![]() |
dlatego wygramy u Nich w rewanzu jak beda wyzej w tabeli i beda na fali
|
Cytat:
|
Halo Czerepach! Chce poznać pozytywy dzisiejszego spotkania.
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że nie ma żadnego pomysłu na grę z przodu, jeśli Carlitos nie wychodzi na mecz. 10 minut do końca meczu, a my wychodzimy do ataku 3 zawodnikami + Sadlokiem, który chyba zapierdala na transfer i ten mu się po prostu należy. Chyba im ktoś pokazał wynik w lustrze, bo pazernie to oni nie poszli. Przegraliśmy słaby mecz, ze słabą Legią, będąc klasę gorszymi. I nie chodzi mi tu nawet o stwarzanie sytuacji tylko o samą organizacje gry. Legia wszystko ściągała na murawę, my wszystko windowaliśmy na 7 piętro. Pisząc ten post słucham sobie wywiadu z Kiko i mnie nosi. Ten typ gada, że zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Na boisku wyglądało to, jakbyśmy prosili o najniższy wymiar kary. Pozytywnego nastawienia i pewności siebie to mu zazdroszczę. Aaa, no i jeszcze chciałbym powiedzieć, że znów mi się dziś Llonch podobał. |
Cytat:
|
Cytat:
EDIT: Szczerze, to nie pamiętam, żeby MąkaTSW umierał tak za Wisłę, jak dzisiaj umierał za Legię. |
Standard. Legia zagrala z kontry i nie wiedzielismy co grac bo przeciez pozycyjnego ataku u nas za Kiko brak. Tak jak ze Slaskiem przewidywalem, ze nasza gra moze byc efektywniejsza i efektowniejsza, tak samo moim zdaniem moze byc w Poznaniu (chyba, ze pyry zagraja z kontry). Nasi probowac, probowali ale bez zadnego pomyslu, bez finezji, bez taktyki, do tego dzisiaj nie mozna bylo liczyc zbytnio na Carlitosa i skonczylo sie jak skonczylo. Reasumujac taktyka Kiko to:
- dzidy od srodkowych obroncow - zagrania na obieg z udzialem bocznych obroncow - podawanie Carlitosowi i niech sie dzieje wola nieba Koniec. Dzisiaj niestety nie wypalilo. Wypali pewnie jeszcze nie jeden raz ale niestety caly czas zeby beda zgrzytac podczas ogladania naszych meczow:D |
Wydaje mi się, że skoro w momencie zagrania był spalony, to ta sytuacja ma pierwszeństwo. Na stop klatce Carlitos wychylony głową i to jest niestety spalony. Czy go dostrzegł boczny? Nie wiem czy podnosił chorągiewkę.
|
Kilka luźnych wniosków na gorąco:
- znowu niedająca efektów defensywna taktyka w spotkaniu z "mocną" drużyną, crossy od Ivana i Głowy są zbyt częste i przez to przewidywalne - pełne trybuny sprawiły,że graliśmy strasznie nerwowo i co dziwne, niektórzy jakby bez zaangażowania ( jedynym ,który walczył jak lew był Llonch ) -po stracie bramki brak koncepcji na atak pozycyjny; rozegranie przez środek,później z obrońcami i do boku po czym dośrodkowanie na które byli gotowi Pazdan i Astiz - zupełnie nietrafione zmiany ; Wojtkowski to gówniarz z potencjałem i potrzebuje czasu,ale Perez i Ze Manuel to zdecydowanie niewypały transferowe, oprócz niezłej techniki słaba dynamika i zaangażowanie Ogólnie to był taka nasza typowa gra w tym sezonie. W starciu z lepszym indywidualnie przeciwnikiem to się nie mogło udać. Szkoda,że warszawka podniosła forme akurat na dziś..bardzo dobrze zagrali Malarz, Pazdan , Jodłowiec i Guilherme. Dziwiłem się,że spora część z nas szykowała się na zwycięstwo,bo gramy słabo i pewnie dobry mecz ze Śląskiem zaciemnił realny obraz. Względnie wysoka pozycja w tabeli to zasługa szczęścia w końcówkach,ale niestety jak się przegra 2-3 mecze z rzędu to z wysokiej pozycji będzie druga połowa tabeli. |
Cytat:
|
Cytat:
sorry za ot |
Cytat:
|
Mecz wyrównany, niestety słabszy mecz Carlitosa, nie dość, że nie stworzył czegoś z niczego (jak to miał w zwyczaju) to jeszcze zmarnował patelnię od Sadloka. Dodać do tego nie wypuszczenie Brożka w sytuacji, w której ten mógł w prosty sposób wyjść sam na sam pokazuje, że po prostu mecz mu nie wyszedł. W dodatku odnosiłem wrażenie, że trochę za pewnie się poczuł i nie chciało mu się biegać momentami.
W karnych to moim zdaniem 2:1, Boguski był wg mnie faulowany, podobnie Niezgoda i Gonzalez. Spalony Carlitosa, ale ręka bezdyskusyjna, więc i tak bym wskazał na wapno, bo spalone się gwizda dopiero jak gość na spalonym osiąga korzyść / bierze udział w akcji. Najpierw Hlousek zagrywał ręką, dopiero potem piłka trafiła do Carlitosa, więc sprawa nie jest jak dla mnie tak oczywista. Generalnie nie orżnięto nas w biały dzień, jak to bywało w przeszłości, ale i tak ściany pomagały przyjezdnym. Na pewno nie byliśmy gorsi. Popieram kolegów blanco i wiesniaka w jednym : fatalne i nietrafione zmiany trenera. Z resztą jak dla mnie Perez jest za wolny i to widać od początku jego gry u nas (i nie mówię tu o szybkości fizycznej, ale decyzjach i sposobie gry) - Popović to w porównaniu z nim demon prędkości. To już prędzej uwierzę w ogarnięcie się Ze Manuela. Wojtkowski - wrzucenie chłopaka w trudnym momencie na tak ciężki gatunkowo mecz to był bardzo głupi pomysł. Przebieg meczu pokazuje, że mamy mocny skład, zabrakło kropki nad i. Na pewno warszafka nie zasługiwała w tym meczu na komplet punktów. PS. SADLOK Pan Piłkarz. |
Perez nie wygląda na gracza do polskiej ligi
tu jest w srodku pola walka a on taki stateczny ani siły ani dynamiki, taka powolna gra w chodzonego to u nas nie przejdzie Jodlowiec siła fizyczna srodek zdominował - przynajmniej w pierwszych 30 minutach |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Jak już pisałem tutaj wielokrotnie przed sezonem - VAR nic nie zmieni, jeśli przed ekranem będą siedzieli ci sami sędziowie co zawsze... Cytat:
...może po prostu lepszych na tę chwilę nie mamy. Inna sprawa że nie wiem, czy ktokolwiek mógłby zagrać gorzej od Pereza. On chyba dalej myśli, że w ekstraklapie gra się piłkę rekreacyjną. |
Mamy mocny skład?
Obrona może być, dwaj defensywni może też, a wyżej jak dla mnie jest tylko Carlitos. Bramkarz przeciętny, reszta ofensywnych - jeden gorszy od drugiego. Autobus piłkarzy na kontraktach, a grać z przodu nie ma kto. Mam nadzieję, że nie będziemy (musieli) sprzedawać w zimie Carlitosa bo bez niego będzie tragedia. |
https://pbs.twimg.com/media/DMwcuW7W4AEs3qj.jpg
Odsyłam do karnego dla Wisły w meczu ze Śląskiem :mysli: |
Niestety, nie mamy nic do zaoferowania w ataku. Babole w pole karne . Masakra. Jedynie moze Sadlok cos wrzuci od czasu do czasu.
Nie mamy skrzydlowych, slizgajacy sie Boguski to jakis przeciez parodysta, o Imazie nie wspomne. |
Cytat:
|
Mecz wyrównany, jak się nie strzela 500% sytuacji to się po prostu przegrywa. Bardzo słabe dziś niestety nasze skrzydła (a w zasadzie skrzydło, bo Boguski poza jednym strzałem nie zrobił nic) - dobrze, że jest Sadlok, który w tym momencie jest chyba najlepszy na lewej obronie w Polsce.
|
Można by rzec ,że Carlitos jak wygrywał nam do tej pory mecze,to tego nawet nie zremisował(zmarnowana setka).Za gola obciążam Pol-a do spółki z Buchalikiem bo o ile sytuacja była krytyczna ,to ten strzał był do wybronienia.Myślałem,że po przerwie Kiko coś zmieni w taktyce,ustawieniu,ale niestety...zmiany też trochę mnie rozczarowały.Legia jednak była lepsza zespołowo a nasi nie grali z pełnym zaangażowaniem,widziałem jak po stracie czasami patrzyli na siebie zamiast gonić...
|
Nie wyglądało to tragicznie. Stworzyliśmy sporo sytuacji, trochę jak legła broniła się 11 w polu karnym nie wiedzieliśmy jak rozegrać.
Perze tragedia. Boguś sporo pod grą, ale mnóstwo strat i niecelnych podań, Brożek słabiutko tak jakby go nie było. 3:1 z sytuacji myślę,że minimalnie, zabrakło kropki na i. |
Wynik zły ale mógł być o wiele gorszy.
Kupa szczęścia bo powinien być karny na Niezgodzie i żółta co w efekcie dawałoby czerwień dla Gonzaleza w drugiej. Dla nas nie było karnych, nie róbcie jaj. Różnica w meczu była taka ze im strzał niezgody wszedł a nam Carlitosa nie. Najgorsze jest to ze teraz jedziemy akurat do amiki. P |
Druga linia jest do remontu kapitalnego w zimie. Tak się nie da grać u siebie z dwoma defensywnymi pomocnikami i bez sensownych skrzydłowych. Pierwsze 30 minut było przerażające jeśli chodzi o dziury między formacjami. Legia wchodziła jak w masło. Długo nie zobaczymy pewnie u nas tak słabej Legii. Tym bardziej szkoda szansy na ich opędzlowanie. Zmiany Kiko - https://programyzadarmo.net.pl/style...ilies/1wtf.gif
|
Moje wywody po tym spotkaniu:
1. Jeśli mamy trylion ofensywnych piłkarzy w kadrze to nie możemy sobie pozwalać na to by absolutnie niczego nie wnosili do spotkania. Gdzie Kolar, Halilovic, Bartosz, Kostal, Ondrasek? na trybunach Perez, Ze Manuel - won z Wisły. Nawet wam się biegać nie chce. ŻĄL 2. 90% dopingu to był dzis hejt na maczynskiego. Może wypadało by tak dać wsparcie Wiśle? W 90 minucie nie było hymnu. Żenada spotkania. Poza tym. Brak środka pola. Cały plan zespołu to była dzida Sadloka/Gonzaleza/Głowackiego na Carlitosa Imaz i Boguski nie pilnowali swoich stref. Skrajni obrońcy z nimi nie współpracują, chaos w środku, chaos na skrzydłach. Nie da się tak wygrać meczu. Mieliśmy tyle setek ,bo graliśmy z dramatycznie słabą legią. Niestety Kiko Ramirez zabronił (?) naszym piłkarzom oddawać strzały na bramkę, więc się skończyło tak jak się skończyło. Mam też plan na następne okienko transferowe: wincyj Hiszpanów, wincyj, dorzućmy jeszcze ze 3 Portugalczyków |
Z poziomu trybun wyglądało przeciętnie by nie powiedzieć słabo. Strasznie w oczy rzucał się brak ruchu naszych piłkarzy. Nikt się nie pokazywał do gry, wszyscy stoją pod kryciem. Żenujący był poziom dopingu z C, jak pisał kolega wyżej cały czas jebanie po Mączyńskim wsparcia drużyny niewiele. Ze Manuelowi i Perezowi bym podziękował juz teraz, jestem gotów nawet opłacić im pks do Hiszpanii i Portugali byle by ich u nas nie było. Oby Kiko wyciągną wnioski z tej porażki
|
Dla mnie tragedia.Jak słyszę tego naszego trenera, "że zabrakło nam szczęścia, to mnie szlag trafia". Od początku meczu moim zdaniem wyglądało to słabo. Zagraliśmy jakby bez takiego przekonania. Brożek i Boguski to dno. Doping dla mnie bardzo fajny. Mąka dobrze przywitany. Momentami w....iali spikerzy.
|
Generalnie to niech Sadlok nadupca te swoje wrzuty z połowy przez cały mecz to na to samo wyjdzie...
|
Nie zasłużyliśmy na tę porażkę, tak jak elka nie zasłużyła na 3 punkty.
Frankowski nie popełniał wielkich błędów, ale był stronniczy. Za mało z naszej strony wartości w ataku. Nawet w końcówce atakowaliśmy najwyżej trójką, czy czwórką graczy, zamiast próbować eLkę zmiażdżyć i zmusić do błędów. Za mało agresji, za mało ruchu bez piłki. Bez pressingu nie da się zdominować rywala. Brożek zakładający pressing :rotfl: |
Cytat:
|
Powiem tak w głowach niektórych właścicielem dalej jest Cupiał a my lejemy wszystkich z góry na dół.
To statystyki Strzały: 7-12 (4-7) Strzały celne: 4-3 (3-3) Strzały niecelne: 0-5 Strzały przejęte: 3-3 . Gdzie ten tragiczny mecz , gdzie zawodnicy do wyje..bania. Legia miała furę szczęścia Malarza i błędnie wykorzystany var. Ochłońcie nieco |
Ło ....a, po Wrocławiu byliśmy przecież panami świata i okolic, Kiko podobno ogarnął towarzycho w przerwie na reprezentację, a krawaciarzy mieliśmy łyknąć na luzaku. Wchodzę na forum i temacie o trenerze już dzieje się roz........
Oto mój wywód: 1. Legia zrobiła z nami dokładnie to, co my chcielibyśmy robić zawsze. Grali dobrze przez 20 minut, władowali nam bramkę po kontrze i na tym ich gra z przodu się zakończyła i tylko trzymali wynik. Dobra reakcja naszych, być może gdyby pierwsza połowa potrwała jeszcze kilka minut to udałoby się wcisnąć. Gorzej wyglądało to w drugiej, choć przy odrobinie szczęścia można było zremisować. 2. Ogólnie jest dramat, jeżeli pierwsi tracimy gola, bo wtedy trzeba ruszyć do przodu i skonstruować coś atakiem pozycyjnym, a w tym elemencie jesteśmy naprawdę kiepscy. Nie da się zawiązać akcji, kiedy mamy na boisku dwóch defensywnych pomocników, nasze skrzydła wyglądają źle, a Carlitos akurat ma gorszy dzień. Na dowód tezy postawionej na samym początku tego podpunktu (dramat gdy pierwsi tracimy) zaznaczę jedynie, że wygraliśmy tylko jeden mecz, gdzie jako pierwsi przegrywaliśmy. Było to w Derbach. Tyle, że tam Pestka obskoczył czerwo i to wydatnie nam pomogło. 3. Wszyscy dostaliście dzisiaj mokrą ścierą przez łeb i bardzo dobrze. Ja również byłem optymistą przed tym meczem, ale do chuja trefla graliśmy z mistrzem Polski czy to się komuś podoba czy nie. Ale przede wszystkim - na ten moment nadal jesteśmy ekipą na max piąte miejsce w tabeli. Ten mecz pokazał: a) jak wiele jeszcze pracy przed zespołem b) jak bardzo odskoczyła nam przez te lata Legia, że mimo niezbyt dobrej formy i wszystkich problemów nadal przyjeżdża na gorący teren do teoretycznego faworyta spotkania i realizuje plan na ten mecz w 100% 4. Wyjątkowo byłem na C i mam swoje zdanie odnośnie dopingu i kilku innych rzeczy, ale swoje zdanie zachowam dla siebie, bo i tak wszystkich to jebie. 5. Co do zmian - to błąd polegał na doborze 18 meczowej. Aż się zdziwiłem, jak słabą mamy ławkę na dzisiaj. I jeszcze Paweł dostał kontuzji, mam nadzieję, że zagra Ondrasek, bo to chyba najmniejsze zło z trójki Zdenek-Bałaniuk-Perez. A może Wojtkowski do środka? Pozytyw jest taki, że teraz znowu wszyscy będą płakać przed Poznaniem i obstawiać w......., więc może powtórzy się historia z Wrocławia. |
Cytat:
|
Jeżeli ktoś twierdzi, że Legia była dziś od nas o klasę lepsza, to albo nie oglądał meczu, albo oglądał go na dopalaczach. Tak słabej Legii na Reymonta nie pamiętam od lat - masa niedokładności, momentami koszmarny antyfutbol na poziomie Niecieczy czy innego Piasta, nieprzystojący takiemu klubowi. Dlatego tak bardzo szkoda, że nie udało się tego meczu chociaż zremisować.
Swoje zrobił sędzia - do gwizdnięcia w tym meczu były 3 karne (Gonzalez-Niezgoda, Malarz-Gonzalez, Kucharczyk-Boguski), przy ostatnim to było jakieś totalne kuriozum, tak jak pisano wyżej: VAR nic nie da, jak dalej będą sędziować miernoty. Dodatkowo o wyniku zadecydowała dobra forma doświadczonych stoperów ze stolicy i świetny mecz Malarza, który wyjął dwie setki Rafała i Carlitosa. Trudno drużynie zarzucić brak zaangażowania, mieliśmy sporo sytuacji ale znowu włączył się tryb wjeżdżania z piłką do bramki. Bardzo brakuje rozgrywającego na miejsce Brleka, co przy takich a nie innych zawodnikach jakich mamy na skrzydłach znacząco obniża siłę ofensywy, kolejny raz opartej niemalże wyłącznie na Carlitosie, któremu - dopóki był w stanie - pomagał Brożek. Trochę więcej można zarzucić trenerowi, bo zmiany nie wniosły absolutnie nic. Za bardzo nie wiem co na boisku miał robić dzisiaj Perez wchodzący po parudziesięciu minutach bicia głową w mur przy stanie 0-1. Bardzo dobry mecz Sadloka, grającego de facto na dwóch pozycjach na raz. Szkoda, bo tak dobrej okazji do wygrania tej prestiżowej rywalizacji długo może nie być. Niemniej nie ma co rozpaczać, podejść w miarę na luzie do meczu w Poznaniu i kontynuować pracę. |
Cytat:
Niestety, ponownie im to wystarczyło do wywiezienia dobrego wyniku i pewnie za rok znowu usłyszymy "Legia jest słaba jak nigdy, jeśli nie teraz, to kiedy?!". |
Cytat:
Natomiast my mielismy idectico sytuacje co Malarza trafiła w buta i kilka bardzo groznych odbitek ktore byly poprostu niefartowne. Zbiera im sie tych meczow troche. Tych pomylek sedziego obronionych karnych i fartownych bramek. Czuje ze sie to odbije kiedys w jakims waznym momencie |
Cytat:
Mecz ewidentnie na remis, wygrał zespół bardziej doświadczony. Do następnego razu! |
Cytat:
Na razie wystarczyłoby, trzymanie zdiagnozowanych już przypadków niedostosowania do ekstraklasy (Perez i ZeManuel) na trybunach, a nie na ławie, bo inaczej wygląda to na uporczywe bicie przez Kiko głową w mur. Prędzej sobie łeb rozwali. |
Cytat:
On ma potencjał, potrafi przedryblować 5 obrońców. Ale w sytuacjach 1 na 1 z bramkarzami jest bardzo słaby. Ile to już ustrzelił bramkarzy zamiast ładować po ziemi, pod poprzeczkę, lub przy słupku. |
Kiko tak szybko z nich nie zrezygnuje, wkoncu:
-maja doświadczenie -mówią po hiszpansku /portugalsku -rozegrali X spotkan o wysoka stawke -potrzebuja ogrania (jeszcze tak 15 spotkan i wejda w rytm) -graja bardzo odpowiedzialnie dla drużyny -sa dobrym duchem zespolu -nie po to przyszli aż z półwyspu iberyjskiego aby nie grac!!!! Wg Pana Ramireza łatwiej obronić argument że ktoś nie jest w formie/potrzebuje ogrania niz to że jest zbyt młody. Ew mozna dodać że X zawodnik nie udziela sie w defensywie. Zupenie jakby Panowie Ze i Perez jezdzili na dupach |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl