Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XII KOLEJKA] Śląsk Wrocław - WISŁA Kraków, 14 Październik, godz. 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9858)

AntyMod 14.10.2017 22:29

to nie troloanie .....to beka z fachowcow i dzieciarni na nym forum ....zadko pisze , czesciej mam beke

AS82 14.10.2017 22:30

Co do Pereza to wydaje mi sie ,ze on sie nei nadaje do naszej ligi gdzie trzeszcza kosci a on sie bardziej nadaje do kombinacyjnej gry, krotkimi podaniami

pepe72 14.10.2017 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1484907)
co to w ogóle dzisiaj k...a było?

sobota, weekend, rok 2017

ashkeczup 14.10.2017 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AntyMod (Post 1484920)
to nie troloanie .....to beka z fachowcow i dzieciarni na nym forum ....zadko pisze , czesciej mam beke

Kim jest Zadko?

AntyMod 14.10.2017 22:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1484923)
Kim jest Zadko?

nabijasz posty ....jestes prze ....jestes KIMS

AntyMod 14.10.2017 22:38

twoim przyrodzeniem

KOMINEK 14.10.2017 22:41

Co do Brożka - tęsknimy za dawnym Pawłem ale on już nie wróci bo nie może kalendarz nie pozwala, ale Brożek ma teraz inne zadania i wiem że potrafi niemiłosiernie wk...wi..ć ale dziś parę razy podał i to na nos z czego mogły paść bramki.
No i gratulację oglądało się to bardzo przyjemnie. Myślę że dziś Wisła ,,dokupiła " tak z 1,5 tys biletów na Legię ;) .

Grisza1 14.10.2017 22:48

Ten mecz to niejako symbol na drodze, którą przeszła Wisła - od pamiętnego 1:5 na Reymonta, ery właściciela Meresińskiego i widma bankructwa po zwycięstwo 2:0 na wyjeździe, nie bogate, ale stabilne zarządzanie i grę dającą nadzieję na lepsze jutro.

FraMat 14.10.2017 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1484915)
Nie wiem, czy to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie, ale zdecydowanie najprzyjemniejszy dla oka. Bardzo się cieszę.

Arsenic zagrał obiecująco, Sadlok b. dobrze, Llonch też świetnie. Carlitos, wiadomo. Przy takim luzie taktycznym Śląska ładnie - myślę - ze zmianą pokazałby się Kostal, który w przeciwieństwie do Bartosza ma problem z defensywą. Słabe zawody rozegrał Boguski, ale i tak najgorszy i irytujący był Perez.

Na Pereza też przyjdzie czas, że nie będziemy się mogli go nachwalić
Cierpliwości i wyrozumiałości życzę.

s1mone 14.10.2017 22:59

AntyMod :

Ja i tak wolę futbol jaki prezentował Śląsk od naszego. Duże posiadanie i gra z rozmachem niż dużo ryzykownych długich podań - lepiej się na to patrzy. Dziś byliśmy lepsi, ale nigdy nie napiszę, że lubię granie w ten sposób. Doceniam wynik - jestem szczęśliwy. Cieszy mnie też, że wreszcie da się patrzyć na naszą grę i to mi chodziło. Generalnie ten mecz to jest esencja podejścia do gry naszego trenera (36% posiadania piłki) i multum długich piłek. Jak drużyna jest w gazie - jak dziś - mamy dużo sytuacji, mimo że pozornie oddajemy inicjatywę. Jak jest nie w formie to jest to totalny antyfutbol w stylu Niecieczy.

Śląsk grając piłką w wielu spotkaniach będzie dominował i cieszył swoich kibiców wysokimi wynikami, a jak będzie bez formy to będą mieć pozorną przewagę, ale będą irytować na ostatnich 30 metrach - nie będą potrafili dochodzić do sytuacji albo będą je taśmowo marnować.

Generalnie wolę futbol nr 2 (biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety obydwu stylów gry). Żadne wyniki tego nie zmienią. Jest wielu trenerów, którzy mając ten sam potencjał ludzki byliby w stanie punktować podobnie do Kiko grając piłką.

My mamy Carlitosa, myślę, że jakby był on na 10 w Śląsku zamiast Picha to wynik byłby pewnie odwrotny. Dlatego nic tylko się cieszyć, że w końcu wygraliśmy we Wrocławiu - a Kiko póki będzie miał wyniki, a my nie będziemy wracać do beznadziejnego stylu z przed dwóch trzech spotkań będzie dalej naszym trenerem. Rozumiem to, rozumiem zarząd, rozumiem koncepcję Kiko, ale nie jestem chorągiewką. Jeśli z Kiko nawet wejdziemy do pucharów to oznacza, że po prostu mieliśmy na to potencjał - a trener to dobrze poukładał pod swoją wizję. Mogę docenić wynik, ale nie koniecznie tą wizję podzielać, nie sądzisz? Dobry wynik w danym spotkaniu grając z kontry nie oznacza, że nie można go osiągnąć grając piłką. Z resztą ja uważam, że mamy naprawdę mocną kadrę i jeszcze niejedną niespodziankę powinniśmy sprawić w tym sezonie. Przede wszystkim bardzo chwalę Junco za transfery, bo ma niesamowitego nosa.

Dariook 14.10.2017 23:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484932)
AntyMod :

Ja i tak wolę futbol jaki prezentował Śląsk od naszego. Duże posiadanie i gra z rozmachem niż dużo ryzykownych długich podań - lepiej się na to patrzy. Dziś byliśmy lepsi, ale nigdy nie napiszę, że mi się podoba taka gra. Doceniam wynik - jestem szczęśliwy. Cieszy mnie, że wreszcie da się patrzyć na naszą grę i to mi chodziło. Generalnie ten mecz to jest esencja podejścia do gry naszego trenera (36% posiadania piłki) i multum długich piłek. Jak drużyna jest w gazie - mamy dużo sytuacji, mimo że pozornie oddajemy inicjatywę. Jak jest nie w formie to jest to totalny antyfutbol w stylu Niecieczy.

Śląsk grając piłką w wielu spotkaniach będzie dominował i cieszył swoich kibiców wysokimi wynikami, a jak będzie bez formy to będą mieć pozorną przewagę, ale będą irytować na ostatnich 30 metrach.

Generalnie wolę futbol nr 2. I żadne wyniki tego nie zmienią. Jest wielu trenerów, którzy mając ten sam potencjał ludzki byliby w stanie punktować podobnie do Kiko grając piłką.

My mamy Carlitosa, myślę, że jakby był on na 10 w Śląsku zamiast Picha to wynik byłby pewnie odwrotny. Dlatego nic tylko się cieszyć, że w końcu wygraliśmy we Wrocławiu - a Kiko póki będzie miał wyniki, a my nie będziemy wracać do beznadziejnego stylu z przed dwóch trzech spotkań będzie dalej naszym trenerem. Rozumiem to, rozumiem zarząd, ale nie jestem chorągiewką. Jeśli z Kiko nawet wejdziemy do pucharów to oznacza, że po prostu mieliśmy na to potencjał - a trener to dobrze poukładał pod swoją wizję. Mogę docenić wynik, ale nie koniecznie tą wizję podzielać, nie sądzisz?

Ale nie jest . Kazachowie tez cierpia z powodu, ze Lewandowski jest Polakiem ;)

s1mone 14.10.2017 23:14

Wiem, że nie jest - i mam nadzieję, że zostanie z nami jak najdłużej - bo to niesamowity grajek, Pan Piłkarz, magik futbolu :alleluja:

Ja się dziwię, gdzie taki KOZAK się po niższych ligach pałętał. Takiego Meliksona to on moim skromnym zdaniem nakrywa czapką. Już w tym sezonie pokazał więcej niż Maor przez cały pobyt u nas.

Czekam na więcej i mam nadzieję, że nikt go nam nie zapieprzy za szybko. Fajnie by było jakby jakimś cudem udało się z nim podpisać dłuższą (np 4-5 letnią) umowę. Chociaż pewnie to mrzonka - musiałby naprawdę czuć się tu świetnie, żeby to zrobić, bo z odpowiednią motywacją finansową pewnie będzie trudno.

Dariook 14.10.2017 23:18

To tylko pokazuje, ze kierunek hiszpanski nie jest taki zly. Nawet jak na 5 wtop, bedzie taka jedna petarda...to warto!

Kurz 14.10.2017 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484932)
AntyMod :

Ja i tak wolę futbol jaki prezentował Śląsk od naszego. Duże posiadanie i gra z rozmachem niż dużo ryzykownych długich podań - lepiej się na to patrzy. Dziś byliśmy lepsi, ale nigdy nie napiszę, że mi się podoba taka gra. Doceniam wynik - jestem szczęśliwy. Cieszy mnie, że wreszcie da się patrzyć na naszą grę i to mi chodziło. Generalnie ten mecz to jest esencja podejścia do gry naszego trenera (36% posiadania piłki) i multum długich piłek. Jak drużyna jest w gazie - mamy dużo sytuacji, mimo że pozornie oddajemy inicjatywę. Jak jest nie w formie to jest to totalny antyfutbol w stylu Niecieczy.

Śląsk grając piłką w wielu spotkaniach będzie dominował i cieszył swoich kibiców wysokimi wynikami, a jak będzie bez formy to będą mieć pozorną przewagę, ale będą irytować na ostatnich 30 metrach.

Generalnie wolę futbol nr 2. I żadne wyniki tego nie zmienią. Jest wielu trenerów, którzy mając ten sam potencjał ludzki byliby w stanie punktować podobnie do Kiko grając piłką.

My mamy Carlitosa, myślę, że jakby był on na 10 w Śląsku zamiast Picha to wynik byłby pewnie odwrotny. Dlatego nic tylko się cieszyć, że w końcu wygraliśmy we Wrocławiu - a Kiko póki będzie miał wyniki, a my nie będziemy wracać do beznadziejnego stylu z przed dwóch trzech spotkań będzie dalej naszym trenerem. Rozumiem to, rozumiem zarząd, ale nie jestem chorągiewką. Jeśli z Kiko nawet wejdziemy do pucharów to oznacza, że po prostu mieliśmy na to potencjał - a trener to dobrze poukładał pod swoją wizję. Mogę docenić wynik, ale nie koniecznie tą wizję podzielać, nie sądzisz?

Mówią ci coś te liczby: 7, 7, 5, 5, 11, 6? Coś trzeba było zmienić...

Warto również zauważyć inną rzecz:
Robak 64.5 tys
Kosecki 64 tys
Chrapek 43 tys
Piech 40 tys
Vacek około 64 tys

Carlitos 30 tys

s1mone 14.10.2017 23:22

Ja cały czas o koncepcji gry, a ty mi o piłkarzach. Ja bardzo doceniam nasze transfery i piłkarzy. Kadra jest bardzo mocna - przed meczami z Ległą i Lechem jestem optymistą.

Te numery to nasze miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym?
Bo tylko z tym mi się kojarzą.

Ja wcale nie uważam, że tylko grając z kontry można budować silny zespół. Kadrowo jesteśmy mocni. Wyniki są w porządku, więc nie ma sensu tego ruszać. Nie lubiłem też nigdy stylu gry drużyn Murinho czy Simeone (przerost treści), ani Guardioli (przerost formy), a bardzo mi się podoba gra drużyn dajmy na to Kloppa. Mogę mieć takie zdanie? Rozumiesz analogię? Od tego jest forum, żeby dyskutować - dla mnie rzadko pojedynczy mecz jest wyznacznikiem czegokolwiek, a dobry wynik sam w sobie nigdy nie sprawia, że nagle gra mi się podoba.

Super, że jesteśmy w czubie, że mamy młodych piłkarzy rokujących świetnie na przyszłość, że mamy gościa w kadrze, który wciąga tą ligę nosem. Cieszy mnie to, że mamy szansę sprawienia niespodzianki w tym sezonie, bo brakowało mi gry o COŚ. No i spoko, że nasz trener nie jest dyletantem tylko konsekwentnie trzyma się swojego stylu gry. Tylko szkoda, że mi się on nie podoba:D Ale no cóż, nie można mieć wszystkiego - i tak jest zajebiście.

Kurz 14.10.2017 23:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484939)
Ja cały czas o koncepcji gry, a ty mi o piłkarzach. Ja bardzo doceniam nasze transfery i piłkarzy. Kadra jest bardzo mocna - przed meczami z Ległą i Lechem jestem optymistą.

Chodzi mi tylko o to, że to zrozumiałe, że Śląsk miał dzisiaj inicjatywę (pozostałe mecze to już przeszłość). Ma mocny skład, grał u siebie, to on musiał wygrać, a nie my. Wypunktowaliśmy go. Przypuszczam, ze będą również takie mecze, w których połączymy atrakcyjna dla oka piłkę z dominacją. Dzisiaj rozegraliśmy to na zimno. Ważne, ze widać symptomy poprawy.

s1mone 14.10.2017 23:33

Tak jak mówię, ja się cieszę bardzo - odpowiadałem tylko na trollowatą zaczepkę tego dresa AntyModa :D Może niepotrzebnie :)

GBO 14.10.2017 23:44

Znamienne że ani razu nikt się nawet nie zająkną o braku Małeckiego. A takie miało być wielkie osłabienie. Jak się będzie Imaz rozwijał to jakiej pozycji będzie musiał sobie szukać Patryk?

Mecz dzisiaj miałem okazję oglądać z trybun, z dziewczyną kibicującą Śląskowi, siedząc na pomiędzy nimi. Słuchanie jęków zawodu i marudzenia na własnych piłkarzy przy 2:0 - piękna muzyka :)

wolfy 14.10.2017 23:45

Wygrana na wyjeździe z drużyną która gra bardzo dobrze i u siebie od dawna nie przegrała, 2:0 (a mogło być wyżej) - "ale mi się bardziej gra Śląska podobała". Takie rzeczy tylko tutaj.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez GBO (Post 1484942)
Znamienne że ani razu nikt się nawet nie zająkną o braku Małeckiego. A takie miało być wielkie osłabienie. Jak się będzie Imaz rozwijał to jakiej pozycji będzie musiał sobie szukać Patryk?

Mecz dzisiaj miałem okazję oglądać z trybun, z dziewczyną kibicującą Śląskowi, siedząc na pomiędzy nimi. Słuchanie jęków zawodu i marudzenia na własnych piłkarzy przy 2:0 - piękna muzyka :)

Imaz od dawna pokazywał że sporo umie, brakowało mu jednak dokładności, zrozumienia z partnerami i szczęścia. Przypominam że w pierwszej akcji w Wiśle mógł strzelić gola. Co nie zmienia faktu że brak Patryka to osłabienie.

Dzimi 15.10.2017 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484935)
Ja się dziwię, gdzie taki KOZAK się po niższych ligach pałętał. Takiego Meliksona to on moim skromnym zdaniem nakrywa czapką. Już w tym sezonie pokazał więcej niż Maor przez cały pobyt u nas.

Nie przesadzajmy. Bo to co napisałeś to jednak gruba przesada. Wykończenie i drybling to on ma na poziomie Meliksona. Ale ma dużo więcej zepsutych zagrań, szybkość ma dużo słabszą niż Melikson, nie wspominając o grze z klepki, nieszablonowych długich podaniach i wielu innych, które miał Melikson a Carlitos nie ma.

Porównujesz najlepszego piłkarza Wisły z 2011 r (tej Wisły, która grała równy z równym z APOLEm i innymi, była drugą najsilniejszą ekipą w erze Cupiała, po ekipie 2002-2003), do Wisły z 2017 roku, która kopie się gdzieś w środku tabeli w buraczanej lidze, i zapewne teraz z takim Litexem czy APOELem poniosłaby sromotną klęskę.

s1mone 15.10.2017 01:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1484943)
Wygrana na wyjeździe z drużyną która gra bardzo dobrze i u siebie od dawna nie przegrała, 2:0 (a mogło być wyżej) - "ale mi się bardziej gra Śląska podobała". Takie rzeczy tylko tutaj.

Co ma rzeczowa analiza do wyniku i dobrej gry dzisiaj?

Jest wynik to nie można rozmawiać o stylu i sposobie gry, tym bardziej gdy mnie ktoś prowokuje do dyskusji niejako wywołując do tablicy?

Ja nigdy nie będę fanem bronienia się i lagowania do przodu, pogódź się z tym.

A wynik i forma piłkarzy oczywiście bardzo cieszą. Nie udawaj głupszego niż jesteś - bo raczej cię miałem za inteligentnego gościa. Czyżby pozory?

Fugiel 15.10.2017 07:39

Heh,

Z tego co zapamietalem :) ...

nie sadzilem, ze to kiedys napisze. Buchalik nam wybronil dzis pare setek,Kapitalnie je obronil ! Jakby wpadly bramki, nikt nie mial do niego pretensji. Jedno bylo dziwne piastkowanie, ale coz :)...

Arsenic kapitalnie w pierwszej polowie - przypomnial mi sie Kosowski i jego susy ... :) w drugiej polowie, Kosecki go objezdzal niemilosiernie.

Lionch - wrocil "stary" dobry Lionch.

Basha - wg mnie slabiej, sredni wystep

Bogus - jeden ze slabszych na boisku

Pawel - zdziwilem sie, ze on jeszcze umie biegac :) Pozatym szkoda, ze tyle zwlekal ze strzalem po podaniu Carlitosa

Imaz - duzo szczescia przy bramce, koncertowo spartolil setke po podbaniu Brozka. Pozatym niewidoczny.

Carlitos - klasa.

Perez - tragedia, kilka groznych strat. Ale moze beda z niego ludzie ...

Sadlok, Glowa, Ivan - solidny poziom.

MatMario 15.10.2017 08:11

Gra bez piłki, mądry pressing (fajnie zakładany), podania były naprawdę mocne i celne (co w tej lidze jest ewenementem), po ziemi.

Najbardziej brakuje charyzmy w obronie. Choć Buchał dobrze zagrał to parę razy go musieli pobudzić do życia Sadlok i Głowa.

Sadlok super, Lonch jak z dawnych lat, Arsenić bardzo fajnie.

Zobaczymy co dalej.

Aha, Wojtkowski fajnie wszedł na te kilka minut, pozytywna zmiana.

Levis88 15.10.2017 08:40

Buchalik mecz życia. Pol wrócił do dawnej formy i to robiło mega różnice w Naszej grze - oby na stałe. Brawo!

krzaq12 15.10.2017 08:45

Mam dużą satysfakcję, że usilnie broniłem swego czasu Zorana i Jesusa Imaza. Wczoraj jeden i drugi zagrał dobre zawody. Zaczynają prezentować się coraz lepiej.
Nasza gra także wyglądała chyba obok meczu w Szczecinie, najładniej w tym sezonie.

Bardzo ważne zwycięstwo, na bardzo trudnym terenie, gdzie poległa Legia i Lech.

Mocno wierzę w niedzielne zwycięstwo i komplet na trybunach.

Pepinho 15.10.2017 09:32

W tym spotkaniu więcej było szczęścia niż jakości, spotkanie mogło się zupełnie inaczej potoczyć gdyby nie gol z karnego na 2-0 dla nas i dobra postawa Buchalika w bramce. U nas w dalszym ciągu istnieje jeden schemat gry w ataku tzn. kontra i długie podanie, widać to w statystykach (ilość podań i ich celność, posiadanie piłki). We wczorajszym spotkaniu mieliśmy więcej szczęścia niż Śląsk i dlatego wygraliśmy. A co do postawy zawodników, Ci którzy prezentują się przyzwoicie od początku sezonu zagrali na swoim poziomie, Ci z kolei, którzy szukają od dawien dawna muszą jej szukać dalej.
Jedno co się rzuca w oczy od nawet czasów sprzed Ramireza to słaba gra skrzydłami, gdy jeszcze Małecki był w formie, niestety bardzo krótko to jeszcze jako tako to wyglądało a teraz w zasadzie zagrożenie z bocznych sektorów boiska w naszym wykonaniu to czysty przypadek.
Niektórym przydałby się kubeł lodu na rozpalone głowy, świetnie ze wygraliśmy, oby tak dalej.

El'kabat 15.10.2017 10:12

Generalnie to brawo. Prośba o powtórkę w meczu z krawatami.

Brawo szczególnie dla Lloncha, Arsenicia i Carlitosa. Paweł niech trochę mniej macha łapami i też bedzie...

Co najwazniejsze, taki wynik i miejsce w tabeli napędzi frekwencję i bilety na ległą.

Skawa Wadowice 15.10.2017 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pepinho (Post 1484956)
W tym spotkaniu więcej było szczęścia niż jakości, spotkanie mogło się zupełnie inaczej potoczyć gdyby nie gol z karnego na 2-0 dla nas i dobra postawa Buchalika w bramce. U nas w dalszym ciągu istnieje jeden schemat gry w ataku tzn. kontra i długie podanie, widać to w statystykach (ilość podań i ich celność, posiadanie piłki). We wczorajszym spotkaniu mieliśmy więcej szczęścia niż Śląsk i dlatego wygraliśmy. A co do postawy zawodników, Ci którzy prezentują się przyzwoicie od początku sezonu zagrali na swoim poziomie, Ci z kolei, którzy szukają od dawien dawna muszą jej szukać dalej.
Jedno co się rzuca w oczy od nawet czasów sprzed Ramireza to słaba gra skrzydłami, gdy jeszcze Małecki był w formie, niestety bardzo krótko to jeszcze jako tako to wyglądało a teraz w zasadzie zagrożenie z bocznych sektorów boiska w naszym wykonaniu to czysty przypadek.
Niektórym przydałby się kubeł lodu na rozpalone głowy, świetnie ze wygraliśmy, oby tak dalej.

W tym spotkaniu mieliśmy dużo pecha. Spotkanie mogło być już szybko ustawione gdyby imaz, brozek, carlitos wykorzystali swoje szanse. Dobrze bronił Wrąbel.......

s1mone 15.10.2017 10:21

Pepinho :
To nie miało nic wspólnego ze szczęściem w okazjach było jakieś 6:3 dla nas. Po prostu stwarzaliśmy więcej sytuacji i zasłużenie wygraliśmy.

Indywidualnie :
Buchalik - raz piąstkował, kiedy mógł spokojnie łapać. Poza tym bez zarzutu i z dwoma świetnymi interwencjami nogami.
Arsenić - klasę lepszy niż Cywka, co prawda Kosecki parę razy go wziął na karuzelę, ale koniec końców z reguły wychodził z tego obronną ręką.
Stoperzy i Sadlok - dobry mecz.
W pomocy o dziwo Llonch bardziej widoczny niż Basha (ostatnimi czasy bywało na odwrót)
Boguski i Imaz (oprócz akcji bramkowej) dużo byli pod grą, ale też dużo psuli, czym mnie niepomiernie irytowali. Pierwszy brał udział przy rozprowadzeniu przy bramce, drugi strzelił gola, ale obaj mogą grać dużo lepiej moim zdaniem. Do poprawy.
Brożek - ten chłop ma depresję czy co? Czasem parę razy fajnie rozrzucił, ale widać po nim całkowity brak pewności siebie i rozczarowanie... całym światem? Podejrzewam, że jakby dupnął z dwie bramki w jednym meczu to mógłby wrócić do starej formy, bo to co wyprawia to nie jest wina samej motoryki. To siedzi głęboko w jego głowie.
Carlitos - po prostu magiczny, brakuje mi superlatyw, gol z asystą, przy odrobinie większej skuteczności kończyłby z 4 bramkami, asystą i kluczowym podaniem. Gdybym chciał się na siłę czepiać, to można mu zarzucić, że ostatnio dużo mu bramkarze wyciągają. Ale cóż, nie ma co grymasić :D
Zmiennicy nic nie wnieśli (chociaż Wojtkowski ze dwa razy coś tam usiłował, tylko drużyna nie bardzo kwapiła się do wsparcia go w tym przy 2:0).

rafaello56 15.10.2017 10:30

Cieszy wynik, a gra z kontry to była jedyna Nasza szansa na zainkasowanie punktów i to się udało. Pomysłem Kiko jest kontrowanie rywali i należy oczekiwać udoskonalenia tego stylu, a nie dominacji nad rywalem którego domaga się @s1mone , bo każdy trener ma swój pomysł na drużynę i taką taktyką będziemy grać. Mnie bardziej od stylu przekonują wyniki bo to one przekładają się na miejsce w tabeli i dalej na pieniądze co jest Wiśle potrzebne jak tlen do życia.

szprotson 15.10.2017 10:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484961)

Arsenić - klasę lepszy niż Cywka, co prawda Kosecki parę razy go wziął na karuzelę, ale koniec końców z reguły wychodził z tego obronną ręką.

Nie wiem czy klase lepszy czy gorszy, ale po czym stwierdzasz ze koniec koncow wychodzil obronna reka? Bo nie bylo gola? No bez jaj.
Jak facet ma statystyki [b]odbiory/udane 6/2] to chyba znaczy ze przeciwnik na 6 razy, 4 razy go ..wydymal.
Pomijam ze nie odgwiazdali mu fauli na Koseckim pod koniec 2 polowy.

wiec bez przesady, patrzmy realnie a nie znowu w rozowych okularach.

Revolver 15.10.2017 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pepinho (Post 1484956)
W tym spotkaniu więcej było szczęścia niż jakości, spotkanie mogło się zupełnie inaczej potoczyć gdyby nie gol z karnego na 2-0 dla nas i dobra postawa Buchalika w bramce. U nas w dalszym ciągu istnieje jeden schemat gry w ataku tzn. kontra i długie podanie, widać to w statystykach (ilość podań i ich celność, posiadanie piłki). We wczorajszym spotkaniu mieliśmy więcej szczęścia niż Śląsk i dlatego wygraliśmy. A co do postawy zawodników, Ci którzy prezentują się przyzwoicie od początku sezonu zagrali na swoim poziomie, Ci z kolei, którzy szukają od dawien dawna muszą jej szukać dalej.
Jedno co się rzuca w oczy od nawet czasów sprzed Ramireza to słaba gra skrzydłami, gdy jeszcze Małecki był w formie, niestety bardzo krótko to jeszcze jako tako to wyglądało a teraz w zasadzie zagrożenie z bocznych sektorów boiska w naszym wykonaniu to czysty przypadek.
Niektórym przydałby się kubeł lodu na rozpalone głowy, świetnie ze wygraliśmy, oby tak dalej.

Bzdura. Nie masz pojęcia, jak by wyglądał mecz, gdybyśmy wykorzystali jedną z TRZECH doskonałych sytuacji na początku meczu. Nie lubię tego określenia, bo nic nie znaczy w praktyce, ale "zasłużyliśmy" na prowadzenie w pierwszych minutach. Później Śląsk zaczął się odgryzać, ale to dlatego, że to naprawdę poukładana i groźna drużyna, więc tym bardziej trzeba docenić to zwycięstwo. Poza tym, ja akurat widziałem schematy w rozegraniu, nie wspominać już o naprawdę bardzo mądrym pressingu. Zagrożenie z bocznych sektorów to przypadek? Obejrzyj sobie powtórkę i zauważ proszę, ile razy Carlitos wychodził na wolne pole NA SKRZYDLE, a Imaz mądrze dublował jego pozycję w ataku. Podpowiem Ci, że tak właśnie padła pierwsza bramka.

s1mone 15.10.2017 10:41

Żadne różowe okulary, Cywka jak mu się odbiór nie uda idąc na raz często przepuszcza przeciwnika albo fauluje, często też kryje na radar i dopuszcza do dużej ilości dośrodkowań. Arsenić przy swoich wejściach obronnych gra tak, że przy nieudanym odbiorze z reguły jest na tyle dobrze ustawiony, że zdąży akcję jeszcze zblokować - co często robił w tym meczu. Mało piłek z jego sektora przechodzi.

Kosecki jest bardzo szybki i zwrotny, już nie takich obrońców jak Arsenić robił jak chciał, wczoraj nasza prawa obrona była dobrze zabezpieczona. Coś tam koniec końców przeszło, ale jak na ilość akcji Śląska tą stroną - niewiele. Jak dla mnie Arsenić jest porównywalny / ciut słabszy w grze do przodu od Cywki, ale widać po nim, że potrafi bronić. Będziemy z nim tracić o wiele mniej goli (już dwa mecze na 0 z tyłu z nim w składzie na flance).

krzaq12 15.10.2017 10:43

Cytat:

Nie wiem czy klase lepszy czy gorszy, ale po czym stwierdzasz ze koniec koncow wychodzil obronna reka? Bo nie bylo gola? No bez jaj.
Jak facet ma statystyki [b]odbiory/udane 6/2] to chyba znaczy ze przeciwnik na 6 razy, 4 razy go ..wydymal.
Pomijam ze nie odgwiazdali mu fauli na Koseckim pod koniec 2 polowy.

wiec bez przesady, patrzmy realnie a nie znowu w rozowych okularach.
Arsenić jest lepszy bo jego wrzutki zazwyczaj są celne i groźne. Cywka wrzucał piłkę przeważnie gdzieś na aut, mocno przerzucając pole karne. To jasne że Arsenić będzie miał problemy z zawodnikami niskimi (Kosecki, Guilherme). Z kolei przy stałych fragmentach jest bardziej użyteczny z uwagi na warunki fizyczne.
Po tym co pokazał w 2 meczach na prawej obronie uważam, że Zoran>Tomek, na tę chwilę oczywiście.

brylant17 15.10.2017 10:51

No tak jak drużynie nie idzie to trzeba jej dowalić

Grantar 15.10.2017 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1484928)
Co do Brożka - tęsknimy za dawnym Pawłem ale on już nie wróci bo nie może kalendarz nie pozwala, ale Brożek ma teraz inne zadania i wiem że potrafi niemiłosiernie wk...wi..ć ale dziś parę razy podał i to na nos z czego mogły paść bramki.

Wreszcie dobry mecz Brożka . Mogło być jeszcze lepiej bo był 2 razy na czystej pozycji ale Carlitos nie podał. Brozio był przy drugiej z tych sytuacji mocno wkurzony więc zaimponowało mi gdy po karnym podszedł do Carlitosa i choć nie wylewnie, pogratulował mu jako pierwszy.
Jeśli już piszę o starej Wiśle to nie mogę zauważyć że Dziki był do zmiany po 10 minutach 2 połowy. Biedny Arsenić chwilami nie wiedział co się dzieje ale to dlatego że Boguś nie pomagał.
Szacunek dla Lioncha i Buchalika.

pepe72 15.10.2017 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1484937)
To tylko pokazuje, ze kierunek hiszpanski nie jest taki zly. Nawet jak na 5 wtop, bedzie taka jedna petarda...to warto!

Ale dziś Jesus też się pokazał więc mamy już powiedzmy 1,5 petardy.

pepe72 15.10.2017 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GBO (Post 1484942)
Znamienne że ani razu nikt się nawet nie zająkną o braku Małeckiego. A takie miało być wielkie osłabienie. Jak się będzie Imaz rozwijał to jakiej pozycji będzie musiał sobie szukać Patryk?

Mecz dzisiaj miałem okazję oglądać z trybun, z dziewczyną kibicującą Śląskowi, siedząc na pomiędzy nimi. Słuchanie jęków zawodu i marudzenia na własnych piłkarzy przy 2:0 - piękna muzyka :)

Kłopoty bogactwa to chyba dobrze dla zespołu?

pepe72 15.10.2017 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1484947)
Co ma rzeczowa analiza do wyniku i dobrej gry dzisiaj?

Jest wynik to nie można rozmawiać o stylu i sposobie gry, tym bardziej gdy mnie ktoś prowokuje do dyskusji niejako wywołując do tablicy?

Ja nigdy nie będę fanem bronienia się i lagowania do przodu, pogódź się z tym.

A wynik i forma piłkarzy oczywiście bardzo cieszą. Nie udawaj głupszego niż jesteś - bo raczej cię miałem za inteligentnego gościa. Czyżby pozory?

Ale dzisiaj to zwłaszcza na początku NIE było obrony Częstochowy i dzidy na napastnika tylko bardzo przyzwoity pressing. Więc nie wiem o co się czepiasz?

Fugiel 15.10.2017 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1484974)
Kłopoty bogactwa to chyba dobrze dla zespołu?

Dla mnei Imaz zagral mocno srednio (jako skrzydlowy). To co strzelil to z przodu dostal podanie, jak napastnik. Bardziej widzialbym na jego (skrzydlowego) miejscu Carlistosa.

W kazdym razie do Malego mu daleko. Jesli nawet Imaz mialby zaistniec na lewym skrzydle na dluzej, to Maly idzie na prawe, bo tam tez bryndza jest :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl