![]() |
chyba 4 punkty wiecej
|
Spójrzmy prawdzie w oczy.
Finansowo: - mamy ogromne bieżące długi, do tego ciągle wypadają nowe trupy z szafy - dług wobec TF jest tak wielki, że nikt już nie mówi, że można go spłacić - ledwo spłacamy stare zobowiązania, żeby dostać w ogóle licencje - do tego musimy zrobić zbiórkę od kibiców - Prezes otwarcie przyznaje, że są w klubie zawodnicy którzy mogą wypowiedzieć kontrakt z powodu zaległości finansowych, ale wszyscy wiedza, że są przywiązani do Wisły i płacimy im sporadycznie, żeby wypłacać na bieżąco typowym najemnikom, ale... - i tak dochodzimy do sytuacji, że i tacy zawodnicy chcą rozwiązać kontrakt - opłacamy dwóch trenerów, a były ma zapis w kontrakcie, że powinien dostać od razu całość po zwolnieniu - czyli kilka miesięcy temu - marketing robi dla Nas zewnętrzna firma - w zasadzie to nie robi nic, Prezes otwarcie przyznaje chęć rozwiązania umowy - poważny sponsor był widziany dawno temu - mamy nie funkcjonalny stadion/worek bez dna o którym ciągle pisze się w kontekście nowych remontów czy procesów sądowych - przyjście prosto z ulicy na 1.5h przed meczem na którym jest żenująca frekwencja nie gwarantuje wejście od pierwszą minute - mamy jednego zawodnika którego możemy sprzedać na ten moment Frekwencja: - na mecz przychodzi 10-11 tys ludzi - niezależnie od pory/pogody - stadion wygląda jak pustynia z oazami - no dobra bilety kupuje 12-13 tys. - jesteśmy niewiele ponad kreską jeśli chodzi o opłacalność grania meczu na R22 Kadra: - jeden napastnik, do tego zacinający się coraz częściej - jeden zdrowy skrzydłowy + jeden junior któremu i tak nie dajemy grać - 5 prawdziwych obrońców z czego jeden kończy karierę po sezonie, a drugi rozwiąże kontrakt jak tylko zabranie wypłat, kolejny gra na nie swojej pozycji i mówi, że do Grudnia chce wiedzieć co dalej z Nim w Wiśle - przez przypadek zamienimy ręcznik w bramce na solidnego bramkarza - seria przypadków i trafia Nam się kadrowicz który okazuje się ogromnym wzmocnieniem (niech ktoś sobie wyobrazi Naszą gre bez Mączyńskiego) - w drugiej linii mało kto gra na swojej pozycji, brak zawodnika z ostatnim podaniem - tylko jeden zawodnik potrafi wygrać pojedynek 1v1 na skrzydle, w sumie tylko ten jeden w ogóle podejmuje takie próby - patrzenie w trakcie meczu na ławke rezerwowych z nadzieją nie ma sensu - w zasadzie jeszcze nie mieliśmy problemów z kontuzjami czy kumulacją kartek - bijemy rekordy w marnowaniu 100% sytuacji - 1v1, tylko nie z bramkarzem, ale z pustą bramką Jakby ktoś sobie nie zdawał sprawy, że jesteśmy w czarnej dupie jak nigdy ostatnio. Aaaa, zapomniałem. Do heroicznej walki o utrzymanie brakuje Nam o połowę mniej punktów niż do walki o puchary. |
Za styl punktów niestety nie dają.
Faktycznie Wisła gra fajną piłkę, ładną dla oka i stwarza dużo sytuacji. Moskal ma jakąś wizję gry, którą realizuję z lepszym, albo częściej gorszym skutkiem. Mnie nurtuje coś zupełnie innego. Kazik po raz kolejny pokazał, że kompletnie nie potrafi reagować na sytuację boiskową. Mam wrażenie, że z poziomu murawy widać zupełnie inaczej niż z trybun. Wczorajszy przykład - Popovic. Gość snuł się po boisku, biegał sobie jednostajnie do przodu i do tyłu pozorując grę. On się chyba nawet nie zmęczył, bo nie miał jak. Gdy był przy piłce, każde jego podanie było do tyłu, gdy był w obronie krył na radar. Grał katastrofalnie i nadawał się do zmiany już w 20 minucie. A nasz treneiro zmienia w 60 minucie Cywkę. Aż się k...wa prosiło o zmianę Popovica i przesunięcie Cywki tam gdzie jego pozycja, czyli do środka. Temu przynajmniej chciało się biegać, mimo, że kilka akcji spartolił, ale przynajmniej był pod grą. Zmiany w 89 minucie nie skomentuję... Skuteczności Jankowskiego też.. |
Gdyby nie Popović Termalica wsadziłaby bramkę po błędzie Cierzniaka. To on do spółki z Głowackim uratowali nas wślizgami od straty bramki. Dla mnie zagrał poprawnie, na poziomie całej drużyny. Co innego Donald, który wchodzi na boisko tak jakby z ławki nie obserwował co się działo przez ostatnią godzinę na murawie. Piłka do nogi, łeb w dół, klapki na oczy i jazda po skrzydle. Nie mówiąc o jego próbach strzałów.
|
Sadlok dramatycznie
Popovic słabo,niewidocznie,niecelnie Jankowski paralitycznie Maczynski rewelacja. Ideany piłkarz do krakowskiego grania. Cywka jak Cywka. |
Cytat:
Zakładasz, że każdy inny trener prowadząc Wisłę przez ostatni rok zremisowałby 70% meczy? Naprawdę? Myślisz, że trener nie ma w ogóle wpływu na wynik? Oczywiście, że ma. To są niuanse, których nikt nie zobaczy - odpowiednio dobrane słowa w odpowiednim momencie, wybór między x a y, setki, tysiące zmiennych - każda z nich mogąca wpłynąć na wynik konkretnego meczu. Wystarczy, że trener X podejdzie do piłkarza i klepnie go w plecy przed meczem, albo urządzi mu zjebkę, bo w poprzednim meczu zagrał buły i wynik może być zupełnie inny. Wystarczy, że natchnie grajków odpowiednią mową przed meczem wzbudzając inspiracje do dobrej gry, żeby mecz został wygrany. Z drugiej strony ta sama przemowa może piłkarzom spętać nogi i wywołać niepotrzebną dodatkową presję. To są niuanse, często między jednym a drugim jest tylko grubość włosa różnicy. Dobry trener w odpowiedniej dla niego drużynie intuicyjnie wybierze odpowiednie rozwiązanie. Taka jest piłka. Nieprzewidywalna. To są tzw wartości niezmierzalne - nie jesteś w stanie, ogladając pracę Moskala z boku wymiernie stwierdzić jaki on ma wpływ na wynik i dlaczego takie wyniki osiąga. Można to nazwać pechem, a ja to nazywam prosto - trafienie w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi na tą chwilę wskazują na to, że Moskal nie trafił do Wisły w odpowiednim czasie. Gra bardzo fajna, wyniki za to parszywe - bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Tak czy siak powinien zostać do końca rundy, ale podejrzewam, że tylko cud może gościa uratować w tym momencie. Osobiście byłbym zachwycony, jeśli nasze chłopaki byłyby skuteczne w tym sezonie. Mielibyśmy 1 lub 2 miejsce w cuglach na tą chwilę. Niestety rzeczywistość jest jaka jest, a wczorajsze pudło Donalda idealnie podsumowuje naszą indolencję strzelecką w tym sezonie. |
Cytat:
|
Cytat:
No i co z tego ze gralismy piach, skoro punktowalismy u siebie rywali az milo. W koncu zwiazek ze Smuda fakt rozsypal sie, ale i tak na jesien 2013 i 2014 przezylismy wiele pieknych chwil. U Moskala moze 1-2 spotkania z tych 27 spotkan zostana na dluzej zapanietane. 6 wygranych przez 27 spotkan jest statystyka kompromitujaca bez wzgledu na druzyne. Grzecznie zapytalem się za co odpowiada trener Moskal, napradwe nikt nie potrafi tego wyjasnic? Skoro nie za wyniki i strzelanie bramek to moze za ladna dla oka gre? Czy moze za ilosc rzutów roznych? Skorza nigdy nie prowadzil Poloni Bytom. |
Cytat:
Nawet ogranicznik Smuda osiągał z Wisłą lepsze wyniki niż Moskal - i to zarówno ze Stiliciem jak i bez niego. Gra była brzydsza, fakt - ale bredzenie o przegraniu 80% meczy z obecną Wisła to skrajny debilizm. Nie wiem czy z tym składem jakikolwiek trener byłby w stanie osiągnąć taki rezultat. Szanujmy się. Drużyna Moskala ewidentnie nie może zaskoczyć i jako trener jest za to odpowiedzialny. Sam chciałbym, aby drużyna Kazia zawsze wygrywała a on został trenerem roku, ale nie zamierzam zaklinać rzeczywistości. Jeśli Kazek utrzyma się na stołku przez zimę to tylko jeśli w końcu zacznie WYGRYWAĆ. I to nie raz na jakiś czas, tylko taśmowo. Pojedyncze wyskoki raczej go nie uratują. |
ale Panowie
zwalniamy trenera - okej. Przychodzi następny za niego i nie zmienia się nic (prócz minusowego stanu konta) Co wtedy? |
Cytat:
Rozumiałbym narzekania na Moskala, gdyby Wisła rok, dwa lub trzy lata temu grała znacząco lepiej i teraz zaliczyła jakiś straszny zjazd, ale tak nie jest. Wisła kontynuuje trend. Biorąc pod uwagę fakt, iż w przerwie letniej się osłabiliśmy i kilku naszych czołowych piłkarzy z wiekiem raczej traci niż zyskuje, obecny wynik powinien być czymś oczekiwanym, a nie zaskakującym. Warto zwrócić także uwagę na to, że wszyscy nowi piłkarze, którzy mieli odpowiadać za ofensywę są na razie ogromnym rozczarowaniem. Sry, ale Crivellaro, Cywka i Popović razem wzięci to nawet nie pół Stilicia... |
Cytat:
sprowadzamy napastnika/skrzydłowego/rozgrywającego dla Moskala i nie zmienia się nic (prócz minusowego stanu konta) Co wtedy? |
Nieciecza ch*** grała,a naszych dotknął paraliż mentalny. Dobrze,że ten chłopak wbiegł na koniec to oprócz mega zjebanego strzału Donalda coś się jeszcze zapamięta
Problemem Wisły jest wykończenie..nietrafianie w 100% sytuacjach, oraz indywidualne błędy. Tutaj zmiana trenera nic nie da....bo cóż poradzić na wczorajszą beznadziejną dyspozycję Boguskiego,podania donikąd Cywki lub dramatyczne strzały Jankowskiego(jak tak profesjonalista w ogóle może..notorycznie knoci) Jeśli chodzi o Sadloka to akurat uważam,że zagrał ok. On jako jedyny nie boi sięi sieknąć konkretnie z dystansu. Wystarczyłoby nabyć napastnika oraz skrzydłowego i punkty będą wpadały. Frekwencja jest dobra biorąc pod uwagę poziom polskiej piłki. Wałkowano to tutaj 100x..można i 101..po kiego porównywać ilość ludzi do miejsc na stadionie? Zrobiono za duży i tyle. |
Wtedy mamy szanse dostania sie do grupy mistrzowskiej. Bez tego tych szans przy obecnej grze nie widzę.
Moze Moskal wprowadzil jakies cwiczenia literackie i zatrzymali sie na "Reducie Ordona"? "Nam strzelac nie kazano"? |
Żeby strzelać bramki trzeba mieć do tego zawodników. Jankowski, Boguski czy Guerrier to nie są snajperzy którzy mają zawsze kilka sposobów na oszukanie bramkarza. Jankowski ma wszystko, żeby zdobywać bramki, ale głowa nie ta i jak staje przed bramkarzem to się gotuje. O Donaldzie nie wspomnę bo to w ogóle jest jedna wielka niewiadoma. Kwintesencja nieprzewidywalności. Lewa noga jeszcze ujdzie aczkolwiek biegać z piłką to on nie potrafi i już się nie nauczy, a prawa tylko do podpierania. Zwody ma tak ordynarne że z czasem coraz trudniej minąć mu kogokolwiek. Jeden na jeden? Nie mamy nawet pół zawodnika który jest w stanie minąć przeciwnika, wkręcić obrońcę, WIELKIE ZERO. My w tym składzie gramy MAKSA. Szklany sufit. Jeśli tego nie widzicie, to proponuję przerzucić się na szachy.
Jak dużo siedzi w głowie widać na przykładzie Stępińskiego. Pisałem o tym nie raz. 6 bramek po 12 kolejkach. Możemy sobie pomarzyć. Jesteśmy UZALEŻNIENI od Brożka. Ok. Ile to będzie rozsądnie? 12-15 bramek max. Reszta może liczyć na DZIEŃ KONIA. Z prostej arytmetyki wynika że zaklinacie rzeczywistość żądając więcej od tej drużyny. Tyle w temacie. |
Miałem tego nie pisać bo mało pamiętam, ale czy jak przychodził do nas Skorża to też nie było pewnej analogii? Remisowaliśmy dużo, Brożek marnował sytuację za sytuacją. Jedynym realnym wzmocnieniem wtedy po przyjściu Skorży był Kosowski, drużyna była nieźle odmieniona. To tylko luźne spostrzeżenie, a nie to, że uważam, że Skorża to lek na całe zło. Nie wiadomo jakby teraz poradził sobie w obecnej Wiśle z obecnym materiałem.
|
Cytat:
Jeśli ktoś się łudzi ze przyjdzie nowy trener a za nim nowe transfery wartościowych graczy to niezły z niego świrus :) |
Cytat:
Otototototototo. I mi nie chodzi konkretnie o Skorżę. Często trenerzy potrafią wpłynąć tak na piłkarzy, że ci grają na maxa. Dodadzą drużynie to 5% w odpowiednim momencie, trafią odpowiednim przekazem w kluczowej chwili, zamienią porażkę na zwycięstwo. Moim zdaniem obecna Wisła nie gra na maksa. Piłką operuje bardzo fajnie, sytuacje stwarza - ja do sposobu i poziomu gry Wisły nie mam zastrzeżeń - bo to jest najlepsza gra jaką widzieliśmy od dawna. Mam za to olbrzymie obiekcje do osiąganych wyników. Zasadniczo uważam, że gramy poniżej naszych możliwości, bo skoro potrafimy być dominującą stroną w większości spotkań pod względem stworzonych sytuacji - nie rozumiem czemu nie potrafimy przełożyć tej przewagi na bramki. Ci goście to profesjonalni piłkarze, można mieć pecha raz, można drugi. Można złapać dołek. I właśnie w takim dołku się znajdujemy i albo trener nas z tego wyciągnie albo poleci. Może psycholog by się przydał? Kij to wie, ale Moskal powinien próbować wszystkiego co ma do dyspozycji. Przecież to wcale nie jest tak, że Jankowski nie potrafi mocno kopnąć piłki z 10 metra, a Donald czy Brożek trafić do bramki z 5 metra. To wszystko siedzi im w głowach i jakby było odpowiednie nastawienie to Nieciecza by wyjechała od nas z bagażem 3-4 bramek. Tutaj naprawdę niewiele trzeba, żeby to wyprostować, tylko to musi być akurat ODPOWIEDNIE niewiele. I albo Kaziu trąci odpowiednią nutę w kolejnym meczu, a potem w kolejnym i drużyna złapie wiatr w żagle albo będziemy kibicować, żeby jego następca był w stanie to osiągnąć. Osobiście jestem przekonany, że Moskal nie pozostanie długo trenerem Wisły, jeśli utrzyma swój remisowy trend. Niezależnie od naszych wywodów tutaj czy poparcia trybun. |
Cytat:
"Żeby strzelać bramki trzeba mieć do tego zawodników. Jankowski, Boguski czy Guerrier to nie są snajperzy którzy mają zawsze kilka sposobów na oszukanie bramkarza..." Jak i co ci "ofensywni" gracze trenują od 15 czy 20 lat?? |
No Stepiński faktycznie grał u nas nie na swojej nominalnej pozycji,poza paroma meczami. Byłem przeciwnikiem nie eksploatowania go w większym wymiarze czasowym oraz pozbyciu się go.
Na temat trenowania polskich grajków to można sagę napisać. A tu mamy jeszcze haitańską myśl szkoleniową,hehe. Przypomnę ,że Guerrier do Wisły przychodził jako obrońca. 20 sytuacji spartoli,10 zamieni na bramę. Boguskiego przeorały kontuzję i raz na jakiś czas przypomni sobie jak strzelać,a Jankowski...to widzimy jaki z niego antysnajper..słupki/poprzeczki/płaskie strzały przy leżących bramkarzach.. Do tego dodajmy Brozia, który lewej nogi nie miał nigdy,a ze strzelaniem istotnych bramek zawsze miał problemy. Oto nasz potencjał ofensywny. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje |
Donald już kilkakrotnie ratował dupę Moskalowi swoimi strzałami, więc nie gadajcie głupot że jest słabym ofensywnym zawodnikiem. Nawet ten śmieszny Jankes ma jakieś plusy, w polu karnym jak dostanie piłkę na głowę to stwarza duże zagrożenie, tylko problem polega na tym, że my gramy jebaną tiki-taką, a ten gość nie posiada umiejętności do tego.
|
Cytat:
Jak byłem dzieciakiem to wymyśliłem sobie, że nauczę się kopać słabszą (lewą) nogą tak żeby mi nie sprawiało różnicy którą gram. Brałem piłkę, chodziłem sam na boisko i godzinę dziennie strzelałem, wrzucałem, podawałem tylko lewą. Jak graliśmy na drugie osiedle to odtąd chciałem grać po lewej stronie i się szybko nauczyłem. Każdy się nauczy w parę miesięcy jeśli tylko zechce. Ułożenie stopy (Jankowski) też można spokojnie wyćwiczyć chyba, że się jest śmierdzącym leniem albo/i półinwalidą. |
Cytat:
Dlaczego taki Ruch Chorzów za W. Fornalika grał konkretną i skuteczną piłkę, a ledwo Waldi King odszedł a drużyna siadła psychicznie i przede wszystkim wynikowo? Podobna sytuacja była z Nawałką w Góniku, czy Smuda w Zagłębiu Lubin w 2009 roku. Wszyscy trzej szkoleniowcy "awansowali" na selekcjonerów kadry i automatycznie ich drużyny bez znaczących osłabień kompletnie 'siadły' w swojej grze. Dlaczego Jagiellonia z Probierzem wyciąga 200% swoich możliwości, a z Hajtą się nie udało? Kadra była nawet słabsza niż wtedy. Przykładów można mnożyć. A jak rzucamy przysłowiami to ja dodam swoje:" Kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy" |
Cytat:
|
Cytat:
porownujesz obecny skald Kazka a raczej ta biede i kpine ( ufundowana przez Cupiala, Gaszynskiego i bande przydupasow) do skladu gdy przychodzil miekki Skorza ?? : http://www.90minut.pl/kadra.php?id_s...=1&id_klub=423 .... |
Cytat:
Wystarczyl by taki ktos jak Nikolic w Legii i bylibysmy spokojnie liderem tabeli.. a pisano ze ktos do Brozka jest niezbedny....bo bedzie płacz...i jest. baa...wystaczyly by te remisy gdzie "pownnismy wygrac' jak z Lechia,Koroną czy Termalika zamienc na 3 pkt..i byli bysmy chyba na 2 miejscu.. i wtedy co?? Huraaa Moskal jak Wenger na 20 lat w WIsle! .. Kazek ma jakiegos niewiarygodnego pecha jaki gotują mu pilkarze..... |
...bo Kazek to nie jest zly trener- oczywiscie nie jest jakis fenomenalny ale na nasza lige wystarczy ..... problemem Kazka jest grupa parodystow albo podstarzalych gwiazd ktorzy sie kompromituja w sytuacjach gdzie 6 na 10 juniorow by trafialo do siatki ......tylko dzieki bardzo dobrej grze defensywy zawdzieczamy remisy - bo ofensywa po prostu nie istnieje ....zaden Guardiola ani Mourinho nie nauczy trafiac z 3-5-7 metrow do bramki parodystow
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Rzeczywiscie, tak by bylo. Kazek zdobywajacy puchary ta ekipa zapisalby sie na kartach historii Wisly, cudotworca. :) ale niestety sie na to nie zanosi. Wszyscy pisza, ze w niewydrukowanej tabeli jestesmy wysoko, ze jesli tylko poprawic skutecznosc to mielibysmy 2. miejsce, ze gdyby nie remismy w ostatnich minutach jak z Jaga i Pogonia w tamtym sezonie to mielibysmy lepsze miejsca w lidze... itp... ale wlasnie moze to ze tego nie ma robi ta roznice pomiedzy trenerem dobrym a trenerem przecietnym? Ktos pisze, ze nie stac nas na na nic wiecej. Ja uwazam, ze nie mozna w zyciu zadowalac sie przecietnoscia - Wisla Krakow nie moze byc przecietna :) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Piłkarze bardzo go chwalili bo do nich trafił, kilku czołowych piłkarzy uważało go wręcz za przyszywanego "tatę' z racji tego jak z nimi postępował i jak wyglaadły wzajemne relacje. Wielu piłkarzy przy nim osiągnęło swój szczyt, rozwinęło się ...ale to było 8 lat temu. ja slyszelem tydzien temu ze sztab Skorzy mowił ze grany jest temat wiślacki, no ale jesli bedziemy operowali suchymi faktami to Skorza z Lecha zrobił najgorsza druzyne sezonu do tego motoryczne dno. I to nie było takie proste bo niby grajków ma. Co zrobi jak grajków nie będzie miał ?:) |
Nie wiem czy gdzieś tu sie przewinęło, ale czy wie ktoś czy koleś który biegał po murawie został zidentyfikowany i jakoś ukarany?
|
Cytat:
|
Cytat:
EOT |
hmmm
temat jest widzę mocno spolaryzowany, ale chyba taka piłka. gdyby Lewy wczoraj strzelił przysłowiową setkę chwilę przed stratą przez Bayern gola pewnie mecz z Arsenalem skończyłby się inaczej. w weekend miał tez setkę z Werderem i też pudło i teraz co ?? kryzys ?? ale z drugiej ma piłkę na nodze, bramkarz się kładzie a on pudło czy tam w rękę bramkarza, kij wie jak to wytłumaczyć i nas też to dopada, biegnie sobie Brożek i z mega ostrego kąta wali bramę Podbeskidziu a z 4 metrów nie trafia z Termalica, chyba stąd właśnie teoria, że sport to właśnie te "gdyby" jeden mówi, że gdybym trafił a drugi trafia. za słaby mamy zespół i zbyt przeciętnych grajków, stąd czesto u nas jest gdybanie. generalnie pocieszać się można, że piłka jest nieprzewidywalna, Lewy wali bramy a nagle nie trafia idealnych okazji z Werderem i Arsenalem, zdech poznan wygrywa mistrza , leje cwelke a nagle dostaje baty od wszystkich jak to racjonalnie wytłumaczyć?? może więc my nagle zaczniemy ładować bramy :)
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl