![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Co do wywiadu z Maaskantem, ma u mnie minusa za tą wypowiedź: - Bo to bzdura. Radek to zwycięzca, fighter, nie chcę go nigdzie odsuwać, mało tego – chcę, żeby był kapitanem. Bo on zna tę ligę doskonale, wie, o co tutaj chodzi. To dla mnie ważny gracz. Nie będzie występował tylko wtedy, kiedy będzie kontuzjowany. Jednak przywiązuje się do nazwisk. Szkoda, zwłaszcza Cezarego Wilka. |
skutek pracy z Maaskantem czy skutek jego odejścia?:)
taki news, że każdy dorobi to co chce:) Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Mam nadzieję że Maaskant będzie starał się z czasem odmładzać kadrę, bo na Żurawskim, Boukharim, Sobolewskim, czy Branco zespołu nie zbudujemy. Nie te lata. Tacy gracze są potrzebni, ale nie powinni być główną siłą napędową zespołu, co potwierdzają ostatnie mecze. Rios, Małecki, Paweł Brożek, Boguski - oni muszą złapać odpowiedni rytm i pociągnąć tą drużynę. |
Cytat:
|
Cytat:
Wymagajmy od wszystkich. Z resztą ja nie widzę, żeby jakiś obcokrajowiec zabrał w Wiśle miejsce Polakowi za nic. Pietia i Paljic? W obronie ten sam poziom, Dragan lepiej wyprowadza piłkę. Kowalski i Bunoza? Gordan o wiele lepszy. Jedynie Małecki może mieć jakieś pretensje ale tu chyba chodzi o coś innego. Pawełek i Jovanic? Gra Polak. Nagle pojawił się jakiś temat zastępczy o obcokrajowcach. A jak by to byli Polacy? Jak by Małecki stracił miejsce na rzecz powiedzmy... Gancarczyka kupionego z WKS? Jak by za Bunozę przyszedł... Stasiak z Zagłębia? Jest źle, to fakt, ale chyba w złym kierunku idą poszukiwania przyczyny. Szkoda, że Trener trzyma się nazwisk. Gołym okiem widać, że Boukhari i Rios to nie skrzydłowi, a Żuraw to obecnie piłkarskie dno. Czemu nie dać na pozycję Maćka Boukhariego lub Riosa, którzy dużo widzą, a na skrzydła kogoś, o kim można od biedy powiedzieć, że ma w sobie jakiś "dynamizm" czyli Paljica/Kirma i Małeckiego? EDIT: Ma ktoś link do wypowiedzi Żurawia? |
Cytat:
Cytat:
|
Wydaje się jednak, że "polscy minimaliści" się zjednoczyli i to nie tylko w Wiśle i nie tylko wśród piłkarzy. Tylko czekam na ciąg dalszy medialnych ataków minimalistów boiskowych oraz amatorskich działaczy piłkarskich - na piłkarzy, trenerów, menagerów i sędziów zagranicznych. Po dzisiejszych słowach Żurawskiego ( wcześniejszej, pomeczowej histerii Brożka z wywiadem do TV ), wysnuwam wniosek, że mamy do czynienia z typową obstrukcją systemu PZPN-owskiego wobec odbierania im chleba przez ludzi z zagranicy. Trudno mi uwierzyć, aby przy takiej swojej filozofii, piłkarze Wisły pałali chęcią wspólpracy z Holendrami i swoimi zagranicznymi kolegami z boiska. Wiem, że nie ma tutaj mowy o dywersji i takich tam działaniach, ale już sam fakt podważania klubu i holenderskiego duetu przez polskich piłkarzy Wisły za politykę transferową "antynarodową" ( co do Holendrów, to są to działania wyprzedzające fakty, gdyż oni jeszcze prawie nikogo nie sprowadzili) , świadczy o tym, że z tej mąki chleba już nie będzie, bo jeśli ktoś coś podważa at hoc i musi się dostosować do innej filozofii działania i myślenia, to świadczy tylko o konflikcie interesów w klubie i drużynie a tym samym o niechybnym fiasku tej wspólpracy. Widać opór materii jest silniejszy, niż by się to śniło największym filozofom. Smutny jest fakt publicznego podwżania decyzji Cupiała i klubu przez polskie środowisko piłkarskie a zwłaszcza w Wiśle, gdzie po tylu latach prób wywindowania polskiej piłki na poziom europejski, poprzez najlepszych w Polsce piłkarzy, które zaczęły się na Valarendze i Tibilisi a zakończyły na Levadii i Karabachu, polscy piłkarze Wisły uważają, że Cupiał musi czekać na podbój Europy, kolejne 10 lat ładowania w nich kasy a jak nie, to polscy piłkarze Wisły, znowu puszczą go z torbami, jak w przypadku Pertescu, który podjął z nimi walkę i bez ogródek nazwał po imieniu, ten polski styl piłki fryzjerskiej i minimalistycznej, po czym poległ natychmiast. I tutaj nasuwa mi się myśl, że prawdopodobnie tym razem Cupiał zamknął drzwi piłkarzom do wizyt osobistych piłkarzy i ich uwag czy próśb, co zaskutkowało obraniem przez nich drogi publicznego wyrażania swojego niezadowolenia z postawy klubu i Cupiała.
Zgodzę się z Żurawskim, że trzeba starać się pozyskiwać do Wisły, jak najwięcej Polaków zdolnych do gry na poziomie europejskim, jeśli tacy się będą pojawiać, ale nie wolno nam generalizować tej sprawy do rangi problemu, że albo oni, albo my, a tak to wygląda, gdy Żuraw dokonuje podziału odpowiedzialności za słabe wyniki, właśnie na My i oni, nawet w tak drobnych kwestiach, jak wywiad pomeczowy. Ja rozumiem Clebera, który gra już kilka lat w Wiśle, ale kazać tłumaczyć się piłkarzom zakupionym miesiąc temu, w tym przecież Wilkowi też, to trochę niepoważne. Kibice chcieliby usłyszeć takich piłkarzy, jak doceniany Sobol czy inni doświadczeni i oddani Wisle piłkarze, gdyż to właśnie na nich liczą najbardziej, iż w każdym meczu będą przykładem szacunku do Wisły dla nowych piłkarzy, zwłaszcza zagranicznych, choć jak widać, nie zawsze tak właśnie jest, gdy widzi się walczących zagraniczniaków i statycznych lub strasznie niechlujnych czy nonszalackich w grze Polaków. Marzeniem byłoby sytworzyć z Wisły kadrę narodową, ale umówmy się, tak nie ma nigdzie na świecie. Zgodzę się też z Żurawiem, że Wisła, którą opuszczał była inna, niż ta którą zastał teraz. I tutaj są dwa aspekty tej różnicy. Pierwszy jest taki, że Wisła mistrzowska, nie grająca nigdy w LM, nie zarabiała na zakup droższych i klasowych piłkarzy zagranicznych, a w tym czasie inne zespoły polskie miały czas ją wreszcie dogonić finansowo i tutaj Żuraw powinien wykazać się większym zrozumieniem sprawy. Inną jest też sprawa słuszna w ustach Żurawia, jeśli odstąpić od podziałów piłkarzy na swoich i obcych, że Cupiał mógł lepiej zainwestować i tak nie małe środki potracone na piłkarski złom i to zarówno polski, jak i zagraniczny. Jednak i tutaj kłania się swojski klimat i winni pomyłek transferowych byli zazwyczaj polscy trenerzy, menagerowie i dyrektorzy sportowi Wisły, wraz z całym balastem doradczym Cupiała i jego TFK. Gdyby Żurawski jasno powiedział, że chodzi mu o fakt sprowadzenia do Wisły zbyt dużej ilości szrotu rodzimego i zagranicznego, zamiast piłkarzy klasowych, naprawdę wzmacniających jakość Wisły i to nie ważne czy polskich czy zagranicznych, to także przyznałbym mu rację, ale on jakoś dziwnie wkomponował to w podział polsko-zagraniczny, bez wskazania, o jaki szrot mu chodzi dokładnie, zwłaszcza, że to polscy piłkarze Wisły, najbardziej na dziś odstają od oczekiwań klubu, a niektórzy z nich zarabiają fortuny, jak na statut piłkarzy w Wiśle nawet nie rezerwowych. Owszem, że są też wynalazki zagraniczne, ale to także wina polskich speców Wisły od transferów. Dlatego po tylu latach szans polskiej myśli trenerskiej, menagerskiej czy piłkarskiej, czas dać czas Holendrom i czekać na efekty, bacznie obserwując, czy były szef sportowy PSV, potrafi lepiej wzmocnić Wisłę i to przy mniejszym niż dotychczas, wspólczynniku błędów transferowych. Myślę, że dane im dwa lata czasu, to minimum, nad minima aby podjąć się podsumowania ich, oby pierwszego i wstępnego etapu starań w Wiśle. Do tego urządzenie przez nich szkółki i bazy treningowej, oby także przy zatrudnieniu w ME, specjalisty od młodzieży z Holandii, to nie mniej ważna kwestia, niż te upragnione lepsze transfery czy LM, które także postawiono im za zadanie. |
Cytat:
|
Cytat:
Może doczekam czasu gdy w pierwszej 11 rozpoczniemy z 2 skrzydlowymi (Kirm, Mały), na lewa obrone wroci Piotrek (ktory potrafi podac do Pawła dokładną pilkę przez poł boiska) a na prawą Cikos, ktory przynajmniej od czasu do czasu przeprowadzi jakis rajd po skrzydle. |
Szlag mnie trafia jak takie coś czytam (niektóre komentarze na temat wypowiedzi Żurawia).
Ludzie, Wy macie problem z prawidłową interpretacją słów? Maciek powiedział coś takiego, że za granicą, aby Polak grał w składzie, musi być dwa razy lepszy od jego rywala na pozycję, a w Polsce jest na odwrót, czyli przekonanie, że przychodzi zawodnik z zagranicy i od razu z miejsca mówi się, że jest lepszy od naszych. Ciężko się z tym nie zgodzić, czasem tak bywa. |
Cytat:
I nie wiem po co Ci ten powrót Cikosa. Mnie tam się Branco podobał. Praktycznie nie schodził z połowy Śląska. A z tym Piotrkiem Brożkiem, to już mnie dobiłeś. Nie ma co wróćmy do starej dobrej taktyki długa piłka na Pawła Brożka i niech sobie chłopak sam radzi. Żenada :lol: |
Ta. Domorosłych taktyków jest pełno. Pozostaje tylko uśmiech politowania. Albo żal, że marnują się wypisując to na forum, a nie stosując na boiskach w praktyce.
|
Ja uwazam, ze Piotek na obronie mógłby spowodować, że Dragan mógłby wrócić na skrzydło.
|
Cytat:
Cytat:
I jeszcze jedno - z nowymi piłkarzami w większości sprawa jest prosta - nie sprawdzą się, łatwo będzie się ich pozbyć, maja krótkie umowy, wypożyczenia itp. Problemem Wisły są zaś wieloletnie umowy rozdane co poniektórym "gwiazdom" polskiej narodowości |
Cytat:
ps Ja już chyba czaje bazę - nasze gwiazdki, pewnie jeszcze z wielce uciśnionym Łobo , Gargułą i Boguskim, próbują znaleźć sobie kozłów ofiarnych.Najlepiej oczywiście siąść na 'tubylcach' i to tych nowych, gdyby mogli to by ich obwinili o Levadię, derby,stracone mistrzostwo,sprzedaż całej obrony i powódź.Cos widzę że Maaskant tu będzie miał w cholerę roboty i co gorsza, żeby posprzątać ten burdel, to będzie musiał mieć grube poparcie z samej góry. |
Żurawiowi bardziej chodziło o to że to 1 raz tak jest u nas że tylu obcokrajowców jest w naszym klubie i że to ciężko zgrać mimo wszystko.. i to doskonale widać na meczach.
no i jak ktoś wcześnie napisał On zdaje sobie sprawę że gra poniżej oczekiwań, ale też nie spodziewał się, pewnie jak Cleber, że będzie tak ważnym ogniwem. |
Żurawski dla mnie po prostu bredzi. Na tym forum to nie on najbardziej oberwał bo jeździliśmy najbardziej po Cikoszu i Bunozie. Czyli po obcokrajowcach. Powód dla którego oczekujemy trochę więcej od naszych jest prosty. Większość z obcokrajowców po prostu nie potrafi grac w piłkę. Mam tu na myśli nasze nowe nabytki w obronie.
|
W całej tej miernocie martwi mnie to, że nic do przodu. Jak po pierwszych dwóch meczach Maaskanta coś drgnęło to ostatnio znowu bezład. Holender widzi mankamenty, nazywa je po imieniu (polscy trenerzy po porażkach mówią, że sędzia, że murawa, że pogoda, że grali puchary w tygodniu itp.), ale wyraźnie ma jakiś opór w drużynie (już bunt?).
Teraz wszycy huczą, że obrona zawala. Prawda, ale przy zdominowaniu placu gry, obrona jak i bramkarz nie odgrywają takiej roli. Nie ma płynnej "klepanej" gry do przodu, choć Maaskant co raz podkreśla, że zmierza właśnie do takiego stylu. Żeby być ciągle (prawie - zależy od pozycji i sytuacji) pod grą w trakcie meczu, nie trzeba być gwiazdą Barcy! Wiadomo, że im lepsi wykonawcy, tym lepszy efekt, ale pewne schematy poruszania się po placu gry można dość szybko wypracować. W ten sposób można całkiem przeciętną drużynę znacznie "podkręcić". Niektórzy na forum uważają, że tylko nazwiska za min 3 mln EUR są w stanie uzdrowić naszą grę. Czasowo pewnie tak, ale wyobraźcie sobie, że ścigamy kilka gwiazd z zachodu, a na ławce trenerskiej mamy "polskiego fachowca". Po ok roku "gwiazdy" zbliżają się do poziomu ligi (czyt żenady) i znowu narzekanie, że trzeba nowych kupić... Przykłady: Edson, Kirm, Kriwec, a za niedługo pewnie i wyróżniający się jeszcze Rudnews. Reasumując, nie wszystko jeszcze stracone, bo liga jest żenująco słaba. Jednak żeby coś odrabiać, musi się powoli zmieniać styl (jakość)! Lech ma więcej szczęścia niż rozumu w LE, Ległą kończy Skorża, reszta z czuba gra b. przeciętnie. Nawet Jaga na Arce miała długimi momentami problemy z wyjściem z połowy - i to ma być mistrz? W tak słabej lidze można jeszcze spokojnie odrobić straty, ale nie z taką grą jak teraz. |
Może trener Maaskant ma faktycznie inne spojrzenie na futbol od naszych "fachowcow" ale moim zdaniem piłkarze nie dadza mu zbyt długo zagrzac miejsca wynikami słabymi..... fakt powinno sie dać trenerowi kredyt zaufania min. jeden sezon na zbudowanie druzyny...ale u nas to chyba nierealne..... wydaje mi sie rowniez że jednak Holender jest zbyt "miekki" mimo wszystko w stosunku do pilkarzy.... potrzebny tu jest trener z twarda reka i jajami..... a Maaskant to jednak nie mowie z warsztatu trenerskiego lecz mentalnosci taki drugi Skorza.
|
Cytat:
Maaskant nie może 'dziś' przeginać bo musi tą drużyna 'dożyć' do zimy, natomiast wydaje mi się że jak będzie miał możliwość prawdziwego wyboru a nie sztucznego jak jest dziś, to odstrzeli obiboków i nieudaczników. To też nie jest tak że wielkim problemem jest wielojęzyczność czy też że skład jest wielonarodowościowy. W zeszłym sezonie mieliśmy na obronie Alvareza,Clebera,Głowę,Pietie...4 pozycje, 3 języki ale ci zawodnicy byli dobrzy i dobrze się uzupełniali. W piątek mieliśmy 2 Polaków w środku pomocy, 1 na skrzydle i 2 bardziej z przodu - 5 na 6 - zero problemów z komunikacją i co z tego? |
Cytat:
|
Cytat:
Obcokrajowcy powinni pokazac, że im się należy? Zgoda, ale w moim pojęciu, pod jednym warunkiem: kiedy polscy zawodnicy pokażą, że im się też należy. Nie za to, że są Polakami ale za umiejętności i chęc do gry. Na boisku było w ostatnim meczu chyba 6 Polaków (a po zejściu jednego Polaka zastąpił go następny Polak). To mało? Każdy z nich miał szansę pokazac się, albo razem, tworzyc "polski trzon drużyny", jej ducha. Na obcokrajowców najpierw obraził się nasz wielki Brozinho, teraz Żuraw coś o nich mruczy ... Tylko zapomniał, kiedy był takim obcokrajowcem w Celticu chociażby. I co. Tam było można? Jeszcze jedno: na całym Świecie da się grac w wielonarodowym zespole tylko w Polsce nie? Nie da się nie zauważyc, że ich w Wiśle nie ma :D ale czy ten balon nie został nadęty do zbyt wielkich rozmiarów? Osobiście uważam, że hasło "obcokrajowcy" stał się w naszej drużynie jakimś słowem/wytrychem. Usprawiedliwieniem. Kluczem do działań spychologicznych. |
Moim zdaniem nie ma co się doktoryzować na temat Maaskanta i drużyny tylko poczekać trzeba. Choć cierpliwość nie jest w naszej piłce (tak u kibiców jak u prezesów) cechą częstą to trzeba docenić fakt, że Wisełka składa się teraz w większości z nowych zawodników, jest nowy trener, wieża Babel.
Zakładając, że trener nie jest czarodziejem, niektórych rzeczy przeskoczyć się nie da - jak z np. Małym nie ma po jakiemu gadać to dogadać mu się trudno. Lekcje polskiego fajna sprawa ale zawodnicy i tak muszą stworzyć na boisku własny język, znacznie szybciej niż po polsku coś sensownego powiedzą, a do tego chwilkę czasu trzeba - to się chyba "zgranie" nazywa ;) Z bólem zębów patrzę na ich marną grę i mam nadzieję, że Maaskanta nikt wywalał nie będzie zanim nie sprawdzimy czy on umie ten misz-masz poukładać. Za dwa tygodnie coś powinno być już widać bo ma chłop trochę spokojnego czasu na treningi i kontakt z zespołem. |
Cytat:
Żurawski zwraca uwagę na liczbę obcokrajowców, a więc policzmy ich w Wiśle - Jovanić, Chavez, Bunoza, Branco, Cikos, Cleber, Paljić, Jirsak, Kirm, Boukhari, Rios. Razem 11 zawodników. A teraz przykład pierwszy z brzegu - Lech, gdzie nikt na obcokrajowców nie narzeka - Burić, Djurdjević, Arboleda, Henriquez, Krivets, Zapotoka, Stilić, Injac, Rudnevs, Tshibamba. Razem jest to 10 zawodników. Wychodzi na to ze ten jeden obcokrajowiec przeważył szale. Bez jaj, przecież gołym okiem widać że polscy kopacze znaleźli sobie wygodny argument czy usprawiedliwienie dlaczego jest tak źle, bo obcokrajowiec nie będzie latał do gazet z płaczem czy tłumaczeniem że w Wiśle go Polacy prześladują, tak jak to polscy kopacze robią. Dla mnie to jest żałosne, i dla takich płaczków jak Żurawski, przy całym szacunku do Niego, nie powinno już być miejsca w Wiśle. Niech idzie do "typowo polskiej" drużyny, do 1 ligi, bo tam jest jego obecnie miejsce, z jego obecną formą. Pozdrawiam. |
Cytat:
Pozdrawiam |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Najpierw niech popatrzą na siebie co wyczyniają, jeśli nie mają sobie nic do zarzucenia, to niech wtedy kierują pretensje do innych. Chociaż i to powinno zostać w szatni załatwione. |
Obecnie jestem za jak najwieksza iloscia zagranicznych zawodników w wisle. Mentalnosc zawodnikow to podstawa. Za starych czasow zawodnicy mieli gdzies trenera i uwazali sie za gwiazdy, jak trener im sie nie podobal to grali beznadziejnie i zmieniali trenera. Jak Dan odchodził z wisly powiedział ze jesli u nas to sie nie zmieni nigdy nie poprawimy naszej pilki. Pamietam jak kiedys na treningu brozka zlapala kolka, i gosc na cala pale drze sie ze ma juz dzisiaj dosc i w dupie juz ma bieganie. Bylo to za czasow blaszczykowskiego ktory pozinej przeniosl sie do bvb, i tam po pierwszych treningach w wypowiedzi dla polskiej telewizji(canal+) powiedział ze byl w szoku po treningach, pierwsze treningi byly dla niego "mordęgą" fizyczna. Miesiac temu slyszalem ze lewandowski tez tak pierwsze treningi wspomina.
Zagraniczni zawodnicy nie maja tak nasrane w glowach, sluchaja trenera i w przeciwienstwie do naszych nie wiem skad wiedza o tym ze trzeba ciezko pracowac. Charakter kazdy ma inny, ze slaskiem sobol troche powydzieral sie ale najwiecej do powiedzienia ma malecki. Jak palic podal mu pilke na skrzydlo to mistrzu zamiast ruszyc dupe zatrzymał sie i morda na palicia. Jak dalej bedzie gra od nogi do nogi bez pily z pierwszej i na dojscie to gra bedzie jaka bedzie. Najgorszy w wisle jest atak, zuraw juz prawie emerytura a brozek nie jest rasowym napastnikiem. Strzela brozio bramki itd ale nie jest sepem na bramki, bardzo zadko samemu uda mu sie cos wywalczyc. Jako kibic wisły rozumiem narzekanie na zespól ze nic nie pokazali, ale co to za gwizdy w trakcie meczu?? Ma im to pomoc?? 75 minuta i gwizdy, watpie zeby na ostatnie 15 minut dodało im to skrzydel... Na nastepny mecz maja dodatkowa presje. Jak chcecie gwizdac robcie to jak skonczy sie spotkanie gdy juz jest "po ptokach". |
Cytat:
Bardzo niepokoi mnie, że na kilometr widać, że nie ma drużyny. Jak Maaskant szybko nie znajdzie sposobu zrobienia z g... z tego będzie niestety. Wspólne obiadki to za mało jak widać... |
Cytat:
|
Cytat:
Poza tym wszystkie ataki na piłkarzy zagranicznych biorą się z braku pewności siebie polskich kopaczy. Jeden z koronnych argumentów.Problemy z komunikacją, z całym szacunkiem ale czy tego chcemy czy nie angielski jest językiem międzynarodowym a nauczenie się go na poziomie komunikatywnym nie jest żadną filozofią. Trzeba tylko chcieć. No ale jak ktoś przez n lat nie potrafi nauczyć się dośrodkowywać tudzież przyjmować piki to rzeczywiście angielski jest problemem. I własnie to jest dla mnie zarzewiem konfliktu. Brak umiejętności i brak chęci pracy nad sobą. Przychodzi gość,który gra na mojej pozycji, jest lepszy do tego nie mogę mu ubliżyć,bo nie znam języka,świat się wali. Zostało tylko tupanie nogami ze złości na wszystkich dookoła i wygadywanie głupot. Potrzebna rewolucja mentalna,choćbyśmy mieli skończyć ligę na 8 miejscu jestem z stanie to przeżyć, bylebyśmy wyszli z tego oczyszczeni i silniejsi. Bo obecna prowizorka do niczego nie prowadzi. |
Chyba na bezrobocie pójdą :)
A co do wyników obecnych. Ktoś napisał, że jak piłkarze będą chcieli zachwiać pozycją trenera, to nie będą ordynarnie przegrywać spotkania za spotkaniem, tylko tracić notorycznie punkty remisując. No to jakby się zgadzało ze stanem obecnym. Ale kto mialby odpuszczać ? Trochę nie chce mi się w taką sytuację wierzyć. Chociaż już takie posty tutaj czytałem po meczu ze Śląskiem, że odpuścili spotkanie. |
ja się cieszę, że co raz mniej osób Paljicia nazywa odpadem z Bundesligi:) Naprawdę widać, że stara się.
Jeżeli chodzi o trenera to myślę, że najbliższe porównanie będzie do tego co jest u nas i w...Legii. Do nas doszło dużo nowych zawodników i do Legii też. W obu drużynach spory zaciąg piłkarzy jest z zza granicy. Tu i tu są bariery językowe. Znacznie trudniejszą sytuację ma nasz Robert - po pierwsze przyszedł w trakcie sezonu, Skorża przed i przepracował całe przygotowania, po drugie Maaskant zastał już całą kadrę i nie miał na nią wpływu- Skorża jeszcze jak formalnie był związany z nami, to jeździł, oglądał i wybierał sobie kopaczy, po trzecie od nas odeszli czołowi kopacze, z Legii pozbyli się tylko tych najmniej przydatnych. Podsumowując - jak popatrzymy na to z wysokości trybuny, to boli niestety - gra jest słaba, wyniki są średnie - jednak jak na drużynę będącą w przebudowie nie ma jeszcze tragedii. Tutaj potrzeba czasu i ze dwóch okienek transferowych. Przygotować drużynie taktycznie i fizycznie to jedno, a przygotować mentalnie to drugie - wydaje mi się, że mimo wszystko z jednym i drugim gorzej sobie radzą nasi rodzimi kopacze. Naszym piłkarzom niestety integracja kojarzy się bardziej z najebką niż wspólnym śniadaniem i i dlatego jeśli nie pomogą cywilizowane sposoby naprawienia sytuacji w zespole, to trzeba będzie kilku osobom podziękować w przerwie zimowej. I to jest główne zadanie dla duetu Maaskant-Valckx |
Cytat:
|
Co do Zurawskiego to tak, nikt nie odbiera mu zaslug dla Naszego klubu ale obecnie to jest pilkarz na lawke. Ambicje moze i ma ale niewiel z tego wynika, na rozgrywajacego jest z wolny, zanim pryjmie pilke, odwroci sie to juz sa przy Nim przeciwnicy i leci strata. Co do Jego wypowiedzi kto co piwnine udowadniac. Mianowicie to wedlug mnie KAZDY PILKARZ zakladajacy trykot Wiselki powinien zapier..... od gwizdka do gwizdka ile fabtyka dala. Nie dzielmy tu na rasy, obywatelstwa i inne tego typu tylko liczy sie Twoj charakter i to jak podchodzisz do swoich obowiazkow. Nie podoba sie ze masz byc 8 godzin w klubie??Droga wolna, zrezygnuj z pilki idz do normlanej pracy za kilka stow i bedziesz wtedy zapewne szczesliwy. Oczywiscie dobrze by bylo zeby pilkarz z zagranicy jak ma grac w 11 zeby byl lepszy od Polskiego (co przy Naszej obecnej kadrze i tak nie jest chyba zbyt trudne) grajka.
Co do Maaskanta, spokojnie poczekajmy, dajmy mu zespol poukladac, ale nie z zawodnikow ktorych ktos mu sciagnal tylko z takich ktorych On sam sprowadzi. Za trudna taktyka??A co to jest przedszkole dla pilkarzy??Chcemy grac w Europie a podstawy taktyki sa za trudne lub umiejetnnosc podania i wyjscia na pozycje??No prosze Was bez takich tekstow. Ktos tu podal wyniki NAC podczas trzech pierwszych meczy pod Jego wodza i pozniej jak odszedl. Ok nie wyglada to kolorowo dla niego :-p ale zobaczym na to inaczej. Musial dobrze przygtowoac zespol skoro potem odpalili. Kto wie czy nie osiagnalby takich samych wynikow jakby tam zostal??Tego sie juz nie dowiemy. Na koniec licze ze faktycznie trener w koncu zacznie wymagac maskymalnego zaangazowania, walki i serca do gry, bo na dzisiaj ta kadra inaczej punktow nie bedzie zdobywac. Po rundzie wymienic klocki zgrane, bez ambicji i budowac faktycznie nowa Wisle i nowa jakosc. Pozdrawiam |
Maskant musi dostać czas na odsianie plewów od ziarna ,niestety wsród naszych rodaków plewów nie brakuje,wypowiedzi Maciusia w Cafe tylko to potwierdzają,dzielenie drużyny na zagranicznych i krajowych niczemu nie służy,problem jest taki że polska liga była matecznikiem w tórym nasi wirtuozi czyli się bezpieczni a tu nagle coraz wiecej "obcych" zabiera miejsce w składzie,dlaczego Brożek od tylu lat nie wyjechał z Wisły ?Bo się boi konkurencji na zachodzie ,u nas ma status "gwiazdy" i spokojny żywot za niezłą kasę niewiele dając z zamian
|
Ja się zastanawiam czy zimą gdy Wisła będzie tak w okolicy 8 miejsca w tabeli uda się ściągnąć jakichś sensownych zawodników. Przecież taki grajek jak sobie zobaczy jak prezentowała się Wisła w dwóch ostatnich edycjach pucharów to jak myślicie co sobie pomyśli ?
|
Wydaje mi się, że obecna taktyka jest zbyt skomplikowana dla naszych grajków. Żurawski gra jako ofensywny pomocnik. Ja pamiętam te czasy kiedy grał Szymkowiak z Żurawskim i Maciek wiele razy wchodził do drugiej linii i rozgrywał tą piłkę i trzeba przyznać , że wychodziło mu to całkiem nieźle. Żuraw nigdy nie był typowym playmakerem, aby grać teraz jako ofensywny pomocnik. Po za tym ile ostatnio dostał podań od pomocników no ile ? Niewiele na palcach jednej ręki można policzyć. Uważam, że jest trochę niesprawiedliwie oceniany. Kolejną sprawą jest fakt, że na Śląsk Wrocław wychodzimy z dwójką defensywnych pomocników. Szok. Zrozumiałbym gdybyśmy grali w Lidze Europejskiej , ale w lidze na własnym stadionie ? I my jesteśmy Wisłą Kraków ? Obecnie niestety gramy bez napastnika i bez jakiegokolwiek pomysłu na rozgrywanie tych akcji. Brakuje ofensywnego pomocnika mam nadzieje, że trener wkońcu sięgnie po Gargułę bo szkoda, żeby chłopak siedział na ławce. Bo od czasu kiedy w drużynie nie ma Mirka Szymkowiaka, nikt nie umie podać prostopadłej piłki. Drugą rzeczą jest to, że zauważyłem, że zaczynamy grać super wrzutki z pominięciem drugiej linii. Maskara taka kopanina to nawet za Petrescu nie była.
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Trzeba iść na jakość nie na ilość. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl