Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXIX KOLEJKA] WISŁA Kraków- Lech Poznań, 2 kwietnia, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9937)

Stelio 03.04.2018 05:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1497662)
Nie ma szans na wygraną. Z ległą zagrali naprawdę super, ale nie mamy piłkarzy aż tak dobrych, żeby zagrali na równie wysokim poziomie 2 mecze z rzędu. Kuchenki czekają na przełamanie od sierpnia a obecnie są na fali wznoszącej więc ja obstawiam niestety 1:3 dla amiki...

Przykro ale jednak trochę "a nie mówiłem". Da się przez te 7 lat przyzwyczaić do bryndzy niestety...

szprotson 03.04.2018 07:18

Chwili graliśmy niezle, ale potem Nas Lech zdominował. Zagrał z Nami jak My z Legia, i efekty bylo widac.
Szkoda ze fajnie grajace ustawienie 4-2-3-1 od momentu wejscia Ondraska rozsypało sie jak domek z kart, no a potem przeszlismy na gre trojka w obronie, czyli zamordyzm. Cieszy jednak fakt ze trener nie bał sie zaryzykowac z taka taktyką.

jakby nie ten karny to różnie mogło by być, no ale koniec końców wygrała lepsza druzyna.

Szkoda głupoty (zastawka Palcica po ktorej Majewski wygrywa główke i stracona bramka, holowanie piłki przez Halilovica, Jevtic zabiera mu piłke jak dziecki i po tej akcji jest ręka)

Apropo Brleka mam podobne zdanie co Kapsel

Przed Nami najwazniejszy mecz rundy z jakimis ogórkami, o.......ić ich na szybko i wpuszczać młodych na ostatnia część kolejnego nic nie znaczącego sezonu

nesta 03.04.2018 07:23

Muszą być pieniądze, aby myśleć o czymkolwiek. To jest fundament jak się chce coś w piłce znaczyć.
Natomiast muszą być też oddane i posiadające wizje osoby u steru, które je odpowiednio spożytkują.
W Wiśle tacy ludzie są, w Lechii jest pralnia, a w Legii Mioduski nie ma za grosz wyczucia piłki i intuicji jaką miał Leśnodorski, w Lechu jak mówią w Poznaniu, Rutkowscy są znani z bycia kutwami, stad przy dużych wpływach średnie transfery plus szkolenie młodzieży.

Najbardziej boli to, że w tej lidze tak niewiele trzeba żeby bić się o top 3. Wystarczy mieć to pewne minimum finansowe, być w stanie wydać choćby 0,5 mln eur na zawodnika. Dlatego tu musi się pojawić jakiś pieniądz jeśli chcemy o czymś myśleć więcej niz środek tabeli.

Stach14 03.04.2018 08:10

Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych. Co do gry, pierwsza połowa słaba, druga skandaliczna.

Carlitos i potem długo, długo nic a raczej nikt. Nie podoba mi się ten twór multi-narodowościowy tworzony w Wiśle po raz kolejny, który jest raczej zbieraniną graczy różnej maści, którym daje się szansę na zarobek. Wolałym oglądać Polaków niż jakiś pseudokopaczy, niż jakiś odrzutków z innych krajów gdzie byli po prostu za słabi.

Wczoraj, wyglądało to tak jakby grali ze sobą po raz pierwszy w życiu, nie ma kolektywu w drużynie.

I tak sobie myślę, że jak nie było młodzieży w składzie z +/- 10 lat temu tak dalej nie ma. Hehe.

domin_czyzyny 03.04.2018 08:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stach14 (Post 1497865)
Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych. Co do gry, pierwsza połowa słaba, druga skandaliczna.

Carlitos i potem długo, długo nic a raczej nikt. Nie podoba mi się ten twór multi-narodowościowy tworzony w Wiśle po raz kolejny, który jest raczej zbieraniną graczy różnej maści, którym daje się szansę na zarobek. Wolałym oglądać Polaków niż jakiś pseudokopaczy, niż jakiś odrzutków z innych krajów gdzie byli po prostu za słabi.

Wczoraj, wyglądało to tak jakby grali ze sobą po raz pierwszy w życiu, nie ma kolektywu w drużynie.

I tak sobie myślę, że jak nie było młodzieży w składzie z +/- 10 lat temu tak dalej nie ma. Hehe.

Narzekasz na kibiców, że nie przyszli w komplecie, a sam nie byłeś na meczu KILKANAŚCIE LAT!!!

Zresztą Polacy to towar deficytowy, bardzo drogi. Wisły na obecnych warunkach na to nie stać, m.in. dlatego, że kiboce na stadion przychodzą raz na kilkanaście lat!

pepe72 03.04.2018 08:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stach14 (Post 1497865)
Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych. Co do gry, pierwsza połowa słaba, druga skandaliczna.
(...)

Skoro nie było cię na stadionie kilkanaście lat to nie pisz nic o frekwencji. Wisła ma i tak jedną z lepszych w lidze, a Poniedziałek Wielkanocny w Polsce to jednak czas wyjazdów do rodziny.

Przybyszewski 03.04.2018 08:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stach14 (Post 1497865)
Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych.

Nie no mistrz. Prawie w jednym zdaniu napinka że mała frekwencja oraz obwieszczenie ze na stadionie pierwszy raz od kilkunastu lat.

Jednak w szkole powinno być mniej religii a więcej logiki.

maksinho 03.04.2018 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stach14 (Post 1497865)
Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych.

Patrząc na ostatnie kilka, kilkanaście miesięcy, to i tak jest nieźle. Gdyby nie był to dzień świąteczny, to myślę, że spokojnie byłoby kilka tysięcy więcej.

mitmichael 03.04.2018 11:09

No i dupa no i czesc, jednak to nie Wisla zaczela grac swoja pilke a Legia jest w koszmarnej formie co pokazuje jedna skladna akcja w meczu z Arką. Calkowicie oddana druga polowa Lechowi, zostalismy wypunktowani w najgorszy mozliwy sposob. Sil i myslenia starcza nam wylacznie na pierwsze 45 minut spotkania, jezeli w tym momencie bedziemy prowadzili do zakoczenia polowy mecz bedziemy w stanie wygrac. Kolejny sezon z runda dodatkowo i po raz kolejny musimy czekac do ostatniego spotkania zeby wiedziec czy znajdziemy sie w gornej czy dolnej osemce (chyba tylko rok temu wiedzielismy wczesniej). Teraz pozostaje nie przegrac z Sandejca, moze przynajmniej tego bedziemy w stanie dokonac

funkykoval 03.04.2018 14:09

Problemem w tym meczu było ustawienie linii środkowej Mitrović-Cywka-Llonch, które zostało stłamszone przez drugą linię Amiki: Trałka-Gajos-Majewski-Jevtić..... Jeden Cywka grał naprawdę dobre zawody, LLonch dobrze ale przyzwyczaił nas ostatnio do zdecydowanie lepszej gry, Mitrović - wg niego jest w świetnej formie, więc już więcej się nad nim nie będę pastwił. Jednym słowem Cywka+Llonch w ustawieniu z wozem węglem to było za mało na drugą linię kuchenkorza.... Imaz, Carlitos daleko w przodzie odstawieni od podań, Halilović słabo - co chwilę strata. Palicić zamiast wybijać piłkę w aut przy kontrze zaczyna myśleć i kombinować - druga stracona bramka. Linia obrony przy pressingu niestety też słabo....
Nie wiem dlaczego po pierwszej połowie Carillo widząc jak męczy się Halilović powinien dokonać zmiany.
Jeżeli faktycznie Małecki, Boguski czy Kostal są słabsi od Mitrovicia to wszyscy powinni udać się na zasłużoną emeryturę. Skoro nie można było skorzystać z Bashy, a gra w środku pola wyglądała tak jak wyglądała, może lepiej byłoby przesunąć Veleza do II linii (grał tam więcej niż przyzwoicie) a na środek wrzucić Głowę lub Wasyla, ale ... .wróć Mitrović i wszystko jasne....

FraMat 03.04.2018 14:22

Naprawdę uważacie, że Halilovic zagrał słabo?
Po mojemu to on cały czas ciągnął grę do przodu i robił przewagę przechodząc z piłką ze środka do linii ataku.

Chyba muszę dokładnie obejrzeć powtórkę.

funkykoval 03.04.2018 14:28

Halilović ciągnął piłkę do przodu i niestety notował częste straty, z którycg rodziły się piękne kontry. Później pałeczkę w tym zakresie przejął Brlek

PhantomRanger 03.04.2018 14:30

Przyda się ten kubeł zimnej wody dla tych, którzy widzą Wisłę w pucharach w tym sezonie. Sami nakręcaliście się, a teraz płacz. Każdy, zdrowo myślący kibic liczył na pierwszą 8, aby w spokoju przygotowywać się już do następnego.

pepe72 03.04.2018 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1497933)
Naprawdę uważacie, że Halilovic zagrał słabo?
Po mojemu to on cały czas ciągnął grę do przodu i robił przewagę przechodząc z piłką ze środka do linii ataku.

Chyba muszę dokładnie obejrzeć powtórkę.

Ulubiony serwis warsiawski (weszLo) dał Haliliviciowi najniższą notę. Oglądałem mecz jednym okiem więc ciężko mi się odnieść do gry każdego zawodnika. Interia najgorzej oceniła Palczicia.

mr_kwolf 03.04.2018 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1497933)
Naprawdę uważacie, że Halilovic zagrał słabo?
Po mojemu to on cały czas ciągnął grę do przodu i robił przewagę przechodząc z piłką ze środka do linii ataku.

Chyba muszę dokładnie obejrzeć powtórkę.

Halilovic od momentu straty piłki przy golu na 1-1 zniknął z pola widzenia i nie dziwią mnie bardzo negatywne noty.

FraMat 03.04.2018 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 1497943)
Halilovic od momentu straty piłki przy golu na 1-1 zniknął z pola widzenia i nie dziwią mnie bardzo negatywne noty.

O!
I chyba ja też widziałem coś podobnego.
Całą pierwszą połowę zagrał naprawdę nieźle. Oczywiście, to tylko moje zdanie.
Może czując się odpowiedzialny za wyrównującą bramkę zszedł na psychikę?

Poza tym, już odnośnie do drużyny, powtórzę się:
- Nie ma tragedii. Wieszczenie upadku Wisły po porażce z Amikorzem może wynikać tylko z kaca. Amikorz postawił zbyt wysoko zawieszoną, fizyczną poprzeczkę. Byli lepsi od nas siłowo i wydolnościowo.
Nie oznacza to, że przy zmianie taktyki i części wykonawców nie można było sobie poradzić.
Moim zdaniem Carillo wyciągnie z tego meczu wnioski.
Pozostaje czekać na sobotę i multiligę. I na awans do ósemki, gdzie znowu zagramy z Jagą, Amiką, Zagłębiem poprawiając, mam nadzieję nasz bilans z nimi.

@Czaro - tak - mam różowe okulary: wierzę w Wisłę i w projekt "Carillo".

masada 03.04.2018 16:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PhantomRanger (Post 1497936)
Przyda się ten kubeł zimnej wody dla tych, którzy widzą Wisłę w pucharach w tym sezonie. Sami nakręcaliście się, a teraz płacz. Każdy, zdrowo myślący kibic liczył na pierwszą 8, aby w spokoju przygotowywać się już do następnego.

Ani się nie podniecałem pucharami, ani teraz nie płaczę, więc to może nie do mnie adresowane, ale powiem tylko, że ja z kolei nie cierpię myślenia, które Ty zdajesz się prezentować, czyli że bycie realistą oznacza uznanie, że jesteśmy na szarzyznę skazani przez kolejne lata.

Ok, na ten moment Legia, Amika i pewnie Jaga są faktycznie poza zasięgiem. Ale powiedz mi, czy chimeryczny Górnik, nierówna Korona czy inny Płock mają naprawdę coś, co nie pozwalałoby nam marzyć o tym, żeby być na koniec rozgrywek przed nimi w tabeli? To już nie jest czas schyłkowego Cupiala, gdzie była równia pochyła czy wiadomixa, jakieś cele chyba powoli można zacząć stawiać, nie?

pepe72 03.04.2018 16:28

@masada, pytanie co jest celem. Czy przygotowanie drużyny na kolejny sezon, czy awans na 4 miejsce i liczenie na to, że PP zdobędzie ktoś z top3.
Dla mnie sezon z dwukrotnymi derbami i pierwszym zwycięstwie od 8 lat w Warszawie jest raczej dobrym.
Jeszcze zostać w top8 i nie mam większych pretensji.

czaro 03.04.2018 16:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1497954)
Baa, niektorzy nawet uważają, że Lech nas w drugiej polowie zdominował, choć w gruncie rzeczy, to my głównie atakowaliśmy, gdzie jednak nie stwarzaliśmy większego zagrożenia. Lech 2,5 bramki walnął po kontrze, a nie po dominacji. Dominacja to była w Poznaniu, gdzie zanim skończyły się powtórki po ich ostatniej akcji, Lech już miał piłkę po naszej stracie.

Tzn. zagraliśmy świetne zawody, tylko Lech wygrał na farcie, bo im wyszły dwie kontry?

Edit:
Ja nie mówię burzyć, zwalniać. Mówię pracować i korygować błędy. Ale no bez jaj, jak gramy słabo, to chyba można napisać, że słabo. Wtedy wiadomo, że trzeba jeszcze ciężej pracować, jeszcze solidniej budować.

czaro 03.04.2018 17:11

A właśnie, miałem zapytać o tego ich napastnika. Nie oglądam piłki poza meczami Wisły i czasem kadry. To dobry piłkarz?

Arkadiusz.Czerepach 03.04.2018 17:22

tak, reprezentuje dokładnie styl jakiego oczekiwalibyśmy po Ondrasku

FraMat 03.04.2018 17:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1497960)
Nie, no bez przesady. Ale do momentu straty drugiej bramki mecz był wyrównany - obie drużyny grały tak samo. A to, że drużyna, która próbuje odrabiać straty naraża się na kontry i wtedy łatwiej jest o dobrą sytuację, to chyba oczywistość. Pamiętasz może, aby nas zamknęli na 20 metrach i wtedy tworzyli dobre sytuacje? Nie. Jeśli już coś robili, to po błędzie przy wyprowadzaniu piłki na środku boiska, gdzie nasza drużyna była nastawiona ofensywnie. I to dotyczy każdej drużyny. Lech równie dobrze mógł dostać w dupę w Warszawie 4:1, tyle, że Legia nie popisała się przy kontrach skutecznością, bo mieli ze dwie, trzy lepsze sytuacje, niż Lech wczoraj.

Innymi słowy - zagrali lepiej, ale wynik nie jest skutkiem dominacji Lecha w drugiej połowie (bo nic takiego nie było), co efektem błędów indywidualnych. Zarówno ich obrona, jak i nasza była bardzo mądrze ustawiona, przez co jedna i druga drużna kompletnie nie radziła sobie w ataku pozycyjnym.

Ten ich trener też pieprzył głupoty, że kluczem do zwycięstwa były wolne skrzydła, bo to nieprawda. Ich akcje były po stracie w środku, albo po podaniu na środek z połowy boiska. Nie jestem jednak na tyle kompetentny, by ocenić błysk geniuszu"Gytkiera", czy może brak umiejętności Arsenica.

Mądrego to i miło poczytać.
Dlatego apeluję: Ziemia nadal się kręci, Słońce świeci, a Wisła żyje.
Przegraliśmy tylko mecz, bo nadzialiśmy się na kontry, a potem pyry korzystały z naszego odsłonięcia się.
Równie dobrze w fazie finałowej może być odwrotnie.
To ekstraklasa.

czaro 03.04.2018 17:47

Cieszę się, że tak optymistycznie patrzycie na życie, ale z analizowaniem rywali drużyny trenera Carillo na drodze do pucharów poczekałbym do rozstrzygnięcia, kto zagra w pierwszej ósemce.

Eberk 03.04.2018 18:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1497778)
Jak się przełamać to oczywiscie w Krakowie.

Mitrovic to jest kvrwa kryminał. Arsenic za akcją na 1:3 to chyba z kibla wybiegał...no i ta siata w 90m, akcja którą tylko jakims cudem Cuesta wyciągnął.

I nam bedą wciskać że Małecki przegrywa rywalizacje. Ciekawe z kim :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1497810)
Szybkie odbicie piłeczki.
Nie ma nikogo lepszego na ławce? A kto przygotowywał zawodników do rundy? Ja czy Carrillo?
Mogliśmy zagrać na 2 napastników. W jak beznadziejnej formie muszą być Małecki, Kolar, Balaniuk, Kostal?

Lech wyciaga z kapelusza 18 letniego Tymoteusz Klupsia (dotychczas 3 minuty w ekstraklasie), a my płaczemy bo poza Brlekiem nikogo nie mamy? Litości.


Co to ma do rzeczy, kto przygotowywal zawodnikow do rundy? Chyba przeceniasz mozliwosci trenera, tutaj najwiecej zalezy od zawodnika. Moga byc jak najbardziej w beznadziejnej formie (najlepszy przyklad: Malecki, jesli ogladales jego wystepy, choc ostatnio cos tam pokazal w sparingu), moga nie pasowac, nie odnajdywac sie w taktyce, ktora tez moze wymagac jakiejs inteligencji, ale nie, wedlug ciebie wszystko zalezy od trenera. Typowe pitolenie na zasadzie, bo ja wiem lepiej. I jesli wedlug ciebie Klups jest wyciagniety z kapelusza, to musisz byc niezlym ignorantem, skoro nie wiesz, ze Lech ma obecnie chyba najlepsza akademie w Polsce. O Kownackim, Linettym, Gumnym tez nie slyszales pewnie. Bo byli wyciagnieci z tego samego "kapelusza"...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stach14 (Post 1497865)
Powiem wam szczerze, że byłem wczoraj na meczu przy Reymonta po długiej kilkunastoletniej przerwie i aż oczy bolały od patrzenia. Zacznę od frekwencji na stadionie, troszeczkę ponad 20k ludzi na meczu z TOP przeciwnikiem liczyłem na więcej, dużo było miejsc wolnych. Co do gry, pierwsza połowa słaba, druga skandaliczna.

Carlitos i potem długo, długo nic a raczej nikt. Nie podoba mi się ten twór multi-narodowościowy tworzony w Wiśle po raz kolejny, który jest raczej zbieraniną graczy różnej maści, którym daje się szansę na zarobek. Wolałym oglądać Polaków niż jakiś pseudokopaczy, niż jakiś odrzutków z innych krajów gdzie byli po prostu za słabi.

Wczoraj, wyglądało to tak jakby grali ze sobą po raz pierwszy w życiu, nie ma kolektywu w drużynie.

I tak sobie myślę, że jak nie było młodzieży w składzie z +/- 10 lat temu tak dalej nie ma. Hehe.


Wyobraz sobie, ze zazwyczaj ci odrzutkowie sa lepsi od Polakow, a przy tym bez porownania tansi. Kto by nie chcial Polakow. Po prostu nas zwyczajnie na nich nie stac. Oczywiscie nie bez powodu sa tyle warci. Dobry polski pilkarz, to towar deficytowy w tej chwili. I nie bez przyczyny, ale ty przeciez nie wiesz, ze szkolenie w Polsce poza kilkoma wyjatkami dopiero teraz zaczyna jakos funkcjonowac z naciskiem na "zaczyna". I to sie tyczy rowniez naszego klubu. Kolejny oszolom.


Achh, achh. Heheh. Znow sie zaczelo biadolenie etatowych forumowych placzek (vide np. AntyMod - chlopie, ty to musisz miec naprawde smutne zycie). To samo co po meczu z Jagiellonia. "jestesmy tylko sredniakiem w tej buraczanej lidze", "nie groza nam puchary wymyslone przez dzieci neostrady", "walczymy o osemke, nic wiecej". Bo co? Bo przegralismy z rozpedzonym Lechem, ktory dopiero co rozjechal Bialystok 5:1? Ludzie, lodu na glowy. Nie ma to jak zawiedzione nadzieje, biednych, rozzalonych kibicow, ktorzy juz mysleli, ze wygramy teraz wszystkie mecze do konca i moze jeszcze zdobedziemy tytul. Coz za bol dupy. Nie jestesmy gorsi ani od Korony, ani od Plocka, ani Zabrza, a i Legie puknelismy na wyjezdzie. Roznica jest tylko taka, ze my dalej ogarniamy bajzel po Kiko (taktyka pt. "laga na Lopeza" i ogolna Carlitosdependencia itp.), dopiero co przyszedl nowy trener, a w zasadzie wszystkie te druzyny, ktore sa nad nami, sa prowadzone przez jednego szkoleniowca od co najmniej poczatku sezonu (Bjelica od sierpnia 2016).
Do 4. Zabrza tracimy 4pkt. (maja wyjazd do Poznania), do 5. Plocka 3pkt. (wyjazd do Bialegostoku), ale nie - sezon juz na straty, wystawmy w pozostalych meczach samych juniorow, bo ci co graja nie prowadza w tabeli (a przeciez my nadal nie wyszlismy na prosta po Apoelu, klub zalega z wyplatami 2-3 miesiace, kilka mln dlugow u miasta), bo przegralismy z jednym z kandydatow do tytulu. Paranoja. Zamiast sie mimo wszystko cieszyc, ze sytuacja jest jaka jest, to zrobmy rewolucje i wymienmy pol skladu. Oczywiscie na lepszych. Tylko za co? W dupach sie poprzewracalo. Slabe to.

I nie ma co pieprzyc, ze oddalismy mecz bez walki czy zagralismy katastrofalnie. Zwyczajnie zagralismy tak, jak nam niestety przeciwnik pozwolil. Stad tez gorzej wypadla cala druzyna tak zespolowo, jak i indywidualnie. Nie ma sensu dramatyzowac ani popadac w skrajnosci. Zwyczajnie mielismy pecha trafiajac na Lecha akurat w gazie. Gdyby to byl Lech jeszcze z przed dwoch miesiecy, roznie mogloby sie skonczyc. Warto tez zauwazyc, ze gralismy przeciwko zdecydowanie najlepszej defensywie w lidze, ktora nie dala nam w ogole pograc. W zasadzie nie stworzylismy sobie zadnej sytuacji z gry. Moze procz akcji Imaza, gdzie bezsensownie strzelal zamiast podac do lepiej ustawionego Carlosa. No, po prostu nie pozwolili nam na nic.

Gol dla nas strzelony po absurdalnej decyzji sedziego. Przy karnym tez sie nie popisal, choc domyslam sie, ze takie sa teraz wytyczne tego barana Przesmyckiego, by praktycznie kazda reke w polu karnym gwizdac. Oczywiscie wszystko po to, by wiecej bramek padalo. Tylko nie widze nic atrakcyjnego w tym, ze bramki padaja po karnych z dupy. Karny przeciw nam, przeciw Lechowi z Legia, przeciw Lechii z Korona, przeciw Jadze z Lechem. To jest jakas parodia. Ale to tak nawiasem.

Lech odniosl zasluzone zwyciestwo i bez tego karnego tak czy siak pewnie tez by wygral. Do bardzo dobrej gry w defensywie dolozyli dobra gre na skrzydlach i wykorzystali nasza najwieksza slabosc: brak bokow i wysoko ustawiona defensywe. Niestety, Carrillo chyba powinien zrewidowac swoja taktyke, bo grajac z takim zespolem mozemy liczyc tylko na to, ze po prostu przeciwnicy beda partaczyc wszystkie okazje, jedna po drugiej. Na nasze nieszczescie klase pokazali dzisiaj Jevtic, Klups i Gytkjaer i nie bylo czego zbierac.


Co do poszczegolnych zawodnikow, zaczynajac od bramki:
Cuesta co mial wybronic, to wybronil. Przy karnym zabraklo niewiele, ale strzal byl zbyt precyzyjny. Przy pozostalych bramkach bez szans. Jedno jest pewne. Przy tej taktyce Buchalik sie predko z lawki nie podniesie.

Jesli chodzi o blok obronny, to zaden pilkarz nie ustrzegl sie bledu. Velez mial kilka strat + sprokurowal karnego, Arsenic nie nadazyl przy co najmniej jednej bramce, Palcic odpuscil pilke przy glowce Majewskiego, po czym padla bramka, Sadlok tez nie ustrzegl sie bledow (m. in.) podanie do Brleka przy 3. bramce i powinien dostac 2. zolta i wyleciec po uderzeniu Klupsia, ale to juz bylo 3:1.

W pomocy znow najgorszy Mitrovic, nawet mimo znow kilku ciekawych prob podan za linie obrony; pozostaje miec nadzieje, ze Basha wroci niebawem do skladu. Llonch tak jakby troche bez ikry. Cywka nawet w porzadku wygladal, kilka fajnych zagran. Coraz mu lepiej ta gra wychodzi. Widac bylo wyraznie jak scisnieci sa lechici w srodku. Bardzo ciezko bylo znalezc przestrzen dla podania i chyba glownie stad srodek pola wygladal wyraznie gorzej niz w innych spotkaniach.

Z przodu Imaz mial kilka fajnych momentow, gdy zwiodl przeciwnikow, ale nic wiecej. Halilovic probowal, ale tak jak pisalem, w tym gaszczu ciezko bylo cos stworzyc. Jednakowoz uwazam, ze powinien zostac w jedenastce. Daje druzynie wiecej niz Boguski. Carlitos podwajany lub potrajany, ale malo brakowalo by pod koniec meczu doszedl do strzalu po solowej akcji w polu karnym. Na plus kolejne piekne uderzenie z rzutu wolnego. Co ciekawe nawet jak pilka nie laduje w siatce, to pilka obija albo poprzeczke czy slupki.Niesamowita powtarzalnosc.

Tak jak pisalem, zagralismy tak jak nam przeciwnik pozwolil, popelnilismy zbyt duzo bledow w defensywie, a Lech to bezwzglednie wykorzystal. Mysle, ze nie ma co zalamywac rak. Za tydzien gramy z Sandecja i trzeba w Niecieczy zgarnac 3 punkty. Walczymy dalej.

czaro 03.04.2018 18:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1497972)
"(...) oraz my sami, jeśli stracimy punkty z Sandecją".

No wiem, czytałem, ale jednak najpierw się dostańmy do tej ósemki.

arti 03.04.2018 19:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1497967)
Cieszę się, że tak optymistycznie patrzycie na życie, ale z analizowaniem rywali drużyny trenera Carillo na drodze do pucharów poczekałbym do rozstrzygnięcia, kto zagra w pierwszej ósemce.

Jakie puchary?po co nam (i pozostałym ekipom z pozycji 4-9) puchary?
Nie ma składu, nie ma pieniędzy, nie będzie wakacji za to będzie daleki wyjazd po manto w 1 rundzie. jeszcze jedna poważna kolejka, a potem w top 8 zacznie się wyścig ślimaków o pierwsze miejsce poniżej pucharów.

s1mone 03.04.2018 19:49

Arti :

Śmieszne gadanie. Im wyższe miejsce tym więcej $ z canal plus. Gra w pucharach również płaci. Więcej niż kosztuje. Także daruj sobie takie dyrdymały. Oczywiście, że warto grać w pucharach. Nawet jeśli przyjdzie szybo odpaść.

Nie wspominam o odbudowywaniu marki w oparciu o wyższe miejsce w lidze. Im wyższa pozycja tym lepiej klub jest odbierany. Zarówno przez dziennikarzy jak i piłkarzy, sponsorów czy kibiców.

arti 03.04.2018 19:59

To jesteśmy umówieni na dalszy ciąg tej dyskusji za miesiąc-półtora?

s1mone 03.04.2018 21:02

Czy ja gdzieś napisałem, że zagramy w pucharach? Nie.

Raczej w to wątpię. Co nie zmienia faktu, że pie.rdolisz Pan kocopoły rzadkiej maści.

xanti1906 03.04.2018 21:47

Tylko, że tych pieniędzy w LE też nie ma Bóg wie ile. 4. runda kwalifikacyjna płatna jest w okolicach 250.000 euro. Gra warta jest świeczki dopiero w przypadku awansu do fazy grupowej.

Póki co martwmy się, żebyśmy opędzlowali Sandecję.

czaro 03.04.2018 22:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1497976)
Jakie puchary?po co nam (i pozostałym ekipom z pozycji 4-9) puchary?
Nie ma składu, nie ma pieniędzy, nie będzie wakacji za to będzie daleki wyjazd po manto w 1 rundzie. jeszcze jedna poważna kolejka, a potem w top 8 zacznie się wyścig ślimaków o pierwsze miejsce poniżej pucharów.

No, ale halo. Przecież ja też o żadnych pucharach pisać i myśleć nie chciałem!

pepe72 03.04.2018 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez xanti1906 (Post 1497982)
Tylko, że tych pieniędzy w LE też nie ma Bóg wie ile. 4. runda kwalifikacyjna płatna jest w okolicach 250.000 euro. Gra warta jest świeczki dopiero w przypadku awansu do fazy grupowej.

Póki co martwmy się, żebyśmy opędzlowali Sandecję.

Wystarczy nam 1 (JEDEN) punkt z Sandecją. Więc aż tak bym nie panikował.

arti 04.04.2018 05:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1497984)
No, ale halo. Przecież ja też o żadnych pucharach pisać i myśleć nie chciałem!

Wiem. Wyraziłem swoją opinię pod Twoim postem i tyle.

pepe72 04.04.2018 07:27

Jeszcze w temacie frekwencji na stadionach.

W tej kolejce (29):
1. Wisła-Lech - 20053
2. Górnik-Sandecja - 13101
3. Arka-Legia - 11762
reszta poniżej 8k

w 28:
1. Legia-Wisła 20236
2. Lech-Lechia 14014
3. Jaga-Arka 8787
reszta poniżej 6k

w 27:
1. Lech-Jaga 28587
2. Górnik-Zagłębie 12638
3. Lechia-Legia 12021
4. Wisła-Śląsk 10224
reszta poniżej 6,5k

Arkadiusz.Czerepach 04.04.2018 13:02

ja za to jak najbardziej marze, kto mi zabroni :P

szprotson 04.04.2018 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1497996)
ja za to jak najbardziej marze, kto mi zabroni :P

nikt.
Każdy z Nas kiedyś dorasta i przestaje marzyć...

Arkadiusz.Czerepach 04.04.2018 13:24

nigdy ! :evil:

PhantomRanger 04.04.2018 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masada (Post 1497951)
Ani się nie podniecałem pucharami, ani teraz nie płaczę, więc to może nie do mnie adresowane, ale powiem tylko, że ja z kolei nie cierpię myślenia, które Ty zdajesz się prezentować, czyli że bycie realistą oznacza uznanie, że jesteśmy na szarzyznę skazani przez kolejne lata.

Ok, na ten moment Legia, Amika i pewnie Jaga są faktycznie poza zasięgiem. Ale powiedz mi, czy chimeryczny Górnik, nierówna Korona czy inny Płock mają naprawdę coś, co nie pozwalałoby nam marzyć o tym, żeby być na koniec rozgrywek przed nimi w tabeli? To już nie jest czas schyłkowego Cupiala, gdzie była równia pochyła czy wiadomixa, jakieś cele chyba powoli można zacząć stawiać, nie?

Tak, jesteśmy skazani na szarzyznę jeszcze przez długi czas. Im szybciej sobie co niektórzy uświadomią, tym lepiej dla ich zdrowia psychicznego. My jedyne co możemy zrobić to zakup biletu/karnetu i czasem jakąś pamiątkę. Zespołu na miarę pucharów nie da się jednak stworzyć w oparciu o wpływy z biletów i transzy C+. Możliwe, że coś się w międzyczasie zmieni i wejdzie inwestor, który sypnie pieniędzmi i będziemy mogli grać o coś.

Cele zaś zostały postawione - redukcja zadłużenia, co powoli udaje się realizować i szkolenie młodych. Jednak w tym drugim przypadku sam Junco powiedział, że będzie kwestią przynajmniej 3-5 lat [ na razie zbliżamy się do 2 ] nim wejdą kolejne roczniki nie uważane za "stracone".

inspektor erektor 04.04.2018 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PhantomRanger (Post 1497999)
Tak, jesteśmy skazani na szarzyznę jeszcze przez długi czas. Im szybciej sobie co niektórzy uświadomią, tym lepiej dla ich zdrowia psychicznego. My jedyne co możemy zrobić to zakup biletu/karnetu i czasem jakąś pamiątkę. Zespołu na miarę pucharów nie da się jednak stworzyć w oparciu o wpływy z biletów i transzy C+. Możliwe, że coś się w międzyczasie zmieni i wejdzie inwestor, który sypnie pieniędzmi i będziemy mogli grać o coś.

Cele zaś zostały postawione - redukcja zadłużenia, co powoli udaje się realizować i szkolenie młodych. Jednak w tym drugim przypadku sam Junco powiedział, że będzie kwestią przynajmniej 3-5 lat [ na razie zbliżamy się do 2 ] nim wejdą kolejne roczniki nie uważane za "stracone".

Jak najbardziej zgoda, mnie osobiście boli tylko jedna rzecz... od czasu ostatniego naszego występu w pucharach, w eliminacjach LE reprezentowały Polskę takie tuzy jak Ruch Chorzów, Piast Gliwice, Zawisza Bydgoszcz czy Arka Gdynia. Patrząc na to mam takie idiotyczne, niczym niepoparte poczucie że za te 7 lat męki nam się ta kolejna próba w pucharach po prostu należy...

TIR_DO_SŁUBIC 04.04.2018 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez inspektor erektor (Post 1498000)
Jak najbardziej zgoda, mnie osobiście boli tylko jedna rzecz... od czasu ostatniego naszego występu w pucharach, w eliminacjach LE reprezentowały Polskę takie tuzy jak Ruch Chorzów, Piast Gliwice, Zawisza Bydgoszcz czy Arka Gdynia. Patrząc na to mam takie idiotyczne, niczym niepoparte poczucie że za te 7 lat męki nam się ta kolejna próba w pucharach po prostu należy...

Te "tuzy" zasłużyły sobie na występy w pucharach odpowiednim miejscem na koniec sezonu. Jeżeli my zajmiemy takie miejsce, to dopiero wtedy będzie można powiedzieć że "kolejna próba nam się należy".

Na dzisiaj jesteśmy siódmą siłą Ekstraklasy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl