Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [5. Kolejka] Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 29 sierpnia, 16:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6217)

mr_kwolf 29.08.2009 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wszyscydososnowca (Post 786519)
dziękuję za wygraną, dość dobry mecz
gra Łobodzińskiego mnie przerażała. co ten chłop robi w pierwszym składzie. Boguski WRÓÓÓĆ !!

gosciu jeden z drugim

zamiast .......ic glupoty na forum i kibicowac zza klawiatury bo to ostanio modne
to moze byscie cos pozytecznego zrobili i na mecz sie wybrali - pomogli WISLE ?!

kolega to rozumiem z lapkiem na stadionie siedzi?

Ma_niek 29.08.2009 17:14

Wina napewno nie Pawełka,to był po prostu niefart.Mecz nawet ciekawy,ale zaczyna mnie denerwowac brak gry Jirsaka,dlaczego teraz w obliczu słabej formy Diaza nie dostaje on szansy,tego nie moge pojąc.Bo nie wierze że jest w tak słabej formie.

willow 29.08.2009 17:17

Dwie uwagi do dzisiejszego meczu (a może nie tylko do dzisiejszego?):

1. Niestety nie mamy skrzydeł. Po raz kolejny Łobo i Kirm grają kiepsko. Nie wygrywają pojedynków jeden na jeden, nie potrafią dokładnie dośrodkować, wstrzymują akcje.

2. Jeśli Skorża nie zrobi czegoś szybko z mentalnością naszych piłkarzy, to zaczną się niedługo remisy albo - tfu, na psa urok - porażki. Nie pojmuję tego, dlaczego w momencie w miarę bezpiecznego prowadzenia, zaczynamy grać lekceważąco, chaotycznie i bez zęba. Jeśli to założenie taktyczne, to Skorża powinien oberwać po uszach. Jeśli to wina piłkarzy, to im przydałby się potężny opieprz. Bo mając taką mentalność, to może na ligę wystarczy, ale potem znowu przyjdzie kolejna Levadia...

wszyscydososnowca 29.08.2009 17:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 786525)
kolega to rozumiem z lapkiem na stadionie siedzi?

nie, zza granicy stukam

i mnie przeraza ilu tu leniwych i ilu wygodnych "nibykibicow" w krakowie - na forum... hehehe

akurat ja jestem stałym bywalcem, wszędzie tam gdzie WISŁA

1q2 29.08.2009 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ma_niek (Post 786526)
Wina napewno nie Pawełka,to był po prostu niefart.Mecz nawet ciekawy,ale zaczyna mnie denerwowac brak gry Jirsaka,dlaczego teraz w obliczu słabej formy Diaza nie dostaje on szansy,tego nie moge pojąc.Bo nie wierze że jest w tak słabej formie.

Tez mnie to dziwi bo nawet jeśli ma on przestoje to kilka bardzo dobrych piłek jest w stanie zagrać a to najbardziej kuleje w naszej drużynie.

Gdzie akurat dziś wd mnie Diaz zagrał chyba najlepszy mecz w sezonie i nie chodzi mi tu nawet o bramkę(choć oczywiście to był najważniejszy moment w meczu) a o jego dzisiejszą grę w defensywie - był prawie bezbłędny ,tak jak i nasi obrońcy(do zejścia Głowy).

Na minus niestety znów Łobo...co ten człowiek wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie.
No i ten pech Pawełka, gdyby piłka leciała do bramki a nie na słupek, pewnie ją by wyciągnął a tak...No mam nadzieje że nie podłamie go to bo wina jego żadna.

matusz 29.08.2009 17:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 786524)
moją wypowiedź nie kierowałem do Ciebie, tylko do ogółu ludzi którzy każde złe zagranie Łobodzińskiego wychwycą a na zagrania innych zawodników przymykają oko.

faktem jest że Łobo grał słabo, bardzo słabo. Ale śmieszne jest jak tylko jego błędy widzimy, a grał taki sam piach jak dziś Małecki, Diaz, Brożek czy Kirm. Wszyscy grali słabo.

a co do forum, Łobo w Zagłębiu słabo strzelał, to samo co u nas, ale w niektórych sytuacjach w Wiśle po prostu boi się odpowiedzialności, bo każde jego złe zagranie jest kwitowane gwizdami. To samo tyczy się Ćwielonga. Dlatego nie chodzi mi tu tylko o forum, tylko ogólną nagonkę na tych piłkarzy.

To niech zmienią zawód skoro się tak stresują. Bycie piłkarzem chyba nie jest przymusowe.

sessegnon 29.08.2009 17:27

Cytat:

1. Niestety nie mamy skrzydeł. Po raz kolejny Łobo i Kirm grają kiepsko. Nie wygrywają pojedynków jeden na jeden, nie potrafią dokładnie dośrodkować, wstrzymują akcje.
Pojedynki jeden na jeden to moga wygrywac C.Ronaldo czy Messi.Beckhama tez niestety nie mamy.A to ostatnie da sie poprawic, ale poki sa zwyciestwa to zmiany w grze nie sa potrzebne.Nie rozumiem tego narzekania.5 zwyciestw i jeszcze zle...

willow 29.08.2009 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sessegnon (Post 786538)
Pojedynki jeden na jeden to moga wygrywac C.Ronaldo czy Messi.Beckhama tez niestety nie mamy.A to ostatnie da sie poprawic, ale poki sa zwyciestwa to zmiany w grze nie sa potrzebne.Nie rozumiem tego narzekania.5 zwyciestw i jeszcze zle...

To przypomnij sobie jak grał Kosa z Uche. Też nie wygrywali pojedynków?

I nie chodzi w moim poście o bezproduktywne narzekanie, wyrażam po prostu troskę o to, co będie dalej. Bo jeśli Ciebie satysfakcjonuje taka gra skrzydłowych, to gratuluję. Ja mecze Wisły oglądam w kontekście naszych pucharowych zmagań. Kirm i Łobo grają źle i nic mojego zdania na ten temat nie zmieni. Nawet seria zwycięstw.

Ogryzek 29.08.2009 17:33

Brawo - 5 zwycięstwo:D

Trochę brak dokładności bo mogło być z 4-0 bez nie potrzebnej nerwówki pod koniec meczu. Kirm, Łobodziński - strzały i dośrodkowania mizeria. Mały - słaba dokładność ale 1 asystę zanotował. Oby Głowa szybko doszedł do siebie. Na szczęście jest teraz 2 tygodnie przerwy i oby tak dalej z serią zwycięstw:D

Eustachy 29.08.2009 17:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 786524)
moją wypowiedź nie kierowałem do Ciebie, tylko do ogółu ludzi którzy każde złe zagranie Łobodzińskiego wychwycą a na zagrania innych zawodników przymykają oko.

faktem jest że Łobo grał słabo, bardzo słabo. Ale śmieszne jest jak tylko jego błędy widzimy, a grał taki sam piach jak dziś Małecki, Diaz, Brożek czy Kirm. Wszyscy grali słabo.

a co do forum, Łobo w Zagłębiu słabo strzelał, to samo co u nas, ale w niektórych sytuacjach w Wiśle po prostu boi się odpowiedzialności, bo każde jego złe zagranie jest kwitowane gwizdami. To samo tyczy się Ćwielonga. Dlatego nie chodzi mi tu tylko o forum, tylko ogólną nagonkę na tych piłkarzy.

No coz, ja moge pisac tylko za siebie...

Zgodze sie, ze na chwile obecna jest kilku pilkarzy grajacych slabo o czym pisalem, ale nie zdadzam sie z tym, ze Lobo gra tak samo slabo. On jest najslabszy.
I jest to moim zdaniem jak najbardziej kwestia braku podstawowych umiejetnosci. To stad bierze sie strach przed odpowiedzialnoscia. Bo umowmy sie, gwizdy spotkaly go tylko raz i to dopiero po calej serii marnych wystepow. Na poradzenie sobie z samym soba i z ta pirorunujaca wg Ciebie presja, ktora jest identyczna wobec wszystkich w zespole, mial dwa i pol roku i skoro do tej pory nie dal rady, no to wybacz...wszystkie teorie sa fajne, ale moze czas spojrzec prawdzie w oczy i zdac sobie sprawe, ze zlej baletnicy...
Bo jakby nie patrzyc gosc ma juz 27 lat i do tego zarabia najwiecej w zespole, w zwiazku z czym powinien byc tu w prawie kazdym meczu czolowa postacia, ale sa rzeczy niewytlumaczalne i jedna z nich jest dla mnie osoba Wojciecha Lobodzinskego w zespole mistrza Polski i reprezentacji.

fanfan 29.08.2009 17:52

Nie zgodzę się z niektórymi z Was. Wg mnie Łobo zagrał dziś przyzwoicie ,dużo lepiej niż w ostatnim meczu. Pierwszą połowę i początek drugiej miał naprawdę dobry , później osłabł , Diaz podobnie w pierwszej połowie zagrał bardzo dobrze , pewny , wymieniał się pozycjami z Sobolem, na początku drugie połowy również dobrze się prezentował ale później też osłabł i stracił na dynamice . Dlaczego Skorża stawia na Diaza a nie na Jirsaka? Być może dlatego że Diaz charuje na boisku , wszędzie jest go pełno, odwala czarną robotę i też potrafi ładni dograć!Ale najbardziej martwi mnie słaba kondycja Łobo i Diaza zwłaszcza tego pierwszego! Co do naszych skrzydłowych owszem przydałby się nam jakiś drybler ale Kirm ma spory potencjał i dajcie mu czas , Łobo gra w kratkę i jego styl nie pasuje mi na skrzydłowego w Wiśle ale trener mu ufa choć nie ma dużego wyboru ,a co do Małeckiego to powinien poprawić dokładność podań i precyzję bo po pierwszej połowie był pierwszy do zmiany głównie za niedokładność. I cieszmy się że wygraliśmy bo mało brakowało a byłby remis, ostatnie 20 minut odpuściliśmy , nawet w kontrach nie śpieszyliśmy się i nic z tych kontr nie wynikło a powinniśmy dążyć do trzeciej bramki ale niektórzy z naszych piłkarzy myśleli że prowadzą 2 - 0 i mają 3 punkty w kieszeni , na szczęście dobrze się to skończyło ale za tą straconą bramkę nasi piłkarze powinni dostać reprymendę ponieważ padła ona tylko dlatego że spuściliśmy z tonu, dlaczego Jaga w pierwszej i na początku drugiej połowy nie istniała? Bo im na to nie pozwoliliśmy a dlaczego w końcówce oddała trzy groźne strzały z czego jeden zamienili na bramkę? Bo im na to pozwoliliśmy!!! Ale najważniejsze jest to że wygraliśmy i kolejne trzy punktu są nasze ale ten mecz niech będzie ostrzeżeniem na przyszłość bo przez takie odpuszczanie możemy stracić Mistrza!!!!

Proud 29.08.2009 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 786554)
No coz, ja moge pisac tylko za siebie...

Zgodze sie, ze na chwile obecna jest kilku pilkarzy grajacych slabo o czym pisalem, ale nie zdadzam sie z tym, ze Lobo gra tak samo slabo. On jest najslabszy.
I jest to moim zdaniem jak najbardziej kwestia braku podstawowych umiejetnosci. To stad bierze sie strach przed odpowiedzialnoscia. Bo umowmy sie, gwizdy spotkaly go tylko raz i to dopiero po calej serii marnych wystepow. Na poradzenie sobie z samym soba i z ta pirorunujaca wg Ciebie presja, ktora jest identyczna wobec wszystkich w zespole, mial dwa i pol roku i skoro do tej pory nie dal rady, no to wybacz...wszystkie teorie sa fajne, ale moze czas spojrzec prawdzie w oczy i zdac sobie sprawe, ze zlej baletnicy...
Bo jakby nie patrzyc gosc ma juz 27 lat i do tego zarabia najwiecej w zespole, w zwiazku z czym powinien byc tu w prawie kazdym meczu czolowa postacia, ale sa rzeczy niewytlumaczalne i jedna z nich jest dla mnie osoba Wojciecha Lobodzinskego w zespole mistrza Polski i reprezentacji.

widzisz Eustachy, ja nie mowię że Łobo jest świetnym zawodnikiem, i że gdyby nie było nagonki na niego, to grałby super...ale ta nagonka na pewno mu nie pomaga. Sam wielokrotnie go krytykowałem, bo było i niestety jest za co. Ale potrafię też pochwalić jego, pojedyńcze w prawdzie, ale dobre zagrania. Bo trzeba przyznać, że często, pomimo wielu złych podań, niektóre jego zagrania są kluczowe dla losów meczu. Ogólne wrażenie sprawia slabe, ale jak się obejrzy mecz na spokojnie, to widać że ma jakiś tam udział w zwycięstwach Wisły.

Co do zarobków to się zgodzę, ale to już nie jego wina że tyle mu dali...raczej pretensje do Bednarza się należą.

a dziś myślę że Małecki był sporo słabszy od Łobodzińskiego. W zasadzie każdy jego kontakt z piłką kończył się stratą. Nie mówiąc już o fatalnych stałych fragmentach gry.

kibic sukcesu 2007 29.08.2009 18:30

Wisła zdobyła 3 pkt z palcem w d.pie. Przypadkowy gol Jagiellonii podgrzał atmosferę, ale tylko na moment. Dla mnie od 30 min było oczywiste, że mamy 3 pkt. Gol dla Jagi to efekt lekkiego rozprężenia w końcówce. Nie jest źle, 5 meczów - 15 punktów :-D

willow 29.08.2009 18:30

Ale gdyby spojrzeć na ostatnie 5 spotkań ligowych, to jednak Małecki zdecydowanie wypada lepiej niż Łobo. Cóż, należy mieć tylko nadzieję, że po powrocie Boguskiego i Garguły będzie większa konkurencja, bo na chwilę obecną pola manewru faktycznie wielkiego nie ma. Ewentualnie można w ostateczności posadzić Łobo na ławie, zagrać z prawej strony Małeckim a w ataku Brożek z Ćwielongiem.

grogoriogreg 29.08.2009 18:34

Łobo zagrał dobre 60 minut, w których moim zdaniem był nawet lepszy od Kirma. Niestety później grał tragicznie, ale całe spotkanie i tak wyszło na +.

Dominacja 80 minut - później błąd Marcelo i nerwówka. Cieszą 3 pkt.

willow 29.08.2009 18:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kibic sukcesu 2007 (Post 786577)
Wisła zdobyła 3 pkt z palcem w d.pie. Przypadkowy gol Jagiellonii podgrzał atmosferę, ale tylko na moment. Dla mnie od 30 min było oczywiste, że mamy 3 pkt. Gol dla Jagi to efekt lekkiego rozprężenia w końcówce. Nie jest źle, 5 meczów - 15 punktów :-D

Dziwie się, że podchodzisz do tego "lekkiego rozprężenia" z przymrużeniem oka... po pierwsze, przypomnij sobie sytuację po rzucie wolnym w 90 minucie, to był cud, że to nie wpadło. Ciekawe, jaki wtedy byłby efekt tego "lekkiego rozprężenia".
A po drugie, jak już tutaj gdzieś wspomniałem - taka sytuacja może z mocniejszymi zespołami się zemścić. Uważam, że już teraz należy ostro reagować na taką lekceważącą grę, żeby wpoić zawodnikom, że rywala należy dobić. Po to, żeby w przyszłości nie było przykrych niespodzianek...

A Pan Maciej mnie dzisiaj dobił: "Nauczka na przyszłość". Znaczy co, pierwszy raz im się to zdarza? To znaczy, że z ostatnich lat nie wyciągnęli żadnych wniosków?

Eustachy 29.08.2009 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 786568)
widzisz Eustachy, ja nie mowię że Łobo jest świetnym zawodnikiem, i że gdyby nie było nagonki na niego, to grałby super...ale ta nagonka na pewno mu nie pomaga. Sam wielokrotnie go krytykowałem, bo było i niestety jest za co. Ale potrafię też pochwalić jego, pojedyńcze w prawdzie, ale dobre zagrania. Bo trzeba przyznać, że często, pomimo wielu złych podań, niektóre jego zagrania są kluczowe dla losów meczu. Ogólne wrażenie sprawia slabe, ale jak się obejrzy mecz na spokojnie, to widać że ma jakiś tam udział w zwycięstwach Wisły.

Co do zarobków to się zgodzę, ale to już nie jego wina że tyle mu dali...raczej pretensje do Bednarza się należą.

a dziś myślę że Małecki był sporo słabszy od Łobodzińskiego. W zasadzie każdy jego kontakt z piłką kończył się stratą. Nie mówiąc już o fatalnych stałych fragmentach gry.

Ale gdzie ty widzisz ta nagonke ? To juz nie wolno nikogo skrytykowac, opisac to co sie w meczu zobaczylo ?
Lepiej tworzyc matrix w rzekomo slusznej sprawie, czy jednak warto mowic sobie prawde ?
Przeciez sam Wojtek doskonale musi sobie zdawac sprawe z wlasnych bledow i ulomnosci.
Inna sprawa, iz Lobo kiedys przyznal, ze Skorza odradzal mu czytac fora internetowe.. :)
Ale takie juz jest to brutalne zycie pilkarza, ze kiedy grasz slabo, to musisz sie liczyc z krytyka, a kiedy grasz dobrze, mozesz spodziewac sie pochwal. Prosta zasada obowiazujaca na calym swiecie. Juz twoja w tym dzialka, by jak najczesciej grac dobrze i oszczedzic sobie "nagonki" :)
Z mojej strony to tyle, bo dalsze strzepienie jezyka w tej sprawie uwazam za zbedne :-)

Jigsaw 29.08.2009 18:58

Brawo. 5 zwycięstwo, 15 punktów. Oby tak dalej.

Cieszy mnie fajna współpraca Brożka z Małeckim, jak oboje złapią lepszą formę to może być grubo ;)

Naprawdę dużo niepotrzebnych strat, i trzeba by się nad tym zastanowić. Jaga tego nie potrafiła wykorzystać, ale trafi się w końcu ktoś kto to zrobi...

A to co zaczęło się nagle dziać w obronie po zejściu Głowy deczko podniosło mi ciśnienie ale na szczęście drugiego gola z d... nie było :)

Proud 29.08.2009 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 786580)

Dominacja 80 minut - później błąd Marcelo i nerwówka. Cieszą 3 pkt.

bład Jopa, Marcelo zagrał nie za dobrze piłkę, ale Jop nie potrzebnie dublował jego pozycje. Powinien stać kilka metrow dalej i asekurować wolne pole. Ale cóż, zdarza się, mało grają ze sobą.

Eustachy - PRIV:)

WhiteStarDvisionTheBest 29.08.2009 19:11

własnie! nerwowo w obronie zaczeło się robić w momencie gdy na boisko wszedł Jop :)

RAFi89 29.08.2009 19:20

Tylko że to rozluźnienie nie wzięło się z wyniku tylko bardziej z tego że tak naprawdę Jagiellonia nic nie grała i gdyby nie nieporozumienie obrońców i pech Pawełka to by spokojnie to dwa zero dowieźli do końca. Ja bardziej pretensje mam o te że nie potrafimy dokładniej rozegrać piłki pod bramką rywala, gidze jest sporo niedokładności z naszej strony.
A co do meczu to Jaga zagrała bardzo asekuracyjnie, Franek z Grosickim zostali wyłączeni z gry i pomysłu na grę brakło. Hitem tego spotkania napewno nie można nazwać. Nas powinny cieszyć 3pkt. i przede wszystkim dobry start w lidze. Teraz przerwa, mam nadzieję że powoli do gry będzie wprowadzany Boguski bo to zawodnik który może pomóc drużynie i zawsze zwiększy rywalizacje.

mr_kwolf 29.08.2009 19:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 786596)
bład Jopa, Marcelo zagrał nie za dobrze piłkę, ale Jop nie potrzebnie dublował jego pozycje. Powinien stać kilka metrow dalej i asekurować wolne pole. Ale cóż, zdarza się, mało grają ze sobą.

Eustachy - PRIV:)

a mi się wydawało że to Marcelo zdublował pozycję Jopa... ale rozumiem, Marcelo jest cacy a jak wpadło bramka to wina Jopa... albo Pawełka ale w tym przypadku nie da się tego zwalić na niego to zostaje Jop.

PS. Wiem wiem, jest jeszcze Łobo ale był już na ławce więc to też nie przejdzie.

@kibic sukcesu 2007 - jakby Stano trafił w 90 minucie to ciekawe co byś mówił. Czy też byłby to syndrom lekkiego rozprężenia ale wszystko było "pod kontrolą"

Ogin 29.08.2009 19:30

a mi procz Glowy najbardziej szkoda Pawelka bo przy bramce mial pecha i stal sie ofiara wlasniej interwencji bo w powtorkach widac ze musnal palcami ta pilke a i tak nie mial szans bo mu sie od plecow ta pilka odbila ;] obawiam sie ze jutro w prasie nagonka na Mario wroci ;/

Strzala 29.08.2009 19:31

NIe wiem jak Wy uważacie, ale moje zdanie odnośnie meczu:
Łobodziński- pierwsza połowa rozegrana super, natomiast w drugiej totalne spowalniał akcje.
Pawełek- bez komentarza
Diaz- świetny mecz
Kirm- z każdym meczem co raz gorzej
Brożek- bardzo miernie mimo bramki
Marcelo- najlepszy piłkarz na boisku
Małecki- dużo gorzej niż w poprzednich meczach
Jop-bez komentarza, maskara
Sobolewski- dobry występ
Alvarez- świetny występ
Głowacki - jak wyżej, świetny mecz
Ćwielong- jak zwykle więcej się o piłke przewraca, niż zachowuje jak napastnik.


Reasumując, Najlepiej zagrali obrońcy, poza Jopem, Nasza obrona bez Arka kuleje. Z takim atakiem cieżko będzie za rok o LM, ważne że chłopaki wygrali i miejmy nadzieje że w nastepnym meczu będzie lepiej.

MaG* 29.08.2009 19:33

świetny mecz Sobola(jestem pod ogromny wrażeniem jego umiejętności) i Marcelka, Bardzo dobrze też Brożek Paweł.
Pawełek też nieźle zagrał ale gość ma niestety niefarta.
Łobodziński 1 połowa poprawnie w drugiej już go nie było.

Przy bramce według mnie błąd Jopa

Lidera mamy i oby tak do samego końca :)

legol 29.08.2009 19:40

Zaj**iście oceniasz Strzala... Pewnie masz karteczkę z wypisanymi nazwiskami zawodników i dajesz minusiki jak komuś coś nie wyjdzie... twoje oceny są żenujące...

Jop po wejściu moim zdaniem bardzo spokojnie wiele piłek przechwycił i spokojnie bez paniki wyprowadzał - oglądnij jeszcze raz minuty jak grał a później oceniaj. Błąd przy golu wynikał z braku komunikacji i tyle... Diaz świetny mecz - nie skomentuję, spokojnie mógłbym zrobić kompilacje składającą się z kilkunastu zagrań które lądowały na aucie lub u przeciwnika ale u Ciebie widać gol niweluje 10 minusów. Mam nadzieję że Pawełek bez komentarza oznacza że po prostu zagrał dobry mecz i nie ma co dyskutować. Brożek aktywny, może nie błyszczał ale przy długich rozegraniach piłek w ataku dokładny... Kirm bardzo dobry mecz, on gra takiego fałszywego skrzydłowego często schodzi do środka z czego często wynikają groźne sytuacje.

Tego że klepaliśmy Jagę podaniami tak że chłopy biegali i nie wiedzieli co się dzieję to nie widzicie bo gol po akcji nie padł. Znacie się na piłce niektórzy jak 5-letnie dzieci. Nie mówię że gramy cudownie ale pisanie że zagraliśmy słabo woła o pomstę do nieba. Dorośnijcie i nie wymagajcie żeby strzelać w meczach po 4-5 goli bo tak się nie da...

Jazon 29.08.2009 19:40

3 punkty są, to najważniejsze. Jagiellonia przegrała, bo mentalnie nie byli przygotowani na walkę. Jakby walczyli tak jak Cracovia z Lechem i Legią albo Arka z nami ostatnio, to mielibyśmy większy z nimi problem.

Uran235 29.08.2009 19:44

Tak szczerze, to ten mecz był chyba najsłabszym w naszym wykonaniu w tej rundzie. Jagiellonia grała dno i metr mułu. Niby próbowali się bronić ale nic z tego im nie wychodziło, nie byli nawet agresywni, zostawiali dużo wolnego miejsca. Dość powiedzieć, że nawet nasze długie piłki przynosiły zagrożenie. Gikiewicz grał z nami, chyba trzykrotnie wybijał piłkę pod nogi naszych zawodników. A my i tak pierwszą w miarę składną akcję przeprowadziliśmy w dziesiątej minucie( tzn. akcja była składna, ale zaczęła się od dosyć przypadkowo wygranej przebitki na skrzydle). Potem na następną akcję trzeba było czekać do dwudziestej minuty. Co z tego, że na początku drugiej połowy trochę pograliśmy piłką, skoro nie strzeliliśmy bramki, a po kilkunastu minutach naszym kopaczom zupełnie się odechciało i zaczęli odstawiać fuszerkę. Potem bramka z jednej strony pechowa, ale z drugiej po naszym błędzie i zrobiło się gorąco a przy rzucie wolnym mieliśmy kupę farta. To że Stano nie strzelił to jedna rzecz, ale inna sprawa, że Pawełek był tak ustawiony, że jakby poszedł strzał bezpośrednio w krótki róg, to nasz bramkarz nie miałby szans.

Co do bramki- nieporozumienie błąd zarówno po stronie Jopa, jak i Marcelo, chociaż bardziej po stronie Jopa. Nie jestem pewien, czy jakby Marcelo puścił futbolówkę, czy Jop by do niej zdążył. A trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz, to był wyrzut z autu, to oznacza, że nie było spalonego, więc marcelo musiał przeciąć lot piłki.

Strzala 29.08.2009 19:46

Ja oceniam tak jak widze i to jest moje zdanie, widocznie na piłce dobrze się nie znam, ale chcąc w przyszłości awansować do LM, to piłkarze powinni grac na poziomie europejskim i cud że w ostatniej chwili nie straciliśmy bramki, ten mecz powinien byc wygrany co najmniej 3:0 i Pawełek miał pecha, ale zaś on jak by nie było zawalił drugą bramkę straconą, a Jop jak w I meczu z Levadią miał duży swój udział przy stracie bramki.

wolfy 29.08.2009 19:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Strzala (Post 786610)
Pawełek miał pecha, ale zaś on jak by nie było zawalił drugą bramkę straconą.

Że co, przepraszam, ale o co chodzi?

Uran235 29.08.2009 20:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 786612)
bla, bla, bla ... liczą się 3 pkt i szybki powrót do zdrowia Głowy.



@ 5 rozdań i wszystkie wygrane.
12 bramek zdobytych i dwie stracone ( w pechowy sposób) a niektórzy dalej się doszukują teorii spiskowych.
Racją jest że kibice Wisły to najbardziej niezadowoleni ze wszystkich w Polsce. Pomimo że klub gra swoje i zajmuje fotel lider.
Klub powinien wysłać do PZPN-u / Ekstraklasy jakiś list z prośbą o doliczanie nie 3 a 6 punktów za wygraną.
Może dopiero wtedy wielu by ochłoneło i niewypisywało po każdym meczu kolejny worek bzdur.
Bzdur , a nie rzeczowej analizy pomeczowej - co i jak.

Tak, tak- spojrzeć do tabeli zobaczyć ile mamy punktów i jaki bilans bramkowy- no faktycznie fantastyczna i dogłębna analiza.
Mamy 15 punktów w 5 meczach. Wszyscy się z tego cieszymy. Tylko o kant d*** rozbić nawet 90 punktów w sezonie jeśli potem odpada się z Estończykami. Nasza liga prezentuje ŻAŁOSNY poziom i z sezonu na sezon( wbrew powszechnej opinii) jest tylko gorzej. Jednooki w krainie ślepców jest królem i pewnie można się tym zadowolić. Tylko mnie jakoś nie bawi wizja marnowania olbrzymich pieniędzy po to tylko aby ogrywać emerytów i rencistów.

fantom chicago 29.08.2009 20:47

Zgadzam sie z Elementem jesli chodzi o zdobycie 3 punktow.Wole w brzydkim stylu wygrac , niz w pieknym stylu stracic 2 lub 3 punkty.Rowniez pamietam stare czasy i walke w drugiej lidze , lub gdy szczytem marzen byl remis z Legia .Mam jednak nadzieje , ze nasze niepowodzenia w ciagu ostatnich latach na scenie europejskiej w koncu odmienimy na nasza korzysc-przeciez na przyszloroczne puchary R22 bedzie juz zrobiony.

Ogryzek 29.08.2009 20:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 786620)
Tak, tak- spojrzeć do tabeli zobaczyć ile mamy punktów i jaki bilans bramkowy- no faktycznie fantastyczna i dogłębna analiza.
Mamy 15 punktów w 5 meczach. Wszyscy się z tego cieszymy. Tylko o kant d*** rozbić nawet 90 punktów w sezonie jeśli potem odpada się z Estończykami. Nasza liga prezentuje ŻAŁOSNY poziom i z sezonu na sezon( wbrew powszechnej opinii) jest tylko gorzej. Jednooki w krainie ślepców jest królem i pewnie można się tym zadowolić. Tylko mnie jakoś nie bawi wizja marnowania olbrzymich pieniędzy po to tylko aby ogrywać emerytów i rencistów.

To co lepiej żebyśmy przegrali?

Nie tylko Wisła za wiele nie zdziałała w pucharach i co z tego? Akurat po Tobie nie spodziewałem się tekstów na poziomie kibiców "sukcesu" bo dla wielu z nich po Levadii już jest koniec świata... nic im nie smakuje, zwycięstwa Wisły, wódka i pewnie seks:D (bez urazy)

PS
Może to chwilowe, takie narzekanie u kolegi? Oczekuje rzetelnej analizy gry a nie malkontenctwa:)

Proud 29.08.2009 20:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 786600)
a mi się wydawało że to Marcelo zdublował pozycję Jopa... ale rozumiem, Marcelo jest cacy a jak wpadło bramka to wina Jopa... albo Pawełka ale w tym przypadku nie da się tego zwalić na niego to zostaje Jop.

PS. Wiem wiem, jest jeszcze Łobo ale był już na ławce więc to też nie przejdzie.

przeczytaj wcześniejsze moje wypowiedzi na temat Łobo, a potem ironizuj.

http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...rot_meczu.html

zwróć uwagę kto główkuje. Jeszcze nigdy nie widziałem, aby zawodnik który jest przy piłce mógł zdublować tego który stoi za nim. Radzę obejrzeć jeszcze raz tą sytuację. I zobaczyć kto do kogo biegnie. Asekuracja była nie potrzebna, bo Marcelo z nikim nie walczył o piłkę. W początkowej fazie akcji Marcelo popełnił błąd bo mógł dać wybić Jopowi a wbieć w głąb pola na asekuracje, ale potem to już niepotrzebny dubel Mariusza.

edit

obejrzałem Lige+ i muszę się przychylić się do zdania Węgrzyna. Chyba jednak Marcelo błąd popełnił, że ryzykował tą główkę. Zwracam honor.

mic 29.08.2009 21:01

Zastanawiam sie co by bylo, gdyby ta "glowka" Jadze wpadla. Pewnie nagle wszyscy przejrzeliby na oczy i zobaczyli, ze jak narazie od 16m gramy wielkie nic i nie nalezy popadac w huraoptymizm bo mamy komplet po 5 kolejkach. Fajnie, wygralismy, ale moglismy to zremisowac. Tak samo jak z Arka. Poza tym teraz niektorzy dostali odpowiedz na pytanie "czemu wszedl Jop a nie jakis mlody" z meczu z GKS B.. Wlasnie po to, aby unikac bledow (a raczej braku zgrania).
Kirm z meczu na mecz gra coraz slabiej, coraz czesciej glupio gubi pilke. Mam nadzieje ze to nie problemy z aklimatyzacja.

Jeszcze slowo do tych co obwiniaja Pawelka za bramke - lepiej juz nic nie piszcie...
PS. Strzala - wydaje mi sie, ze chyba koledzy wykrecili Ci wala, bo Wisla stracila tylko jedna bramke, a nie dwie (czy wiecej) :)

Jaroo1 29.08.2009 21:15

Jak dla mnie mecz dobry w naszym wykonaniu. Tak stłamsilismy Jage ze nie mieli nic do powiedzenia, niestety do czasu, pozniej zbyt odpuscilismy i zaczeło od 80 minuty robic sie nieciekawie. Jak mowie zamknelismy ich przez niemal 80 minut na swojej polowie, nie mieli nic a nic do powiedzenia, pozniej juz sie odechciało troche grac i Jaga mogła sie rozkrecic, gol samobojczy, wiadomo winy Pawełka w tym zero ale kurde ten chłop to jest pechowcem. Jak nie kiks w meczu z Zagłebiem, jak nie wlasciwie bramka z Ruchem ktora zostala zdobyta w grze a dopiero po niej sedzia zagwizdał faul to teraz taki pech ;/ masakra
Pozniej kontuzja Głowy i wchodzi Jop, Jaga sie rozkreca i widac ze nie ma spokoju i stabilizacji w szykach obronnych, zabrakło jednego ogniwa i juz jest goraco ;/
Mecz nauczył nas pokory bo przekonalismy sie ze nawet przy 2:0 mecz nie jest jeszcze wygrany i mozna szybko roztwonic taka przewage.
Styl oczywiscie nie był piekny bo im dluzej od zdobycia 2 bramki to coraz mniej ambitnie gralismy a wlasnie chodzi o ta ambicje, o to zeby miec styl swoj- w polskiej lidze jak widac mozna wygrywac jak sie chce i z kim sie chce ale pozniej przychodza Europuchary i naszym brakuje jaj, ambicji, i kondycji bo u nas jak jest 2:0 to juz wrzucaja na luz ;/ No neistety. Widze ze wlasnie tutaj duzo osob mowi ze z taka gra w Europie znowu sie nie pokarzemy i ja sie zgadzam bo jednak nie był to mecz swietny a jak w tej naszej ogorkowej lidze nie bedziemy grac swietnie niemal co kolejke (wiadomo nieraz sie słabsze mecze zdarzaja) to znowu mozemy odpasc z kazdym rywalem, jakas Valerenga, Levadia bo ich zlekcewazymy a pozniej sie kaze ze jednak nasza liga nie taka mocna i Levadia to nie jakas Odra ze mozna w 45 minut wygrac mecz jak sie tempo podkreci, albo przegramy z jakims Tottenhamem bo sie okaze ze w lidze jak sie wygrywa z latwoscia to sie kondycja nie wyrabia i Brozek sie czuje po meczu z Angolami jak po 3 meczach ligowych ;/
Lige wygramy takim stylem jaki doychczas pokazalismy ale jak chcemy cos wiecej to trzeba w kazdej minucie zapier...c :)

madenn 29.08.2009 21:25

jak sadzicie po ktorej kolejce w tym sezonie świętować bedziemy mistrzostwo???

RAFi89 29.08.2009 21:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 786655)
Zastanawiam sie co by bylo, gdyby ta "glowka" Jadze wpadla.

A ja się zastanawiam co by było gdyby uznano bramkę Penksy w Atenach, gdyby bramka Mercelo z Zagłębiem została nieuznana, gdyby Mrowiec nie strzelił sobie samobója gdyby w poprzednim sezonie w meczu z Lechią piłka nie odbiła się od słupka, gdyby Chinyama trafił do bramki w Krakowie. Tak gdybać to można po każdym spotkaniu.
Owszem doprowadziliśmy my do nerwowej końcówki ale nie wynikała ona z tego że Jaga nas zaatakowała a my na to pozwalaliśmy, kontrolowaliśmy spotkanie całkowicie i niestety jedno nieporozumienie obrońców trochę szczęścia strzelającegoi i nagle jest nerwowo. Tutaj niestety wyszło ale brak zgrania Jopa z Marcelo. A później wszyscy się dziwią dlaczego Skorża Jopa odgrywa, właśnie po to aby takich sytuacji unikać.
Póki co wygrywamy w miarę pewnie, widać że drużyna potrafi zagrać presingiem, z przygotowaniem też jest chyba nie najgorzej. Brakuje natomiast spokoju i dokładności w rozgrywaniu akcji pod bramką przeciwnika.

fond 29.08.2009 21:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 786611)
Cytat:

Pawełek miał pecha, ale zaś on jak by nie było zawalił drugą bramkę straconą.
Że co, przepraszam, ale o co chodzi?

Pewnie chodziło mu o drugą straconą bramkę w tej rundzie a nie w tym meczu :-)

grogoriogreg 29.08.2009 21:43

jeszcze raz na spokojnie zobaczyłem powtórkę bramki Jagi i dochodzę do wniosku, że bramka wynikła nie z błędu Marcelo, ale wynikła z powodu złej komunikacji z Jopikiem. Nie obwiniałbym więc nikogo z nich, bo to ich 2 meczyk (oczywiście nie cały, jego fragment). Wg mnie lepiej mógł zachować się Alvarez, który zachował się zbyt pasywnie, jedyne co go usprawiedliwia to to, że znajdował się w polu karnym.

Dziś słabsze występy Urugwajczyka i Słoweńca, Diaz i Łobo w drugiej połowie również słabo. Mały też trochę słabiej, w porównaniu z ubiegłym sezonem bardzo zmienił swój styl gry. Jest odważniejszy, nie boi się dryblingów, samodzielnych akcji, na razie większość jest nieudana. Wg mnie Ćwielong powinien wchodzić od 60 minuty, Łobo niestety już wtedy nie wytrzymuje obciążeń spotkań.
Teraz przerwa na repre, więc Głowa wróci na mecz z Lechią. Na koniec dodam - mamy najlepszą obronę ligi, w Polsce nie widzę obecnie żadnej ofensywy, która może ją pokonać. (1 bramka kuriozum, 2 bez Głowy w składzie)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl