Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   14. kolejka, Wisła Płock - Wisła Kraków, 27 października 2024, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11053)

emjot 29.10.2024 14:57

jakby ktoś nie zauważył to w SSW Sukiennicki grał jako def pom

pepe72 29.10.2024 15:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1637776)
jakby ktoś nie zauważył to w SSW Sukiennicki grał jako def pom

No właśnie wolfy zauważył i twierdzi, że w efekcie James dostał dwa żółtka.
Moim zdaniem pierwsze z głupoty ale Sukiennicki raczej gra do przodu niż broni.

emjot 29.10.2024 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637777)
No właśnie wolfy zauważył i twierdzi, że w efekcie James dostał dwa żółtka.
Moim zdaniem pierwsze z głupoty ale Sukiennicki raczej gra do przodu niż broni.

to co twierdzi wolfy....

co do meritum
jednak jest różnica między II a I ligą, to nie dziwne, że chłopak czasem się myli
taki Biedrzycki
ligi nie zmieniał, a ... gra jak gra

emjot 29.10.2024 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637763)
Matko, jak Wy się nie uczycie nigdy i niczego. Ile drużyn się z nami przełamało?

Musi wyjść najlepszy skład i zagrać ba 100%. Nie chcę znowu oglądać radości kilku pajaców na tym forum po porażce albo czytać że trener GKS-u rozpracował Wisłę :haha:

Jak Carbo nie może grać to oczywiście nie zagra, w innym wypadku musi wyjść najlepszy możliwy skład. W tym wypadku może to oznaczać Kutwę i Biedrzyckiego, bo akurat Uryga i Łasicki to nie są asy których obecność daje jakąś gigantyczną przewagę. Za to Carbo - tak.

Igbekeme dostał dwa żółtka bo musiał non stop asekurować Sukiennickiego, który jak na siebie zagrał dobrze, ale to nie poziom Marca. Ja wiem że psychofani już pisali że "to ten moment kiedy nasz młody superzdolny" itp. pierdoły, ale może jednak nie.

Za mecz z GKS jest dokładnie tyle samo punktów co za Petrochemię i Łęczną.

P.S. Ja nie zamiaru pieścić się z patologicznymi jednostkami które radośnie uaktywniają się tylko kiedy nie idzie. I nie jest to żadne ad personam tylko opis rzeczywistości. Wystarczy przeczytać Twórczość sorino czy sandomingo na tym forum (bo Jagul i Jaroo1 to prostsze przypadki, nie ważne o czym rozmowa - oni i tak piszą o Królewskim :> ).
To że tu płaczków i histeryków jest nadreprezentacja to zresztą inna broszka. Oj jaka ta Petrochemia mocna, pewnie nawet lepsza niż Termalika :rotfl: Banda nieciosanych drwali na kartoflisku, która aktualnie dobrze punktuje z innymi drwalami.
A brutalna prawda jest taka że jak nam mecz nie wyjdzie to punkty możemy stracić z każdym, ale nikt nie jest w tej lidze dla nas za mocny. Tutaj każdy może wygrać z każdym. Dorabianie do tego ideologii jest bez sensu.

zgadzam się z jednym
(to i tak duzo)
z Tychami musi zagrać podstawowy skład, bo punktów i tak dużo już uciekło
Carbo będzie zdrowy, niech gra
to samo Kiakos czy ktokolwiek inny

oglądnąłem cały mecz Tychów ze Zniczem, dżizas co za męka
są do rozwalcowania na miętko bo są beznadziejni, ale potrzeba maksymalnej koncentracji i podstawy w składzie
prezentów rozdawać nie ma co

pepe72 29.10.2024 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1637778)
to co twierdzi wolfy....

co do meritum
jednak jest różnica między II a I ligą, to nie dziwne, że chłopak czasem się myli
taki Biedrzycki
ligi nie zmieniał, a ... gra jak gra

Najpierw lecisz ad personam, a potem przyznajesz mu rację.

Tak, Sukiennicki jest młody i będzie robić błędy.
Tak, Sukiennicki wszedł "z drzwiami" początkiem sezonu.
Niestety również zaliczył spadek formy.

A co najważniejsze jest raczej graczem ofensywnym, a nie defensywnym. I dlatego jak defensywny Carbo zszedł z kontuzją to nasz środek gorzej bronił.

I nie wydaje mi się, że to jest największy problem w meczu z Tychami. A już najbardziej nie wydaje mi się, że należy wystawiać zawodnika z kontuzją. Mecz z Łęczną i Płockiem udowodnił, że lepiej wystawić zdrową "11" niż chorego Angela.
Inna sprawa, że czasami będzie to większe wyzwanie ale niech się Pan Trener Mariusz Jop wysili. W Płocku mu to całkiem fajnie wyszło. Zaś Tychy nie są aż tak wymagającym przeciwnikiem.

emjot 29.10.2024 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637780)
Najpierw lecisz ad personam, a potem przyznajesz mu rację.

Tak, Sukiennicki jest młody i będzie robić błędy.
Tak, Sukiennicki wszedł "z drzwiami" początkiem sezonu.
Niestety również zaliczył spadek formy.

A co najważniejsze jest raczej graczem ofensywnym, a nie defensywnym. I dlatego jak defensywny Carbo zszedł z kontuzją to nasz środek gorzej bronił.

I nie wydaje mi się, że to jest największy problem w meczu z Tychami. A już najbardziej nie wydaje mi się, że należy wystawiać zawodnika z kontuzją. Mecz z Łęczną i Płockiem udowodnił, że lepiej wystawić zdrową "11" niż chorego Angela.
Inna sprawa, że czasami będzie to większe wyzwanie ale niech się Pan Trener Mariusz Jop wysili. W Płocku mu to całkiem fajnie wyszło. Zaś Tychy nie są aż tak wymagającym przeciwnikiem.

ad wolfam jeśli już
i jakoś nie będę się bił w piersi

dlaczego?

to chyba jasne

co do przyznania racji to napisałem następny post na ten temat
dla ludzi którzy mają szare komórki jest to jednoznaczne że lepiej wystawić zdrowego grajka niż chorego

ps. w SSW Sukiennicki grał na def pomie
czy jest bardziej czy mniej ofesywny nie ma to znaczenia bo tam (to kluczowe słowo) dawał radę
tu być może (kluczowe słowa) da radę bardziej grając do przodu bo to potrafi (chyba lepiej) jednak - co jest swego rodzaju zaskoczeniem, że łatwiej grać do przodu w I lidze

Carbo niech gra
ale tylko jak będzie zdrowy chyba to jasno napisałem

wolfy 29.10.2024 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1637767)
Ja mam tylko nadzieję, że sztab podejmie optymalną decyzję w oparciu o opinię lekarzy.
Jeśli ma grać na blokadzie i sobie ten bark jeszcze bardziej uszkodzić, to według mnie powinien odpocząć.

Oczywiście. Były sugestie żeby "odpoczął". W domyśle pewnie żeby zwolnić miejsce naszej wunderwaffe - Sukiennickiemu :lol:
Jak zwykle.

@pepe72 - po pierwsze i najważniejsze - bardzo mocno lekceważysz GKS Tychy co świadczy o głupocie. Proponuję się przewietrzyć, a potem sprawdzić z kim straciliśmy punkty w tym sezonie.
Po drugie - Sukiennicki to defensywny pomocnik, do tego ze słabym podaniem, strzałem i bez dośrodkowania.
Po trzecie i najważniejsze - nie trenuje już Moskal, a Jop nie traktuje obrony lekceważąco. Jedno z drugim jest powiązane.
Dlatego zamiast nędznej podróbki ofensywnego piłkarza Sukiennicki może co nawyżej pograć jako przecinak. Zwłaszcza że nie ma nawet podejścia do Igbekeme w grze ofensywnej (defensywnej zresztą też).

Irytują mnie brednie o tym jaki to GKS jest mega słaby i żeby dawać grać pseudotalentom. Naprawdę szokują mnie tak kretyńskie teksty w trzecim sezonie pierwszej ligi. Jeśli Carbo będzie zdrowy - powinien grać. Sukiennicki to dwa poziomy niżej pod względem umiejętności.

@emjot - to co napisałeś o Tychach dotyczy niemal każdego w tej lidze. Zapewniam Cię że oni nas nie zlekceważą, więc lepiej żebyśmy my też zagrali na poważnie.

P.S. W ogóle to tutaj trzy czwarte piszących ma chyba chorobę afektywną dwubiegunową. Do niedzieli histeria o mocarnej Wiśle Płock która nas rozwalcuje jak dżdżownicę na mokrym asfalcie, od poniedziałku - pukniemy Tychy rezerwowymi bo to leszcze.
No ja .......ę...

emjot 29.10.2024 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637783)
Oczywiście. Były sugestie żeby "odpoczął". W domyśle pewnie żeby zwolnić miejsce naszej wunderwaffe - Sukiennickiemu :lol:
Jak zwykle.

@pepe72 - po pierwsze i najważniejsze - bardzo mocno lekceważysz GKS Tychy co świadczy o głupocie. Proponuję się przewietrzyć, a potem sprawdzić z kim straciliśmy punkty w tym sezonie.
Po drugie - Sukiennicki to defensywny pomocnik, do tego ze słabym podaniem, strzałem i bez dośrodkowania.
Po trzecie i najważniejsze - nie trenuje już Moskal, a Jop nie traktuje obrony lekceważąco. Jedno z drugim jest powiązane.
Dlatego zamiast nędznej podróbki ofensywnego piłkarza Sukiennicki może co nawyżej pograć jako przecinak. Zwłaszcza że nie ma nawet podejścia do Igbekeme w grze ofensywnej (defensywnej zresztą też).

Irytują mnie brednie o tym jaki to GKS jest mega słaby i żeby dawać grać pseudotalentom. Naprawdę szokują mnie tak kretyńskie teksty w trzecim sezonie pierwszej ligi. Jeśli Carbo będzie zdrowy - powinien grać. Sukiennicki to dwa poziomy niżej pod względem umiejętności.

@emjot - to co napisałeś o Tychach dotyczy niemal każdego w tej lidze. Zapewniam Cię że oni nas nie zlekceważą, więc lepiej żebyśmy my też zagrali na poważnie.

P.S. W ogóle to tutaj trzy czwarte piszących ma chyba chorobę afektywną dwubiegunową. Do niedzieli histeria o mocarnej Wiśle Płock która nas rozwalcuje jak dżdżownicę na mokrym asfalcie, od poniedziałku - pukniemy Tychy rezerwowymi bo to leszcze.
No ja .......ę...

ale to oczywiste, że nas nie zlekceważą
ważne jest to coby nasi sobie nie pomyśleli e to tylko jakieś tam Tychy SAMO SIĘ WYGRA

Markus 29.10.2024 19:20

Na Tychy Wisła musi wyjść maksymalnie zmobilizowana i w najsilniejszym możliwym składzie. Inaczej nic z tego nie będzie tak jak wielokrotnie wcześniej.

Niestety kibice o czym pisze Wolfy bardzo łatwo popadają ze skrajności w skrajność. Wystarczy jeden przyzwoity mecz Sukiennickiego, by odwoływać go mega talentem i wunderkindem. I jeden słabszy moment Carbo, by podważać jego możliwości i znaczenie dla zespołu. Nie dziwię się, że Wolfiego to wkurza i apeluje on o oprzytomnienie.

Osobiście wątpię, by Carbo był zdrowy na przyszły weekend - wtedy ta sprawa sama się rozwiąże, bo nikt nie wystawi kontuzjowanego piłkarza do składu. Jop idiotą nie jest. Przykre, że niektórzy wyraźnie życzyliby sobie, aby Carbo taką poważną kontuzję odniósł, bo wtedy częściej mogliby oglądać swojego mitycznego wunderkida w akcji. Jako dużo gorszy piłkarz musi on liczyć na takie okazje i absencje.

To samo widać też w przypadku Alfaro. Niektórzy są ewidentnie głusi na to, że Jop w swojej taktyce na lewe skrzydło potrzebuje zawodnika, który:
a) umie celnie dośrodkować (nawet jeśli tylko z prawej nogi po złamaniu akcji do środka)
b) myśli na boisku
c) potrafi utrzymać się przy piłce i wyjść z nią spod krycia
d) jest pracowity i aktywny w grze bez piłki
e) dobrze się ustawia, zarówno by zamknąć rywalom przestrzenie na wyprowadzenie akcji jak i by stworzyć kolegom możliwości podania, szczególnie po odbiorze w środkowej strefie
f) potrafi bronić, odbierać piłki i wydajnie pressować
g) wydajnie wspiera lewego obrońcę w defensywie. Na tyle skutecznie, że gdy gra, nie tracimy wielu bramek po akcjach tą stroną boiska rywali, ba, bardzo mało sytuacji bramkowych są oni w stanie tam stworzyć. A Mikulec czy Kiakos grają czasem bardzo ofensywnie.
h) umie podać prostopadle

Jop i tu wie co robi i nie bez powodu go regularnie wystawia. Alf ma fatalny strzał i obecnie na pewno nie jest w najwyższej formie, ale mimo to jest jedynym zawodnikiem z obecnej kadry Wisły, który jako skrajny pomocnik może wypełnić wszystkie powyższe punkty na murawie. Więc mnie nie dziwi, że gra i uważam to za słuszny, racjonalny wybór trenera. Poważne mankamenty ma również każdy inny możliwy kandydat na tą pozycję.

Karherop 29.10.2024 19:45

Ta cała dyskusja jest zbędna bo takie kontuzje jak ta Carbo nie leczy się w 7 dni. Dużo bardziej potrzebujemy Carbo w kolejnych meczach. Na teraz mamy kim go (przynajmniej w jakimś stopniu) zastąpić.

I nie mówię tu o żadnym lekceważeniu ale po prostu o ludziach którzy czekają na grę.

Choćby taki Dziedzic, zagrał w podstawie z Cercle na wyjedzie to Tychami ma pęknąć? Poza tą pozycją będzie grał cały podstawowy skład.

FraMat 29.10.2024 20:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637783)
@pepe72 - po pierwsze i najważniejsze - bardzo mocno lekceważysz GKS Tychy co świadczy o głupocie. Proponuję się przewietrzyć,[...].

Irytują mnie brednie o tym jaki to GKS jest mega słaby i żeby dawać grać pseudotalentom. Naprawdę szokują mnie tak kretyńskie teksty w trzecim sezonie pierwszej ligi.
[...]
P.S. W ogóle to tutaj trzy czwarte piszących ma chyba chorobę afektywną dwubiegunową. Do niedzieli histeria o mocarnej Wiśle Płock która nas rozwalcuje jak dżdżownicę na mokrym asfalcie, od poniedziałku - pukniemy Tychy rezerwowymi bo to leszcze.
No ja .......ę...

Kacie, wykonaj swój obowiązek
+1
  • Markus 10
  • s1mone 6
  • leszekpw 1
  • Jaroo1 10
  • wolfy 8
  • Levis88 1
  • Jagul 1
  • Drozd 4

pepe72 29.10.2024 22:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637786)
Na Tychy Wisła musi wyjść maksymalnie zmobilizowana i w najsilniejszym możliwym składzie. Inaczej nic z tego nie będzie tak jak wielokrotnie wcześniej.

Z tym nikt nie polemizuje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637786)
Niestety kibice o czym pisze Wolfy bardzo łatwo popadają ze skrajności w skrajność. Wystarczy jeden przyzwoity mecz Sukiennickiego, by odwoływać go mega talentem i wunderkindem. I jeden słabszy moment Carbo, by podważać jego możliwości i znaczenie dla zespołu. Nie dziwię się, że Wolfiego to wkurza i apeluje on o oprzytomnienie.

To już jest wasza projekcja. Wydaje mi się, że prędzej Kutwa pójdzie do środka niż Sukiennicki. Zwłaszcza, że wraca Uryga.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637786)
Osobiście wątpię, by Carbo był zdrowy na przyszły weekend - wtedy ta sprawa sama się rozwiąże, bo nikt nie wystawi kontuzjowanego piłkarza do składu. Jop idiotą nie jest. Przykre, że niektórzy wyraźnie życzyliby sobie, aby Carbo taką poważną kontuzję odniósł, bo wtedy częściej mogliby oglądać swojego mitycznego wunderkida w akcji. Jako dużo gorszy piłkarz musi on liczyć na takie okazje i absencje.

Pan Trener Mariusz Jop nie jest idiotą ale niestety w Łęcznej postawił na chorego Rodado, co skończyło się tak jak się skończyło.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637786)
To samo widać też w przypadku Alfaro. Niektórzy są ewidentnie głusi na to, że Jop w swojej taktyce na lewe skrzydło potrzebuje zawodnika, który:
a) umie celnie dośrodkować (nawet jeśli tylko z prawej nogi po złamaniu akcji do środka)
b) myśli na boisku
(...)h) umie podać prostopadle

i) nie trafił w (pustą) bramkę w Łęcznej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637786)
Jop i tu wie co robi i nie bez powodu go regularnie wystawia. Alf ma fatalny strzał i obecnie na pewno nie jest w najwyższej formie, ale mimo to jest jedynym zawodnikiem z obecnej kadry Wisły, który jako skrajny pomocnik może wypełnić wszystkie powyższe punkty na murawie. Więc mnie nie dziwi, że gra i uważam to za słuszny, racjonalny wybór trenera. Poważne mankamenty ma również każdy inny możliwy kandydat na tą pozycję.

I z tym się zgadzamy. Alfaro fatalnie strzela i dlatego przegraliśmy w Łęcznej.
Czy można było ustawić inaczej drużynę w Łęcznej? Pewnie tak ale nie dowiemy się czy bez Rodado pokonali byśmy Łęczną.
Czy był to duży błąd Pana Trenera Mariusza Jopa? Zobaczymy w maju 2025.

wolfy 30.10.2024 00:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1637789)
Ta cała dyskusja jest zbędna bo takie kontuzje jak ta Carbo nie leczy się w 7 dni. Dużo bardziej potrzebujemy Carbo w kolejnych meczach. Na teraz mamy kim go (przynajmniej w jakimś stopniu) zastąpić.

I nie mówię tu o żadnym lekceważeniu ale po prostu o ludziach którzy czekają na grę.

Choćby taki Dziedzic, zagrał w podstawie z Cercle na wyjedzie to Tychami ma pęknąć? Poza tą pozycją będzie grał cały podstawowy skład.

Ja .......ę, Dziedzic :rotfl: Może od razu Szywacza z rezerw ściągnijmy? :haha:

W dupie mam czy Dziedzic czeka na grę. Miał jedno wejście u Jopa, zrobił kretyńską niewymuszoną stratę, dostał o....... od Urygi i więcej nie wszedł.

Właśnie o czymś takim piszę. Za dobrze idzie widocznie bo zaczyna się dopominanie o czas gry dla miernot które w żaden sposób na to nie zasłużyły. To jest zawodowy zespół piłkarski a nie fundacja "Polsat dzieciom".

Jakie to forum jest przewidywalne...

P.S. Możesz mi wyjaśnić skąd w ogóle pomysł z Dziedzicem na defensywnej pomocy?

Jagul 30.10.2024 07:24

Ja bym postawił na "etatowego rezerwowego" za czasów Alfonsa z Kostaryki - Mariusza Kutwe.

Karherop 30.10.2024 08:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637797)
Ja .......ę, Dziedzic :rotfl: Może od razu Szywacza z rezerw ściągnijmy? :haha:
(...)
P.S. Możesz mi wyjaśnić skąd w ogóle pomysł z Dziedzicem na defensywnej pomocy?

Zamiast Dziedzica można wpisać Sukiennickiego czy Gogóła. Generalnie wolałbym Carbo, ale jak ma tylko pogłębić kontuzje to nawet nie ma tu z czym dyskutować.

Igbekeme cały sezon 23/24 rozegrał na pozycji nr 6. Dziedzic czy ktokolwiek inny może grać przed nim. I tak mecz z Tychami raczej będzie ciągłym oblężeniem twierdzy, gdzie zadania środka pola będą zgoła inne niż choćby z Płockiem.

Jedynie nie pasuje mi powrót Kutwy na DP, bo to nam zawęzi opcje kreacji.

Maine_Coon 30.10.2024 09:52

Dziedzic, Wiśniewski to nasza nadzieja na lepsze jutro

pepe72 30.10.2024 09:53

To był nasz skład na Płock:
Letkiewicz - Jaroch, Biedrzycki, Kutwa, Kiakos - Carbó, Igbekeme - Baena, Rodado (C), Alfaro - Zwoliński
Ławka rezerwowych: Chichkan, Duarte, Kiss, Sukiennicki, Dziedzic, Łasicki, Szot, Kuziemka, Skrobański

Zakładając, że Carbo i Łasicki nadal mają kontuzję, Jaroch się wykartkował, wracają Uryga i Mikulec.
Kogo wystawiasz do pomocy koło Jamesa? Dla ułatwienia podkreśliłem pomocników.

Vuko 30.10.2024 10:02

Alfaro do środka, Kiss na skrzydle.

Karherop 30.10.2024 10:05

@pepe72

A gdzie Cantoro? Sobolewski? Może chociaż Czarek Wilk? Przecież jest tyle lepszych opcji niż Dziedzic czy Sukiennicki.

Nie wymagaj logicznego myślenia, to czasem jest ponad możliwości niektórych użytkowników.

PS. Pora zaistnieć w rankingu Framata

pepe72 30.10.2024 10:12

Alfaro grywa z lewej, Baena i Kiss z prawej strony.

Vuko 30.10.2024 10:15

Dałbym Alfaro zamiast Carbo, do środka.

pepe72 30.10.2024 10:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vuko (Post 1637810)
Dałbym Alfaro zamiast Carbo, do środka.

I to może jest fajny pomysł. Tylko nie wiem czy Kiss albo Baena grali z lewej strony.
A zakładamy, że w Krakowie GKS Tychy postawi autobus w polu karnym więc trzeba będzie grać atak pozycyjny.

Karherop 30.10.2024 10:40

Ja zapamiętałem jeden mecz Alfaro w środku pola, gdy zastąpił Dudę w meczu z PBB po czerwonej kartce w 30 minucie - efekty był katastrofalny, 0 odbiorówz mało kontaktów z piłką. Być może cały zespół wtedy nie dojechał, ale takie przestawianie zawodników po pozycjach jest zawsze zachwianiem hierarchii..

leszekpw 30.10.2024 11:47

Kombinacja z Alfaro napewno lepszym pomysłem, niz beznadziejny Sukienkicki

FraMat 30.10.2024 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1637806)
@pepe72

A gdzie Cantoro? Sobolewski? Może chociaż Czarek Wilk? Przecież jest tyle lepszych opcji niż Dziedzic czy Sukiennicki.

Nie wymagaj logicznego myślenia, to czasem jest ponad możliwości niektórych użytkowników.

PS. Pora zaistnieć w rankingu Framata

Nie oceniam tego jako ad personam czy hejt. Sformułowanie jest jak dla mnie OK

wolfy 30.10.2024 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637804)
To był nasz skład na Płock:
Letkiewicz - Jaroch, Biedrzycki, Kutwa, Kiakos - Carbó, Igbekeme - Baena, Rodado (C), Alfaro - Zwoliński
Ławka rezerwowych: Chichkan, Duarte, Kiss, Sukiennicki, Dziedzic, Łasicki, Szot, Kuziemka, Skrobański

Zakładając, że Carbo i Łasicki nadal mają kontuzję, Jaroch się wykartkował, wracają Uryga i Mikulec.
Kogo wystawiasz do pomocy koło Jamesa? Dla ułatwienia podkreśliłem pomocników.

Na środku może grać Alfaro, Duarte, Kutwa, Sukiennicki, MOŻE Gogół.

@Karherop - to jest ten problem że Ty w ogóle nie ogarniasz co się dzieje na boisku. Właśnie dlatego że Tychy będą grały konterkę MUSI być ktoś kto będzie pilki zbierał, nie mameja Dziedzic któremu się wydaje że jest inkarnacją Zideana, a nie jest nawet Mariuszem Kukiełką.

Dla Ciebie bez różnicy kto i jak gra, byle młodych nieudaczników napchać do składu. Tak jak niedawno jeszcze twierdziłeś że nie ma różnicy między Baeną a Starzyńskim i powinien grać ten drugi. W końcu też "czekał na grę".

A potem szok i niedowierzanie że punktów na koniec sezonu zabrakło. Wtedy wina Hiszpanów, nie forowanych przez Ciebie miernot.

Cymes 01.11.2024 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637770)
W Łęcznej zagrał chory Rodado i okazało się to dramatem bo padło rozegranie.

Nie to było najistotniejszę. Przypomnę, że według nieoficjalnych danych, bo niestety nie idzie tego sprawdzić, Rodado podobno nierzadko swoją pracą w pressingu wykręca największy przebieg w drużynie. Nie sądzę, że będąc w pełnej fizycznej dyspozycji puściłby bez krycia wchodzącego z głębi pola Bednarczyka, który strzelił nam bramkę. To oczywiście nie on był tu winowajcą, ale ilość pracy, którą wkłada w defensywną grę drużyny jako całości, podobnie jak w przypadku Alfaro jest trochę niedoceniana. Oczywiście jak jest zdrowy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1637772)
Cymes, no nic odkrywczego tutaj nie napisałeś. Każdy kto rozumie zasady gry w piłkę nożną wie, że odebranie piłki przeciwnikowi przed jego polem karnym jest lepsze niż odebranie jej na własnej połowie. Chodzi o to, że - jak potwierdza to obecny i przeszłe sezony, niezależnie od tego kogo mamy w kadrze - my nie jesteśmy w stanie w taki sposób funkcjonować na co dzień i grać tak w piłkę "długoterminowo" czyli kilka meczów z rzędu. Nie mówiąc o całym sezonie. U nas zawsze będzie to wyglądało tak, że wysoki pressing będzie przeplatany prostymi stratami w środku pola czy na skrzydle. Lepszy obrońca w linii defensywnej pozwoli nam natomiast na częstsze odebranie piłki przeciwnikowi jak już ją stracimy w środku pola. Ewentualnie mądrym ustawieniem się przetnie podanie przeciwnika albo chociaż nie zarobi głupiej żółtej albo jeszcze głupszej czerwonej kartki jakąś kuriozalną interwencją osłabiając zespół.

W naszym przypadku fundamentalne jest co innego. Zwróć czasem uwagę jak zagrywa lagę obrońca, który ma na to czas i taki, który jest pressowany. Pierwszy robi to często ze stojącej piłki, ma czas żeby podnieść głowę i zobaczyć jak przemieszczają się partnerzy, a następnie spróbować dokładnie przymierzyć. Drugi często musi uciekać do boku, nie ma czasu się rozejrzeć i najczęściej zagrywa dość niewygodną piłkę z reguły za długą, za krótką albo wyautowaną. Bardziej na uwolnienie niż próbując dograć do kogokolwiek, a skuteczność takich zagrań spada w zasadzie do zera.

Nas bezpośrednio dotyczy jeszcze inny bardziej szczególny przypadek. Zwłaszcza na wiosnę za Rudego grano przeciw nam bardzo prostym schematem. W przypadku odzyskania piłki w głębokiej defensywie wahadło/skrzydłowy/napastnik w ciemno startowali w określony sektor, a zawodnik z piłką w ciemno ją tam zagrywał. Przy wysokiej obronie i dużej ilości wolnego pola margines dokładności takiego zagrania robi się bardzo duży, a dodatkowo naturalna przewaga szybkości zawodników ofensywnych nad obrońcami jeszcze go powiększa. Dokładamy do tego fatalną asekurację przy ofensywnych asymetriach stosowanych przez Rudego, którą bezwzględnie wykorzystywali przeciwnicy wybierając sobie odpowiednie sektory i dostajemy drużynę, która w lidze traciła 1,86 bramki na mecz, a w 15 spotkaniach tylko raz zachowała czyste konto.

Jeśli widzisz u Jopa doskok 2-3 zawodników do gracza z odzyskaną piłką, to w pierwszej kolejności chodzi tu o wytracenie swego rodzaju momentu pędu akcji. Zawodnik z piłką przez 3-4 sekundy nie ma prawa wykonać progresywnego podania. Niech sobie zagra do tyłu, do boku. To nam nie przeszkadza. W międzyczasie wbiegający w ciemno na wolne pole ofensywni zawodnicy przeciwnika spalą akcję, natomiast reszta naszej drużyny ma chociaż małe okienko czasowe na fazę przejściową. Ewentualny odbiór to tylko wisienka na torcie. Kluczowe jest choć minimalne spowolnienie akcji przeciwnika, żebyśmy nie byli łapani z opuszczonymi spodenkami i wypiętą dupą. Choć tu też wchodzi pewien aspekt psychologiczny. Jeśli trener przeciwnika zaaplikuje swojemu zespołowi tradycyjny "wyjazd!" po odzyskaniu piłki, a spressowany zawodnik ją starci to sytuacja się odwraca i to przeciwnik jest łapany z wypięta dupą, więc pewnie niejeden się zastanowi nad stosowaniem tego prostego schematu, który świetnie działał na Wisłę z tegorocznej wiosny.

I bynajmniej nie twierdzę, że to jakieś futbolowe prawdy objawione. Wprost przeciwnie pisałem, że jeśli ktoś ogląda choć trochę europejskiej topki to są dla niego rzeczy oczywiste. Problem polega na tym, że sporo ludzi nie ogląda tu nic poza Wisłą, a później doszukuje się nieistniejących problemów, nie zauważając tych realnych, a jak zaczyna szukać ich przyczyn i rozwiązań to czasem już w ogóle robi się dziwnie.

Arkadiusz.Czerepach 02.11.2024 08:18

czyli jednak Hyballa miał racje

Markus 02.11.2024 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1637933)
czyli jednak Hyballa miał racje

Oczywiście że tak. Szkoda tylko, że nie miał innych metod działania i wdrażania bardzo odpowiedniej dla Wisły i polskiej ligi taktyki w życie. No i jego rozwiązania wymagały nieustannej pracy i ciągłego fizycznego wysiłku, który nie leży i nigdy nie leżał w naturze większości polskich piłkarzy. Ci wcześniej czy później musieli go za to pogonić, nawet gbyby był człowiekiem o gołębim sercu bez różnego rodzaju wyskoków. :evil:

Watts 02.11.2024 11:34

czy wysiłek leży w naturze piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego?

Markus 02.11.2024 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Watts (Post 1637942)
czy wysiłek leży w naturze piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego?

Patrząc po tym jak zawsze ciężko pracują na murawie tacy Rodado, Carbo, Alfaro, Baena czy Igbekeme, śmiało można powiedzieć, że z pewnością zaangażowanie i wysiłek bardziej leży w ich naturze niż w naturze jakiegokolwiek innego krajowego piłkarza naszego zespołu. :-D

Tak samo zwykle naturalna skłonność do funkcjonowania w reżimie większego wysiłku niż standard naszych krajowych kopaczy charakteryzuje większość piłkarzy z lig niemieckich, francuskich, włoskich, angielskich, holenderskich etc. Niekoniecznie Hiszpanów. W wielu krajach mamy tu znacznie wyższe standardy niż u nas.

wolfy 03.11.2024 13:02

Tak, Hybala miał rację.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:29.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl