![]() |
Cytat:
|
Wina napewno nie Pawełka,to był po prostu niefart.Mecz nawet ciekawy,ale zaczyna mnie denerwowac brak gry Jirsaka,dlaczego teraz w obliczu słabej formy Diaza nie dostaje on szansy,tego nie moge pojąc.Bo nie wierze że jest w tak słabej formie.
|
Dwie uwagi do dzisiejszego meczu (a może nie tylko do dzisiejszego?):
1. Niestety nie mamy skrzydeł. Po raz kolejny Łobo i Kirm grają kiepsko. Nie wygrywają pojedynków jeden na jeden, nie potrafią dokładnie dośrodkować, wstrzymują akcje. 2. Jeśli Skorża nie zrobi czegoś szybko z mentalnością naszych piłkarzy, to zaczną się niedługo remisy albo - tfu, na psa urok - porażki. Nie pojmuję tego, dlaczego w momencie w miarę bezpiecznego prowadzenia, zaczynamy grać lekceważąco, chaotycznie i bez zęba. Jeśli to założenie taktyczne, to Skorża powinien oberwać po uszach. Jeśli to wina piłkarzy, to im przydałby się potężny opieprz. Bo mając taką mentalność, to może na ligę wystarczy, ale potem znowu przyjdzie kolejna Levadia... |
Cytat:
i mnie przeraza ilu tu leniwych i ilu wygodnych "nibykibicow" w krakowie - na forum... hehehe akurat ja jestem stałym bywalcem, wszędzie tam gdzie WISŁA |
Cytat:
Gdzie akurat dziś wd mnie Diaz zagrał chyba najlepszy mecz w sezonie i nie chodzi mi tu nawet o bramkę(choć oczywiście to był najważniejszy moment w meczu) a o jego dzisiejszą grę w defensywie - był prawie bezbłędny ,tak jak i nasi obrońcy(do zejścia Głowy). Na minus niestety znów Łobo...co ten człowiek wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. No i ten pech Pawełka, gdyby piłka leciała do bramki a nie na słupek, pewnie ją by wyciągnął a tak...No mam nadzieje że nie podłamie go to bo wina jego żadna. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
I nie chodzi w moim poście o bezproduktywne narzekanie, wyrażam po prostu troskę o to, co będie dalej. Bo jeśli Ciebie satysfakcjonuje taka gra skrzydłowych, to gratuluję. Ja mecze Wisły oglądam w kontekście naszych pucharowych zmagań. Kirm i Łobo grają źle i nic mojego zdania na ten temat nie zmieni. Nawet seria zwycięstw. |
Brawo - 5 zwycięstwo:D
Trochę brak dokładności bo mogło być z 4-0 bez nie potrzebnej nerwówki pod koniec meczu. Kirm, Łobodziński - strzały i dośrodkowania mizeria. Mały - słaba dokładność ale 1 asystę zanotował. Oby Głowa szybko doszedł do siebie. Na szczęście jest teraz 2 tygodnie przerwy i oby tak dalej z serią zwycięstw:D |
Cytat:
Zgodze sie, ze na chwile obecna jest kilku pilkarzy grajacych slabo o czym pisalem, ale nie zdadzam sie z tym, ze Lobo gra tak samo slabo. On jest najslabszy. I jest to moim zdaniem jak najbardziej kwestia braku podstawowych umiejetnosci. To stad bierze sie strach przed odpowiedzialnoscia. Bo umowmy sie, gwizdy spotkaly go tylko raz i to dopiero po calej serii marnych wystepow. Na poradzenie sobie z samym soba i z ta pirorunujaca wg Ciebie presja, ktora jest identyczna wobec wszystkich w zespole, mial dwa i pol roku i skoro do tej pory nie dal rady, no to wybacz...wszystkie teorie sa fajne, ale moze czas spojrzec prawdzie w oczy i zdac sobie sprawe, ze zlej baletnicy... Bo jakby nie patrzyc gosc ma juz 27 lat i do tego zarabia najwiecej w zespole, w zwiazku z czym powinien byc tu w prawie kazdym meczu czolowa postacia, ale sa rzeczy niewytlumaczalne i jedna z nich jest dla mnie osoba Wojciecha Lobodzinskego w zespole mistrza Polski i reprezentacji. |
Nie zgodzę się z niektórymi z Was. Wg mnie Łobo zagrał dziś przyzwoicie ,dużo lepiej niż w ostatnim meczu. Pierwszą połowę i początek drugiej miał naprawdę dobry , później osłabł , Diaz podobnie w pierwszej połowie zagrał bardzo dobrze , pewny , wymieniał się pozycjami z Sobolem, na początku drugie połowy również dobrze się prezentował ale później też osłabł i stracił na dynamice . Dlaczego Skorża stawia na Diaza a nie na Jirsaka? Być może dlatego że Diaz charuje na boisku , wszędzie jest go pełno, odwala czarną robotę i też potrafi ładni dograć!Ale najbardziej martwi mnie słaba kondycja Łobo i Diaza zwłaszcza tego pierwszego! Co do naszych skrzydłowych owszem przydałby się nam jakiś drybler ale Kirm ma spory potencjał i dajcie mu czas , Łobo gra w kratkę i jego styl nie pasuje mi na skrzydłowego w Wiśle ale trener mu ufa choć nie ma dużego wyboru ,a co do Małeckiego to powinien poprawić dokładność podań i precyzję bo po pierwszej połowie był pierwszy do zmiany głównie za niedokładność. I cieszmy się że wygraliśmy bo mało brakowało a byłby remis, ostatnie 20 minut odpuściliśmy , nawet w kontrach nie śpieszyliśmy się i nic z tych kontr nie wynikło a powinniśmy dążyć do trzeciej bramki ale niektórzy z naszych piłkarzy myśleli że prowadzą 2 - 0 i mają 3 punkty w kieszeni , na szczęście dobrze się to skończyło ale za tą straconą bramkę nasi piłkarze powinni dostać reprymendę ponieważ padła ona tylko dlatego że spuściliśmy z tonu, dlaczego Jaga w pierwszej i na początku drugiej połowy nie istniała? Bo im na to nie pozwoliliśmy a dlaczego w końcówce oddała trzy groźne strzały z czego jeden zamienili na bramkę? Bo im na to pozwoliliśmy!!! Ale najważniejsze jest to że wygraliśmy i kolejne trzy punktu są nasze ale ten mecz niech będzie ostrzeżeniem na przyszłość bo przez takie odpuszczanie możemy stracić Mistrza!!!!
|
Cytat:
Co do zarobków to się zgodzę, ale to już nie jego wina że tyle mu dali...raczej pretensje do Bednarza się należą. a dziś myślę że Małecki był sporo słabszy od Łobodzińskiego. W zasadzie każdy jego kontakt z piłką kończył się stratą. Nie mówiąc już o fatalnych stałych fragmentach gry. |
Wisła zdobyła 3 pkt z palcem w d.pie. Przypadkowy gol Jagiellonii podgrzał atmosferę, ale tylko na moment. Dla mnie od 30 min było oczywiste, że mamy 3 pkt. Gol dla Jagi to efekt lekkiego rozprężenia w końcówce. Nie jest źle, 5 meczów - 15 punktów :-D
|
Ale gdyby spojrzeć na ostatnie 5 spotkań ligowych, to jednak Małecki zdecydowanie wypada lepiej niż Łobo. Cóż, należy mieć tylko nadzieję, że po powrocie Boguskiego i Garguły będzie większa konkurencja, bo na chwilę obecną pola manewru faktycznie wielkiego nie ma. Ewentualnie można w ostateczności posadzić Łobo na ławie, zagrać z prawej strony Małeckim a w ataku Brożek z Ćwielongiem.
|
Łobo zagrał dobre 60 minut, w których moim zdaniem był nawet lepszy od Kirma. Niestety później grał tragicznie, ale całe spotkanie i tak wyszło na +.
Dominacja 80 minut - później błąd Marcelo i nerwówka. Cieszą 3 pkt. |
Cytat:
A po drugie, jak już tutaj gdzieś wspomniałem - taka sytuacja może z mocniejszymi zespołami się zemścić. Uważam, że już teraz należy ostro reagować na taką lekceważącą grę, żeby wpoić zawodnikom, że rywala należy dobić. Po to, żeby w przyszłości nie było przykrych niespodzianek... A Pan Maciej mnie dzisiaj dobił: "Nauczka na przyszłość". Znaczy co, pierwszy raz im się to zdarza? To znaczy, że z ostatnich lat nie wyciągnęli żadnych wniosków? |
Cytat:
Lepiej tworzyc matrix w rzekomo slusznej sprawie, czy jednak warto mowic sobie prawde ? Przeciez sam Wojtek doskonale musi sobie zdawac sprawe z wlasnych bledow i ulomnosci. Inna sprawa, iz Lobo kiedys przyznal, ze Skorza odradzal mu czytac fora internetowe.. :) Ale takie juz jest to brutalne zycie pilkarza, ze kiedy grasz slabo, to musisz sie liczyc z krytyka, a kiedy grasz dobrze, mozesz spodziewac sie pochwal. Prosta zasada obowiazujaca na calym swiecie. Juz twoja w tym dzialka, by jak najczesciej grac dobrze i oszczedzic sobie "nagonki" :) Z mojej strony to tyle, bo dalsze strzepienie jezyka w tej sprawie uwazam za zbedne :-) |
Brawo. 5 zwycięstwo, 15 punktów. Oby tak dalej.
Cieszy mnie fajna współpraca Brożka z Małeckim, jak oboje złapią lepszą formę to może być grubo ;) Naprawdę dużo niepotrzebnych strat, i trzeba by się nad tym zastanowić. Jaga tego nie potrafiła wykorzystać, ale trafi się w końcu ktoś kto to zrobi... A to co zaczęło się nagle dziać w obronie po zejściu Głowy deczko podniosło mi ciśnienie ale na szczęście drugiego gola z d... nie było :) |
Cytat:
Eustachy - PRIV:) |
własnie! nerwowo w obronie zaczeło się robić w momencie gdy na boisko wszedł Jop :)
|
Tylko że to rozluźnienie nie wzięło się z wyniku tylko bardziej z tego że tak naprawdę Jagiellonia nic nie grała i gdyby nie nieporozumienie obrońców i pech Pawełka to by spokojnie to dwa zero dowieźli do końca. Ja bardziej pretensje mam o te że nie potrafimy dokładniej rozegrać piłki pod bramką rywala, gidze jest sporo niedokładności z naszej strony.
A co do meczu to Jaga zagrała bardzo asekuracyjnie, Franek z Grosickim zostali wyłączeni z gry i pomysłu na grę brakło. Hitem tego spotkania napewno nie można nazwać. Nas powinny cieszyć 3pkt. i przede wszystkim dobry start w lidze. Teraz przerwa, mam nadzieję że powoli do gry będzie wprowadzany Boguski bo to zawodnik który może pomóc drużynie i zawsze zwiększy rywalizacje. |
Cytat:
PS. Wiem wiem, jest jeszcze Łobo ale był już na ławce więc to też nie przejdzie. @kibic sukcesu 2007 - jakby Stano trafił w 90 minucie to ciekawe co byś mówił. Czy też byłby to syndrom lekkiego rozprężenia ale wszystko było "pod kontrolą" |
a mi procz Glowy najbardziej szkoda Pawelka bo przy bramce mial pecha i stal sie ofiara wlasniej interwencji bo w powtorkach widac ze musnal palcami ta pilke a i tak nie mial szans bo mu sie od plecow ta pilka odbila ;] obawiam sie ze jutro w prasie nagonka na Mario wroci ;/
|
NIe wiem jak Wy uważacie, ale moje zdanie odnośnie meczu:
Łobodziński- pierwsza połowa rozegrana super, natomiast w drugiej totalne spowalniał akcje. Pawełek- bez komentarza Diaz- świetny mecz Kirm- z każdym meczem co raz gorzej Brożek- bardzo miernie mimo bramki Marcelo- najlepszy piłkarz na boisku Małecki- dużo gorzej niż w poprzednich meczach Jop-bez komentarza, maskara Sobolewski- dobry występ Alvarez- świetny występ Głowacki - jak wyżej, świetny mecz Ćwielong- jak zwykle więcej się o piłke przewraca, niż zachowuje jak napastnik. Reasumując, Najlepiej zagrali obrońcy, poza Jopem, Nasza obrona bez Arka kuleje. Z takim atakiem cieżko będzie za rok o LM, ważne że chłopaki wygrali i miejmy nadzieje że w nastepnym meczu będzie lepiej. |
świetny mecz Sobola(jestem pod ogromny wrażeniem jego umiejętności) i Marcelka, Bardzo dobrze też Brożek Paweł.
Pawełek też nieźle zagrał ale gość ma niestety niefarta. Łobodziński 1 połowa poprawnie w drugiej już go nie było. Przy bramce według mnie błąd Jopa Lidera mamy i oby tak do samego końca :) |
Zaj**iście oceniasz Strzala... Pewnie masz karteczkę z wypisanymi nazwiskami zawodników i dajesz minusiki jak komuś coś nie wyjdzie... twoje oceny są żenujące...
Jop po wejściu moim zdaniem bardzo spokojnie wiele piłek przechwycił i spokojnie bez paniki wyprowadzał - oglądnij jeszcze raz minuty jak grał a później oceniaj. Błąd przy golu wynikał z braku komunikacji i tyle... Diaz świetny mecz - nie skomentuję, spokojnie mógłbym zrobić kompilacje składającą się z kilkunastu zagrań które lądowały na aucie lub u przeciwnika ale u Ciebie widać gol niweluje 10 minusów. Mam nadzieję że Pawełek bez komentarza oznacza że po prostu zagrał dobry mecz i nie ma co dyskutować. Brożek aktywny, może nie błyszczał ale przy długich rozegraniach piłek w ataku dokładny... Kirm bardzo dobry mecz, on gra takiego fałszywego skrzydłowego często schodzi do środka z czego często wynikają groźne sytuacje. Tego że klepaliśmy Jagę podaniami tak że chłopy biegali i nie wiedzieli co się dzieję to nie widzicie bo gol po akcji nie padł. Znacie się na piłce niektórzy jak 5-letnie dzieci. Nie mówię że gramy cudownie ale pisanie że zagraliśmy słabo woła o pomstę do nieba. Dorośnijcie i nie wymagajcie żeby strzelać w meczach po 4-5 goli bo tak się nie da... |
3 punkty są, to najważniejsze. Jagiellonia przegrała, bo mentalnie nie byli przygotowani na walkę. Jakby walczyli tak jak Cracovia z Lechem i Legią albo Arka z nami ostatnio, to mielibyśmy większy z nimi problem.
|
Tak szczerze, to ten mecz był chyba najsłabszym w naszym wykonaniu w tej rundzie. Jagiellonia grała dno i metr mułu. Niby próbowali się bronić ale nic z tego im nie wychodziło, nie byli nawet agresywni, zostawiali dużo wolnego miejsca. Dość powiedzieć, że nawet nasze długie piłki przynosiły zagrożenie. Gikiewicz grał z nami, chyba trzykrotnie wybijał piłkę pod nogi naszych zawodników. A my i tak pierwszą w miarę składną akcję przeprowadziliśmy w dziesiątej minucie( tzn. akcja była składna, ale zaczęła się od dosyć przypadkowo wygranej przebitki na skrzydle). Potem na następną akcję trzeba było czekać do dwudziestej minuty. Co z tego, że na początku drugiej połowy trochę pograliśmy piłką, skoro nie strzeliliśmy bramki, a po kilkunastu minutach naszym kopaczom zupełnie się odechciało i zaczęli odstawiać fuszerkę. Potem bramka z jednej strony pechowa, ale z drugiej po naszym błędzie i zrobiło się gorąco a przy rzucie wolnym mieliśmy kupę farta. To że Stano nie strzelił to jedna rzecz, ale inna sprawa, że Pawełek był tak ustawiony, że jakby poszedł strzał bezpośrednio w krótki róg, to nasz bramkarz nie miałby szans.
Co do bramki- nieporozumienie błąd zarówno po stronie Jopa, jak i Marcelo, chociaż bardziej po stronie Jopa. Nie jestem pewien, czy jakby Marcelo puścił futbolówkę, czy Jop by do niej zdążył. A trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz, to był wyrzut z autu, to oznacza, że nie było spalonego, więc marcelo musiał przeciąć lot piłki. |
Ja oceniam tak jak widze i to jest moje zdanie, widocznie na piłce dobrze się nie znam, ale chcąc w przyszłości awansować do LM, to piłkarze powinni grac na poziomie europejskim i cud że w ostatniej chwili nie straciliśmy bramki, ten mecz powinien byc wygrany co najmniej 3:0 i Pawełek miał pecha, ale zaś on jak by nie było zawalił drugą bramkę straconą, a Jop jak w I meczu z Levadią miał duży swój udział przy stracie bramki.
|
Cytat:
|
Cytat:
Mamy 15 punktów w 5 meczach. Wszyscy się z tego cieszymy. Tylko o kant d*** rozbić nawet 90 punktów w sezonie jeśli potem odpada się z Estończykami. Nasza liga prezentuje ŻAŁOSNY poziom i z sezonu na sezon( wbrew powszechnej opinii) jest tylko gorzej. Jednooki w krainie ślepców jest królem i pewnie można się tym zadowolić. Tylko mnie jakoś nie bawi wizja marnowania olbrzymich pieniędzy po to tylko aby ogrywać emerytów i rencistów. |
Zgadzam sie z Elementem jesli chodzi o zdobycie 3 punktow.Wole w brzydkim stylu wygrac , niz w pieknym stylu stracic 2 lub 3 punkty.Rowniez pamietam stare czasy i walke w drugiej lidze , lub gdy szczytem marzen byl remis z Legia .Mam jednak nadzieje , ze nasze niepowodzenia w ciagu ostatnich latach na scenie europejskiej w koncu odmienimy na nasza korzysc-przeciez na przyszloroczne puchary R22 bedzie juz zrobiony.
|
Cytat:
Nie tylko Wisła za wiele nie zdziałała w pucharach i co z tego? Akurat po Tobie nie spodziewałem się tekstów na poziomie kibiców "sukcesu" bo dla wielu z nich po Levadii już jest koniec świata... nic im nie smakuje, zwycięstwa Wisły, wódka i pewnie seks:D (bez urazy) PS Może to chwilowe, takie narzekanie u kolegi? Oczekuje rzetelnej analizy gry a nie malkontenctwa:) |
Cytat:
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...rot_meczu.html zwróć uwagę kto główkuje. Jeszcze nigdy nie widziałem, aby zawodnik który jest przy piłce mógł zdublować tego który stoi za nim. Radzę obejrzeć jeszcze raz tą sytuację. I zobaczyć kto do kogo biegnie. Asekuracja była nie potrzebna, bo Marcelo z nikim nie walczył o piłkę. W początkowej fazie akcji Marcelo popełnił błąd bo mógł dać wybić Jopowi a wbieć w głąb pola na asekuracje, ale potem to już niepotrzebny dubel Mariusza. edit obejrzałem Lige+ i muszę się przychylić się do zdania Węgrzyna. Chyba jednak Marcelo błąd popełnił, że ryzykował tą główkę. Zwracam honor. |
Zastanawiam sie co by bylo, gdyby ta "glowka" Jadze wpadla. Pewnie nagle wszyscy przejrzeliby na oczy i zobaczyli, ze jak narazie od 16m gramy wielkie nic i nie nalezy popadac w huraoptymizm bo mamy komplet po 5 kolejkach. Fajnie, wygralismy, ale moglismy to zremisowac. Tak samo jak z Arka. Poza tym teraz niektorzy dostali odpowiedz na pytanie "czemu wszedl Jop a nie jakis mlody" z meczu z GKS B.. Wlasnie po to, aby unikac bledow (a raczej braku zgrania).
Kirm z meczu na mecz gra coraz slabiej, coraz czesciej glupio gubi pilke. Mam nadzieje ze to nie problemy z aklimatyzacja. Jeszcze slowo do tych co obwiniaja Pawelka za bramke - lepiej juz nic nie piszcie... PS. Strzala - wydaje mi sie, ze chyba koledzy wykrecili Ci wala, bo Wisla stracila tylko jedna bramke, a nie dwie (czy wiecej) :) |
Jak dla mnie mecz dobry w naszym wykonaniu. Tak stłamsilismy Jage ze nie mieli nic do powiedzenia, niestety do czasu, pozniej zbyt odpuscilismy i zaczeło od 80 minuty robic sie nieciekawie. Jak mowie zamknelismy ich przez niemal 80 minut na swojej polowie, nie mieli nic a nic do powiedzenia, pozniej juz sie odechciało troche grac i Jaga mogła sie rozkrecic, gol samobojczy, wiadomo winy Pawełka w tym zero ale kurde ten chłop to jest pechowcem. Jak nie kiks w meczu z Zagłebiem, jak nie wlasciwie bramka z Ruchem ktora zostala zdobyta w grze a dopiero po niej sedzia zagwizdał faul to teraz taki pech ;/ masakra
Pozniej kontuzja Głowy i wchodzi Jop, Jaga sie rozkreca i widac ze nie ma spokoju i stabilizacji w szykach obronnych, zabrakło jednego ogniwa i juz jest goraco ;/ Mecz nauczył nas pokory bo przekonalismy sie ze nawet przy 2:0 mecz nie jest jeszcze wygrany i mozna szybko roztwonic taka przewage. Styl oczywiscie nie był piekny bo im dluzej od zdobycia 2 bramki to coraz mniej ambitnie gralismy a wlasnie chodzi o ta ambicje, o to zeby miec styl swoj- w polskiej lidze jak widac mozna wygrywac jak sie chce i z kim sie chce ale pozniej przychodza Europuchary i naszym brakuje jaj, ambicji, i kondycji bo u nas jak jest 2:0 to juz wrzucaja na luz ;/ No neistety. Widze ze wlasnie tutaj duzo osob mowi ze z taka gra w Europie znowu sie nie pokarzemy i ja sie zgadzam bo jednak nie był to mecz swietny a jak w tej naszej ogorkowej lidze nie bedziemy grac swietnie niemal co kolejke (wiadomo nieraz sie słabsze mecze zdarzaja) to znowu mozemy odpasc z kazdym rywalem, jakas Valerenga, Levadia bo ich zlekcewazymy a pozniej sie kaze ze jednak nasza liga nie taka mocna i Levadia to nie jakas Odra ze mozna w 45 minut wygrac mecz jak sie tempo podkreci, albo przegramy z jakims Tottenhamem bo sie okaze ze w lidze jak sie wygrywa z latwoscia to sie kondycja nie wyrabia i Brozek sie czuje po meczu z Angolami jak po 3 meczach ligowych ;/ Lige wygramy takim stylem jaki doychczas pokazalismy ale jak chcemy cos wiecej to trzeba w kazdej minucie zapier...c :) |
jak sadzicie po ktorej kolejce w tym sezonie świętować bedziemy mistrzostwo???
|
Cytat:
Owszem doprowadziliśmy my do nerwowej końcówki ale nie wynikała ona z tego że Jaga nas zaatakowała a my na to pozwalaliśmy, kontrolowaliśmy spotkanie całkowicie i niestety jedno nieporozumienie obrońców trochę szczęścia strzelającegoi i nagle jest nerwowo. Tutaj niestety wyszło ale brak zgrania Jopa z Marcelo. A później wszyscy się dziwią dlaczego Skorża Jopa odgrywa, właśnie po to aby takich sytuacji unikać. Póki co wygrywamy w miarę pewnie, widać że drużyna potrafi zagrać presingiem, z przygotowaniem też jest chyba nie najgorzej. Brakuje natomiast spokoju i dokładności w rozgrywaniu akcji pod bramką przeciwnika. |
Cytat:
|
jeszcze raz na spokojnie zobaczyłem powtórkę bramki Jagi i dochodzę do wniosku, że bramka wynikła nie z błędu Marcelo, ale wynikła z powodu złej komunikacji z Jopikiem. Nie obwiniałbym więc nikogo z nich, bo to ich 2 meczyk (oczywiście nie cały, jego fragment). Wg mnie lepiej mógł zachować się Alvarez, który zachował się zbyt pasywnie, jedyne co go usprawiedliwia to to, że znajdował się w polu karnym.
Dziś słabsze występy Urugwajczyka i Słoweńca, Diaz i Łobo w drugiej połowie również słabo. Mały też trochę słabiej, w porównaniu z ubiegłym sezonem bardzo zmienił swój styl gry. Jest odważniejszy, nie boi się dryblingów, samodzielnych akcji, na razie większość jest nieudana. Wg mnie Ćwielong powinien wchodzić od 60 minuty, Łobo niestety już wtedy nie wytrzymuje obciążeń spotkań. Teraz przerwa na repre, więc Głowa wróci na mecz z Lechią. Na koniec dodam - mamy najlepszą obronę ligi, w Polsce nie widzę obecnie żadnej ofensywy, która może ją pokonać. (1 bramka kuriozum, 2 bez Głowy w składzie) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:09. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl