Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Cichy 07.03.2011 17:34

Marszałek przestań odwracać kota ogonem. W tym samym poście najpierw ubolewasz nad degradacją dyskusji n/t polityki, a później wszystkich wyborców PO wrzucasz do jednego wora i nazywasz "plebsem". Teraz w dodatku zaczynasz pisać o różnych konotacjach, podczas gdy jasne jest, że słowo "plebs" w Twoim poście miało bardzo negatywny wydźwięk.

Powtarzam, zacznij od siebie, a dyskusja w małym stopniu zacznie nabierać utęsknionej przez Ciebie formy.

Marszałek 07.03.2011 18:02

To nie moja wina,że dla Ciebie słowo plebs ma jednoznaczną konotację. I nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma,nie wmawiaj mi także co miałem na myśli, bo bardzo dobrze wiedziałem co chciałem przekazać i to napisałem. Idealnie wykazałem w jakim kontekście użyłem słowa plebs. Doczytaj. Jasno na białym.

emj10 07.03.2011 18:19

Przecież z tego co zrozumiałem AS82 miał wyraźnie na myśli warunki polityczno-gospodarcze jakie miał PiS podczas dwóch lat swoich rządów. Wielokrotnie to podkreślałem, czy to w rozmowie z wiślakiem68, czy z innymi użytkownikami, że sytuację jaką zastał PiS była na tyle dobra, że dodając do tego rozwijającą się z kwartału na kwartał gospodarkę i koniunkturę w wielu branżach, w tym tak odczuwalnych dla społeczeństwa jak budownictwo mieszkalne, czy usługi, mogli spokojnie przez te dwa lata zamknąć się w ministerstwach i nic nie robić, a gospodarce nic by się nie stało. I w efekcie tak zrobili gdyby nie pewne starania Gilowskiej, czy Kluski, który nie został jednak do końca zaakceptowane, gdyż byli to ludzie z zewnątrz. Od strony politycznej po aferalnym rządzie lewicowym też mieli pewien kredyt zaufania od społeczeństwa, w końcu to ich a nie PO wybrała na partię nr1, która miała za zadanie naprawić kraja po rządach Millera i s-ki. Może nie było to takie zaufanie społeczeństwa jakie miało PO w 2007 roku podbudowane płonnymi obietnicami o "Drugiej Irlandii", czy masowym powrocie młodej emigracji do kraju, ale do końca Marcinkiewicz cieszył się wraz z rządem również bardzo dużym poparciem

Sam Marcinkiewicz cieszył się w czerwcu 2006 zaufaniem na poziomie 67%. Nie wiem czy Tusk miał kiedykolwiek taki wynik.
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_101_06.PDF

A w głębszej analizie na temat Marcinkiewicza widać, że społeczeństwo wtedy kupiło ten rząd i jakby zgłębić się w szczegóły to pewnie dopiero pod koniec 2006 roku zaczęły być większe spadki zaufania, już za rządów Jarosława.
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_079_06.PDF

Warto jeszcze spojrzeć na tabelkę ze strony drugiej jak zmieniało się zaufanie do rządu w kilku ostatnich miesiącach Belki (13-15% zaufania), aż po koniec kadencji Marcinkiewicza w momencie odejścia Gilowskiej z rządu (42-50%)
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_115_06.PDF

Oczywiście nie twierdzę, że warunki do rządzenia mieli idealne, bo szybko rozpoczęła się nagonka mediów i nie tylko, a na dodatek mając takich koalicjantów wizerunek pogarszał po kolejnej aferze czy to z Lipcem, czy z Łyżwińskim, czy z Lepperem. Szanse mieli jednak spore gdyby utrzymali przystawki w ryzach, ale jak się skończyło wszyscy dobrze pamiętamy.

Dlatego zgadzam się z twierdzeniami, że generalnie sytuacja jaką zastał PiS była dobra, kolejne miliardy z podatków zasilały budżet, a społeczeństwo dało im kredyt zaufania. W tym jak głosujący na Lecha Kaczyńskiego.

Cichy 07.03.2011 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061408)
To nie moja wina,że dla Ciebie słowo plebs ma jednoznaczną konotację. I nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma,nie wmawiaj mi także co miałem na myśli, bo bardzo dobrze wiedziałem co chciałem przekazać i to napisałem. Idealnie wykazałem w jakim kontekście użyłem słowa plebs. Doczytaj. Jasno na białym.


Cóż, jeśli dla Ciebie nazwanie kogoś "bezrozumnym plebsem" nie jest obraźliwe, to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

wislak68 08.03.2011 01:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061420)
Przecież z tego co zrozumiałem AS82 miał wyraźnie na myśli warunki polityczno-gospodarcze jakie miał PiS podczas dwóch lat swoich rządów. Wielokrotnie to podkreślałem, czy to w rozmowie z wiślakiem68, czy z innymi użytkownikami, że sytuację jaką zastał PiS była na tyle dobra, że dodając do tego rozwijającą się z kwartału na kwartał gospodarkę i koniunkturę w wielu branżach, w tym tak odczuwalnych dla społeczeństwa jak budownictwo mieszkalne, czy usługi, mogli spokojnie przez te dwa lata zamknąć się w ministerstwach i nic nie robić, a gospodarce nic by się nie stało.
.....
Oczywiście nie twierdzę, że warunki do rządzenia mieli idealne, bo szybko rozpoczęła się nagonka mediów i nie tylko, a na dodatek mając takich koalicjantów wizerunek pogarszał po kolejnej aferze czy to z Lipcem, czy z Łyżwińskim, czy z Lepperem. Szanse mieli jednak spore gdyby utrzymali przystawki w ryzach, ale jak się skończyło wszyscy dobrze pamiętamy.

Dlatego zgadzam się z twierdzeniami, że generalnie sytuacja jaką zastał PiS była dobra, kolejne miliardy z podatków zasilały budżet, a społeczeństwo dało im kredyt zaufania. W tym jak głosujący na Lecha Kaczyńskiego.

Poczułem się poniekąd wywołany.
Jak rozumiem Twoja wypowiedź jest raczej próbą opisu niż polemiką dlatego odniose się tylko do jej niektórych wątków:
1. Generalnie uważam że najlepszą rzeczą jaką politycy mogą robić z gospodarką w fazie ożywienie to: "nic nie robić". Ta prawda jest znana już od wieków. Jedynym akceptowalnym odstępstwem od tej reguły jest: obniżanie podatków. I PiS dokładnie to robił. Innymi słowy zachował się w okolicznościach gospodarczych w których przyszło mu rządzić według najlepszych standarów rekomendowanych przez: Friedmana, Hayeka czy Misesa. Dodatkowo ze względu na Polską specyfikę wynikająca z przystepowania do Unii i związanymi z tym dotacjami uczynił bardzo dużo aby w możliwie krótkim czasie zaobsorbować jak najwiekszą ilość funduszy finansujących wydatki infrastrukturalne (kapitalną pracę wykonała w tym zakresie śp. minister Gęsicka). Jeśli dodamy do tego działania w calej sferze około biznesowej związane chociażby z: działalnością antykorupcyjną, porządkowaniem spraw związanych z przetargami publicznymi czy rozbijaniem tzw: ukladów to moim zdaniem trudno znaleźć dla polskiej gospodarki okres lepszy niż ten w okresie rządów PiS. Dlatego sposób anty argumentacji polegający na przekonywaniu że "chłop śpi a w polu mu rośnie" uważam za łagodnie mówiąc naiwny, żeby nie powiedzieć dziecinny.
2. Nie bardzo rozumiem do czego odnieść zdanie: "jak się skończyło to wszyscy dobrze pamiętamy"? Jeśli chodzi Ci o gospodarkę to ja osobiście pamiętam że chyba po raz pierwszy w okresie po 89r mieliśmy rząd który nie dośc że potrafił wykorzystać koniunkturę gospodarczą to jeszcze był w stanie podzielić się nią z obywatelami (obniżając podatki). Jeśli chodzi ci natomiast o politykę to moje wspomnienia są również jak najbardziej pozytywne. Po raz pierwszy znalazł się ktoś kto był w stanie zrezygnować ze stołka (decyzja o wcześniejszych wyborach po ujawnieniu afery korupcyjnej Leppera) w imię uczciwości.

Drozd 08.03.2011 10:19

http://biznes.onet.pl/wielki-brat-rz...,2,prasa-detal

Tusk filantrop.

"Już 21 stycznia, czyli jeden dzień po zawieszeniu Kwiatkowskiego i Tabaki, Donald Tusk i Aleksander Grad podali do wiadomości publicznej, że opowiadają się za umorzeniem Gazpromowi długu w wysokości 1,2 miliarda złotych. Cztery dni później rząd podjął decyzję o umorzeniu wielkiego długu Gazpromowi. 27 stycznia potwierdził to wspólny komunikat Gazpromu PGNiG i EuRoPol Gazu, którym tymczasowo kierował Aleksandr Miedwiediew. W ciągu kilku następnych dni doradcy Lecha Kaczyńskiego sugerowali w mediach, że będą wnioskować o powołanie komisji śledczej, jeżeli rząd dotrzyma słowa i umorzy długi Gazpromu. Tusk się jednak nie ugiął. 10 lutego polski rząd zatwierdził projekt nowej umowy gazowej z rządem Rosji. W komunikacie przekazanym dziennikarzom rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że umowa precyzuje trzy najważniejsze kwestie: zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej i nowe rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę. Na marginesie trzeba pogratulować sofistycznych umiejętności ministrowi Grasiowi, który umorzenie Gazpromowi długu nazwał – „rozliczeniem za transport”."

I po co dyskutować o PO jak to ewidentnie sprzedawczyki. Tylko kłamstwo opanowali do perfekcji.

Tak na marginesie. Kiedy Putin Tuska / Tusk Putina zaprosił na 7 IV do Katynia?
-------------------------------

A co do ułaskawień Lecha Kaczyńskiego. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html

"Jeśli spojrzymy na politykę ułaskawień dotychczasowych prezydentów, to Lech Kaczyński na tle swoich poprzedników wypada najlepiej. Lech Kaczyński był wyjątkowo ostrożny w przyznawaniu prawa łaski, bo ułaskawił tylko 201 osób, a jego poprzednicy: Lech Wałęsa - 3454 osoby, a Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 3295 w pierwszej kadencji swojej prezydentury, a w drugiej kadencji - 993 osoby. Dzisiaj należałoby zapytać pana Wałęsę i Kwaśniewskiego o zasady, którymi się kierowali przy tak dużej ilości ułaskawień. Aleksander Kwaśniewski ułaskawił m.in. mordercę Petera Vogla - zwanego kasjerem lewicy, czy Zbigniewa Sobótkę - byłego szefa MSWiA za ujawnienie tajemnicy państwowej oraz Ryszarda Kalisza, a Lech Wałęsa m.in. gangstera "Słowika"."

Chyba nie wymaga komentarza.

emj10 08.03.2011 13:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
Poczułem się poniekąd wywołany.
Jak rozumiem Twoja wypowiedź jest raczej próbą opisu niż polemiką dlatego odniose się tylko do jej niektórych wątków:

Witam serdecznie mojego stałego współdyskutanta. Masz rację, że nie miałem zamiaru wywoływać nikogo do ustosunkowania się do tej wypowiedzi, ale rzeczywiście wspominając od Tobie sam zgotowałem sobie taki los :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
1. Generalnie uważam że najlepszą rzeczą jaką politycy mogą robić z gospodarką w fazie ożywienie to: "nic nie robić". Ta prawda jest znana już od wieków. Jedynym akceptowalnym odstępstwem od tej reguły jest: obniżanie podatków. I PiS dokładnie to robił. Innymi słowy zachował się w okolicznościach gospodarczych w których przyszło mu rządzić według najlepszych standarów rekomendowanych przez: Friedmana, Hayeka czy Misesa. Dodatkowo ze względu na Polską specyfikę wynikająca z przystepowania do Unii i związanymi z tym dotacjami uczynił bardzo dużo aby w możliwie krótkim czasie zaobsorbować jak najwiekszą ilość funduszy finansujących wydatki infrastrukturalne (kapitalną pracę wykonała w tym zakresie śp. minister Gęsicka). Jeśli dodamy do tego działania w calej sferze około biznesowej związane chociażby z: działalnością antykorupcyjną, porządkowaniem spraw związanych z przetargami publicznymi czy rozbijaniem tzw: ukladów to moim zdaniem trudno znaleźć dla polskiej gospodarki okres lepszy niż ten w okresie rządów PiS. Dlatego sposób anty argumentacji polegający na przekonywaniu że "chłop śpi a w polu mu rośnie" uważam za łagodnie mówiąc naiwny, żeby nie powiedzieć dziecinny.

Trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś, czy to w kwestii "państwa jako nocnego stróża", czy w kwestii obniżania podatków jako instrumentu, który państwo ma prawo używać. Co do tej drugiej sprawy to moja opinia od lat jest niezmienna, gdyż twierdzę, że skutki obniżania podatków w Polsce są przeceniane i oprócz haseł chwytliwych dla wyborców to działanie nie ma zbyt wielkiego oddziaływania na gospodarkę. Bardziej skupiałem się na tym, aby nie tyle obniżać, a uprościć jak najbardziej system podatkowy z jednej strony zwiększając sukcesywnie kwotę wolną od podatku oraz kwotę zmniejszającą podatek, aby jak najwięcej osób z najniższymi pensjami było zwolnionych z płacenia podatków, a z drugiej strony likwidować ulgi podatkowe drenujące budżet państwa. Obniżanie podatków będzie miało li wyłącznie sens gdy pójdzie za tym likwidacja ulg podatkowych. Z perspektywy czasu (3 lata) obniżenie składki rentowej przez PO i PiS wydaje się obecnie zabójcze dla budżetu państwa, bo te kilkaset złotych rocznie jakie zostaje w budżetach domowych nie rekompensuje blisko 30 mld zł rocznie jakie w tej chwili kosztuje to państwo, nie licząc kosztów obsługi długu i odsetek od zaciąganych pożyczek. Niestety okazuje się, że działanie, które było w 2006/2007 roku działaniem racjonalnym za kilka lat jest oceniane jako irracjonalne, bynajmniej przeze mnie.

Sytuację w gospodarce jaką zastał PiS na początku kadencji odbieram przez pryzmat tego co zrobili pożytecznego dla gospodarki ich poprzednicy (Belka i Hausner) o czym już prowadziliśmy zażartą dyskusję i każdy pozostał przy swoim stanowisku. Żeby nie było działalność i intencje, czy to Gęsickiej, czy Gilowskiej zawsze oceniałem pozytywnie, choć z wykonaniem bywało różnie co zazwyczaj było winą różnych zatargów politycznych, czy kilkukrotnym powoływaniem i odwoływaniem na urządów tej drugiej.
Wystarczy, że przytoczę cytat z siebie sprzed pół roku, który świadczy, że sam kurs gospodarczy za rządów PiS był generalnie dobry, dla mnie dobry.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez budka (Post 981736)
A co do pani Gilowskiej potrzebny był ktoś kto nie przestraszy inwestorów...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 981742)
Również za jakiegoś wielkiego eksperta od finansów publicznych się nie uważam, tylko zwracam uwagę na to, że były to chyba 2 lata najbardziej liberalnej polityki państwa w ostatnim dwudziestoleciu. Oczywiście było też becikowe i kilka innych ustaw prosocjalnych, ale generalnie kurs był bardzo liberalny.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
Jeśli chodzi ci natomiast o politykę to moje wspomnienia są również jak najbardziej pozytywne. Po raz pierwszy znalazł się ktoś kto był w stanie zrezygnować ze stołka (decyzja o wcześniejszych wyborach po ujawnieniu afery korupcyjnej Leppera) w imię uczciwości.

Chodziło mi oczywiście o sytuację, kiedy Jarosław Kaczyński znalazł się w sytuacji impasu politycznego i musiał się zdecydować na samorozwiązanie się Sejmu. Zmusiła go do tego sytuacja, gdyż był trzymany w szachu i miał do wyboru trwanie rządu mniejszościowego i narażenie partii na jeszcze większe osłabienie notowań, albo na kapitulację, ale tylko połowiczną bo związaną ze skonsumowanie przystawek w przyspieszonych wyborach. Z pewnością nie kierowały nim żadne pobudki związane z uczciwością. Jestem o tym święcie przekonany i uznaję z perspektywy czasu, że był to krok w tył, aby zrobić następnie dwa kroki w przód. Co jak co, ale Jarosława zawsze doceniałem za intelekt, strategię i przebiegłość mimo tego, że budzi u mnie antypatię polityczną.

Tusk w porównaniu do niego jest pionkiem na szachownicy, a nie graczem jak mi się jeszcze jakiś czas temu można było sądzić. Wykorzystywał jedynie słabość PiSu, który nie mógł znaleźć spójnego wizerunku, miał przygaszonego prezesa (jeszcze przed Smoleńskiem) i był wewnętrznie rozbity przez co dochodziło do starć w strukturach partyjnych oraz do kontrolowanych wycieków do mediów.


PS. Miałem się nie rozpisywać, ale wyszło jak zawsze... Dziwię się, że odebrałeś mój komentarz jako dosyć krytyczny wobec PiS, bo ja w sumie nie napisałem w nic nic krytycznego oprócz tego, że sytuację gospodarczą za swoich czasów mieli generalnie dobrą, a tylko zdarzało się, że uskuteczniali nicnierobienie w tej sferze (oboje się zgadzamy, że może być to również dobre dla gospodarki). Mimo, że mój stosunek do tej partii od wyborów samorządowych zmienił się z obojętnie-krytycznego na bardzo krytyczny widząc to co się dzieje w moim Wołominie ogarniętym przez pisowskie państwo wodza Sasina, z przywiezionymi w teczce mamisynkami zwalniającymi moich znajomych, którzy nie pasowali do klucza politycznego, zwalniającymi wczoraj mojego ojca który jako ekspert apolitycznie działał dla gminy od 1991 roku, przeżył wszystkich dotychczasowych burmistrzów i jak dotąd nie przeszkadzał żadnej opcji politycznej. Doszły do władzy chłopaczki, które nie mają o niczym pojęcia, zwalniają ludzi, którzy myślą samodzielnie, a w urzędach od kilku miesięcy na korytarzach powtarza się się tylko dwa słowa "HAKI" i "GWÓŹDŹ DO TRUMNY". O wyprowadzaniu w obstawie straży miejskiej pracownika zakładu miejskiego nie ma sensu już wspominać. Szkoda zdrowia na to...

sambo 08.03.2011 16:23

czy wujek Donald przyjmie samokrytykę?

http://fakty.interia.pl/polska/news/...-tuska,1606765


Zawsze można będzie powiedzieć - "a mógł zabić"

AS82 08.03.2011 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1061733)
czy wujek Donald przyjmie samokrytykę?

http://fakty.interia.pl/polska/news/...-tuska,1606765


Zawsze można będzie powiedzieć - "a mógł zabić"

Tusk ma poczucie humoru w przeciwieństwie do gościa ,który zobaczył artykuł w niemieckiej prasie gdzie go porównano do kartofla i z tego powodu odwołał spotkanie na międzynarodowym szczeblu :rotfl:

Q13SON 08.03.2011 20:21

http://www.rp.pl/artykul/623533_Jak-...Wehrmacht.html

To już nie "naziści" przeprowadzili holocaust ale "naziści" i Polacy.
A my nie potrafimy upomnieć się o pisownie polskich nazwisk na Litwie...

AYALA 08.03.2011 20:30

Pospieszalski kręci drugą częsc "Solidarnych 2010"
http://www.youtube.com/watch?v=LOpyFLigFkg

St@chu 08.03.2011 21:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
Poczułem się poniekąd wywołany.
Jak rozumiem Twoja wypowiedź jest raczej próbą opisu niż polemiką dlatego odniose się tylko do jej niektórych wątków:
1. Generalnie uważam że najlepszą rzeczą jaką politycy mogą robić z gospodarką w fazie ożywienie to: "nic nie robić". Ta prawda jest znana już od wieków. Jedynym akceptowalnym odstępstwem od tej reguły jest: obniżanie podatków. I PiS dokładnie to robił. Innymi słowy zachował się w okolicznościach gospodarczych w których przyszło mu rządzić według najlepszych standarów rekomendowanych przez: Friedmana, Hayeka czy Misesa.

Nie ma to jak obniżać podatki w fazie najlepszej koniunktury... Szczególnie przy takim deficycie strukturalnym, jak nasz, gdzie znakomita większość wydatków jest sztywna...

Drozd 09.03.2011 09:06

Zawsze lepiej podnosić podatki w czasie kryzysu :)).

Najdroższa trasa w Polsce nadaje się do remontu
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_prasa.html

"Aż przykro patrzeć na taką fuszerkę. Spękania asfaltu widać już dziś na zjeździe z ul. Warszawskiej na trasę ekspresową S8 w stronę Lazurowej - mówi gazecie wójt Starych Babic Krzysztof Turek. - To przerażające, bo na tej trasie jeszcze prawie nie ma ruchu - dodaje ekonomista Adrian Furgalski.[...]Jak zaznacza "ŻW", droga krajowa S8 na terenie Warszawy to najdroższa trasa w Polsce. 10,4 km kosztowało aż 2 mld 270 mln zł. Wychodzi 218 mln zł za kilometr."

A dwa miesiące po otwarciu nadaje sie do remontu :). Takiego syfu jaki jest teraz nie było w Polsce nawet w głębokim PRLu. Żeby nie być gołosłownym wg. najnowszego sondażu OBOP 47% (zdecydowanych, lub prawie zdecydowanych na udział w wyborach) ma zamiar dalej głosować na odpowiedzialnych za ten burdel. :) Gratuluję poczucia humoru.

Gwiaździsty 09.03.2011 10:55

Jak widać zastosowali surowce zamienne :), a 2 mld 270 mln zł. z naszych podatków poszło w piach. Kto sie obłowił przy tym to sie obłowił. Teraz Donaldu podniesie znowu VAT i bedzie remoncik od nowa. Odnowa Polska Ludowa.

Drozd 09.03.2011 11:29

Raczej Polska Odnowa Ludowa. Jak dobrze sie żyje w naszym POLu wszystko po pięć złotych a cukru maks 5 kilo. :) Niedługo trzeba będzie sprawdzać zawartość cukru w cukrze. :)

Kocur 09.03.2011 11:38

Nie znacie się - premier obiecywał setki kilometrów dróg i autostrad ale ani razu nie powiedział jakiej będą jakości :foch:

Drozd 09.03.2011 12:10

A żeby nie było za wesoło.

Prokurator żądał pomówień na Dubienieckiego?
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/proku...wiadomosc.html

"W oświadczeniu czytamy również, że, według Tuczapskiego, "prokurator Robert Mielczarek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, który postawił mi zarzuty w sprawie (...) zamierzał trzymać mnie w Areszcie Śledczym aż do czasu uzyskania takich pomówień"."

Niech jeszcze ktoś napisze ze za PiS było państwo policyjne;)

AYALA 09.03.2011 20:45

Ryży rozmawiał z Klichem o interwencji zbrojnej w Libii.Tylko jakimi My tam samolotami polecimy ?
http://konflikty.wp.pl/title,Klich-r...wiadomosc.html

Co do Dubienieckiego i całej rodziny Kaczyńskich to zaczyna mi ona przypominac klan Kennedych z lat 60-tych ubiegłego stulecia

Kowalski 09.03.2011 20:53

Faktycznie Dubieniecki istny anioł:) Swoją drogą przypomniała mi się taka scena z filmu "Wojna Światów" Szulkina, kiedy filmowe zomo wchodzi do mieszkania głównego bohatera rano wycinając piłą mechaniczną drzwi. Pamiętam projekcję w Rotundzie na początku lat osiemdziesiątych jak reagowała publika. W pełnej prawa IV RP poranne wejścia z kamerami miały dokładnie ten sam wymiar. Po prostu szczyt demokracji:evil:

cortezz 09.03.2011 21:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1062102)
A żeby nie było za wesoło.

Prokurator żądał pomówień na Dubienieckiego?
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/proku...wiadomosc.html

"W oświadczeniu czytamy również, że, według Tuczapskiego, "prokurator Robert Mielczarek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, który postawił mi zarzuty w sprawie (...) zamierzał trzymać mnie w Areszcie Śledczym aż do czasu uzyskania takich pomówień"."

Niech jeszcze ktoś napisze ze za PiS było państwo policyjne;)

Ales ty falszywy :)))))) Jak ktos przedstawi jako zrodlo onet, albo wyborcza, kiedy artykol nie jest zgodny z twoim waskim swiatopogladem to odrazu podnosisz larum, a kiedy jest z nim zgodny sam przedstawiasz taki link za zrodlo :)))
Czy to nie hipokryzja? Sam powiedz, czy twoje media potrafia opisac np Kaczynskiego w zlym swietle? MAm na mysli Wasz dziennik, albo radio kotrore ma ryja???

sambo 09.03.2011 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kowalski (Post 1062285)
. W pełnej prawa IV RP poranne wejścia z kamerami miały dokładnie ten sam wymiar. Po prostu szczyt demokracji:evil:

jakieś przykłady?


Polecam lekturę - bo w przypływie euforii mogłeś przeoczyć

w szczególności polecam lekturę pod kątem

1) przyczyn wejścia

2)godzin wejścia

3) standardów demokratycznego państwa prawa


lektura http://www.wiadomosci24.pl/artykul/a...nej_66431.html


Poproszę również o uważną analizę tej wiadomości

http://www.tvp.info/informacje/polsk...how-i-dlaczego

w szczególności pod kątem

1) przyczyn podsłuchów
2) standardów demokratycznego państwa prawa


a ogólnie polecam przeanalizować wzrost ilości podsłuchów na przestrzeni lat 2005-2010



Ogólnie polecam odpoczynek

wislak68 09.03.2011 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St@chu (Post 1061904)
Nie ma to jak obniżać podatki w fazie najlepszej koniunktury... Szczególnie przy takim deficycie strukturalnym, jak nasz, gdzie znakomita większość wydatków jest sztywna...

1. Zdecydowanie najlepiej jest obniżać podatki w najlepszej fazie cyklu. Jeśli kolega ma wątpliwości polecam zapoznanie się z teorią (źródła podane w cytowanym przez kolegę poście).
2. Deficyt strukuralny?? A cóż to takiego?? Był bym wdzięczny za rozwiniecie tematu.
3. Nie ma czegoś takiego jak "sztywne wydatki". Są tylko politycy którzy ze strachu przed reakcją opinii boją się redukować wydatki budżetu i naiwnii którzy wierzą w takie tłumaczenia.

wislak68 09.03.2011 23:01

Witam serdecznie mojego stałego współdyskutanta. Masz rację, że nie miałem zamiaru wywoływać nikogo do ustosunkowania się do tej wypowiedzi, ale rzeczywiście wspominając od Tobie sam zgotowałem sobie taki los :D

Dzięki za pozdrowienia

Trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś, czy to w kwestii "państwa jako nocnego stróża", czy w kwestii obniżania podatków jako instrumentu, który państwo ma prawo używać. Co do tej drugiej sprawy to moja opinia od lat jest niezmienna, gdyż twierdzę, że skutki obniżania podatków w Polsce są przeceniane i oprócz haseł chwytliwych dla wyborców to działanie nie ma zbyt wielkiego oddziaływania na gospodarkę. Bardziej skupiałem się na tym, aby nie tyle obniżać, a uprościć jak najbardziej system podatkowy z jednej strony zwiększając sukcesywnie kwotę wolną od podatku oraz kwotę zmniejszającą podatek, aby jak najwięcej osób z najniższymi pensjami było zwolnionych z płacenia podatków, a z drugiej strony likwidować ulgi podatkowe drenujące budżet państwa. Obniżanie podatków będzie miało li wyłącznie sens gdy pójdzie za tym likwidacja ulg podatkowych. Z perspektywy czasu (3 lata) obniżenie składki rentowej przez PO i PiS wydaje się obecnie zabójcze dla budżetu państwa, bo te kilkaset złotych rocznie jakie zostaje w budżetach domowych nie rekompensuje blisko 30 mld zł rocznie jakie w tej chwili kosztuje to państwo, nie licząc kosztów obsługi długu i odsetek od zaciąganych pożyczek. Niestety okazuje się, że działanie, które było w 2006/2007 roku działaniem racjonalnym za kilka lat jest oceniane jako irracjonalne, bynajmniej przeze mnie.

Cieszę sie że zgadzamy się w sprawie minimalizacji wpływu państwa na gospodarkę. Trudno jest mi natomiast zgodzić się z Twoją opinią na temat wpływu obniżenia podatków na gospodarkę. Wyrażasz swoją opinie (do której oczywiście masz prawo) jednak nie jest ono poparte niczym (argumentacja, wyliczenia itp) więcej niż tylko stwierdzeniem że takie jest Twoje zdanie. Z tak sformułowana tezę trudno dyskutować (a w zasadzie nie sposób z nią dyskutować). Ze swojej strony mogę tylko dodać że Twoja teza idzie bardzo mocno pod prąd (to eufemizm) poglądom uważanym powszechnie za racjonalne.
Natomiast zupełnym zaskoczeniem jest dla mnie Twój sposób prezentacji wielkości gotówki pozostającej w portfelach konsumentów w rezultacie obniżki skladki rentowej (piszesz o kilkuset milionach PLN), versus strat dla budżetu wynikajacych z tytułu tej operacji (szacujesz je na 30 mld). Nie trzeba być ekspertem w sprawach podatkowych aby domyślić się że obie te kwoty muszą być sobie równe (to co nie trafia do budżetu zostaje w kieszeni obywateli). Pomijam oczywiście efekt mnożnikowy i antycykliczny który działa zdecydowanie na korzyść redukcji podatków. Przemyśl sobie prosze jeszcze raz całą tę sytuację a potem być może wrócimy do dyskusji na temat tego czy było to irracjonalne czy nie.

Sytuację w gospodarce jaką zastał PiS na początku kadencji odbieram przez pryzmat tego co zrobili pożytecznego dla gospodarki ich poprzednicy (Belka i Hausner) o czym już prowadziliśmy zażartą dyskusję i każdy pozostał przy swoim stanowisku. Żeby nie było działalność i intencje, czy to Gęsickiej, czy Gilowskiej zawsze oceniałem pozytywnie, choć z wykonaniem bywało różnie co zazwyczaj było winą różnych zatargów politycznych, czy kilkukrotnym powoływaniem i odwoływaniem na urządów tej drugiej.
Wystarczy, że przytoczę cytat z siebie sprzed pół roku, który świadczy, że sam kurs gospodarczy za rządów PiS był generalnie dobry, dla mnie dobry.

W rzeczy samej różnimy się (i to bardzo) w ocenie wpływu na gospodarkę tzw: planu Hausnera. O ile mnie pamięć nie myli to utrzymywałeś że wygenerował on (tzn plan Hausnera) za czasów rządu PiS 30mld PLN przychodów budżetowych :shock:. Wydawało mi się że wyjasniłem Ci na czym polega (moim zdaniem) błąd w Twoich obliczeniach ale jak widać nie przekonałem Cię. Cieszę się natomiast że zgadzamy się z oceną kursu gospodarczego rządu PiS.

Chodziło mi oczywiście o sytuację, kiedy Jarosław Kaczyński znalazł się w sytuacji impasu politycznego i musiał się zdecydować na samorozwiązanie się Sejmu. Zmusiła go do tego sytuacja, gdyż był trzymany w szachu i miał do wyboru trwanie rządu mniejszościowego i narażenie partii na jeszcze większe osłabienie notowań, albo na kapitulację, ale tylko połowiczną bo związaną ze skonsumowanie przystawek w przyspieszonych wyborach. Z pewnością nie kierowały nim żadne pobudki związane z uczciwością. Jestem o tym święcie przekonany i uznaję z perspektywy czasu, że był to krok w tył, aby zrobić następnie dwa kroki w przód. Co jak co, ale Jarosława zawsze doceniałem za intelekt, strategię i przebiegłość mimo tego, że budzi u mnie antypatię polityczną.

Tusk w porównaniu do niego jest pionkiem na szachownicy, a nie graczem jak mi się jeszcze jakiś czas temu można było sądzić. Wykorzystywał jedynie słabość PiSu, który nie mógł znaleźć spójnego wizerunku, miał przygaszonego prezesa (jeszcze przed Smoleńskiem) i był wewnętrznie rozbity przez co dochodziło do starć w strukturach partyjnych oraz do kontrolowanych wycieków do mediów.

Zgoda co do oceny Tuska. Nie rozumiem natomiast dlaczego uczciwość miała by nie iść w linii z racjonalna kalkulacją? W przypadku decyzji o przedterminowych wyborach właśnie tak było i chwała Jarkowi za to że zachował się uczciwie i mądrze. Natomiast z perspektywy czasu widać wyraźnie że błąd popełnili zarówno Giertych jak i ci z Samoobrony którzy zostali przy Lepperze. Czasami zastanawiam się jak potoczyłaby się historia gdyby w tamtej sytuacji Giertych i Samoobrona (bez Leppera) zdecydowali się na dalszą współpracę koalicyjną z PiS.

PS. Miałem się nie rozpisywać, ale wyszło jak zawsze... Dziwię się, że odebrałeś mój komentarz jako dosyć krytyczny wobec PiS, bo ja w sumie nie napisałem w nic nic krytycznego oprócz tego, że sytuację gospodarczą za swoich czasów mieli generalnie dobrą, a tylko zdarzało się, że uskuteczniali nicnierobienie w tej sferze (oboje się zgadzamy, że może być to również dobre dla gospodarki). Mimo, że mój stosunek do tej partii od wyborów samorządowych zmienił się z obojętnie-krytycznego na bardzo krytyczny widząc to co się dzieje w moim Wołominie ogarniętym przez pisowskie państwo wodza Sasina, z przywiezionymi w teczce mamisynkami zwalniającymi moich znajomych, którzy nie pasowali do klucza politycznego, zwalniającymi wczoraj mojego ojca który jako ekspert apolitycznie działał dla gminy od 1991 roku, przeżył wszystkich dotychczasowych burmistrzów i jak dotąd nie przeszkadzał żadnej opcji politycznej. Doszły do władzy chłopaczki, które nie mają o niczym pojęcia, zwalniają ludzi, którzy myślą samodzielnie, a w urzędach od kilku miesięcy na korytarzach powtarza się się tylko dwa słowa "HAKI" i "GWÓŹDŹ DO TRUMNY". O wyprowadzaniu w obstawie straży miejskiej pracownika zakładu miejskiego nie ma sensu już wspominać. Szkoda zdrowia na to...

Bardzo mi przykro z powodu Twojego ojca ale uwierz mi że napatrzyłem się zbyt wiele na to w jaki sposób PSL (bo o ile dobrze rozumiem takiej opcji był burmistrz/starosta Wołomina i o ile dobrze rozumiem podobne są Twoje sympatie polityczne) traktował pokonanych przez siebie (chociażby tych od Wojciechowskiego) żeby okazać choć odrobinę współczucia dla tych którzy tracą obecnie pracę w Wołominie. Nosił wilk razy kilka .... . Wzrost Twojego krytycyzmu względem PiS jest w tej sytuacji poniekąd zrozumiały natomiast wybacz mi jeśli zwrócę Ci uwagę że wpływa on również niestety na jakość Twoich analiz politycznych. Co stwierdzam z pewnym żalem :).

Drozd 09.03.2011 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cortezz (Post 1062291)
Ales ty falszywy :)))))) Jak ktos przedstawi jako zrodlo onet, albo wyborcza, kiedy artykol nie jest zgodny z twoim waskim swiatopogladem to odrazu podnosisz larum, a kiedy jest z nim zgodny sam przedstawiasz taki link za zrodlo :)))
Czy to nie hipokryzja? Sam powiedz, czy twoje media potrafia opisac np Kaczynskiego w zlym swietle? MAm na mysli Wasz dziennik, albo radio kotrore ma ryja???

Jakie moje media? Co ty wymyślasz :). Dałem linka z onetu bo tam o sprawie przeczytałem. Problem polega na tym że na jedną informację utwierdzającą mnie w moim wąskim światopoglądzie, która ukazuje sie na onecie, przypada dziesięć innych sprzecznych z tą jedną lub usprawiedliwiających tą jedną. Dlatego tak na ów onet narzekam. Zawsze jest tak że rzeczywistość dąży do równowagi. Negatywnych opinii o Kaczyńskim w jednych mediach jest tyle ile pozytywnych w innych. I jest to tylko moje przypuszczenie bo nie sondowałem.

Może skomentujesz meritum?

emj10 10.03.2011 00:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1062324)
napatrzyłem się zbyt wiele na to w jaki sposób PSL (bo o ile dobrze rozumiem takiej opcji był burmistrz/starosta Wołomina i o ile dobrze rozumiem podobne są Twoje sympatie polityczne)

Odpowiem tylko w tej kwestii. Reszta w swoim czasie.

Moje środowisko polityczne jeśli tak to mogę nazwać nie było nigdy związane z żadną partią, burmistrz był bezpartyjny w ciągu swoich trzech kadencji, a osoby biorące udział w wyborach samorządowych startowały pod szyldem Samorządowego Komitetu Wyborczego (SKW).

Nikt z tego grona nigdy nie był związany z PSL-em, ani inną główną partią polityczną, a sam popieram tą partię warunkowo jako zło konieczne. Patrząc szerzej to SKW zostało zasilone w przeszłości osobami należącymi kiedyś do SKL.

zuls 10.03.2011 01:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1062312)
3. Nie ma czegoś takiego jak "sztywne wydatki". Są tylko politycy którzy ze strachu przed reakcją opinii boją się redukować wydatki budżetu i naiwnii którzy wierzą w takie tłumaczenia.

... i studenci UEK (Uniwersytet Etatystyczny w Krakowie) którzy to przyjmują za prawdę objawioną...

Gwiaździsty 10.03.2011 10:34

A tu takie PO-wskie standardy:

Cytat:

Dostał pracę w TVP, podszył się pod szefa Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego
dzisiaj, 08:13 KLe / PAP

"Rzeczpospolita": Program w telewizji, 3-miesięczny kontrakt na 39 tys. zł. i wielką przychylność szefów TVP - wszystko to jednym e-mailem uzyskał 25-letni Paweł Miter, absolwent politologii z Wrocławia - ujawnia dziennik.
Pomysłowy młodzian skorzystał z internetowej strony, za pomocą której można wysyłać e-maile, wpisując jako nadawcę kogo się chce. Miter założył więc sobie e-maila "jacek.michał[email protected]" i przedstawiając się jako szef Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego napisał do ówczesnego, nieżyjącego już prezesa telewizji Włodzimierza Ławniczaka.
Ten zaś, przed pójściem do szpitala, niczego nie sprawdzając, czym prędzej zarekomendował Mitera swoim współpracownikom. W efekcie z podrobionego konta oszust załatwił sobie w jeden dzień intratny kontrakt na autorski program, a na dodatek uchodził w TVP za dobrego znajomego prezydenta.

Sam fakt zatrudnienia na polityczne zlecenie przyjęto w TVP jako oczywistość.
Oszustwo się wydało. Telewizja nie wypłaciła Miterowi pieniędzy. Przy okazji wyszło na jaw, że miał on już wcześniej konflikt z prawem. Teraz - za podrobienie adresu e-mail - grozi mu do pięciu lat więzienia.

Marszałek 10.03.2011 11:40

Mimo wszystko nie łączyłby tego specjalnie z PO. Taki system. Za PiS by tego nie było?PSL,SLD, sami sobie odpowiedzcie uczciwie na pytanie. To samo z tym "czyszczeniem" w Wołominie. Każda władza od 20 lat tak robi. Po to ludzie pchają się na stolec. Znajomy znajomego,kumpel kumpla, i tak ten kraj rozwalono. Systemowy problem, kwestia mentalności?

A gość powinien ponieść karę ale przy okazji okazało po raz kolejny jakim słabym państwem jesteśmy. Bananowa republika.

wislak68 10.03.2011 11:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1062335)
Odpowiem tylko w tej kwestii. Reszta w swoim czasie.

Moje środowisko polityczne jeśli tak to mogę nazwać nie było nigdy związane z żadną partią, burmistrz był bezpartyjny w ciągu swoich trzech kadencji, a osoby biorące udział w wyborach samorządowych startowały pod szyldem Samorządowego Komitetu Wyborczego (SKW).

Nikt z tego grona nigdy nie był związany z PSL-em, ani inną główną partią polityczną, a sam popieram tą partię warunkowo jako zło konieczne. Patrząc szerzej to SKW zostało zasilone w przeszłości osobami należącymi kiedyś do SKL.

No cóż jak widać błędnie przeniosłem Twoje sympatie ogólnopolskie na poziom lokalny. W rzeczy samej moja nadinterpretacja. Nie zmienia tego nawet fakt że SKL w temacie "rewanżyzmu" zapisał kartę nie mniej chlubną niż PSL. Prawda jest taka że specyfika "władzy lokalnej" jest właśnie taka i jakieś szczególne wyróżnianie w tym względzie akurat wołomińskiego PiS (aczkolwiek zrozumiałe z przyczyn osobistych) wydaje się być jednak nieco przesadzone.
A swoją drogą to ciekawe że Wołomin idzie pod prąd trendom ogólnopolskim, gdzie "apolityczni" działacze regionalni biją na głowę działaczy rekomendowanych przez partie. Coś tam wasz były burmistrz musiał nieźle nabroić :>.

Kowalski 10.03.2011 15:27

O kolego Sambo coś Ty taki nerwowy? Zalecasz odpoczynek, jesteś lekarzem? No to przypomnij sobie medialną akcje z G. Żeby nie było nie jestem przeciw walce z korupcją ale walka z uzyciem kamery śmierdzi propagandą:)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl