Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   30. kolejka, Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wisła Kraków, 25 kwietnia 2025, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11100)

Patryko 28.04.2025 11:17

Mnie nieco zmartwiło tłumaczenie Jopa, że takie błędy (Letkiewicza) będą się zdarzać przy sposobie gry, jaki chce prezentować Wisła. Ja rozumiem, że chcemy wyciągać ze swojej połowy drużyny bunkrujące się tam w dziesięciu, ale nie na mega mokrym boisku, które też nie było jakoś specjalnie równe. Czasem lepiej po prostu wybić na pałę, niż stracić frajerską bramkę.

Nie dostosowujemy stylu gry do słabych technicznie piłkarzy, tylko słabi technicznie piłkarze mają się dostosować do gry przeznaczonej dla drużyn na dużo wyższym poziomie technicznym. Ma to sens.

stary dziad 28.04.2025 11:30

Tu kluczowa jest ocena ryzyka, umiejętność zauważenia że czerwona linia jest już przekroczona.
Obiektywnie, sytuacja bezpośrednio przed utratą gola powinna wytworzyć odruch - nie kombinuj, wy......l piłeczkę.
To powinni przepracować na treningu.

sandomingo 28.04.2025 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1646244)
Podanie od bramkarza do rywala i zawodnik kryty przed dwóch obrońców strzelający bramkę głową to nie jest dla kibica Wisły nowość, że tak to ujmę.

Absolutnie nie jest to nowość, jak piszesz.
Za to jak zwykle inwencją twórczą wykazał się w tej sytuacji nieoceniony redaktor Bartek Karcz, który oceniając występ Alana Urygi zwolnił go z odpowiedzialności za straconą bramkę gdyż:

a) Alan nie był odpowiedzialny za krycie
b) przeciwnicy wypowiadali się.z uznaniem o jego grze.

Szneka 28.04.2025 11:45

Tak jak lubię Karcza tak nie rozumiem jego fascynacji grą Urygi. Ani razu z tego co pamiętam nie miał do niego uwag. Bramka jak najbardziej na jego i Jarocha konto

Jagul 28.04.2025 11:55

Uryga to cytując klasyka żelbetonowy kloc, który regularnie popełnia szkolne błędy w ustawieniu.
Jeśli ktoś chce zrozumieć skąd fascynacja Karcza jego grą to polecam prześledzić nazwisko redaktora, któremu Uryga udziela wywiadów.

Szneka 28.04.2025 11:58

Jagul rozumiem. raczej redaktor Karcz jest obiektywny ale w stosunku do Alanika nie.coś bliższego ich łączy? rodzina? przyjaźń?

Karherop 28.04.2025 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646245)
Mnie nieco zmartwiło tłumaczenie Jopa, że takie błędy (Letkiewicza) będą się zdarzać przy sposobie gry, jaki chce prezentować Wisła. Ja rozumiem, że chcemy wyciągać ze swojej połowy drużyny bunkrujące się tam w dziesięciu, ale nie na mega mokrym boisku, które też nie było jakoś specjalnie równe. Czasem lepiej po prostu wybić na pałę, niż stracić frajerską bramkę.

Nie dostosowujemy stylu gry do słabych technicznie piłkarzy, tylko słabi technicznie piłkarze mają się dostosować do gry przeznaczonej dla drużyn na dużo wyższym poziomie technicznym. Ma to sens.

W przypadku Letkiewicza, każdy taki blad boli, ale co ważniejsze będzie go czegos uczyć. Nic tak nie uczy jak swoje błędy.

Patrzac na repertuar błędów z tego sezonu to w zasadzie każdy powtórzył się (póki co) tylko raz

Bramka przy krotkim slupku (ze Stala SW)
Dostkniecie reka za polem karnym + nonszalanckie wybicie (Gornik Ł)
Wrzucenie sobie pilki za kołnierz (mozna bylo piastkowac, Odra Opole)
Fatalne podanie przy wyprowadzeniu (TBB)

Jakbym mial jednak ocenic 70% jego spotkan to obylo sie praktycznie bez żadnych jego błędów, a w polowie tych spotkan dał nam cos extra czego nie dawal ani Broda, Raton, Cziczkan czy chocby w 1 sezonie w 1 lidze Bieganski.

Potencjal rozwojowy ma co najmniej na takim (jak nie większym) poziomie co Mateusz Lis

krysztal 28.04.2025 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1646254)
W przypadku Letkiewicza, każdy taki blad boli, ale co ważniejsze będzie go czegos uczyć. Nic tak nie uczy jak swoje błędy.

Patrzac na repertuar błędów z tego sezonu to w zasadzie każdy powtórzył się (póki co) tylko raz

Bramka przy krotkim slupku (ze Stala SW)
Dostkniecie reka za polem karnym + nonszalanckie wybicie (Gornik Ł)
Wrzucenie sobie pilki za kołnierz (mozna bylo piastkowac, Odra Opole)
Fatalne podanie przy wyprowadzeniu (TBB)

Jakbym mial jednak ocenic 70% jego spotkan to obylo sie praktycznie bez żadnych jego błędów, a w polowie tych spotkan dał nam cos extra czego nie dawal ani Broda, Raton, Cziczkan czy chocby w 1 sezonie w 1 lidze Bieganski.

Potencjal rozwojowy ma co najmniej na takim (jak nie większym) poziomie co Mateusz Lis

Problem w tym czy spotka na swojej drodze takiego "Kowala" jak miał szczęście spotkać Lis.
Nie wydaje mi się aby Załuska był aż takim fachmenem.

wolfy 28.04.2025 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 1646247)
Absolutnie nie jest to nowość, jak piszesz.
Za to jak zwykle inwencją twórczą wykazał się w tej sytuacji nieoceniony redaktor Bartek Karcz, który oceniając występ Alana Urygi zwolnił go z odpowiedzialności za straconą bramkę gdyż:

a) Alan nie był odpowiedzialny za krycie
b) przeciwnicy wypowiadali się.z uznaniem o jego grze.

Noty Karcza to jest taki humor z zeszytów. Wg. Niego Uryga nie jest niemal nigdy winien bramek które zawala. Z Chrobrym rok temu winny był np. Raton, bo nie przebiegł połowy boiska i nie odebrał piłki kolesiowi który uciekł Alanowi. No i tak się to kręci.
Zresztą, przy Alfaro napisał że powinno się zamiast niego ogrywać Sukiennickiego, a przy Sukiennickim - że rozegrał bardzo słaby mecz. Także tak.

Ja jeszcze pamiętam jak po słabszym meczu wylewali wiadra pomyj z Knurą na Duarte, bo po co nam taki leszcz jak są Starzyński, Kuziemka i Sukiennicki. Świetnie się zestarzało...

Adryan 28.04.2025 16:16

Jakby się uprzeć z tym wrzuceniem sobie piłki za kołnierz to dwa razy taki błąd popełnił, bo jeszcze z Wartą, ale tym razem się zrehabilitował o milimetry, więc błędy robi, do meczu z Termalicą jednak te blędy w zasadzie nie byly aż tak bardzo wpływające na wynik meczu i ani razu nie goniliśmy wyniku, w przypadku meczu z Niecieczą to akurat wyszło tak, że przez jego błąd musieliśmy gonić wynik zamiast grać swoje, bo ten mecz by zupełnie inaczej wyglądał gdyby nie ta bramka akurat.
No ale młody jest to trochę inaczej się go ocenia, my zresztą też do bramkarzy to nie mamy za bardzo szczęścia, bo jak nie Pawełek, albo Pareiko, to Lis, przez Ratona aż do Letkiewicza. Nigdy nie porównałbym i nie zestawił nich wszystkich kto ile bramek zawalił, a kto ile uratował, ale taki jest fakt, że zawsze jakąś lipę musieli wpuścić.

Drozd 28.04.2025 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646245)
Mnie nieco zmartwiło tłumaczenie Jopa, że takie błędy (Letkiewicza) będą się zdarzać przy sposobie gry, jaki chce prezentować Wisła. Ja rozumiem, że chcemy wyciągać ze swojej połowy drużyny bunkrujące się tam w dziesięciu, ale nie na mega mokrym boisku, które też nie było jakoś specjalnie równe. Czasem lepiej po prostu wybić na pałę, niż stracić frajerską bramkę.

Nie dostosowujemy stylu gry do słabych technicznie piłkarzy, tylko słabi technicznie piłkarze mają się dostosować do gry przeznaczonej dla drużyn na dużo wyższym poziomie technicznym. Ma to sens.

Błąd nie wynikał z deficytów technicznych Letkiewicza, z tego wynikało niecelne podanie do przeciwnika w drugiej połowie. Przy bramce zła była decyzja o krótkim zagraniu do środka. Co niby miał z tą piłką zrobić adresat podania? To trzeba było wywalić byle dalej po podaniu Łasickiego i tyle. A nie szukać kwadratowych jaj.

adam_09 29.04.2025 10:33

Przecież Letkiewicz miał dość czasu aby samodzielnie ją wywalić w okolice koła środkowego. Nie róbmy jaj.

Maine_Coon 29.04.2025 11:35

Dobrze że popełnił ten błąd, już więcej go nie popełni. Tak się kształtuje bramkarzy

skarabeus 29.04.2025 12:06

Letkiewicz ma 18 lat. Nie 38. Czy 58.
I popelni jeszcze kilka bledow, ktore beda nas kosztowac bramke. Kazdy bramkarz takie bledy popelnia, popelnial i bedzie popelnial.
Roznica jest taka, ze Letkiewicz w wieku 18 lat jest w stanie tez wyciagac pilki, ktore jakby puscil nikt nie mialby do niego pretensji. I z uwagi na wiek, ma mnostwo czasu na wyciaganie wnioskow ze swoich bledow.
Wiec zejdzcie z chlopaka. Nie on jest naszym problemem, ale momentami duza niemrawosc z przodu i brak skutecznosci.

Arkadiusz.Czerepach 29.04.2025 12:35

z tym błedem bym sie tak nie rozpedzał, chyba jesteście pod przemożnym wpływem kazka wegrzyna

łasicki wsadził go na mine

Patryko 29.04.2025 12:54

Po prostu oglądaliśmy mecz.

Mógł podjąć w tej sytuacji co najmniej dwie decyzje, wybrał najgorzej, jak mógł. Bramka jest w 100% jego winą.

Markus 29.04.2025 14:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1646249)
Uryga to cytując klasyka żelbetonowy kloc, który regularnie popełnia szkolne błędy w ustawieniu.
Jeśli ktoś chce zrozumieć skąd fascynacja Karcza jego grą to polecam prześledzić nazwisko redaktora, któremu Uryga udziela wywiadów.

Mnie niedawno jeden z byłych piłkarzy Wisły próbował przekonywać, że Uryga jest szybkim obrońcą, a jako przykład przywoływał rzekome wyniki testów fizycznych w zespole i fakt, że jest dużo szybszy niż Biedrzycki. :rotfl:

Jeśli na podstawie porównania do Biedrzyckiego u nas w klubie orzeka się, kto jest wartościowym obrońcą, a kto nie, to nie mam pytań i niczemu się już nie dziwię. :evil:

Patryko 29.04.2025 14:18

Czyli te przegrane pojedynki biegowe, tuż po wrzuceniu piłki za naszą linię obrony, to tylko złudzenie?

Markus 29.04.2025 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646312)
Czyli te przegrane pojedynki biegowe, tuż po wrzuceniu piłki za naszą linię obrony, to tylko złudzenie?

Skoro piramidalne złudzenia może mieć Karcz, część forumowiczów robiąca na przykład i z Sukiennickiego prawdziwy dynamit, a z Hiszpanów zawodników niezdolnych do grania przy niskich temperaturach, więc i to w jakiejś alternatywnej rzeczywistości może być zwykłym złudzeniem.:evil::>:-D

Vuko 29.04.2025 16:52

Letkiewicz, mając przed są dwa żelbetonowe kloce, i tak gra dobrze.

Drozd 29.04.2025 19:48

Letkiewicz ma duże możliwości jest dobry technicznie, natomiast ewidentnie ma czasem za dużo luzu. W Opolu przez ten luz wrzucił sobie piłkę do bramki, z Pogonią prawie dostał za kołnierz z pod linii autowej, a w Niecieczy sam sobie strzelił bramkę. Wtedy kiedy dostał czerwień też mógł spokojnie od razu wybić byle gdzie ale chciał przykozaczyć i się urwał. Większość jego błędów wynika nie z braku umiejętności tylko z braku skupienia i jak ktoś pisał nieumiejętności szacowania ryzyka. Bądźmy dobrej myśli, że to kwestia wieku, a nie immanentna cecha. Boniedawno mieliśmy już bramkarza który bronić potrafił, ale często robił rzeczy niewytłumaczalne i niebezpieczne dla drużyny.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl