Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   15. kolejka, Wisła Kraków - GKS Tychy, 4 listopada 2024, 19:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11055)

wolfy 04.11.2024 23:22

Mamy dwóch młodych zawodników którzy zagrali dobry mecz - Letkiewicza i Kutwę. Naprawdę nie trzeba na siłę ciągnąć Sukiennickiego za uszy.

leszekpw 04.11.2024 23:26

Dzis na plus wielki Letkiewicz. Plus Kutwa, jednak Igbe (musiał byc cofniety wobec braku Carbo) ale nie notował wielu strat. Uryga tez nadspodziewanie dobrze. Reszta dramat.

El'kabat 04.11.2024 23:27

Brawo dla Tychów bo byli lepsi i dobrze, że chociaż 1 pkt mamy.

Co do meczu - tak jak przed meczem mówiłem, że jak wysokie kursy to może być wtopa albo remis i co raz bardziej mi to wygląda na zarobkową spółdzielnię Dawidowskiego w tym zespole. Podobnie było w Łęcznej.

emjot 04.11.2024 23:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 1638105)
Goku posłużył mi tylko do pokazania, jakim absurdem było podpisywanie zawodnika Freda.

Niechciany u nas (i słusznie) Goku okazał się dla Wieczystej piłkarzem lepszym niż Duarte, który został podpisany na 2 lata na podstawie wybitnego systemu skautingowego obsługiwanego przez równie wybitnego chłopaczka po AGH.

Jeżeli Fredziu jest pierwszym zmiennikiem to znaczy że albo Jop odleciał albo też forma pozostałych zawodników jest iście dramatyczna, co również stawia sztab szkoleniowy w nieciekawym świetle.
Natomiast patrząc na formę i sposób gry rezerw to wygląda na to, że Wisła jest po prostu przeżarta rakiem bylejakości.

inni potencjalni skrzydłowi to:
Piotruś - popsuty
Młyński - ratuj się kto może (poza tym ostatnio w rezerwach to on robi za napastnika)
Kuiemka -.... no samobójcą jednak Jop nie jest skoro go nie wystawił...

i tyle
tak że tak
ps. w rezerwach na boku grywa jeszcze Baniowski - taaa
i czasem Tokarczyk

no nie ma w czym rzeźbić

d 05.11.2024 00:42

Niestety, ten mecz dość wyraźnie pokazał to, co najtrudniej przyjąć do wiadomości - brakuje nam całościowo jakości piłkarskiej.

Możemy z teoretycznie lepszymi TBB i Płockiem usiłującymi normalnie grać w piłkę dominować i na luzie wygrywać, natomiast na rywali takich jak dzisiejszy brakuje, dosłownie, wykończenia. Jop trochę rzeczy poprawił, ale to wszystkiego nie załatwi, zresztą trudno od tak niedoświadczonego trenera tego oczekiwać. Nie ma umiejętności na przebijanie takich autobusów (słusznie zauważono że Moskal przegrałby to 0-1, dodam że Sobolewski przegrałby 0-3) i niestety takimi meczami przegrywa się awans. Z Głogowem, Stalówką i Polonią będą pewnie podobne męczarnie.

Indywidualnie: najlepszego bramkarza jakiego mamy na stanie widać bardzo skrzętnie przed publiką ukrywano, co dużo mówi o "budowie" drużyny.

Jagul 05.11.2024 05:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1638086)
Taaa i ta drużyna środka tabeli walnęła lidera i wicelidera.

Tychy dzisiaj zagrały dobry aktywny mecz i nadążały do samego końca, a my mieliśmy w środku ślamazarę Sukiennickiego, który więcej przeszkadzał niż pomagał, dotykał po 7 razy piłkę zanim coś z nią zrobił. James nie miał z kim grać, dlatego zaczął się gubić.

Brakło Kutwy w środku pola, który ma potencjał na świetnego defensywnego pomocnika :D

bódyń 05.11.2024 07:12

Braki na skydlach. Duarte to jakis zart, Alfaro ubiera czpke niewidke.
Bez Carbo to nie ma srodka pomocy.
Walka moze udana o baraze.

As 05.11.2024 08:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1638077)
To Jop nie ma Duarte na treningu caly tydzień? Nie widzi jak dramatycznie gra, ze go wpuszcza? A może na treningach jest tak cudowny a w spotkaniu jakimś dziwnym trafem nie?
Dalej jestem zdania, že Jop dziś nie pomógł zmianami i jak ktoś wcześniej wspomniał, był mało elastyczny.
Czyżby król jednej taktyki? No nie, jednak trzeba ją w jakimś stopniu dostosować do przeciwnika. Zobaczymy do końca sezonu, jak to będzie wygladało.

Ja na treningi nie chodzę, nie wiem jak się prezentuje. Może jest świetny.

To byłby nawet jakiś argument gdyby zdjęci zawodnicy grali lepiej od zmienników ale grali taką samą ujnie. Cała drużyna z resztą grała tak samo źle więc to nie był problem tylko zmienników.

Ja wiem, że najłatwiej jest skanalizować frustrację na trenera ale po tym akurat meczu to zawodnicy ponoszą winę za wynik. No chyba że myślimy że winą trenera jest że James dawał za długie podania, że Mikulec zagrywał nie w tempo, że Kiss wrzucał piłki do przecinków. Ja osobiście wątpię że Jop im tak kazał.

As 05.11.2024 08:49

Plus meczu taki, że Letkiewicz pokazał że zasługuje na grę bo jest dobry a nie dlatego że jest młodzieżowcem.

Karherop 05.11.2024 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1638108)
Wybielasz Sukiennickiego. James musiał go non stop asekurować, mimo że to on jest zdecydowanie lepszy w ofensywie. Jestem też pewny że miał więcej odbiorów i wygrał więcej główek, mimo znacznie gorszych warunków fizycznych.

Wybielam tak samo jak i Jop. Wiemy co powiedział na konferencji.

Można i trzeba ganić go za decyzyjność, holowanie piłki, jeszcze kilka innych aspektów gry, tyle że ja nie wiem czy wczoraj miał być bardziej 8 czy 6. Nie wiemy jakie miał zadania. Środek totalnie nie funkcjonował począwszy od Rodado na 10 kończąc na tym co robili James z Sukiennickim.

Założony pressing Tyszan działa perfekcyjnie, mimo ich realnie marnej jakości piłkarskiej.

Arked 05.11.2024 08:50

Mecz wyglądał jakby murawa przeszkadzała nam w grze. Tylko, że my mamy najlepszą murawę w Polsce...

W xG kolejny słaby mecz. Wg mnie to symptom ogólnego spadku formy zawodników. Na plus w tym meczu Letkiewicz, który powoli udowadnia, że nie gra tylko dlatego, że jest młodzieżowcem i po prostu można na nim polegać.

https://i.ibb.co/1XJt04K/Zrzut-ekran...-05-084609.png

sandomingo 05.11.2024 09:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1638123)

W xG kolejny słaby mecz. Wg mnie to symptom ogólnego spadku formy zawodników.

Spadku? To by znaczyło, że szczyt formy miał kiedyś miejsce? Jakoś nie dało się tego szczególnie zauważyć, niestety.
I nie przywołujcie tutaj meczu z Niecieczą, bo chwilę potem był beznadziejny mecz z Łęczną. Szczyt nie może trwać tak krótko.

Jeżeli rywal nie zabrudzi pieluchy i wychodzi na Wisłę agresywnie to wiadomo, że mecz będzie ciężki.

wolfy 05.11.2024 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638122)
Wybielam tak samo jak i Jop. Wiemy co powiedział na konferencji.

Można i trzeba ganić go za decyzyjność, holowanie piłki, jeszcze kilka innych aspektów gry, tyle że ja nie wiem czy wczoraj miał być bardziej 8 czy 6. Nie wiemy jakie miał zadania. Środek totalnie nie funkcjonował począwszy od Rodado na 10 kończąc na tym co robili James z Sukiennickim.

Założony pressing Tyszan działa perfekcyjnie, mimo ich realnie marnej jakości piłkarskiej.

Dobrze że to zauważyłeś - Jop bronił Sukiennickiego. Stwierdził że nie ustawia się jak Carbo i nie ma odbiorów jak Carbo. Ja bym napisał że 3/4 pomocników w tej lidze nakrywa go czapką, nie tylko Carbo.

Jeżeli on zaakceptuje bylejakość to może powoli się pakować, ale zakładam że po prostu prawdę zachowa dla samego zawodnika. Jak zwrócisz uwagę, to zwykle jak Tychy wychodziły z piłką Sukiennicki pozorował grę. Czasem nawet schodził na skrzydło. Nie sądzę żeby takie były wytyczne Jopa, zwłaszcza pamiętając co wcześniej graliśmy.

Po prostu nędzny piłkarz.

Za to Letkiewicz i Kutwa - no, przyznam że ich ostatnia forma robi wrażenie. W tym momencie nie ma nawet argumentów że ktoś z konkurencji jest lepszy. To jak Kutwa sfaulował pod koniec taktycznie na żółtą w środku pola - profesura. Letkiewicz to wg. mnie najlepszy piłkarz meczu, serio nam go wyciągnął.

Przy okazji głupich decyzji Jopa - po co było wpuszczać Dudę skoro jest (jak sam twierdzi) niegotowy do gry? Dla taniego poklasku trybun?

P.S. To pokazuje też jak dziurawą i źle zbudowaną mamy kadrę. Wypada Carbo i nie ma żywcem kogo wpuścić, tylko mameje jak Sukiennicki czy Dziedzic. Mamy mega fart że Kutwa tak gra, bo ze stoperami też byłby dramat. Radosne przedłużenie Łasickiego, ściągnięcie Biedrzyckiego - kretyńska polityka.
W środku mamy nędznych Sapałę, Fazlagicia, Sukiennickiego, Dziedzica, Talara- żaden nie prezentuje pierwszoligowego poziomu na walkę o baraże chociaż. Przedłużenie Talara to też majstersztyk...
Znowu 40-tu chłopa w kadrze i nie ma komu grać. Wincyj Polaków, najlepiej młodych...

Arked 05.11.2024 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 1638125)
Spadku? To by znaczyło, że szczyt formy miał kiedyś miejsce? Jakoś nie dało się tego szczególnie zauważyć, niestety.
I nie przywołujcie tutaj meczu z Niecieczą, bo chwilę potem był beznadziejny mecz z Łęczną. Szczyt nie może trwać tak krótko.

Jeżeli rywal nie zabrudzi pieluchy i wychodzi na Wisłę agresywnie to wiadomo, że mecz będzie ciężki.

Jeśli patrzysz tylko przez pryzmat mocno losowych wyników to tak. Ale to pod koniec kadencji Moskala i większość kadencji Jopa dominowaliśmy nad większością rywali, stwarzając wiele jakościowych sytuacji. I właśnie kontekście stwarzanych sytuacji tak słabo jak z Płockiem i Tychami jeszcze w tym sezonie nie graliśmy. Chyba w każdym meczu ligowym, aż do meczu z Płockiem nasze xG było wyższe niż 2.

sandomingo 05.11.2024 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1638128)
Jeśli patrzysz tylko przez pryzmat mocno losowych wyników to tak. Ale to pod koniec kadencji Moskala i większość kadencji Jopa dominowaliśmy nad większością rywali, stwarzając wiele jakościowych sytuacji. I właśnie kontekście stwarzanych sytuacji tak słabo jak z Płockiem i Tychami jeszcze w tym sezonie nie graliśmy. Chyba w każdym meczu ligowym, aż do meczu z Płockiem nasze xG było wyższe niż 2.

Dwa ostatnie mecze łączą ze sobą brak Carbo (w Płocku zszedł dosyć szybko) oraz bardzo słaba gra skrzydłowych.
Tutaj pewnie jest źródło aktualnych problemów. Z naciskiem na słowo "aktualnych", bo samych problemów jest dużo więcej a ich źródło znajduje się w gabinetach na R22.

FraMat 05.11.2024 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638122)
Wybielam tak samo jak i Jop. Wiemy co powiedział na konferencji.

Można i trzeba ganić go za decyzyjność, holowanie piłki, jeszcze kilka innych aspektów gry, tyle że ja nie wiem czy wczoraj miał być bardziej 8 czy 6. Nie wiemy jakie miał zadania. Środek totalnie nie funkcjonował począwszy od Rodado na 10 kończąc na tym co robili James z Sukiennickim.

Też byłem wczoraj zaskoczony sposobem gry naszego środka.
Przy braku Carbo, ani Igbekeme, ani Sukiennicki, ani tym bardziej Rodado nie sprawiali wrażenia jakby mieli zadania na pozycji 6.
Przy czym to Igbekeme bardziej wyglądał na 6, a Sukiennicki na 8.
Co i tak wychodziło bardzo słabo.
Chociaż, gdyby Sukiennicki na początku II połowy strzelił bramkę mówilibyśmy teraz inaczej.

Może trzeba, przy braku Carbo, przejść na system gdy bardziej defensywny? z dwoma zawodnikami środka pola mającymi zadania defensywne? Tyle, że takich nie ma.
W tej perspektywie cieszy powrót Dudy. Oby szybko doszedł do najwyższej formy.

wolfy 05.11.2024 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638130)
Też byłem wczoraj zaskoczony sposobem gry naszego środka.
Przy braku Carbo, ani Igbekeme, ani Sukiennicki, ani tym bardziej Rodado nie sprawiali wrażenia jakby mieli zadania na pozycji 6.
Przy czym to Igbekeme bardziej wyglądał na 6, a Sukiennicki na 8.
Co i tak wychodziło bardzo słabo.
Chociaż, gdyby Sukiennicki na początku II połowy strzelił bramkę mówilibyśmy teraz inaczej.

Może trzeba, przy braku Carbo, przejść na system gdy bardziej defensywny? z dwoma zawodnikami środka pola mającymi zadania defensywne? Tyle, że takich nie ma.
W tej perspektywie cieszy powrót Dudy. Oby szybko doszedł do najwyższej formy.

Duda szybko nie wróci - słowa Jopa. Dużo pracy przed nim.
Niestety. Bardzo by się teraz przydał.

Sukiennicki to w ogóle był wszędzie gdzie nie powinien.
A co do gola - to akurat nie ma go za co chwalić. Kiakos i Alfaro stworzyli mu idealną okazję a ten źle strzelił, na poziomie bramkarza. Sorry, to nie jest argument - plącze się bez sensu z przodu i nic sensownego z tego nie wynika, a w fazie obronnej mamy lej po bombie...

Karherop 05.11.2024 09:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638130)
Może trzeba, przy braku Carbo, przejść na system gdy bardziej defensywny? z dwoma zawodnikami środka pola mającymi zadania defensywne? Tyle, że takich nie ma.
W tej perspektywie cieszy powrót Dudy. Oby szybko doszedł do najwyższej formy.

Brakuje to najbardziej drugiego wahadlowego (bo Mikulec by myślę że by ogarnął) bo można zniwelować kiepska jakość środka zagęszczając ta strefę. Trójka stoperow też by się znalazła.

Przy tej formie skrzydłowych nie zdziwię się jak będzie coś takiego kiełkować w głowie Jopa, tym bardziej że nawet w 1 lidze próbowaliśmy podobnych eksperymentów (choćby w PP w 2022r z Puszcza).

Może też się okazać że Carbo wyzdrowieje i wrócimy do bazowego ustawienia środka. Tyle że i z Carbo nie tak dawno poddaliśmy sie warunkom narzuconym w Łęcznej.

leszekpw 05.11.2024 09:51

Dokładnie. Nie wykorzystać takiej setki jaką stworzył mu Alfaro...

FraMat 05.11.2024 10:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1638136)
Dokładnie. Nie wykorzystać takiej setki jaką stworzył mu Alfaro...

Nie przesadzaj z tą setką. to było jednak trochę przed polem karnym, a nie sytuacja dwa metry od bramki.
A bramkarz GKS też popisał się w tym meczu kilkoma świetnymi interwencjami.

leszekpw 05.11.2024 10:12

Odległość od bramki nie jest wskaźnikiem czy sytuacja jest stuprocentowa. W mojej ocenie była. Wystarczyło dobrze przymierzyć gdzie trzeba, no ale do tego trzeba minimum techniki. A bramkarz od tego jest. Tak strzelać by nie dać mu szans na wykazanie się.

sandomingo 05.11.2024 10:23

Twierdzenie, że to była sytuacja stuprocentowa jest absurdalne.
Chłop dostał piłkę 17 metrów od bramki. Był nieatakowany ale jednak w świetle bramki miał kilku przeciwników.
Oczywiście, że powinien to strzelić ale w żadnym razie nie była to "setka".

Karherop 05.11.2024 10:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1638144)
Odległość od bramki nie jest wskaźnikiem czy sytuacja jest stuprocentowa. W mojej ocenie była. Wystarczyło dobrze przymierzyć gdzie trzeba, no ale do tego trzeba minimum techniki. A bramkarz od tego jest. Tak strzelać by nie dać mu szans na wykazanie się.

Patrząc na zagęszczenie światła bramki to nie, nie była. W dodatku to nie było zaskakujące uderzenie tylko wszyscy tego oczekiwali.

Przypuszczam że xG poniżej 0.2

leszekpw 05.11.2024 10:38

Ok, semantyka. Niemniej była to jedna z nielicznych dobrych okazji na strzelenie bramki, którą powinien wykorzystac.

Patryko 05.11.2024 10:39

Do tego strzelał z lewej nogi, czyli chyba jego gorszej. Daleko tej sytuacji było do setki, gdyby strzelającym był taki Rodado, to sytuacja 50/50. W przypadku pozostałych naszych zawodników, to jak powiedział Karherop, xG na poziomie 0,2.

wolfy 05.11.2024 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638151)
Do tego strzelał z lewej nogi, czyli chyba jego gorszej. Daleko tej sytuacji było do setki, gdyby strzelającym był taki Rodado, to sytuacja 50/50. W przypadku pozostałych naszych zawodników, to jak powiedział Karherop, xG na poziomie 0,2.

Tylko tu powstaje pytanie - po co nam taki "ofensywny" Sukiennicki?
Odpowiedź - po nic. Jak Carbo jest zdrowy to ma zerowe szanse na grę, jak Carbo wypada to jest dramat w środku pola...

A to była odpowiedź na stwierdzenie FraMata że "jakby strzelił...". Ale nie strzelił w dobrej sytuacji którą wypracowali mu Kiakos i Alfaro (moim zdaniem to nie była setka). Strzelił źle, na wysokości idealnej dla bramkarza - gdyby strzelił kozłem albo w okienko byłby gol. Ale wiadomo że by wtedy pewnie nie trafił w bramkę...

Ot, kolejny "ofensywny" młody talent - biega bez sensu, dubluje pozycje, zero zysku doa zespołu.

Przy czym skrzydła (zwłaszcza zmiennicy) też zagrały źle, ale w środku był po prostu dramat którego nie oddaje wynik meczu. Powinniśmy to przegrać i nikt uczciwy by nie napisał że niesłusznie. Słabe Tychy nas zdominowały jak ŁKS.

krysztal 05.11.2024 11:02

He he widzę że winny już naznaczony,co by się nie działo na boisku złego wszystko będzie z winy Sukiennickiego.
Ciul z tym,że sam Alfaro miał straty po których śmierdziało golem,ciul z tym,że Baena tez tak tracił a potem truchtał sobie pozorując powrót do obronny,nieważne.... Winny Sukiennicki.


Ps.Setkę to miał Alfaro z Łęczna a nie Sukiennicki we wczorajszym meczu.

leszekpw 05.11.2024 11:04

Tak Sukiennicki był najsłabszym ogniwem wczoraj.

wolfy 05.11.2024 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1638155)
He he widzę że winny już naznaczony,co by się nie działo na boisku złego wszystko będzie z winy Sukiennickiego.
Ciul z tym,że sam Alfaro miał straty po których śmierdziało golem,ciul z tym,że Baena tez tak tracił a potem truchtał sobie pozorując powrót do obronny,nieważne.... Winny Sukiennicki.


Ps.Setkę to miał Alfaro z Łęczna a nie Sukiennicki we wczorajszym meczu.

Tak, winny jest Sukiennicki bo zagrał katastrofalny mecz. To nie jest kwestia pastwienia się nad nim (ot, zwykły ligowy leszcz) tylko zauważenia że mamy poważny problem w środku pola i że trzeba go naprawić. Najlepiej zanim złapiemy negatywną serię.

Mniej ważną częścią rozwiązania, wbrew pozorom, jest ew. posadzenie pseudotalentu na ławie - gdzie jego miejsce. O wiele ważniejsze jest znalezienie rozwiązania w środku pola - albo personalnego (kadra jest kretyńsko zbudowana wię o to trudno), albo poprzez zmianę ustawienia. Sorry, Tychy jechały z nami wczoraj jak z kupą gnoju, a to nie jest ligowy top.

A Twoje tanie i niskich lotów ironizowanie jest całkowicie niemerytoryczne i nie wnosi nic do dyskusji. Szok i niedowierzanie - winny totalnemu chaosowi w środku pola jest cienki zmiennik który nawet nie próbuje wywiązuwać się ze swoich obowiązków...

Karherop 05.11.2024 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1638154)
Tylko tu powstaje pytanie - po co nam taki "ofensywny" Sukiennicki?
Odpowiedź - po nic. Jak Carbo jest zdrowy to ma zerowe szanse na grę, jak Carbo wypada to jest dramat w środku pola...
(...)
Przy czym skrzydła (zwłaszcza zmiennicy) też zagrały źle, ale w środku był po prostu dramat którego nie oddaje wynik meczu. Powinniśmy to przegrać i nikt uczciwy by nie napisał że niesłusznie. Słabe Tychy nas zdominowały jak ŁKS.

Nie zremisowalismy przez postawę jednego zawodnika i przez wymianę jednego ogniwa ten mecz by się dla nas lepiej nie ułożył. Carbo grał też z ŁKSem, Warta czy z Łeczna.

Zagraliśmy zły mecz na wielu płaszczyznach. Ilość strat była potężna w zasadzie w każdej formacji poza środkiem obrony.

Bywały mecze które nam zawaliła jedna interwencja, albo fatalny dzień jednego zawodnika (np Colley kiedyś z ŁKS) tutaj mieliśmy bezbramkowy remis w którym główne pretensje należą się równo każdej formacji, szczególnie że Tychy miały autostradę na bokach z czego nie potrafiliśmy zupełnie skorzystać.

Sukiennicki się miota na boisku z ale dopiero co miotał się też Kutwa. Niech Jop myśli jak to poprzestawiać żeby zawodnicy lepiej się dostosowali do warunków boiskowych i zadań jakie mają do wykonania.

wolfy 05.11.2024 11:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638158)
Nie zremisowalismy przez postawę jednego zawodnika i przez wymianę jednego ogniwa ten mecz by się dla nas lepiej nie ułożył. Carbo grał też z ŁKSem, Warta czy z Łeczna.

Zagraliśmy zły mecz na wielu płaszczyznach. Ilość strat była potężna w zasadzie w każdej formacji poza środkiem obrony.

Bywały mecze które nam zawaliła jedna interwencja, albo fatalny dzień jednego zawodnika (no Colley kiedyś z ŁKS) tutaj mieliśmy bezbramkowy remis w którym główne pretensje należą się do ofensywy.

Sukiennicki się miota na boisku z ale dopiero co miotał się też Kutwa. Niech Jop myśli jak to poprzestawiać żeby zawodnicy lepiej się dostosowali do warunków boiskowych i zadań jakie mają do wykonania.

Tu nie chodzi o wynik, tylko grę. Problemem nie była ofensywa, tylko środek pola, a to potem wpływało na resztę. Ew. gol tylko zaciemniłby obraz meczu. Po prostu.

James zamiast rozgrywać cofał się na asekurację podczas gdy nasza tleniona gwiazda biegała bez sensu po całej szerokości boiska. Na dłuższą metę to się skończy jak u Moskala...

Skąd wiadomo że to Sukiennicki jest problemem (poza tym co widać na boisku)? Bo dopóki grał Carbo takiego chaosu nie było.

To nie jest przypadek że dwóch dziennikarzy na konferencji pomeczowej pytało o wpływ Sukiennickiego na wynik. Tu naprawdę nie na żadnej tajemnicy.

Patryko 05.11.2024 11:36

Sukiennicki nie jest winny tego remisu, cała drużyna zagrała słabo w ofensywie.

Postawię też śmiałą tezę, że gdyby nie dwa perfekcyjne stałe fragmenty, to mecz z Płockiem wyglądałby podobnie. Wczoraj jakaś przypadkowa bramka z wolnego też mogłaby zamazać obraz ogólnej nędzy w ataku.

Mamy dramat na skrzydłach. O ile w środku w optymalnym zestawieniu jest generalnie spokój, tak na skrzydłach jest dramatycznie.
Baena niby zrobił ostatnio parę punktów w kanadyjce, ale jego zagrania to na ogół jest albo pudło z dwóch metrów, albo strzał w przeciwnika, albo centra do nikogo.
Alfaro i jego pudła to też już praktycznie standard. Do tego jest czytelny dla obrońców, bo lewą nogą tylko się podpiera i ZAWSZE schodzi do prawej.
Kiss miewa przebłyski, ale to wszystko.
Duarte to nieporozumienie na chwilę obecną, nie powinno go tutaj w ogóle być.

Karherop 05.11.2024 11:46

Dziennikarze będą pytać o Sukiennickiego cały czas, bo mają po prostu o niego sraczkę (lepszego słowa nie znajdę) i tak, zrobili z niego gwiazdę co teraz przynosi wyłącznie nagatywne skutki.

Nie takie asy grały na pozycjach nr 6 i spotkania układały się inaczej, a mieliśmy takie asiory jak Plewka czy swego czasu Uryga za młodu.

Nie chce mi się dalej ciągnąć tego tematu. Tychy świetnie się na nas ustawiły i trzeba im to oddać. Z chęcią bym natomiast na pewno przejrzał statystyki strat, bo gorzej w tym sezonie mogłobyc tylko w Łodzi.

Kurz 05.11.2024 12:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638162)
Sukiennicki nie jest winny tego remisu, cała drużyna zagrała słabo w ofensywie.

Postawię też śmiałą tezę, że gdyby nie dwa perfekcyjne stałe fragmenty, to mecz z Płockiem wyglądałby podobnie. Wczoraj jakaś przypadkowa bramka z wolnego też mogłaby zamazać obraz ogólnej nędzy w ataku.

Mamy dramat na skrzydłach. O ile w środku w optymalnym zestawieniu jest generalnie spokój, tak na skrzydłach jest dramatycznie.
Baena niby zrobił ostatnio parę punktów w kanadyjce, ale jego zagrania to na ogół jest albo pudło z dwóch metrów, albo strzał w przeciwnika, albo centra do nikogo.
Alfaro i jego pudła to też już praktycznie standard. Do tego jest czytelny dla obrońców, bo lewą nogą tylko się podpiera i ZAWSZE schodzi do prawej.
Kiss miewa przebłyski, ale to wszystko.
Duarte to nieporozumienie na chwilę obecną, nie powinno go tutaj w ogóle być.

I będzie to tak wyglądało nadal. Nie ma powodu, dla którego miałoby być inaczej. Choćby dlatego, że jedynym istotnym transferem okazał się James, a inni po prostu są. Kwestią otwartą jest jedynie to z jaką średnią punktową skończy Wisła pod wodzą Jopa. 2 przegrane, 4 zwycięstwa i 1 remis na każdych kolejnych 7 spotkań brałbym w ciemno (choć nie za bardzo wierzę w średnią 2,16 do końca rozgrywek), bo i tak oznaczałoby to 64 punkty i w 2 poprzednich sezonach bezpośredni awans.

Patryko 05.11.2024 12:12

Zobaczymy co się wydarzy w zimowym okienku. Jeśli nie będzie transferów do klubu, to będę drżeć o baraże.

Na chwilę obecną potrzebujemy skrzydłowego, który z miejsca wskoczy do składu i będzie robić liczby (co ja bym dał za takiego Yeboaha w topce formy) i rasowej szóstki do harowania w odbiorze. Na więcej pewnie nie będzie nas stać, więc w obliczu niezłej gry Kutwy na stoperze, uzupełnienie składu na tej pozycji pomijam.

krysztal 05.11.2024 12:13

4 zwycięstwa remis i dwie porażki to średnia 1,86

Kurz 05.11.2024 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1638180)
4 zwycięstwa remis i dwie porażki to średnia 1,86

Tak. Tak. Chciałem to właśnie zmienić. Wywód nie ma sensu w związku z tym. Ogólnie nie ma już szansy na bezpośredni awans.

FraMat 05.11.2024 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638178)
Zobaczymy co się wydarzy w zimowym okienku. Jeśli nie będzie transferów do klubu, to będę drżeć o baraże.

Na chwilę obecną potrzebujemy skrzydłowego, który z miejsca wskoczy do składu i będzie robić liczby (co ja bym dał za takiego Yeboaha w topce formy) i rasowej szóstki do harowania w odbiorze. Na więcej pewnie nie będzie nas stać, więc w obliczu niezłej gry Kutwy na stoperze, uzupełnienie składu na tej pozycji pomijam.

Widzisz, jeszcze niedawno wszyscy wyklinali na Jarosława Reala, że zaniedbał wzmocnienie linii obrony.
Tymczasem wystarczyła lepsza forma i podniesienie umiejętności, plus trochę więcej doświadczenia kogoś, kogo już mamy - Kutwy, i nagle obrona jest dobrze obsadzona. Szok.

Może taką rasową szóstkę też już mamy tylko trzeba odważnie na nią postawić i pozwalać jej na zdobywanie doświadczenia?
Może skrzydłowy też gdzieś się pałęta na treningach tylko Jop czeka aż gość dojrzeje?

Tak, wiem - fantazjuję :D

Patryko 05.11.2024 12:22

Jakie dwie porażki? W lidze Jop ma staty 4-1-1, co daje średnią 2,17.

krysztal 05.11.2024 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1638182)
Tak. Tak. Chciałem to właśnie zmienić. Wywód nie ma sensu w związku z tym. Ogólnie nie ma już szansy na bezpośredni awans.

Nie no spokojnie,utrzymując obecną swoją średnią Jop może mieć szanse na bezpośredni awans z tym,że na ten moment sezon nie wygląda na typowo statystyczny.Goniący mogą mieć problem.Nam potrzebne są właśnie takie mini serie jakie wymieniłeś z jedną porażka na te 6-7 spotkań.Dlatego dziwi mnie ta sraczka chłodnych analityków.


Ps.Najsłabsi na boisku - Duarte,Baena.Przeciętny Rodado który wchodził w jakieś niepotrzebne dryblingi z kilkoma rywalami.Po jednej takiej stracie też było gorąco.Sukiennicki ma swoich hejterów wiec mu odpuszczę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:29.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl