Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Pablo84 31.05.2012 08:30

Jesteście zwyczajnymi malkontentami.W poradnku TVN jest wszystko jasne, kolorowe.Są uśmiechnięci ludzie w drogich garniturach, zadbane kobiety w najnowszych kreacjach- tam mówią że na Euro wszystko jest gotowe!Musicie się mylić.

cpc 31.05.2012 08:32

Jak zwiększyć zatrudnienie w POlicji nie zatrudniając nikogo nowego?

http://niezalezna.pl/29203-szykuja-s...razy-miejskiej

Jak dodamy do tego podwyżkę dla policjantów, nowe zabawki jakie sobie ostatnio nasz dzielna policja zakupiła, zmienione przepisy o stanie wyjątkowym, 1,5 mln podłuchów, prewencyjne aresztowania przed EURO to można nieśmiało załozyć, że władza obawia się jakiejś konfrontacji z własnym narodem:pala:

Nie tak to miało wyglądać ale swoją drogą osobiście nie jestem zaskoczony.

Gwiaździsty 31.05.2012 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1253301)
Jesteście zwyczajnymi malkontentami.W poradnku TVN jest wszystko jasne, kolorowe.Są uśmiechnięci ludzie w drogich garniturach, zadbane kobiety w najnowszych kreacjach- tam mówią że na Euro wszystko jest gotowe!Musicie się mylić.

To chyba zapomnieli jeszcze dodać wypoczętych i opalonych emerytów, którzy wrócili z Wysp Kanaryjskich i hiszpańskich plaż aby ogladnąć Euro na żywo. Zdążą jeszcze się przepakować i kupić Jacka Danielsa.

Gwiaździsty 31.05.2012 08:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1253302)
Jak zwiększyć zatrudnienie w POlicji nie zatrudniając nikogo nowego?

http://niezalezna.pl/29203-szykuja-s...razy-miejskiej

Jak dodamy do tego podwyżkę dla policjantów, nowe zabawki jakie sobie ostatnio nasz dzielna policja zakupiła, zmienione przepisy o stanie wyjątkowym, 1,5 mln podłuchów, prewencyjne aresztowania przed EURO to można nieśmiało załozyć, że władza obawia się jakiejś konfrontacji z własnym narodem:pala:

Nie tak to miało wyglądać ale swoją drogą osobiście nie jestem zaskoczony.


Czyli bedzie ich można teraz sPOkojnie rzucić do zwalczania protestów, strajków i ewentualnych demonstracji.
Nie ma siły, że jak dostana nowe zabawki do ręki aby któryś sobie z ciekawości nie postrzelał.

darksun 31.05.2012 08:54

Straż miejska? Mało!

http://fakty.interia.pl/polska/news/...icyjne,1803725

serek.c2 31.05.2012 08:58

Czegóż się ten Donald obawia? Może jeszcze w ramach Euro wyprowadzi resztki Wojska Polskiego na ulicę?

AS82 31.05.2012 09:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1253247)
O czym Ty człowieku, za przeproszeniem, bredzisz?

Po pierwsze, sprawdź sobie najpierw czym jest poręczenie w prawie karnym.

Po drugie, proszę udowodnij że Kempa ręczyła za "niewinność" Starucha. O ile w ogóle Twoim zdaniem istnieje instytucja "poręczenia niewinności"...

Nastepny co udaje dziewice...

Przez kilka tygodni gorącym tematem w niemal wszystkich mediach była sprawa zatrzymania "gniazdowego" kibiców Legii, Piotra Staruchowicza, zwanego "Staruchem". Za fanem "Wojskowych" wstawili się nie tylko jego koledzy z trybun, ale nawet posłowie! Posłanka Beata Kempa podpisała nawet za "Starucha" poręczenie, za co w niewybrednych słowach została skrytykowana przez Macieja Szczęsnego.
Ojciec golkipera Arsenalu Londyn przyznał w rozmowie z "Dużym Formatem", że jest wstrząśnięty tym, iż demokratycznie wybrani posłowie zajmują się bronieniem chuliganów, a ich bandycką działalność przedstawiają niemal jak bohaterską walkę ze złym systemem:
Obciachem jest, że pewna posłanka kretynka ze Świętokrzyskiego stara się poręczyć za bandytę Starucha. Bo zbliżają się wybory, bo może to przynieść parę głosów. Może zastąpmy "kretynkę" jakimś eufemizmem. Albo nie, proszę napisać, że po długim zastanowieniu nie znalazłem żadnego eufemizmu. Głupotę Laty jestem w stanie zrozumieć. On jest tylko niewykształconym prezesikiem jakiegoś związku. Ale ta pani jest posłanką, a więc reprezentuje mnie w Sejmie. Tak się składa, że obecnie pracuję w Kielcach, a więc ona niejako robi to w moim imieniu. I to jest dla mnie wstyd ogromny!

hunter 31.05.2012 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1253313)
Nastepny co udaje dziewice...

Przez kilka tygodni gorącym tematem w niemal wszystkich mediach była sprawa zatrzymania "gniazdowego" kibiców Legii, Piotra Staruchowicza, zwanego "Staruchem". Za fanem "Wojskowych" wstawili się nie tylko jego koledzy z trybun, ale nawet posłowie! Posłanka Beata Kempa podpisała nawet za "Starucha" poręczenie, za co w niewybrednych słowach została skrytykowana przez Macieja Szczęsnego.
Ojciec golkipera Arsenalu Londyn przyznał w rozmowie z "Dużym Formatem", że jest wstrząśnięty tym, iż demokratycznie wybrani posłowie zajmują się bronieniem chuliganów, a ich bandycką działalność przedstawiają niemal jak bohaterską walkę ze złym systemem:
Obciachem jest, że pewna posłanka kretynka ze Świętokrzyskiego stara się poręczyć za bandytę Starucha. Bo zbliżają się wybory, bo może to przynieść parę głosów. Może zastąpmy "kretynkę" jakimś eufemizmem. Albo nie, proszę napisać, że po długim zastanowieniu nie znalazłem żadnego eufemizmu. Głupotę Laty jestem w stanie zrozumieć. On jest tylko niewykształconym prezesikiem jakiegoś związku. Ale ta pani jest posłanką, a więc reprezentuje mnie w Sejmie. Tak się składa, że obecnie pracuję w Kielcach, a więc ona niejako robi to w moim imieniu. I to jest dla mnie wstyd ogromny!

Jak ze ścianą. Nadal nie udowodniłeś mi, że Kempa ręczyła za NIEWINNOŚĆ Starucha. I nie udowodnisz, bo tego nie było.

Ale lepiej iść w zaparte i pier*olić na tematy o których się nie ma pojęcia. Byle tylko dowalić jednej opcji politycznej, której się szczerze nienawidzi. Tylko argumentów brak.

FraMat 31.05.2012 09:43

AS-ie
Czym innym jest poręczenie jako instytucja prawna, a czym innym ręczenie za niewinność kogoś.
Idź do szkoły. Koniec roku szkolnego dopiero za miesiąć. jeszcze zdążysz.

Pablo84 31.05.2012 09:54

Mało tego.Dochodzi do tego dren najzdolniejszych jak i ludzi, którzy tutaj nie widzą przyszłości.Jeśli nic się nie zmieni, te państwo upadnie.
Tak tak.Widzę szklankę do w połowie pustą.Tak naprawdę wszystko jest ok i jesteśmy zieloną wyspą.

Gwiaździsty 31.05.2012 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1253308)
Czegóż się ten Donald obawia? Może jeszcze w ramach Euro wyprowadzi resztki Wojska Polskiego na ulicę?

Mówisz, masz ! :):

Cytat:

Od piątku, przez 35 dni, żołnierze Żandarmerii Wojskowej w całym kraju będą mieli takie same uprawnienia jak policjanci. Będą mogli np. wylegitymować lub zatrzymać każdą osobę. Uprawnienia takie przyznano im ze względu na Euro 2012.

Zgodnie z ogłoszonym w połowie maja zarządzeniem premiera, szersze uprawnienia żandarmi będą mieli od 1 czerwca do 5 lipca. Ich przyznanie związane jest ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej. ŻW podczas turnieju wesprze policję i Straż Graniczną.

Obie służby zgłosiły zapotrzebowanie na ok. 1200 żołnierzy żandarmerii (w tym policja ponad tysiąc). To nieco mniej niż ŻW początkowo zadeklarowała do wsparcia bezpieczeństwa turnieju (prawie 1300 żołnierzy). Rzecznik prasowy komendanta głównego ŻW ppłk Marcin Wiącek powiedział PAP, że gdyby to było potrzebne, ŻW może na Euro zaangażować nawet więcej żołnierzy. "Jeżeli zaistnieje potrzeba skierowania doraźnie dodatkowych patroli, to będziemy takie zadania realizować" - powiedział Wiącek. Podkreślił, że szersze uprawnienia od piątku dostaną żołnierze ŻW na terenie całego kraju.
W połowie maja MSW poinformowało, że do bezpośredniego zabezpieczenia Euro 2012 przygotowanych jest kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy różnych służb, w tym ponad 10 tys. policjantów.

Od piątku żołnierze żandarmerii będą mogli np. wylegitymować każdą osobę, zatrzymać ją w razie uzasadnionego podejrzenia, że popełniła przestępstwo, dokonać kontroli osobistej, a gdy ktoś nie podporządkuje się poleceniom, zastosować środki przymusu bezpośredniego, a nawet - w określonych ustawą przypadkach - użyć broni palnej. Na co dzień uprawnienia ŻW są węższe. Żandarmeria jest właściwa np. wobec żołnierzy w służbie czynnej, pracowników wojska (ale w ściśle określonych przypadkach), a także osób przebywających na terenach wojskowych.
Zadania, jakie postawiono żandarmami na czas Euro 2012 to głównie działania prewencyjne, przede wszystkim patrole. Żandarmi będą pomagać policyjnej drogówce, wydzielą też przewodników z psami tropiącymi. Policyjnych antyterrorystów ma wspierać kilkudziesięciu żołnierzy z oddziału specjalnego ŻW w Warszawie. Żandarmi przy zabezpieczaniu Euro 2012 mają wykorzystywać też kilkanaście samochodów opancerzonych. Oficerowi łącznikowi ŻW znajdą się m.in. w krajowym sztabie operacyjnym czy policyjnym centrum dowodzenia operacją.
Według planów z połowy kwietnia, o których informował w rozmowie z PAP komendant główny ŻW gen. dyw. Mirosław Rozmus, przewidywano, że żołnierze głównie uzupełnią policjantów w miastach, z których funkcjonariusze zostaną przegrupowani do jednego z pięciu najważniejszych miast turnieju - Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia i Krakowa. O konkretnym przeznaczeniu żołnierzy mieli decydować jednak komendanci wojewódzcy policji.
http://serwisy.gazetaprawna.pl/euro-...zda_osobe.html

Mam nadzieję, że nie zasugerujesz Tuskowi nowych pomysłow. Np. wprowadzenia stanu wyjątkowego, bo gotów to zrobić :)

Szpen 31.05.2012 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1253314)
Jak ze ścianą. Nadal nie udowodniłeś mi, że Kempa ręczyła za NIEWINNOŚĆ Starucha. I nie udowodnisz, bo tego nie było.

Ale lepiej iść w zaparte i pier*olić na tematy o których się nie ma pojęcia. Byle tylko dowalić jednej opcji politycznej, której się szczerze nienawidzi. Tylko argumentów brak.

skoro nie ręczyła za niewinność Starucha to za co poręczała i po chuja się do niego pchała? Romaszewski po co poszedł?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1253328)
Mówisz, masz ! :):



http://serwisy.gazetaprawna.pl/euro-...zda_osobe.html

Mam nadzieję, że nie zasugerujesz Tuskowi nowych pomysłow. Np. wprowadzenia stanu wyjątkowego, bo gotów to zrobić :)

i co się dziwisz? widziałeś jakie zabezpieczenia robią angole na czas olimpiady?

powariowaliście już kompletnie.

Belzebub 31.05.2012 11:35

Sa trzy rodzaje poręczenia:
Cytat:

- poręczenie majątkowe

- poręczenie społeczne

- poręczenie osoby godnej zaufania
To działa na tej samej zasadzie co kaucja, jeśli pozwany nie będzie się stawiał na dozorach czy sprawie lub ucieknie z kraju, kaucja przepada. Nikt nie ręczył za niewinność, tylko za to, że Staruch po wypuszczeniu z aresztu będzie normalnie stawiał się na każde wezwanie prokuratury..
Masz odpowiedni artykuł kodeksu karnego:
Cytat:

Art. 272 [Poręczenie osoby godnej zaufania] Poręczenie, że oskarżony stawi się na każde wezwanie i nie będzie w sposób bezprawny utrudniał postępowania, można także przyjąć od osoby godnej zaufania. Przepis art. 275 § 2 stosuje się odpowiednio.

Gwiaździsty 31.05.2012 11:38

Jeśli to prawda i nie skończy się na zapowiedziach ? Oby im się udało. Będą walczyć o swoje. Powodzenia ! :

Cytat:

Budujący autostrady nie wierzą Sławomirowi Nowakowi, zablokują drogi w czasie Euro 2012.

- Zagraniczni kibice na Euro 2012 nie dojadą - twierdzą oszukani przy budowie autostrady A2 przedsiębiorcy. Nie wierzą w obietnice ministra Sławomira Nowaka, dlatego zamierzają zablokować drogi podczas Euro 2012, chcą zwrócić w ten sposób uwagę całej Europy na to, jak przez lata byli oszukiwani z powodu wadliwego i korupcjogennego systemu zamówień publicznych. Dołączą do nich właściciele firm budujących A1 i A4, którym wykonawcy również przestali płacić. Pierwsza blokada już za kilka dni. Protestujący zdradzają Wirtualnej Polsce, gdzie wstrzymają ruch.


Minister Sławomir Nowak chwali się na Twitterze tempem budowy autostrady A2, która dzięki świetnej organizacji pracy firmy Bögl a Krysl może być wkrótce przejezdna, choć jeszcze niedawno nikt w to nie wierzył. Czechom w mniej niż dwa miesiące udało się dokonać rzeczy, której chiński COVEC, a następnie polskie Dolnośląskie Surowce Skalne, nie były w stanie zrobić przez półtora roku - firma ma szanse dokończyć budowę, a właściwie doprowadzić do "przejezdności" ostatniego, kluczowego fragmentu autostrady A2 - odcinka C. Nie oznacza to wcale, że "przejezdną" autostradą można będzie dotrzeć na mecze do Warszawy.

Proszę wyobrazić sobie co się stanie, jeśli wpuścimy 50 ciągników rolniczych z naszych arsenałów budowlanych na ulicę Żwirki i Wigury od strony lotniska. Nie da się ich pogonić, bo jadą 15 km/h. Nie da ich się przyspieszyć, czy usunąć z drogi, bo ważą po kilka ton. Co się stanie, jeśli taki korek wystąpi, gdy przylecą pierwsze samoloty na Euro?Przedsiębiorca budujący A2


Przedsiębiorcy poszkodowani przy budowie autostrad zapowiadają, że nie wstrzymają blokad kluczowych dróg w Polsce, jak zapewniali ich pełnomocnicy po spotkaniu ze Sławomirem Nowakiem. Twierdzą, że ich reprezentanci w rozmowach z ministrem zgodzili się na warunki, które dla większości przedsiębiorców są nie do zaakceptowania. - Panowie, którzy rozmawiali z ministrem będą czekali na spełnienie obietnic, ale 70 podwykonawców, którzy oczekiwali na wynik tych rozmów, wcale nie mają takiego zamiaru - deklaruje jeden z przygotowujących się do protestu. Po nieprzyjemnościach, jakie spotkały niektórych z jego kolegów z branży, prosi, aby nie podawać publicznie jego imienia i nazwiska.

Reprezentujący przedsiębiorców z budowy A2, którzy pośredniczyli w rozmowach z ministerstwem, o żadnych protestach nie wiedzą. Jeden z nich mówi nam, że nikt nie miał do niego pretensji po przyjęciu warunków zaproponowanych przez Sławomira Nowaka. Poszkodowani, z którymi rozmawialiśmy twierdzą z kolei, że protestować zamierza 90% właścicieli firm lub "prawie wszyscy". Mają już dokładny plan działania.

Przeczekać Euro

30 maja, ok. godz. 17.00 minister poinformował na Twitterze: "Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o pomocy poszkodowanym podwykonawcom na budowanych drogach w ramach zamówień publicznych GDDKiA." Dlaczego właściciele firm nie wierzą Sławomirowi Nowakowi, że otrzymają pieniądze? Część z poszkodowanych przedsiębiorców pracuje przy odcinku C autostrady A2 od samego początku inwestycji, gdy autostradę budował chiński COVEC. Rok temu, gdy wykonując prace na tym samym odcinku stracili na umowach z chińską firmą miliony złotych, usłyszeli niemal taką samą deklarację ministerstwa. Do dziś pieniędzy nie zobaczyli.

- Dyrektor Lech Witecki i generalna dyrekcja obiecywali nam tak, jak teraz: "wszystko będzie dobrze, zapłacimy, bądźcie cicho przed wyborami, teraz każdy biega za własną kampanią, po wyborach się tym zajmiemy i zapłacimy wam". Były obietnice zmian ustawy. Dzwoniliśmy, bo po jakimś czasie nikt już nie chciał się z nami spotkać, słyszeliśmy, że pracują nad złożonymi przez nas dokumentami. Po dwóch miesiącach, tuż po wyborach otrzymaliśmy pismo, w którym stwierdzono, że GDDKiA nie posiada instrumentów prawnych, aby wypłacić należne nam pieniądze. Obudziliśmy się z ręką w nocniku - mówi jeden z przedsiębiorców planujących blokady dróg. Zarówno COVEC, jak i DSS nie wypłaciły mu kilku milionów złotych. - Nowak nie będzie ministrem za dwa miesiące, wywalą go i to co powiedział, będzie nieważne. Resort przejmie Grzegorz Schetyna, który niczego nam nie obiecywał - twierdzi inny z wykonawców odcinka C A2, również prosi o anonimowość.

- Dlaczego minister Nowak nie chciał podpisać tego jednozdaniowego pisma: "ja Sławomir Nowak, pełniący funkcję ministra infrastruktury, zobowiązuję się do wprowadzenia w terminie dwóch miesięcy ustawy, która zapewni wypłacenie odszkodowania pokrzywdzonym przy budowie A2 przez firmę DSS". Jedno zdanie, jedno oświadczenie, jedna konkretna deklaracja załatwiłaby sprawę. Według części podwykonawców te dwa miesiące są potrzebne ministerstwu, aby przeczekać Euro. Wtedy okaże się, że "niestety panowie, nie mamy instrumentów prawnych do tego, żeby wam zapłacić, opozycja była zbyt mocna, ustawy nie przegłosowaliśmy, ale z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy" - tego scenariusza się obawiamy - wyjaśnia przedsiębiorca.

Trup w każdej szafie

Do poszkodowanych przedsiębiorców z odcinka C autostrady A2 dołączają kolejne firmy pracujące przy trasach A1 i A4. W rozmowie z Wirtualną Polską wymieniają kolejnych generalnych wykonawców, którzy nie chcą wypłacać im pieniędzy i przewidują kolejne upadłości. 29 maja GDDKiA zerwała kontrakt z firmą Radko, generalnym wykonawcą drogi ekspresowej S19 oraz liderem konsorcjum budującego odcinek autostrady A4, będący obwodnicą Rzeszowa. Powodem był brak płynności finansowej i tempo prac. Po 23 miesiącach wykonano zaledwie połowę robót. Droga miała być ukończona po 18 miesiącach.

Poza firmami pracującymi bezpośrednio przy budowie dróg, protestować zamierzają także dostawcy surowców, którym wykonawcy autostrad również nie zapłacili. Pierwszy z protestów zapowiadają na wtorek lub środę przed otwarciem Euro 2012. 15 firm zablokuje trasę A4, zatrzymując tym samym ruch w kierunku Ukrainy. Przedsiębiorcy domagają się wypłaty pieniędzy za kruszywo dostarczone na budowę drogi. Jeden z nich mówi nam, że jego firma nie otrzymała ponad 1,5 mln zł, deklaruje, że zgodzi się na publikację nazwiska dopiero w dniu protestu. - Jeżeli nie wymusimy na GDDKiA jakiegokolwiek stanowiska i jeżeli generalna dyrekcja nie zaprzestanie pozwalać firmom budującym autostrady na łamanie polskiego prawa i wyłudzanie materiałów, co jest przestępstwem, to będziemy blokowali - wyjaśnia, zaznaczając, że dostawcy zgłosili sprawę do prokuratury.

Co to jest dla nas za Euro? Ja nie mam pieniędzy, żeby opłacić abonament telewizyjny, bo zabrano nam ostatnie pieniądzeDostawca kruszywa na budowę A4


Drogowcy zapewniają, że wiedzą, jak skutecznie zablokować ruch w kluczowych miejscach systemu drogowego. Deklarują, że przy skoordynowanej akcji część kibiców nie dotrze na stadiony, a przejazd na Ukrainę będzie niemal niemożliwy. - Minister nie zdaje sobie sprawy, że pokrzywdzonych są setki. Są też podwykonawcy Poldimu z A4 i A1, którzy chcą dołączyć się do protestu i blokować czynnie te autostrady. Tak naprawdę sparaliżuje to całą Polskę. Cały tranzyt wschód-zachód idzie przez dwa ronda, blokując je, blokujemy krajową dwójkę i pięćdziesiątkę, czyli zachodnią obwodnicę Warszawy i cały tranzyt. Jeżeli jeszcze zatrzyma się ruch na A4, to tak naprawdę blokuje się cały wjazd do Ukrainy. Podejrzewam, że korki będą takie, że od Krakowa do Rzeszowa zablokuje się cała droga - twierdzi jeden z poszkodowanych przy budowie A2, zapowiada, że będzie blokował dojazd do Warszawy, podobnie jak pozostali rozmówcy, prosi o anonimowość aż do czasu protestu.

Jeszcze inny pomysł na sparaliżowanie Euro 2012 ma jego kolega, który również miał nieszczęście pracować przy budowie autostrady A2. - Proszę wyobrazić sobie co się stanie, jeśli wpuścimy 50 ciągników rolniczych z naszych arsenałów budowlanych na ulicę Żwirki i Wigury od strony lotniska. Nie da się ich pogonić, bo jadą 15 km/h. Nie da ich się przyspieszyć, czy usunąć z drogi, bo ważą po kilka ton. Co się stanie, jeśli taki korek wystąpi, gdy przylecą pierwsze samoloty na Euro? Nie da się go rozładować do końca dnia nawet, gdyby to był godzinny strajk i policja by nas rozpędziła - zauważa.

Właściciele firm, którzy stracili przy budowie autostrad całe majątki, nie mają już skrupułów, chcą za wszelką cenę zwrócić uwagę na problem całej branży. - Co to jest dla nas za Euro? Ja nie mam pieniędzy, żeby opłacić abonament telewizyjny, bo zabrano nam ostatnie pieniądze - mówi jeden z dostawców kruszywa na budowę A4.

"Spadek" po Cezarym Grabarczyku

Nieprawidłowości przy budowie odcinka C autostrady A2, od których zaczęły się protesty przedsiębiorców, okazały się tylko wierzchołkiem problemu, a cały system budowy autostrad szafą pełną trupów. Problemy nie pojawiły się od razu, Sławomir Nowak miał tylko nieszczęście przejąć feralny resort po Cezarym Grabarczyku właśnie w momencie, gdy cały delikatny system zależności zaczął się sypać - upadłości większych firm, pociągnęły za sobą serię utraty płynności finansowej podwykonawców. Zdesperowani przedsiębiorcy, którzy stracili dorobek życia zaczęli protestować i zostali zauważeni dzięki groźbie zablokowania dróg podczas mistrzostw Europy. Właśnie na korupcjogenny i tolerancyjny dla nieuczciwych firm system chcą zwrócić uwagę oszukani przedsiębiorcy. Ci pracujący przy odcinku C A2 nie domagają się żadnych pieniędzy z budżetu, zwracają tylko uwagę, że podwykonawcom można zapłacić z depozytu bankowego złożonego przez DSS jako gwarancję rzetelnie wykonanej pracy.

- Skoro specustawę o przejezdności, która liczyła kilkadziesiąt stron dało się ustalić w jedną dobę, to dlaczego nie da się wdrożyć specustawy dotyczącej pokrzywdzonych podwykonawców, która opiewa na pół strony? - pytają poszkodowani. To i inne pytania chcieliśmy zadać bezpośrednio ministrowi Sławomirowi Nowakowi. Przez 7 dni (od 17 maja) nie udało się nam uzyskać odpowiedzi od jego biura prasowego i od rzecznika, czy minister zechce odpowiedzieć na te pytania w jakimkolwiek terminie. Dzwoniliśmy codziennie. Ostatecznie 24 maja uzyskaliśmy odpowiedź od rzecznika prasowego: "w chwili obecnej nie mam dyspozycji umawiania wywiadów na najbliższy czas". Od 17 maja minister Nowak znalazł jednak czas, aby występować przed kamerami wielokrotnie, 23 mają pojawił się m.in. w "Faktach po Faktach" w telewizji TVN.

hunter 31.05.2012 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1253345)
skoro nie ręczyła za niewinność Starucha to za co poręczała i po chuja się do niego pchała? Romaszewski po co poszedł?

Kolejny młody, wykształcony i z dużego miasta...

Kolega Belzebub powyżej wytłumaczył dokładnie o co chodzi. Kompromitujcie się dalej piewcy obecnej władzy, kompromitujcie.

FraMat 31.05.2012 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1253345)
skoro nie ręczyła za niewinność Starucha to za co poręczała i po chuja się do niego pchała? Romaszewski po co poszedł?

Tez musisz iść do szkoły.

Środki zapobiegawcze -
środki stosowane w postępowaniu karnym w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, jeśli dowody zebrane przeciwko oskarżonemu dostatecznie uzasadniają, że popełnił on przestępstwo. Należą do nich: tymczasowe aresztowanie, poręczenie majątkowe, poręczenie instytucji lub osoby godnej zaufania, że oskarżony stawi się na każde wezwanie oraz że nie będzie utrudniał postępowania, dozór policji, zakaz opuszczania przez oskarżonego kraju, zatrzymanie paszportu, list gończy.

Rozumiesz teraz czym różni sie poręczenie jako środek zapobiegawczy od poręczenia niewinności?
Na drugi raz zanim zaczniesz wypisywac bzdury, zapoznaj się z faktami
:cenzura:

Gwiaździsty 31.05.2012 11:54

He, he, he tak to jest jak elektorat PO wychowywany jest na TVN-ie i GW i stamtąd czerpie swoją "wiedzę" :).
Przecież jasne jest że te reżimowe gadzinówki nie wytłumaczą im o co tak naprawdę chodzi.

Szpen 31.05.2012 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1253359)
Tez musisz iść do szkoły.

Środki zapobiegawcze -
środki stosowane w postępowaniu karnym w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, jeśli dowody zebrane przeciwko oskarżonemu dostatecznie uzasadniają, że popełnił on przestępstwo. Należą do nich: tymczasowe aresztowanie, poręczenie majątkowe, poręczenie instytucji lub osoby godnej zaufania, że oskarżony stawi się na każde wezwanie oraz że nie będzie utrudniał postępowania, dozór policji, zakaz opuszczania przez oskarżonego kraju, zatrzymanie paszportu, list gończy.

Rozumiesz teraz czym różni sie poręczenie jako środek zapobiegawczy od poręczenia niewinności?
Na drugi raz zanim zaczniesz wypisywac bzdury, zapoznaj się z faktami
:cenzura:

a gdzie ja napisałem że za niewinność. Poprosiłem o wyjaśnienie i dostałem. Po co ta żółć.

To skoro mamy już jeden temat wyjaśniony wyjaśnijcie mi drugi. Po chuja Kempa razem z Romaszewskim staneli w obronie Starucha? Przecież to wygląda tak: stajemy w obronie mlodego czlowieka, bo ona taki dobry, opbiecujemy ze jest grzeczny i bedzie stawial sie wszedzie gdzie mu kaza. A po co do niego polezli? Nie politycznie?

Belzebub 31.05.2012 12:18

Powiedz mi , co politycznie mógł zyskac PiS za "wstawianie" się za bandytą, [medialnym] przywódcą chuliganów Legii, w czasach ogólnej nagonki wszystkich mediów na tę subkulturę? Jedynie co mogli to ponieść straty głosów "normalnego" społeczeństwa, względem kilku tysięcy zyskanych głosów kiboli..
A jednak ujeli się za nim, bo widocznie nie dla wszytskich liczą się tylko słupki słupeczki..
Romaszewski poszedł do niego bo wyszło "na jaw", że został pobity..Jesli nigdy nie byłeś nawet na dołku, to nie wiesz, że nie masz szans niczego udowodnić psom, być może pomyśleli, że osoba godna zaufania będzie mogła więcej..

Szpen 31.05.2012 12:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1253368)
Powiedz mi , co politycznie mógł zyskac PiS za "wstawianie" się za bandytą, [medialnym] przywódcą chuliganów Legii, w czasach ogólnej nagonki wszystkich mediów na tę subkulturę? Jedynie co mogli to ponieść straty głosów "normalnego" społeczeństwa, względem kilku tysięcy zyskanych głosów kiboli..
A jednak ujeli się za nim, bo widocznie nie dla wszytskich liczą się tylko słupki słupeczki..
Romaszewski poszedł do niego bo wyszło "na jaw", że został pobity..Jesli nigdy nie byłeś nawet na dołku, to nie wiesz, że nie masz szans niczego udowodnić psom, być może pomyśleli, że osoba godna zaufania będzie mogła więcej..

miesiąc po tym były wybory. Zapomniałeś o "Donald matole, Twój rząd obalą kibole"? Właśnie po to była sprawa ze Staruchem. Aby to jeszcze bardziej wzmocnić.

Belzebub 31.05.2012 12:36

Co Ty piszesz..To chyba logiczne, że ujmując się za Staruchem PiS naraził się na stratę głosów całego społeczeństwa, które również popiera walke z kibolami..To raczej PO chciało zyskać na zamknięciu Starucha, jako dzielni szeryfowie walczący z wyimaginowanym problemem kibolstwa..
Co do samego zarzutu..to jakoś nie chcę mi się wierzyć, że będący na świeczniku wszystkich Staruch- którego nawet pani Kazia z warzywniaka kojarzy- napierdalał i okradał w biały dzień jakiegoś frajera z Poloni, który wiadomo, że poleci potem na komisariat..

Pablo84 31.05.2012 12:40

Rzeźniczak też zaraz po incydencie powiedział, że dla niego sprawy nie było i że też niewinny nie jest (prowokował, bo brzydkopokazywał palcami do kibiców Legii i krzyczał coś do nich o wypierdalaniu.Sprawa zwyczajnie została rozdmuchana.

Drozd 31.05.2012 12:49

Klakierzy cudaka wytłumaczą wszystkie debilne zachowania. Jak dróg na Euro ruda banda nie wybudowała to leming stwierdził że"przecież dróg na euro nikt nie obiecywał" :). Teraz kiedy głównym zadaniem POmatołów jest przygotować stolice na przybycie bratnich kibiców z Rosji, trzeba się pozbyć aktywnych Polaków. Żeby nasi bracia mogli sobie manifestować w spokoju. Co tu więcej tłumaczyć.

A propagandyści starają się i starają tak że boki zrywać :D.

FraMat 31.05.2012 12:54

Tak czy owak, ujęcie sie czlonków PiS za Staruchem (choć można i nawet nalezy je rozumiec w kategoriach sprzeciwu wobec niektórych policyjnych działań rządu i ujęcia się za obywatelem), miało z pewnością podłoże polityczne. Tu szpen ma częściwowo rację. Pewnie PiS liczyło przy okazji na pozyskanie głosów kibicowskich, ale nie wzięło pod uwage skuteczności propagandy mediów, ktora już wmówiła ludziom, że kibice to bandyci i ze należy z nimi walczyć, a nie ich bronić. (swoją drogą, z niektórymi trzeba walczyć i to jest bezdyskusyjne).
Dzieki temu poszła w eter propaganda o złym PiS, ktora staje do walki ramię w ramię z bandytami przeciwko państwu prawa.
Podkreslam jednak, że należało to zrobić - to znaczy powstrzymywać przesadzone akcje rządu choćby publiczną manifestacja poręczenia

Drozd 31.05.2012 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1253361)
To skoro mamy już jeden temat wyjaśniony wyjaśnijcie mi drugi. Po chuja Kempa razem z Romaszewskim staneli w obronie Starucha? Przecież to wygląda tak: stajemy w obronie mlodego czlowieka, bo ona taki dobry, opbiecujemy ze jest grzeczny i bedzie stawial sie wszedzie gdzie mu kaza. A po co do niego polezli? Nie politycznie?

Tak oczywiście ze politycznie :D.
Wszyscy z PiS nawet kupę robią politycznie, do sedesu, żeby niby kulturalnie wyglądało. A przecież wiadomo ze to tylko na pokaz bo przecież mogliby narobić normalnie,w windzie. To samo ze staruchem, zamknęli go normalnie za pomówienie, to niech siedzi, a nie wstawiać sie za nim, ze niby niewinny. A po co do niego polezli? Nie politycznie?


Jak się drogi szpeniu propagandowo kłamie latami, to później wszystko się wydaje polityczne. Tylko jest prosta różnica zachowywać sie przyzwoicie czerpiąc z tego kapitał polityczny, a w celu zbicia kapitału politycznego udawać przyzwoitość tylko przed kamerami. Dla szpenia wyrzucenie papiera do kosza to zachowanie polityczne bo przecież szpenio z doświadczenia wie ze każdy polityk zwykle rzuci papier na ziemię, kosza szuka tylko wtedy jak jest w pobliżu TVN24 :). Tragikomiczne.

Arapaho 31.05.2012 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1253313)
Nastepny co udaje dziewice...

Przez kilka tygodni gorącym tematem w niemal wszystkich mediach była sprawa zatrzymania "gniazdowego" kibiców Legii, Piotra Staruchowicza, zwanego "Staruchem". Za fanem "Wojskowych" wstawili się nie tylko jego koledzy z trybun, ale nawet posłowie! Posłanka Beata Kempa podpisała nawet za "Starucha" poręczenie, za co w niewybrednych słowach została skrytykowana przez Macieja Szczęsnego.
Ojciec golkipera Arsenalu Londyn przyznał w rozmowie z "Dużym Formatem", że jest wstrząśnięty tym, iż demokratycznie wybrani posłowie zajmują się bronieniem chuliganów, a ich bandycką działalność przedstawiają niemal jak bohaterską walkę ze złym systemem:
Obciachem jest, że pewna posłanka kretynka ze Świętokrzyskiego stara się poręczyć za bandytę Starucha. Bo zbliżają się wybory, bo może to przynieść parę głosów. Może zastąpmy "kretynkę" jakimś eufemizmem. Albo nie, proszę napisać, że po długim zastanowieniu nie znalazłem żadnego eufemizmu. Głupotę Laty jestem w stanie zrozumieć. On jest tylko niewykształconym prezesikiem jakiegoś związku. Ale ta pani jest posłanką, a więc reprezentuje mnie w Sejmie. Tak się składa, że obecnie pracuję w Kielcach, a więc ona niejako robi to w moim imieniu. I to jest dla mnie wstyd ogromny!

Poręczenie ma na celu nie trzymanie oskarżonego w tzw.areszcie wydobywczym albo inaczej nie trzymanie go na bliżej nie określony okres czasu w więzieniu do czasu rozprawy. Nikt nie ręczył za jego niewinność. No ale jak się ludziom dziwić skoro takie wyjaśnienia jeden gośc musi dostawać na forum kibicowskim . Na portalach ogólnokrajowych są takie brednie jak on wkleja i tysiące ludzi to powtarza

Warto przeczytać dla oderwania od bieżącej polityki

Cytat:


Jan Paweł II pobłogosławił moje dzieci, ale ponieważ jesteśmy Żydami, nie zrobił nad nimi znaku krzyża, ale uczynił to zgodnie z tradycją żydowską. Nigdy tego nie zapomnę

- mówi prof. Joseph Weiler, prawnik reprezentujący 8 państw wspierających Włochy w sprawie Lautsi przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

W swoim wystąpieniu przed Wielką Izbą ETPC w obronie krzyża w sprawie "Włochy kontra Lautsi", prof. Weiler oświadczył, że obecność krzyża jest pewnym znakiem, ale znakiem jest także jego brak. Zwrócił tym samym uwagę na fakt, iż nie istnieje "neutralna przestrzeń" ani "neutralny światopogląd".

Symbole są ważne w naszym życiu. Określają naszą tożsamość, mówią o wyznawanych przez nas wartościach. Przypominają nam, kim jesteśmy. Interesującą sprawą był fakt, iż kiedy ława przysięgłych w pierwszej instancji wydała wyrok niekorzystny dla Włoch, protestowali nie tylko katolicy. Temu wyrokowi sprzeciwiła się większość włoskich partii - wliczając socjalistów i komunistów. Zatem nie wszyscy protestowali dlatego, że identyfikowali się z wartościami chrześcijańskimi, ale dlatego, iż rozumieli wartość i znaczenie symboli. Myślę, że prawem każdego społeczeństwa jest, aby mogło ono decydować, w otoczeniu jakich symboli chce żyć. Problem braku obecności krzyża ma szczególny wymiar. Jeżeli weźmiemy pod uwagę sytuację we Francji, przekonamy się, że wcale nie jest tak, iż unika się tam jakichkolwiek symboli. Przeciwnie - można posługiwać się dowolnymi znakami, z wyjątkiem symboli religijnych. Można nosić wizerunek Che Guevary, ale nie można nosić wizerunku Papieża. Można posługiwać się symbolami sierpa i młota, można nosić wizerunki dowolnych osób. Wszystko jest dozwolone, pod warunkiem, że nie zawiera odniesienia do religii

- mówi prof. Weiler, podkreślając że w taki sposób przekazywana jest społeczeństwu informacja, jakoby religia miała być czymś toksycznym.

Podtrzymując opinię Jana Pawła II, ostrzegającego że demokracja nieoparta na wartościach przekształca się w jawny bądź zakamuflowany totalitaryzm, profesor podkreślił, że demokracja jest jedynie wolą większości.

Większość może być przecież głupia, zła albo okrutna. Demokracja powinna zatem opierać się na wartościach.

Zdaniem prof. Weilera niezwykle istotną sprawą jest kwestia odpowiedzialności.

Religie nie mówią przede wszystkim o prawach, ale o obowiązkach. Etyka religijna powinna służyć dobru społecznemu. Powinna pomagać w tworzeniu społeczeństwa opartego na równowadze praw i obowiązków. Jednym z problemów naszego nowoczesnego społeczeństwa jest nadmierne podkreślanie praw obywateli przy jednoczesnym niedostatecznym akcentowaniu ich obowiązków. Widać to wyraźnie właśnie teraz, w czasie kryzysu ekonomicznego. Wszyscy mówią o prawach, a nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, także za władzę. Przecież te same społeczeństwa, które teraz protestują przeciwko swoim rządom, wcześniej na tych ludzi głosowały. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy odpowiedzialni za wybierane przez nas władze. Każdy członek społeczeństwa powinien identyfikować się ze swoją społecznością, współtworzyć ją, brać za nią odpowiedzialność. Wiąże się to oczywiście z określonymi obowiązkami, jakie należy spełniać na rzecz tejże społeczności. I przede wszystkim z obowiązkami, a dopiero później z prawami. Kiedy weźmiemy do ręki Pismo Święte i przeczytamy na przykład 19. rozdział Księgi Kapłańskiej, zobaczymy, że jest w niej zawarty bardzo dobry program, jak stworzyć sprawnie funkcjonujące nowoczesne społeczeństwo. Dowiemy się z tej Księgi, że społeczność ma za zadanie troszczyć się o biednych, o chorych, dbać o sprawiedliwość społeczną. Jest to bardzo nowoczesny program. Jeśli przeniesiemy go w dzisiejsze realia, dostrzeżemy, że jest to program obowiązków, a nie praw

- podkreśla profesor, zaznaczając że "wykształcenie poczucie odpowiedzialności zależy od edukacji, od domu rodzinnego oraz ogólnego poziomu kultury, w jakiej żyjemy.

Powoływanie do życia kolejnych instytucji oznacza natomiast abdykację od odpowiedzialności. W ten sposób nabieramy nawyków mówienia: dlaczego nie zajmie się tym rząd, samorząd, dlaczego "oni" tego nie robią? Tymczasem wszyscy powinniśmy czuć się odpowiedzialni - za siebie i za dobro wspólne

- mówi profesor.

Lubię wracać do Polski i lubię Polskę. Przede wszystkim za to, że jest to bardzo "żywy" kraj, życie jest tutaj intensywne, ludzie toczą gorące dyskusje, mocno się spierają. To dobrze, bo to znaczy, że o coś walczą, na czymś im zależy, że nie są obojętni. Prasa jest bardzo nacechowana politycznie, na jej łamach toczy się wiele polemik. Wszystko to jest ogromnie ważne, pokazuje zaangażowanie ludzi w życie społeczne. Bardzo lubię także patrzeć na ludzi czytających książki na ulicach. Nigdzie poza Polską tego nie widziałem. Polska inteligencja robi wrażenie. Polacy są bardzo inteligentni, radzą sobie z kryzysem ekonomicznym lepiej niż ktokolwiek inny. Polacy kochają także wolność i doceniają jej wartość. Cieszą się z tego, że są Polakami. Lubią sami o sobie stanowić

- powiedział prof. Weiler, przypominając o swoich polskich korzeniach: babce pochodzącej z Zamościa i ojcu, który przyszedł tam na świat.

Czuję się w jakiejś części Polakiem. Odczuwam również ogromne współczucie dla polskiej historii. Polska jest krajem, który cierpiał, krajem, którym państwa ościenne grały między sobą jak piłką w czasie meczu

- powiedział.

Prof. Weiler wspominał także swoje wzruszające spotkanie z błogosławionym Janem Pawłem II.

- Papież rozmawiał ze mną o Zamościu, pamiętał tamtejszą wspólnotę żydowską. Na spotkanie z Ojcem Świętym zabrałem wszystkie swoje dzieci, całą piątkę. Trzy córeczki płakały, ponieważ mówiliśmy o moim niedawno zmarłym ojcu, a ich dziadku, który był rabinem. Dzieci bardzo mocno przeżywały spotkanie z Janem Pawłem II. A on na zakończenie naszej wizyty zrobił coś niezwykłego. Pobłogosławił moje dzieci, ale ponieważ jesteśmy Żydami, nie zrobił nad nimi znaku krzyża, ale uczynił to zgodnie z tradycją żydowską. Nigdy tego nie zapomnę.

- wspominał ze wzruszeniem, przypominając również papieską pielgrzymkę do Ziemi Świętej, podczas której wraz z całą swoją rodziną przebywał w Izraelu.

Kazałem wszystkim swoim dzieciom oglądać całą tę wizytę w telewizji. Pytały mnie dlaczego. Odpowiedziałem: "Dlatego, że kiedyś będziecie opowiadać o tym swoim wnukom". Wy, katolicy, macie wielu świętych. Komuś, kto nie jest katolikiem, trudno jest to pojąć. Ja po raz pierwszy zrozumiałem, o co chodzi, właśnie w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Ziemi Świętej. Zobaczyłem człowieka świętego. Jego twarz promieniowała blaskiem tej świętości. To było niezapomniane przeżycie, widzieć Jana Pawła II w tych wszystkich miejscach... To było doświadczenie tym mocniejsze, że Ojciec Święty w tym czasie był już bardzo chory. Jan Paweł II był niesamowitą postacią. Nie da się o nim zapomnieć. W Stanach Zjednoczonych mówi się o nim "Jan Paweł Wielki"

- wyjaśniał.

Jan Paweł II wspaniale łączył w sobie pewne cechy. Dodawał odwagi ludziom Zachodu, aby nie wstydzili się swojej chrześcijańskiej tożsamości, zachęcał ich do tego, żeby o swojej wierze świadczyli publicznie. (...) Zarazem jednak, jak uczynił to na przykład w swojej encyklice "Redemptoris missio", podkreślał, że Kościół nigdy niczego nie narzuca, ale zawsze proponuje. To piękne przesłanie, pełne tolerancji. Wypełnieniem dziedzictwa Jana Pawła II byłoby zatem życie będące szczególnego rodzaju walką. Jednoczesnym publicznym świadczeniem o swojej wierze i nienarzucaniem jej nikomu. Pamiętanie o tym, że jest to tylko propozycja, nie zaś przymus. Myślę, że pewną formą wypełnienia jego dziedzictwa jest coś, co może wydać się zachowaniem kontrkulturowym, ale co jednocześnie może pociągać wielu młodych ludzi. Jan Paweł II mówił jasno: nie jest łatwo być katolikiem. Bycie chrześcijaninem to wyzwanie. Jeśli jesteś chrześcijaninem, musisz iść pod prąd, wbrew współczesnej kulturze. Musisz być odważny i silny. Myślę, że to jest wspaniały komunikat mówiący o czymś, co Włosi określają słowem "sfida" - o prawdziwym wyzwaniu. Przeciwstawia się ono ogólnym trendom kultury, w myśl których wszystko ma być nam zagwarantowane. Głosi coś przeciwnego - mówi, że życie jest trudne. Myślę jednak, że młodzi ludzie lubią wyzwania. Dlatego właśnie Światowe Dni Młodzieży okazały się takim sukcesem. Wiązały się one z przyjęciem przesłania, iż nagroda przychodzi dzięki zmaganiu

- powiedział prof. Weiler.

wislak68 31.05.2012 16:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1253248)
To dla kolegi Siwy. GDDKiA rozwiazuje umowę z Radko:
http://niezalezna.pl/29118-nie-bedzi...nej-autostrady
Kolejne dwa odcinki do naszego zakładu: przerwanie prac z powodu braku płynności finansowej wykonawcy (co ciekawe wykonawca oskarża o spowodowanie problemów GDDKiA). Kontraktowy termin zakończenia 10/2011, GDDKiA ma nadzieję że uda się je skończyć na przełomie 2012/2013 (od razu mówię: nie uda się) a zatem nawet przy tym założeniu mamy powyżej 11 miesięcy opóźnienia (w jednym z postów sugerowałeś że 11 miesięcy opóźnienia to coś co nawet Twoim zdaniem można uznać za wypełnienie warunków zakładu). Czy akceptujesz te dwa odcinki jako spełniające warunki defaultu ustalone w naszym zakładzie??

Kolego Siwy,
Czy mogę liczyć na to że ustosunkujesz się do powyższego czy oddajesz temat zakładu walkowerem??

haeno 31.05.2012 17:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1253295)
W pełni rozumiem nasz rząd - jesteśmy najlepiej rozwijającym się krajem w tej części świata, dochód krajowy zaraz osiągnie poziom Japonii i innych krajów wysoko rozwiniętych więc nie potrzeba nam tych kilku marnych milionów euro które moglibyśmy z tego tytułu zarobić ...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty
Chorzy na raka mają już tyle leków i taką obsługę, że faktycznie lekką rączką można kopaczy zwolnić z podatku. Wszyscy inwalidzi mają już najnowocześniejsze protezy z poiliwęglanu. Biedna Austria i Szwajcaria sobie dorobiła, niech się cieszą.

nie wiem czy dobrze rozumiem, ale wydaje mi się, że jest uszczypliwość wobec obecnego rządu...
a problem tkwi w tym, że załatwiły nam to 3 (co najmniej) ekipy:(
zaczęli to negocjować za Belki, za Kaczyńskiego dano gwarancje, że podatków z tego tytuły nie będą ściągać, a obecni nic nie zrobili, żeby to w jakiś sposób zmienić...

ogólnie zastanawiam się kiedy politycy wszelkiej maści zaczną choć trochę szanować nasze pieniądze

serek.c2 31.05.2012 17:29

"Koszulka z sierpem i młotem nie łamie prawa"... To już mamy jasność czego się spodziewać.

http://sport.wp.pl/kat,1028231,title...wiadomosc.html

Kocur 31.05.2012 17:31

Po pierwsze słusznie rozumujesz że jest to ironia bo wiadomo że jest wręcz przeciwnie.

Po drugie - żadne 3 ekipy !! Instrumenty prawne są a sprawa została załatwiona tu i teraz przez obecny rząd.


EDIT: Rozumiem że noszenie swastyki też jest ok dopóki się tego nie promuje ... o ..kwa :shock:


edit2: Faktycznie rano artykuł miał 3 linijki - potem dorzucili resztę.

haeno 31.05.2012 17:42

Hmm... swoją wiedzę czerpię z dzisiejszego wydania Rzeczpospolitej.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rzeczpospolita
Gwarancję dla UEFA, że Polska nie opodatkuje jakichkolwiek przychodów uzyskanych w związku z organizacją turnieju - od dochodów piłkarzy, sędziów, trenerów po członków sztabu medycznego drużyn - podpisała w maju 2006 r, ówczesna minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Zyta Gilowska

dalej

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rzeczpospolita
Rozmowy z UEFA trwały od 2005r. - prowadził je Mirosław Gronicki, ministerów finansów w rządzie Marka Belki. Ostateczne gwarancje podpisała Zyta Gilowska.

i na koniec

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rzeczpospolita
Nie wykonanie tych gwarancji skutkowałoby zerwaniem umowy z UEFA w trybie natychmiastowym

Nic nie wspomnieli o instrumentach prawnych które pozwoliłyby temu zapobiec, więc czy mógłbyś rozwinąć tą kwestię?

Arapaho 31.05.2012 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1253454)
"Koszulka z sierpem i młotem nie łamie prawa"... To już mamy jasność czego się spodziewać.

http://sport.wp.pl/kat,1028231,title...wiadomosc.html

^^^Szczególnie w kwestii wyboldowanego fragmentu .Ruscy z premedytacja prowokują. To wszystko mówi ich minister .... a nie byle dziennikarzyna

Cytat:

Minister sportu Federacji Rosyjskiej Witalij Mutko w czwartek zarzucił Polsce, że ta "sztucznie podgrzewa sytuację" i prowokuje kibiców z Rosji do protestów. Mutko ostrzegł również, że upolitycznione zakazy mogą doprowadzić do nieprzewidywalnych następstw. - Dla mnie to oświadczenie jest bluźniercze - stwierdził z kolei Aleksandr Szprygin, szef Wszechrosyjskiego Związku Kibiców.

W ten sposób szef resortu sportu FR odniósł się do niedawnej wypowiedzi zastępcy ambasadora RP w Federacji Rosyjskiej Jarosława Książka, którą media w Rosji zinterpretowały jako ostrzeżenie dla rosyjskich kibiców, by podczas pobytu w Polsce przy okazji piłkarskich mistrzostw Europy nie eksponowali symboli ZSRR.

- Najpierw im się nie podobało, w jakim hotelu zamieszkamy, choć wybraliśmy ten hotel z katalogu rekomendowanego przez UEFA dla reprezentacji narodowych. Teraz otrzymujemy ostrzeżenia, że na terytorium Polski obowiązuje ustawa o zakazie radzieckiej symboliki. Nie wiem jeszcze, czy taka ustawa rzeczywiście jest lub nie - oznajmił Mutko, cytowany przez portal Life News.





Portal podaje, że w przyszłym tygodniu Mutko zamierza spotkać się z rosyjskimi kibicami, by wspólnie przygotować odpowiedź dla strony polskiej. Według Life News minister ostrzegł, że "upolitycznione zakazy mogą doprowadzić do nieprzewidywalnych następstw".

- Wiemy, jak funkcjonują zakazy i że zakazany owoc jest słodki. Strona polska sztucznie podgrzewa sytuację i prowokuje naszych kibiców do kroków protestacyjnych - cytuje portal Mutkę.

Life News przytacza też wypowiedzi liderów rosyjskich stowarzyszeń kibiców, którzy - jak ujmuje to portal - ostrzegają stronę polską przed konsekwencjami gróźb pod adresem rosyjskich fanów.

- Tak, nadeszło oficjalne ostrzeżenie od strony polskiej, że za radziecką symbolikę będą aresztować. Dla mnie to oświadczenie jest bluźniercze. Moi dwaj dziadkowie walczyli, w tym wyzwalali tę Polskę od faszystów i ratowali ich (Polaków) od unicestwienia. Powinni oni rozumieć, że dla rosyjskich kibiców symbole te nie są przyrównywane do faszystowskich - oświadczył Aleksandr Szprygin, szef Wszechrosyjskiego Związku Kibiców (WOB).

Life News podkreśla, że jeśli strona polska nie zgodzi się na ustępstwa, to kibice z Rosji mogą zorganizować "czerwony protest" na ulicach stolicy Polski.

- Jeśli strona polska będzie obstawać przy swoim, to sądzę, że poprosimy 50 tys. rosyjskich fanów w Warszawie o założenie czerwonych koszulek z sierpem i młotem. I wtedy jeśli chcą, to niech aresztują -
powiedział Szprygin.


Także Jurij Dawydow, szef Związku Kibiców Reprezentacji Rosji, oznajmił, iż istnieje prawdopodobieństwo protestu ze strony rosyjskich fanów. - Niewykluczone, że grupa kibiców na znak protestu w sposób zorganizowany wyjdzie w koszulkach z radziecką symboliką. Będzie to jednak protest pokolenia, które nie zdążyło zastać ZSRR - powiedział.

Life News informuje, że również wśród szeregowych kibiców trwa dyskusja na temat pretensji strony polskiej. - Jedni mówią, że mogą nie zostać wpuszczeni na terytorium Polski, gdyż w paszporcie mają wpisane, iż urodzili się w ZSRR. Inni potępiają zakaz wykorzystywania radzieckiej symboliki, przypominając stronie polskiej, że to właśnie pod tymi symbolami radzieckie wojska wyzwalały Polskę od hitlerowskiej armii - przekazuje portal.

O wystąpieniu Książka jako pierwszy we wtorek poinformował na swojej stronie internetowej dziennik "Sport-Express". - Myślę, że do koszulek z napisem "ZSR"R nikt się przyczepiać nie będzie. Natomiast
wizerunek sierpa i młota przyrównywany jest w Polsce do faszystowskiej symboliki i jest prawnie zakazany - zacytowała sportowa gazeta polskiego dyplomatę.

Według "Sport-Express" Książek powiedział to na spotkaniu z rosyjskimi dziennikarzami w Moskwie.
Dziennik podał, że jednocześnie dyplomata wyraził nadzieję, że do żadnych poważnych incydentów na tym tle nie dojdzie. "Sport-Express" przekazał, iż polski dyplomata poinformował również, że "jeśli chodzi o trybuny, to przepisy UEFA precyzyjnie określają, co wolno wnosić i jakie hasła wywieszać".

Sam Książek w środę w wypowiedzi dla radia Echo Moskwy zaprzeczył, jakoby miał wzywać kibiców z Rosji do niewykorzystywania radzieckiej symboliki podczas Euro 2012. Wyjaśnił również, że w Polsce tego rodzaju zakazów nie ma, choć - jak zauważył - stosunek do tych symboli jest różny.

- Zapraszamy wszystkich kibiców z dowolnymi hasłami, przede wszystkim - sportowymi - oświadczył. - Nie po to za pośrednictwem dziennikarzy zachęcaliśmy do przyjazdu do Polski, by teraz mówić, że komuś nie wolno z czymś przyjeżdżać - dodał.

abruzzi 31.05.2012 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1253455)
Po pierwsze słusznie rozumujesz że jest to ironia bo wiadomo że jest wręcz przeciwnie.

Po drugie - żadne 3 ekipy !! Instrumenty prawne są a sprawa została załatwiona tu i teraz przez obecny rząd.


EDIT: Rozumiem że noszenie swastyki też jest ok dopóki się tego nie promuje ... o ..kwa :shock:


" Gwarancję dla UEFA, że Polska nie opodatkuje jakichkolwiek przychodów uzyskanych w związku z
organizacją turnieju – od dochodów piłkarzy, sędziów, trenerów po członków sztabu medycznego drużyn – podpisała w maju 2006 r. ówczesna minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Zyta Gilowska. Nasz kraj zrezygnował też z podatku za dywidendy, z opłat serwisowych, opłat licencyjnych, dystrybucyjnych oraz opodatkowania przychodów i dochodów UEFA, w szczególności z wynagrodzenia (w gotówce lub w naturze) płacone UEFA w związku ze sprzedażą praw marketingowych, medialnych i innych praw handlowych związanych z UEFA EURO 2012"

http://www.rp.pl/artykul/869104,8845...-UEFA.html?p=1

Mijasz sie z prawdą Kocur a ,ze jestes nieobiektywny to już nie wkleiłeś dalszej częśi artykułu

Pablo84 31.05.2012 18:57

Czy mógł by ktoś to przeczytać i sprawdzić czy jest tam napisana prawda?

http://poznajprawde.net/aktualnosci/...owe-media.html

kreseq 31.05.2012 19:02

http://fakty.interia.pl/swiat/news/r...polski,1804108 - Pewnie juz bylo, ale co to ....A MA BYĆ?!

serek.c2 31.05.2012 19:04

Jak to co - tolerancyjna Polska! Najpierw sobie szkopy pokopali Polaków w Warszawie a teraz sobie Ruscy przyjadą nas pow....iać...

kreseq 31.05.2012 19:05

Moze i My jako kibice mamy wyjebane na Euro, ale na takie cos nie bedzie pozwolenia. Niech no tylko ruskie scierwo ( tylko scierwo moze w czyms takim chodzic ) w tego typu koszulkach sie pojawi w Warszawie, a tak ich ugoscimy ze sie zesraja na kolorowo.


PS: Pozdrowienia dla pismakow ktorzy czytaja tego typu fora, macie o czym pisac.

BDTR.

serek.c2 31.05.2012 19:09

Nie chciałbym Cię martwić ale gówno zrobimy. Dostaną taką obstawę jakiej jeszcze w Polsce nie widzieliśmy.

Bronex 31.05.2012 19:24

Jak słyszę te wywody na temat przemarszów Sowietów przez Warszawę w dniu święta Rosji to mi się rzygać chce. Jeszcze stada płaskich ,kosmopolitycznych, wykorzenionych matołów ,których w dupę ukąsił Hegel, Sartre czy c hu j wie kto jeszcze pitoli coś ,że to jest w porządku. To co chcą zrobić ruskie w tym dniu to jawna prowokacja. No ciekaw jestem jakby zareagował Putin i OMON gdyby ktoś wpadł na pomysł ,żeby urządził marsz w centrum Moskwy w rocznicę bitwy warszawskiej albo wejścia 1610 roku Polaków na Kreml i okupacji tego ustrojstwa przez dwa lata. Jedyna dwa lata kiedy kacapy były w Europie , 1610-1612 a wcześniej i później Azja i to głęboka. Kiedyś krążyła taka anegdota w chińskich elitach partii komunistycznej "Rosja będzie się europeizować" . Zawsze kiedy to hasło padało to Chińczycy śmiali się z politowaniem .

Jeszcze te sierpy i młoty!!! Skandal k u r wa !!! Że też na to Polacy pozwalają!!!

A propos obstawy to Witek Gadowski już napisał ,że jego koledzy moskiewscy informowali go ,że większość "tych kibiców" to nim wsiądzie do pociągu ściągnie mundury specnazu ,OMON-u i czego tam jeszcze!!! Putin funduje bilety!! Parę pociągów bojówkarzy przyślą!!! Jak r o z p i e r d o lą pół Warszawy parę lemingoidalnych ryjów obiją to może się co poniektórym PO-lactwu oczy otworzą. Jedno jest pewne ja na tę inwazję jestem przygotowany!!!

murray 31.05.2012 19:44

Skoro przyjadą z sierpem i młotem, to znaczy, że mogę na legalu śmigać w koszulce z symbolem szczęścia?

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artyk...-komunistyczne


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl