Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Adrian Gula trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10404)

Kurz 17.02.2022 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1578431)
Pomysł na "krakowską piłkę" nie był (i nie jest) zły sam w sobie.

Złe było natomiast jego wprowadzenie w życie za wszelką cenę i na maksa już od startu, przed zbudowaniem jakiegoś sensownego kręgosłupa drużyny zdolnego do spokojnego utrzymania się.

Myślałem, że to wybrzmiało. My i kilkanaście innych drużyn w ekstraklasie nie zrealizujemy tego planu w najbliższej przyszłości. Nie ściągniemy tu piłkarzy, którzy będą w stanie zrealizować taki projekt, nawet jak wujka zastąpi Guardiola. Obecnie coś takiego gra tylko może Lech. Grała być może Legia w poprzednim sezonie, ale teraz bez Kapustki, Juranovicia, Martinsa czy Luquinhasa gra Legii wygląda jak parodia "krakowskiej piłki". Zresztą Legia jest doskonałym obiektem porównawczym dla nas. Również próbuje grać to, do czego nie jest zdolna (po utracie wielu jakościowych piłkarzy). Różnica jest taka jednak, ze oni nie są już zdolni, a my nawet nie byliśmy i nie mieliśmy na to szans, ale efekty porównywalne.

stary dziad 17.02.2022 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1578431)
Pomysł na "krakowską piłkę" nie był (i nie jest) zły sam w sobie.

Złe było natomiast jego wprowadzenie w życie za wszelką cenę i na maksa już od startu, przed zbudowaniem jakiegoś sensownego kręgosłupa drużyny zdolnego do spokojnego utrzymania się.

Na dodatek bez podejmowania jakichkolwiek korekt w trakcie jego wdrażania, choć dosyć szybko okazało się, że "tak się nie da". I to ostatnie jest największym zarzutem i pod adresem osób zarządzających klubem (oraz pionem sportowym), i wobec trenera. Ten brak jakiejkolwiek reakcji na to, co się dzieje i uporczywe wręcz trzymanie się pierwotnego planu w nadziei, że jakoś to będzie....

Tutaj - kompletnie nic, cały czas ślepo wierzymy, że wszystko jest OK i zmierza do celu, nawet jeśli coś po drodze nie wypali. Do meczu ze Stalą. Siedem miesięcy wszystko było uznawane za idące w dobrym kierunku, a potem jeden mecz zmienia całkowicie ocenę? Jeden mecz?!

A potem zwrot o 180 stopni i znowu zaczynamy od nowa. Twardy reset, całkowite zerwanie z tym, co do tej pory. W ten sposób nigdy do niczego nie dojdziemy, chyba że przez przypadek.

Pretensje do Zarządu ???! To Zarząd jest odpowiedzialny za to jak gra drużyna? To po co zatrudniać trenera? To Zarząd ma "wpieprzać się" w jego kompetencje ? I jeszcze te głosy-znowu Błaszczykowski zapomniał jaka jest jego rola:P
Zarząd więc obserwował i widział że idzie słabo. Zapewne pojawiły się wątpliwości.
Mamy zwalniać trenera po 3,4 miesiącach? I płacić kasę do końca kontraktu? No nie, trzeba czekać...
"Dla prasy" mówimy ,że jest dobrze ale wiemy że dobrze nie jest . Ale czekamy. I to czekanie jest największym błędem Zarządu choć mimo wszystko usprawiedliwionym. No i przychodzi mecz ze Stalą.
Czara się przelewa . Gula out.
Wniosek- to był proces a nie stan "zerojedynkowy"
Łatwo to krytykować ale zawsze najlepiej być generałem po bitwie.

AgresywnyChomik 17.02.2022 17:21

Jak sie glebiej nad instalacja "krakowskiej pilki" zastanawiam to mi wychodzi ze nikt przy zdrowych zmyslach nie mogl tego na serio wymagac. Kilka osob nawet tu na forum negowala taki pomysl.
Cala ta otoczka Guli wybitnego specjalisty plus ze niby mam grac efektownie to nic innego tylko chwyt marketningowy dobry PR na ktory mieli sie zlapac sponsorzy, kibice jak rowniez jednostki ktorym wisimy kase.

Ta sciema byla powtarzana do momentu w ktorym zdano sobie sprawe ze jezeli spadniemy to nie bedzie Orlenu kasy z c+ etc etc.
Gwarantuje ze nikt z klubu nie wypowie sie teraz na temat "krakowskiej pilki" :) przypiszczam ze jezeli ktos zada to pytanie to odpowiedz bedzie w stylu "co mi Pan tu my gramy o utrzymanie"

Podsumowujac uwazam ze Gula mial grac mlodymi w celu podbicia ich wartosci, plus cos tam ogarniac na polu taktycznym - celem mialo byc spokojne utrzymanie a zarzad mial slodko pierdziec o "krakowskiej pilce" "poparciu dla Guli" i wogole jak to nie jest zajebiscie, juz za 2 lata bedziemy na poziomie top5 eklasy..., niestety Slowak polegl jako trener na całej długości - mysle ze absolutnie nikt z zatrudniających Adriana nie spodziewal sie że wyjdzie w praniu taki nieudacznik.

Trzeba ratowac co jest a PR schowac do szuflady przynajmniej do konca sezonu...

Kurz 17.02.2022 18:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1578435)
Jak sie glebiej nad instalacja "krakowskiej pilki" zastanawiam to mi wychodzi ze nikt przy zdrowych zmyslach nie mogl tego na serio wymagac. Kilka osob nawet tu na forum negowala taki pomysl.
Cala ta otoczka Guli wybitnego specjalisty plus ze niby mam grac efektownie to nic innego tylko chwyt marketningowy dobry PR na ktory mieli sie zlapac sponsorzy, kibice jak rowniez jednostki ktorym wisimy kase.

Ta sciema byla powtarzana do momentu w ktorym zdano sobie sprawe ze jezeli spadniemy to nie bedzie Orlenu kasy z c+ etc etc.
Gwarantuje ze nikt z klubu nie wypowie sie teraz na temat "krakowskiej pilki" :) przypiszczam ze jezeli ktos zada to pytanie to odpowiedz bedzie w stylu "co mi Pan tu my gramy o utrzymanie"

Podsumowujac uwazam ze Gula mial grac mlodymi w celu podbicia ich wartosci, plus cos tam ogarniac na polu taktycznym - celem mialo byc spokojne utrzymanie a zarzad mial slodko pierdziec o "krakowskiej pilce" "poparciu dla Guli" i wogole jak to nie jest zajebiscie, juz za 2 lata bedziemy na poziomie top5 eklasy..., niestety Slowak polegl jako trener na całej długości - mysle ze absolutnie nikt z zatrudniających Adriana nie spodziewal sie że wyjdzie w praniu taki nieudacznik.

Trzeba ratowac co jest a PR schowac do szuflady przynajmniej do konca sezonu...

Nie żartuj. Staramy się imitować styl gry z czasów Cupiała od zawsze. Z przerwami na ochłonięcie. Z coraz słabszymi efektami. Aż trudno uwierzyć, że w pierwszym sezonie Stolarczyka mieliśmy w napadzie Imaza, Brożka, Ondraska czy Kolara. Przepaść pomiędzy tym co jest teraz, a minęło tylko kilka lat.

Jagul 17.02.2022 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1578434)
Pretensje do Zarządu ???! To Zarząd jest odpowiedzialny za to jak gra drużyna? To po co zatrudniać trenera? To Zarząd ma "wpieprzać się" w jego kompetencje ? I jeszcze te głosy-znowu Błaszczykowski zapomniał jaka jest jego rola:P
Zarząd więc obserwował i widział że idzie słabo. Zapewne pojawiły się wątpliwości.
Mamy zwalniać trenera po 3,4 miesiącach? I płacić kasę do końca kontraktu? No nie, trzeba czekać...
"Dla prasy" mówimy ,że jest dobrze ale wiemy że dobrze nie jest . Ale czekamy. I to czekanie jest największym błędem Zarządu choć mimo wszystko usprawiedliwionym. No i przychodzi mecz ze Stalą.
Czara się przelewa . Gula out.
Wniosek- to był proces a nie stan "zerojedynkowy"
Łatwo to krytykować ale zawsze najlepiej być generałem po bitwie.

Zarząd jest odpowiedzialny za dostarczenie odpowiedniej jakości piłkarzy do preferowanego przez nich i trenera stylu gry. W przypadku naszej fanaberii jaką była krakowska piłka od początku wskazywałem na to iż będzie to wymagało dużych nakładów finansowych co w przypadku zadłużonego klubu może stanowić problem. Dodatkowo upierrdolono sobie w głowach zarządu, że będziemy sobie pykać młodzieżowcami, którzy w tym momencie nie są na to po prostu gotowi. Dodatkowo ostatniej zimy pozbyto się dwóch najlepszych graczy z pola, a w zamian za to trener otrzymał noname,a z Bundesligi bez doświadczenia w seniorach oraz gościa do oszlifowania do środka pola, który nie jest gotowym produktem na TERAZ.
Ale tak. Poza tym zarząd jest zajebisty a reszta jest winą Guli.

MaLk 17.02.2022 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1578434)
Pretensje do Zarządu ???! To Zarząd jest odpowiedzialny za to jak gra drużyna? To po co zatrudniać trenera? To Zarząd ma "wpieprzać się" w jego kompetencje ? I jeszcze te głosy-znowu Błaszczykowski zapomniał jaka jest jego rola:P
Zarząd więc obserwował i widział że idzie słabo. Zapewne pojawiły się wątpliwości.
Mamy zwalniać trenera po 3,4 miesiącach? I płacić kasę do końca kontraktu? No nie, trzeba czekać...
"Dla prasy" mówimy ,że jest dobrze ale wiemy że dobrze nie jest . Ale czekamy. I to czekanie jest największym błędem Zarządu choć mimo wszystko usprawiedliwionym. No i przychodzi mecz ze Stalą.
Czara się przelewa . Gula out.
Wniosek- to był proces a nie stan "zerojedynkowy"
Łatwo to krytykować ale zawsze najlepiej być generałem po bitwie.

Dobra, wytłumaczę jak dziecku.

W normalnym klubie (i każdej normalnej firmie) o długofalowej strategii(!) decyduje zarząd, nie trener. Strategia kim jesteśmy, dokąd zmierzamy i w jaki sposób musi być tworzona przez osoby zarządzające klubem.

Jest to coś zupełnie innego niż trenowanie drużyny, za co odpowiedzialny jest trener. Trener to niewątpliwie znaczące, ale tylko jedno z narzędzi wdrażania strategii, i to uwarunkowane tak naprawdę tym, co wcześniej zarząd zadecydował, jakich zawodników ściągał, jakie kontrakty im dawał i na co się umawiał "na gębę", gdzie i jak pion sportowy szuka potencjalnych zawodników, jak wygląda zarządzanie finansami, jak wygląda podejście do młodzieży, na które okienko przewiduje się jakie ruchy, jak klub reaguje na zainteresowanie swoimi piłkarzami. Itp. itd. Milion różnych spraw, które z bezpośrednim trenowaniem nie ma wiele wspólnego, a które powinny być spójne z długofalową strategią.

Gdybyś przeczytał uważnie co napisałem, zorientowałbyś się, że zarzucam im coś skrajnie innego niż to, że nie zwolnili trenera po 3-4 miesiącach. Zarzucam im to, że nie monitorowali na bieżąco wdrażania założonej z góry strategii (wizji) dostosowując (bez zmiany ogólnego celu!) ją do widzialnych uwarunkowań i problemów bieżących. A potem z dnia na dzień uznali, że cała strategia jest do d*py, chociaż tydzień wcześniej była OK. Tak, chodzi właśnie o to, że to, co robią, to nie jest procesowe podejście, tylko zero-jedynkowe. Hard reset co chwilę i wszystko od nowa. Zero ciągłości, drużyny, wizji, strategii.

maciekkk 18.02.2022 06:29

O tym, że nie ma żadnego planu i strategii świadczą również wywiady prezesa, który mówi że za 3-4 lata chcą walczyć o mistrzostwo. Co to za plan, w którym tak krótki czas jest nie precyzyjny. Gdyby istniała strategia, to mówiłby, że ich założeniem jest to aby za 3 lata być w tym i tym miejscu. Może się czepiam, ale strasznie mnie drażni jak ktoś mówi o wielkich planach i strategiach, a potem w określeniu tsk bliskiego czasu jest nieprecyzyjny... Chyba, że ich plan to po prostu jakieś ogólne założenia, bez żadnej analizy tego co wynika z czego, czyli takie paplanie. O tym jak wygląda plan na klub piłkarki opowiadał na weszło właściciel Rakowa, gdzie mówił o jego planie pięcioletnim i jego założeniach. U nas to niestety eygalds na bieganie od ściany do ściany.

stary dziad 18.02.2022 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1578460)
Dobra, wytłumaczę jak dziecku.

W normalnym klubie (i każdej normalnej firmie) o długofalowej strategii(!) decyduje zarząd, nie trener. Strategia kim jesteśmy, dokąd zmierzamy i w jaki sposób musi być tworzona przez osoby zarządzające klubem.

Jest to coś zupełnie innego niż trenowanie drużyny, za co odpowiedzialny jest trener. Trener to niewątpliwie znaczące, ale tylko jedno z narzędzi wdrażania strategii, i to uwarunkowane tak naprawdę tym, co wcześniej zarząd zadecydował, jakich zawodników ściągał, jakie kontrakty im dawał i na co się umawiał "na gębę", gdzie i jak pion sportowy szuka potencjalnych zawodników, jak wygląda zarządzanie finansami, jak wygląda podejście do młodzieży, na które okienko przewiduje się jakie ruchy, jak klub reaguje na zainteresowanie swoimi piłkarzami. Itp. itd. Milion różnych spraw, które z bezpośrednim trenowaniem nie ma wiele wspólnego, a które powinny być spójne z długofalową strategią.

Gdybyś przeczytał uważnie co napisałem, zorientowałbyś się, że zarzucam im coś skrajnie innego niż to, że nie zwolnili trenera po 3-4 miesiącach. Zarzucam im to, że nie monitorowali na bieżąco wdrażania założonej z góry strategii (wizji) dostosowując (bez zmiany ogólnego celu!) ją do widzialnych uwarunkowań i problemów bieżących. A potem z dnia na dzień uznali, że cała strategia jest do d*py, chociaż tydzień wcześniej była OK. Tak, chodzi właśnie o to, że to, co robią, to nie jest procesowe podejście, tylko zero-jedynkowe. Hard reset co chwilę i wszystko od nowa. Zero ciągłości, drużyny, wizji, strategii.

Jestem zaszczycony że zszedłeś z swej Wysokiej Katedry Zarządzania na mój poziom "dziecka" i wytłumaczyłeś mi jak "dziecku" . Niestety ale ta lekcja idzie na marne bo "dziecko" w żaden sposób nie jest w stanie przyjąć twego wywodu, który ocenia co najwyżej jako opinię oraz zestaw sloganów.
A czym że są następujące stwierdzenia:
-zero ciągłości
-zero wizji
-zero drużyny
-zero strategii

Czyli zarzucasz Zarządowi że przez trzy lata nie realizowali jakiejkolwiek strategii , zarówno dotyczącej aspektu sportowego jak i organizacyjno-finansowego. No cóż, kazdy ma prawo do opinii ale jeżeli fakty są inne to zapewne tym gorzej dla faktów.
A czymże jest to osławiona strategia. To , po zbadaniu własnych zasobów oraz analizie otoczenia , wytycznie celu do realizacji .
I druga sprawa - czy strategia powinna być stała i niezmienna.
Teoria mówi że powinna być stała ale życie nie jest tak proste. Bo ludzie popełniają błędy np. źle szacując swoje zasoby , bo otoczenie się zmienia i analiza sprzed 2 lat już jest nieaktualna. Czyli co? Trwać w niej niezmiennie czy może jednak dynamicznie ją zmieniać ? Dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna.

W przypadku Wisły na pewno Zarząd popełnił wiele błędów bo one wpisane są w każdy model zarządzania. Niemniej uważam (to moja opinia) że radzi sobie nieźle w np. tematach finansowych, młodzieżowych. Błędem było zatrudnienie Guli który realnie okazał się sympatycznym Dyzmą . A oni liczyli że pociągnie nasz klub sportowo...
Niestety ale nie pociągnął. Dodatkowo śmiem twierdzić że każdy inny trener mając taki zestaw zawodników ugrał by zdecydowanie więcej . Przy okazji zupełnie nie podzielam opinii ,że Gula nie dostał zawodników na jakich się umawiał. Jakby tak było to powinien już we wrześniu rzucić papierami ( tak jak np Probierz ostatnio w Termalice). A skoro tego nie zrobił to albo jednak dostał ( Kliment, Skvarka, Hanousek itd) albo przeszedł na tryb "ja mam kontrakt jeszcze na 1,5 roku, wyniki mam gdzieś a więc możecie mnie wyrzucać ale płacić trzeba) . Oba przypadki i tak dyskwalifikują tego trenera.

Podsumowując -uważam że Zarząd ma strategię , którą dynamicznie(być może za mało dynamicznie) dostosowuje do realiów a na polu sportowym poniósł porażkę zatrudniając trenera Gulę

Kurz 18.02.2022 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1578477)

Podsumowując -uważam że Zarząd ma strategię , którą dynamicznie(być może za mało dynamicznie) dostosowuje do realiów a na polu sportowym poniósł porażkę zatrudniając trenera Gulę

Zarząd ma strategię finansową. To dobrze, ale strona sportowa leży. Na liście porażek jest Stolarczyk, Skowronek, Hyballa a teraz Gula. Choć niekoniecznie są to porażki tych szkoleniowców. No i nie możemy zapomnieć o piłkarzach, którzy są głównymi bohaterami tej opowieści. Ilu ich tu przyszło? 30? 40? 50? Ilu rzeczywiście przydatnych? Frydrych, Turgeman, Aschraf, Yebo? Coś przeoczyłem?

Karherop 18.02.2022 12:17

Wymowne będzie, jeśli sukces odniesie Brzeczek.

Będzie to oznaczac mniej więcej to, że wypadałoby "nie słuchać" głosu kibiców, którzy już latem na nazwisko Brzęczek w Wiśle, reagowali alergia i ostatnie co chcieli zobaczyć to Wuja w Wiśle. Za to nazwisko Gula wywoływało ekstazę (w tym moja).

Zarząd ma swoje pomyłki, ale kibice też swoje

Wypadałoby wtedy zrobić to o czym mówił Balazinski, czyli brać Jurka gdy tylko był wolny, ale przez koneksje rodzinne chciało tego uniknąć.

Życie pokaże jak będzie. Trzymam kciuki żeby udało się wyciągnąć Brzeczkowi Wiśle z Bagna.

Kurz 18.02.2022 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1578496)
Wymowne będzie, jeśli sukces odniesie Brzeczek.

Będzie to oznaczac mniej więcej to, że wypadałoby "nie słuchać" głosu kibiców, którzy już latem na nazwisko Brzęczek w Wiśle, reagowali alergia i ostatnie co chcieli zobaczyć to Wuja w Wiśle. Za to nazwisko Gula wywoływało ekstazę (w tym moja).

Zarząd ma swoje pomyłki, ale kibice też swoje

Wypadałoby wtedy zrobić to o czym mówił Balazinski, czyli brać Jurka gdy tylko był wolny, ale przez koneksje rodzinne chciało tego uniknąć.

Życie pokaże jak będzie. Trzymam kciuki żeby udało się wyciągnąć Brzeczkowi Wiśle z Bagna.

A jaka będzie teoria, jeśli Brzęczek nic nie zmieni i spadniemy?

krysztal 18.02.2022 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578486)
Zarząd ma strategię finansową. To dobrze, ale strona sportowa leży. Na liście porażek jest Stolarczyk, Skowronek, Hyballa a teraz Gula. Choć niekoniecznie są to porażki tych szkoleniowców. No i nie możemy zapomnieć o piłkarzach, którzy są głównymi bohaterami tej opowieści. Ilu ich tu przyszło? 30? 40? 50? Ilu rzeczywiście przydatnych? Frydrych, Turgeman, Aschraf, Yebo? Coś przeoczyłem?

Dlaczego Stolarczyk?

Karherop 18.02.2022 15:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578499)
A jaka będzie teoria, jeśli Brzęczek nic nie zmieni i spadniemy?

Że ten spadek się po prostu Wiśle należał. 3 lata balansowania nad kreską inaczej się nie mogą skończyć. Wiadomo również że wtedy będzie przewrót w Wiśle i to na każdym szczeblu.

Bez wiary w Brzeczka się nie utrzymamy, więc cóż innego pozostało.

PS. Co to znaczy lista porażek trenerskich? Że trener spadł z drużyną? Idąc tym tropem, każdy trener który został kiedykolwiek zwolniony może być nazwany porażka

Stolarczyka trio nie zatrudniło. A patrząc gdzie jest teraz to na pewno w jego pobyt w Wiśle nie był błędem.
Skowronek - obronił się utrzymaniem drużyny w esa, 2 sezon zawalony - zatrudnienie się broni.
Hyballa - typowy strażak którego formuła się szybko wyczerpuje. Kontrakt był tak skonstruowany, że trio się mogło spodziewać szybkiego wypalenia.
Gula - porażka.

Kurz 18.02.2022 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1578505)
Dlaczego Stolarczyk?

Jest ofiarą, jak inni po nim, seryjnego sprowadzania ogórków. Dopóki nie poprawi się ten aspekt, nic z Wisły nie będzie.

Przed sezonem 2019/2020 - przyszło 15 piłkarzy
W trakcie - 10

Przed sezonem 2020/2021 - 8
W trakcie - 11

Przed tym sezonem - 10?
W trakcie - na razie 6

Część to młodzi piłkarze, ale to porażające i przerażające jednocześnie. I musiało kosztować, za prowizje, podpisy. Radosne transferowe sialalala.

MaLk 18.02.2022 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1578477)
Czyli zarzucasz Zarządowi że przez trzy lata nie realizowali jakiejkolwiek strategii , zarówno dotyczącej aspektu sportowego jak i organizacyjno-finansowego. No cóż, kazdy ma prawo do opinii ale jeżeli fakty są inne to zapewne tym gorzej dla faktów.

Nie, niczego takiego im nie zarzuciłem. Zarzuciłem im, że - począwszy od przygotowania do obecnego sezonu (a nie przez ostatnie trzy lata), kiedy to postanowili wdrożyć strategię, którą tutaj w uproszczeniu nazywamy "krakowską piłką", nie monitorowali jej postępów, nie reagowali na widoczne gołym okiem mankamenty, nie uzupełniali jej odpowiednimi decyzjami zarządczymi i narzędziami. Że ograniczyli się do, jak to ująłeś, "wytycznych", nie dopasowując do nich ani na starcie, ani w trakcie procesu, narzędzi. Zamiast więc "dynamicznie" dostosowywać środki do uwarunkowań, pozostawiając przy tym przy w miarę stałych celach, pod wpływem jednego impulsu wywrócili wszystko do góry nogami.

Cytat:

I druga sprawa - czy strategia powinna być stała i niezmienna.
Teoria mówi że powinna być stała ale życie nie jest tak proste. Bo ludzie popełniają błędy np. źle szacując swoje zasoby , bo otoczenie się zmienia i analiza sprzed 2 lat już jest nieaktualna. Czyli co? Trwać w niej niezmiennie czy może jednak dynamicznie ją zmieniać ? Dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna.
Nikt by zapewne nie miał pretensji, gdyby zmiany strategii były procesowe, a nie zerojedynkowe, robione na zasadzie corocznego rozwalenia wszystkiego i zaczynania od nowa. Ewolucja, a nie rewolucja.

Rewolucja może się sprawdzić raz. Ale nie jeśli staje się corocznym rytuałem. Jeśli chce się coś zbudować, kiedyś trzeba wreszcie wyjść z fundamentów i przejść do stawiania ścian. A na tę chwilę mamy takie podejście, że trochę ponad rok temu budowaliśmy co innego, pół roku później zburzyliśmy fundamenty i zaczęliśmy budować coś zupełnie innego. I zamiast monitorować, czy budujemy zgodnie z oczekiwaniami i wprowadzać poprawki na bieżąco, przez kolejne pół roku poklepywaliśmy się po ramionach, że wszystko jest OK, by z dnia na dzień powiedzieć, że przecież te fundamenty są całkowicie nieprzystające do tego, co chcemy zbudować. Tydzień wcześniej były natomiast OK. Co się zmieniło w ciągu tego tygodnia?

Cytat:

W przypadku Wisły na pewno Zarząd popełnił wiele błędów bo one wpisane są w każdy model zarządzania. Niemniej uważam (to moja opinia) że radzi sobie nieźle w np. tematach finansowych, młodzieżowych.
Podzielam tę opinię.

Cytat:

A skoro tego nie zrobił to albo jednak dostał ( Kliment, Skvarka, Hanousek itd) albo przeszedł na tryb "ja mam kontrakt jeszcze na 1,5 roku, wyniki mam gdzieś a więc możecie mnie wyrzucać ale płacić trzeba) . Oba przypadki i tak dyskwalifikują tego trenera.
Jest jeden drobny problem. Ten tryb wynikał niestety właśnie z podejścia władz klubu i to od nich wychodziły cały czas komunikaty utwierdzające, że to rok bez jakiejkolwiek presji na efekty. Że będziemy sobie na luzie wdrażać krakowską piłkę i ogrywać młodzież, a z efektów będziemy się rozliczać w przyszłym sezonie. Że nie musimy patrzeć na tabelę, bo w tym sezonie jakoś to będzie. Że nie musimy szukać piłkarzy na tu i teraz, bo ta kadra da radę. Mamy czas i spokój. A potem po jednym meczu nagle się okazało, że czasu już nie ma i to nie ma sensu, trzeba całkowicie przeformułować podejście do tego sezonu. W ciągu tygodnia.

s1mone 18.02.2022 21:13

Mam jeszcze jedną ciekawą teorię nt. Guli.


Otóż jak wiadomo to jest Słowak. Rozmawialiście kiedyś ze Słowakami? Ja, z racji lokalizacji i trybu pracy mam z nimi do czynienia dość regularnie. Patrząc jak oni mówią - nawet po polsku, czy po 'góralsku' - to jest to taki śpiewny śmieszkawy język. Jak Słowak nagle wyjedzie z bublinkową foliu albo siadaczką czy innym takim hasłem to czasem ciężko się nie roześmiać. Mnie czas na to uodpornił, ale wiem jak niektórzy ich przez te hasła odbierają.


Otóż jak masz trenera, który ma wymagać od swoich piłkarzy, trzymać dyscyplinę, mieć posłuch i szacunek w szatni a potem wjeżdża gość z hasłami typu zlavicka, objednałku (akurat hasła handlowe xD) - ale zdrabnia wszystko w taki śmieszny sposób to w sumie bez praktyki.... trudno brać go na poważnie. Rozumiem, że mógł mieć przez to problem z motywacją gości, którym się sama micha śmiała na jego mowy motywacyjne.


Teoria podsunięta mi przez osobę trzecią, ale jak ją usłyszałem - pomyślałem, kurcze ma to trochę sensu :) Na pewno nie był to jedyny powód ale mogło mieć to wpływ na odbiór trenera przez piłkarzy. A on jest niezwykle ważny.

LucjuszWielki 18.02.2022 21:23

Słowacy słysząc naszą mowę też mają bekę?

s1mone 18.02.2022 21:27

Niekoniecznie, my bardziej dla nich brzmimy ostro, po germańsku. Polski język jest dość twardy dla nich. Podejrzewam, że Polak na Słowacji mógłby wzbudzać odwrotne uczucia :) Ale wiadomo, że niektóre lapsusy językowe mogłyby wzbudzić ogólną wesołość.

Przypomniało mi się jak Słowaczka mi opowiadała, że poszła do pasmanterii i chciała kupić 5 mb koronki - do ślubu. No i wyjechała łamanym polsko-słowackim "Poproszę 5 metrów cipki" :D

Tak to wygląda z bliska :)

AgresywnyChomik 18.02.2022 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1578529)
Słowacy słysząc naszą mowę też mają bekę?

Moja zona jest Slowaczka, tak maja z poszczegolnych slow kilka przykladow;

Szukac
Samochod
Samolot

Etc.

Fugiel 19.02.2022 17:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1578528)
Mam jeszcze jedną ciekawą teorię nt. Guli.


Otóż jak wiadomo to jest Słowak. Rozmawialiście kiedyś ze Słowakami? Ja, z racji lokalizacji i trybu pracy mam z nimi do czynienia dość regularnie. Patrząc jak oni mówią - nawet po polsku, czy po 'góralsku' - to jest to taki śpiewny śmieszkawy język. Jak Słowak nagle wyjedzie z bublinkową foliu albo siadaczką czy innym takim hasłem to czasem ciężko się nie roześmiać. Mnie czas na to uodpornił, ale wiem jak niektórzy ich przez te hasła odbierają.


Otóż jak masz trenera, który ma wymagać od swoich piłkarzy, trzymać dyscyplinę, mieć posłuch i szacunek w szatni a potem wjeżdża gość z hasłami typu zlavicka, objednałku (akurat hasła handlowe xD) - ale zdrabnia wszystko w taki śmieszny sposób to w sumie bez praktyki.... trudno brać go na poważnie. Rozumiem, że mógł mieć przez to problem z motywacją gości, którym się sama micha śmiała na jego mowy motywacyjne.


Teoria podsunięta mi przez osobę trzecią, ale jak ją usłyszałem - pomyślałem, kurcze ma to trochę sensu :) Na pewno nie był to jedyny powód ale mogło mieć to wpływ na odbiór trenera przez piłkarzy. A on jest niezwykle ważny.


Coś w tym jest


Súlož jeho mać - ty zasraný čurák

brzmi dość zabawnie.

czaro 19.02.2022 18:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1578528)
Mam jeszcze jedną ciekawą teorię nt. Guli.


Otóż jak wiadomo to jest Słowak. Rozmawialiście kiedyś ze Słowakami? Ja, z racji lokalizacji i trybu pracy mam z nimi do czynienia dość regularnie. Patrząc jak oni mówią - nawet po polsku, czy po 'góralsku' - to jest to taki śpiewny śmieszkawy język. Jak Słowak nagle wyjedzie z bublinkową foliu albo siadaczką czy innym takim hasłem to czasem ciężko się nie roześmiać. Mnie czas na to uodpornił, ale wiem jak niektórzy ich przez te hasła odbierają.


Otóż jak masz trenera, który ma wymagać od swoich piłkarzy, trzymać dyscyplinę, mieć posłuch i szacunek w szatni a potem wjeżdża gość z hasłami typu zlavicka, objednałku (akurat hasła handlowe xD) - ale zdrabnia wszystko w taki śmieszny sposób to w sumie bez praktyki.... trudno brać go na poważnie. Rozumiem, że mógł mieć przez to problem z motywacją gości, którym się sama micha śmiała na jego mowy motywacyjne.


Teoria podsunięta mi przez osobę trzecią, ale jak ją usłyszałem - pomyślałem, kurcze ma to trochę sensu :) Na pewno nie był to jedyny powód ale mogło mieć to wpływ na odbiór trenera przez piłkarzy. A on jest niezwykle ważny.

No spoko, ale za dużo Polaków to my w pierwszym składzie nie mamy.

Jaroo1 20.02.2022 13:37

Podobno Hyballa, Stolarczyk i Skowronek też mówili do piłkarzy po Słowacku i to ich zgubiło. Oby Brzeczek się juz nie wygłupiał i ich motywował w języku ojczystym :D

stary dziad 21.02.2022 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1578516)
Zarzuciłem im, że - począwszy od przygotowania do obecnego sezonu (a nie przez ostatnie trzy lata), kiedy to postanowili wdrożyć strategię, którą tutaj w uproszczeniu nazywamy "krakowską piłką", nie monitorowali jej postępów, nie reagowali na widoczne gołym okiem mankamenty, nie uzupełniali jej odpowiednimi decyzjami zarządczymi i narzędziami. Że ograniczyli się do, jak to ująłeś, "wytycznych", nie dopasowując do nich ani na starcie, ani w trakcie procesu, narzędzi. Zamiast więc "dynamicznie" dostosowywać środki do uwarunkowań, pozostawiając przy tym przy w miarę stałych celach, pod wpływem jednego impulsu wywrócili wszystko do góry nogami

.

A ja to widzę inaczej. Założyli sobie że w tym sezonie zaczniemy grać "ładnie"(cokolwiek to nie znaczy) aby wreszcie kibice byli choć trochę zadowoleni. Założenie jak najbardziej sensowne, podobno długi się spłacają, fajnie idzie z młodzieżą więc czemu nie ?
Zrobiono jakąś analizę i wyszło że "projektem na lata" będzie Gula. W momencie podejmowania decyzji wydawało się to mieć ręce i nogi. No to poszło. A co dalej? Mogło to wyglądać tak:
- po 5 meczach , jest nieźle , trzeba czekać
-po 10 meczach , no jest tak sobie , trzeba czekać, oficjalnie pełne poparcie ale zaczynają pojawiać się wątpliwości
-po 15 meczach, noż k...a, słabo to wygląda, no musimy czekać , bo co -zwolnimy go teraz?, no nie , piarowo dla prasy trzeba go popierać ale wpadamy w coraz większy kanał
- po 21 meczach - dość!!!

Podsumowując - w mojej ocenie, cały czas monitorowali sytuację , widzieli co się dzieje, zachowywali się tym razem właściwie ( oficjalnie nigdy nie podkopywali Guli , tak jak to miało miejsce przy Hybbali), nie było tu "jednego impulsu" ale ciąg zdarzeń. Jedyne co można zarzucić to brak dynamizmu czyli wywalenia Guli po rundzie jesiennej.
Tak , tak , trzeba się było przyznać do porażki a nie brnąć.
Piłka nożna to niestety bardziej nieprzewidywalne "przedsiębiorstwo" niż normalna firma.
I projekty "na lata" czasami szybko się wyczerpują.
Tak na marginesie - ciekawe ile jeszcze wytrzyma "projekt na lata" Śląska czy trener Magiera.
Coś mi się wydaje że już niedługo zastąpi go Probierz :D

Arkadiusz.Czerepach 26.08.2022 20:43

co Adrian robi na ławce Chrobrego :) ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl