![]() |
Cytat:
Z tym odpowiednim momentem to chyba żartujesz, podobnie jak ze stwarzanymi sytuacjami. Ile meczy wygraliśmy pod Probierzem? Tyle że przegraliśmy wszystko co było do przegrania i nie pitol że Probierz przyszedł na koniec do rozbitej drużyny, bo poważnie się ośmieszasz. Ta rozbita drużyna nie przegrała meczu w pucharowej fazie LE mimo że w obu grała w 10. Z zagłębiem na wyjeździe prawie wygraliśmy, a Zagłębie na wiosnę było chyba wiceliderem. Przegraliśmy pechowo z Koroną która okazało się walczyła o puchary do ostatniej kolejki kiedy my nie mieliśmy szans na kilka kolejek przed końcem ligi. W pucharze mieliśmy wygrać u siebie z Ruchem i co? Dopóki Ruch miał wynik "prowadziliśmy grę" wydawało sie że kontrolujemy sytuację. Niestety wystarczyło żeby Ruch stracił premiowany awansem wynik i w momencie wzięli nas do młyna przed naszą własną publicznością, 10 minut i dostaliśmy bramkę A to był dla nas mecz o życie. Nie jestem pewny ale chyba koło dziesiątego pod wodzą Probierza. Skoro jedenaście kolejek ligowych (33% całego sezonu) to dla Ciebie "sam koniec" to szkoda dyskutować. |
Napiszę krótko :
Tak, 11 kolejek dla nowego trenera, to akurat czas, żeby rozeznać się w materiale i powprowadzać jakieś ogólne zmiany - nie da się wiele zmienić, można próbować i to właśnie robił Probierz. Za Maskaanta wszystkie mecze wyglądały podobnie albo my ich 1:0 albo oni nas. Nie było sytuacji żebyśmy kogoś rozjechali. Za Moskala było podobnie jak za Maskaanta, tylko Wisła grała jeszcze wolniej, cierpliwie rozgrywając swoje akcje. Niestety przełożenie na wynik było podobne - raz my ich 1:0, raz oni nas 1:0. Za Probierza, również wyniki były w obie strony, ale przynajmniej drużyna potrafiła sobie stworzyć parę okazji w meczu - nie jedną, nie dwie, nie trzy - ale po 4-5. Piłkarze oddawali dużo strzałów na bramkę, dochodzili do sytuacji. Wg mnie z tych trzech opcji jakąś nadzieję (i tylko nadzieję) daje opcja trzecia - bo przynajmniej są przebłyski dobrej gry. Jeśli udałoby się grać z takim stylem w 80-90% meczy tego sezonu jak w paru naszych meczach na wiosnę to Wisła miałaby mistrza w cuglach. Czy się uda? Nie wiadomo, zobaczymy, mało prawdopodobne ale jak dla mnie Probierz ma kredyt zaufania na tą chwilę. Może nie jakiś ogromny ale jednak. Możliwe, że na koniec sezonu 2011/2012 sam będę orędownikiem jego odejścia ale teraz chcę zobaczyć jak drużyna będzie grać w następnym sezonie. Jeśli Wisła będzie strzelać dużo bramek i będzie w czołówce (niekoniecznie pierwsza) to będę zadowolony. Naprawdę. Mam dość stylu gry na 1:0 i nudzenia się na meczach mojego ukochanego klubu. Jakby nie było - różnice w sposobie gry Wisły Probierza, Wisły Maskaanta czy Wisły Kazia widać jak na dłoni, nie mówię o skokach jakości ale o sposobie gry. I z tych 3 to jednak styl Probierza najbardziej mi odpowiada. Można się kłócić w nieskończoność ale taka jest moja opinia. |
Cytat:
|
@up Dokładnie. Kirm - Meliksona czy Mełeckiego nie zastąpi. Mecze wygrywał nam Biton, bo z powodu tego że nie było powyższych dwóch, Genkov nie był obsługiwany, Kirm przecież sytuacji nie stworzy. Ale było mineło. Czas skupić się na odzyskaniu MP, martwi mnie dalsza wizja klubu, gdy MP zdobędziemy tak czy siak do LM nie awansujemy, bo Bednarz wszystkie gwiazdy sprzeda, a 10 kolejnych wypowiedzi w stylu zdobyliśmy MP, szczerze jakoś trzeba być w tych eliminacjach, ale w dupie mam następne MP, ja chcę LM lub przynajmniej gry na wiosnę w Europie.
|
Cytat:
Co do Maskaanta, fakt, jak byli Mały, Melikson przed kontuzją nie było aż tak źle, ale i tak nawet za najlepszych czasów Wisły Maskaanta irytowało mnie wyprowadzanie ataków małą ilością zawodników i atak zza podwójnej gardy. Jakoś tak nie wiślacko - i graliśmy tak niezależnie czy to była drużyna Premiership czy z dołu tabeli naszej ligi. Mówiłem o tym nawet jak Wisła zdobywała mistrzostwo Polski - że doceniam dyscyplinę taktyczną i to jak bronimy całym zespołem ale ta gra Wisły ze względu na walory tzw artystyczne zupełnie mi nie odpowiadała - niestety. Nawet jak nam żarło. |
Cytat:
Uważasz że gra Wisły odkąd przyszedł Probierz posiada "walory artystyczne" ? Całkiem możliwe jak ktoś gustuje w oglądaniu gry w beki. Wymień mi jeden mecz za Probierza w którym grę Wisły można było oglądać bez odruchu zwrotnego. Zresztą frekwencja na trybunach jest najlepszym wyznacznikiem. I obawiam się że w nadchodzącej rundzie lepiej nie będzie. |
Cytat:
I.... chyba byłoby tego na tyle |
Ruch rewanż, ŁKS (chociaż to przy 3:0 coś się zacięło i jeszcze ŁKS nam zdołał napędzić stracha), Podbeskidzie.
Styl w tych meczach bardzo mi się podobał. Za Maskaanta styl mi nigdy nie odpowiadał. Doceniałem jak drużyna zagrała dobry mecz, ale nie taką Wisłę chciałem oglądać. Można się sprzeczać, ale to tylko kwestia gustu. Wolę grę do przodu i ofensywne nastawienie niż dyscyplinę taktyczną, kunktatorstwo i dowożenie wyniku. |
Cytat:
|
Rewanż z Ruchem który uważasz za jeden z lepszych naszych meczów, ja uważam za dowód na brak jakiejkolwiek myśli w naszej grze. Tak jak już pisałem Ruch póki miał wynik pozwalał nam grać dlatego jako tako to wyglądało. Po golu Meliksona gnietli nas jak trampkarzy, zanim strzelili gola z karnego mieli ze dwie dobre okazje. Wyrównaliśmy tylko dzięki Małeckiemu któremu jako jedynemu chciało się biegać. Dogrywka to była kompromitacja. Jak można tak grać u siebie? Cudem dotrwaliśmy do karnych, a tam wiadomo jak się skończyło. Powiedz że chciałbyś żeby każdy nasz mecz w nadchodzącej rundzie wyglądał jak rewanż w pucharze z Ruchem. :)
Gra obronna drużyny nie zależy tylko od obrony. Dlatego jeżeli pomocnicy pozwalają wchodzić w naszą strefę obrony rozpędzonemu przeciwnikowi obrona nic nie pomoże. Gra obronna to umiejętne przesuwanie sie całego zespołu i mądra asekuracja, wtedy nawet jak przeciwnik wkręci jednego naszego to nie da mu to pola na rozpędzenie się i ten wkręcony zdąży się pozbierać i wrócić do obrony. Niestety przy dobrym przeciwniku nie zdąży i jadą. Dobrych przeciwników w naszej lidze NIE MA dlatego ocena gry obronnej na podstawie ligi jest fałszywa. Dokładnie odwrotnie jest w ataku. To że jakieś zagranie może sie udać w naszej śmisznej lidze nie znaczy że choćby z Gruzinami nie mówiąc o Rumunach będzie równie skuteczne. Dlatego gra nastawiona na szybkie wykorzystanie błędnego ustawienia ligowego przeciwnika, która tak się niektórym podoba w pucharach będzie skutkowała w 95% stratą. Tak jak to widzimy w grze kadry. Na pewnym poziomie frajerów już nie ma i żeby pojawiła się chwila w której przeciwnik jest źle ustawiony trzeba na to zapracować, to znaczy zmusić go przez odpowiednio szybkie rozegranie piłki połączone z odpowiednim wyjściem na pozycję do zmiany ustawienia w obronie i dopiero wówczas podać piłkę tam gdzie przeciwnik się nie spodziewa. To nie jest łatwe bo momenty złego ustawienia przeciwnika trwają krótko, podanie które może stworzyć sytuację często musi być wykonane z pierwszej piłki i w dodatku z precyzyjnie określoną siłą. To od podającego w 70% zależy czy przyjmujący będzie w stanie piłkę opanować lub strzelić bramkę. Pierwszym krokiem do powyższych umiejętności jest możliwość utrzymania się przy piłce dowolnie długo. Jeżeli to się potrafi ( a Wisła już to potrafiła, choćby w meczu z Koroną) jest podstawa żeby zrobić kolejny krok. Jeżeli sie tego nie potrafi, pozostaje liczyć na frajerstwo przeciwnika i szczęście, które jak wiadomo na pstrym koniu jeździ. A w przypadku gry w pucharach liczyć sie z kompromitacją na każdym etapie rozgrywek, bo nawet eskimosom moze wyjść mecz w którym sami z siebie błędu nie popełnią, a wtedy bramki nie strzelimy. |
Cytat:
1. Ruch nie wykorzystał z tego co pamiętam tylko 1 okazji 2. Gol Diaza musiał być uznany, błąd sędziego. 3. Przed 90 minutą naprawdę atakowaliśmy, z tego co pamiętam była jakaś poprzeczka i jakaś okazja, Ruch, powiedzmy sobie szczerze rywal poziom niżej względem naszych piłkarzy 4. W dogrywce nikt nie chce atakować ze względu na to że jedna akcja, gol i po zawodach, zawsze się przeczekuje te 30 min na karne w których sędzia powinien 3 karnych(goli) Ruchu nie uznać |
|
Cytat:
Nie chodzi mi o wynik końcowy. Bo sędzia i jego decyzje były wiadome od początku, nie po to nas przekręclił tydzień wcześniej żeby sprawy nie przypilnowali. To że atakowaliśmy pod koniec to chyba nic dziwnego skoro odpadaliśmy. Ja się pytam dlaczego po golu Meliksona całkiem oddaliśmy inicjatywę mimo ze graliśmy u siebie a jak sam piszesz Ruch jest poziom niżej. Natomiast w dogrywce wbrew temu co piszesz to Ruch atakował i było to naprawdę żenujące. Z tego meczu właśnie ten fakt najbardziej zapamiętałem. Jak wybijaliśmy byle dalej w oczekiwaniu na karne. |
Wywiad z Probierzem
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html |
Cytat:
Arogancja Probierza przysłoniła całą warstwę merytoryczną. W zasadzie to nie wiem po co ktoś publikuje wywiad, z którego nic kompletnie nie wynika. |
Cytat:
|
Kilka miesięcy temu założyłem się w tym temacie z jednym z użytkowników na temat pracy Probierza w Wiśle. Proszę go o kontakt na priv.
|
Trener dodał, że jego drużyna chce wygrywać i dobrze się prezentować, jednak na efektowną grę przyjdzie jeszcze czas. „Nie jest tak, że nagle wszystko się szybko wypracuje. Chcemy wygrywać i przy okazji dobrze grać, ale ze stylem trzeba trochę poczekać. Dzisiaj nikt nie pamięta, kto jakim stylem grał na przykład w 1964 roku, tylko czy wygrał, czy przegrał, także to jest najistotniejsze” – zauważył.
Jeśli wyniki dobre będą to styl się utworzą sam, jeśli nie trzeba będzie jakąś taktykę skonstruować. Mam nadzieje że Wisła będzie grała po ziemi, czemu bo Wisła nie może grać jakieś kopaniny, nie da się tak grać, dobrze że przynajmniej jeden odważy się grać 1 defensywnym pomocnikiem. Maaskant uczył Wilka grania do przodu, Probierz też musi być zmienić trening, cała drużyna atakuje więc każdy ma rozgrywać akcje. |
Trochę mnie wypowiedzią po meczu Probierz rozczarował. Trener powinien być ostatnią osobą, którą można łatwo zadowolić. Nie miałbym nic przeciwko takiej wypowiedzi na koniec sezonu, coś w stylu "najważniejsze że mamy MP, pokazaliśmy charakter, nad stylem będziemy pracować przed LM", ale po takim pierwszym meczu? Większość z nas nie jest ślepa, widzieliśmy ten mecz... Panie trenerze, chyba sam Pan nie wierzy w to co mówi. Trzy pukty? To gdzie ich szukać jak nie w meczu z Bełchatowem u siebie, przy założeniach jakie mamy? Z trzech punktów, to my kibice możemy cieszyć się, a Ciebie czeka ciężka praca z tym materiałem ludzkim... Mimo wszystko, życzę z całego serca powodzenia...
|
|
Cytat:
Nie przepadam za Probierzem, ale przy Smudzie to geniusz trenerski. |
Cytat:
Mam nadzieje ze to wymysły dzienikarzy pisane na kolanie pod biurkiem. Chociarz moze Bednarz zamierza miec u siebie ludzi ktorych sam zatrudia?? (a Probierz to czlowiek Basłaja). Jesli faktycznie kopane sa dolki pod Probierzem i nie wszyscy w tym klubie w chwili obecnej ciagna ten wozek w jedna strone to jest to sk....two. Jesli Smuda faktycznie wierci dziure w brzuchu Cupiała to traci u mnie resztki szacunku ktorego i tak nie pozostało wiele... |
Cytat:
|
Smuda w Wisle to Wisła jak Kadra na Euro 2012. Ten gosc nie ma pojecia o ładnej grze a co dopiero o taktyce. Znowu bysmy grali 1 napastnikiem czekajac na jedna udana kontre. Najgłupsze w tym tekscie to:
Raczej chodziło o niedzielną wygraną Wisły Kraków z GKS Bełchatów (2:1) w doliczonym czasie gry, co uchroniło Michała Probierza przed utratą posady w klubie na Reymonta. No ja piernicze tylko kompletny debil wyrzucałby trenera po takim czys. Niech sie gosc nie pcha tam gdzie go nie chcą - Cupial juz na prawde na głowie upadnie jak tego nieudacznika do Nas sprowadzi. Nie chce znowu nudnej Wisły |
Jeszcze czegoś takiego nie było, żeby tak ostentacyjnie czyhać na posadę innego trenera. Do tej pory starano się albo zaprzeczać takim plotkom, albo po prostu rżnięto głupa. Franio, jako klasyczny nosiciel słomy w butach nie ma żadnych oporów. On w trenerce wszystko robi na tzw.oko, a wiadomo na co umarł chłop w szpitalu. Czasem, raz na sto przypadków zdarzy się coś takiego jak drugie 45 minut w meczu z gwiazdorską Parmą we wtorek 20.10.1998. Najlepsze 45 minut w historii występów pucharowych Wisły, ale to już było i już Smudzie się nie "lapnie" takie coś.
|
Niestety franz nam dalej grozi i czeka .....
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html Nie wierzę w tezę iż gdybyśmy przegrali z Bełchatowem to natychmiast Probierz by wyleciał. Takich ruchów nie robi się po pierwszej kolejce ! Chodź nie takie cuda już były |
Wiśle kibicować nie przestaniemy, ale zatrudniając tego pseudo- trenera Cupiał pokaże, że już mu na Wiśle nie zależy, bo nie wierzę że Boss nie czyta prasy( tej wiarygodnej oczywiście) i nie ogląda meczów drużyn Dyzmy, najlepszy przykład to EURO 2012 i wypowiedzi piłkarzy, że sami musieli ustalać co grają w II połowie meczu z Rosją, a Smuda tylko coś dukał pod nosem bez pojęcia.
Ciężko by było znieść tego gościa na ławce Wisły, ale ja i tak wierzę w ten zespół i myślę, że jak Maor nie odejdzie to stać na nas mistrzostwo, bo z Bełchatowem gra nie była zła, tylko brakło skuteczności. Wróci Burliga za Jaliensa i Chavez na środek, obrona się zgra i będzie dobrze. I jeszcze może Paweł Brożek dojdzie i na pewno będzie wzmocnieniem. |
Błagam, tylko nie Smuda. Toż lepiej niech dziewięcioletni Szymek przejmie pierwszy zespół
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...stent_trenera/ |
Jak jest róznica między wyyrzuceniem trenera po przegraniu/zremisowaniu jednego meczu a wyrzuceniem w przed rozpoczęciem sezonu - praktycznie żadna. Jakby Cupiał chciał to smutas byłby już naszym trenerem.
|
Cytat:
|
Jakby chciał go zwolnić to Boss mógłby wykorzystać podejrzenie o korupcje Probierza... pretekst by był.
Choć jasne, że jak zaczną sie remisy ze słabeuszami, porażki to Franiu będzie jadził |
Cytat:
Ale przecież Smuda jest skompromitowany łapówkarskim Zagłębiem !!! On nie może przyjśc do Wisły. |
Niech Smuda trzyma się od nas z daleka. Probierz ma jakiś pomysł na grę, a nie 2 defensywnych pomocników i długie piłki do osamotnionego napastnika. W sumie ciekawe czy na Legie lub Lecha też wyszedłby 3 defensywnych pomocników jak w meczu z Rosją :D Poza tym byłby wstyd, że mamy trenera buraka który nie umie ułożyć jednego sensownego i poprawnego gramatycznie zdania. Kategoryczne NIE dla Smudy
|
Pamiętajcie o jednym . Dziennikarze - kibice innych zespołow (najczęściej jednego i to z Warszawy) co roku zwalniają w Wisle trenera juz po kilku kolejkach. rzekomo juz wiedzą , ze BOSS jest niezadowolony itp. Chodzi o to aby w naszym klubie siać nieustanny zamęt. Żeby trener kładł lagę na treningach i meczach po za chwile będzie zwolniony a zawodnicy mięli w dupie to co do nich mówi bo ...zaraz i tak wyleci. Żeby wywołać też nerwowe reakcje kibiców, żeby się poprostu o tym mówiło.
Wisła tradycyjnie atakowana jest przez nich bo jest praktycznie największą przeszkodą dla ich ukochanego klubu, który wiecznie ma problemy z królowaniem w lidze chociaż jak czytamy wydaje na to największe pieniądze. Czym wyżej będzie Wisła w tabeli tym tego podobnych artykułow będzie przybywać. Trzeba mieć stalowe nerwy i robić swoje, tak żeby im gul zapikał na koniec sezonu (jak wiele razy w ostatnim dziesięcioleciu). |
Gdyby Cupiał chciał wywalić Probierza zrobił by to przed sezonem, mówiąc, że celem Probierza był awans do pucharów.
Niestety obawiam się, że jeśli Probierzowi podwinie się noga poważniej niż 1 porażka dyzma bez zmian może nas dopaść... |
Cytat:
Jesień 2007 - Brożek, Boguski, Kosa, Zieńczuk, Paulista (Niedzielan szybko wypadł) + Ćwielong, który coś tam grał = 5 kreatywnych gości potrafiących zagrać klepę czy nawet 1 na 1 (niektórzy), silne skrzydła. A potem - kiedy tak mieliśmy? Dziś - Melikson, Iliev - 2 kreatywnych plus Genkov do kończenia. To jeszcze dla przypomnienia 2002/2003 Żuraw, Kuźba, Franek (wiosną), Kalu, Kosa, Szymek Jest różnica? Będzie w drużynie tylu graczy tej klasy = powrócą fajerwerki. Jest 2 do robienia gry - jest jak jest. Nie będzie nawet tylu - będzie tylko mordercza kopanina. |
Nawet jak Smuda szybko przyjdzie to szybciej odejdzie. Po pierwszym meczu będzie wiadomo że trener nieudacznik
@up Przypominam że Szymek był klasycznym rozgrywającym a taki piłkarz to większy skarb niż Melikson który potrafi grać tylko ofensywnie. W tej chwili w Polskiej lidze nie ma takiego gracza, był nim 2-3 sezonu temu Murawski w sezonie mistrzowskim ale kompletnie zagubił formę w Rosji. |
To wszystko zależy co tam Cupiał rozkminia sobie pod kopułą, bądź co mu doradzili
Dla mnie osobiście to Wisłę mógłby prowadzić Wójcik z Wdowczykiem jako zastępcą i Fryzjerem jako skarbnikiem, tylko nie Smuda;) Ale już na serio - jeśli Cupiał chce Smudy to będzie go miał - prędzej czy później.Mam jednak nadzieje że Boguś nie jest aż takim ignorantem by karać nas Dyzmą(mimo jakieś tam prywatnej słabości do niego). Swoją drogą..pamięta ktoś ten czas jak Smuda drugi raz do nas przechodził.Albo mi się coś popieprzyło albo został bardzo niemile przywitany(teksty w stylu Smuda pedał Wisłę sprzedał)...kojarzy to ktoś?i jeśli faktycznie tak było, to pamięta kontekst? |
Były takie teksty na trybunach z uwagi na wcześniejsze - bardzo szybkie po zwolnieniu z Wisły - przejęcie Legii.
|
http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...ury,nId,630180 - Brawo panie Smuda
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl