Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXII KOLEJKA] Śląsk Wrocław - WISŁA Kraków, 18 lutego, 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9761)

7 kotów 18.02.2017 21:45

Dobry mecz, pechowa porażka.
Bardzo mi sie podoba ten pomysł na Wiśle

pawlozm 18.02.2017 21:48

Zdecydowanie mieliśmy więcej z gry, bardzo dużo akcji skrzydłami, współpraca Małego z Mackiem jak najbardziej na plus. Czego zabraklogo?Ofensywnych akcji środkiem. O ile Lionch i Mąka świetnie rozbijali ataki Śląska, o tyle brakło prostopadlych piłek, z których żyję napastnik typu Brożek. Zupełnie niestety bez formy po kontuzji byl Brlek, na którego współpracę z Pawłem liczyłem.Wejście Stilica pokazało, że ten jest jeszcze bardziej daleki swojej dyspozycji. Jeśli oni wrócą do formy, będziemy groźni, bo przy ewidentnej grze skrzydłami, zabrakło zaskoczenia w środku polu aby zmylić obronę Śląska. Wszystkie groźne akcje szły przez skrzydła. Co do wyniku-pechowy. U nas rezerwowy (Videmont) miał dwie sytuacje, w tym jedna patelnie i niestety brak wykończenia, u nich z zimną krwią jedyna sytuacja wykorzystana. Nasz jedyny błąd, brak przesunięcia przez Maćka i gol. Trudno, punktów szkoda ale widać poprawę w grze. Z jaga będzie lepiej. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce!

Dive Pirate 18.02.2017 22:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1464946)
Dobry mecz, pechowa porażka.
Bardzo mi sie podoba ten pomysł na Wiśle

Podpisuje się pod tym, a bramkę zawalił Sadlok odpuszczając krycie, zresztą nie pierwszy raz mu się to zdarza.
Widać progres. Będzie dobrze :)

wislak1995 18.02.2017 22:07

Sama gra była naprawdę na przyzwoitym poziomie. Wystarczyło więcej opanowania w 1-2 sytuacjach i spokojnie można było to dograć. Ale jak Brlek nie potrafi z 14m strzelić w bramkę, Brożkowi na 16stce piłka odskakuje na 2m, Mały marnuje 1na1, Hugo nie potrafi złożyć się do woleja. Sytuację były, tylko trzeba umieć je wykorzystać. A mając na przeciwko siebie Pawełka, to nie wydaję się to jakimś arcytrudnym zadaniem. Z pomocy trzech ludzi potrafi naprawdę dobrze uderzyć z dystansu, a mimo to brakuje tych prób.
Jednym minusem są stałe fragmentu gry. Mieć w meczu 15 rzutów rożnych i nie stworzyć z tego żadnego zagrożenia... Jest paru ludzi u nas umiejących główkować, a mimo to Śląsk wszystko zgarniał.
Śląsk jak tydzień temu, tak i teraz nic ciekawego nie pokazał. Jak im los nie pomógł w ostatniej minucie w Płocku, tak teraz zdobył dla nich 3pkt.

Nam nie pozostaje nic innego jak zjawić się w sobotę, i wierzyć i w sztab i zawodników. Grać będziemy coraz lepiej, a i punktować się pewnie zdarzy :D

ociec Ciemka 18.02.2017 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1464945)
Zauważyłem jedno,że do straty gola im się bardzo chciało,ale jak straciliśmy gola gra siadła jakby zwątpienie.Co do meczu dominowaliśmy,ale zabrało tego czegoś zastanawiam się dlaczego, nie strzelaliśmy z dystansu przecież Pawełek to nie pewny bramkarz kilka błędów miał....

To nie tak. Chciało im się. Stracili bramkę a wraz z bramką rozum. Grali tylko panikę i chęci, nie używali w ogóle - po stracie bramki oczywiście - ani taktyki ani namysłu. Ale i tak mecz lepszy niż wynik.

Merkury 18.02.2017 22:09

Nie wiem gdzie Wy widzicie progres. Kiko Ramirez z Wisły nie zbuduje drużyny grającej po hiszpańsku bo NIE MA do tego wykonawców. Widząc jakie wyszkolenia techniczne ma większość z grajków w naszej drużynie to nie ma huja żeby mu się udało.
Ramirez to sympatyczny gość ale realia pracy w Hiszpanii a w Polsce są nieco inne.

7 kotów 18.02.2017 22:19

A czemu mamy grać po hiszpańsku ?
A może będziemy grali po portugalsku albo meksykańsku ?
A może po prostu po wislacku?

Ogryzek 18.02.2017 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1464955)
A czemu mamy grać po hiszpańsku ?
A może będziemy grali po portugalsku albo meksykańsku ?
A może po prostu po wislacku?

Dokładnie. Czy Simeone na którym wzoruje się Kiko to typowa tzw. hiszpańska piłka? Nie sądzę. Może z tego wykluje się jeszcze coś innego. Poczekajmy jeszcze chwile z ocenami.

Barti 18.02.2017 22:22

@Merkury
Nie wiem co zbuduje Ramirez ale Ty pi...lisz! Na jakiej podstawie budujesz takie wnioski!!? Po dwóch meczach? Jeśli nie prowokujesz, to wrzuć konkretną analizę, na kilkanaście zdań, w której uzasadnisz swoją tezę. W przeciwnym wypadku jesteś trollem.

nesta 18.02.2017 22:35

Tu potrzeba czasu. Ja się np. spodziewałem, że będzie to tak wyglądać na początku. Raz wygramy, raz przegramy, a za tydzień wszystko znowu wskazuje na remis. I tak się będziemy dogrywać i zapewne zakończymy na styk w pierwszej 8-mce lub tuż pod nią. Dziwiłem się zarówno tym, którzy wieszczyli pasmo samych porażek i jakąś totalną zagładę ze strony Ramireza jak i opiniom wedle, których mielibyśmy nagle walczyć o puchary czy mistrza. I też tym, którzy za pewnik uznali awans do pierwszej połówki tabeli.

Czasem polski trener musi mieć kilka miesięcy, aby ukształtować drużynę. A co dopiero tutaj - człowiek zupełnie z zewnątrz, a na dodatek wielu nowych zawodników. Dlatego trzeba oceniać na podstawie przesłanek, a te nie są złe.

Mam nadzieję, że na koniec sezonu wszystko zostanie na spokojnie i rzetelnie ocenione. Ale z obecnym zarządem chyba można mieć co do tego nadzieję.

brylant17 18.02.2017 22:49

nesta W sumie masz rację i się z tobą zgodzę,pozostało 8 meczów trzeba jakoś ciułać te punkty aby być w tej pierwszej ósemce potem podział i jakoś to będzie skończymy w grupie mistrzowskiej.Później nowy sezon może się lepiej dotrą i coś z tego będzie.

Mixu 18.02.2017 22:53

Szkoda jak cholera tego wyniku. Apetyty zdecydowanie wzrosły w drugiej połowie, gdzie po szachowej pierwszej, zdecydowanie byliśmy lepszą drużyna niż Śląsk. Sam pomysł na grę nie był zły. Czasami brakowało mi rozegrania środkiem zamiast długich piłek ale ogólnie jakąś myśl było widać. Brlek totalnie nierozegrany, to samo Stilić. Mączyński niewidoczny totalnie a o Brożku to może lepiej przemilczę. Małecki świetne zawody, to samo Sadlok. Llonch też zagrał przyzwoicie. Szczególnie w Llonchu podoba mi się jego aktywność jak i to że bierze odpowiedzialność na siebie i cofa się po piłkę w strefę obrony by ją rozgrywać. Jak ktoś wcześniej zauważył czasami nie miał z kim więc rozkładał ręce więc może w następnym meczu będzie to lepiej wyglądać.

Nie ma co lamentować. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na owoce pracy Ramireza bo widać że coś kiełkuje.

Karherop 18.02.2017 23:48

Tydzien temu to Korona nie zaslugiwala na porażkę, a dziś my. Bardziej jednak od taktyki, jestem zawiedziony postaea kilku zawodników. Brlek, Stillic - dzis zero. Ogarnijcie się ludzie, bo potraficie grać w piłkę.

Videmont, Llonch zagrali obiecujaco, ale nie wiem czy ja tyle by nas doprowadzic do pierwszej 8. Na razie jeszcze nie mozna ich nazwac Panami Pilkarzami, jak Gonzaleza.

wolfy 19.02.2017 00:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1464945)
Zauważyłem jedno,że do straty gola im się bardzo chciało,ale jak straciliśmy gola gra siadła jakby zwątpienie.Co do meczu dominowaliśmy,ale zabrało tego czegoś zastanawiam się dlaczego, nie strzelaliśmy z dystansu przecież Pawełek to nie pewny bramkarz kilka błędów miał....

Strzelaliśmy, z wolnych i Mąka raz ładnie przymierzył.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1464965)
Videmont, Llonch zagrali obiecujaco, ale nie wiem czy ja tyle by nas doprowadzic do pierwszej 8. Na razie jeszcze nie mozna ich nazwac Panami Pilkarzami, jak Gonzaleza.

Prawda, ale mimo wszystko dobrze że na środku może zagrać Lloch zamiast Urygi, a na prawej połowie na zmianę wejść Videmont zamiast...

Wojtas 19.02.2017 00:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1464962)

Videmont przyzwoicie. Niezły technicznie, tylko brakuje mu wykończenia. ...zresztą gdyby je miał, to zapewne nie przyszedłby na zasadzie wolnego transferu do Wisły.

otoz to.Czasem mysle ze my (niestety)mamy za wysokie mniemanie o zawodnikach ktorzy do nas przychodzą.A jak ktos juz za darmo przychodzi to ...sory ale "cudów" nie bedzie.Ci pilkarze mają jakis ukryty "defekt" który uniemozlwiia im gre na wyzszym poziomie,w wyzszej lidze.No chyba ze Ekstaklasa to byla ta liga o ktorej snili docelowo jak mieli po 8 lat,ale lekko w to watpie.


Co do meczu to jeszcze ..Nie ma co panikowac ,tylko czekać .Na trenera tez na razie nie ma co psioczyc,on musi to wszytsko dopiero poznać.Chyba w klubie sie z tym liczono,ze nie od razu bedzie styl Barcelony jak przyjdzie...mam nadzieje.

Ja tam widzialem druga polowe z naszą duza przewaga.+ to ze w koncu wchodzi nasza ławka i ci zawodnicy widać ze cos wnoszą do gry.Kiko ma w kim wybierać.Do momentu jak Slask strzelil gola to myslallem ze to My im zaraz strzelimy.
W koncu daaawno nie zdominaowlaismy przeciwnika grajac na wyjezdzie .bylo dobrze,ale nieiwem czemu ten gol im podcial skrzydła,tu trzeba bylo dalej cisnać,za dlugo ogladam piłkę zeby nie wierzyc ze w pilce mozna odrobic nawet z 0;3 i wygrać mecz.Tu musza popracowac chyba napd psychiką bo to sa dobrzy pilkarze i gol nie moze ich tak dolować,a to czesty byl widok chocby w zeszlej rundzie,czy sezonie.
Ale pilkarsko na razie jest na plus,tylko trzeba dać im czas.

Davss875 19.02.2017 01:19

Mnie dziwi, że akurat w tym meczu Paweł Mariuszek nie popełnił żadnego babola, a jak grał u nas to wiecznie mu się to zdarzało. Ma farta do meczów z nami!!! Noż k...a, a chciałbym zobaczyć jego mine gdy wbijamy mu np 5 goli!!! To byłby widok bezcenny!!!

X-Ray 19.02.2017 02:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1464895)
Nie da sie wygrywać czy remisować jak sie nie ma napastnika.
Cała drużyna moze w miarę zagrać dobrze tak jak dzisiaj, a i tak nic to nie da, bo tych wypracowanych sytuacji nikt nie strzeli.

Uważam, że bardzo krótka jednak bardzo trafna opinia. Zagraliśmy podobny mecz co ostatnio z Korona Kielce, może nawet troszkę lepszy bo rywal nie miał tak wiele do powiedzenia co tydzień temu. Tylko, że mogło to wynikać z tego, że Śląsk jest po prostu drużyną słabszą na ten moment od zespołu z Kielc. Pozytywny występ obrony, aczkolwiek smuci drugi mecz z rzędu w którym Arek dostaje żółta kartkę, jeszcze jedna i czeka go mecz pauzy. Przy bramce tak naprawdę zawalił cały blok obronny, począwszy od Cywki który nie zablokował wrzutki, po Gonzaleza i Głowackiego którzy przegrali z Madejem główkę, aż po Sadloka który w tej sytuacji obstawiał powietrze. Co do Sadloka to mogła się podobać jego mobilność i podłączanie się do ofensywy, w tym jedna super piłka chyba do Małeckiego. Gorzej było w obronie, gdzie kompletnie sobie nie radził a co za tym idzie popełnił niejeden błąd. Szczególnie raz gdy piłkę mu Morioka zabrał. Jeśli chodzi o przeciwna stronę i Cywkę, nie odzywam się bo od początku jestem negatywnie nastawiony do jego gry na obronie. Poczekam jeszcze mecz, dwa. Wtedy ocenie.

Jeśli chodzi o naszą formacje pomocy, niemiło zaskoczył mnie Petar Brlek, jeden ze słabszych dzisiaj na boisku w naszej drużynie. Nie wniósł nic, miejmy nadzieje że forma wkrótce przyjdzie. Problem jest jednak większy, zmiennik Petara, Semir jest na dzień dzisiejszy w takiej samej formie, nawet chyba gorszej, na jego prawdziwy powrót na boisko musimy poczekać z miesiąc? To jest największy problem naszej gry, że nie ma kto wziąć piłki i tego rozegrać. To kluczowa pozycja w drużynie, a po prostu wspomniana dwójka dzisiaj była beznadziejna. Nie jest zaskoczeniem że najlepszy ponownie w pomocy był Małecki, walczy, próbuje, mógł ponownie ten mecz wygrać, świetnie wkręcił Dankowskiego. O Polu się nie wypowiadam, pisałem o nim w innym temacie.

Tak jak zacząłem ten post - nie ma napastnika. Paweł dzisiaj nie wiem co robił na boisku, był bezproduktywny. Zagraliśmy 1-4-6-0. Co gorsza, nie mam pojęcia co powinien w tym momencie zrobić nasz trener. Bo jak wygląda na chwile obecną Brożek każdy widzi, strzelba bez nabojów. Tylko czy Ondrasek albo Zachara dadzą coś więcej? Ten pierwszy pokazał tydzień temu że nie tworzy żadnego zagrożenia pod bramką rywala. Zachara to dla mnie duży znak zapytania i nie umiem go ocenić. Mamy problem i to bardzo poważny. Sprowadziliśmy wielu pomocników, zapominając o napastnikach. Zostając z trzema w tym jednym, który nie jest gotowy na 90 minut gry. Patrząc na problem z mediapunta + brakiem napastnika, wychodzi nasz problem.

Dramatyzować nie mam zamiaru, to byłoby idiotyczne. W pierwszych spotkaniach w sezonie z Korona i Śląskiem zdobyliśmy 0 punktów, tracąc 6 bramek, strzelając jedną. Teraz mamy trzy oczka. Niektórzy tutaj mają wielkie wymagania, co wystarczy zobaczyć cofając się na pierwsze strony. Jesteśmy drużyną w budowie dla której sukcesem będzie 6-8 miejsce. Z tego meczu trzeba wyciągnąć wnioski, pracować dalej, zapomnieć i myśleć tylko o następnym cholernie ciężkim meczu z Jagiellonia Białystok który już wkrótce.

mitmichael 19.02.2017 08:24

Lepsza druzyne mielismy a ze Slaskiem nie wygrywalismy i tak juz od 6 lat tak wiec nie oceniam nikogo po tym meczu. Zobaczymy co bedzie w kolejnych spotkaniach, najwazniejsze to wygrywac u siebie gdzie nie przegralismy juz od 8 spotkan z czego trzeba sie cieszyc a takich wynikow jak 1-5 ze Slaskiem juz raczej nie bedzie

szprotson 19.02.2017 09:43

Ciezko wyciagac pozytywy po porazce z jednak z najslabszych druzyn. Bardzo fajnie wygladaly przerzuty Ivana, jak i kilka szybkich wyjść w stylu Realu, 2 podania i juz zagrożenie pod bramką.
Szkoda niewykorzystanych sytuacji, sam Brlek ktory jest ewidentnie pod formą mógł w 1 połowie zakonczyc to spotkanie. Loncz niezle, duzo biegał, ale widac ze brak zrozumienia poki co, aczkolwiek wiekszych błedów nie było.
Z postawy Widemonta nie jestem zadowolony, miał 2 pilki z ktorych powinien jedna strzelić, no ale ani lewa noga ani prawa nie kopnęła piłki tak jak trzeba.
Nie wiem tez jaki sens ma wpuszczanie Semira by grał razem ze Zdenkiem. To se ne da. Semir to musi z Pawłem, bo z nimi sie rozumie i moze grac na metrze. Zdenek to z wrzutek powinien żyć.
A zawodnikiem ktory wczoraj najwiecej biegał i łatał był dla mnie ...Boguski.
Z Cywki taki prawy obrońca ze z przudu nie wierze w nic, a w tyle jednak modły by nie jebło.

Za tydzien Jaga. To bedzie sprawdzian.

E:
Rozarian - jestem w szoku ze mu wsadzał na dlugi zamiast mu łyżeczkę prawą nogą zrobić na krótki słupek albo po prostu szczura lewa nogą puscic obok Mario.

rozarian 19.02.2017 09:49

http://i.imgur.com/bBMKJdL.jpg

Małecki miał otwarte wrota jak od stodoły, ale musiał szukać kwadratowych jaj na zewnątrz :evil:

Gin 19.02.2017 10:35

Wystarczyło pociąć piłkę bo Pawełek juz leżał na ziemi no ale ru trzeba by Frankowskiego

xanti1906 19.02.2017 11:34

35 bramek straconych w 20 meczach, niemal 2 bramki na mecz. Ramirez przede wszystkim chce poukładać grę od tyłu, jest to dość wyraźnie widoczne. Zresztą sam o tym mówił zaraz po przyjściu do Wisły. Trzeba przyznać, że w defensywie wyglądamy solidnie, a jak tylko do formy dojdą piłkarze tacy jak Stilić i Brlek to i z przodu zacznie wpadać. Choć, trzeba przyznać, napastnika potrzebujemy w lecie jak tlenu.

nesta 19.02.2017 11:40

Tylko niestety żreć musi zacząć szybko.. patrząc na terminarz.
Jaga dom, pózniej Piast, Legia wyjazd, Plock, Lech dom. Będzie cieżko.

luke1906 19.02.2017 12:05

Dokładnie, zostało ledwo 8 kolejek, a terminarz nie jest łatwy. Musimy zacząć punktować na wyjazdach, bo u siebie mamy ciężkie mecze z Jagą, Lechem i Zagłębiem.

Szkoda cholernie straconych punktów wczoraj. Ale najbardziej wku.rwiło mnie co innego. A mianowicie te 15 rzutów rożnych. 15 szans i wyszło z nich całkowite NIC. Przecież to jest kpina, żeby nie potrafić wrzucić 2-3 sensownych piłek przy tylu okazjach.

s1mone 19.02.2017 12:23

Na zimno :
- Załuska poprawnie
- Cywka bardzo dobrze w odbiorze, słabo w ataku
- stoperzy bardzo dobrze
- Sadlok w swoim stylu, bardzo fajnie z przodu, solidnie z tylu - poza 1 wtopą, po której straciliśmy bramkę.
- Llonch dobrze, Mąka poniżej swoich możliwości, Brlek - widać rozbrat z piłką, chociaż i tak było w miarę poprawnie. Generalnie dzięki tej trójce przeważaliśmy w środku pola.
Skrzydła :
Małecki bardzo dobrze, gdyby były trochę lepsze decyzje byłbym zachwycony. Nasz najlepszy piłkarz.
Boguski lepszy niż z Koroną, nie tracił tak głupio piłki jak ze scyzorami czym mnie bardzo w tamtym meczu irytował, parę razy świetnie dogrywał partnerom (chociażby okazja Małeckiego czy Cywki), regulował tempo naszych ataków, dopóki był na boisku byliśmy groźni z przodu i z tyłu na zero.
Brożek - i jak tu gościa ocenić? Spartaczył jedną patelnię, piłka mu odskakiwała, parę podań kluczowych mógł mieć i zagrywał niedokładnie. Za to z drugiej strony cały czas pod grą i w ruchu, ciężki do upilnowania, z łatwością rozrywał obronę rywala.

Zmiany :
Videmont - chaotyczny ale produktywny. Patelnia do Brożka, caca.
Stilić - zupełnie bez formy, po jego wejściu straciliśmy bramkę, nic nie wniósł poza tym, że dobra gra w ofensywie się też skończyła gdy wszedł na boisko.
Ondrasek - to on wogóle wszedł na boisko? Zagrał za krótko, żeby go jakoś mocno krytykować, ale i tak mnie wkurzyło, że wymęczony Brożek stwarzał większe zagrożenie niż świeżutki Zdenek.

konvict1993 19.02.2017 13:48

Jak wszedł Ondrasek graliśmy już na chaos po stracie bramki, powinien wejść zdecydowanie wcześniej.
Mieliśmy Śląska rozklepać raz, strzelić bramkę, wycofać się, dać się Śląskowi otworzyć i wyszaleć a potem 2, 3, po kontrach i do domu. Ale nie pykło bo nikt nie potrafi trafić w bramkę w miarę sensownie. Czas upływał, narastająca frustracja. Sadlok standardowo pokazał to przez co nigdy większej kariery nie zrobił czyli brak koncentracji. I cały misterny plan w pi...
Mecz był na remis w miarę obiektywnie patrząc. Cieszy poprawa w grze obronnej, generalnie mecz do zapomnienia.

X-Ray 19.02.2017 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1464993)
Na zimno :
- Załuska poprawnie
- Cywka bardzo dobrze w odbiorze, słabo w ataku
- stoperzy bardzo dobrze
- Sadlok w swoim stylu, bardzo fajnie z przodu, solidnie z tylu - poza 1 wtopą, po której straciliśmy bramkę.
- Llonch dobrze, Mąka poniżej swoich możliwości, Brlek - widać rozbrat z piłką, chociaż i tak było w miarę poprawnie. Generalnie dzięki tej trójce przeważaliśmy w środku pola.
Skrzydła :
Małecki bardzo dobrze, gdyby były trochę lepsze decyzje byłbym zachwycony. Nasz najlepszy piłkarz.
Boguski lepszy niż z Koroną, nie tracił tak głupio piłki jak ze scyzorami czym mnie bardzo w tamtym meczu irytował, parę razy świetnie dogrywał partnerom (chociażby okazja Małeckiego czy Cywki), regulował tempo naszych ataków, dopóki był na boisku byliśmy groźni z przodu i z tyłu na zero.
Brożek - i jak tu gościa ocenić? Spartaczył jedną patelnię, piłka mu odskakiwała, parę podań kluczowych mógł mieć i zagrywał niedokładnie. Za to z drugiej strony cały czas pod grą i w ruchu, ciężki do upilnowania, z łatwością rozrywał obronę rywala.

Powtórkę którego meczu sparingowego oglądałeś? Bo nie wierzę, że piszesz to na podstawie wczorajszego meczu.

tsw biała gwiazda 19.02.2017 13:53

Nie wiem, czy zauważyliście jak Mączyński zachował się przy straconej bramce. Cała sytuacja przypomina bramkę bodajże Budzińskiego z meczu derbowego, Mączyński mając możliwość zablokować piłkę uchyla się przed nią. Walka powietrzna, czy też blokowanie strzałów wygląda u Krzyśka jakby grał w piłka parzy. Przy każdym strzale odwraca się plecami do piłki, nie ważne z jaką siła by leciała.

Karherop 19.02.2017 15:19

Na chłodno nie jestem rozczarowany ogólną postawą drużyny, taktyką, czy planem Kiko na ten mecz. Rozczarowali przede wszystkim pojedyńcze ogniwa.

Załuska, Gonzalez, Głowacki, Sadlok, Cywka, Llonch, Małecki, Boguski - zagrali swoje. Co nie znaczy, że nie popełnili błędów czy nie stać ich na więcej.
Brlek, Brożek, Mączyński, Stillić - stanowili najsłabsze ogniwa Przede wszystkim dobrej formy tej czwórki brakowało, by wygrać ten mecz. Teoretycznie zdominowaliśmy środek pola, ale po takich zawodnikach jak Mąka wymaga się po prostu dużo więcej... . Brlek w tym meczu nie istniał. Chłop jest pogubiony jak za wczesnego Wdowczyka.
Jeśli Brożek ma dać cokolwiek tej drużynie, muszą być spełnione dwa warunki:
a) nie może być jedynym napastnikiem/ przed nim musi ktoś grać np Ondrasek
b) musi wchodzić z ławki na ostatnie 30 min gry
No a Semirr potrzebuje jeszcze tak z miesiąc by dojść do formy...

Vinci 19.02.2017 15:29

"Mały" strzelając obok słupka po długim rogu, miał w zasadzie piłkę meczową. Wcześniej też Wisła miała sporo okazji, więc mówienie o słabej taktyce trenera nie bardzo jest uzasadnione. Przynajmniej jeżeli chodzi o 2 połowę spotkania. Ogromny pech i tyle. Mają teraz szansę wykazać się na Jagielloni, ale to już będzie zupełnie inna przeprawa.

s1mone 19.02.2017 15:48

Cytat:

Powtórkę którego meczu sparingowego oglądałeś? Bo nie wierzę, że piszesz to na podstawie wczorajszego meczu.
No dobra, a powiedz mi ile sobie Śląsk stworzył klarownych sytuacji po atakach skrzydłami?

Odpowiedź jest prosta, niewiele. I w tym zasługa naszych bocznych obrońców. Tyle, że Sadlok nie upilnował swojego przy bramce, wystarczył jeden błąd. Brlek parę razy spieprzył koncertowo, co nie zmienia faktu, że środek pomocy Mąka, Brlek, Llonch - wygrał wyraźnie walkę o środek w drugiej połowie i dopóki graliśmy bez zmian Śląsk nie potrafił przejść piłką przez środek boiska a my cały czas napieraliśmy.

Odnoszę wrażenie, że w tym meczu wariant smudowski ('zmienić to ja mogę gacie') byłby całkowicie usprawiedliwiony, a kolejne dokonywane przez nas zmiany coraz bardziej wybijały nas z uderzenia.

Merkury 19.02.2017 16:00

Reasumując mamy za słabych wykonawców do tego co chce grać Ramirez. Zostało raptem 8 kolejek do końca rundy zasadniczej, przed nami ciężkie spotkania a przegrywamy na boisku zespołu, który w tym sezonie gra całkowitą ....ę.
Stałe fragmenty coś czego najszybciej i najłatwiej jest się nauczyć, od czego zaczynają trenerzy zaraz po objęciu drużyny u nas kompletnie leżą. Gra skrzydłami również jak na jesieni czy wcześniej wygląd jakbyśmy mieli jednego skrzydłowego, co i tak jest nadużyciem bo celnych dośrodkowań, sytuacji z boków boiska wypracowujemy zbyt mało a jak już się takowa trafi nasi egzekutorzy zawodzą.

19sebawro06 19.02.2017 16:11

Jak stałe fragmenty wykonuje sadlok to coś chyba jest nie tak. Pamiętacie czy sadlok ze stałego fragmentu ma chociaż z jedną asyste? Coś mi sie wydaje że nie ale ciągle je wykonuje.

Barti 19.02.2017 16:22

W meczu z Koroną, do rogów pchał się na siłę Popovic i też było nie hallo...

X-Ray 19.02.2017 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1465010)
No dobra, a powiedz mi ile sobie Śląsk stworzył klarownych sytuacji po atakach skrzydłami?

Odpowiedź jest prosta, niewiele. I w tym zasługa naszych bocznych obrońców. Tyle, że Sadlok nie upilnował swojego przy bramce, wystarczył jeden błąd. Brlek parę razy spieprzył koncertowo, co nie zmienia faktu, że środek pomocy Mąka, Brlek, Llonch - wygrał wyraźnie walkę o środek w drugiej połowie i dopóki graliśmy bez zmian Śląsk nie potrafił przejść piłką przez środek boiska a my cały czas napieraliśmy.

Odnoszę wrażenie, że w tym meczu wariant smudowski ('zmienić to ja mogę gacie') byłby całkowicie usprawiedliwiony, a kolejne dokonywane przez nas zmiany coraz bardziej wybijały nas z uderzenia.

Czyli zawalił w najważniejszym momencie. - Solidnie to zagrał Gonzalez.

Dodatkowo sam przyznajesz że Brlek "parę razy spieprzył koncertowo" a w poprzednim poście pisałeś o przyzwoitym meczu Petara. Zauważ że to nie przypadek że większość tutaj zauważyła jego słaby mecz. We wczorajszym meczu był od kreowania gry, od stwarzania zagrożenia. Tymczasem jedyne co widziałem to nieporadność.

X-Ray 19.02.2017 16:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1465013)
W meczu z Koroną, do rogów pchał się na siłę Popovic i też było nie hallo...

Trzeba było brać Omara Monterde testowanego, on stałe fragmenty dobrze bił. :D

Prezydentowa 19.02.2017 16:53

Mecz przegrany strasznie pechowo. Szlag człowieka trafia, jak się ogląda Wisłę dominującą większość meczu, a na pewno całą 2. połowę i nagle jebs - bramka z dupy.
Tragiczna nieskuteczność, ale nie zgadzam się z opiniami, że taktyka zawiodła - uważam, że taktycznie graliśmy dobrze. Zachowawczo, ale mądrze.
I zupełnie nie rozumiem porównań do meczu z Koroną - my przegraliśmy mimo przewagi i licznych sytuacji podbramkowych. Korona przegrała mimo przewagi w utrzymywaniu się przy piłce, która nie przekładała się na żadne sytuacje. Jak mi ktoś powie, że to żadna różnica, to zwątpię...

Blaszczu16 19.02.2017 16:58

Nie pierwszy raz przegrywamy przez błąd Sadloka. Może czas na zmianę na tej pozycji?

19sebawro06 19.02.2017 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1465013)
W meczu z Koroną, do rogów pchał się na siłę Popovic i też było nie hallo...

To oznacza że ani jeden ani drugi nie potrafi bić wolnych i rożnych. Kurde przeciez dobra wrzutka ze stojącej piłki dla profesjonalnego pilkarza to powinna byc pestka. U nas roznych miliony a zagrożenie 0

Barti 19.02.2017 17:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 19sebawro06 (Post 1465027)
To oznacza że ani jeden ani drugi nie potrafi bić wolnych i rożnych. Kurde przeciez dobra wrzutka ze stojącej piłki dla profesjonalnego pilkarza to powinna byc pestka. U nas roznych miliony a zagrożenie 0

Wina leży zarówno po stronie bijących rożne, jak i tych co mają je wykończyć. Coś jest nie w porządku z tym i to jest temat dla fachowców. Od tego są treningi, żeby wypracować pewne schematy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:00.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl