![]() |
Cieszy awans i grad goli. Ogólnie, brawa dla całej drużyny a nie tylko samego trenera Kulawika.
Tak żeby nie przesłodzić, trzeba zaznaczyć, że Jagiellonia zagrała ten mecz po prostu słabo. Oj, różnie by to się mogło potoczyć, gdyby początkowe ataki Jagi, przyniosły im efekt bramkowy. Aż strach myśleć jak wyglądała by wtedy nasz reakcja. Jagiellonia musiała strzelać bramki , dlatego było łatwo ich kontrować. Zapewne, ten mecz diametralnie inaczej wyglądał by w lidze. |
Liga ogólnie zawsze jest inna niż puchar.
Teraz do Krakowa przyjedzie Pogoń co gra ostatnio parowke ale idę o zakład ze będzie cholernie cieżko. Po tych wszystkich wycieczkach ze strony klubu, dziennikarzy, plotkach ze już jest następca itp. Kulawik robi naprawdę zajebista robotę. |
Cytat:
|
Najlepiej zrównać z ziemią po dwóch remisach, ale po strzelonych czterech bramkach sądzić ze Kulawik odwala dobrą robotę. Dostaniemy przypuszczalnie w niedziele, będzie dym.Odbijemy sobie to w Gdańsku wygyrwając 3-0 bedzię dobra robota Kulawika. Ot taka sinusoida nastrojów....
|
Ale oddajmy drużynie, co im się należy. Mi osobiście od dawien dawna, oglądanie ukochanej drużyny nie sprawiało takiej przyjemność. Kilka wyzwisk oczywiście było , jednak mieszczących się w adrenalince kibicowania.
Wiązaneczka Małego, miód na moje uszy. Chłopak jest jaki jest, i lepiej nauczyć się go wyciskać niż zgłądzać. Każdy ma swoje plusy i minusy, jednak mieszanka charakterów cementuje szatnie. Co u jednego jest wadą u drugiego mogło by byc zaletą. Podstawa to zlepić wszystkie osobowości w zespół, który z czasem intuicyjnie będzie się uzupełniał. Pamiętacie Kałużnego? Nieważne gdzie było spięcie, Jeszcze nasz leżał a Tata już tam był. Bojowy i zdecydowany lać w mordę za kolegę. To własnie nazywa się zespół. Może nie do końca sportowe zachowanie, jednak gdy chodzi o twój teamł, zasady się łamie, bez zawahania, jak zapałki. |
Cytat:
Hehe zawsze sie dziwilem bo i Tata i Maly charakterami byli podobni,i o ile w przypadku Radka zawsze to byl "wodz zespolu" itd tyle w przypadku Małego zawsze to jest 'krnąbrny kogucik". A daj Boze zebysmy jeszce mieli dwoch takich to bedzie juz dobrze. |
Nastała tu na forum w ostatnim czasie jakaś dziwna moda na ostrą jazdę po Kulawiku, której ni cholery, nie jestem w stanie pojąć. Każdy doskonale chyba wie, że piłkarzy mamy na większości pozycji ogólnie rzecz biorąc kiepskich (i to też delikatnie mówiąc). Dodatkowo niejeden trener na tym zespole - albo nawet i nieco mocniejszym kadrowo - się już "przejechał". Co więcej - sporo osób cieszy się przy okazji z faktu, jakoby Nawałka według pewnych doniesień miał przejąć Wisłę od początku kolejnego sezonu. Ale dlaczego (i pytam absolutnie poważnie)?
Co gra na wiosnę Górnik, a co gra Wisła? Wisła wsadza Jagielloni w dwumeczu sześć bramek. Górnik "kopiąc" u siebie z Białostoczanami dostaje natomiast w tyłek (a podobno ta Jaga jest taka beznadziejna...). Wiem, że Puchar to nie liga i vice versa, ale i tak uważam, iż wynik uzyskany z konkretną drużyną, a zwłaszcza w tak krótkim odstępie czasowym, stanowi jednak jakiś tam wyznacznik poziomu możliwości danego teamu. Osobiście kompletnie nie wierzę w Nawałkę w Krakowie - albo inaczej: nie wierzę w sukces Nawałki przy Reymonta. Zwłaszcza że jest to facet z twardą ręką i dość ostrym oraz bezpośrednim podejściem do piłkarzy. A w Krakowie wiadomo, bez zmian - o czym wspomniał w ostatnim wywiadzie nawet Cupiał. Tutaj to szkoleniowiec jeździ na łasce piłkarzy, a nie odwrotnie... Wisła to nie Górnik i w tym przypadku zdecydowanie nie ma czasu na eksperymenty czy budowę zespołu według własnych upodobań. Kilka beznadziejnych meczów w każdym praktycznie przypadku będzie równało się zwolnieniu. Ale oczywiście nie tyle odstawiających nogę piłkarzy, co przede wszystkim trenera. Rzecz jasna też chciałbym, aby na ławce trenerskiej siedział facet z pełnym, bezwarunkowym poparciem władz klubu, który posiada umiejętności i doświadczenie dające gwarancję pewnego, dobrego poziomu gry drużyny pozostającej pod jego wodzą. Tyle że jak mam być szczery, wciąż nie widzę w Polsce szkoleniowca, którego mógłbym takim zaufaniem (jako kibic) obdarzyć. A poszukiwania zagraniczne już przecież przerabialiśmy. Póki więc nie zmieni się w Krakowie filozofia właściciela/zarządu/kolejnych dyrektorów/prezesów, dopóty cały czas będziemy wsadzani na tę samą karuzelę, powodującą u większości kibiców mdłości dopełnione znużeniem z powodu kolejnej przebudowy. Deja vu jak w pysk strzelił! Dlatego nie jest dla mnie ważne, czy Kulawik przegra najbliższy mecz z Pogonią czy go zremisuje. W ciągu pięciu wiosennych spotkań i tak sprawił, że od niepamiętnych czasów jestem w stanie na trzeźwo oglądać poczynania wiślaków. Widzę przy tym to, czego nie byłem w stanie dostrzec od bardzo dawna: ruch na boisku, jakieś zalążki pressingu oraz - przede wszystkim - bramki (w liczbie mnogiej). Być może Tomek nie ma doświadczenia niezbędnego w tej robocie, może i faktycznie jest stosunkowo słabym trenerem, ale i tak nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby nie dotrwał do końca rundy (wyłączając skrajny przypadek przerżnięcia sromotnie pięciu czy sześciu spotkań z rzędu). Z takimi piłkarskimi antytalentami i tak osiągnął więcej niż, znając oczywiście specyfikę tego klubu, mogłem się po tej przerwie zimowej spodziewać. Nawałki po prostu nie chcę. Bo wiem, że jego przebudowa zespołu i tak prędzej czy później skończy się przymusowymi "wakacjami", a my zostaniemy po raz kolejny z trenerem tymczasowym i będziemy świadkami następnej idiotycznej rekonstrukcji składu, zwanej tu i ówdzie "reanimacją trupa". Tymczasem jednak niecierpliwie oczekuję kolejnych spotkań z nadzieją na kolejne pozytywne wyniki Wisły Kraków. |
wygrali dwa mecze na krzyż, strzelili parę bramek a niektórzy już Kulawika chcą koronować... spokojnie zagramy z Leszkiem, Lubinem albo Legią i bańka pęknie. Bardzo szybko ....
|
Daleko mi do krytykowania jak i wychwalania Kulawika. Poczekam spokojnie na wyniki spotkań pomiędzy
Nami a Pogonią, Piastem oraz Legią. Szczególnie z Pogonią, bo jak wiemy, mecze z ogórkami którzy są za nami w tabeli, nie wyglądają za dobrze. Jeżeli wygramy w w/w meczach, to uwierzę, że pierwsze dwa spotkania to były wypadki przy pracy. |
Cytat:
Kluczowa sprawa czy kopaczom się będzie chciało. L, Amiki itp. to też żadne orły. |
Cytat:
No właśnie - i co? Okaże się, że "Kula" nie jest cudotwórcą? Że mamy beznadziejną drużynę z jednym, może dwoma piłkarzami? My walczymy w tym sezonie o utrzymanie. To jest nasz poziom i wedle niego należy oceniać wyniki drużyny. Jeden, dwa mecze tego nie zmienią. Balon pompują tylko oderwani od rzeczywistości pajace mając nadzieję, że pęknie z hukiem. A wtedy będzie winien Kulawik, "bo taki klub jak Wisła..." ma kibiców - mitomanów którzy nie zauważyli, że mamy skład złożony w większości z emerytów i nie stać nas nawet na regularne wypłaty. Uwielbiam takich "znawców". |
Cytat:
A Kula póki co robi swoje, 5 meczów 3 zwycięstwa, 0 porażek. Patrząc na to jak ta drużyna wyglądała jeszcze całkiem niedawno za Probierza to jest wręcz kosmos. Oczywiście punkt odniesienia bardzo niski, ale piłkarze przecież ci sami. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Kula robi swoje więc czy jest oderwany od rzeczywistości czy nie, nie ma znaczenia. Ciekawy wniosek. Owszem - wyniki go bronią ale czy to oznacza że może przekręcać 'Bełchatów na Katowice'? Dalej, trzeba się zdecydować na jedna opinie. Jak drużyna gra kosmos to nie może być 'chujowa'. Albo mamy potencjał albo mamy szrot. Albo są dobrze przygotowani do sezonu albo źle. Albo Kulawik ma materiał do trenowania albo nie ma. Albo podejmuje dobre decyzje albo nie. Wiesz, gdyby istniały oczywiste argumenty za 'Kulawikiem' to byłyby dawno wyciągnięte. A tak to głównymi 'za' jakie się pojawiły była 'wiślackość' trenera, słabła drużyna, brak kasy oraz personalnej alternatywy. Nie miej za złe tym co nie popadają w hurraoptymizm po tych spotkaniach i nie zmieniają optyki. Nota bene sam zakładasz że argument 'wyniki go bronią' zaraz się skończy. I co dalej? |
Ja pójdę o krok dalej.
Nie wiem, może się mylę jednak mam wrażenie, że chyba Łysy w końcu odetchnął z ulgą. Widmo spadku się realnie oddaliło, dlatego rozdział pod tytułem " Basałaj Story" dużymi krokami dobiega końca. Nie pozostało nic innego , jak dumnie zameldować Bossa o wykonaniu powierzonego mu zadania. Pozostał jeszcze Puchar Polski. Jak to wczoraj Jacus powiedział, jeśli jest możliwość to trzeba go zdobyć. Na pytanie redaktora, jaka Wisłą będzie nas reprezentowć, przygasł momentalnie. Odpowiedział wymijająco, jednak dało się wyczytać z gęby, że chyba jeszcze sprawami personalnymi to się nie zajmowano. Jest to o tyle ciekawe, że praktycznie cała drużyna po sezonie przestaje istnieć. Łącznie z trenerem, który chyba okaże się być opcją tylko i wyłącznie na dogranie rozgrywek . Już nawet Kula zapytany o angaż w Wiśle dzeki zdobyciu PP., mota się i odpowiada trzy po trzy. Nie wiem, ale dziwnie to wszystko ostatnio wygląda. Jeśli Kulawik jest bystry, to zrozumie że teraz gra nie tylko o możliwość pracy na dłuższy kontrakt, ale i może o całą swoją karierę. Tylko wynikami udowodni, że zna się na robocie. A wtedy nie powinien mieć problemów z kontynuacją pracy w innym klubie. Jeśli będzie piach, wiadomo, w klubie szat rozdzierać z tego powodu się nie będzie. Ale dla niego, może to oznaczać tylko ME. Dlatego trzymam kciuki, żeby Kula zdobył ten PP. Przynajmniej Łysy będzie miał jeden problem więcej. Bo z wczorajszej rozmowy wynikało to tak, że możliwość zdobycia pucharu polski chyba tak naprawdę do tej pory nie była brana na poważnie. |
Cytat:
Cytat:
Natomiast argumenty przeciw, jakie najczęściej się pojawiały to typowe weszło: - przejęzyczenia i głupie gadki - wygląd bywalca "automatów do gier" - brak pewności siebie. Bywały też ataki związane z grą zespołu, ustawieniami poszczególnych zawodników. Pamiętam jaka była nagonka na "Kulę" że wystawia Burlige w pomocy "przecież on się nie nadaje" , "co on robi" i Łukasz pokazał, że Kulawik się nie mylił. Może Burlidze sporo brakuje do normalnego/średniego pomocnika ale i tak to chyba najlepsza dla niego pozycja. Kulawik nie boi się zaryzykować, spróbować nowych wariantów, dla niektórych to wielki minus, dla mnie niesamowity PLUS! Znaczy to nie mniej , nie więcej, że trener ciągle szuka, dąży do poprawy gry, a nie zadawała się tym co jest. |
Cytat:
:help: Uwaga, mamy problem. Kulawik źle wypada na konferencjach. Zamiast "Bot" powiedział "Katowice", a potem się upierał! Odpowiadając na Twoje pytanie: tak, może. Bo obejdzie to tylko pojebów którzy szukają na siłę problemów. Którzy czyhają tylko na okazję żeby kogoś upodlić, przypiąć mu łatkę, opluć i wyszydzić. Oraz - rzecz jasna - bandy ich bezmózgich klakierów, którzy potrzebują tego typu podniet. Normalny kibic - nie, nawet nie kibic, każdy normalny i pozbawiony kompleksów człowiek - po prostu się uśmiechnie i za kilka dni o całej "sprawie" zapomni. Wypominanie komuś przejęzyczeń i uznawanie ich za argument za czymkolwiek to przejaw intelektualnego dna. Ja wiem - wzorce idą z góry. Jak ś.p. prezydent przekręcił nazwisko Boruca, to rechot debili słychać było do czasu katastrofy. Prawdopodobnie przeoczyłem etap, kiedy podobne zdziczenie stało się czymś naturalnym - stąd pewnie taka a nie inna reakcja. "Powiedział Katowice!". " I jeszcze się upierał!". Najeżdżam tutaj na "Weszło!", ale oni przecież w gruncie rzeczy tylko zaspokajają społeczne zapotrzebowanie. A ja od dłuższego czasu - jako jeden z nielicznych - nie wiem o co chodzi. Ktoś się przejęzyczył, ktoś palnął głupotę - zdarza się. Czy fakt, że Stuhr Jr ma znikomą znajomość historii kraju oznacza, że jest słabym aktorem? Wszyscy się pośmiali (może poza zainteresowanym) i temat umarł śmiercią naturalną. To przecież - w gruncie rzeczy - drobnostka. "Powiedział Katowice!". I ....? |
zaraz zrobimi z Kulawika najlepszego trenera na świecie bo Wisła wygrała 2 czy 3 mecze. Co on osiągnął jako trener.... NIC... dla mnie po sezonie jaki by nie był powinien odejść...
|
No właśnie Kula w Wiśle jest od lat i co osiagnął z młodą ekstraklasą, jakich to piłkarzy nam wychował i ilu?
Sprawe trzeba rozpatrywać inaczej jesli: - mamy bić sie o miejsca w środku tabeli to jest to dobry trener. - mamy bić się o mistrza (po ewentualnych wzmocnieniach) to niestety sporo mu brakuje - mamy dazyc do awansu do LM(proszę się nie śmiać) to jest kompletnie nieodpowiednia osoba Jesli dodatkowo mamy budować kadre to też nie jest najlepszy trener bo nie ma swojego zdania w sprawie transferow, i brak mu ikry i pewnosci siebie a to atrybuty dobrego i bardzo dobrego trenera. Kazio tez niestety mial wady, które na dłuższą mete go dyskwalifikowały. |
Cytat:
Właśnie z perspektywy trenera bardzo dobrze, że nie ma kasy na drastyczne ruchy bo może sobie spokojnie działac. Szkoda, że Moskal nie dostał takiej szansy. |
Cytat:
Jak dotąd moim zdaniem jest przyzwoicie. Oby dobra seria została podtrzymana w niedzielę, potem w kolejny weekend itd.:) Swoją drogą to jedyny sposób żeby zachęcić BC do bycia aktywnym:) |
Cytat:
Jak powiedziałeś powiedział i tyle. Głupotą jest się upierać ze fakt nie miał miejsca (vide Kulawik na konferencji) jak i głupotą jest mówić ze dzięki 'robieniu swoje' ma prawo tak mówić. Wpadka to wpadka po jaką cholerę szukać dla niej usprawiedliwienia? Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Tak jakbyś nie wiedział że dla wielu forumowiczów to jak wypadasz na konferencjach jest najważniejsze ... :lol: Od Mourinho to szczotka w kiblu jest bardziej elokwentna ale gościa i tak nie przekonasz. Zostaw. |
Ameryki nie odkryję, ale na plus liczy się Kuli wpajanie naszym asom do głów gry na siebie. Próbują tej krótkiej piłki, ściany, klepania.
Po tym, jak Probeiro wymyślił, aby jedyną rozumiejącą się parę boiskową (Ivica & Maor) rozdzielić, każdego z nich obdarowywując jednym skrzydłem (przeciwległym - do kompletu) i każąc im czyhać na kontry niczym złe licho w sitowiu, to już spora poprawa. Kierunek dobry, ale czasu nie wystarczy. Ciśnienie na sukces, czyli pazerność + niecierpliwość. Możemy co najwyżej wynajmować efektowny lokal, własnego domu nie zbudujemy nigdy. O ogrodzie zapomnijmy. |
Cytat:
Już czytałem że Pogoń jest ultra-słaba, tak jak gdybyśmy my rozdawali karty w lidze. Za Kulawika widać jakiś pomysł na grę. Z naciskiem na słowo "jakiś" - faktycznie, w stosunku do "polskiego Guardioli" postęp jest niesamowity, normalnie oaza na pustyni. Tak czy siak - tu nie ma czego budować. Wystarczy spojrzeć ilu zawodnikom kończą się kontrakty i w jakim są wieku. Po sezonie odchodzi większość pierwszego składu, w dodatku - raczej na emeryturę. Cokolwiek Kulawik stworzy - za trzy miesiące przestanie istnieć. Wystarczy spojrzeć kogo ściąga Łysa Pała żeby się domyślać, w jakim kierunku to wszystko zmierza... |
Cytat:
|
Cytat:
"[...]Jestem Żółtą Magnetyczną Gwiazdą, która otacza centralny, zielony Zamek Symbolizacji[...]". Co nie zmienia faktu, że i tak jesteśmy w dupie. |
Cytat:
Trochę offtop ale żeby było w temacie: powiedział "Katowice" i nosi koraliki! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl