Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   9. kolejka, Wisła - Warta, 13 września 2024, 20:30 + zaległy ŁKS 17 września 19:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11035)

wolfy 14.09.2024 10:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1634445)
Ale jak my mamy zmienić koncepcję, kiedy rywal gra w ten sposób? Udawać słabszych? Zmienić nazwę i grać w przebraniu?

Owszem, średnia Moskala jest gorsza, ale drużyna gra lepiej niż za Rude. Wyniki Wisły w tym sezonie w lidze nie odzwierciedlają gry co nie jest niczym zaskakującym w tym losowym sporcie.

No tak. Zapomniałem. Wynik nie odzwierciedla gry.

Problem w tym, że gra polega na zdobyciu większej ilości goli niż przeciwnik.

wolfy 14.09.2024 10:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1634446)
Nie chcę gloryfikować Warty, ale wczoraj była po prostu sobą, drużyną, która potrafiła w ekstraklasie, jeśli miała dobry dzień, zabić każdy mecz i sprawić kłopoty nawet najsilniejszym rywalom... A może szczególnie im, bo kiedy miała coś sama konstruować przeciwko przeciwnikom ze swojej półki, zaczynały się problemy.

Problem Wisły w 2 ostatnich meczach to głównie skuteczność. Większe ryzyko, które zaczęliśmy z biegiem meczu podejmować i w związku z tym większe zagrożenie było efektem właśnie jej braku. Skuteczność byłaby problemem przy każdej taktyce, bo większość przeciwników, bez względu na możliwą wersję Wisły, grałaby z nami z nami tak, jak Warta i Kotwica. Jestem sobie, jednak, w stanie wyobrazić sytuację, bo przecież jej już doświadczyliśmy w przeszłości, że w meczach z drużynami jak Warta nie jesteśmy w stanie oddać celnego strzału na bramkę, ani chociażby stworzyć zalążka sytuacji. Pamiętasz jeszcze te spotkania?

Sytuacja z Rodado prowadzi do smutnej konsternacji, że wykonuje stałe fragmenty, bo jest najlepszy w tym aspekcie, a to już kamyczek do ogródka osób odpowiadających za transfery. Albo... Po prostu akurat strzelanie bramek po dośrodkowaniach z rzutów rożnych nie jest jego najmocniejszą stroną. I wtedy mamy do czynienia z realistycznym podejściem do tematu, a nie czyjąkolwiek kompromitacją.

Ridado strzelił u nas najwięcej goli głową i po rożnych w poprzednim sezonie. Taka jest rzeczywistość.

Moskal realizuje jakieś swoje odklejone wizje z wymiennością pozycji, co nie ma prawa działać w takim składzie osobowym.

Arked 14.09.2024 10:53

Postuluję od lat, że nie powinniśmy marnować czasu na celebrowanie rzutów różnych i innych stałych fragmentów tylko rozgrywać je szybko, po ziemi, najlepiej kiedy rywal nie zdążył się jeszcze ustawić. Marnujemy tylko czas i Rodado na ich wykonywanie, w dodatku ryzykujemy kontratak rywala, a to jedyne co większość nich potrafi z piłką przy nodze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634447)
Problem w tym, że gra polega na zdobyciu większej ilości goli niż przeciwnik.

Tak, wiem. Piłkarski terroryzm to ideologia większości klubów w Polsce. Byle jak, byle punktować. Potem ta nasza imitacja piłki wygląda jak wygląda, również na poziomie reprezentacji. Tym bardziej szkoda mi Wisły, bo to jeden z niewielu klubów, który próbuje sprawić, żeby to dało się oglądać. Niestety de facto jest to frajerstwo.

Drozd 14.09.2024 10:58

Ale co znaczy gra w ten sposób? Tak Kotwica jak Warta trzy razy przeszli połowę, oddali po 2 strzały, a robią na nas punkty, bo pod bramką przeciwnika jesteśmy niechlujni i zagubieni. Jak można 20 razy strzelać niecelnie. Problem jest w tym, że wszyscy patrzą na Rodado, zamiast się przyłożyć to strzelają byle strzelić, najczęściej na siłę, albo kombinują jak koń pod górę, co chciał zrobić Starzyńcki po podaniu na nos od Rodado, nie wykonał żadnego ruchu wyglądającego na próbę strzału, to samo Zwoliński po podaniu od Baeny. Zamiast strzelać to podskoczył w górę obunóż. W wielu sytuacjach zachowujemy się kuriozalnie.

Kurz 14.09.2024 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634448)
Ridado strzelił u nas najwięcej goli głową i po rożnych w poprzednim sezonie. Taka jest rzeczywistość.

Moskal realizuje jakieś swoje odklejone wizje z wymiennością pozycji, co nie ma prawa działać w takim składzie osobowym.

To znaczy ile? I w ilu meczach?

Przy takiej skuteczności, czytaj jakości strzeleckiej piłkarzy, nie ma prawa to działać w żadnym wariancie. Jeśli drużyna nie zacznie w sumie strzelać przynajmniej tyle co Angel nie zagramy w barażach.

Arked 14.09.2024 11:02

Nie licząc niewykorzystanych naprawdę dogodnych sytuacji, które mieliśmy szczególni z Kotwicą (np. sam na sam itd.) to zmasowana obrona zmusza nas do oddawania strzałów pod presją lub w desperacji z niedogodnych pozycji (strzały z dystansu, strzały pod dużym kątem, strzały z dużą ilością rywali między piłką i bramką). I efekt tego jest taki jaki obserwujemy.

Drozd 14.09.2024 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634447)
No tak. Zapomniałem. Wynik nie odzwierciedla gry.

Problem w tym, że gra polega na zdobyciu większej ilości goli niż przeciwnik.

Super, tylko na 10 meczów takich jak wczoraj to Warta wygra raz, może będą ze dwa remisy, a resztę wygra drużyna mająca z 15 sytuacji do zdobycia gola, czyli we wczorajszym meczu Wisła.


To że Kotwica i Warta miały furę szczęśćia nie znaczy, że powinniśmy się na ich grze wzorować.

Teraz ważne jest jak drużyna zareaguje we wtorek. :).

Kurz 14.09.2024 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634450)
Ale co znaczy gra w ten sposób? Tak Kotwica jak Warta trzy razy przeszli połowę, oddali po 2 strzały, a robią na nas punkty, bo pod bramką przeciwnika jesteśmy niechlujni i zagubieni. Jak można 20 razy strzelać niecelnie. Problem jest w tym, że wszyscy patrzą na Rodado, zamiast się przyłożyć to strzelają byle strzelić, najczęściej na siłę, albo kombinują jak koń pod górę, co chciał zrobić Starzyńcki po podaniu na nos od Rodado, nie wykonał żadnego ruchu wyglądającego na próbę strzału, to samo Zwoliński po podaniu od Baeny. Zamiast strzelać to podskoczył w górę obunóż. W wielu sytuacjach zachowujemy się kuriozalnie.

Według teorii Czesława Michniewicza nawet najbardziej chujowy zespół będzie miał w meczu z tobą przynajmniej jedną bramkową sytuację. Niezależnie od tego co zrobisz. I to się właśnie stało w spotkaniach z Kotwicą i Wartą. Reszta to nie niechlujność, tylko jakość piłkarska, a raczej jej brak, za którą w piłce płaci się grube pieniądze (jakościowi piłkarze są nie tylko skuteczniejsi, ale posyłają lepsze ostatnie podania, szukają lepszych rozwiązań itd.). Ogólnie wszyscy zawodnicy, którzy są obecnie w klubie, poza Roadado, strzelili łącznie w poprzednim sezonie 6 bramek (?). To przecież nie przypadek. W miejsce Sobczaka, Goku i Villara przyszli Zwoliński, Kiss, Duarte, Sukiennicki i na razie wygląda na to, że zamienił stryjek siekierkę na kijek. Jeśli nie okażą się skuteczniejsi, możemy już przygotowywać się do 4 sezonu w 1 lidze albo zacząć wszystko od zera po degradacji.

Witalis 14.09.2024 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wolfy
P.S. Na razie Moskal to może za Brzęczkiem, Sobolewskim i Rude laptopa nosić.


Jak na razie to Brzęczek, Sobolewski i Rude nie zdołali awansować do Ekstraklasy z I ligi (przy czym Brzęczek i z Wisłą, i z GKS Katowice), a Moskal zrobił to dwa razy z ŁKS. Tak że dezawuowanie go jako trenera, który nie nadaje się do I ligi w porównaniu z ww. jest trochę ryzykowne.

Kurz 14.09.2024 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634455)
Jak na razie to Brzęczek, Sobolewski i Rude nie zdołali awansować do Ekstraklasy z I ligi (przy czym Brzęczek i z Wisłą, i z GKS Katowice), a Moskal zrobił to dwa razy z ŁKS. Tak że dezawuowanie go jako trenera, który nie nadaje się do I ligi w porównaniu z ww. jest trochę ryzykowne.

Emocje robią swoje :) .

Witalis 14.09.2024 11:30

Ale Wolfy to chłodny analityk. Od niego wymagamy więcej.

Elefant 14.09.2024 11:32

Ale dajcie spokój Moskalowi. Może i popełnia błędy, ale gra tak jaki ma skład. Nie mamy linii defensywnej w ogóle. Jedynym skutecznym wariantem gry obronnej jest bezustanny atak, tak aby przeciwnik nie poważył się przekroczyć linii środkowej. Bo każde przejście tejże linii to okazja do bramkowego błędu. Naturalnym jest, że jak nie idzie z przodu to wciągamy przeciwnika na naszą połowę by rozrzedzić ich linię obronne. My nie możemy sobie na to pozwolić, bo pachnie to golem.

We wczorajszym meczu : trzy podania oldboya do bramkarza typu "mina", pozostawienie niekrytych zawodników w polu karnym, brak skasowania kontr, bo nasi obrońcy są wolni jak wozy z węglem itd, itd. Tylko słabości zawodników Warty zawdzięczamy, że było raz z tyłu. Jak przyjechały lepsze ekipy to była szóstka w plecy. Akcja z karnym zaczęła się od tego, że Jaroch nie nadążył za przeciwnikiem, a potem to było tylko gaszenie pożaru benzyną. Tuż przed tym jak panowie pograli w siatkówkę nasz kapitan stwarza pretekst do karnego odpychając zawodnika Warty.

My graliśmy to samo co Warta. Oni ustawili autobus i liczyli na szczęście. My atakowaliśmy i też liczyliśmy na szczęście (bo przecież z wyjątkiem Rodado nie na umiejętności). Kto strzeli pierwszy ten wygrywa. Z Kotwicą błysk geniuszu i szczęście Rodado uratowało nam remis.

Za obecny skład personalny odpowiada w głównej mierze Królewski. Za brak ambicji Błaszczykowski. Do nich kierujcie pretensje a nie do Moskala.

wolfy 14.09.2024 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634455)
Jak na razie to Brzęczek, Sobolewski i Rude nie zdołali awansować do Ekstraklasy z I ligi (przy czym Brzęczek i z Wisłą, i z GKS Katowice), a Moskal zrobił to dwa razy z ŁKS. Tak że dezawuowanie go jako trenera, który nie nadaje się do I ligi w porównaniu z ww. jest trochę ryzykowne.

Ja nie porównuje jak radzili sobie w ŁKS-ie tylko w Wiśle, co powinno być oczywiste dla każdego kto ma dwie szare komórki na krzyż. Na razie Moskal na tle pozostałych trenerów wygląda kompromitująco.

I sorry, ale Brzęczek czy Sobolewski w drugim sezonie lepszych składów nie mieli.

To że łódzkie powietrze w pierwszej lidze służy Moskalowi nie znaczy że nie popełnia on błędów w Wiśle.

Kurz 14.09.2024 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634459)
Ja nie porównuje jak radzili sobie w ŁKS-ie tylko w Wiśle, co powinno być oczywiste dla każdego kto ma dwie szare komórki na krzyż. Na razie Moskal na tle pozostałych trenerów wygląda kompromitująco.

I sorry, ale Brzęczek czy Sobolewski w drugim sezonie lepszych składów nie mieli.

To że łódzkie powietrze w pierwszej lidze służy Moskalowi nie znaczy że nie popełnia on błędów w Wiśle.

Żaden z nich nie łączył gry w europejskich pucharach z ligą. To nie są porównywalne sytuacje. Wiadomo było, że poniesiemy jakieś konsekwencje.

Brzęczek miał pewnie słabszy skład. Sobol w sezonie 2022/2023 najpewniej najmocniejszy w naszej pierwszoligowej karierze.

FraMat 14.09.2024 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1634419)
Moskal dalej jest tym samym trenerem jakim był przed laty. Dalej nie radzi sobie w Wiśle. Robi kuriozalne błędy w ustawieniu zespołu, taktyce i zarządzaniu meczem.

Widzę, że po wczorajszym meczu zaczął się pojazd po umiejętnościach trenerskich Moskala.

Proszę w związku z tym o podanie przykładów takich błędów:
- w ustawieniu zespołu - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o ustawieniu? i jego błędach?
- w taktyce - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o błędach w zastosowanej taktyce? Pojawił się jeden przykład Rodado, który jest egzekutorem rzutów rożnych zamiast skakać w polu karnym do centr. Pomijając absurdalność takiej propozycji czy nie lepiej jest, że w polu karnym przy rogach znajdują się Uryga i Biedrzycki a Starzyński i Rodado mają inne zadania? Proszę wiec o podanie błędów Moskala w zakresie taktyki oprócz, rzecz jasna, braku recyrkulacji piłki i asymetrycznego ustawienia. Czy powinniśmy taktycznie zamurować się we własnym polu karnym i liczyć na kontry? Zauważcie, że już dużo się zmieniło: na przykład wcześniej usiłowaliśmy wejść na siłę z piłka do bramki rywala grając nieskutecznie krótkimi piłkami w jego polu karnym; dzisiaj oddajemy strzały spoza pola karnego
-w zarządzaniu meczem - proszę o podanie przykładów możliwości lepszego zarządzania poza postawieniem na Urygę w roli napastnika, czego wczoraj w transmisji domagali się komentatorzy a po nich niektórzy fachowcy na forum. Czy chodzi o to, żeby zamiast Zwolińskiego wpuścić Mbappe, a zamiast Starzyńskiego wpuścić Dembele?

Pisanie okrągłych zdań o błędach trenera jest dosyć łatwe, proszę pójść dalej i opisać konkretnie błędy oraz znaleźć dla nich rozwiązanie.

Dla mnie drużyna gra tak, jak powinna: atakuje schowanego za podwójną gardę rywala zamiast stać na własnej połowie i wymienić podania typu "jak do ciebie, ty do mnie".
Podejmowane są próby dośrodkowań w pole karne, wchodzenia krótkimi podaniami w pole karne, dryblingów w polu karnym, strzałów spoza pola karnego.

Przy tym wszystkim brakuje umiejętności wykończenia akcji, lub po prostu zwykłego szczęścia, tak ze strony polskich jak i hiszpańskich piłkarzy.
Ale to już nie zalicza się do błędów meczowych trenera.

Drozd 14.09.2024 12:56

Pełna zgoda z postem powyżej, organizacja gry jest dużo lepsza, ryzyko kontry znacząco zminimalizowane, mimo przeciwnika stojącego w 11 na 20 metrze tworzymy dogodne okazje. Są one zróżnicowane, i strzały z daleka i wrzutki i piłki za plecy obrońców. Moim zdaniem za dużo nas stoi w piątce zwłaszcza przy rogach i po wybiciu nie ma kto zgarniać piłek przed polem karnym. Więcej powinniśmy grać na przebitkę, czy to na krótki słupek czy całkiem na wrzutkę w drugie tempo. Nie mamy warunków żeby wygrywać głowę w statycznej sytuacji.



Nie ma co na razie lamentować, wszyscy są wkurzeni. Z tych 6 meczów w pięciu straciliśmy punkty frajersko, ale gra wygląda dużo lepiej niż w zeszłym sezonie, nie można powiedzieć, że ktoś odpuszcza czy nie walczy. Zasadniczym problemem jest skuteczność, czyli spokój i wyrachowanie pod bramką przeciwnika. Potrzeba więcej cwaniactwa, strzału lżejszego ale celnego, pójścia na dobitkę. Uderzenia z daleka, po koźle, tłok w polu karnym to możliwość rykoszetu. Mam nadzieję że będziemy nad tym wszystkim pracować.


Co raz mniej jest zawodników, którzy nie mogą mieć do swojej postawy zastrzeżeń, oby wywołało to sportową złość i natchnęło wszystkich do jeszcze mocniejszej pracy na treningach i walki w meczach.

Wszystko co piękne rodzi się w bólach :).

Ogryzek 14.09.2024 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634462)
Pełna zgoda z postem powyżej, organizacja gry jest dużo lepsza, ryzyko kontry znacząco zminimalizowane, mimo przeciwnika stojącego w 11 na 20 metrze tworzymy dogodne okazje. Są one zróżnicowane, i strzały z daleka i wrzutki i piłki za plecy obrońców. Moim zdaniem za dużo nas stoi w piątce zwłaszcza przy rogach i po wybiciu nie ma kto zgarniać piłek przed polem karnym. Więcej powinniśmy grać na przebitkę, czy to na krótki słupek czy całkiem na wrzutkę w drugie tempo. Nie mamy warunków żeby wygrywać głowę w statycznej sytuacji.



Nie ma co na razie lamentować, wszyscy są wkurzeni. Z tych 6 meczów w pięciu straciliśmy punkty frajersko, ale gra wygląda dużo lepiej niż w zeszłym sezonie, nie można powiedzieć, że ktoś odpuszcza czy nie walczy. Zasadniczym problemem jest skuteczność, czyli spokój i wyrachowanie pod bramką przeciwnika. Potrzeba więcej cwaniactwa, strzału lżejszego ale celnego, pójścia na dobitkę. Uderzenia z daleka, po koźle, tłok w polu karnym to możliwość rykoszetu. Mam nadzieję że będziemy nad tym wszystkim pracować.


Co raz mniej jest zawodników, którzy nie mogą mieć do swojej postawy zastrzeżeń, oby wywołało to sportową złość i natchnęło wszystkich do jeszcze mocniejszej pracy na treningach i walki w meczach.

Wszystko co piękne rodzi się w bólach :).

Dobrze napisane.

wolfy 14.09.2024 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634462)
Wszystko co piękne rodzi się w bólach :).

Na przykład spadek z ligi?

Ogryzek 14.09.2024 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1634461)
Widzę, że po wczorajszym meczu zaczął się pojazd po umiejętnościach trenerskich Moskala.

Proszę w związku z tym o podanie przykładów takich błędów:
- w ustawieniu zespołu - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o ustawieniu? i jego błędach?
- w taktyce - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o błędach w zastosowanej taktyce? Pojawił się jeden przykład Rodado, który jest egzekutorem rzutów rożnych zamiast skakać w polu karnym do centr. Pomijając absurdalność takiej propozycji czy nie lepiej jest, że w polu karnym przy rogach znajdują się Uryga i Biedrzycki a Starzyński i Rodado mają inne zadania? Proszę wiec o podanie błędów Moskala w zakresie taktyki oprócz, rzecz jasna, braku recyrkulacji piłki i asymetrycznego ustawienia. Czy powinniśmy taktycznie zamurować się we własnym polu karnym i liczyć na kontry? Zauważcie, że już dużo się zmieniło: na przykład wcześniej usiłowaliśmy wejść na siłę z piłka do bramki rywala grając nieskutecznie krótkimi piłkami w jego polu karnym; dzisiaj oddajemy strzały spoza pola karnego
-w zarządzaniu meczem - proszę o podanie przykładów możliwości lepszego zarządzania poza postawieniem na Urygę w roli napastnika, czego wczoraj w transmisji domagali się komentatorzy a po nich niektórzy fachowcy na forum. Czy chodzi o to, żeby zamiast Zwolińskiego wpuścić Mbappe, a zamiast Starzyńskiego wpuścić Dembele?

Pisanie okrągłych zdań o błędach trenera jest dosyć łatwe, proszę pójść dalej i opisać konkretnie błędy oraz znaleźć dla nich rozwiązanie.

Dla mnie drużyna gra tak, jak powinna: atakuje schowanego za podwójną gardę rywala zamiast stać na własnej połowie i wymienić podania typu "jak do ciebie, ty do mnie".
Podejmowane są próby dośrodkowań w pole karne, wchodzenia krótkimi podaniami w pole karne, dryblingów w polu karnym, strzałów spoza pola karnego.

Przy tym wszystkim brakuje umiejętności wykończenia akcji, lub po prostu zwykłego szczęścia, tak ze strony polskich jak i hiszpańskich piłkarzy.
Ale to już nie zalicza się do błędów meczowych trenera.

Nienawistnicy i hejterzy zawsze znajdą powód do sączenia "swojego toksycznego jadu". Nie ma co się nimi przejmować.

Patryko 14.09.2024 13:52

My to piękno rodzimy w bólach trzeci rok. Zmieniamy trenerów, zawodników, koncepcje funkcjonowania klubu, tylko wyniki wciąż te same.

Jak myślisz Drozd ile czasu nam zostało? Rok, dwa? Zdajesz sobie sprawę, że w tym sezonie z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie manny z nieba w postaci 5 baniek za PP? Że w lecie przyszłego roku w miejsce odchodzących zawodników przyjdą kolejne Mikulce, które zagrzebią nas w I lidze na dobre? Że jak tak dalej będziemy grać przy R22, to frekwencja poleci na łeb?

Kurz 14.09.2024 14:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1634467)
My to piękno rodzimy w bólach trzeci rok. Zmieniamy trenerów, zawodników, koncepcje funkcjonowania klubu, tylko wyniki wciąż te same.

Jak myślisz Drozd ile czasu nam zostało? Rok, dwa? Zdajesz sobie sprawę, że w tym sezonie z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie manny z nieba w postaci 5 baniek za PP? Że w lecie przyszłego roku w miejsce odchodzących zawodników przyjdą kolejne Mikulce, które zagrzebią nas w I lidze na dobre? Że jak tak dalej będziemy grać przy R22, to frekwencja poleci na łeb?

Nie jestem Drozdem, ale moim zdaniem to ostatnie podejście. Wbrew pesymistycznym nastrojom udało się w bólach zbudować najlepszą kadrę od czasu 1 zaciągu Kiko i jeśli to nie wypali, trudno będzie to zrobić lepiej w naszej rzeczywistości organizacyjno-sportowo-finansowej. Dodatkowo raczej nie zatrzymamy Rodado. Na zmiany koncepcji gry, wymagającej również innych transferów, niż przeprowadzone, nie ma już czasu, a poza tym żadnej gwarancji, iż zrobimy to dobrze. Przykro mi to mówić, ale przechodzimy w obszary metafizyki i musimy wierzyć, że ktoś (albo kilku ktosiów) poza Angelem zacznie trafiać do siatki i to w miarę szybko.

Arked 14.09.2024 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1634461)
Dla mnie drużyna gra tak, jak powinna: atakuje schowanego za podwójną gardę rywala zamiast stać na własnej połowie i wymienić podania typu "jak do ciebie, ty do mnie".
Podejmowane są próby dośrodkowań w pole karne, wchodzenia krótkimi podaniami w pole karne, dryblingów w polu karnym, strzałów spoza pola karnego.

Dokładnie tak. Do większości aspektów gry ciężko mieć zarzuty. Jest lepiej niż za Sobolewskiego czy Rude.

Tak jak pisałem. Gra drużyny postrzegana jest przez pryzmat wyniku. Dochodzimy do takiego absurdu, że prezes po takim meczu musi się tłumaczyć przed kibicami (!?). Lodu na głowy.

Drozd 14.09.2024 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634464)
Na przykład spadek z ligi?

A co ma spadek z ligi wspólnego z pięknem?

Do spadku mamy daleko, choćby ze względu na zauważalną poprawę w grze i postawie na boisku. Jak dotąd wyniki są wybitnie nieadekwatne i tyle. Zwyczajnie, może być tylko lepiej.

Arkadiusz.Czerepach 14.09.2024 16:06

Hyballa OK , Gula .... , Brzeczek OK , Sobol .... , Rude OK, Moskal...

oto całe bingo trolla wolfiego , chce sie wam tracic czas na merytoryczne argumenty ?

FraMat 14.09.2024 16:16

Co tam jest zamiast trzech kropek?

Drozd 14.09.2024 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1634467)
My to piękno rodzimy w bólach trzeci rok. Zmieniamy trenerów, zawodników, koncepcje funkcjonowania klubu, tylko wyniki wciąż te same.

Jak myślisz Drozd ile czasu nam zostało? Rok, dwa? Zdajesz sobie sprawę, że w tym sezonie z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie manny z nieba w postaci 5 baniek za PP? Że w lecie przyszłego roku w miejsce odchodzących zawodników przyjdą kolejne Mikulce, które zagrzebią nas w I lidze na dobre? Że jak tak dalej będziemy grać przy R22, to frekwencja poleci na łeb?

Po pierwsze przez dwa poprzednie sezony tylko raz na wiosnę po hiszpańskim zaciągu widać było na boisku jakiś pomysł na grę. Cała reszta to była wielka improwizacja i zbieranina piłkarzyków, a nie drużyna. Teraz zaczyna tworzyć się zespół, jak wyleczy się jeszcze kilku, to pojawi się wreszcie jakaś rywalizacja o plac. Tworząc tyle okazji co wczoraj kiedy zacznie wpadać, a musi wreszcie zacząć to będziemy ładować po 3,4 bramki w meczu. To nam doda pewności i spokoju, a przez to skuteczności.

A co do frekwencji, najbardziej jej zagraża durne gadanie. Wczoraj wynik był do dupy, ale cały czas mógł się zmienić. Gdyby Zwolak nie zablokował strzału Carbo, a wcześniej dołożył nogę do wrzutki Baeny, to z kompromitacji w ostatnie 5 minut zrobiłby się niezwykle emocjonujący mecz. Czyli to czego oczekują kibice na stadionie. Oglądanie Wisły Moskala jest nieporównywalne do Wisły poprzedników. Jeżeli tak będziemy grać to kibiców nie zabraknie.

Arkadiusz.Czerepach 14.09.2024 16:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1634485)
Co tam jest zamiast trzech kropek?

chvj , ale mozna wpisać cokolwiek negatywnego

Drozd 14.09.2024 16:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1634482)
Dokładnie tak. Do większości aspektów gry ciężko mieć zarzuty. Jest lepiej niż za Sobolewskiego czy Rude.

Tak jak pisałem. Gra drużyny postrzegana jest przez pryzmat wyniku. Dochodzimy do takiego absurdu, że prezes po takim meczu musi się tłumaczyć przed kibicami (!?). Lodu na głowy.

Prezes poszedł świecić oczami za piłkarzy, którzy 20 razy nie trafili w bramkę. Mam nadzieję, że zaraz potem poszedł do szatni i przekazał piłkarzom wrażenia z trybun. Coś mi się wydaje, że wreszcie się kończy rodzinna atmosfera i zaczyna atmosfera sportowego wyniku. Czyli, jak dajesz dupy to nie jest miło. Prezes na trybunach, Moskal na konferencji też wziął winę na siebie. Zobaczymy jaka będzie reakcja drużyny.

Arkadiusz.Czerepach 14.09.2024 16:30

gdzie ten filmik z gniazda ?

tommiyacht 14.09.2024 16:36

https://x.com/carlossitto/status/183...jvQEG8C_w&s=19

https://x.com/majkeI1999/status/1834...Sbhyj6hqA&s=19

Drozd 14.09.2024 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1634460)
Żaden z nich nie łączył gry w europejskich pucharach z ligą. To nie są porównywalne sytuacje. Wiadomo było, że poniesiemy jakieś konsekwencje.

Brzęczek miał pewnie słabszy skład. Sobol w sezonie 2022/2023 najpewniej najmocniejszy w naszej pierwszoligowej karierze.

Brzęczk miał taki skład jaki sobie stworzył, mając do dyspozycji kasę z Ekstraklasy. Jego sytuacja była nieporównywalnie lepsza niż dzisiejsza.

Ten sezon jest pierwszym w którym zeszli z listy płac niektórzy nic niewnoszący piłkarze kontraktowani jeszcze za Brzęczka.

Kurz 14.09.2024 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634491)
Brzęczk miał taki skład jaki sobie stworzył, mając do dyspozycji kasę z Ekstraklasy. Jego sytuacja była nieporównywalnie lepsza niż dzisiejsza.

Ten sezon jest pierwszym w którym zeszli z listy płac niektórzy nic niewnoszący piłkarze kontraktowani jeszcze za Brzęczka.

Nie o tym był mój wtręt. Oceniam jedynie siłę kadry. Po zakontraktowaniu Muli, Villara, Juncy i Jamesa, zbudowaliśmy najsilniejszą wersję pierwszoligowej Wisły, przynajmniej do teraz. Możliwości czy też kompetencje Brzęczka to temat na inną dyskusję, która dzisiaj nie ma głębszego sensu.

Witalis 14.09.2024 18:25

Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Karherop 14.09.2024 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634495)
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Można to tak skrótowo określić.

Na ten moment mam deja vu z sezonem spadkowym, gdy wszystkie nieszczęścia na nas spadały. Przecież my w ostatnich 10 spotkaniach 1 ligi wygraliśmy 1. To jest szok i niedowierzanie.

Zespół musi spotkać jakas terapia szokowa. Nie mam pomysłu jaka, po prostu każdy z tych piłkarzy musi zrozumieć o co i po co gra w Wiśle.

Patryko 14.09.2024 19:31

Dużym problemem jest też u nas brak rywalizacji w obronie. Mikulec i Jaroch mogą grać pytę, a i tak mają pewny plac w następnym meczu. Nie sprzyja to wypruwaniu sobie żył w każdym spotkaniu. Brak transferu ŚO przemilczę, bo to i tak się prędzej czy później skończy katastrofą.

Kolejną sprawą są długości kontraktów. Im dalej w las, tym więcej graczy z kontraktami do czerwca 2025 będzie grać na alibi, dokładnie jak Villar pod koniec zeszłego sezonu, gdzie nawet nie udawał, że się stara (a przede wszystkim dbał o własne nogi, żeby go ktoś nie połamał).

doktor granat 14.09.2024 19:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634495)
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Warunki do gry były z minuty na minuty trudniejsze, wiadomo było, że w tej ulewie i na coraz bardziej nasiąkniętej murawie będzie coraz trudniej dominować i strzelać gole.
Może z ŁKS-em trafią tyle razy ile będzie potrzeba do bramki zamiast w słupek albo trybuny. Albo z Chrobrym i wtedy karta się odwróci. Oby.

Markus 14.09.2024 19:59

Moskal popełnia coraz więcej błędów, więc o nich piszę (np. znów powtórzył ustawienie prawej strony z meczu z Kotwicą, które już wtedy kompletnie nie funkcjonowało). Nadal życzę mu, aby w końcu wyciągnął z nich wnioski i pokazał, że jest lepszym trenerem niż tych kilku których mieliśmy w ostatnich latach. Ciągle ma na to szansę, nadal trzymam za to kciuki. :-D

Na razie ich jednak nie wyciąga i nie jest elastyczny. Z Wartą nie dał rady. Powielił wszystkie błędy z meczu z Kotwicą: w ustawieniu, wspomniane zestawienie prawej strony (liczenie, że Starzyński nagle nauczy się dobrze dośrodkowywać, udanie współpracować z Jarochem i gubić krycie jest mało poważne), Sukiennicki jako ofensywny pomocnik, sztywne trzymanie się systemu 1-4-2-3-1 (możliwe rozwiązanie zmienić je, co wiosną pozwalało czasem na odrobienie strat i zdezorganizowanie obrony rywali :-D), w taktyce oddelegowanie Rodado do SFG na taki mecz, za mało rozciągania gry (możliwe rozwiązanie: szersze ustawienie skrajnych pomocników, którzy tutaj schodzili do środka niby mając robić miejsce bocznym obrońcom, którzy jednak kompletnie nie umieją dokładnie dośrodkować - Moskal o tym dalej nie wie?), brak zespołowych reakcji w grze bez piłki i ataku pozycyjnym (np. często brakowało piłkarzy atakujących krótki słupek, czy zabierających rywali wejściem ze środka pola etc.), złe zmiany, zły dobór zawodników do podstawowej jedenastki (ktoś go zmusił do gry od początku Duarte, Sukiennickim i Starzyńskim zamiast np. Baeną, Dziedzicem i Alfaro?), brak reagowania na sytuację na boisku (czyli np. właśnie wprowadzenie zmian w ustawieniu i taktyce, przesunięcie stopera do ataku w końcówce) itd.

Wszystko bardzo konkretne sprawy.

Fra Mat próbuje stworzyć wrażenie, że Moskal nie popełnił konkretnych błędów i w ogóle mówienie o nich to tylko puste gadanie, bo trener wszystko zrobił odpowiednio, tj. "drużyna gra tak, jak powinna" :rotfl: (deja vu jego bronienia Sobolewskiego :evil: ) . Wszystko było okej, tylko wynik się nie zgadza :lol: Czyli już wiadomo, że Wisła dalej powinna grać bez prawej strony, bez korekty ustawienia, bez właściwego reagowania na sytuację na boisku, bez taktyki umożliwiającej wreszcie skutecznie rozbijanie autobusu dopasowanej do możliwości poszczególnych piłkarzy, bez podań przeszywających lub dośrodkowań, bez wpuszczenia innych zawodników niż zostali wpuszczeni... Trener przecież nie odpowiada za to, że w jego drużynie biegają zawodnicy, którzy nie potrafią celnie strzelić i oni są wyznaczeni do finalizacji akcji, bo najlepszy napastnik ma akurat inne zadania... :evil: Beznadziejnie przygotowany do gry Zwoliński czy Duarte też sami się wpuścili na boisko, trener nie miał z tym nic wspólnego, On wszystko zrobił tak jak powinien. :evil:

Nie zrobił. Mam nadzieję, że z ŁKS wyciągnie w końcu wnioski ze swoich błędów i drużyna wreszcie wygra.

Drozd 14.09.2024 20:36

Nie ma żadnej gwarancji, że Baena Alfaro i Dziedzic byliby lepszym rozwiązaniem. W pierwszej połowie prawa strona nie wyglądała wcale źle. Starzyński zagrał Rodado dobrą piłkę na głowę, sam ładnie wyszedł za plecy tylko spieprzył wykończenie. Najgorszy był Sukiennicki, plątał się bez celu, nie umiał znaleźć sobie miejsca, jak dostawał piłkę to idiotycznie ją wstrzymywał, macał, poprawiał burząc tempo akcji. Oddał niezły strzał, ale w środek bramki. W pierwszej połowie Warta nie istniała, więc mówienie o błędach trenera jest nieporozumieniem moim zdaniem. Jedyna błędy to brak skuteczności, a to już tylko pośrednio wina trenera.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1634498)
Można to tak skrótowo określić.

Na ten moment mam deja vu z sezonem spadkowym, gdy wszystkie nieszczęścia na nas spadały. Przecież my w ostatnich 10 spotkaniach 1 ligi wygraliśmy 1. To jest szok i niedowierzanie.

Zespół musi spotkać jakas terapia szokowa. Nie mam pomysłu jaka, po prostu każdy z tych piłkarzy musi zrozumieć o co i po co gra w Wiśle.

Ale w sezonie spadkowym graliśmy totalną bryndzę, od przegranej z Rakowem u siebie grając w przewadze to była równia pochyła. Najlepszym strzelcem był stoper.

Teraz gramy lepiej niż wzeszłym sezonie tylko marnujemy sytuacje i to nam podcina skrzydła. Przyzwyczailiśmy się, że Rodado załatwi strzelanie bramek, ale tak to nie działa.

Witalis 14.09.2024 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat
Warunki do gry były z minuty na minuty trudniejsze, wiadomo było, że w tej ulewie i na coraz bardziej nasiąkniętej murawie będzie coraz trudniej dominować i strzelać gole.

A to też prawda. Gdyby ten mecz nie był zwieńczeniem serii kuriozalnych porażek albo nie przydarzył się Moskalowi, pisaliby, że w tych szalonych warunkach każdy wynik był możliwy.

Karherop 14.09.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634507)

Ale w sezonie spadkowym graliśmy totalną bryndzę, od przegranej z Rakowem u siebie grając w przewadze to była równia pochyła. Najlepszym strzelcem był stoper.

Teraz gramy lepiej niż wzeszłym sezonie tylko marnujemy sytuacje i to nam podcina skrzydła. Przyzwyczailiśmy się, że Rodado załatwi strzelanie bramek, ale tak to nie działa.

Nie no tam były też na boisku kuriozalne sceny, często mimo naszej ogromnej dominacji. Manu czy jak mu tam było obilal słupki i poprzeczki, bodaj raz 3 razy w jednym meczu. Ze Śląskiem na wyjedzie to tam chyba z 5 setek zmarnowaliśmy w 1 połowie. Prowadząc 2-0 z Radomniakiem w 5 minut straciliśmy 3 bramki. Nawet ten debiut za Brzeczka nie był tragiczny ale graliśmy z kaleką Cisse na skrzydle. Czy ten słynny mecz z Lechem i nieuznana bramka Colleya. Skvarka jak grał za Guli na kierownicy to był największym parodysta na ŚPO jakiego pamiętam (wiele setek sam na sam koncertowo spartolone). Frydrych dwa czerwa z rzędu to już totalne deja vu tego czy tamtego sezonu.

Jednym słowem, ktoś na nas rzucił klątwę i nie wiem kiedy się pozbieramy. Na pewno po wygrzebaniu z 1 ligi będzie co najmniej 3 wzięte na żądanie... Kiedykolwiek to będzie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl