Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w Pucharze Polski 2014/2015. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9327)

vabanq 24.09.2014 21:10

....a te murzyny

rafkur 24.09.2014 21:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 1378170)
Faktycznie lepiej nie pisać, jak takie bzdury wypisywać. Szeroki skład Legii nie ma żadnego znaczenia w tym przypadku. Ryzykowali kontuzjami swoich najlepszych zawodników w obliczu dwóch o wiele dla nich ważniejszych meczów. Kazachstany? No tak, Wisła od razu ma dostać Hiszpanie i Anglie itp. Mogę Ci w związku z tym zacytować słowa typów z celi do Kramera w "Vabank 2", gdy go klawisz zawołał:
" Te, może cie k... do Ciechocinka przerzucą!"


A dasz na bilety do tego Kazachstanu?
PS Nie mnie ( mnie akurat pewnie stać) - piłkarzom, trenerom. Ale w sumie fajnie, że jest wiara w ludziach. .... z ekonomią, liczy się splendor.

El'kabat 24.09.2014 21:17

Pojechali chłopaki,pograli i tyle. Mecz do zapomnienia,wynik nikogo i tak nie obchodzi.

Kamson 24.09.2014 21:20

Sarki + Czekaj

Nigdy więcej tej dwójki na boisku w barwach Wisły. Z całym szacunkiem dla Michała.

Gercu 24.09.2014 21:31

Smuda właśnie pokazał nam ile warte są nasze rezerwy i juniorzy w seniorskiej piłce nożnej. Lepiej w takim meczu, niż jakimś innym.

Na plus Bieszczad i Żemło.

syryls 24.09.2014 21:38

Przywiązanie wszystkich do pozycji toteż musiało sie tak skończyć, czy nikt na boisku nie pomyślał aby zamienić się stronami, zmienić pozycje ....a cokolwiek, wyglądało to na jakiś sparing... Ewidentnie Smuda przyjechał żeby mecz odbębnić. Z plusów to tylko Żemło ale myślę że chłopaka trzeba by przetestowac obok Głowy.
Czekaj to chodząca tragedia, pożegnać jak najszybciej, nie ma miejsca na sentymenty

michal 24.09.2014 21:38

No to się nie nagraliśmy...
Temat do zamknięcia.

Zelari 24.09.2014 21:42

No cóż, nasz awans byłby sporym zaskoczeniem. Jednak jest mimo wszystko parę plusów jak:
- dobra gra Żemły
- solidność Ryszarda(idealny zmiennik)
- Sarki i Donald szybciej odejdą

Myślę że w grudniowym meczu z tak grającej Amici nie będzie czego zbierać. Teraz pozostaje rozwalić pejsów w derbach.

siemstein 24.09.2014 21:45

Jak można było przewidzieć - porażka. Młodzi piłkarze ofensywni- dno. Najgorszy na boisku był Zając z Sarkim, później Guerrier i Czekaj. Tragedia po prostu. Stępiński sam nic nie zdziała w napadzie. Bieszczad super mecz, Żemło też dobrze, ale mógł się lepiej zachować przy drugiej bramce. Ogólnie rzecz biorąc w ataku sztycha zrobić nie mogliśmy. W obronie całkiem całkiem, poza wyprowadzaniem piłki z obrony przez Czekaja - masakra. Oczywiście Donald nie może grać na lewej obronie, lepiej postawić tam pachołka, żeby na sztukę był niż narażać się na głupie faule w polu karnym. Dudka wiadomo, jeden z lepszych, Uryga też. Tak naprawdę, wystarczyłby Stilić, Głowacki, więcej spokoju w środku pola i Lech przegrałby ten mecz

Zwitter 24.09.2014 21:50

Jeżeli za rok sytuacja kadrowa będzie taka jak obecnie to proponuje na starcie zgłosić do PZPN, że rezygnujemy z walki o PP i żeby nas w losowaniu nieuwzględniani. Po co jechać, marnować paliwo, czas, pieniądze...

Karherop 24.09.2014 21:52

Zawiedli Ci, którzy mieli dać nam najwięcej, Czekaj, Sarki, Guerrier ŻAL.

Wynik natomiast spodziewany, a i cieszyło mnie jak się z nami Lech męczy.

moje subiektywne oceny:

Bieszczad - 8, ręce same składały się do oklasków. W życiu nie spodziewałem się tak dobrego meczu Bieszczada.
Żemło - 7, ocena może wysoka, ale biorę pod uwagę że miał za przeciwników Lecha Poznań i Michała Czekaja
Czekaj - 1. Dramat. On się zatrzymał na wieku juniorskim i nie zamierza dorosnąć?
Buzmics - 6. Poprawnie, widać było dużą kulturę gry w porównaniu do partnerów.
Guerrier - 1. Aż 1, bo za pierwszą połowę należało się ocena ujemna.
Lech - 3. Na zachęte, ale niczym się nie wyróżnił.
Uryga - 1. Chyba jednak nie jest jeszcze pełnoprawnym graczem 1 drużyny. Dużo więcej się spodziewałem.
Dudka - 5. Zagrał moim zdaniem nawet lepiej niż Legią. Bez wpadek.
Zając - 1. Pogubił się.
Sarki - 0. Bez komentarza
Stępiński - 5. Walczył za trzech. I tak wygrał sporo pojedynków walcząc sam z 2-3 obrońcami.
Kolanko - 4. Poprawnie. Na pewno pewniejszy w obronie od Haitańczyka.
Garguła - 4. Zagrał, bo musiał.

Ogryzek 24.09.2014 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gercu (Post 1378192)
Smuda właśnie pokazał nam ile warte są nasze rezerwy i juniorzy w seniorskiej piłce nożnej. Lepiej w takim meczu, niż jakimś innym.

Na plus Bieszczad i Żemło.

Smuda własnie pokazał nam jak pokazać że nie warto robić zmian w żelaznej jedenastce. Bo po co.

1. Z samego powodu niezgrania nasi piłkarze wygladali na mega słabych - ale czy nie przypomina to co poniektórym mecze towarzyskie kadry gdzie nie ma nikogo z pierwszej 11 na turnieju w Tajlandii i wszyscy się "kopią po czołach"? A kazdy z osobna potrafi grać.

Ile razy grali ze sobą w obronie Guerrier, Guzmics, Czekaj, Żemło? Ani razu! Gdzie tu automatyzmy? Ile razy ta 4 obrońców grała z Bieszczadem w bramce? Ani razu! Gdzie to zrozumienie na linii obrońcy - bramkarz.

To samo w II linii... kiedy Dudka grał z Lechem i Uryga w drugiej linii razem?

Bez dwóch zdań zagraliśmy słabo, ale więcej słabości wynikało z tego że ci piłkarze grali 1 raz ze sobą niż faktycznie poza wyraźnym odstawianiem od Amici.

2. Ogrywanie młodych to wpuszczenie 2-3 do żelaznej jedenastki żeby zobaczyć jak sobie radzą - a nie takie gówno co odstawił Smuda. Jestem ciekaw jak Żemło zagrałby z Głowackim, Dudką i Sadlokiem w obronie.
A tak co wiemy? Niewiele.

3.Z tego meczu jeśli coś można sie dowiedzieć to:

- Bieszczad nie zagrał gorzej niż Buchalik
- Żemło nie jest gorszy od Urygi i śmiało mógłby być alternatywą dla Burligi
- Lech - wyszedł brak doświadczenia, ale potencjał ma.

- Zając - tak jak pisałem 1 miesiąc temu - Zając jest zbyt słaby fizycznie i na ten moment nie nadaje się do gry
- Czekaj - kolejne babole których Żemło czy Lech nie robili a gość ma 22 lata
- Sarki - przesłaby... nieodpowiedzialny - jak junior.
- Guerrier - Żemło na drugim boku obrony wygladał jak profesor przy Guerrierze

Jeszcze raz napisze - jak na tym ma polegać rotacja składem w wykonaniu Smudy to dla mnie to sabotaż! To wygladało jak casting bezrobotnych piłkarzy! Nie na tym wyglada ogrywanie piłkarzy/rotacja składem żeby wprowadzać 8 nowych piłkarzy do 11! Po 2, 3 - owszem.

Tylko derby tłumaczą Smude z taką zagrywką i oszczędzanie najlepszych. Bo poza swoim uporem nie pokazał nic robiąc taki skład.

Lukasz 24.09.2014 21:53

Statystyka: w Poznaniu bez strzału

Przypomiał mi się taki przydługawy dowcip:

Cytat:

15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady.
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem...
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanąć do niego?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce... Nagle słychać:
- Ja! Ja! Ja chcę!!! Ja pójdę!!!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek!!! W nooooogiiiiii!!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł sie tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy a tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsące się ręka trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
- Masz szczęście ch*ju, że krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upie**olił!!!
Parafrazując - dobrze że Smuda zakazał strzelać i wystawił zmienników bo byśmy ich zwyczajnie roz&^%%lii...
A tak to problem z głowy. Tylko sportowo jakiś tak niesmak pozostał.

Elefant 24.09.2014 21:55

Bieszczad, Żemło, Guzmics - OK.
Ci co i tak wiemy, że nic nie grają nic nie zagrali.

I tak styl był lepszy niż w zeszłym roku.

PiVoSH92 24.09.2014 21:57

Jak dla mnie to Żemło na ten moment jest na poziomie dobrego I-ligowca, jako zmiennik świetna opcja. Gumiś na plus, nic nie zjebał, parę razy ładnie odebrał, jeden głupi faul, solidna gra. Lech na razie za chudy w uszach (i ogólnie), nabrać masy, pograć jeszcze sezon w III lidze, może na wiosnę jakieś wypożyczenie i w przyszłym roku będzie solidny DP. Zając pokazał dziś tylko szybkość i gorącą głowę - brak jakiejkolwiek lewej nogi, słaby na E-Klapę drybling... Guerrier i Sarki dramat, Guerrier ma walory defensywne niczym Stilić, poza karnym w obronie nic nie zrobił. Sarki popisywał się swoim słynnym "przyjęciem na dobieg", choć dość często do piłki nie dochodził. Do tego brak umiejętności technicznych, więc ogólnie poziom I ligi, może niżej - tam samą szybkością wygrywasz 90% pojedynków. Bieszczad... albo dzień konia, albo trzeba mu więcej szans dawać. Czekaj - do widzenia. Stępiński grał sam, czasem z Sarkim (czyli wciąż sam), nie miał możliwości pograć cokolwiek, więc jego udział dziś dramatycznie słaby, choć widać trochę pozytywów - gra tyłem do bramki, ustawianie się.

wolfy 24.09.2014 22:09

Akurat największą padlinę niespodziewanie zagrali Ci z pierwszej osiemnastki: Guerrier i Sarki.

Czekaja po tym meczu nie skreślałbym, ale na pewno powinien pójść gdzieś gdzie będzie grał regularnie. Jedno podanie po którym poszła kontra zakończona bramką, nietrafienie w piłkę przy główkowaniu, staranowanie Bieszczada przy pierwszej bramce... Słabo.

Żemło, Uryga, być może Lech pokazali się z dobrej strony. Guzmićs wydawał się całkiem pewny, do tego niezły technicznie (kilka razy fajnie piłkę wyprowadził).

No i najlepszy u nasz - Bieszczad. Naprawdę zagrał świetny mecz, kilka dobrych obrony.

Zając nie nadaje się na razie na ekstraklasę. Dużo pracy przed nim, trzeba chyba pomyśleć o wypożyczeniu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1378201)
Smuda własnie pokazał nam jak pokazać że nie warto robić zmian w żelaznej jedenastce. Bo po co.

Poza (być może) Żemło reszta jest na razie za cienka w uszach na ekstraklasę. Podobnie jak Sarki i Donald w obecnej formie.

1q2 24.09.2014 22:36

Na początku w....iłem się bo nawet przy takiej kadrze, zagrać po raz pierwszy w ciągu 3 dni(szczególnie że zaraz kadra ) to nie powinien być żaden problem...Tyle że zapomniałem że kolejny mecz to derby a to rzecz święta, więc rozumiem decyzje - 0 ryzyka jeśli chodzi o kluczowych grajków.

Przykre tylko te statystyki.Nie oddać żadnego strzału (nawet niecelnego) przez 90 minut...rzecz pewnie tak powszechna w futbolu jak gol bramkarza z własnego pola karnego

ale kij z tym.Ograć parodystów bo ostatnie wyniki na kałuży, są delikatnie pisząc, nieciekawe(pomijając tego farta z mojego podpisu).

crazykaro 24.09.2014 22:46

Co do PP to Smuda dał ciała. Wszyscy walczą o jak najlepszy wynik w pucharze pełnymi składami i ani legła ani lech się nie oszczędzają a my wypuszczamy 9 nowych niezgranych grajków i do tego ustawiamy Donalda na obronie(?).
Piłkarze wychodzą na boisko i grają kaszane i nawet strzału jednego niecelnego nie potrafią oddać, pokryć przy rzucie rożnym czy podbiec do zawodnika w polu karnym. Obrońcy 2 razy nie pokryli rogu pola karnego przy rzucie rożnym, po czym 2 razy doszedł do sytuacji strzeleckiej zawodnik, z czego raz strzelił gola - parodia.
Wojna, nie-wojna takich meczów się nie odpuszcza, szczególnie przy takiej drabince po losowaniu. Później tylko wysłuchiwać trzeba tych debilnych komentatrów spod budki z piwem czy Wisła odda celny strzał czy też nie odda.

piotrex007 24.09.2014 23:05

Tak teraz piszecie o tym, że można było grać pełnym składem i w ogóle, a z kolei Lech zagrał mocnym składem i co? Jevtić i Sadajev kontuzje stawu skokowego i możliwe, że do Warszawy nie pojadą. Fajnie by było, jakby Smuda dał pełny skład i na Derby byśmy wychodzili bez np. Stilica i Głowy? I tak nie ma co ukrywać na Puchar szanse byśmy mieli niewielkie, a samo dojście nawet do finału niewiele daje pod względem pucharów europejskich poza samym fajnym wyjazdem na narodowy.

riv 24.09.2014 23:09

Każdy, kto kibicuje Wiśle więcej niż pół roku wie, że zawsze kładziemy laskę na PP ale w tym roku chyba 1 raz zrobiliśmy to aż tak ostentacyjnie. Nie mam o to pretensji do Smudy, bo ten mecz pokazał, że na naszą żelazną 11 trzeba chuchać i dmuchać bo zmienników dość mało.

Nie będę oryginalny i powiem, że na plus zagrali Bieszczad i Żemło (jeżeli po tym meczu Smuda nie sprawdzi ich w lidze w jakimś meczu z dołem tabeli to nie zrobi tego nigdy), Guzmics zagrał solidnie a należy pamiętać, że dopiero wprowadza się do zespołu...może nawet Dudkę na wiosnę wygryzie.

Na minus nasze mudżyny. Sarki jak zwykle bezproduktywny (czyżby wykorzystał limit bycia przydatnym na ten sezon?), Guerrier to już wogóle kryminał. Nie wiem kto go zrobił w reprezentacji Haiti lewym obrońcą ale niech odstawi to co pali bo koleś się ewidentnie do tego nie nadaje. Na obronie trzeba myśleć, a jak wszyscy wiemy - w tym departamencie Haitańczyk ma ogromne braki.

Dalej, sprawa Czekaja. Dwa słowa: do widzenia. Jeszcze dwa sezony temu wydawało mi się, że chłopak poprawi szybkość, z wiekiem i doświadczeniem przyjdzie mu lepsza koordynacja a jego kiepskie występy zwalałem właśnie na brak exp. Uważałem, że praktycznie jedynym czego mu potrzeba aby rozwinąć się w naprawdę dobrego obrońcę to sezonowe wypożyczenie do 1 ligi, żeby grał regularnie. Po dwóch latach widzę, że się myliłem. Trzymanie gościa to sabotaż szczególnie, że mamy Żemło do ogrywania.

Większość jedzie też po Zającu ale tutaj wezmę gościa w obronę. Podstawowa sprawa: to nie jest skrzydłowy. Wystawiając go na skrzydle Smuda robi chłopakowi wielką krzywdę. Zając nie ma drygu do gry kombinacyjnej, słabo podaje, nie umie dośrodkować, niepotrzebnie drybluje i holuje piłkę. Jeżeli będzie grał to jestem pewny, że poprawi te elementy - ale musi grać na pozycji, do której został stworzony - na szpicy ataku. Gość, jak widzieliśmy w CLJ ma ciąg na bramkę, potrafi przedryblować obrońcę, jest szybki i przed bramką nie traci głowy. Jestem pewny, że jakby postawić gościa na przeciwko bramki, za nim postawić Stilicia, który będzie mu rzucał prostopadłe piłki to i gole zaczną wpadać. Nie umie podać? I co z tego jak ma tylko bramkę i przeciwników przed sobą. Holuje piłkę? Super i tak nie ma do kogo podać a obrońce może przechytrzy. Nie uczestniczy w budowaniu akcji? Gość to typowy egzekutor - inni, lepsi w tym elemencie gry mają pracować na niego. On ma strzelać. Jakbym miał go porównać do jakiegoś lepszego piłkarza to od razu nasuwa mi się Hernandez obecnie z Realu. Gość też niski, nie za silny, rozegrać nie umie, dośrodkowuje słabo...a gole lecą. Jakby go postawić na skrzydle to pewnie byłby tak samo bezproduktywny jak Zając dzisiaj...i w każdym meczu, gdzie wystąpił jako skrzydłowy.

wolfy 25.09.2014 01:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez riv (Post 1378214)
Większość jedzie też po Zającu ale tutaj wezmę gościa w obronę. Podstawowa sprawa: to nie jest skrzydłowy. Wystawiając go na skrzydle Smuda robi chłopakowi wielką krzywdę. Zając nie ma drygu do gry kombinacyjnej, słabo podaje, nie umie dośrodkować, niepotrzebnie drybluje i holuje piłkę. Jeżeli będzie grał to jestem pewny, że poprawi te elementy - ale musi grać na pozycji, do której został stworzony - na szpicy ataku. Gość, jak widzieliśmy w CLJ ma ciąg na bramkę, potrafi przedryblować obrońcę, jest szybki i przed bramką nie traci głowy. Jestem pewny, że jakby postawić gościa na przeciwko bramki, za nim postawić Stilicia, który będzie mu rzucał prostopadłe piłki to i gole zaczną wpadać. Nie umie podać? I co z tego jak ma tylko bramkę i przeciwników przed sobą. Holuje piłkę? Super i tak nie ma do kogo podać a obrońce może przechytrzy. Nie uczestniczy w budowaniu akcji? Gość to typowy egzekutor - inni, lepsi w tym elemencie gry mają pracować na niego. On ma strzelać. Jakbym miał go porównać do jakiegoś lepszego piłkarza to od razu nasuwa mi się Hernandez obecnie z Realu. Gość też niski, nie za silny, rozegrać nie umie, dośrodkowuje słabo...a gole lecą. Jakby go postawić na skrzydle to pewnie byłby tak samo bezproduktywny jak Zając dzisiaj...i w każdym meczu, gdzie wystąpił jako skrzydłowy.

Zając jest gorszy od Brożka, Jankowskiego i Stępińskiego. Na razie jest za słaby na ekstraklasę. Dobrze by mu zrobiło wypożyczenie do pierwszej ligi.

Fakt, ze nie gra drużynowo to poważny mankament, którego nie da się zbyć zwykłym "to egzekutor". Zwłaszcza, ze dotąd nie pokazał nic co kazałoby go stawiać wyżej od konkurencji.

Dlatego wypożyczenie. Niech pokaże co umie poziom niżej, trochę się podszkoli. Ma jeszcze czas.

Glazik 25.09.2014 05:47

Cleber nawet trawy nie powachal... chyba nic nie bedzie z tego chlopaka..

siemstein 25.09.2014 05:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 1378212)
Później tylko wysłuchiwać trzeba tych debilnych komentatrów spod budki z piwem czy Wisła odda celny strzał czy też nie odda.

Co do tych komentatorów, już chyba wiemy dlaczego canal+ ma prawa do transmitowania ekstraklasy i dziękujmy za to Bogu. W jednej sprawie mieli za to rację. Mówili o róznicy w szkoleniu młodzieży w Polsce i na zachodzie. U nas młody piłkarz- 19-20 lat, rzadko kiedy ma szanse na grę w pierwszej jedenastce, czy nawet z ławki w czasie meczu wejść, chyba, że nie ma wyjścia. Tak młody piłkarz już ogrywa się na najwyższym poziomie w wieku 17-18 lat, a na grę jest przygotowany od razu. Nie ma okresu przejściowego, taki piłkarz rzucany na głęboką wodę pomaga drużynie, u nas jest tylko zapchaj-dziurą.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez riv (Post 1378214)
Większość jedzie też po Zającu ale tutaj wezmę gościa w obronę. Podstawowa sprawa: to nie jest skrzydłowy. Wystawiając go na skrzydle Smuda robi chłopakowi wielką krzywdę. Zając nie ma drygu do gry kombinacyjnej, słabo podaje, nie umie dośrodkować, niepotrzebnie drybluje i holuje piłkę. Jeżeli będzie grał to jestem pewny, że poprawi te elementy - ale musi grać na pozycji, do której został stworzony - na szpicy ataku. Gość, jak widzieliśmy w CLJ ma ciąg na bramkę, potrafi przedryblować obrońcę, jest szybki i przed bramką nie traci głowy. Jestem pewny, że jakby postawić gościa na przeciwko bramki, za nim postawić Stilicia, który będzie mu rzucał prostopadłe piłki to i gole zaczną wpadać. Nie umie podać? I co z tego jak ma tylko bramkę i przeciwników przed sobą. Holuje piłkę? Super i tak nie ma do kogo podać a obrońce może przechytrzy. Nie uczestniczy w budowaniu akcji? Gość to typowy egzekutor - inni, lepsi w tym elemencie gry mają pracować na niego. On ma strzelać. Jakbym miał go porównać do jakiegoś lepszego piłkarza to od razu nasuwa mi się Hernandez obecnie z Realu. Gość też niski, nie za silny, rozegrać nie umie, dośrodkowuje słabo...a gole lecą. Jakby go postawić na skrzydle to pewnie byłby tak samo bezproduktywny jak Zając dzisiaj...i w każdym meczu, gdzie wystąpił jako skrzydłowy.

Właśnie przykładem takiego zawodnika jest Zając. Może w przyszłości, gdy nabierze doświadczenia będzie dobrym piłkarzem, ale póki co jest po prostu za słaby. W dzisiejszych czasach piłka nożna jest bardzo kontaktową dyscypliną, Zając musi nabrać trochę ciała, żeby mógł grać z przeciwnikiem na plecach. Wczoraj wyglądało to tak, że jak tylko dostał piłkę któryś z piłkarzy Lecha doskoczył i już strata. Możliwe nawet, że miał więcej strat niż Sarki, ale jako że "nasz" nikt o tym nie wspomni. Co z tego, że nie grał na swojej pozycji, skoro przy pressingu przeciwnika tracił głowę i strata. Chyba najlepszym wyjściem, pod warunkiem, że w zimie rzeczywiście będą transfery, jest wypożyczenie go do niższej ligi i tak ogrywanie. Chicharito w Realu przypomnę od 2010 roku trenował w Premier League, najbardziej agresywnej i kontaktowej lidze na świecie, a przeszedł do Primera Division, gdzie liczy się przede wszystkim technika, tam mu jest dużo łatwiej, biorąc również doświadczenie z ManUtd.

Co do Czekaja, już parę lat temu pisałem, że jeśli nie popracuje nad spokojniejszym rozgrywaniem piłki to nic z niego nie będzie. Bo wybijać piłkę jako tako potrafi, ale co z tego skoro zaraz poda do przeciwnika i tracimy gola? Podejmuje też często niewytłumaczalne decyzje. Kolejny "młody talent" z którego niestety nie będzie drugiego Głowackiego.

Sarki - tragedia. Kiedy przychodził, widząc jak jest szybki myślałem, że będzie dobry skrzydłowy. W końcu szybki pomocnik. No, a teraz? Żemło wyszedł przy nim jak profesor z doświadczeniem 10-letnim w ekstraklasie. Ja nie wiem co on robi na treningach, że piłki sobie przyjąć porządnie nie umie. Kolejna sprawa to strzały; jak już przelobował przeszedł bramkarza czemu od razu nie strzelał, tylko sobie jeszcze dalej wysunął? Bez produktywny kompletnie. Sam klnąłem na Smudę, że wystawia Gułę na skrzydle, zamiast Sarkiego wpuścić, ale znów przyznam trenerowi rację.

Guerrier - szok, co gość robi w obronie. Partaczy wszystko. Zero współpracy z Zającem, wybija piłki na oślep, a co gorsza popełnia głupie faule i to albo w, albo w okolicach pola karnego. O ile w ofensywie może i nieźle gra (nie z Lechem, wiadomo), to w obronie tragicznie. Wygląda to tak, że im częściej jeździ na zgrupowania reprezentacji Haiti tym gorzej gra. No, ale tam pewnie mają taktykę Świra "Miętowy na chaos".

No a na plus zagrali Bieszczad i Żemło, który widzę, że zmiennikiem będzie niezłym, nie tylko zapchaj dziruą i mam nadzieję, że Franz będzie mu dawał więcej szans, a z jakimiś Podbeskidziami, Zawiszami mógłby go nawet w pierwszej 11 wpuszczać. Możnaby jeszcze dokoptować tutaj Stępińskiego, który, może przesadzę, ale trochę ja Lewandowski w reprezentacji, gra z przeciwnikiem na plecach, nikt mu nie dogra, sam w przodzie. Parę razy ładnie urwał się obrońcom, ale też musi doświadczenia nabrać. Dobrze rokuje.

Można też chyba odpuścić Smudzie fakt położenia laski na PP. Być może ominęło nas najgorsze: http://www.poznan.sport.pl/sport-poz...ml#indeks_news

przemonik 25.09.2014 07:59

Według mnie, gra zdecydowanie lepiej wyglądała po wejściu Łukasza G. Od razu dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, gra przeniosła się na połowę Lecha. Chociaż te jego dośrodkowania z wolnego i rożnego, na poziomie dośrodkowań Sarkiego..

silver03 25.09.2014 08:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez riv (Post 1378214)

Większość jedzie też po Zającu ale tutaj wezmę gościa w obronę. Podstawowa sprawa: to nie jest skrzydłowy. Wystawiając go na skrzydle Smuda robi chłopakowi wielką krzywdę. Zając nie ma drygu do gry kombinacyjnej, słabo podaje, nie umie dośrodkować, niepotrzebnie drybluje i holuje piłkę. Jeżeli będzie grał to jestem pewny, że poprawi te elementy - ale musi grać na pozycji, do której został stworzony - na szpicy ataku. Gość, jak widzieliśmy w CLJ ma ciąg na bramkę, potrafi przedryblować obrońcę, jest szybki i przed bramką nie traci głowy. Jestem pewny, że jakby postawić gościa na przeciwko bramki, za nim postawić Stilicia, który będzie mu rzucał prostopadłe piłki to i gole zaczną wpadać. Nie umie podać? I co z tego jak ma tylko bramkę i przeciwników przed sobą. Holuje piłkę? Super i tak nie ma do kogo podać a obrońce może przechytrzy. Nie uczestniczy w budowaniu akcji? Gość to typowy egzekutor - inni, lepsi w tym elemencie gry mają pracować na niego. On ma strzelać. Jakbym miał go porównać do jakiegoś lepszego piłkarza to od razu nasuwa mi się Hernandez obecnie z Realu. Gość też niski, nie za silny, rozegrać nie umie, dośrodkowuje słabo...a gole lecą. Jakby go postawić na skrzydle to pewnie byłby tak samo bezproduktywny jak Zając dzisiaj...i w każdym meczu, gdzie wystąpił jako skrzydłowy.

Odnoszę wrażenie, że trochę za bardzo usprawiedliwia się tragiczną grę Zająca pozycja skrzydłowego. Robi się powoli z tego taki superstar z CLJ T. Zając, który krzywdzony jest przez trenera. We wczorajszym meczu chłopak niestety był jednym z najsłabszych graczy na boisku. Piszesz, że jest szybki, ma ciąg na bramkę, potrafi przedryblować obrońce , co mu przeszkadzało wykorzystać te cechy wczoraj? Tylko pozycja skrzydłowego? Zając był niemiłosiernie kasowany. I kasowany tym bardziej byłby na szpicy. Nawet Sarki mimo, ze tragiczny pokazał więcej od Tomka. Wisła gra takim system, ze napastnik musi być aktywny, musi brać udział w grze, klepać, brać obrońce na plery, przepychać się, Wisła systemu gry dla Tomka nie zmieni. Osamotniony Stępiński wczoraj pokazał dlaczego to on jest brany pod uwagę jako zmienik Brożka. Mimo, że grał praktycznie sam potrafił parę razy przyjąć piłkę, zgrać ją, zrobić jakąś akcje, widać było że nie pęka. Tomkowi życzę jak najlepiej, ale jeszcze sporo pracy przed nim.

Co do reszty... Świetny występ Bieszczada, dobrze zagrał Żemło i Guzmics. Sarkiego trzeba pożegnać jak najszybciej.

Edit.
Odniosę się jeszcze to tego, że Zając nie ma dośrodkowania. To chyba Tomek wrzucał piłkę, która przelobowała Henriqueza? Gdyby nie ciapowatość Sarkiego byłaby 100% sytuacja.

Lukasz 25.09.2014 09:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez riv (Post 1378214)
Każdy, kto kibicuje Wiśle więcej niż pół roku wie, że zawsze kładziemy laskę na PP ale w tym roku chyba 1 raz zrobiliśmy to aż tak ostentacyjnie.

Jesteśmy biedni więc nie gramy w PP - najprostrze z możliwych rozwiązań. Jak Bednarz podpisał kontrakty w ten sposób że połowa kasy jest do 'podniesienia z boiska', odpuszczenie PP jest finansowo opłacalne i chyba konieczne. Nagrodą pocieszenia był darmowy sparing z Lechem - zawsze to coś. W zasadzie kasa wszystko tłumaczy - od wystawienia II garnituru, przez testy zmieniików, obecność Donalda w obronie a na olaniu spotkania przez podstawowych graczy skończywszy. Kilka pieczeni na jednym ogniu - nie można miec pretensji.

Bieda jest wnerwiająca, ale cóż zrobić. Być może warunkiem wystarczającym i zmuszającym nas do podjęcia decyzji o dpuszczeniu PP była obecna płynnosc finansowa. Wszakże zanim otrzyma się przelew za zajęcie jakiegoś tam miejsca długo wcześniej trzeba wyłozyć kasę choćby na pensje czy paliwo.

art 25.09.2014 09:32

Zawsze w poprawie humoru po takiej porażce jak ktoś potrzebuje to pomoże weszło. Piszą, że Smuda się skompromitował :D Powoli robią się dla Legi jak GW dla PO.

Karherop 25.09.2014 10:07

Zając, podobnie jak Czekaj musi iść na wypożyczenie. W tym meczu wyglądał na całkowicie zagubionego i wyraźnie mu 'zaszkodziło' przyjście Stępińskiego. Widać ogromne różnice w grze obu Panów i tym co mogą dać drużynie, ale absolutnie Tomka nie skreślam. Przykład Koseckiego daje mu nadzieję że dla zawodnika z jego warunkami jest miejsce w ekstraklasie, ale po prostu musi nabrać siły, mocy i wytrzymałości. Nawet i jego 'idol' Frankowski stał dużo mocniej na nogach i umiał się utrzymać w polu karnym. Inna sprawa że gdy Franek był naszym idolem, to jednak napastnik miał inną rolę niż dzisiaj. Wystarczy popatrzeć jak gra dzisiaj Brożek i czy wyobrażamy sobie taką grę Zająca? Niekoniecznie. Nie ma do tego jeszcze warunków.

4karol4 25.09.2014 10:11

Niektórym to się nigdy nie dogodzi. Tyle było wylewania pomyj na Smudę w ostatnich kolejkach, że mamy taką zdolna młodzież, że nie dostają szansy. Lech i Zając mieli być zawodnikami, którzy poprowadzą nas do tytułu. Przecież wygrali w finale CLJ 10-0. Przecież w juniorach wymiatali. To nic, że w porównaniu z nasza kochaną TME poziom tamtych meczów był niemal podwórkowy. Przecież jak gość strzelał w juniorach to i w seniorach będzie strzelał po 4 bramki. Przecież wygralibyśmy takie mecze jak z Łęczną, Piastem czy Ruchem, gdyby zły Smuda nie trzymał na ławce nowego Messiego. A teraz czytam jęki, że wystawiliśmy rezerwy i odpadliśmy. Może teraz widzicie jaka jest różnica poziomów między pierwszym składem, a rezerwowymi. Nie ma co mieć pretensji do tych chłopaków, niech się ogrywają. Kiedyś będziemy mieli z nich pociechę, na razie muszą płacić frycowe. Wbrew temu co się niektórym wydaje, to nie są zawodnicy na miarę np. Błaszczykowskiego, więc nie prezentują w tak młodym wieku wysokiego poziomu. Mogą za to być solidnymi ligowcami, ale wcześniej potrzebują czasu żeby nabrać ogłady.

A co do odpuszczenia meczu to w obliczu zbliżających się Derbów w dupie mam wynik pucharowego meczu z Amicą. Oni okupili awans kontuzjami Sadajeva i Jevticia, Wolelibyście wyjść w poznaniu pierwszym składem i stracić np. Brożka z Stiliciem na kilka tygodni ? Pretensje o odpuszczanie trzeba było mieć w latach, gdy ligę wciągaliśmy nosem, a w Pucharze odpadaliśmy z drugoligowcami.

mitmichael 25.09.2014 10:24

Wczoraj bylismy jak Barcelona, Ona z Malaga tez nie oddała ani jednego celnego strzału :rotfl: Puchary to dodatkowe mecze, ktore patrzac na kadre sa Nam nie potrzebne. Dobrze, ze Ci najlepsi nie grali bo DERBY NAJWAZNIEJSZE a o puchary mozemy powalczyc w lidze.

c. 25.09.2014 10:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4karol4 (Post 1378231)
Tyle było wylewania pomyj na Smudę w ostatnich kolejkach, że mamy taką zdolna młodzież, że nie dostają szansy.


Nieograne malolaty nie poradza sobie z doroslymi typami ktorzy maja za soba kilkadziesiat, kilkaset meczow rozegranych w najwyzszych klasach rozgrywkowych w lidze, budową i kondycją tez ich przerastają.

Smuda nie dawal szansy mlodziezy bo on ją ma gleboko w dupie (taki jest Smuda od wielu lat), tylko olał PP i siła rzeczy kogos musial wystawic zeby doszlo tylko do meczu.


Legia gra w LE, lidze, PP, wysyla reprezentantow do gry i im nie przeszkodzilo wystawic silniejszy sklad niz na Wisle na mecz z Miedzia... z Miedzia.. w Pucharze Polski... my gramy derby dopiero w niedziele, z zespolem ktory prezentuje sie bardzo, bardzo slabo, co takiego mialoby sie stac wczoraj co by wykluczalo ich z gry w derbach? kontuzje? nagle 11 zawodnikow doznaloby kontuzji w jednym meczu? kartki? kartki z PP nie lącza się do rozgrywek ligowych..

a moze zmęczą się? pewnie na tyle, ze nie dojda do siebie w ciagu 4 dni..

są traktowani jak dzieci, niepotrzebnie.. najlepsi pilkarze Wisly powinni wczoraj zagrac z Lechem, i po 4 dniach.. 4 dniach laby... znow zagrac w derbach, z zespolem kilkukrotnie gorszym od Lecha. Ktos doznalby urazu? trudno, taka jest pilka, i bez jednego z urazem czy dwoch ich obowiazkiem jest poradzic sobie z takim zespolem jak Cracovia, to nie jest zespol, ktorego Wisla musi sie obawiac i celowo oszczedzac wszystkich najlepszych.. bez przesady.. Cracovia zreszta tez sie boryka z urazami.. zreszta nie lubie tego slowa "oszczedzac.." nosz w morde, jeden mecz w srode, drugi w niedziele, to są sportowcy.. profesjonalni ponoc.. dla nich nie moze byc problemem rozegrac dwoch meczow w ciagu kilkunastu dni.. do nich to wlasnie nalezy, to jest ich praca i za to dostaja duze pieniadze, a sa to mecze z Lechem, zespol taki sobie, i Cracovia, zespol mizerny

a przed Smuda ciezkie zadanie, dojsc z Wisla do el. LE poprzez grę w lidze.. droga w PP byla duzo, duzo latwiejsza, nie skorzystal z niej, do niego nalezy ostateczna decyzja i to on na koniec sezonu wezmie za to odpowiedzialnosc

Arkas 25.09.2014 11:08

Uwielbiam napi*rdalanie na Smudę kiedy tylko przegrają mecz. Ta nasza mentalność, gdy wygrywa to fajnie, o Franz ma nosa, dobrze ich ustawia, a jak nie wyjdzie jeden czy drugi mecz to od razu połowa widzę że by go wy*ebała w kosmos....
Co do meczu, Gerard, jemu bym dał szansę w lidze, może się okaże mocniejszym punktem od Buchalika. A pan DG77 vel pajac to mam nadzieję że się gościa pozbędziemy czym prędzej.

KOMINEK 25.09.2014 11:08

Zaur Sadajew i Darko Jevtić z poważnymi kontuzjami zakończyli swój udział w meczu Lecha Poznań z Wisłą Kraków w Pucharze Polski. - Mam informacje od lekarzy, że obu czeka kilka tygodni przerwy - mówi trener Maciej Skorża. - tyle w temacie dlaczego graliśmy II składem

szprotson 25.09.2014 11:44

po 1.
Porażka w tym meczu bylą sprawą oczywista gdyż puchary to coś co Nam przeszkadza! Jeśli ktoś z Was myśli ze odpuściismy Puchar Polski tylko i wyłaczenie dlatego ze o miejscec w pucharach chcemy sie bic w lidze - srogo sie myli. Nasz plan to awans do pierwszej 8 a potem dotrwanie do konca sezonu bez niepotrzebnych wydatkow tak bysmy w koncu mogli wyjsc na zero i rozpoczeli akcje pt. odbijamy sie od finansowego dna. Tak wiec bardzo dobrze ze przegralismy, uniknelismy dodatkowych kosztow i ryzyka odniesienia kontuzji przez naszych pilkarzy.

Gerard z Bieszczad bezsprzecznie graczem meczu. Chlop był pewny - czym mnie zaskoczył. Wszystkie intrwencje klasa swiatowa do tego przeczytanie Jevtica na karnym.
Żemło bardzo fajnie, zanotował ze 2 straty po ryzykowanych próbach podań ale ogolnie trzeba sie cieszyc ze wypad na plus w swym najwazniejszym sprawdzianie.
Czekaj jak to Czekaj przypomnial że to jednak nie jest to. Niedokładne podanie i głupie łatwe straty, słabe ustawiania sie brak motoryki. Na ten moment póki co ma tylko warunki stopera.
Guzmicz wyglądał nieźle, fajnie skasował bez pierdu Sadajewa kilka razy probował wyprowadzic akcje, szkoda ze nieskutecznie. Nie wiem jaki on jest nożny bo zaróno z lewej jak i z prawej wyglądało to hmm średnio. Ale opcja na zmiennika jest.
Guerrier - ja głupiego murzyna juz znieść nie mogę. Tykająca bomba grająca pod siebie.
Uryga i Dudka dawali spokoj, Darek próbował ciagnac gre no ale samemu słabo.
Lech - liczyłem na wiele i sie zawiodłem. Szukałem go podczas transmisji i nie mogłęm odnaleźć. W sumie def pomocnik ma byc niewidoczny to znaczy ze wykonuje dobra robote, no ale ciezko oceniac chłopa jak druzyna gra autobus.
Sarki - tak jak pisałem w momencie jego przyjscia do Wisły. To jest chłop na zmiane na 20 koncowych minut.
Zając - chyba wszystko zjebał co mógl prócz wrzutki do Sarkiego. Widac ze nie ta liga i brak ogrania oraz oglady boiskowej.
Stepinski - próbował. Sam na pięciu ciezko cos zrobic ,ale przynajmniej sie probował zastawic i szarpnąć
Kolanko - najpierw prawy obronca teraz pomocnik. i chyba to drugie mu bardziej pasuje.

w 2 meczach 0-5 :)
no ale przypomnie sobie nalezy ....y jakie szły pod adresem Smudy jak bilismy rekord spotkan bez zwyciestwa na wyjezdzie :)
ogolnei wg. mnie bardzo dobra decyzja o zostawieniu wszystkich sił na derby!

siemstein 25.09.2014 12:07

Odnoszę też wrażenie, że wszyscy liczą na grę w LE. Nikt ze sztabu szkoleniowego nie określił awansu do pucharów jako celu. Dlaczego zatem piłkarze mieliby się męczyć na dwa fronty, skoro spokojnie mogą się w lidze ogrywać? Trzeba patrzeć realnie i liczyć na 4-5 miejsce, a w najlepszym przypadku może się uda wejść na któryś ze stopniów podium. Narazie patrząc na ligę raczej ten drugi scenariusz jest na szczęście bardziej prawdopodobny, oby tylko wytrzymali do grudnia na 2 miejscu i nabili sobie dużo punktów :)

kot 25.09.2014 14:12

Muszę wierzyć Smudzie i Cupiałowi, że tym razem wiedzą co robią. Puchar ich nie interesował i po wylosowaniu Amici uznali go za zakończony, chyba, że zaplecze zaskoczyłoby same siebie i pograło dalej, ale tak się nie stało. Być może derby przyspieszyły tę decyzję, bo zazwyczaj Wisła odpuszczała od 1/8 PP. Miejmy nadzieję, że stoją za taką decyzją, przemyślane plany perspektywiczne a nie świadomość ich braku i ratowanie się przed spadkiem, pierwszą 8 za wszelką cenę. Oby był to symptom powrotu do walki o najwyższe cele i dotrwanie do okienka transferowego na jak najwyższym miejscu w celu urealnienia walki o te cele, mocnymi transferami zimowymi, jak to zapowiada Smuda.

Wczorajszy mecz mógł jedynie wykazać indywidualne oceny poszczególnych piłkarzy a nie zespołu, jako całości, gdyż trudno od niego wymagać zgrania i zrozumienia. I rzeczywiście, mecz ten obnażył kto już może być w szerokiej kadrze a kto nie. Po jednym meczu nie wolno nikogo skreślać na zawsze, ale widać było, kto powinien iść na wypożyczenie, aby mieć większą szansę na ogrywanie się, a kto raczej słabo rokuje na przyszłość.

W/g mojej opinii piłkarzy nadających się na szansę gry w szerokim składzie Wisły jest niewielu, w kontekście gry o puchary i w pucharach zwłaszcza potem. Nie pojawił się żaden piłkarz, o którym można by mówić, że robi na boisku różnicę,lub może ją robić wkrótce, a takich Wiśle brakuje najbardziej. Widać także brak pilkarzy solidnych, którzy potrafią grać pod presją, bez banalnych i głupich zagrań oraz strat. Zarówno mecz z Legią, jak i wczorajszy, ujawnił nadmiar niechlujstwa w grze i braku opanowania piłki czy własnego rozumu. Na ten element umiejętności, musi być kładziony ogromny nacisk ze strony Smudy. Jak jeszcze uchodzi to młodziutkim piłkarzom, tak tym niby doświadczonym już nie powinno. Z taką grą nie ma czego szukać nawet w Ekstraklasie w kontekście nie tylko mistrza. Bierze się to w Wiśle także stąd, że na zbyt dużej ilości pozycji boiskowych, brak jest realnej konkurencji i na siłę grają jedyni możliwi piłkarze, których na dodatek zaliczać można do słabych ogniw zespołu.

Kończąc swój wywód, powiem, że do tej pory drużyna była składana na zasadach Łapu-Capu i aż dziw bierze, co Smuda potrafi z taką drużyną osiągać. To nie tylko brak transferów wzmacniających na pozycjach ewidentnie zapuszczonych, ale i trzymanie się każdego z doświadczonych piłkarzy, wbrew ich realnej formie pod powracające wyższe cele Wisły. Obecnie piłkarze kiedyś w Wiśle rezerwowi, stanowią podstawowy skład, a ich umiejętności i forma nie uległy wcale poprawie. Przykre konsekwencje bezmyślnej restrukturyzacji budżetu i kadry, opartej bez żadnego planu sportowego a jedynie na planie finansowym, dokonały dewastacji Wisły mistrzowskiej a jej odbudowa nie będzie już tak łatwa do wykonania. System totalnego resetu, typowy dla Cupiała, już nie ma szans w obliczu planowych działań sportowych Legii Warszawa. Nadal takim anty planowaniem, można pokonać większość pseudo klubów Ekstraklasy, ale już nie wszystkie, o klubach pucharowych nie mówiąc. Albo zacznie się szanować to co się osiąga i systematycznie to rozbudowywać, albo w pewnym momencie polityki totalnych restartów, powrót o grę o najwyższe cele utraci się już na bardzo długo, a ewentualna sporadyczna gra w pucharach, owocować będzie najwyżej, typowym dla polskich klubów blamażem, gdyż Świat organizuje się lepiej od polskiej piłki, co widać w corocznych rankingach w wykonaniu naszej piłki.

Czy Cupiał buduje teraz Wisłę pod kolejny jednorazowy cel, czy tym razem chce ją ustabilizować pod kątem prób jego stałego osiągania, tego nie wie nikt. Mam nadzieję, że kolejny totalny restart w wydaniu Wisły Bednarza, już Wisły nie czeka, bez względu, czy Smuda lub kto inny będzie walczył o LM czy Puchary i zaliczy takie czy inne wyniki. Wisła potrzebuje systematycznej budowy a nie jednorazowej, opartej na zamachu na LM a potem w razie niepowodzenia, na totalnym resecie wszystkiego i wszystkich. To absurd a nie polityka sportowa klubu.

Kurz 25.09.2014 16:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1378245)
Muszę wierzyć Smudzie i Cupiałowi, że tym razem wiedzą co robią. Puchar ich nie interesował i po wylosowaniu Amici uznali go za zakończony, chyba, że zaplecze zaskoczyłoby same siebie i pograło dalej, ale tak się nie stało. Być może derby przyspieszyły tę decyzję, bo zazwyczaj Wisła odpuszczała od 1/8 PP. Miejmy nadzieję, że stoją za taką decyzją, przemyślane plany perspektywiczne a nie świadomość ich braku i ratowanie się przed spadkiem, pierwszą 8 za wszelką cenę. Oby był to symptom powrotu do walki o najwyższe cele i dotrwanie do okienka transferowego na jak najwyższym miejscu w celu urealnienia walki o te cele, mocnymi transferami zimowymi, jak to zapowiada Smuda.

Wczorajszy mecz mógł jedynie wykazać indywidualne oceny poszczególnych piłkarzy a nie zespołu, jako całości, gdyż trudno od niego wymagać zgrania i zrozumienia. I rzeczywiście, mecz ten obnażył kto już może być w szerokiej kadrze a kto nie. Po jednym meczu nie wolno nikogo skreślać na zawsze, ale widać było, kto powinien iść na wypożyczenie, aby mieć większą szansę na ogrywanie się, a kto raczej słabo rokuje na przyszłość.

W/g mojej opinii piłkarzy nadających się na szansę gry w szerokim składzie Wisły jest niewielu, w kontekście gry o puchary i w pucharach zwłaszcza potem. Nie pojawił się żaden piłkarz, o którym można by mówić, że robi na boisku różnicę,lub może ją robić wkrótce, a takich Wiśle brakuje najbardziej. Widać także brak pilkarzy solidnych, którzy potrafią grać pod presją, bez banalnych i głupich zagrań oraz strat. Zarówno mecz z Legią, jak i wczorajszy, ujawnił nadmiar niechlujstwa w grze i braku opanowania piłki czy własnego rozumu. Na ten element umiejętności, musi być kładziony ogromny nacisk ze strony Smudy. Jak jeszcze uchodzi to młodziutkim piłkarzom, tak tym niby doświadczonym już nie powinno. Z taką grą nie ma czego szukać nawet w Ekstraklasie w kontekście nie tylko mistrza. Bierze się to w Wiśle także stąd, że na zbyt dużej ilości pozycji boiskowych, brak jest realnej konkurencji i na siłę grają jedyni możliwi piłkarze, których na dodatek zaliczać można do słabych ogniw zespołu.

Kończąc swój wywód, powiem, że do tej pory drużyna była składana na zasadach Łapu-Capu i aż dziw bierze, co Smuda potrafi z taką drużyną osiągać. To nie tylko brak transferów wzmacniających na pozycjach ewidentnie zapuszczonych, ale i trzymanie się każdego z doświadczonych piłkarzy, wbrew ich realnej formie pod powracające wyższe cele Wisły. Obecnie piłkarze kiedyś w Wiśle rezerwowi, stanowią podstawowy skład, a ich umiejętności i forma nie uległy wcale poprawie. Przykre konsekwencje bezmyślnej restrukturyzacji budżetu i kadry, opartej bez żadnego planu sportowego a jedynie na planie finansowym, dokonały dewastacji Wisły mistrzowskiej a jej odbudowa nie będzie już tak łatwa do wykonania. System totalnego resetu, typowy dla Cupiała, już nie ma szans w obliczu planowych działań sportowych Legii Warszawa. Nadal takim anty planowaniem, można pokonać większość pseudo klubów Ekstraklasy, ale już nie wszystkie, o klubach pucharowych nie mówiąc. Albo zacznie się szanować to co się osiąga i systematycznie to rozbudowywać, albo w pewnym momencie polityki totalnych restartów, powrót o grę o najwyższe cele utraci się już na bardzo długo, a ewentualna sporadyczna gra w pucharach, owocować będzie najwyżej, typowym dla polskich klubów blamażem, gdyż Świat organizuje się lepiej od polskiej piłki, co widać w corocznych rankingach w wykonaniu naszej piłki.

Czy Cupiał buduje teraz Wisłę pod kolejny jednorazowy cel, czy tym razem chce ją ustabilizować pod kątem prób jego stałego osiągania, tego nie wie nikt. Mam nadzieję, że kolejny totalny restart w wydaniu Wisły Bednarza, już Wisły nie czeka, bez względu, czy Smuda lub kto inny będzie walczył o LM czy Puchary i zaliczy takie czy inne wyniki. Wisła potrzebuje systematycznej budowy a nie jednorazowej, opartej na zamachu na LM a potem w razie niepowodzenia, na totalnym resecie wszystkiego i wszystkich. To absurd a nie polityka sportowa klubu.

Trzeba sobie zdać sprawę z jednej rzeczy. Dawne czasy już nie wrócą. Bez względu na to czy Cupiał będzie chciał czy też nie. Różnica we wpływach do kasy Legii i Wisły wyniosła w tamtym sezonie około 100 mln PLN, czyli mniej więcej tyle ile w ciągu całej swojej działalności właściciel "pożyczył" naszemu klubowi. Jest to wartość nie do przeskoczenia, nie do zniwelowania... Jeśli za kasą pójdą w Warszawie bardziej przemyślane działania transferowo-sportowe inne kluby ekstraklasy będą mogły skupić się na walce o LE. Niestety, nie jest wcale pewne, że wśród nich znajdzie się Wisła...

kot 25.09.2014 16:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1378254)
Trzeba sobie zdać sprawę z jednej rzeczy. Dawne czasy już nie wrócą. Bez względu na to czy Cupiał będzie chciał czy też nie. Różnica we wpływach do kasy Legii i Wisły wyniosła w tamtym sezonie około 100 mln PLN, czyli mniej więcej tyle ile w ciągu całej swojej działalności właściciel "pożyczył" naszemu klubowi. Jest to wartość nie do przeskoczenia, nie do zniwelowania... Jeśli za kasą pójdą w Warszawie bardziej przemyślane działania transferowo-sportowe inne kluby ekstraklasy będą mogły skupić się na walce o LE. Niestety, nie jest wcale pewne, że wśród nich znajdzie się Wisła...

Nie zgodzę się z Tobą. Granie w Warszawie czy Krakowie nie świadczy jeszcze o dyskwalifikacji jednego klubu przez drugi. Przykładów jest na świecie wiele. Miasta rozpoznawalne na świecie jednakowo. Stadiony porównywalne i ich zapełnianie kibicami też. Tradycja piłkarska po stronie Wisły. Medialność podobna. W pucharach znaczenie europejskie także.

Największym błędem Wisły, jest obecnie właściciel, który paradoksalnie jest także na dziś jedyną jej nadzieją na przyszłość - jeśli, jeśli podąży drogą Legii od zaraz i się do tej Legii zbliży.

Cupiał musi nauczyć się mówić dawnym językiem zwycięzcy i zawsze być pewnym swoich celów. Przestępstwem z jego strony było ogłoszenie wycofania i niewypłacalności przez Bednarza, wbrew faktom w Wiśle. To była sztuczna zadyma z Bednarzem, oparta na dawnym pseudo zarządzaniu Cupiała Wisłą, metodami jedynego władcy na Wiśle, który udowodni, że mistrza zdobędzie zawsze i wszędzie w tym zadupiu piłkarskim, jakim nadal jest Polska. kolejny raz od zera. Legia i jej nowi właściciele pokazują mu, że nie tędy już w Polsce droga na top. Że trzeba swój prestiż szanować , dbać o niego i rozwijać. Że nie koniecznie trzeba wiecznie dokładać swoje prywatne pieniądze, aby zbliżać się do Europy. Wystarczy zacząć żyć swoim klubem i go rozwijać z innymi u boku na zasadach rynkowych. Dbać o każdego sponsora i kibica, jak o siebie samego. A Cupiał zarządza korporacyjnie Wisłą. Stan korporacji rzutuje o stanie Wisły, bo nie ma innych niż TF sponsorów od lat, bo u Cupiała jest albo TF albo inny sponsor a nie 2 naraz albo 10 i więcej. Bo u Cupiała nie istnieje pojęcie współżycia z menagerami, gdzie lepiej funkcjonować na stałe w piłkarskim obrocie europejskim przy nie pełnych 100 % zysku dla siebie, niż sporadycznie funkcjonować poza tym rynkiem przy 100 % dla siebie. Bo TF obawia się reakcji banków, swoich pracowników itp na zbyt duże zaangażowanie się Wisły na poziomie europejskim. Można wymieniać i wymieniać.

Różnica między bogatym Cupiałem i małymi udziałowcami Legii jest taka, że ich projekt ma dalekosiężny plan i oparty jest o rozwój z maksymalnym udziałem obcego kapitału sponsorskiego, a na Wiśle myślenie o sponsorze i pieniądzach, zaczyna i kończy się na TF, która wiecznie psioczy na wszystko co z Wisłą związane. Wystarczy teraz zrobić wyniki na miarę pozyskiwania sponsorów, przedstawić wizję Wisły europejskiej i dbać o jej realizację z sensem oraz cierpliwością a do mediów wieszczyć walkę o dominację w kraju i powolne gonienie Europy, aby wokół takiego projektu zaczęli się gromadzić nie tylko kibice ale i sponsorzy. Nawet niewielka różnica na rzecz Warszawy, jako stolicy i większych tam cen oraz kosztów sponsorskich, nie uniemożliwi Wiśle być traktowanym na równi z Legią, zwłaszcza że w sporcie na zbliżonym poziomie finansowym, decydować mogą detale takie jak lepsze trafienia transferowe czy trenerskie a także zwyczajne szczęście. Mam nadzieje, że nowy prezes Wisły od zimy zacznie taką właśnie drogę powrotu na szczyt, cierpliwą i być może długą, gdzie wkład Cupiała, o dziwo także porównywalny z wkładem właścicieli Legii, nie będzie opierał rozwoju klubu, na dalszym wkładzie Cupiała lecz kolejnych sponsorów a może i współwłaścicieli oraz pełnym kibiców stadionie. Wystarczy chcieć i wiedzieć jak to zrobić a potem pilnować tych osiągnięć, jak oka w głowie.

Kocur 25.09.2014 18:49

Smuda z tym pucharem znalazł się między młotem a kowadłem. Ciągle się nie mogę do niego przekonać ale nie ma co ukrywać że gość widzi że Derby są najważniejsze.

Już widzę internetowych hejterów jakby Brożek złapał kontuzję. To że mamy 14-15 zawodników na ekstraklasę nie jest wyjątkowo winą Smudy.

PiVoSH92 25.09.2014 19:01

Akurat Brożek to pół biedy, wszedłby Stępiński. Ale jakby nie daj boże któryś z bocznych zszedł, na przykłąd Sadlok, a nie przetestowalibyśmy Żemły to Smudzie urwali by łeb.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl