![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Do momentu zdobycia bramki przez Łeczna obstawiam że mecz nawet statystycznie był wyrównany. Jak na naszą dyspozycję wczoraj to remis byłby sukcesem. |
Cytat:
|
Problem jest taki, że przynajmniej w pierwszej połowie łęczna na nasze próby agresywnego odbioru w środku pola nie reagowała obsraną zbroją tylko szybkim doskokiem skutkujacym w rezultacie naszą stratą + szybkim wyprowadzeniem piłki do przodu. Szczególnie naszym prawym a ich lewym skrzydlem (Jaroch + Kiss), gdzie poszło kilka niemal identycznych sytuacji w ktorych przeciwnik mial autostradkę i tylko dzięki indolencji ofensywnej + raz obronie Letkiewicza nie stracilismy w taki sposib ze 3 goli.
Od 5-35 minuty przez taką grę łęcznej praktycznie nie istnieliśmy, zostaliśmy zdominowani, środek pola notował stratę za stratą, aż Letkiewicz zaczął grać długie piłki na Zwolaka. Obawiam się, że możemy być drużyną jednowymiarową którą będzie sie dało zdusić jednym prostym trikiem i ustawić spotkanie już na jego początki. Łęcznianie na pewno pokazali jak to się powinno robić, jeśli Misiura nie jest głupi to w Płocku zrobią to samo, z tą różnicą, że tam mają więcej jakości więc do szatni bedziemy pewnie schodzic juz z 2/3 bramkami. |
Cytat:
Łęczna nic nie grała, miała jedną sensowną sytuację przed babolem Jarocha, gdzie gol to była w 100% wina tego piłkarza. Nikt go nie naciskał, poprostu zagrał jak idiota. Drużyna grała wolniej, mniej agresywnie, pressing był bardzo słaby - praktycznie tylko Alfaro i Sukiennicki mocno cisnęli Łęczną. Choroba Rodado wiele tu tłumaczy. Zabrakło też impulsu z ławki - Jop za długo czekał ze znianami, zresztą - bez Baeny nie było komu wygrać pojedynku czy dograć Zwolińskiemu. Wbrew temu co niektórzy tworzą - nie mamy mocnej ławki. Jak nam wypadnie dwóch kluczowych zawodników (tutaj Rodado i Baena) a kilku innych jest zmęczonych - to musi się to odbić na jakości. Mimo wszystko mogliśmy i powinniśmy ten mecz wygrać. Łęczna była nędzna, bez konkretów z przodu - poza podarowaną przez nas bramką. A że boisko do dupy (raz o mało przez to nie stracili bramki jak się pilka pod ich polem karnym zatrzymała) a piłkarze z Łęcznej to żałośni pajace i symulanci - nic nowego. Kolejny gównoklubik próbujący nie grać w piłkę bo im to wybitnie nie wychodzi. Chociaż przyznam że ten cały cyrk z drugim bramkarzem był wyjątkowy. Czekałem jeszcze czy majtki będzie zmieniał. Mecz do zapomnienia. Zobaczymy jak to będzie wyglądać w następnych spotkaniach. Mam nadzieję że te same mendy które uaktywniły się teraz po porażce znowu na długo zamilkną, ew. będą przeżywały zwolnienie Krzoski. @Stelio - do przerwy Płock nam tylko dwie/trzy bramki wrzuci? Przegraliśmy, chwilo trwaj! |
Bez wymiany obrony (jeden wyjątek niezłej gry z Termalicą) nie będzoe awansu. Z takimi tuzami jak Uryga, Biedrzycki, Jaroch, szczególnie jak nie ma Colleya.
Ci którzy wierzą w awans to jacyś hura optymiści. Lepiej się miło rozczarować niż łudzić. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Lesiu, umiesz czytać ze zrozumieniem?
|
Cytat:
Cytat:
|
Jest kluczowy bo wchodząc robi różnicę w przeciwieństwie choćby do Sukiennickiego.
Kiss, Alfaro, Baena, Rodado, Carbo, Igbekeme. Na tym można budować dalej. |
Kluczowy to jest Rodado, może Igbekeme, a nie rezerwowy Baena. Hiszpan jest po prostu bardzo dobrym jokerem, zwłaszcza że posiada ponadprzeciętny szybkość i świetnie to widać na tle podmeczonego rywala. Tylko że wciąż mówimy o REZERWOWYM, więc nie przekonasz mnie, że można nazywać go KLUCZOWYM zawodnikiem.
|
Gdyby był kluczowym zawodnikiem, to by wychodził w 11. Jest jokerem - jeźdźcem bez głowy, który robi dużo wiatru i czasami coś z tego wychodzi.
|
Ok kluczowy wśród rezerwowych, może być?
|
niestety nie dane było mi obejrzeć meczu , pytanie co sie stało ?
nie zapieprzali ? |
Taaa kłóćcie się o semantykę. Czy kluczowy czy istotny, a może tylko ważny...
Istotą jest co innego. Musimy mieć dwa tryby gry w zależności od tego czy gramy u siebie czy na wyjeździe. Głównie ze względu na stan murawy w meczach wyjazdowych. Pieprzyć, że boisko jest takie samo dla obu drużyn może tylko totalny laik. Czy akcja dająca nam prowadzenie z Termaliką mogła by być rozegrana w Łęcznej? Odpowiedź jest oczywista. Więc nawet nie powinniśmy próbować tak grać, a próbowaliśmy. To jest duży błąd. Przez to Jaroch podarował Łęcznej bramkę, przez to James kilka razy stracił piłkę w środku. Jop musi wymyślić jakąś alternatywę, bo w Płocku będzie to samo. Piłką po ziemi nie pogramy. A co mniej zorientowani znowu będą pisać że gramy wolno i niechlujnie. Cytat:
Natomiast nie można powiedzieć, że nie zapieprzali, energia w miarę była tylko buksowaliśmy w błotku... |
Zrozumcie, taki Jaroch, Uryga, Biedrzycki, mogą nie mieć miejsca w pierwszym składzie w przypadku awansu.
No to nie możemy wszystkiego wygrywać, jeszcze przypadkiem zdarzy się awans i odcięcie od korytka. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Alfaro może i więcej ogarnia w defensywie ale jak dochodzi do sytuacji, że powinien dać z płuca ( dla niewtajemniczonych co nie grali w piłkę chociażby na poziomie klasy A i nie wąchali zapachu szatni chodzi o wzmożony wysiłek ) to gość już nie ma siły celnie podać bądź strzelić. Nic nam z takiego pressingu gościa.
|
Alfaro to byłby całkiem ciekawy boczny obrońca, ale tak jak przedmówca napisał. Jego zachowanie w sytuacjach gdy zachodzi "niebezpieczeństwo" zdobycia bramki jest fatalne.
Szkoda że Duarte prezentuje się tak przeciętnie. Albo to kwestia adaptacji do zespołu albo do ligi. To wręcz niemożliwe ze w ekstraklasie greckiej wyrabiał dwucyfrowki w kanadyjce a w 1 lidze nie ogarnia. Totalny chaos i niechlujność ma boisku. |
Cytat:
Tylko 2 pytania: za co i na kogo? |
Z graczami typu Uryga czy Jaroch, awans do Ekstraklasy będzie oznaczać rozpaczliwą walkę o utrzymanie.
Jeżeli Jaroch kopie się po czole w I lidze, to co będzie się z nim działo w Ekstraklasie, gdzie w każdym meczu będzie mieć do krycia zawodnika o klasę lepszego? W przypadku awansu do Ekstraklasy trzeba moim zdaniem wymienić minimum 4-5 najsłabszych zawodników obecnej pierwszej 11-tki. Na dzień dobry do odstrzału jest Jaroch, co najmniej jeden ze stoperów, mimo wszystko Mikulec, Alfaro. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Tyle że to oczywiście utopia, w naszych warunkach jeden reset goni drugi. |
Cytat:
|
Cytat:
Przy naszym poziomie sportowym nie ma to większego znaczenia, łamagi są zastępowane nowymi, natomiast prościej pozbyć się z drużyny balastu. |
Tak na chłodno, to można kilka przyczyn tej porażki wskazać.
1. Taktyka Łęcznej: agresywne krycie, szybki doskok w obronie, autobus przed polem karnym, granie na czas od pierwszych minut. 2. Tragiczne boisko w Łęcznej. 3. Zmęczenie części naszych zawodników oraz brak wartościowych zmienników. Te dodatkowe 8 meczów w pucharach lekko się odbija czkawką teraz. Rozgrywanie piłki bardzo niechlujne, mnóstwo niecelnych podań, brak gry z pierwszej piłki - to miks zmęczenia oraz fatalnej murawy. 4. Słaba personalnie obrona: brak środka obrony na sensownym poziomie, brak prawego obrońcy - to problemy o których wiedzą wszyscy poza naszym pionem sportowym. Problem w tym, że nie bardzo wiem jak można by było temu wszystkiemu zaradzić. |
1. nic szczególnego nie pokazali (oprócz grania na czas)
2. jak najbardziej 3. plus osłabienie po chorobie Rodado 4. z tą samą i gorszą personalnie obroną potrafiliśmy dać radę z lepszymi |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:00. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl