Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w Pucharze Polski 2010/2011 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7567)

damian755 17.03.2011 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1066124)
Jakoś czułem, że odpadniemy...

Mecz pokazał, jakim piłkarskim tumanem jest Bunoza. Może w następnym meczu trener da zagrać parze Jaliens - Chavez i uchroni mnie przed wątpliwą przyjemnością oglądania w akcji koślawego Bośniaka.

Spotkanie w naszym wykonaniu nawet nienajgorsze, w zasadzie powinniśmy wygrać lekko, łatwo i przyjemnia. Gdyby Rios spokojnie wykorzystał setkę pewnie skończyło by się tak z cztery, pięć do jaja. Ale jak się takich patelni nie wykorzystuje, sędzia zaczyna gwizdać jakieś urojone faule w okolicach naszej szesnastki a w obronie ma się olbrzyma, który potrafi przegrać główkowy pojedynek z jakimkolwiek mikrusem to kończy się tak jak wszyscy widzieliśmy.

ps. błagam, oszczędźcie mi nerwów i na następnym meczu nie śpiewajcie "nic się nie stało".

Ja bym nie winił Bunozy za strate 2 bramki, bo jak widze na powtórce że, Bunoza musiał pilnować 4 przeciwników bo reszta Wiślaków stała koło siebie i potrzyła co się dzieje, to takie są rezultaty.

Grisza1 17.03.2011 08:45

Tak na spokojnie przespałem się z tym remisem, w autobusie podenerwowałem się jeszcze trochę, bo jak na nieszczęscie dwóch kolesi stojących koło mnie musiało wspominać to, co wydarzyło się wczoraj. Ale już tak patrząc na trzeźwo naszym celem jest mistrzostwo i jemu trzeba podporządkować wszystkie działania. Awans do półfinału Pucharu Polski to z jednej strony sukces w tych rozgrywkach, a z drugiej jednak większe ryzyko kontuzji, większe ryzyko zmęczenia przed meczami ligowymi, więc w rozrachunku końcowym nie ma co płakać. Ciekawe ilu z nas cieszyłoby się w wywalczenia PP i zajęcia drugiego miejsca w lidze?

fialo 17.03.2011 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Syn Kangura z 1984 (Post 1066126)
No to kilka słów ode mnie: Po pierwsze to tragedii nie było, pierwsze 15 min nasi przespali. Później nasi nieco się obudzili, kompletnie zdominowali Podbeskidzie, które momentami broniło się całą jedenastką w polu karnym. Padł dość szczęśliwy dla nas gol i dalej cisnęliśmy Podbeskidzie tak jak powinniśmy przez całe 180 minut. Mieliśmy kolejne sytuacje (np. słupek Siwakowa). Potem drugi gol, po ładnej akcji i dalej ciśniemy, czego wynikiem jest kolejna sytuacja, tym razem Rios mógł zachować się lepiej. W tym momencie powinno być 3-0(a nawet 4-0) i po meczu. Do tego momentu dobrze graliśmy w obronie, szczególnie wyróżniał się Bunoza który raz po raz przerywał kontry, Jaliens dobrze zachowywał się szczególnie w naszym polu karnym. Boki obrony nieco słabiej, ale też nie schodziły poniżej pewnego poziomu, no i gdy wydawało się że kolejne bramki są kwestią czasu... wszystko szlag trafił. Niesamowicie drukował Borski, który robił wszystko by Podbeskidzie miało jak najwięcej stałych fragmentów, no i niestety miało, a my sobie z nimi nie radziliśmy i padła bramka na 1-2. Potem fatalna zmiana Garguły, broniłem go praktycznie zawsze, ale dziś coś we mnie pękło. Ten chłop nie ma chyba w ogóle w sobie ambicji, ani razu nie powalczył o piłkę, kompletnie odpuszczał. Później znów Borski, złe nasze ustawienie i znów gol. 2-2(gol chyba po faulu, nasz bramkarz miał piłkę i rywal mu wybił, co zresztą doskonale widział drukarz, nawet się zawahał, ale jednak gola uznał) i musimy gonić... ale nie ma kim. Żuraw grał całkiem ok, wydaje się ze nic więcej nie mógł zrobić, a Rios... ja się nie dziwię czemu nie gra. Gość ma technikę, ale jest przeraźliwie wolny i dlatego nie będzie dla niego u nas miejsca. Wydaje się być tak hmm... szeroki w pasie jak Boukhari... Na końcu znów zmasowana obrona Podbeskidzia, a my waliliśmy głową w mur. Kartka Cikosa zasłużona, ale nie ma co mieć do niego pretensji, sam krzyczałem żeby go skosił. To było jedyne słuszne wyjście z tej sytuacji, chociaż... jego ruch ręką na pewno nie spowodował upadku przeciwnika. Podsumowując, graliśmy całkiem ok do momentu w którym Maaskant przeprowadził zmiany, później prze ogromy fart Podbeskidzia + cały mecz złodziej Borski drukował. O ten mecz do drużyny pretensji nie mam, mam za to poczucie że dali z siebie wszystko, a to że odpadli jest wynikiem hmm... powiedzmy "czynników niezależnych od nas". Takie rzeczy się zdarzają. Jedziemy teraz po MP.

A Ci którzy po tym meczu potrafią tylko wyzywać swoich zawodników niech się mocno pierdykną w głowę.

Zacytuje Twoją wypowiedź kolego, bo poprawiła mi bardzo humor z rana. Spokojna, wyważona, stonowana - 100% racji, podpisuje się pod tym co napisałeś rękami i nogami. Dobrze, że są jeszcze takie posty jak ten, bo większość to jak koledzy wyżej zauważyli poziom dna. Najśmieszniejsze jest to, że jak wygramy kilka następnych meczów w lidze, ci sami użytkownicy będą wychwalać pod niebiosa naszych.

Prawda jest taka - jesteście kibicami sukcesu, popadającymi z skrajności w skrajność. Nie znacie stanów pośrednich, albo jest zajebiście albo chvjowo. Ten temat od wczorajszego wieczora to stek wyzwisk pod adresem naszych piłkarzy. Niedługo osiągniemy poziom forum sąsiadek, którego nikt nie moderuje i można sobie pisać co się chce.

Tak jak napisał kolega - nie mieliśmy szczęścia. Takie mecze się też zdarzają. Głęboko wierzę, że wyzwoli to w chłopakach pokłady pozytywnej sportowej agresji i już z Bytomiem zgarniemy te niezbędne 3 pkt.

I jeszcze jedna sprawa. Czepianie się Gordana. Dlaczego to robicie ? Dla zasady ? Bo jest wielki i (wg was) drewniany? Czy może dlatego, że to forum musi mieć kozła ofiarnego zawsze? Trzeba się przecież na kimś wyżyć.. Chvj tam, że Bunoza zagrał najlepiej z obrońców, chvj że przy bramkach zawalił Jaliens i w sumie przez cały mecz Jaliens grał dużo mniej pewnie niż Gordan. Chvj,że Gordan przerywał akcję za akcją w pierwszej połowie, oczywiście się trzeba do niego przyczepić dla zasady.

Więcej spokoju każdemu życzę.

iiYama 17.03.2011 08:57

Jeden pozytyw widzę z wczorajszego meczu.Staszek i Bogdan a także reszta naszej góry osobiście zobaczyła kto jak grał i kto powinien ustąpić miejsca nowym.

P.S. W trzy kropki wiadomo co wstawić.

coni 17.03.2011 09:02

Emocje opadly.

Przede wszytskim gratulacje dla Podbeskidzia. Nie sa wirtuozami futbolu ale maja cos czego nam braklo wczoraj. AMBICJE.

Valerenga
Karabach
do tej listy nalezy dopisac dzis...
Podbeskidzie

Przy prowadzeniu 0-2 znow popelniono strae grzechy. Minimalizm, brak ambicji, brak zaangazowania. Bo k..wa nie wierze ze brakło umiejetnosci.

Mam nadzieje ze ta porazka bedzie nauczka dla Maaskanta, ze wnioski zostana wyciagniete i z paroma pilkarzami pozegnamy sie wkrotce. Pilkarze musza zroeumiec ze bycie Wislakiem to cos wiecej niz kolejny klub w ich karierze. Mam nadzieje ze trener wpoi im w koncu ze tu trzeba miec charakter i walczyc do konca z kazdym.

Mar85 17.03.2011 09:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez damian755 (Post 1066162)
Jeśli Sivakov był najlepszy to oglądaliśmy inny mecz, miał dużo stat, i napewno Wilk był lepszy.

Sivakov był jednym z lepszych, jak szła kontra Podbeskidzia chyba jako jedyny ruszył za akcją, przytakało go ale dalej biegł próbował,walczył, w pierwszej połowie grał bardzo dobrze, strat najwięcej miał Cikos, Bunoza i Rios...na ich tle Sivakov wypadł o niebo lepiej

AYALA 17.03.2011 09:13

czasu potrzeba aż Jaliens z Bunozą sie zgrają.Na razie nie wygląda to w tyłach dobrze.

Plus dla Łobo,licze że sie przełamie.Widac że chciało mu sie biegac.Grał jak za najlepszych czasów ....w Lubinie.

Bez Małego to ciężko byłoby.Mam nadzieje że Cupiał go nie sprzeda po sezonie.Najważniejszy punkt naszej ofensywy w tym meczu

Blaszczu16 17.03.2011 09:15

Łobo i Rios najlepsi. To tylko Puchar... Priorytetem jest mistrzostwo Polski. Rok temu Ruch odpadł z Pogonią Szczecin, pamięta to ktoś dziś jeszcze?

KOMINEK 17.03.2011 09:17

Przegrana - szczególnie taka uczy pokory, co po tylu wygranych w lidze meczach może być dobre. Mam nadzieję że kiedyś to zaprocentuje w meczach z jakąś ,,Valerngą”

Dobrze, że Genkov się przełamał.

Reszta bez komentarza.

1Marek1 17.03.2011 09:22

Ta porażka jakoś mnie tak nie zabolała, to tylko PP a my walczymy o majstra. Zaimponowało mi za to Podbeskidzie -za charakter. Za ich serce do walki będę im kibicował w drugiej lidze, życząc im awansu do Ekstraklasy. Nam za to taki zminy prysznic sie przyda-lepiej teraz niż w eliminacjach do Pucharów.

armani199 17.03.2011 09:39

Nie wiem co myslicie o wczorajszej transmisji meczu przez TVP Sport ale ja uważam, że była po prostu kompromitujaco- tragiczna ! Wysłałem taki oto list do TVP Sport :
"Wykupcie sobie proszę abonament na Canal + i zobaczcie jak sie robi transmisję meczu piłkarskiego. To co pokazaliście wczoraj podczas transmisji meczu Podbeskidzie - Wisła to tragedia ! Jakość sygnału beznadziejna, tragiczny i mylący zawodników komentator ( stale wymieniał jakiegoś zawodnika Bunioza - którego nie było na boisku) , fatalna praca kamer. Ogólnie "profesjonalizm" żałosny! Niech ta ekipa transmituje dożynki a nie mecze piłkarskie ! "
Jeśli uważacie podobnie to piszcie do nich na adres : [email protected]

palczi 17.03.2011 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1Marek1 (Post 1066179)
Ta porażka jakoś mnie tak nie zabolała, to tylko PP a my walczymy o majstra. Zaimponowało mi za to Podbeskidzie -za charakter. Za ich serce do walki będę im kibicował w drugiej lidze, życząc im awansu do Ekstraklasy. Nam za to taki zminy prysznic sie przyda-lepiej teraz niż w eliminacjach do Pucharów.

Bez obrazy ale o ``majstra`` to walczy Kuchenko-Wirówka,Wisła walczy o Mistrza:)

wolfy 17.03.2011 09:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1066178)
Przegrana - szczególnie taka uczy pokory, co po tylu wygranych w lidze meczach może być dobre. Mam nadzieję że kiedyś to zaprocentuje w meczach z jakąś ,,Valerngą”

Tak samo jak Levadia zaprocentowała w meczu z Karabachem.
Nie mamy ławki rezerwowych ani obrony, bez Meliksona nasza gra ofensywna nie istnieje.

A tak na marginesie - takiego bumelanta w koszulce z Białą Gwiazdą jak Garguła nie było od czasu ostatniej rundy Kałużnego w Wiśle. Przez cały czas na boisku tempo spacerowicza, żuje sobie gumę, złapałem się na życzeniu mu, żeby się nią s....ysyn udławił. Gwiazda.
Mam nadzieję, że więcej meczy w naszym klubie już nie zagra.

Za to Łobodziński na plus, dwa strzały w światło bramki zza pola karnego na dwa przez Wisłę oddane, do tego szarpnął parę razy i nieźle dośrodkował(raz). Tyle, że nie bardzo miał z kim grać.

QBAS 17.03.2011 09:43

Jeśli musiała nastąpić porażka to dobrze, że nastąpiła właśnie w PP. O wiele bardziej trudna sytuacja byłaby gdybyśmy przegrali w lidze, a grupa pościgowa dostała wiatru w żagle.

Niemniej jednak postawa drużyny była mizerna. Rios dał wszystkim (w tym mnie) odpowiedź dlaczego nie zalicza dłuższych epizodów w lidze. Technikę na pewno ma ale serca do walki wcale. Przecież to dla niego był najważniejszy mecz od pół roku. Aż boje się jak by grał "zwykłe" spotkanie...

Żurawia w ogóle nie pamiętam z akcji po jego wejściu.. Przykro to mówić, ale Maćkowi chyba wiek zaczyna przeszkadzać i obawiam się, że będzie o zawieszeniu butów na kołku myślał. Mam tylko nadzieję, że nie będzie kończył gry w klubie z dołu tabeli czy wręcz w II lidze - patrz Reiss.

Paraiko jedną bramkę na pewno zawalił wypuszczając piłkę z ręki. Mimo wszystko w kilku innych sytuacjach nam tyłek uratował więc cytując klasyka "jego winiłbym najmniej".

Mały ciągnął akcje do przodu ale mimo wszystko cały czas rzuca mi się w oczy jego drybling, który trwa zbyt długo. O wiele wcześniej powinno podanie następować. Zresztą wspomnicie moje słowa. Jeśli większość dryblingów kończyło się na zawodniku (drugim lub trzecim) drużyny drugoligowej to w europejskich pucharach przykryją go kapeluszem. Mimo wszystko był to chyba najlepszy zawodnik naszej jedenastki. Widać, że pod wpływem Maaskanta Mały pokornieje trochę, a liczę że warsztat piłkarski również będzie miał coraz lepszy.

Dziwią mnie głosy krytykujące Maaskanta za ściągnięcie Maora. W końcu to PP, wygrywamy, w zasadzie mamy przewagę w meczu i ściągnięty zostaje zawodnik środka pola, a na jego miejsce wchodzi były reprezentant kraju. Gość który też musi dostać szansę kiedyś, na podstawie jakiś meczów o punkty trzeba podjąć decyzję o ewentualnych krokach dążących do polubownego zakończenia kontraktu. Kiedy tacy zawodnicy (bo są nimi i Łobo i Guła) mają dostać swoją "ostatnią" szansę jak nie w meczu PP, w którym prowadzimy z drużyną drugoligową.
Może gdyby Maor został na boisku do końca wynik byłyby dla nas korzystny, ale wtedy sam krytykowałbym trenera, że gdy kontrolujemy wynikiem taki mecz, nie dostają w nim szansy pokazania się zawodnicy, którzy w lidze nie grają.

_ukoL 17.03.2011 09:43

No i potem stąd się bierze gówniana ranga tych rozgrywek jak dla każdego jest to "tylko puchar".
Żenująca porażka i pokazanie, że wcale nie ma wielkiej różnicy między kopaczami z Polski, a "gwiazdami"
pokroju Jaliensa, itd. pobierającym ogromne jak na Polskę pieniądze.

bridgeburner 17.03.2011 09:50

Ja tylko mam nadzieje, że skończy sie płacz o dawaniu szans Riosowi i Gargule
Grajmy zelaznym skadem plus Wilk i Jirsak do końca
Aha i już wiem dla czego gra Sobol zamiast Czarka
W meczu z Widzewem połowa górnych piłek była Sobola, teraz tego zabrakło

szprotson 17.03.2011 09:54

Wolfy, ale Tata strzelał po 5 bramek na sezon a ta ....a za przeproszenie to maksymalnie może rzut wolny wywalczyć jeśli sędzie uznał ze pana szkło ktoś przepchnął. Fizycznie zero, technicznie masakra chłop który kiedyś potrafił dogrywać piłki gdzie chce teraz ma problem z przyjęciem piłki.

Rios (w pierwszej połowie jak gra sie kleiła prezentował sie dobrze,wbrem temu co niektórzy pisza. To on wywalczył 2 rzuty wolne z za 16nastego metra, tylko nieudolność strzelecka budzi podziw. 2 lata bez bramki z wolnego,poprawcie mnie jeśli sie mylę ale ostatnim goleadorem był Mauro chyba czy coś mi umknęło. Oczywiście sytuacja o której pisał Flamengista, 4 na 2 Andy bawi sie w podcinke bardzo lekką zamiast zakończyć jak Goran Pandev.Jak dla mnie to akcja meczu. Po tej sytuacji Kasperczyk mądrze wprowadza Cieślinskiego za jakiegos pomocnika i nam sie rozgrywanie sypie. Gdyby Andy strzelił na 3-0 bądz podał do pustej partnerowi Podbeskidzie nie ma prawda sie dzwignąć.) Od tego momentu Rios ginie na boisku,nie widac go prawie w ogóle jak przechodzi na szpice.
Żurawski - 2 przerzuty dobre z tego co pamietam, i tak był bardziej widoczny niż w swoich pozostałych meczach,a przede wszystkim mniej denerwujący.
Łobo - Wojtek zrobił wiecej w tym meczu niż w 3 rundach.Pierwszy strzał z dystansu prawą, potem wolej lewą...szok.4 celne strzały(badz 3) do tego kilka dośrodkowań naprawde niezłych, wygrane pojedynki 1vs1. Widać że chciało mu sie grać i z "czterech wspaniałych" ŁRGŻ, to Wojtek zaprezentował sie najkorzystniej.

A co do bramek straconych....Wrzutka jebana wrzutka i po nas. Obrona dalej nie jest cementem i dlugo nie będzie. Jaliens ma jednak kilka wad..

bouli76 17.03.2011 10:00

Ja powiem tylko tyle:

WSTYD!!

Jedynym pozytywem tego meczu jest to ze Rios zagrał bo tego chlopaka mi brakuje w lidze :)

AS82 17.03.2011 10:01

Jestesmy tragiczni przy stalych fragmentach gry,brakuje nam centymetrów. Jak grał Marcelo to takie wrzutki niemal z polowy boiska nie mialy prawa dojsc do nikogo z druzyny przeciwnej. Pozatym mielismy atut w ofensywie dzieki wysokiemu Marcelo ,ktory strzelal bramki po wolnych i rogach.Teraz jedyny wysoki pilkarz to Bunoza ,a Jaliens nie dosc ze niski jak na srodkowego obronce,to coraz bardziej sie uswiadczam w tym ze ten pilkarz to jakies nieporozumienie

Lucas.B 17.03.2011 10:13

Jaliens kolejny raz potwierdza moją opinię o nim. Gość przyszedł tu odcinać kupony, w Holandii go nie chcieli. Zawodnik z takim doświadczeniem a gra jak przysłowiowy amator. Cleber przyszedł i z miejsca prezentował jakiś poziom.

Marszałek 17.03.2011 10:28

To już się staje pomału nudne. Zawsze jakieś jaja z kimś słabszym. To już za normę należy uznać,im ktoś na papierze słabszy tym większe problemy spodziewane, z końcowym laniem włącznie.

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.

Maaskant stara się za wszelką cenę udowodnić,że Bunoza do czegoś się nadaje. A on się nie nadaje do niczego. Ile Mr Bonarka musi pojedynczych akcji zepsuć aby Maaskant w końcu to zauważył?Może ma mu mecz zawalić?

Rios. Gość naprawdę fajnie się prezentuje ale walczyć to on nie lubi. Z Maorem coś czuje,że jakby im pozwolić grać, to nie jeden raz by wkręcili niekonwencjonalnie obronę przeciwnika w ziemię. I tylko tyle, bo Rios już cofnąć się po piłeczkę by nie raczył. Ale pretensji do niego o to nie mam,oni tzn Argentyńczycy tak mają. Oglądałem ostatnio San Lorenzo-Boca, i tak właśnie tam się gra. Spokojnie,i z dużym luzem. Kwestia przyzwyczajenia. Rios mimo wielkich umiejętności, jak nie zmieni nastawienia, a pewnie nie zmieni,to nam się o niczego nie przyda.

rozarian 17.03.2011 10:32

Widać,że gdy poczują się zbyt pewni siebie(czy to przed meczem,czy w czasie),to od razu w ruch idzie wajcha na opierdalacza.Taka mentalność,to najlepsza droga do tradycyjnego już manta w pucharach z hodowcani kóz,oraz sprzedawcami nawozów sztucznych.To jest najgorsza rzecz jaka się wyłania po tych meczach z PBB,bo sam puchar mało mnie ekscytuje.Nie jest zresztą przypadkiem,że przy takiej ilości mistrzostw w ciągu ostatnich 13 lat,tak nędznie wypadamy w tych rozgrywkach.

dj_ibutti 17.03.2011 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1066208)
To już się staje pomału nudne. Zawsze jakieś jaja z kimś słabszym. To już za normę należy uznać,im ktoś na papierze słabszy tym większe problemy spodziewane, z końcowym laniem włącznie.

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.

Maaskant stara się za wszelką cenę udowodnić,że Bunoza do czegoś się nadaje. A on się nie nadaje do niczego. Ile Mr Bonarka musi pojedynczych akcji zepsuć aby Maaskant w końcu to zauważył?Może ma mu mecz zawalić?

Rios. Gość naprawdę fajnie się prezentuje ale walczyć to on nie lubi. Z Maorem coś czuje,że jakby im pozwolić grać, to nie jeden raz by wkręcili niekonwencjonalnie obronę przeciwnika w ziemię. I tylko tyle, bo Rios już cofnąć się po piłeczkę by nie raczył. Ale pretensji do niego o to nie mam,oni tzn Argentyńczycy tak mają. Oglądałem ostatnio San Lorenzo-Boca, i tak właśnie tam się gra. Spokojnie,i z dużym luzem. Kwestia przyzwyczajenia. Rios mimo wielkich umiejętności, jak nie zmieni nastawienia, a pewnie nie zmieni,to nam się o niczego nie przyda.

Jakbyś był łaskaw wskazać te jego błędy, a nie bazować na haśle: "straciliśmy bramkę, więc zapewne zjebał Bunoza"... Gość przy bramkach został sam na 4. zawodników. Jaliens który krył strefę/zawodnika przed nim i nie raczył podskoczyć. Jakby podskoczył to by a.trafił w piłkę b.zasłonił ją strzelcowi bramki. W rezultacie bramki by na 90% nie było.

DrunkenBear 17.03.2011 10:44

Mam nadzieję, że ten mecz był ostatnim, w którym Garguła zagrał. Jakim cudem piłkarz przez 3 miesiące zapomniał jak się podaje, wykonuje stałe fragmenty gry. Jestem ciekaw ile mu kontraktu jeszcze zostało...

Druga sprawa... Małecki... krew mnie zalewała jak widziałem jak opuszcza głowę i drybluje na dwóch, trzech obrońców. Gdzie miał dobrze ustawionych kolegów z drużyny którym mógł zagrać. Ale nie, on musi sam, nie ważne, że straci. Już mu nawet o tym Węgrzyn z Mielcarskim mówili. Ale co on będzie się słuchał rad. Do jasnej cholery nawet Messi podaje do kolegów jak widzi, że są lepiej ustawieni....

sergio 17.03.2011 11:14

Szkoda tego że finał jest w Gdynii i finał Wisła-Lechia byłby wspaniałym widowiskiem szczególnie na trybunach...

PANDEM0NIUM 17.03.2011 11:17

Jak dla mnie wczorajsza porażka ma więcej pozytywów niż negatywów

- koncentracja na grze w lidze
- gol Genkova
- w końcu Maaskant zobaczył jak może liczyć na niektórych: Garguła, Żurawski
- zdrowy o....... w szatni
- nasze gwiazdy zobaczyły że musze zapierdzielać na maxa w każdy meczu
- lepsza strata dwóch bramek w pucharze niż w lidze


Dodam jeszcze że to była pierwsza sytuacja tej nowej Wisły Maaskanta w której prowadziła wyraźnie ze słabszym przeciwnikiem i nie wygrała spotkania. Mam nadzieje że nie zareagują w podobny sposób na takie frajerskie porażki jak Wisła Kasperczaka.

loozak84 17.03.2011 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1066208)

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.

Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę. Tak się gra wszędzie, taka gra to norma. Wiadomo, że piłkarsko tzn. wyszkoleniem technicznym Wisła ma lepszych zawodników ale jako drużyna to piłkarze z Bielska byli zwyczajnie lepsi. Okazuje się, że łysy ziomek z Huty rozwalił taktycznie geniusza z Holandii. Żadne tam lekceważenie, pech czy tego typu wymówki mentalnych leszczy. Taktycznie i zespołowo Bielsko było lepsze o 3 kilometry.

wolfy 17.03.2011 11:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1066194)
Wolfy, ale Tata strzelał po 5 bramek na sezon a ta ....a za przeproszenie to maksymalnie może rzut wolny wywalczyć jeśli sędzie uznał ze pana szkło ktoś przepchnął. Fizycznie zero, technicznie masakra chłop który kiedyś potrafił dogrywać piłki gdzie chce teraz ma problem z przyjęciem piłki.

Ale przecież ja pisałem o zaangażowaniu, a nie umiejętnościach. Kałużny to był kawał piłkarza, średnia europejska, żelazny reprezentant kraju! Chyba nie insynuujesz, ze porównuje go z takim leszczem jak Garguła? To tak jakby porównywać Głowackiego i Bunozę, czy Riosa i Uche. Zupełnie nie ten rozmiar kapelusza.

Ale o ile Łobodziński naprawdę się postarał (i chwała mu za to), to Garguła bardziej olać tego meczu już chyba nie mógł.

AYALA 17.03.2011 11:30

gdzieś czytałem że zawodnik po kontuzji dochodzi do formy tyle czasu ile był kontuzjowany.Garguła był prawie dwa lata kontuzjowany więc jeszcze troche poczekamy na jego powrót do dyspozycji

Lechista_ 17.03.2011 11:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sergio (Post 1066229)
Szkoda tego że finał jest w Gdynii i finał Wisła-Lechia byłby wspaniałym widowiskiem szczególnie na trybunach...

Jak dowiedziales sie, ze final PP jest w sledziowni?

JoeyLG 17.03.2011 11:43

właśnie, skąd masz takie informacje? :D

DrunkenBear 17.03.2011 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1066235)
gdzieś czytałem że zawodnik po kontuzji dochodzi do formy tyle czasu ile był kontuzjowany.Garguła był prawie dwa lata kontuzjowany więc jeszcze troche poczekamy na jego powrót do dyspozycji

Chyba w realiach naszych, bo jakoś nie zauważyłem tego w lidze angielskiej... Chyba czas aby u nas w klubie zagościli fizjoterapeuci z prawdziwego zdarzenia. Bo to nie pierwszy przypadek, że piłkarza po kontuzji nie potrafią doprowadzić do stanu używalności. Jest kilka przykładów wcześniejszych jak Dawidowski, Niedzielan, którzy po przejściu do innych klubów zaczęli strzelać bramki...

Borinho 17.03.2011 12:01

Ten mecz pokazuje że puchary żądzą się swoimi prawami co za tymi idzie !!!! nie wróży to nic dobrego w europejskich pucharach ~!!!!
Niestety ale po tym meczu jak dla mnie nie przyszłości w drużynie dla:
Żurawia , Łobodzińskiego i Riosa.
Żuraw- przy całym szacunku ale nie odbuduje swojej dynamiki a bez tego to już żaden piłkarz z niego
Łobodziński - wszedł, wziął ciężar gry na siebie tylko co z tego ??? jego strzały są takie sobie każdy bramkarz je złapie .. jak raz miał świetnie ustawionych partnerów mogła być sytuacja jeden na jeden to znów podpalił się na strzał !!! Ten piłkarz to największa pomyłka transferowa Wisły 3,5 roku jak tu gra to jest istna tragedia . Dośrodkowania był tylko w miarę nie złe ale i tak nic nie dały. Do dziś nie mogę uwierzyć że ten piłkarz trafił tutaj i daną mu taki kontrakt w każdym zachodnim klubie skończyły by w rezerwach na łąwce !!!!!!! powtarzam na ławce w rezerwach i rozwiązano by z nim kontrakt za porozumieniem stron.
Ogólnie występuje w tej drużynie wciąż przekonanie o wielkości wynikłe z dobrego startu ligowego co niestety może doprowadzić do powtórki z Karabach Levadii itp !!!.
Nie wiem co będzie z Gargułą narazie wygląda to na syndrom Citki długa kontuzja i nigdy nie wrócił do formy sprzed kontuzji oby tak się z nim nie stało .
ps. W sprawie Riosa sprawa jest prosta statystyki nie kłamią a jego gra i styl nie pasują do tego co Gra Wisła Maskanta

WislakWiDoK 17.03.2011 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JoeyLG (Post 1066239)
właśnie, skąd masz takie informacje? :D

Na wikipedii wczoraj tak pisało.

JoeyLG 17.03.2011 12:04

to grubo wtedy, jak Lechia awansuje do finału :D

PANDEM0NIUM 17.03.2011 12:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez loozak84 (Post 1066232)
Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę. Tak się gra wszędzie, taka gra to norma. Wiadomo, że piłkarsko tzn. wyszkoleniem technicznym Wisła ma lepszych zawodników ale jako drużyna to piłkarze z Bielska byli zwyczajnie lepsi. Okazuje się, że łysy ziomek z Huty rozwalił taktycznie geniusza z Holandii. Żadne tam lekceważenie, pech czy tego typu wymówki mentalnych leszczy. Taktycznie i zespołowo Bielsko było lepsze o 3 kilometry.

Stłamsiło? Oglądalismy ten sam mecz?
Ok może w pierwszym kwadransie I połowy i okres między 55 a 70 minutą w II połowie czyli w sumie 30 minut meczu byli faktycznie lepsi (1/3 meczu)
Przez reszte czasu w pełni kontrolowalismy wydarzenia boiskowe.
Przynajmniej tak wyglądało w telewizji.

Puchar przegraliśmy przez zlekceważenie rywala w I meczu i braku skuteczności w rewanżu.
Ot cała filozofia.

emjot 17.03.2011 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1066231)
Jak dla mnie wczorajsza porażka ma więcej pozytywów niż negatywów

- koncentracja na grze w lidze
- gol Genkova
- w końcu Maaskant zobaczył jak może liczyć na niektórych: Garguła, Żurawski
- zdrowy o....... w szatni
- nasze gwiazdy zobaczyły że musze zapierdzielać na maxa w każdy meczu
- lepsza strata dwóch bramek w pucharze niż w lidze


Dodam jeszcze że to była pierwsza sytuacja tej nowej Wisły Maaskanta w której prowadziła wyraźnie ze słabszym przeciwnikiem i nie wygrała spotkania. Mam nadzieje że nie zareagują w podobny sposób na takie frajerskie porażki jak Wisła Kasperczaka.

:lol:
wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...

PANDEM0NIUM 17.03.2011 12:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1066254)
:lol:
wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...

Dlaczego porównujesz porażki w Pucharze Śmietnika do porażek do eliminacji LM czy LE?

Simao1 17.03.2011 12:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1066254)
:lol:
wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...

Z tym, że on jednak ma rację. Levadia i Karabach to wpadki trenerów, którzy mieli już jakiś staż w Wiśle, a Maaskant, bądź co bądź, dopiero zaczyna przygodę z klubem...

Wynik mnie rozczarował. Żurawski i Garguła są bez formy i na tą chwilę nie powinno być dla nich miejsca w 18 meczowej. Porażka boli, ale "czasem i przegrać przychodzi".

QBAS 17.03.2011 12:36

Nie wiem jak wyglądają chłopaki z ME, ale po tym co zobaczyłem w wykonaniu ligowych wyjadaczy, jestem niemal pewny że młodym by się chociaż chciało...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl