![]() |
Po tym meczu powiem tyle. Nie mamy mentalnosci zwyciezcow. Jak strzelimy bramke to w głowach pojawia sie tylko uciułać do konca, na zawał serca byle by dowieźć i jakoś to będzie. A w takich leszczy to sie wchodzi agresywnie jak sie kopią po czołach a nie jakieś defensywki uprawia z wielką dziurą w środku pola i człapaniem. Gramy jak frajerzy z 700 osobowej wiochy a nie jak klasowa drużyna.
Fajna 1 polowa druga wygladała jakby sie umówili na remis. Stata bramki i brak reakcji. Czy oni zapomnieli gdzie graja? Co to kur.wa ma byc?! |
Drużyna pucharowa nie traci w taki kretyński sposób punktów z takimi przeciwnikami. Z racji tego, że z czołówką idzie nam zdecydowanie gorzej, to po tym meczu widać jak na dłoni, że mentalnie i sportowo to my jesteśmy nawet za Górnikiem. Z ktorym w niedziele uciudamy również niestety conajwyzej remis...
|
Piłka nożna to kwestia wykorzystywania szans. Jak się w końcu trafi, to trzeba zrobić wszystko, żeby skorzystać z okazji. Bartkowski dostał po miesiącach swoją szansę i ją wykorzystał, na boisku liczy się skuteczność pod bramką rywala, to samo tyczy się tabeli. Mieliśmy szansę doskoczyć do czołówki i po raz trzeci już chyba w tym sezonie tego nie wykorzystujemy i to mnie irytuje najbardziej.
Co do pucharów to nie wiem, ja się tym specjalnie nie jaram, ale nie tacy jak my już tam trafiali. Obrona musi się ogarnąć, bo jak mają zamiar taką radosną twórczość uprawiać w defensywie z Górnikiem, to nie ma opcji, żebyśmy to wygrali. I jeszcze dwie kwestie na koniec: 1. Odrobinę dziwią mnie narzekania w stronę trenera, że nie możemy przy tak słabej obronie cofnąć się po bramce. Nieśmiało przypomnę, że w poprzednich sześciu meczach straciliśmy dwa gole, więc jeżeli rzeczywiście Kiko kazał im się cofnąć po każdej bramce, to miał pewne podstawy do tego aby sądzić, że uda się nie dopuścić rywala do 100% akcji i wyjść z akcją/kontrą. Nie piszę, że to dobrze, że tak zrobił - oczywiście powinniśmy iść po drugiego gola. Bardziej bym winił tutaj indywidualne błędy zawodników niż samego trenera (Perez z tymi rękami, ja pier..lę). 2. Wedle zasady "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz", to zwracam uwagę na to, że nie graliśmy z ogórami. Odkąd Bartoszek objął BBT, ci radzą sobie naprawdę przyzwoicie, więc przywieziony punkt z Niecieczy nie jest wstydem. Niemniej jednak - jeżeli serio ktoś tam w Klubie poważnie myśli o pucharach i chce je osiągnąć inaczej niż "a ch.., trafią się słabsi od nas", to takie mecze jak ten trzeba wygrywać. Mały plusik - jednak potrafimy strzelać bramki bez udziału Carlitosa. |
Cytat:
Ja niesmialo przypomne, ze w poprzednich szesciu meczach stracilismy 2 bramki glownie dzieki bozej opatrznosci w Poznaniu i dzieki temu, ze z Pogonia i Sandecja zagralismy tak jak powinnismy grac z takimi ogorkami. Jeszcze niesmialo przypomne, ze w szesciu meczach wczesniej stracilismy bramek 10. Przypomne rowniez niesmialo, ze Nieciecza w ciagu dwoch ostatnich sezonow strzelila wiecej niz dwie bramki az w czterech meczach - z Pogonia Skorzy w tym sezonie, Arka i 2x z parchami w tamtym, takze dolaczamy do elitarnego grona. ad.2 Ja zwroce uwage na to z kim Nieciecza po przejeciu przez Bartoszka radzi sobie przyzwoicie. Z zydami, Lechia, Pogonia Skorzy, Arka, Piastem, nami i Jaga. Nie poradzili sobie z Chojniczanka w pucharze i Plockiem w lidze. Nie mam pojecia jak prezentowali sie w tych meczach bo nie ogladam meczow Niecieczy ale patrzac po tym jak prezentowali sie dzisiaj stwierdzam, ze spokojnie byli do ojebania. Mowi sie trudno. Z tym, ze obrona musi sie ogarnac to sie oczywiscie zgadzam w 100 procentach. Na ten temat mam takie zdanie mniej wiecej od poczatku sezonu. Prawie w kazdym meczu, obojetnie z kim gramy, dopuszczamy przeciwnikow do stuprocentowych sytuacjii to, ze mamy tyle straconych bramek ile mamy to zasluga glownie impotencji strzeleckiej rywala, czasem Buchalika, rzadko kiedy poukladanej gry z tylu. Zostaly cztery mecze, w tym trzy u siebie. Dolozyc minimum 6,7 punktow (na co mamy duze szanse) i w przerwie pracowac, pracowac i pracowac. Runda wiosenna zweryfikuje. PS. Po meczu z Gornikiem to cholera wie czego sie spodziewac. Na wyjazdach to inna druzyna, podobnie jak my u siebie wiec na pewno z gory bym nas nie skreslal;) |
To jeszcze nie jest to o co chodzi. Niestety oni mają coś spaprane w głowach i nie nadają się do tej drużyny! Skoro Wojtkowski mówi po meczu, że założenia były takie by dobić rywala, a im się to nie udaje... widać są nieudacznikami do zwolnienia. 8 pkt zapieprzone w podobny sposób! Już lepszy sromotny wpierd... jak w Kielcach czy Zabrzu, niż takie huśtawki nastrojów!
|
Ja tam widziałem więcej pozytywów niż negatywów.
Dobry i remis, strzeliliśmy 3 bramki na wyjeździe, strzeliliśmy je jednemu z najlepszych bramkarzy w lidze, pokładanych akcjach. Remis sprawiedliwy. Carlitos został wyłączony przez tego Węgra jak światło w kiblu. Dopiero jak Madziar zszedł to nasz Messi zaczął do sytuacji dochodzić. Myśle tez ze Wejście Wasyla bulo niepotrzebne. Zrobiło się zbyt gęsto w naszym polu karnym, stad klops przy rogu. Górnik ojebiemy. |
Cytat:
Cytat:
|
Nieciecza wcale nie jest pilkarsko gorsza od nas a nawet na kilku pozycjach lepsza. Ten remis to nie porazka
|
....a nie daj Boze zebysmy z parchatymi przerzneli bo jeszcze bede zmuszony czytac ze sa od nas lepsi pod kazdym wzgledem.
|
Przede wszystkim to ktoś powinien w pewnym momencie uspokoić grę albo wydrzeć na nich ryja i skończyć tego pingponga.
Pograć przez minutę przez obrońców i poklepać piłką. A nie robimy sobie dwa ognie przez 90 minut i 10-10 na koniec. Górnik gra bardzo prostą, szybką i skuteczną piłkę. Musimy się cholernie postarać, żeby ugrać punkty w niedzielę. |
Kiko out. Wasyl bezsensowny transfer. Carlitos przereklamowany, niech spada na karaiby.
:D a tak serio, z Bogusiem pucharów nie zwojujemy, a skrzydła ultratragiczne (bez róznicy, czy dwójka Boguś-Imaz czy Mały-Bartosz). Może faktycznie pora na sprawdzenie Kostala, bo konkurencję ma lichą... A wejście Wasyla za Wojtkowskiego jak dla mnie bardziej na pokaz, niż żeby utrzymać jakiekolwiek szyki, graliśmy trójką stoperów, nie dziwię się że im się popieprzyło wszystko |
Wydaje mi się, że Carlitosowi trochę odbiło. Wszystko dobrze do tej pory wyglądało, ale od 2-3 spotkań robi się trochę irytujące. Kiwa się nie potrzebne i w prostych sytuacjach chce zrobić nie wiadomo co. Zmarnował w sumie dwie 100% sytuacje.
|
kilka obserwacji.
Po raz enty przyjmujemy postawę polskie boksera przed rozpoczęciem walki, tzn. wystaw twarz niech przeciwnik biję w nią tak długo aż się zmęczy...Tak gralo Atletiko Kiko yyy znaczy Simeone. Tyle ze oni w destrukcji byli kotami, my jestesmy myszami. Gleboko cofniety Perez i Basza, i brak truchtajacy przed nimi Wojtkowski to obraz dziury środka. Kamil mnie strasznie w....ia truchtaniem w stylu Iwanskiego. Akcja przechodzi obok a ten se truchta jakby mial wyjebane. Owszem, raz na ruski rok zrobi pressa ale to jest dla mnie za mao. Liczby o ofensywie jednak ma świetne, dla mnie, jedyne co go broni. Pierwsza bramka Pereza, druga Arsenica (mniejszy typ wbiega przed niego, a ten go nie blokuje i zostawia mu za óduzo miejsca) trzecia chyba Bartosz sie tam spoznil. Do Buchala nie mam pretensji, szkoda ze nie wyjął karnego. Dosc slaby mecz w defensywie Bartkowskiego imho. Zaczęło sie fajnie, Nieciecza cos tam probowala, i Wisla daje gonga. Liczylem ze potem pojdzie drugi i trzeci i nara w Niecieczy, no ale jak widac, Bartoszek cos tam im wszczepił. Szkoda ze nasz włoski sprzedawca chrzanu (taki mial image wczoraj) nie zyje przy linii tylko lekko drzemie. Pretensje mam o zbyt wczesne wpuszczenie Bartosza oraz o to że przy 1-2 i 2-3 praktycznie wiadome bylo ze nam w.......ą. Pytanie : czy to my zagralismy slabo czy Nieciecza zagrala dobrze? p.s. Najgorszy Carlitos :) Trzy zjebane setki, nonszalancja jakby gral z trzy-letnimi dziećmi...No ....a, ja nie wiem co mu naopowiadali w turbokurczaku, ale uwazam ze wczoraj powinien go sciagnac i wpuscic Banialuka. Nie wiem czy to zauwazyliscie, ale rzut wolny z ktorego padl trzeci gol mial byc wykonywany przez Sadloka...Fart, ze padl gol, w innym wypadku zacząłby sie kwas przez gwiazdorzenie hiszpanskiego matadora. Murawa tez nie sprzyjala "naszej" grze. Bylo zimno, korki rozbily twarda ziemie i zrobili sie grząsko przez co kilka razy nasi sie slizgali i tracili pilke. O dziwo, Ci z Niecieczy mieli chyba dluzsze wkrety. |
Po prostu jest mu za zimno, nie ten klimat. Odpali znowu w lecie :D
Skrzydła zagrały całkiem całkiem nieźle, Boguś w drugiej połowie już się wypompował całkowicie dlatego został zmieniony. Mały i Bartosz zagrali kompletny chaos, ani nie przytrzymali piłki, ani nie wymusili faulu, laga do przodu. Propozycję Kostala przemilczę, gość jest mega słabiutki. Przede wszystkim środek nie zagrał na odpowiednim poziomie. Wierzę, że wywalczymy na koniec sezonu 3-4 miejsce, które da nam puchary. I nie ma co histeryzować przy utracie punktów póki trzymamy się topu, ta liga jest tak spier.dolona, że dosłownie nikt (może oprócz Górnika i obecnie Korony) nie potrafi zagrać paru meczy na odpowiednio wysokim poziomie zgarniając komplety punktów. Lech pasmo remisów, Legia przed wpier.dolem same porażki, a przy Romeo seria fartownych wygranych po 1:0. Także spokojnie, cieszmy się na razie tym co mamy, bo według różnych ekspertów już nie raz mieliśmy być zaorani. |
Cytat:
|
Druga bramka Bashy, a nie Arsenica.
Skrót na ekstraklasie, w 3:29 Basha widzi wybiegającego do podania gościa (numer 10) i zamiast już ruszyć to dalej spokojny trucht, jak 10 z Niecieczy dostaje podanie to dopiero jest sprint do niego - w momencie podania w pole karne niby jest przy Nim, ale tylko niby, bo nie ma szansy niczego zrobić już. Dlatego to wygląda, że bramka jest Arsenica, bo On miał te kilka sekund wcześniej przed sobą dwóch zawodników (zamiast spokojnie kontrolować późniejszego strzelca bramki) - z tego wynikało to jego tragiczne ustawinie się i dopiero próba obracania się, żeby zablokować Pawłowskiego. |
Cytat:
wiec co do logiki - dla mnie logiczne jest ze wykonawca wolnego sam sobie ustawia pilke. |
Cytat:
|
Po wczorajszym meczu można śmiało powiedzieć, że te bramki czy asysty które wypracował Bartosz w tym sezonie to były chyba zrobione na dużym entuzjazmie, bo nie można o nim powiedzieć że jest to zawodnik zaawansowany technicznie, szybki i silny tak, ale nie wirtuoz... wczoraj pokazał że jest suchy jak wiór pod względem czysto piłkarskim... nie dziwię się trenerowi, że na niego nie stawia bo stawianie na niego to w większości wypadków sabotaż...
|
Cytat:
|
Cytat:
Jedną z największych jest niewątpliwie postawa w defensywie. Pomocnik nie ma prawa grać tak beznadziejnie w destrukcji i kryciu, jak on w Niecieczy - i nie tylko tam. Musi wywierać realną presję na rywalach, doskakiwać do nich, reagować na ich poczynania, pamiętać o pressingu, asekuracji czy przekazywaniu. On nic z tego nie robił. Olewał wszystko nawet wówczas, gdy zespół się bronił. Więc tworzył duże problemy. Oczywiście inni Wiślacy też nie grali idealnie, ale to go nie usprawiedliwia. Bo robi tak niemal w każdym meczu. To musi pojawić, by stać się naprawdę wartościowym zawodnikiem nie tylko na poziomie polskiej ligi, do czego ma predyspozycje. |
Cytat:
Dziwisz się mu ? bo ja nie, nie ma porządnego drugiego napastnika i nie ma z kim grać odpowiedzialność za zdobywanie goli spadała na niego |
Cytat:
Tak nawiasem mówiąc, to zupełnie nie rozumiem fragmentu "[...]dzieki temu, ze z Pogonia i Sandecja zagralismy tak jak powinnismy grac z takimi ogorkami" . Uznam więc, że chodziło Ci o to, że graliśmy z kasztanami i 0 z tyłu nie jest jakimś osiągnięciem, mimo że zdanie powyżej i kontekst sugeruje, że jak gramy dobrze to się nie liczy xd. Cytat:
Cytat:
|
Duzy w.... po wczorajszym meczu - bo widac bylo, ze zewyciestwo bylo jak najbardziej w naszym zasiegu.
Dzis juz troche ochlonelem. Kilka plusow i minusow wczorajszego spotkania. Plusy: Bardzo fajne, szybkie i perfekcyjnie wykonane akcje po ktorych strzelilismy dwa pierwsze gole. Nie bral w nich udzialu Carlitos, co dodatkowo cieszy bo swiadczy o tym, ze umiemy strzelac gole z akcji bez niego. Imaz znaczy coraz wiecej dla naszej ofensywy i dla mnie byl najlepszy na boisku. Podobala mi sie takze gra w ofensywie Wojtkowskiego. Minusy: Za przyczyne porazki uwazam, brak umiejetnosci radzenia sobie z pressingiem przeciwnika. Ktos tutaj na forum forsuje ten poglad od kilku meczow i trzeba mu przyznac calkowita racje. Ten mecz dokladnie to pokazal. Dlatego ja wierze w slowa Wojtkowskiego, ze nie mielismy w planach cofac sie po straconych bramkach. To Nieciecza tracac gola spychala nas do defensywy. Nawet najgorsza w lidze Pogon potrafila nas pod koniec spotkania nas przycisnac, a to juz o czyms swiadczy. Gdy druzyna przeciwna mocno nas presuje, calkowicie nie potrafimy sobie z tym poradzic i momentalnie tracimy pilke. Przez to, ze kompletnie nie umiemy wyjsc z pod pressingu, nie mamy nawet mozliwosci wyprowadzic skutecznej kontry i przewazyc szali na nasza korzysc... Proby kontr ograniczaja sie ewentualnie do "lagi" na Carlitosa. Oprocz tego na minus zaliczylbym postawe w obronie Wojtkowskiego, kretynska reke Pereza, znizke formy Carlos Lopeza, slabszy mecz Bashy (nie umial przytrzymac pilki) oraz niestety slaba zmiane Bartosza. Arsenic tez sie nie popisal przy drugiej bramce dla Niecieczan. Na koniec pol-zartem, pol-serio. Mielismy pecha, ze kontuzji doznal Spiaczka. Gral naprawde slabe zawody, natomiast Stefanik, ktory wszedl za niego - niejako z musu - byl jednym z lepszych na boisku. |
Cytat:
Nie bedę zdziwiony jak 99% forumowiczów powie, ze przeciez tam faulu nie było. Oczywiście ze nie było, bo sędzie nie odgwizdał, ale jest coś takiego jak wejście przez nogi :) Imho -duzy fart |
Cytat:
|
Z obu stron raziła radosna gra obronna. Przy drugim golu dla Termalici krycie na radar przez Arsenicia wyglądało jak z C-klasy a nie Ekstraklasy. Pozostałe bramki raczej bez większej historii, szkoda tylko tego gadania Kiko, że wiedzą, że Termalica jest groźna ze stałych fragmentów gry i goli strzelanych w ostatnich minutach spotkań, a mimo to tracimy gola właśnie w taki sposób, z wprowadzonym dodatkowy trzecim, środkowym obrońcą....
|
[QUOTE=Snow;1488141
Za przyczyne porazki uwazam, brak umiejetnosci radzenia sobie z pressingiem przeciwnika. [/QUOTE] My w ogóle sobie nie radzimy z grą obronną jako cały zespół. Dopuszczamy do miliona sytuacji w każdym meczu, co w końcu skutkuje utratą bramki. Gubimy krycie notorycznie. Zostawiamy za dużo miejsca przeciwnikom. Wyjść spod pressingu nie potrafimy. W ogóle nie ma ruchu, przez co nie ma komu podać i kończy się stratą albo dzidą na Carlitosa. Gołym okiem widać, że najlepiej gramy jak wynik jest otwarty albo trzeba gonić. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:43. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl