![]() |
No tak, to już jest trochę o-t, ale w wypowiedzi Franka pojawia się wątek dotyczący jego ew. ponownego przejścia.
Franek pisze, że Skorża bardzo go chciał, tymczasem Bednarz nie raczył się nawet z nim spotkać, a Tomek dwukrotnie "całował klamkę". Pomijam zupełnie aspekty kibicowskie i problem ew. klasy sportowej piłkarza w tym momencie, ale... świadczy to chyba o nie najlepszych relacjach na linii Skorża-Bednarz. Szczególnie, że Franek sugeruje, jakoby Matusiaka ściągnął Skorży Bednarz nie pytając się o zdanie. No ale nie wiem, na ile wtedy Franek miał rozeznanie realiach klubowych, w końcu przecież w tym momencie nie był pracownikiem klubu a wiele się zmieniło. Może mu się tylko wydawało, że między Skorżą a Bednarzem źle się układa. |
Cytat:
czyli mam rozumiec, ze jakby Franek ladnie pozegnal sie z kibicami, to by bylo ok? ale chyba nie w tym rzecz, bo glownym zarzutem jest zostawienie druzyny w ciezkim momencie,a nie odejscie bez pozegnania... |
Cytat:
. Do dzisiaj Wisła zalega mu 12 000 zł Kuba nigdy z tego powodu nie płakała. Frankowski odszedł jak zdrajca i jeszcze sie wypłakuje sie na forum [3. Kuba brał udział w wielu kibicowkich akcjach (m.in pomocy 12-letniewmu Arkowi Warchałowi) Frankowski nigdy nic dla Wisły nei zrobił za darmo [ |
Cała ta dyskusja (rekordowa chyba, jeżeli chodzi o ilość postów w stosunkowo krótkim czasie) potwierdza niestety tylko jedno: nie potrafimy dyskutować. Każda ze stron okopała się na swoich pozycjach i każdy, ale to każdy argument jest w stanie zinterpretować po swojemu.
Więcej wyrozumiałości dla pana Tomasza mają ci, którzy już trochę w życiu przeżyli i z niejednego pieca chleb jedli. Zieloni (niedojrzali) zacietrzewieni w swoim sposobie postrzegania świata osądzą i skarzą, a potem dorobią do tego ideologie. Ciekawe jest to nasze dążenie do skrajności- albo Legenda albo Judasz. Szanowny panie Tomaszu Przykro mi, ale muszę przyznać, że zawiodłem się wtedy na panu. Tak jak wtedy, tak i teraz staram się szukać w pana wypowiedziach usprawiedliwienia nie tyle odejścia, co sposobu rozstania z klubem. Jednocześnie muszę zaznaczyć bardzo duży, ba ogromny wręcz szacunek, mam dla pana, za to wszystko, czego z i dla naszego klubu pan dokonał. Życzę powodzenia i udanego spotkania Wisła-Jagiellonia (jak pan wcześniej zaznaczył- rozumiemy się, że to tylko kurtuazja). ps Dojrzałości i niedojrzałości nie mierzę ilością przeżytych lat. |
Kiedyś na naszym forum starał się wypowiadać Czarek Kucharski, ale szybko zrezygnował, chyba nie miał ochoty na jakieś głębsze dyskusje. A nawet nie było pytań takiego kalibru jak w tym temacie. Jestem pełen podziwu za cierpliwość, chociaż pewnie i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu.
|
Za niedługo kazdy kto strzeli 100 bramek dla Wisły bedzie legendą... Legenda klubu nie odchodzi dzien przed zamknieciem okna bez jakiegokolwiek uzasadnienia... Najbardziej zenujace Franku było twoje oswiadczenie po tygodniu. Odchodzić trzeba z klasą... jak Kuba, jak Żuraw, a nie jak ty. Ciekaw jestem czemu tak Dolhy tak nikt nie broni? Odszedł w podobny sposób... a na pewnym meczu to uszy mi puchły od gwizdów na niego.
|
ciekawe kiedy sie doczekamy nastepnego pilkarza ktory strzeli dla nas 100 goli...
|
Jesteśmy Prawdziwymi Polakami zawsze znajdziemy powód do Narzekań i szukania waśni...dość mamy własnych problemów(kontuzja brożka i każdy mecz o 3pkt) żeby jeszcze rozpamiętywać stare dzieje. Fakt sytuacja była,-wyjaśnil ją każdy bedzie mial własne zdanie. Ale jako jedna BRAĆ mamy klub, który nas teraz potrzebuje bo o Tytuł nie bedzie łatwo...
|
Przykre, że Stowarzyszenie Kilku Kibiców Wisły uważa się za jedynie oświeconych. Czepialstwo PvD jakiś półsłowek to już kompletna żenada.
Jak wszyscy strasznie przeżywałem porażkę w Atenach a potem odejście Franka, tyle że umiem sobie doskonale wyobrazić jego stan w tym czasie - ot, po prostu własne doświadczenie uczy w życiu więcej... Cokolwiek się stało Wisła istnieje nadal, co roku walczymy o mistrza, co roku wlejemy Pasom, a czasami ogramy jakąś Barcelonę - i to wszystko mimo odejścia Frankowskiego. Stało się więc coś strasznego ? Teraz gdy oglądam bramki Franka, rozumiem frustrację i wściekłość całej reszty ;) Panie Tomku - dziękuje za wszystkie 115 |
Gregor, nawet jeżeli się kiedykolwiek pojawi taki strzelec, to i tak na miano "legendy" zasłużą dla tutejszych "oceniaczy" tylko gracze podlizujący się sprzedawcom Forzy (nawet ubranym w czarne kapelusiki) lub dający na każde wezwanie autografy Palikotom.
btw.Czy tylko mi się wydaje, że cała dyskusja z Panem Frankowskim zamieniła się w wypłakiwalnię nieszczęśliwych-zawiedzionych-rozczarowanych naszym wspaniałym Wiślakiem? Na szczęście Pan Frankowski jest zbyt inteligentnym człowiekiem, aby przejmować się Kempesami i resztą..... |
Cytat:
Ładnie to podsumowałes ..w intenecie kazdy mądry bo anonimowy ;) |
Cytat:
To mi ciśnienie podniosłeś. Nie porównuj Franka do Dolhy. Nie widzisz różnicy? Jest tylko czarne i białe? A poza tym to ilu mieliśmy zawodników co strzelili dla Wisełki 100 goli? Proszę wymień. Szczerze to chciałbym żeby którykolwiek z nich grał teraz w Wiśle |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Popieram SKWK w wielu akcjach, podobaja mi sie ich incjatywy, robia swietna robote, ale odnosnie Franka transparent byl przesadzony. Mysle, ze wiekszosc sie z tym pogladem nie identyfikuje, podobnie jak bylo w sytuacji z Kasperczakiem. Judaszem to sa P.Nowak i Radwanski, ktorzy biegali w koszulce z Biala Gwiazda, by potem zalozyc pasiaste barwy, judaszem byl Uche, ktorego witaliscie za drugim razem jak ksiecia, a nie zaslugiwal na noszenie naszej koszulki, byl nim Dolha, byli nimi zawodnicy (wlasciwie prostytutki), ktorzy splamili nasze barwy sprzedanym meczem z Legia (0:6). Ale nie Franek. Mam do niego zal jak wiekszosc. Nie bede powtarzal, ze styl (bez przyslowiowej piatki) i czas odejscia (najgorszy z mozliwych) byl naprawde lewy. Ale nie zapomne Frankowi tak jak i Henkowi wspanialych meczow, na ktore czekalem 20 lat na Wisle tulajac sie po strefie spadkowej i drugiej lidze! Tak samo jak NIGDY nie zapomne CUPIALOWI tego, ze odbudowal potege Wisly, a nawet stworzyl zlota ere jakiej nie mielismy, niezaleznie od tego co bedziecie tutaj wypisywac. Franek wyboru dokonal takiego jakiego dokonal i kazdy ma prawo do swoich ocen, jedni ocenia skrajnie, inni nieco mniej, ale tak po prawdzie nikt w tym temacie nie byl obojetny. Tak czy inaczej Wislacy, zeby nie bylo tak, ze dojdzie do rozlamow na Reymonta z tego powodu.
Prawda jest taka, ze zawodnikom wydaje sie, ze Wisla to zwykly zaklad pracy, ze kibice zyja Wisla przez 90minut w tygodniu. My zyjemy Wisla 4-5 dni w tygodniu. Wisla to czesci historii tego miasta, caly "knajpiano-osiedlowo-pilkarski klimat". Wisla to nie tylko te 10.000 ludzi na stadionie, ale kolejnych 20.000, ktorzy na Wisle nie przyjda, bo siedza w Palermo, Rzymie, Sztokholmie, UK i in., ale co tydzien mecz Wisly to dla nich swietosc nawet jesli tylko w tv. Owszem sa goscie tacy jak Baszczu, ktorzy rozumieja, byc moze dlatego, ze pochodza z innego wielkiego klubu, wielu nie ma szans zrozumiec. Ale tez nie mozemy kazdego kto tego nie rozumie odsadzac od czci i wiary. Jeden sie identyfikuje mocno z klubem, miastem, inny mniej. Ale jesli walczy na 100% to szanujmy go. FRANEK PRZYZNAL, ZE POPELNIL BLAD I ZA TO NALEZY MU SIE SZACUNEK. MALO KOGO BYLOBY STAC NA TAKA WYPOWIEDZ I PODJECIE DYSKUSJI TUTAJ. |
Szanowni "działacze-krzykacze SKWK" wszyscy! ( pięcioro) a może zweryfikujecie te wasze tezy żale i sprubujecie stworzyć coś na miare ankiety w której kibice mogliby sie wypowiedziec na temat tej sprawy, albo innej nadal nurtującej dotyczącej świadomość mianowicie jak to jest z tą przyjaźnia z Jagą. A może boicie sie wyników w których okazałoby sie że 90% stadionu w wielką sobote będzie chciała krzyknąć " Tomasz Frankowski Najlepszy Napastnik Polski" albo "Jaga Jaga Jagiellonia"?
|
To jeśli Tomek by nie strzelił tylu bramek, które dały Wam radość... gdyby nie grał tak dobrze to wtedy by było wszystko okej?
Inni też odchodzili, a co za różnica czy wtedy czy sezon później? Ilu zawodników mówiło, że nie chce już tu grać - wtedy było wszystko ok? Pomyślcie jeszcze raz... Ja szanuję Franka i jestem mu wdzięczny za te bramki i może wtedy źle zrobił ale czy aż na tyle, żeby go skreślać i wszystko co dla naszego klubu zrobił? |
Cytat:
|
Cytat:
...i zdolności dedukcyjne... no no pozazdrościć. W temacie jednak. 1) Czy ktoś z adwersarzy mógłby określić definicję "piłkarza legendy"? 2) Jesli już zgodzilibyśmy się że Franek "piłkarzem legendą" nie jest to dlaczego jest to równoznaczne ze staniem się Judaszem? Osobiście uważam go za wielce zasłużonego dla Wisły i jednego z bardziej inteligentnych piłkarzy i ludzi. Do nadania komukolwiek miana legendy natomiast trzeba odpowiedniej perspektywy czasu. Za jakieś 10 - 15 lat będziemy mogli stwierdzić co z jego gry dla Wisły pamiętamy. |
Szanowny kolego Palikot, proponuję, abyś założył dla frustratów osobne forum i tam będziesz mógł karmić innych "perełkami" swego intelektu. Jak na razie, słowo "żenujący" brzmi w Twych ustach co najmniej dwuznacznie
btw.Czy jest tu obecny moderator? Tak bardzo się wczoraj udzielał....starczyło mu nadgorliwości na jeden dzień? |
@TommyTSW: dyskutowanie na temat czyjegoś życia i decyzji w Internecie jakoś mnie nie kręci.. nie broniłem i mam to gdzieś - mam wystarczająco zamieszania w swoim własnym życiu. chyba że uważasz że moje zdanie jest dla kogokolwiek z was na tyle ważne że cokolwiek by zmieniło... ? ;)
|
Do pana Palikota "Nie myl pojęcia przyjaźni z miłością bo gwarantuje ci że niachciałbyś mieć żony przyjaciela więdząc że daży ona miłością kogo innego"
|
Ja bym proponował ,żebyśmy poszukali może jakiś elementów wspólnych w naszych ocenach. Sądzę ,że nikt tutaj nie neguje dorobku i wkładu Tomasza Frankowskiego w sukcesy Wisły Kraków. Pytanie pozostaje takie czy jesteśmy w stanie rozgrzeszyć tego człowieka uwzględniając jego zasługi z kompletnej żenady jaką odstawił na koniec. Powiedzmy sobie szczerze. Jeżeli teraz usprawiedliwimy to co on zrobił to sami zdeprecjonujemy nasz klub to poziomu byle jakiej szmaty. Dla mnie postępowanie Tomka Frankowskiego było wyrazem kompletnego zlekceważenia nas kibiców (to w mniejszym stopniu) ale nade wszystko powagi tego zasłużonego klubu i to mnie osobiście boli. Uważam również ,że powinniśmy zaprzestać licytacji w stylu "moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza" "ty nie jesteś prawdziwym kibicem". Według mnie dla kibica jakiegokolwiek klubu najważniejsze powinno być dobro klubu a nie interesy pojedynczych sfrustrowanych piłkarzy ,którzy nie potrafią poradzić sobie emocjonalnie z porażką. Moim zdaniem odejście Tomasza Frankowskiego wtedy bardzo nam zaszkodziło jako klubowi.
Apeluję również o tonowanie ekstremizmu w temacie. Krytykujmy i brońmy Frankowskiego konstruktywnie. |
Franek to dla mnie symbol Wisły tamtych DOBRYCH lat. Chyba bardziej nawet niż Żurawski. Nie miałem i nie mam żadnych pretensji o odejście i sposób odejścia.
Na Szymkowiaka nikt pomyj nie wylewa mimo że, jak pamiętam, jego odejście było dość nagłe i niezapowiedziane. A transparent z "Judaszem" .. heh ... nie wiem, ja jestem miłośnikiem Wisły - piłkarzy, trenera, gry a nie miłośnikiem kibiców Wisły. Szczególnie jak robią takie idiotyzmy, żeby tego gorzej nie określić. |
Bardzo się cieszę, że Tomasz Frankowski zdecydował się spotkać z kibicami na forum i odpowiedzieć na ich pytania, wyjaśniając wiele plotek, bzdur i przekłamań, jakie były kolportowane na jego temat przez niektórych ludzi w ostatnich latach.
Dorobek grubo ponad 100 goli, 5 tytułów mistrzowskich i wielu wspaniałych meczów stawia Tomasza Frankowskiego na zawsze w ścisłym gronie najwybitniejszych i najlepszych piłkarzy Wisły w całej jej historii, bez względu na to, kiedy i jak odszedł z klubu. To jest poza dyskusją. Daje mu status legendy i symbolu „Białej Gwiazdy”, bo to tu, a nie nigdzie indziej powstał i już na zawsze „Franek” będzie z nią utożsamiany oraz prawo do szacunku i wdzięczności kibiców - bez względu na plotki rozsiewane przez nieżyczliwych mu ludzi. Odejście Frankowskiego z klubu nie było dobrym ruchem i nie odbyło się w najszczęśliwszy sposób. Ale „Franek” odchodząc absolutnie nie przekroczył granic i norm obowiązujących w świecie sportu i w wolnej gospodarce rynkowej. Nie zrobił nic, czego nie robili inni piłkarze, nie zhańbił Wisły, nie wszedł z nią w żaden spór jak np.: Kokoszka, nie porzucił klubu bez wiedzy i zgody właściciela. Nigdy nie wyrzekł się Wisły Kraków, nie zaatakował jej, nie wyraził źle o klubie. Hańbą jest więc traktowanie go przez niektórych jak szmatę, która się tego wszystkiego dopuściła, lub mogła dopuścić. Frankowski nie może być karany i traktowany gorzej niż np.: Cleber, czy Szymkowiak dlatego, że zrobił dla Wisły dużo więcej niż oni razem wzięci i był piłkarzem o większym znaczeniu dla klubu i kibiców. SKWK nie ma monopolu na ferowanie wyroków, kto jest legendą klubu, a kto nie. W żadnej sprawie SKWK nie ma też prawa mówić w imieniu wszystkich kibiców Wisły, czy nawet tylko większości, lub kolportować plotki opluwające największe gwiazdy klubu. Atakowanie Frankowskiego i negowanie jego dorobku nie służy interesowi Wisły, nie przynosi nic dobrego, nie broni jej godności, nic nie buduje, nie oczyszcza atmosfery, w niczym nikomu nie pomaga, ośmiesza nasz klub. Cieszę się, że może choć niektórzy wreszcie to zrozumieli. Dziś, kiedy Frankowski jak widać nadal chce pracować na rzecz Wisły, pomagać jej, w taki czy inny sposób, np.: organizując szkółkę, kibice powinni go w tym wesprzeć, pomóc, przyjąć, zatroszczyć się o inspirację dla młodych, którą swoim piłkarskim dorobkiem i grą może dać „Białej Gwieździe” i całej polskiej piłce - a nie z bogatej historii pt. „Tomasz Frankowski w Wiśle” pamiętać tylko parę słów z tandetnego wywiadu o wyjeździe do cieplejszego klimatu dla dzieci, oraz czy komuś pomachał po ostatnim meczu z Odrą, czy nie. Ego niektórych osób z SKWK nie jest sprawą ważką dla przyszłości i dobra Wisły. |
Cytat:
|
Apropo pytań o piłkarza legendę:
Piłkarz Legenda ( dla mnie): -Wiślak, wyróżniający się postawą na boisku, a przede wszystkim poza nim. - Wierny klubowi w każdych okolicznościach. Przykłady: H. Reyman K. Kmiecik K. Moskal (A transfer do Lecha w tym wypadku, tylko to potwierdza.) Dla mnie piłkarz-legenda to ktoś dla , którego Wisła nie była przystankiem w karierze, miejscem pracy tylko wartością w życiu, tak jak dla nas kibiców. Jednym słowem jeden z nas. Dlaczego Frankowski jest Judaszem? Bo wiązano z nim duże nadzieje, które on zaprzepaścił, pokazując że nie jest jednym z nas. Do kolegi wyżej idealny wzór na reprezentanta frakcji pro-Frankowski. Już sam herb w avatarze wszystko o Tobie mówi. |
Pan Palikot i inni podobni mu krzykacze prubują narzucić forumowiczom własne "błyskotliwe przemyślenia". Panowie nie dajmy sie i przywitajmy Tomka na stadionie jako kogoś kto jednak bardzo dużo zrobił dla naszego klubu.
|
Szanowni Koledzy i Koleżanki ilu z Was dało od siebie Wiśle tyle co Tomasz Frankowski, że macie prawo go oceniać i jeździć po nim. To on był wiodącą postacią przez te kilka lat dzieki czemu Świat o nas usłyszał a Europa napewno. Nie wiem ilu z Was pracuje, ja pracuje ósmy rok w jednej firmie i naprawde ciężko mi przychodzi jakakolwiek motywacja do dalszego wysiłku. Czasem trzeba coś zmienić bo inaczej wszyscy na tym stracą i pracownik i pracodawca. Dalsze podwyżki juz nie sa w stanie mnie zmotywowac do niczego po prostu czlowiek sie wypala. Myśle że Tomek miał podobnie i chcial spróbować czegoś nowego zwłaszcza że miał już 31 lat a kariera piłkarza nie trwa wiecznie. Pół roku w tą czy w tą w jego wieku już robiło różnice. A to że ma Wisłe w sercu udowodnił już nie raz. Pozdrawiam.
|
zgadzam się że nie będzie legendą w Wiślackim tego słowa znaczeniu ale czy od razu ma być judaszem.. trochę to chore, nie zapominajcie że Tomek to tylko człowiek.
|
Nie wiem po co te kłótnie i spory na temat Franka. Zrobił tyle dla tej drużyny, włożył w grę tyle serca, że ja szanuje jego decyzję, odnośnie odejścia z Wisły.
Mówicie, że odszedł z tonącego statku. Powiedzcie mi, kiedy niby miał opuścić klub. Był w takim wieku, iż był to jedyny moment do wyjazdu za granicę. Otrzymał zapewne o wiele lepszą ofertę. Nie można go za to krytykować. Gdyby nie jego gra i Żurawskiego, byłoby o wiele trudniej o zdobyte tytuły. Wieloletnia gra w jednym klubie, i brak sukcesów (Wisła były wtedy potęgą, i sukcesem nie można nazwać zdobycie MP) spowodowały, że Franek powoli się wypalał psychicznie (nie chodzi mi o grę) Pragnał spróbować czegoś nowego i to rozumiem. My kibicie oczywiście tak mówimy, bo pragniemy przede wszystkim sukcesów. Mogę się zgodzić z tym, iż Twoje odejście było jedną z przyczyn późniejszego kryzysu. Nie chce uskuteczniać wazeliny, ale Twój wyjazd do Elche nastąpił w bardzo złym okresie. Może jeśli byś odszedł troszkę później, to nie spotkałaby Cię krytyka. Cieszę się, że miałeś odwagę i chęć przystąpić do dyskusji. Bardzo chętnię porozmawiałym na tym forum z innymi zawodnikami, którzy coś znaczyli dla klubu. Edit: Czy Franka nie można uznać legendą ? Na pewno jednym z najlepszych graczy w historii - bezapelacyjnie |
****a wy ludzie sami nawet juz nie wiecie co mowicie. Nikt mu nie zarzuca ze odszedł... zarzuca mu sie to w jaki sposób to zrobil. Jak "uciekł" wczesniej powiedział to gdzies na jakiejs konferencji to by tematu nie było... Troche boli jak gość kreowany na idola ucieka w przeddzien zamkniecia okienka pozostawia klub bez mozliwosci manewru, dotego bez słowa. Odzywa sie po tygodniu, nadodatek kłamie w wywiadch... Ja mu osiagniec nie odbieram mowie jedynie ze poziom odejscia był podobny do Uche, a wystarczyło siąść powiedziec, pozegnac sie podziekować... a on zlapał pierwszą lepsza okazje bez słowa uciekł... Tak jak Uche. Nikt nikomu nie odmawia odejscia. Jak go prywatnie lubicie, to sobie powiescie plakat nad łóżkiem. Ale dla Wisły on nie jest gosciem który zasługuje na "pomnik". Widze tez ze wszyscy sie nastawiaja ze beda jakies transparenty przeciwko nie mu, ze bedzie sie go wyzywac... nie wiem, ale nakrecacie jakąs spirale nie wiem po co... Po drugie fajkne macie porownania: wiec tak wyjaśniam: Uche to wieśniak, każdy ma go w dupie bo jest leszczem... Ale Frankowskiego za leszcza nikt nie miał... a odeszli w podobny sposób... po cichaczu... Wiec na kim sie bardziej zawiedziesz? Na kims kto ci koło dupy lata, czy na kimś kogo sie uwielbiało przez 7 lat?
Cytat:
Cytat:
|
Oswiadczam ze jezeli na meczu z Jagielonia pojawi sie antydoping dla Franka, badz jakis gupi transparent bedzie to moj ostani mecz przy REYMONTA.. i chodz WIsel bede nosil do konca zycia w sercu, badzmy normalnymi kibcami,, JUDASZEM BYL DOLHA!!!!!!!!!
|
Cytat:
|
Franek za kadencji w Wisełce spisywał sie bardzo dobrze w koncu "Franek łowca bramek..." A to ze zmienil klub to juz jest jego sprawa i tyle my jako kibice powinnismy mu podziekowac za gre w naszym zespole. A to ze gra teraz Jagielloni a nie Wisle to moze i nawet lepiej.
Szacunek Franek |
Moim zdaniem wszystko zostało już wyjaśnione, może nie wszystko jest wyjaśnione dosłownie ale każdy może rozumieć o co chodzi. Proponowałbym zamknąć temat bo niedługo zleci się to cała Polska i będą zadawać pytania typu: co Tomasz Frankowski lubi jeść na śniadanie.
I nie rozumiem jak po tym wszystkim co miało miejsce można było nie zauważyć, że pan Tomasz Frankowskim był kimś więcej niż tylko zwykłym grajkiem. Wybrał inaczej jego sprawa. |
Kazdy ma swoje zdanie na ten temat i po **** znowu do tego wracac.
Osobiscie, nie potrzebuje zadnych wyjasnien to co mysle to moje... bezsensowny zamet. Lepiej patrzec do przodu. Wisla Pany |
Cytat:
btw.Z całego tego zamieszania, doszedłem do jednego wniosku: nigdy więcej nie wrzucę swoich pieniędzy do puszki SKWK |
Ja nie uważam tego czynu jako zdradę i zawsze będę miło mówił o tamtych czasach i o "Franku". To co się stało moim zdaniem zostało zbytnio wyolbrzymione, są gorsze rzeczy..
Proszę tylko, by nie pluć na swoich. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl