Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Arapaho 27.01.2012 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1212959)
Strasznie słabe jest śmianie się z kogoś (jakim idiotą by nie był) ze względu na wygląd. Zwłaszcza, gdy wygląd jest efektem przebytej choroby.

No, ale Was połykacz kłamstw produkowanych przez kanalie i gnidy żadna granica wrażliwości nie odstrasza.

Legionisto ma nadzieje że słowo WAS tyczy się tylko tych paru elementów ubocznych produkcji mainstreamowych mediów jak pysio czy AS82 a nie całości Wislackiej społeczności bo chyba nie masz wątpliwości że tolerancji dla ludzi obecnego systemu czy to czerwonych, pseudo liberalnych czy tęczowych u nas nie ma

pysio 27.01.2012 11:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1212959)
Strasznie słabe jest śmianie się z kogoś (jakim idiotą by nie był) ze względu na wygląd. Zwłaszcza, gdy wygląd jest efektem przebytej choroby.

No, ale Was połykacz kłamstw produkowanych przez kanalie i gnidy żadna granica wrażliwości nie odstrasza.

A czy ja człowieka oceniłem po wyglądzie? wkleiłem tylko jego fotografię, aby urozmaicić posta, a Ty już się dopatrujesz teorii spiskowych i dominowanego ukrytego przekazu.

Więcej luzu :D

dj_ibutti 27.01.2012 12:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darksun (Post 1212560)
Jakie? Argument, argument i jeszcze raz argument! :-)

To że podstawą obliczeń tych "ekspertów" były dane z GPSa mi wystarczy.... Do odkodowania sygnału GPS, jak sami przyznali, nie dostali pozwoleń. A sam GPS zawsze(!) przekłamuje pozycje.

0 22 27.01.2012 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1212985)
Legionisto ma nadzieje że słowo WAS tyczy się tylko tych paru elementów ubocznych produkcji mainstreamowych mediów jak pysio czy AS82

To chyba oczywiste.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1212999)
A czy ja człowieka oceniłem po wyglądzie? wkleiłem tylko jego fotografię, aby urozmaicić posta, a Ty już się dopatrujesz teorii spiskowych i dominowanego ukrytego przekazu.

Nie rób z siebie głupka.

Arapaho 27.01.2012 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213005)
To że podstawą obliczeń tych "ekspertów" były dane z GPSa mi wystarczy.... Do odkodowania sygnału GPS, jak sami przyznali, nie dostali pozwoleń. A sam GPS zawsze(!) przekłamuje pozycje.

To na tych samych danych z GPS musiała pracowć komisja Millera .Chyba że uważasz za przypadek że 99% sygnałów się pokrywa. Problem faktyczny jest z wysokością nad ziemią i ostatnim 38 sygnałem TAWS który nie został ujety przez Millera bo zaburza teorię o brzozie.

dj_ibutti 28.01.2012 14:56

Myślę, że oficjalna komisja Państwowa nie miała problemu z uzyskaniem odkodowania danych GPS.

yarow 28.01.2012 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1212999)
A czy ja człowieka oceniłem po wyglądzie? wkleiłem tylko jego fotografię, aby urozmaicić posta, a Ty już się dopatrujesz teorii spiskowych i dominowanego ukrytego przekazu.

Więcej luzu :D

Ok, więcej luzu.

Może urozmaić nam dzień tak jak urozmaicasz posty. Wklej swoją facjatę?

Arapaho 28.01.2012 17:23

Taśmy Klicha-odcinek 2: „Trzeba podsłuchiwać”, „nie może się wymknąć”, „rację musimy mieć my”. Szokujące! W co oni grali?


http://wpolityce.pl/wydarzenia/22245...w-co-oni-grali


Cytat:

Wątpliwości co do rzetelności śledztwa smoleńskiego ciąg dalszy. I mocne pytanie: czy obce służby specjalne kierowały polskimi śledczymi? Oto "Newsweek" podaje na swoich stronach internetowych zdania jakie Edmund Klich, były polski akredytowany przy dochodzeniu MAK, rzuca w jednej z rozmów nagranych potajemnie po Smoleńsku:

„Trzeba podsłuchiwać”, „nad wszystkim trzeba mieć kontrolę”, „rację musimy mieć my”.

Z kim Edmund Klich rozmawiał w ten sposób?

„Newsweek” twierdzi, że dotarł do zapisu kolejnych rozmów polskiego przedstawiciela przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, który zajmował się katastrofą smoleńską. Oto jeszcze jeden fragment:



Klich pyta: — „Będziecie nas podsłuchiwać?"
Jego rozmówca odpowiada: — „Tak jest”.
— „No ja myślę, że trzeba. Teraz trzeba już. Ja bym proponował, żeby jednak nas...”
— „Niebezpieczna sytuacja i trzeba podsłuchiwać”.
— „Trzeba, trzeba. Ja wiem, że nad wszystkim trzeba mieć kontrolę. Nie może się wymknąć. Rację musimy mieć my”.


Z kim Klich rozmawiał? Kogo nagrywał? Czy komuś udostępniał te nagrania? Nie wiadomo, bo prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. „Newsweek” informuje, że poznał jej uzasadnienie:



To kuriozalny dokument. Prokuratura w ogóle nie badała tego, czy Klich nagrywał najważniejszych ludzi w państwie i gdzie są te pliki. Skupiła się wyłącznie na sprawdzeniu czy Klich miał prawo... zgrać nagrania na dysk służbowego komputera. I uznała, że tak. Zapytaliśmy Klicha, z kim rozmawiał o podsłuchiwaniu. — Nie wiem, o czym pan mówi — stwierdził.

Zapis rozmów Klicha, który znajduje się w posiadaniu „Newsweeka” wskazuje jeszcze na jedno — szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych ma wyraźne trudności z samodzielną obsługą sprzętu nagrywającego, nie potrafił go nawet wyłączyć. Sprzęt Klicha pracował bez przerwy po kilka godzin na kolejnych spotkaniach, podczas przejazdów samochodem, a nawet w... toalecie.


Czy ktoś pomagał Klichowi w nagrywaniu? W odpowiedzi na pytanie "Newsweeka" rzucił słuchawką.

Wcześniej "Gazeta Polska" ujawniła, że że Edmund Klich, jedna z najbardziej wpływowych osób w prowadzonym niechlujnie śledztwie w sprawie tragedii 10 kwietnia 2010 roku, nagrywał swoich rozmówców. Otwiera to pole do zbadania jak przebiegały wydarzenia, których efektem była bolesne dla Polaków zarzuty wobec pilotów i całkowite niemal pominięcie odpowiedzialności rosyjskiej za katastrofę. "Gazeta Polska Codziennie" informuje:

Kiedy dokonano nagrania? Kilka dni po katastrofie rządowego tupolewa. Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych płk Edmund Klich złożył wtedy ministrowi obrony Bogdanowi Klichowi meldunek, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za tragedię smoleńską. Bo choć zobowiązywały ich do tego procedury, mimo fatalnej pogody nie zamknęli lotniska. W GPC czytamy:

Minister zareagował zaskakująco: zakazał Edmundowi Klichowi formułowania wniosków obciążających Rosjan. – Sformułowanie takiej tezy przez przewodniczącego na tym etapie jest sprawą kłopotliwą – stwierdził. „Gazeta Polska” poznała te szokujące fakty dzięki nagraniu poufnej rozmowy odbytej kilkanaście dni po katastrofie między ministrem i Edmundem Klichem. Klich – wówczas polski akredytowany przy rosyjskim MAK, który badał okoliczności katastrofy Tu-154 – przyznał „GP”, że dokonał nagrania „na własne potrzeby”.


Nagranie zaczyna się, gdy płk Edmund Klich jest w samochodzie. Następnie pułkownik przechodzi przez biuro przepustek, dociera do sekretariatu ministra obrony. Wreszcie wchodzi na poufną naradę w gabinecie ministra.
Spotkanie Edmunda Klicha z ministrem odbywa się przy udziale świadków.Czytamy:

Treść zapisu szokuje, bo jest namacalnym dowodem, że rząd polski od początku miał dowody rosyjskiej winy za tragedię smoleńską ale postanowił je ukryć. Miał niewiele do powiedzenia w sprawie śledztwa – i to na własne życzenie.

„Gazeta Polska” opublikowała stenogram całej rozmowy Bogdana Klicha z polskim akredytowanym przy MAK. Jeden z jej fragmentów, dotyczący pierwszego meldunku Edmunda Klicha do ministra obrony, szokuje. Tego meldunku nie ma w aktach śledztwa prokuratorskiego ani komisji Millera. Co zawiera meldunek?

Edmund Klich opisywał w nim przebieg ostatnich kilkunastu minut lotu tupolewa na podstawie relacji zebranych od Rosjan zaraz po katastrofie. Przesłuchania prowadzili prokuratorzy rosyjscy i polscy, a równolegle członkowie komisji badającej przyczyny katastrofy. Wśród nich płk Mirosław Milanowski, jeden z najlepszych polskich ekspertów meteorologii. Wnioski polskich ekspertów są jasne: odpowiedzialność za tragedię ponosi strona rosyjska.


Pod wpływem presji ze strony ministra Edmund Klich się wikła i wskazuje Milanowskiego jako autora tezy o winie rosyjskiej.


– Skąd ta wiedza? – pyta Bogdan Klich. – Mianowicie, że to rosyjska. Znaczy nie zaskoczyła ta teza, ale zaskoczył fakt sformułowania na tak wczesnym etapie tej tezy, tam pan to wyboldował (pogrubił – przyp. red.) tłustym drukiem, że odpowiedzialna jest strona rosyjska.
Edmund Klich: Że jest odpowiedzialna strona rosyjska?
B.K.: Ze względu na to, że nie zamknęła lotniska, tak.
E.K.: Być może to jest, że to jest… Oj, to chyba coś… Jeśli to jest mój meldunek, to ja tutaj… chyba tak nie… to chyba…
B.K.: Pan stawia taką tezę, że były to warunki poniżej minimalnych lotniska, które wynoszą widzialność najmniejsza tysiąc, podstawa sto, i wtedy lotnisko powinno być zamknięte dla ruchu lotniczego. A, to jest dokładnie to.
E.K.: Tak, już wiem, już wiem. Bazowałem na tym, że w naszych warunkach, polskich, my byśmy to zamknęli, bo my mamy takie procedury, prawda, że byłoby zamknięte. Natomiast, to było... godzina 15, to było na wczesnym jeszcze etapie…
B.K.: To jest dla nas zaskakujące (…) Ten dokument nie ma statusu prawnie żadnego. Dokumenty, które nie mają prawnie wiążącego statusu, zawsze mogą gdzieś wypłynąć. W związku z tym sformułowanie przez przewodniczącego komisji takiej tezy na tym etapie (…)jest sprawą… no, kłopotliwą.
E.K.: Yhm, rzeczywiście. Ale ja bazowałem… Może tak: ta teza wynikła głównie z oceny sytuacji przez pana meteorologa. (…) Myśmy dyskutowali, że według naszych procedur powinno być zamknięte. Bazowaliśmy na naszej wiedzy. (…) Bo myśmy ten wątek bardzo mocno drążyli. (…)
B.K.: Wróćmy do pytania, bo ono dla mnie jest bardzo ważne. Czy to jest kompilacja różnych wypowiedzi?
E.K.: To są nasze wnioski z tych pierwszych... To jest właściwie wniosek bym powiedział głównie pana Mirosława Milanowskiego, meteorologa. Taka ocena.
B.K.: To dosyć marna podstawa do formułowania takich wniosków. (…)
E.K.: To jest dokładnie relacja pana Milanowskiego, którą złożył na podstawie udziału w przesłuchaniach z prokuraturą. Na sto procent już teraz wiem. (…).


W trakcie rozmowy ani minister, ani szef komisji nie wspominają, że Mirosław Milanowski, który zadawał podczas przesłuchań świadków zbyt dociekliwie pytania, został odsunięty od czynności śledczych przez Edmunda Klicha już trzeciego dnia po katastrofie – na wyraźne żądanie Rosjan.

Edmund Klich przyznał w rozmowie z „GP”, że zarejestrował spotkanie.


– Brałem udział w tej rozmowie, miałem pełne prawo nagrywać – stwierdził. – Powinna pani wskazać, kto to ujawnił, bo to jest naganne.
– Ile takich rozmów z panem Klichem pan nagrał? – zapytaliśmy.
– Proszę o następne pytanie.


Bogdan Klich powiedział „GP”, że nic nie wiedział o nagraniu.

CZYTAJ: Co nam mówią taśmy Klicha? UDAWANE ŚLEDZTWO. "Narzucono i przyjęto zakaz pytań o rosyjską odpowiedzialność"

wu-ka, źródło: Newsweek, Gazeta Polska, inf. własna

Drozd 28.01.2012 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213316)
Myślę, że oficjalna komisja Państwowa nie miała problemu z uzyskaniem odkodowania danych GPS.

No więc odkodowali i wyszły im wyniki w 99% takie same jak Macierewiczowi. Bo wysokość się nie zgadza i nie ma ostatniego sygnału. Czy ten 1% to aby nie delikatne niedopowiedzenie? W oczywistym celu.

dj_ibutti 29.01.2012 01:18

Wiecie co, powiem tak. Nie chcę mi się wierzyć w tezy Macierewicza, że nie było zderzenia z brzozą. Było i być musiało - z prostej przyczyny. Nikt nie byłby w stanie, w ciągu 10 minut sfabrykować złamanej brzozy i ściętych czubków drzew. Nie ma takiej możliwości. Gadanie o tym, że "skrzydło jest za twarde" blablabla też jest bzdurą, jeżeli się ktoś dowie jak wygląda przekrój takiego skrzydła. Poza tym - ten materiał miał 30 lat, stał na mrozie, deszczu, był na 100% osłabiony.

Jest tylko jedna kwestia - jak obejrzycie jakikolwiek dokument o jakiejkolwiek katastrofie cywilnej - lotniczej. To tam badają każdą śrubkę po 20 razy. A tutaj? Śledztwo było przeprowadzone w stylu: "A ..... Spadli, to spadli. Na pewno były naciski, Błasik naciskał, Kaczyński naciskał, piloci byli niedoświadczeni, posrani, pieprznęli w brzozę, więc przyczynę znamy. Po co drążyć temat - napijmy się"

I tylko o to mi chodzi.

wislak68 29.01.2012 01:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213443)
Wiecie co, powiem tak. Nie chcę mi się wierzyć w tezy Macierewicza, że nie było zderzenia z brzozą. Było i być musiało - z prostej przyczyny. Nikt nie byłby w stanie, w ciągu 10 minut sfabrykować złamanej brzozy i ściętych czubków drzew. Nie ma takiej możliwości. Gadanie o tym, że "skrzydło jest za twarde" blablabla też jest bzdurą, jeżeli się ktoś dowie jak wygląda przekrój takiego skrzydła. Poza tym - ten materiał miał 30 lat, stał na mrozie, deszczu, był na 100% osłabiony.

A czy wierzysz że jeśli doszło do zderzenia z drzewem to skutkiem tego mogło odpaść skrzydło?

dj_ibutti 29.01.2012 02:07

Oczywiście, że tak. Nie odpadło skrzydło, tylko jego końcówka. Skrzydło samolotu mocne jest tylko tam gdzie są dźwigary. Po skrzydle nie wolno nawet chodzić (sic!), ze względu na jego delikatność. Samolot leciał ponad 260 km/h. Auto które przy 160 uderza w malutkie drzewo, zamienia się w zakrwawiony bagażnik. Jest to jak najbardziej możliwe, choć osobiście wydaję mi się, że skrzydło sobie chwilę "podyndało", zanim odpadło całkiem - co by wyjaśniało odległość między jego położeniem, a miejscem zderzenia.

wislak68 29.01.2012 02:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213454)
Oczywiście, że tak. Nie odpadło skrzydło, tylko jego końcówka. Skrzydło samolotu mocne jest tylko tam gdzie są dźwigary. Po skrzydle nie wolno nawet chodzić (sic!), ze względu na jego delikatność. Samolot leciał ponad 260 km/h. Auto które przy 160 uderza w malutkie drzewo, zamienia się w zakrwawiony bagażnik. Jest to jak najbardziej możliwe, choć osobiście wydaję mi się, że skrzydło sobie chwilę "podyndało", zanim odpadło całkiem - co by wyjaśniało odległość między jego położeniem, a miejscem zderzenia.

Czy ta koncepcja jest autorska czy ktoś ją już zgłosił? Pytam serio bo sprawy Smoleńska nie śledzę ale jak do tej pory obiło mi sie tylko o uszy że skrzydło miało podobno "leciec jak bumerang".

AS82 29.01.2012 10:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1213457)
Czy ta koncepcja jest autorska czy ktoś ją już zgłosił? Pytam serio bo sprawy Smoleńska nie śledzę ale jak do tej pory obiło mi sie tylko o uszy że skrzydło miało podobno "leciec jak bumerang".

:lol:
Teatr smoleński trwa..by żyło się lepiej

Gwiaździsty 29.01.2012 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1213473)
:lol:
Teatr smoleński trwa..by żyło się lepiej


Dzisiaj PO bawi się na Narodowym. Nie pojechałeś ? Czy piszesz z komórki ? :lol:

serek.c2 29.01.2012 10:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1213473)
:lol:
Teatr smoleński trwa..by żyło się lepiej

Potrafisz klaunie napisać jednego posta bez rotfli i loli?

dj_ibutti - po pierwsze to nie są tezy Macierewicza. Po drugie - pewnie już ktoś o tym wspominał - słyszałeś o ścięciu przez amerykański myśliwiec lata temu liny kolejki górskiej? Widziałeś taką linę? Po trzecie wreszcie - jak wg Ciebie (zakładając, że brzoza urwała skrzydło na 5 metrach) samolot mógł obrócić się i wylądować na dachu?

Pomijam już naprawdę śmieszne porównywanie rozpędzonego samochodu do samolotu...

dj_ibutti 29.01.2012 13:12

wiślak68 - autorska ;)

serek -
Gwarantuje Ci, że myśliwce budowane są z mocniejszych materiałów niż poszycie samolotu pasażerskiego. Poza tym myśliwiec był amerykański produkowany współcześnie, a nie 30 lat temu przez pijanych rosyjskich inżynierów. Te rosyjskie samoloty słynęły z tego, że jak nimi leciałeś to czuło się jak wszystko skrzypi, jak śrubki latają w gwintach itp. Z resztą, nie jestem ekspertem od kolejek górskich, ale wydaję mi się że on tej liny nie przeciął, tylko ją "wyrwał".

Co do obrotu, to jest to akurat najmniej wątpliwa teza raportu Millera i jest to jasne dla każdego, kto wie choć trochę o fizyce latania i sile nośnej. Prostym językiem: Samolot utrzymuje się w powietrzu dzięki temu, że RÓWNE siły działają na oba skrzydła. Jeżeli zmniejszysz powierzchnie jednego skrzydła to siły się zmieniają i powodują to, że na prawe skrzydło działa znacznie większa siła niż na lewe. Efekt jest podobny do pchania równoważnej huśtawki od dołu. Jeżeli pchasz obie jej strony, tak samo obciążone, z tą samą siłą, to wszystko utrzymuje równowagę. Jeżeli jednak z lewej huśtawki zniknie obciążenie to musiałbyś przyłożyć znacznie większą siłę z tamtej strony by tą równowagę utrzymać. Nie było tej "dodatkowej siły", więc prawe ramie przeważa i jest wyżej. Dalszy obrót jest już tylko konsekwencją.

serek.c2 29.01.2012 13:23

dj_ibutti - była jeszcze sprawa lądowania samolotu pasażerskiego i "skoszenia" przez niego kilku ładnych drzewek... Nie rozpadł się na tysiące kawałków... Śrubki i skrzypienie to i w nowych maszynach słychać czasami. Tu nie chodzi o materiały wykończeniowe a o konstrukcję samolotu.

Co do obrócenia się samolotu - tłumaczyć mi takiej prostej sprawy nie musisz. Gdyby to było na większej wysokości to bym się zgodził (zakładając, że skrzydło zostało urwane). My tu jednak mówimy o kilku metrach! Przecież samolot - gdyby miał ściąć brzozę na wysokości 5 metrów - prawie "szurałby" podwoziem o ziemię! Nie ma szans, by na takiej wysokości samolot się obrócił. Po prostu by nie zdążył. Przypomnę też, że podobno nie urwało się całe skrzydło a tylko jego część...

dj_ibutti 29.01.2012 13:36

Tu-154 rozpadł się na tysiące kawałków, bo uderzył dachem - dachem który nie jest nigdzie wzmocniony.
Widzisz, każda konstrukcja, a zwłaszcza 30 letnia rosyjska myśl techniczna, się osłabia po staniu na mrozach/deszczach i na pewno nie odpowiedniej konserwacji.

Zapominasz o tym, że Oni cały czas próbowali poderwać ten samolot. Wiec prawdopodobnie obrót nie nastąpił w okół osi lotu, ale tak jakby obrócił się przez ogon. Gdzie Ogon był najniższym punktem obrotu, a dziób był w górze. To by też wyjaśniało ogromną siłę uderzenia, wspomnianym dachem, w ziemię. Weź samolot styropianowy i urwij mu kawałek skrzydła, zobacz co się z nim dzieje.

jakkfk 29.01.2012 13:42

Znaczy, ze obrócił się po uderzeniu w drzewo? Na tych kilkunastu metrach, a potem zdążył się jeszcze obrócić "przez ogon"...?

Jak rzucasz hasłami "obrócił się przez ogon bo go pdorywali" to sie nie dziw.

dj_ibutti 29.01.2012 13:45

Tak, a potem się obrócił jeszcze 3 razy w lewo i 2 w prawo.... czytaj ze zrozumieniem.

wislak68 29.01.2012 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213507)
wiślak68 - autorska ;)

"choć osobiście wydaję mi się, że skrzydło sobie chwilę "podyndało", zanim odpadło całkiem - co by wyjaśniało odległość między jego położeniem, a miejscem zderzenia."
"Zapominasz o tym, że Oni cały czas próbowali poderwać ten samolot. Wiec prawdopodobnie obrót nie nastąpił w okół osi lotu, ale tak jakby obrócił się przez ogon. Gdzie Ogon był najniższym punktem obrotu, a dziób był w górze."
Skoro koncepcja jest autorska to wyjaśnij mi proszę czy między tymi dwoma zdaniami nie ma przypadkiem sprzeczności. Moim zdaniem jeśli samolot obraca sie "przez ogon" to trudno tłumaczyć że skrzydło zostało znalezione dalej bo "dyndało". Chyba że coś źle rozumiem.

wislak68 29.01.2012 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1213473)
:lol:
Teatr smoleński trwa..by żyło się lepiej

Jak to było: "...z kogo się głupcy śmiejecie. Sami z siebie się śmiejecie". Jak widać nie do końca zapoznałeś się z autorskim dziełem swoje idola Milera Jerzego. To o bumerangu to jego produkcja. Miło że tak Cię to ubawiło. Bo w rzeczy samej jest to śmieszne. Pytanie tylko kto jest bardziej zabawny: autor (który robi to na zlecenie) czy papuga która w chwili dekoncentracji bezwiednie śmieje się z tez pryncypała.

dj_ibutti 29.01.2012 14:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1213521)
"choć osobiście wydaję mi się, że skrzydło sobie chwilę "podyndało", zanim odpadło całkiem - co by wyjaśniało odległość między jego położeniem, a miejscem zderzenia."
"Zapominasz o tym, że Oni cały czas próbowali poderwać ten samolot. Wiec prawdopodobnie obrót nie nastąpił w okół osi lotu, ale tak jakby obrócił się przez ogon. Gdzie Ogon był najniższym punktem obrotu, a dziób był w górze."
Skoro koncepcja jest autorska to wyjaśnij mi proszę czy między tymi dwoma zdaniami nie ma przypadkiem sprzeczności. Moim zdaniem jeśli samolot obraca sie "przez ogon" to trudno tłumaczyć że skrzydło zostało znalezione dalej bo "dyndało". Chyba że coś źle rozumiem.

Nie jestem profesorem aerodynamiki, toteż mogą byś sprzeczności ;) Ale wg. mnie tutaj ich nie ma... Już samo "dyndanie" zachwiało na tyle siłami, że samolot mógł się obrócić. Co więcej umiejscowienie skrzydła (po prawej stronie od osi lotu), przypomne - lewego skrzydła. Tylko to potwierdza. Samolot z naderwanym skrzydłem się obrócił, tam skrzydło odpadło całkiem - dlatego jest po prawej stronie, a następnie z wielkim impetem uderzył dachem w ziemię.

AS82 29.01.2012 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1213474)
Dzisiaj PO bawi się na Narodowym. Nie pojechałeś ? Czy piszesz z komórki ? :lol:

Ej ,zamknijcie juz ten temat . 1,5 roku błaznowania Macierewicza i Kaczyńskiego ze Smoleńskiem nic nie dało ,cała para poszła w gwizdek. Rzad Tuska sam sie prawdopodobnie wykonczyl sytuacją z ACTA , bo stracil podobno wg sondazy poprzez ta sprawe 13 % poparica mlodego elektoratu .Smolenskiem juz politycznie nie ma co grac ,lepiej sie podpiac teraz pod ACTA ,choc trudno bedzie jak sie samemu glosowalo "za" . Ktos dobrze powiedział ,że w polityce polowa spraw jest nie do rozwiazania a druga sie sama rozwiaze. Tusk dostał niespodziewanego gonga pod postacią ACTA ,takze po co wymyslac jakies kolejne bzdury ze smolenskiem typu "skrzydlo bumerang" jak przypieprzyc w Tuska mozna teraz ACTA,strateg żoliborski powinien to wiedziec, ale czy bedzie umial ?

wislak68 29.01.2012 14:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1213533)
Nie jestem profesorem aerodynamiki, toteż mogą byś sprzeczności ;) Ale wg. mnie tutaj ich nie ma... Już samo "dyndanie" zachwiało na tyle siłami, że samolot mógł się obrócić. Co więcej umiejscowienie skrzydła (po prawej stronie od osi lotu), przypomne - lewego skrzydła. Tylko to potwierdza. Samolot z naderwanym skrzydłem się obrócił, tam skrzydło odpadło całkiem - dlatego jest po prawej stronie, a następnie z wielkim impetem uderzył dachem w ziemię.

Chwilę. Jeśli się obrócił (jak rozumiem przez ogon) to czy przypadkem dyndające skrzydło nie powinno polecieć do tyłu a nie do przodu??
Coś mi się wydaję że ta koncepcja to mocno autorska jest. Bez złośliwości ale gdyby to "pracowało" to zdziwiłbym się gdyby nie było tego u Milera.

serek.c2 29.01.2012 15:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1213540)
Ej ,zamknijcie juz ten temat . 1,5 roku błaznowania Macierewicza i Kaczyńskiego ze Smoleńskiem nic nie dało ,cała para poszła w gwizdek. Rzad Tuska sam sie prawdopodobnie wykonczyl sytuacją z ACTA , bo stracil podobno wg sondazy poprzez ta sprawe 13 % poparica mlodego elektoratu .Smolenskiem juz politycznie nie ma co grac ,lepiej sie podpiac teraz pod ACTA ,choc trudno bedzie jak sie samemu glosowalo "za" . Ktos dobrze powiedział ,że w polityce polowa spraw jest nie do rozwiazania a druga sie sama rozwiaze. Tusk dostał niespodziewanego gonga pod postacią ACTA ,takze po co wymyslac jakies kolejne bzdury ze smolenskiem typu "skrzydlo bumerang" jak przypieprzyc w Tuska mozna teraz ACTA,strateg żoliborski powinien to wiedziec, ale czy bedzie umial ?

Gówno mnie obchodzi polityka w tym temacie, ja nie chcę katastrofy PO poprzez wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. Ja chcę tylko i wyłącznie prawdy. Prawdy, która wyjść na światło dzienne nie może przez ignorancję wielu osób.

klusek106 29.01.2012 15:36

Pamieta ktos moze atak na Pentagon w 2001 r?

http://www.youtube.com/watch?v=YVDdjLQkUV8

Brzoza spowodowala urwanie skrzydla i obrot samolotu ?

AS82 zaraz powie ze amerykanskie samoloty sa 4 raz wytrzymalsze od rosyjskich , a lampy sa z papieru.

AntyDrozd 29.01.2012 15:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez klusek106 (Post 1213553)
Pamieta ktos moze atak na Pentagon w 2001 r?

http://www.youtube.com/watch?v=YVDdjLQkUV8

Brzoza spowodowala urwanie skrzydla i obrot samolotu ?

AS82 zaraz powie ze amerykanskie samoloty sa 4 raz wytrzymalsze od rosyjskich , a lampy sa z papieru.

Hahaha toś teraz dojebał..samolot uderzył w pentagon :rotfl: chyba dzieci w te bajki wierzą..widziałeś ślady po uderzeniu w budynek ? i zapis z kamery ? Twój przykład z pentagonem jest conajmniej śmieszny

węgorz2 29.01.2012 16:12

samolot w pentagon ha ha ,chyba sobie sami wyjebali z rakiety bo to co uderzylo skrzydal nie mialo
a tu na twoj filmik masz pierwszy z brzegu inny :http://zerotabu.pl/to-nie-samolot-uderzyl-w-pentagon


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl