Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kanary w autobusach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1643)

Cinek1906 01.09.2009 21:22

od 8 lat z Płaszowa Nowego prawie do getta jeżdżę do szkoły i przez ten cały czas miałem może 3 razy kontrol?:D to jest życie:D

ted 01.09.2009 23:23

ale ile to jest, 3-4 przystanki :>?

LanceTS 02.09.2009 20:22

a Co jeśli podam im fałszywe dane, oni wezwą policje, a ja po przyjezdzie podam prawdziwe, wyciągne legitymacje i powiem, że te dane co podałem kanarom to sami sobie wymyślili?
Próbował ktoś?

Musiek1906 02.09.2009 20:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LanceTS (Post 788544)
a Co jeśli podam im fałszywe dane, oni wezwą policje, a ja po przyjezdzie podam prawdziwe, wyciągne legitymacje i powiem, że te dane co podałem kanarom to sami sobie wymyślili?
Próbował ktoś?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tisu (Post 786570)
Jak jest z podawaniem fałszywych danych to nie wiem.Wiem tylko , że jak nie chcesz podać swoich danych , kanar zadzwoni po policję i policja znajdzie przy tobie dokumenty to masz sprawę za nieuzasadnione wezwanie służb mundurowych.

Czy naprawde tak ciezko przegladnac poprzednia strone?:-P

Above 02.09.2009 21:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ted (Post 788238)
ale ile to jest, 3-4 przystanki :>?

2 :lol:

10 znakow.

palikot 03.09.2009 22:23

a powiedzcie mi, czy sprawdzają w np. 3 wagonie czwórki? z jednej strony msialo by ich byc 6 na przystanku i po 2 do kazdego wagonu, co wydaje sie ppodejrzaną sprawą... :-)

felipe 03.09.2009 22:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 788967)
a powiedzcie mi, czy sprawdzają w np. 3 wagonie czwórki? z jednej strony msialo by ich byc 6 na przystanku i po 2 do kazdego wagonu, co wydaje sie ppodejrzaną sprawą... :-)

E, przecież mogą sobie na przystankach przechodzić między wagonami ;) Częsta praktyka. Więc wystarczy dwóch kanarów do sprawdzenia "czwórki". Potrwa to dłużej ale się da.

bartek89TS 03.09.2009 23:00

Ostatnio miałem spotkanie z panami kanarami w tramwaju nr pięć...jadąc z Krowodrzy Górki.Zaczęli sprawdzać od przystanku Prądnicka.W ogóle to śmieszna historia z nimi, jechałem rano jeszcze troche podpity po małej imprezce:)Miałem bilet tak jak i mój kumpel ale staiwerdzilismy że nie kasujemy narazie, no i nagle patrzymy wstaje jakiś burak i idzie do motorniczego no to my szybko do kasownika kumpel zdazył skasowac a ja za nim stoje i wciskam ten bilet i pale jana ze kasuje a jeden kanarowaty już stoji nade mną i mówi prosze bilet do kontroli, a ja jak to ja jeszcze nie do konca tzrezwy mówie mu:czekaj że chłpie, przeciesz kasuje:D a on ze juz za pozno bo kasowniki zablokowane, a ja mu mowie ale co mnie to interesuje chce sksowac bilet no nie:] a on ze mnie obserwuje dłuzszy czas i widzi ze stoje z biletem i sie czaje...:)Dałem mu bilet i mowi mi ze nie dosc ze nie skasowałem to jeszcze chciałem jechac na ulgowym, a ja mu mowie ze moge do wrzesnia jezdzic bo dopiero co szkołe skonczyłem a legitka do wrzesnia ważna no to ona mowi zebym mu legitke dał....ale jej nie miałem:p noto mówi ze dokumeciki prosze, a ja ze tez nie mam..juz kminie jak by tu myknac a ten woła swojego kompana:d "michał michał choc tu blokuj drzwi:D" myślałem ze padne ze śmiechu...Stoje taki zmiety i myśle, co tu zrobić, on do mnie ze widzi ze mam dokumenty w kieszeni a ja mu na to chłopie co cie obchodzi co mam w kieszeni do ze mam portwel to nie znaczy ze mam dokumenty:D cos tam zaczeli starszyc jak to oni ze po psy dzwonia..po jakims czasie dałem mu dowód no bo innej opcji nie było..a najlepsze to były babcie, one przebiły wszystko jak zaczeły sie drzec na pół tramwaju do tych kanarów najlepszy tekst jednej babci: "ZŁODZIEJE, ZARABIAJĄ PO 2 TYSIĄCE I CZŁOWIEKOWI NIE DADZA NAWET BILETU SKASOWAĆ TYLKO KARE WLEPIĆ CHCĄ, ZŁODZIEJE, ACY NIE POWINNI ISTNIEĆ :D:D " Babcia szacun ma wielki za to :p...Przewijam do tych głąbów czy jakoś byśmy sie nie dogadali, a kanar na to: tak 71,50...Niestety nie dało sie dogadać, ale prace maja kure....;/ I też dziekuje jak bym miał stać i słuchac tylu pocisków, a troche ich poleciało w ich kierunku, a co mi tam:)No i jutro musze jechac przedłużyć termin płatności bo kaski brak:p A jeden z nich tez był dobry, jak moj kumpel go zapytał jak to jest być kanarem, tak na jaja a ten matołek myślał ze nas to naprawde obchodzi i rozwodzi się o tej swojej pracy mói nam tam adresy gdzie się zgłosić itd...a my beka z niego..:)Mówie mu człowieku wszędzie tylko nie do policji ani na kanara..a ten drugi na to zadna praca nie hańbi, a ja mu na to: no chyba nie do końca...:)No i tak to jest jak sie żałuje 1,35:)I co z tego mam?mała satysfakcje że im pocisłem , ale co z tego jak 71,50 w plecy..heh

felipe 03.09.2009 23:20

1. Chwalisz się czy żalisz? bo nie nadążam i nie wiem czy ci współczuc czy przyklasnąć...

a poważnie mówiąc to:
2. Zluzuj z tymi buźkami.
3. Żadna praca nie hańbi.
4. Chciałeś błysnąć, wyszło jak wyszło...

bartek89TS 03.09.2009 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 788991)
1. Chwalisz się czy żalisz? bo nie nadążam i nie wiem czy ci współczuc czy przyklasnąć...

a poważnie mówiąc to:
2. Zluzuj z tymi buźkami.
3. Żadna praca nie hańbi.
4. Chciałeś błysnąć, wyszło jak wyszło...

Tak napisałem na beke poprostu, więc nie przeżywaj tak...
PS: Tak chciałem błysnąć, zawsze marzyłem żeby się wylansować na forum w temacie "kanary w autobusach":rotfl:

pysio 03.09.2009 23:39

w ramach ciekawostki..

jakiś czas temu złożyłem CV i do dziś nie dostałem odpowiedzi czy mnie przyjmą jako kanara w Krakowie, ale muszę Wam powiedzieć, że niektórzy z nas tutaj na forum są kanarami :D

MatMario 04.09.2009 00:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 788996)
w ramach ciekawostki..

jakiś czas temu złożyłem CV i do dziś nie dostałem odpowiedzi czy mnie przyjmą jako kanara w Krakowie, ale muszę Wam powiedzieć, że niektórzy z nas tutaj na forum są kanarami :D

Ciebie nawet na kanara nie chcą. Może jako kontrolera sprzedaży piwa na Wiśle cię zatrudnią? Taki niby piwny kanar.

unbelievable 04.09.2009 15:09

1 września mnie kontrolowali i znowu to samo. 'zostawiłem kartę w domu'. ' a dokumenty są?' 'nie'. I sobie poszedł :P polecam, prosty sposób ; p

LoRd 12.09.2009 17:18

Dwa mandaty z odsetkami za jazdę bez ważnego biletu i brak dokumentu tożsamości miała zapłacić za swoją córkę pani Ewelina. Pan Arek na mandaty za swoje dzieci wydał kilkaset złotych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że osoby uznane za "winne", emzetką nie podróżowały. Na jakiej podstawie kontrolerzy ustalają dane osobowe?
Pani Ewelina w ciągu kilku miesięcy otrzymała dwa mandaty z odsetkami za jazdę jej nieletniej córki bez ważnego biletu i bez dokumentu tożsamości. Długo walczyła, by nie płacić za oszusta, który używa danych osobowych jej córki.
- Pierwsze wezwanie do zapłaty mandatu z odsetkami z Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego otrzymałam tuż przed wakacjami. Rzekomo moja piętnastoletnia córka podróżowała bez biletu i dokumentu tożsamości. Od razu wiedziałam, że jest to niemożliwe, bo córka nigdy nie jeździ tym środkiem lokomocji. Wozimy ją autem lub chodzi piechotą. Córka przysięgała, że w dniu i o godzinie widniejącej na mandacie była w szkole, na zajęciach. Wierzyłam córce, ale dla świętego spokoju poszłam do szkoły i sprawdziłam, czy moje dziecko w tym dniu nie było na wagarach. Okazało się, że była na każdej lekcji. Musiałam jednak poprosić dyrekcję szkoły o zaświadczenie, że córka była w szkole. Dzięki temu MZK dał wiarę temu, co mówię, i mandatu nie zapłaciłam. Nie chodzi o pieniądze, ale nie pozwolę, by ktoś używał danych osobowych mojej córki. W biurze obsługi klienta poprosiłam o zawiadomienie policji, jeśli jeszcze raz ktoś poda takie dane mojej córki, jadąc bez biletu - mówi pani Ewelina z Piotrkowa.
Niespełna kilka tygodni później córka pani Eweliny znów rzekomo nie zakupiła biletu, jadąc emzetką. Numer emzetki był taki sam, jak poprzednio. Tym razem podróż odbyła się poza godzinami szkolnymi.
- W tym właśnie tkwił problem. Nie miałam możliwości udowodnić, że moja córka w tym czasie była w domu. Kiedy zapytałam panią z biura obsługi, dlaczego nie wezwano policji, powiedziała, że wtedy poniosłabym większe koszty, płacąc za wezwanie policji (czterysta złotych). Bardzo mnie to zdenerwowało, bo przecież nie ja ponosiłabym te koszty, bo moja córka tym autobusem nie jechała. Poprosiłam w biurze MZK o konfrontację z kontrolerem. Pojechałam na nią z córką. Pan kontroler, po trzech miesiącach od rzekomego "złapania" mojej córki bez biletu, bez chwili wahania potwierdził, że to ta osoba jechała w tym konkretnym dniu. Zdziwiłam się doskonałą pamięcią kontrolera i poprosiłam o wskazanie ubrania, jakie miała na sobie w tym dniu. Nie potrafił wskazać. Później pani z biura obsługi poprosiła moje dziecko, by się podpisało. Stwierdziła, że pismo jest bardzo podobne. Złożyłam pisemne wyjaśnienie, że to nie moja córka podróżuje bez biletu i że ktoś używa jej danych osobowych. Opisałam dokładnie całą sytuację. Mandatu nie zapłaciłam, ale straciłam tyle nerwów, że nikomu nie życzę - mówi pani Ewelina.
Jak tłumaczy, po tych incydentach poprosiła kontrolerów z piotrkowskiego MZK, by spisali nazwisko jej córki i gdy znów rzekomo będzie podróżowała bez biletu, wezwali policję.
Podobna sytuacja spotkała pana Arka. Wezwano go do zapłacenia mandatu za córki, które emzetkami... nigdy nie podróżują. Zapłacił. Nie miał czasu ani ochoty na dochodzenia i udowadnianie, że jego dzieci nie są oszustami.
Jak to możliwe, że prawie każdy może paść łupem oszusta, który zna nasze dane osobowe i posługuje się nimi w podobnych przypadkach?
Pracownicy biura obsługi klienta przyznają, że młodzi ludzie podróżują bez biletów. Są tacy, którzy podszywają się pod innych, by uniknąć kary. Twierdzą, że z powodu braku możliwości kontroli plecaków kontrolerzy mają związane ręce. Wzywanie policji jest kłopotliwe.
- Weryfikacja danych osobowych odbywa się w ten sposób, że kontroler pyta osobę przyłapaną na podróżowaniu bez biletu i dokumentu potwierdzającego tożsamość dwa razy o dane osobowe. Jeżeli się potwierdzają, to kontroler wypisuje blankiet mandatu. Jeżeli zatrzymany myli się, waha, wtedy wzywana jest policja lub Straż Miejska. Wtedy kara za jazdę bez biletu wzrasta. Ustalenie danych osobowych przez policję kosztuje czterysta złotych. Nie możemy jednak wzywać policji czy Straży Miejskiej zbyt często, bo po pierwsze mają ważniejsze sprawy i nie mogą zajmować się tylko mandatami w emzetkach, a po drugie taka kontrola ze względów bezpieczeństwa musi odbywać się w autobusie, co łączy się jednocześnie z jego zatrzymaniem i opóźnieniem kursu. Sprawdzamy też pismo. Prosimy o czytelny podpis i potem weryfikujemy. Kontroler nie ma prawa zajrzeć do plecaka czy tornistra młodego człowieka. To ułatwiłoby weryfikacje, bo pewnie w plecaku są podpisane zeszyty i ukryte legitymacje - mówi Danuta Puzynowska, kierownik Biura Obsługi Klienta Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Piotrkowie.
Przyznaje również, że najwięcej przypadków "przyłapania" pasażerów podróżujących bez ważnego biletu i dokumentu tożsamości dotyczy młodych ludzi. Tych w wieku szkolnym i studentów. Bywają przypadki celowego, czasem dla zabawy, podszywania się pod kolegów czy koleżanki.
- Przyznaję, że ta weryfikacja jest trudna. Czasem odbywają się konfrontacje po kilku tygodniach, ale kontrolerzy nie zawsze pamiętają twarze tych młodych osób. W ostatnich miesiącach zlokalizowano osobę, która musiała zapłacić dwa mandaty, inna aż pięć - mówi Danuta Puzynowska.
W Piotrkowie "gapowicze" nic nie robią sobie z mandatów. Ci jeżdżący na gapę podszywają się pod kolegów czy koleżanki, znając ich datę urodzenia, adres zamieszkania i imiona rodziców. Weryfikacji danych osobowych nie boją się, ryzykując, że się uda. Najczęściej mają "farta". Za to ci niewinni płacą lub miesiącami udowadniają, że nie są oszustami. Wygląda więc na to, że nawet jeśli nie podróżujesz emzetką, możesz dostać mandat.

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/l...m,1365995,4503

Kamson 08.12.2009 18:44

Ku*wa...
Od września miałem 3 miesięczną karte. Przez cały ten czas ANI RAZ nie trafiłem na kanara... karta skończyła mi sie 4 dni temu (zapomiałem doładować), o czym dowiedziałem sie dziś od... kanara.

Marcinnno 08.12.2009 19:20

Mnie ostatnio złapali jechałem 1 przystanek... z Dworca Głównego pod Galerie Krakowską,myślałem,że skocze z mostu:D ale nie dali się przekupić ani nic :D

Żmijka 08.12.2009 19:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 827426)
Ku*wa...
Od września miałem 3 miesięczną karte. Przez cały ten czas ANI RAZ nie trafiłem na kanara... karta skończyła mi sie 4 dni temu (zapomiałem doładować), o czym dowiedziałem sie dziś od... kanara.

Norma :]

Jeszcze w LO mając te stare karty, SEMESTRALNE (5miechów) dwa razy tak miałam :-P W tym raz ... dzień po skończeniu się karty.

Uroczo :D

StelmiOriginal 08.12.2009 19:52

A nie ma czegos takiego, ze jak zachowujesz ciaglosc doladowan KKM, to jedziesz na Brożka i placisz im 5zł?

Kocur 08.12.2009 21:22

Jak im pokażesz wydruk z doładowania z datą wcześniejszą niż mandat to 5 zł

LoRd 08.12.2009 23:06

Kamson. 7 dych piechota nie chodzi. sprobuj napisac odwolanie. z tego co wiem jest szansa zeby takie cos przeszlo. pisze calkiem serio

kamylsky 01.03.2010 15:49

Mam taką dziwną sytuacje. Jechałem bez biletu wczoraj, kanar sprawdzał bilety, ale wystawil mi mandat z data dzisiejsza na godz. 14.32, zauważyłem to dzisiaj i o 13.30 byłem juz w mpk ;) powiedziałem że nie zapłace tego mandatu bo nie jechalem tym autobusem. Pani powiedziała zebym przyszedl jutro, umowila sie ze mna na dok. godzine, ma byc ten kanar z orginalem mandatu. Powiedziala ze wystawi mi jutro mandat z dobra data. Oczywiscie nie mam zamiaru nic podpisywac. Mial ktos może kiedys taka sytuacje?

krzysiek92 01.03.2010 15:58

ja osobiście miałem 2 razy sytuacje kiedy jechałem autobusem na ,który nie mam karty (tzn KKM mam ale na inne linie którędy tamtędy nie jeżdżą...) kanar podchodzi ja mu podaje kartę on pyka tym urządzeniem potem tekst "Jeszcze raz..." , i "dziękuje"... jebią im się te kontrolery do KKM czy miałem dobry dzień? Miał ktoś tak kiedyś?

Endorfinka 01.03.2010 19:51

Kanarom wyświetla się czy bilet jest ważny czy nie, mogą sprawdzić, na jaką linie, ale zazwyczaj tego nie robią.

piotrek1325 01.03.2010 20:18

Mnie raz łapli i raczej nie dają się przekonać na ugodę...jeśli ktoś nie ma 16 lat to może liczyć na to że jak nie ma dokumentów, albo nie pokaże a powie że ma 15 np czy mniej to go puszczą...bo ponoć jakieś problemy z takimi są :)
Wie ktoś ile kanar ma prowizji od złapanego ?

ladek1989 01.03.2010 20:25

Wie ktoś ile kanar ma prowizji od złapanego ?[/quote]

bodajże 20%, tak jest we Wrocławiu

masada 01.03.2010 20:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotrek1325 (Post 862320)
Wie ktoś ile kanar ma prowizji od złapanego ?

Nie wiem ile, ale na pewno więcej niż kiedyś, albo jakąś wewnętrzną komórkę ma MPK, która ich kontroluje, bo sukinkoty są ostatnio obrzydliwie nieprzekupni, bardzo nie po chrześcijańsku ;D

Ostatnio mnie taki jeden właśnie złapał, zapomniałem też miesięcznego przedlużyć, bardzo miły był, grzecznie odmówił wzięcia w łapę i powiedział, że mu się nie opłaca ryzykować, bo ma z tego pięć dych, nie wiem czy to prawda, ale możliwe, że mpk nie chce wcale na tym zarabiac, tylko ma to funkcję prewencyjną pełnić.

A kiedyś pamiętam jak się wymigałem za 5 złotych, ale to se ne wrati ;)

Sylwek1906 01.03.2010 20:40

Mnie kiedyś złapali jak jechałem doładować karte, pech taki że automat jest oddalony o 1 przystanek, kanar sam zaproponował mi : 'może sie jakoś dogadamy' a ja na niego wyjechałem że tylko by łapówki brali, ludzie sie patrzą na przystanku co sie dzieje a facet do mnie mówi : o czym ty mówisz, jakie łapówki, my nic nie bierzemy, po czym dodał ze i tak mają z tego 10 zł na głowe.

StelmiOriginal 20.07.2010 11:46

Nie wiecie jakie firmy 'kanarskie' działają w Krakowie? I nie wiecie jakie są wymagania? I jaka prowizja z mandatu trafia do kieszeni? :)

Korci mnie ta kwestia hehehe :)

St@chu 20.07.2010 12:28

Takie pytanie mnie zawsze nurtowało... Może ktoś wie...

Czy te czytniki, którymi kanar sprawdza KKM wyświetlają mu jakieś dane osoby, czytaj posiadacza karty?

Czy np. o ile nie zarząda dokumentu potwierdzającego zgodność np. dowodu, czy legitymacji z kartą to można jeździć na karcie syna, córki, matki, ojca, babci, czy sąsiadki?

Póki co nigdy nie zdażyło mi się jeżdżąc MPK, choć ostatnio robię to rzadziej, żeby kanar poprosił o jakiś dokument do weryfikacji czy właściciel KKM i osoba się nią legitymująca to ten sam człowiek.

witorik 20.07.2010 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St@chu (Post 939098)
Takie pytanie mnie zawsze nurtowało... Może ktoś wie...

Czy te czytniki, którymi kanar sprawdza KKM wyświetlają mu jakieś dane osoby, czytaj posiadacza karty?

Czy np. o ile nie zarząda dokumentu potwierdzającego zgodność np. dowodu, czy legitymacji z kartą to można jeździć na karcie syna, córki, matki, ojca, babci, czy sąsiadki?

Póki co nigdy nie zdażyło mi się jeżdżąc MPK, choć ostatnio robię to rzadziej, żeby kanar poprosił o jakiś dokument do weryfikacji czy właściciel KKM i osoba się nią legitymująca to ten sam człowiek.

http://www.kkm.krakow.pl/default.aspx?docId=188

To chyba wszystko wyjaśnia:)

klusek106 20.07.2010 12:40

Tak mozesz jezdzic... tylko sa 2 zasadnicze sprawy ! :D

Nigdy nie dawaj mu tej KKM do reki ! podawaj do tego jego czytnika nie ta strona na ktorej jest imie i nazwisko :D

Chyba ze trafi sie jakis sluzbistwa i spr...

wielokrotnie jezdzilem na nieswojej i nigdy nie bylo problemu podczas sprawdzania (tymi metodami ktore stosuje;d)

Jot 20.07.2010 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez StelmiOriginal (Post 939069)
Nie wiecie jakie firmy 'kanarskie' działają w Krakowie? I nie wiecie jakie są wymagania? I jaka prowizja z mandatu trafia do kieszeni? :)
Korci mnie ta kwestia hehehe :)

Te łachudry biorą podobno po 20 zł prowizji od każdej złapanej osoby, z tego co słyszałem.
Korci cię ta kwestia tylko z ciekawości czy chcesz wstąpić w ich szeregi ?
Bo jak to drugie to nawet się nie przyznawaj.
Dla mnie robota porównywalna z psem, a poza tym to kur.wy straszne są.

palikot 20.07.2010 13:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jot (Post 939123)
Te łachudry biorą podobno po 20 zł prowizji od każdej złapanej osoby, z tego co słyszałem.
Korci cię ta kwestia tylko z ciekawości czy chcesz wstąpić w ich szeregi ?
Bo jak to drugie to nawet się nie przyznawaj.
Dla mnie robota porównywalna z psem, a poza tym to kur.wy straszne są.

Ile? Mi juz pare razy mowili ze 38,50 :-D

Serhean 20.07.2010 13:30

Co do tych czytników KKM , kanar może nie tylko ważność ale również linię na którą mamy wykupiony bilet.
Raz jadąc w 50 dałem karte na której miałem bilet na 128 i mu to urządzonko zapiszczało (karta była ważna) i chciał dać madnat ;p.
Co do prowizji, raz dałem w łape 30 zł a było ich dwóch nie wydaje mi się żeby mieli powyżej dyszki od każdej nałożonej kary.

Kocur 20.07.2010 13:32

jak można iść na kanara ...

podobną kasę można zarobić w różnych galeriach handlowych w butikach czy w innych zawodach cieszących się większym szacunkiem społecznym

Jot 20.07.2010 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 939142)
Ile? Mi juz pare razy mowili ze 38,50 :-D

Szczerze to głęboko mam w poważaniu ile biorą prowizji. Kiedyś te głąby chciały ode mnie 40 zł za dwóch co kontrolowali, bo mówili, że tyle prowizji mają. Nie dostali ani kasy ani nie wypisali mandatu :D Od kilku osób wiem, że ta wersja jest bardziej prawdopodobna.

Siwy_89 20.07.2010 14:10

z większością z kanarów można się dogadać. kwestia 2-3 dyszek.

nie rozumiem, czemu uważacie ich za skur...

Kamil 20.07.2010 14:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 939172)
z większością z kanarów można się dogadać. kwestia 2-3 dyszek.

nie rozumiem, czemu uważacie ich za skur...

a tam, doświadczenie mnie nauczylo ze z wiekszoscią kanarów mozna sie dogadac i nic nie płacić :D

Jot 20.07.2010 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 939172)
z większością z kanarów można się dogadać. kwestia 2-3 dyszek.

nie rozumiem, czemu uważacie ich za skur...

dlatego, że jak zawsze chcę się z nimi dogadać po ludzku to chcą dzwonić na psy :D
Wiele razy spotkałem się z takim zachowaniem, że poprosili innych pasażerów, co nie mieli biletu żeby poszli i kupili do kierowcy albo w automacie i dadzą im spokój. Mnie nigdy takich warunków nie chcieli zaproponować, a sam mówiłem, że mogę tak zrobić. Więc ani nie dostali kasy, ani nie kupiłem biletu, ani nie wlepili mandatu tylko stracili czas.

Siwy_89 20.07.2010 14:30

to dziwna sytuacja, że tylko Tobie nie pozwolili kupić biletu.

W każdym bądż razie pozostali pasażerowie mogą uważać kanarów za porządnych obywateli ;-)

ja do nich nic nie mam, z 5-6 razy mnie złapali i ani razu nie musiałem płacić 71,50 zł.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:48.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl