Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w mediach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=2620)

buczo1985 04.03.2011 00:12

Też mam takie skojarzenie - istny szatan :P

TeeS 04.03.2011 20:07

A dzisiaj pokazywali wywiad z Piechniczkiem w C+ (w wiadomej sprawie). Najbardziej powalająca była końcówka. - Jeśli prezes Basałaj będzie mnie chiał zaskarżyć przed komisjami PZPN (he he he) to ja chętnie się stawię (he he he) i obiektywne ciało powie kto ma w tym sporze rację (he he he).

Mam nadzieję, że sprawa trafi też przed niezawisły sąd - np. z powództwa dyr. sportowego. Zobaczymy czy Piechniczkowi nadal będzie tak do śmiechu, jak w "niezawisłym ciele" nie będzie siedział zaden jego kolega z PZPN...

Obawiam się jednak, że wszystko rozejdzie się po kościach a nikt nie bedzie chciał z PZPN walczyć i cała sprawa skończy się na niczym.

pozdrawiam

tomasz_19 04.03.2011 22:25

z głupimi ludźmi nie ma co dyskutować, bo po prostu zniżylibyśmy się do ich poziomu... najlepszą odpowiedzią Wisły na te chamskie komentarze będzie mistrzostwo Polski, myślę że to co prawda na chwilę, ale zawsze.... zamknie te ryje kipiące jadem...

Bronex 05.03.2011 10:26

Jaki ten Antek zuchwały, butny. Typowy pzpn-owski wał. On nic złego nie powiedział , bla,bla... "z podniesionym czołem".

Ogryzek 05.03.2011 10:29

Celnie to ująłeś Bronex - "z podniesionym czołem" :)

Piechniczek pewny siebie że aż mnie skręcało - jednym słowem w PZPN bez zmian.

kolumb 05.03.2011 15:20

znalazłem fajny teledysk z sesji zdjęciowej
http://www.krak.tv/sport-pilka-nozna...rakow-w-rytmie

alberto 05.03.2011 15:39

http://www.malopolskatv.pl/wisla-liderem/ - atmosfera z trybun i wywiady po meczu z ruchem

PanPlamka 05.03.2011 18:33

Rozumiem, ze po golu Meliksona rozlegly sie gwizdy? Tak przynajmniej powinno sie stac, jesli wierzyc artykulom roznych "mediow" na temat antysemityzmu Wislakow/Polakow.

Titto 06.03.2011 12:58

Jest tu trochę o Meliksonie i obecnych "zagranicznych" w Wiśle.
http://www.futbolnews.pl/rozgrywki/e...iej-lidze.html

Cytat:

Pierwotnie napisane przez futbolnews.pl
Aktualnie liderem jest jednak Wisła, która nie dała szans Ruchowi. Strzelców bramek: Kirma, Jirsáka i Meliksona łączy jedno: wszyscy to obcokrajowcy. Zresztą to właśnie piłkarze z zagranicy stanowią o sile Wisły - w podstawowym składzie Białej Gwiazdy zagrali tylko Patryk Małecki i Radosław Sobolewski. Argentyńczyk, Białorusin, Bośniak, Bułgar, Czech, Estończyk, Holender, Honduranin, Izraelczyk, Kameruńczyk, Marokańczyk, Niemiec, Serb, Słowak, Słoweniec - oni wszyscy mogą dać mistrzostwo... Polski.


tomaslfc14 06.03.2011 20:55

Dzisiaj w Lidze+ Extra gościem był Małecki. Jest szansa, żeby wrzucił ktoś później to na neta ? Ciekawy jestem co tam Mały mówił. Ostatnio ktoś tu wrzucił (nie jestem pewien czy w tym wątku) zeszłotygodniową ligę+ extra więc liczę, że i tym razem ktoś wrzuci.

Ar222 07.03.2011 14:58

http://www.weszlo.com/news/6452
Tu o Smudzie i jego zmiennym zdaniu o "Małym".

polska.mysl.szkoleniowa 07.03.2011 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TeeS (Post 1059842)
A dzisiaj pokazywali wywiad z Piechniczkiem w C+ (w wiadomej sprawie). Najbardziej powalająca była końcówka. - Jeśli prezes Basałaj będzie mnie chiał zaskarżyć przed komisjami PZPN (he he he) to ja chętnie się stawię (he he he) i obiektywne ciało powie kto ma w tym sporze rację (he he he).

Mam nadzieję, że sprawa trafi też przed niezawisły sąd - np. z powództwa dyr. sportowego. Zobaczymy czy Piechniczkowi nadal będzie tak do śmiechu, jak w "niezawisłym ciele" nie będzie siedział zaden jego kolega z PZPN...

Obawiam się jednak, że wszystko rozejdzie się po kościach a nikt nie bedzie chciał z PZPN walczyć i cała sprawa skończy się na niczym.

pozdrawiam

Się zdziwi stary piernik, jak dostanie wezwanie nie z komisji PZPNowskiej, ale z sądu :)

joshi 09.03.2011 12:10

Wisła domaga się ukarania Piechniczka,

http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...niczka,1607398

westersyl 09.03.2011 15:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez joshi (Post 1062103)
Wisła domaga się ukarania Piechniczka,

http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...niczka,1607398

Bardzo dobrze że nie puści mu tego płazem.... widziałem jeszcze jego zachowanie jak odpowiadał w materiale video na tekst zamieszczony na oficjalnej przez nasz klub. Ten człowiek śmiał się prosto do kamery, jakieś takie ironiczne chamskie zachowanie. To wyglądało na takiej zasadzie i tak mi nic nie zrobicie. Powiem więcej to wyglądało nawet na zachęcenie do tego aby iść na "wojnę", coś w stylu " Basałaj spróbuj szczęścia" Zresztą kolega wyżej opisał jak to wyglądało.

mic 09.03.2011 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 1062181)
Bardzo dobrze że nie puści mu tego płazem.... widziałem jeszcze jego zachowanie jak odpowiadał w materiale video na tekst zamieszczony na oficjalnej przez nasz klub. Ten człowiek śmiał się prosto do kamery, jakieś takie ironiczne chamskie zachowanie. To wyglądało na takiej zasadzie i tak mi nic nie zrobicie. Powiem więcej to wyglądało nawet na zachęcenie do tego aby iść na "wojnę", coś w stylu " Basałaj spróbuj szczęścia" Zresztą kolega wyżej opisał jak to wyglądało.

Wierzy ktos w to, ze miski z PZPNu ukaraja swojego ? :lol:
Najwyzej zrobia pokazowke i bedzie musial "zaplacic" 100 zl

QBAS 09.03.2011 16:10

Wiadomo, że PZPN go nie ukarze. Ale tylko z tego powodu nie powinniśmy się bronić? Moim zdaniem trzeba walczyć o swoje dobre imię. Mam nawet nadzieję, że Basałaj jest w kontakcie z dobrym prawnikiem i na drodze sądowej sprawa będzie się toczyć. Bo nie ma co liczyć, że piechniczek się związku wystraszy. Jest raczej odwrotna tendencja

joshi 09.03.2011 16:48

QBAS w wydanym przez klub oświadczeniu (zaraz po wypowiedzi Piechniczka) Basałaj zapowiedział, że będą chcieli wejść na drogę sądową. Zobaczymy jak to się skończy.

QBAS 09.03.2011 17:09

Wiem, wiem. Mam nadzieję właśnie, że nie było to tylko czcze gadanie i dobry prawnik zajmie się tą sprawą

nh79 09.03.2011 17:11

ok.buractwo Piechniczka mnie nie dziwi, bo to burak jak JW i to, ze w PZPN beda sie lizac po f...... tez mnie nie bedzie dziwic.mam pytanie czy jesli odpowiedz PZPN nie bedzie dla nas satysfakcjonujaca, czy mamy instrumenty prawne, aby isc z tym wyzej, czyli bezposrednio do FIFY, bo wierze, ze tam to na sprawe spojrza obiektywnie.Wiem, ze z powodztwa cywilnego mozemy isc do sadu, ale FIFA to FIFA i wtedy byloby glosno i moze sie dziadki opamietaja zanim cos palna glosno nastepnym razem.


edit: normalnie za taka wypowiedz na zachodzie juz gosc podalby sie do dymisji a tu k..... mnie strzela jak chlop bezczelnie sie smieje do kamery, ze ''obiektywne cialo'' stwierdzi kto ma racje.noz k.... scyzoryk mi sie otwiera.....

Greeg 09.03.2011 18:04

Jakie UEFA i FIFA ...

Zwykłe zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 212 paragraf 2 Kodeksu karnego przez pana Antoniego P. To na początek jako przystawka.

A jako główne danie trzy pozwy cywilne o naruszenie dóbr osobistych, jeden od Stan'a drugi od Maaskanta a trzeci złożony przez Basałaja bądź pełnomocnika prawnego Wisły Kraków S.A. jako osoby prawnej. Należy się domagać w ramach zadośćuczynienia publikacji przeprosin. Najlepiej w Rzepie, Dzienniku (w Gównie nie to takie kibicowskie marzenie), a dodatkowo w każdym postępowaniu można żądać wpłaty przez Antoniego Piechniczka określonej sumy na rzecz krakowskich domów dziecka.

matti123 09.03.2011 19:49

Tylko że Basałaj mówił o wejściu na drogę prawną a nie sądową wspominając o zgłoszeniu do PZPN i Ekstraklasy. Nie mówił nic o prokuraturze, chodzi o symboliczną reakcję a nie karanie go nie wiadomo czym.

gigant 09.03.2011 20:18

Wcale mnie nie zdziwią teraz dziwne karne i sędziowanie pod Wisłę, byle zagłuszyć sprawę Piechniczka by za 3 miesiące nagle Piechniczek na tle kominka, mógł powiedzieć że się mylil i jednak cudzoziemcy zdobyli mistrzostwo dla Wisły, lub zawrzeć cichą ugodę. Wy cicho, my Wam mistrza.

Powinni .......ca skarżyć równolegle z powództwa cywilnego, bo skorumpowany związek starych oszustów oczywiście problemu nie dostrzeże.

Musi Piechniczek przeprosić Wisłę jako PZPN, bo jako wiceprezes udzielał wywiadu.

royalmichael 09.03.2011 20:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1062275)
Wcale mnie nie zdziwią teraz dziwne karne i sędziowanie pod Wisłę, byle zagłuszyć sprawę Piechniczka by za 3 miesiące nagle Piechniczek na tle kominka, mógł powiedzieć że się mylil i jednak cudzoziemcy zdobyli mistrzostwo dla Wisły, lub zawrzeć cichą ugodę. Wy cicho, my Wam mistrza.

Może też być w drugą stronę by udowodnić, że obcokrajowcy nie są drogą do sukcesu.

gigant 09.03.2011 21:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez royalmichael (Post 1062278)
Może też być w drugą stronę by udowodnić, że obcokrajowcy nie są drogą do sukcesu.

Tak, ale łatwiej im (PZPN) bedzie odpuścić, niż pchać Piechniczka w objęcia prokuratury, która akurat w PZPN moze narobic wiele smrodu.

Ar222 10.03.2011 10:03

http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...wy-top,1607713

Pareiko o Wiśle, polskiej lidze i kibicach :)

tomsts 10.03.2011 17:53

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html

Maora słów kilka

Olivarez 11.03.2011 10:37

Krótki wywiad Andy Riosa dla weszlo.com;

Miał być hit, wyszło… nie wiadomo co.

10 marca 2011 - 18:22

O takich piłkarzach zwykło się mówić, że mają "maniankę w nóżkach". Gdy jednak jakiś czas temu poprosiliśmy Andrzeja Iwana o stworzenie rankingu napastników ekstraklasy, przy nazwisku Riosa musiał się długo zastanowić. Myślał, myślał i nie wymyślił. Nie zaliczył Argentyńczyka ani do kategorii najlepszych, ani do najgorszych. - Nie mam pojęcia, gdzie go umieścić. Wie, o co chodzi w piłce, grał naprawdę nieźle i… został skreślony. Zupełnie nie rozumiem, o co tu chodzi - przyznał. No właśnie, o co chodzi? Żeby to sprawdzić, uderzyliśmy do samego zainteresowanego.

W październiku poprosiłem, żebyś wystawił sobie ocenę za pierwsze miesiące gry w Wiśle. Dałeś plus trzy. A teraz?
Teraz dałbym czwórkę.

Żartujesz?
Nie.

Myślałem, że się będziesz wahał między jedynką a dwójką.
W skali 1-5, zdecydowanie daję sobie czwórkę. Wypadnięcie ze składu po kontuzji wzmocniło mnie psychicznie. Dodało mi siły i ambicji.

To nie wystarcza, żeby grać.
Decyzje trenera trzeba szanować, chociaż czasami bolą. Ale, szczerze mówiąc, ta sytuacja przeszkadza mi coraz bardziej. Muszę być inteligentny i nie robić rzeczy, których bym później żałował. W końcu dostanę swoją szansę.

Już nawet Łobodziński podniósł się z ławki, a ty, nie licząc Pucharu Polski, cały czas siedzisz. Nie wystawia ci to dobrej opinii.
Dobra, zostawmy Łobodzińskiego. Przecież nie przyłożę trenerowi rewolweru do głowy i nie powiem, że chcę grać. Argumenty muszę dawać na treningu. Jeśli ktoś jest ode mnie lepszy, w porządku, rozumiem trenera. Ale czasem widzę, że inni są w gorszej formie i jestem przekonany, że przydałbym się drużynie. Pytałeś mnie w październiku, czy rozmawiałem z Maaskantem. Tak, rozmawiałem, ale muszę to zrobić ponownie. Potraktuję tę sprawę poważniej, konkretniej.

A wcześniej jak potraktowałeś?
Po jednym z treningów w Turcji podszedłem do niego i zapytałem, co mam zrobić, co poprawić, żeby grać. Powiedział, że powinienem szybciej reagować i wybierać prostsze rozwiązania. Obiecał też, że dostanę szansę. Kilka dni temu odwiedził mnie mój menedżer i rozmawialiśmy o mojej pozycji. Stwierdził, że muszę pogadać z panem Maaskantem jeszcze raz, bo dni mijają, a nic się nie zmienia.

Zdarzało się, że podczas meczów kończyła ci się cierpliwość i chciałeś wykrzyczeć swoją złość Holendrowi w twarz? Teraz jesteś spokojny, ale kiedy siedzisz na ławce, pewnie kłębią się w tobie różne emocje.
Nie zrobiłbym tego, to nie w moim stylu. Ale kiedy jestem wśród rezerwowych, cały czas zadaję sobie pytanie - dlaczego? Por que? I nie znajduję odpowiedzi. Kibice i taksówkarze też mnie wypytują, dlaczego nie gram. Naprawdę uważam, że powinienem dostawać więcej szans.

Mam wrażenie, że ten październikowy uraz przytrafił ci się w fatalnym momencie.
Nie wiem. Może nie odpowiadam Maaskantowi jako osoba, może nie pasuje mu mój styl...

A może nie pasujesz do jego taktyki?
Ale ja mogę grać na różnych pozycjach - atak, "mediapunta", oba skrzydła.

Dziwią mnie twoje reakcje po nieudanych zagraniach, a szczególnie mimika. Zawsze zachowujesz spokój. Nie mówię, że masz skakać do innych jak Małecki, ale nie widać po tobie typowego walczaka.
W ostatnim meczu, z Ruchem, Kirm strzelił, a Mały czekał w polu karnym na podanie i się nie docezkał. Zaczął gestykulować i krzyczeć. Rozumiem go, to jego styl. Ale ja nie zamierzam udawać kogoś, kim nie jestem. W sytuacji Małego pewnie bym się podirytował, ale nie chcę machać rękami i wywoływać kłótni w drużynie, i to na boisku. W taki sposób traci się zaufanie.

Niektórzy twierdzą, że atmosfera w drużynie nie może ciągle być dobra. Powinien być utrzymany duch walki.
Racja. Diego Simeone powiedział mi kiedyś, że jestem piłkarzem najlepiej wyszkolonym technicznie, jakiego prowadził. Ale zapytał - "wiesz, kiedy grasz najlepiej? Kiedy jesteś wkurzony". W tym tygodniu przypomniałem sobie o tym. Wprowadziłem tę zasadę na czwartkowym treningu. Zdenerwowałem się i kiedy trzeba było, szedłem na trzech obrońców. I strzeliłem dwa gole.

"Przegląd Sportowy" napisał, że brakuje ci instynktu snajpera. Wkurzają cię takie opinie?
Nie obchodzą mnie. Co to jest ten instynkt? Mówiłem już, że mogę grać na różnych pozycjach.

Nasz ekspert, Andrzej Iwan stworzył ranking napastników, których podzielił na dwie kategorie - najlepszych i najgorszych. Ty znalazłeś się w... trzeciej - niesklasyfikowanych.
Interesuje mnie tylko ta pierwsza kategoria, ale zdaję sobie sprawę, że jestem coraz większą niewiadomą. Taką w trybie stand-by. Dziwi mnie, że Wisła wydaje pieniądze na próżno. Płaci mi, a i tak nie gram.

Spotkałem się z ciekawym argumentem, w sumie dość absurdalnym - że Wisła chce obniżyć twoją cenę, bo 1,3 miliona euro nikt River nie zapłaci.
Tę kwotę można negocjować.

Wspomniałeś mi niedawno, że chciałbyś zaśpiewać z kibicami podczas fety mistrzowskiej. Nie wierzę, że tytuł smakowałby ci tak, jak twoim kolegom z pierwszego składu.
Zawsze podkreślałem, że jesteśmy drużyną. I jasne jest, że to Wisła ma zdobyć mistrzostwo. Będę się cieszył, że powiodło się innym, np. Osmanowi, ale ciężko mi odczuwać tę sytuację tak, jak ci, którzy grają.

Wydaje mi się, że dzisiejsza Wisła to bardziej zlepek indywidualności niż drużyna. Niby wszystko fajnie, wyniki są, gra wygląda coraz lepiej, ale nie wyobrażam sobie, że robilibyście takie numery, jak Cantoro czy Stolarczyk, którzy wypalili Markowi Penksie dziury w koszuli. Nie jest tak, że Rios trzyma z Chavezem, Żuraw z Sobolem, Pareiko z Genkowem i nikt nie wchodzi na "obcy" teren?
Rzeczywiście tak jest. U nas nastrój zależy od wyników.

To chyba tak źle nie jest.
Nie do końca, bo jeśli przegrywamy, to nie powinno być tak, że jeden zrzuca winę na drugiego i wypomina mu jakieś błędy.

Mówisz, rzecz jasna, o Polakach?
Mówię o wszystkich. Powinniśmy traktować się tak samo niezależnie od wyników. Barcelona rzadko przegrywa, ale po ewentualnej porażce nikt nie czuje zdołowany, bo zagrał kiepsko. Dlatego prawie zawsze wygrywają.

Dragan Paljić wskazał na podobny problem. Czyli... wracamy do tych słynnych gestów.
Wszystko zależy od osoby. Kiedy ktoś mi zagrywa niedokładnie, to nie rozkładam rąk. Co to da? Maradona i Ronaldinho też marnowali karne, a i tak są wspaniali.

Mam wrażenie, że to gestykulowanie strasznie cię wkurza.
No pewnie! Każdy wie, kiedy się pomylił. Po co cały czas o tym przypominać? Nie mam nic przeciwko żadnemu koledze z drużyny, ale nie chcę, żeby ktoś się na mnie denerwował za to, że dograłem mu niedokładną piłkę.

Zostawmy już ten temat. Wspomniałeś kilka razy, że Chavez miał na ciebie ogromny wpływ.
Mamy te same pasje - futbol i Boga. Rozmawiamy często o jego planach dotyczących propagowania chrześcijaństwa. Podoba mi się to, chciałbym się dołączyć. Osman jest dla mnie jak starszy brat. Mogę go pytać o rady w wielu sprawach. Pokazuje mi, jak żyć. Dzięki niemu wiem, jakich błędów nie popełniać.

Właśnie miałem o to pytać. Teraz wiedziesz dość poukładane życie, ale przed "osiemnastką", sodówka się odkręciła, prawda?
No tak. W moim życiu wszystko dzieje się tak szybko... Ponad dwa lata temu zostałem ojcem, teraz, w grudniu, wziąłem ślub. A mam dopiero 22 lata! Od dwóch miesięcy. O, właśnie, opowiem ci zabawną historię. Wikipedia podaje, że urodziłem się ósmego stycznia. A to nieprawda. Urodziny mam wtedy, kiedy Mały - pierwszego sierpnia. Zamienili 01.08 na 08.01 i dostałem sporo życzeń (śmiech). Ale wróćmy do twojego pytania. Kiedy miałem 17 lat, zacząłem grać w seniorach River, stałem się osobą publiczną, zaliczyłem ogromny skok materialny i... obrałem niekoniecznie właściwą drogę.

Samochód, łokieć za okno i na zakupy?
Nieee (śmiech). Wielu ludzi tak właśnie postrzega piłkarzy i w sumie im się nie dziwię. Za pierwsze pieniądze kupiłem meble. Sporą część oddałem też rodzicom. Bardziej interesowały mnie imprezy, dziewczyny. Raz ta, raz tamta. Ale zacząłem się łapać na myśleniu, że osiągnąłem bardzo dużo i spełniłem swoje marzenia. Nie można tak myśleć, bo wtedy się zatrzymasz.

Rozmawiał TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Rios o swoich nowych kolegach z Wisły:

Cwetan Genkow - w szatni siedzi między mną a Pareiko. Przed meczem z Podbeskidziem powiedział, że jeśli wejdę, to strzelę gola. Pozytywnie mnie zaskoczył.

Kew Jaliens - graliśmy na zgrupowaniu w bilard. Kilka razy odwiedził mnie i Osmana w pokoju. Opowiadał o książkach nt. chrześcijaństwa i muzyki, jakiej słucha. Sergio Romero nauczył go kilku słów po hiszpańsku.

Maor Melikson - żartowaliśmy z Boukharim, że taka z niego mysz. Niesamowicie szybki i błyskotliwy. Na początku myślałem, że będzie się odbijał od obrońców, ale nadrabia szybkością. Robi różnicę.

Siergiej Pareiko - z powodów językowych nasz kontakt jest ograniczony. Bardzo pewny bramkarz. Można mu zaufać.

Michaił Siwakow - mówi po włosku, więc jakoś się dogadujemy. Spokojny gość, żyje trochę we własnym świecie.

za; http://www.weszlo.com/news/6464

szczepans21 11.03.2011 11:20

http://www.sport.pl/pilka/1,70998,92...y_o_tytul.html

a_r_e_n_a 11.03.2011 11:23

Frustracja Riosa sięgnęła nieba. Swoją drogą niezły z niego hipokryta. cóż, płacz w mediach z pewnością przybliży go do pierwszej 11. Gratuluję też pomysłu psucia atmosfery w drużynie. Może to jakiś kuzyn Mat(s)usiaka?

DominoForza 11.03.2011 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez a_r_e_n_a (Post 1062836)
Frustracja Riosa sięgnęła nieba. Swoją drogą niezły z niego hipokryta. cóż, płacz w mediach z pewnością przybliży go do pierwszej 11. Gratuluję też pomysłu psucia atmosfery w drużynie. Może to jakiś kuzyn Mat(s)usiaka?

dziwisz sie ? , wydaje mi sie ze Gekow nie jest duzo lepszy a gra wiecej od niego


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:15.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl