![]() |
Akurat nie do końca obwiniałbym Hiszpanów za złe zmiany. Jagiellonia zaczęła przeważać jeszcze przed podwójną zmianą Bogusia/Brożka, generalnie bardzo dużo wysiłku piłkarze wsadzili w zdominowanie przeciwnika i w końcówce to siadło. Hiszpanie nie potrafili odmienić tego obrazu. Pewnie Bartosz miałby na to szanse, bo on potrafi szarpnąć sprintem 40m i dać krosa po którym śmierdzi bramką - szczególnie jak z przodu jest luz (a w tym meczu był). Dlatego jest takim wartościowym jokerem i aż dziw, że Kiko o tym zapomniał.
|
Cytat:
|
Wiesz, że to prowadzi donikąd?
|
Cytat:
Cytat:
|
A Kiko na złość mamie odmrozi sobie uszy.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ogółem po tragedii kieleckiej i 2 porażkach w Kielcach a także słąbej grze w meczu z Piastem, sobotni mecz wyglądał zdecydowanie lepiej, niestety brak skuteczności, albo raczej świetna postawa Pawełka nie pozwoliła nam na pełną zdobycz punktową. Ten mecz przypominał mi ubiegłoroczny mecz z Piastem - Szmatuła na bramce szalał jeszcze lepiej niż w sobotę Pawełek, ale wówczas strzał rozpaczy Małeckiego w doliczonym czasie gry dał nam zwycięstwo, czego zabrakło w meczu z Jagą. Zdecydowana przewaga w środku pola, gdzie Basha grał do przodu i wydaje się być dobrym zastępstwem dla Mączyńskiego, A Llonch niczym Pitbull przykrył Pospisila.
Widać również było, że Boguski od 60 minuty nie miał sił, a Brożek też był wyczerpany. NIestety znów zmiany nie przyniosły żadnych oczekiwanych efektów - z 3 wchodzących zawodników jedyny mały plusik to Imaz, natomiast Perez był słaby - 2 istotne straty po wejściu, a Bałanyuk nie istniał wcale. Plusem jest czas, bo nie dość, że kontuzjowani zaczną trenować na pełnych obrotach, to polepszy się zgranie zawodników. Podejrzewam, że efekt finalny zobaczymy dopiero po listopadowej przerwie na reprezentację. Na najbliższe 4 mecze - każdy wynik powyżej 6 pkt będzie naprawdę dobry i trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo Śląsk we Wrocławiu i AMika w Poznaniu zbudowali twierdze trudne do zdobycia.... |
Cytat:
W Kielcach też Bartosz wszedł jako joker i.... w ogóle go nie było widać. Tak więc nie ma nigdy pewności, że jego wejście da nam gola, albo, że zaczniemy nagle dobrze grac do przodu |
Cytat:
Ostatnio jego zmiany tez niewiele dawaly. Rozumiem promowanie wychowankow, ale widocznie Ramirez widzi, ze Imaz czy Perez pokazuja wiekszy potencjal na treningu. |
Cytat:
Primo - nigdzie nie napisałem o pewności. Po prostu po jego wejściach jak jest trochę luzu na murawie (w Kielcach nie było - bo dyszeli nam na kołnierzach przez pełne 90 minut!) z reguły śmierdzi bramką. Na ostatnie ~10 wejść z ławki z ~7 razy zdobył bramkę, asystował lub był bliski jednego lub drugiego. Np. Imaz na razie nie zrobił nic poza paroma siatami. Żadnego kluczowego podania, żadnej asysty, żadnego gola. To już lepszy Perez bo on w 1 meczu z Koroną rzucił z dwa keypassy na samym początku. Segundo - bzdury to wypisujesz Ty. Ja piszę JAK JEST, a ty zaklinasz rzeczywistość. Wypominasz 1 mecz, w którym drużyna była beznadziejna, a przeciwnik zostawiał mało miejsca na boisku - na potwierdzenie tezy, że z Bartosza słaby joker... Proszę Cię. Bartosz to jeden z najlepszych jokerów jakich mieliśmy w przeciągu ostatniej dekady. Udowodnił to bramkami/asystami. Do tego przypominam sobie przynajmniej z 5 jego akcji gdzie naprawdę niewiele brakowało. Przestań : 1) wkładać mi w usta coś czego nie powiedziałem 2) kłócić się z wypowiedzią, której nie było 3) zarzucać mi pisanie bzdur, po tym jak sam prowadzisz dialog ze swoim wyimaginowanym obrazem MNIE. czirsik |
Carlitos to powinien potrenować ostatnie podania... Z Jagą mógł wyłożyć piłkę Broziowi. W ligowym w Kielcach mógł wyłożyć piłkę Bartoszowi, do tego miał super sytuację by wypuścić Jesusa sam na sam, ale zagrał za mocno.. szkoda.
Co do meczu z Jagą... w końcówce wydawało mi się takim naturalnym wprowadzenie Cywki/Bartosza i przejście na grę trzema ŚO. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Powoli klaruje się dlaczego Carlitos nie zaistniał wcześniej.
Drybling, strzał, ustawienie na wysokim poziomie ale ostatnie podanie, przegląd pola i inteligencja już nie bardzo. Nie pierwszy raz marnuje swoimi zagraniami szanse na kontrę czy tez zachowuje się samolubnie. No ale prawda taka że i tak daje nam więcej niż reszta graczy. Z Imaza będą ludzie, Perez narazie totalnie zagubiony. Bałaniuk potrzbuje podan do nogi. raczej sam sytuacji kreować nie będzie. W tym momencie najważniejszy jest powrót Veleza razem z Bashą i Lonchem zapewnią nam spokojny środek pola. Do przodu dalej nie mamy kim grać więc mam nadzieję że wróci Ondrasek i do zimy ugramy kilka punktów dzida na Ondraszka. Bartosz nadaję się na zmiany jak wygrywamy. Wtedy jesteśmy cofnięci i do gry z kontry jest idealny. Ramirez wprowadza Hiszpanów z nadzieją że coś wykreują. Bartosz takich umiejętności nie ma. |
Cytat:
Z drugiej strony jakby potrafił grać z innymi w drużynie to by do nas nie trafił, tylko grał w tej Hiszpanii poziom, dwa wyzej. Coś za coś. Co nie zmienia faktu że nawet w jego wieku mógłby się tego nauczyć i stać się jeszcze lepszym piłkarzem. |
Patrząc na pierwszy mecz Carlitosa w ekstraklasie, wydawało mi się, że Carlitos dużo widzi dzięki czemu potrafi dograć super piłkę - przypomnę asystę do Brleka w meczu z Pogonia - 90 % kopaczy strzelałoby w boczną siatkę, a Carlitos wypatrzył wolnego Brleka i zanotował jedyną asystę.... mam wrażenie, że Carlos od derbów zaczął grać samolubnie i dopóki mu wychodziło wszyscy się jarali, ale w meczu z Jagą mógł 2-3 razy podać dokładnie i mieć szansę na asyste....
Carlos musi zacząć grać w parze z drugim napastnikiem .... |
Cytat:
Jeśli dla Ciebie szansa = pewność, a możliwość = niezawodność, to faktycznie nie mamy o czym dyskutować. Nie dość, że palnąłeś bzdurę, to jeszcze idziesz w zaparte. Albo nie czytasz ze zrozumieniem albo celowo przekręcasz moje stanowisko. Jedno i drugie dyskwalifikuje Cię jako partnera do dyskusji. |
S1mone nie obracaj kota ogonem,bo kręcisz jak Ci wygodnie:rotfl:
|
Cytat:
to tak wyręczając Framata, bo tak poza tym to sie zgadzam z Tobą: kilka razy sprawdził się w tej roli zresztą wielu naszych piłkarzy znacznie lepiej sie prezentuje wchodząc w niepełnym wymiarze czawowym, poza Bartoszem jaskrawym przykładem jest Wojtkowski, Imaz dlatego licze że z czasem ich forma fizyczna się poprawi i będzie z nich więcej pożytku |
Napisałem słów kilka po sobotnim spotkaniu, zapraszam do lektury:
https://twitter.com/watch_esa/status/914871396957921280 Cytat:
|
Imaz po szoku adaptacyjnym pokazuje że coś umie. Akurat siatki to detal, ale ma pojedyncze podania które znamionują technikę i przegląd pola. Na razie nie przekłada się to na wynik, poza tym przeważają chwile niezrozumienia z kolegami z drużyny.
|
Cytat:
Wartościowy = Niezawodny? No chyba jednak nie. Paweł: Jakie odwracanie kota ogonem? Że niby ja klucze? No cóż bardzo mi przykro, że ty jako kolejny nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie w tym zdaniu : Bartosz miałby na to szanse, bo on potrafi szarpnąć sprintem 40m i dać krosa po którym śmierdzi bramką - szczególnie jak z przodu jest luz (a w tym meczu był). Dlatego jest takim wartościowym jokerem i aż dziw, że Kiko o tym zapomniał. Gdzie tu jest napisane, że jakby Kiko wpuścił Bartosza to ten NA PEWNO by strzelił bramkę albo asystował albo NA PEWNO narobił smrodu z przodu? Ja nie wiem o co chodzi. Jeden się czepia, że mówię, że Bartosz ma możliwości i jest wartościowym jokerem co UDOWODNIŁ W X MECZACH (bo udowodnił), a ten mi wykazuje, że w jednym meczu jednak mu nie wyszło:D No naprawdę? Aż w jednym???? Faktycznie, nie warto go wpuszczać na zmianę :D Drugi czepia się tego, że nazywam wartościowego jokera wartościowym i to niby ma dowodzić, że twierdzę, iż Bartosz NA PEWNO by w tym meczu odwrócił losy spotkania :)))))))))))))))))))))))))))))) Litości ludzie, widzicie to co chcecie widzieć, a nie to co ja napisałem. Chłopak potrafi dać dobrą zmianę ? TAK Udowodnił to w x meczach wcześniej ? TAK Strzelał bramki wchodząc z ławki na podmęczonego rywala? TAK Asystował przy bramkach wchodząc z ławki na podmęczonego rywala? TAK Robił smród z przodu praktycznie w PRAWIE każdym meczu w jakim wchodził jako zmiennik, jeśli były duże odległości między formacjami? TAK Bartosz NA 100% by strzelił bramkę, asystował lub narobił z przodu smrodu? NIE, ale zważywszy na wszystkie w/w podpunkty miałby na to spore szanse. Czy ten przekaz łopatologiczny jest wystarczająco jasny? Czy może mam użyć łoma zamiast łopaty? Dodam też, że wcale nie spisuję Imaza na straty jak coponiektórzy. Gość faktycznie ma niezłą technikę, ale sporo czasu upłynie zanim się odnajdzie na tym poziomie dynamiki jaki jest wymagany w naszej lidze. On zanim przyjmie (a przyjmuje dokładnie), zanim zastanowi się co z piłką zrobić i zanim to zrobi to często już jest za późno. Widać, że w niższych ligach hiszpańskich może piłkarze są lepiej wyszkoleni, ale gra się tam sporo wolniej niż u nas. Imaz musi się do tego szybko przystosować. Jak na razie nie udowodnił swojej przydatności dla drużyny, szczególnie jako zmiennik - więc bardziej naturalnym wydawało się wpuszczenie Bartosza. Tym bardziej, że Imaz prędzej zaimponuje rozegraniem niż szarpnie coś sam, a my właśnie takiego szarpnięcia potrzebowaliśmy z Jagą, bo jakoś od 70 minuty zaczynało nam się w dupkach palić, co Jaga wyczuła i się mocniej odsłoniła. Przerwy między liniami były olbrzymie, aż się prosiło aby dać kogoś kto jest konkretny i dynamiczny na to wymęczone towarzystwo. Takie moje zdanie. A jeśliby nic z tego nie wyszło? Trudno. I tak uważam, że do takiej gry Bartosz jest skrojony na miarę, w przeciwieństwie do Imaza. |
pisałem już że sie zgadzam.
po prostu wyraziłeś sie niezrecznie wczesniej , co dalo asumpt do czepiania sie za słówka |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Nie miał więc podstaw, żeby w meczu z Jagą stawiać akurat na Bartosza. To, że Bartoszowi kilka razy udało się coś strzelić gdy wchodził w końcówce, a my graliśmy z kontry oznacza tylko, że w takiej grze może być faktycznie jokerem, ale gdy trzeba mozolnie konstruować coś w ataku, Bartosz jest tak samo słaby, albo nawet wiele słabszy od całego hiszpańskiego zaciągu. Dlatego sprzeciwiam się żalom na tym forum w stylu: szkoda, że Kiko nie postawił na Bartosza. Nie postawił, bo wiedział, że tu nie są potrzebne sprinty na 40 m i krosy tylko mądra, szybka gra pozycyjna. Tyle. I proszę już więcej bzdur nie pisać. |
Z Jagą od 70 minuty to właśnie powinniśmy byli szybko kontrować a nie mądrze rozgrywać, bo wtedy właśnie Jaga wzięła się za grę do przodu i się aż prosiła o gonga z kontry.
Tylko, że nasi ofensywni byli już zbyt zajechani narzucaniem tempa przez 70 minut, żeby to wykorzystać. Imaz nic nie wniósł, bo on nie miał z kim grać, mało kto się do tej gry kwapił. A nawet jak ktoś chciał grać to brakowało już gazu. Za to Bartosz indywidualną akcją skrzydłem na przebój mógłby zrobić różnicę. Z naciskiem na mógłby. Z Kielcami nic nie wniósł bo Koroniarze byli zwarci formacjami przez praktycznie 90 minut, co mnie zszokowało, miejsca na boisku praktycznie w ogóle nie było. Ja tam uważam, że lepiej jako jokera wpuścić kogoś, kto kiedykolwiek coś jako joker pozytywnego zrobił niż gościa po którym coś tam widać, ale nie do końca wiadomo co :-) 'I proszę więcej bzdur nie pisać'. |
Czym się różni Videmont od Ze Manuela i Imaza i Sikorski od Bałaniuka? Szkoda, że Zachara chciał chore pieniądze... Był przyzwoitym zmiennikiem, zawsze coś ustrzelił czy podał....
Czy przypadkiem nie było karnego na Brożku? Przecież przeciwnik trącił go od tyłu, nie walczył o piłkę, nie był zainteresowany piłką tylko wyprowadzeniem z równowagi Pawła co w sumie się udało.. |
Zachara, Jankowski, Genkov, Biton, Radovanovic.... NIE NIE NIE !!! Bałaniuk charakterystykę pasuje do.... CHRISTOVA (trochę nad tym myślałem :] Sikorski czasami biegał jak głupi... Bałąniuka nawet nie widać, to taki Christov, a pierniczenie o tym, że nie jest zgrany jest tak żałosne, że aż śmieszne.
|
Lucjusz odpocznij trochę od internetu.
|
Cytat:
Co nie zmienia faktu, ze Pawel powinien to uderzyć nawet kantem pyty :D |
Grzyb go trącił i dlatego zamiast zrobić krok i dojść do piłki przewracając się próbował strzelić wślizgiem. Oczywiście gdyby trącał Cywka czy Głowacki, a trąconym był Piątek czy inny Śpiączka, a sędziował Gil - to pewnie karny byłby na 100 %.... Generalnie jednak Kwiatkowski sędziował całkiem dobrze a jego jedyna pomyłka to odgwizdanie ręki Arsenicia, który dostał piłką w głowę..... poza tym bez zastrzeżeń, aczkolwiek jeżeli wołał var w naszym polu karnym to przy Brożku też mógł sprawdzić ;-)))
|
Z takim doświadczeniem to Brożek powinien być lepiej przygotowany na to, że oberwie z bara od obrońcy.
|
Ludzie serio macie pretensje do Brożka o tą sytuację? Przecież 100% winy leży tu po stronie hiszpana, a Brożek próbował jeszcze coś zrobić z jego nieudanym zagraniem. Gdyby Carlitos podał to wystarczyło by nogę dołożyć Brożkowi. Zresztą Carlitos (rozumiem że był chory) rozegrał najsłabszy mecz w tym sezonie. Tu zamiast podać strzelał, innym razem zepsuł kontrę, strzelił z 5 metrów wprost w Pawełka i kilka razy nie dostrzegł partnerów tylko grał samolubnie jak często gra Małecki. Wiem że Carlitos to najlepszy strzelec w tym sezonie, ale nie róbmy świętego z niego i zwalamy winę na innych po jego błędach
|
Chwała Brożkowi że w ogóle dotknął piłki, bo było to bardzo nieudane zagranie.
|
różnica między Bałaniukiem a Christovem jest taka że ma opinie talentu na Ukrainie, potwierdzoną dobrymi występami (dopóki grał)
Christov (o ile dobrze pamiętam) to był typowy transfer "z dupy" kiedy którędyś trzeba było przepierdalać hajs od Cupiała z Videmontem wersja jest taka że sie srał do Kiko i rozpierdalał szatnie, oczywiście nie wiemy czy to prawda , ale ja zawsze zakładam że coś jest prawdą dopóki nie zostanie sfalsyfikowane ps zestawienie Genkova i Bitona, czyli zawodników którzy dali nam MP i całkiem ładny epizod pucharowy , z takim drewnem jak Radovanovic, czy niewypałem Jankowskim , wskazuje że faktycznie czas na odpoczynek od neta... |
Christow przed przyjściem do Wisły był królem strzelców w Bułgarii, ale przyszedł po kontuzji i kompletnie bez formy i faktycznie w Wiśle to był epizod zdecydowanie nieudany....ale nadzieje budził ogromne.......
|
Z tego meczu płynie jeden ważny wniosek:
Jest lepiej niż ostatnio i będzie coraz lepiej ;) Czas pracuje na korzyść naszej drużyny. Ważne, by zachować spokój i cierpliwość. Widać też, że Basha będzie silnym punktem zespołu. To lepszy piłkarz niż Lionch, wszechstronniejszy. Reszcie "nowych" trzeba dać jeszcze trochę czasu. Jestem optymistą. :) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Co do "porównania" Bitona i Genkova (którzy trochę nastrzelali) to była zwykła wyliczanka ostatnich napastników grających u nas, a nie żadne porównanie poziomu sportowego. Radovanovic jakby nie było też parę bramek strzelił i na dzień dzisiejszy byłby większym wzmocnieniem niż Bałaniuk. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl