Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Mariusz Jop trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10957)

krysztal 22.09.2025 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1653956)
Od wczoraj cały czas się zastanawiam co się stało z intensywnością z pierwszych spotkań, gdzie nasi biegali jak do pożaru.

Jopa nie ma co pytać o to na konferencjach - odpowiedź będzie taka, że oni w parametrach piłkarzy nie widzą nic niepokojącego.

Gołym okiem widać, że ostatnie trzy spotkania pod względem fizycznym wyglądały u nas słabo (z Miedzią wręcz dramatycznie). Czemu paliwa starczyło tylko na 6 spotkań? Za mocno przykręcili śrubę w przerwie na kadrę?

Obstawiam bardzo prozaiczna przyczynę obecnej formy,poślizgi w przelewach.Z Angela frustracja aż się uszami wylewa

Kurz 22.09.2025 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1653974)
Obstawiam bardzo prozaiczna przyczynę obecnej formy,poślizgi w przelewach.Z Angela frustracja aż się uszami wylewa

Rzekłbym, że po piorunującym początku, trzej ostatni przeciwnicy zagrali z nami po prostu inaczej, lepiej lub gorzej, ale inaczej. I to główny powód. To najlepsza broń przeciwko Wiśle, co obserwujemy w czasie naszego pobytu w 1 lidze. I niekoniecznie największe problemy muszą stwarzać drużyny z topu. Nie ukrywam, ze jednym ze spotkań, którego najbardziej się obawiam jest bój z Puszczą.

As 22.09.2025 11:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1653982)
Rzekłbym, że po piorunującym początku, trzej ostatni przeciwnicy zagrali z nami po prostu inaczej, lepiej lub gorzej, ale inaczej. I to główny powód. To najlepsza broń przeciwko Wiśle, co obserwujemy w czasie naszego pobytu w 1 lidze. I niekoniecznie największe problemy muszą stwarzać drużyny z topu. Nie ukrywam, ze jednym ze spotkań, którego najbardziej się obawiam jest bój z Puszczą.

Dokladnie. To widac golym okiem. Pierwsze 6 meczow - co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem - przeciwnicy po stracie pilki probowali ja nam odbierac na naszej polowie. To jest dla nas woda na mlyn, szybka dystrybucja pilki, do tego szybcy skrzydlowi i lapalismy ich na "wykroku". Dodatkowo wchodzily nam stale fragmenty.

Nastepnie od meczu z Miedzia przeciwnicy po stracie wracali odbudowywac pozycje obronne i przyjmowac nas przed polem karnym. My od spadku wlasciwie meczymy sie w takich meczach bo nie mamy ludzi do takiej gry. Srodkiem jest zbyt gesto dla nas a na wrzutki mamy za malych pilkarzy.

FraMat 22.09.2025 12:12

Przecież nawet grając z drużynami stawiającymi autobus da się strzelać bramki, niekoniecznie mając wysokiego napastnika.
- Pokazał to wczoraj Grujcic strzelając z dystansu.
Jeśli nawet po takim strzale piłka nie wpadnie do bramki, ale odbije się od słupka/poprzeczki bramkarz ją odbije, to zawsze szybki, sprytny napastnik ma szansę na dobitkę.
- Pokazał to wczoraj tez Duarte (?) nastrzelając rękę obrońcy. Zawsze w takiej gęstwinie jest szansa na podyktowanie rzutu karnego, czy to przez rękę rywala, czy to przez zbyt twardą grę obrońców. Zawsze też odbita od nogi/głowy obrońcy piłka może trafić do bramki.
- No i wymuszanie stałych fragmentów przed polem karnym - wtedy w polu karnym rywala są też nasi stoperzy, więc nie ma wytłumaczenia, że mamy tam zbyt niskich piłkarzy.

leszekpw 22.09.2025 12:34

Jopizna jest słaba taktycznie. Pierwsze mecze jechał na farcie.

Kurz 22.09.2025 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653989)
Przecież nawet grając z drużynami stawiającymi autobus da się strzelać bramki, niekoniecznie mając wysokiego napastnika.
- Pokazał to wczoraj Grujcic strzelając z dystansu.
Jeśli nawet po takim strzale piłka nie wpadnie do bramki, ale odbije się od słupka/poprzeczki bramkarz ją odbije, to zawsze szybki, sprytny napastnik ma szansę na dobitkę.
- Pokazał to wczoraj tez Duarte (?) nastrzelając rękę obrońcy. Zawsze w takiej gęstwinie jest szansa na podyktowanie rzutu karnego, czy to przez rękę rywala, czy to przez zbyt twardą grę obrońców. Zawsze też odbita od nogi/głowy obrońcy piłka może trafić do bramki.
- No i wymuszanie stałych fragmentów przed polem karnym - wtedy w polu karnym rywala są też nasi stoperzy, więc nie ma wytłumaczenia, że mamy tam zbyt niskich piłkarzy.

I dlatego strzeliliśmy. No i autobus w wykonaniu każdej drużyny nie oznacza tego samego. Nie wszyscy są w tym równie dobrzy. Wczorajszy mecz był w pierwszej połowie dosyć otwarty, powodem niemocy było to, ze się zesraliśmy po stracie bramki. Zdecydowanie najbardziej wymagająca była pod względem autobusowym do tej pory Miedź.

Kurz 22.09.2025 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1653987)
Dokladnie. To widac golym okiem. Pierwsze 6 meczow - co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem - przeciwnicy po stracie pilki probowali ja nam odbierac na naszej polowie. To jest dla nas woda na mlyn, szybka dystrybucja pilki, do tego szybcy skrzydlowi i lapalismy ich na "wykroku". Dodatkowo wchodzily nam stale fragmenty.

Nastepnie od meczu z Miedzia przeciwnicy po stracie wracali odbudowywac pozycje obronne i przyjmowac nas przed polem karnym. My od spadku wlasciwie meczymy sie w takich meczach bo nie mamy ludzi do takiej gry. Srodkiem jest zbyt gesto dla nas a na wrzutki mamy za malych pilkarzy.

Nie wypada się nie zgodzić.

As 22.09.2025 15:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653989)
Przecież nawet grając z drużynami stawiającymi autobus da się strzelać bramki, niekoniecznie mając wysokiego napastnika.
- Pokazał to wczoraj Grujcic strzelając z dystansu.
Jeśli nawet po takim strzale piłka nie wpadnie do bramki, ale odbije się od słupka/poprzeczki bramkarz ją odbije, to zawsze szybki, sprytny napastnik ma szansę na dobitkę.
- Pokazał to wczoraj tez Duarte (?) nastrzelając rękę obrońcy. Zawsze w takiej gęstwinie jest szansa na podyktowanie rzutu karnego, czy to przez rękę rywala, czy to przez zbyt twardą grę obrońców. Zawsze też odbita od nogi/głowy obrońcy piłka może trafić do bramki.
- No i wymuszanie stałych fragmentów przed polem karnym - wtedy w polu karnym rywala są też nasi stoperzy, więc nie ma wytłumaczenia, że mamy tam zbyt niskich piłkarzy.

Ja nie sugeruje, ze nie da sie miec farta. Czasem wejdzie ci strzal rozpaczy, lub ktos sie koncertowo obetnie i strzelisz. Wiadomo, zdarza sie. Ja mowie o zwiekszeniu swoich szans na gola poprzez wprowadzenia zawodnika, ktory "kontruje" taktyke przeciwnika.

Prowadzac dyskusje na ten tamt juz wielokrotnie, musze powiedziec, ze jest to dla mnie niezrozumiale dlaczego ludzie uwazaja, ze wysylanie stoperow w pole karne na wrzutki ze stalych fragmentow gry jest totalnie logiczne ale krytykuja pomysl wprowadzenia wysokiego napastnika na wrzutki z gry.


Trzy lata obserwujemy meczenie sie z autobusiarzami i ile razy sie nam udalo im strzelic? Na palcach dwoch rak policzysz kiedy odwrocilismy niekorzystny wynik.

As 22.09.2025 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1653997)
I dlatego strzeliliśmy. No i autobus w wykonaniu każdej drużyny nie oznacza tego samego. Nie wszyscy są w tym równie dobrzy. Wczorajszy mecz był w pierwszej połowie dosyć otwarty, powodem niemocy było to, ze się zesraliśmy po stracie bramki. Zdecydowanie najbardziej wymagająca była pod względem autobusowym do tej pory Miedź.

W mojej opinii gdyby Orlik nie dostal czerwonej kartki to bysmy gola nie strzelili bo naciskalby Grujcica i ten by nie uderzal albo by go zblokowal. Zabraklo Lecznej jednego do bronienia i pojawila sie nam szansa, no ale zawsze tak nie bedzie.

Karherop 22.09.2025 15:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1654005)
W mojej opinii gdyby Orlik nie dostal czerwonej kartki to bysmy gola nie strzelili bo naciskalby Grujcica i ten by nie uderzal albo by go zblokowal. Zabraklo Lecznej jednego do bronienia i pojawila sie nam szansa, no ale zawsze tak nie bedzie.

Moglby tez stac przy Omniciu co byloby logiczniejsze.

Nie zawsze też będziemy sobie sami strzelac bramki.

Colin 22.09.2025 16:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1654005)
W mojej opinii gdyby Orlik nie dostal czerwonej kartki to bysmy gola nie strzelili bo naciskalby Grujcica i ten by nie uderzal albo by go zblokowal. Zabraklo Lecznej jednego do bronienia i pojawila sie nam szansa, no ale zawsze tak nie bedzie.

Orlik zapracował solidnie na swoją czerwoną kartkę już w momencie jak zarobił pierwsze żółtko swoim prowokacyjnym zachowaniem przeszkadzając nam wznowić rzut z autu na naszym prawym skrzydle przez co także rykoszetem żółtko obejrzał Wiślak. Zawodnik z Łęcznej mógł zarobić drugie żółtko już akcję wcześniej a jak się wpakował w nogi Brodzie to już tylko potwierdził to co mu się należało już wcześniej. Orlik reprezentuje swego rodzaju patologię jaką niektórzy rywale albo nawet większość rywali próbuje uskuteczniać przeciwko nam. Wydaje mi się, że czerwona kartka trochę ostudzi prowokacyjne i nie mające wiele wspólnego z futbolem zachowania naszych rywali w przyszłości albo przynajmniej wzbudzi w nich trochę więcej refleksji nad swoją grą.

Jak absolutnie jestem przeciwko możliwości wprowadzenia nowych przepisów odnośnie linii spalnego (wg. mnie obecne przepisy są optymalne) tak zastanowiłbym się nad wprowadzeniem efektywnego czasu gry z zatrzymywaniem zegara jak w NBA. Chociaż wczorajsze 11 czy 12 doliczonych minut wskazuje, że akurat wczoraj arbiter jeśli chodzi o efektywny czas gry trzymał rękę na pulsie.

pepe72 22.09.2025 17:00

Co do zegara to bez przesady. Piłka jest zbyt wolna by się tak bawić. Poza tym 45 rzeczywistego czasu to mecz trwałby pewnie 4 godziny.
Wczoraj Pan Sędzia Piotr Urban z Warszawy sędziował dobrze. I tyle wystarczyło.

MaLk 22.09.2025 17:13

Ja bym wprowadził granie do 3 zdobytych bramek, jak w siatkówce ;)

Drozd 22.09.2025 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1653982)
Rzekłbym, że po piorunującym początku, trzej ostatni przeciwnicy zagrali z nami po prostu inaczej, lepiej lub gorzej, ale inaczej. I to główny powód. To najlepsza broń przeciwko Wiśle, co obserwujemy w czasie naszego pobytu w 1 lidze. I niekoniecznie największe problemy muszą stwarzać drużyny z topu. Nie ukrywam, ze jednym ze spotkań, którego najbardziej się obawiam jest bój z Puszczą.

Oczywista racja, tyle że w trzech ostatnich meczach może poza Miedzią, sami sobie robimy kuku darując przeciwnikom bramki. Co sprawia że mogą zacząć zabijać mecz leżąc, symulując, przerywając grę faulami, a w ostateczności broniąc cię w 11 we własnym polu karnym. Z tego rodzi się frustracja, a nie z jak to wypisują pomyleni, braku przelewów :rotfl: Czego to jeden z drugim osiołkiem nie wymyśli żeby przysrać się do Królewskiego. Prędzej wszyscy pretensje mają do Jopa, że wystawia pokrakę Brode, który jedyne co robi to zawala bramki i niszczy cały plan na mecz. Pokazali przez chwilę minę trenera bramkarzy w drugiej połowie i była nietęga. Mental zawsze jest kluczowy kiedy ma się świadomość od 7 minuty, że znowu będzie się trzeba męczyć to się wszystkiego odniechciewa, zwłaszcza kiedy bramki nie strzela przeciwnik tylko sami sobie praktycznie strzelamy, morale siada, a przeciwnik dostaje wiatr.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Colin (Post 1654011)
Orlik zapracował solidnie na swoją czerwoną kartkę już w momencie jak zarobił pierwsze żółtko swoim prowokacyjnym zachowaniem przeszkadzając nam wznowić rzut z autu na naszym prawym skrzydle przez co także rykoszetem żółtko obejrzał Wiślak. Zawodnik z Łęcznej mógł zarobić drugie żółtko już akcję wcześniej a jak się wpakował w nogi Brodzie to już tylko potwierdził to co mu się należało już wcześniej. Orlik reprezentuje swego rodzaju patologię jaką niektórzy rywale albo nawet większość rywali próbuje uskuteczniać przeciwko nam. Wydaje mi się, że czerwona kartka trochę ostudzi prowokacyjne i nie mające wiele wspólnego z futbolem zachowania naszych rywali w przyszłości albo przynajmniej wzbudzi w nich trochę więcej refleksji nad swoją grą.

Jak absolutnie jestem przeciwko możliwości wprowadzenia nowych przepisów odnośnie linii spalnego (wg. mnie obecne przepisy są optymalne) tak zastanowiłbym się nad wprowadzeniem efektywnego czasu gry z zatrzymywaniem zegara jak w NBA. Chociaż wczorajsze 11 czy 12 doliczonych minut wskazuje, że akurat wczoraj arbiter jeśli chodzi o efektywny czas gry trzymał rękę na pulsie.

Trzeba jednak zwrócić uwagę jak na kartkę tego osła z Łęcznej zareagował komentator w TV. Tuman węgrzyn chyba ze dwie minuty krytykował decyzję sędziego argumentując swoje zdanie w absurdalny sposób. Tym że Orlik się poślizgnął i że niby miał jedną nogę wyprostowaną w powietrzu ale nie kopnął nią brody, niestety kiep nie zauważył że drugą nogą wjechał w nogę podstawną Brody i mógł mu załatwić staw skokowy. Zwyczajny kretyn. Ale jego punkt widzenia zaraz podchwycą zwolennicy "męskiej gry" i kolejny sędzia będzie miał dylemat. Dlatego za takie gwizdanie należy sędziego pochwalić tak jak za doliczenie 11 minut, to też się komentatorom nie podobało. Niestety robienie nam pod górkę jest modne zawsze tak było, jest i będzie. Gdyby Królewski po Odrze nie zrobił afery z leżeniem i turlaniem się to by teraz nie było 11 min tylko góra 5. To dowodzi że na patologie trzeba zwracać uwagę, a nie pieprzyć że krytykowanie sędziów nigdy na dobre nie wychodzi.

Karherop 22.09.2025 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1654016)
Co do zegara to bez przesady. Piłka jest zbyt wolna by się tak bawić. Poza tym 45 rzeczywistego czasu to mecz trwałby pewnie 4 godziny.
Wczoraj Pan Sędzia Piotr Urban z Warszawy sędziował dobrze. I tyle wystarczyło.

To już od dawna jest policzone i testowane przez fifa w zawodach młodzieżowych

Aktualne 45 min odpowiada ok 30 minutom czasu gry z zatrzymywaniem zegara.

Przy aktualnym poziomie technologii to nie jest kwestia czy to wprowadza, tylko kiedy.

As 22.09.2025 19:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Colin (Post 1654011)
Orlik zapracował solidnie na swoją czerwoną kartkę już w momencie jak zarobił pierwsze żółtko swoim prowokacyjnym zachowaniem przeszkadzając nam wznowić rzut z autu na naszym prawym skrzydle przez co także rykoszetem żółtko obejrzał Wiślak. Zawodnik z Łęcznej mógł zarobić drugie żółtko już akcję wcześniej a jak się wpakował w nogi Brodzie to już tylko potwierdził to co mu się należało już wcześniej. Orlik reprezentuje swego rodzaju patologię jaką niektórzy rywale albo nawet większość rywali próbuje uskuteczniać przeciwko nam. Wydaje mi się, że czerwona kartka trochę ostudzi prowokacyjne i nie mające wiele wspólnego z futbolem zachowania naszych rywali w przyszłości albo przynajmniej wzbudzi w nich trochę więcej refleksji nad swoją grą.

Ja nie podwazam zasadnosci drugiej zoltej kartki dla Orlika bo juz za faul na Duarte na nia zasluzyl. Zwracam uwage tylko, ze czerwone kartki nie zdarzaja sie tak czesto i nie mozna na nie liczyc jako na sposob na wygranie meczu.

Mam proprostu taka opinie, ze kiedy przeciwnik sie cofa i zmusza nas do wrzutek to trener powinien miec na lawce zawodnika, ktorego moze wprowadzic i tym samym zmienic niska obrone przeciwnika w sytuacje korzystna dla Wisly.

Colin 22.09.2025 21:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1654030)
Ja nie podwazam zasadnosci drugiej zoltej kartki dla Orlika bo juz za faul na Duarte na nia zasluzyl. Zwracam uwage tylko, ze czerwone kartki nie zdarzaja sie tak czesto i nie mozna na nie liczyc jako na sposob na wygranie meczu.

Mam proprostu taka opinie, ze kiedy przeciwnik sie cofa i zmusza nas do wrzutek to trener powinien miec na lawce zawodnika, ktorego moze wprowadzic i tym samym zmienic niska obrone przeciwnika w sytuacje korzystna dla Wisly.

Ja wiem, że nie podważasz zasadności drugiej żółtej kartki Orlika. Ja chciałem tylko powiedzieć, że gra na czas Łęcznian przez dłuższy okres meczu miała niewiele wspólnego z piłką nożną i zahaczała o kabaret, a momentami przybierała formę prowokacji - koniec końców stanowiła solidną przeszkodę w konstruowaniu akcji i grze w piłkę. Gdyby nie to być może strzelilibyśmy bramki wcześniej w meczu i wygralibyśmy 11 na 11. A tak mam wrażenie, że los dając nam 30 minut gry w przewadze 1 zawodnika oddał to co Łęczna chciała zabrać działaniami mającymi niewiele z futbolem.

Jeszcze nawiązując do mojej wypowiedzi o możliwej reformie w odnotowywaniu efektywnego czasu gry to wg. mnie nie wiązałoby się to z przedłużeniem całego meczu jako tako. Poprostu każda przerwa w grze byłaby od razu odnotowywana na zegarze przez co byłaby od razu widoczna przez zawodników i kibiców. Samo to dawałoby obu zespołom większą kontrolę nad pozostałym czasem gry. I taka reforma podobno jest w planach.

Tak jak w możliwych planach jest podobno zmiana przepisu o odgwizdywaniu spalonego. Wg. wykładni za którą lobbuje m.in. Arsene Wenger spalony byłby odgwizdywany tylko wtedy gdy zawodnik atakujący jest całym ciałem a nie jego częścią za linią ostatniego obrońcy w momencie podania. To oczywiście promowałoby zespół atakujący i zaburzyło balans między defensywą i ofensywą (więcej byłoby wyników hokejowych). To byłaby zmiana coś na wzór tego co parę lat temu dokonano w NBA "związując ręce obrońcom", a dając więcej atutów w ataku przez co automatycznie każda drużyna w meczu NBA rzuca średnio 30 punktów więcej niż miało to miejsce 15 lat temu. Koniec końców wg. mnie ta reforma mocno osłabiła NBA i jej atrakcyjność, emocje w meczach. Dlatego mam nadzieję, że przepis o spalonym zostawią w spokoju tak jak jest obecnie.

Zgoda, że wysoki napastnik jest opcją w sytuacji kiedy musimy gonić wynik i kruszyć mur głębiej cofniętego rywala. Może Kawała, Nikaj z czasem dadzą taką opcję, dadzą więcej argumentów. W ogóle tak na pierwsze wrażenie Nikaj wygląda jak taki trochę taran, ma depnięcie, warunki fizyczne, podobno słabiej u niego z dośrodkowaniem więc może z czasem on i Kawała dadzą taką opcję w pewnych meczach wspomagając w grze Angela.

As 22.09.2025 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Colin (Post 1654042)
Ja wiem, że nie podważasz zasadności drugiej żółtej kartki Orlika. Ja chciałem tylko powiedzieć, że gra na czas Łęcznian przez dłuższy okres meczu miała niewiele wspólnego z piłką nożną i zahaczała o kabaret, a momentami przybierała formę prowokacji - koniec końców stanowiła solidną przeszkodę w konstruowaniu akcji i grze w piłkę. Gdyby nie to być może strzelilibyśmy bramki wcześniej w meczu i wygralibyśmy 11 na 11. A tak mam wrażenie, że los dając nam 30 minut gry w przewadze 1 zawodnika oddał to co Łęczna chciała zabrać działaniami mającymi niewiele z futbolem.

Jeszcze nawiązując do mojej wypowiedzi o możliwej reformie w odnotowywaniu efektywnego czasu gry to wg. mnie nie wiązałoby się to z przedłużeniem całego meczu jako tako. Poprostu każda przerwa w grze byłaby od razu odnotowywana na zegarze przez co byłaby od razu widoczna przez zawodników i kibiców. Samo to dawałoby obu zespołom większą kontrolę nad pozostałym czasem gry. I taka reforma podobno jest w planach.

Tak jak w możliwych planach jest podobno zmiana przepisu o odgwizdywaniu spalonego. Wg. wykładni za którą lobbuje m.in. Arsene Wenger spalony byłby odgwizdywany tylko wtedy gdy zawodnik atakujący jest całym ciałem a nie jego częścią za linią ostatniego obrońcy w momencie podania. To oczywiście promowałoby zespół atakujący i zaburzyło balans między defensywą i ofensywą (więcej byłoby wyników hokejowych). To byłaby zmiana coś na wzór tego co parę lat temu dokonano w NBA "związując ręce obrońcom", a dając więcej atutów w ataku przez co automatycznie każda drużyna w meczu NBA rzuca średnio 30 punktów więcej niż miało to miejsce 15 lat temu. Koniec końców wg. mnie ta reforma mocno osłabiła NBA i jej atrakcyjność, emocje w meczach. Dlatego mam nadzieję, że przepis o spalonym zostawią w spokoju tak jak jest obecnie.

A to chyba ktoś inny pisał o czasie gry i jakiejś reformie.

pepe72 23.09.2025 00:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1653994)
Jopizna jest słaba taktycznie. Pierwsze mecze jechał na farcie.

Pan Trener Mariusz Jop wykręcił 7-1-1 w 9 mieczach.
Jak będzie trzymał takie proporcje w kolejnych meczach to wejdziemy z 1 miejsca z 83 punktami.
Jak będzie miał takiego farta do końca sezonu to trzeba będzie mu pomnik przed stadionem postawić.

leszekpw 23.09.2025 02:41

Nie, nie będzie trzymał, już widać. I napewno nie Pan trener. Zobaczymy na koniec sezonu

Karherop 23.09.2025 08:50

Lepiej miec farta niz go nie mieć.

Tymczasem mija rok od przejęcia 1 drużyny przez Jopa (24 września 2024)

Bilans (sama liga)
36 spotkań - 78 punktów
24-6-6
Bramki: 87-32
2.16 pkt/mecz

A teraz mozna narzekać dalej.

Patryko 23.09.2025 08:55

Średnia ligowa na poziomie 2,17 to wynik wręcz genialny.

Wypada mieć nadzieję, że Jop wyciągnie nas z aktualnego, fizycznego dołka i drużyna zacznie znowu grać na poziomie z początku sezonu.

Arkadiusz.Czerepach 23.09.2025 10:19

Węgrzyn to wyjątkowy debil, myśle że trzymają go na komentatorce bo ludzie lubią te jego kocopoły i słuchają go dla beki

przecież ten Orlik jechał z intencjonalnie podniesioną nogą i jak trafił to by naszemu coś połamał , a Kaziu sie hehe śmieje że jaka kartka hehe , przeciez sie sam poslizgnał hehe itp

krysztal 23.09.2025 10:36

Nie no ten teks o potknięciu się czy tam poślizgnięciu tego przecinaka był niedorzeczny.Chłop jechał na dupie przez całe pole karne a ci rozkiniają czy słuszna kartka czy nie kiedy juz wcześniej powinien dostać "łate"za faul bodaj na Duarte

pepe72 23.09.2025 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1654026)
To już od dawna jest policzone i testowane przez fifa w zawodach młodzieżowych

Aktualne 45 min odpowiada ok 30 minutom czasu gry z zatrzymywaniem zegara.

Przy aktualnym poziomie technologii to nie jest kwestia czy to wprowadza, tylko kiedy.

Jak się zmienią reguły to pojawią się okoliczności nieuwzględnione w obecnych obliczeniach.
Np. nie będzie nacisku by szybko wznawiać bo i tak czas jest zatrzymany.
Więc nie, jest to głupi pomysł.

Patryko 23.09.2025 11:30

Pamiętajcie, że Kaziu swój prime przeżywał w czasach, kiedy swoje braki maskowało się wślizgiem dwoma wyprostowanymi w klienta z piłką.

Był przeciętnym kopaczem, jest marnym komentatorem. Przy sytuacji z Orlikiem, próbował jeszcze oskarżać Brodę o uderzenie go w plecy, totalna odklejka :)

pepe72 23.09.2025 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1654052)
Nie, nie będzie trzymał, już widać. I napewno nie Pan trener. Zobaczymy na koniec sezonu

Po wygranym meczu to jest Pan Trener Mariusz Jop.
Zwłaszcza, że jest to 7 wygrany z 9, zaś pozostałe to 1R i 1P.
Nie rozumiem napierdalania w Pana Trenera po zwycięstwach.

Karherop 23.09.2025 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1654071)
Po wygranym meczu to jest Pan Trener Mariusz Jop.
Zwłaszcza, że jest to 7 wygrany z 9, zaś pozostałe to 1R i 1P.
Nie rozumiem napierdalania w Pana Trenera po zwycięstwach.

Poczekaj jakie będzie napierdalanie jak awansujemy w kiepskim stylu i polowa postów będzie o tym jak szybko wrocimy do 1 ligi. Mysle ze jeszcze przed koncem sezonu

As 23.09.2025 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1654065)
Nie no ten teks o potknięciu się czy tam poślizgnięciu tego przecinaka był niedorzeczny.Chłop jechał na dupie przez całe pole karne a ci rozkiniają czy słuszna kartka czy nie kiedy juz wcześniej powinien dostać "łate"za faul bodaj na Duarte

Ta sytuacja przypomniala mi, ze Duda w 2023 w meczu z Podbeskidziem dostal za takie cos bezposrednia czerwona.
Tez jechal na dupie, tez sie ratowal przed kontaktem cofajac nogi a mimo todostal czerwo.

No ale tutaj Wisla mogla skorzystac to trzeba bylo ludziom wpierac, ze faulu nie bylo.

pepe72 23.09.2025 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1654077)
Poczekaj jakie będzie napierdalanie jak awansujemy w kiepskim stylu i polowa postów będzie o tym jak szybko wrocimy do 1 ligi. Mysle ze jeszcze przed koncem sezonu

Wtedy zacznę wypisywać, że komuś się pomyliły strony Błoń.

Jestem za napierdalaniem w trenera jak sobie nie radzi (patrz brak zmian w poprzedniej kolejce). Ale po wygranej i to jeszcze przy 7-1-1 to k***a bez przesady.
Dziś jest Pan Trener Mariusz Jop!
:alleluja:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:48.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl