Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

baro1995 14.08.2011 21:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TommyTSW (Post 1146836)
porównaj teraz podobnie APOEL do Panathinaikosu, ciekaw jestem jak ci wyjdzie :lol: znasz tam kogoś?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez baro1995 (Post 1146606)
Tyle,że jakby porównac Apoel z wielką wtedy Panatą,to Apoel nie ma żadnego lepszego zawodnika,a nawet porównywalnego z klasą ówczesnych graczy ,,koniczynek''

Ty teraz przeanalizuj sobie sens twojego posta :>

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1146819)
Brożek nie ma miejsca w Trabzonie, no chyba, że Piotrek...
te Wasze porównania są bez sensu, a już twierdzenie, że Iliev jest słabszy od Zieńczuka to całkowita masakra
więc dajcie sobie spokój - my byliśmy słabsi, ale i rywal mocniejszy, więc wszystko okaże się w środę

Akurat teraz to Piotr wypadł ze składu,a Pawełek dostał szanse żeby pokazac co potrafi,chyba rezerwowego mając wszystkich napastników zdrowych Turcy by nie wystawiali na mecz o LM ? :D Gdzie ktoś pisał,że Zieńczuk był lepszy od Ilieva ? :shock:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1146818)
Jeśli nie rozróżniasz gry Uche przed dezercją a po jego łaskawym pokajaniu się i powrocie to nie ma o czym dyskutować. Dezerter po powrocie był cieniem samego siebie a w meczu wyjazdowym z PAO razem z Frankiem przeszedł obok meczu.

Z tym cieniem Uche trochę przesadziłeś,bo umiejętności tak czy siak miał dużo dużo większe od naszych obecnych napastników,a Franek nawet jakby przesypiał pół sezonu to i tak byłby lepszy i od Genkova i od Bitona :> Mówisz,że Franek przespał tamten mecz,ok,a co Genkov robił w ostatnich meczach o LM ,o Widzewie nie wspomne.

baro1995 14.08.2011 21:41

Przynajmniej,wybacz,mój błąd :>

mitmichael 14.08.2011 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vip2008 (Post 1146868)
nie wiem jak was ale mnie ostatnimi dniami wkurzają artykuły nt. kontraktu nowego nie podpisanego przez Małego.W kazdym z tych wypocin naglasniaja sprawe jakby Maly mial skorzystac z Prawa Webstera..co powiecie na ten temat?czy jest sens wogole cos pisac bo moim zdaniem Mały w Wiśle pogra a to że nalezy mu sie podwyzka to kazdy z nas wie procz zarzadu:)

Nie wiesz - i tak beda pisac takie rzeczy by Wisle dopiec. Jak nie naglasniaja sprawy z Pareiką i zniszczeniu tabliczki wyjscia awaryjnego, jak nie naglasniaja niby rasistowskiego zachowania Malego wzgledem Saidiego to naglasniaja, ze Małecki moze skorzystac z prawa Webbstera. Tak jak na Wisle nadaja nie nadaj na zaden inny polski klub.

adam_09 14.08.2011 21:58

pierdo..ąc o tym już 3-cią stronę sami dajecie im pożywkę. Skończylibyście walić w tą klawiaturę siląc się na wymyślanie spiskowych teorii rzekomej chęci opuszczenia Wisły przez Patryka to by temat się skończył a i naturalnie by się rozwiązał. To nie... Wy wolicie o tym pisać, pisać i pisać jakby co najmniej od Was zależało rozwiązanie całej tej sytuacji.

Kurz 14.08.2011 22:28

Zerwanie negocjacji nie jest niczym nadzwyczajnym. To po prostu element gry. Jeśli, jednak Patryk miałby odejść, nie zrobi tego jutro... więc chyba nie ma sensu się teraz tym ekscytować.

Wojtas 14.08.2011 22:50

Ja pierdziele :)

do Bonarki wpadam mniej wiecej raz na pol roku i dzis wlasnie wypadl ten dzien

najpierw spotkalem Zienczuka ,potem wpadlem na Bunoze i Genkova-i to w 3 sklepach kupujacych co popadnie(marki eksluzywne :)) ,potem patrze a tu Diaz z zonką i dzieckiem w C&A ,a na koniec wkiedy wychodzilem z obuwniczego natknałem sie na Nuneza z dziewczyną,lub narzeczoną :)

no prawie poł skladu w 2 godziny:) mam nadzieje ze od jutra juz ciezka praca .

arrosmay 14.08.2011 23:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1146895)
Ja pierdziele :)

do Bonarki wpadam mniej wiecej raz na pol roku i dzis wlasnie wypadl ten dzien

najpierw spotkalem Zienczuka ,potem wpadlem na Bunoze i Genkova-i to w 3 sklepach kupujacych co popadnie(marki eksluzywne :)) ,potem patrze a tu Diaz z zonką i dzieckiem w C&A ,a na koniec wkiedy wychodzilem z obuwniczego natknałem sie na Nuneza z dziewczyną,lub narzeczoną :)

no prawie poł skladu w 2 godziny:) mam nadzieje ze od jutra juz ciezka praca .

Jest niedziela, czas wolny, więc...sory, ale co w tym dziwnego? Spędzają wolny czas w sposób na jaki mają ochotę, a że poszli do Bonarki zamiast siedzieć w domu, czego oczekuje połowa kibiców, że będą siedzieć w domach i czekać na kolejny trening, to nie jest żadne przestępstwo.
Oczywiście, to nie jest żaden atak na Ciebie.

TommyTSW 14.08.2011 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez baro1995 (Post 1146843)
Ty teraz przeanalizuj sobie sens twojego posta :>
Tyle,że jakby porównac Apoel z wielką wtedy Panatą,to Apoel nie ma żadnego lepszego zawodnika,a nawet porównywalnego z klasą ówczesnych graczy ,,koniczynek''



A my mogliśmy się porównywać z Parmą, Schalke czy chociażby Tottenhamem który powinniśmy przejść u siebie patrząc obiektywnie z przebiegu gry przy Reymonta a byliśmy wtedy (nie oszukujmy się) nie na takim topie?
Tak się składa że klasa piłkarzy ma małe znaczenie przy determinacji i odpowiednim podejściu, co sami prezentowaliśmy w pucharach w roli kopciuszka.Mecz w Atenach to przegraliśmy w głowie a nie nogach.Katastrofalne mecze w naszym wykonaniu były ze słabszymi rywalami.

Serio znasz obecnych graczy APOEL-u (na co ich stać) że ich porównujesz bo wątpię?
Nazwiska nie grają.PAO w tych czasach to też nie była nie wiadomo jaka klasa, ogon LM i tyle.

sevenheaven 14.08.2011 23:59

mimo wszystko skład Panata miała lepszy od nas i to dużo .. pamiętam kupili wtedy np z realu Conseisao ? itp ;)

TommyTSW o ile mnie pamięć nie myli to z Schalke mieliśmy wtedy dużo szcześcia .. bodajrze Agali zmarnował parę bardzo dobrych sytuacji, więc dziwne porównanie
dopiero na wyjeździe ich zniszczyliśmy :D

TommyTSW 15.08.2011 00:12

No ale ja nie piszę że chodzi mi o mecz u siebie z Schalke tylko Tottenhamem, zespoły porównałem jako różnica kadrowa, choć można dodać parę mocniejszych drużyn z którymi toczyliśmy równe boje, choć odpadliśmy

hawkins 15.08.2011 00:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1146895)
Ja pierdziele :)

do Bonarki wpadam mniej wiecej raz na pol roku i dzis wlasnie wypadl ten dzien

najpierw spotkalem Zienczuka ,potem wpadlem na Bunoze i Genkova-i to w 3 sklepach kupujacych co popadnie(marki eksluzywne :)) ,potem patrze a tu Diaz z zonką i dzieckiem w C&A ,a na koniec wkiedy wychodzilem z obuwniczego natknałem sie na Nuneza z dziewczyną,lub narzeczoną :)

no prawie poł skladu w 2 godziny:) mam nadzieje ze od jutra juz ciezka praca .

Hahaha! :-D. Niedługo maluchów, zamiast na sektor rodzinny, lepiej będzie zabierać do Bonarki, żeby spotkali tam swoich idoli.

Luk_Biala_Gwiazda 15.08.2011 00:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arrosmay (Post 1146899)
Jest niedziela, czas wolny, więc...sory, ale co w tym dziwnego? Spędzają wolny czas w sposób na jaki mają ochotę, a że poszli do Bonarki zamiast siedzieć w domu, czego oczekuje połowa kibiców, że będą siedzieć w domach i czekać na kolejny trening, to nie jest żadne przestępstwo.
Oczywiście, to nie jest żaden atak na Ciebie.

Zauważyłem dziwną przypadłość u niektórych "kibiców". Otóż, chcieliby oni, by w Wiśle grali sami Janowie Pustelnicy, który w przerwie między meczami i treningami siedzą w domach, najlepiej bez żadnych osobistych przyjemności, a jeszcze lepiej z jakimś umartwianiem ciała (coby nie pokazywać, że w wolnym czasie można odczuwać jakąkolwiek przyjemność - wiadomo - praca, praca i jeszcze raz praca) czekał z utęsknieniem na kolejne podejście do treningu. Ideał piłkarza.

arti 15.08.2011 08:07

Dajcie już spokój z tą Bonarką - kogo to obchodzi. Jakby gdzieś grzmocili publicznie wódę i słabo grali to byłoby intersująco-niepokojące - trzebaby o tym porozmawiać z panami.

tofik 15.08.2011 08:13

Z PAO może i mieliśmy dobry skład, ale taktyki to oni nie mieli za grosz. Begali gdzie popadnie, pressing na hura, bez sensu. Druga sprawa przygotowanie fizyczne. Coś ala Litex Łowecz czyli szybkościowo dobrze wyglądamy przez godzinę, a później pompka i każdy ledwo co biega. W ataku rzeczywiście potrafiliśmy zrobić szybkie, inteligentne akcje. Większość za sprawą Frankowskiego który po profesorsku rozdzielał te piłeczki do Zienczuka przede wszystkim. Ale Zieniu w porach pełno więc stać go było jedynie na kaszlaki w środek bramki.
Uche ? Uche to sabotaż grał wtedy. Jak pajac jakiś.

Elefant 15.08.2011 08:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez baro1995 (Post 1146606)
http://sport.interia.pl/raport/wisla...league,1681076

,,Wisła tamten mecz zaczęła w takim składzie: Majdan - Baszczyński, Kłos, Głowacki, Dudka - Uche, Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk - Frankowski, Paweł Brożek.

Analizując pozycja po pozycji dzisiejsza "Biała Gwiazda" jest niemal na każdej pozycji słabsza od ówczesnej. '

Wydaje się, ze autor artykułu dokonał skrótu myślowego i porównał najlepsze osiągniecia zawodników występujących w tamtym meczu do aktualnego stanu Wisły. Z tamtej drużyny w tamtej formie wziąłbym Baszczyńskiego, Uche i Frankowskiego. Ale tylko ich umiejętności piłkarskie a nie mentalność. I Sobolewskiego. Tyle, że teraz (w tym sezonie) jest lepszy.

A niektórzy gracze jako lepsi niż teraz:rotfl:

Zieńczuk w 2005 roku to partacz jakich mało. Dopiero sezon 2007 roku mu wyszedł i takiego go pamietamy. Paweł Brozek karnie do rezerw - pamięta ktoś taki temat ? To też z tamtego okresu. Wyszło mu parę zagrań w pierwszym meczu, tyle. I znów Paweł Brożek 2007 a 2005 to zupełnie inna bajka. Dudka - pamiętam entuzjazm jaki był po jego sprzedaniu. Takie drewno a za tyle poszedł - ogólny ton komentarzy. W każdym meczu miał kilka "fantastycznych" kiksów. No, ale akurat na lewej obronie i wtym momencie u nas nie jest różowo.
Cantoro - prawdę mówiąc nie specjalnie pamiętam jak grał w tym dwumeczu , ale szczyt formy to miał jak mu się kontrakt kończył czyli chyba nieco później.

Obiektywnie rzecz biorąc wygraliśmy pierwszy mecz, bo Frankowski miał dzień konia, bo Błaszczykowski pokazał przyszłą klasę i Brożkowi udało się trafić do bramki za pierwszym razem. A i Panata była chyba słabo do sezonu przygotowana. W dwumeczy awans nam się należał, nieznacznie ale jednak. Cóż wyszło jak wyszło.

qchar90 15.08.2011 09:03

to jest chyba normalne że idą co centrum handlowego i kupują jakieś ciuchy itp.
zwykła rzecz, wy tego nie robicie?nie chodzicie do sklepow po spodnie,koszule itp.?

jaszczur90 15.08.2011 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qchar90 (Post 1146960)
to jest chyba normalne że idą co centrum handlowego i kupują jakieś ciuchy itp.
zwykła rzecz, wy tego nie robicie?nie chodzicie do sklepow po spodnie,koszule itp.?

prawdziwi kibice siedzą cały tydzień w domu i dopiero wychodzą gdy jest mecz na Reymonta :rotfl:

QBAS 15.08.2011 10:26

Oczywiście przy włączonym forum jaszczur90 ;)

Mocny 15.08.2011 11:04

kurde a ja tylko spotkalem Juniora , ale za to pogadalem z nim chwile

Dzimi 15.08.2011 11:18

Nawiązując do tego porównania klasy piłkarzy Wisły do tych grających z PAO 6 lat temu. 6 lat to już dużo, ale ostatnio fajnie graliśmy 3 lata temu.
Z nudów zobaczyłem sobie mecz Tottenham - Wisła z września 2008, i z całą pewnością stwierdzę, że na tle dzisiejszej Wisły w tamtych meczach graliśmy wręcz galaktyczny futbol. Z anglikami zagraliśmy składem:

---------------- Pawełek
Singlar - Baszczyński - Cleber - Diaz
--------- Sobolewski - Cantoro
Boguski ------ Jirsak --------- Zieńczuk
----------------- Brożek

W porównaniu do tego co prezentujemy teraz to wtedy graliśmy piłkę szybką i techniczną. Da się zauważyć że
1) siłą zespołu nie były indywidualne szarpnięcia, tylko mocny kolektyw.
2) wszyscy byli bardzo ruchliwi, prawie cały zespół non stop w biegu i pod grą, pokazywali się do podań
3) nikt nie trzymał piłki dłużej niż 1 sekundę - przyjęcie, obrót do przodu, natychmiastowe odegranie, lub często odegranie z obrotem jednocześnie, i bieg na nową pozycję.
4) po przyjęciu piłki nasi natychmiast odwracali się w stronę bramki przeciwnika i natychmiast odgrywali do przodu -podania w szerz lub do tyłu praktycznie w ogóle nie występowały.
5) podania były inne niż dziś, tzn. lepsze - szybkie, silne, proste i mierzone piłki, których rywal nie mógł przejąć. To nie były takie wolne szmaty jak w większości dziś, które można łatwo przeciąć.
6) miej więcej 1/3 wszystkich zagrań w meczu to były podania z pierwszej piłki. Aż 1/3, bo dziś to rzadkość.
7) wszyscy w zespole doskonale operowali piłką, umieli każdemu założyć siatę lub każdego wziąć na zamach. Tego dziś nie ma prawie nikt w zespole. Błędów polegających na złym przyjęciu piłki lub niedokładnym podaniu naliczyłem 2-3 na cały mecz. Dziś mnożą się w każdej akcji.
8) mieliśmy bardzo groźne stałe fragmenty gry - dziś nie są one żadnym zagrożeniem dla przeciwnika

Co do poszczególnych zawodników zauważyłem, że z dzisiejszego punktu widzenia:
1) Sobolewski (ostatnio wrócił do wyższej formy) - w 2008 był nieporównywalnie szybszy i zwrotniejszy niż dzisiaj, a także dużo więcej udzielał się i dużo więcej dawał zespołowi w ofensywnie. Widząc ostatnio grę Sobolewskiego myślimy, że wrócił Sobol z najlepszych lat, ale niestety, to już nie te lata i nie ten sam Sobol.
2) Jirsak - świetny do stałych fragmentów gry.
3) Baszczyński na stoperze był lepszy od Clebera grającego w tym meczu obok, a dzisiejszy Jaliens może mu tylko buty czyścić. Szybki, zwinny, nieustępujący rywala na krok, świetne wślizgi, wszędzie włożył nogę żeby wybić piłkę. Nie do przejścia w defensywnie, bardzo dobry w wyprowadzaniu piłki.
4) Singlar - dużo szybszy i zwrotniejszy od Lameya, niezły drybling, kiwka, świetnie grał na małej przestrzeni z Baszczem i Boguskim. Wszystko robił lepiej i 5 razy szybciej od Holendra, za wyjątkiem centr w pole karne, które miał słabsze niż dzisiejsze Lameya.
5) Boguski - mały, zwinny, szybki, zwrotny, świetnie operujący piłką. Często sprytem przechodził 2-3 rywali na skrzydle, a gdy dostał piłkę w okolicy pola karnego będąc przodem do bramki to nie zwlekał, tylko od razu strzelał z 1 piłki. Wiślacka wersja Messiego. Nie mamy teraz w 1 składzie nikogo o takich możliwościach.
6) Brożek grał wtedy kosmos - szybki, niezła kiwka, bardzo groźny strzał z dystansu. Często po przyjęciu oddawał natychmiastowy strzał z 20-25 metra. Górne piłki na główkę przyjmował i odgrywał do partnerów nie gorzej niż Genkov, który chyba tylko w tym dorasta Brożkowi z 2008 roku, a w pozostałych elementach piłkarskich jest od tamtego Brożka nieporównywalnie słabszy.
Dalej od pola karnego Brożek miał wtedy w menu kilka zagrań odgapionych od Ronaldinho, których nie prezentuje dziś nawet Melikson. Np. wychodząc do podania tyłem do bramki mając tuż za plecami piłkarza Tottenhamu podbił piłkę tak że przeleciała nad przeciwnikiem i trafiła do Zieńczuka który obiegał wtedy po skrzydle, a sam jednocześnie w ułamku sekundy obrócił się zostawiając rywala za plecami. To nie był jednorazowy wybryk. Bardzo często odgrywał piętkami, bokiem stopy, gubiąc rywala szybkim obrotem i odejściem. To nie był ten słaby Brożek jakiego pamiętamy przed odejściem z Wisły.


Z całym szacunkiem do teamu Maaskanta, ale tamta Wisła rozbiłaby 5-0 dzisiejszą. Ok niech będzie 5-1 po bramce Meliksona. Polecam każdemu mecz Tottenham - Wisła, aby zobaczyć różnicę klas piłkarzy, zespołu i nabrać odpowiedniego dystansu przed chwaleniem dzisiejszej Wisły.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1146521)
Jeśli prawdą jest że Małecki zarabia 30 tyś a np kiedyś była informacja że zarobki np Boguskiego to coś między 60-80 tyś to jest coś nie tak, nie uważacie?

Chyba 30 tysięcy Euro na sezon. Gdy na przełomie września i października 2009 roku podpisał nowy kontrakt to pisano wówczas, że na wcześniejszym kontrakcie zarabiał ok 6-7 tyś złotych na miesiąc, a nowy gwarantuje mu 2 krotną podwyżkę.

Mocny 15.08.2011 11:30

hehe to jakies jaja , przeciez wtedy gralismy na wykop do przodu , a noz brozek trafi :)

Karherop 15.08.2011 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1147022)
Nawiązując do tego porównania klasy piłkarzy Wisły do tych grających z PAO 6 lat temu. 6 lat to już dużo, ale ostatnio fajnie graliśmy 3 lata temu.
Z nudów zobaczyłem sobie mecz Tottenham - Wisła z września 2008, i z całą pewnością stwierdzę, że na tle dzisiejszej Wisły w tamtych meczach graliśmy wręcz galaktyczny futbol. Z anglikami zagraliśmy składem:

(..)
Z całym szacunkiem do teamu Maaskanta, ale tamta Wisła rozbiłaby 5-0 dzisiejszą. Ok niech będzie 5-1 po bramce Meliksona. Polecam każdemu mecz Tottenham - Wisła, aby zobaczyć różnicę klas piłkarzy, zespołu i nabrać odpowiedniego dystansu przed chwaleniem dzisiejszej Wisły.

z tym galaktycznym składem to bym nie przesadzał, w koncu odpadliśmy wtedy z drużyną która dostawała bęcki od każdego w lidze angielskiej

nie ma co tak gloryfikowac tamtej drużyny , bo tym samym składem dostaliśmy kilka dni po Tottenhamie 1-4 od Lecha U SIEBIE!

o tym już zapomnieliśmy ?


To co różni Wisłę dziś , a Wisłę z 2008 roku to fakt że w drużynie jest więcej indywidualności , a mniej kolektywu . Personalnie mamy silniejszy skład . To co przemawia na nasza korzyść to też fakt że drużyna nauczyła się grać defensywnie . Owszem błędy się zdarzają , ale nie ma drużyny która nie popełnia błędów .

Dzimi 15.08.2011 11:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1147035)
To co różni Wisłę dziś , a Wisłę z 2008 roku to fakt że w drużynie jest więcej indywidualności , a mniej kolektywu . Personalnie mamy silniejszy skład . To co przemawia na nasza korzyść to też fakt że drużyna nauczyła się grać defensywnie . Owszem błędy się zdarzają , ale nie ma drużyny która nie popełnia błędów .

Też mi się tak wydawało, do póki nie zobaczyłem sobie tamtego meczu :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mocny (Post 1147031)
hehe to jakies jaja , przeciez wtedy gralismy na wykop do przodu , a noz brozek trafi :)

Wtedy jeszcze nie - tylko od rundy wiosennej sezonu 2008/2009. Przynajmniej w meczu z Tottenhamem graliśmy szybko, krótkimi podaniami po ziemi, z pierwszej piłki itp.

fcb4 15.08.2011 11:38

Ta Wisła jest zdecydowanie lepsza taktycznie i nie zdziwiłbym się gdyby dzisiejsza zneutralizowała by tych twoich galaktyków :D Słyszałem opinie jednego piłkarza tylko już nie pamietam jakiego który grał w meczu z PAO i mówił że dla tamtej Wisły liczyły sie gole a obrona miała 2 rzędne znaczenie i sie potem nie dziwie że dostawaliśmy z PAO w rewanżu wczesniej z Dinamo Tbilisi itd.

Karherop 15.08.2011 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1147037)
Też mi się tak wydawało, do póki nie zobaczyłem sobie tamtego meczu :)

'najłatwiej ' jest zabłysnąć na tle mocnego przeciwnika . Takie mecze zapadają długo w pamięć i często zaciemniają prawdziwy obraz drużyny . To która Wisła jest silniejsza , przekonamy się już niedługo , jeśli w konfrontacji z APOELem wyjdziemy zwycięsko , dzisiejsza Wisła zostanie gloryfikowana za życia

To co odróżnia też dzisiejszą Wisłę od tej z lat poprzednich to nastawienie na WYNIK a nie na samą grę . Kibice to w końcu docenią ( jesli juz nie doceniają ) . A to że mamy trenera o kilka klas lepszego , też nie jest bez znaczenia

martin_6 15.08.2011 12:01

Wtedy mieliśmy jedną z dwóch za Skorży zwyżek formy (po jesieni 2007). Pamiętam, że mi też się wtedy strasznie podobała gra Wisełki. Jirsak miał najlepszy okres w czasie pobytu w Wiśle, podobnie Boguski. Wciąż na fali Zieńczuk, Brożek w życiowej formie, solidna obrona. Rozwalaliśmy Beitar, chwilami nawiązywaliśmy walkę z Barcą, z Tottenhamem odpadliśmy dość pechowo. Niestety, szybko to się gdzieś ulotniło, wszyscy potracili formę i mieliśmy już z powrotem skorżowe dzidy.

nesta 15.08.2011 12:13

To jest takie gdybanie kto by wygral. Nie do rozstrzygniecia, bo taki mecz nie moze sie odbyc. Przewaga tamtej Wisly byly indywidualnosci, przewaga obecnej jest organizacja gry, taktyka, przygotowanie motoryczne, kolektyw uzupelniony o blyskotliwych Meliksona, Maleckiego i Ilieva.

I ja uwazam, ze w starciu z mocniejszymi przeciwnikami, w grze w Europie wazniejsze sa elementy, w ktorych to obecna Wisla jest silniejsza. Radosna gra w stylu Litexu, a podobnie grala owczesna Wisla, bedzie sie konczyc tak jak wlasnie dwumecz Wisly z Bulgarami. W umiejetnosciach wiele druzyn bedzie Wisle przewyzszac, dlatego musi nadrabiac taktyka, organizacja gry, przygotowaniem.

FraMat 15.08.2011 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1147022)
Nawiązując do tego porównania klasy piłkarzy Wisły do tych grających z PAO 6 lat temu. 6 lat to już dużo, ale ostatnio fajnie graliśmy 3 lata temu.
Z nudów zobaczyłem sobie mecz Tottenham - Wisła z września 2008, i z całą pewnością stwierdzę, że na tle dzisiejszej Wisły w tamtych meczach graliśmy wręcz galaktyczny futbol. .

Graliśmy taki futbol, bo słabiutki Tottenham (który mimo swej ówczesnej słabosci i tak nas wyeliminował) na zbyt wiele nam pozwalał.

Dzimi 15.08.2011 12:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fcb4 (Post 1147041)
Ta Wisła jest zdecydowanie lepsza taktycznie .

Szczególnie widać to w stałych fragmentach gry, krótko bitych rogach z których wychodzą tylko straty i groźne kontry. To też są elementy taktyki :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1147088)
Graliśmy taki futbol, bo słabiutki Tottenham (który mimo swej ówczesnej słabosci i tak nas wyeliminował) na zbyt wiele nam pozwalał.

Owszem, bo Tottenham pozwalał, ale przede wszystkim dlatego, że umieliśmy grać dobrze i to wykorzystać.

W meczu z Tottenhamem w oczy rzuca się nawet inny, lepszy niż obecnie (bardziej stateczny i dynamiczny) sposób poruszania się Wiślaków, pozwalający im lepiej panować nad piłką. Twardo trzymali się na "szerokich nogach" - trudno było ich wybić z równowagi, za to łatwo się zastawiali, łatwo balansowali, łatwo obracali i zmieniali kierunek biegu czy kierunek akcji, a przez to mieli dużą swobodę w operowaniu piłką i w grze nieszablonowej. W tamtym meczu na tle dzisiejszych spotkań widać nawet - mówiąc lakonicznie - "większy zasięg nóg" podczas operowania piłką, pozwalający również przejmować minimalnie niecelne podania, takie, które dziś przechodzą Wiślakom 20-30 cm od buta, i po akcji...

To podstawowe zagadnienia motoryki, wypracowywane w okresie przygotowawczym. Dzisiaj Wiślacy przyśpieszają jak żółwie, biegają robiąc mniejsze kroki niż wtedy i tak jakoś na bliżej złączonych ze sobą nogach, przez co znacznie łatwiej ich wytrącić z równowag i przewrócić, odebrać piłkę, nie mają takiego zasięgu nóg i często gubią odpowiednie tempo kroków, przez to dużo trudniej i toporniej panują nad piłką. To nie jest kwestia umiejętności wrodzonych, tylko przygotowania motorycznego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1147078)
Przewaga tamtej Wisly byly indywidualnosci, przewaga obecnej jest organizacja gry, taktyka, przygotowanie motoryczne, kolektyw uzupelniony o blyskotliwych Meliksona, Maleckiego i Ilieva.

Przygotowanie motoryczne dzisiejszej Wisły jest dużo słabsze niż wtedy, o czym nieco wyżej.

w0lno. 15.08.2011 12:36

Osman nowym bloggerem na weszło

http://www.weszlo.com/news/7552-Nowy...Osmana_Chaveza


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl