Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

matti123 13.03.2009 22:46

Według mnie mało jest piłkarzy wartościowych w Polsce i nie jest to spowodowane tym że piłkarze się cenią i że już Wisłę nie stać na każdego. Nie istniejący skauting powoduje że do ligi dostają się zawodnicy którzy są za słabi nawet na naszą ligę. Z zagranicy ściągamy albo starych wypalonych albo zawodników z przypadku, a zawodnicy prezentujący odpowiednią klasę trafiają się rzadko. Stagnacja- wystarczy zobaczyć jakich zawodników kupiły czołowe kluby naszej ligi.

WHITE*STAR 13.03.2009 23:02

Bez przesady z tym "skautingiem", zobacz ile w Ekstraklasie gra wychowanków swoich klubów, a ile jest zawodników z niższych lig. Przecież wiadomo, że kluby ekstraklasowe mają największe budżety, a co za tym idzie powinny mieć najlepsze szkółki, a zamiast tego nie mogą sobie wychować jednego czy dwóch zawodników do pierwszej drużyny. Jak już ktoś jest to zazwyczaj trzeci bramkarz lub zawodnik który za sezon będzie grał w 2 lidze.

Sopranos 13.03.2009 23:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 691694)
Owszem, żyje. Utopijne wizje? Typu, że brak scoutingu długofalowo zwiększy koszt prowadzenia polityki transferowej i nie przyniesie większych oszczędności? Albo że klub długofalowo nie zyska, tylko straci na osłabianiu składu, cięciu nakładów na szkolenie, bazę, marketing itd? Że to nie droga do dużych dochodów i oszczędności? Czy może, że nawet w obliczu kryzysu można pieniędzmi gospodarować lepiej, odnosząc wymierne sukcesy sportowe i marketingowe, co pokazuje niestety Lech? Że racjonalnie dysponując posiadanymi środkami, nawet w polskich warunkach można zbudować zespół, który przynajmniej wyjdzie z fazy grupowej PUEFA? Ok, Twoja sprawa, dalej nazywaj to sobie utopią. Ale z jednym się oczywiście zgodzę: dobre zarządzanie i profesjonalizm, tak, zawsze były w Wiśle nierealną utopią. Ale nie znaczy to, że miało i ma nam wszystkim przestać na nich zależeć.

Zgadza się Markus, utopijne przy takim zarządzaniu klubem i przy takiej mentalnosci jego własciciela. Wiadomo, że wszyscy piszący tutaj odczuwają potrzebę stworzenia w klubie profesjonalnej siatki skautów oraz odpowiednich warunków dla szkolenia dla młodzieży, ale czytając takie wywiady jak niedawny z Bednarzem (że skautingiem to się zajmą jak będzie stadion) można jedynie załamać ręce. Nie twierdzę, że powinno przestać nam zależeć, ale przecież wylewając potoki słów na tym forum nic nie wskóramy i nie zmienimy w tym temacie. Sam zresztą zastanów się na ile możliwe jest wprowadzenie takich "standardów" jak skauting czy akademia piłkarska w naszym klubie przy takich, a nie innych uwarunkowaniach. Na temat marketingu i ewentualnych oszczędnosci w finansach wypowiadałem się wczesniej, więc jesli chcesz, to zapraszam do lektury moich kilku poprzednich postów. ;)

A i zauważyłem, że się strasznie oburzyłes, że nazwałem Twoje wizje utopijnymi. To nie były moje osobiste docinki, także nie bierz tego zbyt dosłownie. To było jedynie stwierdzenie faktu, że są niemożliwe do zrealizowania.

flamengista 15.03.2009 08:00

Po wczorajszym meczu moja refleksja n/t polityki sportowo-finansowej jest taka:

Mamy zajebistego pecha.

W ciągu 1,5 roku 3 poważne kontuzje naszych zawodników: Garguła nie zdążył zagrać, Niedzielan ledwo zaczął, a już skończył. Teraz Brożek - pozostaje liczyć na cud i przerwę krótszą niż pół roku. Ale oglądając powtórki z całej sytuacji naprawdę trudno o optymizm.

Gdyby taka Amika straciła w tym samym czasie Murawskiego, Rengifo i Lewandowskiego, też by g. grała.

Nawet jak sprowadzamy dobrych zawodników, to od razu łapią poważne kontuzje. Ręce opadają.

sambo 15.03.2009 09:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 692832)

Gdyby taka Amika straciła w tym samym czasie Murawskiego, Rengifo i Lewandowskiego, też by g. grała.

Nawet jak sprowadzamy dobrych zawodników, to od razu łapią poważne kontuzje. Ręce opadają.



dlatego też, żeby myśleć o czymkolwiek poważnym trzeba mieć w kadrze - 2równorzędne składy. Wtedy niestraszne wichury i burze.

Przykładem na słuszność tezy niech będzie CWKS z lat 94-96 - mieli na każdej pozycji pełnowartościowego zmiennika i tylko w takiej konfiguracji osiągnęli sukces

Artrem 15.03.2009 09:28

Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.

Maciuś 15.03.2009 10:40

Bednarz jak przeczyta Twoj post to sie zasmieje na smierc.

Waldi69 15.03.2009 11:09

Cytat:

Artrem vbmenu_register("postmenu_692843", true);





http://wislakrakow.com/forum/images/buttons/report.gif #9823 http://wislakrakow.com/forum/images/...n/post_old.gif Dzisiaj, 09:28

Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.
Czy Ty na pewno żyjesz w Polsce? Po drugie nie masz racji człowieku z tą techniką i psychiką tym bardziej. Piszesz tak jakbyś nigdy nie grał w gałę. Techniki Zidane nie nauczył się na podwórku, najważniejsze szlify czyli poszczególne komponenty techniki jakimi są gra ciałem, dośrodkowanie, strzał, przyjęcie piłki ukształtował sobie na pięknych zieloniutkich murawach najpierw w Cannes potem w Bordeaux. Po drugie podczas szkolenia techniki należy zwracać uwagę najpierw na koordynacje ruchową, bo ona jest fundamentem techniki. Polecam więc najpierw sobie poczytać a potem brać się za układanie programów szkolenia...
Podsumowując dopóki nie będzie u nas równiutkich boisk, na których mogliby trenować nie tylko seniorzy ale i młodsi adepci, dopóty nie będziemy sprzedawać swoich za 30 mln.

Artrem 15.03.2009 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Waldi69 (Post 692878)
Czy Ty na pewno żyjesz w Polsce? Po drugie nie masz racji człowieku z tą techniką i psychiką tym bardziej. Piszesz tak jakbyś nigdy nie grał w gałę. Techniki Zidane nie nauczył się na podwórku, najważniejsze szlify czyli poszczególne komponenty techniki jakimi są gra ciałem, dośrodkowanie, strzał, przyjęcie piłki ukształtował sobie na pięknych zieloniutkich murawach najpierw w Cannes potem w Bordeaux. Po drugie podczas szkolenia techniki należy zwracać uwagę najpierw na koordynacje ruchową, bo ona jest fundamentem techniki. Polecam więc najpierw sobie poczytać a potem brać się za układanie programów szkolenia...
Podsumowując dopóki nie będzie u nas równiutkich boisk, na których mogliby trenować nie tylko seniorzy ale i młodsi adepci, dopóty nie będziemy sprzedawać swoich za 30 mln.

Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?

Mamba 15.03.2009 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692901)
Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?

Taaa Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku... owned (odstaw reklamy nike). A wiesz, że Beckham ćwiczył dośrodkowania na polu golfowym? Ile ty masz lat??

Artrem 15.03.2009 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692921)
Taaa Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku... owned (odstaw reklamy nike). A wiesz, że Beckham ćwiczył dośrodkowania na polu golfowym? Ile ty masz lat??

Jesteś kolejnym dyletantem piłkarskim MADE IN POLAND. Czytaj i ucz się:
http://www.futbolnet.pl/biografia/david_beckham_21.html
"Treningi indywidualne młodego Beckhama były bardzo spontaniczne. Ćwiczył rzuty wolne z przymocowanymi do słupków i poprzeczki bramki … oponami samochodowymi. Za celne uważał tylko te, kiedy futbolówka wpadała do siatki bez dotknięcia opony."
I takich przykładów można podać tysiące. Niestety 99% ludzi w Polsce to futbolowi dyletanci i dlatego np. polskie kluby mają bilans gier z klubami włoskimi we Włoszech - 27 meczów = 22 porażki, 5 remisów, 0 zwycięstw - skandal pod każdym względem. Ta statystyka jednoznacznie pokazuje, że Polacy to mięczaki. Tacy Chorwaci (5-milionowy naród) jadą do Anglii i potrafią wygrać, a Polacy przez 30 lat świętują szczęśliwy remis na Wembley. Winna temu jest dziadowska mentalność Polaków, którą trzeba zmienić. Polacy muszą stać się urodzonymi zwycięzcami. A jaki bilans mają Polacy w meczach z Hiszpanami, Niemcami czy Anglikami? Bez komentarza.
Następne cytaty:
http://www.pilka.sport24.pl/news/sho...nik_ciemnosci/
"Okazuje się, że Kuba ma pewien treningowy sekret z przeszłości: kiedy dorastał, zamykał się w garażu, gasił światło i w takich ciemnościach całymi godzinami grał w piłkę, prowadził ją między przeszkodami, podbijał i próbował kontrolować. W ten sposób doskonalił swoje umiejętności dryblerskie, instynkt gry oraz czucie piłki. Z doskonałym skutkiem. A jaką radę ma Kuba dla wszystkich początkujących piłkarzy, którzy chcieliby zajść tak wysoko, jak on? „Przede wszystkim nigdy nie należy myśleć, że jest się perfekcyjnym, że wszystko umiesz, bo idzie ci dobrze... Trzeba zawsze doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. Nie wolno spoczywać na laurach. To prosta rada, ale bardzo ważna”, mówi Kuba."
http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html
"Wczorajszy bohater Ligi Mistrzów, żegnany przez Santiago Bernabeu owacją na stojąco Alessandro del Piero strzelił Realowi Madryt 40. gola w karierze - nie wliczam sparingów - z rzutu wolnego. Od jesieni 2005 roku co trzeciego strzela w ten sposób. Wcześniej kopnięciom nieruchomej piłki zawdzięczał zaledwie 7,5 proc. zdobytych bramek. Liczby ładnie oddają ewolucję Włocha - odkąd się zestarzał, tracąc nieco dynamiki i zdrowia, bazuje na czystej technice. Z oszałamiającym skutkiem.
- Każdy może to robić. Wystarczy regularnie zostawać po treningach i do znudzenia kopać piłkę w kierunku pustej bramki. No, może jeszcze potrzebne jest trochę szczęścia - wyjaśniał kiedyś tajemnicę sukcesu. - A kontroli nad piłką nauczyłem się jako dziecko. Po całym dniu spędzonym na ganianiu po boisku z kumplami zamykałem się w garażu, gasiłem światło i kopałem piłeczkę tenisową."

martinius028 15.03.2009 12:51

Jak ktoś ma sie czegoś nauczyć jak piłka odbjia sie na dołkach na wysokość jajek?przecież tak powstaje tylko największe drewno jakie jest możliwe.Myślisz że grając na dołach sie ktoś może czegoś nauczyć skoro opanowanie piłki zabiera mu całą koncentracje i później już na ślepo piłke kopnie.

Aalcman 15.03.2009 13:00

Artrem, skoro jest to takie proste, to powiedz dlaczego nie wyrósł nigdzie drugi George Best, gdzie zastępy Beckhamów i setki Ronaldiniów biegających po boiskach? Podałeś przykłady typowych geniuszy piłki.
Z założenia, że najlepsi piłkarze trenowali w kiepskich warunkach wynika, że przynajmniej co drugi Brazylijczyk powinien być boiskowym magikiem (kiedyś, ktoś w Polsce wpadł na ten pomysł i jakoś nie wyszło).
Naprawdę potrzeba dobrej bazy treningowej aby móc mówić o wychowywaniu talentów.

eye63 15.03.2009 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 692866)
Bednarz jak przeczyta Twoj post to sie zasmieje na smierc.

Ja się boję, że on sobie to weźmie do serca i będzie się upierał, że ta baza na Wiśle to jednak słaby pomysł i nie do zrealizowania przez następne 15 lat.

Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent.

Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie.

Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż...

Mamba 15.03.2009 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692843)
Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.

Stary żadnej nowości nie odkryłeś, teraz daj kase na te szkółki i nie wyjeżdżaj z tekstem, że wystarczy tylko nie kupować nowych piłkarzy a kasa zaoszczędzona wystarczy na pokrycie funkcjonowania tych szkółek.
Cytat:

2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
Tak jak piszą inni... Jakim kuzwa cudem młody piłkarz ma się nauczyć techniki jak boiska sa w takim oplakanym stanie, ze nikt nie jest w stanie przewidziec toru lotu piłki!!?? Jego podanie po ziemi za kazdym razem wykonane identycznie przynosi inne efekty bo murawa troche krzywa... To jest ta technika?
Cytat:

3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
Imo powini grać 4-3-3 jak Barcelona bo są najlepsi. A biegać szybko jak etoo, wystarczy potrenowac... Czy ty wogole dostrzegasz jaka jest przepasc miedzy polska a innymi krajami w piłce nożnej?? Tu nie zmienisz wszystkiego ot tak jak za dotknieciem magicznej rożdzki. Pozatym ktos ich musi dobrze trenować a u nas duzo specjalistów nie ma...

Cytat:

Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.
Ja bym dał 100% wychowankowie, a taki Błaszczykowski wówczas by grał dalej w Częstochowie..

Cytat:

Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?
Aha czyli teraz wszyscy siup zmykamy do piwnic gasimy światło i ćwiczymy... mam nadzieje, ze znajde piłke. Ewentualnie pokiwajmy sie w domu z psem, cwiczmy uderzenia pilkami tenisowymi(jak nam w pilce nie wyjdzie zostaniemy swietnmi graczami tenisa!). To jest nowa mysl szkoleniowa! Takie treningi powinniśmy wprowadzić!...

Słuchaj może ty powinieneś zostać Prezesem PZPN?

Artrem 15.03.2009 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aalcman (Post 692944)
Artrem, skoro jest to takie proste, to powiedz dlaczego nie wyrósł nigdzie drugi George Best, gdzie zastępy Beckhamów i setki Ronaldiniów biegających po boiskach? Podałeś przykłady typowych geniuszy piłki.
Z założenia, że najlepsi piłkarze trenowali w kiepskich warunkach wynika, że przynajmniej co drugi Brazylijczyk powinien być boiskowym magikiem (kiedyś, ktoś w Polsce wpadł na ten pomysł i jakoś nie wyszło).
Naprawdę potrzeba dobrej bazy treningowej aby móc mówić o wychowywaniu talentów.

To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."

martinius028 15.03.2009 13:24

Nie wszyscy piłkarze przewidywali że zostaną piłkarzami niektórzy zaczynali grać w małych klubikach aż ktoś ich wypatrzy.Ronaldo też wypatrzyli włodaże Manchesteru i gra tam od 2003 roku czyli zaczął trenować w wielkim klubie na świetnych boiskach od 18 roku życia .Wcześniej jeszcze grał Sporting CP.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cristiano_Ronaldo

Bóg Trybun (objawion) 15.03.2009 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692956)
To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."

Wzruszające.

Z wyjątków chcesz poskładać regułę? Ok. Zamiast orlików wybudujmy slamsy. Albo bardziej po słowiańsku - lepianki. A zamiast piłek - szmacianki. Wielki comeback, bo przecie i gumy na balony może kiedyś zabraknąć.

Artrem 15.03.2009 13:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 692952)
Ja się boję, że on sobie to weźmie do serca i będzie się upierał, że ta baza na Wiśle to jednak słaby pomysł i nie do zrealizowania przez następne 15 lat.

Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent.

Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie.

Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż...

Ja nie jestem przeciw bazie treningowej. To po pierwsze. Po drugie od bazy ważniejszy jest program szkolenia. Po trzecie wybitność wykuwa się poprzez trening. Argentyna ma mniej więcej tyle samo ludności co Polska, ale wyśmieję każdego kto powie, że Argentyńczycy są z urodzenia bardziej wybitni od Polaków. Oni dochodzą do mistrzostwa poprzez trening. Kiedyś jako 15-latek grałem w piłkę z młodszymi o 2 lata Argentyńczykami, którzy na co dzień występowali w jakimś zespole tanecznym (nie piłkarskim!). Mimo młodego wieku mieli oni naprawdę świetną technikę. Moi koledzy wyglądali przy nich jak niepełnosprawni. Tylko ja potrafiłem stawić im wtedy czoła - dzięki treningowi oczywiście. A z jakim sercem grał ich bramkarz... Grał w krótkich spodenkach, a mimo to cały czas szorował gołymi nogami po asfalcie. Po czwarte Chorwaci mogą, a Polacy nie mogą? Jak to możliwe?

kaelowiec 15.03.2009 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692843)
Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.


nareszcie jakis mądry post

Aalcman 15.03.2009 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692956)
To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."

No to ja się pytam, gdzie setki Ronaldiniów, Kaków, Robiniów i innych. Tym kolesiom się udało, zostali dostrzeżeni przez fachowców i dostali szansę gry na porządnych boiskach, gdzie mieli okazję doszlifować swoją technikę. No i gdyby kolesie grający boso, na podwórkach z założenia byli cudownymi graczami, to mistrzostwo powinny zdobywać kluby ptaka.

Artrem 15.03.2009 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692954)
Stary żadnej nowości nie odkryłeś, teraz daj kase na te szkółki i nie wyjeżdżaj z tekstem, że wystarczy tylko nie kupować nowych piłkarzy a kasa zaoszczędzona wystarczy na pokrycie funkcjonowania tych szkółek.

Kasa to nie jest problem. Brazylia, Argentyna to nie są bogate kraje, a mimo to świetnych piłkarzy jest u nich bez liku.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692954)
Tak jak piszą inni... Jakim kuzwa cudem młody piłkarz ma się nauczyć techniki jak boiska sa w takim oplakanym stanie, ze nikt nie jest w stanie przewidziec toru lotu piłki!!?? Jego podanie po ziemi za kazdym razem wykonane identycznie przynosi inne efekty bo murawa troche krzywa... To jest ta technika?

Dalej nie rozumiesz o co chodzi. W im trudniejszych warunkach będzie ktoś ćwiczył technikę, tym łatwiej mu potem będzie grać na równym boisku. Proste to jak drut.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692954)
Imo powini grać 4-3-3 jak Barcelona bo są najlepsi. A biegać szybko jak etoo, wystarczy potrenowac... Czy ty wogole dostrzegasz jaka jest przepasc miedzy polska a innymi krajami w piłce nożnej?? Tu nie zmienisz wszystkiego ot tak jak za dotknieciem magicznej rożdzki. Pozatym ktos ich musi dobrze trenować a u nas duzo specjalistów nie ma...

To, że specjalistów w Polsce nie ma to wiem. To forum i nieudolna gra polskich piłkarzy o tym świadczą. Michniewicz - polski Mourinho, który nie dostrzegł w Błaszczykowskim talentu. Śmiech na sali.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692954)
Aha czyli teraz wszyscy siup zmykamy do piwnic gasimy światło i ćwiczymy... mam nadzieje, ze znajde piłke. Ewentualnie pokiwajmy sie w domu z psem, cwiczmy uderzenia pilkami tenisowymi(jak nam w pilce nie wyjdzie zostaniemy swietnmi graczami tenisa!). To jest nowa mysl szkoleniowa! Takie treningi powinniśmy wprowadzić!...

Dzieci powinny tak trenować. Po przejściu takiej szkoły będą nie do zatrzymania w Europie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692954)
Słuchaj może ty powinieneś zostać Prezesem PZPN?

Powinienem. Niestety teraz rządzi nieudacznik Lato.

Artrem 15.03.2009 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aalcman (Post 692985)
No to ja się pytam, gdzie setki Ronaldiniów, Kaków, Robiniów i innych. Tym kolesiom się udało, zostali dostrzeżeni przez fachowców i dostali szansę gry na porządnych boiskach, gdzie mieli okazję doszlifować swoją technikę. No i gdyby kolesie grający boso, na podwórkach z założenia byli cudownymi graczami, to mistrzostwo powinny zdobywać kluby ptaka.

Dlaczego Brazylijczykom, Argentyńczykom, Hiszpanom się udaje, a Polakom nie? Proszę wytłumaczyć ten fenomen.
Kolejne pouczające cytaty:
http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html
"Słabość ta wynika z kultury futbolu w naszym kraju. Problem jest szerszy. Słabość ta wynika z braku kultury w ogóle. Polski małolat nie zamyka się w ciemnym garażu, a jeśli już, to nie po to aby odbijać piłeczkę, a po to, by obalić z kolegami flaszkę w tajemnicy przed rodzicami. Polski junior nie zostaje po treningach oddając 500 strzałów na pustą bramkę, ale idzie na ławkę pod blok szpanować pierwszymi w życiu pieniędzmi. O polskich seniorach nawet nie ma co wspominać... Co do "tortur" Del Piero, to znany w pewnych kręgach M. Jordan też jako małolat zostawał wieczorem sam na boisku i dziurawił kosz do późna. "Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał". Inaczej po prostu się nie da."
"A śp. Drażen Petrović opowiadał kiedyś - pytany o tajemnicę wysokiego procenta celności rzutów - jak to zostawał po treningach, wyłączał światło i godzinami rzucał do kosza po ciemku. Jak widać naprawdę sport wymaga poświęceń, a prawdziwym pasjonatom przychodzi to łatwiej, nawet kiedy warunki nie są takie idealne."

jachting 15.03.2009 14:23

Że u nas można i nasi mogą świadczą reprezentacje z lat 70,80 czy nawet 90 .
Wtedy jednak gała była głównym zajęciem,atrakcją .
W procesie zmian w kraju ,innych priorytetach jak i wynikających z tych zmian zaległości powiększała się przepaść między nami a zachodem (głównie).Nie da się ukryć że mentalnie też okupiliśmy ten okres .

Teraz jest dobry okres i mysle ze bedzie to powoli ruszać ,trzeba stworzyć dodatkowo dobry system aby zmiany mogły nabrać tempa ,myśle że one w dużej mierze same by sie nakręciły ,koniunktura jest coraz lepsza .

Aalcman 15.03.2009 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692989)
Dlaczego Brazylijczykom, Argentyńczykom, Hiszpanom się udaje, a Polakom nie? Proszę wytłumaczyć ten fenomen.
Kolejne pouczające cytaty:
http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html
"Słabość ta wynika z kultury futbolu w naszym kraju. Problem jest szerszy. Słabość ta wynika z braku kultury w ogóle. Polski małolat nie zamyka się w ciemnym garażu, a jeśli już, to nie po to aby odbijać piłeczkę, a po to, by obalić z kolegami flaszkę w tajemnicy przed rodzicami. Polski junior nie zostaje po treningach oddając 500 strzałów na pustą bramkę, ale idzie na ławkę pod blok szpanować pierwszymi w życiu pieniędzmi. O polskich seniorach nawet nie ma co wspominać... Co do "tortur" Del Piero, to znany w pewnych kręgach M. Jordan też jako małolat zostawał wieczorem sam na boisku i dziurawił kosz do późna. "Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał". Inaczej po prostu się nie da."
"A śp. Drażen Petrović opowiadał kiedyś - pytany o tajemnicę wysokiego procenta celności rzutów - jak to zostawał po treningach, wyłączał światło i godzinami rzucał do kosza po ciemku. Jak widać naprawdę sport wymaga poświęceń, a prawdziwym pasjonatom przychodzi to łatwiej, nawet kiedy warunki nie są takie idealne."

Ale ty wciąż opierasz się na opisach jednostek wybitnych, które mają (miały) to coś. Talent.
Popatrz na Smolarka. W Polsce jest uważany za wybitnego piłkarza, w Holandii był jednym z wielu, których wypuściła tamtejsza szkoła piłki. I chyba Smolarek nie grał na klepiskach, bo w Holandii takowych nie widziałem.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak słaba jest nasza baza. I chodzi mi tu generalnie o Polskę. Bo bez boisk dostępnych dla dzieciaków nigdy nie doczekamy się pokolenia porządnych piłkarzy, a wyjątki Błaszczykowskiego, Lewandowskiego czy innych, tylko potwierdzają tą regułę.
Pamiętam jak kiedyś z kilkoma kumplami graliśmy w pikę z dzieciakami. Głównie chodziło nam o to żeby nie siedziały w domach przy playu albo obalały flaszkę w ciemnym garażu. Jednak pewnego popołudnia natknęliśmy się na zamkniętą bramę, bo p. dyrektor szkoły uznała, że nasze granie może zepsuć bramki na boisku (takie wytłumaczenie otrzymaliśmy, kiedy chcieliśmy prosić o udostępnienie boiska). Kiedy wynajęliśmy salę, okazało się, że nie można grać w nogę, bo obijamy tynki.
A teraz podążając za Twoim tokiem rozumowania, z tych chłopaków powinno wyrosnąć przynajmniej kilku graczy na miarę reprezentacji, bo musieliśmy grać na nierównych trawnikach.

jachting 15.03.2009 15:58

U nas brakuje wzorców,przeciętni szkoleniowiec jest słabo wykwalifikowany,system jest słaby,mentalności ,psychiki w odpowiednim kierunku się nie kształtuje....a to nie tylko postawa na którą składa się wiele elementów a też przykładowo nawyki,większa świadomość ....

A co do infrastruktury to ona obecnie chyba najbardziej ciągnie młodzież do gry,na Orlikach i zimą niemal non stop ktoś tam gra .
To ma duże znaczenie Bumu na piłkę obecnie niema ,wzorców brakuje,co raz więcej też innych ' atrakcji" ....
Trzeba mieć też na uwadze nasz klimat

Artrem 15.03.2009 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aalcman (Post 693024)
Ale ty wciąż opierasz się na opisach jednostek wybitnych, które mają (miały) to coś. Talent.
Popatrz na Smolarka. W Polsce jest uważany za wybitnego piłkarza, w Holandii był jednym z wielu, których wypuściła tamtejsza szkoła piłki. I chyba Smolarek nie grał na klepiskach, bo w Holandii takowych nie widziałem.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak słaba jest nasza baza. I chodzi mi tu generalnie o Polskę. Bo bez boisk dostępnych dla dzieciaków nigdy nie doczekamy się pokolenia porządnych piłkarzy, a wyjątki Błaszczykowskiego, Lewandowskiego czy innych, tylko potwierdzają tą regułę.
Pamiętam jak kiedyś z kilkoma kumplami graliśmy w pikę z dzieciakami. Głównie chodziło nam o to żeby nie siedziały w domach przy playu albo obalały flaszkę w ciemnym garażu. Jednak pewnego popołudnia natknęliśmy się na zamkniętą bramę, bo p. dyrektor szkoły uznała, że nasze granie może zepsuć bramki na boisku (takie wytłumaczenie otrzymaliśmy, kiedy chcieliśmy prosić o udostępnienie boiska). Kiedy wynajęliśmy salę, okazało się, że nie można grać w nogę, bo obijamy tynki.
A teraz podążając za Twoim tokiem rozumowania, z tych chłopaków powinno wyrosnąć przynajmniej kilku graczy na miarę reprezentacji, bo musieliśmy grać na nierównych trawnikach.

Tu nie chodzi o talent. Chodzi o pasję. Polacy grają w piłkę nie z pasją jak inne nacje, tylko jakby grali za karę. Który z polskich zawodników zostaje po treningu i ćwiczy dalej? Mentalność to jest klucz do sukcesu.
Cytat:
http://www.sport.pl/pilka/1,65029,4016205.html
Włoscy dziennikarze mówią, że piłkarsko nie odstaje Pan od kolegów z Palermo, ale musi Pan dojrzeć mentalnie. Przede wszystkim do zrozumienia niuansów taktycznych.
Tak jest, bo piłkarsko nie czuję się gorszy od tych, którzy grają. Potrzebuję czasu. Powtarzam, Włochy a Polska to są dwa światy. W Bełchatowie mogłem sobie przyjąć piłkę, obrócić się, kiwnąć albo dostać piłkę na wolne pole, bo miałem dużo miejsca. We Włoszech o luzie za plecami obrońców można pomarzyć. Przeważnie zgrywa się do tyłu i ucieka na wrzutkę w pole karne. Taka tam jest piłka, niekoniecznie przyjemna dla zawodników, którzy lubią kiwać.

wolfy 15.03.2009 17:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 692839)
dlatego też, żeby myśleć o czymkolwiek poważnym trzeba mieć w kadrze - 2równorzędne składy. Wtedy niestraszne wichury i burze.

Przykładem na słuszność tezy niech będzie CWKS z lat 94-96 - mieli na każdej pozycji pełnowartościowego zmiennika i tylko w takiej konfiguracji osiągnęli sukces

Tak, fantastyka piętro wyżej.

Obecnie żaden klub w Polsce nie jest w stanie spełnić tego postulatu. Przyczyną są - jak zwykle - pieniądze.

Aalcman 15.03.2009 17:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 693144)
Tu nie chodzi o talent. Chodzi o pasję. Polacy grają w piłkę nie z pasją jak inne nacje, tylko jakby grali za karę. Który z polskich zawodników zostaje po treningu i ćwiczy dalej? Mentalność to jest klucz do sukcesu.

Tak, ale pasja potrzebuje wsparcia. Pisząc o ciemnym garażu, pozostawaniu po treningach opisujesz indywidualne przypadki osób, które się uparły i stały się sportowcami wybitnymi. Ale jeśli powiesz, że gra na nierównych boiskach będzie miała dobry wpływ na grę w przyszłości, to jesteś w głębokim błędzie. Bo wtedy Rooney, Owen, Robben, van Persie, Fabregas, Lampard, Gerrard i wielu innych byliby wybrykami.
Zrozum, że w tym momencie należy przedstawić piłkę nożną jako ciekawą alternatywę dla innych rozrywek dla dzieciaków. Należy wspierać ich fachowymi poradami i zapewnić godziwe warunki to tego żeby mogli grać w piłkę. A zamykanie młodego kolesia w ciemnym garażu dla wzmocnienia jego charakteru jest metodą z XIX wieku

jachting 15.03.2009 17:18

Tu raczej chodzi o to aby on sam pasjonując się piłką przykładowo zamykał się w tym garażu ....
Ogólnie rzecz biorąc niema tu jakiegoś sporu,inne aspekty tylko wyróżniacie .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:55.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl