![]() |
jakby ktoś nie zauważył to w SSW Sukiennicki grał jako def pom
|
Cytat:
Moim zdaniem pierwsze z głupoty ale Sukiennicki raczej gra do przodu niż broni. |
Cytat:
co do meritum jednak jest różnica między II a I ligą, to nie dziwne, że chłopak czasem się myli taki Biedrzycki ligi nie zmieniał, a ... gra jak gra |
Cytat:
(to i tak duzo) z Tychami musi zagrać podstawowy skład, bo punktów i tak dużo już uciekło Carbo będzie zdrowy, niech gra to samo Kiakos czy ktokolwiek inny oglądnąłem cały mecz Tychów ze Zniczem, dżizas co za męka są do rozwalcowania na miętko bo są beznadziejni, ale potrzeba maksymalnej koncentracji i podstawy w składzie prezentów rozdawać nie ma co |
Cytat:
Tak, Sukiennicki jest młody i będzie robić błędy. Tak, Sukiennicki wszedł "z drzwiami" początkiem sezonu. Niestety również zaliczył spadek formy. A co najważniejsze jest raczej graczem ofensywnym, a nie defensywnym. I dlatego jak defensywny Carbo zszedł z kontuzją to nasz środek gorzej bronił. I nie wydaje mi się, że to jest największy problem w meczu z Tychami. A już najbardziej nie wydaje mi się, że należy wystawiać zawodnika z kontuzją. Mecz z Łęczną i Płockiem udowodnił, że lepiej wystawić zdrową "11" niż chorego Angela. Inna sprawa, że czasami będzie to większe wyzwanie ale niech się Pan Trener Mariusz Jop wysili. W Płocku mu to całkiem fajnie wyszło. Zaś Tychy nie są aż tak wymagającym przeciwnikiem. |
Cytat:
i jakoś nie będę się bił w piersi dlaczego? to chyba jasne co do przyznania racji to napisałem następny post na ten temat dla ludzi którzy mają szare komórki jest to jednoznaczne że lepiej wystawić zdrowego grajka niż chorego ps. w SSW Sukiennicki grał na def pomie czy jest bardziej czy mniej ofesywny nie ma to znaczenia bo tam (to kluczowe słowo) dawał radę tu być może (kluczowe słowa) da radę bardziej grając do przodu bo to potrafi (chyba lepiej) jednak - co jest swego rodzaju zaskoczeniem, że łatwiej grać do przodu w I lidze Carbo niech gra ale tylko jak będzie zdrowy chyba to jasno napisałem |
Cytat:
Jak zwykle. @pepe72 - po pierwsze i najważniejsze - bardzo mocno lekceważysz GKS Tychy co świadczy o głupocie. Proponuję się przewietrzyć, a potem sprawdzić z kim straciliśmy punkty w tym sezonie. Po drugie - Sukiennicki to defensywny pomocnik, do tego ze słabym podaniem, strzałem i bez dośrodkowania. Po trzecie i najważniejsze - nie trenuje już Moskal, a Jop nie traktuje obrony lekceważąco. Jedno z drugim jest powiązane. Dlatego zamiast nędznej podróbki ofensywnego piłkarza Sukiennicki może co nawyżej pograć jako przecinak. Zwłaszcza że nie ma nawet podejścia do Igbekeme w grze ofensywnej (defensywnej zresztą też). Irytują mnie brednie o tym jaki to GKS jest mega słaby i żeby dawać grać pseudotalentom. Naprawdę szokują mnie tak kretyńskie teksty w trzecim sezonie pierwszej ligi. Jeśli Carbo będzie zdrowy - powinien grać. Sukiennicki to dwa poziomy niżej pod względem umiejętności. @emjot - to co napisałeś o Tychach dotyczy niemal każdego w tej lidze. Zapewniam Cię że oni nas nie zlekceważą, więc lepiej żebyśmy my też zagrali na poważnie. P.S. W ogóle to tutaj trzy czwarte piszących ma chyba chorobę afektywną dwubiegunową. Do niedzieli histeria o mocarnej Wiśle Płock która nas rozwalcuje jak dżdżownicę na mokrym asfalcie, od poniedziałku - pukniemy Tychy rezerwowymi bo to leszcze. No ja .......ę... |
Cytat:
ważne jest to coby nasi sobie nie pomyśleli e to tylko jakieś tam Tychy SAMO SIĘ WYGRA |
Na Tychy Wisła musi wyjść maksymalnie zmobilizowana i w najsilniejszym możliwym składzie. Inaczej nic z tego nie będzie tak jak wielokrotnie wcześniej.
Niestety kibice o czym pisze Wolfy bardzo łatwo popadają ze skrajności w skrajność. Wystarczy jeden przyzwoity mecz Sukiennickiego, by odwoływać go mega talentem i wunderkindem. I jeden słabszy moment Carbo, by podważać jego możliwości i znaczenie dla zespołu. Nie dziwię się, że Wolfiego to wkurza i apeluje on o oprzytomnienie. Osobiście wątpię, by Carbo był zdrowy na przyszły weekend - wtedy ta sprawa sama się rozwiąże, bo nikt nie wystawi kontuzjowanego piłkarza do składu. Jop idiotą nie jest. Przykre, że niektórzy wyraźnie życzyliby sobie, aby Carbo taką poważną kontuzję odniósł, bo wtedy częściej mogliby oglądać swojego mitycznego wunderkida w akcji. Jako dużo gorszy piłkarz musi on liczyć na takie okazje i absencje. To samo widać też w przypadku Alfaro. Niektórzy są ewidentnie głusi na to, że Jop w swojej taktyce na lewe skrzydło potrzebuje zawodnika, który: a) umie celnie dośrodkować (nawet jeśli tylko z prawej nogi po złamaniu akcji do środka) b) myśli na boisku c) potrafi utrzymać się przy piłce i wyjść z nią spod krycia d) jest pracowity i aktywny w grze bez piłki e) dobrze się ustawia, zarówno by zamknąć rywalom przestrzenie na wyprowadzenie akcji jak i by stworzyć kolegom możliwości podania, szczególnie po odbiorze w środkowej strefie f) potrafi bronić, odbierać piłki i wydajnie pressować g) wydajnie wspiera lewego obrońcę w defensywie. Na tyle skutecznie, że gdy gra, nie tracimy wielu bramek po akcjach tą stroną boiska rywali, ba, bardzo mało sytuacji bramkowych są oni w stanie tam stworzyć. A Mikulec czy Kiakos grają czasem bardzo ofensywnie. h) umie podać prostopadle Jop i tu wie co robi i nie bez powodu go regularnie wystawia. Alf ma fatalny strzał i obecnie na pewno nie jest w najwyższej formie, ale mimo to jest jedynym zawodnikiem z obecnej kadry Wisły, który jako skrajny pomocnik może wypełnić wszystkie powyższe punkty na murawie. Więc mnie nie dziwi, że gra i uważam to za słuszny, racjonalny wybór trenera. Poważne mankamenty ma również każdy inny możliwy kandydat na tą pozycję. |
Ta cała dyskusja jest zbędna bo takie kontuzje jak ta Carbo nie leczy się w 7 dni. Dużo bardziej potrzebujemy Carbo w kolejnych meczach. Na teraz mamy kim go (przynajmniej w jakimś stopniu) zastąpić.
I nie mówię tu o żadnym lekceważeniu ale po prostu o ludziach którzy czekają na grę. Choćby taki Dziedzic, zagrał w podstawie z Cercle na wyjedzie to Tychami ma pęknąć? Poza tą pozycją będzie grał cały podstawowy skład. |
Cytat:
+1
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czy można było ustawić inaczej drużynę w Łęcznej? Pewnie tak ale nie dowiemy się czy bez Rodado pokonali byśmy Łęczną. Czy był to duży błąd Pana Trenera Mariusza Jopa? Zobaczymy w maju 2025. |
Cytat:
W dupie mam czy Dziedzic czeka na grę. Miał jedno wejście u Jopa, zrobił kretyńską niewymuszoną stratę, dostał o....... od Urygi i więcej nie wszedł. Właśnie o czymś takim piszę. Za dobrze idzie widocznie bo zaczyna się dopominanie o czas gry dla miernot które w żaden sposób na to nie zasłużyły. To jest zawodowy zespół piłkarski a nie fundacja "Polsat dzieciom". Jakie to forum jest przewidywalne... P.S. Możesz mi wyjaśnić skąd w ogóle pomysł z Dziedzicem na defensywnej pomocy? |
Ja bym postawił na "etatowego rezerwowego" za czasów Alfonsa z Kostaryki - Mariusza Kutwe.
|
Cytat:
Igbekeme cały sezon 23/24 rozegrał na pozycji nr 6. Dziedzic czy ktokolwiek inny może grać przed nim. I tak mecz z Tychami raczej będzie ciągłym oblężeniem twierdzy, gdzie zadania środka pola będą zgoła inne niż choćby z Płockiem. Jedynie nie pasuje mi powrót Kutwy na DP, bo to nam zawęzi opcje kreacji. |
Dziedzic, Wiśniewski to nasza nadzieja na lepsze jutro
|
To był nasz skład na Płock:
Letkiewicz - Jaroch, Biedrzycki, Kutwa, Kiakos - Carbó, Igbekeme - Baena, Rodado (C), Alfaro - Zwoliński Ławka rezerwowych: Chichkan, Duarte, Kiss, Sukiennicki, Dziedzic, Łasicki, Szot, Kuziemka, Skrobański Zakładając, że Carbo i Łasicki nadal mają kontuzję, Jaroch się wykartkował, wracają Uryga i Mikulec. Kogo wystawiasz do pomocy koło Jamesa? Dla ułatwienia podkreśliłem pomocników. |
Alfaro do środka, Kiss na skrzydle.
|
@pepe72
A gdzie Cantoro? Sobolewski? Może chociaż Czarek Wilk? Przecież jest tyle lepszych opcji niż Dziedzic czy Sukiennicki. Nie wymagaj logicznego myślenia, to czasem jest ponad możliwości niektórych użytkowników. PS. Pora zaistnieć w rankingu Framata |
Alfaro grywa z lewej, Baena i Kiss z prawej strony.
|
Dałbym Alfaro zamiast Carbo, do środka.
|
Cytat:
A zakładamy, że w Krakowie GKS Tychy postawi autobus w polu karnym więc trzeba będzie grać atak pozycyjny. |
Ja zapamiętałem jeden mecz Alfaro w środku pola, gdy zastąpił Dudę w meczu z PBB po czerwonej kartce w 30 minucie - efekty był katastrofalny, 0 odbiorówz mało kontaktów z piłką. Być może cały zespół wtedy nie dojechał, ale takie przestawianie zawodników po pozycjach jest zawsze zachwianiem hierarchii..
|
Kombinacja z Alfaro napewno lepszym pomysłem, niz beznadziejny Sukienkicki
|
Cytat:
|
Cytat:
@Karherop - to jest ten problem że Ty w ogóle nie ogarniasz co się dzieje na boisku. Właśnie dlatego że Tychy będą grały konterkę MUSI być ktoś kto będzie pilki zbierał, nie mameja Dziedzic któremu się wydaje że jest inkarnacją Zideana, a nie jest nawet Mariuszem Kukiełką. Dla Ciebie bez różnicy kto i jak gra, byle młodych nieudaczników napchać do składu. Tak jak niedawno jeszcze twierdziłeś że nie ma różnicy między Baeną a Starzyńskim i powinien grać ten drugi. W końcu też "czekał na grę". A potem szok i niedowierzanie że punktów na koniec sezonu zabrakło. Wtedy wina Hiszpanów, nie forowanych przez Ciebie miernot. |
Cytat:
Cytat:
Nas bezpośrednio dotyczy jeszcze inny bardziej szczególny przypadek. Zwłaszcza na wiosnę za Rudego grano przeciw nam bardzo prostym schematem. W przypadku odzyskania piłki w głębokiej defensywie wahadło/skrzydłowy/napastnik w ciemno startowali w określony sektor, a zawodnik z piłką w ciemno ją tam zagrywał. Przy wysokiej obronie i dużej ilości wolnego pola margines dokładności takiego zagrania robi się bardzo duży, a dodatkowo naturalna przewaga szybkości zawodników ofensywnych nad obrońcami jeszcze go powiększa. Dokładamy do tego fatalną asekurację przy ofensywnych asymetriach stosowanych przez Rudego, którą bezwzględnie wykorzystywali przeciwnicy wybierając sobie odpowiednie sektory i dostajemy drużynę, która w lidze traciła 1,86 bramki na mecz, a w 15 spotkaniach tylko raz zachowała czyste konto. Jeśli widzisz u Jopa doskok 2-3 zawodników do gracza z odzyskaną piłką, to w pierwszej kolejności chodzi tu o wytracenie swego rodzaju momentu pędu akcji. Zawodnik z piłką przez 3-4 sekundy nie ma prawa wykonać progresywnego podania. Niech sobie zagra do tyłu, do boku. To nam nie przeszkadza. W międzyczasie wbiegający w ciemno na wolne pole ofensywni zawodnicy przeciwnika spalą akcję, natomiast reszta naszej drużyny ma chociaż małe okienko czasowe na fazę przejściową. Ewentualny odbiór to tylko wisienka na torcie. Kluczowe jest choć minimalne spowolnienie akcji przeciwnika, żebyśmy nie byli łapani z opuszczonymi spodenkami i wypiętą dupą. Choć tu też wchodzi pewien aspekt psychologiczny. Jeśli trener przeciwnika zaaplikuje swojemu zespołowi tradycyjny "wyjazd!" po odzyskaniu piłki, a spressowany zawodnik ją starci to sytuacja się odwraca i to przeciwnik jest łapany z wypięta dupą, więc pewnie niejeden się zastanowi nad stosowaniem tego prostego schematu, który świetnie działał na Wisłę z tegorocznej wiosny. I bynajmniej nie twierdzę, że to jakieś futbolowe prawdy objawione. Wprost przeciwnie pisałem, że jeśli ktoś ogląda choć trochę europejskiej topki to są dla niego rzeczy oczywiste. Problem polega na tym, że sporo ludzi nie ogląda tu nic poza Wisłą, a później doszukuje się nieistniejących problemów, nie zauważając tych realnych, a jak zaczyna szukać ich przyczyn i rozwiązań to czasem już w ogóle robi się dziwnie. |
czyli jednak Hyballa miał racje
|
Cytat:
|
czy wysiłek leży w naturze piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego?
|
Cytat:
Tak samo zwykle naturalna skłonność do funkcjonowania w reżimie większego wysiłku niż standard naszych krajowych kopaczy charakteryzuje większość piłkarzy z lig niemieckich, francuskich, włoskich, angielskich, holenderskich etc. Niekoniecznie Hiszpanów. W wielu krajach mamy tu znacznie wyższe standardy niż u nas. |
Tak, Hybala miał rację.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl