedzenie w tej sprawie się odbyło. Sektor gości musi być dostępny" – mówi szef WB PZPN Andrzej Binkowski. Śląsk już jesienią został poinformowany, że zgoda na nie dostosowanie areny do potrzeb kibiców gości jest tymczasowa. We Wrocławiu mają niemały problem - chodzi o wytyczenie drogi dojścia do sektora gości, tak aby kibice obu klubów byli oddzieleni. Można rozwiązać to na co najmniej dwa sposoby, ale oba wymagają burzenia ścian lub stawiania zupełnie nowych. Efekty tych robót zostałyby zniszczone po zakończeniu sezonu ligowego (UEFA nie zgadza się na żadne grodzenie na stadionie w trakcie EURO). Po turnieju... wszystko zostałoby wybudowane jeszcze raz – tym razem na rundę jesienną sezonu 2012/13. "Dla nas od początku było oczywiste, że dostosowanie stadionu do przyjmowania kibiców gości będzie musiało nastąpić, ale powody techniczne decydowały o tym, że obstawaliśmy za zrobieniem tego po EURO" – mówi Paweł Czuma, rzecznik prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Niewykluczone, że wobec tego, jedynym rozwiązaniem będą przenosiny Śląska na stary stadion. "Jestem tym wszystkim zaskoczony. Skoro PZPN zgadzał się na brak kibiców gości przez całą rundę na przykład w Poznaniu, gdzie tak jak we Wrocławiu trwały prace budowlane związane z przygotowaniem stadionu do Euro, powinien podjąć taką samą decyzję również w naszym przypadku" - mówi prezes Śląska." |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A co do meritum: gdyby w Bełchatowie lub Zabrzu grał choć jeden reperezentant kraju europejskiego to okazałoby sie że wpływy w UEFA ma nie tylko Śląsk ale i Bełchatów z Zabrzem. Boli warszawkę że Grzesio Schetyna przeczołgał przed instancjami :). I tak ma być! |
Cytat:
UEFA nie ma nic tu do rzeczy. Śląskowi to pasuje, że Legia będzie zmęczona - w Portugalii pewnie mecz będzie o 22.00, Legia przyleci do kraju w piątek, w sobotę trening i w niedzielę mecz z wypoczętym głównym rywalem. Ja się nie dziwię i rozumiem. Ale UEFA i reprezentacja nie mają nic do tego. |
Cytat:
:alleluja: |
Zawsze można zrezygnować z LE, lub posłać młodzież. Wieczne szukanie dziury w całym.. Na zachodzie nikomu nie przeszkadzają puchary w znalezieniu daty na lige, albo narzekaniu na Nią.
|
Ale czy Ty rozumiesz o co idzie rozmowa? Nie o to czy mecz przełożyć czy nie (bo oczywiście, że nie - liga jest święta) tylko o stwierdzenie, że "Warszawka" nie ma nic do gadania, w sytuacji gdy mówimy o meczu na stadionie, który nie powinien dostać licencji na ligę.
Krótko mówiąc na razie nawet nie ma czego przekładać i Legia powinna jak kiedyś OM olać ten mecz albo żądać przeniesienia na stadion, który spełnia wymogi. Nie za bardzo rozumiem dlaczego "Warszawka" ma się łaskawie zgadzać na granie bez swoich kibiców, tylko dlatego że Śląskowi się czegoś nie chce czy mu się nie opłaca. |
A ja jestem ciekaw jak sobie Legia bedzie radzić w pierwszych meczach na wiosnę, bez Borysiku, Radovica i Lubojli. Co by nie mówić, solidne straty.
|
Cytat:
A jeśli chodzi o meritum cytaty z piątkowego PS (jeśli jesteś zainteresowany znajdź sobie więcej, na temat tej dyrektywy popełnili tam cały artykuł): "Skłania się ku temu, by mecz odbył się w niedzielę. Powołuje się na dyrektywę FIFA mówiącą o tym, że piłkarze powołani do reprezentacji muszą stawić się na zgrupowaniu najpóźniej 48 godzin przed rozpoczęciem meczu. Bo właśnie w środę, 29 lutego, biało-czerwoni zmierzą się na Stadionie Narodowym z Portugalią (godz. 20.30). I jeśli mecz Śląska z Legią odbyłby się w poniedziałek, a selekcjoner chciał skorzystać z piłkarzy obu drużyn, ci nie mieliby szans dotrzeć na zgrupowanie kadry na czas." I sam Franek: "Nie mówię, że nie powołam zawodników Legii czy Śląska, bo jeszcze nie przyszedł czas na wysyłanie nominacji, ale powtarzam: najwyżej nie zagrają. Przecież jeżeli mecz faktycznie będzie w poniedziałek, to pojawią się na zgrupowaniu w poniedziałek wieczorem, we wtorek rozruch, a w środę już mecz - stwierdził Smuda." A zatem jednoznacznie: UEFA (a nawet FiFA) i reprezentacja są tu czynnikiem decydującym. |
Cytat:
|
yy a dlaczego tym razem miało by być inaczej? Bo to Legia?
Nie raz Nas nie wpuszczali na rózne stadiony, Jaga to już nawet nie pamiętam ile lat, i inne im podobne ekipy. A teraz wielka krzywka bo Legia nie może wejsc? Fakt faktem ,jestem zdania, że skoro Ślask nie spełnia wymogów - to niech wraca na Oporowską. Lechii nikt na ręke nei poszedł, i warunek (szczególnie od miasta) był twardy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Trzymajcie 022
http://legionisci.com/news/46592_Szc...1993_roku.html Szczęsny: Nie przyjąłbym medalu za mistrzostwo z 1993 roku Bodziach, źródło: Przegląd Sportowy Legii odebrano mistrzostwo Polski z 1993 roku po wygranym w ostatniej kolejce wyjazdowym meczu z Wisłą 6-0. Przez wiele lat trwały rozmowy na temat zwrócenia mistrzowskiego tytułu na Łazienkowską. Maciej Szczęsny, który w tym spotkaniu był rezerwowym bramkarzem Legii przekonuje, że medalu za MP z 1993 roku by nie przyjął. "Gdyby zwracali nam ten tytuł, to wyjechałbym z listą podziękowań dla tych, którzy z nami 'przegrali'" - mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym. "Wielu kibiców, nie tylko Legii, wie doskonale, które mecze ich drużyny były kupione. I mają to serdecznie w d... Nie boli ich to. Zatem nie ma kogo oświecać. A to, które mecze były kupione, nie najmniejszego znaczenia w tej konkretnej sprawie. Jasno mówię: były kupione. Nie przyjąłbym medalu za mistrzostwo z 93 roku. Cieszę się, że po tamtym spotkaniu z Wisłą, w którym siedziałem na ławce, nie cieszyłem się razem z kolegami. Mój stary to widział, powiedział, że jest ze mnie dumny" - mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Jak odbywało się kupowanie meczów? "'Wujo' opracował znakomity system. Pieniądze nie wpływały na nasze konto, tylko odbieraliśmy je w kasie. Podpisywaliśmy listę z premiami. Ale wypłacano tylko połowę tego, co podpisaliśmy. Na pytanie o resztę, usłyszałem, żebym poszedł do trenera. (...) Zabierali nam po tyle samo. Nieważne, czy ktoś zarabiał 40 mln, czy 80. Płacił 20" - mówi Przeglądowi Sportowemu. Szczęsny wspomina również o tym, że był znienawidzony przez ówczesnego trenera, Janusza Wójcika. W Legii został tylko dlatego, że był przekonany, że to Wójcik szybciej opuści klub, niż on przestanie być bramkarzem. "Nie miałem żadnych szans na grę i doskonale o tym wiedziałem. Bronił Zbyszek Robakiewicz. I choćby nie wiem, jak był bez formy, nie miał nawet okazji popełnić błędu. Mecze były kupione i nikt nie strzelał w światło jego bramki" - wspomina. Szczęsnemu, jak każdemu bramkarzowi zdarzało się puścić 'bablola'. Przejmował się tylko pod wodzą Wójcika. "Puściłem babola? Przejmowałem się tylko, że nie powinno się to zdarzyć przy jednym trenerze. Bo jak jest nim Wójcik, który cię nienawidzi jak psa, a ty właśnie dałeś mu argument, to gotów jest namówić na transfer Olka Kłaka. I Olek z rozpadniętym barkiem, wyciągany z dyskoteki, będzie bronił, bo cię gość nienawidzi" - mówi po latach. |
Dobre są komentarze pod tekstem, ze przecież cala Polska kupowała - żenada.
|
Cytat:
|
Szczesny dla wielu od zawsze byl ch.... tak gwoli scislosci :D Mielismy go na codzien,widzielismy co pozniej wyprawial.Pilkarze tez o nim wiele mowili np Kowalczyk.
Co do 93 - Nikt tego MP nie powinien dostac. Tamten sezon jak i kilka wczesniejszych jak i pozniejszych smierdzialo na kilometr. Tak, wszyscy kupowali i sprzedawali, to sa fakty bo takie byly czasy. Nikt nikogo tu nie wybiela, nikt nikogo nie wskazuje palcami. Jedni frajerzy kupowali, inni frajerzy sprzedawali Jedno i drugie jest ze tak powiem... malo ekskluzywne. Gdyby jakims cudem to MP wrocilo do Legii i tak bym go nie uznawal, NIGDY. Oczywiscie nie wroci, i dobrze. Wiem, Wisla sama ukarala zawodnikow, Legia nie, ale reszta w ogole do dzisiaj ma sie dobrze :) To jakis tam plus prawda? ;) Temat stary jak swiat, z wielu powodow nie kazdy sie z faktami umie pogodzic. Takie czasy. |
Wreszcie rozsądny głos Legionisty w sprawie 1993. Wszyscy kupowali? Ok, czyli nikt nie zasłużył na tytuł! Niby oczywiste, ale nie dla wszystkich.
|
Cytat:
Sobie autorytet znalazłeś. Facet sam mówi, że nienawidzi Wójcika i generalnie uważa, że gość nie dość, że w lidze kupował wszystko to kupił również Olimpiadę i kupował w Reprze. A wszystko dlatego, że bronił chujowy i wiecznie pijany Robakiewicz ( :) ). Ja swoje powiedziałem i przy swoim zostaję. Nie mam zamiaru odgrzewać tematu kolejny raz, zwłaszcza biorąc pod uwagę pewne indywiduum, które się w nim udziela. Mam ten komfort, że nie muszę :) |
Przecież to jest jedna z częściej powtarzanych opinii. Też mam bardzo podobne zdanie, choć rozumiem po części rację osób, które chcą zwrotu MP żeby nie miał go Leszek, który dostał go przy zielonym stoliku.
Kiedyś już pisaliśmy na temat tego ile tytułów z lat 1990-2005 jest podejrzanych. Prawie połowa. Co do starego Szczęsnego to gość prawdy nie odkrył, ale jego persona nie jest na Legii mile widziana za całokształt (głównie w połowie lat 90-tych). |
Cytat:
tylko jak to sie ma do legijnych haseł oddac nam tytul 93 ! ? |
Takie tam, animozje klubowe ;-)
|
Cytat:
Byłem na wiadomym meczu, nie życzę nikomu widowiska w którym ulubieńcy dają d.py 6 razy. Przychodzę oglądać mecz i zapłaciłem jakąś tam niemałą kasę, a tu przekręt w strasznym stylu. Co do galactico Wójcika to po 1992 spuśćmy zasłonę milczenia. 1992/93 - no comments, a potem... repra - bez cudów, Śląsk nad przepaścią, Świt Nowy Dwór, coś jeszcze? 1992/93 - czarny sezon dla polskiej piłki, zresztą niejedyny, ale tu zakończnie było najbardziej spektakularne. MP ani dla Was, ani dla ŁKS czy Lecha. Dla nikogo...:( |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:07. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl