![]() |
Jeszcze jedno i nie wiem dlaczego nikt nie porusza tego tematu.Przecież należał nam się rzut karny za faul na Biedrzyckim.Wiem,że powtórki były takiej jakości jakby ktoś nagrywał je 15 lat temu jakimś ziemniakiem a Mielcarski postanowił bić się z Węgrzynem o tytuł ślepego komentatora ale tam przecież Wiktor wyraznie jest kopnięty w stopę.
|
Tak, był ewidentny karny i było to widać na powtórce. Kopnięcie w czubek stopy też wcale nie było lekkie. Nie wiem, czy tym meczu był w ogóle VAR?
|
Nie mówiąc o ręce Góralskiego, Łokciu w żebra Biedrzyckiego przy strzale głową w pierwszej połowie i kilku faulach na Rodado które patałach Frankowski przeoczył.
Mimo pomocy sędziego Wieczysta była jak zbieranina amatorów, mam nadzieję że to zakończy ekstazę kilku nawiedzonych z tego forum na dźwięk słowa Kwiecień :) |
Cytat:
Najlepsza akcja była przy ręce jak zawodnicy Wieczystej zaczęli się cofać bo ją widzieli i było kilkanaście sekund konsternacji. Frankowski zawsze był słaby. |
Cytat:
|
Cytat:
Tylko trzeba podskoczyć. |
Cytat:
|
Przecież wytłumaczył dlaczego... Zdaniem Frankowskiego to było zbyt "miękkie", .......nięty i tyle. Królewski powinien kręcić aferę...
|
Znowu Polacy pokazali, ze są tak samo ważni jak zagraniczni gracze. Można powiedzieć, że na przemian albo mecz robią gracze z zagranicy albo Polacy, albo pół na pół. Pokazuje to jak ważna jest równowaga w zespole wbrew pieprzeniu niektórych propagandzistów na forum czy filozofii budowania druzyny na prawie samych Hiszpanach czy innych Brazylijczykach. Wyniki Wisły, z PMSem na czele miażdżą narracje wielu osób z tego forum.
|
Cytat:
|
Cytat:
Na kilkanaście produktów PMS pracujących w Wiśle na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat tak naprawdę nie dał sobie rady i nie sprawdził się długofalowo prawie żaden. A Brzęczek rozczarował totalnie. Nawet Jop nie sprostał realizacji celów w poprzednim sezonie. Może teraz wreszcie będzie pierwszym wyjątkiem od reguły, od wielu, wielu lat. Trzymam za to kciuki. Takie są fakty, w pełni potwierdzające to, co wielokrotnie było tu pisane na temat wartości i jakości PMS. Nie będę już zaczynał obśmiewania wmawiania, że to rzekoma równowaga narodowościowa określa jakość gry drużyny, a nie indywidualne umiejętności i cechy wolicjonalne poszczególnych zawodników, bez względu na to, skąd pochodzą i co mają w paszporcie. Bo to zbyt łatwe. :> To trochę tak, jakby polemizować z twierdzeniem, że samochód pojedzie lepiej, jeśli w baku będzie pół polskiej, pół austriackiej benzyny - bo inaczej "zaburzy się równowaga napędu". :lol: Albo to tak, jakby polemizować z teoryjką, że koncert brzmi dobrze nie dlatego, że wreszcie zgromadzono sensownych muzyków w zespole, którzy potrafią grać i rozumieją nuty, tylko dlatego, że w orkiestrze zachowano właściwą proporcję np. Włochów do Czechów.:rotfl: Hejterka to po prostu jak zawsze przerasta.:evil::lol: |
Z tym samochodem to już pojechałeś.
Reszta - ok - po prostu trzeba zawodników z umiejętnościami i ambicją, oraz sztabu z umiejętnościami i ambicją. Można tylko przywoływać przykłady: - (jedna strona), że piłkarze z III ligi hiszpańskiej mogą mieć większe umiejętności (choć nie zawsze), - (druga strona) że młodzi (choć nie tylko) polscy piłkarze mogą mieć więcej ambicji (czasami) Czyli nie ma sensu kruszyć kopii |
Cytat:
Chciałbym zauważyć że wszyscy młodzi piłkarze którzy faktycznie coś u nas grają to wychowankowie którzy przeszli przez rezerwy. Pisałem zresztą o tym już wielokrotnie. Transferowanie za kasę kolejnych młodych leszczy z trzeciej, drugiej i pierwszej ligi mija się z celem. I tak nie stać nas na prawdziwie utalentowanych... O to była kruszona kopia. Ty pisałeś brednie o Sukiennickim, ja zwracałem uwagę że zamiast wydawać pieniądze na takich leszczy lepiej (i taniej!) żeby grali Kuziemka i Baniowski. Jak nie wypalą to bierzemy kolejnych. To nigdy nie była debata między ojkofobami a miłośnikami polskich talentów, tylko między realistami a ludźmi widzącymi w każdym tlenionym gówniarzu drugiego Błaszczykowskiego. |
Sukiennicki jak by miał trochę ambicji, to mógłby walczyć o pierwszy skład, leń. Liczę, że jak wróci Bozić to już go nawet na ławce nie zobaczę.
Sukiennicki majątek nie kosztował, kontraktu też wysokiego niema, a zapowiadał się nie źle. Glowa nie dojechała. PS. Ciekawi mnie co pisałeś na temat Błaszczykowskiego jak przychodził do mistrzowskiej Wisły na pięcioletni kontrakt z czwartoligowego Rakowa. |
Markusik oczywiście się uruchomił. Piłka nożna jest z jednej strony prostym sportem ale jest to tak złożony proces, że na wielu płaszczyznach się musi wszystko czy prawie wszystko zgadzać, a na koniec może się okazać, że i tak szczęścia zabraknie żeby był wynik. Także super porównanie z wlaniem benzyny do samochodu.
Dupa ciebie mocno boli i tego Jopa. Nie możesz tego wytrzymać że chłop znikąd robi lepsze wyniki niż twoj Wielki guru z zachodu po Wyższej szkole trenerskiej ukończonej na Oxfordzie. Żeby grali Polacy dobrze, a przede wszystkim u nas ostatnimi laty jest dużo młodych Polaków, bo na dobrych starszych nas nie stać, to przede wszystkim musi być ktoś kto ich rozwinie bo logiczne jest, że taki piłkarz ma duże braki i musi się rozwijać, a jakby tych braków wiele nie miał to na pewno do Wisły nie trafi. I tu jest rozwiązanie zagadki. Pojawił się Jop który pozytywnie wpływa na rozwoj pilkarzy. I tych starszych ale co szczególnie ważne, tych młodych. Dzięki temu, że Jop ogarnia to drużyna wygląda jak wygląda. Praktycznie każdy robi progres, chyba nikt nie zaliczył regresu. To różni Jopa od tych wszystkich Brzeczkow i Rude. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:37. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl