Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Szpen 03.04.2012 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1236983)
http://www.sp.wroclaw.pl/index.php?o...%3Alatest-news

To już jest naprawdę debilizm czysty. Może bojkotujmy bankomaty, bo zabierają miejsce kasjerkom w banku? Bojkotujmy kino, które zabiera pracę aktorom teatralnym! Jeśli to ma być prawica, to ja nie wiem, w jakim kraju żyję...

głupota, ja kasy samoobsługowe bardzo lubię, są szybsze. Oczywiste jest też to, że marketów opartych tylko na samooobsługowych kasach nie będzie. Dlatego warto pochylić się wreszcie nad umowami śmieciowymi - gro osób pracujących na kasach, pracuje poprzez agencje, mając śmieciowe umowy. Market stać, tylko jak mają mozliwość płacenia mniej, to oczywiste jest to, że wykorzystują taką możliwość.

Belzebub 03.04.2012 10:35

Szpeniu Ty lubisz wszystko co jest trendi i przyszło z zachodu..

Skoro zagraniczne hipermarkety przejęły praktycznie cały polski rynek handlu produktami pierwszej potrzeby i nie tylko, to niech zostanie chociaż ostatni pożytek z ich istnenia w naszym kraju, czyli miejsca pracy.
Sugerujesz, że te hipermarkety są tak mało rentowne, że nie stać ich na utrzymywanie miejsc pracy za 7 zł netto na godzinę? To ciekawe bo na zachodzie mają marże takie same lub nawet mniejsze niż u nas, a są w stanie płacic pracownikom 6,06 funta..

Arapaho 03.04.2012 10:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1236885)
Za czasów Kaczorów podsłuchiwano m.in. dziennikarzy , teraz nie słysze ,żeby podsłuchiwano dziennikarzy czy jakiś znanych ludzi ze świecznika,natomiast policja przez ostatnie lata nauczyła się korzystać z tej możliwości i widać biorą bilingi rutynowo niezależnie od tego czy sprawa dotyczy gangstera czy kogoś kto nielegalnie sprzedaje majtki na bazarze. Tak jak rutynowo pobiera sie odciski palców ,tak zapewne sie nauczyli pobierać bilingi bez wiekszej potrzeby. Wystarczy zmienić przepisy prawa ,to co dziś proponował Seremet, i ukróci się to praktyke

Ty podobnie jak szpen i pysio słyszycie co chcecie słyszeć. Widocznie masz nie czyszczone organy słuchu więc pierwszy z brzegu cytat o podsłuchach dzienikarzy za tvp.info - wiecej można poczytać klikając odpowiednia haslo w wujka googla- szczególnie polecam sprawe red.Sumlińskiego i akcji organizowanych na niego przez służby http://www.blogpress.pl/node/10111.Za czasów Kaczyńskiego - różne asy i szpeny poplułyby jadem monitory przy takiej sprawie

Cytat:

Bezprawnie odtajnione stenogramy
Dziennikarze na podsłuchu





Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w związku z próbą samobójczą dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, nagrała rozmowy dwóch innych dziennikarzy: Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego. Stenogramy z podsłuchów powinny być zniszczone. Zostały jednak bezprawnie odtajnione. Minister sprawiedliwości nakazał prokuraturze zbadać sprawę.
http://s.v3.tvp.pl/images/3/c/5/uid_...pos_3_gs_0.jpg Dziennikarz Wojciech Sumliński na sali rozpraw (fot. PAP/Jacek Turczyk)



Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że minister sprawiedliwości nakazał prokuraturze zbadać sprawę nagrania rozmów dziennikarzy przy okazji podsłuchu założonego w związku ze śledztwem ws. korupcji. Zapewnił, że nie było żadnych nielegalnych podsłuchów.

Zgodnie z prawem śledczy powinni zniszczyć nagrania, które nie były związane z prowadzoną sprawą. Nie zrobili tego – napisała „Rzeczpospolita”.

Stenogramy rozmów zostały – również bezprawnie – odtajnione i wydane przez prokuraturę pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki, procesującemu się z „Rz” w prywatnej sprawie.

To złamanie wszelkich zasad dotyczących ochrony tajemnicy dziennikarskiej – ocenia mecenas Jacek Kondracki, reprezentujący „Rz”.

ABW nagrała dziennikarzy w 2008 roku w związku z próbą samobójczą dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Rejestrowała też prywatne rozmowy Gmyza i Rymanowskiego z Sumlińskim.

W lipcu 2008 r. w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie dziennikarz Wojciech Sumliński próbował się zabić.

Sumliński był podejrzany o handlowanie tajnym aneksem do raportu o weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych i o to, że za pieniądze miał oferować oficerom WSI pozytywną weryfikację umożliwiającą dalszą pracę w wywiadzie wojskowym. Dlatego założono mu podsłuch telefoniczny.

13 maja 2008 r. zatrzymała go ABW. Sąd nie zgodził się na jego aresztowanie. Prokuratura złożyła zażalenie i 29 lipca sąd kazał aresztować dziennikarza na trzy miesiące. Sumliński przekazał wtedy zaprzyjaźnionym dziennikarzom list, w którym pisał o samobójstwie. Rymanowski i Gryz postanowili go od samobójstwa odwieść.
Rymanowski: jestem zaskoczony


Dziennikarz telewizji TVN Bogdan Rymanowski jest zaskoczony tym, że ABW podsłuchiwało jego rozmowy telefoniczne. Wyjaśnił, że informację o tym, iż „Rzeczpospolita” ma stenogramy jego rozmów, otrzymał od gazety dwa dni przed ukazaniem się artykułu.

Dziennikarz TVN przyznał, że ze względu na wykonywany zawód spodziewał się, iż kiedyś może być podsłuchiwany, jest jednak zaskoczony tym, że nagranie jego rozmowy wbrew obowiązującym zasadom nie zostało zniszczone, mimo że nic nie wnosiło do jakiejkolwiek sprawy.

Rymanowski podkreślił, że jeśli był podsłuchiwany bez zgody sądu, to zostały złamane jego elementarne prawa. Zaznaczył, że nie jest i nie był nigdy o nic podejrzany, dlatego dziwi się, że jego służbowe i prywatne rozmowy były nagrywane. Jak wyjaśnił, może to negatywnie wpłynąć na jego wiarygodność.

Dziennikarz ma mnóstwo kontaktów i informatorów. Nie chciałbym, by w przyszłości ludzie bali się do mnie dzwonić - dodaje. Wyraził nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona i że podsłuchy nie były nielegalne.
Politycy o podsłuchach


Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że wiceszef ABW Jacek Mąka, wykorzystując nagrania rozmów telefonicznych Wojciecha Sumlińskego z dziennikarzami do procesu cywilnego wobec „Rz”, w sposób oczywisty złamał prawo. – Tę sprawę trzeba wyjaśnić, bo prawo złamano z całą pewnością. (...) Nie wiem, czy podsłuch był legalny, natomiast to, co uczyniono dalej z tymi taśmami, to jest kolejna demonstracja tej ekipy, że prawa nie przestrzega i nie ma zamiaru przestrzegać – powiedział J. Kaczyński.

Ta sprawa musi być wyjaśniona do końca dlatego, że nielegalne podsłuchy zakładane jeszcze w dodatku przez jedną ze służb, a tak brzmią oskarżenia pod adresem ABW, to jest coś, co absolutnie nie mieści się w standardach państwa prawa, zwłaszcza jeżeliby te podsłuchy zakładane były dziennikarzom – podkreślił poseł PO Jarosław Gowin.

Według europosła PSL Jarosława Kalinowskiego, ostatnie wydarzenia pokazują, że w Polsce mamy problem z nadzorem nad służbami specjalnymi. Kalinowski zaznaczył jednak, że trzeba poczekać z osądem sprawy dziennikarzy i ABW na więcej szczegółów.

Poseł Lewicy Ryszard Kalisz uważa, że w naszym kraju nie ma żadnych prawnych realnych możliwości nadzoru nad służbami i sprawdzenia, czy działają one zgodnie z interesem państwa. Poseł Kalisz podkreślił, że tę kwestię należy jak najszybciej rozwiązać.

Oświadczenie zastępcy szefa ABW ppłk Jacka Mąki



W dniu 30 lipca ubiegłego roku na łamach dziennika "Rzeczpospolita" Cezary Gmyz opublikował zniesławiający mnie artykuł. Autor tej publikacji dopuścił się szeregu kłamstw i pomówień godzących w moje dobre imię i mój wizerunek. Jak każdy obywatel, korzystając z przysługujących mi praw, wystąpiłem na drogę sądową w celu obrony mojego dobrego imienia.

W trakcie wytoczonych przeze mnie procesów przeciwko dziennikowi "Rzeczpospolita" oraz autorowi publikacji Cezaremu Gmyzowi, przedstawiłem szereg dowodów na to, iż tezy autora publikacji są kłamliwe.

W związku z ostatnimi przesłuchaniami, w ramach wspomnianego procesu Wojciecha S. i Cezarego Gmyza, reprezentujący mnie w procesie sądowym pełnomocnik wystąpił do prokuratury prowadzącej postępowanie w sprawie korupcyjnej, przeciwko wyżej wymienionemu Wojciechowi S. i Aleksandrowi L. o dowody mogące podważać tezę autora wspomnianej publikacji. Wniosek pełnomocnika został uwzględniony na podstawie art. 156 ы 5 kodeksu postępowania karnego.

W następstwie, materiały z prokuratorskiego śledztwa zostały udostępnione i uznane przez sąd za dowody w wytoczonym przeze mnie procesie cywilnym. W ocenie mojego pełnomocnika, wniosek dotyczący udostępnienia materiałów z toczącego się śledztwa, może mieć istotne znaczenie dla weryfikacji prawdomówności oraz wiarygodności autora zniesławiającej mnie publikacji. Pragnę zauważyć, iż jedynym dysponentem materiałów, o które wystąpił mój pełnomocnik, nie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

Przez całe życie kierowałem się wyłącznie zasadami postępowania zgodnego z prawem. Dlatego też czuje się skrzywdzony kolejną próbą publicznego zdyskredytowania mnie i reprezentowanej przeze mnie instytucji.

Jacek Mąka

Arapaho 03.04.2012 11:10

I taka ciekawostka


Cytat:

Piosenka "Urodziłem sie w Polsce" z nowej płyty Andrzeja Nowaka, założyciela legendarnej grupy TSA, i lidera formacji "Złe Psy", w Opolu budzi kontrowersje. Nie chcą jej grać w publicznym radiu, zarzucają, że tekst jest szowinistyczny i ksenofobiczny. Artysta nie kryje oburzenia - donosi "Gazeta W...".


Andrzej Nowak od urodzenia związany jest z Opolem. Jak sam twierdzi, piosenka "Urodziłem sie w Polsce" ma wydźwięk patriotyczny. Nowak jest dumny z tego, że jest Polakiem, a utwór jest wyrazem wdzięczności dla tych, dzięki którym Polska istnieje.
Innego zdania jest nauczycielka z Opolszczyzny, dla niej wersy: "Ale jeszcze my żyjemy/Wszystkim wkoło pokażemy/Jak wojować, jak wygrywać/ Sprawiedliwie i gorliwie/Urodziłem się w Polsce! - są pseudopatriotyczne i ksenofobiczne - pisze "Gazeta Wyborcza".
Kierownik muzyczny lokalnego radia tłumaczył się, że piosenki nie grają, nie ze względu na treść, ale na słaby poziom.
Na forach internetowych wrze, internauci jednoznacznie stają po stronie Nowaka

martin_6 03.04.2012 11:20

Jeszcze co do kretyńskiego apelu o bojkot kas samoobsługowych:
http://www.koliber.org/dzialmedia/25...i-o-bojkot-kas
Wyjęli mi to z ust dosłownie :)

Szpen 03.04.2012 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1236996)
Szpeniu Ty lubisz wszystko co jest trendi i przyszło z zachodu..

Skoro zagraniczne hipermarkety przejęły praktycznie cały polski rynek handlu produktami pierwszej potrzeby i nie tylko, to niech zostanie chociaż ostatni pożytek z ich istnenia w naszym kraju, czyli miejsca pracy.
Sugerujesz, że te hipermarkety są tak mało rentowne, że nie stać ich na utrzymywanie miejsc pracy za 7 zł netto na godzinę? To ciekawe bo na zachodzie mają marże takie same lub nawet mniejsze niż u nas, a są w stanie płacic pracownikom 6,06 funta..

i się dziwić że w tym wątku nie ma merytorycznej dyskusji...

czy Ty przeczytałeś chociaż co ja napisałem, czy zatrzymałeś się na pierwszym zdaniu zaczynający się - Głupota?
Bo coś mi się wydaje, że nie. Zdejmij klapki na oczach i staraj sie wysłuchać innych.

Napisałem wyraźnie, kasa samoobsługowa kasą, ale trzeba zlikwidować umowy śmieciowe na których pracują kasierzy, tak, aby markety za nich odprowadzały składki.

Arapaho 03.04.2012 13:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1237020)
i się dziwić że w tym wątku nie ma merytorycznej dyskusji...

czy Ty przeczytałeś chociaż co ja napisałem, czy zatrzymałeś się na pierwszym zdaniu zaczynający się - Głupota?
Bo coś mi się wydaje, że nie. Zdejmij klapki na oczach i staraj sie wysłuchać innych.

Napisałem wyraźnie, kasa samoobsługowa kasą, ale trzeba zlikwidować umowy śmieciowe na których pracują kasierzy, tak, aby markety za nich odprowadzały składki.


Widac że w życiu firmy nie prowadziłeś. Zlikwidują umowy śmieciowe to duża częśc ludzi będzie pracować na czarno albo pójdzie na bezrobocie. Powodem ich wykorzystywania przez pracodawców są tylko i wyłącznie koszty pracy - jak teraz na umowę o dzieło ktoś ma 1200 zł to na stała umowę dostanie na rękę 902,49 - reszta pójdzie na ZUS bo pracodawca nie dopłaci mu ze swojej kieszeni, jak ma ktoś umowę zlecenie to i tak nieźle bo przy przejściu na u.stałą pracodawca obetnie pracownikowi koszty badań zdrowotnych i bhp o ile nie zwolni (w przypadku części kobiet to więcej niz pewne z uwagi na możliwe urlopy macierzyńskie czy wychowacze a pracodawców zwykle - choć nie zawsze-na to nie stać ).Reasumując pracodawca nie dołoży ze swojej kieszeni- albo obetnie kasę, albo zwolni, albo zostanie praca na czarno-nikt go nie zmusi do innej praktyki- tyle w temacie. Kto myśli inaczej jest dla mnie kosmitą

Szpen 03.04.2012 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1237026)
Widac że w życiu firmy nie prowadziłeś.

i tu byś się zdziwił, bo takową posiadam :)

co do meritum, to zgadzam się co do szarej strefy i zwolnień. Pewnie tak byłoby na początku. Ale od czego są regulacje?
Dziś minimalna pensja to 1500 zł brutto, co daje 1100 zl z hakiem. W biedronce dają 2100 na początek plus socjal typu bony (warto wejść i samemu sprawdzić, w prawie każdej wiszą ogłoszenia). Markety jak najbardziej trzeba zmusić do takich umów. Da się to zrobić przepisami.
Dziwię się co piszesz, przecież PiSowcy często mówią o kasacji umów śmieciowych ...

Arapaho 03.04.2012 15:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1237054)
i tu byś się zdziwił, bo takową posiadam :)

co do meritum, to zgadzam się co do szarej strefy i zwolnień. Pewnie tak byłoby na początku. Ale od czego są regulacje?
Dziś minimalna pensja to 1500 zł brutto, co daje 1100 zl z hakiem. W biedronce dają 2100 na początek plus socjal typu bony (warto wejść i samemu sprawdzić, w prawie każdej wiszą ogłoszenia). Markety jak najbardziej trzeba zmusić do takich umów. Da się to zrobić przepisami.
Dziwię się co piszesz, przecież PiSowcy często mówią o kasacji umów śmieciowych ...


Wątpię żeby była możliwość zmuszenia do tego tylko markety a inne przedsiębiorstwa nie.
p.s.Przepraszam bardzo jakbyś czytał dokładnie to co nieraz pisałem to byś wiedział że z przynajmniej kilkoma pomysłami PIS-u się nie zgadzam i nie czuję się zobowiazany popierać każdej ich propozycji - głównie gospodarczej. W kwestiach gospodarczych prawie w każdej partii można znaleźć coś ciekawego -likwidacja KRUSu w planach PO czy okresów składkowych do emerytury w SLD (inne pytanie czy wierzę że to by zrealizowali) ) .Był czas że głosowałem na Rokitę czy na Korwina-nawiasem mówiąc. Natomiast nie widzę obecnie alternatywy dla PISu w kwestiach światopogladowych,kulturowych,polityki zagranicznej, szkolnictwa czy obronności

BBudowniczy 03.04.2012 19:02

Rosjanie poprosili o pomoc w badaniu przyczyn katastrofy samolotu ATR-72 :shock:

"Rosjanie poprosili ekspertów z Francji i Wielkiej Brytanii o pomoc w zbadaniu wypadku samolotu ATR, który rozbił się pobliżu Tiumenia. "Rzeczpospolita" zauważa, że Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, który badał też przyczyny katastrofy smoleńskiej nie zdecydował się na podobny krok w przypadku katastrofy TU-154

Choć w katastrofie zginęli wyłącznie obywatele Rosji, do prac zaproszono zagranicznych ekspertów. MAK przekazał, że do czynności tych zostaną włączeni specjaliści z Francji, czyli kraju producenta ATR-72, Kanady, gdzie wytworzono silniki i Wielkiej Brytanii, gdzie zarejestrowano maszynę.
wyprodukowały samolot ATR-72, który się rozbił. MAK wyjaśnia, że tupolew, który rozbił się pod Smoleńskiem, został wyprodukowany w ZSRR, a więc na terytorium państw, które są członkami MAK.

Postawą MAK zdziwiony jest Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę. Poseł zwraca uwagę, że w tupolewie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 nieopodal lotniska w Smoleńsku, cała awionika, podobnie jak inne elementy, była produkcji amerykańskiej. Poseł Macierewicz mówi, że Rosjanie nigdy nie poprosili Stanów Zjednoczonych o pomoc w badaniu katastrofy."

W sumie po co mieli kogokolwiek prosić, w końcu od początku wszyscy wiedzieli że "katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił"...:>

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,tit...l?ticaid=1e353

Arapaho 04.04.2012 11:07

Rosyjski Gazprom krytykuje projekt ustawy Prawo gazowe, bo obawia się, że jeśli dokument wejdzie w życie, to straci kontrolę nad odcinkiem gazociągu jamalskiego, którym śle gaz do Niemiec przez Polskę.
Gazprom oczekuje, że właściciel polskiego odcinka tego rurociągu - spółka EuRoPol Gaz – zostanie
wyłączona z zakresu obowiązywania ustawy,
gdyż jest podmiotem o szczególnym statusie, określonym przez polsko-rosyjskie międzyrządowe porozumienie gazowe z 1993 r.
Nie ma mowy o wyłączeniu tego rurociągu lub spółki EuRoPol Gaz spod nowego Prawa Gazowego
- powiedział poseł PO Andrzej Czerwiński z sejmowej Komisji Gospodarki.
Gazprom uczestniczył w konsultacjach, jakie Ministerstwo Gospodarki prowadziło po opracowaniu w grudniu 2011 r. projektu ustawy Prawo gazowe, a w jego imieniu zastrzeżenia i uwagi do dokumentu przesłała pod koniec stycznia kancelaria prawnicza Salans D. Oleszczuk.
Główne zarzuty, jakie sformułowała rosyjska firma, dotyczą statusu gazociągu jamalskiego w Polsce.
Gazprom jest współudziałowcem spółki EuRoPol Gaz, będącej właścicielem rurociągu, który może rocznie dostarczać ok. 27 mld m sześc. rosyjskiego gazu do Niemiec (pozostałe 3 mld m sześc. odbiera Polska).
Operatorem Jamału jest od roku państwowa firma Gaz-System, a nowe Prawo gazowe ma jej status utrzymać, co jest zgodne z unijnym prawem, gwarantującym niezależność operatorów sieci przesyłowej (gazowej i energetycznej) i swobodny do niej dostęp zainteresowanym podmiotom.
Gazprom uważa jednak, że niektóre zapisy w projekcie ustawy spowodują, iż EuRopol Gaz praktycznie zostanie pozbawiony prawa własności do gazociągu jamalskiego.
W opinii przesłanej do Ministerstwa Gospodarki rosyjska firma powołuje się m.in. na artykuł 54 projektu ustawy
udzielający Gaz-Systemowi praw do zarządzanego majątku niemal równoważnych prawu własności
oraz na artykuł 106
pozbawiający EuRoPol Gaz prawa do prowadzenia we własnym imieniu działalności gospodarczej w zakresie przesyłu gazu ziemnego poprzez wprowadzenie konieczności ustalania i stosowania stawek taryfowych wyłącznie przez Gaz-System.
Według strony rosyjskiej przyjęcie Prawa gazowego i wdrożenie przez Polskę unijnych przepisów "prowadzi do naruszenia" polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego, bo EuRoPol Gaz w rzeczywistości przestałby być właścicielem rurociągu jamalskiego.
Gazprom powołuje się na traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, według którego
jeśli jakiekolwiek postanowienie prawa unijnego prowadzi do naruszenia praw przyznanych na mocy umowy międzynarodowej zawartej przed przystąpieniem danego państwa do UE, to nie powinno ono znaleźć zastosowania,
a zatem
Rzeczpospolita Polska nie jest zobligowana do wprowadzenia w życie takiego postanowienia prawa europejskiego.
Nie wyobrażam sobie, byśmy bez konsultacji z Komisją Europejską poddali się naciskom strony rosyjskiej, bo ustawę przygotowujemy zgodnie z prawem unijnym i ma ona umożliwić otwarcie rynku gazowego
- powiedział poseł Czerwiński. Dodał, że
bez swobodnego dostępu do gazociągów przesyłowych nie będzie rynku.
Naszą intencją jest niezależne operatorstwo nad gazociągami
- stwierdził.
Poseł zapewnił, że
jeszcze w tym miesiącu na specjalnym posiedzeniu podkomisja ds. energetyki będzie omawiać zastrzeżenia, jakie zgłosiły do projektu ustawy różne firmy, w tym i Gazprom.
Rząd w najbliższych miesiącach ma zająć się projektem ustawy Prawo gazowe, ustawa może wejść w życie w przyszłym roku.
Tymczasem – jak informuje rzeczniczka Gaz-Systemu, tranzyt rosyjskiego gazu do Niemiec przez Polskę, wzrósł o 20 proc., ale nasz kraj na tym dodatkowo nie zarobi.
W marcu możliwości tranzytu gazu rurociągiem jamalskim do Niemiec były wykorzystywane w 80 procentach, a od niedzieli - są wykorzystywane w pełni
- powiedziała Małgorzata Polkowska, rzeczniczka Gaz-Systemu, nadzorującego polski odcinek rurociągu jamalskiego.
Jak wynika z opublikowanego przez Gaz-System harmonogramu wykorzystania rurociągu jamalskiego, w maju sytuacja ma być podobna. Całe dostępne na granicy polsko-niemieckiej zdolności gazociągu, wynoszące ponad 90 mln m sześc. na dobę, już są zakontraktowane przez rosyjski koncern. Rok temu, w kwietniu, Gazprom wykorzystywał gazociąg jamalski tylko w 85 proc. do eksportu do Niemiec, w maju w 80 proc., a czerwcu zamówił tylko w 67 proc. mocy.
Teraz rosyjski potentat zarezerwował całkowitą moc na Jamale do końca sierpnia. Oprócz tranzytu do Niemiec, który maksymalnie może sięgać 27 mld m sześc. gazu rocznie, rurociągiem jamalskim płynie też rosyjski gaz na potrzeby Polski. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) rocznie odbiera ok. 3 mld m sześc. gazu.
Jednak spółka EuRoPol Gaz, do której należy polski odcinek gazociągu jamalskiego, nie zarobi na dodatkowym tranzycie gazu z Rosji.
W normalnym świecie, gdy więcej gazu płynie jakimś gazociągiem, to po prostu jego właściciel więcej zarabia, ale EuRoPol Gaz - zgodnie międzyrządowym porozumieniem - ma z góry ustalony zysk netto, który ma nie przekraczać 21 mln zł rocznie
- powiedział ekspert Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal.
Jak dodał, firma ta ma bowiem
generować przychody, który wystarczą na pokrycie kosztów bieżącej działalności oraz spłatę zobowiązań - kredytów zaciągniętych na budowę rurociągu.
Wzrost dostaw Jamałem nastąpił się tuż po tym, jak rosyjski koncern poinformował o zmniejszeniu tranzytu gazu systemem gazociągów ukraińskich. W ostatni piątek szefowie firmy Naftohaz - właściciela rurociągów na Ukrainie - poinformowali, że transport gazu rosyjskiego do Europy spadł o połowę.
Początkowo strona ukraińska tłumaczyła ten fakt spadkiem zapotrzebowania w Europie, ale rzecznik Gazpromu Sergiej Kuprianow nie pozostawił żadnych złudzeń. Przyznał, że jego firma zaczyna przekierowywanie znaczącej części dostaw dla Europy z systemu ukraińskiego na inne trasy – gazociąg Nord Stream - z Zatoki fińskiej przez Bałtyk oraz właśnie na rurociąg jamalski.
Gazprom jest właścicielem białoruskich gazociągów i głównym udziałowcem Nord Streamu, dlatego to jest dla niego bardziej opłacalne.
To dopiero początek
- powiedział w piątek rzecznik Gazpromu.
Rosyjski koncern, który jest największym producentem gazu na świecie, do tej pory główne dostawy dla Europy (80 proc. eksportu) słał przez Ukrainę. W ubiegłym roku było to 104 mld m sześc. Ale po wybudowaniu rurociągu przez Bałtyk - z zatoki Fińskiej do wybrzeży Niemiec - Gazprom zyskał nową trasę eksportu 27 mld m sześc. gazu rocznie, a gdy odda do użytku jego drugą nitkę, wtedy będzie mógł podwoić dostawy przez Bałtyk do Niemiec.
Gdy Gazprom zdecydował się na Nord Stream, było jasne, że Ukraina może przestać być najważniejszym krajem tranzytowym, a rosyjskiemu koncernowi zależy, by móc wpływać na Ukrainę i pokazać, gdzie jest jej miejsce na liście partnerów
- dodał Chmal.
To klasyczne zastosowanie metody - dziel i rządź. Ale w tle jest też plan przejęcia kontroli nad systemem gazociągów ukraińskich, Gazprom zabiega o to bez skutku od wielu miesięcy
– zauważył ekspert.
Jego zdaniem, gdyby - tak jak Białoruś - w zamian za obniżenie ceny gazu władze Ukrainy oddały kontrolę nad gazociągami Gazpromowi, to przesył surowca mógłby wzrosnąć.
w takiej sytuacji moglibyśmy spodziewać się obniżenia dostaw rurociągiem jamalskim i to pomimo iż w międzyrządowym porozumieniu Rosjanie zobowiązali się do utrzymania tranzytu Jamałem
- dodał.

Agnieszka Łakoma

Gwiaździsty 04.04.2012 12:58

Jak znam życie to ostatecznie wszystko będzie PO myśli Rosjan. :)

emj10 06.04.2012 01:19

Co do wątku gazowego chodziło oczywiście nie o Polaczka, a Jasińskiego. Podobne gęby.

Przypominam te dwie strony i próby udowadniania czegoś czego nie da się udowodnić przez mojego adwersarza :D
http://wislakrakow.com/forum/showthr...ak#post1199968

wislak68 06.04.2012 02:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1238031)
Co do wątku gazowego chodziło oczywiście nie o Polaczka, a Jasińskiego. Podobne gęby.

Przypominam te dwie strony i próby udowadniania czegoś czego nie da się udowodnić przez mojego adwersarza :D
http://wislakrakow.com/forum/showthr...ak#post1199968

" Przecież jednoznacznie wyszło wtedy na moje, a polemika się zakończyła moją victorią. Kto tu kogo wprowadza w błąd?" To cytat kolego emj10 z tematu o Smoleńsku.
A to ja po jego przeczytaniu :shock:. A potem :rotfl:. Ale rozumiem że chodzi o marketing. Po takiej zachęcie pewnie znajdzie się paru chętnych żeby to przeczytać (strony 502 i 503; post kończący 15068, nie doczekałem sie repliki kolegi). Show must go on

Kocur 06.04.2012 07:59

Cytat:

Coraz więcej Polaków decydujących się po latach na powrót do kraju ma nie lada kłopoty ze skarbówką




90-letnia pani Halina z Warszawy długi czas przebywała w Danii. Tam nabyła prawo do emerytury. Po powrocie duński ZUS zaczął przesyłać jej pieniądze na konto w polskim banku.


– I wtedy rozpoczęły się problemy – opowiada jej siostrzeniec. – Urząd Skarbowy dla Warszawy-Bemowa zażądał podatku od otrzymywanej emerytury, i to za pięć lat wstecz. Nie miało znaczenia, że ciotka podatek zapłaciła już w Danii. Ostatecznie zrezygnowali z egzekucji, kiedy okazało się, że w Danii płaciła wyższą daninę, niż musiałaby zapłacić w Polsce.


Kontrola trwała jednak dalej, a fiskus zażądał od emerytki... podatku Belki od odsetek z oszczędności zgromadzonych w duńskim banku (również za pięć lat wstecz). Sprawa trwa.


Podobny przypadek miał 26-letni Andrzej z Warszawy, który był na stypendium w USA.
– Nie dostawałem pieniędzy, miałem tylko zapewnione nocleg i wyżywienie. Po trzech latach od powrotu zgłosił się fiskus, żądając podatku od uzyskanych za oceanem świadczeń.


Jak skarbówka wpada na trop emigrantów? Często pomagają sąsiedzi – odpowiadają eksperci. O studencie Andrzeju fiskusa zawiadomił amerykański uniwersytet.


Takich sytuacji jest coraz więcej. Jak mówi Grzegorz Ogórek, starszy konsultant w PwC, problem wynika głównie z niewiedzy. Większość osób wracających do kraju uważa, że skoro płacą podatek za granicą, to w Polsce nie muszą już nic deklarować. Zwykle dopiero po kilku latach zgłasza się skarbówka.




Dotyczy to też osób, które wróciły do kraju, ale utrzymują konto bankowe za granicą.
– Nawet jeśli zagraniczny bank wypłaca im jedno euro odsetek miesięcznie, to muszą je wykazać w Polsce. Nie warto liczyć na to, że fiskus się o nich nie dowie – ostrzega Ogórek.


Na kłopoty narażają się też rodacy, którzy po powrocie nie potrafią udokumentować dochodów. Pan Józef ze Śląska przez lata pracował na czarno w Anglii. Wybudował za to dom w rodzinnej miejscowości.
– Urząd skarbowy chce, żebym udowodnił, skąd miałem pieniądze, ale ja dostawałem je „do ręki", bez umowy.
– W takim przypadku należy przedstawić wszelkie możliwe dokumenty potwierdzające wyjazd czy pracę za granicą, np. powołać się na świadków – radzi Grzegorz Grochowina, ekspert w KPMG.


Józef Banach, wspólnik w InCorpore, wskazuje, że wielu problemów można by uniknąć, gdyby zainteresowani dopełnili przed wyjazdem formalności.




– Nie zmienia to jednak faktu, że Polska, w przeciwieństwie do wielu innych państw, nie wypracowała rozwiązań ułatwiających emigrantom powrót do kraju. Skomplikowane przepisy oraz nastawienie organów podatkowych mogą do tego zniechęcać – podsumowuje Józef Banach.
Obietnice sprzed 5 lat

8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce

:D

Szpen 06.04.2012 08:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1238037)
" Przecież jednoznacznie wyszło wtedy na moje, a polemika się zakończyła moją victorią. Kto tu kogo wprowadza w błąd?" To cytat kolego emj10 z tematu o Smoleńsku.
A to ja po jego przeczytaniu :shock:. A potem :rotfl:. Ale rozumiem że chodzi o marketing. Po takiej zachęcie pewnie znajdzie się paru chętnych żeby to przeczytać (strony 502 i 503; post kończący 15068, nie doczekałem sie repliki kolegi). Show must go on

przeczytałem wszystko i taka moja konkluzja: Jasiński walnął babola to fakt tyle że z głupoty, Pawlak walnął babola to też fakt, tylko pod pretekstem upchnięcia jabłek u ruskich. I obu spraw nie da się wybielić.

Kocur 06.04.2012 08:36

Dokładnie - umowy już nie zmienimy a widać po ostatnich działaniach że na obniżkę też nie ma szans.

Gazprom zaoferował obniżkę ceny gazu dla większości spółek państwowych w całej Europie ... oprócz Polski :)

emj10 06.04.2012 08:41

Wiślak68, jak widzisz osoby postronne interpretują to inaczej jak byś sobie życzył. "Pawlak [...] przechandlował dostawy gazu" (również cytat z tematu Smoleńskiego :D), o czym doskonale wiem, ale fakty nie wyglądają tak różowo w sprawie kontraktu gazowego dla rządów PiS jakbyś sobie tego życzył.

Jak będzie coś ciekawego to ustosunkuję się po powrocie ze świąt.

cpc 06.04.2012 09:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1238046)
Obietnice sprzed 5 lat

8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce

:D

Żeby było śmieszniej dzisiaj w tramwaju widziałem "reklamę" urzędu skarbowego z mniej więcej takim przesłaniem/tekstem: do urzędu skarbowego przychodź gdy masz na prawdę ważną sprawe. :lol:
Pomijam, że ta "reklama" jest z moich podatków i pomijam już, że na reklamie za urzędniczki robią wynajęte modelki, które chętnie pomogą wypełnić druk petentowi :lol:

Nikt przy zdrowych zmysłach do Polski nie wróci, milion Polaków w wieku produkcyjnym woli płacić brytyjski ZUS niż polski i czy aby to nie jest jeden z powodów braku kasy w (anty)polskim systemie emerytalnym ?? III RP nie funkcjonuje zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i logiką to efekty nie mogą być inne.
Czekam jeszcze na likwidację umów śmieciowych co szybko spowoduje wzrost bezrobocia do 20%, konieczność wypłaty zasiłków i ucieczkę ludzi do szarej strefy, gdzie nikt oczywiście składek ani podatków płacił nie będzie.
Co tu dużo mówić, system jest okay tylko ludzie *uje ;)

wislak68 06.04.2012 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1238060)
Wiślak68, jak widzisz osoby postronne interpretują to inaczej jak byś sobie życzył. "Pawlak [...] przechandlował dostawy gazu" (również cytat z tematu Smoleńskiego :D), o czym doskonale wiem, ale fakty nie wyglądają tak różowo w sprawie kontraktu gazowego dla rządów PiS jakbyś sobie tego życzył.

Jak będzie coś ciekawego to ustosunkuję się po powrocie ze świąt.

1. Pierwsze primo: jestem naprawde zdziwiony że komuś chciało się to jeszcze czytać. Ale to miłe (zresztą po takim anonsie :>).
2. Drugie primo: osoby postronne interpretują to dokładnie tak jak bym sobie tego życzył. Pisanie o: "próbach udowadniania czegoś czego nie da się udowodnić" tudzieżo " jednoznacznym wyjściu wtedy na moje, a polemika się zakończyła moją victorią" to nic innego niż kolejny dowód na mitomaństwo kolegi z Wołomina :>.
3. Trzecie primo: żeby nie być gołosłownym cytaty:
"niech te 20 % więcej za gaz pokryją wyborcy obecnej i poprzedniej koalicji rządowej która nam te "promocje" zafundowała,ja na nich nie głosowałem" (cytat kolegii Ayala inicjujący dyskusję)
Akurat to sprawka ministra Jasińskiego z jeszcze wcześniejszego rządu, który przyciśnięty do muru podpisał coś czego nawet nie przeczytał. (Twoja odpowiedź na jego post)
"...do głowy by mi nie przyszło aby ktoś myślący (a za takiego Cię uważam) mógł w oparciu o niego(cytowany przez Ciebie artykuł mający być wg Ciebie potwierdzeniem tezy o tym że to minister Jasiński ma być przyczyną podwyżki wynegocjowanej przez Pawlaka) twierdzić że to właśnie przez ministra Jasińskiego płacimy obecnie wyższe niż rynkowe ceny gazu." (I moje zagajenie tematu)
"Trudno nie powiązać tej podwyżki cen z renegocjowaną umową z Rosją w sprawie gazu z rurociągu jamalskiego pod koniec 2006 roku". No wybacz ale akurat tego nie wykazałeś. Rozmawialiśmy o negocjacji dwóch różnych kontraktów i z żadnego z załączonych przez Ciebie linków nie wynika że negocjacje Jasińskiego miały wpływ na negocjacje Pawlaka. Wydaje się być wręcz czymś oczywistym że Pawlak negocjował w sytuacji znacznie bardziej korzystnej niż Jasiński (brak deficytu gazowego, perspektywa gazoportu, spadek rynkowej ceny gazu, "ocieplenie" w stosunkach z Rosją, itp.) i wynegocjował warunki znacznie gorsze niż Jasiński. Dodam że aż roi się od spekulacji że zrobił to świadomie po to aby poprawić warunki eksportu produktów żywnościowych do Rosji (co jest w interesie jego elektoratu). W tym kontekście twierdzenie że to: "sprawka ministra Jasińskiego z jeszcze wcześniejszego rządu, który przyciśnięty do muru podpisał coś czego nawet nie przeczytał" trudno ocenić inaczej niż manipulację.
Trudno jest mi też traktować w inny sposób opinię że: "Do podwyżki przyznają się przecież nawet ministrowie Woźniak i Naimski co było już wrzucone we wcześniejszych fragmentach". Obaj panowie przyznają się do podwyżki z roku 2006/2007. Wiązanie ich w tym kontekście z obecnymi podwyżkami wynikającymi z "negocjacji Pawlakowych" to czysta manipulacja (której zresztą dopuszcza się na swoim blogu przyciśnięty do ściany Pawlak) i bardzo się dziwię że ktoś w miarę ogarnięty może łapać się na takie schopenhaueryzmy" (a tu moja konkluzja z naszej dyskusji do której nie byłeś łaskaw się odnieść)

4. Cieszy że wreszcie dojrzałeś do tego aby przyznac że Pawlak w ordynarny sposób "przechandlował dostawy gazu". W trakci naszej dyskusji nie miałeś jeszcze (a przynajmniej nie pisałeś o tym) tej pewności.
5. W sprawie umowy gazowej fakty dla rządu PiS wyglądają w ten sposób że: Wydaje się być wręcz czymś oczywistym że Pawlak negocjował w sytuacji znacznie bardziej korzystnej niż Jasiński (brak deficytu gazowego, perspektywa gazoportu, spadek rynkowej ceny gazu, "ocieplenie" w stosunkach z Rosją, itp.) i wynegocjował warunki znacznie gorsze niż Jasiński. Dodam że aż roi się od spekulacji że zrobił to świadomie po to aby poprawić warunki eksportu produktów żywnościowych do Rosji (co jest w interesie jego elektoratu). W tym kontekście twierdzenie że to: "sprawka ministra Jasińskiego z jeszcze wcześniejszego rządu, który przyciśnięty do muru podpisał coś czego nawet nie przeczytał" trudno ocenić inaczej niż manipulację. (przepraszam za powtórny cytat ale on tu akurat pasuje).

Gwiaździsty 06.04.2012 13:56

Dla zwolenników lansowanej tezy, że w Polsce jest coraz lepiej i z każdym dniem poprawia się dobrobyt jej mieszkańców (nie brakuje tutaj takich) z cyklu "Aby żyło sie lepiej. Wszystkim" odcinek 5986:

Cytat:

Niemcy mają taniej od Polaków! Zobacz


Kilogram cukru poniżej 3 zł? Za taką cenę nikt go już dawno w Polsce nie widział. U nas kosztuje blisko 4 zł. Ale Niemcy, którzy zarabiają trzy razy więcej niż my, znacznie mniej wydają na jedzenie niż my. Porównaliśmy ceny w sklepach po obu stronach granicy. To, co u nas kosztuje słono, po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, w Niemczech, można dostać naprawdę tanio. I gdzie tu sprawiedliwość?!
Niemiec za miesiąc swojej pracy dostaje jakieś 10 tysięcy złotych. W Polsce przeciętna pensja wynosi 3,4 tysięcy złotych brutto, co daje na rękę jakieś 2,6 tys. zł. Mało, jak na kraj w samym centrum Unii Europejskiej.

Polska jest krajem biednym. Jeżeli chodzi o poziom życia jesteśmy w ogonie Europy. W tym względzie możemy się równać z Rumunią albo Bułgarią – mówi z goryczą Krzysztof Rybiński (43 l.), ekonomista Szkoły Głównej Handlowej, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego. – I choć zarabiamy po polsku, ceny mamy mocno europejskie – dodaje. I mówi najprawdziwszą prawdę.



Bo jak na zakupy, to do Niemiec. Wiedzą o tym doskonale mieszkańcy Słubic (woj. lubuskie) czy Kostrzyna nad Odrą. Codziennie, a w szczególności w soboty, tysiące Lubuszan zmierzają na zakupy po niemieckiej stronie granicy. I trudno się temu dziwić, skoro w niemieckim markecie te same towary kosztują dużo taniej niż w Polsce.

Tańszy jest nie tylko alkohol. – Cena cukru, słodyczy, a nawet papieru toaletowego czy coraz częściej warzyw, na przykład tak drogiej u nas papryki czy cytryn, jest w Niemczech niższa niż u nas i dlatego warto na większe zakupy wybrać się do oddalonego o kilkanaście kilometrów Zeelow – mówi Faktowi pan Bartosz z Kostrzyna. On właśnie robi zakupy po niemieckiej stronie.

Ceny powariowały do tego stopnia, że nawet kwiaciarki na bulwarze we Frankfurcie nad Odrą coraz częściej obsługują polskich klientów! – Niedawno to było nie do pomyślenia, ale teraz Polacy kupują u mnie kwiaty, głównie doniczkowe, twierdząc, że są tańsze niż u nich – mówi kwiaciarka z bulwaru na Karl Marx Strasse.
http://finanse.wp.pl/kat,104124,titl...wiadomosc.html

emj10 06.04.2012 14:09

Hehe, widzę, że jednak nie ma na co odpisywać. Mitomaństwa muszę zacząć się uczyć od najlepszego mitomana co zostało już wielokrotnie w tym temacie pokazane. Szczytem szczytów jest wypominanie tego, że nic nie pisałem od Pawlaku jeśli co drugi post był o tym, a specjalnie napisałem w pierwszych komentarzach, że jego tematu nie będę poruszał, bo w mistrzem w rozmywania na pewno nie jestem ja :D

Także mistrzowi rozmywania i mitomaństwa pozostawię zabawę w swoim własnym świecie.

PS. A poza tym ponawiam prośbę o powrót do szkoły i naukę ortografii. Wiem, że jest coś takiego jak dysleksja, ale z tym da się żyć tylko trzeba się trochę postarać.

Szpen 06.04.2012 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1238189)
Dla zwolenników lansowanej tezy, że w Polsce jest coraz lepiej i z każdym dniem poprawia się dobrobyt jej mieszkańców (nie brakuje tutaj takich) z cyklu "Aby żyło sie lepiej. Wszystkim" odcinek 5986:



http://finanse.wp.pl/kat,104124,titl...wiadomosc.html

twoja tez jest z dupy, jeżeli bazujesz na tym arcie ... co to za porównianie? ja rozumiem, jakby pokazał dane mówiące ze pensje stoją, a inflacja tak skacze, ze na chleb z tej pensji nie starcza. Ale jak widać nie masz takich danych. Ja za to mam odwrotne dane. Pensje rosną, choćbyś zaklinał rzeczywistość.

tutaj inaczej opisują ...

W Polsce jest tanio, ale i tak stać nas na mniej niż innych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Dziennik porównał ceny w pięciu państwach należących do Unii Europejskiej: Polsce, Czechach, Hiszpanii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że zdecydowana większość towarów jest u nas tańsza niż na Zachodzie.
Koszyk najpopularniejszych artykułów spożywczych i kosmetycznych kosztuje w polskim markecie 147 zł i jest o trzy złote tańszy od czeskiego. Na Wyspach Brytyjskich za podobne towary trzeba zapłacić ponad 250 zł, a w Niemczech powyżej 180 złotych.

http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-w-...ych,nId,596510

powyższe i tak nie zmienia faktu, że Polsce zajmie jeszcze wiele czasu nim dogonimy Europe zachodnia. Choć pensje rosną, a mediana (nie mylić ze średnią jak gość pokroju Drozda) jest coraz wyższa, to bardzo dużo nam brakuje do szczęscia. Tylko, choćbyśmy srali kamieniami, nie nadgonimy tego szybko, tak już jest zbudowany świat i makroekonomia.

serek.c2 06.04.2012 19:52

A w jakim to tempie Szpeniu drogi rosną te nasze wynagrodzenia? Jak się ma to wzrostu cen i inflacji? I ta Twoja mediana... wrzucasz wszystkich do jednego wora i liczysz medianę? Tak tylko pytam...

Gwiaździsty 06.04.2012 20:06

Widzę, że dalej głupa rżniesz. To może odpowiem Ci dopiskiem internauty z tegoż zacytowanego przeze mnie artytułu:
Cytat:

Już 18 lutego podawałem koszyk. Przedstawię go i teraz. Koszyk produktów w Niemczech i Polsce po przeliczeniu euro 4,2zł. Szynka gotowana w plastrach 200g DE 4,16 PL 3,99, Winogrona czerwone 1kg DE 8,36 PL 7,99, Jogurt truskawkowy 150g DE 1,22 PL 1,29, Oliwa z oliwek 750ml DE 8,82 PL 9,99, Szampon Loreal 250ml DE 8,19 PL 10,49, Ser żółty paczkowany 350g DE 10,46 PL 8,86, Pomarańcze 1kg DE 2,23 PL 2,99, Marchew 1kg DE 1,97 PL 1,8, Kawa rozpuszczalna Nesca classic 200g DE 23,06 PL 19,89, Mięso mielone z szynki tacka 500g DE 8,36 PL 7,49, Szybka surowa 1kg DE 16,76 PL 14,49, Jabłka 1kg DE 2,73 PL 2, Coca Cola 2L DE 5,42 PL 3,99, Żeberka ekstra mięsne 1kg DE 11,72 PL 10,99, Masło 250g DE 5,25 PL 200g 3,98/250g 4,98, Schab bez kości 1kg DE 16,76 PL 16,99, Fix spaghetti DE 2,06 PL 1,99, Mleko 1l DE 2,06 PL 2, Szampon Schauma 400ml DE 4,16 PL 5,99, Cebula 5kg siatka DE 4,2 PL 4, Boczek rolowany 1kg DE 12,56 PL 12,99, Activia 8x115g DE 12,1/13,15kg PL 8x125g 11,56kg, Pomidory 1kg DE 5,42 PL 4,99, Baleron 1kg DE 14,66 PL 15,49, Golonka surowa 1kg DE 8,36 PL 7,99, Ogórki konserwowe 990ml DE 4,16 PL 3,29, Powidła śliwkowe 450g DE 4,16 PL 5,42, ŁĄCZNY KOSZT KOSZYKA DE 210,42ZŁ PL 203,92ZŁ Litr benzyny i ropy DE 6,66/6,22 PL 5,7/5,83 Wynajęcie mieszkania 44m2 w Berlinie 1894,2 z opłatami. Wynajęcie mieszkania 44m2 w Warszawie 1750 bez opłat. Średnia płaca niemca z sierpnia 2011 3544,58 euro w tym czasie polaka 3438,21zł wg. szacunków ekonomistów 75% polaków zarabia poniżej średniej krajowej.
Opowiadaj bajki dalej. Ludzie żyją i porównują. To że są towary, które tam kosztuja kilka centów wiecej nie ma znaczenia do tego że tam zarabiają przynajmniej 3-5 razy wiecej niż w Polsce. A śreniej płacy w Polsce nie osiaga 3/4 Polaków. I tak facet nie podał np. elektroniki, która od dawna jest tańsza niż w Polsce.
Jeszcze kilka miesięcy takiego wzrostu cen (drozyzny) i wiekszośc towarów pobije te w Niemczech, przy kilkukrotnie niższej pensji w Polsce.

Kocur 06.04.2012 20:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1238308)
A w jakim to tempie Szpeniu drogi rosną te nasze wynagrodzenia? Jak się ma to wzrostu cen i inflacji? I ta Twoja mediana... wrzucasz wszystkich do jednego wora i liczysz medianę? Tak tylko pytam...


ja mogę odpowiedzieć:



Cytat:

Odległość, jaka nas dzieli od krajów Wspólnoty, wciąż jest ogromna, choć zmniejsza się z roku na rok. Jeszcze w 2005 r. średnie wynagrodzenie nad Wisłą było o 69 proc. niższe niż w UE, a w roku ubiegłym o 63,3 proc. A to oznacza, że średnio w ciągu roku skracaliśmy dystans o 0,95 pkt proc. Jeśli nadal w tym tempie będziemy gonić Wspólnotę, uzyskamy takie same przeciętne płace nominalne jak tam dopiero za 65 lat. A takie jak w strefie euro – za 85 lat.


http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/...ne-300-170.jpg



:D

serek.c2 06.04.2012 20:29

No ale jedno trzeba Szpenowi oddać:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1238287)
Pensje rosną, choćbyś zaklinał rzeczywistość.

:D

orzeu 06.04.2012 20:43

Ciekawe zagadnienie, srednia pensja Slowaka jest o jakies 450zl, a Czecha o ponad 800zl wyzsza co daje jakies 25% wiecej. Zatem w rok Czech ma 3 pensje wiecej w porownaniu do Polaka.

Szpen 06.04.2012 20:58

ja jebie, a co ja napisałem? chyba wyrażnie napisałem, że Polska jako kraj jest w ciemnej dupie w porównaniu z europa zachodnia i glupota jest porownywac Nas z nimi. Oni nie mieli komuny, nie mieli takiej zapasci jak My. A czym jest poprawa dobrobytu? Tym, że ludzie mają w domu pralki, lodówki, telewizory, zmywarki itd. I to w Polsce ludzie mają, przynajmniej w większości domów. To jest poprawa dobrobytu.

Zeby Wam zobrazowac sytuacje podam przyklad z mojego zycia. Moze wreszcie do Was dotrze na czym polega ustalanie ceny w Polsce i na świecie.

A więc do rzeczy ... Obok prowadzenia firmy, pracuję także na etacie w dużej, międzynarodowej korporacji. Niedawno mieliśmy do ugrania duży kontrakt. Wręcz bajkowy. Musieliśmy tylko zdjąć porządnie gacie i dać bardzo niską cenę. I tak mielibyśmy kasy jak lodu, bo efekt skali był taki, że pociągnąłby naszą firmę bardzo wysoko. I co? I gówno. A dlaczego spytacie. Ano dlatego, że nie mogliśmy zejść z ceny, tyle ile chcieliśmy, ponieważ firma matka Nam tego zabroniła. A dlaczego spytacie, przecież i tak byście zarobili? Już Wam odpowiadam dzieci drogie ...
Nie mogliśmy zejść z ceny, bo klientem również była międzynarodowa korporacja, z którą współpracujemy w wielu państwach na świecie. Gdybyśmy zdjęli gacie u Nas, od razu chcieliby, abyśmy zdjęli gacie na wielu rynkach. A tego nie możemy zrobić. Kapujecie o co w tym wszystkim chodzi? Rozumiecie mój przykład? Znacie się trochę na makro i mikro ekonomii?
Nie? To wróćcie jak przeczytacie parę książek.

AS82 06.04.2012 21:06

Ciekawe ile czasu sie bedzie zwalać na tą złą komunę .Narazie minelo 23 lata i nawet nie dogoniliśmy Grecji bo przez te 23 lata rządzą nami (te same) k*rwy bez pojecia o niczym . Ostatnio byl artykul w ktorym prognozowano ,że płace w Polsce dogonia place w Niemczech za...67 lat . Także gonimy Europe ,co prawda my i nasze dzieci beda juz w piachu ,ale moze wnukom bedzie lepiej :lol:

Kocur 06.04.2012 21:07

Myślę że tu nie chodzi o porównanie do Niemiec ale chociażby do Czech.

Kilka faktów:

- wyplewienie raz a dobrze wszystkich co do jednego związanych z komuną
- niesamowicie aktywna polityka gospodarcza - przyciągnięcie wielkich koncernów
- perfekcyjny model budowy dróg - system winiet
- reforma służby zdrowia - wizyty płatne - zero kolejek - nikt już nie narzeka
- świetne rozwiązania komunikacyjne - Praga - parking "park & ride"


czemu nikt się u nas za to nie wziął tylko każdy pierd... obietnice wyborcze - tu mam pretensje do wszystkich partii - ale ostatnie 5 lat jest zmarnowane masakrycznie

Jaroo1 06.04.2012 21:15

Cytat:

Jeśli nadal w tym tempie będziemy gonić Wspólnotę, uzyskamy takie same przeciętne płace nominalne jak tam dopiero za 65 lat. A takie jak w strefie euro – za 85 lat.
Gorzej jak ceny towarow beda wzrastac tak jak dotychczas. pewnie za 65 lat bedziemy zarabiac tyle co przecietny Niemiec ale za 10 jajek bedziemy placic 25 zl a za cukier 30 zł.
Co z tego, ze nam od 2005 iles tam procent wzrosly pensje skoro o tyle samo albo i jeszcze wiecej wzrosly ceny towarow, ktore musimy kupowac
Ale co tam, wazne, ze Szpen i szpeniopodobni moga zaklinac rzeczywistosc i pisac o poprawie dobrobytu bo pensje Polakow wzrastaja :D

AS82 06.04.2012 21:17

Bo demokracja to ustrój w którym nie da sie nic zmienić i jest nastawiony na trwanie. Prawie nigdy nie ma sytuacji ze jakas partia ma 51 i wiecej % poparcia , wiec sa koalicje które nic nie robia ,bo jeden koalicjant mowi ze cos by zmienil ale drugi koalicjant mu nie pozwala i vice versa . Od wyborów minelo pol roku a PO-PSL nie przeprowadziło żadnej reformy czy ustawy która by zasadniczo coś zmieniła w Polsce . Jesli to wszystko trwa tak wolno to nie dziwie sie ze po 23 latach jest dalej taki syf.

Drugim powodem są zapewne media ,które nie zajmują sie dociekliwym rozliczaniem ,pytaniem władzy czemu nie spelniaja obietnic ,czemu marnotrawia kase podatnikow itd. itd. Tylko media wola robic spektakl ,ktory wyglada na ogol tak ze zapraszaja w kolko tych glabów z partii politycznych i czy program trwa 15 minut , 30 czy godzine jest napierdalanka słowna ,cięte riposty i gadanie o dupie Marynie z ktorego nic nie wynika. Media sie emocjonuja tym czy polityk X przyjdzie porozmaiwac na spotkanie z politykiem Y czy mu wysle list ,a nikt nie pyta o czym ma polityk X z politykiem Y rozmawiać . A tak zwani wyborcy zamiast sie interesować tym co ich tak naprwde dotyczy sie emocjonuja tym jak ten temu przygadal , jak ten tego zaprosil na spotkanie a on nie przyszedl , jak ten zajebal krzeslo drugiemu .

Drozd 06.04.2012 21:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1238287)
Choć pensje rosną, a mediana (nie mylić ze średnią jak gość pokroju Drozda) jest coraz wyższa.

Gościu własnego pokroju . Jak podaje wikipedia.

Cytat:

Mediana znalazła szerokie zastosowanie w statystyce jako średnia znacznie bardziej odporna na elementy odstające niż średnia arytmetyczna.
Czyli jasiu wykształcony Twoja średnia nie bierze w ogóle pod uwagę wartości poniżej ani powyżej środkowej, wystarczy ze te poniżej będą niższe a te powyżej wyższe. Co to niby mówi o zarobkach w Polsce? Nic, prócz tego, że jest co raz więcej ludzi zarabiających więcej niż wartość mediany.

Obrazowo
dla ciągu wartości.
1,1,1,1,3,10,20 mediana wynosi 1
a dla ciągu
1,1,1,3,4,5,6 mediana wynosi 3

Tylko leming może wybierać taką średnią do obliczania poziomu zarobków w Polsce.

Szpen 06.04.2012 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1238332)
Myślę że tu nie chodzi o porównanie do Niemiec ale chociażby do Czech.

Czechy rzeczywiscie dobrze sobie poradzili przez ostatnie 20 lat. Jednak jak spojrzec, nawet dobrze zarzadzany kraj nie potrafi szybko dogonic europy zachodniej. Zreszta nie ma co Nas porownywac z Czechami. Ich jest 10 mln. Wezmy pod uwage pracujacych - 5 mln. Sama Skoda zatrudnia u nich 28 tysiecy ludzi, z kooperantami bedzie pewnie 100 tysiecy. To nie ta skala co u Nas, gdzie mamy pracujacych 20 mln. Porownywac to mozna Nas z Hiszpania.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1238340)
Tylko leming może wybierać taką średnią do obliczania poziomu zarobków w Polsce.

mediana eliminuje tzw. "prezesów" którzy zaśmiecają średnia windując ją do góry.

yoda79 06.04.2012 22:02

Nigdy zachodu nie dogonimy z prostego powodu- nie mamy firm, które są rozpoznawalne na całym świecie i przynoszą olbrzymi dochód. Pamiętam jak na początku lat 90. było dużo dyskusji otym, żeby Polska wypracowała dziedziny (a co za tym idzie powstałyby firmy), w ktorych będzie liderem. Co z tego wyszlo wszyscy wiemy- jesteśmy montownią zagranicznych koncernów. Wiem,że mój post odbiega od głownego watku, ale to jest banalne przełożenie.
Żeby dogonic zachód potrzebujemy wstrząsu, wyjebania pozostałości starej nomenklatury i wpieprzenia kupy kasy w innowacje, badania i naukę. Mierząc naszą miarą albo Japonia (nie ta z bredzeń bolka) albo montownia.

Drozd 06.04.2012 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1238346)
mediana eliminuje tzw. "prezesów" którzy zaśmiecają średnia windując ją do góry.

Ale nic nie mówi o tym ile zarabiają w Polsce ludzie. Jak chcesz być precyzyjny to podaj ile ludzi zarabia 1000-2000 ile 2000-3000 a ile 3000-4000 itd. a nie wrzucaj nic nie znaczących średnich.

wislak68 07.04.2012 02:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1238196)
Hehe, widzę, że jednak nie ma na co odpisywać. Mitomaństwa muszę zacząć się uczyć od najlepszego mitomana co zostało już wielokrotnie w tym temacie pokazane. Szczytem szczytów jest wypominanie tego, że nic nie pisałem od Pawlaku jeśli co drugi post był o tym, a specjalnie napisałem w pierwszych komentarzach, że jego tematu nie będę poruszał, bo w mistrzem w rozmywania na pewno nie jestem ja :D

Także mistrzowi rozmywania i mitomaństwa pozostawię zabawę w swoim własnym świecie.

PS. A poza tym ponawiam prośbę o powrót do szkoły i naukę ortografii. Wiem, że jest coś takiego jak dysleksja, ale z tym da się żyć tylko trzeba się trochę postarać.

Przepraszam że znowu to samo ale czuje sie trochę wywołany.
1. "Jak będzie coś ciekawego to ustosunkuję się po powrocie ze świąt. " Czyżby w Wołominie swięta już się skończyły ?:>
2. Uwielbiam posty autorów którzy piszą że: "nie ma na co odpisywać " po czym walą sążniste odpowiedzi :>. To się nazywa konsekwencja.
3. Jeśli chodzi o mitomanię to przypominam sobie że w tym temacie dość intensywnie dyskutowaliśmy o Tobie (zresztą z bardzo konkretną konkluzją podzielaną przez sporą część użytkowników). Nic natomiast nie jest mi wiadomo o wielokrotnym pokazywaniu w tym temacie mojego mitomaństwa. Był bym bardzo wdzięczny za ukierunkowanie. No chyba że to kolejny mit??;)
4. Perełka taka jak to zdanie zasługuje na szczególne potraktowanie: "Szczytem szczytów jest wypominanie tego, że nic nie pisałem od Pawlaku jeśli co drugi post był o tym, a specjalnie napisałem w pierwszych komentarzach, że jego tematu nie będę poruszał" . Specjalnie piszesz w pierwszym komentarzu że tematu Pawlaka nie będziesz poruszał po czym twierdzisz że w co drugim komentarzu (nawet nie chce mi się tego sprawdzać bo to sprawa zupełnie drugorzędna) jednak o nim piszesz. I to ma być szczytowym przykładem mojego mitomaństwa i rozmywania tematu :rotfl:. To trochę tak jak z tymi idącymi mrówkami: pierwsza, druga, wpół do trzeciej. Kompletnie bez sensu :rotfl:.
5. Jeśli chodzi Ci natomiast o to że po raz pierwszy dopiero wczoraj przyznałeś że Pawlak "przechandlował gaz za jabłka" to w rzeczy samej: o tym że zgadzasz się z tą tezą napisałeś dopiero wczoraj. Nadmienię że w trakcie wcześniejszej dyskusji (i chociażby wpisu w temacie o Smoleńsku) broniłeś zupełnie absurdalnej tezy o tym że za podwyżki gazu zafundowane nam obecnie przez Gazprom odpowiadają nie pawlakowe jabłka ale minister Jasiński :rotfl:. I to nie jest tworzeniem mitu??
6. Dyskretnie pozwolę sobie zauwazyć że podobie jak w punkcie 4 logicznie mało konsekwentne jest twierdzenie o: "mistrzu rozmywania i mitomaństwa" :rotfl: . To trochę tak jak by pisać o "mistrzu sumo i baletu" albo "mistrzyni sierpa i skrzypiec". Był bym też nieuczciwy gdybym nie wspomiał o mitycznych: "raporcie o drogach", "znajomościach w IS" czy "polemikach zakończonych Twoją victorią". I kto tu się bawi w "swoim własnym świecie" ?? Zresztą, jak sie nie ma argumentów....
PS: Jeśli chodzi o moją dysleksję (a tak nawiasem mówiąc: aleś mi dowalił! Aż mi w piety poszło!) to w rzeczy samej: z tym da się żyć (nawet całkiem nieźle, statystyczny dyslektyk jest podobno znacznie bardziej inteligentny od ogółu). I nie trzeba nawet chodzić do szkoły. Natomiast obiecuję dołożyć starań do poprawy swojej ortografi jeśli ze swojej strony obiecasz że chociażby pobieżnie przeglądniesz jakąś książkę o podstawach logiki (chociażby Kotarbińskiego). To wstyd żeby człowiek z takimi pretensjami intelektualnymi jak Ty wypisywał takie nonsensy jak te zaprezentowane w punktach 4,5 i 6 powyżej.

Gwiaździsty 07.04.2012 07:21

No, no, no ale sie porobiło. Tak czytam ostatnie posty i widzę, że do AS82 zaczęło powoli docierać, że Donald Tusk ze swoją ferajną go nie zbawi :). Czyzby efekt Wielkanocy ? :)

Ale przypominam sobi, że ten sam AS82 był kiedys zachwycony "wspaniałą" współpracą miedzy POlską a Rosją. Dlatego wklejam info o wspaniałym prezencie świątecznym (do wielkanocnego koszyczka) z ich strony dla braci POlaków:

Cytat:

Pierwsze rakiety S-400 w obwodzie kaliningradzkim


W obwodzie kaliningradzkim rozpoczęto w piątek rozmieszczanie ruchomych wyrzutni z najnowszymi rosyjskimi rakietami ziemia-powietrze S-400 - poinformował dziennik "Izwiestija", powołując się na anonimowych przedstawicieli władz wojskowych.
Ministerstwo obrony Rosji odmówiło skomentowania tych doniesień. "Izwiestija" nie podały, ile rakiet dotarło już na miejsce stacjonowania.
Rakiety S-400 mają zasięg do 400 kilometrów. Rozmieszczone są już wokół Moskwy; przewiduje się, że w bieżącym roku trafią również na rosyjski Daleki Wschód.

S-400 to rosyjski system rakietowy czwartej generacji typu ziemia-powietrze, opracowany przez Centralne Biuro Konstrukcyjne Almaz. Posiada on ogromne możliwości. Według źródeł rosyjskich, S-400 może jednocześnie namierzać i naprowadzać rakiety na 6 celów znajdujących się w odległości nawet 400 kilometrów.

AYALA 07.04.2012 09:25

te rakiety rozmieszczone przy naszej granicy to odpowiedź na nasze prośby o zwrot wraku i czarnych skrzynek


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl