Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Dawno dawno temu w odległej galaktyce... (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5167)

ByQ 15.12.2008 18:41

hahah ale przypomniałeś o tych samolocikach :D miazga to była jak po całej auli w szkole ich pelno latało :D

Ikki 15.12.2008 18:55

A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów:D
Pamiętna (kultowa) Polonia1 i Kaiketsu Zorro, Yattaman, Tsubasa, Królewna Śnieżka, Czarodziejskie Zwierciadełko... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke:-p Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać:)

maTyS. 15.12.2008 18:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AMF (Post 642970)
a pamiętacie takie styropianowe modele samolocików do składania? 10 000 zł chyba kosztowały. przezajebiasta zabawa:)

miałem u babci taki mały samochodzik z napędem pedałowy-nożnym. metalowy żółty kabriolet:) po całej wsi się jeździło... pamiętam że wjechałem kiedyś pod ławkę na placu i niestety się szybka zbiła. mama mówi że kilka dni płakałem:)

miałem takiego jednego samolocika zielonego z śmigłem z plastiku :rotfl:zabawy co nie miara było przez taką jedną głupią rzecz wydawać by się mogło,ileż to radości sprawiało ehh...coś pięknego,a zabawa samochodzikami na dywanach z drogą sklepami itp..bezcenne:D

o i bajeczki,tak któż z nas ich nie pamięta jak Tsubasa leciał jeden odcinek pod górkę z piłką,kto z nas nie pamięta Trójki Trombo bodajże albo misia Balu czy jakoś tak :)

piter116 15.12.2008 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ikki (Post 642980)
A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów:D
Pamiętna (kultowa) Polonia1 i Kaiketsu Zorro, Yattaman, Tsubasa, Królewna Śnieżka, Czarodziejskie Zwierciadełko... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke:-p Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać:)

Pamiętam szczególnie 1 bajkę: nie pamiętam tytułu, ale był to opis historii jakiegoś chłopaka który zwiedzał cywilizacje Majów chyba i Inków :P
Baliście się Zuluguli ?

R33 15.12.2008 19:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ikki (Post 642980)
A chyba jeszcze nikt nie wspomniał o tym co każde dziecko interesowało najbardziej czyli kreskówkach tamtych czasów:D
...Tsubasa... długo by wymieniać. Każdy miał swoją ulubioną kreskówke:-p Tamte bajki miały swój klimat, swoją magie, która sprawiała, że chciało je się oglądać:)

A później każdy chciał tych tricków sie uczyc :D

edit:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez zuraw9
Jedna akcja leciała przez 3 odcinki :-D Bajka była genialna, jak ktoś biegł to boisko wyglądało jakby w środku było jakieś wzgórze a po strzałach piłka wyglądała jak ta do rugby. Miało to swój klimat.

i jescze wyskoki na 10m w góre, albo strzały po którym odrzuca 3 obrońców, bramkarza i rozyrwa siatkę do tego :D

Jescze 2-3 lata temu oglądałem serię ,,Road to 2002" hehe

PS: Do tych bajek dodałbym jeszcze Dragon Balla

zuraw9 15.12.2008 19:36

Jedna akcja leciała przez 3 odcinki :-D Bajka była genialna, jak ktoś biegł to boisko wyglądało jakby w środku było jakieś wzgórze a po strzałach piłka wyglądała jak ta do rugby. Miało to swój klimat.

Gucio25 15.12.2008 19:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 642844)
Jak kiedyś dostałem w dupsko takim bolcem to ból chyba z tydzień.

czym? :lol:
przypomniały mi się jeszcze takie dwie zabawy, jestem ciekaw czy ktoś to praktykował.
pierwsza to wycinanie z kartek takich ludzików, podpisywanie ich jako piłkarzyki i robienie całych drużyn. później się robiło piłeczkę, też z papierku i się niby mecz rozgrywało..
a druga zabawa, to "skoczek" narciarski zrobiony z klocków lego i robienie konkursów skoków narciarskich tym skoczkiem. skocznią było takie oparcie z boku sofy, idealny kształt.. eh, ile ja konkursów przerobiłem.. :lol:

Robert_wislak 15.12.2008 19:43

Co do kreskówek pamiętam na we wczesnych latach 90 czekałem na sobotę i 7 rano bo wtedy Canal+ był odkodowany i można było oglądać kreskówki na ten moment przypomina mi się coś o strusiu i kojocie co go gonił i taki kowboj z rudą brodą, to był klimat gdy oglądało się je na takim małym telewizorku. Co do zabaw to pamiętam na korytarzu w bloku zabawy z innymi dzieciakami.
Co do jedzenia pamiętam jak często sąsiad zapraszał nas na taką pikantną potrawe co wyglądem przypominała fasolkę, spytałem się mamy to się nazywało soczewica( ale była przeypszna ). A z racji swojego zamieszkania pamiętam z bloku na Czyżynach taki Bar Kier stał w miejscu gdzie teraz jest takie ogromne rondo:D

bardzo dobry temat ;)

piter116 15.12.2008 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Robert_wislak (Post 643002)
Co do kreskówek pamiętam na we wczesnych latach 90 czekałem na sobotę i 7 rano bo wtedy Canal+ był odkodowany i można było oglądać kreskówki na ten moment przypomina mi się coś o strusiu i kojocie co go gonił i taki kowboj z rudą brodą, to był klimat gdy oglądało się je na takim małym telewizorku. Co do zabaw to pamiętam na korytarzu w bloku zabawy z innymi dzieciakami.
Co do jedzenia pamiętam jak często sąsiad zapraszał nas na taką pikantną potrawe co wyglądem przypominała fasolkę, spytałem się mamy to się nazywało soczewica( ale była przeypszna ). A z racji swojego zamieszkania pamiętam z bloku na Czyżynach taki Bar Kier stał w miejscu gdzie teraz jest takie ogromne rondo:D

bardzo dobry temat ;)

Chyba Ci chodzi o Strusia Pędziwiatra i Strażnika Teksasu xD

Wisła&Lechia 15.12.2008 20:02

A ja mam do was takie pytanie dawno temu była taka bajka na fox kits (czy jak tam się to pisze) że przychodzili do takiego gościa i prosili o pomoc w jakiś tam zadaniach :) Wiem że ten gośc miał pomocnika! Nie chodzi mi tu o inspektora gadżeta !

Coach 15.12.2008 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wisła&Lechia (Post 643013)
A ja mam do was takie pytanie dawno temu była taka bajka na fox kits (czy jak tam się to pisze) że przychodzili do takiego gościa i prosili o pomoc w jakiś tam zadaniach :) Wiem że ten gośc miał pomocnika! Nie chodzi mi tu o inspektora gadżeta !

Walter Melon i Bilon :D

w0lno. 15.12.2008 20:40

To tak... robił ktoś z Was zeszyty piłkarskie? Wklejało się wycinki z gazet, naklejki itd. piłkarzy, loga drużyn. Pamiętam, że już w wtedy miałem kartki z grajkami Wisełki... ciężko było to zdobyć :) Mam gdzieś jeszcze nawet ten zeszyt. Później się człowiek mógł lansować przed kumplami.
Ehh... pamiętam, że zbierałem Bravo Sport. Pominę to, że kupywałem jedynie po to, żeby mieć plakaty i popatrzeć na obrazki :D
Z tym to mnie chyba nikt nie pobije. Zawsze u brata w domu grało się w piłkę. Najpierw trzeba było się ubrać w strój piłkarski [koszulka ze swoim nazwiskiem napisanym mazakiem, bądź koszulka Beckhama, czy innego Ronaldo - tego to się spooro miało; buty oczywiście skarpetki normalne podciągnięte do kolan itd.]. Naszym boiskiem był największy pokój w domu [mieszkał w bloku :D]. Albo grało się karne, gdzie bramką było łóżko - słupki i 'siatka' oraz obraz - poprzeczna [obraz po kilku sezonach gry znalazł się na śmieciach, z resztą łóżko od rzucania się na nie też hehe] albo rozgrywało się mecz 1v1 i bramką było wspomnianie łóżko, a drugą stolik pod telewizor. O tym, że sąsiedzi się nieźle wkurzali to nawet nie wspomne.
Aaa i zapomniałbym. Wiadomo, że marzeniem każdego chłopaka było mięc korki adasia czy nike. Tak więc zwykłe trampko-korki malowało się farbami, żeby wyglądały jak oryginalne xD.

PS. Tych zabaw było jeszcze sporo, jak będę miał wolną chwilę to wpiszę ;)

picasso 15.12.2008 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ni_Ma (Post 642860)
Jeszcze pamiętam taka grę w "państwa" - pamięta ktoś? Rysowało się koło na ziemi i dzielilo na państwa i potem rzucało się kamieniem i cos tam się obcinało?... cholercia nie pamiętam dokładnie jakie były zasady...

grałem w to,ale rzucaliśmy nożem i wtedy się odkrawało kawałeka rzucając można było stać tylko na swoim "terytorium"

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dzwd (Post 642924)
Oooo JEst ! przypomniałem sobie coś:) mianowicie to jak wujek przynosił czysty spirit i rozcieńczali go z moim tatą w piątkowe wieczory.. a roboty z tym troche było,szczegółowo nie pamiętam jak to robili ale mieli w ch*j rurek itp.Wiadomo później libacja do 3 w nocy.. :) taki urok PRL-u

mój ojciec też rozrabiał spiryt z wodą,a dla smaku przypalał cukier i robił "przepalankę".w zależności od tego jak długo trwało owo pzrypalanie,to wódka była mniej lub bardzie słodka i miala kolor mocnej lub słabszej herbaty.razu pewnego przyjechał do nas dziadek doszli do wniosku,że trzeba jeszcze trochę cukru "dopalić",bo coś ta wódzia nie teges.i dopalili razem z ojcem...tylko ze cukier z solą pomylili.tyle wódy sie zmarnowało.cały litr...tylko jeden kumpel ojca to pił.reszta na samą myśl kibel straszyła.

emsi 15.12.2008 21:14

A ja się uczyłem można powiedzieć czytać na komiksach.

Tytusy, Kajko i Kokosze, jak i polski superglina Kapitan Żbik :lol: Pamiętam jak dorwałem pierwszy tom Thorgala to z wypiekami czytałem, a przy tomie Alinoe to ciężko mi było w nocy zasnąć :)

Pamiętam też pierwsze zetknięcie ze Szninklem, to przeczytany chyba z 200 razy i każda strona fruwała już osobno :)

Było tengo sporo Yansy, Funky Kovale, magazyn komiksowy Relax, Pellisa i wiele wiele innych...

1q2 15.12.2008 21:19

heh - ostatnio dorwalem Thorgale i jakos nie moge sie do nich przekonac- moze sie jeszcze uda - oczywiscie za dzieciaka to byl kult - natomiast Szninkiel niszczy kosci do dzis.Pamietam jak stary mi to w kiosku kupowal - ja gnoj straszny a komiks z gatunku 'dla doroslych' - dobrze ze nie przegladal go:)
W ogole to glupote zrobilem bo jak mi minal okres na komiksy to porozdawalem je wszystkie a mialem tego w****u i jeszcze troche -teraz to niezle rarytasy by byly.

Teraz sie jeszcze przyznac kto jezdzil co tydzien pod elbud wymieniac kasety:P

emsi 15.12.2008 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 643066)
heh - ostatnio dorwalem Thorgale i jakos nie moge sie do nich przekonac- moze sie jeszcze uda - oczywiscie za dzieciaka to byl kult - natomiast Szninkiel niszczy kosci do dzis.Pamietam jak stary mi to w kiosku kupowal - ja gnoj straszny a komiks z gatunku 'dla doroslych' - dobrze ze nie przegladal go:)
W ogole to glupote zrobilem bo jak mi minal okres na komiksy to porozdawalem je wszystkie a mialem tego w****u i jeszcze troche -teraz to niezle rarytasy by byly.


Też się cieszyłem, że ojciec do Szninkla nie zajrzał, a Thorgal cóż podoba mi się dalej kilka odcinków na duży plus im dalej tym gorzej, a teraz nowy scenarzysta od dwóch tomów i zaczyna to znowu równać w górę :)

I popełniłem ten sam błąd co Ty i oddałem ponad pół tysiąca komiksów synowi znajomego, teraz z chęcią bym to wszystko odzyskał :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 643066)
Teraz sie jeszcze przyznac kto jezdzil co tydzien pod elbud wymieniac kasety:P

A ja podnoszę rękę w górę jeździłem pod Elbud i kupować kasety do Atari i wymieniać piraty VHS. pamiętam zawsze, że były na nim niby dwa filmy, pierwszy był pełnoprawny, a drugi to zazwyczaj dopychane seriale amerykańskie, ale człowiek i tak z wypiekami na twarzy śledził wyczyny Błękitnego gromu, Alfa czy Drużyny A, a nie daj boże jakiś delikatny erotyk to z wypiekami na twarz i z palcem ana przycisku stop oglądał w razie czego :lol:

A tak w ogóle dzieki starym kasetom VHS zrodziła się moja miłość do horroró bo można było dostać wiele perełek, obecnie nawet w PL nie wydanych a kultowych na całym świecie - na tym nośniku obejrzałem sporo Fulciego czy innych włoskich klasyków gore :)

1q2 15.12.2008 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emsi (Post 643069)
Też się cieszyłem, że ojciec do Szninkla nie zajrzał, a Thorgal cóż podoba mi się dalej kilka odcinków na duży plus im dalej tym gorzej, a teraz nowy scenarzysta od dwóch tomów i zaczyna to znowu równać w górę :)

I popełniłem ten sam błąd co Ty i oddałem ponad pół tysiąca komiksów synowi znajomego, teraz z chęcią bym to wszystko odzyskał :)



i kupować kasety do Atari

W takim razie musiales tez byc gosciem, slynnego mapasoftu:)
ile ja czasu tam spedzalem , przegladajac te ich katalogi a potem wloczenie sie nad Wisla w oczekiwaniu na nagranie.
Swoja droga 'stary elbud' to mial taki klimat ze az lezka sie w oku kreci.

emsi 15.12.2008 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 643083)
W takim razie musiales tez byc gosciem, slynnego mapasoftu:)
ile ja czasu tam spedzalem , przegladajac te ich katalogi a potem wloczenie sie nad Wisla w oczekiwaniu na nagranie.

Ano byłem i stałem w kolejkach po nagranie kaset :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 643083)
Swoja droga 'stary elbud' to mial taki klimat ze az lezka sie w oku kreci.

I błocko po kolana o każdej porze roku :lol:

Etiop 15.12.2008 22:35

Ja od najmłodszych lat byłem zajawiony na piłkę nożna i Wisłę. Miałem taki segregator w którym zbierałem wszystkie wycinki z gazet o Wiśle. Pamiętacie naszych zawodników takich jak: Świerad, Mucharski, Owca, Giszka, Szeliga? Trenerów Franczaka, Apostela, Łazarka? W weekendy jak Wisła grała a nie chodziłem jeszcze na mecze, to siedziałem w domu i słuchałem Radia Kraków i relacji z meczy np. z Krisbutem Myszków, Jeziorakiem Iława, Hetmanem Zamość ( hehe II liga panowie, II liga !! to były mecze i emocje wtedy ). Mecz bodajże ze Ślęzą Wrocław, który był kupiony przez wrocławian z tego co pamiętam (jakaś afera była z tym meczem). Zawsze oglądałem, jak po meczu kibice wracali 159 przez Olszę do Huty-cały autobus kibiców, szalki przez okno, flagi wywieszone, śpiewy. Pamiętam Wisła głównie grała w soboty a w niedzielę część ludzi szła na WKS Wawel. Pamiętam jak grali w III lidze, później awans do II i przez pewien czas byli w czubie tabeli. Był wtedy tam taki jeden dobry zawodnik, Gabriel Gonzalez chyba. Mistrzostwa w USA - jak Baggio przestrzelił karnego to nie moglem w to uwierzyć przez parę dni !! Cały dzień spędzało się grając w piłkę, najpierw na garażach, bo na boisku pierszeństwo miała starszyzna osiedlowa. Mieliśmy boisko, które zostało nazwane Parc des Princes, ponieważ znajdowało się tuż przy kościele w takim małym parku. Mecze klasowe to było to. Nie mogliśmy się doczekać takiego meczu a po nim opowiadało się przez parę dni o jego przebiegu. Pamiętacie mecz z francuzami na Parc des Princes? To co tam Woźniak wyprawiał to był szok! A czerwone kartki Koseckiego i Świerczewskiego w meczu ze Słowacją?
W podstawówce SKS-y po lekcjach w siatkę. Po szkole albo grało się w piłkę albo śmigało na rowerze. Miałem Pelikana !! Oranżady w woreczkach, gumy Donaldy i Turbo, bezy, rekolekcje, Polonia 1 wczesniej chyba to się nazywało Krater. Kumpel dostał pierwszą komórkę w 7 albo 8 klasie podstawówki - Nokia 5110. Wszyscy chcieli ją zobaczyć jak działa itd. Wtedy to był wypas! Wypady pod Elbud na wymianę kaset. Filmy karate (Bruce Lee, Chuck Norris) i wojenne (Delta Force itp.) wtedy rządziły. Wyjazdy na jakieś kolonie/oazy w wakacje - dla mnie jedyna szansa, żeby zobaczyć kawałek naszego kraju. Tyle fajnych wspomnień, że brakło by chyba miejsca, żeby je tutaj opisać.
Rocznik 85 !!

M.C (nowy kleparz) 15.12.2008 23:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piter116 (Post 642984)
Baliście się Zuluguli ?

Ciesc!!Zuluguli nie bałem się,za to go chętnie zawsze oglądałem...
Podobnie,jak Czar Par,który prowadził Ibisz,oraz Randke w Ciemno z Kawalcem,oraz wieczorami oglądałem Cojaka,czy jak się to pisze:)

felipe 15.12.2008 23:30

No Czar Par był kapitalny, cała rodzina oglądała :)
To był chyba prawdziwy debiut Ibisza, a teraz gdzie nie spojrzeć to Krzysiu.

Z tv to pamiętam jeszcze Polskie ZOO, ale mało z niego wówczas rozumiałem.
A taki serial amerykański "Zawód policjant" pamiętacie? z takim niesamowitym samochodem do zadań specjanych :D pamiętam, że budowałem sobie tego typu pojazdy z klocków Lego i bawiłem się w porwania itp.

W ogóle dawniej każdy serial miał jakiś klimat, był wydarzeniem integrującym rodzinę. Czekało się całą rodziną kilka dni na kolejny odcinek. A teraz to w modzie jest ściągnąc serie i oglądać w samotności (!) na kompie 70 odcinków przez kilka dni wakacji... Seriale obecnie bardziej się, hmm, "zalicza" by potem pochwalić się w towarzystwie że obejrzało sie "Lostów" czy innego dextera. Śmieszne dla mnie

puszek06 15.12.2008 23:33

ja się bałem Buki z muminków. co do kultowych rzeczy to wymieniłbym jeszcze wafelki "kukuruku" - i zbieranie obrazków z nich tak jak z gumy Turbo czy Donaldów. jeszcze tak jak Emsi powiedział - horrory! - w każdej wypożyczalni czy z nielegalnego źródła pełno horrorów głownie klasy "B". Gore aż miło patrzeć było... A na Wiśle jako gnojek na łuku od Reymonta siedziałem czesto na murku przy schodach i fajny widok miałem dość na boisko. niezapomniany widok pustego miesjca po wałach i samotnego budynku klubowego z loża tam gdzie dziś A i B
jeszcze kwestia lego - chyba w 1990 weszli piraci - to był hit! w przedszkolu i 1 klasie ludzie z zawiścią patrzyli na cuda jakie przynoszono dla samej pochwały np łodki,tratwy itd. w wielu ywpadkach ilość lego decydowała o statusie osoby. Na zestawy trzeba było zbierac po rok i dłuzej ze wszystkich urodzin, imienin i datków ciotek a potem do peweksu czy sklepu i się miało cuda. dzieciaki bardziej umiały docenic to co mialy,szanowły zabawki, cieszły się z drobiazgów. mam takie wrażenie że mojemu pokoleniu to zostało - że bardziej doceniają kwestie posiadania i mają instynkt "samonaprawczy" jak coś sie zepsuje a nie wyjebać i prosić o nowe.. nie wiem czemu ale cięzko mi jest znaleźć wspolny język z ludzmi staryszmi o 5 i więcej lat odemnie...

Nitrox 15.12.2008 23:53

a Diabła Piszczałke pamietacie ?? :D :D

darotsok73 16.12.2008 00:54

Komiksy ,kasety wideo wymieniało sie pod Karlikiem, elbudu jeszcze nie było. Wideo to wogóle był absolutny top. W tv oglądało sie "piątek z Pankracym Maję , Załogę Dżi, jazona ,w poniedziałek Zwierzyniec, wogóle w tv były 2 programy a dwójka zaczynała się o 16.55.
A jakie filmy i seriale szły, większośc to ruskie , topowe filmy puszczali w sobotę o 20 (przeważnie westerny lub wojenne).
Wisełka z tamtych czasów? ja zacząłem chodzić bardzo wcześnie, 84-85r., Wisełka piłkarsko była cienka, w przerwie meczu każdy mógł wejśc za darmo, były też dwie dziury w płocie to taki mikrus jak ja spokojnie się przeciskał, Pamiętam dobrze 3 miejsce w lidze(trener A.Musiał) Nieźli gracze z "Dziubkiem " na czele.
Mecze w 2 lidze też pamiętam na ślęzie byłem, Kaliciak dostał ZA NIC czerwoną kartkę od przekupionego przez Amikę(i nie tylko) sędziego Kasierskiego,
Oj dużo można by wspominac...

1q2 16.12.2008 01:05

darotsok73 - racja karlik byl wczesniej ,to pewnie z racji roznicy kilku latek to akurat elbud stal sie moim domem na weekend na dlugi czas:)

A na Wiselke ojciec mnie bral , tez jakos od polowy lat 80tych ,potem juz lazilo sie z kumplami - nawet pamietam moj pierwszy mecz na 10tce - otoczonej przez kordon psow:) -coz to bylo za przezycie;) - ale jaki to byl mecz, tego juz niestety nie pomne

darotsok73 16.12.2008 01:18

Z kompurerów pamiętam niezliczoną ilośc kaset z grami, miałem kolegę który mieszkał w Austrii i na wakacje tu przyjeżdżał, miał super kompy MSX Philips, w Polse nieosiągalne , rewelacyjne gry na kartridżach i dyskietkach, oczywiście też Atari, Commodore, pamiętam że w "rozgłośni harcreskiej" z radia ! nagrywało się na kasetę programy komputerowe !!! i gry, ja dorabiałem sobie u znajomego w warsztacie i miałem 5 tys. na godzinę,później moja pierwsza praca zawodowa i wypłata 4,5 miliona złotych hehe...Pamiętam totalną inflację , pierwsze kantory, pierwszą komórkę -Centertela, ważyła ponad kilo i miała gabaryty cegły, i kosztowała straszne pieniądze.....cdn.

mcovalski 16.12.2008 09:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AMF (Post 642970)
a pamiętacie takie styropianowe modele samolocików do składania? 10 000 zł chyba kosztowały. przezajebiasta zabawa:)

miałem u babci taki mały samochodzik z napędem pedałowy-nożnym. metalowy żółty kabriolet:) po całej wsi się jeździło... pamiętam że wjechałem kiedyś pod ławkę na placu i niestety się szybka zbiła. mama mówi że kilka dni płakałem:)

Tak a później się brało saletrę i podpalało i się cieszyło jak daleko odleci :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gucio25 (Post 643001)
czym? :lol:
(....):lol:

Bolcem- bolcówka - urządzenie które robiło się z drutu w takim kształcie szerokiej litery Y może to miało 7 cm szerokości 5 cm wysokości. Zasada tak jak w procy.



i to działało jak proca, tylko że to takie małe było, a "naboje" wykonywało się też z drutu(drucika) , kształtem przypominały dzisiejsze zszywki do papieru, lecz były one bardziej zaokrąglone.
Może gdzie indziej się to inaczej nazywało, lecz u nas tak się na to mówiło i był czas, że każdy miał coś takiego w kieszeni.

harthausen 16.12.2008 16:25

na to coś mówiło się też w moich czasach pyrla, niebezpieczne draństwo jak diabli , można było oko na amen komuś załatwić, dlatego nauczyciele tępili to szczególnie zawzięcie, my dzieciaki nie zdawaliśmy sobie sprawy.
Za to broń strzelecka w postaci rurki z ołówka automatycznego lub inne szklane lub miedziane można było używać w miarę bezkarnie. Najwyżej rurkę zabrali :)
Były dwie techniki ognia: albo seriami z gęby pełnej ryżu albo też snajpersko , kulkami z plasteliny pojedynczo. Tymi kulkami fajnie się tłukło do ofiar klasowych lub "podpadniętych" w czasie ich odpowiedzi przy tablicy.

Ni_Ma 16.12.2008 21:45

a pamieta ktoś Dynastię? całą rodziną zasiadaliśmy do oglądania.... :)

dj_ibutti 16.12.2008 21:48

Nooo pamiętam :D Lepiej sie pochwal od którego odcinka oglądałaś? ;) Ale ja wolałem Dr. Queen ;)

Ni_Ma 16.12.2008 21:53

no jak to od pierwszego! a tak dr Queen tez pamiętam i oglądałam a jak!. A domek na prerii kojarzycie? a Limahla i Neverending Story?

fantom chicago 16.12.2008 22:05

Odnosnie zabaw nie wiem czy pamietacie gre w masy?Rysowalo sie na asfalcie(!) dosyc skomplikowana figure , byly dwa zespoly i wygrywal ten ktory doszedl do bazy w sroku tej figury jako pierwszy-mozna bylo przeciwnika pociagnac w swoim kierunku , albo popchnac , a gdy przeciwnik przekraczal linie wypadal z gry . Wiem , ze brzmi to troche skomplikowanie ale pamietam , ze oprocz rozbitych lokci , kolan itp. zabawa byla pierwsza klasa!

picasso 16.12.2008 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ni_Ma (Post 643432)
a pamieta ktoś Dynastię? całą rodziną zasiadaliśmy do oglądania.... :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 643435)
Nooo pamiętam :D Lepiej sie pochwal od którego odcinka oglądałaś? ;) Ale ja wolałem Dr. Queen ;)

o czym wy małolaty :D mówicie.pamiętacie "pogode dla bogaczy"?ale nie ta niedawną powtórkę,a czasy gdy pierwszy raz to emitowali?i to jeszcze w telewizorach rubin z dodatkowymi atrakcjami typu pożar.

fantom chicago 16.12.2008 22:15

szczegolnie lubial sie jarac rubin-714

Lemoniadowy Joe 16.12.2008 22:18

a jeszcze bylo cos takie go jak w "Kamiennym kręgu" albo "Niewolnica ISaura" a może to było to samo

jak Isaura z Leonciem do PL przyjechali to ludzie witali ich ich jak jakieś mega gwiazdy na trasę przejazdu wychodzili ale może to ściema

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fantom chicago (Post 643458)
szczegolnie lubial sie jarac rubin-714

dokładnie ojciec kumpla zawsze nam po 1,5-2 h kazał schodzić z TV bo WYBUCHNIE

picasso 16.12.2008 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 643459)
a jeszcze bylo cos takie go jak w "Kamiennym kręgu" albo "Niewolnica ISaura" a może to było to samo

jak Isaura z Leonciem do PL przyjechali to ludzie witali ich ich jak jakieś mega gwiazdy na trasę przejazdu wychodzili ale może to ściema



dokładnie ojciec kumpla zawsze nam po 1,5-2 h kazał schodzić z TV bo WYBUCHNIE

tak było,aplauz jak przy wizycie JP II (prawie)...ale to już lata '90-te.

Ni_Ma 16.12.2008 22:26

a spodnie piramidy? wersja z lampasami lub bez :)

jak wybrali Jana Pawła II to pamietam szał radości w domu - wtedy dla mnie nie zrozumiały - potem szliśmy do Kościoła strasznie zapchany i głośne "Boże coś Polske"...

Lemoniadowy Joe 16.12.2008 22:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 643462)
tak było,aplauz jak przy wizycie JP II (prawie)...ale to już lata '90-te.

tak zgadza sie ale w sumie ja z lat 80 to tylko urywki pamietam

...ale pamiętam ze po zmianie ustroju z kumplem wynosiliśmy dzieła Lenina Marksa i innych ze szkolnej biblioteki do kotłowni i za ch.... nie mogliśmy zrozumieć czemu tak świetnie oprawione i zupełnie nie zniszczone booki idą do pieca :)

i jeszcze pamiętam że raz stałem chyba ze 3 godziny w kolejce po czym sie okazało że wszyscy stali za czymś innym :)

picasso 16.12.2008 22:40

sorry moja pomyłka,przecież isaura to tak mniej więcej '85 chyba...

buldus 16.12.2008 22:50

http://pl.youtube.com/view_play_list...686&playnext=1 Apropo Tsubasy :D Macie tu cala serie z lektorem zrippowana :D A ten ziomek co ma to konto ma tez inne filmy o tsubasie :P Pozdrawiam :D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:31.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl