![]() |
Cytat:
|
Wiele już napisano n.t. ostatnich kuriozalnych decyzji dotyczących zamknięcia stadionów w Warszawie i POZnaniu, ale też chciałbym wtrącić swoje 3 grosze.
Moim zdaniem od paru lat w naszej polityce dzieje się coś bardzo niepokojącego, przy czym dotyczy to w zasadzie wszystkich ważniejszych partii: PO, PiS, PSL i SLD. Otóż uważa się nas, obywateli za zdziecinniałych idiotów, którzy zupełnie nie potrafią o siebie zadbać i których trzeba bronić przed wszelkimi niebezpieczeństwami - prawdziwymi i urojonymi. Jest zły hazard przez internet - zabrońmy go, bo przecież trafiają się ludzie którzy potrafią przegrać cały majątek w kasynie. Są opcje walutowe - zabrońmy ich, bo niektóre firmy przez to upadły. Na stadionie wydarzyła się burda - zamknijmy stadiony, żeby burd nie było. Kierowcy jeżdżą pijani - zabrońmy sprzedawania alkoholu na stacjach, żeby nie pili. Od dawna nie ma na scenie politycznej prawdziwych liberałów i takie są tego efekty. PS. I radziłbym tego nie postrzegać jako nagonki na kibiców. Rząd Tuska umiejętnie uderza w te grupy społeczne, w które wypada uderzyć. Jednego dnia źli są kibice, innego - związkowcy z KGHM chcący astronomicznych podwyżek, w kolejnym - profesorowie pielęgnujący patologię na uczelniach i pracujący na 10 etatach. Nie ważne, że to wszystko fakty medialne, nie mające pokrycia w rzeczywistości. Statystyczny obywatel ogląda TVN czy TVP i to łyka bez cienia wątpliwości. A prawdziwe problemy leżą odłogiem. PS.2 Cytat:
|
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html
Cieszę się, że posłanka jest tak aktywna w terenie, bo na sali sejmowej pełni swoją funkcję bardzo dyskretnie. Rzekłbym, niezauważalnie... |
"Tusk ty matole, twój rząd obalą kibole" - śpiewali zgromadzeni sympatycy Legii pod stadionem.
http://m.onet.pl/_m/ea0880e95fb6fe09...32394,21,1.jpg |
Walka kibice vs Tusk i Szechter rozpoczeta
Doland i jego POpaprany rząd wie ze kibice potrafia i moga prostestowac zwlaszcza upominac sie o swoje. Szechter i jego Gowno Prawda tylko czekali na Bydgoszcz i to co tam sie stalo,oni tylko czekaja zeby nas sprowakowac,by nas zniszyczc. |
moim zdaniem kluczem do rozwiazania zagadki bydgosko-kibolowskiej jest sprawa Starucha. I to jest zadanie dla dziennikarzy sledczych. Mysle ze moze byc ciekawie
|
Cytat:
|
Cytat:
Rozwiń co miałeś na myśli . |
Cytat:
Nieważne, czy rządzi PO czy PiS - mechanizm byłby ten sam. PS. SLD też ma takie odchyły: wróciłaby sprawa małżeństw osób homoseksualnych, in vitro, aborcji i odszkodowań dla Kościoła. |
A ja mam pytanie czy osoby decyzyjne na Wiśle podjęły decyzję odnośnie obecnej sytuacji kibicowskiej w Polsce? Tzn będzie jakiś transparent, forma protestu (choćby jak wczoraj gdy kibice Ruchu opuścili sektor gdzie jest prowadzony doping)? Czy wiadomo coś w tej sprawie??
|
|
Cytat:
Podobny problem występuje przy takich rzeczach jak: małżeństwa homo, in vitro, aborcja itp. "Prawdziwy liberał" z definicji będzie za. A zatem pisząc o "prawdziwych liberałach" masz na myśli: albo coś zupełnie innego niż rzeczeni albo rozwiązaniem definiowanego przez Ciebie problemu (deficytu prawdziwego liberalizmu) powinno być oddanie władzy SLD. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Kwestia liberalizmu w nauce opiera się na jej komercjalizacji i równowadze rynkowej w dostępie do wiedzy, która w naszych warunkach jest nieosiągalna. W USA są tzw. kredyty studenckie, dzięki których parchy z Wallstreet mogą spekulować cudzymi walutami - tak w skrócie. UJ otrzymał olbrzymią dotację w zeszłym roku, ale nie zmienia to faktu, że poziom kadry naukowej złożonej ze starych profesorów, utrudniających młodym naukowcom postęp powoduje, że tamci realizują się zagranicą a nas uczą stare parchy z problemem alkoholowym, niedookreśloną orientacją seksualną albo po prostu żydzi. Uważam że studia zaoczne to ściema, na której uczelnie tylko się pasą i finansują studia tzw "darmowe". Swoją drogą jakby były płatne wszystkie studia (efekt skali znacznie obniżyłby poziom konieczny do osiągnięcia równowagi) to nie obyłoby się bez wykluczeń...ale może nie aż tak drastycznych jak w ujęciu Friedmana. W Polsce jest kłopot z tzw. transferem technologii bo: - uczelnie zajmują się nikomu nie potrzebnymi badaniami (są finansowane przez Państwo, więc nikogo nie interesuje co stare profesory wyrabiają), - biznes nie jest zainteresowany wejściem w naukę bo "profesory" doją kasę a nic z tego nie wynika, - kradzieże intelektualne, plagiaty - wyniki badań doktorantów są "przytulane" przez "profesurę" i ci pierwsi nie silą się specjalnie na coś odkrywczego. - profesory chcą kasy, więc nie pracują z biznesem dla idei (pomimo państwowej pensji), wolą wysłużyć się asystentem na wykładzie - walną jeden egzamin i są zarobieni. |
Cytat:
1. Nie postawiłem pytania kto to jest "prawdziwy liberał". Pytanie brzmiało kto jest "prawdziwym liberałem" wg. moderatora flamengisty (jego zdaniem: "Od dawna nie ma na scenie politycznej prawdziwych liberałów i takie są tego efekty"). Z kontekstu jego wypowiedzi wynikało jednak że pisząc o "prawdziwych liberałach" ma na myśli kogoś zupełnie innego. Ale odnosząc się do Twojej definicji powiem tylko że bardzo obawiałbym się definiowania poprzez podawnie nazwisk. Panowie potrafili bowiem prowadzić między sobą naprawdę zażarte polemiki skutkiem czego "liberał Hayeka" i np: "liberał Friedmana" mogą się naprawdę dość mocno różnić w poglądach. 2. Jak rozumiem Twoja wypowiedź dotycząca "liberalizmu w nauce" potwierdza moje stwierdzenie dotyczące jakość przykładu podanego przez kolegę flamengistę. Ze swojej strony dodam że na pewno nie jestem specjalistą w temacie "nakłady na naukę" ale powiedzmy że pewną wiedzę w tym zakresie mam i generalnie zgadzam się z Twoimi tezami. |
Prawdziwy liberalizm w nauce jest USA i na Harvardzie w Bostonie uczą sami żydzi za pieniądze.
My nie mamy możliwości zrobienia tego, natomiast należy poprawić jakość kształcenia bo w tej liczbie osób studiujących skończyła się już jakaś jakość - idzie się na ilość. Co do 50% KUP dla twórców - najwięcej mordę darli Wajda, Szechter i im podobni. Stuhr wiedział co robi nie komentując. |
Cytat:
A jeśli chodzi o meritum to zdaje się że transparent na Wiśle już wisiał i jestem przekonany że na jutrzejszym meczu zobaczysz kontunuację .... |
Właśnie transparentu na meczu z Górnikiem czy wcześniej nie pamiętam... Jeśli był to zwracam honor ;) I zgadzam się, że to jakieś totalne pokręcone, że choćby SKWK ma się wypowiadać odnośnie obecnej polityki... Ale cóż poradzić-taki mamy dziwny kraj ;)
|
Cytat:
|
Dziwny kraj - taki skrót myślowy ;) Dziwni są Ci co rządzą teraz, dziwni Ci co rządzili... Smutna prawda...
|
Cytat:
Wbrew pozorom, miałoby to kolosalne przełożenie na polską naukę. Bo polscy naukowcy nie badają, tylko wyłącznie uczą, w trybie masowym. Ponadto robią za urzędników i administrację. Dokładnie tak, jak lekarze w państwowych szpitalach. BTW: prawdziwy liberał wie, że tworzenie nowoczesnej gospodarki nie jest możliwe bez nakładów na badania naukowe. Ale tu trzeba sensownie wydawać pieniądze i zarządzać całym systemem. Jedna, odpolityczniona i niezależna od polityków Fundacja na rzecz nauki polskiej robi więcej, niż całe ministerstwo, mimo że dysponuje ułamkiem publicznych środków. Co do aborcji, in vitro etc. Pełna zgoda, tak postępują liberałowie. Problem w tym, że duet PO-PiS porusza te sprawy, bo wie, że budzą emocje. Ale ostatecznie nic w tej sprawie nie robi, bo to tzw. tematy zastępcze. Tymczasem zadłużenie państwa i deficyt budżetowy osiąga historyczne maksimum, ale media rozmawiają o zamykaniu stadionów. Nie chodzi więc o to, jak ten problem rozwiązaliby liberałowie, ale jak liberałowie podchodziliby do realnych problemów, szczególnie gospodarczych. |
Cytat:
1. Wytłumacz mi proszę jak się ma zwiększenie nakładów na naukę (jak rozumiem z budżetu jeśli odwołujesz się do Gilowskiej) do Twojej definicji problemu czyli deficytu "prawdziwych liberałów"? Przecież prawdziwy liberał gdyby usłyszał że ma zwiększyć jakiekolwiek wydatki budżetowe złapał by się za głowę (no chyba że chodzi Ci o "po-liberalizm"). 2. Podobny problem występuje przy takich rzeczach jak: małżeństwa homo, in vitro, aborcja itp. "Prawdziwy liberał" z definicji będzie za. A zatem pisząc o "prawdziwych liberałach" masz na myśli: albo coś zupełnie innego niż rzeczeni albo rozwiązaniem definiowanego przez Ciebie problemu (deficytu prawdziwego liberalizmu) powinno być oddanie władzy SLD. |
Zupełnie przypadkowo zdarzyło mi się pojawić dzisiaj na stronce Onetu i poczułem się jak za PRL, czy ktoś wogóle jeszcze uważa że Onet jest obiektywny? Na 10 wiadomości :
- 3 antyPISowskie (cytuję nagłówki) : ""Kaczyński nie wie, ile jest bramek na boisku" "Ł. Tusk: J. Kaczyński mógłby podpalić Polskę" "Poseł PiS co innego mówił w studiu telewizyjnym, a co innego w kuluarach" - 1 o Grasiu przygotowujacym się do wizyty Obamy "Graś: ta informacja postawiła nasze służby na nogi". I piękna propaganda "Skończyły się czasy, a bywały takie rządy w Polsce, które z Amerykanami bardzo chętnie rozmawiałyby z pozycji na klęczkach, ta administracja na pewno do takich ekip nie należy" - 1 opiniotwórczy cytat z prasy niemieckiej "Niemieckie media: problemy Polaków z Kościołem", jak to w kosciołach w Polsce widuje się przeważnie już tylko osoby starsze i dzieci (!) - 1 Palikot - jeden news z zagranicy, i 3 na poziomie " Kula przeszła na wylot przez jej głowę" Takie podlizywanie się władzy i kierowanie całej swej energii w zwalczanie opozycji kojarzy mi się coraz bardziej z czasami PRL-u. Najgorsze że masa ludzi nawet nie interesujących się polityką zwykle dzień zaczyna od wejścia na stronę Onetu,czytają nagłówki i później wytłumacz im że PIS nie odpowiada za trzęsienie ziemii i koklusz. |
Cytat:
a) zlikwidować całkowicie polską naukę, oszczędzając wydawane na nie pieniądze. To oczywiście rozwiązanie radykalne, skazujące nasz kraj i jego obywateli do pełnienia roli peryferiów UE, wykonujących tanie i nisko wykwalifikowane zawody. b) zreformować całkowicie polską naukę. Reforma nauki w wersji liberalnej oznaczałaby prawdopodobnie: - prywatyzację uczelni państwowych, a przynajmniej ich części; - całkowite uwolnienie konkurencji, w tym konkurencji o środki na badania naukowe; - zwiększenie nakładów na naukę, ale pieniędzy przyznawanych w trybie konkursowym - monitorując efektywność wydatkowania tych środków. Zgadzam się, że liberałowie są za obniżaniem wydatków. Ale: wydatki na naukę polską są obecnie na tak mizernym poziomie, że wydatkowane środki są w zasadzie marnowane. Więc trzeba się na coś zdecydować: albo obciąć je całkowicie, likwidując polską naukę, albo podnieść do średniej dla OECD. Przy czym samo zwiększenie nakładów nic nie da, potrzebne są gruntowne reformy (nie "reforma" Kudryckiej). Jakoś na Zachodzie uznają, że w naukę opłaca się inwestować, więc nawet liberałowie opowiadają się za znacznymi nakładami na badania ze środków publicznych. Natomiast u nas sytuacja jest chora, więc trzeba się na coś zdecydować. Co do pytania numer 2, to już na nie odpowiedziałem. |
Wyciągnięte z wywiadu(w którym opowiada o swojej pracy w Chinach) z Valckxem .
Cytat:
Według mnie państwo o tak represyjnym charakterze(przykładem nie będzie chociażby liczba przestępstw za których popełnienie jest przewidziana w k.k kara śmierci) nie ma szans by takim supermocarstwem zostać. |
Cytat:
|
Cytat:
Natomiast nawiązując do meritum. Chodzi o to , że banalne stwierdzenie? To akurat wiem. Tak mnie jakoś wywiad(zresztą bardzo ciekawy) ze Stanisławem natchnął do banałów;) Czy może nie podłapałem aronii ? Jeżeli to drugie , to akurat Japonia przed zmianami wywołanymi kapitulacją w II wś i sowiecka Rosja , są świetnymi przykładami przegranych o globalny(w tym pierwszym przypadku to raczej pacyficzny) prymat w konfrontacji ze ,,światem wolnego człowieka'' , znaczy Ju Es Ej. Nie twierdzę , że Chiny nie będą silne(już są) , ale jak dla mnie to nie oni są kandydatem do przejęcia(ktoś kiedyś będzie musiał) prymatu Stanów Zjednoczonych. |
Cytat:
Nie podłapałeś. Rosja sowiecka przegrała z USA (ostatnio). Tyle tylko że kiedy nad Atlantykiem przebierali się za Indian żeby topić herbatę to Rosja już od ładnych paru lat była faktycznym mocarstwem. I tak przez ostatnich 300 lat (z krótkimi przerwami). A represyjność Rosji w porównaniu z represyjnością obecnych Chin to .... A jeśli "świat wolnego człowieka" dominuje aż tak bardzo to niby dlaczego ktoś kiedyś będzie musiał przejąć prymat po USA? Czyżbyś nie wierzył w "koniec historii"? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl