Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Szpen 03.07.2012 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1261368)
I właśnie dlatego PO MUSI ODEJŚĆ.

pycha? dobre sobie.
PO musi obejść, bo co? Bo, gdy odejdzie to zabronicie wszystkiego? Taka to wasza demokracja, żeby własnym obywatelom odbierać prawo do własnego dziecka? Przecież to jakaś paranoja!?

całe szczęście, że myślących jak Ty, jest jakieś 25% albo nawet i mniej bez możliwości rządzenia i koalicji.

sanderuss 03.07.2012 13:19

No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.

Arapaho 03.07.2012 13:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261357)
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.

daj Pan spokój.

Jakiś ty poszkodowany przez los biedaku. Tylko Ryży daje ci nadzieje.Kondolencje.NIe podoba się w Kosciele to spadaj i się nie udzielaj. Możesz przejśc na islam albo prawoslawie nikt cię nie trzyma na siłe. Powiem więcej będziesz nawet TRENDY jak olejesz Boga. Może cię do R.Palikota nawet przyjma - ten od krzyża z puszek i sikanbia na znicze już tam jest , możesz byc i ty.To odpowiednie dla ciebie towarzystwo
p.s. biznesmenem to nie jesteś i za chrzest i za ślub dałwem wieeeeele mniej- widocznie takim cwaniakom jak ty liczą więcej :)


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261357)
i ja zmieniłem temat? chyba coś u Ciebie z czytaniem. skomentowałem dziadostwo pisowskie, które chce Nam zaserwować. Dobrze, że mają trochę pod czaszką i dbają o sondaże, inaczej męczyliby Nas karami więzienia za in-vitro do dziś. Sam Piecha powinien smażyć sie w piekle, za tyle aborcji które przeprowadził. Jak taki koleś ma czelność gadać coś o in-vitro.
Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.

Wielka litość mnie ogarnia gdy czytam, że zwyciężasz mądrością. Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców. Taka postawa jets godna politowania.

Jasne, Szpenio czy inny Palikot wymyślą sobie od kiedy zarodek można nazwać człowiekiem i będa sobie nim dowolnie manipulowali. Raz to będzie płód 3 miesięczny, innym razem 6 miesięczny , innym razem 8 miesięczny. Wymyśl waść metodę w której nie będzie niszczenia zarodków a będziesz miał swoje in vitro. Widzimy ten kompleks "nocnego brudzenia prześcieradła " który nam tu uwidaczniasz, szczerze mówiąć nic mnie on nie obchodzi ale tak samo się nim chwalisz jak Grodzka swoim biustem i jesli to jest powód ze Bóg nie daje ci potomka to jedź do Częstochowy albo do Lurdes , módl się albo bądź człowiek i adoptuj malucha który bez tego wyladuje w Domu Dziecka a nie licz że nauka uzupełni twoje słabości. Jedyne co powinno być wszczepaiane ludziom to nowe mózgi - bo to co czasami czytam to przechodzi ludzkie pojecie

Pablo84 03.07.2012 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261389)
pycha? dobre sobie.
PO musi obejść, bo co?

Jak to? "bo co"?Bo kraj popada w ruinę.Jedynymi związkami zawodowymi, które jeszcze nie ucierpiały przez ten rząd to urzędnicy państwowi i policja.Dziwne prawda?
Ostarnio do krytykantów "pinokia" dołączyli lekarze.Rząd ma jeszcz 2 i pół tygodnia na rozwiązanie sprawy recept.Jak nie, to będzie bardzo gorąco :D
Nie wiem czy ty siebie czytasz w ogóle, np te twoje anegdoty dot in vitro ( "kończenia na piersiach", czy "prześcieradeł".... nie wiem... są łągodnie mówiąc rodem z rynsztoka? :D. Uważasz, że to wnosi coś do dyskusji?
Ja akurat nie rozumiem dlaczego Wiślak i Drozd polemizują z tobą na ten temat.
Ty nie masz nic przeciwko, oni mają i tyle.
Mi osobiści to lata, bo i tak by nie było na to nie stać, ale są pewnie osoby, które kasy mają jak lodu i sobie mogą na taki zabieg pozwolić.
Mało tego.W określonych przypadkach jestem za aborcją i eutanazją

Arapaho 03.07.2012 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261390)
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.

Niestety debata publiczna a nawwet na tym forum sprowadza się do obustronnych przepychanek a główna idea która przyswiecała temu tematowi czyli wyprzedawania majątku naszego kraju, likwidacja polskiej armii, ogólna zapaść naszego kraju - brak perspektyw, wszechobecna korupcja jest zacierana przez dyskusję czy Zbychu z PO był bardziej agresywny od Anotniego z PISu lub czy Józek z PIS wziął większą łapówkę od Janusza z RP. Jakie to ma ludzie w szerszej perspektywnie znaczenie? Tak PO jak i PIS i RP czy PSL ma cwanikaów którzy chcą sie nachapać pytanie jaka jest koncpecja wladz partyjnych a włąsciwie personalnie Donka,Jarka,Janusza,Leszka czy Waldemara.
Nie powiesz mi że PO i PIS idą ręka w rękę w kwestiach polskich banków (?) ,stoczni,ciężkiego przemysłu, statusu Polski zagranicą, siły polskiej armii , kultywowania tradycji, honorowania polskich bohaterów, ścigania komunistycznych zbrodniarzy ,cwaniaków i przestępców , kto chce czyścic stajnie Augiasza a kto chce tam robić jeszcze wiekszą kupę przysypywaną peanami w gazetach niemieckich i francuskich że to nie kupa tylko tort i że nie śmierdzi tylko pachnie

Bóg Trybun (objawion) 03.07.2012 14:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261357)
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.

trudne sprawy

Cytat:

Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.
a te zamrażane w ciekłym azocie to też Boże czy jednak jeszcze nie?

Mareq 03.07.2012 14:13

Cytat:

Napiszę w ten sposób: linki zamieściłem bardziej w celu pokazanie że istnieje alternatywna koncepcja dla realizowanego obecnie modelu integracji europejskiej.
Jeśli chodzi o Twój wywód dowodzący "odrębności" brytyjskiej to napisze że moim zdaniem najistotniejsza różnica pomiędzy Wlk Brytanią a np: Grecją polega na tym że Brytyjczycy mają potencjał i odwagę aby powiedzieć "nie" a Grecy (ale tutaj można dodać większość innych krajów Unii) nie mają potencjału i dlatego wydaje im się że nie powinni mieć również odwagi aby to "nie" powiedzieć. Ale to się zmienia i będzie się zmieniać coraz szybciej. Wraz z postępującym kryzysem. W samej Grecji partie antyeuropejskie (a przynajmniej przeciwne obecnej wersji integracji) mają bardzo silną reprezentację a podejrzewam że ich znaczenie będzie raczej rosnąć niż maleć. Myślę że podobnego rozwoju wypadków możemy się spodziewać najpierw w Hiszpanii a później we Włoszech. Kraje skandynawskie tradycyjnie były bardziej przychylne Brytyjczykom niz Niemcom i wraz z ewentualnym osłabieniem pozycji UK w Unii mogą zacząć na serio obawiać się (i całkiem słusznie) niemieckiej dominacji. W Europie środkowej już kontestują Czesi a myślę że jeszcze parę głupich akcji Komisji a kontestować zaczną Węgrzy.
Z Grecją to jest tak jak ze szklanką do połowy pełną albo pustą. Ty stwierdzisz, że partie antysystemowe i nastawione krytycznie do Unii(co ciekawe Syriza jak i reszta komuszej Europy atakuje Unię jako twór do cny kapitalistyczny i neoliberalny co bardzo ciekawie się ma z punktu widzenia krytyki Unii jako twór dogłębnie przesiąknięty socjalizmem ; ) zyskują , co jest prawdą , ale można skontrować, że mimo tak gigantycznych obciążeń nałożonych na Grecję, które z dużą mocą pompują antyunijny balon, mimo wszystko ostatnie wybory wygrała koalicja ,,namaszczona'' przez unijne elity.

Hiszpania i Włochy to sytuacja zupełnie inna, bo nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji. Ponadto we Włoszech a już szczególnie w Hiszpanii(przypominam, że Hiszpanie w zdecydowanej większości poparli Traktat Konstytucyjny) ciężko doszukać się liczących się politycznie sił antyunijnych(we Włoszech w zasadzie jest to tylko Lega Nord).

Jeżeli chodzi o Skandynawię, to Szwecja i Dania owszem mogą być nastawione sceptycznie co do planów ściślejszej integracji i popierać pozycje brytyjską, natomiast Finlandia(Skandynawia sensu largo ; ) ) raczej pozostanie wierna Unii. Wystarczy przytoczyć niedawną wypowiedź byłego fińskiego ministra spraw zagranicznych a obecnie ministra handlu i spraw europejskich Aleksandra Stubba; ,,Co oznacza obecny kryzys dla integracji europejskiej? Jestem z całego serca federalistą i więcej Europy jest moją naturalną odpowiedzią na każde wyzwanie''.

Jeżeli chodzi o wschodnią część Unii, to Czesi jak to Czesi, ale wśród pozostałych państw raczej ciężko dostrzec wyraźne oznaki oporu, a relacje na lini KE- rząd Węgier nie wydają się ulegać zaognieniu. Ostatnio na wniosek KE została zniesiona kara zamrożenia funduszu spójności za nadmierny deficyt. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to Sikorski dał raczej jasną odpowiedź, zarówno w ubiegłym roku w Berlinie jak i podczas tegorocznego expose dotyczącego polityki zagranicznej, czy podpisując przesiąknięty federalistyczną myślą raport Westerwellego.

Jedni w obecnym kryzysie dostrzegają pierwsze symptomy upadku na tyle już zintegrowanej Unii i transfer kompetencji z centrum do państw. Drudzy natomiast , których podpiąć można pod wspomnianego już wcześniej fińskiego ministra widzą obecne wydarzenia jako ,,trampolinę'' na wyższy poziom integracji i przewidują transfer kompetencji z państw na rzecz Unii. Jak będzie się okaże, ale to ciekawe że można obecne wydarzenia interpretować na dwa tak skrajne sposoby. Raczej pewne jest, że Unia nie pozostanie taka jak jest w obecnym kształcie. Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji. Oczywiście nie musi(i bardzo prawdopodobne, że tak nie będzie )iść ani jednym ani w drugim kierunku iść jako całość. Jak będzie się okaże, ale wydaje mi się, że odpowiedź poznamy w niedługim okresie czasu.

=====================================

Co do tekstu Selina , to dosyć ciekawy(choć nie odkrywczy). Ogólnie lubię gościa posłuchać czy poczytać bo głupi nie jest, ale popolemizować można zawsze.

Pisze on np. ,,Po pierwsze, nie ma „narodu europejskiego”, który chciałby takiego tworu. Europejczycy nadal uważają się przede wszystkim za Niemców, Francuzów, Włochów czy Polaków i w swojej większości nie mają ochoty rezygnować z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy.''

Owszem narodu europejskiego nie ma i np Polacy uważają się nadal przede wszystkim za Polaków, natomiast wniosek o tym, że wynika z tego brak ochoty rezygnowania z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy jest wnioskiem opartym już zupełnie na przypuszczeniach. Po pierwsze istnienie bardziej zintegrowanej Unii nie oznacza rezygnacji z istnienia struktury państwa, po drugie nie wyklucza realizacji interesów grupy(nie zawsze możemy mówić o narodzie, w przypadku naszego państwa jak najbardziej) zamieszkującej obszar tego państwa. Czy w ramach największych federacji nie odbywają się polityczne rozgrywki na linii części składowe vs centrum ?
Czy zatem narody zamieszkujące Europę chciały by takiego tworu ? Odpowiedź nie jest wcale taka pewna. Traktat Konstytucyjny został np. w referendum odrzucony we Francji czy w Holandii , ale już np w Hiszpanii czy Luksemburgu(wspominam pro forma, bo tutaj akurat ciężko mówić o reprezntatywnej grupie) przyjęty. Właściwie jedyną szansą na uzyskanie odpowiedzi na to czego chcą ludy zamieszkujące Europę byłoby ogólnoeuropejskiej referendum w tej kwestii.

Następinie pisze ,,Po drugie, nie ma „europejskiej opinii publicznej”, która mogłaby być wyrazicielem czegoś, co można by było w przyszłości nazwać „europejskim dobrem wspólnym”.
Po trzecie, trudno sobie wyobrazić demokratyczny wybór władz na poziomie europejskim (europejskiego rządu czy prezydenta). Już dziś większość instytucji europejskich nie wywodzi się z werdyktu demokratycznego, lecz z zakulisowych ustaleń przywódców państw narodowych i silnego lobby eurokratów.(...)Tylko naiwni nie dostrzegają, że hasło „więcej integracji” oznacza dziś przede wszystkim przekazanie większej władzy Niemcom,''

Może mam zbyt rozbudowaną wyobraźnię, ale demokaryczny wybór władz na poziomie europejskim nie jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą o powszechnych wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oficjalnie mówiła rządząca niemcami CDU na swoim jesiennym zjeździe partyjnym. Myślę, że wraz z pojawieniem się możliwości wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych, zaistnieje kwestia zarówno ,,europejskiej opinii publicznej'' jak i ,,europejskeigo dobra wspólnego''. Jednocześnie wzmocnienie demokratycznej legitymacji instytucji unijnych i wzmocnienie sił instytucji demokratycznie legitymowanych powinno spowodować uniknięcie obaw o przekazywanie większej władzy Niemcom.

I na koniec pisze pan Selin bardzo ładnie

,,Również z tego względu warto przyhamować proces integracji, by doczekać czasów, gdy wśród elit europejskich będą dominowali ludzie niewstydzący się wielkości cywilizacji europejskiej, jej korzeni religijnych, filozoficznych i prawnych.''

Fajnie pomarzyć, ale ja jestem zdania że najpierw trzeba mieć mocne ramy instytucjonalne i systemowe, a później można wymieniać elity.

sanderuss 03.07.2012 15:23

Na czele wszystkich partii są osoby takie jak Ziobro, Kaczynski, Niesiolowski, Palikot itd. harcownicy . To taka ich legitymizacja różnicy. Juz widzielismy PiS u wladzy. Co zrobili odnosnie spelnienia swoich szumnych postolatow? Nic/niewiele. Obsadzali prominentne stanowiska swoini ludzmi (Orlen, KGHM, telewizja,..) Dokladnie to samo dorwawszy sie do władzy robi PO.
Co do polityki histoycznej: Naród który nie zna własnej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie. Tutaj właśnie powina byc debata. O to czy potrafimy sie z niej uczyc. O to czy w imie pozornego spokoju wyrzekniemy sie resztek wolnoscii

wislak68 03.07.2012 16:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261390)
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.

Jeśli zdradzisz nam drogi sanderussie które to ugrupowanie tak bardzo różnicuje sie Twoim zdaniem od PiS i PO to raz dwa pokażemy Ci że również ono: stwarza tylko pozorne rożnice, rzuca pożywkę dla ludu, idzie ramię w ramię po publiczne pieniądze itp :D. Prawdopodobnie nieświadomie używasz retoryki która jest znakomitym dowodem na to jak łatwo jest sterować ludźmi. Tak samo jak podany przez Ciebie przykład Marcinkiewicza jako reprezentanta PiS. Widać że przebywajac na obczyźnie prawdopodobnie straciłeś kontakt z polskimi realiami.

sanderuss 03.07.2012 16:37

Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa.

wislak68 03.07.2012 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261423)
Na czele wszystkich partii są osoby takie jak Ziobro, Kaczynski, Niesiolowski, Palikot itd. harcownicy . To taka ich legitymizacja różnicy. Juz widzielismy PiS u wladzy. Co zrobili odnosnie spelnienia swoich szumnych postolatow? Nic/niewiele. Obsadzali prominentne stanowiska swoini ludzmi (Orlen, KGHM, telewizja,..) Dokladnie to samo dorwawszy sie do władzy robi PO.
Co do polityki histoycznej: Naród który nie zna własnej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie. Tutaj właśnie powina byc debata. O to czy potrafimy sie z niej uczyc. O to czy w imie pozornego spokoju wyrzekniemy sie resztek wolnoscii

Skoncentruje sie na tym wyboldowanym. Obniżenie podatków, obniżenie skaladki ZUS, zwiększenie świadczeń socjalnych dla najbiedniejszych, polityka prorodzinna, stworzenie infrastruktury absorbującej środki z Unii, rozwój inwestycji infrastrukturalnych, skuteczna walka z korupcją, usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, likwidacja WSI, efektywna polityka wschodnia itp, itd. To tak zupelnie na szybko i bez zastanowienia. Jak na niecałe dwa lata rządów to chyba calkiem nieźle?? Odnosze wrażenie że gdyby kazdy z rządów III RP zrobił choć połowę z tego nic/niewiele bylibyśmy obecnie w dramatycznie lepszym położeniu.
Być może siedząc w Londynie nie zauważasz bardzo prostej prawdy: problemem tego kraju jest rządzacą nim od upadku komunizmu oligarchia ubecko/postkomunisyczna. Te wszystkie: Kulczyki, Solorze, Waltery, Wejherty, Czempińskie itp, itd. I jedyną partią która jest w stanie przełamać tę hegemonię jest PiS. I to tak ze względu na potencjał wyborczy jak i know-how. Nikt inny nie będzie tego w stanie zrobić. Co bynajmniej nie znaczy że PiS uda się to napewno. Ale tylko oni mają realną szansę.

wislak68 03.07.2012 17:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261437)
Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa.

No popatrz a JK był "u koryta" i się nie przefarbował. To jak nazywasz przefarbowanie jest poniekąd procesem naturalnym i mnóstwo ludzi wystawiona na pokusę: reflektorów, wywiadów, popularności itp, itd ulegnie. W PiS oprócz wspomnianego Kazimierza masz przecież takich jak: Kamiński czy Bielan. Ale masz tez innych: chociażby sam prezes czy drugi Kamiński. I to też jest wartość tej partii: z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że w "władza im nie odbije".
Jeśli chodzi o Twoją diagnozę sytuacji politycznej to moim zdaniem niewłasciwie formułujesz priorytety. Celem numer jeden jest odcięcie od cyca oligarchii i dopiero jeśli uda się to zrobić możesz myśleć o "Wolnosci twojej piesci ograniczonej jest tylko bliskoscia mojego nosa". W przeciwnym wypadku zafundujesz sobie system (który właśnie obecnie mamy) w którym "wolność pięsci oligarchy ograniczona jest tylko jego chęcią łamania Twojego nosa"

sanderuss 03.07.2012 17:09

PiS realnie nie obniżył podatków bo po krótce tylko mniejsze wpływy do budzetu oznaczają ze mniej kasy wzieto od ludzi na ich poczet. Jesli mowisz o obnizce PIT to zauwaz ze kazdy z kolejnych budzetow PiSu byl wiekszy, ergo to bylo zagranie pod publiczke. Infrastruktury wykorzystujacej Unijne fundusze to my chyba do tej pory nie mamy. Wystarczy rzut okiem na procentowe wykorzystanie dostepnych dotacji. Efektywna polityka wschodnia na przykladzie wqrwiania Rosji to zaiste ewenement za ktory teraz placimy cenami gazu i ropy.

JK to jeden z nieielu ludzi który mówi to co myśl i częsciowo chwala mu za to. Problemem jest jednak to ze jest historykiem i za takie rzeczy jak ekonomia czy agresywna polityka zagraniczna nie powinien sie brac.Nie umniejszam roli sowieckiej Rosji w wymordowaniu milionów Polaków i pozniejszej okupacji kraju ale nie mozna z rusofobii zrobic naczelnego punktu swojego programu bo po prostu nie stoimy stanowisku ze takimi zachowaniami mozna cos ugrac. Poza tym jak kazda wplywowa osoba jest otoczona wianuszkiem klakierow chcacych cos ugrac przy tym dla siebie. I niestety JK za bardzo im wierzył.

Co do oligarchów to fakt. Obecnie jestesmy zdani na laske kilku znaczacych watażków. I ich fortuny, a jakze, wyrosly na bazie inwestycji panstwowych, tudziez sprzedazy majatku za bezcen. Dlatego panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke. MNiej pieniedzy dla panstwa to tez mniej korupcji i przekretow.

wislak68 03.07.2012 18:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261446)
PiS realnie nie obniżył podatków bo po krótce tylko mniejsze wpływy do budzetu oznaczają ze mniej kasy wzieto od ludzi na ich poczet. Jesli mowisz o obnizce PIT to zauwaz ze kazdy z kolejnych budzetow PiSu byl wiekszy, ergo to bylo zagranie pod publiczke. Infrastruktury wykorzystujacej Unijne fundusze to my chyba do tej pory nie mamy. Wystarczy rzut okiem na procentowe wykorzystanie dostepnych dotacji. Efektywna polityka wschodnia na przykladzie wqrwiania Rosji to zaiste ewenement za ktory teraz placimy cenami gazu i ropy.

Moim zdaniem w żadnym z podniesionych punktów nie masz racji:
Prosty przykład: GDP wynosi 1000 budżet powiedzmy 100 (a więc dla uproszczenia załóżmy że mamy tylko jeden podatek i wynosi on 10% ad valorem). W następnym roku wzrost był 20% a więc GDP wynosi 1200, jednocześnie podatek obniżono do powiedzmy 9% . A zatem budżet wyniesie 108. Jednym słowem obywatelom zostanie 1092 a więc o 192 więcej niż w roku poprzednim. Obciążenie podatkowe co prawda rośnie ze 100 do 108 ale znacznie spada jako udział kosztów podatków w przychodach obywateli. A to jest chyba właśnie to co ich najbardziej interesuje: ważne jest nie to że zapłaci o 8% więcej ale to że nawet z tymi wzrostem będzie miał do dyspozycji znacznie więcej kasy. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem że z realnym obniżeniem podatków mamy do czynienia tylko wtedy gdy mamy mniejsze wpływy do budżetu. Takie podejście ignoruje zupełnie efekt wzrostu.
Podobnie demagogiczne wydaje mi się twierdzenie że obniżka PIT była zgraniem pod publiczkę bo budzet był większy. Daj nam Boże więcej takiej demagogii :D. Ludziom relanie zostało w kieszeniach więcej pieniędzy a efekt większego budżetu był właśnie efektem wzrostu.
Jak na pierwsze lata wykorzystania funduszy (2005-2007) to wykorzystywaliśmy ich rekordowo dużo. I było to właśnie ogromna zasługa PiS. Bardzo wiele w tym zakresie zrobiła śp minister Natalli-Świat. Jest faktem że ostatnie afery związane chociażby z dotacjami do kontraktów informatycznych pokazują że (jak można się było tego spodziewać) pod rządami PO ten system uległ daleko idącej degeneracji.
Jeśli chodzi o polityke wschodnią to podwójnie się z Tobą nie zgadzam: obecnie jak to ująłeś Rosji nie wku... a ich sposób traktowania nas chociazby w sprawie śledztwa smoleńskiego czy zwrotu wraku wskazuje że mają nas w jeszcze głębszym poważaniu niż za PiS. To samo dotyczy ceny gazu: polityka miłości zaowocowała tym że płacimy za rosyjski gaz najdrożej w Europie. A na dokładkę kraje postsowieckie mają nas za frajerów i swoje interesy z Unią wolą załatwiać bezpośrednio w Berlinie niż tak jak za PiS poprzez Warszawę.

wislak68 03.07.2012 18:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261446)
JK to jeden z nieielu ludzi który mówi to co myśl i częsciowo chwala mu za to. Problemem jest jednak to ze jest historykiem i za takie rzeczy jak ekonomia czy agresywna polityka zagraniczna nie powinien sie brac.Nie umniejszam roli sowieckiej Rosji w wymordowaniu milionów Polaków i pozniejszej okupacji kraju ale nie mozna z rusofobii zrobic naczelnego punktu swojego programu bo po prostu nie stoimy stanowisku ze takimi zachowaniami mozna cos ugrac. Poza tym jak kazda wplywowa osoba jest otoczona wianuszkiem klakierow chcacych cos ugrac przy tym dla siebie. I niestety JK za bardzo im wierzył.

Co do oligarchów to fakt. Obecnie jestesmy zdani na laske kilku znaczacych watażków. I ich fortuny, a jakze, wyrosly na bazie inwestycji panstwowych, tudziez sprzedazy majatku za bezcen. Dlatego panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke. MNiej pieniedzy dla panstwa to tez mniej korupcji i przekretow.

No widzisz, z Twoją znajomością polityki zagranicznej JK jest tak jak ze znajomością jego wykształcenia. Jest doktorem praw.
Myśle że oligarchom dokładnie o to "panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke" chodzi.Oprócz tego że ich fortuny wyrosły na styku biznes/państwo nie zauważyłeś prawdopodobnie że jeszcze ważniejszy jest w tym kontekście styk państwo/służby. Jeśli weźmiesz 10 najbogatszych Polaków to jedyną cechą która ich będzie łączyć jest to że wszyscy mają związek z służbami. I to jest na chwilę obecną prawdziwa hydra w tym kraju. Powtórzę: zgadzam się z Twoimi priorytetami natomiast błędnie formułujesz sposób dojścia do tego stanu.

Drozd 03.07.2012 18:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261344)
wina Kaczyńskiego. To on załatwił nam to Euro.

Nie Szpeniu to TWOJA wina i innych lemingów którzy spowodowali, że banda rudego marnuje wszystkie okazje żeby poprawić sytuację w Polsce.

wislak68 03.07.2012 23:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 1261412)
Z Grecją to jest tak jak ze szklanką do połowy pełną albo pustą. Ty stwierdzisz, że partie antysystemowe i nastawione krytycznie do Unii(co ciekawe Syriza jak i reszta komuszej Europy atakuje Unię jako twór do cny kapitalistyczny i neoliberalny co bardzo ciekawie się ma z punktu widzenia krytyki Unii jako twór dogłębnie przesiąknięty socjalizmem ; ) zyskują , co jest prawdą , ale można skontrować, że mimo tak gigantycznych obciążeń nałożonych na Grecję, które z dużą mocą pompują antyunijny balon, mimo wszystko ostatnie wybory wygrała koalicja ,,namaszczona'' przez unijne elity.

Hiszpania i Włochy to sytuacja zupełnie inna, bo nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji. Ponadto we Włoszech a już szczególnie w Hiszpanii(przypominam, że Hiszpanie w zdecydowanej większości poparli Traktat Konstytucyjny) ciężko doszukać się liczących się politycznie sił antyunijnych(we Włoszech w zasadzie jest to tylko Lega Nord).

Jeżeli chodzi o Skandynawię, to Szwecja i Dania owszem mogą być nastawione sceptycznie co do planów ściślejszej integracji i popierać pozycje brytyjską, natomiast Finlandia(Skandynawia sensu largo ; ) ) raczej pozostanie wierna Unii. Wystarczy przytoczyć niedawną wypowiedź byłego fińskiego ministra spraw zagranicznych a obecnie ministra handlu i spraw europejskich Aleksandra Stubba; ,,Co oznacza obecny kryzys dla integracji europejskiej? Jestem z całego serca federalistą i więcej Europy jest moją naturalną odpowiedzią na każde wyzwanie''.

Jeżeli chodzi o wschodnią część Unii, to Czesi jak to Czesi, ale wśród pozostałych państw raczej ciężko dostrzec wyraźne oznaki oporu, a relacje na lini KE- rząd Węgier nie wydają się ulegać zaognieniu. Ostatnio na wniosek KE została zniesiona kara zamrożenia funduszu spójności za nadmierny deficyt. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to Sikorski dał raczej jasną odpowiedź, zarówno w ubiegłym roku w Berlinie jak i podczas tegorocznego expose dotyczącego polityki zagranicznej, czy podpisując przesiąknięty federalistyczną myślą raport Westerwellego.

Jedni w obecnym kryzysie dostrzegają pierwsze symptomy upadku na tyle już zintegrowanej Unii i transfer kompetencji z centrum do państw. Drudzy natomiast , których podpiąć można pod wspomnianego już wcześniej fińskiego ministra widzą obecne wydarzenia jako ,,trampolinę'' na wyższy poziom integracji i przewidują transfer kompetencji z państw na rzecz Unii. Jak będzie się okaże, ale to ciekawe że można obecne wydarzenia interpretować na dwa tak skrajne sposoby. Raczej pewne jest, że Unia nie pozostanie taka jak jest w obecnym kształcie. Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji. Oczywiście nie musi(i bardzo prawdopodobne, że tak nie będzie )iść ani jednym ani w drugim kierunku iść jako całość. Jak będzie się okaże, ale wydaje mi się, że odpowiedź poznamy w niedługim okresie czasu.

=====================================

Co do tekstu Selina , to dosyć ciekawy(choć nie odkrywczy). Ogólnie lubię gościa posłuchać czy poczytać bo głupi nie jest, ale popolemizować można zawsze.

Pisze on np. ,,Po pierwsze, nie ma „narodu europejskiego”, który chciałby takiego tworu. Europejczycy nadal uważają się przede wszystkim za Niemców, Francuzów, Włochów czy Polaków i w swojej większości nie mają ochoty rezygnować z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy.''

Owszem narodu europejskiego nie ma i np Polacy uważają się nadal przede wszystkim za Polaków, natomiast wniosek o tym, że wynika z tego brak ochoty rezygnowania z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy jest wnioskiem opartym już zupełnie na przypuszczeniach. Po pierwsze istnienie bardziej zintegrowanej Unii nie oznacza rezygnacji z istnienia struktury państwa, po drugie nie wyklucza realizacji interesów grupy(nie zawsze możemy mówić o narodzie, w przypadku naszego państwa jak najbardziej) zamieszkującej obszar tego państwa. Czy w ramach największych federacji nie odbywają się polityczne rozgrywki na linii części składowe vs centrum ?
Czy zatem narody zamieszkujące Europę chciały by takiego tworu ? Odpowiedź nie jest wcale taka pewna. Traktat Konstytucyjny został np. w referendum odrzucony we Francji czy w Holandii , ale już np w Hiszpanii czy Luksemburgu(wspominam pro forma, bo tutaj akurat ciężko mówić o reprezntatywnej grupie) przyjęty. Właściwie jedyną szansą na uzyskanie odpowiedzi na to czego chcą ludy zamieszkujące Europę byłoby ogólnoeuropejskiej referendum w tej kwestii.

Następinie pisze ,,Po drugie, nie ma „europejskiej opinii publicznej”, która mogłaby być wyrazicielem czegoś, co można by było w przyszłości nazwać „europejskim dobrem wspólnym”.
Po trzecie, trudno sobie wyobrazić demokratyczny wybór władz na poziomie europejskim (europejskiego rządu czy prezydenta). Już dziś większość instytucji europejskich nie wywodzi się z werdyktu demokratycznego, lecz z zakulisowych ustaleń przywódców państw narodowych i silnego lobby eurokratów.(...)Tylko naiwni nie dostrzegają, że hasło „więcej integracji” oznacza dziś przede wszystkim przekazanie większej władzy Niemcom,''

Może mam zbyt rozbudowaną wyobraźnię, ale demokaryczny wybór władz na poziomie europejskim nie jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą o powszechnych wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oficjalnie mówiła rządząca niemcami CDU na swoim jesiennym zjeździe partyjnym. Myślę, że wraz z pojawieniem się możliwości wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych, zaistnieje kwestia zarówno ,,europejskiej opinii publicznej'' jak i ,,europejskeigo dobra wspólnego''. Jednocześnie wzmocnienie demokratycznej legitymacji instytucji unijnych i wzmocnienie sił instytucji demokratycznie legitymowanych powinno spowodować uniknięcie obaw o przekazywanie większej władzy Niemcom.

I na koniec pisze pan Selin bardzo ładnie

,,Również z tego względu warto przyhamować proces integracji, by doczekać czasów, gdy wśród elit europejskich będą dominowali ludzie niewstydzący się wielkości cywilizacji europejskiej, jej korzeni religijnych, filozoficznych i prawnych.''

Fajnie pomarzyć, ale ja jestem zdania że najpierw trzeba mieć mocne ramy instytucjonalne i systemowe, a później można wymieniać elity.

Dzięki za post. Postaram się być zwiezły
Na początek konkluzja. Zgadzam się z nią: "Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji" . Różnica jest chyba jednak taka że o ile Ty jak sądze jesteś zdania że raczej pójdzie w kierunku głębszej integracji to moim zdaniem będzie wręcz przeciwnie. Jak będzie? Zobaczymy.
Rozumiem że polemicznie powinienem się odnieść:
Grecja - jeśli weźmiemy pod uwagę że jeszcze kilka lat temu był to chyba najbardziej euroentuzjastyczny kraj w Europie to fakt że tak szybko wyrosła tam Syriza (zresztą nie tylko ona) dowodzi moim zdaniem jak wielki jest potencjał "dezintegracji"
Hiszpania i Włochy - mam wrażenie że ekonomia (finanse) nie są Twoim "pierwszym obszarem zainteresowania". Gdyby było inaczej nie pisałbyś tego: "nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji". Problemy finansowe (zwłaszcza Włoch) są znacznie bardziej poważne niż te greckie. A przykład Syrizy pokazuje że naprawdę nie trzeba dużo aby "nowa siła" sę pojawiła.
Skandynawia - nie jestem specjalistą od Skandynawii ale trochę ich znam i moim zdaniem możesz być pewnym jednego: zawsze pójdą razem. Cokolwiek to "razem" miałoby znaczyć. I przykład Norwegii jest tu wbrew pozorom potwierdzeniem tej zasady.
Europa wschodnia - chyba doskonale wiesz z czego wynika ten obrzydliwie wręcz służalczy stosunek obecnego rządu do wielkiej dwójki i Komisji. Ale myślę że obydwoje spośród aspirujących do stanowisk (Donio i Radzio) bardzo się rozczaruje. Jeśli chodzi o Węgry to myślę że pewne rzeczy zostały już powiedziane i zrobione i raczej nigdy (a przynajmniej nie za rządów Orbana) sytuacja nie będzie normalna. Węgrzy swoja lekcję od Brukseli już odebrali.
Naród europejski - nie sądze aby akurat referendum przesądziło o tym czy naród europejski istnieje czy nie. Proces formowania narodu jest znacznie bardziej skomplikowany. I moim zdaniem w przypadku Europy mówimy o wiekach raczej niż dziesięcioleciach.
europejska opinia publiczna i deficyt demokracji - moim zdaniem wynikające z punktu wcześniejszego. Nie ma narodu nie ma opinii publicznej. I żadne wybory bezpośrednie nie zrekompensują deficytu demokracji przewodniczącego komsji czy innych eurokratów. Zwyczajnie będą dla ludzi w powiedzmy Hiszpanii jakimś obcym ciałem które nie wiedzieć czemu rości sobie prawa do tego aby wpływać na ich życie. Nawet jeśli na nich głosowali. Legitymizacja za pomocą kartki wyborczej jest wtórna w stosunku do legitymizacji za pomocą więzów narodowych.
elity i ramy - moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Najpierw trzeba mieć elity a dopiero potem stwarzać ramy które będą akcptowalne dla ogółu poprzez przykład akceptowanych przez nie elit. Mam wrażenie że jednym z problemów obecnej integracji jest to że robi się dokładnie odwrotnie: najpierw stwarza sie ramy a potem dopasowuję się do nich "elity".

sanderuss 04.07.2012 05:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1261451)
Moim zdaniem w żadnym z podniesionych punktów nie masz racji:
Prosty przykład: GDP wynosi 1000 budżet powiedzmy 100 (a więc dla uproszczenia załóżmy że mamy tylko jeden podatek i wynosi on 10% ad valorem). W następnym roku wzrost był 20% a więc GDP wynosi 1200, jednocześnie podatek obniżono do powiedzmy 9% . A zatem budżet wyniesie 108. Jednym słowem obywatelom zostanie 1092 a więc o 192 więcej niż w roku poprzednim. Obciążenie podatkowe co prawda rośnie ze 100 do 108 ale znacznie spada jako udział kosztów podatków w przychodach obywateli. A to jest chyba właśnie to co ich najbardziej interesuje: ważne jest nie to że zapłaci o 8% więcej ale to że nawet z tymi wzrostem będzie miał do dyspozycji znacznie więcej kasy. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem że z realnym obniżeniem podatków mamy do czynienia tylko wtedy gdy mamy mniejsze wpływy do budżetu. Takie podejście ignoruje zupełnie efekt wzrostu.
Podobnie demagogiczne wydaje mi się twierdzenie że obniżka PIT była zgraniem pod publiczkę bo budzet był większy. Daj nam Boże więcej takiej demagogii :D. Ludziom relanie zostało w kieszeniach więcej pieniędzy a efekt większego budżetu był właśnie efektem wzrostu.
Jak na pierwsze lata wykorzystania funduszy (2005-2007) to wykorzystywaliśmy ich rekordowo dużo. I było to właśnie ogromna zasługa PiS. Bardzo wiele w tym zakresie zrobiła śp minister Natalli-Świat. Jest faktem że ostatnie afery związane chociażby z dotacjami do kontraktów informatycznych pokazują że (jak można się było tego spodziewać) pod rządami PO ten system uległ daleko idącej degeneracji.
Jeśli chodzi o polityke wschodnią to podwójnie się z Tobą nie zgadzam: obecnie jak to ująłeś Rosji nie wku... a ich sposób traktowania nas chociazby w sprawie śledztwa smoleńskiego czy zwrotu wraku wskazuje że mają nas w jeszcze głębszym poważaniu niż za PiS. To samo dotyczy ceny gazu: polityka miłości zaowocowała tym że płacimy za rosyjski gaz najdrożej w Europie. A na dokładkę kraje postsowieckie mają nas za frajerów i swoje interesy z Unią wolą załatwiać bezpośrednio w Berlinie niż tak jak za PiS poprzez Warszawę.

Przyjmijmy ze wplyw PiS na budzet to lata 2007 i 2008. Wplywy podatkowe do budzetu to odpowiednio 206,385 i 228,194. Srednia placa to 2691.03 i 2943.88. Czyli procentowy wzrost obciazenia podatkowego jest wiekszy od wzrostu sredniej placy. Wykorzystanie unijnych subwencji to odpowiednio 51% i 41%.
Co do wyksztalcenia JK to moja pomylka. Juz bede pamietal na przyszlosc :-)

wislak68 04.07.2012 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261524)
Przyjmijmy ze wplyw PiS na budzet to lata 2007 i 2008. Wplywy podatkowe do budzetu to odpowiednio 206,385 i 228,194. Srednia placa to 2691.03 i 2943.88. Czyli procentowy wzrost obciazenia podatkowego jest wiekszy od wzrostu sredniej placy. Wykorzystanie unijnych subwencji to odpowiednio 51% i 41%.
Co do wyksztalcenia JK to moja pomylka. Juz bede pamietal na przyszlosc :-)

Wygląda na to że będziesz musiał przypomnieć sobie o następnych rzeczach.
PiS zaczął rządzić końcem 2005 i przestał rządzić końcem 2007. Dlatego założenie że miał wpływ na budżet w roku 2008 jest kompletnie błędne. Miał wpływ na jego przygotowanie natomiast zupełnie nia miał wpływu na jego realizację. Również w 2007 miał wpływ na jego przygotowanie ale realizował go raptem przez mniej więcej 75% roku. Problem jest również z 2006. Co prawda realizacja była 100% PiS ale projekt budżetu nie był PiSowski. Tym niemniej dla porównań rzadów PiS (przy zastrzeniach jako powyżej) najlepiej jest jednak przyjąć lata 2006, 2007.
Drugie zastrzeżenie dotyczy pozycji wpływy podatkowe. Składają się na nią różne pozycje i największą bynajmniej nie jest PIT (czyli to co interesuje przeciętnego obywatela). W przypadku wzrostu gospodarczego w sposób naturalny najbardziej rosną przychody z VAT i CIT. Dlatego dla celów analizy powinieneś rozbić tę kwotę przynajmniej na te trzy elementy.
Trzecie zastrzeżenie odnosi się do odnoszenia obciążeń podatkowych do średniej płacy. Nic bardziej mylnego. Płaca jest tylko jednym z elementów przychodów transferowanych do ludności (zresztą też przyjęcie akurat średniej płacy jest bardzo mylne bo obejmuje tylko część płac rejestrownych przez system). Masz przecież cały potężny element transferów pod tytułem emerytury, renty, przychody nie związane z płacą (np: dywidendy, odsetki), premie, przychody osób prowadzących działalność gospodarczą itp, itd. Nigdy tego nie liczyłem ale wydaje mi sie że większość przychodów ludności stanowia elementy nie związane z płacą . Dlatego roboczo (mając świadomość że będzie również budzić kontrowersje) dla celów analizy sugerowałbym zbadanie współczynnika wpływy PIT (ale faktyczne a nie budżetowane) do GDP.
To samo z wykorzystaniem dotacji: w 2008 PiS nie miał już na to żadnego wpływu. Dodatkowo przestrzegam przed automatycznym przyjmowaniem procentu wykorzystania dotacji jako kryterium oceny. Po pierwze jest chyba oczywiste że w momncie tworzenia systemu stopień wykorzystania będzie mniejszy niż w momencie gdy ten system w pelni już działa. Po drugie ze względu na sposób ewidencji (kasowy) projekty które zostały "przeprocesowane" powiedzmy w 2007 zostaną ujete jako zrealizowane w 2008 (a więc wtedy kiedy środki zostaną fizycznie przekazne przez Unię).

wislak68 04.07.2012 13:06

I linki. Najpierw o bankructwach i budownictwie:
http://biznes.interia.pl/firma/news/...odarke,1817849
Zwracam uwagę na to:
"Niespotykana wcześniej skala inwestycji nie tylko nie przełożyła się na dużą skalę zysków branży, ale wywołała proporcjonalnie odwrotne, niespotykane wcześniej problemy z płynnością nawet największych spółek budowlanych- mówi Tomasz Starus."
Jak PO spartoliła coś co wydawało się nie do spartolenia.
I o gazie:
http://biznes.interia.pl/raport/gaz-...lupkow,1818204
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...polske,1818226
http://niezalezna.pl/30660-antylupko...derza-w-polske

Szpen 04.07.2012 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1261576)
"Niespotykana wcześniej skala inwestycji nie tylko nie przełożyła się na dużą skalę zysków branży, ale wywołała proporcjonalnie odwrotne, niespotykane wcześniej problemy z płynnością nawet największych spółek budowlanych- mówi Tomasz Starus."
]

a ja zwracam szczególną uwagę na:
Cytat:

Już od połowy ubiegłego roku otrzymywaliśmy większą ilość zleceń windykacyjnych, będących efektem rosnących opóźnień płatności w sektorze mniejszych, a potem średnich firm budowlanych (a w ślad za tym częstsze też były ich bankructwa), które nie zdawały sobie zapewne sprawy, iż uczestnictwo w dużych projektach infrastrukturalnych to w pierwszym rzędzie nie zwiększone przychody (bo te są dosyć odległe), ale przede wszystkim zwiększone wydatki na paliwo, maszyny, płace i podatki... Ich zleceniodawcy - główni wykonawcy - nie płacili im z zasady z własnych środków, nawet jeśli mogli sobie na to pozwolić, rozliczając się z partnerami dopiero po rozliczeniu danego etapu przez inwestora publicznego. Następowało to z reguły rzadko - zazwyczaj po zakończeniu danego etapu prac, a nie systematycznie, według stopnia jego zaawansowania.
jak ktoś nie ma zapewnionego finansowania to niech nie bierze się za biznes. Wiślaku, otworzyłbyś sklep, mając kasy tylko na 3 miesiące czynszu i nie wiedząc jak będzie szedł interes? Nie musisz odpowiadać.
Tak mieliśmy z generalnymi. Opóźnione budowy, przez co nie rozliczone etapy odbiły się czkawką w całym łańcuchu.

uposledzony_ale_kumaty 04.07.2012 14:16

http://i47.tinypic.com/11hs8qx.png
http://www.facebook.com/radeksikorski

Pablo84 04.07.2012 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uposledzony_ale_kumaty (Post 1261585)

Swoim inteligentnym tekstem osiągnął efekt odwrotny od zamierzonego.Ludziom powoli puszczają nerwy :lol:

sanderuss 04.07.2012 15:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GUS
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto

Average monthly gross wages and salaries

Definicja
Stosunek sumy wynagrodzeń osobowych brutto, honorariów wypłaconych niektórym grupom pracowników za prace wynikające z umowy o pracę, wypłat z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej w spółdzielniach oraz dodatkowych wynagrodzeń rocznych dla pracowników jednostek sfery budżetowej do przeciętnej liczby zatrudnionych w danym okresie; po wyeliminowaniu osób wykonujących pracę nakładczą oraz zatrudnionych za granicą.

Jakas wykładnia musi byc. A szara strefa tak czy siak do budzetu sie nie liczy.
Sprawdzilem lata 2005, 2006 i tam tez jest zachowana ta prawidłowośc że wpływy podatkowe przewyzszaja wzrost sredniej.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez GUS
Dochody podatkowe budżetu państwa

Domestic revenue of the state budget

Definicja
Kategoria dochodów budżetu państwa obejmująca: podatki pośrednie (podatek od towarów i usług, podatek akcyzowy, podatek od gier) i podatki bezpośrednie (podatek dochodowy od osób prawnych, podatek dochodowy od osób fizycznych).

Poza tym nie rozumiem czemu miałbym rozdzielac PIT od VAT czy CIT. Podatek to podatek. Danina/haracz na rzecz państwa jakkolwiek by nie był nazwany dalej bedzie skutkował odprowadzeniem kasy od podatnika do rzadu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1261587)
Swoim inteligentnym tekstem osiągnął efekt odwrotny od zamierzonego.Ludziom powoli puszczają nerwy :lol:

To zawsze był cham i prostak, a teraz jak czeka na niego ciepła posadka w eurokomisji to juz w ogóle zlewa na ludzi

Kocur 04.07.2012 15:54

Cytat:

W Berlinie odbył się pierwszy kongres Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce, organizacji, która postuluje powrót do Polski trzech milionów Żydów i ustanowienie hebrajskiego drugim językiem urzędowym. Ruch powstał w ramach działalności izraelskiej artystki Yael Bartana, zaczyna jednak wykraczać w sferę realnej polityki – ustalił portal tvp.info.

co to k.urwa jest ? 1 kwietnia? :shock:

serek.c2 04.07.2012 15:59

Widocznie uznali, że kraj na tyle opanowany, iż można powolutku z takimi inicjatywami wychodzić. A takiemu Sierakowskiemu się zbiera...

cpc 04.07.2012 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1261604)
co to k.urwa jest ? 1 kwietnia? :shock:

Oczywiście żadna z obecnych partii parlamentarnych się nie zająknie ani trochę na ten temat. Ale powiedzmy sobie szczerze - w wielu kluczowych kwestiach różnic między nimi po prostu nie ma lub są one bez większego znaczenia (patrz ZUS).

Arapaho 04.07.2012 16:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1261604)
co to k.urwa jest ? 1 kwietnia? :shock:

Trochę przespałeś na stronie 911 masz opis i zdjęcia .

A teraz kolejny news - partia Swoboda chce wcielenia do Ukrainy części ziem m.in Polski. Zabrali Lwów i Stanisławów,Chocim i wciąż im mało .

Cytat:

Ci, którzy mieli nadzieję, że Euro 2012 poprawi wzajemne relacje Polski i Ukrainy, srodze się zawiedli.

Jeszcze kibice piłkarscy nie zdążyli wyjechać ze Lwowa, a już tamtejsi faszyści z partii Swoboda, finansowanej swojego czasu przez służby specjalne, wywołali kolejny skandal. Tym razem była nim wypowiedź b. deputowanego rady obwodowej Rostysława Nowożenca, znanego ze swoich antypolskich i antysemickich działań. 27 czerwca, w czasie wiecu z okazji Dnia Jedności Ukrainy, wezwał on do oderwania od kilku państw Europy Środkowej i Wschodniej ich terytoriów przygranicznych, które miałyby być włączone do Ukrainy. Wypowiedzi tej wtórował Jurij Szuchewycz, syn dowódcy UPA, Romana Szuchewycza, kata Wołynia i Podola. Wymienione zostały następujące ziemie, które według mówców są od strony etnicznej jakoby czysto ukraińskie: okolice Brześcia i Homla (Białoruś) Naddniestrze (Mołdowa), południowa Bukowina (Rumunia), Kubań (Rosja) oraz ziemie chełmska, sanocka i przemyska oraz część Podlasia, czyli pas 19 południowo-wschodnich powiatów należących od wieków do Polski.

Warto dodać, że Nowożenec szefuje obecnie fundacji Ukraina–Ruś, która dwa lata przed mistrzostwami piłkarskimi Euro 2012 wydała przewodnik po Polsce. Znalazło się w nim m.in. twierdzenie, że poeta Juliusz Słowacki oraz królowie Zygmunt August i Stanisław August Poniatowski byli Ukraińcami, a także że Kraków jest „staroukraińskim grodem”. Tenże sam polityk wystąpił z inicjatywą, by stadion we Lwowie nosił imię Stepana Bandery. Z kolei w 2009 r. wraz z innymi aktywistami Swobody atakował rodziny pomordowanych Polaków, które przybyły w pielgrzymce na miejsce zrównanej z ziemią wsi Huta Pieniacka k. Brodów, wymordowanej przez ukraińskich kolaborantów z SS. Nowożenec był również inicjatorem ustanowienia pomnika ofiar „polskich szowinistów”.

Co na to polski MSZ? Oczywiście, jak zwykle milczy i bagatelizuje sprawę. Czy jednak Radosław Sikorski też milczałby, gdyby neofaszyści z Niemiec domagali się „powrotu do macierzy” Dolnego Śląska i Pomorza albo gdyby komuniści rosyjscy domagali się przyłączania Warmii i Mazur do okręgu kaliningradzkiego na zasadzie „scalania” dawnych Prus Wschodnich, zdobytych przez Armię Czerwoną? W przypadku utopijnej polityki wschodniej III RP idealnie się sprawdza powiedzenie: „Na pochyłe drzewo każda koza wlezie”.

W tym kontekście pragnę przypomnieć, że 11 lipca przypada kolejna, 69. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu, kiedy to formacje OUN–UPA, wspierane przez tzw. siekierników, czyli podjudzonych chłopów ukraińskich (niestety, także przez niektórych duchownych prawosławnych), wymordowały w czasie nabożeństw w kościołach rzymskokatolickich tysiące Polaków. Zginęło też wielu księży obrządku łacińskiego. W następnych miesiącach fala zbrodni ogarnęła województwa stanisławowskie, tarnopolskie, lwowskie i lubelskie. Tutaj także banderowców wspierali okoliczni chłopi i niestety niektórzy duchowni, tym razem z Cerkwi greckokatolickiej, o czym ukraińscy hierarchowie z Kijowa i Lwowa czy Przemyśla i Wrocławia pamiętać nie chcą.

W tym roku uroczystości ku czci pomordowanych polskich księży i wiernych świeckich rozpoczną się 7 bm. o g. 11 w Oświęcimiu. Najpierw będzie odprawiona msza św. w kościele pw. NMP, a następnie zostanie wmurowana pamiątkowa tablica na cmentarzu parafialnym. Z kolei 11 bm. odbędą się uroczystości pod pomnikami – o g. 10 w Niemodlinie i o g. 11 na cmentarzu Rakowickim w Krakowie (do pomnika Męczenników Kresów należy skręcić w lewo przed grobowcem Jana Matejki). Będą też uroczystości w innych miejscowościach, a informacje o tych wydarzeniach są na mojej stronie internetowej. Oczywiście jak co roku zachęcam Czytelników, aby w tym dniu zapalili znicze we wszystkich miejscach pamięci narodowej. Przy okazji gratuluję organizatorom czerwcowych Dni Kresowych w Kędzierzynie-Koźlu, Kłodzku i Dzierżoniowie oraz tamtejszym samorządom, a szczególnie uczniom gimnazjum w Łagiewnikach i chórowi „Canzona” w Olesznej za wzruszający spektakl pt. „Kresowe epizody”.

Gwiaździsty 04.07.2012 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1261604)
co to k.urwa jest ? 1 kwietnia? :shock:

Widzę, ze kolega nie czyta linków:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artyk...kim-obywatelem

Takich jak ten "transferów" odbywa się dzień w dzień, ile fabryka daje w ambasadzie w Jerozolimie (i jie tylko tam). Kiedyś pisali o tym, że nie nadążają z wydawaniem paszportów taki jest przemiał :).
Radzio Apelbaum Sikorski zwiększył moce przerobowe.

Kocur 04.07.2012 18:14

Nie wiem jak mogłem to przeoczyć.
To jest tak chore że się rzuca w oczy z kilometra.


Szkoda że jak zwykle rząd i parta rządząca bez jaj (oprócz jednej ale ta sobie wycięła dawno temu), bo za takie coś powinni oficjalnie zaprotestować na arenie międzynarodowej.
To jest wprost działanie na szkodę danego państwa - powinno być ścigane z urzędu.

korred 04.07.2012 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1261620)
A teraz kolejny news - partia Swoboda chce wcielenia do Ukrainy części ziem m.in Polski. Zabrali Lwów i Stanisławów,Chocim i wciąż im mało .

Nie można tego nazwać newsem i nie chodzi mi tu o to, że taki pogląd to żadna nowość u ukraińskich nacjonalistów. Wiadomość, którą wrzuciłeś, pochodzi zapewne od ks. Isakowicza-Zaleskiego, któremu coś się kilka dni temu pomyliło, bo umieścił na blogu link do informacji sprzed niemal półtora roku twierdząc, że to coś, co wydarzyło się pod koniec czerwca tego roku. We wrzuconej przez Ciebie informacji napisane jest, że te słowa padły 27 czerwca na wiecu z okazji Dnia Jedności Ukrainy. Trochę dziwne by było, gdyby wówczas się on odbył, bo Dzień Jedności Ukrainy obchodzony jest 22 stycznia.

wislak68 04.07.2012 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261581)
jak ktoś nie ma zapewnionego finansowania to niech nie bierze się za biznes. Wiślaku, otworzyłbyś sklep, mając kasy tylko na 3 miesiące czynszu i nie wiedząc jak będzie szedł interes? Nie musisz odpowiadać.
Tak mieliśmy z generalnymi. Opóźnione budowy, przez co nie rozliczone etapy odbiły się czkawką w całym łańcuchu.

Nie muszę ale odpowiem :-). Gdybym decydował o przetargach nigdy w życiu nie sfromułowałbym ich warunków w taki sposób aby mogła je wygrać firma która: "ma kasy tylko na 3 miesiące czynszu" . Głupim jest nie ten kto naciąga ale ten który daje się naciągnąć. A PO jest w tym aspekcie niezrównane (jak wszystko wskazuje nie bezinteresownie).

wislak68 04.07.2012 23:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261597)
1. Jakas wykładnia musi byc. A szara strefa tak czy siak do budzetu sie nie liczy. Sprawdzilem lata 2005, 2006 i tam tez jest zachowana ta prawidłowośc że wpływy podatkowe przewyzszaja wzrost sredniej.
2. Poza tym nie rozumiem czemu miałbym rozdzielac PIT od VAT czy CIT. Podatek to podatek. Danina/haracz na rzecz państwa jakkolwiek by nie był nazwany dalej bedzie skutkował odprowadzeniem kasy od podatnika do rzadu.

ad1
Wydaje mi się że dość wyczerpująco wyjasniłem dlaczego GDP jest lepsze od średniej krajowej (zresztą nawet zacytowana definicja to dodatkowo potwierdza). W geście dobrej woli podam dodatkowy przykład: wyobraź sobie że bezrobocie spada o 50% i zatrudnieni bezroborni uzyskują wynagrodzenie na poziomie średniej krajowej. Jeśli weźmiesz wtedy relację średniej (powiedzmy że nie zmieniła się w okresie) do podatków (również bez zmian) to Twoj wspołczynnik się nie zmieni. A prawda jest taka że do społewczeństwa trafiło znacznie więcej środków (różnica pomiedzy zasiłkiem a średnią pomnożona przez ilość zatrudnionych bezrobotnych). Jeśli również on Cię nie przekonuje będziemy musieli pozostać przy swoich zdaniach.
ad2
Naprawdę tego nie rozumiesz?? Zmiana całego systemu podatkowego (VAT, CIT, PIT, ZUS) w ciągu niecałych dwóch lat nie jest możliwa. W ciągu niecałych dwóch lat swoich rządów PiS dał ludziom partycypację (poprzez redukcję PIT i ZUS) w efekcie wzrostu gospodarczego. Co dodatkowo uchroniło nas jak dotychczas przed recesją. Czynienie PiS zarzutów z tego że w ciągu dwóch lat udało mu się zredukować tylko PIT i ZUS to moim zdaniem demagogia. Uważam że w ciągu tych dwóch lat dali ludziom max tego co było do dania w postaci redukcji podatków.

sanderuss 05.07.2012 06:15

No sorry ale twoje argumenty sa niepowazne. Mam wziazc pod uwage tylko jeden wspolczynnik ktory troche spadl do PKB ktore poszlo do gory. Tak jakby przecietny Kowalski byl zwolniony z wszystkich innych danin. Pewnie dlug publiczny ktory gwaltownie podskoczyl nastepnego roku tez mam zignorowac? To rzeczywiscie nie ma sensu, ja ci daje konkretne liczby a ty mi jakies teorie w ktore tylko ty chyba wierzysz. I kto tu uprawia demagogie? Najlepiej przeslij mi linka do jakiegos powaznego opracowania ktore potwierdzalo by twoje tezy bo mnie sie po prostu to kupy nie trzyma.

wislak68 05.07.2012 07:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261662)
No sorry ale twoje argumenty sa niepowazne. Mam wziazc pod uwage tylko jeden wspolczynnik ktory troche spadl do PKB ktore poszlo do gory. Tak jakby przecietny Kowalski byl zwolniony z wszystkich innych danin. Pewnie dlug publiczny ktory gwaltownie podskoczyl nastepnego roku tez mam zignorowac? To rzeczywiscie nie ma sensu, ja ci daje konkretne liczby a ty mi jakies teorie w ktore tylko ty chyba wierzysz. I kto tu uprawia demagogie? Najlepiej przeslij mi linka do jakiegos powaznego opracowania ktore potwierdzalo by twoje tezy bo mnie sie po prostu to kupy nie trzyma.

Jednym słowem zarzucasz mi że moje argumenty są niepoważne bo biorę pod uwagę tylko jeden współczynnik który akurat spadł (nawet tego nie sprawdzałem) samemu proponując również jeden współczynnik który akurat wzrósł ?? I Twoim zdaniem ma to być logiczny argument :). Bo mnie wygląda to raczej na próbę doczepienia się do PiS za wszelką cenę. Wydaje mi się że w poprzednich postach dość szczegółowo wyjaśniłem dlaczego proponowany przez Ciebie współczynnik zarówno w liczniku jak i w mianowniku (pomijając już niedopasowanie okresów) nie przekazuje absolutnie żadnych informacji. Samo powoływanie się na podanie "konkretnych liczb" przy pominięciu ich ekonomicznego sensu to sprawa dość zabawna. Równie dobrze mógłbyś średnie pogłowie trzody chlewnej podzielić przez wydatki inwestycyjne energetyki i twierdzić że wynika z tego obniżenie poziomu życia hydraulików. Bez sensu? To mniej więcej tak jak Twój współczynnik.
W rzeczy samej przeciętny Kowalski ponosi bezpośrednio tylko koszty PIT i ZUS. CIT nie płaci a VAT może poniekąd "regulować" za pomocą ilość czynionych zakupów. I w rzeczy samej redukcja obciązeń z tytułu PIT i ZUS wpływa na zwiększenie zakupów (a co za tym idzie przychodów z tytułu VAT) poprzez pozostawienie przez państwo do dyspozycji przeciętnemu Kowalskiemu większej ilości gotówki.
Nie chciałbym aby wyglądało to na odbijanie piłeczki ale byłbym ciekaw w oparciu o jakie to "poważne opracowania" twierdzisz że podany przez Ciebie wpółczynnik pokazuje własciwie zmianę obciązeń podatkowych. Wyjaśniam że przy jego krytyce oparłem się tylko i wyłącznie o zdrowy rozsądek i znajomość sposobu kalkulacji wielkości które proponujesz zastosować przy obliczaniu współczynnika.
"Pewnie dlug publiczny ktory gwaltownie podskoczyl nastepnego roku tez mam zignorowac" - jak rozumiem to jakiś żart?? Bo chyba nie chcesz obwiniać PiS o wzrost długu publicznego w 2008 a więc pod rządami PO??

wislak68 05.07.2012 08:58

I specjalnie coś dla Szpenia twierdzącego że przyznając koncesję na multiplex KRRiT działała w oparciu o " merytoryczne kryteria":
http://fakty.interia.pl/polska/news/...ydzyka,1818558

Szpen 05.07.2012 09:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1261668)
"Pewnie dlug publiczny ktory gwaltownie podskoczyl nastepnego roku tez mam zignorowac" - jak rozumiem to jakiś żart?? Bo chyba nie chcesz obwiniać PiS o wzrost długu publicznego w 2008 a więc pod rządami PO??

PO przejęło budżet na 2008 rok po PiS, a także mieliśmy od 2008 roku i nadal mamy największy kryzys finansowy na świecie od lat 30 XX wieku. Ktoś tu o czymś zapomina. Przypomnieć, jak to PiS chciał zwiększać deficyt, aby wyjść z kryzysu? Bylibyśmy w czarnej dupie jak Grecja.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1261677)
I specjalnie coś dla Szpenia twierdzącego że przyznając koncesję na multiplex KRRiT działała w oparciu o " merytoryczne kryteria":
http://fakty.interia.pl/polska/news/...ydzyka,1818558

merytoryczne i transparentne. Trzeba było pokazać księgi, pokazać finansowanie. Z własnej winy nie dostali. Hipokryzja.

wislak68 05.07.2012 09:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261679)
1. PO przejęło budżet na 2008 rok po PiS, a także mieliśmy od 2008 roku i nadal mamy największy kryzys finansowy na świecie od lat 30 XX wieku. Ktoś tu o czymś zapomina. Przypomnieć, jak to PiS chciał zwiększać deficyt, aby wyjść z kryzysu? Bylibyśmy w czarnej dupie jak Grecja.
2. merytoryczne i transparentne. Trzeba było pokazać księgi, pokazać finansowanie. Z własnej winy nie dostali. Hipokryzja.

ad1
Wygląda na to Szpenio że po raz kolejny chcesz wyjść na "nieogarniętego" :D. Sprawdź sobie jaki deficyt był planowany w budżecie przyjętym na 2008 przez PiS a jaki deficyt zrobił Vincent na koniec 2008. Jeśli będziesz już wiedział jaki deficyt zrobił Vincent to sprawdź prosze o ile, w reakcji na kryzys, proponował zwiększyć wydatki inwestycyjne budżetu PiS. Po zapoznaniu się z cyframi przeproś użytkowników forum że wprowadzasz ich w błąd.
ad2
Tak merytoryczne i transparentne że wybrane przez KRRiT firmy nie są w stanie opłacić opłaty licencyjnej a NIK oskarża ją o narażenie budżetu na straty :). Jeśli tak dla Ciebie Szpeniu wygląda "merytoryczność i transparentność" to już nie dziwie ie dlaczego tak bardzo podoba Ci się PO. Są zaje... merytoryczni i transparentni :).

Drozd 05.07.2012 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1261662)
No sorry ale twoje argumenty sa niepowazne. Mam wziazc pod uwage tylko jeden wspolczynnik ktory troche spadl do PKB ktore poszlo do gory. Tak jakby przecietny Kowalski byl zwolniony z wszystkich innych danin. Pewnie dlug publiczny ktory gwaltownie podskoczyl nastepnego roku tez mam zignorowac? To rzeczywiscie nie ma sensu, ja ci daje konkretne liczby a ty mi jakies teorie w ktore tylko ty chyba wierzysz. I kto tu uprawia demagogie? Najlepiej przeslij mi linka do jakiegos powaznego opracowania ktore potwierdzalo by twoje tezy bo mnie sie po prostu to kupy nie trzyma.

Długo wytrzymywałem ale kolego przeginasz. Opracowanie Ci się marzy? A sam masz jakieś opracowanie? Wiadome jest że PiS realnie obniżył podatki chyba z 13 do 7%składkę zdrowotną. Przez cały okres miał wzrost PKB nieosiągalny dla PO. Po 2007 roku Tuskowi zostało 5 mld oszczędności, ogólnie wyniki gospodarki były najlepsze od 20 lat. Każdy obiektywny z odrobiną rozumu to wie. To że po dojściu do władzy cudaka deficyt się potroił też nie powinno nikogo dziwić. 100 000 nowych urzędników nie będzie przecież tyrać za darmo.

Już sam początek twojej aktywności zaskakująco cofa sie w ocenach pięć lat, aż do rządów PiS, dlaczego nie analizujesz tego co zmajstrował Tusk mając nieporównywalnie do Kaczyńskiego mocniejszy mandat. Dlaczego nie zastanawiasz sie nad niemal corocznie 100 mld deficytem w okresie rządów cudaka. Piszesz ze PiS nic nie zrobił, co jest oczywiście totalną bzdurą, a nie zastanowisz się co zrobiła i dalej robi PO. Reżimowa skłonność do krytykowania opozycji jest kolego bardzo symptomatyczna. Jeżeli wyjaśnienia wiślaka do ciebie nie trafiają to z dużym prawdopodobieństwem nic rozsądnego do ciebie nie trafi. Chyba że zdejmiesz klapy z oczu.


ps. PiS załatwił też Tuskowi 70 mld euro dotacji na lata 2007-13 i przyznany turniej finałowy Euro 2012 jaki motywację. Jakie są efekty widać dokładnie.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1261679)
merytoryczne i transparentne. Trzeba było pokazać księgi, pokazać finansowanie. Z własnej winy nie dostali. Hipokryzja.

"Nadawcy, którzy otrzymali koncesje na pierwszy multipleks (MUX-1), mieli być, według Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w lepszej kondycji finansowej niż fundacja Lux Veritatis, właściciel telewizji Trwam. Jednak tuż po tym, gdy otrzymali koncesje, okazało się, że nie stać ich nawet na opłaty koncesyjne. KRRiT zgodziła się rozłożyć je na raty.
NIK zarzuca Radzie, iż jej decyzja naraża na straty budżet państwa. NIK, która zbadała finanse KRRiT za 2011 roku, mówi o "niegospodarnym rozkładaniu niektórym nadawcom opłat koncesyjnych na raty". Łaskawość Rady dotyczy nadawców, którzy dostali miejsca na MUX-1. Spółkom Stavka i Lemon Records Rada opłatę koncesyjną w wysokości 10 milionów 800 tysięcy złotych na 114 rat. Wnioski NIK pokrywają się z zarzutami podnoszonymi przez Lux Veritatis, która koncesji cyfrowej nie otrzymała. "


Szpeniu myślisz ze wszyscy mają takie echo w głowie jak Ty?

wislak68 05.07.2012 10:15

I znowu seria linków o budownictwie:
http://biznes.interia.pl/budownictwo...e,1817950,4212 przedstawiciele branży podają przyczyny które ich zdaniem doprowadziły do zapaści.
A tutaj informacja w jaki sposób "liberalny" rząd chce rozwiązać problem branży budowlanej za pomocą pieniędzy podatników:
http://biznes.interia.pl/budownictwo...k,1818411,4212
I na koniec prawdziwa perełka:
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...ictwie,1817772
i cytat:
"Tymczasem Puls Biznesu podaje, że o pomoc finansową z ARP zabiega szereg spółek, w tym Polimex-Mostostal i PLL LOT. W przypadku Polimeksu ARP miałaby kupić akcje lub obligacje wyemitowane przez spółkę. Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu, poinformował, że traktuje ARP, jak partnera biznesowego"
Nie chciałem podawać tego na forum ale nazwa padła: Polimex-Mostostal. Następna firma która jest praktycznie bankrutem. Jednocześnie wiadomo że Jaskóła jest "człowiekiem" PSL i osobistym przyjacielem Pawlaka. Byłem bardzo ciekaw w jaki sposób big boss będzie ratował kolesia i oto mamy: z pieniędzy podatników. Mało się sku... nakradły przy autostradach.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl